 |
Dlaczego racjonalizm jest nielubiany Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-05-2011 14:59 | Hodża (11172 punktów) | Dlaczego racjonalizm jest nielubiany
7 na 9 | Oczywiście, zależy przez kogo. Ja chciałem się w tym wątku przyjrzeć innej stronie tego sposobu pojmowania świata - nie tej z wyżyn Olimpu i niebiańskich łąk mądrych dysput toczonych przez filozofów , naukowców czy ludzi kultury. Chodzi mi o edukację. Mam pewną hipotezę. Wydaje mi się, że niechęć dorosłego człowieka do racjonalnego myślenia można powiązać z zaniedbaniami systemów szkolnictwa w wielu krajach, zaniedbujących nauczanie matematyki. Nie ma bowiem możliwości prawdziwie racjonalnego rozumienia rzeczywistości, jeśli nie posiadło się przynajmniej w podstawowym zakresie umiejętności logicznego, precyzyjnego wyrażania myśli i operowania na dobrze określonych pojęciach. Tego nie nauczy ani gramatyka języka ojczystego, ani historia, ani biologia. Chyba zapomina się, po co w ogóle wprowadzono do programów matematykę na poziomie wyższym, niż tylko ten obejmujący swoim zakresem cztery podstawowe działania matematyczne: chodzi właśnie o uczenie precyzyjnego, jasnego myślenia. Racjonalizmu. Pierwsi filozofowie-racjonaliści byli matematykami, i to wielkiego formatu, którzy na zawsze wpisali się w historię "królowej nauk". Tymczasem - niechęć do matematyki, dość powszechna, aż przez niektórych traktowana nawet jako powód do pewnej dumy, bierze się chyba z niechęci do liczb. Zwłaszcza do dwóch liczb. Pierwszą jest liczba, którą mamy w portfelu, druga - ta, którą mamy wpisaną w akcie urodzenia. Pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej..#166 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > uczenie w klasach, które nie są humanistyczne to czysta przyjemność, bo uczniowie wszystkiego łatwiej się uczą, nawet wiersza na pamięć.Kategorycznie protestuję przeciwko nazywaniu nieuków "humanistami"! Humanista to jest ktoś, kto umie myśleć i z matematyką na podstawowym poziomie maturalnym nie ma większych problemów, tylko po prostu woli historię od fizyki. Szkoły przeprowadzają selekcję - ci zdolniejsi trafiają do klas "matematycznych", co mniej zdolni - do "humanistycznych". Tak było już we wczesnych latach 70. ubiegłego wieku w niektórych liceach, na przykład w moim, tylko wtedy było więcej klas nieprofilowanych, niż profilowanych, więc mniej zdolni trafiali do nieprofilowanych, a profil mat-fiz od humanistycznego tylko tym się różnił, że my mieliśmy 2 godziny matematyki więcej, a humanistyczni w tym czasie łacinę. I też nauczyciele twierdzili, że nauczanie w klasach a i b to przyjemność, a w c, d, e, f i g to przyjemność mniejsza. > Często stanie się humanistą jest skutkiem złego nauczania matematyki. Wtedy ucieka się ku przedmiotom, które można uczyć się czytając, niekoniecznie rozumiejąc dokładnie o czym.No, to na pewno nie są humaniści. Humanistą może być tylko ta osoba, która rozumie słowo pisane.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
#167 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > Kobiety nie są przez to mniej wartościowe - ja uważam, że nawet bardziej.Panie Andrzeju, horrendum!!! Pan jest skrajnym feministą! Pani Szczuka do pięt Panu nie dorasta!  > uważanie, że jesteśmy tacy sami, to tylko ideologia, której zaprzecza i nauka i doświadczenie.Ja nie mówię, że jesteśmy tacy sami. Mówię tylko, że jesteśmy takimi samymi ludźmi. Wszak blondyn i brunet też nie są tacy sami... > Różnijmy się pięknie!Byle nie zanadto  > Pozdrawiam serdecznie.I ja wzajemnie 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
#168 3 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany |
> Dla mnie tak. Wszyscy ateiści, z jakimi miałem do czynienia w dość długim już życiu byli byle kim (alkoholicy, "komuniści", itp. odpady). Więc statystycznie (statystyka to też matematyka) znani mi ateiści byli złymi ludźmi. Na forum masz do czynienia z wieloma ateistami. Obrażasz ich. Na razie tylko upomnienie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > >>>Różnijmy się pięknie!> Panie Andrzeju! Nie ma problemu, będę się różnić ile wlezie, zaraz po tym, jak pracodawcy przestaną mi mówić, że jestem gorszym materiałem na pracownika, bo mam jajniki i mogę ich użyć  Pani Elu, wszakże napisałem: jestem przeciwnikiem jakiejkolwiek dyskryminacji związanej z płcią, ale także uważam, że są zawody raczej dla kobiet nie wskazane. Przez prawie całe zawodowe życie zarządzałem zespołami, w których większość stanowiły kobiety i generalizując uważam, że były lepszymi pracownikami od mężczyzn. Nie znam badań, gdyż interesuje mnie to średnio, ale znakomita większość pań, które spotkałem nie chciałoby aby ich szefem była kobieta. Prawdopodobnie spotykałem te bardziej zacofane, ale chyba coś w tym jest. Sądze że gdyby ktoś zgłosił dobrą kandydatkę na prezydenta Polski, to więcej głosów otrzymałaby od mężczyzn niż od kobiet. Tak naprawdę, to uważam, że żadna ideologia nie jest na tyle wartościową, aby ją wprowadzać na siłę. Dotyczy to także feminizmu. Propagujmy swoje idee, starajmy się ludzi do nich przekonać, ale pozwólmy ludziom na samodzielne wybory. Jeżeli tylko większość polskich kobiet osądzi, że feminizm jest zbieżny z ich interesem, to przywódczynie tego ruchu odniosą niebywałe sukcesy polityczne. Czego im serdecznie życzę i zapewniam tu Panią, że mój życzliwy sceptyzm jest - dla feminizmu, a szczególnie wszelakich praw kobiet - mało groźnym. Pozdrawiam serdecznie i życzę mądrych szefów niezależnie od ich płci. @@@ . |
#170 8 na 8 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > Dla mnie tak. Wszyscy ateiści, z jakimi miałem do czynienia w dość długim już życiu byli byle kim (alkoholicy, "komuniści", itp. odpady). Więc statystycznie (statystyka to też matematyka) znani mi ateiści byli złymi ludźmi.Taaaaak? Ciekawe, większość katolików, prawosławnych, ŚJ, muzułmanów i zielonoświątkowców, których ja poznałam (wliczając w to moją własną rodzinę), okazało się nieukami, opornymi na logikę i fakty, zapatrzonymi w swoją świętą wyższość, a bardzo często również hipokrytami pierwszej wody. Z małą domieszką totalnych szajbusów i kompletnych popaprańców. Różnica między mną a tobą polega na tym, że ja nie rozciągam tej klasyfikacji na religię w całości, a już na pewno nie powiem, że to oznacza, że w/w byli "złymi ludźmi". Chociażby dlatego, że udało mi się poznać kilku całkiem fajnych katolików. Jeden to nawet mój najlepszy przyjaciel. Coś mi się widzi, że powinieneś się ruszyć z tej swojej wsi spokojnej i rozszerzyć horyzonty. To pomaga. Ponadto - alkoholizm to choroba. Brzydka, niewdzięczna, trudno się nią pochwalić w kolejce do lekarza i pojojczyć, jak to służba zdrowia nas olewa, ciężko się ją leczy. Mimo wszystko odrzucam określenie alkoholika jako "byle kogo" czy "odpad". Znam uroczych i inteligentnych trzeźwiejących lub już trzeźwych alkoholików, nic mi nigdy nie zrobili. Każda szkoda w moim życiu to dzieło zupełnie trzeźwego lub pijącego standardowo. Statystycznie więc... 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin |
| Rafaela (2059 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > >uczenie w klasach, które nie są humanistyczne to czysta przyjemność, bo uczniowie wszystkiego łatwiej się uczą, nawet wiersza na pamięć.> Kategorycznie protestuję przeciwko nazywaniu nieuków "humanistami"!A gdzie ja napisałam o nieukach? Wskaż, proszę. Powołałam się na opinię pedagogów (matematyków, fizyków, chemików, polonistów, historyków, lingwistów etc.) którzy uczą w klasach o profilu ścisłym. > Humanista to jest ktoś, kto umie myśleć i z matematyką na podstawowym poziomie maturalnym nie ma większych problemów,Nie neguję, tak być powinno. Realia są inne - w 2011 roku co czwarty maturzysta nie zdał matury z matematyki na poziomie podstawowym. Dla mnie to skandal. > Szkoły przeprowadzają selekcję - ci zdolniejsi trafiają do klas "matematycznych", co mniej zdolni - do "humanistycznych".Chętnie poznam taką szkołę, która sama dokonuje selekcji, wbrew uczniom. Nie spotkałam się z tym nigdy i nie słyszałam o takiej szkole. Kandydat składa dokumenty i sam określa klasę, w której chce się uczyć. W przypadku braku miejsc dokonuje nowego wyboru - sam. Rola szkoły sprowadza się jedynie na tym etapie do przedstawienia swojej oferty i zachęceniu, by uczeń z jej skorzystał. > >Często stanie się humanistą jest skutkiem złego nauczania matematyki. Wtedy ucieka się ku przedmiotom, które można uczyć się czytając, niekoniecznie rozumiejąc dokładnie o czym.> No, to na pewno nie są humaniści. Humanistą może być tylko ta osoba, która rozumie słowo pisane.Być może nie są humanistami, ale tak siebie nazywają i ich rodzice, także nauczyciele. Czytanie bez rozumienia i nauka na pamięć nie jest czyś nieznanym w dzisiejszych czasach. Wiele się o tym nasłucham przez cały rok szkolny. Pozdrawiam 
*życie to moja pasja - nie boję się żyć* |
#172 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | . > Panie Andrzeju, horrendum!!! Pan jest skrajnym feministą!To fakt, każdy człowiek jest innym, ale uogólniając bardzo sobie cenię kobiety, także jako inteligentnych i odpowiedzialnych pracowników na każdym szczeblu i w większości dziedzin. Jako mężczyzna podziwiam je także za ich urodę i kobiecość. > Pani Szczuka do pięt Panu nie dorasta!  Pani Szczuka na tyle mnie przerasta, że nie chciałbym nawet być z nią zestawiany. Gdzie mnie do niej! Ona posiada patent na racje, a ja nawet nie chciałbym go mieć. > Ja nie mówię, że jesteśmy tacy sami. Mówię tylko, że jesteśmy takimi samymi ludźmi. Wszak blondyn i brunet też nie są tacy sami...Myślę, że pomiędzy płciami są ździebko większe różnicel jak te dotyczące koloru włosów (tym bardziej, że kobiety je farbują i tak nie wiemy, jaki mają kolor naprawdę mają). Trochę jeżdząc po świecie obserwuję ludzi różnych kultur. Dostrzegam podobieństwa, ale dostrzegam też spore różnice. Nie, nie jesteśmy takimi samymi ludźmi, choć wszyscy ludzie mają taką samą wartość - niezależnie od płci, kultury, religii i wielu rożnych różnic między nami. W tym kawałku rozumieniu rzeczywistości jest różnica miedzy nami. Wydaje mi się drobną - taką: Byle nie zanadto  , ale jednak występującą. Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#173 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | . > Tak było już we wczesnych latach 70. ubiegłego wieku w niektórych liceach, na przykład w moim,Każdy ma inne doświadczenia, ja osobiście wybrałem - choć chyba niesłusznie - humanistykę. Nie miałem trudności w liceum ani z matematyką, ani z fizyką, ani z chemią, która wydawała mi się wówczas zabawnie prostą. Pokpiwałem sobie nawet ze ścisłowców, którzy mieli kłopoty z przedmiotami humanistycznymi. Dziś właśnie ze względu na swoje zdecydowanie humanistyczne zainteresowania wybrałbym zupełnie inaczej, gdyż wiem, że łatwiej się samemu douczyć wiedzy, która człowieka interesuje - od wiedzy, która jest tylko przydatną. Tak, dziś już mam sporą wiedzę o swojej niewiedzy, a nawet o praktycznym braku możliwości jej uzupełnienia. Ale mam też spore wątpliwości, czy młodzi ludzie mogą dokonywać świadomych wyborów, kierując się wiedzą o konsekwencji swoich wyborów w przyszłości. Zupełnie nie wiemy jak się nasz los potoczy. Ma Pani dokładnie rację, że nasze wybory kierunku w szkołach wynikają najczęściej z wyboru ciekawszych i mądrzejszych nauczycieli, a dopiero później z naszych preferencji intelektualnych. Śmieszą mnie dywagacje, kto reprezentuje sprawniejszy umysł według zainteresowań. Sprawność umysłową, czy ogólnie wiedzę i intelekt, każdy człowiek wykazuje osobiście w swoim działaniu. Po przeczytaniu paru stron - poza czystymi wyliczeniami, które należy sprawdzić - najczęściej już wyczuwamy, z kim mamy doczynienia. Po przeczytaniu książki - na ogół wiemy. Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#174 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > >Dla mnie tak. Wszyscy ateiści, z jakimi miałem do czynienia w dość długim już życiu byli byle kim (alkoholicy, "komuniści", itp. odpady). Więc statystycznie (statystyka to też matematyka) znani mi ateiści byli złymi ludźmi.> Na forum masz do czynienia z wieloma ateistami. Obrażasz ich. Na razie tylko upomnienie.Bardzo przepraszam, ale ja nie zgadzam się też - na nazywanie alkoholików, "komunistów" odpadami, to obraża moją godność, pomimo tego, że jestem żadnym z nich. Znam - przynajmniej z lektur - bardzo przyzwoitych, dobrych i mądrych ludzi mających komunistyczne poglądy, czy też walczących z chorobą alkoholową. Natomiast zdecydowanie bardzo złymi i groźnymi (szczególnie, gdy mają władzę) - są ludzie"małego formatu", zdolni właśnie do takich wypowiedzi. Z tym, że nie wydaje mi się celowe podejmowanie rozmowy z takimi intelektualnymi prymitywami, którzy nie potrafią w człowieku różniącym się poglądami dostrzec równego sobie partnera. Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#175 7 na 7 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > Ale mam też spore wątpliwości, czy młodzi ludzie mogą dokonywać świadomych wyborów, kierując się wiedzą o konsekwencji swoich wyborów w przyszłości.Okres dojrzewania wiązano przede wszystkim z działaniem hormonów. Okazuje się, że ma on o wiele głębsze, bo mózgowe podłoże. Dużo połączeń synaptycznych zostaje zresetowanych. Nowa organizacja postępuje od starszych do młodszych ewolucyjnie piętr mózgowia. Sfery motywacji, planowania, oceny konsekwencji działania i kontrola impulsów emocjonalnych (a więc neocortex) dojrzewa najpóźniej. Młodzi mają pecha, że najważniejsze wybory podejmować muszą akurat wtedy, gdy neurofizjologia nakazywałaby wstrzemięźliwość w podejmowaniu decyzji. Dojrzałość nie jest kwestią tylko egzaminu (śmieszna matura), ale przede wszystkim dojrzałości organiczno-funkcjonalnej. Nieliczni trafiają w swój los.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#176 3 na 3 Oliwia Sandra Nowak (758 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > Wszyscy ateiści, z jakimi miałem do czynienia w dość długim już życiu byli byle kim (alkoholicy, "komuniści", itp. odpady). Więc statystycznieA może sobie dla odmiany pojedź do Chin? Tam będziesz miał szansę spostrzec, że statystycznie to ateiści są skośnoocy? |
#177 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > Okres dojrzewania wiązano przede wszystkim z działaniem hormonów. Okazuje się, że ma on o wiele głębsze, bo mózgowe podłoże. Dużo połączeń synaptycznych zostaje zresetowanych. Nowa organizacja postępuje od starszych do młodszych ewolucyjnie piętr mózgowia. Sfery motywacji, planowania, oceny konsekwencji działania i kontrola impulsów emocjonalnych (a więc neocortex) dojrzewa najpóźniej. Młodzi mają pecha, że najważniejsze wybory podejmować muszą akurat wtedy, gdy neurofizjologia nakazywałaby wstrzemięźliwość w podejmowaniu decyzji. Dojrzałość nie jest kwestią tylko egzaminu (śmieszna matura), ale przede wszystkim dojrzałości organiczno-funkcjonalnej. Nieliczni trafiają w swój los.Bardzo słuszna i rzeczowa uwaga. Podobny był mój sposób myślenia postululący opóźnianie terminu ostatecznych wyborów. Nie podoba mi się podział na humanistów i ścisłowców w szkołach średnich. Tu powinien być taki dobór nauczycieli aby potrafili przekazać zainteresowanie i nauczyć wiadomości z dziedziny przeciwnej preferencjom ucznia. Ale to tylko nierealne marzenia. Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#178 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > Do realizacji potrzebny byłby podwójny zestaw, jak przy eksperymencie z dwoma szczelinami. Główna idea polega na tym, że jeśli w fizyce kwantowej mamy nierozróżnialne cząstki, to zakładam, że 'wavefunctions bez cząstki' mają tę własność również.Tak, identyczne funkcje falowe są nierozróżnialne, jak i również ich puste odgałęzienia (te bez cząstki). > Można by badać, czy taka 'wavefunction bez cząstki' od jednej cząstki [cząstki nr1] interferuje w szczególnych warunkach z inną cząstką [cząstką nr2] ('przygotowaną' odpowiednio).Niestety, nie interferuje. Tylko odgałęzienia funkcji falowej należące do tej samej cząstki interferują ze sobą. Fizycy mówią skrótowo: elektron (czy foton) interferuje tylko sam ze sobą. Chociaż wobec powyższego reszta Twojego pomysłu odpada, to jest prostszy sposób, wykorzystujący pierwotne doświadczenie z dwoma szczelinami. Rozumowanie jest następujące: 1. Gdy obie szczeliny są odsłonięte, na ekranie jest obraz interferencyjny. Skoncentrujmy się na jednym z minimów - ilość elektronów tam rejestrowanych jest bliska zeru. 2. Zasłaniamy jedną szczelinę. Teraz do ekranu w sumnie dochodzi mniej elektronów a zarazem tam, gdzie przedtem było minimum, jest ich teraz więcej. Jak to możliwe? 3. Jedynym sensownym wytłumaczeniem punktu 2 jest, że w punkcie 1 coś przechodziło przez obie szczeliny. Tym czymś jest funkcja falowa. |
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > > Do realizacji potrzebny byłby podwójny zestaw, jak przy eksperymencie z dwoma szczelinami. Główna idea polega na tym, że jeśli w fizyce kwantowej mamy nierozróżnialne cząstki, to zakładam, że 'wavefunctions bez cząstki' mają tę własność również.> Tak, identyczne funkcje falowe są nierozróżnialne, jak i również ich puste odgałęzienia (te bez cząstki).Ok. Super. > > Można by badać, czy taka 'wavefunction bez cząstki' od jednej cząstki [cząstki nr1] interferuje w szczególnych warunkach z inną cząstką [cząstką nr2] ('przygotowaną' odpowiednio).> Niestety, nie interferuje. Tylko odgałęzienia funkcji falowej należące do tej samej cząstki interferują ze sobą. Fizycy mówią skrótowo: elektron (czy foton) interferuje tylko sam ze sobą.Nie słyszałem ani o doświadczeniu, ani o tak sformułowanym poglądzie (z "tylko"). Znaczyłoby to, że ktoś udowodnił, że przy oświetleniu dwóch szczelin światłem obraz interferencyjny pochodzi tylko od oddziaływań foton-"jego pusta część funkcji falowej". Słyszałem, że jednak dopuszcza się, że fotony interferują ze sobą. Jeśli tak, to dopiero trzeba by to sprawdzić. Rozumiem, że aparat matematyczny pustego odgałęzienia funkcji falowej jest tak skonstruowany, że musi ona działac na sprzężony z nią foton/cząstkę. Jednak tu mamy do czynienia z hipotezą, że "pusta część funkcji falowej" jest oddzielnym bytem przemieszczającym się w przestrzeni. Jeśli więc napotka foton/elektron, jak rozpoznaje, że napotkała swój? Jeśli fazy się zgadzają nie powinna móc odróżnić 'swojego' od 'nieswojego'. Jeśli był eksperyment na ten temat, chętnie bym się o nim dowiedział. > Chociaż wobec powyższego reszta Twojego pomysłu odpada, to jest prostszy sposób, wykorzystujący pierwotne doświadczenie z dwoma szczelinami. Rozumowanie jest następujące:> 1. Gdy obie szczeliny są odsłonięte, na ekranie jest obraz interferencyjny. Skoncentrujmy się na jednym z minimów - ilość elektronów tam rejestrowanych jest bliska zeru.> 2. Zasłaniamy jedną szczelinę. Teraz do ekranu w sumnie dochodzi mniej elektronów a zarazem tam, gdzie przedtem było minimum, jest ich teraz więcej. Jak to możliwe?> 3. Jedynym sensownym wytłumaczeniem punktu 2 jest, że w punkcie 1 coś przechodziło przez obie szczeliny. Tym czymś jest funkcja falowa.W standardowej interpretacji nie przypisuje się funkcji falowej części z cząstką/fotonem i bez cząstki/fotonu. Raczej mówi, że cząstka/foton zachowuje się, jakby pokonywała obie drogi jednocześnie. Wynika to prawdopodobnie z tego, że nikt nie pokusił się o przeprowadzenie (udanego) eksperymentu rozwiewającego wątpliwości. Jeśli się mylę, poprosze o linka czy w inny sposób naprowadzenie na sprawę. Pozdrawiam
Niech Ci aIIaH masaż zrobi! |
| pacanZwyboru (88 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > Nieliczni trafiają w swój los.A co z resztą? |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|