Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy Wielki Zderzacz Hadronów jest wiarygodny?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
25-03-2019 08:56Henryk.K (2246 punktów)Czy Wielki Zderzacz Hadronów jest wiarygodny?
Ocena 1 na 1
Posiadam poważne wątpliwości co do faktu funkcjonowania WZH zgodnie z prawami fizyki.
Sprawdzenie tej ewentualności nie jest zbyt trudne. Wystarczy porównać działanie siły odśrodkowej z siłą Lorenca działającą na poruszający się w nim proton.
Dysproporcja jest ogromna, prawie 11500 razy siła Lorenca jest większa od siły odśrodkowej.
Jak w takiej sytuacji możliwe jest odkrycie bozonu Higgsa?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Fizyk (17637 punktów)
> ... prawie 11500 razy siła Lorenca jest większa od siły odśrodkowej.

Policz to relatywistycznie.
25-03-2019 21:07 
 Ocena 1 na 3
Henryk.K (2246 punktów)
>> ... prawie 11500 razy siła Lorenca jest większa od siły odśrodkowej.
>Policz to relatywistycznie.
>
Fizyka już dawno wycofała się z idei masy relatywistycznej.
27-03-2019 01:15 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>>> ... prawie 11500 razy siła Lorenca jest większa od siły odśrodkowej.
>>Policz to relatywistycznie.
>>
>Fizyka już dawno wycofała się z idei masy relatywistycznej.
>
Co nie zmienia faktu, że nadal bezwładność ciał w ruchu jest większa, niż spoczywających. Wynika to z relatywistycznej zależności pędu od prędkości, która nie jest liniowa.
Henryk.K (2246 punktów)

Jeśli nawet uwzględnimy efekt relatywistyczny, to siła Lorentza jest jeszcze 1,32 razy większa od siły odśrodkowej.
Henryk.K (2246 punktów)

A co nauka wie na temat bezwładności materii?
27-03-2019 08:05 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

We wzorze na pęd relatywistyczny uwzględnia się czynnik Lorentza, który w tym przypa-
dku odnosi się do masy spoczynkowej, a nie prędkości. Nie istnieje pojęcie prędkości relatywistycznej. Nauka, choć pozornie wycofała się z pojęcia masy relatywistycznej ciągle jednak wykorzystuje ją w opisie zjawisk fizycznych.
To taka naukowa schizofrenia.
Ebvalaim (2787 punktów)
>We wzorze na pęd relatywistyczny uwzględnia się czynnik Lorentza, który w tym przypa-
>dku odnosi się do masy spoczynkowej, a nie prędkości.

Że co? Czynnik nie "odnosi się" do niczego. Po prostu pęd wynosi mvγ, a nie mv. No i efekt jest taki, że F = dp/dt ≠ m dv/dt. Ot i cała filozofia.
Henryk.K (2246 punktów)

A co to jest to y, czy czasami nie jest to czynnik Lorentza?
Ebvalaim (2787 punktów)
>A co to jest to y, czy czasami nie jest to czynnik Lorentza?
>
γ (gamma), nie y, i owszem - czynnik Lorentza.
Henryk.K (2246 punktów)
>>A co to jest to y, czy czasami nie jest to czynnik Lorentza?
>>
>γ (gamma), nie y, i owszem - czynnik Lorentza.
Czyli mamy iloczyn masy, prędkości i czynnika Lorentza.
Czynnik Lorentza jest to właśnie ten element, który wprowadza efekt relatywistyczny do obliczeń. Nie możemy go w tym wzorze połączyć z prędkością, lecz jedynie z masą.
inaczej powstanie bezsens. Nie może bowiem coś poruszać się z prędkością v, która jest w rzeczywistości większa z powodu efektu relatywistycznego.
01-04-2019 10:36 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>Nie możemy go w tym wzorze połączyć z prędkością, lecz jedynie z masą.
A po cholerę go łączyć z czymkolwiek?

Zresztą też nie masz racji w kwestii niemożności "łączenia" go z prędkością. W fizyce relatywistycznej funkcjonuje pojęcie "pospieszności" - pospieszność to takie η, że v/c = tanh(η ) (tanh - tangens hiperboliczny). Co to daje? Ano to:

- γ = cosh(η )
- γv/c = sinh(η )

I co wtedy? Wtedy energia kinetyczna wynosi mc² cosh(η ), a pęd wynosi mc sinh(η ). Jeszcze ładniej się robi, jak przyjmiemy jednostki naturalne, w których c=1: wtedy mamy E = m cosh(η ) i p = m sinh(η ).

Gdyby to były zwykłe sinusy i cosinusy, wyglądałoby to jak długości składowych wektora o długości m, nachylonego pod kątem η do jednej z osi. I ma to bardzo podobny sens, tylko w geometrii nieeuklidesowej - geometrii Minkowskiego.

EDIT: Znowu z nawiasów po greckich literach porobiły się uśmieszki, więc musiałem dodać spacje dla czytelności.
03-04-2019 13:47 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
No niestety, o geometrii Minkowskiego z Panem nie podyskutuję.
03-04-2019 13:55 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
> No niestety, o geometrii Minkowskiego z Panem nie podyskutuję.
Nie ma problemu, to nie grzech nie znać się na wszystkim

Ale już trochę grzechem jest wypowiadać się autorytatywnie w tematach fizyki relatywistycznej, kiedy ma się problemy z jej podstawami.
03-04-2019 22:22 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
Akurat w tej materii nie zgodzę się z Panem. Geometria Minkowskiego została wykorzystana przez Alberta E. w OTW. Ja zawsze deklarowałem, iż o OTW nie dyskutuję. Poddawałem jedynie wątpliwość założenia, które on przyjął.
A STW uważam za szkaradne oszustwo, którego współtwórcami są również wybitni uczeni, którzy je zaakceptowali.
04-04-2019 01:38 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
> Geometria Minkowskiego została wykorzystana przez Alberta E. w OTW. Ja zawsze deklarowałem, iż o OTW nie dyskutuję.
To nieprawda. Tzn. OTW też bazuje na geometrii Minkowskiego, ale dodaje do niej potencjalną krzywiznę. Czasoprzestrzeń ma geometrię Minkowskiego i w STW, i w OTW, i nawet w Modelu Standardowym (którego podstawą jest STW), tylko w STW jest zawsze płaska, a w OTW niekoniecznie.
04-04-2019 08:40 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
Kiedy Albert E. pisał STW, to nie miał pojęcia, że istnieje geometria Minkowskiego.
W trakcie prac nad OTW poświęcił dwa lata jako uczeń Minkowskiego na jej zrozumienie.
04-04-2019 14:17 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
> Kiedy Albert E. pisał STW, to nie miał pojęcia, że istnieje geometria Minkowskiego.
>W trakcie prac nad OTW poświęcił dwa lata jako uczeń Minkowskiego na jej zrozumienie.
Może. Co prawda brzmi to podejrzanie (geometria Minkowskiego to naprawdę nie jest skomplikowane zagadnienie, wymagające 2 lat tłumaczeń), ale to i tak nie ma znaczenia, bo to w ogóle nie jest argument.
Einstein sformułował STW w terminach transformacji między układami. Dopiero potem zauważono, że ta transformacja jest przejawem pewnej prostej struktury geometrycznej. Chronologia nie zmienia faktu, że ta struktura tam jest i że jest dość podstawowym zagadnieniem w STW.
04-04-2019 16:50 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>W trakcie prac nad OTW poświęcił dwa lata jako uczeń Minkowskiego na jej zrozumienie.
Pozajączkowało się.
Einstein uczył się nie geometrii Minkowskiego ale Riemanowskiej. Pomagał mu Marcel Grossmann.
AE był studentem Minkowskiego na długo przed STW i OTW, podczas studiów w Zurychu. Potem nie mieli się okazji spotkać. 1902-1908 AE przebywał w Bernie a Minkowski w Getyndze. W 1909 Einstein przeniósł się do Zurychu a Minkowski zmarł.


Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
04-04-2019 20:50 
 Ocena 2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
Przepraszam pomyliłem się, pamięć już nie ta.
05-04-2019 08:44 
 Ocena 6 na 6
uxbridge (5980 punktów)
>Przepraszam pomyliłem się, pamięć już nie ta.
Tylko, że wcale nie chodzi o pamięć. Przeprosiny, choć chwalebne też nie są tu konieczne.
Jest coś poważniejszego na rzeczy i dotyczy nie tylko Pana. To przytaczanie argumentów w dyskusji bez elementarnego sprawdzenia ich prawdziwości. A jest to w dobie internetu i Wiki rzeczą wielce prostą. Czy myśli Pan, że ja na pamięć znam życiorys Einsteina i Minkowskiego? Po prostu Pański argument wydawał mi się dziwny więc sprawdziłem. Zajęło mi to 3 minuty.
Ta sprawa to drobiazg, ale kontekst jest szerszy. Wypisuje się na tym forum (i innych) morze bzdur, bez zawracania sobie głowy ich zbieżnością z łatwo sprawdzalnymi faktami. O braku przejmowania się ortografią i gramatyką pomimo wbudowanych korektorów już nie wspomnę.


Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>A co to jest to y, czy czasami nie jest to czynnik Lorentza?
>>>
>>γ (gamma), nie y, i owszem - czynnik Lorentza.
>Czyli mamy iloczyn masy, prędkości i czynnika Lorentza.
>Czynnik Lorentza jest to właśnie ten element, który wprowadza efekt relatywistyczny do obliczeń. Nie możemy go w tym wzorze połączyć z prędkością, lecz jedynie z masą.
>inaczej powstanie bezsens. Nie może bowiem coś poruszać się z prędkością v, która jest w rzeczywistości większa z powodu efektu relatywistycznego.

W jakim przypadku? Prędkości oczywiście?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)
>Posiadam poważne wątpliwości co do faktu funkcjonowania WZH zgodnie z prawami fizyki.
>Sprawdzenie tej ewentualności nie jest zbyt trudne. Wystarczy porównać działanie siły odśrodkowej z
>siłą Lorenca działającą na poruszający się w nim proton.
>Dysproporcja jest ogromna, prawie 11500 razy siła Lorenca jest większa od siły odśrodkowej.
>Jak w takiej sytuacji możliwe jest odkrycie bozonu Higgsa?
Fizyka już dawno wycofała się z idei masy relatywistycznej.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Fizyka już dawno wycofała się z idei masy relatywistycznej.

Jak się dobrze przyjrzysz to fizyka wszystko przyjmuje. Być może także i tzw. masy relatywistyczne. Z tym że to nie idea jak Ty piszesz. To jest następna sprawa do zbadania. Pierwej udowodnij/obal zasadność argumentów i zrób drugie prawidłowe wg Ciebie doświadczenie. Potem je opisz, nawet w szczegółach i powal przeciwnika/oponenta.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
01-04-2019 23:10 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

Nie posiadam żadnego laboratorium, dlatego nie przeprowadzę najprostszego doświadczenia z tym związanego. Mogę jednak opierać się prawach fizyki, które są powszechnie dostępne i których jeszcze nikt nie próbował nawet podważyć.
Nikt z biorących udział w dyspucie nie zdołał obalić mojego spostrzeżenia.
Po odrzuceniu podejrzenia wielkiego oszustwa naukowego i finansowego możemy przyjąć, iż w trakcie tego eksperymentu mogła ulec zmianie wartość ładunku elementarnego protonu.
Zgodnie z pierwszym postulatem A. Einsteina z STW jest to niemożliwe, gdyż wszystkie stałe fizyczne są niezmienne. Może dlatego nikt się nie chwali takim obrotem sprawy.
Ładunek elektryczny mniejszy 11500 razy od elementarnego. W życiu społecznym takie zachowanie nazywa się obłudą.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>Jak w takiej sytuacji możliwe jest odkrycie bozonu Higgsa?

Nikomu poki co w historii nauki, w zadnej z jej dziedzin nie udalo sie jeszcze wpierw "zalozyc istnienia niewidzialnej, nieempirycznej sily, zachowania, bytu" ...aby rzeczywiscie pozniej wykryc go/ja, potwierdzic i uzyc w rzeczywistym eksperymencie (co z kolei ma przelozenie na technologie).

Szukanie "bozonow Higgsa" to podobnie jak wykrywanie "niewidzialnych ugiec", "fal grawitacyjnych", niewidzialnych ciemnych energii itd .....to nic innego jak poszukiwanie "niewidzialnych duchow", ktorych istnienie badz nie i tak w praktyce nie zmienia w jakimkolwiek stopniu niczego (poza tym ze tworzy szereg watpliwych wierzen i dogmatow).

Bo niby czemu ma rzeczywiscie sluzyc wykrycie, badz nie "bozonu Higgsa" ktorego z samej natury rzeczy nie da sie wykryc, gdyz przeciez zyje zbyt krotko wg wesolego autora tego kuriozalnego pomyslu opartego przeciez o wiare w falszywe OTW, STW, nieistniejace czarne dziury czy neutrina ...

Co zmienia jego obecnosc, badz jej brak... podobnie jak eteru, niewidzialnych ugiec, ciemnych materii itp dziwolagow geometri i matematyki (dzialan na cyfrach w oparciu o wyimaginowane, wymyslane z nikad modele funkcjonowania fizycznej rzeczywistosci).

Fale grawitacyjne ? Zapewne nasa juz pracuje (w kooperacji z kosmitami) nad wytworzeniem w swych laboratoriach i niewidzialnych bazach na ksiezycu osobliwosci. Niewidzialne i nieskonczone czarne dziury ...aby pozniej wprowadzic je we wzajemny ruch obrotowy ...tzn w sumie nie musi ...gdyz starczy rzucic je na siebie, a one przeciez obie juz same zaczna we dwie krecic sie wokol siebie jak kolowrotek.

P.S

Prof. Bogdan Dembinski (platonska zasada "patrze, widze, logos, rozumiem"), prof Ewa Bartnik (genetyk - nauki empiryczne) i prof Meissner do ktorego najwyraznie przeslanie prelegentow o klasycznej (ale i wspolczesnej) metodologii naukowej nie dociera.

(debata 10/10)
www.youtube.com/watch?v=eysmyBW3Hws&t=3005s

.
Henryk.K (2246 punktów)
Bozon Higgsa został powołany do istnienia, aby wyjaśnić powstawanie masy. Wiąże się z nim pole Higgsa, które umożliwia wyjaśnienie takiego zjawiska. Jest to jednak tak naciągane, że aż budzi jakiś niesmak.
Model Standardowy , który to wszystko opisuje powstał z próby pogodzenia ze sobą Teorii Kwantowej z Ogólną Teorią Względności.
01-04-2019 14:34 
 Ocena 1 na 3
chillyshotorbitus (729 punktów)
> Bozon Higgsa został powołany do istnienia, aby wyjaśnić powstawanie masy. Wiąże się z nim pole Higgsa, które umożliwia wyjaśnienie takiego zjawiska. Jest to jednak tak naciągane, że aż budzi jakiś niesmak.

Nalezaloby zaczac wypowiedz od wyjasnienia, iz "fizyka empiryczna" zajmuje sie opisem zaleznosci, zwiazkow tylko pomiedzy rzeczywistymi obiektami materialnymi, wiec sama w sobie jest wylacznie opisem transformacji energetycznej ..wyjasnieniem DLACZEGO OBSERWOWANY STAN (kosmosu) MATERII-ENERGII "A", PRZEKSZTALCIL SIE W OBSERWOWANY STAN (ulozenie) "B"..jak w "legolandzie" gdzie fizyka zajmowac sie winna zaleznosciami i opisem rzeczywistych klockow by wlasnie tworzyc, budowac z nich konstrukcje uzyteczne (technologie), a nie wnikac w wyimaginowane przyczyny ich bytowania.

W zwiazku z powyzszym realna analiza (np w wypadku fizyki z dopiskiem astro) winna zaczynac sie od znanego mozliwie najwczesniej stanu(okresu CMB gdzie "wszystko bylo wylacznie jednolita koncentrujaca sie chmura wodoru, gdzie nie ma jeszcze przestrzeni") i wyjasniac w jaki sposob koncentrujacy sie (a nie "wybuchajacy") na calej mapce wodor przemienil sie w jednorodna strukture uciekajacych od siebie (kazda od kazdej) i rozproszonych przestrzennie galaktyk widzianych dzis na niebosklonie.



(pytania i rozwazania na temat "skad wzial sie wszechswiat" nie naleza nawet do kanonow nauki empirycznej opartej o postrzeganie i doswiadczenie zmyslowe, z kolei "wielki wybuch" nie posiada spojnosci logicznej i wykluczaja go obserwacje)

www.racjonalista.pl/forum.php/s,761865

Jesli chodzi o mikroskale ..tu rowniez fizyka empiryczna dotyczy wylacznie rozwazan i opisu rzeczywistych obserwowalnych bytow, przemian energetycznych, a do takowych nie zalicza sie z pewnoscia wyimaginowany, niemierzalny i "nieobserwowalny w swej tajemnej naturze bozon Higgsa".

Przemiana energetyczna trudno nazwac opis "cudu (narodzin) nadania masy z nikad".. gdzie ostateczne rozwiazanie okazuje sie byc kolejnym postulowanym wyimaginowanym niebadalnym tworem tzw "wiecznym i nieskonczonym polem Higgsa" (na tym etapie cyrku owo nieskonczone, nieokreslone pole rowniez pojawia sie w teorii ot tak z nikad) ..a zapewne niedlugo zacznie sie poszukiwac "niewidzialnych pol michio kachiu", ktore to zgodnie z matematycznymi wyliczeniami geniuszow z ameryki i nasa .."moga byc odpowiedzialne za powstanie niewidzialnych i nieskonczonych pol Higgsa, w ktorych powstaja niewidzialne i niewykrywalne bozony Higgsa".

Mnie z kolei ciekawia (ze wzgledow czysto komediowych) szczegoly "nadania przez pole Higgsa masy czastkom".

Zgodnie z modelem pana Piotra elektrony przykladowo.. do momentu "rozpedzenia ich w polu Higgsa".. w rzeczywistosci materialej/badawczej realnie nie istnieja?(wg nauki zyja one najwyrazniej w jakims "ukrytym niewidzialnym wymiarze", fantazji Alicji z krainy czarow)

Znaczy "czastki" te gdzies w niewidzialnym nieskonczonym polu Higgsa czekaja w bezruchu wiecznosc, a ich byt polega wylacznie na "wzbudzaniu sie", czyli nabieraniu masy dzieki czemu wytworzyc sie mogla rzeczywistosc materialna -> kosmos jaki widzimy ..i ewentualnym "wygaszaniu", zwrotnemu oddawaniu masy ?(znikajace elektrony?)

Pojawiaja sie (stale pomijane) pytania i watpliwosci : co odpowiedzialne jest za "rozpedzanie bezmasowych elektronow" i kiedy (przy jakiej predkosci, KONKRETNIE DLACZEGO -> podaj mechanizm, "czary mary" to nie naukowe wyjasnienie) "nabierana jest pierwsza skwantowana (czyli mierzalna) jednostka masy"..oraz czy taki proces "cudu narodzin czastek masowych", "wylaniania sie energii z nicosci" -> "bezmasowego pola Higgsa" ..rzeczywiscie powszechnie w laboratoriach rejestrujemy, bo jesli tak to zadno z klasycznych praw ani opisow -chemia/fizyka bazujacych o zasade zachowania energii..w XXI wiecznej "nowoczesnej, oswieconej nauce".. nie ma najmniejszego sensu.

> Model Standardowy , który to wszystko opisuje powstał z próby pogodzenia ze sobą Teorii Kwantowej z Ogólną Teorią Względności.

Teoria Kwantowa (zalozenie ze czastki to energia i na odwrot ?)..a coz to niby za przelomowa teoria (wyjasniajaca co?). Mechanika kwantowa bynajmniej zadna teoria fizyczna nie jest ..jedynie jesli juz bezuzytecznym matematycznym opisem prawdopodobienstwa "odnalezienia elektronu". Nie mowi nic o prawach, zasadach, mechanizmach z ktorych wynikaja zachowania obiektow kwantowych.

Ogolna Teoria Wglednosci to znow jeden wielki stek bzdur, wyimaginowanych zalozen o "wyginajacym sie geometrycznie czasie", czy "wyginajacej sie nieskonczonej przestrzeni" .. (gdzie przestrzen..co widzimy empirycznie rozszerza sie, a nie "wykrzywia")

..nie wspominajac nawet bzdurnych twierdzen o tym ze czas i przestrzen sa niby tym samym ..a wlasciwie to "jeszcze czyms innym" -> rzekomo realnym bytem zwanym .. "4 wymiarowym matematycznym stozkiem czasoprzestrzennym".

("tak nalezy myslec by zrozumiec zawilosci i niuanse OTW" ..podobnie o tym ze jest sie "dwuwymiarowym plaszczakiem w 3 wymiarowym swiecie")

.

Mnie osobiscie smiesza owe rzekome "odkrycia niewykrywalnych bytow", biliony wyrzucone w bloto na bezcelowe eksperymenty (ligo, cern, wykrywacze neutrin, wimpow)..gdzie wspolczesni geniusze (a naprawde oszusci i szarlatani ktorzy rzekomo poznali juz wszystkie niuanse i tajemnice nauki) spekuluja o multiversach, genezie powstania universum, jego przyczynie itp fantazjach -> wchodzac niejako w buty i stawiajac na piedestale, pozycji Boga..

..podczas gdy (co trabione jest od 4 lat) NAWET PODSTAWY TERMODYNAMIKI, CHLODNICTWA NIE SA PO DZIS DZIEN POZNANE ..poniewaz "wielcy geniusze i autorytety" nie zdarzyly jeszcze wpasc na pomysl, iz ATOMY POD WPLYWEM CIEPLA ROZSZERZAJA SIE(co jak wol wypisane bylo na czole modelami Bohra, Lavoisiera, Boyla), A NIE WIBRUJA KINETYCZNIE..co jest wogole fundamentem jakiegokolwiek rozumienia opisu chemii czy mikroswiata ...wiec o czym my tu wogole mowimy)

www.racjonalista.pl/forum.php/s,760332

..CDN

.
01-04-2019 20:47 
 Ocena 1 na 3
Henryk.K (2246 punktów)

Jak Pan Bóg da zdrowie i trochę zapału do tych spraw to postaram się przedstawić nowy pogląd na budowę materii. Jest on znacznie prostszy i logiczniejszy ot wszystkich obowiązujących w nauce teorii. Wstępem do niego jest wyjaśnienie powstawania bezwładności w materii. W konsekwencji można wyjaśnić powstawanie grawitacji, a także wykazać dlaczego zderzanie materii w WZH jest nieskuteczne.
Na razie staram się jednak ustalić na jakiej Ziemi żyjemy.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>Jak Pan Bóg da zdrowie i trochę zapału do tych spraw to postaram się przedstawić nowy pogląd na budowę materii. Jest on znacznie prostszy i logiczniejszy ot wszystkich obowiązujących w nauce teorii. Wstępem do niego jest wyjaśnienie powstawania bezwładności w materii. W konsekwencji można wyjaśnić powstawanie grawitacji, a także wykazać dlaczego zderzanie materii w WZH jest nieskuteczne.
>Na razie staram się jednak ustalić na jakiej Ziemi żyjemy.

Gratulacje. Wspolczesna nauka utknela w slepej uliczce bez wyjscia, nastala era ducha ciemnosci, slepych wyznawcow niewidzialnych ugiec geometrycznych, czarnych dziur i niewidzialnych energii .. wiec z cala pewnoscia wiele jest jeszcze gor do zdobycia (szczegolnie w fizyce).

Problem bezwladnosci ..chodzi o zasade iz bez wplywu zewnetrznej sily cialo nie zmienia aktualnego stanu (kinetycznego) w ktorym sie znajduje ?

Wydaje sie ze ta akurat jest fundamentalnym prawem wynikajacym z poczucia "logiki i sprawiedliwosci".

(jakby to powiedziec)

"Samo sie nic nie stwarza, ani sie samo nic nie zmienia"

Odwieczne prawo akcji i reakcji, przyczyny i skutku.

Ciekawa kwestia to rowniez pojecie momentu bezwladnosci wirujacej masy, ktora wydaje sie byc kluczem do odkrycia efektu "antygrawitacji" (odpychania) ..co z kolei pomoc moze dociekaniom przyczyn grawitacji (przyciagania), a to dlatego ze w calym bozym kosmosie :

www.youtube.com/watch?v=GeyDf4ooPdo

(prosze zwrocic uwage jak waga wirujacego obiektu nagle "zanika", a chlopiec jest go w stanie utrzymac w poziomie jedna reka)

WIDZIMY IZ WSZYSTKIE OBIEKTY ZAWIERAJACE GORACE, CIEZKIE, SKONCENTROWANE I WIRUJACE JADRO .. ODSEPAROWANE SA OD SIEBIE DYSTANSEM=PRZESTRZENIA (efekt odepchniecia, rozproszenia) .. a sa nimi :

"WIRUJACE"

ATOMY a w nich elektrony, rowniez "paczuszki energii" odpychajace sie od siebie (wytwarzaja mini przestrzen wokol) jednak z powodu mniejszej koncentracji, oddalone sa od siebie w mniejszej skali, formujac siec odseparowanych od siebie przestrzenia orbit elektronowych wokol -> jadra <- te z kolei zawsze oddalone sa od siebie na dalsze odleglosci, co widzimy w strukturach chemicznych zwiazkow (odpychajace sie "ladunki +" -> jadra atomowe)

PLANETY (i ksiezyce) [dokladnie tak samo]

GWIAZDY [ta sama zasada]

GALAKTYKI(przestrzen kosmosu) [identyczny mechanizm]

(szczegoly)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,783541

Chcialem tylko nadmienic ..i byc moze ulatwic dociekaniom na tematy GRAWITACJI, pytaniu "dlaczego i jak ciala przyciagaja sie".. ze owo wspomniane wyzej "odepchniecie", "odseparowanie od siebie obiektow" ktore tworzy przestrzenna strukture kosmosu od atomow po galaktyki (w roznych skalach wielkosci) JEST EFEKTEM WTORNYM, SZTUCZNYM I WYSTEPUJE TYLKO I WYLACZNIE (obiekty odpychaja sie) GDY DOCHODZI DO POWSTANIA WIRUJACEGO, CIEZKIEGO, GORACEGO=ENERGETYCZNEGO JADRA ..

.. DLATEGO W KAZDYM INNYM WYPADKU OBIEKTY(ktore takowego ciezkiego wirujacego jadra nie posiadaja)"OPADAJA NA SIEBIE" (np komety, meteoryty w ukladzie slonecznym, czy przedmioty na Ziemi) = SYSTEM CHCE POWROCIC DO PIERWOTNEGO STANU JEDNORODNEJ SUBSTANCJI (gdzie nie ma przestrzeni <- ten obszar to rozgrzane, skompresowane jadro i materia w nim)-> ETAP ZUPY CMB

.
04-04-2019 21:01 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
Tego dlaczego w grawitacji ciała akurat przyciągają się do do końca jeszcze nie rozumię. Wiem,że nie może istnieć antygrawitacja, ponieważ antymateria może wytwarzać tylko grawitację. Nie jest również problemem wskazać jak powstaje sama grawitacja.
Publikacje z tym związane rozpocznę od wyjaśnienia istoty siły odśrodkowej.
04-04-2019 21:10 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
Mam bardzo podobne do Pana spojrzenie na osiągnięcia współczesnej nauki. Uważam ją za formę nowożytnej religii. Demonizowanie nauki rozpoczęło się wcześniej zanim przyjęto jej założenia- Mikołaj Kopernik. Założenia powstały w epoce oświecenia.
Jej arcykapłanami są wybitni nobliści, ze swoimi teoriami przypominającymi mamrotanie magów. Za rzecz istotną uważam jedynie praktyczne wykorzystanie niektórych odkryć w technice.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365