 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-05-2017 21:21 | Xannot (48 punktów) | Cuda w starożytności?
1 na 1 | Czy są jakieś udokumentowane zjawiska, które w czasach wiary politeistycznej były uznawane za cuda, głównie interesują mnie "wizje" i "objawienia" bogów rzymskich/egipskich/greckich. Ciekawi mnie to ze względu na możliwość porównania z cudami i wizjami chrześcijan. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Całe mnóstwo! Od czego chcesz zacząć?
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
 | 2 na 2 | Xannot (48 punktów) | >Całe mnóstwo! Od czego chcesz zacząć? > "U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, > Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki Cóż, po prostu zainteresowałem się tzw. cudami (np. cud słońca w Fatimie, bilokacja i nierozkładające się zwłoki świętych, uzdrowienia w Lourdes, wizje siostry Faustyny, uzdrowienia za sprawą JP2...) i zainteresowało mnie racjonalne ich wyjaśnianie. Dawaj cokolwiek
|
|
|  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Za cokolwiek może służyć choćby Apoloniusz z Tiany. www.ihism.(*)ages/PDFs/HIS_3_I_3_Gebura.pdfAle są też inne rzeczy i sprawy, do których dojdziemy, jeżeli nam się uda.
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| |  | 1 na 1 | Xannot (48 punktów) | > Za cokolwiek może służyć choćby Apoloniusz z Tiany.> www.ihism.(*)ages/PDFs/HIS_3_I_3_Gebura.pdf> Ale są też inne rzeczy i sprawy, do których dojdziemy, jeżeli nam się uda.> "U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,> Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj BiernackiNo i właśnie - dlaczego Jezusa uważa się za Boga, a tego cudotwórcę już nie...
|
|
| | |  | 2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Za cokolwiek może służyć choćby Apoloniusz z Tiany.<<
No właśnie, niektórzy sądzą, że był on niejako "prototypem" Jezusa. W końcu, nie ma żadnych źródeł historycznych potwierdzających historyczność Jezusa. Ale o czym tu dyskutować? Ludzie zawsze lubili wierzyć w bajki, więc bajkopisarze, a wcześniej bajarze, mieli pole do popisu.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Ale o czym tu dyskutować? Ludzie zawsze lubili wierzyć w bajki, więc bajkopisarze, a wcześniej bajarze, mieli pole do popisu.Tu się nie dyskutuje, tylko kolekcjonuje różne doniesienia i przykłady. 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | |
|
| | |  | 3 na 3 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> No i właśnie - dlaczego Jezusa uważa się za Boga, a tego cudotwórcę już nie...Przecież to nieprawda, że Jezusa powszechnie uważano za Boga. W całym Nowym Testamencie są na to liczne przykłady. Nawet współcześnie wśród chrześcijan nie ma co do tego zgody. Za to za bóstwo uważano w antyku powszechnie, na przykład, Asklepiosa, który miał w całej Grecji jakieś 300 świątyń, a w jego sanktuarium w Epidauros na Peloponezie odnaleziono wiele inskrypcji, dedykacji i darów wotywnych składanych bóstwu przez pielgrzymów w podzięce za cudowne wyleczenie. whc.unesco.org/en/list/491To właśnie tu, w czasie snu w wielkiej sypialni (enkoimeteria), wierni mieli otrzymywać od bóstwa wskazówki (takie objawienia prywatne), co dalej czynić w sprawie własnego zdrowia.  Wielkim cudotwórcą miał być ponoć cesarz Wespazjan, który przebywając w Aleksandrii wyleczył w cudowny sposób chromego i niewidomego, o czym zaświadczają Swetoniusz i Tacyt. W dodatku Wespazjan miał też podobno doznać jakiegoś boskiego objawienia w czasie pobytu w świątyni Serapisa. A co najważniejsze, Wespazjan słynął też z dużego poczucia humoru.  Cóż, już po tych kilku przykładach widać, że cudotwórstwo, jasnowidztwo, uzdrowicielstwo czy boskie objawienia nie są typowo chrześcijańskimi innowacjami w dziedzinie duchowości czy religijności... pmr.uchica(*)Miracles in the West.pdf
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
|  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Cóż, po prostu zainteresowałem się tzw. cudami (np. cud słońca w Fatimie,strefataje(*)ziel_sie#.WRTXnGzvUHE.facebookDuch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Puk puk! Czyżby Autor wątku zaspokoił już swoje zainteresowanie tematem? A przecież nawet nie zaczęliśmy... 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
 | 1 na 1 | Xannot (48 punktów) | > Puk puk! Czyżby Autor wątku zaspokoił już swoje zainteresowanie tematem? A przecież nawet nie zaczęliśmy...  > "U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,> Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj BiernackiCóż, zainteresowało mnie jeszcze inne zagadnienie: próbując znaleźć jakieś wzmianki o Jezusie pochodzące z czasów, gdy żył, nic nie udało mi się znaleźć. Nawet Ewangelie jak wiadomo spisano sporo czasu po Jego śmierci. Czy nie jest na przykład dziwne, że było ponad 5000 osób cudownie nakarmionych, i żadna z nich nie napisała o tym ani nie przekazała komu innemu, kto by to uwiecznił na piśmie? W ogóle wątpię w autentyczność Biblii (na przykład: kreacjonizm kontra ewolucja), ale z drugiej strony to, że pewnych jej fragmentów nie należy brać dosłownie wcale nie musi oznaczać, że jest błędna w całości. Powiem szczerze, że wolałbym przykłady sprzed życia Jezusa (to bardziej wracając do tytuły wątku) - i czy coś się w historii powtarza, tzn. że doniesienia o cudach (no właśnie, doniesienia: czy są jakieś świadecta osób, które faktycznie ich doświadczyły lub widziały?) prowadzą do deifikacji "cudotwórcy".
|
|
|  | 2 na 2 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Wróćmy do Asklepiosa i jego sanktuarium w Epidauros. Naprawdę pochodzi stamtąd mnóstwo doniesień o cudownych uzdrowieniach - odzyskaniu wzroku, słuchu, władzy w członkach, wyleczeniu z padaczki, itp., z podaniem konkretnych przypadków, imion i innych szczegółów biograficznych na temat cudownie uzdrowionych. Przy dozie wysiłku można je znaleźć, między innymi, w Inscriptiones Graecae. ig.bbaw.de/Istnieje wiele doniesień o cudach Pitagorasa. Umiał, podobno, trafnie przewidywać trzęsienia ziemi, powstrzymywać zarazę. Wstrzymywał też wiatr, burzę, gradobicie, wzburzone fale na morzu i rwący nurt rzeki. Z cudotwórstwa słynął król Pyrrus z Epiru - do wyzdrowienia wystarczyło dotknięcie chorego przez władcę. W pierwszym wieku p. n. e. działał lekarz Asklepiades, któremu przypisywano zdolność wskrzeszania umarłych. Są to tyko niektóre przykłady, które zaczerpnąłem z książki Miracles in Greco-Roman Antiquity, aut. Wendy Cotter.
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
|  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Czy nie jest na przykład dziwne, że było ponad 5000 osób cudownie nakarmionych, i żadna z nich nie napisała o tym ani nie przekazała komu innemu, kto by to uwiecznił na piśmie? Przed facebookiem to nie takie dziwne, niewielu umiało pisać, nie było czym sobie strzelić selfie z tymi rybami, cuda były jakoś bardziej powszechne niż dzisiaj. Oczywiście, to nie jest żaden dowód na autentyczność tych zdarzeń, do których najpewniej nie doszło. Trzeba jednak być świadomym, że informacja nie była wtedy tym czym jest teraz. Jeszcze tysiąc lat później nie wiadomo dziś np. gdzie Mieszko przyjął chrzest, a o samym czasie jego panowania wiemy zaledwie z paru zdań w kronikach i z archeologii, która jest najpewniejsza, ale nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania.
|
|
|  | 1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Powiem szczerze, że wolałbym przykłady sprzed życia Jezusa (to bardziej wracając do tytuły wątku)...<<
Ot, chociażby Mojżesz. Jakim cudem przeżył 120 lat? Jakim cudem wyprowadził z Egiptu prawie 2.5 mln Izraelitów (600 tys. mężczyzn + kobiety +dzieci), jeśli w tamtych czasach Egipt liczył 3 do 4 mln ludzi? Można by jeszcze wyszukiwać inne, podobne bzdury. Ale po co? Wrzućmy to do jednego wora razem ze Smokiem Wawelskim, królewną Śnieżką i Złotą Rybką.
|
|
|  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > próbując znaleźć jakieś wzmianki o Jezusie pochodzące z czasów, gdy żył, nic nie udało mi się znaleźć.Bo postacie literackie są wymyślone. > Nawet Ewangelie jak wiadomo spisano sporo czasu po Jego śmierci.Ewangelie to literatura religijna, nie świadectwa z życia literackiej postaci. > Czy nie jest na przykład dziwne, że było ponad 5000 osób cudownie nakarmionych, i żadna z nich nie napisała o tym ani nie przekazała komu innemu, kto by to uwiecznił na piśmie?Nie, ponieważ nie było żadnej takiej osoby. Nakarmienie Dwiema Rybami to alegoria religijno-astronomiczna mówiąca, że Ziemia z Ery Barana wchodzi w Erę Ryb. > W ogóle wątpię w autentyczność Biblii (na przykład: kreacjonizm kontra ewolucja), ale z drugiej strony to, że pewnych jej fragmentów nie należy brać dosłownie wcale nie musi oznaczać, że jest błędna w całości.> Powiem szczerze, że wolałbym przykłady sprzed życia Jezusa (to bardziej wracając do tytuły wątku) - i czy coś się w historii powtarza, tzn. że doniesienia o cudach (no właśnie, doniesienia: czy są jakieś świadecta osób, które faktycznie ich doświadczyły lub widziały?) prowadzą do deifikacji "cudotwórcy".www.racjonalista.pl/kk.php/s,193Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 1 na 1 | Xannot (48 punktów) | > www.racjonalista.pl/kk.php/s,193A czy ten artykuł nie zawiera czasem bzdur, takich jak słynne porównanie Jezusa do bogów antycznych w filmie Zeitgeist? Czy jesteś w stanie podać wiarygodne źródła? Nie bardzo mnie ten artykuł przekonuje.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >A czy ten artykuł nie zawiera czasem bzdur, takich jak słynne porównanie Jezusa do bogów antycznych w filmie Zeitgeist? O jakich bzdurach piszesz, wymień je?
Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> O jakich bzdurach piszesz, wymień je?Apologetyka chrześcijańska to ciężki kawałek chleba. Miało pójść prosto - nikt przed Jezusem tego nie robił, więc - EUREKA! - Jezus naprawdę istniał, bo nikt inny przecież czegoś takiego by nie wymyślił. A tu takie rafy... 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Miało pójść prosto - nikt przed Jezusem tego nie robił, więc - EUREKA! - Jezus naprawdę istniał, bo nikt inny by przecież tego nie wymyślił. A tu takie rafy...  Ejże! Naprawdęż? A to, to co?: 4Q246 1,9-2,3::"[...] jest wielki na ziemi. [Dzięki królowi wszyscy (ludzie)] otrzymają [pokój], a wszystko będzie służyć [Jemu. Zostanie on nazwany Synem] [W]ielkiego [Boga], a Jego imię sprawia, że On będzie nazwany Synem Boga, a oni nazwą go Synem Najwyższego, jako spadająca gwiazda." pl.wikipedia.org/wiki/4Q246W Qumran w I wieku pne raczej nie znali Ewangelii Łukasza: Ewangelia wg św. Łukasza 1:30 Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. 31 Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. 32 Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. 33 Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». 34 Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» 35 Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=316Ale diabeł różnych sztuczek się ima, by niebożęta zwieść niewinne... I czasoprzestrzenią mieszać potrafi - jak widać! Do przednaszoerowych Qumrańczyków umiał, to mógł i do Egiptu w 'czasy przedHorusowe' zanieść pomysł I-wiecznego Jezusa... > nikt inny by przecież tego nie wymyśliłNieładnie tak nie doceniać kreatywności przedchrześcijańskich, a esseńskich żydów... Drobner, znad Morza Żywego...
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>Nieładnie tak nie doceniać kreatywności przedchrześcijańskich, a esseńskich żydów...
Po pierwsze - dlaczego tylko esseńskich? A po drugie - dlaczego tylko żydów?
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | >>Nieładnie tak nie doceniać kreatywności przedchrześcijańskich, a esseńskich żydów... >Po pierwsze - dlaczego tylko esseńskich? A po drugie - dlaczego tylko żydów?
A, bo na Q się squpiłem... Ale i zdania nie skończyłem, wielokropkiem zastępując niedookreślające niedopowiedzenie.
Drobner, qunktator
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Niestety, w ogóle mam wrażenie, że wraz z uwiądem tzw. klasycznej edukacji, nawet ludzie poniekąd wykształceni mają współcześnie dość słabą wiedzę na temat tego, jak inteligentni i kreatywni byli ludzie antyku. Niedługo całkiem wrócimy do średniowiecza, i skutkiem tego takie Metamorfozy Apulejusza albo Satyricon Petroniusza zaczniemy znowu czytać nabożnie a dosłownie jako zupełnie prawdomówne relacje autobiograficzne ich autorów... 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 |
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Teraz już czytałem. Ale jeszcze nie jestem pewien, czy wiem, co autor miał na myśli. Najprostsze teksty bywają bardzo trudne. 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | >>próbując znaleźć jakieś wzmianki o Jezusie pochodzące z czasów, gdy żył, nic nie udało mi się znaleźć. > Bo postacie literackie są wymyślone. >>Nawet Ewangelie jak wiadomo spisano sporo czasu po Jego śmierci. >Ewangelie to literatura religijna, nie świadectwa z życia literackiej postaci. >>Czy nie jest na przykład dziwne, że było ponad 5000 osób cudownie nakarmionych, i żadna z nich nie napisała o tym ani nie przekazała komu innemu, kto by to uwiecznił na piśmie? >Nie, ponieważ nie było żadnej takiej osoby.
Śmiała i kategoryczna teza historyczna o świecie materialnym.
No, to teraz ją udowodnij.
Drobner, z dobrą pamięcią...
|
|
| | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Zanim odpowie się na tak postawione zadanie, warto się zastanowić, o jakim rodzaju tzw. "istnienia" bądź "nieistnienia" może być tu mowa?
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | Cytat:> Zanim odpowie się na tak postawione zadanie, warto się zastanowić, o jakim rodzaju tzw. "istnienia" bądź "nieistnienia" może być tu mowa?Ależ oczywista, że nie!, Alderyku drogi. Zanim się ogółowi na forum postawi taką tezę, należałoby to uczynić raczej. Nieprawdaż? Sądzę jednak, że jej autor nie jest zdolny do takich subtelności. Drobner, czasowo chronologiczny...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>Śmiała i kategoryczna teza historyczna o świecie materialnym.
Materialnie i historycznie też można istnieć bądź nie istnieć na różne sposoby.
>Ależ oczywista, że nie!, Alderyku drogi.
Po pierwsze, nie taki znowu drogi. A po drugie - oczywista, że nie, lecz tylko jeżeli tak. Bo jeżeli nie tak, tylko nie - to mniej oczywista.
>Zanim się ogółowi na forum postawi taką tezę, należałoby to uczynić raczej.
Tezę można sobie stawiać, jak nie tu, to gdzie indziej. Natomiast, udowodnienie czegoś można zadać, ale raczej nie stawiać.
>Nieprawdaż? >Sądzę jednak, że jej autor nie jest zdolny do takich subtelności.
Cały czas o tym mówię - albo za dopustem boskim masz kompetencje duchowe, albo ich nie masz i nie będziesz miał...
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > oczywista, że nie, lecz tylko jeżeli tak. Bo jeżeli nie tak, tylko nie - to mniej oczywista.No, ale: Cytat:Jak nie, jak tak! F. Kiepski Głosiciel dbać powinien o klarowność i precyzję swoich wypowiedzi. Nie chodzi tu bowiem nawet o "mówienie ze zrozumieniem", ale o elementarne " 'rozumienie' ze zrozumieniem" po stronie wypowiadającego. (Co w tym konkretnym przypadku jest nader dyskusyjne.) Ufam, iż mój powyższy argumentum ex auctoritate rozwiał wszystkie Twoje wątpliwości i zastrzeżenia. > Cały czas o tym mówię - albo za dopustem boskim masz kompetencje duchowe, albo ich nie masz i nie będziesz miał...Nie jestem w stanie ustosunkować się do tego, gdyż: 1. nie wiem, czy mam, czy nie mam kompetencji duchowych, by rozstrzygnąć czy mam kompetencje duchowe, czy też ich nie mam; 2. a nie wiem, gdyż p. 1. (lub tu, co i tak prowadzi do 1.). Drobner, zapętlony ad mortem defecatum
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Głosiciel dbać powinien o klarowność i precyzję swoich wypowiedzi.Czasami powinien też wyrażać się niejasno, żeby wzbudzić zainteresowanie, ukryć własną ignorancję albo zdobyć trochę czasu na zastanowienie się. To są, oczywiście, tylko niektóre z wielu możliwości do pomyślenia na płaszczyźnie metapragmatycznej. > Ufam, iż mój powyższy argumentum ex auctoritate rozwiał wszystkie Twoje wątpliwości i zastrzeżenia.Z wiatrami argumentu to bywa różnie: raz rozwiewają, innym jeszcze razem - wzdymają. > Drobner, zapętlony ad mortem defecatum To się nazywa humanizm. 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | > >Głosiciel dbać powinien o klarowność i precyzję swoich wypowiedzi.> Czasami powinien też wyrażać się niejasno, żeby wzbudzić zainteresowanie...... pozostając i kompetentnym i gotowym, a zwłaszcza chętnym, by wywołane zaciekawienie zaspokoić. Zacne i szlachetne wobec (nieuświadamiających sobie tego dobra) uczniów. (Stosowałem w praktyce dydaktycznej w postaci tzw. dysonansu poznawczego.) > .. ukryć własną ignorancję albo zdobyć trochę czasu na zastanowienie się.... lub też łechtać swe próżne ego, łaskawie odpowiadając na nieuniknione wówczas pytania słuchaczy; wątpliwą satysfakcję odczuwając z uzyskanej pozornie pozycji Mistrza, Mędrca czy też Guru; od czasu do czasu wskazując rozmówcom nie tyle swą wyimaginowaną 'wyższość', co ich 'niższość' i wręcz 'głupotę' z powodu niezrozumienia rzekomo 'głębokich' 'pytyjskich' wypowiedzi. Różne są sposoby psychologicznych kompensacji i onanizmów 'intelektualnych'... > >Drobner, zapętlony ad mortem defecatum > To się nazywa humanizm.  Takie życie.... (Usilnie zalecam labilność ortograficzną w ostatnim słowie  .) Drobner, w pokrętnej prostocie...
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> ... pozostając i kompetentnym i gotowym, a zwłaszcza chętnym, by wywołane zaciekawienie zaspokoić.A co Pana tak zaciekawiło? > (Stosowałem w praktyce dydaktycznej w postaci tzw. dysonansu poznawczego.)I ktoś z uczniów to zauważył? No to miał Pan zdolnych studentów! > ... lub też łechtać swe próżne ego, łaskawie odpowiadając na nieuniknione wówczas pytania słuchaczy; wątpliwą satysfakcję odczuwając z uzyskanej pozornie pozycji Mistrza, Mędrca czy też Guru; od czasu do czasu wskazując rozmówcom nie tyle swą wyimaginowaną 'wyższość', co ich 'niższość' i wręcz 'głupotę' z powodu niezrozumienia rzekomo 'głębokich' 'pytyjskich' wypowiedzi.Jak mawiają - mądrej głowie dość dwie słowie. > Różne są sposoby psychologicznych kompensacji i onanizmów 'intelektualnych'...Nie zapominajmy o prostytucji. > (Usilnie zalecam labilność ortograficzną w ostatnim słowie .)Niech się bujają! 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > A co Pana tak zaciekawiło?Bez wyzwisk! Ja Cię nie obrażałem... > A co Pana tak zaciekawiło?Pominięty dowód. (P. www.racjonalista.pl/forum.php/s,734555#w734866) > >(Stosowałem w praktyce dydaktycznej w postaci tzw. dysonansu poznawczego.)> I ktoś z uczniów to zauważył?Tak. Ci, którzy zrozumieli istotę początkowej 'pozornej' 'sprzeczności' - tzn. luki w swoim początkowym oglądzie rzeczy. > No to miał Pan zdolnych studentów!Licealistów. > >Różne są sposoby psychologicznych kompensacji i onanizmów 'intelektualnych'...> Nie zapominajmy o prostytucji.Dla pieniędzy też można. (Lecz w tym przypadku - nie sądzę. Raczej frustracja gaszona w naiwnym idealizmie; nieuświadomiona potrzeba sprawstwa osobniczego - jakiegokolwiek) > Niech się bujają!  Swobodnie... Drobner, nadal niezaspokojony dowodowo
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> >A co Pana tak zaciekawiło?> Pominięty dowód. (P. www.racjonalista.pl/forum.php/s,734555#w734866)Zarówno to, że Jezus istniał, jak to, że nie istniał, jest do udowodnienia. Zadajmy sobie udowodnienie, że nie istniał. Dowód I. Jak wiadomo, jako ludzie możemy rozpoznać tylko to, z czym mieliśmy wcześniej do czynienia, ponieważ rozpoznawania jakiegoś obiektu (np. rzeczy, osoby, zjawiska) trzeba się wpierw nauczyć. Ponieważ pojawienie się tzw. Mesjasza miało być zjawiskiem wyjątkowym, jednorazowym, nikt nie mógł wiedzieć, kim on faktycznie będzie. Nie mając żadnego porównania i nie wiedząc, czego się spodziewać po Jezusie, nikt nie mógł go rozpoznać. Jakiekolwiek relacje na temat Jezusa muszą być więc całkowicie zmyślone, bazujące na wcześniejszych fantazjach i oczekiwaniach, ponieważ on sam musiał (tak działa ludzki umysł), jeżeli nawet żył, przejść przez życie nierozpoznany, jeśli nie zupełnie niezauważony. W takim razie Ewangelie są same w sobie najdoskonalszym dowodem własnego zmyślenia i jako takie nie mogą być traktowane jako wiarygodna relacja z życia Jezusa.
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > Zadajmy sobie udowodnienie, że nie istniał.> Dowód I. STOP!#1 Cytat:#2 > >>A co Pana tak zaciekawiło?> > Pominięty dowód. (P. www.racjonalista.pl/forum.php/s,734555#w734866)#3 Udowodnienia tezy oczekuję od jej autora.Niech on pokaże swoje kompetencje w tym zakresie. Przede wszystkim: samemu sobie. By Forumowicze również mogli ocenić moc dowodową jego argumentacji. Na razie zaprezentował taką merytorykę: Duch Prawdy:> Zaprezentuj elementy swojej wiedzy oraz oparte na nich rozumowanie, prowadzące do Twojego wniosku: "[Jezus] nie istniał"...Prezentuję elementy 1. 2. 3.  > Nie udowodnienie Twojego twierdzenia oznacza, że głosisz bezpodstawne, gołosłowne tezy, 'nie wyrastające' z niczego.> Sam nazywasz je kłamstwami (p. www.oczko..... ).... Lubię jak błaznujesz, forum bez klauna nie byłoby tak zabawne. www.racjonalista.pl/forum.php/p,14/s,734880,która słusznie wylądowała w Oślej Ławce. Może dziś już wie jak to udowodnić? A jeśli nie - to nadal świadomie kłamie, oszust. Drobner, dotąd nieprzekonany
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> #3> Udowodnienia tezy oczekuję od jej autora.Niech tak będzie! 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Zarówno to, że Jezus istniał, jak to, że nie istniał, jest do udowodnienia.#1 """" - Chaim? Ile to jest 2 + 2? - Hmm.... Hmm.... Hmm.... Icek? A czy Ty kupujesz, czy Ty sprzedajesz? """" > Zarówno to, że Jezus istniał, jak to, że nie istniał, jest do udowodnienia.#2 Zanim postawi się taką tezę, warto się zastanowić, o jakim rodzaju tzw. "istnienia" bądź "nieistnienia" może być tu mowa.  p. www.racjonalista.pl/forum.php/s,741827#w742440p. www.racjonalista.pl/forum.php/s,741827#w742441Drobner, równie bezwzględnie sofistycznie, co serdecznie szyderczo...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> #1> """"> - Chaim? Ile to jest 2 + 2?> - Hmm.... Hmm.... Hmm.... Icek? A czy Ty kupujesz, czy Ty sprzedajesz?> """"> >Zarówno to, że Jezus istniał, jak to, że nie istniał, jest do udowodnienia.Pozwól, że coś Ci przypomnę: Cytat:Po pierwsze - nie taki znowu drogi. A po drugie - oczywista, że nie, lecz tylko jeżeli tak. Bo jeżeli nie tak, tylko nie - to mniej oczywista. Chodzi - między innymi - o to, że każdy system wierzeń, przekonań czy poglądów zawiera pewne elementy sprawiające wrażenie wiarygodnych i logicznie spójnych, na których warto oprzeć jego krytykę (ponieważ będzie wtedy wydawała się bardziej przekonująca), oraz elementy niewiarygodne, niespójne i nielogiczne, które z kolei można wykorzystać do jego obrony, gdy zostanie się przyciśniętym do muru. Ot, paradoks, jakich wiele.  > #2To, że nie było takiej osoby, zostało już przeze mnie udowodnione. Nie jest możliwe dokonanie opisu Jezusa i jego życia, dlatego wszelkie relacje na ten temat z pewnością albo są zmyślone, albo opisują coś lub kogoś innego. 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | lekkoduch (425 punktów) | >Jak wiadomo, jako ludzie możemy rozpoznać tylko to, z czym mieliśmy wcześniej do czynienia, ponieważ rozpoznawania jakiegoś obiektu (np. rzeczy, osoby, zjawiska) trzeba się wpierw nauczyć.
A skąd to wiadomo?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>A skąd to wiadomo?
Z zasad konstruowania argumentacji wielce przekonującej w kwestiach wielce wątpliwych.
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | lekkoduch (425 punktów) | A gdzie można się dowiedzieć czegoś więcej na ten temat?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | > A gdzie można się dowiedzieć czegoś więcej na ten temat?Niestety bądź na szczęście i we wszystkich odcieniach obojętności, jest to wiedza, która nie jest z tego świata. Jej źródła są transcendentalne. 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | | | | |  | | rhquodwa (24 punktów) | >... pozostając i kompetentnym i gotowym, a zwłaszcza chętnym, by wywołane zaciekawienie zaspokoić. >Zacne i szlachetne wobec (nieuświadamiających sobie tego dobra) uczniów. >(Stosowałem w praktyce dydaktycznej w postaci tzw. dysonansu poznawczego.) A jednak dinozaury z Likejon Arystotelesa jeszcze istnieją... A niech mnie drzwi ścisną, gdy tak nie jest. >... lub też łechtać swe próżne ego, łaskawie odpowiadając na nieuniknione wówczas pytania słuchaczy; wątpliwą satysfakcję odczuwając z uzyskanej pozornie pozycji Mistrza, Mędrca czy też Guru; od czasu do czasu wskazując rozmówcom nie tyle swą wyimaginowaną 'wyższość', co ich 'niższość' i wręcz 'głupotę' z powodu niezrozumienia rzekomo 'głębokich' 'pytyjskich' wypowiedzi. >Różne są sposoby psychologicznych kompensacji i onanizmów 'intelektualnych'... Zawsze można zapełnić słoik wiarą w nosiciela niebezpiecznych kombinacji intelektualnych. >Takie życie.... Popychany...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|