 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-03-2015 06:39 | hamp (3461 punktów) | O śmierci za kraj
2 na 2 | Wilfred Owen, Dulce et decorum Est (fragment) Gaz! Gaz! Prędko, chłopcy! - W drżących rąk trzepotach Byle w maskę niezgrabną na czas głowę wcisnąć. Ktoś nie zdążył. Zacharczał, krzykiem się zachłysnął, Jakby w ogień znienacka ciśnięty się miota. Wokół półmrok zielony, przez tafle zamglone Jak topielca w odmęcie dostrzegam go na dnie. I co noc teraz we śnie spoglądam bezradnie, Jak dłoń ku mnie wyciąga, krztusi się i tonie. Gdybyś w jakimś duszącym majaku za wozem, Na któryśmy go rzucili, też kroczył I patrzył w białka wywróconych oczu, W tym grymasie wisielczym gdybyś ujrzał grozę, Gdybyś jeszcze usłyszał, jak świszcze i charczy Krew spieniona, co bucha z płuc gazem Przeżartych, Ohydna niczym rak albo smak ran gorzki, Nie okłamałbyś spragnionych bohaterskiej glorii Dzieciaków, powtarzając z tym zapałem wzniosłym: "Dulce et decorum est pro patria mori". To najlepsze znane mi tłumaczenie tego wiersza, popełnione prawdopodobnie przez tłumacza książki, dzięki której go poznałem (Hitchens - Śmiertelność) - Radosława Madejskiego. Oryginał w języku angielskim możecie znaleźć na przykład tu. Inne niezłe tłumaczenie na polski: erpegis. No i jeszcze podkład muzyczny do sytuacji na świecie (vide pobór): Dezerter | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Zawiera ów wątek jakieś pytanie? Czy może jest jakąś subtelną aluzją do tego tematu? A może li tylko o refleksję nad pięknem - tudzież jego brakiem - umierania za ojczyznę chodzi? Jeśli to ostatnie to powiem, że piękna nijakiego w tym nie dostrzegam, za Polskę zaś nie tylko życia, ale wczorajszego obiadu bym nie oddał.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
 | 1 na 1 | hamp (3461 punktów) | > Zawiera ów wątek jakieś pytanie?Nie. > Czy może jest jakąś subtelną aluzją do tego tematu?Trochę. Wyrażam tylko swoją opinię na ten temat w formie wiersza i piosenki, które warto, moim zdaniem, znać. > A może li tylko o refleksję nad pięknem - tudzież jego brakiem - umierania za ojczyznę chodzi? Jeśli to ostatnie to powiem, że piękna nijakiego w tym nie dostrzegam, za Polskę zaś nie tylko życia, ale wczorajszego obiadu bym nie oddał.O to to, dokładnie.
|
|
 | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | za co dałby Pan wczorajszy obiad? | "...za Polskę zaś nie tylko życia, ale wczorajszego obiadu bym nie oddał".
"Polska" to - być może - hasło zbyt abstrakcyjne. Jeżeli dla kogoś jest zbyt abstrakcyjne - wówczas należy chyba zejsć do poziomu namacalnych konkretów. Takich jak sfera duchowo - materialna w której jednostka funkcjonuje i zaspokaja swoje potrzeby. Obrona takiej sfery nie ma już nic wspólnego z jakąkolwiek abstrakcją. A próby weryfikacji mechanizmu poboru rekruta w sytuacji gdy w Polsce jest armia zawodowa nie są "dążeniem do rozlewu krwi" czy też promocją postawy "dulce et decorum est pro patria mori". Skrajny egzaltowany pacyfizm - wykluczajacy w swym irracjonalnym radykalizmie wojnę obronną czy też zwłaszcza stan gotowości do wojny obronnej - jest niebezpiecznym idiotyzmem. Bo umożliwia wszelkiej maści "podżegaczom wojennym" nieskrępowane realizowanie swoich zamiarów.
Na marginesie. Jeżeli Pan za "Polskę nie daje nawet obiadu" to dlaczegóż wypowiada się Pan w j. polskim i bierze udział w debatach dot. problemów Polski? Proszę nie traktować tego zapytania jako jakiegokolwek zarzutu czy przygany. Gdyby ja nie dawał mojego wczorajszego obiadu za Polskę - już dawno wypowiadałbym się o kraju i w języku, za który taki obiad gotowy byłbym dać.
|
|
|  | 7 na 9 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: za co dałby Pan wczorajszy obiad? | >Skrajny egzaltowany pacyfizm - wykluczajacy w swym irracjonalnym radykalizmie wojnę obronną czy też zwłaszcza stan gotowości do wojny obronnej - jest niebezpiecznym idiotyzmem. Niebezpiecznym idiotyzmem byłoby zachęcanie do umierania za ów chory kraj, co określonym opcjom jest jak najbardziej na rękę. Zawsze ktoś złapie się na lep zagrożenia dla mateńki ojczyzny a różni nieudaczni politykierzy będą mieli okazję do ukazania się jako herosi niemalże. Jakże też pięknie można wykorzystać urojone zagrożenie wojną do odwracania uwagi od własnych machlojek. Sytuacja w kraju tragiczna to krzyczą "elyty" patrzcie na tych złych Ruskich czy Germańców podłych. I nagle szast-prast lud zajęty i można dalej bawić się w rządzenie bez obawy o kompromitację (choć żeby jej się obawiać trzeba mieć jakąś godność, czyli coś co polska klasa polityczna zna tylko jako słownikowe hasło). >Bo umożliwia wszelkiej maści "podżegaczom wojennym" nieskrępowane realizowanie swoich zamiarów. Podżegaczom wojennym to raczej patriotyczna tresura jest potrzebna i naiwni co to za kraj są gotowi życie oddać, tak aby Tuski czy Kaczyńskie mogły wysyłać ich na rzeź a sami gdy przyjdzie co do czego pójść śladem Rydza-Śmigłego. >Na marginesie. Jeżeli Pan za "Polskę nie daje nawet obiadu" to dlaczegóż wypowiada się Pan w j. polskim i bierze udział w debatach dot. problemów Polski? Bo chwilowo jeszcze tu mieszkam i mam na to ochotę. Żadnych innych powodów nie potrzebuję.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | Cena wczorajszego obiadu | "Na marginesie. Jeżeli Pan za "Polskę nie daje nawet obiadu" to dlaczegóż wypowiada się Pan w j. polskim i bierze udział w debatach dot. problemów Polski?
"Bo mam na to ochotę. Żadnych innych powodów nie potrzebuję".
Jeżeli Pan ma na to ochotę - to znaczy, iż jednak za Polskę jest Pan gotów dać trochę więcej niż "wczorajszy obiad" - a Pana tezy o jej absolutnej bylejakości są rodzajem kokieterii czy prowokacji, w mojej opinii niezbyt wyszukanej. Teoretycznie nie można wykluczyć, iż jeżeli to co napisałem powyżej nie jest prawdą, to pojawia się inna opcja - to jest Pana osoby celowo kreującej negatywny wizerunek kraju nad Wisłą. Ale ja w to nie wierzę.
"....Tuski czy Kaczyńskie mogły wysyłać ich na rzeź a sami gdy przyjdzie co do czego pójść śladem Rydza-Śmigłego."
Przykład nie jest do końca trafny - bo jest swoiście ahistoryczny. Rydz - Śmigły uciekał w 1939 r. ale - i to jest ważne - w wojnie obronnej 1939 r. on nie wysłał "ich" na rzeź. Gdyby wojna 1939 r. była polską agresją - byłoby tak jak Pan napisał. Możan bardzo różnie oceniać wojnę obronną 1939 r. ale to nie strona Polska zaatakowała agresywnie. To strona polska została z dwóch stron zaatakowana.
|
|
| | |  | 5 na 5 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Cena wczorajszego obiadu | >Jeżeli Pan ma na to ochotę - to znaczy, iż jednak za Polskę jest Pan gotów dać trochę więcej niż "wczorajszy obiad" - a Pana tezy o jej absolutnej bylejakości są rodzajem kokieterii czy prowokacji, w mojej opinii niezbyt wyszukanej. Co jak co ale pańska opinia nie jest dla mnie ważna. Wierzyć jednak to Pan sobie może w co tylko Pan zapragnie, mnie cudza wiara - póki moich interesów nie narusza - za grosz nie obchodzi. >Teoretycznie nie można wykluczyć, iż jeżeli to co napisałem powyżej nie jest prawdą, to pojawia się inna opcja - to jest Pana osoby celowo kreującej negatywny wizerunek kraju nad Wisłą. Ale ja w to nie wierzę. To negatywny wizerunek tego kraju trzeba kreować? Jak dla mnie to starczy się rozejrzeć wokół.
Na tym jak sądzę spokojnie można "dyskusję" zakończyć. Ani mnie Pan nie przekona do swojego punktu widzenia, ani ja Pana. W każdym bądź razie ja odpisywać nie zamierzam.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
|  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | Odp: za co dałby Pan wczorajszy obiad? | >Skrajny egzaltowany pacyfizm ... jest niebezpiecznym idiotyzmem.
Wszelkie skrajności są ryzykowne, często idiotyczne. Stąd odwieczna pochwała złotego środka: aurea mediocritas Horacego, czy medio tutissmus ibis Owidiusza. Mottem Tygodnika Rolniczo-Technologicznego z XIX wieku było Medium tenuere beati...
> Jeżeli Pan za "Polskę nie daje nawet obiadu" to dlaczegóż wypowiada się Pan w j. polskim i bierze udział w debatach dot. problemów Polski?
Konotacje polityczne, w tym patriotyczne, języków etnicznych są wtórne wobec ich nadrzędnej funkcji - komunikowania, nawet jeśli treścią komunikatu jest patriotyzm lub jego negacja. Pisząc wiersz w języku polskim - nie muszę cierpieć ani za ojczyznę, ani za ziomali. Z tej to racji nawet w czasach utraty niepodległości porozumiewano się po polsku nie zawsze z racji patriotycznych. Podobnie sprawa ma się z Polakami wyrzuconymi z ojczyzny przez nieudolnych polityków: mówią popolsku z racji bezwładu. Ich dzieci bez bólu przechodzą na inne medium komunikacji.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Ich dzieci bez bólu przechodzą na inne medium komunikacji. Zwykle jest tak, że dzieci imigrantów mówią dwoma językami. Wnuki już tylko lokalnym.
|
|
| | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Zwykle jest tak, że dzieci imigrantów mówią dwoma językami.
Z mojego podwórka (USA): dzieci owszem, ale jak podrosną, to już tylko kaleczą. A na starość to Ojcze nasz + liczebniki.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > A na starość to Ojcze nasz + liczebniki.Na starość to dobrze jak jeszcze się w jakimkolwiek języku mówi  Ale z czego sobie dobrze zdałem sprawę w tym momencie to fakt, że Pater Noster się głęboko wbija w podświadomość, można nie praktykować od dziesięcioleci, ale ciężko zapomnieć ten tekst. Musiał być ułożony przez speców od ludzkiej psychiki.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pater Noster się głęboko wbija w podświadomość, można nie praktykować> od dziesięcioleci, ale ciężko zapomnieć ten tekst. Musiał być ułożony przez> speców od ludzkiej psychiki.Nie sądzę, że aż tak. Kwestia chyba określonej liczby powtórzeń w odpowiednim wieku np. 6-9 lat. Onegdaj ćwiczyłem kilka lat sportowo pływanie, byłem wtedy nastolatkiem. Odpowiednie ruchy tak wbiły mi się w świadomość, że za każdym razem zdaję sobie sprawę gdy niektóre osoby proszą mnei o konsultacje, że trudno mi oddzielić od swiebie te wszystkie ruchy, metodycznie wytłumaczyć itp. One sa po prostu częścią mnie tak jak chodzenie / przełykanie / jedzienie / mowa, takie jest odczucie. Nad dydaktyką pływania muszę się zdrowo nabiedzić, nad samym pływaniem nie  Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Nie sądzę, że aż tak. Kwestia chyba określonej liczby powtórzeń w odpowiednim wieku np. 6-9 lat. Pewnie też jest w tym racja, ale myślę, że to o czym piszesz z tym pływaniem to trochę inny rodzaj pamięci. To jest jak umiejętność jazdy na rowerze, której się nie zapomina. Pamięć tzw. mięśniowa czy ruchowa. Z tekstami jest trochę inaczej. Nieużywane łatwiej wypadają z pamięci.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Moja dziewczyna się z Tobą nie zgadza  Mówi, że pamięta bardzo dużo piosenek ogniskowych, czy szant śpiewanych 15 lat temu. Całe teksty.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Mówi, że pamięta bardzo dużo piosenek ogniskowych, czy szant śpiewanych 15 lat temu. Całe teksty.Bo pewnie je sobie śpiewa nadal, jak nikt nie słucha
|
|
|  | | e-duch (1053 punktów) | Wydaje mi się ważne aby w tym miejscu zapytać : Co jest dla mnie ważne ? Za co oddałbym miske wczorajszej zupy ? Jakie mam obowiązki , powinności ? Czy w ogóle jakieś mam ? Obowiązują mnie jakieś zasady ? Istnieje coś w rodzaju wspólnoty , solidarności , życzliwości , empatii ? pozdrawiam e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
 | 5 na 5 | rysiek (4593 punktów) | Odp: O śmierci za kraj | Pod hasłem "Walka za Polskę" kryje się obrona wielu prozaicznych spraw, być może też możliwości zjedzenia obiadu i wypowiadania się na tym forum.
|
|
|  | 5 na 5 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Pod hasłem "Walka za Polskę" kryje się obrona wielu prozaicznych spraw, być może też możliwości zjedzenia obiadu i wypowiadania się na tym forum. Pod hasłem "walka o Polskę" kryje się uleganie wojennej propagandzie polskich politykierów i zgoda na robienie z siebie mięsa armatniego w imię miłości do ojczyzny będącej niemalże Iranem Europy. Nie jest to dla mnie perspektywa atrakcyjna, mi umieranie za polskie "elyty" albo chociaż służenie w wojsku będącym ich narzędziem zdecydowanie nie odpowiada.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
|  | 3 na 3 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | >Pod hasłem "Walka za Polskę" kryje się obrona wielu prozaicznych spraw, być może też możliwości zjedzenia obiadu i wypowiadania się na tym forum.
Obrona obiadu czy własnych nawyków internetowych są dokładnie tym, czym są, i są to postawy całkowicie racjonalne. Owszem, bywają zbieżne z obroną kraju, ale nie mieszajmy ich z miłościami do krajów, które są wynikiem manipulacji, i które są wykorzystywane przez rządzących do ataku co najmniej tak samo często jak do obrony.
|
|
 | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | nihilistyczny nierząd | W wielu wypowiedziach negujących totalnie potrzebę funkcjonowania wojska czy też konieczności nawet nahbardziej umiarkowanego poświęcenia dla obronności kraju - przebija skrajny nihilizm, egoizm oraz wyraźne echa postawy typowej dla szlacheckich czubaryków sprzed kilkuset lat streszczonej w zdaniu "Polska nierządem stoi". Jednakże dzisiaj - z perspektywy czasu - dobrze wiemy jak długo to stanie trwało i jak skuteczną wunderwaffe wobec zagrożenia zewnętrznego okazał się ów nierząd. Irytuje szczególnie postawa typu mam pracę i studia ( w tej Polsce co nie jest warta wczorajszego obiadu) - co mnie więc obchodzi stawienie się do jednostki wojskowej na parę dni w celu przetestowania procedury werbunku. Bo przeciez nikt nie mówi o realnej służbie czy też wysyłaniu na rzeź. Za Gierka - który jak uważa wielu był wybitnym mężem stanu - na ostatnim roku studiów było studium wojskowe. Po studiach szło się obligatoryjnie na kilka mięsięcy do Szkoły Oficerów Rezerwy(za Jaruzelskiego Szkoły Podchorażych Rezerwy), a następnie na rok do służby w jednostce wojskowej, na przykład do Węgorzewa - gdzie węgorze szczekały pewną częścią ciała. Nie było żadnego zmiłuj się, za odmowę było postępowanie karne. Warunki służby w porównaniu z obecnymi to była Syberia. Kładło się ruki po szwam i szło się w kamasze. A po powrocie z wojska dostawało się stopień podporucznika i pracę jak z piosenek Osieckiej za 10 dolarów USA miesięcznie i można było sobie tylko pomarzyć o wyjeździe za jakąkolwiek granicę. Rozumiem rozgorycznie szeregiem patologii funkcjonujących w obecnej Polsce. Ale popadającym w skrajny nihilizm z tego powodu przypominam, iż w tych innych Polskach nie było wcale lepiej, a wojsko było obligatoryjna katorgą, o której Wy - rozpieszczeni i rozkapryszeni - nie macie zielonego pojęcia.
|
|
|  | 7 na 7 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: nihilistyczny nierząd | Pospolite ruszenie dzisiaj nie wygrywa wojen. Wydajemy sporo na zbrojenia, jesteśmy w największym sojuszu na świecie, oczekiwanie od szarego obywatela, aby się przejmował obronnością, to albo zamierzone wzbudzanie niepokoju, albo manipulacja mająca inne cele. Co mamy zrobić, my rozpieszczeni, zrzutkę na jakieś działo, czy może kopać sobie transzeje w lesie?
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | armia zawodowa | "Pospolite ruszenie dzisiaj nie wygrywa wojen"
Oczywiście, że nie. Wygrywa dobrze uzbrojona, nowoczesna armia zawodowa. I dlatego taką właśnie armię powinniśmy mieć - nie tyle po to żeby wygrywać, tylko po to aby odstraszać. I oczywiście trzeba na tę armię wydać trochę pieniędzy. Natomiast elementem funkcjonowania systemu armii zawdowej jest możliwosć powołania w sytuacji szczególnej dodatkowych roczników zpoboru. I jest tak w przypadku każdej armii zawodowej na świecie, w każdym kraju, który ma armię zawdową. Nic lepszego na razie nie wymyślono. Postawa typu: jest mi źle w Polsce więc mam gdzieś armię jest przejawem roszczeniowego infantylizmu. Bo przecież naiwnością jest zakładać, iż będzie mi lepiej jak przyjdą tu jacyś inni - jeżeli armia ich nie odstraszy.
|
|
| | |  | 5 na 5 | hamp (3461 punktów) | Odp: armia zawodowa | >Nic lepszego na razie nie wymyślono. Twój światopogląd w tym temacie jest silnie osadzony w rzeczywistości - jest tak jak jest i trzeba się przystosować. Ja jestem idealistą (ponoć przechodzi z wiekiem) i nie mogę znieść, że sposobem dorosłych ludzi na rozwiązywanie problemów może być wojna, w której w dodatku oni nie będą brać bezpośredniego udziału. A tak naprawdę - o jakich problemach mówimy? Co miałoby być powodem wojny? Zachcianka wariata z Kremlu? Spiętrzone Zimną Wojną napięcia w stosunkach międzynarodowych? Nic nie jest warte wszczynania wojny i zabijania innych, równie niewinnych ludzi.
|
|
| | | |  | | Arminius (25555 punktów) | skrajny idealizm | Rzeczywiście, skrajny idealizm ( i infantylizm) przemawia przez Pana. Proszę sobie przejrzeć karty historii - to może zejdzie Pan z obłoków na ziemię. Pana opinie - jakkolwiek bardzo szlachetne - to typowe wishful thinking. Rzewczywistość weryfikuje je w sposob brutalny - o czym na polecanych kartach historii. Nikt w tym wątku nie zaleca wszczynania wojny i zabijania niewinnych ludzi. Si vis pacem para bellum - chcesz mieć pokój, bądź przygotowany dobrze do wojny ( to wtedy wróg cię nie zaatakuje).
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | hamp (3461 punktów) | Odp: skrajny idealizm | Ja infantylnymi i nieodpowiedzialnymi nazywam tych ludzi, ktorzy swoimi chorymi pragnieniami zagrażają pokojowi na świecie i są zdolni poświęcić życie milionów ludzi, żeby to osiągnąć. Bawią się w niebezpieczną grę, ale to nasze życie, nie ich, jest stawką.
|
|
| | | | | |  | | Dean11 (302 punktów) | Kłopot w tym, że werbalne wyrażanie sprzeciwu wobec takich postaw ma nieznaczny wpływ na rzeczywistość. Proszę pojechać i przekonać Putina,islamistów (czy kogolowiek innego), że nie warto... Zaś pacyfizm nie jest dojrzały - dojrzała jest postawa, która akceptuje fakty i stosownie do nich reaguje.
|
|
7 na 7 | TyDraniu (6569 punktów) | Odp: O śmierci za kraj | Gdy rozpoczęła się "praska wiosna" w 1968, sowieckie politbiuro zwróciło się do szefa GRU z pytaniem: "Jak zachowa się czechosłowacka armia, jeżeli podejmiemy interwencję zbrojną?". Odpowiedź była krótka: "Armia czechosłowacka zrobi to samo co w 1939 roku. Czyli nic". W efekcie czołgi Układu Warszawskiego przekroczyły granicę i zajęły Pragę. Historia powtórzyła się w 1980 roku, gdy w Polsce strajkowała Solidarność. Sowieckie politbiuro zapytało wówczas szefa GRU: "Jak zachowa się polska armia, jeśli podejmiemy interwencję zbrojną?". Odpowiedź znów była krótka: "Armia polska zrobi to samo co w 1939 roku. Czyli będzie się biła". Był to jeden z powodów, dla których Moskwa w 1980 zrezygnowała z interwencji w Polsce. Być może teraz też lepiej jest sprawiać wrażenie, że armia polska będzie się biła, rząd nie zna pojęcia pokoju za wszelką cenę, a obywatele są skłonni ponieść koszty dozbrojenia. A przynajmniej nie będą we własne wojsko rzucać kamieniami.
|
|
 | 6 na 8 | finerbijk (17282 punktów) | >zbrojną?". Odpowiedź znów była krótka: "Armia polska zrobi to samo co w 1939 roku. Czyli będzie się biła". Armia Jaruzelskiego by się biła z Sowietami? Z bratnią armią czerwoną? Takie anegdoty są może zabawne i budujące, ale nic nie mają wspólnego z prawdą. A te dzisiejsze ruchy, jak prewencyjne tworzenie partyzantek, jakieś szkolenia dla grup paramilitarnych organizowane przez MON są po prostu głupkowate.
|
|
|  | 2 na 2 | hamp (3461 punktów) | >A te dzisiejsze ruchy, jak prewencyjne tworzenie partyzantek, jakieś szkolenia dla grup paramilitarnych organizowane przez MON są po prostu głupkowate.
Dokładnie. Przymusowe szkolenia do roli mięsa armatniego. Dziękuję bardzo.
|
|
| |  | 4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | > Dokładnie. Przymusowe szkolenia do roli mięsa armatniego. Dziękuję bardzo.Nie tylko przymusowe. Ochotników też szkolą i wielu jest chętnych. www.tvp.in(*)poczela-rejestracje-ochotnikowNastoje bojowe panują w narodzie, jak Putin nie przyjdzie, to chyba pójdą po niego.
|
|
4 na 4 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Wynik, w którym dwie trzecie społeczeństwa okazuje niezainteresowanie obroną swojego kraju, jest pochodną ślepoty elit oraz ich zadufania w sobie. Politycy, urzędnicy, media, a nawet ludzie kultury i sztuki, stworzyli coś w rodzaju świata "wsobnego". Świat wsobny jest formą istnienia, w której petryfikują się schematy i system zależności - kosztem otoczenia. Świat ten nie mógłby istnieć samodzielnie i zawsze ma charakter pasożytniczy. Jest jedną z najuciążliwszych form wynaturzenia społecznego, prowadzącą do degeneracji społeczeństwa, jego sił witalnych oraz dynamiki gospodarczej. tosterpandory.pl/?p=4114
|
|
 | 9 na 9 | diogenes (42753 punktów) | >dwie trzecie społeczeństwa okazuje niezainteresowanie obroną swojego kraju,...
Swojego? Kilka milionów go opuściło. Drugie tyle, jeśli nie więcej, praktykuje "emigarację wewnętrzną". Ludzie będą umierać dopiero "za siebie".
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 8 na 8 | farmer (22440 punktów) | >Wynik, w którym dwie trzecie społeczeństwa okazuje niezainteresowanie obroną swojego kraju, jest pochodną ślepoty elit oraz ich zadufania w sobie. Politycy, urzędnicy, media, a nawet ludzie kultury i sztuki, stworzyli coś w rodzaju świata "wsobnego".
Jestem w UNII niech się NATO martwi. Długo jeszcze "będzieta" chłopów gonić do obrony pańskich włości?
|
|
 | 5 na 5 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | >Wynik, w którym dwie trzecie społeczeństwa okazuje niezainteresowanie obroną swojego kraju, jest pochodną ślepoty elit oraz ich zadufania w sobie.
Wynik, w którym jedna pierwsza społeczeństwa każdego kraju okazywałaby niezainteresowanie jego obroną byłby znacznie korzystniejszy dla wszystkich.
|
|
 | 5 na 5 | hamp (3461 punktów) | >Wynik, w którym dwie trzecie społeczeństwa okazuje niezainteresowanie obroną swojego kraju, jest pochodną ślepoty elit oraz ich zadufania w sobie. Ciekawa teza ale nie do końca się z nią zgadzam. Niezainteresowanie społeczeństwa obroną kraju wynika z tego, że ono ewoluuje - dojrzewa. Wraz z postępowaniem globalizacji ludzie coraz częściej rozumieją, że naród jest pojęciem archaicznym. Wszyscy jesteśmy przede wszystkim ludźmi. Nie Polakami, nie Chińczykami - ludźmi. A wszyscy chcą żyć, mają takie same potrzeby i marzenia. Chcą żyć bezpiecznie, kochać i zakładać rodziny albo jeździć po świecie na swoim motocyklu. Społeczeństwa zatracają swój patriotyzm, ale według mnie to pozytywny proces. Tylko jednostki posiadające zbyt dużo władzy mogą swym postępowaniem doprowadzić do sytuacji narażającej te zwykłe, normalne marzenia na szwank. Niebezpieczeństwo obecnej sytuacji tkwi w tym, że Europejczycy w dużej mierze dorośli do takiego pacyfizmu, gdzie walka zbrojna jest absolutną ostatecznością, czego niestety nie można chyba powiedzieć o Rosjanach - z informacji, którymi karmią nas media wnioskować można, że wielu Rosjan poszłoby za rozkazem Putina w ogień.
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | renesans idei narodowej | "Wraz z postępowaniem globalizacji ludzie coraz częściej rozumieją, że naród jest pojęciem archaicznym".
Chyba nie jest Pan na bieżąco. W chwili obecnej - globalnie rzecz ujmując - przeżywamy renesans nacjonalizmów, nawet w starej, dobrej liberalnej Europie - że nie wymienię innych części globu.
"Niebezpieczeństwo obecnej sytuacji tkwi w tym, że Europejczycy w dużej mierze dorośli do takiego pacyfizmu, gdzie walka zbrojna jest absolutną ostatecznością, czego niestety nie można chyba powiedzieć o Rosjanach - z informacji, którymi karmią nas media wnioskować można, że wielu Rosjan poszłoby za rozkazem Putina w ogień".
Więc najlepiej wobec takich Rosjan i Putina przyjąć postawę typu: Polska nie jest warta wczorajszego obiadu - w związku z czym rozbrajamy się całkowicie, no nie? Poważnie już mówiąc, może w związku z tym co Pan sam zauważa, Europejczycy powini dorosnąć do postawy która odrzuca aprioryczny pacyfizm?
|
|
| |  | 5 na 5 | hamp (3461 punktów) | Odp: renesans idei narodowej | >Chyba nie jest Pan na bieżąco. W chwili obecnej - globalnie rzecz ujmując - przeżywamy renesans nacjonalizmów, nawet w starej, dobrej liberalnej Europie - że nie wymienię innych części globu. Widzę to i nie jestem kontent.
>Poważnie już mówiąc, może w związku z tym co Pan sam zauważa, Europejczycy powini dorosnąć do postawy która odrzuca aprioryczny pacyfizm? Jeżeli mowa o dorastaniu - to postawa pacyfistyczna jest bardziej dojrzała. To zrozumienie, że życie jest najwazniejsze. Nie walka w interesie polityków, nie obrona jakichś umownych linii na mapie do ostatniej kropli krwi... Zwrot ku nacjonalizmowi to wstecznictwo, hańba cywilizowanego świata.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | pytanie | "Jeżeli mowa o dorastaniu - to postawa pacyfistyczna jest bardziej dojrzała".
To zależy od uwarunkowań, wszystko jest względne na tym świecie. Jeżeli postawa pacyfistyczna oznacza - de facto - zielone światło dla bezwzględnego agresora - wtedy taka postawa jest zupełnie niedojrzała, tak z subiektywnego (koniec cywilizacji pacyfistów) jak i obiektywnego ( pojawienie się w agresora na scenie polityczne) punktu widzenia.
Przyznaje Pan, iż na świecie jest renesans nacjonalizmów. Proszę więc odpowiedzieć na pytanie, jak należy się zachować jeżeli jeden z tych nacjonalizmów zapuka do pańskich drzwi? Nastawi mu Pan policzek zeby dostać 77 razy, a potem wyjedzie szukać nowego miejsca po to żeby za jakiś czas - w tym nowym miejscu - znów usłyszeć pukanie kogoś, kto jest większym realistą niż Pan?
|
|
| | | |  | | hamp (3461 punktów) | Odp: pytanie | Pod tym względem przyznaję panu rację - postawa pokojowa może być nieodpowiednia. Nie zmienię jednak zdania, że pacyfizm i globalizm, przyjmując absolutny układ odniesienia, jest kierunkiem, w ktorym powinny rozwijać się społeczeństwa. Bezpieczeństwo zewnetrzne powinno być zapewnione armią zawodową, paktami militarnymi, a przede wszystkim mądra polityką międzynarodową. Bezpieczeństwo wewnętrzne powinno gwarantować mądre prawo. Wszystkie inne rozwiązania to prowizorki - dobre w danej chwili ale niedopuszczalne długofalowo.
|
|
| | |  | 2 na 2 | klawik (759 punktów) | Odp: renesans idei narodowej | Uważam, że nacjonaliści europejscy mają coraz większe poparcie bo rośnie poczucie zagrożenia wśród społeczeństw. Na zachodzie jest to strach przed islamem, na wschodzie przed wielkim sąsiadem. Nie wiem w jakim stopniu ma on podstawy a w jakim jest kreowany przez media. Niestety nacjonaliści zaczynają być postrzegani jako obrońcy istniejącego ładu. Cały czas mam na myśli tych negatywnych nacjonalistów-ksenofobów, bo nacjonalizm nie jedną ma twarz.
|
|
| |  | 3 na 3 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | > W chwili obecnej - globalnie rzecz ujmując - przeżywamy renesans nacjonalizmów, nawet w starej, dobrej liberalnej Europie - że nie wymienię innych części globu.
Jeżeli to ma być argument by nagle zapałać miłością do arbitralnie określonego, z góry narzuconego tworu składającego się z terytorium i licznej grupy ludzi z którymi nic nas nie łączy, to raczej kiepska reklama.
Nacjonaliści są dziś owszem, głośni, żywię jednak nadzieję że mniej liczni niż dawniej.
|
|
|  | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Odp: O śmierci za kraj | >Wraz z postępowaniem globalizacji ludzie coraz częściej rozumieją, że naród jest pojęciem archaicznym. Wszyscy jesteśmy przede wszystkim ludźmi.
Jest dokładnie przeciwnie. Wraz z postępem globalizacji ludzie zaczynają dostrzegać, że skrajne indywidualistyczne podejście jest nie tylko sprzeczne z antropologią to na dodatek prowadzi do rozbicia współczesnych społeczeństw przez globalne siły ekonomicze, dzięki czemu są one bardziej bezbronne ekonomicznie. Dlatego właśnie dziś to skrajny indywidualizm jest przeżytkiem modernizmu. Odżywać będą postawy wspólnotowe jako forma samoobrony przed globalizmem ekonomicznym. Uważam, że to proces bardzo pożądany, gdyż tylko dzięki silnym grupom ludzkość może wyzwolić synergię i rozwój samej cywilizacji. Dlatego też ton cywilizacji zaczynają dyktować konfucjańskie kultury chińskie, które zdystansowały indywidualistyczny zachód.
|
|
| |  | | farmer (22440 punktów) | > Dlatego też ton cywilizacji zaczynają dyktować konfucjańskie kultury chińskie, które zdystansowały indywidualistyczny zachód.Wspomnę na marginesie że Chiński państwowy koncern China National Chemical (ChemChina) zapowiedział zakup włoskiego producenta opon Pirelli. Transakcja ma kosztować Chińczyków około 7,1 mld euro. Read more: wyborcza.b(*)pon_Pirelli.html#ixzz3VQeBLBSZTadam.
|
|
| | |  | | Arminius (25555 punktów) | konfucjanizm jako antidotum? | "Dlatego też ton cywilizacji zaczynają dyktować konfucjańskie kultury chińskie, które zdystansowały indywidualistyczny zachód".
Czy ktoś chce przemycić tezę, iż Chiny z konfucjanizmem, taoizmem i tai chi - to antyteza paskudnego nacjonalizmu, który rodzi wojny i obowiązek służby wojskowej?
|
|
| |  | 1 na 1 | hamp (3461 punktów) | Odp: O śmierci za kraj | Nie mówię jednak o globalizmie gospodarczym - tworzeniu się wielkich koncernów i monopolistów - lecz o globalizacji społeczeństwa, ludzkości. Jest to skrajnie przeciwne indywidualizmowi. Kibicuję temu i mam nadzieję, że kiedyś powstanie jedna, monolityczna kultura, zanikną języki narodowe na rzecz jednego, globalnego. Przepływ informacji i rozwój stałby się dzięki temu znacznie szybszy. Jeżeli nie byłoby odrębnych państw, nie byłoby o co walczyć. Myśl globalnie, działaj lokalnie - czy jakoś tak, nie?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | hippisowski totalitaryzm | "Nie mówię jednak o globalizmie gospodarczym - tworzeniu się wielkich koncernów i monopolistów - lecz o globalizacji społeczeństwa, ludzkości. Jest to skrajnie przeciwne indywidualizmowi. Kibicuję temu i mam nadzieję, że kiedyś powstanie jedna, monolityczna kultura, zanikną języki narodowe na rzecz jednego, globalnego."
Straszne rzeczy Pan opowiada. Piękno tego świata tkwi w jego różnorodności, także rożnorodności kultur i języków. Pan natomiast chciałby wszystko zglajszachtować i sprowadzić do jednego, wspólnego mianownika. Chciałby Pan przekształcić świat w gigantyczny supermarket. To co Pan wieszczy jest w istocie do cna totalitarne, to taki hippisowski totalitaryzm - nawiązanie - w jakimś sensie - do idealnych i totalitarnych spoleczeństw, o których wielu pisało w różnorakich utopiach. Z prób wcielania w życie takich utopijnych konceptów brało się znacznie więcej nieszczęść niż ze "zwykłych" wojen.
|
|
| | | |  | | hamp (3461 punktów) | Odp: hippisowski totalitaryzm | Moje marzenia są utopijne, zdaję sobie z tego sprawę. Jednak moja wizja nie jest totalitarna. A wszelkie dotychczasowe próby stworzenia podobnych społeczeństw musiały się skończyć tragicznie, gdyż byly wprowadzane wbrew woli ludzi, na siłę. Poza jednym wyjatkiem. Nie kontynuujmy tego wątku w tym kierunku, pisałem o tym już wiele razy, nie chcę pisać raz jeszcze - to bez sensu. Społeczeństwa muszą same do tego dorosnąć.
|
|
| | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | Odp: hippisowsk | Podany przez Pana wyjątek, nie jest żadnym wyjątkiem. Ze względu na małą skalę przedsięwzięcia oraz - przede wszystkim - ze względu na fakt, iż osada owa funkcjonuje w strukturze i tkance ( stan Tamil Nadu, państwo India) posiadającej aparat przymusu i stosującej w swojej polityce rozwiązania siłowe lub groźbę rozwiazan siłowych. Bez tych czynników - jest wielce prawdopodobne, iż osada padłaby łupem zwykłych bandytów.
Znam lepszy przykład - chociaż nie nazwłabym go w żadnym wypadku ucieleśnieniem się ideału: redukcje jezuickie Indian Guarani ( i innych) w Paragwaju i Boliwii.
Wracając do meritum sprawy: analizując problem na poziomie najbardziej generalnym, konkluzja jest następująca: pańska wizja jest nierealna ze względu na to, iż człowiek jest także zwierzęciem, które podlega darwinowskim prawom ewolucji.
|
|
| Wacław (1038 punktów) | Odp: O śmierci za kraj | |
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Do prostego człowieka | "Mogę jedynie odpowiedzieć tym":
W takim razie ja muszę dopowiedzieć, że Tuwim wyraźnie i stanowczo tłumaczył - odpowiadając na lawinę pytań - iż to co napisał w wierszu "Do prostego człowieka" - w żadnym wypadku NIE ODNOSI SIĘ DO ZJAWISKA WOJNY OBRONNEJ. Tuwim poddał ostrej krytyce podżegających do wojny agresywnej, stwierdzając, iż w kontekscie wojny obronnej i sprawiedliwej radyklany pacyfizm jest zjawiskiem niepożądanym. Słowem, prezentował on linię programową, współbrzmiącą z moim stanowiskiem. Co ciekawe - pod koniec życia został apologetą stalinizmu - i tym samym wiersz z 1929 roku, którego był autorem, stał się - de facto - aktem oskarżenia jego nowej postawy i zaaprobowanej ideologii. Na przykład mógłby być deklamowany ( i "przyklejany do murów klajstrem swieżym" ) jako sprzeciw wobec agresywnej - ze strony bloku komunistycznego - wojnie w Korei (1950 r- początek).
|
|
|  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Do prostego człowieka | . >Tuwim pod koniec życia został apologetą stalinizmu Z tą apologetyką wyjaśniać trzeba by długo. Jest parę mądrych książek. Tu chyba najlepiej pozwolić wypowiedzieć się samemu poecie. Absztyfikanci Grubej Berty I katowickie węglokopy, I borysławskie naftowierty, I lodzermensche, bycze chłopy. Warszawskie bubki, żygolaki Z szajką wytwornych pind na kupę, Rębajły, franty, zabijaki, Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Izraelitcy doktorkowie, Widnia, żydowskiej Mekki, flance, Co w Bochni, Stryju i Krakowie Szerzycie kulturalną francę ! Którzy chlipiecie z "Naje Fraje" Swą intelektualną zupę, Mądrale, oczytane faje, Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Item aryjskie rzeczoznawce, Wypierdy germańskiego ducha (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę, Werzcie mi, jedna będzie jucha), Karne pętaki i szturmowcy, Zuchy z Makabi czy z Owupe, I rekordziści, i sportowcy, Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Socjały nudne i ponure, Pedeki, neokatoliki, Podskakiwacze pod kulturę, Czciciele radia i fizyki, Uczone małpy, ścisłowiedy, Co oglądacie świat przez lupę I wszystko wiecie: co, jak, kiedy, Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Item ów belfer szkoły żeńskiej, Co dużo chciałby, a nie może, Item profesor Cy... wileński (Pan wie już za co, profesorze !)
I ty za młodu nie dorżnięta Megiero, co masz taki tupet, Że szczujesz na mnie swe szczenięta; Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Item Syjontki palestyńskie, Haluce, co lejecie tkliwie Starozakonne łzy kretyńskie, Że "szumią jodły w Tel-Avivie", I wszechsłowiańscy marzyciele, Zebrani w malowniczą trupę Z byle mistycznym kpem na czele, Całujcie mnie wszyscy w dupę.
I ty fortuny s*******nu, Gówniarzu uperfumowany, Co splendor oraz spleen Londynu Nosisz na gębie zakazanej, I ty, co mieszkasz dziś w pałacu, A srać chodziłeś pod chałupę, Ty, wypasiony na Ikacu, Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Item ględziarze i bajdury, Ciągnący z nieba grubą rętę, O, łapiduchy z Jasnej Góry, Z Góry Kalwarii parchy święte, I ty, księżuniu, co kutasa Zawiązanego masz na supeł, Żeby ci czasem nie pohasał, Całujcie mnie wszyscy w dupę.
I wy, o których zapomniałem, Lub pominąłem was przez litość, Albo dlatego, że się bałem, Albo, że taka was obfitość, I ty, cenzorze, co za wiersz ten Zapewne skarzesz mnie na ciupę, Iżem się stał świntuchów hersztem, Całujcie mnie wszyscy w dupę !...
@@@ .
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Tuwim całujący herosa w d... | Jednakże herosowi Stalinowi nie kazał się całować w d... Co więcej - z gorliwością godną lepszej sprawy - gotów był herosowi lizać tę jego niezbyt przystojną część ciała.
DO NARODU RADZIECKIEGO
Ludzi wielkich - nic nie uchroni Przed poezją historii: legendą. Już za życia zapowiedź im dzwoni O tej pieśni, co śpiewać im będą. Dzisiaj - cisi, strudzeni i skromni W prozie dnia pogrążeni są szarej, Ale tli się już płomyk potomny, Co wybuchnie błękitnym pożarem.
I tak samo jest z wielkim narodem: Aż do klechdy podniosą go dzieje, Idącego upartym pochodem W blask zwycięstwa, co w dali widnieje. Szary trud - złote baśnie oprzędą, Struny o nim dźwięczące - zakwitną, Ludy świata wspominać go będą Nie zwyczajną pamięcią - błękitną!
I już tli się, czekając, ta łuna Legend przyszłych o Wiośnie, o Wschodzie, I zakwitniesz, zakwitniesz na strunach, Twórco ery, radziecki narodzie! Wieki dadzą ci rangę bajeczną: Epos - jakąś wszechludzką Bylinę, Z Rewolucją, krasawicą wieczną, Z wiecznie żywym herosem Stalinem.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Tuwim każący wszelkim pseudoherosom w d... się pocałować. | . >Każda wypowiedź pada zawsze w jakimś kontekście. A ponadto jest mniej lub bardziej powiązaną z ideologią wyznawaną przez autora.> Jednakże herosowi Stalinowi nie kazał się całować w d... Co więcej - z gorliwością godną lepszej sprawy - gotów był herosowi lizać tę jego niezbyt przystojną część ciała.Pan zaś na pewno by nie lizał. Ja zaś uważam, iż "tyle o sobie wiemy ile nas sprawdzono" i nikt kto nie przeżył tamtych czasów z dzisiejszej perspektywy nie ma prawa dokonywać moralnych osądów, ale rycerzy bez skazy dzisiaj nie brakuje. pl.wikipedia.org/wiki/Pryszczaciallegro.pl/poezja-nr-1-2-1986-i5060867280.htmlallegro.pl(*)6-biala-plama-i4979112169.htmlwww.antykw(*)i_tworcy_1948_1959,134049.htmlMnie z trudnością przychodzi ocena ludzkich zachowań w nieludzkich czasach - jakoś łatwiej ocenić mi dzisiejsze postawy oceniających. Nie lubię ludzi małych i wcale nie o wzrost mi tu chodzi. www.racjonalista.pl/forum.php/s,201846/z,0Pan z wysokości własnej mądrości oraz moralności rozlicza tu wszystkich, z którymi Panu nie po drodze. No cóż, mnie np. przy ocenie Tuwima jednak bliżej do takiego "byle kogo" jak Aleksander Wat, który napisał, że "nikt kto sam nie przeżył stalinizmu, nie ma moralnego prawa Tuwima ani potępiać, ani usprawiedliwiać" niż do szarpiących go za nogawkę, tych którzy mu do pięt nie dorośli. @@@ .
|
|
|  | | Wacław (1038 punktów) | Odp: Do prostego człowieka | >NIE ODNOSI SIĘ DO ZJAWISKA WOJNY OBRONNEJ.
Każda wypowiedź pada zawsze w jakimś kontekście. Moja odnosi się również do tego co słyszy się obecnie w mediach: że Rosja nas najedzie i trzeba jeśli to możliwe wspierać Ukrainę pieniędzmi, bronią, a między wierszami da się wyczuć że wielu naszych polityków oczekiwałoby wejścia wojsk NATO. W tym kontekście wiersz Tuwima trafia w samo sendo problemu i po to został tu przywołany.
>Co ciekawe - pod koniec życia został apologetą stalinizmu - i tym samym wiersz z 1929 roku, którego był autorem, stał się - de facto - aktem oskarżenia jego nowej postawy i zaaprobowanej ideologii. Na przykład mógłby być deklamowany ( i "przyklejany do murów klajstrem swieżym" ) jako sprzeciw wobec agresywnej - ze strony bloku komunistycznego - wojnie w Korei (1950 r- początek).
Na ten temat jest dość sporo rozpraw - jedni wskazują szczerą "miłość" Tuwima do socjalizmu, inni ślepą wiarę w to że socjalizm zbrodniczy przeistoczy się w socjalizm realny, jeszcze inni przywołują zwykły oportunizm. Faktem jest natomiast to, że sam Tuwim w Polsce ludowej nie był tak płodnym twórcą jak w okresie międzywojennym jednak nie pokuszę się o stawianie tezy dlaczego tak było. Natomiast nie zmieni to faktu że wiersz "Do prostego człowieka" gdy powstawał był w zamyśle krytyką prowadzenia wojny jako sposobu na prowadzenie polityki czy też gospodarki i późniejsza aktywność Tuwima tego nie przekreśla.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | "Każda wypowiedź pada zawsze w jakimś kontekście. Moja odnosi się również do tego co słyszy się obecnie w mediach: że Rosja nas najedzie i trzeba jeśli to możliwe wspierać Ukrainę pieniędzmi, bronią, a między wierszami da się wyczuć że wielu naszych polityków oczekiwałoby wejścia wojsk NATO. W tym kontekście wiersz Tuwima trafia w samo sendo problemu i po to został tu przywołany".
Nie do końca rozumiem ten wywód. Przecież Ukraina toczy wojnę obronną, a jeżeli Nato zjawi się w Polsce to nie po to aby najeżdżać z Polską na Rosję, tylko żeby żeby ją odstraszyć od podejmowania agresywnych kroków wobec Polski czy innych państw Międzymorza? W takim kontekście wiersz Tuwima należałoby dedykować raczej Rosji i Putinowi - a nie polskim wladzom?
|
|
| | |  | | Wacław (1038 punktów) | > W takim kontekście wiersz Tuwima należałoby dedykować raczej Rosji i Putinowi - a nie polskim wladzom?Niemal równo rok temu (+/- 13 miesięcy, proszę wybaczyć że nie pokuszę się o wygrzebywanie namacalnych źródeł) pomysł naszych polityków głównego nurtu (zarówno PO jak i PiS) był następujący: w sytuacji agresji Rosji wobec Ukrainy, NATO powinno w trybie wyjątkowym zaproponować Ukrainie wejście do Paktu co w zasadzie równoznaczne byłoby wplątaniu się w toczącą się jak widać wojnę na wschodzie Ukrainy. Takie pomysły nie tylko rzucano w eter tu na miejscu ale propozycje takie padały również na forum międzynarodowym. Pomysły kierujące nas na tory konfrontacji padają po dziś dzień choć ostatnio przystopowano z okazji kampanii prezydenckiej. Zaś co do samego pytania: jako obywatel RP mogę poemat Tuwima dedykować wyłącznie naszej klasie politycznej. Na to co się dzieje w Rosji nie mają wpływu zwykli obywatele, nie wspominając o kimkolwiek z zewnątrz
|
|
| | | |  | | Dean11 (302 punktów) | Niestety tzw. historia dowodzi, że tory konfrontacji mają najkrócej ze wschodu na zachód (lub odwrotnie) właśnie przez Polskę (niezależnie od tego co sobie Polska o tym myśli). Skądinąd: www.money.(*)zlonkiem;nato,145,0,67729.htmlTrudno zatem określić aby pomysł Ukraina w NATO był rodzimego autorstwa i też strasznie jakoś nowatorski. Inna rzecz, że ten ewentualny tryb "ekstraordynaryjny" realny nigdy nie był - z przyczyn czysto wojskowych. Zatem trudno odnosić się do tego inaczej niż do elementu werbalnego poparcia Ukrainy (o ile w ogóle takie konkretne tezy padały z ust czynników miarodajnych).
|
|
| |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
> Każda wypowiedź pada zawsze w jakimś kontekście.A ponadto jest mniej lub bardziej powiązaną z ideologią wyznawaną przez autora. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,563212#w564142www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,576497#w577467www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,646220#w646509www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,620380#w620666@@@ .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|