Racjonalista - Strona głównaDo treści
samochód na wodę

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
03-02-2015 23:56ZbyszekzWarszawy (299 punktów)samochód na wodę
Ocena -2 na 2
Nie potrafię zrozumieć co się dzieje z patentami dla silników na "wodę". Dlaczego nikt nie podejmuje się produkcji takich silników czy pieców zasilanych w 20 % paliwami opartymi na węglowodorach oraz w 80% na wodzie. Patent dostępny jest bezpłatnie u wynalazcy, pana Jana Mariana Gulak .

Z analizy wynika, że *proces spalania przebiega w trzech etapach. W pierwszym z masy organicznej powstaje tlenek węgla (C + 1/2 O2 = CO), który w drugim etapie jest spalany do dwutlenku węgla (CO + 1/2 O2 = CO2). Na tym etapie zachodzi najważniejsza reakcja rozkład wody zawartej w paliwie (a właściwie już pary wodnej) na wodór i tlen. Powstały wodór spala się w trzecim etapie, wytwarzając bardzo wysoką temperaturę - do 1600°C. " (darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/ekoauto/woda.html)

Wykorzystanie do reakcji spalania wody, prowadzi do znacznych oszczędności paliw węglowodorowych,tj. takich jak gaz, olej napędowy, benzyna . "Rozwiązanie z podawaniem wody było stosowane m.in. w niektórych niemieckich i amerykańskich samolotach z II WŚ. Instalacja wtrysku wody w samolotach (silniki benzynowe) była stosowana w celu gwałtownego, chwilowego podniesienia mocy silnika np. podczas walki ... Działało to jak dzisiejsze instalacje NITRO lub NOS" . Technologia pracy wydaje się być łatwą do wykorzyystania we współczesnych samochodach lecz nikt tego fabrycznie nie instaluje w pojazdach ... dlaczego ?

Równie zagadkowe wydają się losy napędu bardziej zaawansowanego samochodu elektrycznego QUANT na wodę morską. "Zamiast tradycyjnych akumulatorów wykorzystano w nim technologię "flow battery", czyli baterii przepływowych. Są one zbudowane z dwóch zbiorników, z których każdy zawiera płyn będący nośnikiem specjalnych nanocząsteczek ... na zasadzie wymiany jonów, powstaje prąd. Co ciekawe, bateria QUANT-a korzysta z wody morskiej jako nośnika energii. Zaletą tej technologii jest to, że baterię można nie tylko tradycyjnie ładować, ale też "tankować". Wystarczy wymiana zubożonego płynu na nowy, by znów mieć zapas energii elektrycznej". (moto.wp.pl(*)0,wiadomosc.html?ticaid=114476)

Niemiecki producent nanoFLOWCELL zapowiadał drogowe testy QUANT-a w Europie , gdyż TUV wydał dla auta tablice rejestracyjne. Podobno samochód niebawem będzie można ujrzeć na europejskich ulicach lecz jakoś dziwnie od tamtej pory (wrzesień 2014r.) nic o nim nie słychać. Do badań nad technologią baterii przepływowych zaangażowane są najpotężniejsze ośrodki naukowe, m.in. amerykański MIT a jedyne co znalazłem w dostępnych źródłach to informacja o prowadzonych badaniach nad zastosowaniem wody morskiej dla napędu okrętów wojennych US Army.

Informacja taka przesądza moim zdaniem o dalszych losach tego wynalazku, podobnie jak wiele wcześniejszych patentów nie ujrzy on światła dziennego ze względu na Bezpieczeństwo Narodowe. Wynalazek stanie się na długo tajemnicą a my tych samochodów nie zobaczymy jeszcze przez dziesiątki lat , a szkoda bo przewidziana moc samochodu QUANT to 644 KM z czterech silników elektrychnych po 227 KM na każde koło. " Największe wrażenie robić miał jednak maksymalny moment obrotowy oddawany do dyspozycji kierowcy. Każdy z silników oferuje 2899 Nm, co łącznie daje blisko 11,6 tys. Nm. Dla kierowców współczesnych samochodów są to wartości wręcz niewyobrażalne.

A może ktoś z Was natknął się na opis dalszych losów tego wynalazku i samochodu QUANT ?

(3luty2015-ZbyszekzWarszawy)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 Dalej..
Aleksander Głowacki (1725 punktów)Odp: samochód na wodę
Ten samochód to najzwyklejszy samochód elektryczny-dość mocno podrasowany ale podobne cuda już od dawna jeżdżą np.: www.youtube.com/watch?v=apoeGMWF17c.
Jedyną innowacją żeby nie powiedzieć przełomem zdaje się być bateria; bo jak powszechnie wiadomo jedyną wada która ogranicza zastosowanie silnika elektrycznego w samochodzie jest właśnie zasięg (czytaj ładowanie/pojemność akumulatorów).
Mam jednak wrażenie że to wcale nie jest takie proste jak się wydaje - bateria zawiera "płyn będący nośnikiem specjalnych nanocząsteczek" - i jak to zawsze bywa diabeł tkwi w szczegółach. Co to za nanocząstki, skąd się biorą co najważniejsze ile kosztuje ich produkcja? Na ile ta technologia jest dopracowana i gotowa do seryjnej produkcji? Woda morska jest oczywiście dostępna na pęczki ale te "nanocząstki" to pewnie już nie.
Póki co jest to ciekawe ale nie uważam aby była to cudowna technologia "free energy" którą sobie każdy może w garażu zbudować.

#2
04-02-2015 10:40
 Ocena 6 na 8
setarkos (10757 punktów)Odp: samochód na wodę
>.. Na tym etapie zachodzi najważniejsza reakcja rozkład wody zawartej w paliwie (a
>właściwie już pary wodnej) na wodór i tlen.

Wg podanego przez Ciebie linku (a i w myśl praw fizyki) to nieprawda Cytat:

Wg kilku artykułów prasowych jak i domysłów samego eksperymentatora w cylindrze niby miał następować proces rozbicia pary wodnej na tlen i wodór, podawano też mocno zawyżone procentowe wartości wody w stosunku do paliwa. Jednak eksperymenty z użyciem wody w silnikach spalinowych był robione już znacznie wcześniej i nie jest to nowy pomysł. Nie ma tu rozkładu wody na wodór i tlen, ale mimo to istnieje możliwość oszczędzenia paliwa i zastąpienie go w części wodą.
(..) Woda pełni tu rolę jakby "wypełniacza", coś jakby połączyć silnik spalinowy i parowy - woda zmieniając swój stan na parę absorbowała energię oddając ją podczas suwu pracy, co pozwalało na zwiększenie stopnia sprężania bez wzrostu strat i bez spalania stukowego - większa kompresja, większe ciśnienie i w rezultacie większa moc. Podtlenek azotu w instalacjach NITRO NOS rozkłada się na tlen i azot, z tym, że następuje to przy udziale bardzo małej porcji energii, woda natomiast wiąże ogromną jej ilość i "trudno" ją rozłożyć, podobnie jak dwutlenek węgla, tak więc nie ma tu rozkładu pary na wodór i tlen.

Jednak zamiast zwiększać do maksimum moc, można ją utrzymać na normalnym poziomie, a zmniejszyć ilość podawanego paliwa jednocześnie wtryskując wodę celem uzyskania tej samej mocy, co przy większych dawkach paliwa. Do tego można zamienić wodę w parę wykorzystując ciepło spalin z kolektora wydechowego, które i tak by uleciały w powietrze.
.

#3
04-02-2015 10:56
 Ocena 7 na 9
Appenzeller (3118 punktów)Odp: samochód na wodę
Delikatnie mówiąc, bzdury. Istnieje coś takiego, jak patent Gunnermana, też na wodę. Głupota tych rozwiązań opiera się na nieznajomości elementarnej termodynamiki, czyli próbach wykonywania perpetuum mobile. W tym przypadku woda JEST już produktem utleniania, bardzo trwałym, i jej rozkład na tlen i wodór wymaga nakładu energii co najmniej takiego, jaki później można odzyskać ze spalania wodoru. Nic tu nie pomogą katalizatory, ponieważ ułatwiają jedynie reakcję (polepszają to co najmniej). Krótko mówiąc, aby z wody uzyskać energię, należy tę energię przedtem włożyć, i to z nadwyżką. Amen.
I to jest powód, dla którego nie jeździmy na wodę, popiół, dwutlenek węgla etc.
Urzędy patentowe, w tym europejski (EPO), w zasadzie nie badają fizycznej sensowności patentowanego rozwiązania, ani nie wymagają od patentującego działającego modelu. Powody są dwa: szlachetny to ten, że jeśli wynalazca twierdzi, że to działa, nie należy hamować jego zapału, może to epokowe odkrycie, a jak bezsensowne, to tylko wynalazca miał wydatek. Nieszlachetny to ten, że patenty są źródłem utrzymania urzędów patentowych - wystarczy obejrzeć, jakie brednie bywają patentowane w EPO. A jak nasi władcy nam zafundują TTIP (radzę poczytać), to się dopiero będzie działo...

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)

#4
04-02-2015 11:29
 0 na 2
Grzegorz (5685 punktów)Odp: samochód na wodę
>Nie potrafię zrozumieć co się dzieje z patentami dla silników na "wodę".

Przede wszystkim nie jest to silnik "na wodę". Samo dodawanie wody do mieszanki jest czymś znanym od dawna:
en.wikipedia.org/wiki/Water_injection_(engine)

Czyli jak widzisz
- woda nie jest paliwem, tylko zmienia parametry spalania
- rozkład termiczny wody.... cóż, również proces sam w sobie jak najbardziej realny, tyle że niekoniecznie w zakresie temperatur silnika starego "mietka".

I niestety większość artykułów w podanych przez Ciebie linkach działa w podobny sposób. Ktoś tam coś słyszał, z czym innym mu się skojarzyło, dziennikarz dodał chwytliwy tytuł, i poszło. Internet cierpliwy, wszystko przyjmie.

Nawet takie kwiatki:
W piecu pana Majchrzaka zainstalowany jest wentylator osiowy, wytwarzający podciśnienie około 1000 hPa (poniżej 1 atm), co znacznie ułatwia rozkład pary wodnej.
Nie wiem czemu również ten pomysł uparł się rozkładać parę wodną termicznie. Nie wiem też w jaki sposób miałoby mu to ułatwić zastosowanie "zawrotnego" podciśnienia około 1000 hPa (1 atmosfera to 1013 hPa). Jedno zdanie, a nie wiadomo od czego zaczynać komentarz...

#5
04-02-2015 11:58
 Ocena 1 na 1
KORUND (4922 punktów)Odp: samochód na wodę
W odpowiedzi Appenzeller
>Krótko mówiąc, aby z wody uzyskać energię, należy tę energię przedtem włożyć, i to z nadwyżką. Amen.
-Wiemy, że istnieją ogniwa wodorowe:
pl.wikipedia.org/wiki/Ogniwo_paliwowe
-Jednak wodór w nich zawarty nie jest pozyskiwany z wody poprzez jej elektrolizę:
ifd.fuw.ed(*)-magnetyzm/359-ogniwo-wodorowe
Cytat:
Sam proces elektrolizy, zgodnie z moją wiedzą, będzie zachodził dokładnie odwrotnie do procesu utleniania wodoru. Napięcie, które należy przyłożyć do ogniwa jest znacznie wyższe niż to, które możemy uzyskać podczas utleniania wodoru (pracy ogniwa wprost).

-Czyli trzeba mieć już wodór jako paliwo, a ten jest obecnie pozyskiwany głównie z gazu ziemnego, ropy naftowej, a nawet z biogazu. Takie samochody na wodór dostarczany z zewnątrz już są:
www.auto-s(*)wodor-juz-wszystko-wiemy/m00ym

-Woda w postaci pary wodnej jest tu głównym "zanieczyszczeniem", ale nie paliwem.

#6
04-02-2015 12:10
 Ocena 2 na 2
Appenzeller (3118 punktów)Odp: samochód na wodę
W odpowiedzi KORUND
>Woda w postaci pary wodnej jest tu głównym "zanieczyszczeniem", ale nie paliwem.
Ano.
Ubolewam, że znikł gdzieś (angielski chyba?) pomysł z lat 60, do bólu prosty. Samochód zawierał kilka akumulatorów, silnik tylko elektryczny i turbinę spalinową. Spalając ok. 2 l na 100 km paliwa węglowodorowego, i to podrzędnego, kompletnie na wodę i CO2, turbina uruchamiała się tylko dla doładowania akumulatorów. Zachodziło tu korzystnie kompletne spalanie paliwa w stałych warunkach, w odróżnieniu od dość niekompletnego spalania w cylindrze. I komu to przeszkadzało?

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)

Jacholek (5699 punktów)Odp: samochód na wodę
Czy jeśli ten pomysł jest taki genialny , to dlaczego wynalazcy nie stać na zbudowanie prototypu by wykazać w praktyce słuszność samej koncepcji ? Wygląda na to iż ten genialny silnik należy do tej samej kategorii konstrukcji co niejaki Space Drive ( blogs.disc(*)te-imposible-space-drive-word/) mający napędzać tanio pojazdy kosmiczne.. tyle że z pogwałceniem praw fizyki.

#8
04-02-2015 18:12
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)Odp: samochód na wodę
W odpowiedzi Jacholek
>Czy jeśli ten pomysł jest taki genialny , to dlaczego wynalazcy nie stać na zbudowanie prototypu by wykazać w praktyce słuszność samej koncepcji ? Wygląda na to iż ten genialny silnik należy do tej samej kategorii konstrukcji co niejaki Space Drive

Na pewno daleko mu do magnokraftu, dzięki któremu mgr inż. Jan Pająk skonstruował UFO:

www.totalizm.pl/magnocraft_pl.htm

Dla zainteresowanych tą niezwykłą postacią - biografia i osiągnięcia naukowe (w tym odkrycie podmieńców):

www.totalizm.pl/pajak_jan.htm

To, że wokół tego człowieka panuje zmowa milczenia oficjalnych mediów mówi wszystko.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#9
04-02-2015 18:43
 Ocena 2 na 2
Jacholek (5699 punktów)Odp: samochód na wodę
W odpowiedzi Hodża
>Dla zainteresowanych tą niezwykłą postacią - biografia i osiągnięcia naukowe (w tym odkrycie podmieńców):
>www.totalizm.pl/pajak_jan.htm
Wystarczy rzucić okiem na te materiały by się przekonać że to raczej tzw. ciężki przypadek geniusza którego Świat nie chciał zrozumieć.

Hodża (11172 punktów)Odp: samochód na wodę
W odpowiedzi Jacholek
>Wystarczy rzucić okiem na te materiały by się przekonać że to raczej tzw. ciężki przypadek geniusza którego Świat nie chciał zrozumieć.

Chyba zniszczyła go nadmierna specjalizacja - doktoryzował się z czegoś tam co się rozkładało na wrzecionach tokarki. Chyba temperatury. Widać, że go to do tej pory kręci.

Ale hasło w Wiki ma dość obszerne. I ani razu nie ma tam słowa na "w", które ciśnie się na usta.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#11
05-02-2015 00:06
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)Odp: samochód na wodę
W odpowiedzi Hodża

>Ale hasło w Wiki ma dość obszerne. I ani razu nie ma tam słowa na "w", które ciśnie się na usta.

Powiem to za pana - "Wow" ! Nie wiedziałem że Polska ma własnego współczesnego Barona Münchhausena ( w każdym razie nazwać tego pana zwykłym wariatem ,byłoby wobec niego dużą niesprawiedliwością .)

Appenzeller (3118 punktów)Odp: samochód na wodę
W odpowiedzi Hodża
>I ani razu nie ma tam słowa na "w", które ciśnie się na usta.
Mnie tam zadowala "życie pozaumysłowe" - w tej dziedzinie jest geniuszem.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)

ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Odp: samochód na wodę
W odpowiedzi Appenzeller
Okazał się mało ekonomiczny. Zaoszczędzone paliwo nie pokrywało kosztu akumulatorów. Obecnie są dostępne takowe wynalazki oraz samochody hybrydowe, w których napęd elektryczny tylko wspomaga spalinowy ale żaden z nich rewolucja rynkową nie jest. Rzeczywiste oszczędności na paliwie nie wyrównują wyższej ceny zakupu i obsługi.

>>Woda w postaci pary wodnej jest tu głównym "zanieczyszczeniem", ale nie paliwem.
>Ano.
>Ubolewam, że znikł gdzieś (angielski chyba?) pomysł z lat 60, do bólu prosty. Samochód zawierał kilka akumulatorów, silnik tylko elektryczny i turbinę spalinową. Spalając ok. 2 l na 100 km paliwa węglowodorowego, i to podrzędnego, kompletnie na wodę i CO2, turbina uruchamiała się tylko dla doładowania akumulatorów. Zachodziło tu korzystnie kompletne spalanie paliwa w stałych warunkach, w odróżnieniu od dość niekompletnego spalania w cylindrze. I komu to przeszkadzało?
>
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)

>

#14
07-02-2015 08:03
 Ocena-2 na 4
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: samochód na wodę
W odpowiedzi setarkos
>>.. Na tym etapie zachodzi najważniejsza reakcja rozkład wody zawartej w paliwie (a właściwie już pary wodnej) na wodór i tlen.
>Wg podanego przez Ciebie linku (a i w myśl praw fizyki) to nieprawda ... nie ma tu rozkładu pary na wodór i tlen.

Na podstawie jakich badań twierdzisz, że nie ma tu rozkładu wody na wodór i tlen ? ... kto ustalił takie prawo fizyki ?

Jestem odmiennego zdania, uważam że doświadczenie z piecem Jerzego Majchrzaka dowodzi słuszności wniosku o dwustopniowym spalaniu tj. spalaniu paliwa węglowodorowego a następnie również pozyskanego w reakcji wodoru. O takim przebiegu reakcji świadczy uzyskiwana temperatura w piecu.

(7luty2015-ZbyszekzWarszawy)

#15
07-02-2015 08:33
 Ocena-2 na 4
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: samochód na wodę
W odpowiedzi Appenzeller
>Delikatnie mówiąc, bzdury. Istnieje coś takiego, jak patent Gunnermana, też na wodę. Głupota tych rozwiązań opiera się na nieznajomości elementarnej termodynamiki ... jej rozkład na tlen i wodór wymaga nakładu energii ... Krótko mówiąc, aby z wody uzyskać energię, należy tę energię przedtem włożyć, i to z nadwyżką. Amen.

Nie zgadzam się z religią twojej wiary, bardziej przemawiają do mnie wykonane doświadczenia i poprawnie przeprowadzone analizy. Twoje wnioski nie są poprawne.

Osobiście wykonałem doświadczenie z którego wynika, że rozkład wody na wodór i tlen można uzyskać bez nakładu energii. Wydawać się to może sprzeczne z prawami fizyki, tymczasem dowodzi to jedynie znanej od dawna prawdy : nie wszystkie prawa fizyki zostały już poznane.

(7luty2015-ZbyszekzWarszawy)

1 2 3 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365