Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg Einsteina

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-10-2010 09:56kowalska (18 punktów)Bóg Einsteina
Ocena 1 na 1
Trafiłam na pewną książkę, która mnie zaintrygowała. Przeczytałam raz kilka miesięcy temu, teraz czytam po raz drugi.   
"Bóg Einsteina" Tadeusza Niwińskiego
Znacie? Jeśli nie, to polecam. Według mnie to nowe spojrzenie na naturę podziałów ludzkości na tych "wierzących" i niewierzących".
Autor w bardzo logiczny sposób wykazuje schemat tego podziału i jego sztuczność. Ukazuje jak łatwo jest manipulować za pomocą pseudo-faktów, dogmatów, i jak łatwo kłócić się zamiast szukać drogi do porozumienia. Bo w sumie obydwie strony walczą i wpadają ze skrajności w skrajność bez zastanowienia się nad celowością swych działań.
Zauważyliście ile emocji jest wokół tego podziału? Ogrom energii, która jest wykorzystywana do wszelkiego rodzaju manipulacji, złośliwości, gniewu i manifestacji. A jaka pustka jest gdy zaczynamy szukać w tym zrozumienia i zwykłej myśli skierowanej do człowieka.   
Dlaczego tak się dzieje?   
Zwróciliście uwagę co napisał Albert Einstein ?
"Chcę wiedzieć, jak Bóg stworzył ten świat. Nie interesuje mnie to czy inne zjawisko. Chcę znać Jego myśli, reszta to szczegóły."   
I jak to odebrać? "Głęboko wierzący ateista" ?   
TN pisze właśnie o tym. O poznaniu praw tego świata nie poprzez wymyślone dogmaty ale rozumem i w oparciu o fakty.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..
#46
17-10-2010 12:46
 Ocena 9 na 9
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi Logik
Qurwa, Logik, jak Ty co palniesz...

>Cele istnienia religii na świecie osą OCZYWISTE

Doprawdy?

>i związane są one z walką o przetrwanie NA ZIEMI.

Czemu więc najbardziej religijni są Ci, którzy najmizerniejsze widoki na przetrwanie mają, jak np. babcie-moherówy?

>Nie można było stworzyć silnego państwa bez wiary członków tego państwa w kogoś, kogo można by nazwać "ARBITREM".

Czemu więc religia istniała i istnieje w społecznościach zbieracko-łowieckich, którym tworzenie państwa w życiu nie przyszłoby do głowy?

>Jedynym SKUTECZNYM arbitrem okazał się być BÓG ...

A jego skuteczność w czym się wyrażała?

>religia oparta na wierze w jego istnienia dawała ludziom SIŁĘ do walki z przeciwnikami.

Armia Czerwona w Imię Boże Hitlera rozgromiła?

>Bez tej siły luźna grupka filozofujących "racjonalistów" zostałaby WYMORDOWANA (mówię o głupich mężczyznach, którzy odrzuciliby wiarę w Boga),

W świecie starożytnym filozofowie z reguły w spokoju starości dożywali.

>Ateiści i racjonaliści nie mieli najmniejszych szans przetrwania ...

Ciekawe, że połowa ludzkości żyje w kulturach, w których nie istnieje idea Boga osobowego.

>Oczywiście kobiety "racjonalistki" w ogóle nie istniały.

pl.wikipedia.org/wiki/Aglaonike
pl.wikipedia.org/wiki/Teano_(filozofka)
www.logonia.org/content/view/504/2/

>Kobiety były motorem rozwoju wiary

Tiaaa? A której?

>i to one same wpajały wiarę w Boga (koniecznie Boga-mężczyznę !!!) swoim dzieciom po to, aby te dzieci je potem chroniły i żeby przetrwały w tej niekończącej się Wojnie Światowej ...

Gdy dzieci podrosły na tyle, by móc kogokolwiek chronić, ich matek przeważnie nie było już wśród żywych.

#47
17-10-2010 13:00
 0 na 2
Logik (812 punktów)Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi Jacek Tabisz
Zdajesz się nie zauważać ogromnego wzrostu nacjonalizmów oraz fanatyzmów religijnych. W dodatku ten wzrost fanatyzmu fałszywie jest kojarzony z "brakiem wiedzy" ... Tak naprawdę ludzie CHCĄ wierzyć, bo chcą mieć przeczucie, że ich życie ma jakieś znaczenie, że realizują jakąś "wielką ideę" ... Gdy islamiści przestaną wierzyć w Allacha, to znajdą sobie w to miejsce coś innego. To nawet nie musi być Bóg ...

Dałem przykład kibiców piłkarskich. Dodam, że premieru Donaldu Tusku też jest zapalonym graczem piłkarskim, i w trosce o te chore emocje "sportowe" zadłuży nasz kraj na kilka miliardów zł tylko po to, aby właśnie te chore emocje w 2012 troku mogły eksplodować ...

Ale zadajmy sobie pytanie, co by było, gdyby racjonalistom UDAŁO SIĘ wykorzenić wszelką wiarę i wszelkie przesądy. Wszyscy ludzie byliby poprawnymi racjonalistami, humanistami itp. Nie byłoby w nich nawet nienawiści do kleru i kościoła, tylko ze zrozumieniem pochylaliby się nad "błędami przeszłości" tłumacząc to sobie "koniecznym etapem rozwoju" ...

Pozornie na horyzoncie nie byłoby ani chmurki, brak jakiegokolwiek zagrożenia, tylko "świetlana przyszłość" wyedukowanej ludzkości ...

Ale wtedy by się okazało, jak wielkie znaczenie miała dla nas idea "ARBITRA" oraz nadzieja na życie po śmierci. Skończył by się altruizm, a zostałaby tylko pełna INTERESOWNOŚĆ ludzi. Na dodatek ludzie przestaną ryzykować własnym życiem, co może być groźne, gdyby jakaś grupa ludzi przestałą się bać śmierci i postanowiła "zrobić porządek" ... Utrata "sensu życia" przez nielicznych nie jest groźna, ale przez większość ludzi - już tak ...

I na pewno nie uda się zastąpić "sensu życia" racjonalizmem i nauką ...

Zwracam też uwagę, ze źródła wiary tkwią w umysłach kobiet i dzieci. Dla kobiet istnienie Boga jest bardzo ważne, gdyż stabilizuje ich związki rodzinne (a to jest dla nich najważniejsze), a dzieci są podatne na wiarę, bo ich umysły nie wszystko potrafią sobie logicznie wytłumaczyć.

Zobacz też, jak wiele kobiet korzysta z usług wróżek, wierzy w horoskopy itp.
Ile jest programów w TV na ten temat (wręcz dedykowanych kanałów).

Podsumowując:

emocjonalizm i poszukiwanie sensu życia będą ciągle dominować na rozumem ... Taki jest nasz umysł, i to nam się opłaca ewolucyjnie ... A to, że ze szkodą dla "nauki" - a jakie to ma znaczenie ? Celem życia nie jest odkrycie nowej planety, tylko posiadanie i wychowanie dzieci ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...

apud (4399 punktów)Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi Logik
>nie dość, ze nie staje się "przeszłością", to nabiera coraz większego znaczenia ...
>Konkretne religie ulegają ewolucji i przestają być naiwnymi bajeczkami dla dzieci i kobiet, ale tego rodzaju idee CO DO ZASADY nie tylko nie znikają, ale dopiero pokażą swoją siłę ... Przykładowo: zauważ, jak niewiele trzeba kibicom piłkarskim, żeby zdemolowali centrum miasta albo się pozabijali na noże ...
>"racjonaliści" nie mogą zrozumieć jednego, że ludzie są EMOCJONALNI i te emocje MUSZĄ znaleźć swoje ujście. Zamiast religii katolickiej i krzyży, będziecie mieli scjentologów, albo innych idiotów, tyle, że tysiące razy groźniejszych, niż ci starzy, poczciwi katolicy ... Walczycie z komarem, a za wami stoi lew ...
>W dodatku walczycie w sposób komiczny, bo kłócicie się trochę na zasadzie: "a właśnie, że krasnoludki nie istnieją, bo one tak naprawdę nie mają czerwonych czapeczek !!!"
>Jeżeli uznajecie, że Biblia to zwykłe bajki, to dlaczego nie zwalczacie czytelników "Czerwonego Kapturka" lub "Misia Puchatka" ?
>Tak naprawdę, jako racjonaliści nie powinniście w ogóle zajmować się sferą emocjonalną ludzi ... no, ale wy jesteście "racjonalistami" ...

No widzisz logiku, czytając apudę i resztę wreszcie zaczynasz rozsądnie choć, nielogicznie pisać.

Plus.
PS
zastanow sie gdzie jesteś nielogiczny

#49
17-10-2010 13:31
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi big_zyd
1. Tak, cele są oczywiste:L konsolidacja władzy państwowej

2. Chodzi o przetrwanie genetyczne, a nie osobnicze ...

3. Słowo "państwo" należy rozumieć tu umownie: chodzi o STRUKTURĘ SPOŁECZNĄ. Żeby starszy plemienia nie musiał młodych gówniarzy przywoływać do porządku słowami "nie gwałćcie tych kobiet, bo ja tak powiadam", lecz "nie gwałćcie tych kobiet, bo Bóg wam zabrania !!!". W przypadku użycia pierwszej frazy oberwałby po mordzie, a tak, to go posłuchali, bo przecież "wczoraj były grzmoty i błyskawice, gdy coś nabroiliśmy" ...

Ale oczywiście religia dopiero w przypadku prawdziwego państwa pokazywała prawdziwą swą potęgę ...

4. Skuteczność wyrażała się w tym, że ludzie nie kontestowali wyroków władzy, a tych pojedynczych, którzy się przeciwko nim buntowali, wywozili na gnoju za wioskę ... i był SPOKÓJ ...

5. Armia Czerwona nic by nie zrobiła, gdyby Hitler nie popełnił jednego, prostego błędu oraz gdyby Alianci nie pomagali Stalinowi. Ale nie o to chodzi: Armia Czerwona walczyła o RELIGIĘ, a to, że była to "religia bez Boga" nie ma tu znaczenia. Bogiem był Stalin, Lenin, Komunizm ... Zauważ też, że i Niemcy wierzyli w swoją "religię" - był np. "Zakon SS". Były Parteitagi niczym nie różniące się od uroczystości religijnych ....

6. Słusznie zauważyłeś: "z reguły". Gdyby się sprzeciwiali uznawanym wówczas wartościom, to by zginęli ...

7. Kwestia, w ilu osobach istnieje Bóg jest sprawą wtórną, chodzi o sam fakt odwoływania się do ARBITRA, który jest poza zasięgiem. A więc władca mówi: "TAK BÓG CHCE" (albo "TAK BOGOWIE CHCĄ") i jest koniec dyskusji ...

8. Nie mają znaczenia pojedyncze wyjątki. JA piszę o ZASADZIE, a nie o wyjątkach ...

9. KAŻDEJ wiary. Gdyż to dla kobiet religie miały największą wartość wprowadzając STABILNOŚĆ w życie rodzinne. Zauważ, ze dla mężczyzny, który może zapłodnić 1000 kobiet najlepszy system społeczny, to "róbta co chceta". Dla kobiet lepszą strategią jest jeden mąż dla jednej kobiety ....

10. To te dzieci broniły inne kobiety, siostry itp.. Chodzi o ZASADĘ ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...

#50
17-10-2010 13:33
 Ocena-1 na 1
Logik (812 punktów)Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi apud
Odkąd zstąpiłem na to forum, aby szerzyć wiedzę, ANI RAZU nie byłem "nielogiczny", więc nie wiem, o czym piszesz ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...

#51
17-10-2010 13:38
 Ocena 1 na 1
Alicja Duda (25557 punktów)Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi apud
Wycinaj niepotrzebne cytowania poprzednika

#52
17-10-2010 13:45
 Ocena 2 na 2
apud (4399 punktów)Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi Logik
>Odkąd zstąpiłem na to forum, aby szerzyć wiedzę, ANI RAZU nie byłem "nielogiczny", więc nie wiem, o czym piszesz ...

No to widać tym razem laska pańska na ciebie zstąpiła. Jak nie wiesz o czym pisze to sie ciesz punktem zarobionym ode mnie.
Kapujesz, kura, niewidoma, ziarna itd.

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi Logik
Tylko widzisz, Ziemia się przeludnia i posiadanie dzieci bez rozwoju nauki (na przykład kolonizacja Marsa) staje się coraz bardziej irracjonalne. Jeśli będziemy schlebiać swoim atawistycznym emocjon, doprowadzimy się w końcu do zagłady, cały czas będąc sobą. Niejedna kobieta chce mieć masę dzieci, w miejscu gdzie większość dzieci umiera z głodu. Bynajmniej nie szanuję wtedy jej chciejstwa i mówią mi to też emocje. Emocje, tak samo jak myśli, można kształtować. Można być "takim jakim się jest" przez całe życie, można też pomyśleć o tym, czy to co intuicyjnie atrakcyjne ma jakikolwiek związek z prawdą, czy ze szczęściem najbliższych.

Ale całkiem fajnie pokazujesz różne aspekty tego rodzaju spraw!

#54
17-10-2010 14:08
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi Logik
Ale to już coraz mniej działa. Ziemia nie jest nieskończona, stabilna strategia rozrodcza jest gatunkowym samobójstwem.

A poza tym, odnosząc się do głównej treści twojego wywodu. Ludzka etyka nie jest związana z "bojaźnią bożą". Ewoluowaliśmy jako zwierzęta stadne. Intuicyjnie wzbraniamy się przed niektórymi rzeczami (oczywiście nie każdy i nie każdy w tym samym stopniu). Wszystko wskazuje, iż nasza moralność zawarta w genach jest silniejsza od zasad narzucanych nam z zewnątrz.

Do funkcjonowania większych społeczeństw potrzebne było i jest prawo. Ale tak naprawdę, im mniej religijne było państwo (Rzym, Chiny), tym lepiej to prawo funkcjonowało. W religiach cnotą jest być poza prawem, gdyż transcendentalny kontatk z urojonym bogiem stoi dla odpowiednio naćpanych poza światem (i prawem). Rzymianie na przykład zakazywali ekstatycznych kultów, idących w tę stroną, w jaką poszło na przykład chrześcijaństwo.

Możesz powiedzieć, że dla Rzymian główną religią było prawo. To prawda, ale była to religia świecka, w zasadzie bezbożna i nieskora do metafizyki. Ja też nie uważam, iż nie powinniśmy wierzyć w rzeczy sensowne i słuszne. Chciałbym na przykład, abyśmy wierzyli w odkrywanie kosmosu, w kolonizację Marsa, w badania nad psychologią ewolucyjną. Wtedy do spokojnych rozważań dodalibyśmy motywację płynącą z emocji. Wierzyć można w różne rzeczy i na różne sposoby. Wiara wierze nie równa. Oczywiście dobrze by było, aby nasza wiara w te bądź inne idee naukowe i możliwości technologiczne nie była bezkrytyczna. To też potrafimy - umiemy o czymś marzyć i w razie potrzeby, rezygnować z marzenia. Chyba, że ćpamy opium "Jezus" czy inne, wtedy nie umiemy weryfikować swoich emocji. Niekiedy pomocne obracają się przeciwko nam.

#55
17-10-2010 14:40
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi Logik
>1. Tak, cele są oczywiste:L konsolidacja władzy państwowej

Oczywisty nonsens.
1. Religia istnieje o wiele dłużej niż jakakolwiek władza państwowa.
2. Religia może władzę państwową wzmacniać, ale może ją i osłabiać.
3. Pełno jest w historii przykładów nieźle skonsolidowanych państw wobec religii obojętnych, gdzie w najlepsze kwitła tolerancja i pluralizm religijny - od Imperium Rzymskiego po Stany Zjednoczone.

>2. Chodzi o przetrwanie genetyczne, a nie osobnicze ...

W jaki sposób starcza dewocja miałaby sprzyjać przetrwaniu genów?

>3. Słowo "państwo" należy rozumieć tu umownie: chodzi o STRUKTURĘ SPOŁECZNĄ.

Strukturę społeczną mają też mrówki, lwy czy pawiany świetnie bez religii się obywające.

>Żeby starszy plemienia nie musiał młodych gówniarzy przywoływać do porządku słowami "nie gwałćcie tych kobiet, bo ja tak powiadam", lecz "nie gwałćcie tych kobiet, bo Bóg wam zabrania !!!". W przypadku użycia pierwszej frazy oberwałby po mordzie, a tak, to go posłuchali, bo przecież "wczoraj były grzmoty i błyskawice, gdy coś nabroiliśmy" ...

Jest to nieco bardziej skomplikowane.

>4. Skuteczność wyrażała się w tym, że ludzie nie kontestowali wyroków władzy, a tych pojedynczych, którzy się przeciwko nim buntowali, wywozili na gnoju za wioskę ... i był SPOKÓJ ...

Do tego religia nie jest koniecznie potrzebna.

>5. Armia Czerwona walczyła o RELIGIĘ, a to, że była to "religia bez Boga" nie ma tu znaczenia. Bogiem był Stalin, Lenin, Komunizm ... Zauważ też, że i Niemcy wierzyli w swoją "religię" - był np. "Zakon SS". Były Parteitagi niczym nie różniące się od uroczystości religijnych ....

Armia Czerwona, jak każda normalna armia, walczyła o zwycięstwo, nie zaś o ideowe mrzonki.

>6. Słusznie zauważyłeś: "z reguły". Gdyby się sprzeciwiali uznawanym wówczas wartościom, to by zginęli ...

Co z religią nie ma wiele wspólnego.

>7. Kwestia, w ilu osobach istnieje Bóg jest sprawą wtórną, chodzi o sam fakt odwoływania się do ARBITRA, który jest poza zasięgiem. A więc władca mówi: "TAK BÓG CHCE" (albo "TAK BOGOWIE CHCĄ") i jest koniec dyskusji ...

W buddyzmie, taoizmie, konfucjanizmie czy w bardziej wyrafinowanych wersjach hinduizmu żadnego czegokolwiek chcącego arbitra nie ma.

>8. Nie mają znaczenia pojedyncze wyjątki. JA piszę o ZASADZIE, a nie o wyjątkach ...

Zasada jest taka, że kobiet celowo nie dopuszczano do edukacji, i tyle.

>9. KAŻDEJ wiary. Gdyż to dla kobiet religie miały największą wartość wprowadzając STABILNOŚĆ w życie rodzinne.

Ani religia wcale w życie rodzinne stabilności koniecznie nie wnosi, ani dla kobiet wcale stabilność życia rodzinnego najkorzystniejszą strategią być nie musi. Dla interesów kobiety najkorzystniejsze było podpięcie się pod aktualnie odpowiednio możnego samca. Także kosztem stabilności życia rodzinnego, jeśli trzeba.

>Zauważ, ze dla mężczyzny, który może zapłodnić 1000 kobiet najlepszy system społeczny, to "róbta co chceta".

Przeciwnie - w odróżnieniu od kobiety, mężczyzna nie może być pewny, że dzieci są jego. Dlatego ma interes w tym, by możliwości reprodukcyjne innych możliwie zmniejszyć. Ja i tylko ja robię, co chcę, a innym wara.

>Dla kobiet lepszą strategią jest jeden mąż dla jednej kobiety ....

Najlepszą byłaby swoboda wymiany partnera na lepszy model, ale społeczeństwa rządzone przez mężczyzn tak są pomyślane, by kobietom ograniczać możliwości realizowania tej strategii.

>10. To te dzieci broniły inne kobiety, siostry itp.. Chodzi o ZASADĘ ...

Do tego nie jest niezbędna religia, skoro potrafią to i owady.

Logik (812 punktów)Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi Jacek Tabisz
Mylisz się ...

gęstość zaludnienia na Ziemi wynika z jednej strony z dostępnych zasobów, a z drugiej strony z AKCEPTOWALNEGO POZIOMU ŻYCIA. Jeżeli w pewnym momencie ludzie stwierdzają, że ważniejsza dla nich jest zabawa, niż kolejne dziecko, to przestają mieć dzieci i system sam się wyrównuje.

W związku z postępem technologicznym potrafimy coraz lepiej wykorzystywać dostępną przestrzeń na Ziemi. Potrafimy zapewnić sobie wysoką jakość życia pomimo coraz większej liczby ludzi. Wyobraź sobie, że dzisiaj przestrzeń życiowa indywidualna (czyli mieszkanie, domek, ogródek) stanowią mniej, niż 1 promil ogólnej powierzchni zajętej przez cywilizację (tory, drogi, lotniska, magazyny, zakłady przemysłowe, oczyszczalnie ścieków, wysypiska, hałdy, porty, parkingi itp.). W przyszłości cała ta infrastruktura przeniesie się pod ziemię lub nie będzie potrzebna, do tego dodajmy możliwość zamieszkania dotychczas bezludnych terenów oraz oceanów, to w efekcie okazuje się, że całkiem spokojnie można sobie wyobrazić, że Ziemię zamieszkuje 1 trylion ludzi ... a już na pewno tysiąc razy więcej, niż jest nas obecnie ...

*************
UWAGA !!! Przykład:
wyobraź sobie, że każdy dom jest podziemną kapsułą, do której wchodzi się poprzez właz na środku swojego ogródka/działki. Domy nie muszą zajmować powierzchni !!!
************

Natomiast mrzonką jest myślenie, że przeniesienie ludzi na Marsa cokolwiek pomoże. Jeżeli na inną planetę przeniesiesz 1000 ludzi (czyli NIC w skali problemów przeludnienia), to oni za kilka pokoleń stworzą kolejny problem demograficzny, a luka po ich wyjeździe zniknie NATYCHMIAST.

I zarówno na Marsie jak i na Ziemi gęstość zaludnienia osiągnie NAJWIĘKSZY AKCEPTOWALNY POZIOM ... Przy czym ciekawostka:
wyobraź sobie, że masz 100 ludzi na mini planecie o maksymalnej chwilowej gęstości zaludnienia 100 osób. Z tych 100 osób 10 akceptuje większą gęstość zaludnienia (np. 200), a reszta toleruje właśnie te 100, to w kolejnym pokoleniu przybędzie tych, którzy akceptują WIĘKSZĄ GĘSTOŚĆ !!! Po kilku pokoleniach planetę zasiedlą już wyłącznie ci, którzy genetycznie są w stanie zaakceptować większą gęstość !!!
Ale jeżeli wśród tych 200 osób będzie 10, które akceptują gęstość 300 osób ... itd.

Po jakimś czasie ta maksymalna akceptowalna gęstość wzrośnie do maksymalnej BEZWZGLĘDNEJ gęstości, która wynika z cech czysto biologicznych (przy okazji dojdzie prawdopodobnie do zmniejszenia wymiarów ciała i metabolizmu).

Podsumowując: skolonizowanie wszystkich dostępnych planet i księżyców a nawet budowa sztucznych planet NIE ROZWIĄŻĄ PROBLEMU ani o milimetr, a walkę ewolucyjną wygrają ci, którzy akceptują największą możliwą fizjologicznie gęstość ...

Zresztą efekty działania tej "teorii gęstości" już widzimy w Europie Zachodniej ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...

#57
17-10-2010 15:44
 Ocena-2 na 2
Logik (812 punktów)Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi big_zyd
1. Co nie znaczy, że państwo nie mogło wykorzystać religii. Kamień istnieje o wiele dłużej od powstania ludzkości, ale nie znaczy to, że ludzkość nie mogła wykorzystać kamienia ...

Ja nie twierdzę, że państwa stworzyły religie, JA twierdzę, że państwa WYKORZYSTAŁY RELIGIĘ (a konkretnie WIARĘ i zmieniły ją w religię) ...

2. Jeżeli w jakimś przypadku religia osłabiała państwo, to to państwo UPADAŁO. Przykład: Indianie, których wiara mówiła o przybyciu Boga, białego, z brodą ...A to byli tylko Cortes i Pizarro ...

3. Nie jest ważne, co było WERBALNIE, lecz co było w ISTOCIE. USA były ufundowane na "In God we trust" ... Imperium Rzymskie przez całe swoje dzieje (republika i cesarstwo) oparte było na religii.

Tak na marginesie: dwie zasady rzymskiego (CYWILNEGO !!!) prawa:
- chcącemu nie dzieje się krzywda
- prawo nie działa wstecz
są dzisiaj powszechnie łamane przez lewicowe, interwencjonistyczne kraje. Są też łamane przez tzw. "racjonalistki" na tym forum, które wyznają ideologię feministyczną, która z kolei stoi w całkowitej sprzeczności z ZASADAMI i LOGIKĄ ...

4. Zwierzęta nie mają struktury "społecznej" tylko BEHAWIORALNĄ, wynikającą z genetyki. Zwierzę nie ma Wolnej Woli i w związku z tym nie działa z wyrachowania, jak człowiek. Dlatego w przypadku człowieka, aby nad nim zapanować, trzeba stworzyć odpowiednik instynktu u zwierząt. I religia to zadanie właśnie spełnia ... (powtarzam: RELIGIA, a nie WIARA !!!)

5. To rozwiń ten "skomplikowany" problem ... Wszyscy "racjonaliści" czekają na to z zapartym tchem ...

6. Ale jest PRZYDATNA bardziej, niż cokolwiek innego ...

7. Armia Czerwona .... Oczywiście, że o zwycięstwo, ale o zwycięstwo IDEI. Ty naprawdę nie masz pojęcia o historii ...

8. Jak najbardziej ma wiele wspólnego: otóż wtedy ludzie mieli IDEE, tak jak teraz a religia jest jednym z rodzajów idei (w dodatku mająca tą przewagę nad innymi ideami, że ARBITER jest poza zasięgiem poznawalności i weryfikacji)

Zauważ, że ci filozofowie zginęli by dlatego, że sprzeciwiliby się idei nawet, gdyby mieli rację ...

9. BÓG TAK CHCE można powiedzieć w każdej religii i tak się mówi. Mówią o tym ZASADY tamtych religii, które, wbrew temu, co tobie się naiwnie wydaje, są bardzo ZASADNICZE ...

10. W dawnych czasach NIKOGO nie dopuszczano do edukacji, a mimo to było tak, jak JA piszę ...

11. BZDURA !!! Kobieta nie miała się szans "podpiąć" pod samca, bo to nie ona decydowała. Będąc tylko jedną z kobiet nie miała gwarancji, ze jej DZIECKO będzie utrzymywane przez tego samca ... Dopiero gwarancja ze strony tego jednego dawała jej pewność ...

Zauważ, że śmierć jednego, ze 100 dzieci mężczyzny ma mniejszy skutek dla jego genów, niż śmierć jednego z 5 dzieci konkretnej kobiety ...

12. MOJA uwaga dotyczyła wszystkich mężczyzn, a nie tylko tych, którzy akurat są tym dominującym ...

13. Kolejna BZDURA: system, społeczny jest dostosowany do interesów KOBIET, a nie mężczyzn !!! Ale oczywiście słowa "interes" nie należy rozumieć osobniczo, tylko GENETYCZNIE ...
Fakt, że kobiety są znacznie słabsze fizycznie od mężczyzn powoduje, że kobiety były przez mężczyzn gwałcone. To z kolei powodowało, że kolejne generacji cechowała coraz większa siłą mężczyzn (silny łatwiej mógł zgwałcić), a kobiety coraz mniejsza siła fizyczna (im słabsza, tym łatwiej było ją zgwałcić).
Z kolei, aby uniknąć zwykłego zabicia przez mężczyzn w czasie kłótni przy ognisku, kobiety upodabniały się do dzieci i nabierały łagodnego charakteru. Te, które były zbyt podobne do mężczyzny lub miały kłótliwy charakter szybko ginęły od ciosów pięściami ...

14. Religia była istotnym czynnikiem, choć nie twierdzę przecież, że jednym ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...

#58
17-10-2010 15:48
 Ocena 5 na 5
finerbijk (17282 punktów)Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi Logik
>Odkąd zstąpiłem na to forum, aby szerzyć wiedzę, ANI RAZU nie byłem "nielogiczny", więc nie wiem, o czym piszesz ...

Może lepsze byłoby sformułowanie " nawiedziłem"?

#59
17-10-2010 15:56
 Ocena-1 na 1
Logik (812 punktów)Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi Jacek Tabisz
1. Gdyby było tak, jak piszesz, to religie by nie powstały, albo stanowiłyby peryferia życia społecznego. Jednakże religie nie tylko są bardzo ważne, ale wręcz NAJWAŻNIEJSZE i DECYDUJĄCE o tworzeniu się państwowości i dlatego zajmowały tak ważne miejsce ...

A inne czynniki były jedynie SUPLEMENTACYJNE względem religii ...

2. Strategi rozrodcza nie jest samobójstwem. Mylisz życie osobnicze z życiem gatunkowym. Już obok napisałem, że o strategii rozrodczej decyduje osobnicza akceptowalność gęstości zaludnienia. Ci, którzy wymagają większej gęstości, szybciej przestają się rozmnażać, ale inni, którzy akceptują większą gęstość szybko wypełniają lukę po "frajerach". W efekcie żyje na świecie coraz więcej ludzi akceptujących coraz większą gęstość zaludnienia.

3. Jedni Rzymianie zakazywali, a inni nie ... To w końcu Rzymianie z chrześcijaństwa zrobili religię państwową. I nie zrobili tego z pobożności, tylko z wyrachowania urzędników państwowych ...

4. Nie potrzebnie rozróżniasz religie "świeckie" i "boskie" ... różnicy NIE MA. Przykład:
Niemcy Hitlera, ZSRR Stalina, Korea Kim Ir Sena, Rumunia Słońca Karpat ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...

#60
17-10-2010 16:29
 Ocena 1 na 1
Iwona Przybyła (801 punktów)Odp: Bóg Einsteina
W odpowiedzi Logik
>nie dość, ze nie staje się "przeszłością", to nabiera coraz większego znaczenia ...
>Konkretne religie ulegają ewolucji i przestają być naiwnymi bajeczkami dla dzieci i kobiet,

Rozumiem, że mężczyźni są odporni na wiarę.

> ale tego rodzaju idee CO DO ZASADY nie tylko nie znikają, ale dopiero pokażą swoją siłę ... Przykładowo: zauważ, jak niewiele trzeba kibicom piłkarskim, żeby zdemolowali centrum miasta albo się pozabijali na noże ...

Tak, czynią to bez jakiejkolwiek wiary, za to zgodnie z logiką: silniejszy wygrywa.

>"racjonaliści" nie mogą zrozumieć jednego, że ludzie są EMOCJONALNI i te emocje MUSZĄ znaleźć swoje ujście.

Emocje znajdują ujście w kulturze. Co ma do tego religia? Może niszczyć - to fakt, ale może też inspirować - to też fakt.

>Zamiast religii katolickiej i krzyży, będziecie mieli scjentologów, albo innych idiotów, tyle, że tysiące razy groźniejszych, niż ci starzy, poczciwi katolicy ... Walczycie z komarem, a za wami stoi lew ...

Otóż to. Walka nie ma z założenia sensu, a tylko zwiększa rzesze wierzących, którzy się bronią przed tym, czego nie rozumieją, a co my nazywamy inną religijnością, umiejscowioną poza przepowiedniami z różnych świętych ksiąg.

>W dodatku walczycie w sposób komiczny, bo kłócicie się trochę na zasadzie: "a właśnie, że krasnoludki nie istnieją, bo one tak naprawdę nie mają czerwonych czapeczek !!!"

I dlatego są tak samo komiczni jak zacietrzewieni katolicy. Czasami ten komizm jest nawet niebezpieczny, przynajmniej mi się wydaje groźny. Zresztą ja alergicznie reaguję na wszystkie transparenty i marsze ku pokrzepieniu serc, zarówno wiernych, jak i niewiernych.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365