 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-07-2010 00:23 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Islam - TAK
-2 na 2 | Religia obca dla Polaków i często kojarzona z terroryzmem czy biciem kobiet. Poznałem trochę tą religię i wielu jej wyznawców i uważam, że jest niedoceniana w Polsce. Wielu myli to z prymitywnymi fanatykami, których wielu błąka się po ulicach Europy w klapkach czy tunikach nie zważając na pogodę, ciągnąc za sobą obandażowane kobiety w "burkach". I faktycznie, fanatycy zniekształcają tą religię do tego stopnia, że przeciętny Polak jest jej przeciwny.
Mija się to jednak z prawdą. Nie jestem muzułmaninem ale, na ile rozumiem Koran, prawdziwy muzułamnin to człowiek dobry. Dobry w sensie ponad religijnym, jak to zdefiniował Marek Edelman- każdy chciałby go mieć przy sobie w potrzebie. Jest to religia prosta, nie definiująca kleru, promująca naprawdę pozytywne postawy - jak pomoc biednym. Nie ma w niej zdefiniowanych najważniejszych instytucji czy nieomylnych pół-bogów (papież). Nie ma świętych. Wg mnie to 2-ga po buddyźmie, humanistyczna religia na świecie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
20 na 20 | Autografka (10638 punktów) | Czy do tego, by być dobrym człowiekiem, potrzebna jest religia?
Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
|
|
 | 4 na 4 | setarkos (10757 punktów) | >Czy do tego, by być dobrym człowiekiem, potrzebna jest religia? Zbędna. Co to znaczy "być dobrym człowiekiem"?
|
|
|  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
> Zbędna. Co to znaczy "być dobrym człowiekiem"? Wbrew pozorom, nie jest to proste pytanie. Można by powiedzieć, że człowiek dobry nie krzywdzi innych, a potrzebującym przychodzi z pomocą. Ale czy pomoc nie może też w pewien sposób szkodzić jej beneficjentowi? Albo, czy pomoc jednemu, nie powoduje krzywdy drugiego?
Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
|
|
| |  | 2 na 2 | J.Szulc (5723 punktów) |
Oczywiście, że pomoc może szkodzić! NIGDY nie powinno się dawać "ryby", a jedynie "wędkę". W tym czasie to podstawowa zasada. Bardzo łatwo uzależnić.... więc róbmy to inaczej....
Pozdrawiam.
|
|
| | |  | -1 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | > Oczywiście, że pomoc może szkodzić!> NIGDY nie powinno się dawać "ryby", a jedynie "wędkę". Nigdy. Niech się nauczą samemu radzić w życiu.
|
|
| | | |  | 4 na 4 |
| | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Niech się nauczą samemu radzić w życiu. A kto im Paradę zorganizuje? I gdzie?
|
|
| |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > >Zbędna. Co to znaczy "być dobrym człowiekiem"?> Wbrew pozorom, nie jest to proste pytanie. Można by powiedzieć, że człowiek dobry nie krzywdzi innych, a potrzebującym przychodzi z pomocą. Ale czy pomoc nie może też w pewien sposób szkodzić jej beneficjentowi? Albo, czy pomoc jednemu, nie powoduje krzywdy drugiego?> Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...Dobry człowiek, samo dobro jest zmienną wartością jeśli chodzi o epoki. Raz dobry był ten, który zadenuncjował czarownicę, albo kogoś spalił sobie na stosiku. Dobry był ten, który świetnie machał toporzyskiem rozpruwając czerepy niewiernych. Teraz nie ma lepiej, bo tzw. "dobro" jest wartością różną w obrębie różnych grup społecznych. HWDP jest dobre, policja zła, bo nie daje sobie pokrzyczeć w nocy, obsmarować ścian sprayem, obsikać klatki schodowej, tudzież wypić piwa pod blokiem  Dla jednych narkotyki są złe, ald drugich dobre i tak w kółko Macieju. Nie ma zła i dobra, są tylko zachowania, które człowiek musi sobie poszufladkować, a skoro powstał taki ładny konstrukt jak "dobre" i "złe", to łatwo to do niego przypiąć.
|
|
|  | | spellbinder (8577 punktów) | > >Czy do tego, by być dobrym człowiekiem, potrzebna jest religia?> Zbędna. Co to znaczy "być dobrym człowiekiem"?To znaczy dostosować się do współczesnych sobie idei związanych z "dobrem". Zależnie od czasu dobry człowiek denuncjował i palił czarownice, najeżdżał obce państwa, dzwonił na policję jak kogoś bili, tudzież rzucał się na rozwścieczony tłum w bezsensownej próbie uratowania kogoś. Dobro nie istnieje, jest bowiem pojęciem zmiennym w zależności od epoki bądź miejsca i w sumie też grupy społecznej  HWDP też jest w końcu dla niektórych "dobre". Religia z kolei to albo po prostu wyjaśnienie świata za pomocą fałszywych historyjek, albo - w przypadku tego co się czasami dzieje - sposobem manipulowania motłochem, żeby oddał kasę, żeby obwieszał się bombami, tudzież po prostu spełniał zachcianki ego wielkiego guru.
|
|
 | | Paolo Monstro (6146 punktów) | >Czy do tego, by być dobrym człowiekiem, potrzebna jest religia?
Wg mnie nie - to nie religia czyni Cie dobrym lub złym. Jednak cięzko być złym trzymając się zasad islamu. Jak napisałem niżej, facet który kogoś zabija czy źle traktuje nie jest muzułmaninem - nawet jeśli tak twierdzi.
|
|
|  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>Wg mnie nie - to nie religia czyni Cie dobrym lub złym. Jednak cięzko być złym trzymając się zasad islamu. Jak napisałem niżej, facet który kogoś zabija czy źle traktuje nie jest muzułmaninem - nawet jeśli tak twierdzi.
Czy trzymając się zasad chrześcijaństwa łatwiej być złym?
Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
|
|
| |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>Czy trzymając się zasad chrześcijaństwa łatwiej być złym?
Być może trzymając się chrześcijaństwa jest mniej więcej tak samo trudno być złym jak trzymając się islamu. Ja jednak porównałem islam do katolicyzmu. To jest odłam chrześcijaństwa ze zdefiniowaną rolą przywódcy religijnego, który arbitralnie decyduje co jest dobre a co złe. I trzymając się takiej religii nie tylko można, często wręcz trzeba być złym - np. spalić kogoś na stosie czy zabić jakiegoś muzułmanina. Dla przykładu, o ile pamiętam, to Innocenty VIII stwierdził, że nie wierzenie w czarownice jest grzechem.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Być może trzymając się chrześcijaństwa jest mniej więcej tak samo trudno być złym... A jak można być (lub nie być) złym? Co to jest "dobro i zło"?  ... vs...  ... ... czy chodzi o to? > Ja jednak porównałem islam do katolicyzmu. A po co? Z takich porównań wychodzi, że najlepszy jest (jw.) Świadkowizm Jehowiczny, tylko dla kogo najlepszy? I dlaczego ich tak mało?
|
|
| | | |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>A jak można być (lub nie być) złym? Co to jest "dobro i zło"?
Wg mnie nie da się tego dobrze zdefiniować. Zawsze to będzie względne.
>>Ja jednak porównałem islam do katolicyzmu. > A po co?
Jako porównanie 2-ch systemów, gdzie jeden w teorii przynajmniej wiedzie do "dobrych" postaw, a drugi (katolicyzm) już w swojej definicji wiódł do złych postaw. Pokazuje to zalety islamu względem katolicyzmu. Poprzez to porównanie chciałbym pokazać, że islam nie nie tak zły jak się powszechnie sądzi.
|
|
| | | | |  | 1 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Wg mnie nie da się tego dobrze zdefiniować. Zawsze to będzie względne. Też tak uważam, że "dobro i zło" zostały wymyślone jako narzędzia władzy, bo następstwem jest "wina i kara" a wina i kara są potrzebne do rządzenia ludźmi, czyli zaś z chęci zysku. > ... islam nie nie tak zły jak się powszechnie sądzi. Nic nie jest "złe/dobre" samo w sobie. A w przyrodzie zło i dobro nie istnieją, i jakoś ta natura działa. Może jeszcze nie wie, że działa niesłusznie i niewłaściwie...?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> Być może trzymając się chrześcijaństwa jest mniej więcej tak samo trudno być złym jak trzymając się islamu. Ja jednak porównałem islam do katolicyzmu. To jest odłam chrześcijaństwa ze zdefiniowaną rolą przywódcy religijnego, który arbitralnie decyduje co jest dobre a co złe. I trzymając się takiej religii nie tylko można, często wręcz trzeba być złym - np. spalić kogoś na stosie czy zabić jakiegoś muzułmanina. Dla przykładu, o ile pamiętam, to Innocenty VIII stwierdził, że nie wierzenie w czarownice jest grzechem.A czy Innocenty VIII był prawdziwym chrześcijaninem? Katolicyzm jest odmianą chrześcijaństwa i jako taka, powinien być zgodny z jego duchem. Gdyby jego przywódca był dobrym człowiekiem, to katolicyzm też pewnie byłby religią dobra  . Przecież zdarza się, że imamowie nawołują do przemocy w imię islamu. Napiszesz, że to nie są prawdziwi muzułmanie i uznasz sprawę za załatwioną? Rzecz w tym, że ideologie (w tym religijne) zawsze są tylko teorią, a praktyka zazwyczaj od teorii odbiega. Ale możemy uznać, że praktyka nie istnieje, że teoria zawsze idealnie działa w różnych uwarunkowaniach kulturowych i politycznych. Możemy, tylko że to nijak będzie się miało do rzeczywistości, którą mamy za oknem.
Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
|
|
| | | |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>A czy Innocenty VIII był prawdziwym chrześcijaninem?
Wg mnie nie był. Nie byłbym nawet pewien czy on sam w to wierzył.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> Wg mnie nie był. Nie byłbym nawet pewien czy on sam w to wierzył.No to po co podajesz jego przykład? 
Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
|
|
| | | | | |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) |
> No to po co podajesz jego przykład?  Przykład jest dobry. Papież nie tylko jest z definicji katolikiem, on jest "najważniejszym" katolikiem bo decyduje jakie są zasady tej religi. Jest nieomylny. Innymi słowy - jeśli każe zabić, to zabicie jest zgodne z zasadami katolicymu co pokazała zresztą historia. Można przy okazji zostać świętym np Pius V - inkwizytor. Nie bez podstaw religia ta nazywa się po angielsku "roman catholic church" a nie "christian catholic church". Wiec być może Innocenty nie był dobrym chrześcijaninem ale, jako wyznaczający zasady religii katolickiej, wyznaczył je w odstępstwie od chrześcijaństwa i tyle. Do niedawna kościół nie życzył sobie nawet, żeby jego wyznawcy sami czytali biblię. Dlatego właśnie Islam jest w tej kwestii lepszy - jeśli zabijasz to postępujesz niezgodnie z tą religią. W katolicyzmie niekoniecznie - jeśli papież powie, że to jest dobre to możesz zabijać.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | Dla przypomnienia: Sformułowałeś tezę, że prawdziwy muzułmanin to dobry człowiek. Ja zapytałam, czy prawdziwy chrześcijanin też powinien takim być. A Ty mi tu wyjeżdżasz z katolicyzmem i myślisz, że zapomnę o co pytałam? Nie widzę sensu w kontynuowaniu tej wymiany zdań.
Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
|
|
| | | | | | | |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) | >Dla przypomnienia: >Sformułowałeś tezę, że prawdziwy muzułmanin to dobry człowiek. Ja zapytałam, czy prawdziwy chrześcijanin też powinien takim być. A Ty mi tu wyjeżdżasz z katolicyzmem i myślisz, że zapomnę o co pytałam? Nie widzę sensu w kontynuowaniu tej wymiany zdań. > Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
Dla Przypomnienia: Odpowiedziałem Ci na porównanie z chrześcijaństwem zgodnie z Twoją opinią jak mi się wydaje: >>Być może trzymając się chrześcijaństwa jest mniej więcej tak samo trudno być złym jak trzymając się islamu.
Na co Ty podniosłaś kwestię, że katolicyzm jest odłamem chrześcijaństwa, więc istnieje znak równości papież=chrześcijanin: >A czy Innocenty VIII był prawdziwym chrześcijaninem? Katolicyzm jest odmianą chrześcijaństwa ...
Na co dostałaś odpowiedź, że nie jest to prawdą (nie był prawdziwym chrześcijaninem bo nawoływał do zabijania), bo w katolicyzmie papież definiuje arbitralnie zasady, nawet gyby nie były zgodne z chrześcijaństwem. Więc mimo iż Islam jest podobby do chrześcijaństwa, to wypada lepiej w porównaniu do katolicyzmu. Jeśli nie zrozumiałaś, to faktycznie nie ma sensu dalej dyskutować. Nie wiem skąd pomysł, że liczę, że czegoś zapomniałaś.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | Zapytałam dlaczego przywołujesz przykład tego człowieka w odniesieniu do chrześcijaństwa. Sam przyznałeś, że za chrześcijanina go nie uważasz, a skoro tak, po co w ogóle o nim bez sensu i bez związku z tematem, wspominałeś?  A rozmowa, w której porównuje się rzeczy nieporównywalne (bo na takie tory ją sprowadziłeś) rzeczywiście nie ma sensu i tyle.
Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Inquisitor (113 punktów) | > (..)Islam jest w tej kwestii lepszy - jeśli zabijasz to postępujesz niezgodnie z tą religią. A to ?
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | >Dlatego właśnie Islam jest w tej kwestii lepszy - jeśli zabijasz to postępujesz niezgodnie z tą religią. W katolicyzmie niekoniecznie - jeśli papież powie, że to jest dobre to możesz zabijać. Czyli wszystkie wydarzenia to dzieło grzeszników islamskich. Zabójstwa honorowe, kamienowanie ofiar gwałtu, obrzezanie kobiet, chłosta za pokazanie twarzy, zamachy bombowe, ataki terrorystyczne...
Szkoda, że miliony wyznawców pokojowego islamu nie wyrażają oburzenia, kiedy ich pobratymcy mordują, kamienują, okaleczają. Szkoda, że wiedzą jak wyrażać oburzenie i robią to często, ale tylko wtedy, kiedy np. opublikuje się karykatury Mahometa. Karykatury oburzają ich tak bardzo, że piszą listy, petycje, organizują wiece, protesty, wygłaszają orędzia. Zabójstwa, mordy, okaleczanie - nie jest widocznie dla nich tak oburzające.
Ich milczenie stanowi przyzwolenie.
Co więcej - śmiem przypuszczać, że oburzenie wyrażane po przyparciu danej osoby do muru np. pytaniem "nie oburza cię morderstwo reportera x albo zabicie córki, która zaszła w ciążę w rodzinie y?" jest często oburzeniem nieszczerym. Wypada im tak powiedzieć, wiedzą, że muszą się przystroić w nasze piórka. A w głębi serca nie widzą w tym niczego złego.
Dlaczego tak sądzę? Właśnie dlatego, że oburzenie to wyrażane jest dopiero po takim przyparciu do muru i jest to cichutkie "tak... jestem oburzony, ale...". A oburzenie dowolnym "atakiem" na islam to głośna awantura.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >Ich milczenie stanowi przyzwolenie. Mylisz ich milczenie z własną głuchotą >Co więcej - śmiem przypuszczać, że oburzenie wyrażane po przyparciu danej osoby do muru np. pytaniem "nie oburza cię morderstwo reportera x albo zabicie córki, która zaszła w ciążę w rodzinie y?" jest często oburzeniem nieszczerym. Wypada im tak powiedzieć, wiedzą, że muszą się przystroić w nasze piórka. A w głębi serca nie widzą w tym niczego złego. Czy Ty kardiochirurgiem jesteś, że zajrzałaś w głębię serc 1,3 mld ludzi? >Dlaczego tak sądzę? Właśnie dlatego, że oburzenie to wyrażane jest dopiero po takim przyparciu do muru i jest to cichutkie "tak... jestem oburzony, ale...". A oburzenie dowolnym "atakiem" na islam to głośna awantura. Znowu racjonalna opinia wyciągnięta z braku danych.
"Każde kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą" J. Goebbels
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >>Ich milczenie stanowi przyzwolenie. >Mylisz ich milczenie z własną głuchotą Pokaż mi jedno doniesienie o akcie protestu - no, jedno może się znajdzie. A dziesięć? Pokażę sto protestów przeciwko karykaturom.
>>Co więcej - śmiem przypuszczać, że oburzenie wyrażane po przyparciu danej osoby do muru np. pytaniem "nie oburza cię morderstwo reportera x albo zabicie córki, która zaszła w ciążę w rodzinie y?" jest często oburzeniem nieszczerym. Wypada im tak powiedzieć, wiedzą, że muszą się przystroić w nasze piórka. A w głębi serca nie widzą w tym niczego złego. >Czy Ty kardiochirurgiem jesteś, że zajrzałaś w głębię serc 1,3 mld ludzi? Nasze czyny świadczą o nas. Wystarczy. >>Dlaczego tak sądzę? Właśnie dlatego, że oburzenie to wyrażane jest dopiero po takim przyparciu do muru i jest to cichutkie "tak... jestem oburzony, ale...". A oburzenie dowolnym "atakiem" na islam to głośna awantura. >Znowu racjonalna opinia wyciągnięta z braku danych. Dlatego myśl została poprzedzona słowami, które mówią o tym, że jest to to mój i tylko mój osąd. Czy z braku danych? Wyjaśniłam, jakie dane stanowią podstawę mojego osądu.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >>>Ich milczenie stanowi przyzwolenie. >>Mylisz ich milczenie z własną głuchotą >Pokaż mi jedno doniesienie o akcie protestu - no, jedno może się znajdzie. A dziesięć? Pooglądaj przynajmniej Al Jazeera'ę, żebyś dowiedziała się o tym, że coś Ci się tylko wydaje i nie wiesz o czym mówisz. Nie mam ochoty robić za korepetytora, naprodukowałem się już na tym forum, więc może najpierw coś przeczytaj na temat, zamiast uzewnętrzniać image konsumentki, bo: "Konsument gdy wie, że to jest w modzie. Rozmawia o wojnie na Wschodzie. Mówi to co słyszał w radio i z gazety. Czy konsument to ty?. Tak im zależy, byś ty był konsument. Nie myślał, działał jak instrument." K. Staszewski >Pokażę sto protestów przeciwko karykaturom. Możesz mi pokazywać 120 protestów tylko co z tego? >>Czy Ty kardiochirurgiem jesteś, że zajrzałaś w głębię serc 1,3 mld ludzi? >Nasze czyny świadczą o nas. Wystarczy. Wasze czyny? Kto to są nas? >Dlatego myśl została poprzedzona słowami, które mówią o tym, że jest to to mój i tylko mój osąd. Ale "Nasze czyny...." >Czy z braku danych? >Wyjaśniłam, jakie dane stanowią podstawę mojego osądu. Wyjaśniam, bardzo selektywne dane stanowią podstawę twojego osądu. Zachęcam do lektury jako źródła opinii na temat cywilizacji Islamu w miejsce oglądania retransmisji wiadomości "Fox News".
Każde kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą." J. Goebbels
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >>>>Ich milczenie stanowi przyzwolenie. >>>Mylisz ich milczenie z własną głuchotą >>Pokaż mi jedno doniesienie o akcie protestu - no, jedno może się znajdzie. A dziesięć? >Pooglądaj przynajmniej Al Jazeera'ę, żebyś dowiedziała się o tym, że coś Ci się tylko wydaje i nie wiesz o czym mówisz. >Nie mam ochoty robić za korepetytora, naprodukowałem się już na tym forum, więc może najpierw coś przeczytaj na temat, Nie oczekuję korepetycji. Oczekuję przykładów wyrażenia niezadowolenia, oburzenia. Bo znam i widzę tylko przykłady oburzenia nie na to, na co moim zdaniem człowiek choć odrobinę rozwinięty etycznie powinien się oburzać. Więc oczekuję przedstawienia mi przyczyn, dla których mogłabym zweryfikować ponownie ocenę. >>Pokażę sto protestów przeciwko karykaturom. >Możesz mi pokazywać 120 protestów tylko co z tego? To tzw. przyczynki na których opieram ocenę. >>>Czy Ty kardiochirurgiem jesteś, że zajrzałaś w głębię serc 1,3 mld ludzi? >>Nasze czyny świadczą o nas. Wystarczy. >Wasze czyny? Kto to są nas? Ludzie. Czyny człowieka świadczą o człowieku. Ocena na podstawie czynów i wypowiedzi Cię dziwi? To jedyna ocena jaką znam - nie poznasz nigdy serca drugiej osoby, jej emocji. Oceniasz tylko na podstawie jej słów i czynów. >>Dlatego myśl została poprzedzona słowami, które mówią o tym, że jest to to mój i tylko mój osąd. >Ale "Nasze czyny...." Oczywiście. Nie wiem czego nie rozumiesz. Sprecyzuj. >>Czy z braku danych? >>Wyjaśniłam, jakie dane stanowią podstawę mojego osądu. >Wyjaśniam, bardzo selektywne dane stanowią podstawę twojego osądu. Więc poproszę o argumenty, które mogą skłonić mnie do zmiany decyzji. Przykład? >Zachęcam do lektury jako źródła opinii na temat cywilizacji Islamu w miejsce oglądania retransmisji wiadomości "Fox News". A co dokładnie mam czytać? Nie interesuje mnie w tym momencie historia islamu, ani przebieg rozwoju cywilizacji. Mówimy o tu i teraz.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | Cytat:>Pokaż mi jedno doniesienie o akcie protestu - no, jedno może się znajdzie. A dziesięć? >Pokażę sto protestów przeciwko karykaturom. > Nie oczekuję korepetycji. Oczekuję przykładów wyrażenia niezadowolenia, oburzenia.Ale jednak są Ci potrzebne, bo prosząc o przykłady poparcia dla karykatur Mahometa ze strony muzułmanów, to tak jakbyś prosiła o przykłady feministek popierających ataki na kliniki aborcyjne, albo geja wyrażającego zachwyt dla decyzji Kaczyńskiego w sprawie parady. > Bo znam i widzę tylko przykłady oburzenia nie na to, na co moim zdaniem człowiek choć odrobinę rozwinięty etycznie powinien się oburzać.Etyka (z gr. ἦθος ethos - "zwyczaj") - dział filozofii zajmujący się badaniem moralności i tworzeniem systemów myślowych, z których można wyprowadzać zasady moralne. Moralność można definiować jako sposób postępowania jednostki ludzkiej przyjęty pośród większości za normę, będąca częścią dziedzictwa kulturowego danej organizacji kulturowej, która wywołuje negatywne lub pozytywne emocje innych jednostek, nie jest lub jest sprzeczna z naturą człowieka oraz nie jest lub jest szkodliwa z punktu widzenia organizacji kulturowej danej społeczności.> Więc oczekuję przedstawienia mi przyczyn, dla których mogłabym zweryfikować ponownie ocenę.> To tzw. przyczynki na których opieram ocenę.> Ludzie. Czyny człowieka świadczą o człowieku. Ocena na podstawie czynów i wypowiedzi Cię dziwi? To jedyna ocena jaką znam - nie poznasz nigdy serca drugiej osoby, jej emocji. Oceniasz tylko na podstawie jej słów i czynów.Polecam celem kontemplacji: "Skutek: drugie spośród dwóch zjawisk, które zawsze występują razem w tym samym porządku. O pierwszym z nich, zwanym przyczyną, mówi się, że wywołuje drugie - co ma nie więcej sensu, niż miałoby oświadczenie kogoś, kto nigdy nie widział psa inaczej niż w pogoni za królikiem, że królik jest przyczyną psa". (Ambrose Bierce "The Devil's Dictionary" 1911) > >>Dlatego myśl została poprzedzona słowami, które mówią o tym, że jest to to mój i tylko mój osąd.> >Ale "Nasze czyny...."> Oczywiście. Nie wiem czego nie rozumiesz. Sprecyzuj.Czytam Twoje wypowiedzi, piszesz w nich o etyce, czyli systemie myślowym wyprowadzania zasad moralnych, które obowiązują w danej społeczności. Następnie w skutek totalnego braku wiedzy o islamie, przekładasz zasady panujące w Twojej społeczności, na obcą Ci kulturę. W przypadku karykatur, nie wiedząc zapewne, że Islam nie pozwala na portretowanie ludzi. Chcesz pisać o Islamie ale "nie mówimy TYLKO o Afganistanie" na temat obyczajowości, która wygląda diametralnie różnie w zależności od: regionu geograficznego, nurtu, gałęzi, szkoły i lokalnych tradycji przed islamskich. > Więc poproszę o argumenty, które mogą skłonić mnie do zmiany decyzji. Przykład?Pisałem, że nie mam ochoty na korepetycje. > A co dokładnie mam czytać?Może spróbuj jakiejś książki Gilles'a Kepel'a. > Nie interesuje mnie w tym momencie historia islamu, ani przebieg rozwoju cywilizacji. Mówimy o tu i teraz.Z tu i teraz to sprawa wygląda tak, że Twoje złudzenie tu i teraz jest kształtowane przez pryzmat tego czego nauczono Cię wczoraj i gdzieś tam, skoro piszesz że: "na co moim zdaniem człowiek choć odrobinę rozwinięty etycznie powinien się oburzać.", To zdaj sobie sprawę z tego, że "Twojego zdania" nie wyrobiłaś sobie tu i teraz bo Twój "rozwój etyczny" jest procesem, a nie nagłym olśnieniem. Natomiast Twoje zdanie na ten temat sądząc po "nasza uczelnia organizuje" powstało na bazie 9/11, które zarówno Bush jak i Ayman al- Zahiri, chcieli maksymalnie wykorzystać do propagandy pt. War On Terror and The Clash of Civilizations dla własnych celów politycznych. Bardzo spodobała mi się wypowiedź Max'a Rodenbeck'a o tym, że ta propaganda upada, choć jeszcze nie upadłą, ale za to na pewno upadł już mit przywódców starcia cywilizacji. Bo społeczeństwa nie kupiły ich roszczeń do poprowadzenia krucjaty i dżihadu, więc nie długo znowu nie będzie już w modzie rozmawianie o wojnie na wschodzie i tak jak dawniej, nie dowiesz się niczego z radia ani z gazety.
"Gdy coś wiesz, wiedzieć, że to wiesz, a gdy nie wiesz, wiedzieć, że nie wiesz - to właśnie jest wiedza." Konfucjusz
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > Cytat:>Pokaż mi jedno doniesienie o akcie protestu - no, jedno może się znajdzie. A dziesięć? >>Pokażę sto protestów przeciwko karykaturom. > >Nie oczekuję korepetycji. Oczekuję przykładów wyrażenia niezadowolenia, oburzenia.> Ale jednak są Ci potrzebne, bo prosząc o przykłady poparcia dla karykatur Mahometa ze strony muzułmanów, to tak jakbyś prosiła o przykłady feministek popierających ataki na kliniki aborcyjne, albo geja wyrażającego zachwyt dla decyzji Kaczyńskiego w sprawie parady.Czy Ty aby czytasz moje wypowiedzi? Prosiłam o przykłady protestów przeciwko honorowym zabójstwom, obrzezaniu kobiet, kamienowaniu czy chłoście ofiar gwałtu - ze strony muzułmanów. Nie proszę o poparcie karykatur. > >Bo znam i widzę tylko przykłady oburzenia nie na to, na co moim zdaniem człowiek choć odrobinę rozwinięty etycznie powinien się oburzać.> Polecam celem kontemplacji:> "Skutek: drugie spośród dwóch zjawisk, które zawsze występują razem w tym samym porządku. O pierwszym z nich, zwanym przyczyną, mówi się, że wywołuje drugie - co ma nie więcej sensu, niż miałoby oświadczenie kogoś, kto nigdy nie widział psa inaczej niż w pogoni za królikiem, że królik jest przyczyną psa". (Ambrose Bierce "The Devil's Dictionary" 1911)kontempluję. Ale nic z tego. Usprawiedliwianie czynów przyczynami nie jest dopuszczalne powyżej pewnej granicy. Np. większość sądów uniewinnia osobę, która zabiła napastnika w obronie własnej - rozumiemy że napastnik był przyczyną obrony swojego zabójcy. Ale te same sądy nie usprawiedliwiają zabicia osoby, która obraziła nas nazywając nas np. półgłowkami. Bowiem tutaj racjonalna analiza nie pozwala na połączenie przyczyny ze skutkiem. Dlatego alegoria nie wystarcza - abym można było ocenić, czy faktycznie ciąg przyczynowo skutkowy może usprawiedliwić cokolwiek, musimy przeanalizować siłę przyczyny i siłę skutku. > Czytam Twoje wypowiedzi, piszesz w nich o etyce, czyli systemie myślowym wyprowadzania zasad moralnych, które obowiązują w danej społeczności. Następnie w skutek totalnego braku wiedzy o islamie, przekładasz zasady panujące w Twojej społeczności, na obcą Ci kulturę.Przeceniasz znaczenie kultur w etyce. Istnieją pewne podstawowe aspekty etyki. To, co jest różne, to już nie etyka, a zwyczaje, kultura, religia. W KAŻDEJ społeczności istnieją ograniczenia zabijania współplemiennych osób. Usprawiedliwione wyjątki się różnią. Wyjątki możemy pominąć - pozostaje jedna, ewolucyjnie zaprogramowana etyka. > W przypadku karykatur, nie wiedząc zapewne, że Islam nie pozwala na portretowanie ludzi.A więc złamanie zasady irracjonalnej, opartej wyłącznie na religii usprawiedliwia złamanie tej najbardziej uniwersalnej i zabicie rysownika? Nie! I na to nie można się zgodzić. Tak samo, jak nie można się zgodzić na spalenie czarownicy. > Chcesz pisać o Islamie ale "nie mówimy TYLKO o Afganistanie" na temat obyczajowości, która wygląda diametralnie różnie w zależności od: regionu geograficznego, nurtu, gałęzi, szkoły i lokalnych tradycji przed islamskich.> >Więc poproszę o argumenty, które mogą skłonić mnie do zmiany decyzji. Przykład?> Pisałem, że nie mam ochoty na korepetycje.Więc możesz zaprzestać rozmowy. Rozmówca, który nie jest w stanie argumentować i podeprzeć swoich argumentów faktami nie jest ciekawym rozmówcą. > >A co dokładnie mam czytać?> Może spróbuj jakiejś książki Gilles'a Kepel'a.poszukam, może dostanie się na listę "do przeczytania". > >Nie interesuje mnie w tym momencie historia islamu, ani przebieg rozwoju cywilizacji. Mówimy o tu i teraz.> Z tu i teraz to sprawa wygląda tak, że Twoje złudzenie tu i teraz jest kształtowane przez pryzmat tego czego nauczono Cię wczoraj i gdzieś tam, skoro piszesz że: "na co moim zdaniem człowiek choć odrobinę rozwinięty etycznie powinien się oburzać.", To zdaj sobie sprawę z tego, że "Twojego zdania" nie wyrobiłaś sobie tu i teraz bo Twój "rozwój etyczny" jest procesem, a nie nagłym olśnieniem.No i widzisz - ja mam zupełnie inne spojrzenie na etykę. Rozumiem, jak powstała, rozumiem też, jak dostała się w tryby "kultury". Jednak poza subiektywizmem istnieją pewne uniwersalne zasady, które musiały powstać, aby społeczeństwo istniało w czasie. Można te uniwersalne zasady wyodrębnić. Reszta jest niewarta zainteresowania, bowiem to już nie etyka, a zabobon / religia / zwyczaj / tradycja. Czyli coś, co nie jest w gruncie rzeczy etyką. Może to nieco radykalne spojrzenie, ale z ewolucyjnego punktu widzenia bardzo klarowne. > Natomiast Twoje zdanie na ten temat sądząc po "nasza uczelnia organizuje" powstało na bazie 9/11, które zarówno Bush jak i Ayman al- Zahiri, chcieli maksymalnie wykorzystać do propagandy pt. War On Terror and The Clash of Civilizations dla własnych celów politycznych. Bardzo spodobała mi się wypowiedź Max'a Rodenbeck'a o tym, że ta propaganda upada, choć jeszcze nie upadłą, ale za to na pewno upadł już mit przywódców starcia cywilizacji. Bo społeczeństwa nie kupiły ich roszczeń do poprowadzenia krucjaty i dżihadu, więc nie długo znowu nie będzie już w modzie rozmawianie o wojnie na wschodzie i tak jak dawniej, nie dowiesz się niczego z radia ani z gazety.To jest Twoje założenie. Widzisz - 9/11 był istotny, ale nie kluczowy zarówno w mojej, jak i innych postawie. Dla mnie ważniejszy był zamach terrorystyczny w Moskwie, może dlatego, że islam zagroził życiu moich bliskich właśnie tam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | Czy Ty aby czytasz moje wypowiedzi? Tak czytam i cieszę się podwójnie, że nie mam zajadów. > Prosiłam o przykłady protestów przeciwko honorowym zabójstwom, obrzezaniu kobiet, kamienowaniu czy chłoście ofiar gwałtu - ze strony muzułmanów. Nie proszę o poparcie karykatur.Cytat:"nie oburza cię morderstwo reportera x albo zabicie córki, która zaszła w ciążę w rodzinie y?" jest często oburzeniem nieszczerym. Wypada im tak powiedzieć, wiedzą, że muszą się przystroić w nasze piórka. A w głębi serca nie widzą w tym niczego złego. Cytat:Więc możesz zaprzestać rozmowy. Rozmówca, który nie jest w stanie argumentować i podeprzeć swoich argumentów faktami nie jest ciekawym rozmówcą. Co powiedzieć o rozmówcy, który nie czyta i za argumenty uważa swoją mniemanologię? Myślałem, że to bardziej kłopot ze sformułowaniem zapytania w trybie rokazującym, niż naiwne cwaniactwo. > kontempluję. Ale nic z tego.Spróbuj jak tak jak Chińczycy, powtarzać aż zrozumiesz. > Usprawiedliwianie czynów przyczynami nie jest dopuszczalne powyżej pewnej granicy. Np. większość sądów uniewinnia osobę, która zabiła napastnika w obronie własnej - rozumiemy że napastnik był przyczyną obrony swojego zabójcy.Nie napastnik tylko napaść, więc kontempluj dalej, gdyż sądy nie rozpatrują na podstawie tego, że nigdy nie widziały psa inaczej niż w pogoni za królikiem, i nie wydają wyroku, że królik jest przyczyną psa > Ale te same sądy nie usprawiedliwiają zabicia osoby, która obraziła nas nazywając nas np. półgłowkami. Bowiem tutaj racjonalna analiza nie pozwala na połączenie przyczyny ze skutkiem. Dlatego alegoria nie wystarcza - abym można było ocenić, czy faktycznie ciąg przyczynowo skutkowy może usprawiedliwić cokolwiek, musimy przeanalizować siłę przyczyny i siłę skutku.To jak już kiedyś dojdziesz w kontemplacji do związków przyczynowych, to pogadamy bo zaczynasz już zanudzać, MNIE nie nas. > Przeceniasz znaczenie kultur w etyce.Podaj inne czynniki. > Istnieją pewne podstawowe aspekty etyki. To, co jest różne, to już nie etyka, a zwyczaje, kultura, religia.Co filozof chciała przez to powiedzieć? > W KAŻDEJ społeczności istnieją ograniczenia zabijania współplemiennych osób. Usprawiedliwione wyjątki się różnią. Wyjątki możemy pominąć - pozostaje jedna, ewolucyjnie zaprogramowana etyka.Ciekawe, tylko wyjaśnij mi jeszcze w jaki sposób niby odbywa się to ewolucyjne programowanie etyką? > A więc złamanie zasady irracjonalnej, opartej wyłącznie na religii usprawiedliwia złamanie tej najbardziej uniwersalnej i zabicie rysownika? Nie! I na to nie można się zgodzić. Tak samo, jak nie można się zgodzić na spalenie czarownicy.Irracjonalnej z twojego punktu widzenia, pamiętaj o króliku i psie. To co piszesz jest właśnie irracjonalnym polowaniem na czarownicę i na to nie mogę się zgodzić, bo nie lubię szastania pojęciami, których się nie rozumie i wygłaszania opinii opartych na zabobonach posiłkowanych mniemanologią i nieudolnym cwaniactwem. > Więc możesz zaprzestać rozmowy. Rozmówca, który nie jest w stanie argumentować i podeprzeć swoich argumentów faktami nie jest ciekawym rozmówcą.Dla mnie najpierw śmiesznym a później nudnym ten, który nie wie co mówi. > >A co dokładnie mam czytać?> poszukam, może dostanie się na listę "do przeczytania".Widzę socjotyp jak ściana, więc rzeczywiście jak już może coś na temat Islamu trafi na twoją listę lektur do pozycji przeczytane, to pogadamy bo na razie to tragikomedia. > No i widzisz - ja mam zupełnie inne spojrzenie na etykę. Rozumiem, jak powstała, rozumiem też, jak dostała się w tryby "kultury".> Jednak poza subiektywizmem istnieją pewne uniwersalne zasady, które musiały powstać, aby społeczeństwo istniało w czasie.> Można te uniwersalne zasady wyodrębnić.No widzę, że znowu nie bardzo wiesz o czym piszesz i udajesz, że rozumiesz pojęcia, których używasz. Ale bardzo jestem ciekaw, twojego spojrzenia na pewne uniwersalne zasady, więc uświadom mnie, jakie to zasady uniwersum ogłosiło? A najbardziej zastanawia mnie twoje rozumienie powstania etyki i tego ewolucyjnego programowanie etyką. > Reszta jest niewarta zainteresowania, bowiem to już nie etyka, a zabobon / religia / zwyczaj / tradycja. Czyli coś, co nie jest w gruncie rzeczy etyką. Może to nieco radykalne spojrzenie, ale z ewolucyjnego punktu widzenia bardzo klarowne.Wyjaśnij co to jest ewolucyjny punkt widzenia, bo chyba jeszcze sama nie wiesz że piszesz bzdury, więc to powinno Ci trochę pomóc. > To jest Twoje założenie.Nie koniecznie moje, skoro już ktoś pisał coś o czytaniu. > Widzisz - 9/11 był istotny, ale nie kluczowy zarówno w mojej, jak i innych postawie.Znowu piszesz o innych, zostaw w końcu wróżbiarstwo na temat myślenia innych w spokoju. > Dla mnie ważniejszy był zamach terrorystyczny w Moskwie, może dlatego, że islam zagroził życiu moich bliskich właśnie tam.Np. ten w teatrze na Dubrowce, gdzie terroryści z Wympiełu zabili oficjalnie ponad trzy razy tyle zakładników co terrorystów a tak naprawdę to ponad siedem razy więcej? Znowu kłania się królik i pies. Proponuję chociaż odrobinkę o historii Czeczeni poczytać, zamiast pisać mi o bliskich w kontekście demonów z tytułu grafiki Francisco de Goya.
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa" J. Austen
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Inquisitor (113 punktów) | > Pooglądaj przynajmniej Al Jazeera'ę (..)Bardzo dobry kanał, popieram. > (..)wiadomości "Fox News"O nie, tylko nie Fox News i ten idiota Glenn Beck
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | apud (4399 punktów) |
>Szkoda, że miliony wyznawców pokojowego islamu nie wyrażają oburzenia, kiedy ich pobratymcy mordują, kamienują, okaleczają. Szkoda, że wiedzą jak wyrażać oburzenie i robią to często, ale tylko wtedy, kiedy np. opublikuje się karykatury Mahometa. Karykatury oburzają ich tak bardzo, że piszą listy, petycje, organizują wiece, protesty, wygłaszają orędzia. Zabójstwa, mordy, okaleczanie - nie jest widocznie dla nich tak oburzające. >Ich milczenie stanowi przyzwolenie.
Aniu, skąd wiesz ze większość muzułmanów nie wyrazą oburzenia? Porownaj sytuacje w Polsce, biskupi rąbią co sie im podoba i opłaca ale....oficjalnie nikt tego nie potępia. A wedle ciebie, milczenie stanowi przyzwolenie.
>Co więcej - śmiem przypuszczać, że oburzenie wyrażane po przyparciu danej osoby do muru np. pytaniem "nie oburza cię morderstwo reportera x albo zabicie córki, która zaszła w ciążę w rodzinie y?" jest często oburzeniem nieszczerym. Wypada im tak powiedzieć, wiedzą, że muszą się przystroić w nasze piórka. A w głębi serca nie widzą w tym niczego złego.
To ty wiesz co oni myślą naprawdę? A moze ktoś tobie to powiedział...
>Dlaczego tak sądzę? Właśnie dlatego, że oburzenie to wyrażane jest dopiero po takim przyparciu do muru i jest to cichutkie "tak... jestem oburzony, ale...". A oburzenie dowolnym "atakiem" na islam to głośna awantura.
No to zastanów sie, kto te awantury wywołuje. I porównaj do wojen polsko-polskich.
PS Aby zwyciężyć, poznaj swego wroga, czy jakoś tak w tym chińskim traktacie o wojnie napisano. O ile poznasz Koran, to pewnie wojować nie będziesz z muzułmanami ale z idiotami wyznającymi Islam a podobnymi do Rydzyka czy Kaczyńskiego. Tacy bez wojen i szczucia jednych na drugich zyc nie mogą.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Inquisitor (113 punktów) | > PS> Aby zwyciężyć, poznaj swego wroga, czy jakoś tak w tym chińskim traktacie o wojnie napisano."Znając przeciwnika i siebie, nie sposób przegrać starcia; nie znając przeciwka, a znając siebie, na jedną wygraną przypadnie też i jedna porażka; nie znając ani przeciwnika ani siebie, żadnej bitwy wygrać się nie da." - Sun Tzu ..jak już
|
|
| | | | | | | | |  | | Ania... (14138 punktów) | >Aniu, skąd wiesz ze większość muzułmanów nie wyrazą oburzenia? Czy wyrażą, tego nie wiem. Ale jedyne oburzenia, jakie widzę, dotyczą nie tego, czego powinny. >Porownaj sytuacje w Polsce, biskupi rąbią co sie im podoba i opłaca ale....oficjalnie nikt tego nie potępia. A wedle ciebie, milczenie stanowi przyzwolenie. Nie żyjemy w świecie, gdzie oburzenie można wyrazić tyko przez oficjalnych przedstawicieli narodu. Jest internet! My mamy fora, blogi, możemy wyrażać nasze niezadowolenie. Chińczycy nie mogą... Czy w Afganistanie mają cenzurę? Ale tych "na miejscu" jeszcze zrozumiem, bo może nie mogą. Jednak są miliony muzułmanów żyjących w krajach "cywilizowanych", bez cenzury. Mogą wypowiadać się swobodnie i bez obaw o własne życie. I co mówią? Albo milczą, albo popierają swoich "guru". >>Co więcej - śmiem przypuszczać, że oburzenie wyrażane po przyparciu danej osoby do muru np. pytaniem "nie oburza cię morderstwo reportera x albo zabicie córki, która zaszła w ciążę w rodzinie y?" jest często oburzeniem nieszczerym. Wypada im tak powiedzieć, wiedzą, że muszą się przystroić w nasze piórka. A w głębi serca nie widzą w tym niczego złego. >To ty wiesz co oni myślą naprawdę? A moze ktoś tobie to powiedział... To jest mój osąd sytuacji. Chodzi o konkretne sytuacje, gdzie przeprowadzono wywiad z różnymi osobami. Każda zaczynała od jęczenia jak to nie są krzywdzeni. Dopiero na pytanie wprost odpowiadali... co straszne - odpowiadali różnie. Wielu nie widziało niczego złego np. w zabiciu pisarza. >>Dlaczego tak sądzę? Właśnie dlatego, że oburzenie to wyrażane jest dopiero po takim przyparciu do muru i jest to cichutkie "tak... jestem oburzony, ale...". A oburzenie dowolnym "atakiem" na islam to głośna awantura. >No to zastanów sie, kto te awantury wywołuje. I porównaj do wojen polsko-polskich. Ja wiem kto. Tylko pytanie - czy pytasz o tych, którzy traktują nas jak wrogów, których należy nawrócić albo wybić? Czy pytasz o tych, którzy mają dość i próbują walczyć o własną wolność? >Aby zwyciężyć, poznaj swego wroga, czy jakoś tak w tym chińskim traktacie o wojnie napisano. >O ile poznasz Koran, to pewnie wojować nie będziesz z muzułmanami ale z idiotami wyznającymi Islam a podobnymi do Rydzyka czy Kaczyńskiego. Tacy bez wojen i szczucia jednych na drugich zyc nie mogą.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | awitu (1590 punktów) | > Czy wyrażą, tego nie wiem. Ale jedyne oburzenia, jakie widzę, dotyczą nie tego, czego powinny.A czego powinny? Powinni oceniać świat wedle wartości łacińskich? Gdy usiądziesz z 'nimi" przy kawie posłuchasz co mają do powiedzenia, może usłyszysz, że oni także identyczne zarzuty formułują w stosunku do "zachodu". > Nie żyjemy w świecie, gdzie oburzenie można wyrazić tyko przez oficjalnych przedstawicieli narodu. Jest internet! My mamy fora, blogi, możemy wyrażać nasze niezadowolenie. Chińczycy nie mogą... Czy w Afganistanie mają cenzurę? Ale tych "na miejscu" jeszcze zrozumiem, bo może nie mogą. Jednak są miliony muzułmanów żyjących w krajach "cywilizowanych", bez cenzury. Mogą wypowiadać się swobodnie i bez obaw o własne życie. I co mówią? Albo milczą, albo popierają swoich "guru".Z iloma muzułmanami rozmawiałaś? Z Iloma Senegalkami, z iloma Bośniaczkami, Liberyjkami, Malajkami, Irankami, Pakistankami czy Turczynkami, ba z iloma Polkami wyznającymi islam rozmawiałaś? Czy te prawdy o monolicie islamu zionącego żądzą zabijania i zniszczenia cywilizacji łacińskiej czerpiesz jedynie z telewizji? Ile wiesz o ruchach na rzecz praw kobiet w krajach islamskich? Ile o ruchach reformatorskich wiesz? Ile w ogóle wiesz o cywilizacji islamskiej? > >No to zastanów sie, kto te awantury wywołuje. I porównaj do wojen polsko-polskich.> Ja wiem kto. Tylko pytanie - czy pytasz o tych, którzy traktują nas jak wrogów, których należy nawrócić albo wybić? Czy pytasz o tych, którzy mają dość i próbują walczyć o własną wolność?I znowu to samo: albo są ci którzy chcą wolności po europejsku, albo ci rządni mordu. Tylko takich pokazuje się w mediach, a całe rzesze normalnych ludzi którzy chcą żyć po swojemu, chcą by nikt ich na siłę nie westernizował za pomocą "wojny z terroryzmem" sprowadzającej się do podsycania konfliktów wewnętrznych, interwencji zbrojnych i hodowania przekupnych wataszków są niewidoczni. I tak tylko przypadkiem nie mówi się np o tym , że w Afganistanie ten wspierany przez zachód Sojusz Północny, przedstawiany jako "obrońca praw kobiet" gdy zdobył Kabul w 1992r. narzucił kobietom wiele ograniczeń i zakazów, których wcześniej nie było. Nikt nie mówi, że ta wojna o demokrację w Afganistanie zniekształciła struktury społeczne, że dowódcy wojskowi stali się kastą najbogatszych, którzy odsunęli od wpływów lepiej wykształcone elity miejskie. O tym, że ugrupowania islamskie zasiliły kieszenie tych wataszków 3 milionami dolarów jest głośno, o tym że tylko w samym 2001 r.do ich rąk trafiło 70 milionów dolarów od CIA się milczy. O tym, że kto jest talibem, a kto mudżahedinem decyduje nie ideologia, a to kto więcej zapłaci się milczy. Nikt nie mówi, że w tym procederze uczestniczy Rabbani i "niosący wolność i cywilizację wyzwoliciele". I to jest po prostu nudne, wiecznie czytanie tutaj prawd objawionych przez telewizor. Wymyśliliście sobie nową religię "złego islamu" i w kółko powtarzacie te same dogmaty, gdzie tu ten sławetny racjonalizm? debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Ania... (14138 punktów) | >>Czy wyrażą, tego nie wiem. Ale jedyne oburzenia, jakie widzę, dotyczą nie tego, czego powinny. >A czego powinny? Powinni oceniać świat wedle wartości łacińskich? Gdy usiądziesz z 'nimi" przy kawie posłuchasz co mają do powiedzenia, może usłyszysz, że oni także identyczne zarzuty formułują w stosunku do "zachodu". Poszanowanie życia nie jest wartością "łacińską". Jeśli mamy zamiar wartościować prawa człowieka według "cywilizacji", to u nas może wprowadźmy znowu rokosz i nabijanie na pal - w końcu to fajne tradycje były. A zarzuty to jedno - sposób reakcji na nie to drugie. Wiesz, na tym sedno sprawy polega, że jedna strona próbuje negocjacji, tłumaczenia, edukacji, a druga sięga po bomby i samochody pułapki. Nawet wojna jest złem innej natury - przynajmniej wiesz, że żyjesz w kraju objętym wojną, a nie giniesz od bomby idąc sobie po masło do sklepu. Możesz się bronić czy uciec z kraju. >>Nie żyjemy w świecie, gdzie oburzenie można wyrazić tyko przez oficjalnych przedstawicieli narodu. Jest internet! My mamy fora, blogi, możemy wyrażać nasze niezadowolenie. Chińczycy nie mogą... Czy w Afganistanie mają cenzurę? Ale tych "na miejscu" jeszcze zrozumiem, bo może nie mogą. Jednak są miliony muzułmanów żyjących w krajach "cywilizowanych", bez cenzury. Mogą wypowiadać się swobodnie i bez obaw o własne życie. I co mówią? Albo milczą, albo popierają swoich "guru". >Z iloma muzułmanami rozmawiałaś? Z Iloma Senegalkami, z iloma Bośniaczkami, Liberyjkami, Malajkami, Irankami, Pakistankami czy Turczynkami, ba z iloma Polkami wyznającymi islam rozmawiałaś? Czy te prawdy o monolicie islamu zionącego żądzą zabijania i zniszczenia cywilizacji łacińskiej czerpiesz jedynie z telewizji? Ile wiesz o ruchach na rzecz praw kobiet w krajach islamskich? Ile o ruchach reformatorskich wiesz? Ile w ogóle wiesz o cywilizacji islamskiej? Aha - czyi żeby mieć ocenę sytuacji należy rozmawiać z określonym limitem osób. Czyli dopóki nie porozmawiam z setką Chińczyków nie będę wiedziała, że w tym kraju łamane są prawa człowieka. A dopóki nie porozmawiam z setką muzułmanów, nie będę wiedziała, że w świetle prawa zabijani są tam ludzie (przepraszam, kobiety to nie ludzie). >>>No to zastanów sie, kto te awantury wywołuje. I porównaj do wojen polsko-polskich. >>Ja wiem kto. Tylko pytanie - czy pytasz o tych, którzy traktują nas jak wrogów, których należy nawrócić albo wybić? Czy pytasz o tych, którzy mają dość i próbują walczyć o własną wolność? >I znowu to samo: albo są ci którzy chcą wolności po europejsku, albo ci rządni mordu. Tylko takich pokazuje się w mediach, a całe rzesze normalnych ludzi którzy chcą żyć po swojemu, chcą by nikt ich na siłę nie westernizował za pomocą "wojny z terroryzmem" sprowadzającej się do podsycania konfliktów wewnętrznych, interwencji zbrojnych i hodowania przekupnych wataszków są niewidoczni. I tak tylko przypadkiem nie mówi się np o tym , że w Afganistanie ten wspierany przez zachód Sojusz Północny, przedstawiany jako "obrońca praw kobiet" gdy zdobył Kabul w 1992r. narzucił kobietom wiele ograniczeń i zakazów, których wcześniej nie było. Jeszcze raz - nie mówimy TYLKO o Afganistanie. Mówimy o rodzinach, które mieszkają również w Europie - jak rodzina w Danii, która żyjąc w spokojnym i dość zamożnym kraju zabija córkę w zabójstwie honorowym. >Wymyśliliście sobie nową religię "złego islamu" i w kółko powtarzacie te same dogmaty, gdzie tu ten sławetny racjonalizm? Podałam przykłady. Gdzie tu racjonalizm? Dlaczego nadal bardziej irytuje Cię niebezpieczeństwo zaszufladkowania niż tysiące ofiar tej religii?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | awitu (1590 punktów) |
> Poszanowanie życia nie jest wartością "łacińską". Jeśli mamy zamiar wartościować prawa człowieka według "cywilizacji", to u nas może wprowadźmy znowu rokosz i nabijanie na pal - w końcu to fajne tradycje były.To Ty wartościujesz. mówiąc: > Ale jedyne oburzenia, jakie widzę, dotyczą nie tego, czego powinny.Ty ustalasz czego powinny dotyczyć. Określasz, że Twoje wartości są lepsze od innych. Poszanowanie życia o którym mówisz, także w naszej cywilizacji nie jest wartością absolutną. Prawnie dopuszczamy np: karę śmierci, aborcję, eutanazję czy śmierć na wojnie. Dlaczego przeciw temu nie protestujesz? Gdybyś się przyjrzała prawodawstwu państw islamskich dostrzegłabyś, że ich prawodawstwo nie jest jednolite. Czy umiesz wymienić państwa gdzie dominuje islam w których prawo zabrania np. "zabójstw honorowych" i wymienić te w których jest to normą prawną? Ja wiem łatwiej jest wrzucić wszystko do jednego worka i mówić islam dopuszcza, islam namawia do tego, islam jest zły. Zarówno ja jak i np. Smith pisaliśmy już na tym forum, że islam to nie monolit. Nawet mówiąc o islamie jako religii dzieli się on na wiele odłamów. A sprawy o których piszesz nie wywodzą się z religii, a z prawa zwyczajowego czyli - akad, które bardziej niż sama religia wpływają na położenie kobiet. To właśnie z prawa zwyczajowego wywodzą się "honorowe zabójstwa", obrzezanie, czy fakt, że w niektórych krajach za cudzołóstwo karze się tylko kobiety, a w innych oboje cudzołożników. Prawa zwyczajowe, pomimo że wywodzą się z długoletniej tradycji, są wygodnym narzędziem w rękach przywódców danej społeczności - nie koniecznie władz państwowych, czy grup religijnych bywają zmieniane i dostosowywane, tak jak to miało miejsce w Afganistanie. Prawa te są różnorodne w zależności od odłamu, szkoły, czy od tego o jakim regionie rozmawiamy. Jak już bierzemy się, za piętnowanie zła, przestępstw przeciw kobietom to nie róbmy tego wyrywkowo, wedle upatrzonej linii: wszyscy muzułmanie - religia, bo to nie jest prawdą. Religia nie jest tożsama z prawem zwyczajowym, prawo zwyczajowe nie jest tożsame z prawem stanowionym. A przestępstwo pozostaje przestępstwem. Masę przypadków, o których głośno jest w prasie i które są sztandarowymi przykładami jak to islam krzywdzi kobiety, to są pospolite przestępstwa, ścigane prawem. Piętnujmy zjawisko, a nie całą cywilizację. Bo jeśli mamy piętnować cywilizację za takie postępowanie to może przyjrzyjmy się: Rosji, Ukrainie, Ameryce Południowej gdzie przecież nie ma islamu. Czy Polsce: Cytat:"W 2009 r. wszczęto postępowań w sprawach o zabójstwa. (...) W 469 przypadkach motyw zabójstwa został ustalony, najczęściej były to nieporozumienia rodzinne - tak było 221 przypadkach. Ponadto wszczęto 55 postępowań o zabójstwo rabunkowe, 9 - o zabójstwo seksualne i 11 o motywie "na zlecenie". W 173 przypadkach były to inne motywy niż wyżej wymienione. Czy temu też winna jest religia? A może islam? > A zarzuty to jedno - sposób reakcji na nie to drugie. Wiesz, na tym sedno sprawy polega, że jedna strona próbuje negocjacji, tłumaczenia, edukacji, a druga sięga po bomby i samochody pułapki.Możesz mi wskazać która ze stron próbuje negocjacji, edukacji? Bo pewnie takie nazwiska jak: Ali Bardakoğlu, Asma Asad, Księżniczka Salma, Mouza żona emira Kataru, Suzanne Mubarak, Królowa Rania, Mama Madiora Boye, Abu Talib Othman itd. nic Ci nie mówią. > Nawet wojna jest złem innej natury - przynajmniej wiesz, że żyjesz w kraju objętym wojną, a nie giniesz od bomby idąc sobie po masło do sklepu. Możesz się bronić czy uciec z kraju.Wiesz co po czymś takim mam jedynie ochotę Cię wysłać do Kosowa czy Bośni, byś posłuchała czym jest wojna i jak ludzie, a w tym kobiety mogły się bronić i uciekać. Nie za bardzo rozumiem, też co chcesz mi przekazać, czy to że w każdym kraju muzułmańskim, w którym nie ma interwencji sił zachodnich normą są zamachy bombowe? > Aha - czyi żeby mieć ocenę sytuacji należy rozmawiać z określonym limitem osób. Czyli dopóki nie porozmawiam z setką Chińczyków nie będę wiedziała, że w tym kraju łamane są prawa człowieka. A dopóki nie porozmawiam z setką muzułmanów, nie będę wiedziała, że w świetle prawa zabijani są tam ludzie (przepraszam, kobiety to nie ludzie).Nie, uważam że aby mieć jakiś pogląd na daną sytuację, trzeba się jej dokładnie przyjrzeć, poznać, zrozumieć, wysłuchać zainteresowanych, a nie jedynie bezmyślnie powtarzać dogmatyczne stwierdzenia z prasy. Teraz wymień państwa gdzie w imię prawa zabijani są ludzie i sprawdź czy wszystkie z tych państw są państwami islamskimi Potrafisz? > Jeszcze raz - nie mówimy TYLKO o Afganistanie. Mówimy o rodzinach, które mieszkają również w Europie - jak rodzina w Danii, która żyjąc w spokojnym i dość zamożnym kraju zabija córkę w zabójstwie honorowym.Ale możemy rozmawiać o każdym z krajów, nawet o europejskich. Także o Sycylii gdzie "zabójstwa honorowe" są także tradycją. Tylko zdecyduj się czy mówimy o zabijaniu w imię prawa - bo o ile wiem w Danii prawo zabrania "honorowych zabójstw", czy o przestępstwach. Bo jak na razie to sypiesz jedynie sloganami bez konkretów. > Podałam przykłady. Gdzie tu racjonalizm?Nie podałaś żadnych przykładów, posługujesz się medialnymi hasłami, półprawdami. CDN debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Ania... (14138 punktów) | > >Poszanowanie życia nie jest wartością "łacińską". Jeśli mamy zamiar wartościować prawa człowieka według "cywilizacji", to u nas może wprowadźmy znowu rokosz i nabijanie na pal - w końcu to fajne tradycje były.> To Ty wartościujesz. mówiąc:> >Ale jedyne oburzenia, jakie widzę, dotyczą nie tego, czego powinny.> Ty ustalasz czego powinny dotyczyć. Określasz, że Twoje wartości są lepsze od innych.Nie ja - racjonalizm i ewolucjonizm. > Poszanowanie życia o którym mówisz, także w naszej cywilizacji nie jest wartością absolutną. Prawnie dopuszczamy np: karę śmierci, aborcję, eutanazję czy śmierć na wojnie.> Dlaczego przeciw temu nie protestujesz?W naszym kraju nie ma kary śmierci, aborcji na życzenie, eutanazji, nie prowadzimy też wojny. Więc nie protestuję. > Gdybyś się przyjrzała prawodawstwu państw islamskich dostrzegłabyś, że ich prawodawstwo nie jest jednolite. Czy umiesz wymienić państwa gdzie dominuje islam w których prawo zabrania np. "zabójstw honorowych" i wymienić te w których jest to normą prawną?> Teraz wymień państwa gdzie w imię prawa zabijani są ludzie i sprawdź czy wszystkie z tych państw są państwami islamskimi Potrafisz?temida.free.ngo.pl/honor2.htm - Pakistan wprowadził, póki co wyłącznie formalnie - podstawy prawne do walki z honorowym zabójstwem. Ale co z prawa, skoro jest to pusty przepis? Prawo działa jak działa: Jeszcze raz: wiadomosci(*)iadomosci/1,80708,4679070.htmlTo sąd zdecydował o każe dla zmaltretowanej dziewczyny. Prawo na to MUSIAŁO zezwolić. Każda religia może stać się złem. Jeżeli tak się dzieje, wypadałoby umieć spojrzeć na ten problem obiektywnie. Czy podoba nam się nasza historia? Stosy, inkwizycja, wojny krzyżowe, chrystianizacja Ameryk, Australii. Gdybyś żył wtedy, tłumaczyłbyś czarownicy, że trudno, że musi spojrzeć na sprawę szerzej, że to ma swoje subiektywne uzasadnienie? No i że formalnie prawo nie skazuje jej na śmierć, więc nie musi obwiniać o to państwa? Ani religii panującej? Oczywiście, zdarzają się niezwykłe wyjątki, jednak czasem źle kończą... wyborcza.pl/dziennikarze/1,84009,3647566.htmlA prawo i tak idzie własnymi drogami: www.gadu-g(*)zycie-prawo-krzywdzace-kobiety
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | awitu (1590 punktów) | > >Ty ustalasz czego powinny dotyczyć. Określasz, że Twoje wartości są lepsze od innych.> Nie ja - racjonalizm i ewolucjonizm.A to coś nowego. Tego jeszcze nie słyszałam. Twoje wartościowanie, to wartościowanie racjonalizmu i ewolucjonizmu? Czyżbyś była ich rzecznikiem? > W naszym kraju nie ma kary śmierci, aborcji na życzenie, eutanazji, nie prowadzimy też wojny.Aniu chyba zakończymy tę rozmowę, bo po tym zdaniu to ja chyba już nie wiem o jakiej rzeczywistości z Tobą rozmawiać. Odeślę Cię tylko do dość głośnego dziś miejsca i do całości serwisu. Tak żebyś się dowiedziała, że jednak toczymy wojnę. I tak jak bardzo chcesz przeciwstawiać kraj (Polskę) całej cywilizacji islamskiej to sprawdź w końcu czy we wszystkich krajach gdzie dominuje islam występują zjawiska, o których mówisz. > Każda religia może stać się złem. Jeżeli tak się dzieje, wypadałoby umieć spojrzeć na ten problem obiektywnie(pogrubienie awitu).I Ty na to patrzysz obiektywnie? Opierając się na doniesieniach prasowych, odrzucając (patrz poniżej) kontekstowe szersze ujęcie problematyki jako ujęcie bardziej subiektywne? > Czy podoba nam się nasza historia? Stosy, inkwizycja, wojny krzyżowe, chrystianizacja Ameryk, Australii. Gdybyś żył wtedy, tłumaczyłbyś czarownicy, że trudno, że musi spojrzeć na sprawę szerzej, że to ma swoje subiektywne (pogrubienie awitu) uzasadnienie?Po pierwsze taki drobiazg, jestem kobietą. Po drugie mnie pytasz o rozmowy z zainteresowanymi stronami, a sama odrzuciłaś potrzebę takich rozmów. Dla Twojej wiadomości, rozmawiałam i rozmawiam z wieloma kobietami wyznającymi islam, bo uważam że jest to niezbędne by zrozumieć ich sytuacje, poglądy i dążenia. Po trzecie specyficznie używasz słów obiektywny/subiektywny. Obiektywny czyli Twój punkt widzenia, niejednostkowe, szerokie uzasadnienie to uzasadnienie subiektywne. Ciekawe podejście. Po czwarte: zdecyduj się co rozumiesz pod pojęciem "my" ponieważ kilka zdań wcześniej zawęziłaś je jedynie do Polski, w zdaniu powyżej stosujesz je w stosunku do całej cywilizacji łacińskiej. Żonglujesz dobierając fakty tak by pasowały do Twojej tezy. > A prawo i tak idzie własnymi drogami: www.gadu-g(*)zycie-prawo-krzywdzace-kobietyJeśli już dajesz linki to zapoznaj się z treścią, może sprawdź kim jest Hamid Karzaj i kto go popiera i czy ta nasza walka o wolność i demokrację nie daje władzy właśnie tym ludziom. Nie problem znaleźć artykuły prasowe, ale jak widać problematyczne bywa zrozumienie zawartych w nich wiadomości. debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | awitu (1590 punktów) | CD. > Dlaczego nadal bardziej irytuje Cię niebezpieczeństwo zaszufladkowania niż tysiące ofiar tej religii?Mnie nie irytuje, mnie przeraża głupota, która skłania ludzi do pisania o "tysiącach ofiar tej religii". Bo takie nastawienie zdradza, że miesza się pojęcia religii, cywilizacji, prawa stanowionego, prawa zwyczajowego, przestępstwa czy walki wyzwoleńczej. Zamiast poznawać problemy i zastanawiać się co jest przyczynami, zamiast szukać rozwiązań konfliktów, zatrzymujemy się na populistycznym stwierdzeniu "zły islam mordujący ludzi", co prowadzi do stwierdzenia: wyeliminujmy islam problem się skończy. Takie nastawienie jedynie wzmacnia konflikt i buduje przepaść niezrozumienia. Każdy wyznawca islamu staje się potencjalnym terrorystą i zabójcą kobiet. Takie nastawienie prowadzi do "wojny z terroryzmem", dzięki której mieszkająca w tych państwach ludność postrzega wszystko co pochodzi z zachodu jako coś złego i jej nastawienie radykalizuje się, o czym możemy się przekonać np. czytając raport amerykańskiego Departamentu Obrony z 1997r.: Cytat:"Dane historyczne wskazują na ścisły związek między zaangażowaniem Stanów Zjednoczonych na świecie a wzrostem liczby ataków terrorystycznych skierowanych przeciw Ameryce". Powtarzając takie demagogiczne slogany jedynie zaostrza się konflikt. W umysłach ludzi każda wojna, każda inwazja na kraje islamskie nie wymaga usprawiedliwienia i podania przyczyn, wszak wszyscy wiedzą, że jest to wojna o wolność i dobro ludzi z którymi toczymy tę wojnę. Takim nastawieniem i działaniem wcale nie pomagamy ludziom mieszkającym w tych państwach, a wręcz pogarszamy ich sytuację, bo ich postawy radykalizują się, fundamentaliści zyskują coraz większe poparcie jako jedyna siła zdolna przeciwstawić się wrogiemu zachodowi, a postępowe siły które mogłyby doprowadzić do pozytywnych zmian tracą na znaczeniu. I to nie jest tak, że mnie nie rusza okrucieństwo wobec kobiet, dokonywane także w państwach islamskich. Wypowiadałam się już na ten temat na forum, mnie przeraża fakt, że zamiast szukać przyczyn i sposobów rozwiązania, zwala się wszystko na religię, mając wygodne usprawiedliwienie dla działań, które jeszcze pogarszają sytuację tych kobiet. debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Ania... (14138 punktów) | >CD. >>Dlaczego nadal bardziej irytuje Cię niebezpieczeństwo zaszufladkowania niż tysiące ofiar tej religii? >Mnie nie irytuje, mnie przeraża głupota, która skłania ludzi do pisania o "tysiącach ofiar tej religii". Czy poprawi Ci nastrój, jeżeli powiem, że inne religie też mają krew na rękach? Podoba mi się szczególnie protestantyzm - w jego wydaniu inkwizycja była majstersztykiem.
To zasady ogólne. Wprowadzenie religii do prawodawstwa i zezwolenie, aby to religia samodzielnie ustawiała zasady tak się często kończy.
>Bo takie nastawienie zdradza, że miesza się pojęcia religii, cywilizacji, prawa stanowionego, prawa zwyczajowego, przestępstwa czy walki wyzwoleńczej. Hmm... religia ma to często do siebie że miesza się do cywilizacji i prawa stanowionego a już na pewno zwyczajowego. No i właśnie tu mam opory! >Zamiast poznawać problemy i zastanawiać się co jest przyczynami, zamiast szukać rozwiązań konfliktów, zatrzymujemy się na populistycznym stwierdzeniu "zły islam mordujący ludzi", co prowadzi do stwierdzenia: wyeliminujmy islam problem się skończy. Takie nastawienie jedynie wzmacnia konflikt i buduje przepaść niezrozumienia. Wiesz... bomby też mają tutaj coś do czynienia. Nie będę przepraszała za słowa, skoro czuję się fizycznie zagrożona. Może Ty nie, ale ja tak. I nie podoba mi się to. Czy mam podstawy? Mam! >Każdy wyznawca islamu staje się potencjalnym terrorystą i zabójcą kobiet. Możliwe... chociaż nie sądzę. Tylko ten, który miał pecha i jest fanatykiem. Chociaż to samo dotyczy i innych religii, niestety. I o tym również mówię.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | awitu (1590 punktów) | > Czy poprawi Ci nastrój, jeżeli powiem, że inne religie też mają krew na rękach?Nie poprawi mi nastroju, bo to nie o mój nastrój chodzi, a chodzi o próbę zrozumienia sytuacji. > Hmm... religia ma to często do siebie że miesza się do cywilizacji i prawa stanowionego a już na pewno zwyczajowego. No i właśnie tu mam opory!To teraz sprawdź, czy to religia wprowadziła te zasady czy przypadkiem nie zostały one przejęte z czasów kiedy islam jeszcze nie istniał. To że zjawiska na siebie zachodzą, to nie znaczy, że cechy jednego, stają się cechami wszystkich. > Wiesz... bomby też mają tutaj coś do czynienia.> Nie będę przepraszała za słowa, skoro czuję się fizycznie zagrożona. Może Ty nie, ale ja tak. I nie podoba mi się to.> Czy mam podstawy? Mam!Czym się czujesz fizycznie zagrożona? I jakie masz podstawy? > Możliwe... chociaż nie sądzę. Tylko ten, który miał pecha i jest fanatykiem.Bardzo racjonalne podejście. Od kiedy to cechą racjonalnego myślenia jest wiara w pecha? > Chociaż to samo dotyczy i innych religii, niestety. I o tym również mówię.To mów dalej, nietolerancja na pewno da Ci poczucie bezpieczeństwa. debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Czy poprawi Ci nastrój, jeżeli powiem, że inne religie też mają krew na rękach?- Przytrzymasz mi tę nitkę tutaj? - Ale ja nie mam rąk. - No to co, przecież jesteś wszechmogący. - No tak, ale ja nie mam rąk. "Władcy Móch" nie pamiętam, który odcinek > Podoba mi się szczególnie protestantyzm - w jego wydaniu inkwizycja była majstersztykiem.No to to jest już majsztersztyk powalający.
"Mówiłem wam na żywego pluszaka to niema ch*** we wsi." Miś Przeklinak
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Inquisitor (113 punktów) | > Wymyśliliście sobie nową religię "złego islamu" i w kółko powtarzacie te same dogmaty, gdzie tu ten sławetny racjonalizm?Oto mój racjonalizm: Sun Tzu: "Wojna - ma potężne znaczeniu dla narodu; jest ona sprawą życia i śmierci, decyduje o jego istnieniu; tak więc zgłębianie wiedzy na jej temat to absolutna konieczność." Sun Tzu: "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, że chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, sprowokuj go; jeśli jest nieśmiały, spraw, by nabrał pychy; jeśli jego wojska są skupione, rozprosz je. Uderzaj, gdy nie jest przygotowany; zjawiaj się tam, gdzie się tego nie spodziewa. Oto sposoby zwyciężania,..."
W Islam'ie istnieje pojęcie Takijja, po angielsku Taqiyya, które zezwala na wprowadzanie w błąd dla dobra wiary. Z drugiej strony, trzeba wiedzieć kim są: Leo Strauss i "Amerykańscy Neokonserwatyści" oraz ich propaganda.: Power Of Nightmares 1 of 6, 29:45Power Of Nightmares 2 of 6, 29:17Power Of Nightmares 3 of 6, 29:31Power Of Nightmares 4 of 6, 29:31Power Of Nightmares 5 of 6, 30:12Power Of Nightmares 6 of 6, 28:48Generalnie  Wersję z polskimi napisami dla nieznających angielskiego znalazłem na tym kanale YouTube pod tytułem: "Siła koszmarów" 1, 2 i 3. Ale ten wątek nie dotyczy U.S.A tylko Islam'u, któremu wciąż mówię stanowczo NIE.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | awitu (1590 punktów) | To ja się odwdzięczę Orwellem: Cytat: Polityczny język jest przeznaczony ku temu, aby kłamstwa wyglądały prawdziwie, a mordercy szacownie, aby wiatr stwarzał wrażenie solidności
> W Islam'ie istnieje pojęcie Takijja, po angielsku Taqiyya, które zezwala na wprowadzanie w błąd dla dobra wiary.Zajrzałam pod linki i znalazłam tam takie stwierdzenie: Cytat: Takijja (التقية - arab. lęk, ostrożność, choć często tłumaczone jako obłuda lub ukrywanie) - ukrywanie i przyzwolenie na ukrywanie prawdziwych wierzeń w wypadku prześladowań religijnych (lub osobistego niebezpieczeństwa) obowiązujące w islamie.
znalazłam też inną definicję: Cytat: kitman - zasada teologii muzułmańskiej, przyjęta w szyizmie, zgodnie z którą można złamać zakaz religijny lub udawać wyparcie się wiary w celu uniknięcia śmierci lub prześladowań. Podobne postępowanie znajdziemy w wielu kulturach, np. japońscy chrześcijanie w XIX w ukrywali się ze swoją wiarą, zwłaszcza w okolicy Nagasaki. Chrzcili potajemnie swoje dzieci, uczyli ich katechizmu, w ukryciu zbierali się na wspólne modlitwy. > Z drugiej strony, trzeba wiedzieć kim są: Leo Strauss i "Amerykańscy Neokonserwatyści" oraz ich propaganda.:No tak idea szlachetnego kłamstwa. To ja ze swojej strony polecę np. książkę Phila Reesa "Kolacja z terrorystą - spotkania z najbardziej poszukiwanymi bojownikami na świecie". Moim zdaniem ciekawsze podejście do tego tematu. debatapolityczna.pl
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>Czyli wszystkie wydarzenia to dzieło grzeszników islamskich. Zabójstwa honorowe, kamienowanie ofiar gwałtu, obrzezanie kobiet, chłosta za pokazanie twarzy, zamachy bombowe, ataki terrorystyczne... >Szkoda, że miliony wyznawców pokojowego islamu nie wyrażają oburzenia, kiedy ich pobratymcy mordują, kamienują, okaleczają. ...
Aniu, Nie jestem wybitnym znawcą Islamu, jak paru użytkowników tego forum wydaje się być, jednak, choć może forma wypowiedzi ostra, to zgodze się z opinią Smith'a "... Czy konsument to ty?... " Nie oceniaj pochopnie na podstawie wiadomości w mediach. Pojawia się tam tylko uproszczenie, często skanalizowane w ramach aktualnej poprawności politycznej, dotyczące zwykle wydarzeń skandalicznych. O ludziach, którzy tam żyją, w Polsce informacji nie znajdziesz. Z własnych doświadczeń widzę jak różna jest obiegowa opinia od prawdy. Jeśli masz wątpliwości jak to działa, to poczytaj sobie o Polsce/Polakach w prasie amerykańskiej. Porównaj informacje jakie tam znajdziesz z tym jak nasze społeczeństwo naprawdę wygląda. Przełóż to potem na własną opinię o muzułmanach. Niestety, żeby coś poznać trzeba tam pojechać, zrozumieć, zobaczyć, wejść w tą kulturę zobaczyć jak żyją i co myślą. Opinia w mediach to o wiele za mało.
Jeśli chodzi o protesty to przeciętny muzułmanin nie popiera rzeczy, o których piszesz. Zwykli ludzie rzadko chodzą pod ambasady. Zgodzę się natomiast, że kraje te mają bardzo marne parametry ekonomiczne i wielu ludzi jest bardzo prymitywnych oceniając to z punktu widzenia cywilizacji europejskiej. Lecz nie wszyscy są tacy i nie w każdym kraju. Jest bardzo duża różnica choćby pomiędzy Tunezją a Marokiem czy Paletyną. Nie myl też wypowiedzi polityków posługujących się islamem z tym co ta religia naprawdę niesie. Co więcej, problem z protestami wynika również stąd, że nie ma w islamie kleru i hierarchi. Przez to nie ma kto oficjalnie zaprotestować. Są tylko ludzie, którzy uzurpują sobie prawo do wypowiadania się w imieniu muzułmanów. Oni jednak często reprezentują jakiś ruch polityczny - jak talibowie.
Czy za każdym razem jak Radio Maryja oskarży Rosjan, Niemców, UE czy Żydów o spisek to polski rząd to dementuje i przeprasza? Może z punktu widzenia Niemca Polska to kraj w którym ciągle żyją II-gą woją światowa i antysemityzmem? Protestowałaś kiedyś sama?
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) |
> Aniu,> Nie jestem wybitnym znawcą Islamu, jak paru użytkowników tego forum wydaje się być, jednak, choć może forma wypowiedzi ostra, to zgodze się z opinią Smith'a "... Czy konsument to ty?... "> Nie oceniaj pochopnie na podstawie wiadomości w mediach.Wiesz - nasza uczelnia organizuje wyjazdy do kilku krajów muzułmańskich, ze względu na florę. Jak wygląda wyjazd do cywilizowanego kraju, gdzie dziewczyny mogą studiować? A tak: nie wolno studentkom przebywać w tym samum pokoju z wykładowcami, bo jak to tak, żeby 3 dziewczyny weszły same do pokoju z 3 Polakami i 2 prof-ami od nich. Nie ma możliwości zorganizowania wyjazdu z noclegiem. Raz musieli, to każda miała ze sobą krewnego, którego musiała obrobić, a który palcem nie kiwnął, tylko wymagał. Dziewczyny wstają, idą o 4 rano zrobić facetom śniadanie. Panowie modlą się i jedzą, potem idą spać dalej, a dziewczyny zmywają po nich i dopiero wtedy dojadają same. Nie ma czy chcą czy nie, nie są to ich mężowie ani bracia. To jest obowiązek. Jeżeli któraś dostanie ofertę zamążpójścia to znika z uczelni czy chce czy nie. A na smaczek: wiadomosci(*)iadomosci/1,80708,4679070.htmlkobiety-kobietom.com/feminizm/art.php?art=2527www.arabia.pl/content/view/289745/2/wyborcza.pl/1,86686,3450875.htmlTo przykłady takiej wypaczonej wiadomości? Kilka z tysięcy. Dopóki nie zmienią swojego systemu prawnego i tradycji, nie znajdą u mnie zrozumienia.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
> Wiesz - nasza uczelnia organizuje wyjazdy do kilku krajów muzułmańskich, ze względu na florę.> Jak wygląda wyjazd do cywilizowanego kraju, gdzie dziewczyny mogą studiować?> A tak: nie wolno studentkom przebywać w tym samum pokoju z wykładowcami,...> A na smaczek:> wiadomosci(*)iadomosci/1,80708,4679070.html> kobiety-kobietom.com/feminizm/art.php?art=2527> www.arabia.pl/content/view/289745/2/> wyborcza.pl/1,86686,3450875.html> To przykłady takiej wypaczonej wiadomości?> Kilka z tysięcy.> Dopóki nie zmienią swojego systemu prawnego i tradycji, nie znajdą u mnie zrozumienia.Nadal mysle, ze mieszasz 2 pojecia. Ciemnote i prymityw z religią. Nie wiem czy Twoja uczelnia organizuje wyjazdy do Tunezji tez? To też jest kraj z dominujaca religia muzulmanska. Jednak mordy honorowe nie zdarzaja sie tam czesciej niz w Polsce zabojstwo w afekcie. Kobiety maja tam rowne prawa, ba, nawet wieksze niz w Polsce- aborcja jest legalna dla przykladu. Religia wg mnie nie jest tutaj decydujacym czynnikiem, poza Tunezja, zeby odwrocic przyklad - w Szwajcarii ostatni kanton pozwolil glosowac kobietom w 1991 roku, Lichtenstein w 1994, powojenne jeszcze Niemcy oferowały kobietom 3xK (Kosciol, Kuchnia, Dzieci). Nie wspomnę o przedwojennej Polsce. Nie tak dawno w Europie sytuacja kobiet nie byla wesola, w końcu to kobiety były czarownicami, które się paliły na stosie przy uciesze gawiedzi i kleru  W Izraelu mordy honorowe sa do dzis problemem. W jednym z linków które wysłałaś, autorka sama pisze, że "mimo iż mordy nie mają żadnego uzasadnienia w Koranie zdarzają się ..." Czy nadal uwazasz, ze Islam = przyzwolenie na mordowanie/poniżanie kobiet? Problemem jest mentalność ludzi, ich zwierzęce instynkty, które sobie upiększają wzniosłymi ideami - oni zabijaliby te kobiety w imię dowolnej idei, która by się tam pojawiła, nawet gdyby to była idea "nie zabijajmy nigdy kobiet w rytualnych mordach". Nie wiem dlaczego się tak dzieje - to pytanie do psychologów, być może męższczyźni wolą posiadać kobiety niż mieć je za partnera i Ci bardziej prymitywni to wdrażają w życie? Nie pozwolą żeby ich własność (kobieta) demonstrowała niezależność, hańba w stadzie musi być zmyta krwią? Zgadzam się z Tobą w 100%, że wiele krajow z dominujaca religia muzułmańska cierpi na silne zacofanie cywilizacyjne. I nie łudzilbym sie, że fakt, że ktoś pracuje na uczelni czyni go automatycznie swiatłym (w znaczeniu nie dąży do łamania praw innych w imie tradycji). Maciej Giertych też ma tytul profesora. Marek Jurek ma wyksztalcenie wyższe, ojciec Rydzyk ma tytul doktora uznawanego oficjalnie przez Państwo Polskie etc ... i co z tego? Sam poznalem muzułmanów z mentalnościa "tradycyjną". Cóż mam powiedzieć, wielu z nich za wiele o islamie nie wiedziało - paru nawet nie wiedzialo czy są szyitami czy sunnitami. Nawet jeśli "mieli papier" to ich wykształcenie było bardzo ograniczone. Na pewno są i tacy, którzy mają szerszy horyzont ale po prostu wolą żeby kobiety im usługiwały - w końcu dla męższyzn to korzystna sytuacja. Co ciekawe, kobiety, które same zaznały cierpień powtarzają, że wychowają tak samo swoje dzieci?! Mi się to też nie podoba i, prawdę mówiąc, nie potrafię tego wytłumaczyć inaczej jak "pranie mózgu". Może to znów pytanie do psychologów - "byłaś bita - będziesz biła innych"? Poznałem jednak też takich muzułanów, którzy spędzili dużo czasu na poznanie swojej religi i walczą by w krajach muzułańskich, nie propagowano idei, które są sprzeczne z Islamem, jako wywodzących się rzekomo z tej religii. Często bezskutecznie - bo ciemny chłop z Maroka czy Jordani albo watażka okrzykniety przez samego siebie przywódcą religijnym i tak wie swoje. Jak w scenie z braci Karamazow gdy Wielki Inkwizytor atakuje Chrystusa. Kogo interesuje treść tej religi właściwie? Celem jest zaspokojenie rządzy - islam to zasłona dymna, żeby nikt nie powiedział, że ktoś realizuje prymitywne rządze. Więc nie wrzucałbym wszystkich do jednego worka używając klucza "islam". To jest właśnie to, co miałem na myśli, mówiąc o uproszczeniach medialnych. Prymitywny Jordańczyk zabija kobiete - czytasz w gazecie "muzułamnin znów zabił kobietę w Berlinie". Złodziej z Polski kradnie samochód - czytasz "Polak znów ukradł samochód w Berlinie". Mało kto orientuje się o co chodzi z islamem więc łatwo uwierzy, że islam pozwala na zabijanie kobiet. Mało kto był w Polsce więc łatwo uwierzy, że każdy Polak kradnie. Jeśli chcesz porozmawiać o zacofaniu na świecie - to proponuję załozyć osobny wątek. Na pewno będe Cię popierał.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | > >Wiesz - nasza uczelnia organizuje wyjazdy do kilku krajów muzułmańskich, ze względu na florę.> >Jak wygląda wyjazd do cywilizowanego kraju, gdzie dziewczyny mogą studiować?> >A tak: nie wolno studentkom przebywać w tym samum pokoju z wykładowcami,...> >A na smaczek:> >wiadomosci(*)iadomosci/1,80708,4679070.html> >kobiety-kobietom.com/feminizm/art.php?art=2527> >www.arabia.pl/content/view/289745/2/> >wyborcza.pl/1,86686,3450875.html> >To przykłady takiej wypaczonej wiadomości?> >Kilka z tysięcy.> >Dopóki nie zmienią swojego systemu prawnego i tradycji, nie znajdą u mnie zrozumienia.> Nadal mysle, ze mieszasz 2 pojecia. Ciemnote i prymityw z religią.Czyli chcesz powiedzieć, że te państwa rządzone są przez osoby ciemne i prymitywne. Dobrze. Czyli w islamie nie ma ani jednego człowieka, który jest wykształcony i rozumie problem? Nie ma, bowiem do tej pory nie znalazłam odniesienia do tych koszmarów. > Nie wiem czy Twoja uczelnia organizuje wyjazdy do Tunezji tez? To też jest kraj z dominujaca religia muzulmanska.Tunezja to raczej turystyka. Nie prowadzimy tam badań, więc nie mam żadnych newsów. > Jednak mordy honorowe nie zdarzaja sie tam czesciej niz w Polsce zabojstwo w afekcie.Tyle, że to nie są zabójstwa w afekcie. Poza tym - masz na to statystykę? > Kobiety maja tam rowne prawa, ba, nawet wieksze niz w Polsce- aborcja jest legalna dla przykladu.Super, od razu im lepiej. > Religia wg mnie nie jest tutaj decydujacym czynnikiem, poza Tunezja, zeby odwrocic przyklad - w Szwajcarii ostatni kanton pozwolil glosowac kobietom w 1991 roku, Lichtenstein w 1994, powojenne jeszcze Niemcy oferowały kobietom 3xK (Kosciol, Kuchnia, Dzieci). Nie wspomnę o przedwojennej Polsce. Nie tak dawno w Europie sytuacja kobiet nie byla wesola, w końcu to kobiety były czarownicami, które się paliły na stosie przy uciesze gawiedzi i kleru W Izraelu mordy honorowe sa do dzis problemem.To nie tak dawno w kwestii czarownic to 3 wieki. Sporo. Poza tym jednak idziemy do przodu i mówimy o problemach. Nie grozi nam zabicie za odmiene poglądy. > W jednym z linków które wysłałaś, autorka sama pisze, że "mimo iż mordy nie mają żadnego uzasadnienia w Koranie zdarzają się ..."> Czy nadal uwazasz, ze Islam = przyzwolenie na mordowanie/poniżanie kobiet?Tak. Tak samo jak protestantyzm był przyczyną palenia czarownic. To, że w księdze nie pisze, niczego nie oznacza. Ale o naszym (niewiernych) losie już pisze i to wyraźnie. > Problemem jest mentalność ludzi, ich zwierzęce instynkty, które sobie upiększają wzniosłymi ideami - oni zabijaliby te kobiety w imię dowolnej idei, która by się tam pojawiła, nawet gdyby to była idea "nie zabijajmy nigdy kobiet w rytualnych mordach".No właśnie - próby wytłumaczenia, że etyka jest subiektywna dają wolną drogę takim wynaturzeniom. "Morality is doing right, no matter what you are told. Religion is doing what you are told, no matter what is right." HL Mencken > Nie wiem dlaczego się tak dzieje - to pytanie do psychologów, być może męższczyźni wolą posiadać kobiety niż mieć je za partnera i Ci bardziej prymitywni to wdrażają w życie? Nie pozwolą żeby ich własność (kobieta) demonstrowała niezależność, hańba w stadzie musi być zmyta krwią?Pewnie to racja. Jednak co zaskakujące, te prymitywne zapędy mają się luźno z edukacją. Religia jest silniejsza od nauki, o ile toleruje się przyczepioną do niej etykietkę nietykalności. Nie ma tak łatwo - tak samo jak każde inne zjawisko społeczne powinna być oceniana i weryfikowana. > Zgadzam się z Tobą w 100%, że wiele krajow z dominujaca religia muzułmańska cierpi na silne zacofanie cywilizacyjne. I nie łudzilbym sie, że fakt, że ktoś pracuje na uczelni czyni go automatycznie swiatłym (w znaczeniu nie dąży do łamania praw innych w imie tradycji). Maciej Giertych też ma tytul profesora. Marek Jurek ma wyksztalcenie wyższe, ojciec Rydzyk ma tytul doktora uznawanego oficjalnie przez Państwo Polskie etc ... i co z tego?Tak... to inny temat, więc przenieśmy go do stosowniejszego miejsca, mam własną opinię na temat pseudonauk teologicznych. > Więc nie wrzucałbym wszystkich do jednego worka używając klucza "islam". To jest właśnie to, co miałem na myśli, mówiąc o uproszczeniach medialnych. Prymitywny Jordańczyk zabija kobiete - czytasz w gazecie "muzułamnin znów zabił kobietę w Berlinie". Złodziej z Polski kradnie samochód - czytasz "Polak znów ukradł samochód w Berlinie".Mylisz teraz stereotyp "każdego muzułmanina" z oceną wpływu tej religii na społeczeństwo. Oczywiście - nie każdy muzułmanin bije kobietę. Znam i takiego, który nie bije, kocha córki i nawet (wbrew zwyczajowi) pozwala im decydować o wyborze męża i wieku zamążpójścia. Tyle, że robi to wbrew tradycji i aby nie zostać wyalienowanym nie mówi o tym sąsiadom. No i widzisz - o to właśnie chodzi. Zasady, którymi te społeczeństwa się rządzą są nieetyczne, są złe. Zwyczajnie i po ludzku. Tak samo jak złe było wiązanie stóp. Tak samo jak złe było zabijanie noworodków urodzonych w czwartki albo głową do przodu (takie prymitywne kontrole urodzeń). Cały świat jest w stanie przewartościować swoje zasady utarte kulturowo w oparciu o pewne racjonalnie wyznaczane standardy. Pora na ruch islamu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > >Nadal mysle, ze mieszasz 2 pojecia. Ciemnote i prymityw z religią.> Czyli chcesz powiedzieć, że te państwa rządzone są przez osoby ciemne i prymitywne.Czyli znowu napisałaś co Ci się wydaje. > Dobrze. Czyli w islamie nie ma ani jednego człowieka, który jest wykształcony i rozumie problem?> Nie ma, bowiem do tej pory nie znalazłam odniesienia do tych koszmarów.Napisałem Ci już, że to Twój problem z szukaniem, a nie informacji z dotarciem do Ciebie. > Tunezja to raczej turystyka. Nie prowadzimy tam badań, więc nie mam żadnych newsów.Tunezja to raczej państwo, czego stwierdzenie nie wymaga prowadzenia większych badań, nawet tych wyłącznie na podstawie "newsów", więc objaw tę tajemnicę wiary, gdzie prowadzicie te badania? Bo wydaje mi się, że na Synaju, nad wpływem wylewania wody na pustynię w nadziei że zmieni się w Eden i Nil będzie niósł cztery razy więcej wody niż dotychczas. > >Jednak mordy honorowe nie zdarzaja sie tam czesciej niz w Polsce zabojstwo w afekcie.> Tyle, że to nie są zabójstwa w afekcie.Zapoznaj się z definicjami bo żonglujesz swoimi efektami mniemamnologicznego wnioskowania w książkowy wręcz sposób teori dysonansu poznawczego. > Poza tym - masz na to statystykę?Znowu dziecinne cwaniactwo pt. "udowodnij, że nie jesteś wielbłądem." > >Kobiety maja tam rowne prawa, ba, nawet wieksze niz w Polsce- aborcja jest legalna dla przykladu.> Super, od razu im lepiej.Strach ma mniejsze oczy? > >Religia wg mnie nie jest tutaj decydujacym czynnikiem, (...) W Izraelu mordy honorowe sa do dzis problemem.> To nie tak dawno w kwestii czarownic to 3 wieki. Sporo.3 wieki to sporo nie tak dawno, czy co pani filozof chciała znowu przez to powiedzieć? 1. "Czy jesz aby jeść"? Bo, że plisz aby pelść to nie mam wątpliwości. 2. Ostatnie spalenie czarownicy na stosie miało miejsce w miejscowości Reszel na Warmii 21 sierpnia 1811 roku. Podstawą oskarżenia był pożar na zamku w 1807r., którego przyczyny pozostają niejasne. Proces trwał 3 lata. Sprawa winy budziła kontrowersje, jednak sąd w Królewcu zatwierdził wyrok. Przed spaleniem skazaną uduszono. Ostatnią osobą w Europie skazaną za czary była Helen Duncan - medium spirytystyczne z Wielkiej Brytanii. W roku 1944 została ona skazana na 9 miesięcy więzienia. > Poza tym jednak idziemy do przodu i mówimy o problemach. Nie grozi nam zabicie za odmiene poglądy.Jacy my: idziemy, mówimy, nam. Królewno niech, królewna drzewo genealogiczne przedstawi, bo nie rozumiem kto dał Ci uprawnienia do robienia za rzecznika NAS? > >W jednym z linków które wysłałaś, autorka sama pisze, że "mimo iż mordy nie mają żadnego uzasadnienia w Koranie zdarzają się ..."> >Czy nadal uwazasz, ze Islam = przyzwolenie na mordowanie/poniżanie kobiet?> Tak.Dlatego, że bo tak mi się zdaje. > Tak samo jak protestantyzm był przyczyną palenia czarownic.Kontempluj o psie i króliku. > To, że w księdze nie pisze, niczego nie oznacza.Nic (bo niczego się "nie pisze", pomijając już, że pisze to kura pazurem a w księdze może być co najwyżej napisane) niczego nie oznacza. Chociaż raz logicznie, tylko szkoda, że wg. logiki milicjanta z dowcipu o logice, akwarium i homoseksualizmie. > Ale o naszym (niewiernych) losie już pisze i to wyraźnie.Zamiast próbować robić za rzeczniczkę (niewiernych) z wolności słowa łaski, najpierw przeczytaj co jest napisane, a później wygłaszaj tezy o "wyraźnie". > >Problemem jest mentalność ludzi, ich zwierzęce instynkty, które sobie upiększają wzniosłymi ideami - oni zabijaliby te kobiety w imię dowolnej idei, która by się tam pojawiła, nawet gdyby to była idea "nie zabijajmy nigdy kobiet w rytualnych mordach".> No właśnie - próby wytłumaczenia, że etyka jest subiektywna dają wolną drogę takim wynaturzeniom.Kobieto najpierw spróbuj zrozumieć co słowo etyka oznacza, a dopiero później zastanawiaj się nad subiektywnością, bo z tym pojęciem też, jak widać masz problem, a dopiero na końcu próbuj pisać o wolnej drodze i wynaturzeniach. > "Morality is doing right, no matter what you are told. Religion is doing what you are told, no matter what is right." HL Mencken"Dążenie do zbawienia ludzkości jest najczęściej maską, pod którą ukrywa się dążenie do zdobycia władzy." - Henry Louis Mencken > >Nie wiem dlaczego się tak dzieje - (...) hańba w stadzie musi być zmyta krwią?> Pewnie to racja. Jednak co zaskakujące, te prymitywne zapędy mają się luźno z edukacją.Za to na pewno z twoją edukacją mają się sztywno. > Religia jest silniejsza od nauki, o ile toleruje się przyczepioną do niej etykietkę nietykalności.Pokarz mi religię z honorowaną "etykietą nietykalności". > Nie ma tak łatwo - tak samo jak każde inne zjawisko społeczne powinna być oceniana i weryfikowana.Żeby oceniać, trzeba coś wiedzieć, co do weryfikowania to: 1. «sprawdzenie prawdziwości, przydatności lub prawidłowości czegoś» chyba znowu używasz słów, których nie rozumiesz. > Zgadzam się z Tobą w 100%, (...) i co z tego?Tak... to inny temat, więc przenieśmy go do stosowniejszego miejsca, mam własną opinię na temat pseudonauk teologicznych. Na początek proponuję wątek "Teologia mniemanologii opinii własnej, w liczbie mnogiej pisanej". CDN.
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa" J. Austen
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | CD> >Więc nie wrzucałbym wszystkich do jednego worka używając klucza "islam". (...) "Polak znów ukradł samochód w Berlinie".> Mylisz teraz stereotyp "każdego muzułmanina" z oceną wpływu tej religii na społeczeństwo. Oczywiście - nie każdy muzułmanin bije kobietę. Znam i takiego, który nie bije, kocha córki i nawet (wbrew zwyczajowi) pozwala im decydować o wyborze męża i wieku zamążpójścia. Tyle, że robi to wbrew tradycji i aby nie zostać wyalienowanym nie mówi o tym sąsiadom.Nie pisz o stereotypach, a tym bardziej o ich myleniu, bo to zakrawa na hipokryzję. Nie masz zielonego pojęcia o tradycji i Islamie, co napisałaś już kilkakrotnie ale dalej snujesz swoje wywody na temat tego, że ktoś robi coś wbrew temu co jest twoim ubzduranym wyobrażeniem łatającym czarną dziurę w obszarze pt. twoja wiedza. > No i widzisz - o to właśnie chodzi. Zasady, którymi te społeczeństwa się rządzą są nieetyczne, są złe. Zwyczajnie i po ludzku.Zwyczajnie i po ludzku nie widzisz, że piszesz bzdury bo nie rozumiesz znaczenia słów którymi się posługujesz, miałaś mi wyjaśnić co to jest "ewolucyjnie zaprogramowana etyka". > Tak samo jak złe było wiązanie stóp. Tak samo jak złe było zabijanie noworodków urodzonych w czwartki albo głową do przodu (takie prymitywne kontrole urodzeń).No coment > Cały świat jest w stanie przewartościować swoje zasady utarte kulturowo w oparciu o pewne racjonalnie wyznaczane standardy.Cytat: pozostaje jedna, ewolucyjnie zaprogramowana etyka. (...) ja mam zupełnie inne spojrzenie na etykę. Rozumiem, jak powstała, rozumiem też, jak dostała się w tryby "kultury". Jednak poza subiektywizmem istnieją pewne uniwersalne zasady, które musiały powstać, aby społeczeństwo istniało w czasie. Można te uniwersalne zasady wyodrębnić. Reszta jest niewarta zainteresowania, bowiem to już nie etyka, a zabobon / religia / zwyczaj / tradycja. Czyli coś, co nie jest w gruncie rzeczy etyką. Może to nieco radykalne spojrzenie, ale z ewolucyjnego punktu widzenia bardzo klarowne. Raczej zlasowane, ale spróbuj tę klarowność wyłożyć z ewolucyjnego punktu widzenia, zanim stwierdzisz: > Pora na ruch islamu.bo jak do tej pory to ignorancji światłość rozsiewasz i do roli czasu dyspozytorki, się poczuwasz.
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa" J. Austen
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Inquisitor (113 punktów) | JeżeliTo w świetle: Sun Tzu:"Prowadząc wojnę najlepiej zdobyć kraj w stanie nienaruszonym,zniszczenie kraju jest gorszą alternatywą. Lepiej też jest przejąć całą armię przeciwnika niż ją wybić. Przejęcie choćby dywizji, brygady czy plutonu więcej przyniesie korzyści niż pozbycie się tych żołnierzy. Odnoszenie zwycięstw za każdym razem to nie jest najlepsze wyjście, najlepiej jest bowiem pojmać armię przeciwnika bez walki." oraz: Sun Tzu:"Wprawny wojskowy zdobywa wroga bez walki, zajmuje zamieszkane miasta bez oblężenia i w krótkim czasie zdobywa kraj. Odnosi zwycięstwa nie trudząc żołnierzy. Podbijając świat należy się bowiem imać rożnych sposobów, czy też - jak kto woli - forteli." wychodzi: Islam - Tak, czy siak.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > JeżeliTo bzdura ponieważ...> To w świetle:> Sun Tzu:Prowadząc wojnę najlepiej zdobyć kraj w stanie nienaruszonym,zniszczenie kraju jest gorszą alternatywą... The Pentagon Papers: "próby przełożenia nowo opracowanej teorii przeciwdziałania powstaniom na warunki w terenie przez szereg narzędzi militarnych, społecznych, psychologicznych, ekonomicznych i politycznych... wszędzie przyniosła jednolity efekt: kompletnej porażki." A jak już czytasz przekłady z chińskiego to przeczytaj rozdział 13. "Wzmacnianie chi" > wychodzi:Wychodzi to szydło z worka. > Islam - Tak, czy siak.Absurdy, przesądy, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupota - NIE
"Religia uważana jest przez prostaków za prawdziwą, przez mędrców za fałszywą, przez władców - za użyteczną." Seneka Młodszy
|
|
11 na 11 | -jad- (18783 punktów) | >Nie jestem muzułmaninem ale, na ile rozumiem Koran, prawdziwy >muzułamnin to człowiek dobry.
Na ile rozumiem rzeczywistość, prawdziwy Muzułmanin to taki, który istnieje naprawdę. Czasem dobry, czasem niedobry. Chciałbym mieć przy sobie w potrzebie każdego, kto jest w stanie i chce mi pomóc niezależnie od tego czy albo jaką religią jest obciążony oraz od tego jaki jest poziom jego nieuniwersalnie, przecież, rozumianej dobrości.
>Jest to religia prosta, nie definiująca kleru, >promująca naprawdę pozytywne postawy - jak pomoc biednym. Nie ma w niej zdefiniowanych >najważniejszych instytucji czy nieomylnych pół-bogów (papież). Nie ma świętych. Wg mnie to 2-ga po >buddyźmie, humanistyczna religia na świecie.
Jeśli taka super ta religia to czemu jest tak niewesoło w krajach nią opanowanych?
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 13 na 15 | Smith (10069 punktów) | >Jeśli taka super ta religia to czemu jest tak niewesoło w krajach nią opanowanych? Mają odmienne poczucie humoru.
"Religia uważana jest przez prostaków za prawdziwą, przez mędrców za fałszywą, przez władców - za użyteczną." Seneka Młodszy
|
|
 | | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>Jeśli taka super ta religia to czemu jest tak niewesoło w krajach nią opanowanych? Polemizowałbym czy "kraje opanowane przez Islam" mają wielu prawdziwych muzułanów. To nie religia jest tam problemem (wg mnie). To są kraje biedne, gdzie krzyżuje się wiele interesów większych mocarstw, grających tymi krajami we własnym interesie. Przyjżyj się przewrotom w tych krajach - zawsze odbywały się one przy poparciu któregoś z mocarstw. Ludzie są niewykształceni i mają prane mózgi przez coraz to nowych watażków. Pamiętaj też, że nie zawsze tak było w tym regionie i być może nie zawsze będzie. (Pomyśl kto 70 lat temu spodziewałby się dzisiejszej pozycji Chin)
Odwracając pytanie -dlaczego w Czechach i Estoni (które są najmniej religijnymi krajami w Europie) za "komuny" było źle? Uważasz, że to "ateizm" tych krajów był przyczyną ich problemów?
|
|
|  | 2 na 2 | ktośtam (650 punktów) | >Odwracając pytanie -dlaczego w Czechach i Estoni (które są najmniej religijnymi krajami w Europie) za "komuny" było źle?
Komunizm jest religią i w każdym kraju rządzonym przez religię jest źle - wszystko jedno czy to średniowieczna Francja, współczesna Arabia Saudyjska czy komunistyczne Czechy.
|
|
| |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | >>Odwracając pytanie -dlaczego w Czechach i Estoni (które są najmniej religijnymi krajami w Europie) za "komuny" było źle? >Komunizm jest religią Komunizm jest ideologią. >i w każdym kraju rządzonym przez religię jest źle - wszystko jedno czy to średniowieczna Francja, współczesna Arabia Saudyjska czy komunistyczne Czechy. A propos komunistycznych Czech to wolnorynkowa Polska potrzebowała 20 lat by dogonić komunistyczne Czechy, bo tak się głupio składa, że sukces polskiego cudu gospodarczego czyli PKB $ 19,5 tys. na głowę w 2009 jest równy PKB komunistycznej Republiki Czeskiej w 1989 r.
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa" J. Austen
|
|
| | |  | 1 na 1 | ktośtam (650 punktów) | > tak się głupio składa, że sukces polskiego cudu gospodarczego czyli PKB $ 19,5 tys. na głowę w 2009 jest równy PKB komunistycznej Republiki Czeskiej w 1989 r.PKB per capita Czech w 1989 roku równe 19500$ ?? Hahahahahaha! www.nation(*)onomy-gdp-per-capita&date=1989(nie wiem czemu mają służyć próby dyskutowania z faktami. zaklinanie rzeczywistości?) EDIT: znalazłem jeszcze lepsze źródło: databank.w(*)FORMAT_REPORT=Y&COMMA_SEP=true
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > >tak się głupio składa, że sukces polskiego cudu gospodarczego czyli PKB $ 19,5 tys. na głowę w 2009 jest równy PKB komunistycznej Republiki Czeskiej w 1989 r.> PKB per capita Czech w 1989 roku równe 19500$ ?? Hahahahahaha!Daj sobie spokój z linkami, > www.nation(*)onomy-gdp-per-capita&date=1989pod którymi nie ma nawet słowa zaczynającego się od "Czech". > (nie wiem czemu mają służyć próby dyskutowania z faktami. zaklinanie rzeczywistości?)Cytat:Wiktor Wojciechowski, ekonomista fundacji FOR, przypomina, że naszą drogę ku materialnemu dobrobytowi rozpoczęliśmy z niskiego poziomu. PKB na głowę mieszkańca w 2009 roku wyniosło w Polsce 19,5 tys. dolarów. To o 80 proc. więcej niż w 1989 roku i dokładnie tyle, ile notowały Czechy (czeska część Czechosłowacji) w 1989 roku! - Czyli po 20 latach jesteśmy w punkcie, w którym Czesi zaczynali swoją transformację gospodarczą - podsumowuje" Jak chcesz to podyskutuj z Wiktorem Wojciechowskim, przypuszczam, że ma lepsze źródła niż: >EDIT: znalazłem jeszcze lepsze źródło: >databank.w(*)FORMAT_REPORT=Y&COMMA_SEP=true twoje poprzednie i to, które dla odmiany nie działa. Zanim zaczniesz dyskusję to zapoznaj się ze znaczeniem słowa fakt, na wypadek gdyby zachciało Ci się "próby dyskutowania z faktami".
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa" J. Austen
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | ktośtam (650 punktów) | > >>tak się głupio składa, że sukces polskiego cudu gospodarczego czyli PKB $ 19,5 tys. na głowę w 2009 jest równy PKB komunistycznej Republiki Czeskiej w 1989 r.> >PKB per capita Czech w 1989 roku równe 19500$ ?? Hahahahahaha!> Daj sobie spokój z linkami,> >www.nation(*)onomy-gdp-per-capita&date=1989> pod którymi nie ma nawet słowa zaczynającego się od "Czech".Jest Slovakia, a przypominam Czechosłowacja rozpadła się dopiero w 1992 roku, więc to jest to czego szukasz. > >EDIT: znalazłem jeszcze lepsze źródło:> >databank.w(*)FORMAT_REPORT=Y&COMMA_SEP=true> twoje poprzednie i to, które dla odmiany nie działa.Hmm, rzeczywiście nie działa, choć kiedy w momencie edycji posta sprawdzałem link, działało... W takim razie do it yourself: databank.worldbank.org/ddp/home.do> Zanim zaczniesz dyskusję to zapoznaj się ze znaczeniem słowa fakt, na wypadek gdyby zachciało Ci się "próby dyskutowania z faktami". Dane z banku światowego to FAKT. Opinia jakiegoś ekonomisty nie jest FAKTEM jeśli jest niezgodna z rzeczywistością - twój autorytet naprawdę przywalił z grubej rury. A Ty, nawet jeśli mu uwierzyłeś że Czechy w 1989 miały 19000$ PKB per capita, i nie wiedziałeś czego należy szukać w tabelce z FAKTYCZNYMI danymi z nationmastera (których źródłem jest również bank światowy), mogłeś z tej tabelki łatwo odczytać, że wg Twojego autorytetu ekonomicznego Czechy w 1989 miały większe PKP per capita niż np. Francja (niecałe 18000$), co jest absurdem. To już nie jest brak wiedzy, czy niepoprawna wiedza, tylko czysta bezmyślność. PS. Jest mi naprawdę przykro, że drugi link jaki podałem nie zadziałał. EDIT: tabelka wygenerowana z danych banku światowego:
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | >Jest Slovakia, a przypominam Czechosłowacja rozpadła się dopiero w 1992 roku, więc to jest to czego szukasz.(...) To już nie jest brak wiedzy, czy niepoprawna wiedza, tylko czysta bezmyślność. Czechy (czeska część Czechosłowacji) w 1989 roku, wiec wybacz ale to jest "czysta bezmyślność". >PS. Jest mi naprawdę przykro, że drugi link jaki podałem nie zadziałał. >EDIT: tabelka wygenerowana z danych banku światowego: Jak będziesz miał dane dla Czechosłowacji na rok 1989, osobno dla republik Słowacji i Czech to może pogadamy, bo niespecjalnie interesują mnie prezentacje danych ze stron mylących Czechosłowację z Czechami a ze Słowacją tym bardziej. Wątek dotyczy Islamu a nie skutków demagogicznego mylenia pojęć ideologii i religii w postaci kolejnego mieszania produktów realnych, nominalnych i innych wartości dodanych.
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa" J. Austen
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | ktośtam (650 punktów) | > Jak będziesz miał dane dla Czechosłowacji na rok 1989, osobno dla republik Słowacji i Czech to może pogadamy,wiesz dobrze że takich danych nie będę miał ani ja ani Ty, ani nawet żaden ekonomista-autorytecik, ale może zainteresują Cię dane na rok 1992? Osobno dla Czech i Słowacji: www.nation(*)onomy-gdp-per-capita&date=1992# 60 Czech Republic: $2,903.08 per capita 1992 # 74 Slovakia: $2,215.51 per capita 1992 Takie to trudne było - przestawić datę przy tabelce na rok, kiedy istniały już te dwa państwa (a więc międzynarodowe organizacje mogły na poważnie zacząć prowadzić statystyki dla obu z osobna)? > bo niespecjalnie interesują mnie prezentacje danych ze stron mylących Czechosłowację z Czechami a ze Słowacją tym bardziej."Nie interesują mnie dane z międzynarodowej organizacji, której jednym z głównych zadań w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat jest monitorowanie sytuacji gospodarczej na świecie! Mój autorytecik-ekonomista mówił z głowy, a tylko jego głowa zawiera prawdziwe dane!!" > mylących Czechosłowację z Czechami a ze Słowacją tym bardziej.Nie mam zamiaru tłumaczyć Ci czemu dane dla krajów, które się rozpadły przedstawiane są w taki sposób a nie inny. Jugosławii też nie znajdziesz w tabelkach na 1990 rok, za to znajdziesz Chorwację. W danych WHO też znajdziesz w 1990 roku Chorwację, choć ona powstała dopiero w 1991. > Wątek dotyczy Islamu a nie skutków demagogicznego mylenia pojęć ideologii i religii w postaci kolejnego mieszania produktów realnych, nominalnych i innych wartości dodanych.We wszystkich danych które podawałem jest jednoznacznie określone, czego dotyczą: GDP (per capita). Co więcej, u dołu tabelki znajduje się szczegółowa informacja dotycząca tego, w jakich jednostkach podawany jest ten produkt: "Data are in current U.S. dollars." Jeśli mylisz te pojęcia - Twój problem. Proszę się w końcu odnieść do tych danych, które od trzech postów przedstawiam. Albo przedstawić jakieś WIARYGODNE dane, które by zadały kłam rachunkom banku światowego - bo cytat jakiegoś ekonomisty, który (och, co za ironia!) w zasadzie nie podał również czy miał na myśli produkt realny, nominalny, czy coś jeszcze innego, nie podał również z jakiego źródła pochodzą jego dane, mówiące że w 1989 roku w Czechach żyło się bogaciej niż we Francji, to NIE są wiarygodne dane. Ech, oby tylko następnym razem nie była to wikipedia :/ EDIT: od tych kilku postów prowadzimy właśnie dyskusję z faktami, ja w tym dalej brać udziału nie będę. Nie będę udowadniał na siłę, że dane zebrane przez renomowaną instytucję są prawdą, tym bardziej nie będę tego udowadniał osobie, której nawet nie chce się samej drążyć tematu i każdy link trzeba podsuwać jej pod nos. Albo zaczniesz również posługiwać się poważnymi źródłami, albo koniec dyskusji.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >>Jak będziesz miał dane dla Czechosłowacji na rok 1989, osobno dla republik Słowacji i Czech to może pogadamy, >(...)prowadzimy właśnie dyskusję z faktami... Przypuszczam, że mój czas nie jest tak cenny jak twój ale czasem mi go szkoda. EOT.
"Wolność słowa trzeba wyrównać szybkością myśli." W. Wiercioch
|
|
| |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>Odwracając pytanie -dlaczego w Czechach i Estoni (które są najmniej religijnymi krajami w Europie) za "komuny" było źle? >Komunizm jest religią i w każdym kraju rządzonym przez religię jest źle - wszystko jedno czy to średniowieczna Francja, współczesna Arabia Saudyjska czy komunistyczne Czechy. >
Niezależnie czy traktujesz komunizm jako religię czy nie - zastanów się czy Czechy samodzielnie wprowadziły taki system u siebie i czy go z własnej woli utrzymywały. Może po prostu miały pecha i znalazły się w strefie wpływów Związku Radzieckiego w ramach "pojałtańskiego" podziału świata, a ich religijność bądź nie, nie miała żadnego znaczenia? Podobnie jak nie ma znaczenia fakt, że w Iraku, czy paru innych krajach tego regionu dominującą religią jest islam. Kluczem do ich obecnej sytuacji jest strefa ważnych interesów mocarstw światowych.
|
|
| | |  | | ktośtam (650 punktów) | >Niezależnie czy traktujesz komunizm jako religię czy nie - zastanów się czy Czechy samodzielnie wprowadziły taki system u siebie i czy go z własnej woli utrzymywały. Może po prostu miały pecha i znalazły się w strefie wpływów Związku Radzieckiego w ramach "pojałtańskiego" podziału świata, a ich religijność bądź nie, nie miała żadnego znaczenia?
Tak, ale ja nie napisałem, że jeśli lud wierzy we władzę, która domaga się religijnego uwielbienia, to dopiero wtedy będzie źle. Jeśli ludzie są pod butem takiej władzy, to jest źle, nawet jeśli takiego uwielbienia władzy nie okazują.
>Podobnie jak nie ma znaczenia fakt, że w Iraku, czy paru innych krajach tego regionu dominującą religią jest islam.
Tak, to że islam jest tam DOMINUJĄCĄ religią to nie ma znaczenia. Natomiast znaczenie ma to, że prawo jest stanowione przez duchownych, wbrew rozsądkowi, sprawiedliwości czy woli społeczeństwa, a za to zgodnie z jedynie słuszną linią - czy tą linią są słowa proroka Mahometa czy proroka Stalina, to nie ma już znaczenia.
>Kluczem do ich obecnej sytuacji jest strefa ważnych interesów mocarstw światowych.
Ach te złe mocarstwa, wszędzie wetkną nosa! Nie zwalałbym jednak całej winy na nie. Są kraje islamskie, z którymi mocarstwa zachodnie mają bardzo dobre stosunki (Kuwejt) czy przynajmniej poprawne (Arabia Saudyjska, która trzyma wszystkich za jaja i nikt jej nie podskoczy póki nie będzie alternatywy dla saudyjskiej ropy), i cóż. W Kuwejcie chyba nie ma szariatu, w Arabii jest i ludzie żyją tam jak zwierzęta mimo tego, że Zachód się nie wtrynia.
|
|
| | | |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>Ach te złe mocarstwa, wszędzie wetkną nosa! Nie zwalałbym jednak całej winy na nie. Są kraje islamskie, z którymi mocarstwa zachodnie mają bardzo dobre stosunki (Kuwejt) czy przynajmniej poprawne (Arabia Saudyjska, która trzyma wszystkich za jaja i nikt jej nie podskoczy póki nie będzie alternatywy dla saudyjskiej ropy), i cóż.
No coż, rząd PRL i Czechosłowacji też miał bardzo dobre stosunki z ZSRR. Nie ignorowałbym pochopnie roli mocarstw w państwach muzułmańskich.
>W Kuwejcie chyba nie ma szariatu, w Arabii jest i ludzie żyją tam jak zwierzęta mimo tego, że Zachód się nie wtrynia.
Chyba nie byłeś w Arabii S.?
|
|
| |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>Komunizm jest religią i w każdym kraju rządzonym przez religię jest źle - wszystko jedno czy to średniowieczna Francja, współczesna Arabia Saudyjska czy komunistyczne Czechy. >
Może i da się wykazać, że komunizm ma jakieś cechy religii, komunizmu specjalnie nigdzie na świecie nie było, załóżmy jednak, że system w dawnych demoludach był tak okrzyczany ale z Arabią Saudyjską to przesadziłeś.
|
|
| | |  | 2 na 2 | ktośtam (650 punktów) | >z Arabią Saudyjską to przesadziłeś.
Taaaak? A co, nie ma tam szariatu? Istnieją tam inne kościoły niż islamskie meczety? W kraju, w którym kobietom nie wolno prowadzić samochodów, co kilka miesięcy jakaś kobieta jest zabijana lub dostaje baty za to, że dała, się zgwałcić; ludzie są kamienowani za śmieszne rzeczy; w kraju, w którym rodzi się tyle samo chłopców co dziewczynek, ale wśród ludzi w wieku dorosłym przypada 13 mężczyzn na 10 kobiet - ludzie nie żyją jak zwierzęta? Nie wolno mi tego mówić?
Dlaczego?
|
|
| | | |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>z Arabią Saudyjską to przesadziłeś. >Taaaak? A co, nie ma tam szariatu? Istnieją tam inne kościoły niż islamskie meczety? W kraju, w którym kobietom nie wolno prowadzić samochodów, co kilka miesięcy jakaś kobieta jest zabijana lub dostaje baty za to, że dała, się zgwałcić; ludzie są kamienowani za śmieszne rzeczy; w kraju, w którym rodzi się tyle samo chłopców co dziewczynek, ale wśród ludzi w wieku dorosłym przypada 13 mężczyzn na 10 kobiet - ludzie nie żyją jak zwierzęta? Nie wolno mi tego mówić? >Dlaczego?
Co to ma wspólnego z islamem? Jeśli ja wysadze się ze stacją metra w imię miłości do znaczków - to czy znaczki są złe?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Inquisitor (113 punktów) | >Co to ma wspólnego z islamem? Jeśli ja wysadze się ze stacją metra w imię miłości do znaczków - to czy znaczki są złe? To nie jest realny przykład. Motywacja musi być silniejsza niż "znaczki", żeby pokonać instynkt samozachowawczy.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | >Motywacja musi być silniejsza niż "znaczki", żeby pokonać instynkt samozachowawczy.
Czasami wystarczy pół litra.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | ktośtam (650 punktów) |
>Jeśli ja wysadze się ze stacją metra w imię miłości do znaczków - to czy znaczki są złe?
Ludzie nie zabijają się z miłości do znaczków. Zabijali się natomiast zawsze z miłości do religii.
Twoje pytanie nie jest uczciwie postawione, ale jeśli by brzmiało "czy jeśli znaczkowy prorok nakazał mi mordować ludzi, którzy zbierają znaczki z innych krajów, pozwolił mi bić moją żonę jak będzie pyskować a ją samą zmusił do akceptacji moich zachcianek posiadania więcej niż jednej żony, a dodatkowo sam posuwał 9-latkę - czy to znaczy, że te nauki znaczkowego proroka są złe"?
Tak do cholery, są złe. Religie (nie tylko islam) są odrażające, niemoralne i przynoszą nieszczęścia, a to, że aby być dobrym człowiekiem to trzeba zakłamywać własną religię, reinterpretować bądź przekręcać jasno powiedziane słowa proroków - to jest żałosne. Ale chrześcijanie przynajmniej to robią.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Zabijali się natomiast zawsze...
Świetna puenta.
|
|
| | | | | |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>Jeśli ja wysadze się ze stacją metra w imię miłości do znaczków - to czy znaczki są złe? >Ludzie nie zabijają się z miłości do znaczków. Zabijali się natomiast zawsze z miłości do religii. >Twoje pytanie nie jest uczciwie postawione...
To pytanie nie ma celu porównanie znaczków do religii. Ma pokazać, że często idea nie ma nic wspólnego z zabijaniem ale ludzie ją i tak przywołają w momencie zabijania innych. Więc to nie idee trzeba ganić.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >... ludzie nie żyją jak zwierzęta?
Żyją, żyją, to tak samo, jak w Ameryce. I w Polsce. I Eskimosji. Na Ziemi, znaczy.
>Nie wolno mi tego mówić? Ależ wolno.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Smith (10069 punktów) | >>z Arabią Saudyjską to przesadziłeś. >Taaaak? Taaak Arabia Saudyjska jest obok Izraela największym bliskowschodnim sojusznikiem takiego państwa najbardziej oświeconej na świecie demokracji, składającego się z 49 stanów. >A co, nie ma tam szariatu? Istnieją tam inne kościoły niż islamskie meczety? Znowu rzucasz hasłami, których znaczenia nie rozumiesz, bo kościół to albo wspólnota wiernych posiadająca strukturę organizacyjną, uznająca określoną doktrynę, albo budynek przeznaczony do celów rytualnych w kilku odłamach chrześcijaństwa. Kościół jako budynek jest świątynią, natomiast meczet podobnie jak zbór, czy synagoga nie. >W kraju, (...) ludzie nie żyją jak zwierzęta? Nie wolno mi tego mówić? >Dlaczego? Może dlatego, że jakoś nagminne łamanie praw człowieka przez wahhabicki reżim Saudów, nie przeszkadza naczelnemu propagatorowi islamofobii oraz roznosicielowi wolności i demokracji po świecie wspierać go militarnie i gospodarczo, pomimo tego że w porównaniu z Arabią Saudyjską, Iran nie wspominając już nawet o Iraku to oazy swobód obywatelskich.
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa" J. Austen
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Inquisitor (113 punktów) | >... składającego się z 49 stanów. To chyba, że jeden po cichu sprzedali, bo do niedawna było 50.
>Znowu rzucasz hasłami, których znaczenia nie rozumiesz,... Kościół jako budynek jest świątynią, natomiast meczet podobnie jak zbór, czy synagoga nie. Słowo meczet, ang. mosque ("place of prostration") odnosi się do dowolnego budynku, w którym oddaje się cześć Allahowi, niezależnie od jego architektury.
Więc przestań siać dezinformacje i pouczać innych.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >>... składającego się z 49 stanów. >To chyba, że jeden po cichu sprzedali, bo do niedawna było 50. No tak, nie policzyłem kolonii. >>Znowu rzucasz hasłami, których znaczenia nie rozumiesz,... Kościół jako budynek jest świątynią, natomiast meczet podobnie jak zbór, czy synagoga nie. >Słowo meczet, ang. mosque ("place of prostration") odnosi się do dowolnego budynku, w którym oddaje się cześć Allahowi, niezależnie od jego architektury. >Więc przestań siać dezinformacje i pouczać innych. Słuchaj, żeby budynek mógł być uznany za świątynię to musi mieć taką jedną podstawową cechę jak obecność w nim bóstwa, której meczet nie spełnia bo to, że leżysz krzyżem, czy padasz na twarz nie powoduje pojawienia się bóstwa w budynku, "Więc przestań siać dezinformacje i pouczać innych"
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa" J. Austen
|
|
| | | | | | |  | | Inquisitor (113 punktów) | >Słuchaj, żeby budynek mógł być uznany za świątynię to musi mieć taką jedną podstawową cechę jak obecność w nim bóstwa, której meczet nie spełnia bo to, że leżysz krzyżem, czy padasz na twarz nie powoduje pojawienia się bóstwa w budynku.
[2:115] Do Boga należy wschód i zachód, w każdym miejscu będzie obecność Boga. Bóg jest wszechobecny, wszechwiedzący.
Yusuf Ali: To God belong the east and the West: Whithersoever ye turn, there is the presence of God. For God is all-Pervading, all-Knowing.
Zohurul Hoque: And to Allah belong the East and the West. So wherever you turn, thither is then Allah's countenance. Allah is indeed all-Pervading, all-Knowing.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Smith (10069 punktów) | Panie Racjonalizator, to nie ja wymyśliłem definicje świątyni i domu modlitwy, więc jeżeli chcesz stosować nową wykładnię do opracowanych już i powszechnie uznawanych terminów, to zadbaj najpierw o spójność tego co Ci się ubzdurało, zanim zaczniesz znowu szafować idiotycznymi uproszczeniami, bo idąc za twoim bezmyślnym racjonalizowaniem to burdel i latryna, też się kwalifikuje do nazwy świątynia.
"Gdyby dureń zrozumiał, że jest durniem, automatycznie przestałby być durniem. Z tego wniosek, że durnie rekrutują się jedynie spośród ludzi pewnych, że nie są durniami" S. Kisielewski
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Inquisitor (113 punktów) | >Panie Racjonalizator, to nie ja wymyśliłem definicje świątyni i domu modlitwy, więc jeżeli chcesz stosować nową wykładnię do opracowanych już i powszechnie uznawanych terminów, to zadbaj najpierw o spójność tego co Ci się ubzdurało, zanim zaczniesz znowu szafować idiotycznymi uproszczeniami, bo idąc za twoim bezmyślnym racjonalizowaniem to burdel i latryna, też się kwalifikuje do nazwy świątynia. > "Gdyby dureń zrozumiał, że jest durniem, automatycznie przestałby być durniem. Z tego wniosek, że durnie rekrutują się jedynie spośród ludzi pewnych, że nie są durniami" S. Kisielewski
Przecież sam wczoraj wymyśliłeś nową definicję słowa racjonalizacja.
Fakt, teraz jak mi tak naświetliłeś sprawę, to dostrzegłem różnicę pomiędzy świątynią a domem modlitwy, co wcale nie zmienia mojego prawa do krytyki religii, w tym islamu, szczególnie w Arabii Saudyjskiej .
Twoje komentarze ad personam są niestosowne, nawet jeżeli nie bezpodstawne. Proponuję stosować konstruktywną krytykę.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | >Przecież sam wczoraj wymyśliłeś nową definicję słowa racjonalizacja. To wysil synapsy i oświeć mnie co z nią jest nie tak. >Fakt, teraz jak mi tak naświetliłeś sprawę, to dostrzegłem różnicę pomiędzy świątynią a domem modlitwy, co wcale nie zmienia mojego prawa do krytyki religii, w tym islamu, szczególnie w Arabii Saudyjskiej . Znasz taki kawał o logice policjanta, akwarium i homoseksualizmie? >Twoje komentarze ad personam są niestosowne, nawet jeżeli nie bezpodstawne. >Proponuję stosować konstruktywną krytykę. To że dokonałeś konstruktywnej samokrytyki, jest efektem konstruktywnym tej niebezpodstawnej krytyki.
"Nie rozpaczaj, że ludzie cię nie rozumieją. Martw się tym, że to ty nie rozumiesz ludzi." Konfucjusz
|
|
|  | 7 na 7 | -jad- (18783 punktów) | >>Jeśli taka super ta religia to czemu jest tak niewesoło w krajach nią opanowanych? >Polemizowałbym czy "kraje opanowane przez Islam" mają wielu prawdziwych muzułanów.
Wciąż nie wiem, co rozumiesz pod pojęciem "prawdziwy muzłumanin". Jeśli kogoś, kto w całości postępuje według przykazów Koranu, to obawiam się, że takich osób w ogóle jest niewiele. W każdym kraju. Jeśli zaś kogoś, kto jest akurat "dobry", to zastanawiam się na jakiej podstawie akurat ten jest bardziej prawdziwy.
>To nie religia jest tam problemem (wg mnie). To są kraje biedne, gdzie krzyżuje się wiele interesów większych mocarstw, grających tymi krajami we własnym interesie. Przyjżyj się przewrotom w tych krajach - zawsze odbywały się one przy poparciu któregoś z mocarstw. Ludzie są niewykształceni i mają prane mózgi przez coraz to nowych watażków.
A według mnie, właśnie religia jest problemem. Nie jedynym, oczywiście. Ale jeśli ktoś uważa się moralnie usprawiedliwiony, ba, nawet zobowiązany do obcinania komuś głowy czy innych części ciała albo do znęcania się nad kobietami, to jest to, moim zdaniem problem.
>Pamiętaj też, że nie zawsze tak było w tym regionie i być może nie zawsze będzie. (Pomyśl kto 70 lat temu spodziewałby się dzisiejszej pozycji Chin)
Pamiętam. Mam wrażenie, że źle mnie zrozumiałeś. Nie chodzi mi o biedę czy słabą pozycję danego kraju w mocarstwowym rankingu, bo faktycznie trudno obwiniać o to tylko religię choć wszechobecna ciemnota często idąca z religią w parze nie jest tu chyba bez znaczenia.
>Odwracając pytanie -dlaczego w Czechach i Estoni (które są najmniej religijnymi krajami w Europie) za "komuny" było źle? Uważasz, że to "ateizm" tych krajów był przyczyną ich problemów?
Nie. Komunizm był przyczyną.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>A według mnie, właśnie religia jest problemem. Nie jedynym, oczywiście. Ale jeśli ktoś uważa się moralnie usprawiedliwiony, ba, nawet zobowiązany do obcinania komuś głowy czy innych części ciała albo do znęcania się nad kobietami, to jest to, moim zdaniem problem.
Jeśli ktoś robi coś takiego to nie przestrzega zasad islamu.
|
|
| | |  | 7 na 7 | -jad- (18783 punktów) | >Jeśli ktoś robi coś takiego to nie przestrzega zasad islamu.
Czyich zasad islamu? Zasady religijne mają to do siebie, że można je naginać do własnych potrzeb. Zdolność człowieka do moralnego usprawiedliwiania się jest imponująca więc wszyscy religianci z powodzeniem to czynią.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
> Czyich zasad islamu? Zasady religijne mają to do siebie, że można je naginać do własnych potrzeb.Używając tej samej logiki możesz obwiniać każdą idee. Jeśli gdzieś jest napisane "nie wolno zabijać" a ktoś to interpretuje "wolno/trzeba zabijać" to nie jest to wina idei ale interpretatora. Pisałem już dziś na tym forum kilka razy żeby nie mieszać zasad religijnych z jakimiś "cwaniakami" którzy przy użyciu idei uzasadniają co tylko im się zamarzy. Podałem przykład z piłką nożną. Na jednym z dworców w Trójmieście (w Rumii lub w Redzie) jest napis: Cytat: "Jedni wierzą w Boga my wierzymy w Arkę"
(Arka Gdynia to klub piłkarski). Kibole Arki znani są z bijatyk i tym podobnych idiotyzmów. Powinniśmy obwiniać piłkarzy i grę w piłkę nożną o dewastacje, pobicia i zabójstwa, których sie dopuszczają?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Inquisitor (113 punktów) | >Jeśli gdzieś jest napisane "nie wolno zabijać" a ktoś to interpretuje "wolno/trzeba zabijać" to nie jest to wina idei ale interpretatora.
A co wg. Ciebie zrobić, jak owszem są miejsca w których jest napisane, że nie wolno czy, że się nie powinno a w innych jest nakaz zabijania. Proroka żadnego nie ma żeby Koran poprawił, bo się Mahometowi "pomyliło" jak pisał.
np.Sura IX Tauba (Repentance), ale cytaty jutro bo późno.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > A co wg. Ciebie zrobić, jak owszem są miejsca w których jest napisane, że nie wolno czy, że się nie powinno a w innych jest nakaz zabijania. A co zrobisz z napisem D U P A na płocie? Widzę kilka instrukcji na rozwiązanie tego problemu. Jedną z nich jest pójść za imperatywem seksualnym i ryzykując drzazgę w łapce, lub gdzie indziej, pogłaskać lub wy... coś innego. Ale to już stary kawał. Następnym wyjściem jest poszukać Autora tego manifestu i spytać co miał na myśli. Dobrą radą jest kupić dywanik z wyhaftowaną DUPĄ i pięć razy dziennie (bo tyle liter w dupie) modlić się w pozycji poddańczej. Możesz zacząć nienawidzić autora bez pytania o powody inskrypcji. Przy okazji nie zapomnij o nienawiści do płotu i wszystkich, którym się napis podoba. Możesz sam interpretować "co autor miał na myśli" i reagować w zależności od przemyśleń, albo zapisać się do klubu "Przemyśleń Słusznych". To implikuje też pozycję wiernopoddańczą, ale już przed słuszną Sprawą. Dywaniki tego Towarzystwa mają haft Dupa Rozumna i nie wymagają klękania jeśli nikt nie widzi. Dobrym, odważnym i rozważnym wyjściem jest założyć organizację Antydup wszelakich i uznać płot oraz wszystkich, którzy obok niego przechodzą, za zło wcielone. Można stworzyć bojówki Antydup wyszukujące wszystkich z drzazgą w łapce, albo w... gdzie indziej i rozstrzeliwujące wrogich warchołów. Bo każdej niesłusznej drzazdze wyrosłej na wrogiej pożywce płotu mówimy kałasznikowem NIE! Opcją często stosowaną, czyli też słuszną jest zamykać do pierdla wszystkich, którzy dostrzegają, lub, co gorsze, głośno mówią o tych wszystkich opcjach. Albo w ogóle coś im się nie podoba, bo są do/od (niepotrzebne skreślić) dupy. Czyli spełnić poniekąd przesłanie Autora D U P Y, ale zupełnie wręcz przeciwnie, bo Słusznie. Czyli zrobić na złość Mu, temu Autoru. Chyba.
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 daddy (2737 punktów) (zablokowany) |
> A co zrobisz z napisem D U P A <
A nie można by go mieć, po prostu w dupie?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >> A co zrobisz z napisem D U P A < >A nie można by go mieć, po prostu w dupie?
Są miejsca, gdzie takie poglądy uważa się za nader kontrowersyjne i słusznie tępi. Potępiam więc krzyżem - a kysz!
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Inquisitor (113 punktów) | > Jeśli gdzieś jest napisane "nie wolno zabijać" a ktoś to interpretuje "wolno/trzeba zabijać" według Jana Murzy Tarak BuczackiegoSura IX. 5: Po upływie świętych miesięcy, zabijajcie niewiernych wszędzie gdzie ich napotkacie, bierzcie ich w niewolę, oblegajcie im miasta, ze wszystkich stron stawcie na nich zasadzki. Jeżeli się nawrócą, i odprawiać będą modlitwy, zapłacić powinni haracz święty: zostawcie ich w pokoju. Pan jest miłosierny i łaskawy. by Abdullah Yusuf AliSura IX. 5: But when the forbidden months are past, then fight and slay the Pagans wherever ye find them, an seize them, beleaguer them, and lie in wait for them in every stratagem (of war); but if they repent, and establish regular prayers and practise regular charity, then open the way for them: for Allah is Oft-forgiving, Most Merciful. Jak pisałem wczoraj, trochę mało tu miejsca do interpretacji w tej "religii pokoju".1. O tłumaczeniach Koranu.2. Moja wersja i gdzie kupiłem.3. Wersja "Skeptic's Annotated Quran" po angielsku
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) | Ach, a moze nauczysz sie "arabskiego" i staniesz sie "men of the book" i wtedy będziesz sie mógł autorytatywnie wypowiedzieć co jest a czego nie ma w Koranie?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Inquisitor (113 punktów) | Dobrze, zaraz po tym jak skończę się uczyć chińskiego, żeby "Sztukę Wojny" poczytać, a określenie "people of the book" odnosi się do Chrześcijan i Żydów, z tego co pamiętam.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) | >Dobrze, zaraz po tym jak skończę się uczyć chińskiego, żeby "Sztukę Wojny" poczytać, a określenie "people of the book" odnosi się do Chrześcijan i Żydów, z tego co pamiętam. > A jak sie nauczysz po chińsku to zwróć uwagę ze w Sztuce Wojny, General zawsze powinien trzykrotnie sprawdzić swoje informacje.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | >>Czyich zasad islamu? Zasady religijne mają to do siebie, że można je naginać do własnych potrzeb. >Używając tej samej logiki możesz obwiniać każdą idee. Jeśli gdzieś jest napisane "nie wolno zabijać" a ktoś to interpretuje "wolno/trzeba zabijać" to nie jest to wina idei ale interpretatora.
Zawsze jest to winą interpretatora, że zamiast samodzielnie rozumować, interpretuje. Dzięki temu, niezależnie od tego czy interpretuje zgodnie czy przeciwnie do intencji twórcy idei, zawsze odpycha od siebie odpowiedzialność za własne czyny. Dobre czy złe- nieważne.
>Pisałem już dziś na tym forum kilka razy żeby nie mieszać zasad religijnych z jakimiś "cwaniakami" którzy przy użyciu idei uzasadniają co tylko im się zamarzy.
Czyli nie mieszać zasad religijnych z wyznawcami, bo tylko oni uzasadniają, co im się zamarzy.
>Powinniśmy obwiniać piłkarzy i grę w piłkę nożną o dewastacje, pobicia i zabójstwa, których sie dopuszczają?
Czy piłkę nożną można interpretować? Nie wiem, bo się nią nie interesuję ale zdaje mi się, że nie bardzo.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
5 na 5 | Matix (5786 punktów) | >Religia obca dla Polaków i często kojarzona z terroryzmem czy biciem kobiet. Poznałem trochę tą >religię i wielu jej wyznawców i uważam, że jest niedoceniana w Polsce. Wielu myli to z prymitywnymi >fanatykami, których wielu błąka się po ulicach Europy w klapkach czy tunikach nie zważając na >pogodę, ciągnąc za sobą obandażowane kobiety w "burkach".
Czyli sam przyznajesz, że ta religia ma wielu fanatyków, a następnie piszesz jaka to ona super? Sam przytaczasz przykłady fanatyzmów tej religii, a potem ja chwalisz?
|
|
 | | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>Czyli sam przyznajesz, że ta religia ma wielu fanatyków, a następnie piszesz jaka to ona super? Sam przytaczasz przykłady fanatyzmów tej religii, a potem ja chwalisz?
Zgadzam się, że ma wielu fanatyków. Ale to nie problem tej religi tylko ludzi. System/pomysł na islam nie jest "zły" (cokolwiek to nie znaczy). Gdyby nie było tej religi ludzie wojowaliby i tak - tylko przy pomocy innych haseł. Wg mnie religię można ocenić jako system, na przykład jakie ryzyko nadużyć wnosi. W kościele katolickim pomysł na kościół i hierarchie władzy naturalnie wiedzie do problemów: zły papież = zła religia, bo papież dowodzi absolutnie. Każdy "zły" władca będzie dążył do postawienia na tronie "swojego" papieża by mieć "boga za sobą". W islamie tego nie ma - nie ma hierarchi. Zasady są prostsze i trudniej je "nagiąć" - choć dla chcącego nic trudnego jak pokazuje rzeczywistość.
|
|
|  | 5 na 5 | Matix (5786 punktów) | >>Czyli sam przyznajesz, że ta religia ma wielu fanatyków, a następnie piszesz jaka to ona super? Sam przytaczasz przykłady fanatyzmów tej religii, a potem ja chwalisz? >Zgadzam się, że ma wielu fanatyków. Ale to nie problem tej religi tylko ludzi.
Nie zgodzę się, jest to problem religii. Fakty na to wskazują. U nas katolicyzm dostał już po dupie dość mocno i pewnie tylko dlatego nie pali się już ludzi na stosach. I historia pokazuje, że z czasem tego "dostawania po dupie" religii, społeczeństwo robi się coraz bardziej normalne, a życie przyjemniejsze.
>System/pomysł na islam nie jest "zły" (cokolwiek to nie znaczy). Gdyby nie było tej religi ludzie wojowaliby i tak - tylko przy pomocy innych haseł.
Znów się nie zgodzę. Znowu przyznajesz, że religia jest przyczynkiem do walk między ludźmi, a jednak wolisz ją niż jej brak? Pomimo, że przecież nie wiesz jak by było bez niej.
|
|
| |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >Nie zgodzę się, jest to problem religii. Fakty na to wskazują. Raczej Twoja ich interpretacja. >U nas katolicyzm dostał już po dupie dość mocno i pewnie tylko dlatego nie pali się już ludzi na stosach. Pokaż mi jakiś stos w cywilizacji Islamu. >I historia pokazuje, że z czasem tego "dostawania po dupie" religii, społeczeństwo robi się coraz bardziej normalne, a życie przyjemniejsze. Kwestia co uważasz za normalne i przyjemne, a historia pokazuje, że dostający po dupie przeważnie głośno krzyczy i znajdują się chętni by pod pretekstem obrony krzyczącego dołożyć bijącemu. >>System/pomysł na islam nie jest "zły" (cokolwiek to nie znaczy). Gdyby nie było tej religi ludzie wojowaliby i tak - tylko przy pomocy innych haseł. >Znów się nie zgodzę. Znowu przyznajesz, że religia jest przyczynkiem do walk między ludźmi, a jednak wolisz ją niż jej brak? Gdzie napisał, że woli religię od jej braku? >Pomimo, że przecież nie wiesz jak by było bez niej. Za to wiem jak było z inną i jak jest bez innej. Człowiek jest zwierzęciem lubiącym racjonalizować, czyli znać proste odpowiedzi na złożone problemy, wręczające go z trudu ich analizowania. Jeżeli nie ma religii to pojawia się ideologia by wypełnić lukę. Dzafarr as- Sadik szósty immam w tradycji szyickiej, powiedział kiedyś tak o Koranie: Księga Boga zawiera cztery rzeczy: ibara- wypowiedź, iszara-aluzję, lata'if- ukryte znaczenie świata, nie dostępnego przez nasze ograniczone zmysły, haka'ik- prawdy duchowe. Dosłowna wypowiedź jest przeznaczona dla ludzi prostych - awamm, aluzja dla elity-chawass, ukryte znaczenie dla mistyków-aulija, a prawdy duchowe dla proroków - anbija" Ty natomiast próbujesz oceniać Islam, a wydaje mi się, że nie masz zielonego pojęcia nawet o ibara.
"Religia uważana jest przez prostaków za prawdziwą, przez mędrców za fałszywą, przez władców - za użyteczną." Seneka Młodszy
|
|
| | |  | 1 na 1 | Inquisitor (113 punktów) | >Człowiek jest zwierzęciem lubiącym racjonalizować, czyli znać proste odpowiedzi na złożone problemy, wręczające go z trudu ich analizowania.
Uprzejmie proszę o pouczenie mnie, gdzie mogę sprawdzić źródło powyższej definicji słowa racjonalizacja.
Z góry dziękuję.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > >Człowiek jest zwierzęciem lubiącym racjonalizować, czyli znać proste odpowiedzi na złożone problemy, wręczające go z trudu ich analizowania.> Uprzejmie proszę o pouczenie mnie, gdzie mogę sprawdzić źródło powyższej definicji słowa racjonalizacja.Ta jest moja ale natchnienia źródło możesz sprawdzić choćby tutaj> Z góry dziękuję.No problem.
"Religia uważana jest przez prostaków za prawdziwą, przez mędrców za fałszywą, przez władców - za użyteczną." Seneka Młodszy
|
|
| | | | |  | | Inquisitor (113 punktów) | >Ta jest moja ale ...
rozumiem
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > >Ta jest moja ale ...> rozumiemŻebym nie miał wątpliwości to jeszcze np. tutaj poczytaj o racjonalizowaniu.
"Religia uważana jest przez prostaków za prawdziwą, przez mędrców za fałszywą, przez władców - za użyteczną." Seneka Młodszy
|
|
| |  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>U nas katolicyzm dostał już po dupie dość mocno i pewnie tylko dlatego nie pali się już ludzi na stosach. I historia pokazuje, że z czasem tego "dostawania po dupie" religii, społeczeństwo robi się coraz bardziej normalne, a życie przyjemniejsze.
Nie widzę ani w Twoim tekście, ani poza nim, faktów, które by wskazywały, żeby to religia muzułmańska sama w sobie była przyczyną wojen. W religii muzułmańskiej nie można zabijać. Formalnie wszyscy, którzy to robią nie są muzułmanami. To jest różnica w porównaniu z religią katolicką,- w której istnieje nadrzędna wykładnia religii w postaci kościoła. Jeśli papież mówi, że można zabijać - to można bo jest nieomylny. I tak było w czasach gdy palili ludzi jak wspomniałeś. W islamie nie ma takiej instytucji - więc jeśli pozostaje tylko prosta zasada, która zakazuje zabijania. Myśle, że mylisz użycie religii jako idei uzasadniającej wojnę z jej realnym znaczeniem w wojnach. Przyczyną wojny jest człowiek i konflikt interesów. Nie bądźmy naiwni, że jakaś sensowna siła na świecie prowadziłaby wojnę w imię religii. O religii słyszą tylko Ci, którzy mają ginąć - żeby nie czuli, że biją się bez wyższych powodów. Ludzie potrzebują różnych idei do uzasadnienia wojen i mordów. Tak jakoś jesteśmy skonstruowani psychicznie, że większość normalnych ludzi nie zabije dla zabicia ale gdyby to już uzasadnić ideami - przyjdzie to łatwiej - ciekawe badania w tej kwestii robiono po IIgiej wojnie światowej wśród Niemców. Jeśli nie religia to może to być cokolwiek,nawet zupełnie sprzecznego, jak pokój. Doszliśmy już do sytuacji, że mieliśmy "wojnę o pokój" czy "wojnę o wolność". Więc nie obarczałbym religii winą za wojnę, zwłaszcza religii muzułmańskiej. Bez niej wojna toczyłaby się o miłość, wolność czy cokolwiek byłoby najlepsze w danej sytuacji.
>Znów się nie zgodzę. Znowu przyznajesz, że religia jest przyczynkiem do walk między ludźmi, a jednak wolisz ją niż jej brak? Pomimo, że przecież nie wiesz jak by było bez niej.
Jak wyżej - to nie religia ale natura człowieka powoduje konflikty. Brak religii czy jej istnienie nic nie zmienia - człowiek pozostaje ten sam.
|
|
| | |  | |
| | | |  | 1 na 1 | Terebint (Marcin) (795 punktów) | > Jest jedna rzecz, która mi się podoba w Islamie, to jego niechęć do lichwy. prawda2.info/viewtopic.php?t=6186W chrześcijaństwie, przynajmniej w teorii, również nie powinno być lichwy, gdyż prawo mojżeszowe jej zabraniało... a w NT jeszcze bardziej dosadnie to rozwinięto.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Matix (5786 punktów) | > >Jest jedna rzecz, która mi się podoba w Islamie, to jego niechęć do lichwy. prawda2.info/viewtopic.php?t=6186> W chrześcijaństwie, przynajmniej w teorii, również nie powinno być lichwy, gdyż prawo mojżeszowe jej zabraniało... a w NT jeszcze bardziej dosadnie to rozwinięto.Wiem o tym, ale nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością.
|
|
|  | | Inquisitor (113 punktów) | >Zgadzam się, że ma wielu fanatyków. Ale to nie problem tej religi tylko ludzi. >System/pomysł na islam nie jest "zły" (cokolwiek to nie znaczy). No zaraz, albo religia albo ideologia. Jak religia i jest napisane mordować to mordować. A jak ideologia to można interpretować, ratyfikować itd.
>Gdyby nie było tej religi ludzie wojowaliby i tak - tylko przy pomocy innych haseł. Jasne ale "święta wojna" i "święty żołnierz" jest dużo groźniejsza/y niż taki normalny ideologiczny.
>Wg mnie religię można ocenić jako system, na przykład jakie ryzyko nadużyć wnosi. A kim ja jestem żeby słowo stwórcy oceniać ?
>W islamie tego nie ma - nie ma hierarchi. Zasady są prostsze i trudniej je "nagiąć" - choć dla chcącego nic trudnego jak pokazuje rzeczywistość. Hierarchia jakaś jest np. Imam czy Ajatollah dlatego tyle odmian, głównego "wodza" nie ma. Ale czy to naprawdę lepiej? "Każdy" interpretuje jak mu pasuje a potem są powroty do korzeni.
pozdro
|
|
| |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>Jasne ale "święta wojna" i "święty żołnierz" jest dużo groźniejsza/y niż taki normalny ideologiczny.
Święta wojna odnosi się do wojny duchowej. Facet, który wysadza się wraz z pizzerią to nie muzułmanin.
>Hierarchia jakaś jest np. Imam czy Ajatollah dlatego tyle odmian, głównego "wodza" nie ma. Ale czy to naprawdę lepiej? "Każdy" interpretuje jak mu pasuje a potem są powroty do korzeni.
W islamie osoby zajmujące się religią są uznawane przez ludzi a nie wpisani w system - jak kościół katolicki. I jeśli ktoś jest imanem to dzięki temu, że ma zaufanie ludzi a nie odwrotnie. Była próba tworzenia wodza muzułmanów w postaci Kalifa ale to nie jest część Islamu - to ambicje różnych władców do podporządkowania sobie ludzi przy pomocy religii. Naturalne jest, że dla każdej większej religii ktoś będzie kusił się o taką rolę. Jednak to nie jest część Islamu. Jak zaznaczyłem wcześniej proponuję oddzielić próby wykorzystania islamu do manipulowania ludźmi od tego co ta religia mówi.
Jeśli będziemy toczyli dyskusje uwzględniając zjawiska, w których islam służy jako wymówka nie dojdziemy do żadnej sensownej oceny tej religii. Równie dobrze możemy uważać, że piłka nożna jest zła bo kibice biją się na stadionach w imie popieranych przez siebie zespołów.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Inquisitor (113 punktów) | >... proponuję oddzielić próby wykorzystania islamu do manipulowania ludźmi od... Przecież do tego służy religia, do manipulowania ludzkim umysłem.
>... nie dojdziemy do żadnej sensownej oceny tej religii. moja ocena: Islam jest bardzo skuteczną religią.
>Równie dobrze możemy uważać, że piłka nożna jest zła bo kibice biją się na stadionach w imie popieranych przez siebie zespołów. Ale w przepisach, czy regulaminie nie ma wzmianki o kibicach, oraz źródłem przepisów nie jest stwórca.
|
|
| | |  | 4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | > Jeśli będziemy toczyli dyskusje uwzględniając zjawiska, w których islam służy jako wymówka nie dojdziemy do żadnej sensownej oceny tej religii.Przeciętny człowiek, wystraszony swą śmiertelnością i przeciętnością, chce być ważną częścią czegoś wielkiego i wiecznego. Ponieważ w rzeczywistości nie jest zdolny tego spełnić, to musi wymyślić sobie jakiś projekt nierzeczywisty albo, co łatwiejsze, przyłączyć się do jakiegoś już wymyślonego. Cały problem w tym, że projekt jest nierzeczywisty ale działania Małego są rzeczywiste jak najbardziej. I pal je licho jeśli ograniczają się do bicia pokłonów w stronę Słońca albo do pukania w Niemalowane Drewno. Gorzej gdy Mały zaczyna przez swoje atrakcyjne imaginacje uprzykrzać lub, co gorsza, zakańczać życie innych ludzi czyli psuć im to co rzeczywiście mają najcenniejszego. I jakiej sensownej oceny oczekujesz? Że są tam niby jakieś nakazy aby być dobrym, to zaliczamy na plus? Moim zdaniem, to nonsens. Religia ta, jak każda inna, wypacza wiernym obraz rzeczywistości, skłania ich do bezsensownych, czasem groźnych czynów, wreszcie, zniechęca do swobodnej czy krytycznej myśli- więzi umysł. Krótko mówiąc, jest do dupy  Takie jest moje skromne zdanie. Pozdrawiam.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Religia ta, jak każda inna, wypacza wiernym obraz rzeczywistości, skłania ich do bezsensownych, czasem groźnych czynów, wreszcie, zniechęca do swobodnej czy krytycznej myśli- więzi umysł. A wyobraź sobie, że takiemu wystraszonemu zabierzesz religię - zacznie myśleć krytycznie, swobodnie, czy też z wrodzoną swobodą wymyśli sobie inną? > Krótko mówiąc, jest do dupy Takie jest moje skromne zdanie. Dla mnie też, ale dla wystraszonych przeciętniaków jest Kierownikiem, który pokazuje mu jak ma żyć. U Eskimosów nie ma wrodzonego popytu na chodzenie w japonkach.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | > A wyobraź sobie, że takiemu wystraszonemu zabierzesz religię - zacznie myśleć krytycznie, swobodnie, czy też z wrodzoną swobodą wymyśli sobie inną?Przyłączy się do już istniejącej. > >Krótko mówiąc, jest do dupy Takie jest moje skromne zdanie.> Dla mnie też, ale dla wystraszonych przeciętniaków jest Kierownikiem, który pokazuje mu jak ma żyć.Mam co do tego wątpliwości. Jak mówiłem wcześniej, każdy z tych "przeciętniaków" nakazy i zakazy stosuje wybiórczo, według własnego, czasem skomplikowanego klucza. Znamienne, że w efekcie, jakimś cudem, każdy we własnych oczach żyje w zgodzie z wspólną religią. Uważam więc, że religia nie pokazuje, jak żyć tylko stanowi dla wybranego sposobu pokrętne usprawiedliwienie. > U Eskimosów nie ma wrodzonego popytu na chodzenie w japonkach. 
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Przyłączy się do już istniejącej. Na chwilę zlikwiduj/my wszystkie. > Jak mówiłem wcześniej, każdy z tych "przeciętniaków" nakazy i zakazy stosuje wybiórczo, według własnego, czasem skomplikowanego klucza. Bo każdy ma oryginalnie swoją hipokryzję. > Znamienne, że w efekcie, jakimś cudem, każdy we własnych oczach żyje w zgodzie z wspólną religią. Na podstawie swoich o niej wyobrażeń, a ludzka wyobraźnia nie ma granic, nawet religijnych. > Uważam więc, że religia nie pokazuje, jak żyć tylko stanowi dla wybranego sposobu pokrętne usprawiedliwienie. Owszem, ale kiedyś (teraz, bo zlikwidowalim'śmy) sobie ten sposób usprawiedliwiania wiarą/religią sam wymyślił- poprzez wymyślenie wiary właśnie- więc najpierw wymyślił sobie (mój hipotetyczny człeczek) sposób życia wg. wiary (religii), by później mieć na co zwalać swoje lenistwo... homo-przekręt jeden z drugim. > Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość. Ja też.
|
|
 | | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>Czyli sam przyznajesz, że ta religia ma wielu fanatyków, a następnie piszesz jaka to ona super? Sam przytaczasz przykłady fanatyzmów tej religii, a potem ja chwalisz?
Zdelegalizujmy piłkę nożną - kibole też w jej imieniu tłuką się na stadionach i terroryzują ludzi.
Pomówmy o islamie a nie o jakiś ludziach co twierdzą, że robią coś w imię islamu mimo iż przeczą jego zasadom.
|
|
 | | apud (4399 punktów) | >>Religia obca dla Polaków i często kojarzona z terroryzmem czy biciem kobiet. Poznałem trochę tą >>religię i wielu jej wyznawców i uważam, że jest niedoceniana w Polsce. Wielu myli to z prymitywnymi >>fanatykami, których wielu błąka się po ulicach Europy w klapkach czy tunikach nie zważając na >>pogodę, ciągnąc za sobą obandażowane kobiety w "burkach". >Czyli sam przyznajesz, że ta religia ma wielu fanatyków, a następnie piszesz jaka to ona super? Sam przytaczasz przykłady fanatyzmów tej religii, a potem ja chwalisz?
Taaaaak, kiedyś dyskutowano o wyższości Świat wielkanocnych nad świętami Bożego narodzenia. A katolicy przecież nie pija, nie bija zon, nie kradną, nie zabijają, nie cudzołożą, nie mówią swiadectwa itd.
|
|
3 na 3 | setarkos (10757 punktów) |
> .. naprawdę pozytywne postawy - jak pomoc biednym. Całym sercem jestem za taką postawą. Jednakowoż rozum ma wątpliwości - czy wspomaganie biednych nie staje się promocją biedy? Czy np. zasiłki dla bezrobotnych nie napędzają bezrobocia?
Przy okazji przypomniała mi się jakaś akcja charytatywna na rzecz pomocy biednym dzieciom. Organizatorzy obdzwaniali bogate firmy celem pozyskania sponsorów. Z różnym skutkiem. Jeden z biznesmenów wyjątkowo zaproponował maksymalne wsparcie, by pod koniec rozmowy spytać: "To ile potrzebujecie biednych dzieci?". Podobno pani, która do niego dzwoniła, określiła go mianem "mistrz cierpkiej riposty".
> Wg mnie to 2-ga po buddyźmie, humanistyczna religia na świecie. Akurat buddystom nie przypisywałbym specjalnego humanizmu. Oni wyznają raczej jedność przyrody. Np. Tybetańczycy podobno ciała zmarłych wydają na żer drapieżnym ptakom. Może i jest coś dobrego w ich szacunku dla natury - mnie jednak nie wszystko jedno czy gatunek, za przeproszeniem, sra gdzie popadnie, czy tylko w wychodkach.
[W islamie cenię przestrzeganie zakazu utrwalania wizerunków ludzkich. Uważam 'pstrykanie' zdjęć osobom za dopuszczalne wyłącznie ZA ich zgodą. Fotografia bez przyzwolenia to kradzież (w języku religii - kradzież duszy czyli jakby uprzedmiotowienie, przeciw któremu i Immanuel z Królewca występował).]
|
|
 | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | >> .. naprawdę pozytywne postawy - jak pomoc biednym. >Całym sercem jestem za taką postawą. Jednakowoż rozum ma wątpliwości - czy wspomaganie biednych nie staje się promocją biedy? Czy np. zasiłki dla bezrobotnych nie napędzają bezrobocia? Na pewno dają zatrudnienie przyznającym i rozdzielającym je pierdzistołkom. >Przy okazji przypomniała mi się jakaś akcja charytatywna na rzecz pomocy biednym dzieciom. Organizatorzy obdzwaniali bogate firmy celem pozyskania sponsorów. Z różnym skutkiem. Jeden z biznesmenów wyjątkowo zaproponował maksymalne wsparcie, by pod koniec rozmowy spytać: "To ile potrzebujecie biednych dzieci?". Podobno pani, która do niego dzwoniła, określiła go mianem "mistrz cierpkiej riposty". Każda organizacja prędzej czy później zaczyna działać dla korzyści przede wszystkim własnej. >> Wg mnie to 2-ga po buddyźmie, humanistyczna religia na świecie. >Akurat buddystom nie przypisywałbym specjalnego humanizmu. Akurat wbrew pozorom buddyzm i islam mają ze sobą bardzo wiele wspólnego. Tym co przede wszystkim odróżnia je od chrześcijaństwa jest to, że stawiają na inteligencję człowieka i uczą poprzez doznania "satori" i "baraka", "postrzegać rzeczy takimi jakie są" i "al-akl" ( mniej więcej połączenie intelektu i inteligencji) bez filtru iluzji zbudowanej przez ego (za gorąco i nie chce mi się szukać arab. "odpowiednika"), czyli pozbyć się skrzywienia powodowanego memetycznym socjotypem i pokazują jak odnaleźć swoją "prawdziwą naturę umysłu" i "la ilaha illa Llah", czyli oświecenie - "samadhi" i "tauhid"- jedność z absolutem. Tak wyglądają w dużym uproszczeniu podobieństwa, główne różnice to koło samsary, czyli cykl narodzin i śmierci a w islamie pośmiertna egzystencja na różnych poziomach piekła albo raju. Co jest i tak najmniej istotne bo buddyzm i islam koncentrują się na "tu i teraz", a nie tak jak chrześcijaństwo na tym co czeka po śmierci. >Oni wyznają raczej jedność przyrody. Pierwsze słyszę że wyznają. >Np. Tybetańczycy podobno ciała zmarłych wydają na żer drapieżnym ptakom. Tybetańczycy albo praktykują buddyzm wg. nauk którejś ze szkól wadżrajany albo praktykują bon. Wadżrajana której szkół nie chce mi się wymieniać, to jedna z trzech "dróg" buddyzmu obok hinajany i mahajany. >Może i jest coś dobrego w ich szacunku dla natury - mnie jednak nie wszystko jedno czy gatunek, za przeproszeniem, sra gdzie popadnie, czy tylko w wychodkach. Czyli wychodki są wyznacznikiem humanizmu, ciekawe podejście. >[W islamie cenię przestrzeganie zakazu utrwalania wizerunków ludzkich. Uważam 'pstrykanie' zdjęć osobom za dopuszczalne wyłącznie ZA ich zgodą. Fotografia bez przyzwolenia to kradzież (w języku religii - kradzież duszy czyli jakby uprzedmiotowienie, przeciw któremu i Immanuel z Królewca występował).] Dobre i to.
"Gdy coś wiesz, wiedzieć, że to wiesz, a gdy nie wiesz, wiedzieć, że nie wiesz - to właśnie jest wiedza." Konfucjusz
|
|
|  | | setarkos (10757 punktów) |
>Czyli wychodki są wyznacznikiem humanizmu, ciekawe podejście. No popatrz Pan jak świat dziczeje - żeby aż tak nisko się schylać dla odróżnienia człowieka od przyrody.. A jakie są Pańskie co do humanizmu spostrzeżenia? Po czym poznać człowieka (w sensie behawioralnym, prócz umiejętności wspólnojęzykowych)?
|
|
| |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >>Czyli wychodki są wyznacznikiem humanizmu, ciekawe podejście. >No popatrz Pan jak świat dziczeje - żeby aż tak nisko się schylać dla odróżnienia człowieka od przyrody.. A jakie są Pańskie co do humanizmu spostrzeżenia? Po czym poznać człowieka (w sensie behawioralnym, prócz umiejętności wspólnojęzykowych)? "Homo sum; humani nil a me alienum puto" Terencjusz
"Najtrudniej zbić argumenty kogoś mówiącego nie na temat." S. Kisielewski
|
|
3 na 3 | Inquisitor (113 punktów) | Twoje spojrzenie na Islam jest perspektywą człowieka, który ma praktyczne doświadczenia z inną religią (katolicką). Religia katolicka była reformowana z biegiem czasu i dlatego dzisiaj nie mamy krucjat, inkwizycji, palenia na stosie itp. Ponadto panuje powszechny pogląd, że nie wszystko co znajdziesz w piśmie świętym musisz traktować dosłownie, bo w starym testamencie też nie trudno się doszukać usprawiedliwiania przemocy. Muzułmanie wierzą, że Koran to dosłowne, słowo w słowo, po arabsku co Allah(Bóg)im przekazał przez proroka. Islam to nie tylko koran to także prawo szariatu. Islam nie był reformowany od kiedy powstał czyli 1400 lat. Więc wszystkie metody które obowiązywały wtedy obowiązują i dziś. Kamienowanie, obcinanie rąk itp. W krajach arabskich odejście od Islamu to kara śmierci. Jak zaczniesz szydzić z Chrystusa, katolików bądź chrześcijan np na YouTube to Ci odpowiedzą że jesteś chamski i nietolerancyjny lub pozwą Cię do sądu za obrazę uczuć religijnych. Muzułmanie zagrożą Ci śmiercią potem zabiją. Tak, też przeczytałem Koran z ciekawości. Grypa - Tak, Chrześcijaństwo - Nie Ebola - Tak, Islam - Nie www.youtub(*)?v=ZcJwRCv9g88&feature=channelwww.youtub(*)?v=kEvwfvRpqCA&feature=channelwww.youtube.com/watch?v=G6sW9Mt2axcwww.youtube.com/watch?v=bb1c9oLgWPw
|
|
 | 4 na 4 | Smith (10069 punktów) | > Twoje spojrzenie na Islam jest perspektywą człowieka, który ma praktyczne doświadczenia z inną religią (katolicką).Przypisujesz mu spojrzenie przez Twoją perspektywę, ciekawe dlaczego? > Religia katolicka była reformowana z biegiem czasu i dlatego dzisiaj nie mamy krucjat, inkwizycji, palenia na stosie itp.Islam to: Sunnizm i "szkoły": Hanaficka, Malikicka, Szaficka, Hanbalicka i Wahhabicka; Szyizm i "gałęzie": Imanicka oraz Szajkcka z której "wyrósł" Babizm, Azalityzm i Bahaizm, Ismailizm i odłamy: Bohrów, Chodżów (wywodzących się od Nizarytów zwanych Asanynami) i ich odłam Aga chanów, Zajdyzm z historycznymi już odłamami Dżarudija i Sulajmanija oraz aktualnymi Tabirija i Wasytów, do tego jeszcze Alawizm, Druzyzm i Alewizm; Charydżyzm z "gałęziami": historycznymi pt. Azrakici i Sufryci oraz wspolczesne Ibadytów i Harurija. Do tego jeszcze Sufizm z czterema głównymi zakonami: Chishti, Qadiri, Suhrawardi i Naqshbandi oraz Bektaszija i kilka pomniejszych. Pod Islam można też na upartego podczepić Jazydyzm i Sikhizm oraz wyrosły z sufizmu Subuth, więc co tak właściwie chcesz porównywać z katolicyzmem i na dodatek z którym: rzymskim, greckim, czy jakimś tam narodowym? > Ponadto panuje powszechny pogląd, że nie wszystko co znajdziesz w piśmie świętym musisz traktować dosłownie, bo w starym testamencie też nie trudno się doszukać usprawiedliwiania przemocy.Gdzie ten powszechny pogląd panuje? > Muzułmanie wierzą, że Koran to dosłowne, słowo w słowo, po arabsku co Allah(Bóg)im przekazał przez proroka.Kłania się perspektywa. Po pierwsze Allah to nie Bóg Ojciec, tylko jedno z 99 znanych imion nie pojętej nieskończoności, której 100 imię zna tylko ona sama. Tutaj napisałem co na temat Koranu powiedział szósty immam Dżafar as Sadik (703 - 765 n.e.). > Islam to nie tylko koran to także prawo szariatu.Przede wszystkim Hadisy, natomiast szariatu nie uznają wszyscy muzułmanie, podobnie jak pięciu filarów: wyznania wiary, odprawiania modłów pięć razy dziennie, jałmużny, postów i obowiązkowej przynajmniej raz w życiu pielgrzymki do Mekki. > Islam nie był reformowany od kiedy powstał czyli 1400 lat.Bzdura. Sprawdź przynajmniej hasło Wahhabizm, zanim zaczniesz znowu głosić prawdy objawione. > Więc wszystkie metody które obowiązywały wtedy obowiązują i dziś. Kamienowanie, obcinanie rąk itp. W krajach arabskich odejście od Islamu to kara śmierci.Tak tak i siedzi tam świstak i zawija je w sreberka. Kraje arabskie to nie średniowieczna Europa. > Jak zaczniesz szydzić z Chrystusa, katolików bądź chrześcijan np na YouTube to Ci odpowiedzą że jesteś chamski i nietolerancyjny lub pozwą Cię do sądu za obrazę uczuć religijnych.Chrześcijanie to przede wszystkim, mają nastawić drugi policzek i miłować tych, którzy ich prześladują. > Muzułmanie zagrożą Ci śmiercią potem zabiją.Masz jeszcze jakieś ciekawostki? Może też mace robią z krwi niewiniątek? > Tak, też przeczytałem Koran z ciekawości.To może spróbuj tak jak Chińczycy: "jeżeli czegoś nie rozumiesz to powtarzaj do skutku"
"Rzeczywistość to to, co nie znika, gdy przestajesz w to wierzyć." P. K. Dick
|
|
|  | 3 na 3 | Inquisitor (113 punktów) | > >Twoje spojrzenie na Islam jest perspektywą człowieka, który ma praktyczne doświadczenia z inną religią (katolicką).> Przypisujesz mu spojrzenie przez Twoją perspektywę, ciekawe dlaczego?Dlatego, że zakładam że jest Polakiem tak jak ja i wychował się w Polsce. > Islam to "..." więc co tak właściwie chcesz porównywać z katolicyzmem i na dodatek z którym "..."?Nie rozdrabniajmy się. Jedni się modlą do Allacha drudzy do Chrystusa. > >Ponadto panuje powszechny pogląd, że nie wszystko co znajdziesz w piśmie świętym musisz traktować dosłownie, bo w starym testamencie też nie trudno się doszukać usprawiedliwiania przemocy.> Gdzie ten powszechny pogląd panuje?Panował, jak byłem niepełnoletni i za mnie zadecydowano, że na religię i do kościoła chodzić będę. > Kłania się perspektywa. Po pierwsze Allah to nie Bóg Ojciec, tylko jedno z 99 znanych imion nie pojętej nieskończoności, której 100 imię zna tylko ona sama.Jeden i drugi to Bóg Abrahama, więc jak już pisałem, nie rozdrabniajmy się. Wyimaginowany przyjaciel piszący książki, to wyimaginowany przyjaciel piszący książki.> Bzdura. Sprawdź przynajmniej hasło Wahhabizm, zanim zaczniesz znowu głosić prawdy objawione.Prawdy objawione występują tylko w religiach, ludzie racjonalni zawsze są gotowi do rewizji swoich poglądów, po przetrawieniu nowych dowodów czy argumentów. > >Więc wszystkie metody które obowiązywały wtedy obowiązują i dziś. Kamienowanie, obcinanie rąk itp. W krajach arabskich odejście od Islamu to kara śmierci.> Tak tak i siedzi tam świstak i zawija je w sreberka. Kraje arabskie to nie średniowieczna Europa.Czas i miejsce akcji się zmieniły, tylko metody te same. Przykro mi, ale video jak zwykle po angielsku, sedno sprawy na końcu. Apostasy in Islam:Richard Dawkins extracts some truth from a Muslim: www.youtube.com/watch?v=pQzuFrMRA3M> >Muzułmanie zagrożą Ci śmiercią potem zabiją.> Masz jeszcze jakieś ciekawostki? Może też mace robią z krwi niewiniątek?Tak mam. Ten pan en.wikipedia.org/wiki/Theo_van_Gogh_(film_director) nakręcił ten film video.goog(*)37011256010799819&hl=en&emb=1#i został zamordowany przez tego wyznawcę religii pokoju. en.wikipedia.org/wiki/Mohammed_Bouyeri> >Tak, też przeczytałem Koran z ciekawości.> To może spróbuj tak jak Chińczycy: "jeżeli czegoś nie rozumiesz to powtarzaj do skutku"Znaczy co, mam się indoktrynować do skutku? Na szczęście nie muszę. I właśnie dlatego tu piszę, żeby w przyszłości inni też nie musieli. A tak swoją drogą to wyznajesz, czy tylko zagęszczasz atmosferę ? Bo ja to Infidel jestem, jak się zapewne domyślasz.
|
|
| |  | 4 na 6 | Smith (10069 punktów) | > >>Twoje spojrzenie na Islam jest perspektywą człowieka, który ma praktyczne doświadczenia z inną religią (katolicką).> >Przypisujesz mu spojrzenie przez Twoją perspektywę, ciekawe dlaczego?> Dlatego, że zakładam że jest Polakiem tak jak ja i wychował się w Polsce.KRK szczyci się tym, że 89% populacji zostało ochrzczonej, więc masz 11 % marginesu domniemania. > Nie rozdrabniajmy się. Jedni się modlą do Allacha drudzy do Chrystusa."Ojcze nasz....", "Zdrowaś Mario", "Aniele boży..."  Najpierw musiałbyś mieć coś do rozdrabniania, oprócz dogmatycznej wiary w idiotyczne uproszczenia . > Panował, jak byłem niepełnoletni i za mnie zadecydowano, że na religię i do kościoła chodzić będę.> >Kłania się perspektywa. Po pierwsze Allah to nie Bóg Ojciec, tylko jedno z 99 znanych imion nie pojętej nieskończoności, której 100 imię zna tylko ona sama.> Jeden i drugi to Bóg Abrahama, więc jak już pisałem, nie rozdrabniajmy się.To tylko tobie się tak wydaje, jak chodziłeś na tę religię to nie uczyli Cię, że diabeł siedzi w szczegółach, czy oporny na wiedzę z natury jesteś i nie zapamiętałeś nawet podstawowych paciorków? > Wyimaginowany przyjaciel piszący książki, to wyimaginowany przyjaciel piszący książki.Jak sobie wyimaginowałeś to wierzysz w przyjaciela piszącego książki.> Prawdy objawione występują tylko w religiach, ludzie racjonalni zawsze są gotowi do rewizji swoich poglądów, po przetrawieniu nowych dowodów czy argumentów.Prawdy objawione występują w wytworach kultury ludzkiej i mają taką podstawową cechę, że nie koniecznie są odzwierciedleniem rzeczywistości. Jedni głoszący je twierdzą, że przyjaciel piszący książki im powiedział, a drudzy, że tak im się wydaje bo święcie w coś wierzą i nie chce im się sprawdzić istotnych szczegółów. > Czas i miejsce akcji się zmieniły, tylko metody te same.> Przykro mi, ale video jak zwykle po angielsku, sedno sprawy na końcu. Apostasy in Islam: Richard Dawkins (...)Z całym szacunkiem ale pan Dawkins jest biologiem a nie orientalistą. > >>Muzułmanie zagrożą Ci śmiercią potem zabiją.(...) i został zamordowany przez tego wyznawcę religii pokoju.Tych wyznawców jest tak c. a. 1,3 mld więc znowu domniemasz z przerażająco większym marginesem błędu niż w wypadku katolicyzmu. > Znaczy co, mam się indoktrynować do skutku? Na szczęście nie muszę.Musisz to tylko umrzeć, natomiast możesz spróbować cokolwiek zrozumieć. > I właśnie dlatego tu piszę, żeby w przyszłości inni też nie musieli.Szkoda, że tylko nie bardzo wiesz o czym. > A tak swoją drogą to wyznajesz, czy tylko zagęszczasz atmosferę ? Bo ja to Infidel jestem, jak się zapewne domyślasz.Pokazuję Ci że wierzysz w to co "usłyszałeś" i próbujesz nawracać na swoją wiarę, nie mając zielonego pojęcia o jej przedmiocie. A ja jestem Smith jak się pewnie domyślasz.
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa" J. Austen
|
|
| | |  | 3 na 3 | Inquisitor (113 punktów) | > >Nie rozdrabniajmy się. Jedni się modlą do Allacha drudzy do Chrystusa.> "Ojcze nasz....", "Zdrowaś Mario", "Aniele boży..."  No dobra tu mnie masz, bo jak byłem naprawdę mały, to zawsze do głównej instancji.... i jakoś mi umknęło. > czy oporny na wiedzę z natury jesteś i nie zapamiętałeś nawet podstawowych paciorków? > Tych wyznawców jest tak c. a. 1,3 mld więc znowu domniemasz z przerażająco większym marginesem błędu niż w wypadku katolicyzmu.Pięknie, to jak by kontrolowali lub publicznie potępili ten drobny odsetek ekstremistów to by nie było Islamofobii. A tu co, w Koranie jest napisane, Infidela nawracać, a jak się nie nawróci, zabić. (Pewnie się znowu przyczepisz, że nie cytuję, tylko skracam.) > Musisz to tylko umrzeć, natomiast możesz spróbować cokolwiek zrozumieć.Staram się, tłumacz do skutku. A jak Ci się nie chce, nie podejmuj dyskusji. Co nie zmienia faktu że umrzeć trzeba. > >I właśnie dlatego tu piszę, żeby w przyszłości inni też nie musieli.> Szkoda, że tylko nie bardzo wiesz o czym.Twoje stanowisko, to do tej pory, że: Ty coś wiesz, ale nie powiesz. A ja jestem odporny na "wiedzę" robi się nudne. > Pokazuję Ci że wierzysz w to co "usłyszałeś"....To jest miecz obosieczny, zresztą nie wiesz co usłyszałem, gdzie i od kogo. > ...i próbujesz nawracać na swoją wiarę,...Infidel = niewierny. > ...nie mając zielonego pojęcia o jej przedmiocie.Przedmiotem mojej "wiary" jest zdrowy rozsądek, możliwość badania, testowania, rewidowania wiedzy. Ochrona dzieci przed Indoktrynacją. Więc jakieś tam pojęcie mam. > A ja jestem Smith jak się pewnie domyślasz.Co znaczy kowal, jest nazwiskiem równie popularnym jak Kowalski i w żadnym stopniu nie określa Cię jako osoby wierzącej lub nie. Więc po co wszystkie te mądre frazesy, skoro na proste pytanie odpowiadasz wymijająco. Nie chcesz określić własnej pozycji, bo łatwiej Ci prowadzić polemikę w ten sposób. W sumie to Cię rozumiem.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | >Pięknie, to jak by kontrolowali lub publicznie potępili ten drobny odsetek ekstremistów to by nie było Islamofobii. A tu co, w Koranie jest napisane, Infidela nawracać, a jak się nie nawróci, zabić. >(Pewnie się znowu przyczepisz, że nie cytuję, tylko skracam.) No właśnie w której surze tak napisano? >Staram się, tłumacz do skutku. A jak Ci się nie chce, nie podejmuj dyskusji. Dyskusja to trochę duże słowo w tym konkretnym wypadku. >Co nie zmienia faktu że umrzeć trzeba. A coś bardziej odkrywczego, na temat Islamu może. >>>I właśnie dlatego tu piszę, żeby w przyszłości inni też nie musieli. >>Szkoda, że tylko nie bardzo wiesz o czym. >Twoje stanowisko, to do tej pory, że: Ty coś wiesz, ale nie powiesz. A ja jestem odporny na "wiedzę" robi się nudne. Cóż twoja oporność, twoja nuda, twój problem. >>Pokazuję Ci że wierzysz w to co "usłyszałeś".... >To jest miecz obosieczny, zresztą nie wiesz co usłyszałem, gdzie i od kogo. Wiem że niewiele usłyszałeś >>...i próbujesz nawracać na swoją wiarę,... >Infidel = niewierny. Jeżeli już używasz jakiegoś terminu to sprawdź przynajmniej jego znaczenie i etymologię, zostałem niedawno upomniany o brak kurtuazji więc użyłem słów wyznawca i wiara, w dodatku nie oparta na rzeczowych informacjach ze skłonnością do działań misyjnych, zamiast z naiwniak oraz łykać jak młody pelikan i dysonans poznawczy. >>...nie mając zielonego pojęcia o jej przedmiocie. >Przedmiotem mojej "wiary" jest zdrowy rozsądek, możliwość badania, testowania, rewidowania wiedzy. Tak, tak zwłaszcza objawiający się skłonnością do szczegółowego: badania, testowania, rewidowania w zdroworozsądkowym stylu "Nie rozdrabniajmy się" >Ochrona dzieci przed Indoktrynacją. Ale co ma piernik do wiatraka, bądź poważny chociaż chwilkę. >Więc jakieś tam pojęcie mam. Nie zauważyłem, ale cóż może spostrzegawczość nie jest moją mocna stroną, więc przypomnij mi jeżeli coś przeoczyłem. >Co znaczy kowal, jest nazwiskiem równie popularnym jak Kowalski i w żadnym stopniu nie określa Cię jako osoby wierzącej lub nie. Co znaczy tyle co nikt. >Więc po co wszystkie te mądre frazesy, skoro na proste pytanie odpowiadasz wymijająco. Nie chcesz określić własnej pozycji, bo łatwiej Ci prowadzić polemikę w ten sposób. W sumie to Cię rozumiem. Bo deklaracja wyznania do niczego nie jest w rozmowie potrzebna. Dyskusja ma to do siebie, że dyskutanci odnoszą się do jej treści a nie do jej autorów. Sprawdź co znaczy ad personam. Jak chcesz to mogę być biskupem, albo szejkiem, jeżeli to sprawi, że zaczniesz pisać rozsądnie.
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa" J. Austen
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Inquisitor (113 punktów) | > >Twoje stanowisko, to do tej pory, że: Ty coś wiesz, ale nie powiesz. A ja jestem odporny na "wiedzę" robi się nudne.> Cóż twoja oporność, twoja nuda, twój problem.> >Infidel = niewierny.> Jeżeli już używasz jakiegoś terminu to sprawdź przynajmniej jego znaczenie i etymologię,en.wikipedia.org/wiki/Infidel> >Ochrona dzieci przed Indoktrynacją.> Ale co ma piernik do wiatraka, bądź poważny chociaż chwilkę.> >Więc po co wszystkie te mądre frazesy, skoro na proste pytanie odpowiadasz wymijająco. Nie chcesz określić własnej pozycji, bo łatwiej Ci prowadzić polemikę w ten sposób. W sumie to Cię rozumiem.> Dyskusja ma to do siebie, że dyskutanci odnoszą się do jej treści a nie do jej autorów. Sprawdź co znaczy ad personam.To znaczy że jak sugerujesz, że "jestem odporny na wiedzę", lub "mam być poważny przez chwilkę" to ... co powinienem zrobić ? Zaczekam na większy kaliber
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > To znaczy że jak sugerujesz, że "jestem odporny na wiedzę", lub "mam być poważny przez chwilkę" to ... co powinienem zrobić ? Zaczekam na większy kaliber  Zacznij od tego: 
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa" J. Austen
|
|
4 na 4 | Głąbiński (3538 punktów) | >... prawdziwy muzułamnin to człowiek dobry... Liczne mam zastrzeżenia do tego zdania. Niejasny, bardzo podatny na manipulacje, jest sens słów "prawdziwy" i "dobry", nie będę jednak tego omawiał, gdyż częściowo uczynili to już inni, a przede wszystkim wyczerpanie tego wymagało by całej rozprawy. Natomiast muszę zwrócić uwagę na to, że konstrukcja zdania jest nadużyciem, właściwe jego brzmienie to: człowiek w zasadzie (z natury, nieobciążony wypaczającymi go oddziaływaniami) jest dobry. Zastąpienie słowa "człowiek" przez "muzułmanin" jest nadużyciem popełnionym dla nieuzasadnionego przypisywania religii tego, co posiadamy dzięki genom, a dodanie "prawdziwy" jest pozbawione sensu. To w zasadzie wszystko, jednak dla wyraźniejszego objaśnienia, o co mi chodzi muszę kilka zdań dodać. W czasie okupacji i później, czytając wspomnienia i opisy faktów, przekonałem się, że hitlerowcy w większości byli to ludzie dobrzy, życzliwi dla tych, których oceniali jako nieuprzedzonych względem okupantów. Czemu więc ci "dobrzy Niemcy" tak nam dopiekli? wyjaśnia to zależność od otoczenia, które aczkolwiek pod względem formowania postępków zdarza się w nieograniczonej ilości odmian, rozpatrzę jedynie dwa krańcowe przypadki: gdy grupa (wyznaniowa, narodowa, polityczna itd.), do członkostwa w której poczuwa się dobry (pomijam osoby o psychice zdeformowanej przez wychowanie, fanatyzm itd.) człowiek, rządzi, oraz gdy podlega obcej władzy (ta druga sytuacja do 1945 roku była większości dobrych hitlerowców nieznana). Nie trzeba być znawcą historii, by zauważyć, że "dobry człowiek" w każdej z tych sytuacji postępuje inaczej. Konformizm, solidaryzm, autorytet przywódców sprawiają, że poza zdolnymi do samodzielnego myślenia jednostkami uczestnicy sfery uprzywilejowanej wykonują działania zalecane przez swoiście rozumiejących interes grupy liderów, zaś w ugrupowaniu stanowiącym margines społeczny, dla którego tolerancja jest kwestią bytu, uznanie znajdują względy humanitarne. Wpływ wierzenia lub ideologii ma tu pewien wpływ, jednak pamiętajmy, że człowiek (dobry, zły, lub pośredni) głoszone maksymy stosuje wybiórczo. Chrześcijanin, mahometanin, czy ateusz, gdy rzeczywiście a nie deklaratywnie, z pełną świadomością (ten warunek narzuca kwestionowanie autorytetów) za podstawę przyjmie miłość bliźniego czy spolegliwość, okaże się w działaniu "dobrym" w sensie pełniejszym niż potoczne rozumienie tego określenia. Nie doktryna więc decyduje, lecz indywidualny wybór i samokontrola.
Stach M. G.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >człowiek w zasadzie (z natury, nieobciążony wypaczającymi go oddziaływaniami) jest dobry.
Ludzi nieobciążonych wypaczającymi oddziaływaniami nie ma. W koślawy sposób wyraża to koncepcja grzechu pierworodnego. Nawet dzieci bywają równie okrutne jak dorośli.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | Głąbiński (3538 punktów) | >Ludzi nieobciążonych wypaczającymi oddziaływaniami nie ma. Przesadzasz wymagając ścisłości wyrażania się. Jest oczywiste, że nie mając zamiaru pisania czegoś w rodzaju rozprawy naukowej, założyłem umowne rozgraniczenie między wpływami otoczenia, które możemy nazwać wypaczającymi i tymi, o których mniemamy, że na takie określenie nie zasługują.
Stach M. G.
|
|
 | | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>... prawdziwy muzułamnin to człowiek dobry... >Liczne mam zastrzeżenia do tego zdania. ... Racja upraszczam sprawę. Nie chcę tu jednak wchodzić w dyskusje o dobrze. Chciałem podkreślić, że zasady religi islamskiej są "dobre" - w znaczeniu wiekszość z nas je zaakceptuje. Powszechnie jednak myli się islam z nie muzułmanami, którzy wojują wykrzykując islamskie hasła. Jest ich bardzo wielu niestety.
|
|
|  | 2 na 2 | Głąbiński (3538 punktów) | >... myli się islam z nie muzułmanami, którzy wojują wykrzykując islamskie hasła. Sądzę, że miało być: myli się mahometan z niemuzułmanami, którzy wojują wykrzykując islamskie hasła. Jeśli tak, to konieczne byłoby podanie kryterium pozwalające odróżnić mahometanina od wykrzykującego islamskie hasła niemuzułmanina. Przecież chyba nie jest tak, że jeśli ktoś głośno, w uproszczonej postaci haseł, wyraża swoje przekonania religijne automatycznie przestaje być wyznawcą tej religii?
Stach M. G.
|
|
| |  | 4 na 4 | Smith (10069 punktów) | >Jeśli tak, to konieczne byłoby podanie kryterium pozwalające odróżnić mahometanina od wykrzykującego islamskie hasła niemuzułmanina. Przecież chyba nie jest tak, że jeśli ktoś głośno, w uproszczonej postaci haseł, wyraża swoje przekonania religijne automatycznie przestaje być wyznawcą tej religii? Bardzo dobry pomysł z tym mahometaninem, ale myślę, że ujął bym to trochę inaczej, bo większość ludzi zachodu próbuje rozumieć islam analogicznie do chrześcijaństwa, co się sprawdza tylko na poziomie rytuałów przeznaczonych ludzi prostych - awamm. Chrześcijanin to czciciel ubóstwionego guru Jezusa z Nazaretu utożsamionego z Chrystusem. Muzułmanin to wyznawca Allaha (przypomnę, że to tylko słowo oznaczające jedno z imion), Mahomet nie był ubóstwionym synem w trójcy jedynym, tylko człowiekiem z krwi i kości, w dodatku analfabetą i podobnie jak Maria wiecznie dziewica urodziła obiekt kultu w osobie syna bożego, tak niepiśmienny Mahomet przekazał słowo transcendencji, będące min. obszerną instrukcją jej kultu. Muzułmanin jest osobą, która przyjmuje istnienie transcendencji (z filozoficznego punktu widzenia Allah nie ma natury, więc dzieci muzułmańskie nie są uczone o srogim dziadku z brodą, który siedzi na chmurce po to by je ukarać, np. za to, że noszą piętno grzechu pierworodnego, którego nie zmyły z siebie zgodnie z instrukcją) i podporządkowuje się zasadom, które my na zachodzie nazywamy "prawem natury". Zaś wyznawca Islamu (co oznacza zarówno pokój jak i poddanie się), poddaje się i wypełnia instrukcję przekazaną przez proroka, natomiast mahometanin oddaje cześć bożkowi czyli ubóstwionemu prorokowi i kawałkowi papieru na którym spisano instrukcję, co jest de facto z nią niezgodne, nadrabiając to wszystko skrzętnym i bezmyślnym pielęgnowaniem rytuału, co dodatkowo (jak np. Wahhabici) próbuje narzucić innym. Jeżeli prześledzimy historię powstania rożnych nurtów w Islamie, to poza słownie kilkoma wyjątkami, są one efektem dorabiania teologii do celów politycznych. Religia jest tylko zbiorem memów, wykorzystywanym jako narzędzie i podobnie jak nóż, może służyć równie dobrze do krojenia chleba jak i do zabijania. Tak to widzę i jestem przeciwny rozprzestrzenianiu nowej bezmyślnej "religii" zwanej "islamofobią" opartej wyłącznie na doktrynie zwalczania drugiej. Wymyślono ją, jak każdą propagandę, tylko i wyłącznie dla celów politycznych.
"Religia uważana jest przez prostaków za prawdziwą, przez mędrców za fałszywą, przez władców - za użyteczną." Seneka Młodszy
|
|
| | |  | 5 na 5 | webmaster (moderator) | >Zaś wyznawca Islamu (co oznacza zarówno pokój jak i poddanie się), poddaje się i wypełnia instrukcję przekazaną przez proroka, Zdaje się, że właśnie w tym cały problem i kontrowersja tego wątku. Te 'instrukcje' są tak odrażające, że pojawia się pytanie: być dobrym człowiekiem, czy wyznawcą Islamu? I nie chodzi tylko o to, że można być wybiórczym wyznawcą Islamu, który jedne fragmenty objawione praktykuje, a innych nie (ze względu na jakiś pozaobjawieniowy czynnik).
>Jeżeli prześledzimy historię powstania rożnych nurtów w Islamie, to poza słownie kilkoma wyjątkami, są one efektem dorabiania teologii do celów politycznych. Czyż nie ten sam mechanizm jest odpowiedzialny za samo powstanie Islamu?
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Smith (10069 punktów) | > Zaś wyznawca Islamu(...)wypełnia instrukcję przekazaną przez proroka,> Zdaje się, że właśnie w tym cały problem i kontrowersja tego wątku.Zdaje mi się, że w czym innym, mianowicie w myleniu racjonalizmu z racjonalizowaniem, czyli wnioskowania opartego na wiedzy z wypowiadaniem opinii na podstawie wrażenia w skutek zapoznania się z uproszczoną dla celów propagandowych opinią, która mocniej drażni instynkty drugiego rzędu, jak: przynależność, wyróżnianie się, troska, posłuszeństwo wobec autorytetu i podstawowy instynkt czyli strach, którego konsekwencją jest agresja, jako zamierzony efekt tej propagandy. Następnie zaczyna działać mechanizm dysonansu poznawczego i pojawia się negacja podsycana rozdrażnieniem i mem "zły Arab" jest replikowany w przeróżnych mutacjach. > Te 'instrukcje' są tak odrażające, że pojawia się pytanie: być dobrym człowiekiem, czy wyznawcą Islamu?1. Teraz do mnie dotarło, że nie zrozumiesz tego co napisałem w poprzednim poście, bo dysponujemy innym zestawem memów dotyczących tego problemu i obaj wypowiadamy się, nieświadomie zakładając, że inni dysponują identycznym zestawem. 2. Nie uznaję zaratustriańskiego dualizmu, więc pojęcia dobre i złe mają dla mnie sens taki sobie, bo żeby było coś dobre to musi istnieć coś co jest złe. A po to żeby móc je rozróżniać potrzebuję dogmatu, albo zdany jestem na relatywizm i dochodzimy do: jak Kali to dobrze, a kiedy Kalemu to źle. Mogę oceniać tylko na podstawie mojej wiedzy, czyli zespole memów zbudowanym z tego czego mnie nauczono i tego czego sam na tej podstawie się nauczyłem. 3. Język arabski, ze względu na jego dyglosję stwarza problemy ze zrozumieniem treści Koranu Arabom, bo jest napisany w języku "literackim" o kanonicznie niezmiennych zasadach od VIII w., podczas gdy język mówiony ciągle ewoluuje. Dzieci arabskie mają kłopoty ze zrozumieniem gramatyki, gdyż ta odwołuje się do innej rzeczywistości, archaicznych znaczeń i "literacki" arabski jest dla nich mniej więcej tak obcy jak hebrajski. Widziałem mnóstwo tłumaczeń w obrębie naszej rodziny językowej a nawet podrodziny, które nie oddawały znaczenia oryginału i bez obszernych przypisów, wypaczałyby jego treść. W wypadku Koranu i Starego Testamentu, mamy do czynienia z inną rodziną językową o zupełnie odmiennej morfologii bo gramatyka arabska obejmuje też zasady składni np.: specyficzne używanie trybów, przypadków i funkcje partykuł oraz słowotwórstwa, co sprawia, że nie ma szans na oddanie w tłumaczeniu na język indoeuropejski znaczeń symbolicznych i alegorycznych semickiej gry słów. 4. "Instrukcje" w przytłaczającej większości pochodzą z Hadis a nie z Koranu, bo Koran jako pismo objawione, jest dziełem zamkniętym i nie podlega mutacjom. Najlepszym przykładem jest jeden z fundamentów islamu - modlitwa. Koran mówi o trzech dziennie, a Hadisy o pięciu. Co to są te hadisy? Hadisy czyli Sunna (droga) jest to zbiór reguł, odwołujących się do tradycji Proroka. Powstawały c.a. od końca VIII w.. > I nie chodzi tylko o to, że można być wybiórczym wyznawcą Islamu, który jedne fragmenty objawione praktykuje, a innych nie (ze względu na jakiś pozaobjawieniowy czynnik).Czyli jeden p.... czy praktykuje wg. Sunny i czy w jego dialekcie ewoluującym przez XI w. mufti albo mułła np. po persku wyłoży mu co Prorok w klasycznym arabskim chciał powiedzieć? > ... dorabiania teologii do celów politycznych.> Czyż nie ten sam mechanizm jest odpowiedzialny za samo powstanie Islamu?Nie zupełnie. Wydaje mi się, że Mahomet, podobnie jak Siddhartha Gautama zwany Buddą Siakjamuni, Zoroaster, Wardhamana Mahawira, Lao Tzu, albo np. Richard Dawkins doznał olśnienia i zaczaił bazę, że człowiek składa się z genów i memów, tylko że rozpowszechniał to używając jedynego dostępnego mu środka czyli mowy. Mądrze gadał, bo synapsy mu sprawnie działały i szybko znalazła się wokół niego grupka rozdziawiających gęby z wrażenia. Uznali go za: proroka, guru, albo inny autorytet i kiedy umarł to spisali co zapamiętali z jego słów, a on sam obrósł w legendy i został obwołany obiektem kultu. Wymieniłem Dawkinsa bo widzę po postach racjonalistów, że traktują go jak guru, bynajmniej nie ze względu na samolubny gen i mem, tylko za autorstwo "Boga urojonego", ni w ząb nie rozumiejąc, że ewolucja jest memem. Wracając do kwestii państwa to Koran spisano pod redakcją Zajda ibn Sabita, osobistego sekretarza Mahometa, jakieś dwadzieścia lat po śmierci proroka, jako słowa Allaha, których nie można zmienić. W VIII w. państwo tak się rozrosło, że trzeba było usprawnić jego administrację i ujednolicić prawo. Wtedy prawnik Asz-Szafii (†820) wpadł na pomysł, że powinny obowiązywać tylko te przepisy, które są oparte na autorytecie proroka. Skutkiem czego powstała później specjalna dziedzina nauki ilm ar-riwaja (nauka o przekazywaniu). Powstały słowniki biograficzne autorytetów: sahaba - towarzyszy proroka, tabi'un - ich następców i tani'u at-tabi'in czyli następców następców, bo hadisy składają się z dwóch części: sanad lub isnad (podpora) i mant (grzbiet). Podpora opisuje linię przekazu a grzbiet to relacja na temat proroka. Np.: Ktoś tam powołał się na kogoś, że kogosiowi ktoś powiedział iż słyszał od kogoś tam jeszcze, że ktoś inny słyszał od jeszcze innego ktosia, że prorok coś tam. Tak dorabiano poparcie autorytetem proroka do regulacji niezbędnych w zarządzaniu imperium. Podziały na różne nurty oczywiście łączą się z uznaniem lub nie przepisów wprowadzanych dla potrzeb władzy. Na koniec dla wyznawców racjonalizmu, słowami dobrego, pokojowego noblisty H. Kissingera: "Control oil and you control nations; control food and you control the people" bo "Władza to największy afrodyzjak", o memie "złych arabów"
"Religia uważana jest przez prostaków za prawdziwą, przez mędrców za fałszywą, przez władców - za użyteczną" Seneka M.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | webmaster (moderator) | >Następnie zaczyna działać mechanizm dysonansu poznawczego i pojawia się negacja podsycana rozdrażnieniem i mem "zły Arab" jest replikowany w przeróżnych mutacjach. Piszesz nie na temat, nigdzie nie pisałem nic o Arabach.
>1. Teraz do mnie dotarło (..) Truizm..
>2. Nie uznaję zaratustriańskiego dualizmu, więc pojęcia dobre i złe mają dla mnie sens taki sobie, bo żeby było coś dobre to musi istnieć coś co jest złe. A nieprawda. Nie musi aktualnie istnieć coś złego, aby można było mieć pojęcie dobra lub aby dobro mogło istnieć. Istnienie dobra nie wymaga rzeczywistego istnienia zła.
>3. Język arabski (..) stwarza problemy ze zrozumieniem treści Koranu Arabom,(..) To jest już problem wyznawców Islamu, że ich księgi objawione są nieczytelne. Bez związku z tematem.
>specyficzne używanie trybów, przypadków i funkcje partykuł oraz słowotwórstwa, co sprawia, że nie ma szans na oddanie w tłumaczeniu na język indoeuropejski znaczeń symbolicznych i alegorycznych semickiej gry słów. Ciekawa opinia, ale to nadal tylko opinia. Jeśli Islam chce być religią uniwersalną, to nie może się zamykać na inne kultury z powodu problemów z tłumaczeniem.
>4. "Instrukcje" w przytłaczającej większości pochodzą z Hadis a nie z Koranu, bo Koran jako pismo objawione, jest dziełem zamkniętym i nie podlega mutacjom. To jeszcze napisz tak szczerze, z którego wieku pochodzi najstarsza wersja Koranu, a potem, od kiedy jest dziełem zamkniętym.
>>... dorabiania teologii do celów politycznych. >>Czyż nie ten sam mechanizm jest odpowiedzialny za samo powstanie Islamu? >Nie zupełnie. (..) Mądrze gadał, bo synapsy mu sprawnie działały i szybko znalazła się wokół niego grupka rozdziawiających gęby z wrażenia. Uznali go za: proroka, guru, albo inny autorytet i kiedy umarł to spisali co zapamiętali z jego słów, a on sam obrósł w legendy i został obwołany obiektem kultu. Przecież nie wiesz, jak było z Mahometem - wiesz tylko to, co o nim napisano. Swoją drogą, to ciekawe, że bogowie różnych religii wybierają sobie guru niepiśmiennych albo takich, którzy nie uważają objawienia za warte spisania własnoręcznie. Poza nielicznymi wyjątkami, autorami świętych ksiąg są ich dalecy uczniowie.
>Wymieniłem Dawkinsa bo widzę po postach racjonalistów, że traktują go jak guru, bynajmniej nie ze względu na samolubny gen i mem, tylko za autorstwo "Boga urojonego", ni w ząb nie rozumiejąc, że ewolucja jest memem. Każde pojęcie jest memem więc nic z tego nie wynika. Twój emocjonalny stosunek do tego tematu wiele mówi o tobie, ale nic o temacie.
>Wracając do kwestii państwa to Koran spisano pod redakcją Zajda ibn Sabita, osobistego sekretarza Mahometa, jakieś dwadzieścia lat po śmierci proroka, jako słowa Allaha, których nie można zmienić. Nie ma tu większego znaczenia jak sobie spisali swoje mity. Ma znaczenie, co dziś ludzie z nimi robią.
>Podpora opisuje linię przekazu a grzbiet to relacja na temat proroka. Np.: Ktoś tam powołał się na kogoś, że kogosiowi ktoś powiedział iż słyszał od kogoś tam jeszcze, że ktoś inny słyszał od jeszcze innego ktosia, że prorok coś tam. I tu wracamy do tematu: czy moralnym można nazwać zachowanie oparte na nakazie wynikającym z tego, że jakiś ktoś kiedyś coś komuś powiedział. Islam jest w praktyce zestawem takich właśnie regulacji - jest wygodnym narzędziem polityczno-religijnym w rękach władzy, mającym swój fundament w książce o niejasnym pochodzeniu.
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | Smith (10069 punktów) | > >Następnie zaczyna działać mechanizm dysonansu poznawczego i pojawia się negacja podsycana rozdrażnieniem i mem "zły Arab" jest replikowany w przeróżnych mutacjach.> Piszesz nie na temat, nigdzie nie pisałem nic o Arabach.Masz: "zły muzułmanin" Panie ekspercie od precyzyjnego używania terminów i wskaż mi proszę jakiego przedrostka powinienem używać zgodnie z normą systemu SI: tera, mega, kilo .... > Truizm..A jednak wyjątkowo na właściwym miejscu. > A nieprawda. Nie musi aktualnie istnieć coś złego, aby można było mieć pojęcie dobra lub aby dobro mogło istnieć. Istnienie dobra nie wymaga rzeczywistego istnienia zła.Ciekawe, w jaki sposób to wywiodłeś? > To jest już problem wyznawców Islamu, że ich księgi objawione są nieczytelne. Bez związku z tematem.To Ty nie widzisz związku, a to jest zasadnicza różnica, patrz na "truizm" i patrz "używania terminów." > Ciekawa opinia, ale to nadal tylko opinia. Jeśli Islam chce być religią uniwersalną, to nie może się zamykać na inne kultury z powodu problemów z tłumaczeniem.Od kiedy to termin Islam wyposażony jest w chcenie? > To jeszcze napisz tak szczerze, z którego wieku pochodzi najstarsza wersja Koranu, a potem, od kiedy jest dziełem zamkniętym.To spróbuj zrozumieć co czytasz zamiast prosić o powtórki "Wracając do kwestii państwa to Koran spisano pod redakcją Zajda ibn Sabita, osobistego sekretarza Mahometa, jakieś dwadzieścia lat po śmierci proroka" i korepetycje. Może by tak choć odrobinkę samodzielności Panie Racjonalisto. > >Nie zupełnie. (..) Mądrze gadał, bo synapsy mu sprawnie działały i szybko znalazła się wokół niego grupka rozdziawiających gęby z wrażenia. Uznali go za: proroka, guru, albo inny autorytet i kiedy umarł to spisali co zapamiętali z jego słów, a on sam obrósł w legendy i został obwołany obiektem kultu.> Przecież nie wiesz, jak było z Mahometem - wiesz tylko to, co o nim napisano.Powalające spostrzeżenie w swej nieprzeniknionej przenikliwości Cytat: Wydaje mi się, że Mahomet, podobnie jak... > Swoją drogą, to ciekawe, że bogowie różnych religii wybierają sobie guru niepiśmiennych albo takich, którzy nie uważają objawienia za warte spisania własnoręcznie. Poza nielicznymi wyjątkami, autorami świętych ksiąg są ich dalecy uczniowie.Swoją drogą dorzucę objaśnienie analfabetyzm proroka, tak jak dziewictwo Marii ma robić za podkreślenie cudownej tajemnicy ingerencji siły nadprzyrodzonej. > Każde pojęcie jest memem więc nic z tego nie wynika.Wynika przede wszystkim to, że jest tylko pojęciem wywodzącym się z teorii ewolucji, która pokazuje jak zaobserwować zależności których jest tylko i wyłącznie opisem. Teoria nie odpowiada na pytanie Co to jest ewolucja, bo nie jest w stanie udzielić odpowiedzi na pytanie jak powstał proces, będący "obiektem" prowadzonych obserwacji. Teraz widzisz różnicę pomiędzy traktowaniem czegoś za prawdą objawioną a półprawdą. > Twój emocjonalny stosunek do tego tematu wiele mówi o tobie, ale nic o temacie.Jak widać to nie wiele Ci mówi, to co przeczytałeś na temat, za to wiele mówi Ci o mnie głównie to, że nic o mnie nie wiesz oprócz własnych konfabulacji co jest zresztą bardzo charakterystyczne dla władz tego portalu. > Nie ma tu większego znaczenia jak sobie spisali swoje mity. Ma znaczenie, co dziś ludzie z nimi robią.Tak bo nagle natchnęła ludzi transcendentna istota, tak jak prezydenta Busha. Gratuluję logiki, tym bardziej, że to Nie mity jako efekt mitomani, tylko przede wszystkim sposób uzasadniania przepisów prawaCytat:Prawo, a ściślej prawo w ujęciu przedmiotowym, to system norm prawnych, czyli ogólnych, abstrakcyjnych i jednoznacznych dyrektyw postępowania, które powstały w związku z istnieniem i funkcjonowaniem państwa i Cytat:Prawo podmiotowe jest najczęściej rozumiane jako sfera możności działania ograniczona przez dyspozycję normy prawnej . Widzisz tę subtelną różnicę? > >Podpora opisuje linię przekazu a grzbiet to relacja na temat proroka.....> I tu wracamy do tematu: czy moralnym można nazwać zachowanie oparte na nakazie wynikającym z tego, że jakiś ktoś kiedyś coś komuś powiedział. Islam jest w praktyce zestawem takich właśnie regulacji - jest wygodnym narzędziem polityczno-religijnym w rękach władzy, mającym swój fundament w książce o niejasnym pochodzeniu.I tu wracamy do tematu czy racjonalistą można nazwać kogoś, kto pisze o moralności, nie rozumiejąc zasady dualizmu, bnąc w rolę pożytecznego po leninowsku tylko po to by głupio uzasadniać, swój kolosalny problem ze zrozumiem używanych pojęć. Jeżeli czegoś nie rozumiesz to spróbuj wykazać się wzajemnością "oczekiwania szacunku" i zadaj konkretne pytanie zamiast błaźnić się snuciem wróżbiarskich wywodów, które kończą się tak: Cytat:Myślę że w tych okolicznościach stosowne będą przeprosiny.
"Wolność słowa trzeba wyrównać szybkością myśli." W. Wiercioch
|
|
| | | | | | |  | | webmaster (moderator) | >Masz: "zły muzułmanin" Panie ekspercie od precyzyjnego używania terminów Czyli nie widzisz różnicy między "zły muzułmanin" a "zły Arab"..
>>A nieprawda. Nie musi aktualnie istnieć coś złego, aby można było mieć pojęcie dobra lub aby dobro mogło istnieć. Istnienie dobra nie wymaga rzeczywistego istnienia zła. >Ciekawe, w jaki sposób to wywiodłeś? To logiczne - czym innym jest istnienie potencjalne, a czym innym aktualne. Aktualne istnienie dobra nie wymaga aktualnego istnienia zła, a najwyżej potencjalnego.
>Od kiedy to termin Islam wyposażony jest w chcenie? A coś poza czepianiem się słówek możesz napisać? Sam sobie zaprzeczasz twierdząc, że Koranu nie zrozumie europejczyk.
>>To jeszcze napisz tak szczerze, z którego wieku pochodzi najstarsza wersja Koranu, a potem, od kiedy jest dziełem zamkniętym. >To spróbuj zrozumieć co czytasz zamiast prosić o powtórki (..) Wklejkami z wikipedii chcesz mi zaimponować? Czy po prostu nie znasz odpowiedzi na proste pytanie o historię Koranu?
>Swoją drogą dorzucę objaśnienie analfabetyzm proroka, tak jak dziewictwo Marii ma robić za podkreślenie cudownej tajemnicy ingerencji siły nadprzyrodzonej. Można to interpretować tak, a można też zupełnie inaczej (np. naturalistycznie).
>> Twój emocjonalny stosunek do tego tematu wiele mówi o tobie, ale nic o temacie. >Jak widać to nie wiele Ci mówi, to co przeczytałeś na temat, za to wiele mówi Ci o mnie głównie to, że nic o mnie nie wiesz oprócz własnych konfabulacji co jest zresztą bardzo charakterystyczne dla władz tego portalu. A gdzie niby napisałem coś o tobie? Chyba emocje cię ponoszą, odnoszę się tylko do tego, co piszesz.
Do reszty się nie odnoszę, bo jest nie na temat. Twoje wstawki ad personam świadczą o tym, że nie chcesz podjąć rzeczowej dyskusji.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Czyli nie widzisz różnicy między "zły muzułmanin" a "zły Arab"..Widzę, że szukasz dziury w całym. Lepiej powiedz co z tymi przedrostkami. > >>A nieprawda. Nie musi aktualnie istnieć coś złego, aby można było mieć pojęcie dobra lub aby dobro mogło istnieć. Istnienie dobra nie wymaga rzeczywistego istnienia zła.> >Ciekawe, w jaki sposób to wywiodłeś?> To logiczne - czym innym jest istnienie potencjalne, a czym innym aktualne. Aktualne istnienie dobra nie wymaga aktualnego istnienia zła, a najwyżej potencjalnego.A w jaki sposób aktualnie je, znaczy to istniejące aktualnie zło, wartościujesz? Bo nie nadążam za tą logiką. > >Od kiedy to termin Islam wyposażony jest w chcenie?> A coś poza czepianiem się słówek możesz napisać?Cytat:"Czyli nie widzisz różnicy między "zły muzułmanin" a "zły Arab".." czy przypadkiem nie udowadniasz tego?  > Sam sobie zaprzeczasz twierdząc, że Koranu nie zrozumie europejczyk.Sam sobie zaprzeczasz, że rozumiesz coś z tego co przeczytałeś, albo tylko udajesz. > Wklejkami z wikipedii chcesz mi zaimponować? Czy po prostu nie znasz odpowiedzi na proste pytanie o historię Koranu?Patrz czarne literki powyżej i jako że widzę, iż wiesz co oznaczają te znaki "?" to proponuję Ci skupić się bardziej na odpowiedziach, bo zaczynasz kombinować jak koń pod górę, więc daruj sobie tanie chwyciki.  > >Swoją drogą dorzucę objaśnienie analfabetyzm proroka, tak jak dziewictwo Marii ma robić za podkreślenie cudownej tajemnicy ingerencji siły nadprzyrodzonej.> Można to interpretować tak, a można też zupełnie inaczej (np. naturalistycznie).In vitro znaczy? Czy co chciałeś powiedzieć przez "(np. naturalistycznie)" , bo znowu nie nadążam za logiką. > > Twój emocjonalny stosunek do tego tematu wiele ???mówi o tobie, ale nic o temacie.> A gdzie niby napisałem coś o tobie? Chyba emocje cię ponoszą, odnoszę się tylko do tego, co piszesz.Tutaj napisałem Ci grzecznie, kurtuazyjnie i spokojnie, żebyś nie odchodził od tematu: Jeżeli czegoś nie rozumiesz to spróbuj wykazać się wzajemnością "oczekiwania szacunku" i zadaj konkretne pytanie zamiast błaźnić się snuciem wróżbiarskich wywodów, które kończą się tak: Cytat:Myślę że w tych okolicznościach stosowne będą przeprosiny. JEŻELI WIELKIE LITERKI CHOĆ ODROBINĘ POMOGĄ TO ZACZNĘ ICH UŻYWAĆ.  > Do reszty się nie odnoszę, bo jest nie na temat. Twoje wstawki ad personam świadczą o tym, że nie chcesz podjąć rzeczowej dyskusji.Słyszałeś kiedyś o mechanizmach obronnych? 
"Są rzeczy, które albo rozumie się w lot, nawet bez słów, albo nigdy się ich nie zrozumie." A. Sapkowski
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 5 | webmaster (moderator) | > A w jaki sposób aktualnie je, znaczy to istniejące aktualnie zło, wartościujesz? Bo nie nadążam za tą logiką.Przecież właśnie o to chodzi, że zło aktualne nie musi istnieć. W chrześcijaństwie odwieczny dobry Bóg istniał sobie bez zła, w więc zło jest przygodne. W takim razie nie musi aktualnie istnieć zło, aby istniało dobro. Już prościej nie umiem. > (..) czy przypadkiem nie udowadniasz tego?  > Sam sobie zaprzeczasz, że rozumiesz coś z tego co przeczytałeś, albo tylko udajesz.Jak dziecko.. > Patrz czarne literki powyżej i jako że widzę, iż wiesz co oznaczają te znaki "?" to proponuję Ci skupić się bardziej na odpowiedziach, bo zaczynasz kombinować jak koń pod górę, więc daruj sobie tanie chwyciki.  W takim razie przyjmuję, że nie znasz odpowiedzi na pytanie " z którego wieku pochodzi najstarsza wersja Koranu" (chodzi oczywiście o fizyczny egzemplarz). > >Można to interpretować tak, a można też zupełnie inaczej (np. naturalistycznie).> In vitro znaczy? Czy co chciałeś powiedzieć przez "(np. naturalistycznie)" , bo znowu nie nadążam za logiką.Chyba nie z logiką masz problem, tylko ze znajomością podstawowych pojęć filozoficznych.. To może prościej: "nie supernaturalistycznie". > >A gdzie niby napisałem coś o tobie? Chyba emocje cię ponoszą, odnoszę się tylko do tego, co piszesz.> Tutaj napisałem Ci grzecznie, kurtuazyjnie i spokojnie, żebyś nie odchodził od tematu: Jeżeli czegoś nie rozumiesz to spróbuj wykazać się wzajemnością "oczekiwania szacunku" i zadaj konkretne pytanie zamiast błaźnić się snuciem wróżbiarskich wywodów (..)Czy na zadane proste pytanie zawsze odpowiadasz nie na temat? To typowa cecha trolla, dlatego pytam. Resztę twoich komentarzy wycinam, nie mam czasu na bzdety.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 5 | Smith (10069 punktów) | > >A w jaki sposób aktualnie je, znaczy to istniejące aktualnie zło, wartościujesz? Bo nie nadążam za tą logiką.> Przecież właśnie o to chodzi, że zło aktualne nie musi istnieć. W chrześcijaństwie odwieczny dobry Bóg istniał sobie bez zła, w więc zło jest przygodne. W takim razie nie musi aktualnie istnieć zło, aby istniało dobro. Już prościej nie umiem.Cytat:"Mogę oceniać tylko na podstawie mojej wiedzy, czyli zespole memów zbudowanym z tego czego mnie nauczono i tego czego sam na tej podstawie się nauczyłem." Czyli w II w. p.n.e. nie istniało odwieczne dobro, bo nikt jeszcze nie słyszał o chrześcijaństwie? Ciekawa koncepcja, ale może lepiej spróbuj z postmodernizmem bo napisanie czegoś w prosty sposób wygląda w tym wypadku na sprawę zbyt skomplikowaną. > Jak dziecko..Dokładnie, i tak przy okazji, czy sprawdziłeś te mechanizmy?  > >Patrz czarne literki powyżej i jako że widzę, iż wiesz co oznaczają te znaki "?" to proponuję Ci skupić się bardziej na odpowiedziach, bo zaczynasz kombinować jak koń pod górę, więc daruj sobie tanie chwyciki.  > W takim razie przyjmuję, że nie znasz odpowiedzi na pytanie "z którego wieku pochodzi najstarsza wersja Koranu" (chodzi oczywiście o fizyczny egzemplarz).Chcesz się w quiz z nagrodami chcesz bawić, czy o co Ci chodzi? Fizyczny czyli zachowany do dnia dzisiejszego, dobrze, że nie psychiczny.  W Taszkiencie, podobno mają egzemplarz Usmana z VII w., ale paleografia ma bardzo duże wątpliwości co do jego autentyczności. > >>Można to interpretować tak, a można też zupełnie inaczej (np. naturalistycznie).> >In vitro znaczy? Czy co chciałeś powiedzieć przez "(np. naturalistycznie)" , bo znowu nie nadążam za logiką.> Chyba nie z logiką masz problem, tylko ze znajomością podstawowych pojęć filozoficznych.. To może prościej: "nie supernaturalistycznie".Skoro nie taki np. wg. Spencera, to może wyjaśnij w końcu co chciałeś napisać, bo z pojęciami filozoficznymi idzie Ci też tragicznie. > Czy na zadane proste pytanie zawsze odpowiadasz nie na temat? To typowa cecha trolla, dlatego pytam.Kup sobie lusterko i zastanów się kilka dni nad tym co chcesz napisać, bo strasznie kulawo Ci to wychodzi. Chyba, że chcesz sprowokować sytuację, w której znowu, będziesz się motał i uzasadniał decyzję "z mocy" §19.4 , profilaktyką obopólnych korzyści "w myśl § 14.1: "Użytkownicy nie reagujący na upomnienia i ostrzeżenia Moderatorów wzywające do zaprzestania osobistych utarczek (..)"".  > Resztę twoich komentarzy wycinam, nie mam czasu na bzdety.To ich nie pisz, albo przynajmniej udawaj postmodernistę, bo z filozoficznym naturalizmem masz kłopoty a wykłady na chłopski rozum też Ci nie idą.  EOT
"Wolność słowa trzeba wyrównać szybkością myśli." W. Wiercioch
|
|
| | | | | | | | | | |  | | webmaster (moderator) | Z chamami nie rozmawiam, EOT.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | apud (4399 punktów) | >Z chamami nie rozmawiam, EOT.
No tak, jak stosownego paragrafu nie było do zacytowania webmasterze to nawet komuchy używały wytworniejszego jezyka, np wichrzyciele, agenci, syndykaliści (cholera wie co to było) chuligani, marionetki imperialistów itd.
Sama wiem, bo mnie przesłuchiwano na rożne okoliczności, a jak sie domagałem kawy i sernika z rodzynkami to dwa razy posłali taka babę Penzlarke? do cukierni.
A raz, takiemu przystojnemu sbekowi wszystkie Caro wypaliłam, a wtedy były po 16 zl. (Studenckie sporty po trzy zety. I radomskie i poznanskie). W czasie dyskusji oczywiscie, bo zeznawania na okoliczność odmówiłam.
Watpie czy miał to zakwalifikowane jako wydatek operacyjno-reprezentacyjny, bo nic sie nie dowiedział. I żadnego podpisu nie złożyłam. Co prawda, dobrowolnie zaofiarowałam sie potwierdzić, ze wypaliłam te fajki, zeby mu koszty zwrócili, ale nie chciał.
A z dobrego serca, aby co miał do notatki służbowej wpisać, zdradziłam tajemnice, że czapki studenckie sa białego koloru, (po stówie na bazarze można było wtedy kupić), aby sie ormowcom palki nie brudziły.
Widzisz webmasterze, jak sie nie umie dyskutować albo jak sie nie wie o czym jest dyskusja, to sernik z kawa a nie wykrzykiwanie o pochodzeniu chłopisko robotniczym czy innym a zamiast EOT papierosik.
Ech, ta racjonalistyczna demokracja.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | webmaster (moderator) | Piszesz nie na temat i komentujesz niesnaski osobiste - po co? Przeczytaj jeszcze raz jego odpowiedzi i spytaj siebie, czy tak dyskutuje kulturalny człowiek. EOT
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | apud (4399 punktów) | >Piszesz nie na temat i komentujesz niesnaski osobiste - po co? Przeczytaj jeszcze raz jego odpowiedzi i spytaj siebie, czy tak dyskutuje kulturalny człowiek. EOT
Z dama rozmawiasz, wiec nie takim tonem! Widze, ze maniery masz ehm, arystokratyczne. Ale nic nie rozumiesz o co chodzi. A dałam tobie do zrozumienia. Na przykładzie własnych doświadczeń.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Inquisitor (113 punktów) | >>Czyli nie widzisz różnicy między "zły muzułmanin" a "zły Arab".. >Widzę, że szukasz dziury w całym. Lepiej powiedz co z tymi przedrostkami.
Unikanie odpowiedzi i zmiana tematu.
>Sam sobie zaprzeczasz, że rozumiesz coś z tego co przeczytałeś, albo tylko udajesz.
ad personam.
>(...)bo zaczynasz kombinować jak koń pod górę, więc daruj sobie tanie chwyciki.
ad personam.
"Są rzeczy, które albo rozumie się w lot, nawet bez słów, albo nigdy się ich nie zrozumie." A. Sapkowski
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Smith (10069 punktów) | > >>Czyli nie widzisz różnicy między "zły muzułmanin" a "zły Arab"..> >Widzę, że szukasz dziury w całym. Lepiej powiedz co z tymi przedrostkami.> Unikanie odpowiedzi i zmiana tematu.Panie Inquisitor, chyba tak się przejąłeś szukaniem tego diabła, że Ci kontekst uciekł i gorliwość sens przysłoniła. > >Sam sobie zaprzeczasz, że rozumiesz coś z tego co przeczytałeś, albo tylko udajesz.> ad personam..> >(...)bo zaczynasz kombinować jak koń pod górę, więc daruj sobie tanie chwyciki.> ad personam.Mylisz stwierdzenia dotyczące sposobu prowadzenia dyskusji z zarzutami natury osobistej, nie związanymi z przedmiotem sporu. > "Są rzeczy, które albo rozumie się w lot, nawet bez słów, albo nigdy się ich nie zrozumie." A. SapkowskiNie trać nadziei
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Inquisitor (113 punktów) | > Panie Inquisitor, chyba tak się przejąłeś szukaniem tego diabła, że Ci kontekst uciekł(..)Niniejszym, Święta Inkwizycja, oskarża Cię o stosowanie praktyk zakazanych: 1. Herezję2. Praktykowanie czarnej magii3. Oddawania czci diabłuCzy chcesz ocalić swoją duszę i przyznajesz się do winy ?
|
|
9 na 9 | immune.ltd (1783 punktów) | ISLAM - NIE  RELIGIA - NIE  nie znam kraju w którym dobrze by się, żyło i gdzie panuje indoktrynacja religijna. Sądzę, a nawet na pewno wiem, że ISLAM również (tak jak inne religie ) ma niekorzystny wpływ na ludzi.
|
|
 | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > ISLAM - NIE  > RELIGIA - NIE  > nie znam kraju w którym dobrze by się, żyło i gdzie panuje indoktrynacja religijna. Sądzę, a nawet na pewno wiem, że ISLAM również (tak jak inne religie ) ma niekorzystny wpływ na ludzi.> Zgadzam się z Adamiakiem, A fool with a tool is still a fool but dangerous fool.
|
|
|  | | immune.ltd (1783 punktów) | Zgadzam się z Adamiakiem, >A fool with a tool is still a fool but dangerous fool.Tekst błyskotliwy, przyznaję za co plusik, ale ja tego określenia w tej sprawie bym nie użył i pozostanę "głęboko  " okopany  " przy swoim ...
|
|
 | 1 na 1 | apud (4399 punktów) | > ISLAM - NIE  > RELIGIA - NIE  > nie znam kraju w którym dobrze by się, żyło i gdzie panuje indoktrynacja religijna. Sądzę, a nawet na pewno wiem, że ISLAM również (tak jak inne religie ) ma niekorzystny wpływ na ludzi.> W Saudi Arabia, rodowitym Saudyjczykom żyje sie wręcz cudownie. A indoktrynacja jak cholera. Z własnych obserwacji!
|
|
|  | | immune.ltd (1783 punktów) | > W Saudi Arabia, rodowitym Saudyjczykom żyje sie wręcz cudownie. A indoktrynacja jak cholera.> Z własnych obserwacji!Chyba sama Pani w to nie wierzy  . Byłem tam zaledwie dwa razy i wiem, że są zamożni to prawda.
|
|
7 na 9 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Każda religia jest zła bo stanowi pożywkę dla fanatyków. Koran pewnie tak samo jak Biblia pełny jest sprzeczności. Można z nich wybierać odpowiednie fragmenty i je odpowiednio do potrzeb interpretować. Islam podobnie jak chrześcijaństwo dyskryminuje kobiety ale skala tego zjawiska jest diametralnie różna. Podobnie jest z postrzeganiem homoseksualizmu. Niby tak samo a jednak inaczej.
Odrębną sprawą jest wprowadzanie do przepisów prawnych państwa rozwiązań inspirowanych tymi księgami. Tu też chrześcijaństwo jest bardziej liberalne, choć patrząc na przykład Polski jest to nieustanna walka o wpływy.
Każda religia jest jak hydra, która potrafi się odrodzić w najbardziej potwornej wersji.
|
|
 | 10 na 10 | Adamiak (36436 punktów) | > Każda religia jest zła bo stanowi pożywkę dla fanatyków. Ale najgorszy jest polski katolicyzm, bo bezpośrednio wszystkich Nas, Polaków i forumowiczów-racjonalistów dotyczy. > Koran pewnie tak samo jak Biblia pełny jest sprzeczności. Ale Biblia jest duuużo gorsza, bo jest drukowana w większych nakładach. > Islam podobnie jak chrześcijaństwo dyskryminuje kobiety ale skala tego zjawiska jest diametralnie różna. Podobnie jest z postrzeganiem homoseksualizmu. Oczywiście, bo kobiety są dobre i homoseksualizm jest dobry, a religie mówią, że nie, a najbardziej "Nie" mówi Koran. I dlatego Koran jest najgorszy. > Tu też chrześcijaństwo jest bardziej liberalne, choć patrząc na przykład Polski jest to nieustanna walka o wpływy. I dlatego chrześcijaństwo jest trochę lepsze od islamu. > Każda religia jest jak hydra, która potrafi się odrodzić w najbardziej potwornej wersji. Dlatego uważamy, że najgorsze są wszystkie, bez wyjątku.
|
|
|  | | immune.ltd (1783 punktów) | > I dlatego chrześcijaństwo jest trochę lepsze od islamu.> >Każda religia jest jak hydra, która potrafi się odrodzić w najbardziej potwornej wersji.> Dlatego uważamy, że najgorsze są wszystkie, bez wyjątku.  Święte słowa
|
|
2 na 2 | Rigoletto (3891 punktów) | > Religia obca dla Polaków i często kojarzona z terroryzmem czy biciem kobiet. Poznałem trochę tą> religię i wielu jej wyznawców i uważam, że jest niedoceniana w Polsce. Wielu myli to z prymitywnymi> fanatykami, których wielu błąka się po ulicach Europy w klapkach czy tunikach nie zważając na> pogodę, ciągnąc za sobą obandażowane kobiety w "burkach". I faktycznie, fanatycy zniekształcają tą> religię do tego stopnia, że przeciętny Polak jest jej przeciwny.Ten problem nie dotyczy wyłącznie Polaków. I takie postrzeganie muzułmanów, nie jest bezpodstawne. Trudno współcześnie wskazać religię, której wyznawcy sprawiali by takie problemy jak muzułmanie. > Mija się to jednak z prawdą. Nie jestem muzułmaninem ale, na ile rozumiem Koran, prawdziwy> muzułamnin to człowiek dobry. Dobry w sensie ponad religijnym, jak to zdefiniował Marek Edelman-> każdy chciałby go mieć przy sobie w potrzebie. Jest to religia prosta, nie definiująca kleru,Cóż z tego, że nie definiuje, skoro pełno w niej ajatollahów, imamów i innych nawiedzonych duchownych, daleko bardziej niebezpiecznych, niż nasz rodzimy Rydzyk. > promująca naprawdę pozytywne postawy - jak pomoc biednym. Nie ma w niej zdefiniowanych> najważniejszych instytucji czy nieomylnych pół-bogów (papież).Może szkoda, bo każdy może sobie interpretować zasady religijne, jak mu w chorej duszy zagra... Nie ma świętych. Wg mnie to 2-ga po > buddyźmie, humanistyczna religia na świecie.Posłużę się cytatem z artykułu: www.cywilizacje.pl/news-id-118 "Profesor John Marks, autor książki "Zachód, islam i islamizm", wskazuje, że odstępców od islamu spotykają surowe kary, nawet honorowe zabójstwa. - Notuje się coraz więcej przypadków przemocy w stosunku do osób, które odeszły od islamu - mówi. Ankieta Policy Exchange pokazała, że według 36 procent młodych brytyjskich muzułmanów były wyznawca islamu, który zmienił religię na inną, powinien zostać "ukarany śmiercią"." Faktycznie, czysty humanizm.
|
|
 | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >Ten problem nie dotyczy wyłącznie Polaków. I takie postrzeganie muzułmanów, nie jest bezpodstawne. A przez jaki pryzmat postrzega Pan muzułmanów. Zdaje się mocno subiektywny. Proszę spojrzeć na ich problemy nie od strony religii tylko społeczno-politycznej.
>Trudno współcześnie wskazać religię, której wyznawcy sprawiali by takie problemy jak muzułmanie. Tak, trzeba podkreślić współcześnie, a jeszcze lepiej w XXI wieku, bo już w dwudziestym, ktoś mógłby przypomnieć np. irlandzkich chrześcijan itd.
>Cóż z tego, że nie definiuje, skoro pełno w niej ajatollahów, imamów i innych nawiedzonych duchownych, daleko bardziej niebezpiecznych, niż nasz rodzimy Rydzyk. No cóż, nie ma jak znajomość i zrozumienie różnych kultur. Muzułmanie żyją w Polsce od wieków. Muzułmanie żyją w Bośni. Muzułmanie żyją w Turcji itd. Czy ci muzułmanie wyznając tą samą religię nie różnią się kulturowo? Rydzyk jest mniej niebezpieczny, a zastanowił się Pan dlaczego? Tylko dlatego, że musi dostosować się do cywilizacji Europy Środkowej. Charakterologicznie niczym się nie różni od innych nawiedzonych duchownych wszystkich wyznań. Na naszym forum, ktoś niedawno przytoczył katolickiego polskiego duchownego nawołującego do stosów. Dlaczego nie palą? Tylko dlatego, że nie mogą. Ochotę na to mają nadal wielką.
>"Profesor John Marks, autor książki "Zachód, islam i islamizm", wskazuje, że odstępców od islamu spotykają surowe kary, nawet honorowe zabójstwa. - Notuje się coraz więcej przypadków przemocy w stosunku do osób, które odeszły od islamu - mówi. Każdy ma swoich profesorów i swoje książki /często wystarcza mu niewielka ilość i profesorów i książek/, ale inteligentny człowiek próbujący zrozumieć społeczne problemy /do takich należą też religie/ winien sięgać do różnych źródeł - często sprzecznych z własnymi poglądami. Znam wiele potworności zacofanego fundamentalistycznego islamu, ale żadna z nich nie upoważnia, aby uważać go za gorszą religię od innych. Ocenę najlepiej zacząć od religii nam najbliższej i najlepiej nam znanej, czyli katolicyzmu. Czy znając dokonania katolików rzuci Pan pierwszy kamieniem w muzułmanina? Ja do tego zupełnie się nie przyłączam.
Wszystkie religie są siebie warte, a wyznawcy wszystkich religii są różni i najmniej jest to zależne od wyznawanej przez nich religii. @@@ .
|
|
|  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) |
>>Ten problem nie dotyczy wyłącznie Polaków. I takie postrzeganie muzułmanów, nie jest bezpodstawne. >A przez jaki pryzmat postrzega Pan muzułmanów. Zdaje się mocno subiektywny. Proszę spojrzeć na ich problemy nie od strony religii tylko społeczno-politycznej.
I cóż takiego jest szczególnego w problemach muzułmanów, aby ich szczególne zamiłowanie do przemocy, mogło zyskać usprawiedliwienie. Dlaczego rastafarianie albo zielonoświątkowcy, nie wysadzają się wraz z "niewiernymi"?
>>Trudno współcześnie wskazać religię, której wyznawcy sprawiali by takie problemy jak muzułmanie. >Tak, trzeba podkreślić współcześnie, a jeszcze lepiej w XXI wieku, bo już w dwudziestym, ktoś mógłby przypomnieć np. irlandzkich chrześcijan itd.
IRA to zły przykład, bo w przeciwieństwie do fundamentalistów islamskich, nie działa/nie działała z pobudek religijnych, tylko niepodległościowych. Ba, przez sporą część swojej historii była organizacją lewicującą (podobnie jak np. ETA), skłaniającą się ku marksizmowi. Na takiej samej zasadzie PKK, nie jest organizacją islamską, choć została uznana za terrorystyczną i Kurdowie są muzułmanami.
>>Cóż z tego, że nie definiuje, skoro pełno w niej ajatollahów, imamów i innych nawiedzonych duchownych, daleko bardziej niebezpiecznych, niż nasz rodzimy Rydzyk. >No cóż, nie ma jak znajomość i zrozumienie różnych kultur. Muzułmanie żyją w Polsce od wieków. Muzułmanie żyją w Bośni. Muzułmanie żyją w Turcji itd. Czy ci muzułmanie wyznając tą samą religię nie różnią się kulturowo? >Rydzyk jest mniej niebezpieczny, a zastanowił się Pan dlaczego? Tylko dlatego, że musi dostosować się do cywilizacji Europy Środkowej. Charakterologicznie niczym się nie różni od innych nawiedzonych duchownych wszystkich wyznań.
Jakoś niektórzy muzułmańscy duchowni, działający w Europie, nie bardzo chcą się dostosować do tej cywilizacji. Nie słyszałem również, aby chrześcijańscy duchowni z krajów III Świata, nawoływali do rozprawy z muzułmanami.
>Na naszym forum, ktoś niedawno przytoczył katolickiego polskiego duchownego nawołującego do stosów. Dlaczego nie palą? Tylko dlatego, że nie mogą. Ochotę na to mają nadal wielką.
Rzecz w tym, że fundamentaliści islamscy nie tylko mają ochotę, ale swoje pomysły wcielają w życie. I jeszcze proszę o jakiś link do tego duchownego nawołującego do stosów, bo ciekaw jestem kontekstu tej wypowiedzi.
>>"Profesor John Marks, autor książki "Zachód, islam i islamizm", wskazuje, że odstępców od islamu spotykają surowe kary, nawet honorowe zabójstwa. - Notuje się coraz więcej przypadków przemocy w stosunku do osób, które odeszły od islamu - mówi. >Każdy ma swoich profesorów i swoje książki /często wystarcza mu niewielka ilość i profesorów i książek/, ale inteligentny człowiek próbujący zrozumieć społeczne problemy /do takich należą też religie/ winien sięgać do różnych źródeł - często sprzecznych z własnymi poglądami.
Nie chodzi o profesora tylko o zacytowane badania, z których wynika, że 36% brytyjskich muzułmanów (bądź co bądź, kraj bardzo tolerancyjny dla muzułmanów) uważa, iż odstępców należy karać śmiercią. Czy uważa Pan, że z chrześcijanami jest podobnie? Moim zdaniem nie mają takich drastycznych pomysłów.
>Znam wiele potworności zacofanego fundamentalistycznego islamu, ale żadna z nich nie upoważnia, aby uważać go >za gorszą religię od innych. Ocenę najlepiej zacząć od religii nam najbliższej i najlepiej nam znanej, czyli >katolicyzmu. Czy znając dokonania katolików rzuci Pan pierwszy kamieniem w muzułmanina?
Jakie dokonania katolików (wynikające z religii) w ciągu ostatniego półwiecza, można porównać z dokonaniami fundamentalistów islamskich? Zapytam jeszcze czy jakiś biskup katolicki czy protestancki, nawoływał może do zabicia Dana Browna, lub Dawkinsa? Bo Salman Rushdie, chyba nie przed Świadkami Jehowy, musi się ukrywać?
|
|
| |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >I cóż takiego jest szczególnego w problemach muzułmanów, aby ich szczególne zamiłowanie do przemocy, mogło zyskać usprawiedliwienie. Dlaczego rastafarianie albo zielonoświątkowcy, nie wysadzają się wraz z "niewiernymi"? I coż takiego szczególnego jest w głowach niektórych ludzi, aby bez rozpoznania problematyki wypowiadać autorytarne opinie na jej temat. Zdaje się, że najczęściej łączy się to z jakimś fundamentalizmem, a wśród nich najczęściej z fundamentalizmem fideistycznym - np. chrześcijańskim czy muzułmańskim. Nie istnieje żadne szczególne zamiłowanie do przemocy wynikające z nakazów islamu. Są możliwe w każdej religii możliwe przeróżne interpretacje. Wystarczy postudiować historię inkwizycji i niszczenie wszelakimi sposobami innowierców przez wyznawców Boga Miłości, czyli Jezusa Chrystusa. ________________________________________________________________ Mniej więcej od roku 600 n.e. do roku 1600, gdy w chrześcijańskiej Europie były tzw. "Wieki Ciemne". W świecie muzułmańskim był czas płodnego rozwoju nauki, technologii i inżynierii, były to czasy cywilizacyjnego postępu, który potem zadziałał jako katalizator dla zachodniego renesansu.
Dla kogoś, kto zna naukę arabską, odkrycia Keplera w astronomii, Galileusza w fizyce i Fermata w matematyce wcale nie są zaskakujące, lecz wynikają ze wcześniejszych arabskich osiągnięć. Z kolei nauka arabska zawdzięcza swój rozwój poprzednim osiągnięciom: kosmopolitycznemu duchowi świata, mędrcom chińskim, indyjskim, żydowskim, greckim i perskim.
Szczególnymi osiągnięciami w zakresie matematyki i optyki odznaczyli się uczeni muzułmańscy od X do XV w. Wykorzystując dziedzictwo nauki indyjskiej i greckiej stworzyli podstawy nowoczesnej algebry. Rozwinęli teorię liczb, techniki numeryczne, trygonometrię oraz geometrię sferyczną. Dzięki przekładom dzieł arabskich średniowieczni uczeni europejscy zetknęli się z wysoką kulturą matematyczną, co między innymi umożliwiło szybki rozwój nauki zachodniej. ________________________________________________________
Wszystko ulega przemianom, ale człowiek na pewnym poziome powinien mić to w głowie. Nie miejsce tu opisywać szczegółowo to co zawdzięczamy ludziom związanym z islamem w nauce. Dużo, dużo więcej niż tym związanym z chrześcijaństwem. ______________________________________________________
>IRA to zły przykład, bo w przeciwieństwie do fundamentalistów islamskich, nie działa/nie działała z pobudek religijnych, tylko niepodległościowych. Ba, przez sporą część swojej historii była organizacją lewicującą (podobnie jak np. ETA), skłaniającą się ku marksizmowi. Na takiej samej zasadzie PKK, nie jest organizacją islamską, choć została uznana za terrorystyczną i Kurdowie są muzułmanami. Nic nie pisałem ani o IRA, ani o ETA pisałem o wojnie domowej w Irlandii. Proszę sobie poczytać lub gdy Pan wie to nie manipulować.
>Jakoś niektórzy muzułmańscy duchowni, działający w Europie, nie bardzo chcą się dostosować do tej cywilizacji. Nie słyszałem również, aby chrześcijańscy duchowni z krajów III Świata, nawoływali do rozprawy z muzułmanami. Rydzyk też wolałby się nie dostosowywać, ale musi i oni też muszą niezależnie jak trudno im by to nie przychodziło i jak duże wsparcie kulturowe otrzymywaliby od współwyznawców.
>Rzecz w tym, że fundamentaliści islamscy nie tylko mają ochotę, ale swoje pomysły wcielają w życie. I jeszcze proszę o jakiś link do tego duchownego nawołującego do stosów, bo ciekaw jestem kontekstu tej wypowiedzi. Szanowny Panie, mnie nie bardzo interesują różnego rodzaju idioci. Nie chce mi się tego szukać, gdyż nie jest mi to do niczego potrzebne. Jak ktoś będzie pamiętał to może Panu pomoże.
>Nie chodzi o profesora tylko o zacytowane badania, z których wynika, że 36% brytyjskich muzułmanów (bądź co bądź, kraj bardzo tolerancyjny dla muzułmanów) uważa, iż odstępców należy karać śmiercią. Czy uważa Pan, że z chrześcijanami jest podobnie? Moim zdaniem nie mają takich drastycznych pomysłów. A ilu katolików jest przeciw in vitro, aborcji, czy innym religijnym głupotom, myślę że też znaczny procent.
>Jakie dokonania katolików (wynikające z religii) w ciągu ostatniego półwiecza, można porównać z dokonaniami fundamentalistów islamskich? Już napisałem, że strasznie Pan się boi pogrzebać odrobinę głębiej. Zasługi chrześcijan są proporcjonalnie nie mniejsze od muzułmańskich, a to że w dzisiejszej cywilizacji europejskiej jest lepiej nie jest zasługą religijności jej mieszkańców, tylko masowym odejściem od religii. Poziom zamożności i wykształcenia warunkuje tolerancję, zgodnie zresztą z powiedzeniem Stevena Weinberga - amerykańskiego fizyka, noblisty:
Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii. Im ludzie są głębiej wierzący i mniej wykształceni tym bardziej zdolni do religijnych zbrodni. Aktualnie chrześcijanie - wcale nie z ich zasługi - są bardziej wykształceni i w związku z tym mniej zdolni do fundamentalizmu.
>Zapytam jeszcze czy jakiś biskup katolicki czy protestancki, nawoływał może do zabicia Dana Browna, lub Dawkinsa? Bo Salman Rushdie, chyba nie przed Świadkami Jehowy, musi się ukrywać? Szanowny Panie, represjonujący z trudnością dostrzega represje. Niech Pan posłucha wypowiedzi o polskiej tolerancji niewierzących i innowierców. Niech Pan sobie przypomni obrzydliwe zachowania wobec Alicji Tysiąc, wokół krzyża pod Pałacem Namiestnikowskim. Nie ma się Pan czego tu wstydzić - musi Pan do muzułmanów sięgać. Ja wstydzę się tu za Polaków. Żadna religia nie jest dobra i do niczego dobrego nie prowadzi, ale wszystkie są sobie równe. To różnie wykształceni ludzie, o różnym stopniu tolerancji są różni.
@@@ .
|
|
| | |  | 3 na 3 | Rigoletto (3891 punktów) | >>Dlaczego rastafarianie albo zielonoświątkowcy, nie wysadzają się wraz z "niewiernymi"? >I coż takiego szczególnego jest w głowach niektórych ludzi >aby bez rozpoznania problematyki wypowiadać autorytarne opinie na jej temat. Zdaje się, że najczęściej łączy się to z jakimś fundamentalizmem, a wśród nich najczęściej z fundamentalizmem fideistycznym - np. chrześcijańskim czy muzułmańskim.
Nie na temat. Pytam jeszcze raz. Co w położeniu muzułmanów na świecie, w porównaniu do buddystów, chrześcijan, wyznawców animizmu, sprawia że to akurat na Islam powołuje się tak wiele grup terrorystycznych?
>Nie istnieje żadne szczególne zamiłowanie do przemocy wynikające z nakazów islamu. Są możliwe w każdej religii możliwe przeróżne interpretacje. Wystarczy postudiować historię inkwizycji i niszczenie wszelakimi sposobami innowierców przez wyznawców Boga Miłości, czyli Jezusa Chrystusa.
Jest to argument na poziomie: "A w Ameryce biją Murzynów!". Rozumiem, że fundamentalizm islamski Pan usprawiedliwia, bo chrześcijanie kilkaset lat temu palili ludzi na stosach.
> Mniej więcej od roku 600 n.e. do roku 1600, gdy w chrześcijańskiej Europie były tzw. "Wieki Ciemne".
Lubi Pan przywiązywać dużą wagę do precyzyjnego stosowania pojęć, więc przypomnę, że w historii, za Wieki Ciemne uznaje się okres od końca V wieku n.e. do połowy X wieku n.e. (jeśli chodzi o średniowieczną Europę, bo jest również określenie - Wieki Ciemne, stosowane w historii starożytnej Grecji).
>W świecie muzułmańskim był czas płodnego rozwoju nauki, technologii i inżynierii, były to czasy cywilizacyjnego postępu, który potem zadziałał jako katalizator dla zachodniego renesansu.
Rozumiem, że żyje pan w wieku XVI (najpóźniej)? No cóż, ja żyje w XXI.
>Dla kogoś, kto zna naukę arabską, odkrycia Keplera w astronomii, Galileusza w fizyce i Fermata w matematyce wcale nie są zaskakujące, lecz wynikają ze wcześniejszych arabskich osiągnięć. Z kolei nauka arabska zawdzięcza swój rozwój poprzednim osiągnięciom: kosmopolitycznemu duchowi świata, mędrcom chińskim, indyjskim, żydowskim, greckim i perskim.
Co to ma wspólnego z Al-Kaidą? Rozumiem, że Pana zdaniem mamy nie potępiać terrorystów islamskich, bo Awerroes był inspirującym filozofem?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >>>Dlaczego rastafarianie albo zielonoświątkowcy, nie wysadzają się wraz z "niewiernymi"? >>I coż takiego szczególnego jest w głowach niektórych ludzi >>aby bez rozpoznania problematyki wypowiadać autorytarne opinie na jej temat. Zdaje się, że najczęściej łączy się to z jakimś fundamentalizmem, a wśród nich najczęściej z fundamentalizmem fideistycznym - np. chrześcijańskim czy muzułmańskim. >Nie na temat. Nie ma to jak autorytet dufny w swoją nieomylność. Moim zdaniem dokładnie na temat odpowiedziałem - fundamentalizm! Nie odpowiadam za to, że odpowiedź, dla niektórych, okazała się zbyt trudną.
>Pytam jeszcze raz. Co w położeniu muzułmanów na świecie, w porównaniu do buddystów, chrześcijan, wyznawców animizmu, sprawia że to akurat na Islam powołuje się tak wiele grup terrorystycznych? Jeszcze raz odpowiadam. Stosunki społeczne, które doprowadziły do biedy drastycznie niskiego poziomu wykształcenia islamskie masy. Ciemnota każdej społeczności wiąże się na ogół z religianctwem. /Nie mylić z religijnością, choć się wzajemnie przeplatają./ Niewielkie elity intelektualne w państwach arabskich są mocno zlaicyzowane, indyferentne religijne i tolerancyjne. Generalizuję, a nie mówię o poszczególnych wyjątkach.
>Jest to argument na poziomie: "A w Ameryce biją Murzynów!". Rozumiem, że fundamentalizm islamski Pan usprawiedliwia, bo chrześcijanie kilkaset lat temu palili ludzi na stosach. Wystarczy ze zrozumiem poczytać co napisałem, aby uzyskać pewność, że jestem przeciwko wszystkim fundamentalizmom. Na jakim poziomie argumentów używamy pozostawiam do oceny naszym ewentualnym czytelnikom.
>Lubi Pan przywiązywać dużą wagę do precyzyjnego stosowania pojęć, więc przypomnę, że w historii, za Wieki Ciemne uznaje się okres od końca V wieku n.e. do połowy X wieku n.e. Granice czasowe średniowiecza nie są ściśle ustalone. Nazwa epoki wywodzi się z nazwy środka epoki łacińskiego określenia medius aevus (średni wiek), lub media aetas (wieki średnie). Została wprowadzona jeszcze w samym średniowieczu przez pobożnych chrześcijan, którzy uważali czasy, w których żyli, za interwał między pierwszym, a drugim przyjściem Chrystusa. W XV i XVI wieku odwołali się do niej włoscy humaniści, pragnąc wyróżnić "wieki średnie" jako mroczny okres, oddzielający ówczesne czasy od świetnej epoki starożytności. Taką periodyzację spopularyzował Christoph Keller (Cellarius) w XVII wieku. Kursywą zaznacza się cytaty. Nie upieram się przy czyimś określeniu. Dlatego też myślę, że spokojnie możemy się zgodzić na "Mroki średniowiecza".
>>W świecie muzułmańskim był czas płodnego rozwoju nauki, technologii i inżynierii, były to czasy cywilizacyjnego postępu, który potem zadziałał jako katalizator dla zachodniego renesansu. >Rozumiem, że żyje pan w wieku XVI (najpóźniej)? No cóż, ja żyje w XXI. Jestem humanistą i moje refleksje intelektualne dotyczące ludzi rozpoczynają się od pierwszych odnalezionych artefaktów. Rozumiem, że Pańska refleksja historyczna rozpoczyna się w XXI wieku. No cóż? Gratuluję!
>Co to ma wspólnego z Al-Kaidą? Rozumiem, że Pana zdaniem mamy nie potępiać terrorystów islamskich, bo Awerroes był inspirującym filozofem? A może to Pan mi powie? - Co ja mam wspólnego z Al-Kaidą? W którym miejscu pochwaliłem jakichkolwiek terrorystów. Czy tych z Al-Kaidy, czy tych ździebko łagodniejszych od Rydzyka lub z PiS-u. ______________________________________________________________________ Warto zrozumieć co pisze oponent i zdecydowanie nie wolno, nawet w najbardziej ostrej acz kulturalnej dyskusji, wmawiać mu rzeczy, których nie powiedział. Myślę, że niektórzy zrozumieli, że uznaję, iż w różnych epokach różne kultury stają się wiodące, a droga do laicyzacji, łączącej się z tolerancją dla wszelakiej inności jest ściśle powiązana z poziomem wykształcenia. W tym z poziomem wykształcenia kobiet. Nie ma lepszych i gorszych religii, są tylko lepiej lub gorzej rozwiązane problemy możliwości rozwoju poszczególnych ludzi, w określonych społeczeństwach. W większości państw muzułmańskich aktualnie te problemy są fatalnie rozwiązane i ztąd dobre podglebie dla różnych terroryzmów /Stanowiące oparcie i dyscyplinujące muzułmanów żyjących na całym świecie.
@@@ .
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >Moim zdaniem dokładnie na temat odpowiedziałem - fundamentalizm!Nie odpowiadam za to, że odpowiedź, dla niektórych, okazała się zbyt trudną. >>Pytam jeszcze raz. Co w położeniu muzułmanów na świecie, w porównaniu do buddystów, chrześcijan, wyznawców animizmu, sprawia że to akurat na Islam powołuje się tak wiele grup terrorystycznych? >Jeszcze raz odpowiadam. Stosunki społeczne, które doprowadziły do biedy drastycznie niskiego poziomu wykształcenia islamskie masy. Ciemnota każdej społeczności wiąże się na ogół z religianctwem. /Nie mylić z religijnością, choć się wzajemnie przeplatają./
Czy Etiopia jest bogatsza od Somalii? Czy na Haiti jest więcej analfabetów niż w Egipcie? Ciemnota i bieda mają wpływ na terroryzm islamski, ale nie są wystarczającym wyjaśnieniem tego co się dzieje w społeczeństwach islamskich.
>Niewielkie elity intelektualne w państwach arabskich są mocno zlaicyzowane, indyferentne religijne i tolerancyjne. Generalizuję, a nie mówię o poszczególnych wyjątkach.
Tylko dlaczego do Al-Kaidy często zaciągają się ludzie zamożni i wykształceni? Czy nie z pobudek religijnych?
>>Jest to argument na poziomie: "A w Ameryce biją Murzynów!". Rozumiem, że fundamentalizm islamski Pan usprawiedliwia, bo chrześcijanie kilkaset lat temu palili ludzi na stosach. >Wystarczy ze zrozumiem poczytać co napisałem, aby uzyskać pewność, że jestem przeciwko wszystkim fundamentalizmom.
Tylko jakie to ma znaczenie w tym wątku? Autor wątku napisał, że Islam jest religią humanistyczną nr 2. po buddyzmie. A ja twierdzę, że nie jest ponieważ na bazie Islamu dzieje się współcześnie wiele niekorzystnych zjawisk - terroryzm, ucisk ludzi inaczej myślących, prześladowania religijne, dyskryminacja kobiet. Co ma do tego "Święta Inkwizycja"?
>> Dlatego też myślę, że spokojnie możemy się zgodzić na "Mroki średniowiecza".>>W świecie muzułmańskim był czas płodnego rozwoju nauki, technologii i inżynierii, były to czasy cywilizacyjnego postępu, który potem zadziałał jako katalizator dla zachodniego renesansu.
Acha. Europa pogrążona w "Mrokach średniowiecza" do wieku XVI, a potem "cyk", przeskok iskry z "płodnego" świata muzułmańskiego i mamy rozkwit kultury zachodniej. Chyba podręczniki historii też Pan czytuje dość stare (stawiam na lata 50' ubiegłego stulecia)...
>>Rozumiem, że żyje pan w wieku XVI (najpóźniej)? No cóż, ja żyje w XXI. >Jestem humanistą i moje refleksje intelektualne dotyczące ludzi rozpoczynają się od pierwszych odnalezionych artefaktów. Rozumiem, że Pańska refleksja historyczna rozpoczyna się w XXI wieku. No cóż? Gratuluję!
Nie. Moja refleksja dotyczyła faktów związanych ze współczesnymi problemami z muzułmanami.
>>Co to ma wspólnego z Al-Kaidą? Rozumiem, że Pana zdaniem mamy nie potępiać terrorystów islamskich, bo Awerroes był inspirującym filozofem? >A może to Pan mi powie? - Co ja mam wspólnego z Al-Kaidą? >W którym miejscu pochwaliłem jakichkolwiek terrorystów. Czy tych z Al-Kaidy, czy tych ździebko łagodniejszych od Rydzyka lub z PiS-u.
No więc dlaczego nie przyznać, że współcześnie Islam sprzyja pewnym zjawiskom, które nie mogą być akceptowane(a przynajmniej ja ich nie akceptuję).
>Warto zrozumieć co pisze oponent i zdecydowanie nie wolno, nawet w najbardziej ostrej acz kulturalnej dyskusji, wmawiać mu rzeczy, których nie powiedział. >Myślę, że niektórzy zrozumieli, że uznaję, iż w różnych epokach różne kultury
To chyba oczywiste, że w różnych epokach, różne kultury stają się wiodące. Co tu jest do uznawania?
>stają się wiodące, a droga do laicyzacji, łączącej się z tolerancją dla wszelakiej inności jest ściśle powiązana z poziomem wykształcenia. W tym z poziomem wykształcenia kobiet. >Nie ma lepszych i gorszych religii, są tylko lepiej lub gorzej rozwiązane problemy możliwości rozwoju poszczególnych ludzi, w określonych społeczeństwach. W większości państw muzułmańskich aktualnie te problemy są fatalnie rozwiązane i ztąd dobre podglebie dla różnych terroryzmów /Stanowiące oparcie i dyscyplinujące muzułmanów żyjących na całym świecie.
Czyli zgodzi się Pan ze stwierdzeniem, że w krajach chrześcijańskich, czy innych nie muzułmanskich, problemy związane z "możliwościami rozwoju poszczególnych ludzi" rozwiązane są lepiej niż w krajach muzułmańskich? A jeśli tak to czy Islam jako obowiązująca religia, nie jest przynajmiej jedną z ważnych przyczyn tego stanu rzeczy?
|
|
| | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >Czy Etiopia jest bogatsza od Somalii? Nie wiem nawet, w którym z tych krajów jest więcej muzułmanów. Ja nawet nie aspiruję do wiedzenia wszystkiego.
>Czy na Haiti jest więcej analfabetów niż w Egipcie? Sądzę, że tak, ale nie sprawdzałem.
>Ciemnota i bieda mają wpływ na terroryzm islamski, Tak, mają.
>ale nie są wystarczającym wyjaśnieniem tego co się dzieje w społeczeństwach islamskich. Nie, nie są.
>Tylko dlaczego do Al-Kaidy często zaciągają się ludzie zamożni i wykształceni? Generalnie stanowią tam zdecydowaną mniejszość. Zamożni to szefowie, którzy realizują przez Al-Kaidę swoje interesy, a wykształceni, to chyba, że za wykształcenie uznamy szkoły religijne.
>Czy nie z pobudek religijnych? Głównie z pobudek religijnych acz nie tylko. Już kilka razy pisałem, że postawy religijne do niczego dobrego nie prowadzą.
>Autor wątku napisał, że Islam jest religią humanistyczną nr 2. po buddyzmie. To do autora wątku.
>A ja twierdzę, że nie jest ponieważ na bazie Islamu dzieje się współcześnie wiele niekorzystnych zjawisk - terroryzm, ucisk ludzi inaczej myślących, prześladowania religijne, dyskryminacja kobiet. Zgoda!
>Co ma do tego "Święta Inkwizycja"? Podobne motywacje. Podobne metody itp itd.
>Acha. Europa pogrążona w "Mrokach średniowiecza" do wieku XVI, a potem "cyk", przeskok iskry z "płodnego" świata muzułmańskiego i mamy rozkwit kultury zachodniej. Chyba podręczniki historii też Pan czytuje dość stare (stawiam na lata 50' ubiegłego stulecia)... Zostawiam to ocenie czytelników. Myślę, że są tu lepsi niż ja spece od Odrodzenia i Oświecenia. W nauczyciela bawić się nie będę. Ale powiem, że choć osobiście czytuję książki pisane przez chrześcijańskich autorów, to nie ograniczam się tylko do nich. A mój historyk z lat 50 mówił, że dla zrozumienia historii przyczyny są nie mniej ważne od wynikających z zdarzeń. Ale teraz są "nowe" metody. Dziękuję, ale nie przejdę na nie.
>Nie. Moja refleksja dotyczyła faktów związanych ze współczesnymi problemami z muzułmanami. A moja sięga znacznie głębiej. Zastanawiam się nad przyczynami obecnego stanu rzeczy.
>No więc dlaczego nie przyznać, że współcześnie Islam sprzyja pewnym zjawiskom, które nie mogą być akceptowane. (a przynajmniej ja ich nie akceptuję). Gdyż byłoby to niezgodne z prawdą. To nie współczesny islam, a ekstremiści wykorzystują religię do swych niecnych celów.
>Czyli zgodzi się Pan ze stwierdzeniem, że w krajach chrześcijańskich, czy innych nie muzułmanskich, problemy związane z "możliwościami rozwoju poszczególnych ludzi" rozwiązane są lepiej niż w krajach muzułmańskich? >A jeśli tak to czy Islam jako obowiązująca religia, nie jest przynajmiej jedną z ważnych przyczyn tego stanu rzeczy?Już dawno o tym napisałem. Wystarczy popatrzeć trochę wyżej i przeczytać, ale zdaje się Pan albo tylko siebie czyta, albo tylko siebie rozumie.
Powtarzam więc, to co najważniejsze: Poziom zamożności i wykształcenia warunkuje tolerancję, zgodnie zresztą z powiedzeniem Stevena Weinberga - amerykańskiego fizyka, noblisty:
Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii.
Im ludzie są głębiej wierzący i mniej wykształceni tym bardziej zdolni do religijnych zbrodni. Aktualnie chrześcijanie - wcale nie z ich zasługi - są bardziej wykształceni i w związku z tym mniej zdolni do fundamentalizmu.
@@@ .
|
|
| | |  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >Dzięki przekładom dzieł arabskich średniowieczni uczeni europejscy zetknęli się z wysoką kulturą matematyczną, co między innymi umożliwiło szybki rozwój nauki zachodniej.
Brawo dla średniowiecznych uczonych arabskich! Szkoda, że ich wysoka kultura matematyczna, została obecnie niemal kompletnie zarzucona w krajach islamskich.
>Wszystko ulega przemianom, ale człowiek na pewnym poziome powinien mić to w głowie. Nie miejsce tu opisywać szczegółowo to co zawdzięczamy ludziom związanym z islamem w nauce. Dużo, dużo więcej niż tym związanym z chrześcijaństwem.
Bardzo ciekawa opinia. Może Pan przytoczyć jakieś dane naukowe na ten temat, czy może to Allah Pana natchnął?
>Nic nie pisałem ani o IRA, ani o ETA pisałem o wojnie domowej w Irlandii. Proszę sobie poczytać lub gdy Pan wie to nie manipulować.
No więc skoro pisał Pan o wojnie domowej w Irlandii, to przykład nie przystaje do dyskusji, bo nie była to wojna z pobudek religijnych.
>>Jakoś niektórzy muzułmańscy duchowni, działający w Europie, nie bardzo chcą się dostosować do tej cywilizacji. Nie słyszałem również, aby chrześcijańscy duchowni z krajów III Świata, nawoływali do rozprawy z muzułmanami. >Rydzyk też wolałby się nie dostosowywać, ale musi i oni też muszą niezależnie jak trudno im by to nie przychodziło i jak duże wsparcie kulturowe otrzymywaliby od współwyznawców.
Fakty są takie, że duchowni muzułmańscy nawołują do wojny z niewiernymi (nie duchowej, tylko prawdziwej), a Rydzyk nie. Jest zasadnicza różnica, która wcale nie oznacza, że Rydzyk jest fajnym gościem. Między nimi jest taka różnica jak między kierowcą, który chce cię przejechać na pasach i takim, który ci pokazuje zza szyby środkowy palec.
>Szanowny Panie, mnie nie bardzo interesują różnego rodzaju idioci. Nie chce mi się tego szukać, gdyż nie jest mi to do niczego potrzebne. Jak ktoś będzie pamiętał to może Panu pomoże.
No więc sądzę, że posłużył się Pan argumentem powołując się na nie sprawdzone dane.
>>Nie chodzi o profesora tylko o zacytowane badania, z których wynika, że 36% brytyjskich muzułmanów (bądź co bądź, kraj bardzo tolerancyjny dla muzułmanów) uważa, iż odstępców należy karać śmiercią. >A ilu katolików jest przeciw in vitro, aborcji, czy innym religijnym głupotom, myślę że też znaczny procent.
Czyli ktoś kto jest przeciwnikiem aborcji, jest dla Pana taki sam, jak ktoś kto popiera samobójcze ataki na ludność cywilną?
>>Jakie dokonania katolików (wynikające z religii) w ciągu ostatniego półwiecza, można porównać z dokonaniami fundamentalistów islamskich? >Już napisałem, że strasznie Pan się boi pogrzebać odrobinę głębiej. Zasługi chrześcijan są proporcjonalnie nie mniejsze od muzułmańskich, a to że w dzisiejszej cywilizacji europejskiej jest lepiej nie jest zasługą religijności jej mieszkańców, tylko masowym odejściem od religii.
No więc zapytam jeszcze raz. Dlaczego wśród chrześcijan lub buddystów z krajów III Świata, nie powstało zjawisko podobne do terroryzmu islamskiego? Zgodnie z tym co Pan pisze, powinni być tak samo nietolerancyjni i fundamentalistyczni jak ich ubodzy i niewykształceni bracia w Islamie.
>>Zapytam jeszcze czy jakiś biskup katolicki czy protestancki, nawoływał może do zabicia Dana Browna, lub Dawkinsa? Bo Salman Rushdie, chyba nie przed Świadkami Jehowy, musi się ukrywać? >Szanowny Panie, represjonujący z trudnością dostrzega represje. Niech Pan posłucha wypowiedzi o polskiej tolerancji niewierzących i innowierców. Niech Pan sobie przypomni obrzydliwe zachowania wobec Alicji Tysiąc, wokół krzyża pod Pałacem Namiestnikowskim.
Jeśli Pan nie dostrzega różnicy pomiędzy podkładaniem bomb i zabójstwami, a krytyką słowną (często paskudną, ale jednak tylko słowną) to faktycznie nie ma o czym dyskutować.
>Nie ma się Pan czego tu wstydzić - musi Pan do muzułmanów sięgać. >Ja wstydzę się tu za Polaków.
Dlaczego mam się wstydzić za kogoś? Analizujemy tutaj fakty, a nie swoje indywidualne emocje.
>Żadna religia nie jest dobra i do niczego dobrego nie prowadzi, ale wszystkie są sobie równe. >To różnie wykształceni ludzie, o różnym stopniu tolerancji są różni.
Jak już pisałem wyżej, bieda i słabe wykształcenie nie jest przypisane tylko do muzułmanów. Poza tym, wśród zamachowców i bojowników islamskich, jest wielu muzułmanów wykształconych i nieźle funkcjonujących w społeczeństwach zachodnich. Co więc popycha ich do takich dektrukcyjnych działań, jak nie religia, w tym wypadku konkretnie Islam?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Brawo dla średniowiecznych uczonych arabskich! Szkoda, że ich wysoka kultura matematyczna, została obecnie niemal kompletnie zarzucona w krajach islamskich.Ja tam nie żałuję, że została przejęta przez kraje Zachodu. Choć dobrze było było aby nauka w krajach islamu też się rozwijała. Znawca tematu prof. Pervez Hoodbhoy napisał: Nauka jest zasadniczo systemem idei, który wyrósł wokół podstawowego szkieletu: metody naukowej. Świadomie kultywowany naukowy nawyk umysłu jest obowiązkowy do pracy we wszystkich dziedzinach nauk ścisłych i im pokrewnych, gdzie niezbędny jest krytyczny osąd. Postęp naukowy nieustannie wymaga sprawdzania i ponownego sprawdzania faktów i hipotez i nie baczy na autorytety. Na tym jednak polega problem: metoda naukowa jest obca tradycyjnej, niezreformowanej myśli religijnej. Tylko wyjątkowe jednostki są w stanie rozwinąć i zachować ten sposób myślenia w społeczeństwie, w którym władza absolutna pochodzi z góry, trudno jest zadawać pytania, kary za niewiarę są surowe, intelekt spotyka się z pogardą i istnieje pewność, że wszystkie odpowiedzi już zostały podane i tylko trzeba je odkryć.
Dla nauki jałowa jest każda ziemia, na której cuda przyjmowane są dosłownie i poważnie, a objawienie uznaje się za źródło autentycznej wiedzy o świecie fizycznym. Jeśli niszczy się metodę naukową, nie zastąpią jej nawet największe fundusze czy głośne deklaracje o zamiarze rozwijania nauki. W tych warunkach badania naukowe stają się - w najlepszy wypadku - rodzajem katalogowania lub "kolekcjonowania motyli". Nauka nie może być twórczym procesem prawdziwych dociekań, w których stawia się śmiałe hipotezy i sprawdza się je.
Dla nauki fundamentalizm religijny zawsze jest złą wiadomością. Co jednak wyjaśnia jego błyskawiczny wzrost w islamie w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat? W połowie lat pięćdziesiątych XX wieku wszyscy przywódcy muzułmańscy byli świeccy i sekularyzm w islamie wzrastał. Co się zmieniło? Tutaj Zachód musi przyjąć na siebie część odpowiedzialności za odwrócenie tego trendu. Iran pod rządami Mohammeda Mossadeka, Indonezja pod rządami Ahmeda Sukarno i Egipt pod rządami Gamala Abdela Nassera były przykładami świeckich, ale nacjonalistycznych rządów, które chciały chronić bogactwo narodowe. Imperialna chciwość Zachodu jednak podważyła je i obaliła. W tym samym czasie konserwatywne państwa arabskie bogate w ropę - jak Arabia Saudyjska - które eksportowały ekstremistyczną wersję islamu, były klientami USA. Izrael od połowy lat osiemdziesiątych pomagał fundamentalistycznej organizacji Hamas w walce przeciwko świeckiej Organizacji Wyzwolenia Palestyny, jako część izraelskiej strategii.
Co być może jest najważniejsze, po sowieckiej inwazji na Afganistan CIA zbroiła najbardziej zaciekłych i motywowanych ideologicznie bojowników islamskich i sprowadziła ich z odległych krajów muzułmańskich do Afganistanu, pomagając w ten sposób w stworzeniu rozległej, globalnej sieci dżihadu. Dzisiaj, kiedy sekularyzm jest w odwrocie, islamski fundamentalizm wypełnia pozostawioną próżnię./ www.racjonalista.pl/kk.php/s,5523/Czy na pewno dotyczy to tylko islamu? > Bardzo ciekawa opinia. Może Pan przytoczyć jakieś dane naukowe na ten temat, czy może to Allah Pana natchnął?Bardzo proszę można rozpocząć od trzytomowego dzieła "Historia nauki arabskiej". > No więc skoro pisał Pan o wojnie domowej w Irlandii, to przykład nie przystaje do dyskusji, bo nie była to wojna z pobudek religijnych.Jeżeli naprawdę nic Pan nie czytał? To może choć zajrzy Pan do opracowań internetowych. W ciągu kilku minut znalazłem kilka napisanych z różnych pozycji. > Fakty są takie, że duchowni muzułmańscy nawołują do wojny z niewiernymi (nie duchowej, tylko prawdziwej), a Rydzyk nie.To Pańska ocena, z którą się zupełnie nie zgadzam. Nie tylko Rydzyk nawołuje do wojny inni duchowni /i nie tylko duchowni/ też. Znowu Pan powie, że o ostatnich czasach nie nawołują do śmierci. Tak, już do śmierci niewiernych i odszczepieńców nie nawołują, język obłudy mają przez wieki opracowany do perfekcji. Proszę np. poczytać katolickie opracowania o ateizmie. > Czyli ktoś kto jest przeciwnikiem aborcji, jest dla Pana taki sam, jak ktoś kto popiera samobójcze ataki na ludność cywilną?Pisałem o poziomie głupoty i motywach poglądów. Tak są bardzo podobne. Boję się pomysłów posłów Gowina, czy Jurka, a wypowiedzi hierarchów Kościoła Katolickiego są na takim samym etycznym i intelektualnym poziomie jak ajatollahów, imamów i nawiedzonych duchownych innych religii. Zgadzam się wprawdzie z Panem, że ździebko możemy ich bać się mniej, ale tylko dlatego, że choć zaciekłość ta sama, to ich możliwości są znacznie mniejsze. Jak w tym przykładzie: gdy brakuje argumentów, a pałą zdzielić nie można, to chociaż sobie kliknę: "Czytelnik 'Rigoletto' oddał na Ciebie głos negatywny". Dziękuje od Pana głos negatywny to dla mnie plus. > No więc zapytam jeszcze raz. Dlaczego wśród chrześcijan lub buddystów z krajów III Świata, nie powstało zjawisko podobne do terroryzmu islamskiego?Jeszcze raz odpowiem, wśród "rzymskich" takie zjawisko powstało i trwało przez wieki. Dalej tkwi głęboko w ich mentalności, tyle że już niewiele mogą. Pozostała im wściekłość oraz rozkradanie i krzyżowanie Polski. > Zgodnie z tym co Pan pisze, powinni być tak samo nietolerancyjni i fundamentalistyczni jak ich ubodzy i niewykształceni bracia w Islamie.Tak! Są tak samo nietolerancyjni i fundamentalistyczni jak ich bracia islamie. Żyją tylko w bardziej cywilizowanych państwach i trochę muszą się powstrzymywać. Ale ich nienawiść do samodzielnie myślących racjonalistów szybko wyłazi na wierzch. Pomimo większego wykształcenia, to skóreczka obłudy jest bardzo cienka. Wystarczy otworzyć telewizor i posłuchać "języka miłości", od którego przechodzą dreszcze. Na łamy racjonalisty też bracia fideiści włażą. I co? I poczytać sobie można, jak górują nad nami ateistami i kulturą i poziomem wiedzy i sztuką argumentacji. Miłego dnia życzę. @@@ . </
|
|
| | | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | > .> >Brawo dla średniowiecznych uczonych arabskich! Szkoda, że ich wysoka kultura matematyczna, została obecnie niemal kompletnie zarzucona w krajach islamskich.> Ja tam nie żałuję, że została przejęta przez kraje Zachodu.Ja też nie żałuje. > >Co być może jest najważniejsze, po sowieckiej inwazji na Afganistan CIA zbroiła najbardziej zaciekłych i motywowanych ideologicznie bojowników islamskich i sprowadziła ich z odległych krajów muzułmańskich do Afganistanu, pomagając w ten sposób w stworzeniu rozległej, globalnej sieci dżihadu.No cóż, wtedy trzeba było zwalczać inny, jeszcze gorszy rodzaj fundamentalizmu - komunizm. > >Bardzo ciekawa opinia. Może Pan przytoczyć jakieś dane naukowe na ten temat, czy może to Allah Pana natchnął?> Bardzo proszę można rozpocząć od trzytomowego dzieła "Historia nauki arabskiej".Miałem na myśli jakieś wyliczenia, które by mówiły: tyle procent dorobku naukowego powstało dzięki muzułmanom? O tym Pan przecież pisał. > >No więc skoro pisał Pan o wojnie domowej w Irlandii, to przykład nie przystaje do dyskusji, bo nie była to wojna z pobudek religijnych.> Jeżeli naprawdę nic Pan nie czytał? To może choć zajrzy Pan do opracowań internetowych. W ciągu kilku minut znalazłem kilka napisanych z różnych pozycji.Właśnie dlatego, że czytałem, twierdzę, że wojna domowa w Irlandii nie miała charakteru religijnego. To że Irlandczycy w przeważającej większości byli katolikami, nie znaczy jeszcze, że ich walki niepodległościowe były motywowane religijnie. Praktycznie wszystkie irlandzkie organizacje niepodległościowe, od Fenian, przez Ligę Gaelicką, po IRA, miały charakter republikański lub lewicowy. > >Fakty są takie, że duchowni muzułmańscy nawołują do wojny z niewiernymi (nie duchowej, tylko prawdziwej), a Rydzyk nie.> To Pańska ocena, z którą się zupełnie nie zgadzam.> Nie tylko Rydzyk nawołuje do wojny inni duchowni /i nie tylko duchowni/ też. Znowu Pan powie, że o ostatnich czasach nie nawołują do śmierci. Tak, już do śmierci niewiernych i odszczepieńców nie nawołują, język obłudy mają przez wieki opracowany do perfekcji.No więc tutaj się zgadzamy. Nie nawołują. A obłuda wprawdzie jest paskudna, ale w przeciwieństwie do bomb, nie zabija... > >Czyli ktoś kto jest przeciwnikiem aborcji, jest dla Pana taki sam, jak ktoś kto popiera samobójcze ataki na ludność cywilną?> Pisałem o poziomie głupoty i motywach poglądów. Tak są bardzo podobne.> Boję się pomysłów posłów Gowina, czy Jurka, a wypowiedzi hierarchów Kościoła Katolickiego są na takim samym etycznym i intelektualnym poziomie jak ajatollahów, imamów i nawiedzonych duchownych innych religii.I tu jest pies pogrzebany. O ile muzułmańscy przywódcy duchowi, tkwią mentalnie na poziomie takich "światłych" przywódców muzułmańskich jak Aurangzeb, to przywódcy duchowi innych religii, są już na innym poziomie i nie nawołują do eksterminacji "niewiernych". > Zgadzam się wprawdzie z Panem, że ździebko możemy ich bać się mniej, ale tylko dlatego, że choć zaciekłość ta sama, to ich możliwości są znacznie mniejsze. Jak w tym przykładzie: gdy brakuje argumentów, a pałą zdzielić nie można, to chociaż sobie kliknę: "Czytelnik 'Rigoletto' oddał na Ciebie głos negatywny".> Dziękuje od Pana głos negatywny to dla mnie plus.Jak jest za co, to daję  . > >No więc zapytam jeszcze raz. Dlaczego wśród chrześcijan lub buddystów z krajów III Świata, nie powstało zjawisko podobne do terroryzmu islamskiego?> Jeszcze raz odpowiem, wśród "rzymskich" takie zjawisko powstało i trwało przez wieki.Nikt temu nie zaprzecza. Ucisk inaczej myślących, powstawał w różnych okresach historycznych i w różnych miejscach na świecie. Z powodów religijnych i niereligijnych. Tylko czy to oznacza, że mamy ograniczyć się do refleksji, że takie zjawiska powstają > Dalej tkwi głęboko w ich mentalności, tyle że już niewiele mogą. Pozostała im wściekłość oraz rozkradanie i krzyżowanie Polski.Niezły tekst - "rozkradanie i krzyżowanie". Myślę, że po pewnych drobnych modyfikacjach światopoglądu, z takim piórem, znalazłby Pan bez problemu zatrudnienie w mediach Ojca Tadeusza.  > >Zgodnie z tym co Pan pisze, powinni być tak samo nietolerancyjni i fundamentalistyczni jak ich ubodzy i niewykształceni bracia w Islamie.> Tak! Są tak samo nietolerancyjni i fundamentalistyczni jak ich bracia islamie.> Żyją tylko w bardziej cywilizowanych państwach i trochę muszą się powstrzymywać.W których?! Przecież istnieje wiele krajów nieislamskich, które poziomem cywilizacyjnym nie odstają od krajów muzułmańskich. Ale tam nie ma terrorystów odwołujących się do religii. > Ale ich nienawiść do samodzielnie myślących racjonalistów szybko wyłazi na wierzch. Pomimo większego wykształcenia, to skóreczka obłudy jest bardzo cienka. Wystarczy otworzyć telewizor i posłuchać "języka miłości", od którego przechodzą dreszcze.Nienawiść nie jest zarezerwowana tylko do "religiantów", ci "antyreligijni" często nie są lepsi. > Na łamy racjonalisty też bracia fideiści włażą.> I co? I poczytać sobie można, jak górują nad nami ateistami i kulturą i poziomem wiedzy i sztuką argumentacji.Nie wiem, po co Pan to pisze. Ja nie jestem fideistą.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | > Ja też nie żałuje.Widzę, że lubi Pan kastrować. Wyciął Pan z tej mojej wypowiedzi istotny kawałek. > No cóż, wtedy trzeba było zwalczać inny, jeszcze gorszy rodzaj fundamentalizmu - komunizm.Pan lubi uważać, że chrześcijański, a szczególnie katolicki fundamentalizm jest jakiś lepszy. Dla mnie wszystkie są diabła warte, gdyż ludzie dla jakiś tam bzdurnych idei, w które głęboko wierzą prześladują i mordują innych ludzi. Katolicki fundamentalizm był niedoścignionym wzorem dla komunistów i był o wiele gorszym od komunizmu. Oba się ostro zwalczały i choć teraz już komunizm upadł, to nienawiść kościelna do upadłego pozostała. > Miałem na myśli jakieś wyliczenia, które by mówiły: tyle procent dorobku naukowego powstało dzięki muzułmanom? O tym Pan przecież pisał.Nie, o tym pisałem. Nie interesuje mnie to nadto, gdyż problem wcale nie tkwi w procentach, a w mentalności fideistów, na które poziom społecznego wykształcenia jest znakomitym lekiem. Nauka zmusza do wątpienia. Wątpiący nie mordują z powodów ideowych. Ale rozmowy z Panem wyglądają jak poniższa: Na naszym forum, ktoś niedawno przytoczył katolickiego polskiego duchownego nawołującego do stosów. Dlaczego nie palą? Tylko dlatego, że nie mogą. Ochotę na to mają nadal wielką. Rzecz w tym, że fundamentaliści islamscy nie tylko mają ochotę, ale swoje pomysły wcielają w życie. I jeszcze proszę o jakiś link do tego duchownego nawołującego do stosów, bo ciekaw jestem kontekstu tej wypowiedzi. Szanowny Panie, mnie nie bardzo interesują różnego rodzaju idioci. Nie chce mi się tego szukać, gdyż nie jest mi to do niczego potrzebne. Jak ktoś będzie pamiętał to może Panu pomoże. No więc sądzę, że posłużył się Pan argumentem powołując się na nie sprawdzone dane. Proszę bardzo. Dane nie były nie sprawdzone, tylko jak napisałem, że idioci mnie nie interesują. www.joemon(*)siadz_szerzy_prawde_o_pedalach Ja nie jestem katolik kłamać nie muszę!> No więc tutaj się zgadzamy. Nie nawołują. A obłuda wprawdzie jest paskudna, ale w przeciwieństwie do bomb, nie zabija...Miałbym usiąść i poszukać cytatów? Nie chce mi się! Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Jak w tym przykładzie: gdy brakuje argumentów, a pałą zdzielić nie można, to chociaż sobie kliknę: "Czytelnik 'Rigoletto' oddał na Ciebie głos negatywny". > >Dziękuje od Pana głos negatywny to dla mnie plus.> Jak jest za co, to daję .Oczywiście, że było za co! Różnimy się poglądami również na temat zygoty ludzkiej. Myślę, że tak ogólnie mamy zdecydowanie różne światopoglądy. > >Jeszcze raz odpowiem, wśród "rzymskich" takie zjawisko powstało i trwało przez wieki.> Nikt temu nie zaprzecza. Ucisk inaczej myślących, powstawał w różnych okresach historycznych i w różnych miejscach na świecie. Z powodów religijnych i niereligijnych. Tylko czy to oznacza, że mamy ograniczyć się do refleksji, że takie zjawiska powstają.Trzeci raz cytatu w tym samym wątku na Pańską subiektywną ślepotę nie będę nie warto. Tylko wierzący zamorduję innego człowieka za poglądy, a im głębiej wierzy tym łatwiej. Można wierzyć w różnych bogów i przeróżne ideologie. Ideologia chrześcijańska nie była przyczyną mniejszych zbrodni, niż komunistyczna, teraz dołącza islam. > Niezły tekst - "rozkradanie i krzyżowanie". Myślę, że po pewnych drobnych modyfikacjach światopoglądu, z takim piórem, znalazłby Pan bez problemu zatrudnienie w mediach Ojca Tadeusza.  Nie, mój Panie, to tylko słabo słyszalna obrona przed zawłaszczaniem państwa przez Kościół. Już jest bardzo wiele symptomów, że żyjemy w państwie wyznaniowym. Zabawne gdy człowiek przeczący swoich związków z fideizmem i teizmem, stwierdzający, że jest agnostykiem nie dostrzega oczywistości. Nota bene - dobrze udokumentowanych. Nie nie będę Panu na Pańskie żądanie przedstawiał tu dowodów. Już na naszym portalu znajdzie Pan te przypadki doskonale opisane z odesłaniem do źródeł. > W których?! Przecież istnieje wiele krajów nieislamskich, które poziomem cywilizacyjnym nie odstają od krajów muzułmańskich. Ale tam nie ma terrorystów odwołujących się do religii.Jak rozumiem Pańską logikę, to terrorysta = muzułmanin. Trudno z tą "logiką" dyskutować. Ja znam terrorystów wielu wyznań, także chrześcijan i żydów. A w wojnie "jugosłowiańskiej" muzułmanie wykazali się większym humanitaryzmem niż chrześcijanie. (Serbowie - prawosławni i Chorwaci - katolicy). Tak, tam też mordowano jak w Irlandii ze względów religijnych, choć jak wszędzie podstawowym motorem była polityka. > Nienawiść nie jest zarezerwowana tylko do "religiantów", ci "antyreligijni" często nie są lepsi.Walka polaryzuje poglądy i wyostrza języki. Tylko w Polsce jest nas niewielka garstka i trzeba dobrze się naszukać aby ostrą obronę przed zmasowanym atakiem kapłanów i wyznawców Boga Miłości znaleźć. > Nie wiem, po co Pan to pisze. Ja nie jestem fideistą.Nie oceniam człowieka ukrytego za nickiem. Odnoszę się tylko do tekstu, czy słusznie go interpretuję, to ocenia nie tylko Pan, ale jeszcze inni nasi czytelnicy. Wychodzę przy tym z założenia, że nikt nas bardziej nie skompromituje, niż jesteśmy zdolni uczynić to sami. Nie wiem kim Pan jest Panie Rigoletto? Ja tylko wykazuję Pańską subiektywność przedstawianych tu ocen, że oceniam ją z własnego punktu widzenia to chyba oczywiste. Nie stawiam Panu plusów, gdyż nie zgadzam się z Panem, ale minusów też nie, gdyż ma Pan takie same prawo - jak my wszyscy - do własnych poglądów, a jak na razie nie schodzi Pan poniżej przyjętych tu standardów. @@@ .
|
|
| | | | | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | Poddaje się, płomień Pańskiej wiary, spopielił mnie doszczętnie.  Miłego weekendu.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Poddaje się, płomień Pańskiej wiary, spopielił mnie doszczętnie.  Też metoda. Schopenhauer nazwał ją retorsio argumenti. Pański sceptycyzm podtrzymuje moją płomienna wiarę w człowieka! > Miłego weekendu.Wzajemnie. Wszystkiego najlepszego! @@@ .
|
|
3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
 | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) | Nie przesadzaj, czasami zgodnie z nakazami Allaha okazują "miłosierdzie" .
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Św. Tomasz z Akwinu
|
|
|  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >Nie przesadzaj, czasami zgodnie z nakazami Allaha okazują "miłosierdzie" No tak. A mogli ukamienować...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|