 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-04-2012 17:50 | mrSpock (2845 punktów) | oh Karol
12 na 12 | Czas leci 7 lat wczoraj minęło od śmierci naszego drogiego Karolka. W niedzielę na kanale discovery leciał o, nim program. Licząc na jakikolwiek obiektywizm autorów tegoż filmu zasiadłem przed telewizorem i... boleśnie się rozczarowałem. Ta sama porcja tych samych serwowanych bez przerwy bzdetów: jak to Lolek grał w teatrze jak to kajakiem po górskich potokach pływał i na nartach szusował z najwyższych szczytów i jak to... eh Bat man się chowa... Widząc, że nic nowego się nie dowiem przełączyłem na cartoon netwoork. Z wczorajszej rozmowy. Ja i kolega. Kolega: Tego Ratzingera to ja za bardzo nie lubię jakiś taki... Ale, za to nasz papież to był papież... Ja: Ta? a czemu tak sądzisz? Co o Nim wiesz? Czytałeś coś, co napisał? Kolega: No, nie, ale to był wielki człowiek obalił komunizm zjednoczył ludzi Ja: On był jednym z wielu. Przeciętny Polak nie wiele wie o Karolu Wojtyle po za tym, że lubił kremówki i pływał kajakiem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..#91 -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Odp: oh Karol | > >No, powiedział ponoć coś takiego na początku pontyfikatu Wojtyły, ale co miał na myśli - nie wiem.<> Miał to na myśli co powiedział. Nauka Wojtyły nie jest warta żeby na jej temat dyskutować. Nie posunie ona świata ani na milimetr i nie rozwiązuje żadnych problemów współczesności.Sęk w tym, że twierdzenie o tym czy Wojtyłę warto czy nie warto czytać, opierasz na arbitralnym zdaniu jakiegoś (być może nawet w pewnych dziedzinach wybitnego) człowieka (który wypowiada się o Wojtyle, zanim ten w ogóle zagrzał miejsce w Watykanie jako papież). Argument z autorytetu to najczęściej wysuwany zarzut względem religijnych rozumowań. Nie powinieneś iść tą drogą. > >Jeśli ktoś nie uważa filozofii czy etyki za dyscypliny naukowe...<> Jak najbardziej są naukami, tylko Wojtyła nie miał żadnego porządnego wykształcenia w tym kierunku.Jego praca habilitacyjna nosiła tytuł "Ocena możliwości oparcia etyki chrześcijańskiej na założeniach systemu Maksa Schelera". Nie jestem fanem fenomenologii, ale Wojtyła na pewno trochę tego postudiował. Nie można mówić, że ktoś kto napisał habilitację z filozofii, wykładał historię filozofii i etykę, pisał książki filozoficzne - nie był filozofem, bo nie studiował na wydziale filozoficznym. Facet kształcił się w czasie wojny. Trochę inne realia. Jak ktoś chciał wtedy coś studiować, to się na pewno do tego przykładał intensywniej niż dzisiaj. > Reaganizm nic dobrego społeczeństwu amerykańskiemu nie przyniósł, tylko długi.Mhm, nic dobrego. Ponoć drastycznie zmniejszył bezrobocie. To coś dobrego? > >Dałeś taki ciekawy cytat, ale w jakim kontekście padł - nie wiadomo. Ja wiem, że Wojtyła 25 lat wykładał filozofię na KUL, czyli na uczelni, która za komuny cieszyła się szczególnym prestiżem.<> Jak wyżej powiedziałem, wykładał etykę a nie filozofię.> Wymieniony cytat pochodzi z książki Johannes Paul II beim Wort genommen.Eine kritische Antwort auf den Papst.- Horst HermannSłużę dłuższym cytatem żebyś zrozumiał że Lublin to nie Tübingen. Odnosi się on do wypowiedzi Tadeusza Nowakowskiego: "Ten pierwszy papież ze słowiańskiego kraju jest wszechstronnie uzdolnionym intelektualistą. Może on w każdej chwili wykładać na dowolnym uniwersytecie nie tylko teologię, filozofię, socjologię, prawo lub historię" Na co prof. teologii Hermann replikuje: "Profesor socjologii zwany Wojtyła w Bremen, profesor prawa zwany Wojtyła w Berlinie, profesor Wojtyła w Tübingen, profesor filozofii zwany Wojtyła we Frankfurcie, jest to trudne do wyobrażenia.No sorry, ale wciąż nie wiem, o czym te cytaty miałyby świadczyć. Są pochwałą czy ironizują? To nie jest takie oczywiste, bo są wyrwane z kontekstu. > Jest w Kościele ale nie w świecie poważnych filozofów. Z tomizmu wywodził też Wojtyła rolę i stanowisko kobiety w społeczeństwie. Napisał nawet "List do kobiet świata". Na temat tego listu bardzo ciekawie wypowiada się Uta Ranke Heinemann.> "Papież napisał do mnie list.Tzn. nie do mnie bezpośrednio tylko do kobiet świata a ja jestem też kobietą. (Kiedyś można to dokładnej opisać). Konkluzja jest taka. Papież dziękuje kobietom w imieniu Kościoła w którym pasterzami są zawsze mężczyźni a kobiety zawsze owcami.List do kobiet świata: www.opoka.(*)l_ii/listy/pekin_29061995.htmlPomijając religijne wstawki, które mogą razić niekatolików, nie potrafię znaleźć szowinizmu w tym tekście papieża. A to, że Heinemann nie była zadowolona? To skonfliktowana z KK teolożka - wiadomo, że się będzie czepiać. > Słów kilka o wsparciu moralnym. W jednej z homilii w Polsce w latach 80-tych Wojtyła powiedział."Prawo do strajku jest naturalnym prawem człowieka".To chyba ok, czy nie? > Naturalizm od dr Tomasza który bał się kur bo wierzył że są to przemienione demony.Lubie Akwinatę i nie wierzę, że mógł twierdzić takie głupoty. Jak zwykle, byłbym wdzięczny za źródło tej plotki. > W Brazylii w 68 homiliach w których wypowiedział 25 mln słów (naukowcy są bardzo dokładni) ani razu słowa strajk nie wziął do ust. Zalecał cierpliwość i poddanie. Zamieniłbyś polskich komunistycznych dyktatorów na argentyńską lub brazylijską juntę.Można by jednak przypuszczać, że zachęcanie do strajku w krajach rządzonych przez junty to prowokowanie rzezi. > Chciałbyś żyć pod rządami Pinocheta któremu Wojtyła składał życzenia urodzinowe.Opinie na temat Pinocheta są podzielone. Ja nie mam jednoznacznego zdania o jego rządach. Potępiam tortury, chwalę reformy gospodarcze i demokratyczne oddanie władzy. > w Reżimie Somozy nie widział zła.wątpię.
bembergiem w berg |
| rdest (2492 punktów) | Odp: oh Karol |
> Mogę się z tobą nie zgadzać, ale oddam życie za to, abyś mógł wyrazić swoje zdanie?To obecnie jest passe; na topie jest tropienie absurdów, przesądów, szarlatanerii, uprzedzeń, kłamstw, fobii i głupoty.[wytłuszczenie-moje/rdest] No właśnie - a gdzie tolerancja i pluralizm? Co z uprzedzeniami? Opowiadam się za tym by Telewizji Trwam przyznano miejsce na multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej. Uważam, że wolność słowa, prawo do krytyki i prezentowania własnych, często odmiennych poglądów są wartościami nadrzędnymi wobec niechęci do ludzi o odmiennym światopoglądzie. Są sprawy, które dzielą i są sprawy, które łączą. To co dzieli nie może przesłaniać tego, co łączy. W związku z powyższym, chociaż jestem osobą niewierzącą, podpisałem się pod poniższym żądaniem: Cytat:My, niżej podpisani, żądamy od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przyznania Telewizji Trwam należnego miejsca na tzw. multipleksie. Żądamy zaprzestania dyskryminacji katolickich mediów. oraz popieram apel redaktorów naczelnychUważam, że w zaistniałej sytuacji dalsza zwłoka przysporzy tylko zwolenników RM i TT. Organizowane a często przemilczane masowe marsze w obronie wolności słowa mówią same za siebie.
Konformizm gwarantem spójności grupy |
#93 10 na 10 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | Odp: oh Karol | > Sęk w tym, że twierdzenie o tym czy Wojtyłę warto czy nie warto czytać, opierasz na arbitralnym zdaniu jakiegoś (być może nawet w pewnych dziedzinach wybitnego) człowieka (który wypowiada się o Wojtyle, zanim ten w ogóle zagrzał miejsce w Watykanie jako papież). Argument z autorytetu to najczęściej wysuwany zarzut względem religijnych rozumowań. Nie powinieneś iść tą drogą.<Powstrzymaj się proszę od pouczeń jeżeli mamy dalej prowadzić dyskusję. Powyżej wiedziałeś że Böll powiedział to już za czasów pontyfikatu, nagle urwało ci pamięć. Przed wyborem na papieża Wojtyła był prowincjonalnym, nikomu nie znanym biskupem krakowskim. Böll nie zwracał się też do mnie tylko do intelektualistów z branży teologicznej, zajmujących się pisaniem. I to nie on nazwał go Piusem XIII. Że był prowincjuszem niech świadczy poniższy cytat książki jego ucznia H. Mynarka - Der polnische Papst. Bilanz eines Pontifikats. Cytat:Podczas swojej pierwszej podróży do Polski po wyborze na papieża, przedstawił się Wojtyła w Gnieźnie jako ⪢pierwszy słowiański papież w historii Kościoła⪡ i pozwolił by zabrzmiały pierwsze tony panslawistycznego Mesjanizmu, które znalazły wyraz w finałowym pytaniu: "Czy czasem Chrystus nie chce,żeby właśnie ten polski, ten słowiański papież, właśnie teraz ukazał duchową jedność chrześcijańskiej Europy?" I faktycznie tak jest: bardzo rzadko, właściwie nigdy nie mówi się o (specyficznych) włoskich papieżach Piusie XII, Janie XXIII, albo o Pawle VI. Asocjacja tych papieży z ich narodem się tak nie narzuca. Całkiem inaczej przy Janie Pawle II. Tutaj bardzo łatwo przechodzi przez usta ⪢polski papież⪡. ! ⪢Uno straniero, un polacco⪡ ( obcy, Polak) jest ten człowiek również prawie stu tysiącom wierzących, którym kardynał Felici na pl. Piotra w Rzymie, zapowiedział 16 listopada 1978, że Kościół ma nowego papieża: Carolum Wojtyla (chociaż kardynałowi , mimo że wcześniej ćwiczył, ciężko było wymówić to polskie nazwisko). Wierzący słyszą:⪢Wotutua⪡ czy coś podobnie brzmiącego i niektórzy węszą sensację: Miałby jakiś afrykański kardynał zostać wybrany, co byłoby równoznaczne z przewrotem pałacowym? Ale Afrykańczykiem nie jest ten świeżo wybrany papież, nawet jeżeli dla większości zebranych na pl.Piotra, którzy wytrzymali aż do ósmej rundy głosowania jest też egzotycznym nieznajomym. Nie przeczuwają też, że ⪢Polak⪡ o wiele więcej znaczy niż jakakolwiek narodowość. Ta zagadka, intensywne pytania o tę osobę i charakter dotychczasowego arcybiskupa z Krakowa zaczęły się dopiero po sensacyjnym wyborze. Przedtem dla większości był nie zapisaną kartką papieru.
> Jego praca habilitacyjna nosiła tytuł "Ocena możliwości oparcia etyki chrześcijańskiej na założeniach systemu Maksa Schelera". Nie jestem fanem fenomenologii, ale Wojtyła na pewno trochę tego postudiował. Nie można mówić, że ktoś kto napisał habilitację z filozofii, wykładał historię filozofii i etykę, pisał książki filozoficzne - nie był filozofem, bo nie studiował na wydziale filozoficznym. Facet kształcił się w czasie wojny. Trochę inne realia. Jak ktoś chciał wtedy coś studiować, to się na pewno do tego przykładał intensywniej niż dzisiaj.<Praca nie była z filozofii tylko z etyki. Ale żeby ci udokumentować wartość naukowca-Wojtyły posłużę się dalszym cytatem Mynarka.Odnośnie jego pracy doktorskiej na temat mistyka Jana z krzyża. Cytat:Już młody Wojtyła musiał wyczuć intuicyjnie, że tylko wtedy wepnie się na szczeble urzędów kościelnych i jej najwierniej służy. Stary Wojtyła, od dawna papież, wprawdzie wspomina w swoich pismach dalszych mistyków jak Meister Ekkehardt, Tauber, Seuse i Ruysbrock, ale nigdzie nie wzbudza wrażenia że ich rzeczywiście czytał. O okresie studiów i pracy dydaktycznej pisze Mynarek tak: > Mhm, nic dobrego. Ponoć drastycznie zmniejszył bezrobocie. To coś dobrego?<To jest bardzo dobre, tylko nieprawdziwe. Zmniejszył bezrobocie które wpierw sam spowodował a długu nie zmniejszył. > No sorry, ale wciąż nie wiem, o czym te cytaty miałyby świadczyć. Są pochwałą czy ironizują?<Po co rozpoczynasz dyskusję jeżeli nie wiesz o czym świadczą cytaty. Świadczą o tym że Wojtyła nie miał żadnego prestiżu naukowca. Znał się jedynie na dogmatach. > Pomijając religijne wstawki, które mogą razić niekatolików, nie potrafię znaleźć szowinizmu w tym tekście papieża. A to, że Heinemann nie była zadowolona? To skonfliktowana z KK teolożka - wiadomo, że się będzie czepiać.<Czy ty rozumiesz słowo pisane. gdzie jest mowa o szowinizmie. Od oceny URH się wstrzymaj bo nie czytałeś jej artykułu. Źródłem jej konfliktu (ekskomunika) było twierdzenie że Maria nie była dziewicą. Jesteś innego zdania? P.S. Ta teolożka przypadkowo odkryła słabości profesora Wojtyły w łacinie, który błędnie przetłumaczył list Pawła. Rozumie filozofię Descartesa której Wojtyła nie potrafił pojąć. > To chyba ok, czy nie?<Prawa natury działają regionalnie? Czy ty może nie bardzo potrafisz czytać ze zrozumieniem. > Lubie Akwinatę i nie wierzę, że mógł twierdzić takie głupoty. Jak zwykle, byłbym wdzięczny za źródło tej plotki.<ja też go lubię właśnie za jego głupoty. Polecam ci rozprawę gdzie opisuje jakim sposobem diabeł zdobywa męskie nasienie żeby później zapłodnić wiedźmy. Że kogoś lubisz nie świadczy jeszcze o jego rozsądku. A "plotkę" znajdziesz na 55 str. Das Elend des Christentums - Joachim Kahl.> Można by jednak przypuszczać, że zachęcanie do strajku w krajach rządzonych przez junty to prowokowanie rzezi.<Gdybyś miał więcej wiedzy a mniej arogancji, wiedziałbyś że rzezie odbywały się też bez strajków. W Argentynie za radą biskupów wyrzucano przeciwników politycznych do oceanu. Może wiesz ile istnień ludzkich uratował Wojtyła swoim telegramem z życzeniami urodzinowymi do Pinocheta? > wątpię.< A ja wątpię czy ty w ogóle zamierzasz dyskutować, czy negować wszystko co ci nie pasuje do konceptu. |
| worek kości (2937 punktów) | Odp: oh Karol | > Powyżej wiedziałeś że Böll powiedział to już za czasów pontyfikatu, nagle urwało ci pamięć. Przed wyborem na papieża Wojtyła był prowincjonalnym, nikomu nie znanym biskupem krakowskim. Böll nie zwracał się też do mnie tylko do intelektualistów z branży teologicznej, zajmujących się pisaniem.Boll mógł się wypowiadać jak chciał, nie jest wyrocznią. > I to nie on nazwał go Piusem XIII. Że był prowincjuszem niech świadczy poniższy cytat książki jego uczniaJa ten cytat rozumiem dość pozytywnie - nie znany szerszym kręgom Wojtyła wkrótce okazał się sensacją. > Praca nie była z filozofii tylko z etyki.Skoro działają na ciebie autorytety... Słyszałeś kiedyś o Janie Woleńskim? Taki polski filozof. W posłowiu do Filozofii XX wieku (autorzy: Coreth, Ehlen, Haeffner Ricken, wydawnictwo ANTYK, 2004) Woleński narzeka, że w książce tej pominięto polską filozofię. Wymienia dokuczliwy brak Ajdukiewicza, Łukasiewicza, Leśniewskiego, Bocheńskiego oraz... Wojtyły, o którym pisze, że reprezentował on próbę pogodzenia tomizmu z fenomenologią (strona 269). Skoro więc Woleński uważa Wojtyłę za filozofa, to ja się z nim zgadzam. > >Mhm, nic dobrego. Ponoć drastycznie zmniejszył bezrobocie. To coś dobrego?<> To jest bardzo dobre, tylko nieprawdziwe. Zmniejszył bezrobocie które wpierw sam spowodował a długu nie zmniejszył.To może chociaż przyczynił się do zakończenia "zimnej wojny"? > P.S. Ta teolożka przypadkowo odkryła słabości profesora Wojtyły w łacinieJedne z pierwszych słów Jana Pawła II zaraz po wybraniu go na papieża brzmiały: "Jeżeli się pomylę, to mnie poprawcie!". Chociaż cytat odnosi się do języka włoskiego, można przyjąć, że taką samą prośbę mógłby mieć co do łaciny. > >To chyba ok, czy nie?<> Prawa natury działają regionalnie? Czy ty może nie bardzo potrafisz czytać ze zrozumieniem.Może i prawa natury są powszechne, natomiast społeczeństwa i kultury się od siebie trochę różnią. Jedne zmiany zachodzą szybciej, inne wolniej, a środki prawie nigdy nie są takie same. > >Lubie Akwinatę i nie wierzę, że mógł twierdzić takie głupoty. Jak zwykle, byłbym wdzięczny za źródło tej plotki.<> ja też go lubię właśnie za jego głupoty. Polecam ci rozprawę gdzie opisuje jakim sposobem diabeł zdobywa męskie nasienie żeby później zapłodnić wiedźmy. Że kogoś lubisz nie świadczy jeszcze o jego rozsądku. A "plotkę" znajdziesz na 55 str. Das Elend des Christentums - Joachim Kahl.>Niestety, nie mam tej książki, wklej cytat czy coś. Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że wokół Tomasza narosło sporo fałszywych opinii, ze względu na metodę z jakiej korzystał w swoich książkach. Najpierw przytaczał "powszechne mniemanie" na temat jakiejś sprawy, później zdanie "autorytetów" (najczęściej Arystotelesa), a na końcu proponował własne rozstrzygnięcie danej kwestii, oczywiście starając się o pozostawanie w zgodzie z "rozumem", ale również z tekstem Objawienia. Ale większość ośmieszających cytatów, to są właśnie te "mniemania", które Tomasz przytacza, jako przegląd opinii jakie aktualnie krążą w "szerokich kołach", a których autorstwo błędnie przypisuje się Akwinacie. > Gdybyś miał więcej wiedzy a mniej arogancji, wiedziałbyś że rzezie odbywały się też bez strajków. W Argentynie za radą biskupów wyrzucano przeciwników politycznych do oceanu.Co ma moja domniemana arogancja do rzezi bez strajków? Historia pokazuje, że strajk nie jest jedynym katalizatorem rzezi, a na pewno nie najczęściej spotykanym. A że lokalni przedstawiciele KK brali udział w masakrach? Wystarczy wspomnieć o Rwandzie, gdzie nawet z ambon nawoływano do mordów. Czy to wina KK, że do tych mordów doszło? A może jednak ludzi, którzy wykorzystali swoją pozycję, aby wspomóc powszechne szaleństwo? Nikt nie powie, że bycie członkiem KK daje jakiś pancerz uodparniający na ZŁO. To wszystko ludzie. Ludzie, ludziom itd. > Może wiesz ile istnień ludzkich uratował Wojtyła swoim telegramem z życzeniami urodzinowymi do Pinocheta?Nie wiem. Wiem jednak, że polityka, jak życie, to sztuka kompromisów. No i tak na marginesie - Watykan nie posiada armii. Pinocheta wspierały Stany Zjednoczone. Spróbuj przyczepić się do tego. > A ja wątpię czy ty w ogóle zamierzasz dyskutować, czy negować wszystko co ci nie pasuje do konceptu.przyganiał kocioł garnkowi
bembergiem w berg |
#95 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: oh Karol | . Ciąg dalszy:. > Nie bardzo wiem, o jaki dogmatyzm chodzi. Na racjonaliście swoje poglądy prezentowałem głownie w komentarzach pod artykułami, gdyż trudno tutaj na forum przeprowadzić z kimś w miarę rzetelną, merytoryczną dysputę.Żeby nie wchodzić w szczegóły, dla mnie wystarcza stwierdzenie - "trudno tutaj na forum przeprowadzić z kimś w miarę rzetelną, merytoryczną dysputę". Na naszym forum przeczytałem wiele rzetelnych i merytorycznych dysput, a w kilku wziąłem nawet udział. Prawdą jest, że czasem puszczają nam emocję i rzeczy tu nazywa się dosadniej, ale akurat dla mnie jest to zaletą. Oczywiście nie znoszę głupoty, chamstwa, prymitywizmu, a także pychy dotyczącej własnej racji, niby uprawniającej do narzucania własnej prawdy. Mogę jeszcze jakość to znieść, gdy podparte jest inteligencją i sporą wiedzą, ale najczęściej jest zupełnie odwrotnie. To właśnie łatwy dogmatyzm przyjęcie tezy, że z racjonalnym ateizmem nie można prowadzić rzetelnych dysput. Tylko do rzetelnej dysputy potrzebne są dwie równe sobie strony zakładające możliwość zmiany własnych poglądów i przykładające tą samą miarę do poglądów interlokutora co do własnych. Ja jeszcze nie spotkałem wierzącego (w cokolwiek), który nie byłby świecie przekonanym o jedyno-słuszności własnej racji i nie obstawał przy niej pomimo wszelakich argumentów i przebiegu dyskusji. Ale nie przeczę, że tacy mogą istnieć. > że żadna z nauk nic o Bogu powiedzieć nie może> >>>Nie proszę Pana - nigdy tak nie napisałem. Po pierwsze jest to nieprawda. Po drugie wcale się z takim poglądem nie zgadzam.> Miałem na myśli także nauki przyrodnicze.Tak, nie można. Ja nie mogę wiedzieć co Pan miał na myśli, a można to przecież dokładnie określić. (Jest zaobserwowalną przypadłością języka teologów i filozofów chrześcijańskich, że fizykę, biologie, chemię, astronomię itp. określają mianem nauk szczegółowych, choć przedstawiciele tych dyscyplin nazywają je naukami ścisłymi. Nazwa nauki przyrodnicze jest wyodrębniona zgodnie z pojęciem "science" w anglojęzycznym obszarze językowym oraz zgodna z polską "KLASYFIKACJĄ DZIEDZIN NAUKI I TECHNIKI": - nauka-pols(*)_dziedzin_nauki_i_techniki.pdf ) > >>>Napisałem wielokrotnie, iż nauki przyrodnicze (science) nic o Bogu powiedzieć nie mogą.> Jak można utrzymywać pogląd, że nauki przyrodnicze (science) nic o Bogu powiedzieć nie mogą? Przecież neodarwiniści, jak choćby Dawkins wypowiadali się o Bogu, o jego istnieniu, jego atrybutach.Tak, ma Pan rację. Powtarzam to już wielokrotnie. Nikt na poważnie w naukach przyrodniczych nie zajmował się "sprawami Boga", ale jednocześnie trzeba stwierdzić, że przy poznawaniu rzeczywistości przez wszystkie nauki przyrodnicze nikt, nigdy i nigdzie nie natrafił na najmniejszy ślad (a nawet tylko na przesłankę dla takiego śladu) oddziaływania jakichkolwiek sił nadnaturalnych na obiektywnie istniejącą rzeczywistość.Dawkins - o "Bogu urojonym" wypowiadał się w jednej książce i proszę o konkretny cytat, gdzie jako biolog wypowiadał się istnieniu Boga, jego atrybutach? Nie przeczę, iż mogło to się zdarzyć, nie znam całej książki na pamięć, ale ważnym jest cały kontekst. Chętnie o tym podyskutuję. Dawkins napisał "Boga" jako zwyczajny człowiek o bardzo dużej wiedzy, podejmujący refleksję nad światem. Takich ludzi nazywa się zazwyczaj intelektualistami i Dawkins, przez wiele poważnych opiniotwórczych periodyków, zaliczany jest właśnie do czołowej dwusetki świata. Skończyły się czasy cenzury, gdy jakichś przygłupiasty klecha decydował, kto i o czym może pisać. Miłego dnia. @@@ CDN. |
#96 9 na 9 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | Odp: oh Karol | > Boll mógł się wypowiadać jak chciał, nie jest wyrocznią.<Wyrocznią jest tylko nieomylny papież który wie czego Bóg oczekuje. > Słyszałeś kiedyś o Janie Woleńskim? Taki polski filozof. W posłowiu do Filozofii XX wieku (autorzy: Coreth, Ehlen, Haeffner Ricken, wydawnictwo ANTYK, 2004) Woleński narzeka, że w książce tej pominięto polską filozofię. Wymienia dokuczliwy brak Ajdukiewicza, Łukasiewicza, Leśniewskiego, Bocheńskiego oraz... Wojtyły, o którym pisze, że reprezentował on próbę pogodzenia tomizmu z fenomenologią (strona 269). Skoro więc Woleński uważa Wojtyłę za filozofa, to ja się z nim zgadzam.<To jest właśnie wnioskowanie ślepca. Nie zauważasz że go nie umieszczono tylko że ktoś nad tym ubolewał!!! Woleński go uznał a inni nie. Czy w Polsce wolno w ogóle skrytykować Wojtyłę, czy jest to zdrada stanu? Co to jest ta filozofia Wojtyły? Pielgrzymki, Fatima, Polska, P. Pio, cesarz Karl, P. Escriva i trochę Maxa Schelera. Filozofia racjonalizmu i oświecenie to dla Wojtyły nic więcej tylko początek komunizmu. A na komunizm i gumę miał uczulenie. Gdzie są te jego wielkie prace? Encykliki których nikt nie czyta i parę książek zalegających na półkach. Widać świat nie ma zapotrzebowania na objaśnienia diabła i demonów. Filozof który objaśnia że "jakaś ręka" skierowała kulę obok serca a nie wyjaśnia dlaczego nie skierowała obok osoby ofiary lub nie spowodowała zacięcia mechanizmu ładowania to kiepski filozof. Cytat: Na początek, Karol Wojtyła studiował tylko 4 lata i to z przerwami, teologię w Polsce. Jesienią 1942 rozpoczął studia teologiczne a już 1 listopada 1946 został wyświęcony przez arcybiskupa Sapiehę. Normalnie studia te trwają 5-6 lat. Wprawdzie po święceniach został Wojtyła wysłany przez swego promotora Sapiehę do Rzymu, gdzie zrobił dodatkowe studia na Angelicum, ⪢Pontificia Universita S. Tommaso d'Aquino⪡. Ale i tam zawsze wzorowano się na średniowiecznym systemie nauczania ich księcia - myśliciela Tomasza z Akwinu. Novelle theologie jezuickiego teologa Danielou, Lubac etc. tak samo jak cała zachodnia teologia pachnąca modernizmem, była częściowo podejrzana, częściowo odrzucona. W końcu wtrącił się papież Pius XII i z inicjatywy dominikanów odrzucił Novelle theologie. Jak bardzo Jan Paweł II został zaprzysiężony w teologii scholastyka Tomasza z Akwinu i czuł się jej nadal zobowiązany, świadczą jego liczne wypowiedzi. Przede wszystkim żałował że myśli Aqnuinaty w okresie posoborowym zostały odsunięte na bok, bo ⪢ jest on nadal mistrzem filozoficznego i teologicznego uniwersalizmu⪡.Akurat jego główna praca SUMMA THEOLOGICA nie znajduje ⪢dzisiaj niestety wiele uznania.⪡ Wygląda tak, jakby sześć stuleci krytycznego przemyślenia filozofii i teologii od czasu Tomasza z Akwinu, nie odgrywały dla papieża Jana Pawła II żadnej roli. Wprawdzie zajmował się Wojtyła myślicielami i mistykami żyjącymi po Tomaszu z Akwinu. Jego praca doktorska z teologii którą obronił w 1951, zajmuje się jak już wspomniano wiarą św. Jana z Krzyża, który bądź co bądź, należał do 16 wieku. Jego praca habilitacyjna pod tytułem...zajmuje się nawet wielkim filozofem 20 wieku. Ale przy tej pracy nie ma ani razu tego wrażenia że Wojtyła wychodzi ponad horyzont myślowy Aqnuinaty. On integruje wszystko, wszystkich myślicieli z którymi miał kontakt w jeden tak ulubiony i podziwiany przez niego uniwersalny system ⪢wielkiego teologa scholastyki⪡ Naturalnie taki uniwersalny system był dla Wojtyły najlepszą ideologiczną bazą jego palącej, obejmującej cały świat woli misjonowania.
> A że lokalni przedstawiciele KK brali udział w masakrach? Wystarczy wspomnieć o Rwandzie, gdzie nawet z ambon nawoływano do mordów. Czy to wina KK, że do tych mordów doszło? A może jednak ludzi, którzy wykorzystali swoją pozycję, aby wspomóc powszechne szaleństwo? Nikt nie powie, że bycie członkiem KK daje jakiś pancerz uodparniający na ZŁO. To wszystko ludzie. Ludzie, ludziom itd.<To co to jest ten Kościół? To nie są ci księża? To gdzie oni uczyli się moralności? Na lewackich uczelniach czy w seminariach Kościoła Katolickiego? Kto wyświęcał tych biskupów w Argentynie? Luter, Hus, czy następca Piotrowy? Oczywiście że Watykan nie ma armii. Na szczęście. Musiałbym się ukrywać w podziemiu. Watykan ma kropidła żeby poświęcić armaty i czołgi. Ma kapelanów którzy tłumaczą że "należy oddzielać ziarno od plewy". Ma naukę teologiczną uzasadniającą sprawiedliwą wojnę. Ma nauki usprawiedliwiające zabijanie. Ma błogosławionego który poparł doktrynę pierwszego uderzenia Reagana. No i oczywiście ma akcje ulokowane w koncernach zbrojeniowych. Ma też środki represji na swoich "ludzi". Nie słyszałeś o profesorach i profesorkach pozbawionych katedry za odwagę do własnego zdania? Filozof Wojtyła piętnuje w swej książce wydalanie profesorów z uczelni w czasach stalinowskich w Polsce, za poglądy niezgodne z poglądami władzy. Zapomniał że sam usunął H. Künga i wielu innych za poglądy niezgodne z poglądami władzy czyli KK. Dlaczego żaden papież nie wpadnie na myśl żeby zwołać Sobór z tymi wszystkimi wydalonymi naukowcami, dowiedzieć się co jest błędne w nauce Kościoła? Papież wie wszystko lepiej. I oczywiście wie które systemy były totalitarne, tzn. wie nie do końca. Swojego Kościoła nie widzi. > Wiem jednak, że polityka, jak życie, to sztuka kompromisów.<Czyli jednak. Kościół to polityka. To nie ratowanie duszy, tylko władza i wpływy. |
#97 5 na 5 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: oh Karol |
> Ja ten cytat rozumiem dość pozytywnie - nie znany szerszym kręgom Wojtyła wkrótce okazał się sensacją.Medialną. > Praca nie była z filozofii tylko z etyki.Nie wnikam zbytnio na czym ma polegać spór z Nietschem na temat rozdziału filozofii i etyki kiedy po mojemu etyka jest fragmentem filozofii - filozofią moralności. Powiem tylko, że moim zdaniem Wojtyła jako myśliciel zasługuje na szacunek za jedną ze starszych prac (była już stara w momencie szczęśliwego dla niego konklawe) - to "Osoba i czyn". Reszta jego wypowiedzi w postaci homilii, encyklik, rozpraw przyprawiała mnie głównie o ból zębów. > To może chociaż przyczynił się do zakończenia "zimnej wojny"?I to zapewne było jakieś dobro samo w sobie? A jak ktoś to skutecznie zakwestionuje to wyciągniesz kapelusza inną kalkę pojęciową byle Reagan "wielkim prezydentem był"? To był prymityw i jego prymitywne recepty (a nie był osamotniony, już duet z Thatcher wystarczył do mocnego zachwiania światem) stały się głównym motorem rozwarstwienia dochodowego, bezproduktywnego zawłaszczania majątku przez sektor finansowy, gloryfikacji wzrostu produkcji choć to straciło związek z jakością życia itd. Ten motor mógł nabrać tym większego szwungu im bardziej znikał straszak rosyjski i ludzie pracy tracili na znaczeniu w starciu z kapitałem. Same Stany nie działały nigdy jako państwo opiekuńcze (ale w czasach kiedy jeszcze była równowaga sił miedzy Wschodem a Zachodem w podziemiach Białego Domu był przygotowany dokument na temat zapewnienia jak najlepszego życia wszystkim obywatelom w wypadku strukturalnego bezrobocia - komunizm w czystej postaci, a czytałem o tym chyba ze 40 lat temu), taka Wielka Brytania natomiast pod rządami Thatcher zniszczyła wiele funkcji opiekuńczych i od tamtej pory wszystkie państwa wycofują się z roli wspólnoty na rzecz roli organizmu gospodarczego. Uff, rozwinął mi się offtop, ale bezmyślna gloryfikacja bęcwałów i szkodników (a Reagan z Wojtyłą to koledzy z tej samej paki) jakoś tak na mnie działa. > Czy to wina KK, że do tych mordów doszło? A może jednak ludzi, którzy wykorzystali swoją pozycję, aby wspomóc powszechne szaleństwo?KK niewinny, to tylko ludzie źli. Bozia tez cacy, nie odpowiada za nic złego. Ta sama bezrozumna kalka w skrzywionych religią umysłach. Jeśli w jakiejś organizacji byle tuman, byle czubek może zyskać taką władzę, taki wpływa na rzeczywistość bez konsekwencji, bez reakcji struktur to jest wina organizacji. Obejrzyj sobie parę bałwochwalczych spędów kiedy Wojtyła rozkwitał w świetle reflektorów, kiedy katolicka gawiedź piała z zachwytu - spędy z czasu gdy na zapleczu trwały mordy w Rwandzie czy ekscesy seksualne w kościołach i ośrodkach katolickich i przestań się ośmieszać. > Nikt nie powie, że bycie członkiem KK daje jakiś pancerz uodparniający na ZŁO. To wszystko ludzie. Ludzie, ludziom itd.Prawda, ale to tylko dowód jak bezwartościowa jest ta religia ze wszystkim co ze sobą niesie.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#98 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: oh Karol | . Apel:My, niżej podpisani, żądamy od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przyznania środowiskom racjonalistycznym i ateistycznym należnego im miejsca w podlegających Radzie telewizjach.
Żądamy od władz państwowych zaprzestania dyskryminacji racjonalistycznych poglądów we wszystkich mediach. Dość nachalnej religijnej indoktrynacji.Jestem pewien, że parę tysięcy osób, z chęcią by się pod powyższym apelem podpisało, gdyby on był racjonalnym i mógł przynieść jakiś efekt, a nie był tylko przysłowiowym wołaniem na puszczy - sekowanej w wolnej Polsce - sporej grupy ludzi domagającej się wolności wypowiedzi. Obrzydliwą bzdurą i demagogią jest domaganie się we współczesnej Polsce jakiejkolwiek wolności dla organizacji katolików. Oni mają już chyba wszystko. Nasz kraj jest prawie krajem wyznaniowym. Nie, nie powinna w demokratycznym kraju nadawać bez przeszkód żadna stacja nawołująca do nienawiści, a taką była telewizja "Trwam". Tym bardziej nie należą się jej żadne preferencje i nie daj Boże rezygnacja pod katolicką presją Rady z warunków, które muszą spełnić wszystkie inne stacje. To jest społecznie niebezpiecznie. Tak! Zdecydowanie tak, należy walczyć o prawo do wolności, ale dla różnych mniejszości, społecznych grup słabszych i dyskryminowanych. Walczenie o przywileje dla dyskryminujących innych - a takimi są w większości instytucje katolickie i "zawodowi katolicy" - jest tylko oportunizmem. PS. Dlaczego na naszym forum, tak trudno jest merytorycznie porozmawiać z katolikami? Przecież oni wcale nie chcą rozmawiać. Oni tu też żądają jednostronnego szacunku, dla swoich poglądów oraz podmiotów/przedmiotów wiary. Oni wcale nie chcą rozmawiać. Oni chcą swoją wiarę narzucać. Oni chcą nas ewangelizować i nawet tu uważają nas za głupszych - nie potrafiących zrozumieć ich jedynie-słusznej Prawdy. Ludzi ślepych. @@@ ---------------------- > No właśnie - a gdzie tolerancja i pluralizm? Co z uprzedzeniami?No właśnie, gdzie w naszym kraju tolerancja i pluralizm, jak długo jeszcze będą promowane - jadem nasycone - uprzedzenia do różnych mniejszości. > Uważam, że wolność słowa, prawo do krytyki i prezentowania własnych, często odmiennych poglądów są wartościami nadrzędnymi wobec niechęci do ludzi o odmiennym światopoglądzie.Całkowita zgoda, ale tu - to słuszne hasło - zostało użyte jako demagogia. > Są sprawy, które dzielą i są sprawy, które łączą. To co dzieli nie może przesłaniać tego, co łączy.Przy obecnej polityce Kościoła Katolickiego realizowanej przez jego instytucje i wiernych, coraz mniej łączy niekatolików z katolikami i to jest bardzo złe. > W związku z powyższym, chociaż jestem osobą niewierzącą,Ja już deklarowałem, że jestem piękną i młodą blondynką. "Po czynach ich poznacie"> podpisałem się pod poniższym żądaniem: Apel redaktorów naczelnych
My, niżej podpisani redaktorzy naczelni polskich mediów, zwracamy się do Pana Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Pana Jana Dworaka o ponowne rozpatrzenie sprawy telewizji Trwam.[...]
Łukasz Adamski, redaktor naczelny portalu "Debata"
Zbigniew Branach, Redaktor Naczelny Agencji Reporterskiej CETERA
Barbara Chojnacka, redaktor naczelna portalu Solidarni 2010
Ks. Marek Gancarczyk, redaktor naczelny tygodnika "Gość Niedzielny"
Arkadiusz Gołębiewski, redaktor naczelny tygodnika "Czas Ciechanowa"
Maciej Goniszewski, redaktor naczelny "Gazety Bankowej"
Katarzyna Gójska-Hejke, redaktor naczelna miesięcznika "Nowe Państwo"
Grzegorz Górny, redaktor naczelny kwartalnika "Fronda"
Igor Janke, szef Salonu24.pl, publicysta "Rzeczpospolitej"
Dariusz Jarosiński, redaktor naczelny pisma "Debata"
Sławomir Jastrzębowski, redaktor naczelny dziennika "Super Express"
Jacek Karnowski, redaktor naczelny portali wPolityce.pl i w Gospodarce.pl
Jerzy Kłosiński, redaktor naczelny "Tygodnika Solidarność"
Robert Kożuchowski, portal Płońszczanin
Jerzy Krajewski, redaktor naczelny Magazynu Przedsiębiorców "Europejska Firma"
Tomasz Kwiatek, redaktor naczelny "Niezależnej Gazety Obywatelskiej" w Opolu
Piotr Legutko, szef krakowskiego oddziału "Gościa Niedzielnego"
Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika "Uważam Rze"
Paweł Nowacki, szef redakcji programu telewizyjnego "Bliżej. Jan Pospieszalski przedstawia"
Prof. Andrzej Nowak, redaktor naczelny dwumiesięcznika "Arcana"
Ewa Nowina Konopka, redaktor naczelny dziennika "Nasz Dziennik"
Stanisław Obertaniec, redaktor naczelny Radia Plus Legnica
Bernard Oleszek, redaktor Blogpress.pl
Piotr Pałka, redaktor naczelny portalu Rebelya.pl
Marek Palczewski, redaktor naczelny portalu SDP.PL
Bartłomiej Radziejewski, redaktor naczelny kwartalnika "Rzeczy Wspólne"
Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny tygodnika "Gazeta Polska"
Ks. Infułat Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny katolickiego tygodnika "Niedziela"
Krzysztof Skowroński, szef spółdzielczych mediów Wnet
Robert Tekieli, redaktor naczelny Jezus.fm
Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny portalu Fronda.pl
Dawid Turowiecki, redaktor prowadzący portalu Czas Płońska.pl
Ks. Henryk Zieliński, redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
Marcin Dominik Zdort, szef "Plus-Minus", dodatku do "Rzeczpospolitej" I nie zastanowił Pana sam dobór nazwisk redaktorów, w większości, jednoznacznie kojarzonych z określonymi poglądami? Szanowny Panie, To forum dla racjonalistycznej inteligencji, tu ludzie myślą samodzielnie i sami potrafią wyciągać wnioski Pozdrawiam. @@@ . |
#99 7 na 7 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | Odp: oh Karol | > Nie wnikam zbytnio na czym ma polegać spór z Nietschem na temat rozdziału filozofii i etyki kiedy po mojemu etyka jest fragmentem filozofii - filozofią moralności.<Spór polega na tym że całe wykształcenie filozoficzne ograniczało się do paru miesięcy na UJ w Krakowie i studium dominikańskim w Rzymie (scholastyka). Że sam przyznał że nie ma klasycznego wykształcenia filozoficznego. Mógł w jakimś segmencie coś sensownego napisać, ale nie można twierdzić że był profesorem filozofii, do tego potrzebne jest gruntowne wykształcenie filozoficzne. Prof. Mynarek był jego uczniem na KUL, przyglądał się jego karierze i ujął to tak: Cytat:Wojtyła nie był też myślicielem i naukowcem w tym sensie, że w objektywnym i całościowym rozważeniu filozoficznych i teologicznych projektów wzgl. systemów, uwzględniając i porównując wszystkie punkty widzenia, honorował je. Mocno rozwinięta wiara i perspektywa duchowna jego osoby przesunęły się szybko u niego przed czysto naukowe, chłodne traktowanie z dystansu, co autor tej książki mógł stwierdzić osobiście podczas wykładów na KUL w Lublinie w latach 1955/56. Wprawdzie był Wojtyła profesorem na Uniwersytecie w Lublinie, zanim został biskupem, na którym się w 1953 habilitował i jako profesor jest się właściwie odpowiedzialnym głównie za czystą naukę. Ale ten profesor Wojtyła nigdy nie sprawiał wrażenia naukowca-badacza. Jako duchowny chce się zostać profesorem z dwóch powodów: albo dlatego bo ma się rzeczywiście naukowe zaparcie, albo żeby profesurą posłużyć się jako odskocznią do kariery w hierarchi kościelnej. Bardzo wielu biskupów i kardynałów było wcześniej profesorami, .. U Wojtyły podczas jego pracy profesorskiej cały czas odnosiło się wrażenie że ten okres traktuje on jako okres przejściowy do wyższego. Być może dlatego powstrzymywał się on z radykalną nauką która każdą tezę roztrząsa, otwiera drzwi każdej wątpliwości, nie powstrzymuje się przed żadnym dogmatem ani żadną normą kościelnej moralności. Bo swoim sprytem dawno rozpoznał że do kariery kościelnej dobrze być profesorem teologii lub filozofii, ale że dla tej kariery źle jest być zbyt jasnym, zbyt świecącym, zbyt wybijającym się światłem. Dlatego że taki profesor o wspaniałych naukowych cechach, według urzędowego Kościoła jest ciągłym niebezpieczeństwem, że może rozwinąć zbyt śmiałe teorie, odbiec od normy, służyć swojej naukowej ambicji. Profesor tak, ale żadne zbyt jasne światło, to jest najkorzystniejsza podstawa do kościelnej kariery. To jest również recepta, gwarantująca praktycznie zawsze sukces do biskupiego lub kardynalskiego tronu a nawet może prowadzić do papieskiego tytułu. Również inną przeszkodę na drodze do władzy biskupiej do której dążył, usunął Wojtyła lekką ręką. Dopóki nie był biskupem, nigdy nie zadarł z komunistyczną władzą swojej ojczyzny. Mogliby przecież zgłosić veto przeciw jego powołaniu na biskupa. Zachowywał się lojalnie, dyplomatycznie i powsciągliwie. Odważniejszy stał się dopiero po upadku stalinizmu w Polsce i nastąpieniu odwilży.
|
#100 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: oh Karol | . Ciąg dalszy.> Nie wiem, czy pan słyszał, ale 96% biologów ewolucyjnych (a dominującą dziś t. ewolucji jest neodarwinizm) to ateiści.Tak, znam tą informację. > Wśród astronomów, kosmologów ateistów jest troszkę mniej.A znowu wśród prawników więcej. > Na jakiej podstawie naukowcy, zajmujący się naukami przyrodniczymi, zwłaszcza w grupie biologów ewolucyjnych, stali się ateistami?Myślę, że prawie każdy na własnej. > Trudno nie dostrzec tutaj relacji między byciem darwinistą, poświęcaniem się biologii, a ateizmem.Moim zdaniem, zupełnie nie można racjonalnie zakwestionować tych relacji. Powiem nawet więcej - nie można być wierzącym w siły nadprzyrodzone darwinistą, to się wyklucza, choć z praktyki wiem, że ludzie są zdolni do przeróżnych światopoglądowych wykrętasów. Patrz: Michael Ruse. > Ja rozumiem, że być może miał Pan na myśli coś w stylu, że nie wiadomo, co słowo Bóg miałoby znaczyć.Tak, są to bardzo ważkie argumenty: pl.wikipedia.org/wiki/Ignostycyzmwww.racjon(*)hp/s,5717/q,Ateizm.semiotyczny> Bóg = hdgsjf - czyli miałoby to być coś nieuchwytnego, coś czego nie da się nawet zdefiniować, przyporządkować mu jakichś atrybutów, coś co jest poza znanym nam doświadczeniem.Szanowny Panie istotną dla człowieka jest obiektywna rzeczywistość i to wpływa na jej przekształcenia. Człowiek nie posiada niczego więcej, dla poznania tej rzeczywistości, ponad własne zmysły, które może uzbrajać (i uzbraja) w różnorodne, coraz doskonalsze narzędzia. Coś, co zostało intelektualnie wyspekulowane , a pozostaje poza wszelką dostępną nam weryfikacją - nie ma dla człowieka znaczenia. Nawet, gdyby istniało. > Ale jeśli tak, to czy wówczas nie popada Pan w sprzeczność? W końcu stwierdził Pan, że:> >>>Bogusławski;> >>>Uważam, że wiele nauk "szczegółowych" typu religioznawstwo, psychologia, psychiatria - może o Bogu bardzo wiele powiedzieć.Moim zdaniem - mam dosyć spójne poglądy i nigdzie w sprzeczność nie popadam, ale poczytajmy, co zechciał Pan zauważyć: > Natomiast nauki przyrodnicze o Bogu już nie mogą nic powiedzieć?Dla mnie wykazywanie tego stało się już arcynudne. > Przecież Bóg chrześcijański (a także bogowie poszczególnych religii) mają cechy, atrybuty - według wiernych istnieją, są miłosierni, dokonywali cudów i odpowiadają za stworzenie nie tylko świata, ale organizmów żywych.Tak, ludzie w swojej historii przeróżne mity wymyślali. Nigdy i nigdzie temu nie przeczyłem. > A na ten temat wypowiada się także nauka.Jaka nauka, na jaki temat? Znowu Pan mąci. Są nauki - jak np. religioznawstwo, które prawie tylko tym się zajmują. > W Bogu urojonym wg Pana, filozofii jest bardzo niewiele.> >>>Wydaje mi się, że o ile przy pierwszej wypowiedzi mógł Pan mieć wątpliwości o co mi chodziło, to po wszystkich dalszych w tym wątku, takich wątpliwości już Pan mieć nie powinien.> Ja tutaj prawie pana zacytowałem. Zatem jeszcze raz - tak wygląda Pana wypowiedź;> >>>Bogusławski:> >>>Uprawianie dziś filozofii zgodnie z XIX wieczną metodologią ma tyle samo wspólnego z nauką - co i teologia, czyli dokładnie nic. W książce "Bóg urojony" filozofii (a i teologii) jest bardzo niewiele. Opisany jest stosunek przyrodnika intelektualisty do religijnych bajd i zagrożenia, które niesie poważne ich traktowanie. "Boga urojonego" należy przeczytać, a nie opowiadać o nim, tego co inni opowiadają.Warto tu przeczytać wypowiedź pana Fizyka: www.racjon(*)m.php/s,493492/z,0/d,4#w493715Naprawdę jeszcze Pan tego nie rozumie, że dzisiaj wprost śmiesznością jest uprawianie filozofii, bez dogłębnej znajomości aktualnego dorobku nauk przyrodniczych, a ponieważ ten dorobek jest ogromnym, już same studia filozoficzne powinny być dopuszczalne dopiero po ukończeniu pierwszego kierunku z zakresu nauk specjalistycznych (najlepiej przyrodniczych). Że filozof powinien się wypowiadać tylko w zakresie swojej naukowej specjalizacji. Że cała współczesna filozofia chrześcijańska, nie mówiąc już o teologii, jest tylko mieleniem materiału zmielonego już na miazgę. Szanowny Panie, choć to trudno zrozumieć, wielu uczonych nie wpisuje się w teistyczny epitet i nie są wcale ateistami. Trudno racjonalnie przeczyć istnieniu nieistniejącego. Oni są naturalistami - co najmniej metodologicznymi - a najczęściej ontologicznymi i taki wymysł jak "bogowie" (nadnaturalizm), nie są do niczego im potrzebni. Odpowiedzi na tzw wieczne filozoficzne pytania poszukują i coraz bardziej znajdują w nauce. > >>>Na naszym forum często dyskutujemy z różnym partnerami i włączamy się do dyskusji innych. (...) Ja naprawdę niewiele wiem - co naprawdę sobie myśli Pan "Worek kości" i odnoszę się tylko do konkretnych wypowiedzi.> Ja również odniosłem się do konkretnych wypowiedzi Worka kości, które zaprezentował powyżej. Ponadto myślę, że jeśli bym zniekształcał jego wypowiedzi, to by odpowiednio zareagował.Zdecydowanie wolałbym, aby Pan w postach kierowanych do mnie odnosił się do moich wypowiedzi i przynajmniej te, które skierowałem do Pana uważnie czytał. Trudno racjonaliście powtarzać dokładnie te same rzeczy, które niedawno powiedział. Mam dziwne wrażenie, że albo Pan nie czyta tego, co tu piszę, albo zupełnie tego nie rozumie. Dla poważnej dyskusji koniecznym minimum jest zrozumienie tego, co interlokutor napisał. Można to odrzucić, ale zrozumieć trzeba. PS. Na ewentualną odpowiedź poczekam aż przeczyta Pan wszystkie moje wypowiedzi w tym wątku. Trudno otwierać nowe tematy bez zamknięcia starych. Miłego dnia. @@@ . |
| Sławek Dutkiewicz (1713 punktów) | Odp: oh Karol | > >Dzięki takim "próbom" jest jak jest. Próbuj dalej. Jeśli do grona przeciętnych Polaków dodamy "próbujących" być takowymi, to w efekcie końcowym jak myślisz homofobia będzie rosła, czy malała?> Ok, właśnie dowiedziałem się, że dzięki mnie rośnie w Polsce homofobia.  Tego nie powiedziałem. Zadałem pytanie ale skoro już sam sobie udzieliłeś na nie odpowiedzi, to nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się z tą konkluzją. > Nie popadajmy w skrajności. Akurat na tym forum ironia powinna być odpowiednio rozumiana. Nigdy w innych sytuacjach nie używam słowa "pedał". Brzydzę się tym słowem i ludźmi używających tego słowa a ograniczenia praw dla homoseksualistów uważam za jedne z najpoważniejszych, jeśli nie najpoważniejsze naruszenie szeroko rozumianych praw człowieka w dzisiejszej Polsce (i nie tylko Polsce).Ironizować też trzeba potrafić. Poza tym nie każda materia nadaje się do tego. Ostatnio przekonał się o tym Palikot "ironizując" w podobnym stylu. Bardzo się przysłużył sprawie. Polecam lekturę: mikeurbani(*)/9585,wszystkie-cioty-palikota
Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina |
#102 1 na 1 | Sławek Dutkiewicz (1713 punktów) | Odp: oh Karol | > >Jeśli do grona przeciętnych Polaków dodamy "próbujących" być takowymi, to w efekcie końcowym jak myślisz homofobia będzie rosła, czy malała?> Będzie malała. Ośmieszenie takich postaw jest lepsze od najlepszego solennego pogrożenia paluszkiem "No, no, tak nie wolno mówić". Część homofobów to jednak ludzie na tyle inteligentni, by po usłyszeniu kpiny poczuć się nieswojo.Brawo, no to pójdźmy za ciosem: Krzyczmy wszyscy na forum... " Bij żyda!" Oczywiście... ironicznie! Już widzę oczyma wyobraźni jak ci przeciętni Polacy [na tyle inteligentni!] płoną ze wstydu i w ramach zadośćuczynienia najpierw pielgrzymują do Oświęcimia, a potem biorą udział w projekcie "Tęsknię za Tobą Żydzie". Stawiam na to, że prędzej spłonie kolejna... stodoła! Znam kilku inteligentnych, wykształconych antysemitów i wiem, że prędzej polecą po zapałki i bejsbola niż po rozum do głowy.
Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina |
#103 3 na 3 | teh.mariusz (281 punktów) | Odp: oh Karol |  Jeszcze raz powtórzę, użyłem słowa "pedał" jako elementu pozorowanego ataku na przeciwników ofiary mojej, może niezbyt wysokich lotów, ironii. Użyłem tego słowa na określonym forum, forum Racjonalista gdzie (tak myślę) ludzie mają pewien dystans do otaczającej nas rzeczywistości. Nie użyłbym tego słowa publicznie, nawet jeśli to miałaby być ironia, nawet jeśli miałoby to przysłużyć się dobrej sprawie. I tak, uważam, że Palikot popełnił błąd używając słowa "ciota" właśnie ze względu na potencjalnych adresatów swojej wypowiedzi. |
| rdest (2492 punktów) | Odp: oh Karol |
Panie Andrzeju, dla mnie wartością nadrzędną jest pluralizm w ramach obowiązującego prawa; jeśli RM czy TT łamią prawo, należy zgłosić to odpowiednim służbom. Nie sztuką jest kurczowo trzymać się własnych poglądów, sztuką jest być "ponad". Dziś "oni", jutro "my". Za kilka dni zamierzam wziąć udział w Marszu w Obronie Wolnych Mediów, niosąc tablicę: Jestem niewierzący Żądam pluralistycznych mediów Dość Jednej PrawdyZdam relację z reakcji.  Pozdrawiam PS: Ze względu na brak czasu, do reszty Pańskiego posta odniosę się wieczorem.
Konformizm gwarantem spójności grupy |
#105 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: oh Karol | . Salon24: Jakim my jesteśmy społeczeństwem, że godzimy się na deprecjonowanie religii naszych ojców? Na to by spotwarzano naszych kapłanów, na to by próbowano odebrać nam chrześcijańską tożsamość.
Nie wolno milczeć, gdy plują nam w twarz i udawać, że pada deszcz. Nie nawołuję do nienawiści, a jedynie do przebudzenia się, bo niebawem obudzimy się w Polsce, gdzie ludzie wstydzić się będą publicznie przeżegnać. Aż dziw bierze, że jeszcze nie zakazano piłkarzom żegnać się kiedy wchodzą na boisko, ale jak donoszą media, na Euro ma być być zakaz wnoszenia m.in. symboli religijnych.
Co zatem dzisiaj powinni czynić katolicy? Nie tylko żarliwie się modlić, ale żądać respektowania podstawowych praw konstytucyjnych, a te nie dopuszczają przecież ośmieszania, poniżania i rugowania z życia publicznego nikogo ze względu na wyznawaną religię.Tak, ten stan jest wprost przerażający. "Dość Jednej Prawdy!" Do boju dziewczęta i chłopcy ! Do boju?www.europe(*)f/polish/List_do_Europy_25.pdf> dla mnie wartością nadrzędną jest pluralizm w ramach obowiązującego prawa; jeśli RM czy TT łamią prawo, należy zgłosić to odpowiednim służbom.Pan kpi, czy o drogę pyta? W państwie wyznaniowym ( www.racjon(*)hp/s,4640/q,Panstwo.wyznaniowewww.racjon(*),Ile.mamy.panstwa.wyznaniowego ) , to tylko do Pana Boga można się poskarżyć. Jerzy Bokłażec, "Wolność słowa w Polsce, czyli nie wszystkim po równo". ateista.bl(*)-wszystkim-po-rowno,10915698,n> Nie sztuką jest kurczowo trzymać się własnych poglądów, sztuką jest być "ponad". Dziś "oni", jutro "my"."Tere fere kuku - baba strzela z łuku". Lub - "mowa trawa, ksiądz bikiniarz". Deklaracji i pięknych słów, to ja w życiu już wiele słyszałem, ale historia, o ile jest kiepską nauczycielką życia, o tyle winna nas nauczyć, na ile te różne deklaracje są ważne. Szanowny Panie, nie obłudni funkcjonariusze Kościoła? Takie zwierzę nie istnieje. > Za kilka dni zamierzam wziąć udział w Marszu w Obronie Wolnych Mediów, niosąc tablicę:> Jestem niewierzący> Żądam pluralistycznych mediów> Dość Jednej PrawdyPolska to jeszcze wolny kraj i każdy może wyrażać swoje zdanie. Proszę sobie tylko wyobrazić, jak by się to skończyło, gdybym wskazał tam na Pana i krzyknął - "To prowokator"! W ramach relaksu polecam lekturę szkolnego "gotowca". www.sciaga(*)ijanskie_dopelniaja_wzbogacajaOt i mamy pluralizm. Pozdrawiam. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|