 |
Refleksje prof. Witoda Kieżuna. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-09-2013 16:15 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Refleksje prof. Witoda Kieżuna.
12 na 12 | . Nigdy nie lubiłem - nie nauczyłem i chyba już nie nauczę się - klaskać. Zawsze będę bardziej sobie cenił krytyki od apologii. Cieszę się gdy wychodzą, choć nie są powszechnie czytane, dzieła krytyczne. Szczególnie, gdy są to pozycje poważne, warte odnotowania. Dlatego myślę, że warto tu zalinkować recenzję red. Lecha Kańtocha: Niedawno wyszła praca "Patologia transformacji" autorstwa prof. Witolda Kieżuna. Podobnie jak poprzednie ona również jest przemilczana przez "mainstreamową" prasę i polityków. Choć zasługuje na szczególną uwagę z tej racji, że w sposób kompleksowy, uwzględniając procesy globalizacji, analizuje polską transformację.
Autor - powstaniec warszawski, więzień gułagu, naukowiec specjalizujący się w zarządzaniu i ekspert Organizacji Narodów Zjednoczonych w Afryce - pisze o niej absolutnie bez ogródek i kadzideł pochwalnych. Bezwzględnie odziera z zafałszowań, arogancji, megalomanii i naleciałości neoliberalnego doktrynerstwa. Występuje z pozycji chrześcijańskiej doktryny społecznej i prakseologicznej teorii zarządzania, stąd jego krytyka zarówno marksizmu jak neoliberalizmu. Prezentuje sprawy tak, jak one w rzeczywistości przebiegały.
Książka pokazuje negatywną, patologiczną stronę procesu budowy kapitalizmu w Polsce "w ramach globalnej agresywnej i neoliberalnej gry międzynarodowego kapitału". (...) przeglad-s(*).pl/opinie/aziemski/961-kiezun "Wyrażenie wątpliwości, co do sensu wprowadzenia reform a la Soros-Sachs-Balcerowicz w roku 1990 i kilku następnych w pewnych środowiskach równało się śmierci cywilnej. Wszyscy popierali reformy i już. Bezrobocie doszło do 3 milionów - wszyscy nadal popierali reformy. Obszar ubóstwa i nędzy objął połowę społeczeństwa - wszyscy nadal popierali".(Tomasz Sypniewski "Tygodnik Solidarność") Pozdrawiam. @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 Dalej..#16 4 na 4 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. | > Przykro mi, ale to tylko warunek konieczny. Uzupełnieniem krytycznego patrzenia i myślenia jest krytyczne działanie, a więc drogi Kotarbińskiemu aspekt prakseologiczny. Mowiąc dosadnie: nie wystraczy patrzeć i myśleć, trzeba podnieść d***. A dobra teoria społeczna potrafi wskazać i zmotywować tych, którzy tego dokonają.Strasznie się cieszę, że mamy tylu wspaniałych ekonomistów krytykujących przemiany. Nie zauważyłem żeby któryś z nich proponowaną przez Ciebie teorię zaprezentował. Co najwyżej potrafią wskazać właściwy sposób postępowania we fragmentach, ale one nie pasują do reszty, ani do tego co proponują inni. Np. wielu z nich nie zauważa, że bezrobocie było już wcześniej, ale ukryte pod niepotrzebnymi stanowiskami pracy. Nie zauważają, że rolnicy mieli po pół hektara, a ci więksi po dwa. Że gospodarka była całkowicie niewydajna i opóźniona. Że polskie samochody kupowano tylko dlatego, że były dużo tańsze i że zagraniczne były obłożone wysokimi cłami. Nikt nie napisał skąd wziąć pieniądze na rozwój gospodarczy. Słusznie krytykują patologie, jakie wtedy były, ale krytyka to tylko pierwszy krok. Podsumowując: do dziś nikt nie zaproponował realnego i spójnego rozwiązania lepszego, niż Balcerowicz. |
#17 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. | . > >>>Najważniejsza zaś sztuką jest sztuka krytycznego patrzenia i samodzielnego myślenia.> Przykro mi, ale to tylko warunek konieczny. Uzupełnieniem krytycznego patrzenia i myślenia jest krytyczne działanie, a więc drogi Kotarbińskiemu aspekt prakseologiczny. Mówiąc dosadnie: nie wystarczy patrzeć i myśleć, trzeba podnieść d***. A dobra teoria społeczna potrafi wskazać i zmotywować tych, którzy tego dokonają.Nie rozumiem tylko dlaczego Panu przykro? Tak, zgadzam się z Panem, tylko od czegoś trzeba wyjść i na czymś emeryt musi skończyć. Liczę tu na znacznie młodszych od siebie. PS. Warto też zastanowić się jak poradzić sobie z ideologicznym zaślepieniem wielu.Świadomym lub nieświadomym odcięciem od ciekawych propozycji na świecie i w Polsce? Nie rozumiem, jak można jeszcze dziś można odwoływać się do światłej myśli Lenina, czy Balcerowicza? Odciąć się intelektualnie od krytyki ich idei i poczynań? Jak można wypowiadać się o ekonomii nie poznając na bieżąco literatury przedmiotu i nie wiedząc co w tym zakresie się proponuje. Do tego konieczną jest głęboka wiara w słuszność własnej ideologii! Ludzie jak im się przeleje "dobrobyt" powyżej dziurek w nosie d*** podniosą na pewno.Czy polscy politycy mają do im coś zaproponowania? Ja proponuję skorzystać na przykład z Kołodki, ale naprawdę nie on jeden tu mądry, tyle że on najmocniej sam się promuje i o nim jeszcze słychać. Inni wypowiadają się na konferencjach i piszą ciekawe książki. Warto je poznać. Ze zmarłych i nie wykorzystanych, to wielkim był prof. Tadeusz Kowalik i gdybyśmy z jego propozycji skorzystali bylibyśmy dziś znacznie bliżej Europy. Pozdrawiam. @@@ . |
#18 3 na 7 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. | > Ludzie jak im się przeleje "dobrobyt" powyżej dziurek w nosie d*** podniosą na pewno.Czy polscy politycy mają do im coś zaproponowania? Ja proponuję skorzystać na przykład z Kołodki, ale naprawdę nie on jeden tu mądryKołodko przez 21 lat należał do PZPR - wiodącej siły politycznej, za której rządy do dziś nie możemy się pozbierać. Napisz krócej, że proponujesz skorzystać z usług ekonomistów, którzy są zwolennikami podwyższenia podatków, większej opieki socjalnej, etatyzmu i tego co w dziedzinie ekonomii reprezentował socjalizm.Zarzucasz innym ślepe dążenie za ideologią liberalną (która nią nie jest), a samemu proponujesz ślepe podążanie za ideologią socjalizmu i "sprawiedliwości" społecznej, którą mieliśmy przez 45 lat po wojnie. Dwa miliony Polaków już podziękowało za skutki polityki Kołodki i im podobnych... |
#19 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. | . Można tu też zajrzeć: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,500946#w501129> Dzięki za wskazanie tego wątku w którym niestety nie mogłem uczestniczyć.> Ciekawe wypowiedzi nt neoliberalizmu.Wcześniej też próbowałem: www.racjonalista.pl/forum.php/s,342849ale z wiarą nie ma dyskusji. > Myślę, że wart krytycznej rzetelnej analizy jest też libertarianizm.Też tak myślę. > >>>Nie przesadzajmy. Nie wszystkie kraje są tak zacofane intelektualnie jak Polska. Neoliberalizm prawie wszędzie przegrywa i się cofa.> W innych krajach jest trochę większa świadomość społeczno polityczna. Więcej się na ten temat mówi i pisze. To sprawia wrażenie, że neoliberalny kościół przegrywa, ale on przegrywa na razie tylko w sferze świadomości. W swoim wątku o neoliberalizmie> www.racjonalista.pl/forum.php/s,518827> (a napisałem ten tekst dziesięć lat temu ) napisałem, że neoliberalizm utworzył coś w rodzaju kościoła o zasięgu światowym. Dzisiaj zastanawiam się czy to nie zbyt eufemistyczne określenie.Myślę, iż właśnie to jest największym problemem. Nie sama ideologia/religia, a wiara w nią. Im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną, tym jest groźniejszą. Nie należy zapominać, iż każda wiara nas upośledza intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu. > >>>Obniżenie VAT-u oraz stopy wolnej od podatku, a podniesienie progresywnego podatku od wynagrodzeń wraz z poprawą systemu jego egzekucji, poprawiło by sytuację społeczno-ekonomiczną Polski w przeciągu kilku (niewielu) lat. Tylko kto jest w stanie podjąć taką decyzję? Moim zdaniem - nikt!> Do tego potrzeba jeszcze wielu innych decyzji gospodarczych, ale rzeczywiście nie widać dzisiaj kto mógłby takie decyzje podjąć. Potrzeba siły i odwagi, a przede wszystkim wiedzy.Brak siły politycznej i polityków. Nie jest brak ciekawych myśli i koncepcji uczonych, a nie można przy tym dyskryminować uczonych za przynależność do PZPR, gdy za swojego guru uważa się też byłego pezetperowca z Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu. > Prof. Kieżun pisze w tej książce, że najważniejsze decyzje o kształcie systemu gospodarczego mieli podejmować Geremek, Kuroń i Michnik, ale sami twierdzili, że nie mają o tych sprawach pojęcia. Dzisiaj jest podobnie, Polska wydaje się być rządzona przez historyków, którzy mogliby wprawdzie posłużyć się odpowiednimi specjalistami, ale sami nie potrafią ich wybrać.Właśnie o to chodzi. > Dzisiaj tylko J Kaczyński sprawia wrażenie, że mógłby podjąć ważne prospołeczne decyzje, pójść w ślady Orbana, ale w sprawach ekonomii wygląda na błędnego rycerza.Tu pełna i całkowita niezgoda. Na mnie Kaczyński i PiS nie sprawiają żadnego pozytywnego wrażenia. Nie chcę też aby Polska poszła w ślady Orbana. > Poza tym na konserwatystę na pewno nie zagłosuje lewica.Ja zupełnie nie wiem jakie naprawdę poglądy ma Kaczyński i PiS, ale zawsze mogę tylko głosować przeciwko nim. To nie są ludzie, którym w najmniejszym stopniu mógłbym zawierzyć. Jest duża szansa, iż wygrają najbliższe wybory, dzięki głupiej polityce neoliberałów, a wtedy zobaczymy? Choć wolałbym tego nie oglądać! Pozdrawiam. @@@ . |
#20 1 na 3 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. | > Warto też zastanowić się jak poradzić sobie z ideologicznym zaślepieniem wielu.> konieczną jest głęboka wiara w słuszność własnej ideologii!Czy "ideologiczne zaślepienie" nie jest tym samym, co "głeboka wiara w słuszność własnej ideologii"? > bylibyśmy dziś znacznie bliżej Europy.Dystans do Europy (Japonii czy jakiegokolwiek innego kraju) nie powinien stanowić kryterium rozwoju. Trzeba stawiać na naukę i oświatę w naszych warunkach: prawda nie jest ani europejska, ani amerykańska. Biegnąc czyimś śladem depcze się co najwyżej komuś po piętach i wącha jego pot. Trzeba odważyć się na samodzielne myślenie i działanie.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#21 1 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. | > > Warto też zastanowić się jak poradzić sobie z ideologicznym zaślepieniem wielu.> >konieczną jest głęboka wiara w słuszność własnej ideologii!> Czy "ideologiczne zaślepienie" nie jest tym samym, co "głeboka wiara w słuszność własnej ideologii"?Trafiłeś w sedno. On głęboko wierzy w słuszność swojej ideologii. I zarzuca innym ślepą wiarę.  |
#22 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. | . PS. Warto też zastanowić się jak poradzić sobie z ideologicznym zaślepieniem wielu. Świadomym lub nieświadomym odcięciem od ciekawych propozycji na świecie i w Polsce? Nie rozumiem, jak można jeszcze dziś można odwoływać się do światłej myśli Lenina, czy Balcerowicza? Odciąć się intelektualnie od krytyki ich idei i poczynań? Jak można wypowiadać się o ekonomii nie poznając na bieżąco literatury przedmiotu i nie wiedząc co w tym zakresie się proponuje. Do tego konieczną jest głęboka wiara w słuszność własnej ideologii!> Czy "ideologiczne zaślepienie" nie jest tym samym, co "głęboka wiara w słuszność własnej ideologii"?Tak, jest to tylko trochę inny opis tego samego zjawiska, ale czy jest jakaś nielogiczność w moim powyższym akapicie, czy zwyczajnie Pan się czepia? > >>>Ze zmarłych i nie wykorzystanych, to wielkim był prof. Tadeusz Kowalik i gdybyśmy z jego propozycji skorzystali bylibyśmy dziś znacznie bliżej Europy.> Dystans do Europy (Japonii czy jakiegokolwiek innego kraju) nie powinien stanowić kryterium rozwoju.Nie wiem, czy powinien, czy nie powinien stanowić kryterium rozwoju? Wiem, że takie porównawcze zestawienia są uprawnione i ekonomicznie i logicznie. Szczególnie w kraju, w którym obietnice polityków wahają się od drugiej Japonii do drugiej Irlandii. No cóż, ja niewierzący jestem i jak jestem przekonanym, iż wielu ludzi jest mądrych, a garstka nawet bardzo mądrych to w proroków żadnych nie wierzę. Znanym polskim prorokiem jest Balcerowicz, który tak naprawdę był tylko kukiełką animowaną z zagranicy. Jednym ze znanych jego animatorów był sponsorowany przez Sorosa i wykonawca jego planu Gwiazdor amerykańskiej ekonomii Jeffrey Sachs, który przejdzie niewątpliwie do historii jako twórca terapii szokowej niestety porzucił swą misję uzdrawiania chorych gospodarek na rzeczy walki z nędzą. Dlaczego? Z jakiej przyczyny? Otóż po zastosowaniu terapii szokowej w Boliwii i w Polsce pod jego autorskim nadzorem, a następnie po wprowadzeniu tych samych reguł w Rosji, która do tej pory pod względem gospodarczym nie może się pozbierać, żaden już kraj na świecie nie był zainteresowany panem Sachem. Ponieważ ubocznym skutkiem zastosowania terapii szokowej było wytworzenie wielkiej rzeszy ubogich Sachs postanowił napisać książkę pod tytułem "Koniec z nędzą. Zadanie dla naszego pokolenia"Dziękuję za jego rady i porady. (Krytyk Balcerowiczowskiej terapii szokowej prof. Witold Kieżun do PZPR-u nie należał, a nawet odwrotnie jego koncepcje w PRL-u były źle widziane.)> Trzeba stawiać na naukę i oświatę w naszych warunkach: prawda nie jest ani europejska, ani amerykańska. Biegnąc czyimś śladem depcze się co najwyżej komuś po piętach i wącha jego pot. Trzeba odważyć się na samodzielne myślenie i działanie.Trzeba także czytać poprzednie posty interlokutora. Przynajmniej w tym samym wątku: www.racjon(*)m.php/z,0/d,0/s,586137#w586261 O stawianiu na naukę i oświatę oraz w inwestowaniu w gospodarkę opartą na wiedzy piszę na tym forum od kiedy tu jestem. ( Moje poglądy są spójne i staram się opierać się na jakiejś tam literaturze przedmiotu). Tak też uważał profesor Tadeusz Kowalik, do którego dorobku warto zaglądać, choć to ani prorok, ani guru. Ot po prostu myślący człowiek. Intelektualista o dużym dorobku. Pozdrawiam. @@@ . |
#23 3 na 5 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. | > Kołodko przez 21 lat należał do PZPR ...<No i co to za argument , "moralisto, prawdziwku najprawdziwszy", Janie Najczystszy? 90% polskiego społeczeństwa należało do PZPR - o nich też masz coś do powiedzenia? Każda wiara upośledza intelektualnie i moralnie - jesteś Waść dobrym tego przykładem.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#24 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. | > >Kołodko przez 21 lat należał do PZPR ...<> No i co to za argument , "moralisto, prawdziwku najprawdziwszy", Janie Najczystszy?> 90% polskiego społeczeństwa należało do PZPR - o nich też masz coś do powiedzenia?Ile?? |
#25 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. | . Kołodko przez 21 lat należał do PZPR ...> No i co to za argument, "moralisto, prawdziwku najprawdziwszy", Janie Najczystszy?> 90% polskiego społeczeństwa należało do PZPR - o nich też masz coś do powiedzenia?Nie, należało za Gierka do PZPR co najwyżej 3,3 miliona - co wraz z rodzinami najwyżej może dać jedną trzecią z prawie 40 milionowego narodu. (To tak z pamięci, precyzyjne liczby mogą się trochę różnić, ale niewiele.)Członkostwo w PZPR było wyrazem wyboru pewnej opcji ideowej, i dlatego w szczególności w przypadku naukowców społecznych, może być informacją ważną, pozwalającą na ocenę w szerszym świetle dorobku danego uczonego, ale czy to wielka różnica, czy ktoś należał 10, czy 20 lat, i to i to jest dostatecznie długim czasem na refleksję. (Na przykład Balcerowicz też należał do PZPR i był wykładowcą w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu, a także doradcą premiera PRL-owskiego rządu.) Dziś przynależność do PZPR jest piętnowana tylko przez pewną część społeczeństwa. Według mnie człowieka kompromituje głupota i zacietrzewienie ideologiczne, a nie opowiadanie się za taką lub inną opcją ideową. Zdecydowanie uważam, że do PZPR-u należało wielu mądrych ludzi o bardzo patriotycznych postawach. Ponadto to nie do precyzyjnej oceny, ale nie wiem, czy większy skok cywilizacyjny mamy dzięki "Solidarności" wraz z neoliberałami, którzy jej władzę szybko odebrali, czy w Polsce Ludowej do czasów kryzysu końca lat 70 ubiegłego wieku? Ale to wymaga refleksji i analiz, a nie nachalnej propagandy. Ponadto ewolucyjna zmiana poglądów świadczy właśnie o myśleniu, gorsze są nawrócenia po objawieniu nowych zwycięzców. A przecież mamy takich zawsze w awangardzie. Pozdrawiam. @@@ . |
#26 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. | > >>Kołodko przez 21 lat należał do PZPR ...<> >No i co to za argument , "moralisto, prawdziwku najprawdziwszy", Janie Najczystszy?> >90% polskiego społeczeństwa należało do PZPR - o nich też masz coś do powiedzenia?> Ile??Może pisał o swoim otoczeniu, rodzinie, wsi, itp.? Plan Kołodki: umorzenie podatków tym, którzy z nimi zalegają, planowane zwiększenie deficytu budżetowego przez trzy lata (do końca kadencji), brak reform po stronie wydatków. Czysty PZPR. |
#27 3 na 3 | konserwatysta2 (954 punktów) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. | Prof. Kieżun ma oczywiście racje, praktycznie we wszystkim. Oczywiste jest, że cała ta transformacja, to jedna wielka patologia. Jej celem nie była jednak budowa kapitalizmu, ale czegoś, co tylko dla niepoznaki nazwano kapitalizmem, a właściwie jakąś społeczną gospodarką rynkową. Wynika to nie tylko z tego, że ówczesne elity władzy nie miały pojęcia, na czym polega działanie wolnej gospodarki, bo niby skąd miały to wiedzieć, skoro albo całe życie walczyli o moskiewski socjalizm (Kwaśniewski, Miler), europejski socjalizm (trockista Kuroń, Michnik), czy pobożny socjalizm (Kaczyński, Olszewski i związki zawodowe). A główny doradca ówczesnych elit, dr Sachs jest przecież socjaldemokratą ( tu przemówienie Jeffreya Sachsa na zjeździe socjalistów) Wynika to również z tego, że celem transformacji było przede wszystkim zapewnienie odpowiednich warunków działania różnych grup biznesowych wywodzących się z PRL-owskich struktur władzy, głównie wojskowych i służb specjalnych. Podobny schemat jest zresztą w Rosji i wielu innych krajach byłego bloku wschodniego. Pewną różnicą w stosunku do Rosji jest natomiast wpuszczenie kapitału zagranicznego. Problem z kapitałem zagranicznym nie polega na tym, że ten kapitał w ogóle jest, ale na tym, że obok niego nie rozwija się nasz kapitał rodzimy. To znaczy może się i rozwija, ale głównie ten pod kontrolą wspomnianych wcześniej grup biznesowych. W Polsce za mała jest po prostu akumulacja kapitału z uwagi na nadmiar podatków (nie tyle dla przedsiębiorców, co głównie dla konsumentów i pracowników najemnych), a to ogranicza popyt na rynku. Ponadto mamy nadmiar regulacji, które jeszcze bardziej ograniczają przedsiębiorców, a przecież bez przedsiębiorców nie ma normalnej gospodarki i miejsc pracy. |
#28 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. |
> Wynika to nie tylko z tego, że ówczesne elity władzy nie miały pojęcia, na czym polega działanie wolnej gospodarki, bo niby skąd miały to wiedzieć, skoro albo całe życie walczyli o moskiewski socjalizm (Kwaśniewski, Miler), europejski socjalizm (trockista Kuroń, Michnik), czy pobożny socjalizm (Kaczyński, Olszewski i związki zawodowe).Można to różnie opisywać używając do tego przeróżnych narzędzi intelektualnych. Pański opis warto zestawić z opisem dr Wojciecha Bolesława Błasiaka (nie PZPR-owca)20 lat temu w prestiżowym Financial Times ukazał się pod datą 22 czerwca 1989 roku króciutki artykuł Edwarda Mortimera, Johna Lloyda, Petera Riddella i Lionera Barbera, przedrukowany niewiele później w polskim Forum pod datą 2.07.1989.
Tekst informował o zaaprobowaniu w zasadzie przez ekspertów komunistycznego rządu Mieczysława Rakowskiego i "Solidarności" planu opracowanego przez światowego finansistę nowojorskiego Georga Sorosa. Plan ten, nazwany później "terapią szokową", zakładał rozwiązanie ekonomicznych i finansowych problemów Polski za pomocą drastycznych oszczędności połączonych z wprowadzeniem wymienialności pieniądza i szybką odbudową kapitalizmu.
Oprócz drastycznych wyrzeczeń socjalnych oczekiwanych od polskiego społeczeństwa, jego kluczowym założeniem był faktyczny rozbiór gospodarczy polskiego przemysłu państwowego w formule prywatyzacyjnej, dzięki temu iż, rząd polski (...) przekazałby wszystkie przedsiębiorstwa państwowej agencji likwidacyjnej, która przeprowadziłaby ich reorganizację w spółki akcyjne. Z 25-30 proc. kapitału stworzono by fundusze powiernicze zajmujące się obsługą zadłużenia kraju - ich szefów - mających prawo odsprzedaży tych akcji - mianowaliby wierzyciele.
Zaaprobowanie tego planu przez przedstawicieli ówczesnego rządu komunistycznego i postsolidarnościowej grupy politycznej tzw. doradców na czele z nieżyjącym już prof. Bronisławem Geremkiem, było samo w sobie czymś zdumiewającym.
Oznaczało to, że polski rząd poza granicami kraju i w tajemnicy przed własnymi obywatelami zawiera międzynarodowe uzgodnienia dotyczące nie tylko najważniejszych spraw gospodarczych i socjalnych, ale zasad zbycia całego majątku przemysłu narodowego, co po prostu nazywa się zdradą narodową.
W Polsce o tym planie zapadło zgodne i głuche milczenie (z dwoma jednostkowymi wyjątkami - nieżyjącego już prof. Józefa Balcerka i niżej podpisanego) trwające po dziś dzień.
Ale w 1991 roku autor tego planu G. Soros opublikował książkę, w której dość szczegółowo omówił swoją rolę w polskiej transformacji, poczynając od założenia w Polsce swej Fundacji Batorego w 1988 i spotkania z gen. Wojciechem Jaruzelskim oraz przedstawienia idei terapii szokowej nieżyjącemu już komunistycznemu premierowi M. Rakowskiemu (G. Soros, Underwriting Democracy, The Free Press, New York 1991).
Przygotowałem szeroki program ekonomiczny obejmujący trzy elementy: stabilizację monetarną, zmiany strukturalne oraz reorganizacje długu - pisze G. Soros
- Zaproponowałem swego rodzaju makroekonomiczną wymianę długu na akcje polskich przedsiębiorstw. (...) Połączyłem swoje wysiłki z prof. Sachsem z Uniwersytetu Harvarda, którego działalność sponsorowałem przez Fundację Stefana Batorego. Współpracowałem również blisko z prof. Stanisławem Gomułką, doradcą Leszka Balcerowicza."
Oprócz kluczowej akceptacji przez triumwirat "Solidarności, jak J. Sachs nazywa Adama Michnika, Jacka Kuronia i Bronisława Geremka, a następnie akceptacją Lecha Wałęsy - będących żałosną kompromitacją merytoryczną i polityczną elity nowej "Solidarności" - decydująca okazała się rozmowa w sierpniu 1989 roku z desygnowanym do roli nowego premiera T. Mazowieckim, który musiał znaleźć kogoś, kto naprawdę byłby w stanie podjąć się tak ogromnego wysiłku. Wspomniał o Leszku Balcerowiczu, którego nie znałem. W końcu to właśnie Balcerowicz pokierował wykonaniem trudnych zadań gospodarczych.
"Efektem tej "szokowej terapii", której zasadnicze założenia opracował G. Soros a rozwinął J. Sachs przy wsparciu D. Liptona, acz oznakowanej nazwiskiem L. Balcerowicza, była skrajnie neoliberalna transformacja gospodarki i społeczeństwa lat 90. z wszystkimi tego katastrofalnymi skutkami w postaci od spadku produkcji przemysłowej o 30% poczynając, a ma głębokiej pauperyzacji i tak już zbiedniałego społeczeństwa kończąc.
Realizacja planu zasadniczo uprzywilejowywała kapitały i gospodarki państw wysoko rozwiniętych kosztem rodzimej gospodarki i polskiego społeczeństwa."
Wojciech BłasiakNie podejrzewam aby pan poseł doktor Błasiak uważał się za człowieka głupszego, czy mniej wykształconego od Pana. Ludzie myślą przeróżnie i różne poglądy mają, a ja chciałbym tylko aby jak najwięcej osób myślało samodzielnie i nie dawało sobie żadnych poglądów "na huki" narzucić. Miłego dnia. @@@ . |
#29 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. | > >No i co to za argument, "moralisto, prawdziwku najprawdziwszy", Janie Najczystszy?> >90% polskiego społeczeństwa należało do PZPR - o nich też masz coś do powiedzenia?> Nie, należało za Gierka do PZPR co najwyżej 3,3 miliona - co wraz z rodzinami najwyżej może dać jedną trzecią z prawie 40 milionowego narodu. (To tak z pamięci, precyzyjne liczby mogą się trochę różnić, ale niewiele.)Liczenie wraz z rodzinami grodzi popełnieniem dużego błędu. Małżonkowie mogli razem należeć, mogły też być ideowe spory wewnątrz rodziny. Nieprawdopodobna wydała mi się liczba 90% i dziękuję za wyjaśnienie. Nie oceniam PZPR, za mało wiem. Na mój życiorys próbowała wpływać podobna, ale jednak inna partia, ale moja opinia o nich nie jest tematem dyskusji na forum. > Pozdrawiam.Wzajemnie |
#30 1 na 1 | Fafciu (953 punktów) | Odp: Refleksje prof. Witoda Kieżuna. | > moskiewski socjalizmNie słyszałem. > pobożny socjalizm (Kaczyński, Olszewski i związki zawodowe)  PiS i reszta to narodowo-konserwatywni populiści. Czy reakcjoniści z XVIII i XIX wieku, którzy sprzeciwiali się gospodarce wolnorynkowej, bo uderzała w przywileje stanowe, cechy i korporacje (czyli instytucje feudalne), też byli socjalistami? Zresztą pisuary w praktyce swoich solidarystycznych postulatów się nie trzymały. > (tu przemówienie Jeffreya Sachsa na zjeździe socjalistów)E tam. To, że ktoś się tam mianuje tak czy inaczej o niczym jeszcze nie świadczy. Politykę gospodarczą partii komunistycznej w Chinach zachwala przecież niejaki Janusz Mikke jako przykład prawdziwego liberalizmu. |
1 2 3 4 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|