 |
o człowieku rozumnym i storczykach Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-10-2012 11:50 | beciabak (362 punktów) | o człowieku rozumnym i storczykach 0 na 2 | Witam wszystkich wolnomyślicieli Od wielu lat jestem czytelniczką portalu Racjonalista. Przy okazji wciąż kształtuję swój światopogląd. Przy tym często sobie rozmyslam na różne tematy. W końcu postanowiłam podzielić sie z Państwem pewnymi refleksjami i pytaniami. Chcę poznać opinię innych ludzi, może pomoże to mi znaleźć odpowiedź na problemy, które zaprzatają od dłuższego czasu moja głowę. 1. Dziś sobie rano jadę do pracy i tak sobie myślę, ze nazwa człowieka "homo sapiens" nie jest prawidłowa w stosunku do każdej dwunożnej wyprostowanej istoty , ponieważ daleko wielu jednostkom do rozumowości. Mają wyprane mózgi przez swoich rodziców, a ci przez swoich itd...Sami w ogóle nie rozumują, bo nie wykazuja obecności własnego rozumu. Zachowują sie jeszcze jak zwierzątka, bo jak jest spend pod krzyżem, to niczym te owieczki za barankiem tam pójdą. I gotowi są nawet oddać życie w imię idei, na która sami nie wpadli, tylko im ktoś wpoił. I do póki bedą wierzyć w różnego rodzaju wyimaginowane bożki, bogi i allahów i dla nich poswięcać jakąś częśc swojego życia - nie możemy mówić, że to są ludzie rozumni. Być może należy wydzielić dwa podgatunki lub wydzielić nowy gatunek, który nazwiemy Homo sapiens i będzie on wyżej w ewolucji ustawiony, a tych nierozumujacych samodzielnie nazwać człowiek zniewolony lub coś w tym rodzaju. Oczywiście z przykrością stwierdzam, że istot przynależących do nowego gatunku będzie zncznie mniej niż przynależących do ludzi nie myślacych samodzielnie. Człowiek rozumny to człowiek, który nie wierzy też w te wszystki dyrdymały polityczne, w wyimaginowany kryzys itp, ale niestety musi w tym uczestniczyć, bo stanowi mniejszośc i nie ma przebicia... może trzeba w końcu coś z tym zrobić? Oczywiście większośc z was odeśle mnie do Nietzsche i jego koncepcji nadczłowieka, ale może macie jeszcze jakies swoje spostrzeżenia i pomysły. No i czy się ze mną zgadzacie?
2. Gdy byłam w Grecjii dopadłam do pieknego albumu poswięconego storczykom i gdy tak go przegladałam, urzekło mnie jak niesamowicie kwiaty przypominają róznego rodzaju owady. wiedziałam oczywiscie o tym wcześnie, ale do póki nie obejrzałam tych zdjęć, nigdy nad tym sie nie zastanawiałam jak to sie dzieje, że dany kwiat przypomina dokładnie takiego motyla lub taka muchę, chociaz przeciez go nie widział na oczy, bo ich po prostu nie ma. Skąd roślina wiedziała, że ma przybrać ten a nie inny kolor, a kropki mieć trzy lub cztery i to dokładnie w konkretnym miejscu. Tłumaczenie, ze bozia to stworzyła, mnie nie przekona. Oczywiscie możemy to tłumaczyć ewolucją, że powstanie kwiatku z trzema kropkami, a nie z dwoma było zupełnie przypadkowe i dzięki temu jakiś owad zaczął w nim dostrzegać swoją samicę i dlatego tam przyleciał i zapylił. Ale przez to kwiat stracił innych zapylaczy na konto tylko jednego gatunku, co staje sie strategią dosyć ryzykowną, ponieważ gdy wyginie dany gatunek owada, to wyginie storczyk...
No i na tyle. Proszę napiszcie swoje opinie i spostrzeżenia na te tematy. Może uda nam się dojśc do jakis wniosków. Pozdrawiam wszystkich czytelników portalu Racjonalista i szanowna redakcję, której poczynania goraco wspieram.
becia | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..#16 9 na 9 | doppelganger (3218 punktów) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | cd. Dawkins pisze dalej: Cytat:Dualizm przygotowuje nas do wiary w "duszę", która tylko zamieszkuje ciało, a nie jest jego integralną częścią. Taki bezcielesny duch, co juz nietrudno sobie wyobrazić, po śmierci ciała musi się gdzieś podziać. Równie łatwo wyobrazić sobie jakieś bóstwo czy ducha, które nie jest emergentną właściwością złożonej materii, lecz istnieje od niej w pełni niezależnie. Tyle dualizm. Dziecięca teleologią prowadzi ku religii jeszcze wyraźniej - skoro wszystko ma cel, to czyj jest to cel? Boga, rzecz jasna! - ibid, 249-250 Godne pożałowania jest to, że większość ludzi nigdy z bycia intelektualnymi dziećmi nie wyrasta. Kolejną, bardzo ciekawą teorią dlaczego wiara przetrwała i ma się dobrze, jest koncepcja Dennetta, że religia jest produktem ubocznym pewnego szczególnego, wbudowanego w mózg irracjonalnego mechanizmu (w sposób oczywisty związanego z genetyczną korzyścią), a mianowicie ludzkiej skłonności do zakochiwania się. Na tej podstawie antropolog Helen Fisher (a także wielu innych badaczy) w Dlaczego kochamy wykazała, że: [...]stan zakochania objawia się specyficznymi zmianami w mózgu, w tym obecnością pewnych substancji chemicznych silnie wpływających na funkcjonowanie układu nerwowego (naturalnych narkotyków, jak je można określić), substancje te w podobnej konfiguracji nie towarzyszą żadnemu innemu stanowi psychicznemu. Psychologowie ewolucyjni zgadzają się z Fisher, że owo z pozoru zupełnie irracjonalne zachowanie może być po prostu ewolucyjnym mechanizmem, który zapewnia, że związek rodziców trwać będzie wystarczająco długo, aby można było odchować wspólnego potomka. Z darwinowskiego punktu widzenia sam wybór odpowiedniego partnera ma oczywiście olbrzymie znaczenie, ale gdy już wybór ten został dokonany (nawet nie najlepszy) i poczęte zostało dziecko, wagi nabierają czynniki zupełnie innej natury. Od tej chwili istotne jest, by partnerzy pozostali razem, na dobre i na złe, przynajmniej tak długo, póki dziecko nie osiągnie samodzielności. - ibid, 255-256 Jest to więc ogromna, niezaprzeczalna korzyść z punktu widzenia darwinizmu.Co to ma jednak wspólnego z wiarą? Neuropsychiatra John Smythies: Wiara religijna ma bardzo wiele różnych oblicz, a jedno z nich ukazuje nam stan głębokiej miłości w stosunku do nadprzyrodzonego bytu, czyli w pewnych wypadkach do osoby Boga, czemu towarzyszy adoracja i kult okazywany jego obrazom. O życiu ludzkim w znacznym stopniu decydują samolubne geny z jednej strony, a procesy psychologicznego wzmocnienia z drugiej. Religia dostarcza bardzo wielu pozytywnych wzmocnień - ciepło i komfort, jaki daje poczucie miłości i bezpieczeństwa w pełnym zagrożeń świecie, nielękanie się śmierci, gwarancja wsparcia "z góry", jaką daje modlitwa itd. Podobnie rzecz się ma w przypadku zakochania się w realnej osobie (zwykle płci przeciwnej). Mamy wówczas do czynienia z identyczną głęboką koncentracją na innym i z podobnymi, pozytywnymi wzmocnieniami. Również i w tym wypadku te uczucia mogą być wzmacniane przez przedmioty symbolizujące tę drugą osobę - listy, zdjęcia, a w czasach wiktoriańskich nawet lok ukochanej. Stan zakochania ma też wiele czysto fizjologicznych komponentów, jak choćby te różne "ciężkie westchnienia". - J. Smythies, Bitter FruitA tutaj filozof Anthonny Kenny o początkach swojej posługi w kościele rzymsko-katolickim: [...]prawdziwej egzaltacji, jaką odczuwałem podczas pierwszych miesięcy kapłaństwa, gdy wreszcie dane mi było odprawiać msze. Wcześniej zawsze wylegiwałem się w łóżku do ostatniej chwili. Teraz zrywałem się rankiem, w pełni obudzony i pełen ekscytacji na myśl o tym poruszającym akcie, który na mocy danego mi przywileju sam wkrótce będę mógł odprawić [...] Dotykałem ciała Chrystusa, bliskość kapłana z Jezusem fascynowała mnie. Po przeistoczeniu wpatrywałem się w hostię wzrokiem, jakim kochanek patrzy w oczy ukochanej [...] Te pierwsze tygodnie mojego kapłaństwa na zawsze pozostały mi w pamięci jako okres absolutnego spełnienia i szczęścia niestety zbyt kruchego, by mogło przetrwać. To było coś jak namiętny romans, który jednak wkrótce okazuje się tylko wstępem do niedobranego małżeństwa. - Dawkins, 257-258 Czy ludzka skłonność do wiary nie jest podobna do skłonności ciem do wlatywania w płomień świecy? Ćmy używają światła księżyca jako swoistego kompasu i jakiekolwiek sztuczne źródło światła zaburza ich orientację, prowadząc często do samounicestwienia. Może błędne zastosowanie mechanizmu ewolucyjnego jakim jest zakochanie prowadzi do ubóstwiania takich jegomości jak Allah, Jezus, Jahwe czy inny, mormoński John Smith?Mam nadzieję, że ten przydługi wywód rozjaśnił trochę kwestię wiary w świetle ewolucji. Oczywiście, hipotez jest więcej, np. teoria konstruktywnej irracjonalności (Lewis Wolpert, Six Impossible Things Before Breakfast), ewolucyjna teoria samooszukiwania (Robert Trivers, Social Evolution), nastawienia intencjonalnego (Daniel Dennett, The Intentional Stance) czy kulturowy dryf genetyczny (Dawkins, 260-264) P.S. Jeśli jakiś średnio ogarnięty katolik nie przeczyta tego wszystkiego ze zrozumieniem i zasugeruje, że w takim razie ateiści są ubożsi w uczucia w porównaniu do wierzących  , to zgłaszam post do moderacji  |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | > >Nie było by ateistów w tym sensie w jakim dzisiaj nie ma akretozoków.> No jak nie ma jak są?!> I to wszyscy!> Znasz jakiegoś kretozoka....?Nie znam, nic nie mogę o nim powiedzieć, tak samo jak o akretozoku. Przeciwieństwem nieokreślonego stwora lub np: koncepcji, nie mogą być wszystkie istniejące stwory lub koncepcje. |
#18 1 na 1 | baszarteg (2319 punktów) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | Jest taki fajny cytat Stanisława Lema ,który jak sądzę można dobrze odnieść do człowieka myślącego i jakości jego myślenia tj.ile może być procent sapiens w sapiens...  "Może i my jesteśmy tylko czasami, to znaczy: raz mniej, niekiedy prawie znikamy, rozpływamy się, a potem nagłym skurczem, nagłym wysiłkiem, scalając na chwilę rozpadające się rojowisko pamięci... Na dzień stajemy się... " Założenie że rozumność raczej się przydarza(jednym częściej drugim rzadziej  jest chyba rozumniejsze i bezpieczniejsze dla rozumującego  niż koncepcje około-Nietzschańskie .Z tej perspektywy łatwiej nawet zrozumieć i odróżnić tematy forumowe które udźwignęliśmy od tych które wymagają dalszych "rozmyślań na różne tematy"  Pozdrawiam .  |
| beciabak (362 punktów) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | Dzięki, bardzo mi sie to podoba  |
#20 2 na 2 | beciabak (362 punktów) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | Bardzo dziekuje wszystkim za niezwykle konstruktywne wypowiedzi, które w pewnym stopniu zmieniaja moje nastawienie do zarzuconych tematów. Jednak wciąż nie mogę pogodzic sie z faktem, że tych "ciem, które lecą do światła" jest tak dużo... Szczególnie wielkie dzięki doppelgangerowi za "ten przydługi wywód". Warto było. Oczywiscie Dawkins i jego pozycje nie sa mi obce. Przyznaję, że jeszcze nie zabrałam sie do czytania "Najwspanialszego widowiska świata" i widzę, ze muszę to nadgonić, żeby przyjrzec sie uwazniej sprawie storczyków. Jeszcze raz bardzo dziękuję, że poswięciliście mi swój czas - owocnie  |
#21 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | > P.S. Jeśli jakiś średnio ogarnięty katolik nie przeczyta tego wszystkiego ze zrozumieniem i zasugeruje, że w takim razie ateiści są ubożsi w uczucia w porównaniu do wierzącychAle co to ma do tematu??? Ot szatańska sofistyka i tyle 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#22 3 na 3 | doppelganger (3218 punktów) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | > >P.S. Jeśli jakiś średnio ogarnięty katolik nie przeczyta tego wszystkiego ze zrozumieniem i zasugeruje, że w takim razie ateiści są ubożsi w uczucia w porównaniu do wierzących> Ale co to ma do tematu??? Ot szatańska sofistyka i tyle  Tyle ma do tematu, że typowy religiant skusiłby się na tak pokręcony pseudo "argument". Takich terlikowskich gagatków mamy i tutaj. Są jednak przewidywalni i łatwo ich rozbroić. Właśnie poprzez wytrącenie im oręża z ręki. Twoja niemerytoryczna odezwa sugeruje, że cios był celny  . Pozostawiam więc ten materiał do przemyślenia. Pozdrawiam  |
#23 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | > Twoja niemerytoryczna odezwa sugeruje, że cios był celny . Pozostawiam więc ten materiał do przemyślenia.Jak widać mój też był celny, jak ktoś zdecydował się wyprodukować taką ściankę tekstu. Jako że dzień pochmurny nie będę Cię wyprowadzał z błędu. napawaj się swoim wielkim triumfem.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#24 2 na 2 | doppelganger (3218 punktów) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | > Jak widać mój też był celny, jak ktoś zdecydował się wyprodukować taką ściankę tekstu. Jako że dzień pochmurny nie będę Cię wyprowadzał z błędu. napawaj się swoim wielkim triumfem.Przynajmniej autorka wątku odnalazła w nim coś dla siebie. Jednak o swoje ograniczenia poznawcze proszę mnie nie obwiniać. Z tym proszę się zwrócić do Św. Augustyna. |
#25 1 na 1 | Jacek_G (35558 punktów) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | Wita, przecztałem parę słów z Waszej powyższej rozmowy, przyznam jednak że bardziej zainteresował mnie cytat ze św. Augustyna, który firmuje pan w stopce. W związku z tym zaciekawiło mnie, czy rozumie pan wszystko, w co wierzy? Pytam, bo osobiscie mam problem ze zrozumieniem pewnej kwestii, którą radził i wspierał swoim przykładem Jezus. z pozdrowieniami |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | Oczywiście, że nie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#27 1 na 1 | Jacek_G (35558 punktów) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | Czyli czasem pan nie rozumie, ale wierzy. Albo inaczej: rozumie odmiennie, ale wierzy zgodnie. Rozumiem i pozdrawiam |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | > Czyli czasem pan nie rozumie, ale wierzy. Albo inaczej: rozumie odmiennie, ale wierzy zgodnie.> Rozumiem i pozdrawiamNic pan nie rozumie. Jedno musi być tożsame z drugim, a to ze się pewnych rzeczy nie wie to inna sprawa. Jedni czekają na dowody inni dowody dopasowują do swoich racji.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#29 1 na 1 | Jacek_G (35558 punktów) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | > to ze się pewnych rzeczy nie wie to inna sprawa. Jedni> czekają na dowody inni dowody dopasowują do swoich racji.Być może, ja też nie twierdzę twierdzę że wszystko rozumiem. Kto jednak pyta - ten nie błądzi. Co wtedy, gdy duch czasu i najnowsze odkrycia z dziedziny np. psychologii przeczą temu, co już się wiedziało i co np. jest uwiecznione na stronach Biblii? Tak było nieraz w historii chrześcijaństwa np. długi czas twierdzono, że świat ma niecałe 6 tys lat (vide ilość pokoleń), że ziemia jest centrum wszechświata albo nadstawianie policzka jest bardziej miłosierną podstawą od zwykłej asertywności. pozdrowienia |
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | Odp: o człowieku rozumnym i storczykach | > Przeciwieństwem nieokreślonego stwora lub np: koncepcji, nie mogą być wszystkie istniejące stwory lub koncepcje.Przeciwieństwem nieokreślonego jest określone, a nieistniejącego - istniejące. |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|