Racjonalista - Strona głównaDo treści
A może zajęlibyście się racjonalizmem?!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
25-07-2009 04:27Zbysław Śmigielski (8639 punktów)A może zajęlibyście się racjonalizmem?!
Ocena 21 na 21
   Pytanie wstępne nie wymaga żadnego uzasadnienia, jest bowiem oczywiste. Ale łopatologia czasami musi być stosowaną...
   Kilkoro uczestników forum przysłało mi maile z żądaniem wyjaśnienia powodów, dla których zrezygnowałem z dalszych tu wystąpień - ignorowałem je raczej uważając, że powołana wyżej oczywistość przemawia sama za siebie. To forum dawno już przestało być racjonalne.

   Charakterystyką naszych czasów jest, że wymierają słuchacze wszelakiego rodzaju, zastępowani przez gadaczy, również rodzaju wszelakiego. Nikt bowiem nie pyta już o niczyje zdanie na jakikolwiek temat - każdy natomiast chce się wypowiedzieć na temat byle jaki. I to jest choroba straszna, śmiertelna.

   Na tym ona polega, że najbardziej gadatliwi nie mają nic do powiedzenia. Są jak telewizor lub radio - włączone, owszem, ale nie zwracające kompletnie żadnej uwagi. Stanowią jedynie tło wobec codziennych zajęć.

   A przecież forum być powinno racjonalistyczne!

   Zmęczyła mnie krańcowo "racjonalność" niekończących się dyskusji na temat istnienia lub nieistnienia Boga. Sam fakt takich dyskusji urąga bowiem zdrowemu rozsądkowi. Jeśli nie ma dowodów ani na jedno, ani na drugie - kto z normalnie działającym rozumem może tę kwestię rozważać?
   Tymczasem stanowi ona bodaj połowę treści forum.

   Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym. Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co oznacza, że każdemu wolno wszystko.

   A wyjątki - na palcach można policzyć. Fakt, jednej ręki może by zbrakło.

   Powinienem teraz spytać: dostatecznie podpadłem? No to, do miłego!

   Ale dodam jeszcze, że forum wymaga kompleksowej przebudowy, mówiąc wprost: rewolucji. Drastycznego lekarstwa. Albo pozostanie tym, czym są wszystkie inne fora, bez względu na ideowe deklaracje: tubą pozbawionego sensu bełkotu.

   Łączę pozdrowienia.
.


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

25-07-2009 09:04
 Ocena 6 na 14
Adamiak (36436 punktów)
>To forum dawno już przestało być racjonalne.
   Zdaje mi się, że znam powód tego dictum.

>   Charakterystyką naszych czasów jest, że wymierają słuchacze wszelakiego rodzaju...
   Też lubię, jak mnie słuchają, eh!

>... zastępowani przez gadaczy, również rodzaju wszelakiego.
   Ktoś musi gadać, by słuchać mógł ktoś.

>Nikt bowiem nie pyta już...
   Zgadywać: kogo?

>   A wyjątki - na palcach można policzyć. Fakt, jednej ręki może by zbrakło.
   Więc czas na portal dla pracowników tartaku?

>   No to, do miłego!
   Do miłego.

>   Ale dodam jeszcze, że forum wymaga kompleksowej przebudowy, mówiąc wprost: rewolucji.
   Rozstrzelać gadaczy i zwerbować słuchaczy.
   Ale, ale... kogo będą słuchać?
   Zgadywać raz wtóry?

>   Łączę pozdrowienia.
   Nawzajem, miłego dnia.

P.S.
>A może zajęlibyście się racjonalizmem?!
   Albo hodowlą budyniu na stokach Dyskredytu?

Edycja:
   Plus był za prawdę o "boskich dywagacjach" oraz "większość reszty".
.
25-07-2009 10:25 
 Ocena 10 na 10
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Cytat: "Szczyt niemożliwości: głupiec, który uwierzył w siebie".
.
25-07-2009 10:44 
 Ocena 6 na 8
Adamiak (36436 punktów)
>   Cytat: "Szczyt niemożliwości: głupiec, który uwierzył w siebie".

   Szczyt pajacowania: pajac sam pociągający za sznurki na których wisi.
25-07-2009 10:58 
 Ocena 6 na 6
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>   Szczyt pajacowania: pajac sam pociągający za sznurki na których wisi.

   Za dany wyżej plus nie usunę twojej wypowiedzi, choć za nieporadność myślenia powinienem.
.
25-07-2009 11:21 
 Ocena 1 na 7
Adamiak (36436 punktów)
>   Za dany wyżej plus nie usunę twojej wypowiedzi...
   Nie przywiązuję się do swoich tekstów.

>... choć za nieporadność myślenia powinienem.

   Nie moja to wina, że klapkami na zmysłach też sam sterujesz, jak średniaczek.
25-07-2009 11:53 
 Ocena 12 na 12
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Czy wiesz, Adamiak, ilu ateistów zamówiłoby mszę, gdyby twoje ostatnie słowo naprawdę było ostatnim?

   Cytat: "Marzenie głupca: "po mnie tylko cisza".

   Tymczasem cisza, jak wiadomo, była jeszcze przed Słowem, czyli na samym początku. Cóż, głupcowi wszystko się myli.
.
25-07-2009 13:21 
 Ocena 4 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>   Czy wiesz, Adamiak, ilu ateistów zamówiłoby mszę, gdyby twoje ostatnie słowo naprawdę było ostatnim?
   Wiem - wszyscy, którzy myślą podobnie, jak ty.

>   Cytat: "Marzenie głupca: "po mnie tylko cisza".
>   Tymczasem cisza, jak wiadomo, była jeszcze przed Słowem, czyli na samym początku. Cóż, głupcowi wszystko się myli.

   Plus, bo ładnie to napisałeś, choć płyciutko zrozumiałeś.
   Drugiego plusa za ludzką przeciętność, dołożę ci do losowego posta, bo to nie twoja wina i normalnie przeciętne, że wyżej "Śmigielskiego" nie podskoczysz.

   Miłego dnia.

Edycja:
   Po namyśle - drugi plus za: Cytat:
Cytat: "Szczyt niemożliwości: głupiec, który uwierzył w siebie".
25-07-2009 17:01 
 Ocena 7 na 7
placownik (17853 punktów)

   A publika obserwuje z umiarkowanym zainteresowaniem, punktując z rzadka. Cóż, nie lubią się, to jasne, ale o co im chodzi tak naprawdę?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
26-07-2009 00:44 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>... o co im chodzi tak naprawdę?

   Nie chodzi o to, o co chodzi, lecz o to, o co się rozchodzi.
.
26-07-2009 08:02 
 Ocena 2 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>   ... o co im chodzi tak naprawdę?

   Pewnie o punkt siedzenia...


   ... oraz wizerunek:
26-07-2009 12:18 
 Ocena 2 na 2
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>   A publika obserwuje z umiarkowanym zainteresowaniem, punktując z rzadka. Cóż, nie lubią się, to jasne, ale o co im chodzi tak naprawdę?
O stanowisko naczelnego i jedynego koguta. Śmigielski psuł szyki Adamiakowi i witwosowi, teraz wrócił i nadal mąci
30-07-2009 06:08 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>Cóż, nie lubią się, to jasne, ale o co im chodzi tak naprawdę?
>O stanowisko naczelnego i jedynego koguta. Śmigielski psuł szyki Adamiakowi...

    Jesteś pewien?
30-07-2009 22:23 
 Ocena 2 na 2
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>>>Cóż, nie lubią się, to jasne, ale o co im chodzi tak naprawdę?
>>O stanowisko naczelnego i jedynego koguta. Śmigielski psuł szyki Adamiakowi...

Przyznaję się do błędu.
Naczelnym i jedynym kogutem jest witwos, kwoki to Kowalska i śpray. Kurek jakoś nie widać.

>    Jesteś pewien?
Wspomnianego wątku nie czytałem, w tamtym czasie nie miałem czasu na śledzenie forum. Przeczytałem Twoją wypowiedź i dalej się nie zagłębiałem. Podobnie jak w/s Jaruzelskiego nie jestem skłonny oceniać kategorycznie.

Dłużej znam i bardziej lubię Śmigielskiego.

O co chodzi w waszym sporze nie wiem jednak i odszczekuję to co napisałem.
Hau, hau.
31-07-2009 00:43 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>Przyznaję się do błędu.
>Naczelnym i jedynym kogutem jest witwos, kwoki to Kowalska i śpray. Kurek jakoś nie widać.
>Dłużej znam i bardziej lubię Śmigielskiego.

   Mnie za to nie znasz w ogóle. Ale w co drugim swoim poście piszesz jaka to ja niby jestem, nie omieszkając mnie przy tej okazji obrazić.

   Nie napiszę Ci co o takim zachowaniu myślę. Wiesz dlaczego? Bo jestem salonowy szczeniak.

P.S.
Spray. Nie śpray.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Ale w co drugim swoim poście piszesz jaka to ja niby jestem, nie omieszkając mnie przy tej okazji obrazić.
Trzeba sporo wyobraźni aby w co drugim moim poście dopatrywać się czegoś związanego z Tobą.

> Spray. Nie śpray.
Oczywiście. Przepraszam Spray.
25-07-2009 09:07
 Ocena 14 na 14
Michał Żelazny (1528 punktów)
Zasadniczo się zgodzę. Też nie biorę udziału w licznych dyskusjach na temat istnienia lub nie jakiegokolwiek boga, na temat tego jaka to religia jest zła, czy może jak kogoś ona skrzywdziła. Tyle że nie mam pojęcia jak powinny wyglądać racjonalistyczne dyskusje. Bo jak wyglądają racjonalne to wiem.

Może faktycznie lepiej byłoby się zająć tępieniem szarlatanerii i przesądów, ale do tego też czasami nie ma już siły. Pojawia się na tym forum sporo ludzi, którzy z racjonalizmem się minęli (ale przecież nikt nie jest racjonalny tak całkowicie - a jeśli jest, to współczuję i jemu, i jego bliskim, przecież to strasznie nudne jest). Ale cóż, trzeba się liczyć z tym, że taka jest cena popularności. A przecież o dotarcie do w miarę szerokiego grona odbiorców założycielom tego portalu między innymi chodziło, prawda? W tak dużej grupie ludzi trudno nie trafić na różnej maści oszołomów i pieniaczy. Nie mam zamiaru nikogo obrażać, naprawdę . Tym bardziej, że mój staż na tym forum jest niewielki (przynajmniej jeśli chodzi o liczbę napisanych postów - ale to wynika z mojej niechęci do dyskusji na temat wiary), ale sami przecież widzicie, że nawet w dziale zatytułowanym "Nauka" udzielają się osoby pokroju Miłującego Prawdę, pragnące nas przekonać że między wiarą a nauką można postawić znak równości. I co gorsza, osoby takie z góry wykluczają wszelką konstruktywną krytykę, bo są tutaj tylko po to, żeby wypełniać swoje powołanie misyjne.

Nie chcę nikogo pouczać, bo to jest bezcelowe. Ale warto czasami powiedzieć parę słów prawdy. Nawet jeśli bywa gorzka. A prawda jest taka, że forum im bardziej się rozwija, idąc w ilość użytkowników, tym bardziej zapomina jakie jest jego główne założenie. "RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę." Wybaczcie, ale coraz mniej widzę takich tematów tutaj. Może się mylę, może za słabe okulary noszę, ale takie jest moje odczucie. A jak widzę kolejny temat mówiący o rozterkach czy załamaniu czyjejś wiary, to mnie czerwona zalewa. A sam wolę już obrócić coś w żart, dać upust sarkazmowi, czy po prostu odpuścić dyskusję, niż setny raz słuchać tych samych argumentów i tych samych używać.

Rzekłem, teraz linczujcie. Nie będę krzyczał. To niemęskie.
webmaster (moderator)
Wręcz przeciwnie, to dobrze że są takie głosy. Najgorsza jest obojętność a krytyka sytuacji wskazuje, że jest jakaś nadzieja na poprawę.
Przypomina mi to trochę opinie Polaków o politykach, a przecież prawie połowa społeczeństwa sama takich baranów wybiera. Podobnie tutaj, forum jako medium otwarte, niekierowane przez sztywne reguły zawsze będzie podatne na opisane zjawiska. Jednak spójrzmy na to z drugiej strony. Jeżeli jakieś tematy się pojawiają, to wynika to z psychicznych potrzeb uczestników. Możne ktoś uznać, że są błahe, ale racjonalne podejście to próba zrozumienia, skąd się biorą i dlaczego oraz próba ich kierunkowania.

Jedyne co mi się może nie podobać w tym co napisano, to sugerowanie, że redakcja kształtuje tematy poruszane na forum lub odpowiada za poziom dyskusji. Chyba tylko w takim sensie, w jakim policja odpowiada za ilość pijanych kierowców..
Zarzut, że dyskusje dotyczą głównie wiary trudno mi uznać, bo wiele aktywnych wątków zupełnie tego nie dotyczy - a więc nie liczmy wątków, tylko rzeczywiście aktywne dyskusje.
25-07-2009 11:02 
 Ocena 5 na 5
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Jedyne co mi się może nie podobać w tym co napisano, to sugerowanie, że redakcja >kształtuje tematy poruszane na forum lub odpowiada za poziom dyskusji.

Jeśli coś z mojej wypowiedzi miało taki wydźwięk to przepraszam. Nie śmiałbym zasugerować, że redakcja w jakiś sposób cenzuruje to forum. Choć także uważam, że pewne restrykcje chociażby w kwestii zakładania nowych wątków są potrzebne. Sam na przykład jeszcze żadnego nie założyłem, bo po prostu nie miałem nic nowego i wartościowego do powiedzenia. A że forum przeglądam ze trzy lata już, to wiem jakie argumenty padały, jakie dyskusje miały miejsce i staram się ich nie powielać. Bo po co na darmo strzępić język w jałowych kłótniach? Przynajmniej ja mam ciekawsze rzeczy do roboty.

>Zarzut, że dyskusje dotyczą głównie wiary trudno mi uznać, bo wiele aktywnych wątków >zupełnie tego nie dotyczy - a więc nie liczmy wątków, tylko rzeczywiście aktywne >dyskusje.
Ok. Użyłem drobnego skrótu myślowego. Jest tak, że większa część nowych użytkowników, krótko po zarejestrowaniu, zakłada nowy wątek o tym jaka to wiara jest bezsensowna, że boga to nie ma, a kościół ich uciska. To jest nudne. Starym wyjadaczom też zdarza się brać udział w takich rozmówkach, po raz któryś powtarzając oklepane argumenty które nic nie wnoszą już. Bo przekonanych nie trzeba przekonywać, a nieprzekonani się nie przekonają, bo są tu tylko po to, żeby nas przekonywać. Dlatego ja osobiście oszczędzam klawiaturę. I nerwy.
25-07-2009 16:33 
 Ocena 6 na 8
-jad- (18783 punktów)
> Jest tak, że większa część nowych użytkowników, krótko po zarejestrowaniu, zakłada nowy wątek o tym jaka to wiara jest bezsensowna, że boga to nie ma, a kościół ich uciska. To jest nudne. Starym wyjadaczom też zdarza się brać udział w takich rozmówkach, po raz któryś powtarzając oklepane argumenty które nic nie wnoszą już.

Stare argumenty nie wnoszą nic dla tych, którzy już je znają. Dla nowych mogą coś wnosić i cieszy moje oko, gdy któryś ze starych pochyli się nad nowym, pomoże i wytłumaczy a nie oleje z wielkiej góry swej wyższości, bo już o wszystkim gadał i wszystko wie.

>Bo przekonanych nie trzeba przekonywać, a nieprzekonani się nie przekonają, bo są tu tylko po to, żeby nas przekonywać.

Przede wszystkim przekonanych trzeba przekonywać

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
25-07-2009 16:46 
 Ocena 2 na 2
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Stare argumenty nie wnoszą nic dla tych, którzy już je znają. Dla nowych mogą coś wnosić i cieszy moje oko, gdy któryś ze starych pochyli się nad nowym, pomoże i wytłumaczy a nie oleje z wielkiej góry swej wyższości, bo już o wszystkim gadał i wszystko wie.

Ja uważam że przede wszystkim trzeba szukać, a nie czekać na gotowe odpowiedzi, podsunięte na tacy pod nos. To rozwija bardziej niż pytanie i czekanie aż ktoś inny wyprodukuje po raz setny taką samą odpowiedź. Mnie to nie cieszy, ale irytuje. Cóż, takie czasy. Pamiętam jak doktor na wykładzie z fizyki bodajże się wkurzył, gdy ktoś zapytał o gotowy skrypt, zamiast samemu poszperać i znaleźć odpowiedzi.

>Przede wszystkim przekonanych trzeba przekonywać

Do czego? Można podać pomocną dłoń poszukującym, ale takich, którzy przybyli tu w celach ewangelizacyjnych do niczego nie przekonasz. Kropla drąży skałę, ale najpierw musi znaleźć choć niewielką szczelinę, żeby ten proces rozpocząć.
25-07-2009 17:03 
 Ocena 9 na 9
-jad- (18783 punktów)

>Ja uważam że przede wszystkim trzeba szukać, a nie czekać na gotowe odpowiedzi, podsunięte na tacy pod nos. To rozwija bardziej niż pytanie i czekanie aż ktoś inny wyprodukuje po raz setny taką samą odpowiedź.

Zadawanie pytań to również szukanie. Co za różnica czy odpowie Ci autor książki czy autor posta? Każdy szuka tam, gdzie chce a najbardziej dociekliwy, wszędzie.

>Mnie to nie cieszy, ale irytuje. Cóż, takie czasy. Pamiętam jak doktor na wykładzie z fizyki bodajże się wkurzył, gdy ktoś zapytał o gotowy skrypt, zamiast samemu poszperać i znaleźć odpowiedzi.

Dziwi mnie nieco ten przesąd, że wiedza zdobyta z wielkim wysiłkiem jest więcej warta od tej zdobytej mniejszym wysiłkiem. Potrafisz to jakoś wytłumaczyć?

>>Przede wszystkim przekonanych trzeba przekonywać
>Do czego? Można podać pomocną dłoń poszukującym, ale takich, którzy przybyli tu w celach ewangelizacyjnych do niczego nie przekonasz. Kropla drąży skałę, ale najpierw musi znaleźć choć niewielką szczelinę, żeby ten proces rozpocząć.

Nie chodzi mi tylko o ewangelistów ale o wszystkich ślepo przekonanych o swojej racji na dowolny temat. To, o czym mówił Zbysław- trzeba umieć słuchać.
Sądzę, że taka niewielka szczelina zawsze istnieje a sztuką jest ją znaleźć.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
25-07-2009 17:11 
 Ocena 3 na 3
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Dziwi mnie nieco ten przesąd, że wiedza zdobyta z wielkim wysiłkiem jest więcej warta od tej zdobytej mniejszym wysiłkiem. Potrafisz to jakoś wytłumaczyć?

Postaram się, na przykładzie tej fizyki.

Ktoś kto czeka na gotowy skrypt, przeczyta tylko to co w nim jest. Nic więcej, bo po co, skoro z tą wiedzą i tak zaliczy egzamin? Owszem, zaliczy, skończy studia, może będzie dobrym naukowcem, czy inżynierem.
Ale ktoś kto sam zacznie szukać, przejrzy kilka książek, zauważy coś interesującego, coś go zaciekawi. Potem sięgnie po inną książkę, żeby tą ciekawość zaspokoić. Zdobędzie WIĘCEJ wiedzy, niż ten kto tylko przeczyta skrypt. Będzie lepszym inżynierem czy naukowcem. Bo jest ciekawy świata. Bo chce się rozwijać, a nie tylko czerpać z gotowej wiedzy podanej przez kogoś. A jeśli ktoś, kto pisał skrypt się pomylił? Przecież każdy może popełnić błąd. W takiej sytuacji student nauczy się materiału z błędem, nawet o nim nie wiedząc i będzie tkwił w tym błędzie do końca? I przy okazji parę razy ten błąd powieli sprawiając, że inni też będą tkwili w błędzie. A czasami taki błąd może kogoś drogo kosztować. Dlatego właśnie uważam, że wiedza zdobyta z większym trudem, z wielu źródeł, jest cenniejsza, niż ta zdobyta z klapkami na oczach, byle tylko zdać, chociażby ten egzamin.

Pozdrawiam.
25-07-2009 18:06 
 Ocena 6 na 6
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Postaram się, na przykładzie tej fizyki.
[skracam]

Nie studiowałam fizyki, nie wiem, jak to tam wygląda, ale...

To jakiś strasznie dziwny kierunek musi być, skoro da się do egzaminu przygotować li i jedynie ze skryptu! Ja jestem ten humanistyczny dziwoląg, więc dla mnie egzamin to skrypt + podręcznik + lektury obowiązkowe + lektury dodatkowe + inwencja własna. Podejrzewam, że to ostatnie na kierunku ścisłym w większości przypadków nie wchodzi w grę, ale jak można zdać egzamin na podstawie syntetycznych notatek wykładowcy...? Nawet jeśli skrypt jest rewelacyjny, to trzeba mieć jeszcze chociaż jeden podręcznik do przedmiotu.. Czy kierunki ścisłe i humanistyczne aż tak się różnią?

[Am I in discussion with a human who has a functioning brain?]
What does a functioning brain have to do with the Bible?
25-07-2009 18:14 
 Ocena 2 na 2
Michał Żelazny (1528 punktów)
Nie studiuje fizyki, tylko coś dużo bardziej przyziemnego, choć też na Polibudzie (elektrotechnikę mianowicie). A do egzaminu da się przygotować ze skryptu, jeśli ktoś ten skrypt udostępni. A zdarza się to bardzo rzadko, bo większość wykładowców (przynajmniej u mnie się tak trafiło) wychodzi między innymi z takich założeń jakie przedstawiłem wyżej Więc podręcznik (dwa, trzy...) i notatki z wykładów są niezbędne. Choć co mnie bardzo wk***ia, wielu ludzi idzie w tej kwestii na łatwiznę. Na bardzo dużą łatwiznę.
25-07-2009 18:29 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
> Więc podręcznik (dwa, trzy...) i notatki z wykładów są niezbędne. Choć co mnie bardzo wk***ia, wielu ludzi idzie w tej kwestii na łatwiznę. Na bardzo dużą łatwiznę.

To znaczy, że egzamin da się zdać na podstawie samego skryptu? Praktycznie - da się?

Jeśli tak, to ja nie wiem, mnie uczyli jacyś inni ludzie, czy co? O_o Studiowałam historię, tam się egzaminu bez znajomości pięciu lektur (1 książka = 2 artykuły naukowe, 1 artykuł naukowy = 2 artykuły popularnonaukowe) nie dało przejść. Ni hu-hu.

A tam, teraz to w ogóle jest tragedia, za moich czasów to na egzaminach ustnych zadawali po 50 pytań i trzeba było odpowiedzieć na wszystkie śpiewająco, żeby dostać cienką piątkę! O! Gdzie teraz egzamin ustny uświadczysz, coraz częściej pisemne albo testy. Pffff...


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
25-07-2009 19:27 
 Ocena 2 na 2
Michał Żelazny (1528 punktów)
Dobra, przykład z mojej strony:

Podstawy elektromagnetyzmu. 120 osób dopuszczonych do egzaminu zerowego (czyli wszyscy bo to zerówka). Przyszło 90. Połowa wyszła po usłyszeniu pytań. Zdało nas siedmiu (wspaniałych ). Uczyłem się z notatek własnych, skryptu wykładowcy, notatek starszych kolegów, opracowań pytań, książki prof. Rawy "Podstawy elektromagnetyzmu" i "Feynmana wykładów z fizyki". Do tego wspomagałem się Wikipedia, żeby lepiej zrozumieć. Dostałem 3. Czy da się zdać z samą znajomością skryptu? Inna sprawa, że owszem, przy części przedmiotów to się udaje. Przy małej części. Koleżanko, studia humanistyczne naprawdę nie są trudniejsze niż politechniczne. Może po prostu więcej tam macie do zakucia na pamięć . Nie obrażając humanistów rzecz jasna. Przecież i mi się wierszyk/rymowankę zdarza pisnąć. Zadeklarowanemu ścisłowcowi.

Aha, na wspomnianym wyżej egzaminie napisałem 4 strony A4 dość drobnym druczkiem, same wyprowadzenia. O żadnym teście wyboru nie mogło być tam w ogóle mowy. Ustnego udało mi się uniknąć. Na niego zapraszani byli tylko ci, którzy napisali dobrze, ale nie dość dobrze.
26-07-2009 00:38 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Dobra, przykład z mojej strony:
> Czy da się zdać z samą znajomością skryptu? Inna sprawa, że owszem, przy części przedmiotów to się udaje. Przy małej części.

O, o to mi chodziło.

> Koleżanko, studia humanistyczne naprawdę nie są trudniejsze niż politechniczne.

O w życiu tak nie powiem. Dla matematycznej sieroty jak ja to jest czarna magia. Zdałam sobie z tego sprawę ucząc się razem z kumplem - potrzebował spokojnego otoczenia, a w moim domu akurat ja też ryłam do sesji, więc się zaplantował na łóżku i zrobił sobie gniazdko z notatek. On studiuje fizykę teoretyczną, uczył się do czegoś z optyką. Jak popatrzyłam na jego notatki i posłuchałam co mówił usiłując mi wytłumaczyć co tam ma narysowane... jak dla mnie to równie dobrze mogłyby być notatki kapłana voodoo. Poziom zrozumienia ten sam..
Chłopak ma fioła na punkcie swojej dziedziny, więc nie mogłam na jego przykładzie wyciągać wniosków na temat sposobów zaliczania egzaminów na polibudzie.

> Może po prostu więcej tam macie do zakucia na pamięć . Nie obrażając humanistów rzecz jasna. Przecież i mi się wierszyk/rymowankę zdarza pisnąć. Zadeklarowanemu ścisłowcowi.

Nawet mi nie przypominaj... Są takie przedmioty, które śnią mi się w koszmarach, jeśli chodzi o objętość podręczników...

I wcale nie chodziło mi o to, że humanista ma gorzej. Pytanie o kwestię zaliczenia tylko ze skryptem było takie bardziej teoretyczne. Jak wyżej wspomniałam, dla mnie to i tak czarna magia, ale może np są takie przedmioty, gdzie znając syntezę materiału i wszystkie potrzebne wzory (... wbijam się w teorię tak teoretyczną, że bardziej nie można ...) da się zaliczyć egzamin minimalnie, czyli go nie oblać. Wiesz - różnica systemu. I moja niezdrowa ciekawość. Przepraszam, jeśli zrozumiałeś to jako zarzut wobec ścisłowców. Nigdy w życiu!
Po prostu na końcu mi się westchnęło na ogólny temat edukacji młodszych pokoleń, bez głębszego związku z kwestią skryptową.

>Aha, na wspomnianym wyżej egzaminie napisałem 4 strony A4 dość drobnym druczkiem, same wyprowadzenia. O żadnym teście wyboru nie mogło być tam w ogóle mowy. Ustnego udało mi się uniknąć. Na niego zapraszani byli tylko ci, którzy napisali dobrze, ale nie dość dobrze.

Ghyhy, czyli są jeszcze miejsca, gdzie studentów nadal klasycznie się męczy! Cieszy się i raduje serce moje!


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Ghyhy, czyli są jeszcze miejsca, gdzie studentów nadal klasycznie się męczy! Cieszy się i raduje serce moje!

Oj są, doktor S. dał nam popalić zdrowo. Jak mówiłem: termin zerowy - ze 120 zdało 7, pierwszy termin - ze 113 pozostałych zdało troje

A co do tych przedmiotów zaliczanych ze skryptów - jest ich baaardzo mało i najczęściej są to po prostu odchamiacze - przedmioty humanistyczne. Jeszcze raz bez obrazy dla humanistów. Są one w jakiś sposób przydatne i na polibudzie, tyle że zwyczajnie nie ma czasu żeby się ich rzetelnie nauczyć

Pozdrawiam.
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Ghyhy, czyli są jeszcze miejsca, gdzie studentów nadal klasycznie się męczy! Cieszy się i raduje serce moje!
>Oj są, doktor S. dał nam popalić zdrowo. Jak mówiłem: termin zerowy - ze 120 zdało 7, pierwszy termin - ze 113 pozostałych zdało troje

Uoj, to jak u doktora A. u mnie... 80 osób (II semestr, jak zwykle po pierwszym przesiane ze 120 osób ), zdanych - dwie.

>A co do tych przedmiotów zaliczanych ze skryptów - jest ich baaardzo mało i najczęściej są to po prostu odchamiacze - przedmioty humanistyczne. Jeszcze raz bez obrazy dla humanistów. Są one w jakiś sposób przydatne i na polibudzie, tyle że zwyczajnie nie ma czasu żeby się ich rzetelnie nauczyć

Ależ co ja miałabym się obrażać - odchamiacze powiadasz? No, to ja jestem dumna!

>Pozdrawiam.
Nawzajem.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
26-07-2009 00:33 
 Ocena 2 na 2
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)

>A tam, teraz to w ogóle jest tragedia, za moich czasów to na egzaminach ustnych zadawali po 50 pytań i trzeba było odpowiedzieć na wszystkie śpiewająco, żeby dostać cienką piątkę! O! Gdzie teraz egzamin ustny uświadczysz, coraz częściej pisemne albo testy. Pffff...

Rozumiem, że sugerujesz, że Twoja edukacja to Cię wyedukowała, że ho ho, a teraz to same głąby. Z doświadczenia studenckiego wiem iż wolałem ustne egzaminy gdy nic nie umiałem, bo mogłem ściemniać, zmieniać temat rozmowy, nakierunkowywać odpowiedź w inne rejony, mało tego mogłem również wyżebrać inne pytania , pytania wyciągające, które czasem okazywały się pogrążające ale możliwość manipulacji egzaminatorem na egzaminie ustnym nieograniczona. Na pisemnym żadna.

Dostałem kiedyś lacza z wykrzyknikiem z rachunkowości i finansów, potworzyłem jakieś kosmiczne konta, no i poszedłem na ustną poprawkę. Pani do mnie, że tak bzdur jakie wytworzyłem to jeszcze nie widziała. Ale face to face miałem szanse naściemniania jej, co też zrobiłem. Wcisnąłem jej kit, że mam taką książkę gdzie takie konta istnieją, w końcu zasiałem w niej ziarno niepewności i poprosiła mnie abym jej tę książkę dostarczył, bo się bardzo zaciekawiła. W trakcie tej ustnej poprawki oczywiście rozmowa zeszła na inny temat i okazało się, że pani doktorat pisze i coś tam w bazach danych musi zrobić ale nie wie za bardzo jak. Ja za to wiedziałem, podpowiedziałem pani i egzamin zaliczyłem. Na pisemnej poprawce nie miałbym tak nieograniczonych możliwości manipulacji przyszłą panią doktor .
26-07-2009 00:49 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>A tam, teraz to w ogóle jest tragedia, za moich czasów to na egzaminach ustnych zadawali po 50 pytań i trzeba było odpowiedzieć na wszystkie śpiewająco, żeby dostać cienką piątkę! O! Gdzie teraz egzamin ustny uświadczysz, coraz częściej pisemne albo testy. Pffff...
>Rozumiem, że sugerujesz, że Twoja edukacja to Cię wyedukowała, że ho ho, a teraz to same głąby. Z doświadczenia studenckiego wiem iż wolałem ustne egzaminy gdy nic nie umiałem, bo mogłem ściemniać, zmieniać temat rozmowy, nakierunkowywać odpowiedź w inne rejony, mało tego mogłem również wyżebrać inne pytania , pytania wyciągające, które czasem okazywały się pogrążające ale możliwość manipulacji egzaminatorem na egzaminie ustnym nieograniczona. Na pisemnym żadna.

Nie rozumiesz. To jest ogólne westchnienie za czasami, kiedy na - moich, dodajmy - studiach rządziły ciężkie egzaminy ustne, a nie teścik na 30 pytań, gdzie połowę odpowiedzi można wydedukować. Od młodszych studentów wiem, że teraz tak często jest. Nie wiem, może ja miałam takie siekiery za wykładowców, ale u nas właśnie tak było - test? Łe, prościzna, z palcem.. no, wiadomo. Na ustnym się człowiek skręcał w precel ze strachu, żeby go profesor nie zjechał do podłogi za brak logiki wywodu i wywalił za drzwi z dwóją.

A pytanie skierowane do Michała Żelaznego było teoretyczne - na studiowaniu fizyki to ja się znam jak na mechanice kwantowej - mam znajomych, którzy się znają. Ale cholera wie, u mnie tak nie było, warto zapytać. Może są przedmioty, które da się tak zaliczyć? Nie wiem, więc pytam. Gdyby były, to ja zazdroszczę. Bez aluzji i ironii.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
25-07-2009 21:48 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>>Dziwi mnie nieco ten przesąd, że wiedza zdobyta z wielkim wysiłkiem jest więcej warta od tej zdobytej mniejszym wysiłkiem. Potrafisz to jakoś wytłumaczyć?
>Postaram się, na przykładzie tej fizyki.
>Ktoś kto czeka na gotowy skrypt, przeczyta tylko to co w nim jest. Nic więcej, bo po co, skoro z tą wiedzą i tak zaliczy egzamin? Owszem, zaliczy, skończy studia, może będzie dobrym naukowcem, czy inżynierem.
>Ale ktoś kto sam zacznie szukać, przejrzy kilka książek, zauważy coś interesującego, coś go zaciekawi. Potem sięgnie po inną książkę, żeby tą ciekawość zaspokoić. Zdobędzie WIĘCEJ wiedzy, niż ten kto tylko przeczyta skrypt. Będzie lepszym inżynierem czy naukowcem. Bo jest ciekawy świata. Bo chce się rozwijać, a nie tylko czerpać z gotowej wiedzy podanej przez kogoś. A jeśli ktoś, kto pisał skrypt się pomylił? Przecież każdy może popełnić błąd. W takiej sytuacji student nauczy się materiału z błędem, nawet o nim nie wiedząc i będzie tkwił w tym błędzie do końca? I przy okazji parę razy ten błąd powieli sprawiając, że inni też będą tkwili w błędzie. A czasami taki błąd może kogoś drogo kosztować. Dlatego właśnie uważam, że wiedza zdobyta z większym trudem, z wielu źródeł, jest cenniejsza, niż ta zdobyta z klapkami na oczach, byle tylko zdać, chociażby ten egzamin.

Ale zaraz, zaraz. Ktoś szuka jakiejś informacji i znajduje ją w książce albo na forum. Według mnie wartość tej informacji jest w obu przypadkach jednakowa. Może się mylić odpowiadający forumowicz ale autor książki również. Informacja zyskuje na wartości gdy zostaje sprawdzona w innym źródle. Może to zrobić czytelnik książki oraz czytelnik forum. Czytając książkę można natrafić na różne niezwiązane z poszukiwaną informacje ale podobnie rzecz ma się z czytaniem forum. Czy rzeczywiście więc istnieje jakaś zasadnicza różnica?
Zawsze najlepiej sprawdzać w różnych źródłach- tu się chyba zgadzamy.
Pozdrawiam.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
25-07-2009 21:54 
 Ocena 2 na 2
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Zawsze najlepiej sprawdzać w różnych źródłach- tu się chyba zgadzamy.

I głównie o to mi chodzi. Z tym, że ja sprawdzam najpierw w książkach, a potem pytam na forum chociażby, a nuż ktoś czytał lepszą książkę i wie. Ale większość tutaj zadawanych pytań jest do bólu tendencyjna. I tego się właśnie czepiam. Najpierw szukać, potem pytać tych co już znaleźli. Wydaje mi się, że jednak to bardziej wysila szare komórki.

>Pozdrawiam.

Również pozdrawiam.
25-07-2009 22:16 
 Ocena 5 na 5
Autografka (10638 punktów)
>>Zawsze najlepiej sprawdzać w różnych źródłach- tu się chyba zgadzamy.
>I głównie o to mi chodzi. Z tymże ja sprawdzam najpierw w książkach, a potem pytam na forum chociażby, a nuż ktoś czytał lepszą książkę i wie. Ale większość tutaj zadawanych pytań jest do bólu tendencyjna. I tego się właśnie czepiam. Najpierw szukać, potem pytać tych co już znaleźli. Wydaje mi się, że jednak to bardziej wysila szare komórki.

A skąd pewność, że zadające pytania osoby, nic na interesujący je temat wcześniej nie czytały?
Może czytały, może nie zrozumiały i teraz poszukują dalej - tutaj, na forum. Mają na wieki pozostać w nieświadomości, bo Ciebie irytują czyjeś pytania?

A tendencyjność? Podasz jakiś przykład?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-07-2009 00:03 
 Ocena 2 na 2
Michał Żelazny (1528 punktów)
>A skąd pewność, że zadające pytania osoby, nic na interesujący je temat wcześniej nie czytały?

Spójrz, świeży wątek człowieka, który jest tu nowy, ale się orientuje w temacie o który pyta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,233970
Oraz jałowy wątek który nic nie wnosi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,233824
Tematów o śmierci, życiu po śmierci i rozterkach egzystencjalnych było tu tyle, co psów pod moim oknem. Tak, irytują mnie takie wątki i nudzą.
>Może czytały, może nie zrozumiały i teraz poszukują dalej - tutaj, na forum. Mają na wieki pozostać w nieświadomości, bo Ciebie irytują czyjeś pytania?

To jest tak, że z reguły widać czy ktoś czytał, czy po prostu chce się podzielić swoimi przemyśleniami bo go spleen dopadł. To jest forum racjonalistów, czy poradnia psychologiczna?

>A tendencyjność? Podasz jakiś przykład?

Kurcze, nie chce być gołosłowny.
Pierwszy z brzegu w dziale religia: www.racjonalista.pl/forum.php/s,183198
Ale ma dużo wypowiedzi bo założył go Miłujący - forumowa maskotka.
Proszę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,233511 , Wątek makusia. Kolejny wątek o wrednocie i egoizmie boga, którego on tak nie lubi.
Albo kolejne pytania o sens istnienia by makuś: www.racjonalista.pl/forum.php/s,231942

Więcej by się znalazło ale późno, oczy mi się kleją.
26-07-2009 00:30 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)

>Spójrz, świeży wątek człowieka, który jest tu nowy, ale się orientuje w temacie o który pyta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,233970
>Oraz jałowy wątek który nic nie wnosi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,233824
>Tematów o śmierci, życiu po śmierci i rozterkach egzystencjalnych było tu tyle, co psów pod moim oknem. Tak, irytują mnie takie wątki i nudzą.
>>Może czytały, może nie zrozumiały i teraz poszukują dalej - tutaj, na forum. Mają na wieki pozostać w nieświadomości, bo Ciebie irytują czyjeś pytania?
>To jest tak, że z reguły widać czy ktoś czytał, czy po prostu chce się podzielić swoimi przemyśleniami bo go spleen dopadł. To jest forum racjonalistów, czy poradnia psychologiczna?

Wiesz, Qwerkat nie jest nowym użytkownikiem i, o ile się nie mylę, wypowiadał się na podobne tematy już wcześniej.
Najwyraźniej jest to dla niego ważne. Być może Ty, już znalazłeś odpowiedzi na takie pytania, ale inni mogą potrzebować na to więcej czasu.

>>A tendencyjność? Podasz jakiś przykład?
>Kurcze, nie chce być gołosłowny.
>Pierwszy z brzegu w dziale religia: www.racjonalista.pl/forum.php/s,183198
>Ale ma dużo wypowiedzi bo założył go Miłujący - forumowa maskotka.
>Proszę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,233511 , Wątek makusia. Kolejny wątek o wrednocie i egoizmie boga, którego on tak nie lubi.
>Albo kolejne pytania o sens istnienia by makuś: www.racjonalista.pl/forum.php/s,231942

No, fakt. Przyznam, że raczej tych wątków nie śledzę (choć z Miłującym parę postów wymieniłam, a i na tematy religijne też czasem lubię porozmawiać). Ale, żeby to był powód (dla mnie) do irytacji? Nic z tych rzeczy.
Myślę, że na forum powinno miejsce dla różnych ludzi i różnych tematów, bo każdy z nas jest inny.
I po prostu - człowieku... nie irytuj się.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-07-2009 00:39 
 Ocena 2 na 2
Michał Żelazny (1528 punktów)
>I po prostu - człowieku... nie irytuj się.

Wiem, złość piękności szkodzi

Ale tak serio. Mam prawo się irytować, gdy po raz kolejny widzę jakiś, lub podobny temat, czytam te same argumenty itd. Wiem, mogę nie czytać. Tylko, że irytuje mnie sama mentalność ludzi, którzy nie poszukają, nie poczytają, a od razu walą na forum, żeby im tłumaczyć, pocieszać, głaskać, czy nie wiem co jeszcze. Wybacz jeśli irytuję Ciebie, ale tak już mam - nie lubię zawracać głowy innym zanim nie wyczerpię wszystkich możliwości radzenia sobie samemu. A że mierzę innych własną miarką, to wychodzi jak wychodzi. A Qwerkat ma 30 postów więc raczej należy do świeżaków. Inna sprawa, że ja też, ale tematów nie zakładam. Przeglądam stare.

Pozdrawiam serdecznie.
26-07-2009 00:44 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>Ale tak serio. Mam prawo się irytować, gdy po raz kolejny widzę jakiś, lub podobny temat, czytam te same argumenty

Ja wtedy tylko ciężko wzdycham.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-07-2009 00:54 
 Ocena 2 na 2
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Ja wtedy tylko ciężko wzdycham.

A ja jestem prosty chłop i do tego porywczy niesłychanie. Normalnie aż sobie krzesłem muszę rzucić... O, przybite do podłogi?
26-07-2009 22:13 
 Ocena 2 na 2
lontri (16088 punktów)

Nie widzę nic przeciwko temu, żeby zakładać nowe wątki na forum, jeżeli ma się coś do powiedzenia. Po to jest przecież forum - pełni ono wiele funkcji, często pozamerytorycznych, ale nie mam nic przeciwko temu.
Jest wiele portali 'specjalistycznych', na których fora są martwe i wiatr po nich hula, a na odpowiedź czeka się tygodniami.
Ja bym ciebie zachęcał do rzucenia jakiegoś ciekawego tematu, zgodnego z twoimi zainteresowaniami. Sprawiasz wrażenie osoby, która ma coś do powiedzenia. Dlaczego masz tracić energię na bezprzedmiotowe spory, skoro mogłoby z tego wyniknąć coś konstruktywnego?

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
26-07-2009 16:42 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Spójrz, świeży wątek człowieka, który jest tu nowy, ale się orientuje w temacie o który pyta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,233970
>Oraz jałowy wątek który nic nie wnosi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,233824

Spojrzałam. Abc i to tylko w polotach, oczywiście poza Spray i moim genialnym wpisem, natomiast twoje uwagi do tematu porażają infantylizmem i ty ośmielasz się wypowiadać kategoryczne sądy o poziomie wątków, toż tylko pawiego pióra ci brakuje do kompletu z twoją zarozumiałością.

Jałowy wątek, fakt, nie ma tam przedszkolnej edukacji udającej akademicką, a akademicka nieudająca przedszkolnej, to rzeczywiście jest jałowe dla przedszkolaków. (oczywiście mam na myśli tylko fragmenty, głównie Spray i moje).

Aneta Dziwińska
26-07-2009 17:47 
 Ocena 7 na 7
Michał Żelazny (1528 punktów)
Ja się śmieszności nie boję, czego chyba nie można powiedzieć o Tobie. Jeśli ja jestem zarozumiały, to moja zarozumiałość jest "przedszkolna" w porównaniu z Twoją. Nigdy nie powiedziałbym, że mój wpis jest genialny, Ciebie za to takie twierdzenia zupełnie nie krępują. Nie chce mi się dyskutować z kimś, kto nie potrafi ani odrobinę krytycznie spojrzeć na swoją osobę. Nie piję tylko do tego wątku, ale także do innego, gdzie nazwałaś się "najbardziej barwną osobą na forum". Wybacz, ale ja podziękuję za taką barwność, wynikającą głównie z zadufania i przeświadczenia o swojej wielkości. To co mnie irytuje, to moja sprawa, a że głośno o tym mówię - moje zasmarkane prawo. Twoje prawo - to skomentować. A mi nikt nie zabroni wypowiadania się o tym co mi się nie podoba, nawet jeśli to tylko moje widzimisię, podparte jedynie moim widzimisię. EOT.
26-07-2009 18:45 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Nigdy nie powiedziałbym, że mój wpis jest genialny,

O i to ci się chwali, że nie przekraczasz granic absurdu, popracuj jeszcze nad usunięciem pawiego pióra i czytaj dużo literatury klasycznej, to się przydaje.

>Ciebie za to takie twierdzenia zupełnie nie krępują.

Nie jestem fałszywie skromna, nic na to nie poradzę, że po prostu jestem genialna.

Aneta Dziwińska
26-07-2009 18:49 
 Ocena-1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
>O i to ci się chwali, że nie przekraczasz granic absurdu, popracuj jeszcze nad usunięciem pawiego pióra i czytaj dużo literatury klasycznej, to się przydaje.

Do? Wybacz, nie wiesz co czytam i w jakich ilościach. I zależy co rozumiesz przez klasykę. Z reguły jest nudna. Chyba że chodzi Ci o Bolkowskiego, Rawę czy Mikołajuka. To owszem, przydaje się.
26-07-2009 19:56 
 Ocena 4 na 4
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Z reguły jest nudna.

No, to już nie jedno, a cały pęk piór. A gdyby tu sobie zaczął pisać Dostojewski, a nie daj bóg otworzył nowy wątek, to Żelazny rozdarłby się na całe forum, że jałowizną i nudą zalatuje. Tylko mi nie pisz, że Dostojewski umarł, Dostojewski jest nieśmiertelny i może sobie pisać gdzie i kiedy mu się tylko spodoba. I jakby to wyglądało, zaraz posypałyby się minusy za niezrozumiałe nudy i skargi do placownika o bana, a co najmniej o ostrzeżenie.

Dlatego na wszelki wypadek, gdyby tu zajrzał Dostojewski, albo sam tajny radca twórca Fausta, lub jeszcze kto inny, musisz być przygotowany do czytania ich postów i rozumienia tego, co piszą, dlatego będziesz czytał klasykę i to hurtem, nieuku, bo jak się nie przygotujesz, to, kto ich będzie czytał, no, kto, Puszkin?

Aneta Dziwińska
26-07-2009 20:15 
 Ocena 4 na 4
Michał Żelazny (1528 punktów)
Mówiłem, do jasnej, nie oceniaj. Uwielbiam Dostojewskiego i Bułhakowa. A ty znasz klasykę o której ja pisałem? Bo nie wspomniałaś o niej ani słowem. Nie wiesz, jakie książki czytam i w jakich się lubuje. A klasyka bywa nudna, mówię to z pozycji osoby, która trochę książek przeczytała.

Czytam jeszcze raz tego posta i musiałem coś dodać. Nie dałem jeszcze nikomu na forum minusa. Nigdy też nie zabiegałem u moderatorów o danie komuś ostrzeżenia czy bana. Nie życzę sobie takich insynuacji. Nie lubię też, gdy ktoś mnie traktuje jak zapłakanego dzieciaka, który, gdy coś mu się nie spodoba, leci na skargę. Jestem prostym człowiekiem, co w sercu to na języku.
27-07-2009 07:07 
 Ocena 4 na 4
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>A ty znasz klasykę o której ja pisałem?

Jaja sobie robisz?

>Nie wiesz, jakie książki czytam i w jakich się lubuje.

A właśnie, że wiem. W ciekawych, nie w nudnych.

>A klasyka bywa nudna

A g...o prawda.

>mówię to z pozycji osoby, która trochę książek przeczytała.

Zupełnie niepotrzebnie, lepiej było chodzić na piwo i na baby.

>Uwielbiam Dostojewskiego i Bułhakowa.

Ko ci to kazał napisać?

Aneta Dziwińska
27-07-2009 10:19 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>Mówiłem, do jasnej, nie oceniaj. Uwielbiam Dostojewskiego i Bułhakowa. A ty znasz klasykę o której ja pisałem? Bo nie wspomniałaś o niej ani słowem. (...)
Dobre, dobre ! Dawno sie tak nie ubawilam

> Jestem prostym człowiekiem, co w sercu to na języku.

A Ty, Belvedere, nie rob sobie jaj z prostych ludzi !
Jak robisz czasem jakies aluzje literackie, to w nawiasie podawaj do czego: autor, tytul, strona, wydanie, itd. Unikniesz nieporozumien z prostymi ludzmi. No !
27-07-2009 10:45 
 Ocena 3 na 3
Michał Żelazny (1528 punktów)
Co za bufonada. Wy tak zawsze? Nie przyszedłem tutaj wysłuchiwać osobistych wycieczek, więc na kolejny Pani post nie odpowiem. Róbcie sobie jaj z kogo tylko chcecie, mnie to nie bawi. EOT.
27-07-2009 11:13 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>Co za bufonada. Wy tak zawsze?
Prawie zawsze
>Nie przyszedłem tutaj wysłuchiwać osobistych wycieczek, więc na kolejny Pani post nie odpowiem.
Prosze mnie nie straszyc, bo bede plakac !
>Róbcie sobie jaj z kogo tylko chcecie, mnie to nie bawi. EOT.
Zamiast z wdziekiem odbic pileczke - pisakiem w oczy i lopatka po lbie ?
I to tak do bialoglow...
27-07-2009 11:37 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Zamiast z wdziekiem odbic pileczke - pisakiem w oczy i lopatka po lbie ?
>I to tak do bialoglow...

Już mówiłem. Jestem prostakiem z przedszkola. Wdzięku u mnie nie szukaj. Chęci do zabaw w Waszej piaskownicy też nie, mam ciekawsze zajęcia. Zresztą, do pięt Wam taki nieuk jak ja nie dorasta. Jedyne co mogę zrobić, to schować się pod kołderkę i cichutko pochlipywać. Bo właśnie zostałem zdegradowany z pozycji mężczyzny, do pozycji przedszkolaka. Uznam to za komplement, bo z tego co zauważyłem, Wy za przedszkole uważacie to forum, a za przedszkolaków wszystkich forumowiczów. A mi pochlebia takie towarzystwo. Dlatego więc <ukłon> serdeczne Wam dzięki o Wielkie, w swej mądrości oświeciłyście mnie i pokazały gdzie moje miejsce. W piaskownicy, więc zabieram moją łopatkę i spadam. Nara
28-07-2009 09:27 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
> Uznam to za komplement, bo z tego co zauważyłem, Wy za przedszkole uważacie to forum, a za przedszkolaków wszystkich forumowiczów.

Więc siebie pewnie za przedszkolanki.
Rzygać się chce jak się widzi takie bezsensowne przepychanki. Czy to nie jest trollowanie?


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
28-07-2009 17:44 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Rzygać się chce

Żelazny ma piórko, pomyziaj sobie w gardle i pójdzie.

Aneta Dziwińska
28-07-2009 15:04 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Wy za przedszkole uważacie to forum, a za przedszkolaków wszystkich forumowiczów. A mi pochlebia takie towarzystwo.

A ja nie pozwolę na to, żeby mi ciebie do reszty zmarnowali. Czekaj, już ja się za ciebie wezmę. Na jutro masz się przygotować, będę cię przepytywać z Brzechwy i Morcinka, a pojutrze fizyka - maszyny proste. Tylko mi nie wylatuj nad poziomy i zostaw na razie w posadach bryłę, bo cię wiek zamroczy.

Aneta Dziwińska
28-07-2009 19:03 
 Ocena 4 na 4
pavvel (8272 punktów)
>
>Nie jestem fałszywie skromna, nic na to nie poradzę, że po prostu jestem genialna.

A niektórzy po prostu są Napoleonem. I też nic na to poradzić nie mogą...
30-07-2009 13:22 
 Ocena 4 na 4
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>A niektórzy po prostu są Napoleonem.

Czyżbyś sugerował, że jestem wariatką, myślisz, że tak może być w istocie? Toż to straszne, wprost nie mogę w to uwierzyć.
Placowniku!!! Słyszysz to, co ja, toż na twoich oczach zbrodnia się dokonuje, bezkarnie nazywa się mnie wariatem, a ty milczysz. Zamiast merytorycznej dyskusji godnej powagi tego medium, jakiś łotr sobie drwiny z ciebie urządza i plugawi po kryjomu, zakamuflowanie, to gniazdo akademickiej dostojności. Banuj bandytę.

>I też nic na to poradzić nie mogą...

O właśnie, wstrzymaj się placowniku z tym banowaniem bandziora. Właściwie to on może mieć całkowitą rację, po zastanowieniu, sama muszę mu ją przyznać, tak jestem wariatem, inaczej być nie może. A w związku z tym, nie mogę odpowiadać za to, co piszę i w tej sytuacji wasz regulamin nie może mnie obowiązywać, od teraz żaden ban nie może mnie się imać. Zrozumiałeś placowniku, prawo zabrania ci mnie banować, pamiętaj o tym. A ja sobie teraz będę hulać po forum bez opamiętania, jak w przysłowiu: hulaj dusza, piekła nie ma.

Chyba, że osobiście zaprzeczysz, że wariatem jestem i wymierzysz złoczyńcy zasłużoną karę za ohydne oszczerstwo. Za taką zbrodnię proponuję, biorąc pod uwagę okoliczności łagodzące, sześć miesięcy bana. Można też rozważyć zawieszenie tej kary na lat trzy, ale warunkiem musi być zgoda złoczyńcy na codzienne wyrażanie skruchy na piśmie tu na tym forum.

Aneta Dziwińska
30-07-2009 18:22 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)

>Czyżbyś sugerował, że jestem wariatką,

Gdzieżbym śmiał coś sugerować. Taki off-top mi przyszedł do głowy tom go zapisał.

> myślisz, że tak może być w istocie?

W istocie myślę, przynajmniej czasem, ale tego zagadnienie jeszcze nie roztrząsałem.

>Placowniku!!! Słyszysz to, co ja, toż na twoich oczach zbrodnia się dokonuje
niesłychana...
na szczęście pani (z powodu około 1500 km) nikogo nie zabije

> Banuj bandytkę.

Choćby i niedoszłą...

> tak jestem wariatem, inaczej być nie może. (...) Zrozumiałeś placowniku, prawo zabrania ci mnie banować,

Hmmm obawiam się, że w tej sytuacji zaczną wymagać skanu z zaświadczenia o poczytalności i też będę musiał nowego forum szukać

> Za taką zbrodnię proponuję, biorąc pod uwagę okoliczności łagodzące,

Jakież tu okoliczności łagodzące dostrzegasz?

> codzienne wyrażanie skruchy na piśmie tu na tym forum.

To ja chyba wolę bana...

>Aneta Dziwińska
    Paweł Kukuł
31-07-2009 15:10 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>To ja chyba wolę bana...

O tym zadecyduje właściwe ciało, ja i placownik z głosem doradczym.

Aneta Dziwińska
25-07-2009 22:19 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>Najpierw szukać, potem pytać tych co już znaleźli.

A ja wolę naprzemiennie Trochę pytać, trochę czytać, trochę o tym podyskutować. Zresztą nie wszystko interesuje mnie na tyle, żebym miał ochotę czytać kilka książek na ten temat. Życia i tak mi na wszystko nie starczy. Czasem artykuł na Racjonaliście mnie zadowoli

Pozdrawiam.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
Michał Żelazny (1528 punktów)
Dyskusje na temat świeżo zdobytej wiedzy bardzo sobie cenię. Pozwalają mi wyjaśnić różne nieścisłości i skonfrontować wiedzę. Tylko żeby konstruktywnie dyskutować trzeba już jakąś wiedzę zdobyć. Dlatego uważam że jednak książka na początek, potem pytania i rozmowy, a że potem kolejna książka to oczywista oczywistość
26-07-2009 08:11 
 Ocena 5 na 5
-jad- (18783 punktów)
>Dyskusje na temat świeżo zdobytej wiedzy bardzo sobie cenię. Pozwalają mi wyjaśnić różne nieścisłości i skonfrontować wiedzę. Tylko żeby konstruktywnie dyskutować trzeba już jakąś wiedzę zdobyć. Dlatego uważam że jednak książka na początek, potem pytania i rozmowy, a że potem kolejna książka to oczywista oczywistość

Czyli bez podręcznika nie podchodź? "Jakaś wiedza" to bardzo szerokie pojęcie. Jakąś wiedzą o zjawisku jest już samo to, że wiesz, że istnieje. Żeby prowadzić dyskusję o zjawisku na wysokim poziomie to trzeba przeczytać o tym ile się da. Najlepiej wszystko, co się ukazało. Czy nie tak? Inaczej zaraz na początku dyskusji ktoś bardziej od Ciebie ceniący moc podręcznika, zauważy i wytknie Ci, że nie przeczytałeś jeszcze tego, tego i tamtego a to przecież rzeczy podstawowe i nie ma co z takim ignorantem gadać i tyle.
Tak nie można. Forum stoi na wysokim poziomie ale nie jest przecież radą naukową. To jest jego zaletą, że możesz pogadać czasem o czymś, na czym się nie znasz z kimś kto zna się trochę albo lepiej. I rozwiać swoje wątpliwości, których rozwianie niekoniecznie jest warte kilku dni czy tygodni Twojego krótkiego życia.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
26-07-2009 22:33 
 Ocena 4 na 4
lontri (16088 punktów)

Ale przecież po to jest właśnie forum, żeby siebie w pewien sposób zobiektywizować w reakcjach innych, uzyskać pewien wgląd we własne schematy i automatyzmy myślowe.
Dyskutowanie nawet banalnych tematów (tylko kto tę banalność ma oceniać) może mieć dla kogoś twórczy walor, nawet jeżeli ta twórczość ma tylko wymiar indywidualny, bo osoba bardziej zorientowana w temacie wie, że temat ten został już wystarczająco rozwinięty w innym miejscu.
Należy się zastanowić, czy rzeczywiście należy dążyć do 'profesjonalizacji' forum. Moim zdaniem nie jest to dobre rozwiązanie. Wchodzimy na forum, żeby trochę pogawędzić, trochę się zorientować co nowego; czy ktoś rzeczywiście oczekuje, że będą tu padały tylko słowa wielkie, o nadzwyczajnym znaczeniu, doniosłe, o uniwersalnym i ponadczasowym wymiarze???
Kawiarnie literackie i kabarety miały często bardziej doniosły wpływ na atmosferę umysłową epok niż profesjonalna nauka.
Nawet na hałaśliwej agorze można owocnie dyskutować.


BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
26-07-2009 22:42 
 Ocena 2 na 2
Michał Żelazny (1528 punktów)
Ojej, ale ja lubię dyskusje na błahe tematy, byle by miały trochę polotu. Irytują mnie tylko emo-marudzenia, klepanie o religii i złym kościele, wykazywanie bezsensu wiary, albo jej sensu. Toż to nudne i tylko o to mi chodzi. Nie chce żeby to było forum tylko dla specjalistów-wymiataczy (bo mnie by stąd wymiotło ), ale żeby co niektórzy się zastanowili dwa razy zanim założą wątek, a przynajmniej zebrali do kupy swoje przemyślenia...
26-07-2009 23:10 
 Ocena 2 na 2
lontri (16088 punktów)
>Ojej, ale ja lubię dyskusje na błahe tematy, byle by miały trochę polotu. Irytują mnie tylko emo-marudzenia, klepanie o religii i złym kościele, wykazywanie bezsensu wiary, albo jej sensu. Toż to nudne i tylko o to mi chodzi.

Ze względu na specyfikę sytuacji społecznej w Polsce linia podziału w społeczeństwie właśnie tak przebiega - między światopoglądem świeckim i religijnym. Dyskusje na forum oddają tu kształt rzeczywistych konfliktów światopoglądowych.
Linia sporu między kreacjonistami i ewolucjonistami przebiega podobnie. Może to być nużące, ale tak właśnie jest.
Niestety w rzeczywistości społecznej i politycznej dyskurs ma zawsze dynamiczny przebieg; to że kiedyś jakiś argument padł w dyskusji, nie oznacza, że nie trzeba go ciągle ponawiać, przypominać, przekonywać do jego uznania. Takie są prawa debaty publicznej. Nic na to nie poradzisz.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Ze względu na specyfikę sytuacji społecznej w Polsce linia podziału w społeczeństwie właśnie tak przebiega - między światopoglądem świeckim i religijnym.

A może ta linia przebiega między zwolennikami pomidorów a ogórków? Albo tymi którzy lubią zupki "chińskie" vifona i tymi co lubią knorra? O tym jakoś nikt nie chce dyskutować... Bo to nie brzmi mądrze, nie można ponarzekać, że mnie kościół uciska. A mnie uciska właściciel sklepiku, w którym zaopatruje się w zupki. Nie chce nigdy przywieźć vifona... I chyba odczułem nagłą potrzebę podyskutowania o tym. Może pora założyć nowy wątek?
26-07-2009 23:46 
 Ocena 1 na 1
lontri (16088 punktów)

Załóż. Może poznamy jakieś argumenty w tej sprawie? (na mnie możesz liczyć).

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
26-07-2009 23:54 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Załóż. Może poznamy jakieś argumenty w tej sprawie? (na mnie możesz liczyć).

Założyłem... ale inny. Zapraszam.
25-07-2009 22:16 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
Dostać plusa od oponenta w dyskusji... M.in. za to cenię to forum
26-07-2009 07:51 
 Ocena 8 na 8
-jad- (18783 punktów)
>Dostać plusa od oponenta w dyskusji... M.in. za to cenię to forum

Widzę, że forum z naturalną lekkością przejmuje moje zasługi Czasem zastanawiam się czy nie powinno się mi odebrać możliwości rozdawania tych plusów. Jeśli ktoś się sensownie wypowiada, mimo, że jest moim oponentem w dyskusji, nie widzę powodu, żeby nie dać plusa. Jeśli ktoś mnie rozbawi- również. Podobnie sprawa się ma, gdy widzę, że ktoś się naprawdę przyłożył do swojej pisaniny i dobrze przemyślał, co mówi. Gdy ktoś pomoże komuś innemu, odpowie na pytanie techniczne, da radę, jak coś obsłużyć, gdzie czegoś szukać. Za przetłumaczenie dla innych tekstu czy filmu z obcego języka dałbym więcej gdybym mógł. Czasem nawet za fajny cytat w stopce albo tylko dlatego, że się z kimś zgadzam. Pewnie o czymś zapomniałem. Za wszystko praktycznie daję plusa
Jeśli ktoś jest na forum od dłuższego czasu i jeszcze plusa ode mnie nie dostał, to nie mam pojęcia, jak to się stało.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
26-07-2009 10:38 
 Ocena 2 na 2
Michał Żelazny (1528 punktów)
Chodziło mi raczej o to, że przynajmniej ja, rzadko spotykam ludzi, którzy potrafią docenić argumenty, czy styl wypowiedzi kogoś z kim się nie zgadzają. Takiego mam pecha. A tutaj takich ludzi jest sporo, dlatego m.in lubię to forum. Za kulturę powiedzmy. W realu takich ludzi też jest dużo, ale za często giną w szarej masie. Tutaj są bardziej wyeksponowani po prostu.
26-07-2009 18:58 
 Ocena 3 na 3
xarion (917 punktów)
   Cóż, powiedziałbym, że mniejszość (a i zaryzykował, że znakomita mniejszość) wyznaje (i stosuje) zasadę (bodajże) Woltera: "Nie zgadzam się z tobą, ale zawsze będę bronił twego prawa do posiadania własnego zdania."

A przecież to przyzwoita (w moim przynajmniej rozumieniu) zasada..

"Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności" - Jim Morrison
26-07-2009 12:22 
 Ocena 2 na 2
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli ktoś się sensownie wypowiada, mimo, że jest moim oponentem w dyskusji, nie widzę powodu, żeby nie dać plusa.
Więcej takich! Taka postawa bardzo mi się podoba
26-07-2009 13:23 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Więcej takich! Taka postawa bardzo mi się podoba

Piwa mu! Też nie rozumiem ludzi, do których nie dociera to, że jeśli nawet nie zgadzam się z ich zdaniem to jeszcze nie znaczy że ich nie szanuje/nie lubię. Przecież to zupełnie różne sprawy.
28-07-2009 15:05 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Też nie rozumiem ludzi, do których nie dociera to, że jeśli nawet nie zgadzam się z ich zdaniem to jeszcze nie znaczy że ich nie szanuje/nie lubię.

To, dlaczego mi urągasz, a Spray już przez ciebie nawet płacze. Przecież my ciebie szanujemy i lubimy, a ty tak się nam za to odwdzięczasz. Czyżbyś nie rozumiał samego siebie?

Aneta Dziwińska
28-07-2009 15:23 
 0 na 2
Michał Żelazny (1528 punktów)
Dość. Pani już podziękujemy, Pani pójdzie zabawiać się z kimś innym. Na żaden więcej Pani post nie odpiszę, więc Pani pisanie do mnie jest bezcelowe. Pani sobie znajdzie inną ofiarę. Czołem.
28-07-2009 17:58 
 Ocena 1 na 1
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Dość. Pani już podziękujemy

Czy komitet uchwalił to przez aklamację?

>Pani sobie znajdzie inną ofiarę.

Nic z tego. Zostałeś skazany na wyróżnienie.

Aneta Dziwińska
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Nikt bowiem nie pyta już o niczyje zdanie na jakikolwiek
>temat - każdy natomiast chce się wypowiedzieć na temat byle jaki. I to jest choroba straszna,
>śmiertelna.

>   A przecież forum być powinno racjonalistyczne!
>   Zmęczyła mnie krańcowo "racjonalność" niekończących się dyskusji na temat istnienia lub
>nieistnienia Boga. Sam fakt takich dyskusji urąga bowiem zdrowemu rozsądkowi. Jeśli nie ma dowodów
>ani na jedno, ani na drugie - kto z normalnie działającym rozumem może tę kwestię rozważać?
>   Tymczasem stanowi ona bodaj połowę treści forum.
>   Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym.
>Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co
>oznacza, że każdemu wolno wszystko.

Wszystko się zmienia, obyczaj, tradycja, mój wygląd niestety, co sobie uświadamiam, zwłaszcza gdy patrzę w lustro. Co się zmieniło u Ciebie Zbysławie? Czemu tak narzekasz?

Kształt forum i zasady na nim obowiązujące sam tworzyłeś. Przypomnij sobie swoje własne dyskusje, których nie było, boś przecież nieomylnym jest. Niewiele się zmieniło. Dalej ta sama napierdalanka, której kiedyś przewodziłeś przecież. Forum uległo dalszej degrengoladzie. Wychynęły nowe poglądy wokół których tworzą się kliki. Tematyka nie ulega istotnym zmianom, wiecznie o wierze, KRK, troche o feminizmie, homo - coś tam, reszta jakaś taka, mniej filozoficzna. A ja nieco zmęczony, schodzę coraz to niżej, w dół forum, w stronę Bazgrołów, bo tam najmądrzej się robi.
Stało się jałowo i nudnie. Zabrakło ludzi do dyskusji. Gdzieś poznikali. Ci nieliczni co jeszcze są, ograniczyli swoją aktywność. Przypomnij sobie teraz klimat naszych "rozmów". Nazwałbym go złowrogim. Stan forum doprowadził jednak do tego, że:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,229841#w230124

Może wróć, przynajmniej na jakiś czas. Może sobie pogadamy bez napierdalanki, nieco bardziej intelektualnie. Konstruktywnej dyskusji się nie spodziewam. Przynajmniej czegoś się pouczę. Dobrego pisarskiego stylu.

Pozdrawiam, z nieco mieszanymi uczuciami.

P.S. Pomiataj, pieniądz gorszy, wypiera lepszy.
25-07-2009 10:20 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Kształt forum i zasady na nim obowiązujące sam tworzyłeś.
   Jeśli nawet, to mimo woli. Raczej walczyłem z obowiązującymi.

   PS. Dziękuję za wyrazy konstruktywnej niechęci.
.
25-07-2009 10:53 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>    PS. Dziękuję za wyrazy konstruktywnej niechęci.

Nie ma za co, to jest szczere.
>.
25-07-2009 10:37
 Ocena 10 na 10
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
Pytanie wstępne nie wymaga żadnego uzasadnienia, jest bowiem oczywiste. Ale łopatologia czasami musi być stosowaną...

Pytania zazwyczaj nie wymagają uzasadnienia. I dlatego są fajniejsze, od innych wypowiedzi. Gdybyś powiedział: "zajmijcie się wreszcie racjonalizmem!" - musiałbyś uzasadniać dlaczego twierdzisz, że racjonalizmem się nie zajmujemy, i dlaczego mielibyśmy się zajmować racjonalizmem i którym racjonalizmem i pewnie wiele innych.
Cytat:
Kilkoro uczestników forum przysłało mi maile z żądaniem wyjaśnienia powodów, dla których zrezygnowałem z dalszych tu wystąpień - ignorowałem je raczej uważając, że powołana wyżej oczywistość przemawia sama za siebie.

Też mnie to zastanawiało - Jak się rozglądam to widzę, że jestem jednym z "najstarszych" aktywnych użytkowników i jakoś dziwnie mi z tym.
Cytat:
To forum dawno już przestało być racjonalne.

Dawno - to znaczy kiedy? I co to znaczy, że forum jest racjonalne?
Cytat:
Charakterystyką naszych czasów jest, że wymierają słuchacze wszelakiego rodzaju, zastępowani przez gadaczy, również rodzaju wszelakiego. Nikt bowiem nie pyta już o niczyje zdanie na jakikolwiek temat - każdy natomiast chce się wypowiedzieć na temat byle jaki.

Trudno się z tym nie zgodzić. Masz jakiś pomysł, jak temu zaradzić, czy lepiej uznać to za kolejny stopień ewolucji i przejść nad tym do porządku dziennego?
Cytat:
I to jest choroba straszna, śmiertelna.

E, tam - od gadanie to najwyżej pypeć może się na języku zrobić, ale od tego się nie umiera.
Cytat:
Na tym ona polega, że najbardziej gadatliwi nie mają nic do powiedzenia. Są jak telewizor lub radio - włączone, owszem, ale nie zwracające kompletnie żadnej uwagi. Stanowią jedynie tło wobec codziennych zajęć.

Stwierdzenie dosyć oczywiste - ale co z niego wynika?
Cytat:
A przecież forum być powinno racjonalistyczne!

I ponowni banalne pytanie: "To znaczy jakie?"
Cytat:
Zmęczyła mnie krańcowo "racjonalność" niekończących się dyskusji na temat istnienia lub nieistnienia Boga.

Oj, to wraca jak bumerang, ale na to chyba nic nie poradzimy.
Cytat:
Sam fakt takich dyskusji urąga bowiem zdrowemu rozsądkowi.

To znaczy? Bardziej zdroworozsądkowe byłoby milczenie?
Cytat:
Jeśli nie ma dowodów ani na jedno, ani na drugie - kto z normalnie działającym rozumem może tę kwestię rozważać?

A co to jest normalnie działający rozum? Taki co działa jak większość? Czy taki jak sobie jakiś Iksiński zażyczy?
Cytat:
Tymczasem stanowi ona bodaj połowę treści forum.

No, bo ta tematyka dobra szkółka dla początkujących. każdy nowy pisze coś w takim temacie, a "starszaki" przy trzecim czy czwartym "czy bóg istnieje" odpuszczają, bo to staje się nudne.
Cytat:
Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym.
Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co oznacza, że każdemu wolno wszystko.
A wyjątki - na palcach można policzyć. Fakt, jednej ręki może by zbrakło.
Powinienem teraz spytać: dostatecznie podpadłem? No to, do miłego!

Propozycje "zamknięcia" forum już były - nie przeszły. i raczej nie przejdą. Mi nie podpadłeś - to co napisałeś jest dosyć oczywiste, przydałyby się raczej propozycje zmian, nowe pomysły - i to takie które zostałyby zaakceptowane przez administrację forum.
Cytat:
Ale dodam jeszcze, że forum wymaga kompleksowej przebudowy, mówiąc wprost: rewolucji.
Drastycznego lekarstwa. Albo pozostanie tym, czym są wszystkie inne fora, bez względu na ideowe deklaracje: tubą pozbawionego sensu bełkotu.

Jest diagnoza, a recepta?

Obij paszczę Bardzozłemu
25-07-2009 10:49 
 Ocena 5 na 5
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Cytat: "Odkąd wynaleziono pojęcie "kryterium" - wszystko stało się nagle niejasne".
.
25-07-2009 11:23 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>   Cytat: "Odkąd wynaleziono pojęcie "kryterium" - wszystko stało się nagle niejasne".
"Im dalej w las tym więcej drzew."
26-07-2009 08:59 
 Ocena 1 na 1
Bardzozły (3161 punktów)
Będziesz moim lucyferem?

Obij paszczę Bardzozłemu
-jad- (18783 punktów)

>   Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym.
>Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co
>oznacza, że każdemu wolno wszystko.
>   A wyjątki - na palcach można policzyć. Fakt, jednej ręki może by zbrakło.

Jestem ciekaw czy ci, którzy dali za to plusa nie wyrażając jednocześnie odmiennego zdania, mają zamiar dalej pisać na forum. Jestem ciekaw też, którzy z nich zmieścili się na palcach Twoich rąk.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
25-07-2009 16:52 
 Ocena 4 na 4
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Jestem ciekaw czy ci, którzy dali za to plusa nie wyrażając jednocześnie odmiennego zdania, mają zamiar dalej pisać na forum.

Ale dlaczego mieliby przestać pisać? Też uważam, że zmiany są konieczne. Choć może nie tyle w samym funkcjonowaniu forum, co w mentalności ludzi. Niemniej, nie przestanę pisać, przynajmniej od czasu do czasu, bo zawsze jakiś wart uwagi wątek się znajdzie. Martwi jedynie to, że żeby do takiego dotrzeć, trzeba się przedrzeć przez, czasem całkiem spory, gąszcz tych bezwartościowych, albo oklepanych.

>Jestem ciekaw też, którzy z nich zmieścili się na palcach Twoich rąk.

Oj, to że palców jest tylko dziesięć, to przecież stereotyp. Niektórzy dostają od natury więcej niżby chcieli. Nie urągając oczywiście panu Zbysławowi, ale nie możemy mieć pewności czy nie doliczył się ciut większej liczby. Zresztą, można liczyć na tych samych palcach więcej razy przecież
25-07-2009 17:13 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>>Jestem ciekaw czy ci, którzy dali za to plusa nie wyrażając jednocześnie odmiennego zdania, mają zamiar dalej pisać na forum.
>Ale dlaczego mieliby przestać pisać?

Bo jeśli zgadzamy się ze Zbysławem a nie mieścimy się na jego palcach, to jesteśmy domorosłymi gadaczami plotącymi o byle czym, z rzadka objawiającymi "przebłyski geniuszu" a forum jest tubą bezsensownego bełkotu. Gdybym się z tym zgodził, to byłby to dla mnie świetny powód, żeby przestać pisać i czytać zresztą też.

>>Jestem ciekaw też, którzy z nich zmieścili się na palcach Twoich rąk.
>Oj, to że palców jest tylko dziesięć, to przecież stereotyp.

Zawsze sądziłem, że fakt

>Zresztą, można liczyć na tych samych palcach więcej razy przecież

Faktycznie. Może więc zmieściliśmy się na tym samym palcu. Ty, ja, Bardzozły i Zawecki dla przykładu. Zlewamy się w umyśle Zbysława w jedną, coś tam myślącą osobę.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Bo jeśli zgadzamy się ze Zbysławem a nie mieścimy się na jego palcach, to jesteśmy domorosłymi gadaczami plotącymi o byle czym, z rzadka objawiającymi "przebłyski geniuszu" a forum jest tubą bezsensownego bełkotu. Gdybym się z tym zgodził, to byłby to dla mnie świetny powód, żeby przestać pisać i czytać zresztą też.

Widzę, że poczułeś się dotknięty wypowiedzią Zbysława.

>Faktycznie. Może więc zmieściliśmy się na tym samym palcu. Ty, ja, Bardzozły i Zawecki dla przykładu. Zlewamy się w umyśle Zbysława w jedną, coś tam myślącą osobę.

No wiesz, ale wyłącznie męskie towarzystwo? Robertowi Zaweckiemu może się to nie spodobać . Mi tam nie przeszkadza, ale jak się trochę przesuniesz. Moje ego potrzebuje dużo miejsca

Pozdrawiam ze wspólnego palca! (nie środkowego, na Teutatesa!)
Adamiak (36436 punktów)
>>Może więc zmieściliśmy się na tym samym palcu.
>Moje ego potrzebuje dużo miejsca

   Ale to, że na czyimś paluszku Ci nie przeszkadza?

   Cóż, kwestia osobnicza... dla niektórych i więzienie jest cacy, byle cela od południa.
Michał Żelazny (1528 punktów)
>   Ale to, że na czyimś paluszku Ci nie przeszkadza?
>   Cóż, kwestia osobnicza... dla niektórych i więzienie jest cacy, byle cela od południa.

Dlatego napisałem że nie ze środkowego , Poza tym większych wymagań nie mam.
25-07-2009 22:08 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>>Bo jeśli zgadzamy się ze Zbysławem a nie mieścimy się na jego palcach, to jesteśmy domorosłymi gadaczami plotącymi o byle czym, z rzadka objawiającymi "przebłyski geniuszu" a forum jest tubą bezsensownego bełkotu. Gdybym się z tym zgodził, to byłby to dla mnie świetny powód, żeby przestać pisać i czytać zresztą też.
>Widzę, że poczułeś się dotknięty wypowiedzią Zbysława.

Szczerze, nie bardzo. Zbysław ma prawo do swojego poglądu a przynajmniej po imieniu nie nazwał mnie idiotą. Jestem natomiast mocno zdziwiony ślepotą innych forumowiczów, którzy zgodzili sie z nim dając plusa nie zdając sobie najwyraźniej sprawy, że zostali zrugani. Pewnie żadnemu plusującemu nie przyszło do głowy, że to między innymi o nim mowa. Nie wiem czy wypada ale spytam. Dałeś plusa?

Pozdrawiam.

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Nie wiem czy wypada ale spytam. Dałeś plusa?

Nie. Ogólnie jestem dość oszczędny w dawaniu plusów. Z reguły daję temu, kto mi zaimponuje wiedzą, albo talentem pisarskim. Za samo gadzanie się z moimi poglądami raczej nikt ode mnie plusa nie dostał. Zresztą, masz w moim profilu: "Ocenił: 3 razy". To raczej mało.

A co do tego rugania, może każdy kto dał plusa, uznał że do tych policzalnych na palcach się zalicza? Bo inaczej tego sobie nie umiem wytłumaczyć

>Pozdrawiam.

Pozdrawiam.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Jestem natomiast mocno zdziwiony ślepotą innych forumowiczów, którzy zgodzili sie z nim dając plusa nie zdając sobie najwyraźniej sprawy, że zostali zrugani.
Ja dałem plusa i nie czuje się zrugany. Wiem jak Śmigielski wyraża swoje poglądy i nie nazwałbym rozeznania ślepotą
25-07-2009 23:41 
 Ocena 4 na 4
Celtyk (3337 punktów)
>Ale dlaczego mieliby przestać pisać? Też uważam, że zmiany są konieczne. Choć może nie tyle w samym funkcjonowaniu forum, co w mentalności ludzi.
   Jeśli dokonanie zmian w mentalności ludzi było tak proste jak dokonanie zmian w funkcjonowaniu forum to zmiany w funkcjonowaniu forum byłyby zbędne jak i cały regulamin. Jednak tak nie jest
Zmiany w mentalności ludzi zachodzą powoli a czasem wcale. Zmiany w regulaminie wprowadzić jest prościej, co niestety ne rozwiąże problemu, ale ma szanse przynajmniej zbliżyć do jego rozwiązania.
>Niemniej, nie przestanę pisać, przynajmniej od czasu do czasu, bo zawsze jakiś wart uwagi wątek się znajdzie. Martwi jedynie to, że żeby do takiego dotrzeć, trzeba się przedrzeć przez, czasem całkiem spory, gąszcz tych bezwartościowych, albo oklepanych.
   Forum do czytania jest dostępne (chyba poza oazą spokoju) bez rejestracji. Do tego można coś napisać bez rejestracji. Po rejestracji dostaje się "od ręki" szeroki zakres uprawnień (nie ma kasowania postów, moderacji własnych wątków i prawa zgłaszania do publikacji artykułów). Cała reszta w tym: zakładanie wątków, punktowanie innych forumowiczów, pisanie komentarzy do artykułów można realizować.
   Część nowych forumowiczów podchodzi do sprawy poważnie i Ci raczej nie trolują, ale część rejestruje się i chwilę potem wrzuca dwa wątki o "niczym". Może jednak coś trzeba zrobić z nadmierną aktywnością nowych członków forum...
Pozdrawiam

Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
25-07-2009 23:50 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
Nie no, generalnie zgadzam się w każdym aspekcie. Tylko że wierzę (jeszcze - naiwnie), że część ludzi można wychować. Zapobiegać, a nie karać. Myślę, że i taką misję ma ten portal. Więc apeluję. Ale jeśli apele nie pomagają, to faktycznie trzeba stosować restrykcje, dla świętego spokoju innych. Bo to karanie trollom już nie pomoże, nie ma się co łudzić.

BTW. Czekam na ankietę w sprawie zmian w regulaminie Podpiszę się wszystkimi kończynami.
28-07-2009 15:12 
 Ocena 1 na 1
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>trzeba stosować restrykcje, dla świętego spokoju innych.
>BTW. Czekam na ankietę w sprawie zmian w regulaminie Podpiszę się wszystkimi kończynami.

I tak wszyscy jednemu, jeden wszystkim, dla dobra wspólnego, wszyscy mają kagańce mój żelazny kolego.

Aneta Dziwińska
28-07-2009 19:26 
 Ocena 1 na 3
pavvel (8272 punktów)

>I tak wszyscy jednemu, jeden wszystkim, dla dobra wspólnego, wszyscy mają kagańce mój żelazny kolego.

"Kagańce" mają być krótkotrwałe i nieuciążliwe dla większości użytkowników.
Mają utrudnić działanie tym, którzy zakładają w ciągu dnia trzy nowe wątki, krzyczą w nich na wszystkich, obrażają, spamują, a po zablokowaniu następnego dnia zakładają nowe konto i kolejne trzy nowe wątki...

Większość normalnych ludzi nie będzie się pchała tam gdzie ich wyraźnie nie chcą.
Ja na przykład nie wchodzę na fora religijne i nie wyzywam wszystkich użytkowników od zaślepionych wiarą idiotów. Nie szukam forów nacjonalistycznych, żeby wyzywać tam wszystkich od faszystów.

Nie podoba się komuś to forum? Nie ma tu z kim i o czym rozmawiać? Jego problem. Tylko po co ma wszystkim tutaj zawracać tym problemem głowę? A jeżeli już musi, jeżeli nie potrafi żyć bez tego forum, to niech się wykaże chociaż minimum kultury. Za same poglądy ludzie stąd nie są usuwani. Co najwyżej za formę głoszenia tych poglądów.

A i z tym nie jest zdaje się najgorzej, czego jesteś najlepszym dowodem
29-07-2009 06:57 
 Ocena 1 na 1
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Nie podoba się komuś to forum?

Nie podoba.

>Nie ma tu z kim i o czym rozmawiać?

Nie ma.

>Jego problem.

Jak to?

Aneta Dziwińska
30-07-2009 13:36 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Nie podoba się komuś to forum? Nie ma tu z kim i o czym rozmawiać?
>Jego problem.

Właśnie, każdy tylko mędrkuje, a robić nie ma komu. Wszystko tylko na mojej głowie, sama muszę robić, co tylko się da, żeby forum się podobało i było z kim gadać. Wszyscy ręce umyli i cicho siedzą, a ty człowieku tyraj jak osioł za wszystkich. Ale trudno, ja mam poczucie obowiązku i nie mogę zostawić przyjaciół na pastwę losu, muszę sama dźwigać ten ciężar. Taki mój podły los.

Aneta Dziwińska
30-07-2009 18:04 
 0 na 2
pavvel (8272 punktów)
>> Nie ma tu z kim i o czym rozmawiać?
>>
> Wszystko tylko na mojej głowie, sama muszę robić, co tylko się da, żeby forum się podobało i było z kim gadać.

No cóż... Ktoś pracować musi, by obijać mógł się ktoś.
pavvel (8272 punktów)
Dzięki witwos za minusa

P.S. Nerwy puszczają?
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Nie podoba się komuś to forum? Nie ma tu z kim i o czym rozmawiać?
>>Jego problem.
>Właśnie, każdy tylko mędrkuje, a robić nie ma komu. Wszystko tylko na mojej głowie, sama muszę robić, co tylko się da, żeby forum się podobało i było z kim gadać. Wszyscy ręce umyli i cicho siedzą, a ty człowieku tyraj jak osioł za wszystkich. Ale trudno, ja mam poczucie obowiązku i nie mogę zostawić przyjaciół na pastwę losu, muszę sama dźwigać ten ciężar. Taki mój podły los.

Na kobiecie świat się opiera. Pogadaj za mnie, bo mi się nie chce. Przecież wiesz co powiedzieć. Ty kobieto tyraj, a ja zapadnę w hamaku w błogi półsen, może stworzę myśl jakąś, a może nie będzie mi się chciało. Dwie przepiękne, skąpo odziane mulatki, będą mnie wachlowały liśćmi palmy kokosowej, a trzecia, jeszcze piękniejsza donosić będzie drinki we wszystkich kolorach tęczy. Nie wyobrażam sobie świata bez kobiet.
30-07-2009 19:18 
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>drinki we wszystkich kolorach tęczy

Tfu. Jak można coś takiego wziąć do ręki, a do ust, to już chyba tylko wariat i to tylko z chorej ciekawości. Człowiek o szlachetnym umyśle i czystej duszy nawet by się wstydził napluć do czegoś takiego, a za samą propozycję wypicia, z pewnością zabiłby nikczemnika, choćby i półnagą mulatkę. Witwos, człowiek uczciwy i przyzwoity nawet nie przechodzi ulicą, na której jest knajpa, w której coś takiego podają.

>Nie wyobrażam sobie świata bez kobiet.

A kobiety odwrotnie, wyobrażają sobie świat bez pijących świństwa.

Aneta Dziwińska
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>drinki we wszystkich kolorach tęczy
>Tfu. Jak można coś takiego wziąć do ręki, a do ust,

Nie wiem co bierzesz do swoich ust, ale z gustami nie dyskutuję. Szkoda czasu. Tyraj dalej. Pamiętaj mów za mnie nie do mnie. Ja jestem obecnie nieco zajęty. Popijam jakiegoś drinka i słucham Pink Floyd.

>A kobiety odwrotnie, wyobrażają sobie świat bez pijących świństwa.

Łoj! Zaczynasz jęczeć?
31-07-2009 15:13 
 Ocena 1 na 1
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Zaczynasz jęczeć?

Po takim drinku, tylko ze śmiechu.

Aneta Dziwińska
30-07-2009 20:28 
 Ocena 4 na 6
pavvel (8272 punktów)
> Pogadaj za mnie, bo mi się nie chce.



Boję się co będzie, gdy Ci się będzie chciało...
30-07-2009 20:42 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
ja lubie wypowiedzi witwosa zwykle. I zbyszka note bene zarzyckiego i adamiaka, i co, teraz?
30-07-2009 20:49 
 Ocena 1 na 3
pavvel (8272 punktów)
>ja lubie wypowiedzi witwosa zwykle. I zbyszka note bene zarzyckiego i adamiaka, i co, teraz?

No to Ty się bać nie musisz
30-07-2009 21:58 
 Ocena 3 na 3
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>ja lubie wypowiedzi witwosa zwykle. I zbyszka note bene zarzyckiego i adamiaka, i co, teraz?
Piłeś - nie pisz.
Nie piłeś - wypij.


30-07-2009 22:50 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>ja lubie wypowiedzi witwosa zwykle. I zbyszka note bene zarzyckiego i adamiaka, i co, teraz?
>Piłeś - nie pisz.
>Nie piłeś - wypij.
>

Nie pamiętasz niewdzięczniku, jak kiedyś Ciebie i Baryckiego dp pudła banujacy Wojtek wsadził. Kto domagał się amnestii, kto cebulę do pierdla wysyłał? No kto?
30-07-2009 23:31 
 Ocena 1 na 1
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Nie pamiętasz niewdzięczniku, jak kiedyś Ciebie i Baryckiego dp pudła banujacy Wojtek wsadził. Kto domagał się amnestii, kto cebulę do pierdla wysyłał? No kto?

Ty! Finerbijka nie było jeszcze na forumowym świecie
Sugerujesz, że Wojtek banował po pijaku?

Pamiętam dobrze tę sytuację bo Barycki został wtedy (niesprawiedliwie) ponownie ukarany za to samo.

Gdyby chcieć tu być kapłanem to znaleźć tylko wzór na pojawianie się Wojtka i straszyć, straszyć, straszyć.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>> Pogadaj za mnie, bo mi się nie chce.
>Boję się co będzie, gdy Ci się będzie chciało...

Bo mi się chciało, a teraz mi się nie chce. Czas na belvedere, niech tyra. Zresztą co to za wypowiedzi? Może kilka sensownych, a moze i to nie,reszta to zylc. Sam płakałeś, że mi się gadać nie chce. Bo i o czym tu? Teraz zgłoś się do belvedere, ona Ci wszystko powie, nawet lepiej niż ja.
>
30-07-2009 21:07 
 Ocena 3 na 5
pavvel (8272 punktów)

>>

>Z resztą co to za wypowiedzi? Może kilka sensownych, a moze i to nie

Hmmm... Mam podobne wrażenia, ale głupio mi było tak bezpośrednio Cię podsumować.

> Sam płakałeś, że mi się gadać nie chce.

Płakać raczej nieczęsto mi się zdarza. A jeżeli o Ciebie chodzi, to raczej przesyt odczuwam niż niedosyt.
Zresztą, nie przejmuj się tym co mówię, prześlij komuś całusa, zaproponuj nocleg i niech Ci się dalej nie chce...
30-07-2009 21:11 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>Zresztą, nie przejmuj się tym co mówię, prześlij komuś całusa, zaproponuj nocleg i niech Ci się dalej nie chce...
>

Noclegu mi żałujesz?
31-07-2009 11:30 
 Ocena 1 na 3
pavvel (8272 punktów)

>Noclegu mi żałujesz?

Jeżeli już pytasz, to raczej współczuję.

A w ogóle, to ja nie o Tobie mówiłem.

Po prostu czytając niektóre posty dochodzę do wniosku, że prawo do ich usuwania przez założyciela wątku jest jednak potrzebne. Powiem więcej - jest zbyt rzadko używane. Ktoś napisał, że połowa forum to wątki religijne. Ostatnio za to w prawie każdym wątku są akcenty matrymonialne. Rozumiem, że raz na jakiś czas to nawet zabawne może być. Ale w takiej skali? Może moderatorzy powinni założyć nowy dział dla poszukujących?
31-07-2009 14:23 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>Po prostu czytając niektóre posty dochodzę do wniosku, że prawo do ich usuwania przez założyciela wątku jest jednak potrzebne. Powiem więcej - jest zbyt rzadko używane. Ktoś napisał, że połowa forum to wątki religijne. Ostatnio za to w prawie każdym wątku są akcenty matrymonialne. Rozumiem, że raz na jakiś czas to nawet zabawne może być. Ale w takiej skali? Może moderatorzy powinni założyć nowy dział dla poszukujących?
>

Tu akurat masz rację- akcentów okołomatrymonialnych się ostatnio namnożyło
Ale może to z powodu lata
30-07-2009 21:22 
 0 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Zresztą, nie przejmuj się tym co mówię, prześlij komuś całusa, zaproponuj nocleg i niech Ci się dalej nie chce...

No i widzisz? Już wiesz o co chodzi. Bo to ma sens, w przeciwieństwie do pieprzenia w bambus.
Jeden post więcej. Już wiesz, czemu jestem nr 1? A teraz galopem do belvedre.
31-07-2009 11:20 
 Ocena 1 na 3
pavvel (8272 punktów)
> Już wiesz, czemu jestem nr 1?

Istnieją pewne różnice między ilością, a jakością.

Czyżby zbyt wiele tęczowych?
pavvel (8272 punktów)
Dzięki witwos serię minusów
Mam nadzieję, że trochę Ci ulżyło...
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Dzięki witwos serię minusów
>Mam nadzieję, że trochę Ci ulżyło...

Nie ma sprawy. Nie dziękuj. Prędzej palkę strzaskałbym na twej głowie gdyby nie dziatek pacierze.
pavvel (8272 punktów)
>>Dzięki witwos serię minusów
>>Mam nadzieję, że trochę Ci ulżyło...
>Nie ma sprawy. Nie dziękuj. Prędzej palkę strzaskałbym na twej głowie gdyby nie dziatek pacierze.
>

Gdy brak siły argumentów chętnie sięgałbyś po argument siły?
Gadaj, gadaj, tyle możesz...

No chyba że na wycieczkę do Wrocławia masz ochotę - koniec sierpnia i początek września spędzam w Polsce i możemy sprawdzić co potrafisz
pavvel (8272 punktów)
Dzięki witwos za serię minusów
Pochlebiasz mi...

P.S. Nerwy puszczają?
pavvel (8272 punktów)
Dzięki witwos za minusa

P.S. Nerwy puszczają?
26-07-2009 22:43 
 Ocena 1 na 1
lontri (16088 punktów)

Kultury i własnego stylu bycia na forum trzeba się nauczyć. W tej nauce rezerwuję sobie prawo /podobnie jak innym/ do popełniania błędów i głupich wpadek.
Od eliminowania ekstremów jest Sz. Moderacja, która wg mnie działa z dużą rozwagą i wyczuciem i nie będę miał żalu za jakieś uwagi czy żółte kartki.
Dla mnie tak jak jest teraz jest dobrze, z dużą dozą wolności i demokratycznej atmosfery.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
29-07-2009 08:36 
 Ocena 2 na 2
Celtyk (3337 punktów)
>Kultury i własnego stylu bycia na forum trzeba się nauczyć. W tej nauce rezerwuję sobie prawo /podobnie jak innym/ do popełniania błędów i głupich wpadek.
Tu się z Tobą zgadzam jednak jest jedno ale... Styl bycia się ma tak jak i styl pisania. Jedni są międzynarodowej sławy poetami a innym sprawia problem "sklejenie" CV. Tak i tu jeden pojawia się na forum i pisze, inni się uczą i widać tego efekty. A jeszcze inni niech i wieczność by tu siedzieli to i tak pozostaną w miejscu, w którym zaczęli (oni szybko z forum znikają).
   Tak w życiu codziennym jak i chyba na każdym forum, również tu każdy z nas ponosi odpowiedzialność za swoje czynu (na forum za swoje wypowiedzi).
   W życiu społecznym młodemu człowiekowi może się zdążyć pierwszy i jedyny raz sięgnąć po narkotyki (kupił, ale nie zdążył zażyć) i "capneła" go Policja. Nikt go nie pyta o znajomość prawa- zapada wyrok i człowiek już w całym przyszłym życiu będzie miał trudniej.
   Tak samo jest na forum. Za popełniane błędy starsi forumowicze wystawiają "mandat", albo "wyrok" w zależności od przewinienia oraz od tego, kto jest "sędzią". Na forum na szczęście kary są mniejsze
Nawet jak moderator zablokuje konto to można założyć nowe i z bagażem doświadczeń zacząć od nowa mądrzej (o ile ktoś wyciągnął wnioski). W życiu tak dobrze nie ma. Wnioski co prawda można wyciągnąć, ale czasem "kartoteka" jest za ciężka, żeby dało się wyjść na prostą.
>Od eliminowania ekstremów jest Sz. Moderacja, która wg mnie działa z dużą rozwagą i wyczuciem i nie będę miał żalu za jakieś uwagi czy żółte kartki.
O eliminowaniu ekstremów decydowała, decyduje i będzie decydowała moderacja. Nikt nic tu nie chce zmieniać (a przynajmniej ja).
>Dla mnie tak jak jest teraz jest dobrze, z dużą dozą wolności i demokratycznej atmosfery.
Nie narzekam, a tylko trochę "marudzę"
Swoje zastrzeżenia poruszyłem swego czasu w jednym z wątków już za Twojej obecności na forum (link). Okazało się, że forumowicze uwag mieli więcej. Czy są słuszne czy nie to mnie oceniać.
   Jako stały bywalec tego forum mam prawo zebrania opinii (oczywiście od chętnych) na temat ewentualnych wad aktualnego regulaminu.
   To, że mi coś nie pasuje nie oznacza, że jest to złe, jak i to, że mi coś odpowiada nie powiedziane, że jest dobre.
   Natomiast argumentacja, że tak jak jest jest dobrze mnie nie przekonuje, bo to żadna argumentacja (Ty swoje zdanie argumentujesz).
Pozdrawiam

Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
placownik (17853 punktów)

   Miło Cię znowu czytać.

   Pozdrawiam serdecznie

   PS Nogawki masz całe?


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
25-07-2009 18:37
 Ocena 10 na 12
Kowalska (14008 punktów)
   No właśnie. Przychodzi takie nie wiadomo co, jakiś nowy, na Forum, i jeszcze ma czelność cokolwiek napisać zamiast tylko czytać. Burzy porządek ustalonych konstelacji gwiezdnych, wpycha się i w dodatku ma swoje zdanie.

   A przecież wiadomo jak powinno być. Od momentu powstania Forum rok na rejestrację. Kto nie zdąży - wypad.
Bo nie może być tak, żeby burzyć spokój starym userom. Żadne zmiany nie wchodzą w grę.

   Jak to mówią, starych drzew się nie przesadza. Mają dogorywać w spokoju.
25-07-2009 21:55 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

   Oj durny ja, durny. Martwię się o Zbysławowe nogawki, a tu do gardła skaczą. Czy to jest racjonalne?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Kowalska (14008 punktów)
>   Oj durny ja, durny. Martwię się o Zbysławowe nogawki, a tu do gardła skaczą.

Nooo... Wychodzi więc na to, że martwisz się o to, o co martwić się nie trzeba.

>Czy to jest racjonalne?

No właśnie...
lontri (16088 punktów)

Jeśli racjonalny oznacza krytyczny, to jak najbardziej.
Natomiast jeżeli racjonalny oznacza sceptyczny i z powstrzymaniem się od emocji - to nie za bardzo.



BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
25-07-2009 23:02 
 Ocena 2 na 2
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>    No właśnie. Przychodzi takie nie wiadomo co, jakiś nowy, na Forum, i jeszcze ma czelność cokolwiek napisać
To chyba o Tobie? Lubisz pisać cokolwiek.
26-07-2009 00:53 
 Ocena 1 na 1
Kowalska (14008 punktów)
>>    No właśnie. Przychodzi takie nie wiadomo co, jakiś nowy, na Forum, i jeszcze ma czelność cokolwiek napisać
>To chyba o Tobie? Lubisz pisać cokolwiek.

   Czy ja wiem?... Ale mam pewność, że gdyby wszyscy Nowi pisali "takie cokolwiek" jak ja, to Pan Zbysław Śmigielski nie musiałby zakładać tego wątku.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Czy ja wiem?... Ale mam pewność, że gdyby wszyscy Nowi pisali "takie cokolwiek" jak ja, to Pan Zbysław Śmigielski nie musiałby zakładać tego wątku.
I do tego jaka skromna
25-07-2009 21:48
 Ocena 11 na 11
julek (1527 punktów)

Rozumiem postawę Pana Śmigielskiego ,-Wittgenstein będąc nauczycielem w szkole wiejskiej lał swoich uczniów " po pysku " - Wittgenstein był geniuszem może i Pany Śmigielskiemu do jego poziomu blisko.

Uparcie przypominam o niezwykłej roli tego portalu dla "otwierania mózgów technicznych " ludzi którym brak argumentów w dyskusji o naszej egzystencji - tu je znajdują , tu znajdujemy podpowiedzi co czytać ,tutaj znajdujemy argumenty i zmieniamy swoje poglądy. / piszę w liczbie mnogiej bo spotkałem się z licznymi ,podobnymi ocenami/

Organizacja portalu pozwala na prowadzenie elitarnych dyskusji , pozwala też na ignorowanie "słabych intelektualnie wypowiedzi" .

Dziękuję wyrozumiałym którzy wytrwale tłumaczą "adeptom" podstawowe prawdy .

Zgadzam się z oceną że funkcjonują tu "niereformowalni" ale uważam że są szybko identyfikowani i stanowią "barwny folklor" portalu .

Przepraszając , że ta wypowiedź brzmi jak manifest - pozdrawiam - julek
27-07-2009 22:56 
 Ocena 1 na 1
Celtyk (3337 punktów)
> Uparcie przypominam o niezwykłej roli tego portalu dla "otwierania mózgów technicznych " ludzi którym brak argumentów w dyskusji o naszej egzystencji - tu je znajdują , tu znajdujemy podpowiedzi co czytać ,tutaj znajdujemy argumenty i zmieniamy swoje poglądy. / piszę w liczbie mnogiej bo spotkałem się z licznymi ,podobnymi ocenami/
To prawda. Na portalu jest zgromadzony znaczy zasób wiedzy, który jest nie rzadko niedostępny w wielu nawet dobrze zaopatrzonych bibliotekach.
To tego na forum wiele z tych tematów zostało wielokrotnie przedyskutowane na wiele sposób.
> Dziękuję wyrozumiałym którzy wytrwale tłumaczą "adeptom" podstawowe prawdy .
Raczej przypominają, że jak na wielu innych forach tak i tu regulamin, z którym należałoby się przed napisaniem pierwszego posta zapoznać.
> Zgadzam się z oceną że funkcjonują tu "niereformowalni" ale uważam że są szybko identyfikowani i stanowią "barwny folklor" portalu.
Funkcjonują to fakt, że niereformowani to też prawda, ale w jakiejś części niereformowalność dotyczy każdego z nas . Co do "barwnego folkrolu" to bywa tak, że zdarzają się im bardzo trafne wypowiedzi, ale zazwyczaj starają się przekonać do własnego jedynie "słusznego" patrzenia na świat
P.S. Pomimo mojej krótkiej obecności na forum zauważam, że wielu forumowiczów bardzo szybko zapomina jak było z ich pierwszymi krokami na forum.
Z własnych jeszcze świeżych doświadczeń widzę, że z czasem się człowiekowi zmieniają tematy do dyskusji oraz sposób pisania (przynajmniej mi się tak wydaje...).
Pozdrawiam

Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
spray (5875 punktów)
>A może zajęlibyście się racjonalizmem?!
Wolne zarty, hehe....
Adamiak (36436 punktów)
>   Ale dodam jeszcze, że forum wymaga kompleksowej przebudowy, mówiąc wprost: rewolucji.
>Drastycznego lekarstwa.

   To może zrobić buuum...


   ... i zacząć od nowa?

.
lontri (16088 punktów)

Racjonalistyczne powinno być forum czy portal?
Ja postawiłbym tezę, że forum powinno być hałaśliwe, dynamiczne, pełne życia. Wtedy spełnia swoją rolę, gdy sprzyja dyskusji i prowadzeniu sporów.
Natomiast portal jest jak najbardziej racjonalistyczny, choć ten profil - patrząc chociażby na dobór publikacji prezentowanych na stronie głównej- nie jest zbyt wyraźnie ograniczony; dzieje się tak dlatego, że formuła racjonalizmu jest traktowana bardzo szeroko. Jest to typowe dla tego rodzaju portali na całym świecie.
Mi to nie przeszkadza.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   "RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę."

   Gratuluję ścisłego stosowania się do wskazówek.
   Do miłego.
.
27-07-2009 05:34 
 Ocena 2 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>   "RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata.
   A, jak wszyscy na całym świecie wiedzą, oryginał tegoż wisi u Śmigielskiego Zbysława.

>Serwisem, który poza tym tropi absurdy. przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę."


>   Gratuluję ścisłego stosowania się do wskazówek.
   Gratuluję.

>Do miłego.
   Jasne.

P.S. Kiedyś Zbyszek Bryłowski miał jedną prawdę, czyżby była... przechodnia?
27-07-2009 14:58 
 Ocena 5 na 5
placownik (17853 punktów)

   Juruś! Zlituj się. Przecież już podnosiłeś tutaj tylną łapę. Wszyscy już wiedzą, że tutaj byłeś. A terenu się nie wygrodzi. Pozostanie publiczny.

   Pozdrawiam

   PS Dasz radę powstrzymać się od błyskotliwego nawiązania do określenia publiczny?


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
27-07-2009 16:18 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>   Juruś! Zlituj się. Przecież już podnosiłeś tutaj tylną łapę.
   Nie zdawałem sobie sprawy, że tak to z boku wygląda - może czas wziąć się za dachy, sezon blisko.

   Pozdrawiam.
28-07-2009 15:11 
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>"RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę."
>Gratuluję ścisłego stosowania się do wskazówek..

I po co ten sarkazm? Przecież sprzed chałupy nie idzie wszystkiego dostrzec. Chociaż już teraz idzie, wzięło się i okazało, że ochłodzenie idzie.

Aneta Dziwińska
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>   Ale dodam jeszcze, że forum wymaga kompleksowej przebudowy, mówiąc wprost: rewolucji.
>Drastycznego lekarstwa. Albo pozostanie tym, czym są wszystkie inne fora, bez względu na ideowe
>deklaracje: tubą pozbawionego sensu bełkotu.

   Witaj, Zbysławie.

   Już myślałem, że nigdy tego nie napiszesz. Choć przyznam, że spodziewałem się nie tylko diagnozy, ale i recepty. Recepta, zapewne, ograniczyłaby choć nieco pole manewru dla "etatowych gadaczy", którzy piszą cokolwiek, aby tylko zaistnieć w świadomości innych. A tak... Sam zresztą widzisz co i z tego wątku niektórzy zrobili.

   Jeśli więc pozwolisz, to zaproponuję kilka rozwiązań bardzo konkretnych, choć zapewne bolesnych, acz niezbędnych (moim zdaniem). Ty, akurat je znasz, bo rozmawialiśmy na ten temat podczas naszego ostatniego spotkania.

   A zatem:

   1. Z Forum powinny czym prędzej zniknąć następujące działy: a) Słowacja - Polska (jest martwy); b) ABC Racjonalisty (temat wiodący: religia); c) O wszystkim i o niczym (temat wiodący: religia); d) Religie (temat wiodący: religia); e) Kościół i antyklerykalizm (temat wiodący: religia); Ośla ławka (wypowiedzi tam usuwane nie powinny wcale oglądać światła dziennego).

   2. Gruntownej modernizacji wymagają działy: a) Filozofia i światopogląd; b) Nauka; c) Kultura; d) Bazgroły.

   3. Można się zastanowić nad wprowadzeniem działu: Religioznawstwo i teologia (głównie dla zaspokojenia potrzeb "nawiedzonych misjonarzy" i ich wielbicieli).

   4. Zobligować Moderatorów Forum (jeśli takowi jeszcze są, nie licząc Placownika dzielnie próbującego walczyć z patologią forumową) do rygorystycznego pilnowania zgodności wątków i postów z tematyką działów.

   5. Bezwzględnie i bez zbytecznych komentarzy usuwać wpisy niezgodne z tematyką działu, a w przypadku "recydywy" usuwać z forum ich autorów. Mam tu na myśli także "dygresje towarzysko-matrymonialne" (dla takich rozmów są "kanały prywatne").

   6. Można pozostawić punktację, nawet na obecnych zasadach, jednak o zbanowaniu powinno decydować Kolegium Moderatorów (wieloosobowo), nie zaś (jak to jest obecnie) limit punktów ujemnych.

   7. Jeśli to konieczne - wprowadzić natychmiast stosowne zmiany w Regulaminie Forum.

   Moim zdaniem, inaczej się nie da. Będzie bolało, wiem. Będą zarzuty i pretensje o cenzurę, o dyskryminację itp., wiem - są przecież inne fora na których rzekomej dyskryminacji nie ma; zawsze można się tam przenieść. Niech nas będzie mniej (już słyszę zarzuty: "kółko wzajemnej adoracji"), ale niech zapanuje spokój i jakiś porządek.

>   Łączę pozdrowienia.

   Z pełną wzajemnością, Zbysławie.

fides ex necessitate esse non debet
27-07-2009 15:29 
 Ocena 7 na 9
Kowalska (14008 punktów)
>    Moim zdaniem, inaczej się nie da. Będzie bolało, wiem. Będą zarzuty i pretensje o cenzurę, o dyskryminację itp., wiem - są przecież inne fora na których rzekomej dyskryminacji nie ma; zawsze można się tam przenieść. Niech nas będzie mniej (już słyszę zarzuty: "kółko wzajemnej adoracji"), ale niech zapanuje spokój i jakiś porządek.

   Ależ Michale, nie sądzę, by ktokolwiek ośmielił się mieć jakiekolwiek pretensje. Słusznie napisałeś, że jak się komuś nie podoba, to niech idzie na inne forum.

Ze swej strony dodam jeszcze kilka punktów. Jeśli pozwolisz:

- Każdy nowy Członek musi mieć skończone minimum 45 lat. Skan aktu urodzenia wraz ze zdjęciem należy wysłać mailem do Kolegium Moderatorów najpóźniej do 7 dni od momentu wyrażenia chęci bycia Członkiem.

- Każdy nowy Członek musi mieć udokumentowaną co najmniej roczną znajomość z trzema innymi Członkami z minimum dwuletnim stażem na Forum.

- Każdy nowy Członek musi wypełnić ankietę, oraz wyrazić zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych.

- Każdy nowy Członek musi przedstawić aktualne świadectwo zdrowia wystawione przez lekarza internistę, oraz psychologa. Skierowanie na badania wystawia Kolegium Moderatorów.

- Każdy, kto otrzyma odmowną odpowiedź o przyjęciu w skład Członków, może w ciągu 7 dni od dnia otrzymania odpowiedzi wystąpić do właściwego Sądu Rejonowego z prośbą o rozstrzygnięcie.
27-07-2009 15:47 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Ze swej strony dodam jeszcze kilka punktów. Jeśli pozwolisz:

   Ze swej strony dodam jeszcze jeden punkt do Twoich propozycji (równie konstruktywny). Jeśli pozwolisz:

- Każdy nowy Członek zobowiązany jest do przedstawienia zaświadczenia od androloga o zdolności do posiadania nieślubnego dziecka z dowolnie wybraną... Członkinią; zaś każda Członkini zobowiązana jest do przedstawienia analogicznego zaświadczenia od ginekologa o swojej płodności - zaświadczenia wymagają notarialnego potwerdzenia autentyczności.

   Cholera, dla Ciebie mogła by to być bariera nie do pokonania...

fides ex necessitate esse non debet
27-07-2009 16:37 
 Ocena 1 na 1
Kowalska (14008 punktów)
>    Cholera, dla Ciebie mogła by to być bariera nie do pokonania...

   Cholera
27-07-2009 17:09 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)
>>    Cholera, dla Ciebie mogła by to być bariera nie do pokonania...
>    Cholera
>
Nie rycz, Kowalska !
Jeszcze bedziemy sie smiac ostatnie - jak sie przy okazji okaze, ze dzieci MAM sa nie jego Jesli nie ma dzieci, to bedziemy sie nabijac, ze te ktore moglby miec, nie bylyby jego.
No, juz sie uspokoj ! I luz w nadgarstkach !
27-07-2009 18:39 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>Nie rycz, Kowalska !

Bo co? Bedem ryczała! Buuuuuuuuuuuuuuuuuuu.........

>Jeszcze bedziemy sie smiac ostatnie

My już i tak jesteśmy ostatnie
spray (5875 punktów)
>>Nie rycz, Kowalska !
>Bo co? Bedem ryczała! Buuuuuuuuuuuuuuuuuuu.........
>>Jeszcze bedziemy sie smiac ostatnie
>My już i tak jesteśmy ostatnie
>
No, ba!
Ostatni beda pierwszymi, jak oznajmia Pismo
28-07-2009 19:35 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)

>Ostatni beda pierwszymi, jak oznajmia Pismo

Nie na tym świecie
27-07-2009 17:08 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Ze swej strony dodam jeszcze kilka punktów. Jeśli pozwolisz:
>    Ze swej strony dodam jeszcze jeden punkt do Twoich propozycji (równie konstruktywny). Jeśli pozwolisz:
>- Każdy nowy Członek zobowiązany jest do przedstawienia zaświadczenia od androloga o zdolności do posiadania nieślubnego dziecka z dowolnie wybraną... Członkinią; zaś każda Członkini zobowiązana jest do przedstawienia analogicznego zaświadczenia od ginekologa o swojej płodności - zaświadczenia wymagają notarialnego potwerdzenia autentyczności.
>    Cholera, dla Ciebie mogła by to być bariera nie do pokonania...

MAM przestań. Propozycja wiekowa 45 lat już rozwiązuje wszystkie problemy. 45 lat to mogą mieć członkinie , dwie, w sumie.
27-07-2009 17:26 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>MAM przestań. Propozycja wiekowa 45 lat już rozwiązuje wszystkie problemy. 45 lat to mogą mieć członkinie , dwie, w sumie.
>
Noo.. czasem panuje tu niezly burdel, ale ja troche inaczej slowo "burdel" w tym wypadku sobie wyobrazalam

Tak przy okazji : ja mam 47.
Jakie problemy to dla mnie rozwiazuje ?
27-07-2009 18:02 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>MAM przestań. Propozycja wiekowa 45 lat już rozwiązuje wszystkie problemy. 45 lat to mogą mieć członkinie , dwie, w sumie.
>>
>Noo.. czasem panuje tu niezly burdel, ale ja troche inaczej slowo "burdel" w tym wypadku sobie wyobrazalam
>Tak przy okazji : ja mam 47.
>Jakie problemy to dla mnie rozwiazuje ?

Nie wiem. Ja mam swoje problemy, z którymi jakoś sobie muszę radzić.
27-07-2009 22:30 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)

>>Tak przy okazji : ja mam 47.
>>Jakie problemy to dla mnie rozwiazuje ?
>Nie wiem. Ja mam swoje problemy, z którymi jakoś sobie muszę radzić.
>
Ale gdybym zadeklarowala, ze mam 23 , zapewne ofiarowalbys ... ekhm... fachowa pomoc ?

27-07-2009 22:47 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Ale gdybym zadeklarowała, ze mam 23 , zapewne ofiarowałbyś ... ekhm... fachowa pomoc ?
>

Jeżeli będziesz miała problem, a ja będę mógł Ci jakoś pomóc, to pewnie to zrobię, bez względu na Twój wiek, przekonania, kolor skóry, czy pleć.
28-07-2009 01:00 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>Ale gdybym zadeklarowała, ze mam 23 , zapewne ofiarowałbyś ... ekhm... fachowa pomoc ?
>>
>Jeżeli będziesz miała problem, a ja będę mógł Ci jakoś pomóc, to pewnie to zrobię, bez względu na Twój wiek, przekonania, kolor skóry, czy pleć.
>
Rozumiem. I kazdy, kto to czyta - rozumie. Nawet kompletny idiota
28-07-2009 01:10 
 Ocena 2 na 2
metsys (1088 punktów)

>Rozumiem. I kazdy, kto to czyta - rozumie. Nawet kompletny idiota
>

Że się wtrącę. Nie rozumiem.


jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat...
A za cztery lata na Euro nikt nas do domu nie wyśle...
pavvel (8272 punktów)
>>Rozumiem. I kazdy, kto to czyta - rozumie. Nawet kompletny idiota
>>
>Że się wtrącę. Nie rozumiem.

Kiedyś mówiło się, że papier cierpliwy...
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>>Ale gdybym zadeklarowała, ze mam 23 , zapewne ofiarowałbyś ... ekhm... fachowa pomoc ?
>>>
>>Jeżeli będziesz miała problem, a ja będę mógł Ci jakoś pomóc, to pewnie to zrobię, bez względu na Twój wiek, przekonania, kolor skóry, czy pleć.
>>
>Rozumiem. I kazdy, kto to czyta - rozumie. Nawet kompletny idiota

Zawiodłem, lecz zaraz się poprawię. Wiem, że chciałaś usłyszeć coś innego, a ja przecież powyżej zadeklarowałem pomoc, o ile będę w stanie. Wiesz przecież, że tu mogę Ci pomóc. Do dzieła więc.

Jeżeli dołożysz do tych 23 lat drugie tyle belvedere, to wasze wspólne 46 jestem gotowy zaakceptować. Tutaj w drodze wyjątku, bo wolałbym, jakoś tak bardziej mi to odpowiada 20 intelektu i 20 opakowania owego. 40 to w sam raz.
Jest to oczywiście mało, bo spodziewasz się po mnie znacznie więcej. Ale o czym ty dyskutować? Nad przewagą 23 letniego biustu nad tym 40? Przecież chirurgia plastyczna cuda czyni, tu doda, tam ujmie, to coś podciągnie, trochę odessie jak nówka. Nie powiedziane jest, że ten 40, nie jest bardziej fascynujący, od tego młodego. 23 nie budzi szczególnego zainteresowania, patrząc z dłuższej perspektywy. Przecież to 23 nie przeczytało jeszcze tego, co potrzeba, nie doświadczyło się, poprzez poznanie. Pomiędzy jednym, a drugim "numerkiem" trzeba pójść na spacer i o czymś pogadać.

Zadowolona?

>
spray (5875 punktów)
>Zawiodłem, lecz zaraz się poprawię. Wiem, że chciałaś usłyszeć coś innego,
Alez skad !
Przewidywalam, ze wlasnie to uslysze. Jestes do bolu przewidywalny.

a ja przecież powyżej zadeklarowałem pomoc, o ile będę w stanie. Wiesz przecież, że tu mogę Ci pomóc. Do dzieła więc.
>Jeżeli dołożysz do tych 23 lat drugie tyle belvedere, to wasze wspólne 46 jestem gotowy zaakceptować. Tutaj w drodze wyjątku, bo wolałbym, jakoś tak bardziej mi to odpowiada 20 intelektu i 20 opakowania owego. 40 to w sam raz.
>Jest to oczywiście mało, bo spodziewasz się po mnie znacznie więcej.
Nie, niczego sie po Tobie nie spodziewam. Z jakiej racji ?

>Ale o czym ty dyskutować? Nad przewagą 23 letniego biustu nad tym 40? Przecież chirurgia plastyczna cuda czyni, tu doda, tam ujmie, to coś podciągnie, trochę odessie jak nówka. Nie powiedziane jest, że ten 40, nie jest bardziej fascynujący, od tego młodego. 23 nie budzi szczególnego zainteresowania, patrząc z dłuższej perspektywy. Przecież to 23 nie przeczytało jeszcze tego, co potrzeba, nie doświadczyło się, poprzez poznanie. Pomiędzy jednym, a drugim "numerkiem" trzeba pójść na spacer i o czymś pogadać.
>Zadowolona?
Z czego ? Objawienia nie zaserwowales. A jesli chciales w ten...ekhm... subtelny sposob mnie pocieszyc, to zupelnie niepotrzebnie. Pocieszania nie potrzebuje, bo mam do siebie wlasciwy dystans. I pocieszyciela tyz
Chyba, ze starales sie troche wytlumaczyc ? Winny sie tlumaczy
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Chyba, ze starales sie troche wytlumaczyc ? Winny sie tlumaczy

Nie, nie tłumaczyć, przesadziłaś. Przekazałem informację o sympatii, która jeszcze gdzieś się jeszcze tli.
27-07-2009 17:19 
 Ocena 3 na 3
J.Szulc (5723 punktów)

>    Cholera, dla Ciebie mogła by to być bariera nie do pokonania...

A to zdanie, to po co?
Komu chcesz, drogi MAM, coś udowadniać?
Nie dość, że to nie jest smaczne, to jeszcze poniżej Twojej kultury...
Smith (10069 punktów)
>>Ze swej strony dodam jeszcze kilka punktów. Jeśli pozwolisz:
>    Ze swej strony dodam jeszcze jeden punkt do Twoich propozycji (równie konstruktywny). Jeśli pozwolisz:
>- Każdy nowy Członek zobowiązany jest do przedstawienia zaświadczenia od androloga o zdolności do posiadania nieślubnego dziecka z dowolnie wybraną... Członkinią; zaś każda Członkini zobowiązana jest do przedstawienia analogicznego zaświadczenia od ginekologa o swojej płodności - zaświadczenia wymagają notarialnego potwerdzenia autentyczności.
>    Cholera, dla Ciebie mogła by to być bariera nie do pokonania...
Cytat:
5. Bezwzględnie i bez zbytecznych komentarzy usuwać wpisy niezgodne z tematyką działu, a w przypadku "recydywy" usuwać z forum ich autorów. Mam tu na myśli także "dygresje towarzysko-matrymonialne" (dla takich rozmów są "kanały prywatne").

Dobrze, że nie także towarzysko-macierzyńskie. ups. raczej nietowarzyskie
>
fides ex necessitate esse non debet
27-07-2009 16:33 
 Ocena 1 na 1
lontri (16088 punktów)

...



BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
27-07-2009 17:13 
 0 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>...
>

Co się dzieje Drogi Nieprzyjacielu? Wiem, ze uczuciowość jest cechą twej płci, ale ta huśtawka nastrojów? Raz plujesz, to znów płaczesz. Dobrze Ci tak, to mnie cieszy.
27-07-2009 17:24 
 Ocena 5 na 5
J.Szulc (5723 punktów)
>>...
>>
> Dobrze Ci tak, to mnie cieszy.

I następny... Ech, ręce opadają (nie dopowiadać mi tu, że coś jeszcze! Wszystko inne na swoim miejscu).


Kolega MAM widocznie ma podstawy do pisania tego typu tekstów. Wszak przecież racjonalistą jest, tak?
Zwłaszcza jeden z punktów bardzo mi się podoba... 5. Bezwzględnie i bez zbytecznych komentarzy usuwać wpisy niezgodne z tematyką działu, a w przypadku "recydywy" usuwać z forum ich autorów. Mam tu na myśli także "dygresje towarzysko-matrymonialne" (dla takich rozmów są "kanały prywatne").


Ileż ciszej i bezpłciowo zrobiłoby się na forum, prawda?
27-07-2009 17:38 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>>...
>>>
>> Dobrze Ci tak, to mnie cieszy.
>I następny... Ech, ręce opadają (nie dopowiadać mi tu, że coś jeszcze! Wszystko inne na swoim miejscu).
>

Ależ Szanowna Pani zechce zauważyć, że słowa moje kierowane są do wroga mego, którego cenię i poważam. Oczywiście naprawię nietakt i postawię mu minusa. Wszak lepiej mieć prawdziwie oddanego wroga, niż fałszywego przyjaciela.
Cała reszta nie dotyczy przecież, mojej z owym wrogiem rozmowy.

Za postawę godną wyrazy szacunku.
27-07-2009 17:43 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Stara zasada każe szanować wroga swego... z wielu przyczyn, fakt. ja staram się od wrogów swoich uczyć jak najwięcej. Nigdy nie wiadomo,kiedy wiedza owa może przynieść korzyści... choćby takie, ze będzie wiadomo,jak osobistemu wrogowi "dowalić"

Pomarudziłam, bo jakoś zgrzytnęło mi zdanie "Dobrze Ci tak (...)".
lontri (16088 punktów)

>Pomarudziłam, bo jakoś zgrzytnęło mi zdanie "Dobrze Ci tak (...)".

Zdanie to jest możliwe do pojęcia tylko na gruncie koncepcji paradoksu bitu informatycznego S. Hellera, gdyż odnosi się do alternatywnej wersji pojmowania rzeczywistości.
Gorąco zachęcam do zapoznania się:

www.sheller.pl/pl/o_autorze/list-otwarty.html

Najlepsze są kawałki o bezdomności rodziny i ograniczonej ilości pożywienia.
Dzięki tej koncepcji odkryłem zupełnie nowy transbitowy wymiar terminu "posikać się", do czego i ciebie zachęcam.



BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
27-07-2009 18:14 
 Ocena 4 na 4
lontri (16088 punktów)

>Co się dzieje Drogi Nieprzyjacielu? Wiem, ze uczuciowość jest cechą twej płci, ale ta huśtawka nastrojów? Raz plujesz, to znów płaczesz. Dobrze Ci tak, to mnie cieszy.

Nic wielkiego. Po prostu czytając propozycje nowego regulaminu poczułam się tak, jakby ktoś mnie owinął drutem kolczastym i turlał w dół po schodach z 10 piętra wprost do komory gazowej, od czasu do czasu lekko przydeptując i kopiąc po głowie.
Stąd też i wymioty...

A propos. Czy forum zostanie też obudowane murem 20 metrowej wysokości, z kablami pod napięciem i strażnicami wyposażonymi w stanowiska karabinów maszynowych?



BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
J.Szulc (5723 punktów)

Spróbuj zastanowić się, jakie przesłanki kierują reformatorami i dlaczego właśnie teraz przyszło im to do głowy...
I bądź choc odrobinę wyrozumiały...
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Spróbuj zastanowić się, jakie przesłanki kierują reformatorami i dlaczego właśnie teraz przyszło im to do głowy...
>I bądź choc odrobinę wyrozumiały...

A mnie już wiem
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Nic wielkiego. Po prostu czytając propozycje nowego regulaminu poczułam się tak, jakby ktoś mnie owinął drutem kolczastym i turlał w dół po schodach z 10 piętra wprost do komory gazowej, od czasu do czasu lekko przydeptując i kopiąc po głowie.
>Stąd też i wymioty...

Pragmatyzm, tylko pragmatyzm, trzeźwa ocena sytuacji. Wymioty miną. Niech sobie pogadają, wyplują swoje frustracje. To działanie w emocji, jak wiesz niegodne racjonalisty. Olej to.
27-07-2009 23:33 
 Ocena 1 na 1
lontri (16088 punktów)

Odnoszę wrażenie, że na tym forum pozostajemy niezrozumiani. Pozwól, że odpowiem cytatem, który być może (oby! oby!)wynagrodzi Ci poniesione rany na punktach:

No to spróbujmy tak: ja opowiem co "słyszałem",a Ty powiesz,czy tak właśnie "widziałeś": czyli zwerbalizujmy substancję tworzącą i wyzwólmy człowieka z aporii-przekleństwa Bóg - materia oraz aporii ego-ja - reszta. Potrzebuję na to trochę czasu.
S. Heller

Czyż geniusz zawsze musi pozostać niezrozumiany? Rozumiesz to?

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Odnoszę wrażenie, że na tym forum pozostajemy niezrozumiani. Pozwól, że odpowiem cytatem, który być może (oby! oby!)wynagrodzi Ci poniesione rany na punktach:
> No to spróbujmy tak: ja opowiem co "słyszałem",a Ty powiesz,czy tak właśnie "widziałeś": czyli zwerbalizujmy substancję tworzącą i wyzwólmy człowieka z aporii-przekleństwa Bóg - materia oraz aporii ego-ja - reszta. Potrzebuję na to trochę czasu.S. Heller
>Czyż geniusz zawsze musi pozostać niezrozumiany? Rozumiesz to?

Przyznam się do czegoś. Jestem strasznie leniwy. Do chwili obecnej, nie czytałem Hellera.

Zaskakującym jest to, że podjęliśmy dyskusje, nadając jej znaczenia abstrakcji, podążyliśmy w stronę absurdu, stworzyliśmy chaos, z którego poczęła wyłaniać się myśl. Nie możemy wymagać jednak, aby w tym chaosie, ci co go nie tworzyli dojrzeli to "coś"
Obiecuję solennie, ze jak tylko minie mój upadły nastrój, zajmę się Hellerem. Wiem oczywiście, że nie musisz wspierać się myślą obcą, bo tworzysz własna, ale jeżeli ta myśl jest godna, czemu nad nią się nie pochylić?
Jeżeli będziesz zainteresowany, przekażę Tobie, na czym ja się wspieram, nie tyle dla wiedzy, ale systematyki rozumowania, bo z tym miewam kłopoty.

Zechciej teraz włożyć dłoń w imadło, a ja dokręcę z całych sił.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>...
>
...?
.
27-07-2009 17:35 
 Ocena 6 na 6
Smith (10069 punktów)
>    1. Z Forum powinny czym prędzej zniknąć następujące działy: a) Słowacja - Polska (jest martwy); b) ABC Racjonalisty (temat wiodący: religia); c) O wszystkim i o niczym (temat wiodący: religia); d) Religie (temat wiodący: religia); e) Kościół i antyklerykalizm (temat wiodący: religia); Ośla ławka (wypowiedzi tam usuwane nie powinny wcale oglądać światła dziennego).
Ze względu na konieczność oszczędzania miejsca w cyberprzestrzeni wniosek jak najbardziej słuszny.
>    2. Gruntownej modernizacji wymagają działy: a) Filozofia i światopogląd; b) Nauka; c) Kultura; d) Bazgroły.
Pod względem dopasowania treści do światopoglądu i Filozofii przyjętej za jedynie słuszną, przez radę starszych i podpisanej przez kolegium moderatorów?
Bazgroły natomiast pod względem czytelności zapewne?
>    3. Można się zastanowić nad wprowadzeniem działu: Religioznawstwo i teologia (głównie dla zaspokojenia potrzeb "nawiedzonych misjonarzy" i ich wielbicieli).
Nie zgadzam się. Byłbym za "ewangelizacja", "misjonarstwo" albo przynajmniej "treści nie chciane", żeby każdy poprawnie racjonalistycznie myślący, wiedział iż nie należy tam zaglądać bo Racjonalista jest: " Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę." bo co to za tropienie będzie?
>    4. Zobligować Moderatorów Forum (jeśli takowi jeszcze są, nie licząc Placownika dzielnie próbującego walczyć z patologią forumową) do rygorystycznego pilnowania zgodności wątków i postów z tematyką działów.
Najpierw trzeba ustalić i w sposób przedstawiony powyżej zatwierdzić definicję "zgodności wątków i postów z tematyką działów" oraz wytyczyć ścisłą skalę do odmierzania odległości degresji od tematu (ups. sedna bo tak jeszcze trzeba by było ustalić szerokość każdego z osobna), proponuję nazwę jednostki dyg. opartej na systemie metrycznym czyli mikrodyg, dekadyg, megadyg. itd.. Następnie ustalić granicę tolerancji dla każdego z wątków (ups. to przesada, działu chyba wystarczy). np.: Filozofia i światopogląd - 1 mikrodyg.; b) Nauka- 2 dyg.; c) Kultura - 1 dekadyg.; d) Bazgroły- 1megadyg..
>    5. Bezwzględnie i bez zbytecznych komentarzy usuwać wpisy niezgodne z tematyką działu, a w przypadku "recydywy" usuwać z forum ich autorów. Mam tu na myśli także "dygresje towarzysko-matrymonialne" (dla takich rozmów są "kanały prywatne").
Tak ale po trzykrotnym strzale ostrzegawczym w powietrze, bądźmy cywilizowani.
>    6. Można pozostawić punktację, nawet na obecnych zasadach, jednak o zbanowaniu powinno decydować Kolegium Moderatorów (wieloosobowo), nie zaś (jak to jest obecnie) limit punktów ujemnych.
Dodałbym jednak radę starszych jako organ odwoławczy i możliwość ułaskawienia przez prezesa.
>    7. Jeśli to konieczne - wprowadzić natychmiast stosowne zmiany w Regulaminie Forum.
Drakońskie i w końskiej dawce najlepiej. Bynajmniej nie dla draki.
>    Moim zdaniem, inaczej się nie da. Będzie bolało, wiem. Będą zarzuty i pretensje o cenzurę, o dyskryminację itp., wiem - są przecież inne fora na których rzekomej dyskryminacji nie ma; zawsze można się tam przenieść. Niech nas będzie mniej (już słyszę zarzuty: "kółko wzajemnej adoracji"), ale niech zapanuje spokój i jakiś porządek.
Nie, jakie tam zaraz kółko, wystarczy zmienić to tropienie i odwagę intelektualną w PROLOGU. No i to "bez ograniczenia ideologiczną poprawnością." też nie będzie brzmiało najlepiej.
Pozdrawiam
Ups. to wolne myślenie. Odwaga intelektualna może chyba zostać, pod warunkiem, że jest proporcjonalnie odwrotna do zasobów intelektualnych. To w takim wypadku wystarczy seria testów z wiedzy o świecie i ewentualnie certyfikat członkostwa Mensy.
>
fides ex necessitate esse non debet

PS. Czy wiara w legislację i słuszność własnego widzimisię jest wyjątkiem od Twojej maksymy?
lontri (16088 punktów)

>Ze względu na konieczność oszczędzania miejsca w cyberprzestrzeni wniosek jak najbardziej słuszny.

Znam parę opuszczonych forów (?) w necie, które przed reformą tętniły życiem, a po zmianach na lepsze - zupełnie opustoszały.
W razie czego możliwa jest ewakuacja i 'wrogie przejęcie' jednego z nich - ale w dobrej wierze.
Niełatwo zabić prawdziwego racjonalistę, nawet jego własną bronią!

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
27-07-2009 23:39 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Znam parę opuszczonych forów (?) w necie, które przed reformą tętniły życiem, a po zmianach na lepsze - zupełnie opustoszały.
Zaraz pojawią się nowi reformatorzy. Dlaczego przeciętny reformator nie pamięta o tym, że: lepiej jest najgroźniejszym wrogiem dobrego. Rozumiem odwaga ale żeby tak od razu brawura.
>W razie czego możliwa jest ewakuacja i 'wrogie przejęcie' jednego z nich - ale w dobrej wierze.
Jakie wrogie? My po prostu zastosujemy najlepszą obronę naszych podstawowych wolności czyli atak.
>Niełatwo zabić prawdziwego racjonalistę, nawet jego własną bronią!
Podobno, w dzisiejszych czasach, tylko nieracjonalne matoły walczą mieczem a od klawiatury to nie słyszałem, żeby ktoś zginął.
Chyba, że takiej w 8kg laptopie z 17,9' przenośnym telewizorem. Swoją drogą, ciekawe co za racjonalizator podręcznych kompów to wymyślił? A że znajdują się na to klienci to już nie chce mi się zastanawiać dlaczego?

>
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
27-07-2009 23:56 
 Ocena 5 na 5
Kowalska (14008 punktów)
>>Ze względu na konieczność oszczędzania miejsca w cyberprzestrzeni wniosek jak najbardziej słuszny.
>Znam parę opuszczonych forów (?) w necie, które przed reformą tętniły życiem, a po zmianach na lepsze - zupełnie opustoszały.
>W razie czego możliwa jest ewakuacja i 'wrogie przejęcie' jednego z nich - ale w dobrej wierze.
>Niełatwo zabić prawdziwego racjonalistę, nawet jego własną bronią!

   Ja ( i kilka Pań stąd) to znamy takie fora, gdzie po zlodowaceniach, zmrożeniach, odmrożeniach i innych zmianach, w tym także modów, zostali tylko ci, którzy będąc osobami pozbawionymi całkowicie umysłu, trzymały już potem dane forum na równym, uszczęśliwiającym towarzystwo poziomie.

   Próbowałyśmy z kołtuństwem i głupotą walczyć. Na różne sposoby i każda po swojemu.
Nie róbcie tu czegoś takiego. Że są równi i równiejsi. Każdy ma prawo pisać. Każdy ma prawo piszącemu odpowiedzieć. Już kiedyś powiedziałam, że w praniu wyjdzie co user jest wart.
28-07-2009 00:10 
 Ocena 3 na 3
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>    Ja ( i kilka Pań stąd) to znamy takie fora, gdzie po zlodowaceniach, zmrożeniach, odmrożeniach i innych zmianach, w tym także modów, zostali tylko ci, którzy będąc osobami pozbawionymi całkowicie umysłu, trzymały już potem dane forum na równym, uszczęśliwiającym towarzystwo poziomie.
Jest was więcej????
No to robi się niebezpiecznie Zagdaczecie kolejne forum.
>    Próbowałyśmy z kołtuństwem i głupotą walczyć.
Tu chyba stosujesz forumowy odpowiednik antybiotyku.
28-07-2009 00:18 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>Jest was więcej????
>No to robi się niebezpiecznie Zagdaczecie kolejne forum.

Zagdaczemy, ale Ciebie. Z łatwością. Bo nie masz nic do powiedzenia
28-07-2009 15:06 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Jest was więcej????

Tylko trzy, Stenho, Euriale, Meduza, na to Forum zupełności wystarczy. Jeżeli nawet placownik okaże się Perseuszem, to i tak zostanie Pegaz i Chrysaor ze złotym mieczem. Nic wam już nie może pomóc, jesteście skazani na dobro, które z was tylko pozostanie. Z Adamiaka, też.

Aneta Dziwińska
28-07-2009 01:16 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
> zostali tylko ci, którzy będąc osobami pozbawionymi całkowicie umysłu, trzymały już potem dane forum na równym, uszczęśliwiającym towarzystwo poziomie.
Po to udoskonala się przepisy nie tylko na forum. Trzeba je udoskonalić do tego stopnia, żeby nikt już się nie mógł połapać w tym, które są nadrzędne wobec tych im przeczących. Wtedy tym myślącym opadają ręce i przy klawiaturach pozostają tylko paluszki połączone z główkami, które nie próbują wnikać w sens przepisów. Zapewne przyjmują, że tak być musi skoro już jest i wychodząc z założenia: jeżeli nie rozumiem to znaczy, że napisał to ktoś mądrzejszy, wolą nie pytać, żeby nie wyjść na głupszego.
>    Próbowałyśmy z kołtuństwem i głupotą walczyć. Na różne sposoby i każda po swojemu.
Coś jest w tym zdaniu, którego Ojciec Dyrektor używa jako kwintesencji: "Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem."
Mając do dyspozycji tylko literki jesteś bezsilna bo przecież światłowód za cienki i odległość za duża, żeby ręcznie tłukowi wytłumaczyć jeżeli ten nie chce nawet spróbować zrozumieć.
>Nie róbcie tu czegoś takiego. Że są równi i równiejsi. Każdy ma prawo pisać. Każdy ma prawo piszącemu odpowiedzieć. Już kiedyś powiedziałam, że w praniu wyjdzie co user jest wart.
Po to mają być równiejsi, żeby prania nie było, bo w tym praniu to wiesz
28-07-2009 06:25 
 Ocena 8 na 8
Adamiak (36436 punktów)
>Po to mają być równiejsi, żeby prania nie było, bo w tym praniu to wiesz

   Dawno, dawno temu w czasach większej siermiężności rękodzielniczej w motoryzacyjnej Polsce, dobierałem w jednym z pierwszych sklepów-mieszalni farb, lakier do samochodu po drobnej stłuczce.

   Auto było białe więc z naturalną nonszalancją poprosiłem o biały. Sprzedawca spytał o markę auta i moje ironiczne: co ma marka do koloru?- wcale go nie zbiło z tropu, więc odpowiedziałem szczerze, jak głupkowi: Nissan.

   W odpowiedzi dał mi próbnik kolorów z 17 odcieniami białego pod skośnie jednoznacznym tytułem " Japońskie" i zaproponował porównanie z oryginałem.

   Po chwili wróciłem mniej pewny siebie, ale z miną (jak na intelektualistę-dekarza-pokerzystę przystało) zdecydowaną oświadczyłem: ten!- jednocześnie wzrokiem dając do zrozumienia, że Japońce zawsze byli po drugiej stronie, nie tylko ziemi, stąd moja, polsko-pobłażliwa dla nich, wyrozumiałość.

   Skrócę tę opowieść tak: od chwili, gdy dał mi następny próbnik z 12 (dwunastoma!) wariacjami wybranego już, niby docelowo, "białego"... nie dzielę prania na "białe" i "kolory".

   Więc "nur für Racjonalisten" nieźle brzmi, jako odpowiedź na tytuł wątku, szkoda, że tylko brzmi i tylko tak- po japońsku- śmiesznie.

   Tym, którzy znają inne odcienie bieli czyli wszystkim - życzę miłego dnia.

   Webmasterowi też.
.
lontri (16088 punktów)

...



BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
28-07-2009 12:37 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>... ten!- jednocześnie wzrokiem dając do zrozumienia, że Japońce zawsze byli po drugiej stronie, nie tylko ziemi, stąd moja, polsko-pobłażliwa dla nich, wyrozumiałość.
>   Skrócę tę opowieść tak: od chwili, gdy dał mi następny próbnik z 12 (dwunastoma!) wariacjami wybranego już, niby docelowo, "białego"... nie dzielę prania na "białe" i "kolory".
A jak tu mieć wyrozumiałość dla Europejczyków i ich potomków, co nie zawsze byli po drugiej stronie, nie tylko ziemi, którzy dysponują i używają takich wzorników, że dzięki nim czarny może być nazwany innym odcieniem bieli. I na dodatek mają takie regulaminowe proszki, że działają na szare ale komórki i to wybielająco.
>   Więc "nur für Racjonalisten" nieźle brzmi, jako odpowiedź na tytuł wątku, szkoda, że tylko brzmi i tylko tak- po japońsku- śmiesznie.
Chyba lepiej- po japońsku- śmiesznie, niż po niemiecku - tragikomicznie
>   Tym, którzy znają inne odcienie bieli czyli wszystkim - życzę miłego dnia.
Dołączę się i poszerzę o tych rozciągających paletę bieli do kresu czarności czerni
28-07-2009 15:08 
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>7. Jeśli to konieczne - wprowadzić natychmiast stosowne zmiany w Regulaminie Forum.

I kadry, koniecznie wzmocnić aparat stosownymi kadrami, ku wzmocnieniu czujności. Wróg czyha na każdy nasz wątek, ba, na każdy post.

>Z pełną wzajemnością

Z jeszcze pełniejszą wzajemnością.

Aneta Dziwińska

PS. Acha, zapomniałam, Mentrak na kierownika wydziału kadr.
PS2. Pomyliłam się. Mentrak na dyrektora departamentu personalnego.
28-07-2009 16:17 
 Ocena 3 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>PS2. Pomyliłam się. Mentrak na dyrektora departamentu personalnego.

   Dziękuję. Posadę babci klozetowej, tow. Dziwińska Aneto, macie jak w banku.

fides ex necessitate esse non debet
28-07-2009 17:18 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Posadę babci klozetowej, tow. Dziwińska Aneto, macie jak w banku.

A nie boisz ty się, Mentrasiu, że rewolucję jakowomś ci w kiblu urządzę, kadry popsowam, na manowce zwiodę, a i papier podkradać będę?

>fides ex necessitate esse non debet

Ja wiem, wiem, twoja wiara we mnie z głębi twego serca płynie.

Aneta Dziwińska
28-07-2009 18:02 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>A nie boisz ty się, Mentrasiu, że rewolucję jakowomś ci w kiblu urządzę, kadry popsowam, na manowce zwiodę, a i papier podkradać będę?

Nie. Przyzwyczaiłem się już do Twoich biegunek i obstrukcji. A kraść? Towarzysze?

fides ex necessitate esse non debet
28-07-2009 19:05 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>biegunek i obstrukcji

Głodnemu chleb na myśli. Ciągle to zatwardzenie?
Aneta Dziwińska
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Matka Natura przez miliony lat usilnie pracowała nad tym, byśmy jak najbardziej różnili się od siebie, pozostając podobnymi - by podobieństwa te oraz wielkie różnice dotyczyły także wszelkich innych "userów" tej Ziemi.
   Aż przyszła demokracja...

   Czy wy czasem zastanawiacie się nad tym, co wypisujecie?
.
28-07-2009 12:42 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>   Aż przyszła demokracja...
>   Czy wy czasem zastanawiacie się nad tym, co wypisujecie?
Może autor miał na myśli czasy nie tak odległe, kiedy to przyszła demokratyczna dyktatura proletariatu, tylko zwyczajnie zapomniał dopisać?
Zapomnieć rzecz ludzka a przecież nic co....
28-07-2009 17:44 
 Ocena 4 na 4
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>dyktatura proletariatu

Zmuszała cię do czytania książek, a twoja demokracja pozwala ci oglądać taniec na lodzie, co daje się zauważyć.

Aneta Dziwińska

PS. Drzazgą w d... siedzi ci poziomczyński, bo on czyta, a ty już przestałeś, co też widać.
28-07-2009 18:35 
 Ocena 3 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>>dyktatura proletariatu
>Zmuszała cię do czytania książek, [...]

   Marksa, Engelsa, Lenina? Czy paru innych nawiedzonych idiotów pragnących się przypodobać dyktaturze ze względów koniunkturalnych?

>[...] a twoja demokracja pozwala ci oglądać taniec na lodzie, co daje się zauważyć.

   Gdybyś choc tyle potrafiła robić, za to dobrze...

>PS. Drzazgą w d... siedzi ci poziomczyński, bo on czyta, a ty już przestałeś, co też widać.

   Pogadaj z Miłującym Coś Tam, on też czyta tylko jedną książkę . Pewnie znajdziecie wspólny język (kwestia tylko w czyjej gębie).

fides ex necessitate esse non debet
28-07-2009 20:57 
 Ocena 5 na 5
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Marksa, Engelsa, Lenina? Czy paru innych nawiedzonych idiotów pragnących się przypodobać dyktaturze ze względów koniunkturalnych?

No fakt, było trochę tych drukowanych koniunkturalnych komunistów. Taki Tatarkiewicz, Kotarbiński, Kołakowski, a nawet Hłasko, ale ty pewnie nie kojarzysz tych idiotów, bo poza parszywym komuchostwem, byli do tego nudni, panie współczesny pedagogu.

>Pogadaj z Miłującym Coś Tam, on też czyta tylko jedną książkę

Pogadam, umówię wam spotkanie, razem będziecie mogli założyć bibliotekę, jego i twoja książka, to w sam raz starczy na współczesną bibliotekę pedagogiczną. On pedagog, ty pedagog, razem się przygotujecie i ruszycie, świat edukować, a i całą bibliotekę będziecie mogli ze sobą nosić po całym świecie.

Aneta Dziwińska
28-07-2009 22:25 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)
>>>dyktatura proletariatu
>>Zmuszała cię do czytania książek, [...]
>    Marksa, Engelsa, Lenina? Czy paru innych nawiedzonych idiotów pragnących się przypodobać dyktaturze ze względów koniunkturalnych?
Kolego, a kiedy Ty uzyskales mature ?
( Z wrodzonej mi zyczliwosci zakladam, ze ja masz.)
Ja w Roku Panskim 1981. Pamietam , jak dzis ! ( czyli jeszcze nie mam Alzheimera )
Nikt mnie do lektury Wielkiej Trojcy nie zmuszal. Wrecz przeciwnie ! Co to naprawde znaczy, dopowiedz sobie sam.
Ale zmuszali mnie, zmuszali !
Reja i Kochanowskiego kazali czytac. Prusa tez kazali. Mickiewicza to nawet kazali sie na pamiec uczyc ! Ja z tej desperacj i rozpedu nawet sie Zeromskiego prozy paru stron na pamiec sie nauczylam ! Tak mnie omotali !
To jeszcze nic...
Sofoklesa , Szekspira, Gothego kazali czytac...
Czyz to nie okrutne ?!

A Tobie kazali tylko Marksa, Engelsa i Lenina ???
Czy rodzicielom Twoim, jeslis zbyt mlody?
Zatem tak sie tlumacza ze swojego nieuctwa przed Toba?
Nieladnie sie tlumacza...
29-07-2009 10:59 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)

>Kolego, a kiedy Ty uzyskales mature ?
>( Z wrodzonej mi zyczliwosci zakladam, ze ja masz.)
>Ja w Roku Panskim 1981. Pamietam , jak dzis ! ( czyli jeszcze nie mam Alzheimera )

Chyba, że w początkowej fazie.

Cytat:
Jak wspomnieliśmy, choroba Alzheimera zaczyna się w sposób niezauważalny. Przebiega z różną szybkością - szybciej u osób młodszych. Zwykle trwa od 5 do 12 lat. Początkowo występują zaburzenia pamięci polegające na trudności w zapamiętywaniu nowości. Chory gorzej sobie radzi z obsługą instrumentów, przyrządów, gorzej jeździ samochodem. Niekiedy pojawiają się zaburzenia nastroju: chory bywa płaczliwy albo nadmiernie agresywny.

resmedica.pl/archiwum/alzheimer.html


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
29-07-2009 13:00 
 Ocena 4 na 4
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Chyba, że

Spray s...my stąd, to gorsze niż ZSRR. Właśnie się odbywa ostatni rozbiór Polski. Jeśli kiedyś widziałaś coś ponad ocet i ubeckie kaźnie, to jesteś wrogiem ludu, tego ludu.

Aneta Dziwińska
29-07-2009 13:13 
 Ocena 5 na 5
-jad- (18783 punktów)

>Spray s...my stąd

Naprawdę?

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
29-07-2009 14:59 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>>Spray s...my stąd
>Naprawdę?
>
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.


Nie sądzę Znów tylko obiecują.
29-07-2009 16:24 
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Znów tylko obiecują.

Fakty?

Aneta Dziwińska
29-07-2009 16:44 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>Znów tylko obiecują.
>Fakty?
>Aneta Dziwińska
>

Po prostu, koleżanko, już chyba kilkakrotnie deklarowałaś zerwanie kontaktów z tym "maglem", a wciąż wracasz niczym bumerang.
29-07-2009 20:01 
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>koleżanko, już chyba kilkakrotnie deklarowałaś zerwanie kontaktów z tym "maglem", a wciąż wracasz niczym bumerang.

No właśnie i co ja biedna na to mogę poradzić, kiedy psychiatra mówi, że kuracja odwykowa potrwa jeszcze ze dwa lata. Uważa, że nie mogę tak od razu odstawić forum, byłby to zbyt ogromny szok dla mojego organizmu. Mogłoby to się zakończyć długotrwałym pobytem na oddziale zamkniętym, a kto wie, czy nie dożywotnim. Ostatniego bana całego przepłakałam, przez tego sadystę. Więc sama widzisz, że nic na to nie mogę poradzić.

Aneta Dziwińska
29-07-2009 21:49 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
> Znów tylko obiecują.
Obiecuja ?
To ja cos obiecywalam ???

Ale... wyznam, ze czasem mnie taka mysl ponura nachodzi...
I byc moze odejde. Bez slowa. W dal bardzo sina i na zawsze. I nie wzrusza mnie lzy i zgrzytanie zebow, o nie !
Chociaz.... jakies petycje blagalne, na pergaminie z koz bulterjanskich heksametrem daktylicznym skladane a nadobnymi inicyjalami kraszone, oproszone dyjamnetem, zdobne kutasami zlotemi, a na srebrnej tacy ornamentem wyszukanym obramowanej, poruszylyby moje serce, kto wie...
29-07-2009 15:49 
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Naprawdę?

Naprawdę.

Aneta Dziwińska
29-07-2009 09:01 
 0 na 2
Smith (10069 punktów)
>Zmuszała cię do czytania książek, a twoja demokracja pozwala ci oglądać taniec na lodzie, co daje się zauważyć.
Z niewolnika nie ma czytelnika, że posłużę się parafrazą mądrości ludowej czyli proletarjackiej.
>Aneta Dziwińska
>PS. Drzazgą w d... siedzi ci poziomczyński, bo on czyta, a ty już przestałeś, co też widać.
Drzazgę w d... bliźniego swego widzisz a belki w swojej nie zauważasz.
Czyta tylko nie wiem jak, może zbyt przyspieszony kurs szybkiego czytania zrobił, w którym pominięto kwestię zrozumienia tekstu albo ograniczono próg do 5%.
Bibliotekarką moją jesteś, czy skąd Ci się wzięły te widoczne dane?
29-07-2009 14:16 
 Ocena 4 na 4
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Bibliotekarką moją jesteś, czy skąd Ci się wzięły te widoczne dane?

Smith, wszystkie biblioteki prowadzą do Rzymu i stąd wiem, że ciebie w Rzymie nie ma. Z Poppera już się w telewizjach śmieją, a poważni ludzie o takich pierdołach nie rozmawiają przy stole. Jak będziesz czytał dalej, to nie masz wyjścia, zostaniesz marksistą, taka jest konsekwencja dokładnego czytania. Rozejrzyj się, to już gołym okiem widać.

>Czyta tylko nie wiem jak, może zbyt przyspieszony kurs szybkiego czytania zrobił

Może. Chyba drażni cię to, że on w lot łapie to, co tobie idzie z trudem. To dobry objaw, już widzisz kierunek, teraz tylko trochę odwagi, mała rewolucja wewnętrzna i dalej pójdzie z górki.

I daj se spokój z tym octem, sam przecież widzisz, że to jest chore, na jaka cholerę się tego trzymasz.

>Drzazgę w d... bliźniego swego widzisz a belki w swojej nie zauważasz.

Do kobiety, człowiek oczytany, w ten sposób? Sam teraz widzisz, jakie masz braki.

Aneta Dziwińska
29-07-2009 15:34 
 Ocena 4 na 6
Smith (10069 punktów)
>Smith, wszystkie biblioteki prowadzą do Rzymu i stąd wiem, że ciebie w Rzymie nie ma.
belvedere, IP spy czy jak?
>Z Poppera już się w telewizjach śmieją, a poważni ludzie o takich pierdołach nie rozmawiają przy stole.
Z belvedere na forum, a ja siedzę przy biurku.
>Jak będziesz czytał dalej, to nie masz wyjścia, zostaniesz marksistą, taka jest konsekwencja dokładnego czytania. Rozejrzyj się, to już gołym okiem widać.
Marks czytał dużo i twierdził, że nie jest marksistą w odróżnieniu od tych z 5% zrozumienia czytanego tekstu.
>Może. Chyba drażni cię to, że on w lot łapie to, co tobie idzie z trudem.
No fakt z trudem idzie mi dostrzec to w lot, chyba że nad kukułczym gniazdem i to właśnie to nad raczej mnie drażni.
>To dobry objaw, już widzisz kierunek, teraz tylko trochę odwagi, mała rewolucja wewnętrzna i dalej pójdzie z górki.
Chyba na głowę i w depresję, bo na górkę to najpierw trzeba wejść a "mała rewolucja" to nie kolej linowa.
>I daj se spokój z tym octem, sam przecież widzisz, że to jest chore, na jaka cholerę się tego trzymasz.
To Ty daj spokój z tym kwasem.
>Do kobiety, człowiek oczytany, w ten sposób?
Oczytana kobieta w ten sposób?,
>Sam teraz widzisz, jakie masz braki.
Nie widzę, zwyczajnie jestem za równouprawnieniem.
>Aneta Dziwińska
Smith
30-07-2009 08:52 
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>jestem za równouprawnieniem.

Boże, już mu neoliberalizmu mało, jeszcze i seksizm do tego doszedł.

Aneta Dziwińska
30-07-2009 08:56 
 Ocena 1 na 3
Smith (10069 punktów)
>Boże, już mu neoliberalizmu mało, jeszcze i seksizm do tego doszedł.
Może potrzebna Ci gilotynka do ćwiartowania przed wciśnięciem w dostępny dla Ciebie zestaw szufladek.
>Aneta Dziwińska
Smith
30-07-2009 12:16 
 Ocena 4 na 4
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Może potrzebna Ci gilotynka do ćwiartowania przed wciśnięciem w dostępny dla Ciebie zestaw szufladek.

Znaczy wypierasz się seksizmu? Dobrze, bardzo dobrze, tego trzeba się wstydzić, jesteś na dobrej drodze. Pobędziesz tu na tym forum zemną troszeczkę i ani się obejrzysz jak cały puch wywieje ci z głowy, wtedy nabierzesz szacunku do płci naczelnej na tej planecie i będziesz nareszcie szczęśliwy.

Aneta Dziwińska
Smith (10069 punktów)
>Znaczy wypierasz się seksizmu? Dobrze, bardzo dobrze, tego trzeba się wstydzić, jesteś na dobrej drodze.
Co ja, mam być, uczeń umiłowany, albo jakiś inny apostoł?
Wypieranie się jest mi wyjątkowo nie po drodze.
>Pobędziesz tu na tym forum zemną troszeczkę i ani się obejrzysz jak cały puch wywieje ci z głowy, wtedy nabierzesz szacunku do płci naczelnej na tej planecie i będziesz nareszcie szczęśliwy.
Pomimo Twych starań, to jednak wątpię by mi wywiało "puch marny", jak to nasz wieszcz pisał.
Objawów rozdwojenia nie zauważyłem a uwielbienie bez szacunku dla podmiotu nim obdarzanego to schizofrenia albo hipokryzja ewentualnie. Nie będę się oglądać na takie alternatywy. Do naczelnych to też się zaliczam z racji urodzenia.
Jestem szczęśliwy to pewnie i będę. Po co to nareszcie? Nadgorliwość gorsza od faszyzmu, że o marksizmie już nie wspomnę.
>Aneta Dziwińska
Smith
Smith (10069 punktów)
>Aneta Dziwińska
Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi:
"Nie warto. On sobie z bezbronną kobietą nie może dać rady i z bezsilności stawia mi tylko minusy. Nie starczy mu sił na zrozumienie czegokolwiek."
i przejrzeniu moich powiadomień o głosach, nasunęło mi się takie pytanie:
Czy siarkofrut to Twój wielbiciel-obrońca, czy kolejny mój fan "i z bezsilności stawia mi tylko minusy." bo nie wystarcza mu sił na zrozumienie czegokolwiek.
Ja tylko tak k poddierrzeniu razgawora pytam, nie to żebym się przejmował.
31-07-2009 14:59 
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Czy siarkofrut to Twój wielbiciel-obrońca, czy kolejny mój fan "i z bezsilności stawia mi tylko minusy." bo nie wystarcza mu sił na zrozumienie czegokolwiek.

Boże, czy ulitujesz się kiedyś nade mną i zwolnisz z ciężaru udzielania korepetycji i to jeszcze w sprawach tak oczywistych?
Kowalu, czym innym jest stawianie minusów mnie, a zupełnie, czym innym, tobie.

>Ja tylko tak k poddierrzeniu razgawora pytam,

I to ci się chwali, że szukasz dobrego towarzystwa, ale musisz jeszcze przepędzić tę bolszewicką zgraję od octu, której ciągle przyklaskujesz.

Aneta Dziwińska
Smith (10069 punktów)
>Boże, czy ulitujesz się kiedyś nade mną i zwolnisz z ciężaru udzielania korepetycji i to jeszcze w sprawach tak oczywistych?
Dzięki Ci za komplement ale z tą boskością po zdań kilku wymianie to lekka przesada moim zdaniem.
>Kowalu, czym innym jest stawianie minusów mnie, a zupełnie, czym innym, tobie.
Los mój odmienny od Twego kowalko, mi się zdaje i każde z nas niech samo go sobie kuje.
Właśnie zauważyłem ale Ty przeoczyłaś to najwidoczniej, chyba że to sugestia, pierwszej mej sugestii z odpowiedzi Twej wynika. A czas pokazał, że błędną jednak była. Choć pewności ni jak nie mam w tej sprawie.
Bo może ten rycerz, jakże błędny, nie jednej
służy damie i złoto milczenia ceniąc nade wszystko,
celne ciosy, w przycisk z kreseczką, zadaje myszką.
O nawet rymarstwo się pokazało.
>I to ci się chwali, że szukasz dobrego towarzystwa, ale musisz jeszcze przepędzić tę bolszewicką zgraję od octu, której ciągle przyklaskujesz.
Towarzystwo zawżdy samo mnie znajduje bo ja zbyt leniwy jestem by go szukać.
Muszę to umrzeć jedynie. Chłop, kowal, rymarz, a Ty mi tu z wrogością klasową względem proletariatu wyjeżdżasz na dodatek.
>Aneta Dziwińska
Smith
28-07-2009 21:59 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>   Matka Natura przez miliony lat usilnie pracowała nad tym, byśmy jak najbardziej różnili się od siebie, pozostając podobnymi - by podobieństwa te oraz wielkie różnice dotyczyły także wszelkich innych "userów" tej Ziemi.

Hmmm... Wprawdzie mozna wyciagnac takie wnioski z obserwacji Matki Natury, ale wmawiac gawiedzi, ze Natura nad tym wlasnie pracowala, a nie nad czyms innym, zas to bylo jedynie albo koniecznoscia, albo skutkiem ubocznym, albo jednym i drugim (najpewniej to trzecie)...
Milujacy Bajki z Bogiem , a Ty z Natura pod reke... No, no !

>   Aż przyszła demokracja...
>   Czy wy czasem zastanawiacie się nad tym, co wypisujecie?
Jak przyszla, to niech ma !
Teraz mozna wypisywac. I prawdy objawione, i bzdury, i madrosci.
Od czytajacego zalezy, co do serca przytuli, a co odrzuci przecz.
Chociaz jest inne wyjscie:
metoda demokratyczna mozna okreslic obszar wypisywania, wybrac osoby swiadome odpowiedzialnosci za slowa wlasne i cudze, a zwlaszcza cudze i uczynic z nich straznikow Sprawy.
Nastepnie w drodze demokratycznych wyborow okreslic wysokosc ogrodzenia enklawy szczesliwosci, jak i wysokosc napiecia w drutach.
Potem zostanie juz tylko okreslic kolor wiezyczek, z ktorych dobrotliwym okiem spogaladac beda straznicy wolnosci. A jak potrzeba dziejowa nakaze, to i broni ostrej uzyja, zeby nic nie zagrozilo tak cudnie obwarowanej wolnosci i demokracji.

Prorocza ta wizja pochodzi od proroka Dyzia z Alternatywy. I jest - jak widac - tworczo rozwijana , jak internet dlugi i szeroki!
Niech zyje !!! Niech zyje !!! Niech zyje !!!
Ten Prorok, znaczy sie
29-07-2009 10:42 
 Ocena 5 na 5
-jad- (18783 punktów)

>   Czy wy czasem zastanawiacie się nad tym, co wypisujecie?

Mnie najbardziej interesuje, kogo dokładnie masz na myśli mówiąc "wy" ale tego nie chcesz powiedzieć, jak mniemam.
Odpowiadając na pytanie-
Tak, zawsze się zastanawiam choć przyznaję, że zdarza się palnąć głupotę albo śmieciowy post. Staram się, żeby było tego jak najmniej.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
29-07-2009 02:01
 Ocena 11 na 11
czes (4083 punktów)
Witaj Zbysiu,
Dawno Cię nie czytałem. (Ale przed chwilą widziałem Cię na zdjęciu przysłanym mi z Krakowa.)

Przeczytałem twój tekst i ... zamyśliłem się.
No, niby tak na pierwszy rzut oka to masz rację. Ale ... no właśnie mam pewne ale.
Zgaduję, że nadal jesteś "podkręcony" sprzeczką z J.A., wszystko Cię irytuje, a w następstwie tego wyolbrzymiasz drobne problemy czy też wręcz widzisz problemy, które nie istnieją.
Nie znam przyczyn i przebiegu waszego nieporozumienia ale znam troszkę Was obu i myślę, że porozumienie byłoby możliwe. Nawet wasza wymiana zdań w tym wątku wygląda bardziej na prztyczki niż wymianę ciosów. Jeżeli nie mam racji, to obaj możecie mnie nazwać "głupcem" i "pajacem", jakoś to przeżyję
Myślę, że dobrze by było (dla nas wszystkich) abyście obaj pisali na forum. I mam nadzieję, że tak się stanie. Moja rada/prośba byłaby prosta; omijajcie się do czasu aż Wam przejdzie, bo że przejdzie - nie wątpię.
Mam nadzieję, że wybaczysz mi tę dygresję.

Przechodzę do meritum.

>... To forum dawno już przestało być racjonalne.
>... A przecież forum być powinno racjonalistyczne!

Wiesz Zbysiu, jakoś nie trafia do mego przekonania ta definicja forum.
Przyszedłem tutaj w przekonaniu, że jest to forum racjonalistów czyli miejsce gdzie spotykają się racjonaliści. Spotykają i dyskutują na tematy poważne i niepoważne, wymieniają poglądy naukowe i własne przemyślenia. Rozmawiają ze zmarszczkami zadumy na czole jak z głośnym śmiechem na ustach.

>   Zmęczyła mnie krańcowo "racjonalność" niekończących się dyskusji na temat istnienia lub
>nieistnienia Boga. Sam fakt takich dyskusji urąga bowiem zdrowemu rozsądkowi. Jeśli nie ma dowodów
>ani na jedno, ani na drugie - kto z normalnie działającym rozumem może tę kwestię rozważać?

Ależ Zbysiu, niech sobie ludzie dyskutują na każdy temat który ich interesuje. Są przecież różne działy forum i moderacja, która dany wątek może umieścić/przesunąć do odpowiedniego działu. A każdy forumowicz ma możliwość wyboru odpowiadającego mu działu. Uważasz coś za głupoty, nie czytaj.
Kilka dni temu odbyła się dyskusja czy wątki z dowcipami nie obniżają poziomu forum, czy forum racjonalistów to odpowiednie miejsce na takie bzdurki. Przewagę miały opinie ZA wątkami z żartami. Podobała mi się wypowiedź lotreka, który wręcz stwierdził, że po to istnieje dział "bazgroły" aby było miejsce na takie niepoważne tematy, które jednak mają duże zainteresowanie.

>   Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym.
>Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami.

No cóż, nie mam zbyt dużej wiedzy, jestem szeregowym ateistą i chyba racjonalistą (a przynajmniej chciałbym nim być).
Większość mych wypowiedzi na forum to przedstawianie mych poglądów. Poglądy te oparte są na doświadczeniu życiowym i przemyśleniach własnych i tylko w niewielkim stopniu są wynikiem prawdziwej wiedzy, tej przez duże W.
Uważam, że to nic złego prezentować własne poglądy czy wyobrażenia w danym temacie. Zawsze włączy się do dyskusji jakiś fachowiec, który skoryguje, wyjaśni, uświadomi ku ogólnemu pożytkowi i zadowoleniu.

Jeżeli teraz przekonasz mnie, że nie mam racji, to nie zostanie mi nic innego do zrobienia niż podwinąć ogon i spieprzać z tego forum. A razem ze mną, jeszcze trochę ludzi. I zostanie grupa fachowców/naukowców/ludzi wybitnych którym wystarczy forum zredukowane do jednego działu.

>   Powinienem teraz spytać: dostatecznie podpadłem?

Niby dlaczego?! Przedstawiłeś swój pogląd (a ja swój).
Pogadaliśmy troszeczkę, miejmy nadzieję że forum nie zawali się od tego.

>   Łączę pozdrowienia.
I ja pozdrawiam Cię serdecznie.
Do spotkania w Krakowie w przyszłym roku.


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
29-07-2009 04:59 
 Ocena 6 na 6
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Zawsze włączy się do dyskusji jakiś fachowiec, który skoryguje, wyjaśni, uświadomi ku ogólnemu pożytkowi i zadowoleniu.

Jak zwykle prawda leży pośrodku. Właśnie ja się zawsze znajduję ku ogólnemu pożytkowi, koryguję, wyjaśniam, uświadamiam i co, zamiast zadowolenia są przekleństwa. Wszystkich szlag trafia zamiast się cieszyć. Nie wspomnę już o braku elementarnej grzeczności, nikt się nie wysili żeby mi podziękować za trud, który wkładam w niesienie pomocy potrzebującym. Zamiast zwykłego - dziękuję - dotykają mnie same inwektywy, zupełnie tego nie mogę pojąć.

Aneta Dziwińska
29-07-2009 13:05 
 Ocena 5 na 5
czes (4083 punktów)
> ... nikt się nie wysili żeby mi podziękować za trud, który wkładam w niesienie pomocy potrzebującym. ...
Zwyke tłumoki !
Jak wiemy z historii, niewielu wielkich ludzi zostało docenionych przez im współczesnych.
Twoja nadzieja w potomnych.


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
29-07-2009 21:30 
 Ocena 5 na 5
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>niewielu wielkich ludzi zostało docenionych przez im współczesnych.

To już po mnie, mnie nie docenią, jestem wielka (182cm, w szpilkach, 190), a tak się starałam. Teraz, kiedy już wiem, że nie było, po co, to odbiję sobie tę dobroć, którą im okazywałam.

>Zwyke tłumoki !

A ja głupia tyle dobroci im okazałam. Byłam dobra, teraz będę zła.

>Twoja nadzieja w potomnych.

To, co ja mam za przedszkolankę robić? A niech tam, doświadczenie już mam.

Aneta Dziwińska
29-07-2009 22:06 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>>Twoja nadzieja w potomnych.
>To, co ja mam za przedszkolankę robić? A niech tam, doświadczenie już mam.
>Aneta Dziwińska
>
Aaa tam... zaraz przedszkolanke ! Toz propozycja wprawdzie zakamuflowana, ale czytelna
30-07-2009 08:38 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Toz propozycja wprawdzie zakamuflowana, ale czytelna

To znaczy, dzieci mam sobie porodzić i zostać gospodynią domową, żeby miał mnie, kto całować w przeżartą "Ludwikiem" dłoń?

Aneta Dziwińska
30-07-2009 08:47 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>To znaczy, dzieci mam sobie porodzić i zostać gospodynią domową, żeby miał mnie, kto całować w przeżartą "Ludwikiem" dłoń?
Na tym cholernym seksistowskim świecie tylko kobiety mogą porodzić, jak na razie.
Ale za to wymyślono zmywarki.
30-07-2009 12:22 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Ale za to wymyślono zmywarki.

A czy ty wiesz ile one wody żrą? A na pustyni kobiety nie maja co pić, seksisto.

Aneta Dziwińska
30-07-2009 13:17 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>A na pustyni kobiety nie maja co pić, seksisto.
A wielbłądy nie chcą dalej iść...
30-07-2009 14:36 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>A wielbłądy nie chcą dalej iść...

Bo to są wielbłądy Zaweckiego, nie bilansuje im się bilans jego.

Aneta Dziwińska
31-07-2009 09:53 
 0 na 2
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
Dziękuję (z dołka, z niskości swej i niewysokości oraz z samotności długodystansowca).
29-07-2009 12:57 
 Ocena 5 na 5
bockxer (1165 punktów)
>Zawsze włączy się do dyskusji jakiś fachowiec...

Dawno temu, fachowcy, czyli majster (Stefan Friedmann) i jego podwładny, docent ( Jonasz Kofta), śpiewali, o ile pamięć mnie nie myli i słów nie przekręcam, coś takiego:

Czy to sens ma
kląć, że ten świat
z kiepskiego zrobiony surowca?
Bo dobry Bóg
już zrobił, co mógł,
pora teraz zawołać fachowca!
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Ja tylko już tak, na marginesie...

   W tym wątku zanotowano ponad 200 wypowiedzi. Oceniam, że mniej, niżeli 30 to wypowiedzi "na temat". Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym. Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co oznacza, że każdemu wolno wszystko.

   Odnoszę wrażenie, że mam do czynienia ze szczeniętami, którym podrzucono stary kapeć - powarkując, wydzierają go sobie. Szczenięta nie odróżniają podwórka od salonu, ale skoro zdecydował się ktoś na psią hodowlę...

   Pisałem wcześniej: "Miejsce kultury zajęło wszechmocne słowo ZABAWA".

   Ludzie, to nie to samo!
.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>   Ja tylko już tak, na marginesie...
>   W tym wątku zanotowano ponad 200 wypowiedzi. Oceniam, że mniej, niżeli 30 to wypowiedzi "na temat". Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym. Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co oznacza, że każdemu wolno wszystko.   Odnoszę wrażenie, że mam do czynienia ze szczeniętami, którym podrzucono stary kapeć - powarkując, wydzierają go sobie. Szczenięta nie odróżniają podwórka od salonu, ale skoro zdecydował się ktoś na psią hodowlę...
>   Pisałem wcześniej: "Miejsce kultury zajęło wszechmocne słowo ZABAWA".
>   Ludzie, to nie to samo!

A Ty Zbysławie jak zwykle, taki... Poważny
>
30-07-2009 22:33 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>A Ty Zbysławie jak zwykle, taki... Poważny>
>
   Zwykłem wkładać lewy but na lewą nogę, prawy zaś - na prawą. Tak już mam.
.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>A Ty Zbysławie jak zwykle, taki... Poważny>>
>   Zwykłem wkładać lewy but na lewą nogę, prawy zaś - na prawą. Tak już mam.

Luzik Zbysławie, luzik.
31-07-2009 08:52 
 Ocena 2 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Luzik Zbysławie, luzik.
>
   Słówko "luzik" przekłada się u mnie na "bylejakość".

   PS. Z rzadka jeżdżę Polonezem sąsiada, w którym są wyłącznie "luziki".
.
31-07-2009 09:22 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Luzik Zbysławie, luzik.
>>
>   Słówko "luzik" przekłada się u mnie na "bylejakość".
>   PS. Z rzadka jeżdżę Polonezem sąsiada, w którym są wyłącznie "luziki".

W imię czego u Ciebie ta srogość? Mów szybko, bo zaczynam byc poważny. Czyżbyś odnalazł wartości nadrzędne?
31-07-2009 08:43 
 Ocena 3 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>A Ty Zbysławie jak zwykle, taki... Poważny>>
>   Zwykłem wkładać lewy but na lewą nogę, prawy zaś - na prawą. Tak już mam.
>.
Ponoć Humphreya Bogarta zapytano kiedyś, jak uzyskuje ten wypisany na twarzy wyraz tłumionego egzystencjalnego cierpienia. Na co Bogie: "ależ to najprostsze na świecie! Rano wkładam lewy but na prawą nogę i odwrotnie, dzięki czemu już około południa uzyskuję taki ból istnienia, że proszę siadać". Ale Bogiego i tak podrobić się nie da, więc zzuj, Zbysławie, zzuj... .
31-07-2009 10:16 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>   Zwykłem wkładać lewy but na lewą nogę, prawy zaś - na prawą. Tak już mam.
Zapomniałeś sprecyzować: Twoją lewą czy przyglądającego się z naprzeciwka?
31-07-2009 18:23 
 Ocena 3 na 3
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>... Twoją lewą czy przyglądającego się z naprzeciwka?
>
   Cytat: "Lewa noga jest w lustrze nogą prawą - głupia mina pozostaje bez zmian".
.
31-07-2009 23:26 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>   Cytat: "Lewa noga jest w lustrze nogą prawą - głupia mina pozostaje bez zmian".
Jest jej inwolucją
placownik (17853 punktów)

>   Pisałem wcześniej: "Miejsce kultury zajęło wszechmocne słowo ZABAWA".

   Huizinga to był nie całkiem głupi facet.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
30-07-2009 23:30 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>>   Pisałem wcześniej: "Miejsce kultury zajęło wszechmocne słowo ZABAWA".
>   Huizinga to był nie całkiem głupi facet.

   No...

Cytat:
Od dawna już i we wzrastającym stopniu umocniło się we mnie przekonanie, że kultura ludzka powstaje i rozwija się w zabawie i jako zabawa.

30-07-2009 23:54 
 Ocena 2 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>   Huizinga to był nie całkiem głupi facet.

   Całkiem nie, choć - nieco banalny. Opisywał mianowicie szczenięta (ludzkie), które w zabawie - rozwijając się - rozwijają w sobie wszelkie cechy, między innymi kulturę.

   Ja zaś napisałem o ludzkich szczeniętach, które nie potrafią się rozwinąć i wszystko traktują jak podrzucony kapeć.
.
31-07-2009 13:24 
 Ocena 5 na 5
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Ja zaś napisałem o ludzkich szczeniętach, które nie potrafią się rozwinąć i wszystko traktują jak podrzucony kapeć.

Może korepetycje, to może być całkiem ciekawe. Ja podrzucę ci parę pytań, a ty pokażesz jak poważnie można się do nich odnieść, zobaczymy, co jest zabawą, a co jest dorosłą odpowiedzialnością. Może przy okazji uda nam sie zobaczyć ile jest powagi w zabawie, a ile infantylizmu w powadze.

Pani ma poważne obawy, że jest truta przez pomieszczenia, w których ktoś kiedyś palił. Na merytoryczne argumenty, że nie ma dowodów bezpośrednich na szkodliwość biernego palenia, a tylko statystyczne, które cechuje pozanaukowa dowolność. Odpowiada się, że skoro WHO uważa, że szkodzi, to musi tak być i bast. Może mógłbyś wskazać punkt styczny umożliwiający kontynuowanie tej dyskusji merytorycznie, byłoby to bardzo ciekawe, gdyby ci się to udało, byłabym, poza ogromnym zdumieniem, pełna uznania za taką sztukę.

Osnowa zrobił to tak i jest to jedynie skuteczna forma, a do tego przecudna. www.racjonalista.pl/forum.php/s,234888#w236075

"Czy pomimo złudzenia, że w pomieszczeniu nie ma już dymu,"

"W każdej chwili może się okazać, że dym jakby już jest, bo wkrótce będzie. Nim ktokolwiek zapali pierwszego papierosa, już powietrze w pomieszczeniu przesycone jest dymu zwiastunem. Zwiastunu takiego palacz nie wyczuje, ale osoba niepaląca zawsze wyczuje przedwoń, czy raczej - przedsmród dymu przyszłego i dostrzeże łamiącą się biel firanek zdradzającą palarnianą przyszłość pomieszczenia."

Która forma jest racjonalistyczna, Zbysławie, bo skuteczność, to chyba też racjonalne działanie?

Aneta Dziwińska

PS. Wyszłam przed chałupę i gołym okiem zobaczyłam to, o czym już wszyscy wiedzą, że jednak się kręci, przepraszam, oziębia.
31-07-2009 10:11 
 Ocena 2 na 4
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)

>   Pisałem wcześniej: "Miejsce kultury zajęło wszechmocne słowo ZABAWA".
>   Ludzie, to nie to samo!

Obecnie myli się także znaczenie słów "festyn" i "festiwal".
31-07-2009 10:31 
 Ocena 6 na 8
Smith (10069 punktów)
>   W tym wątku zanotowano ponad 200 wypowiedzi. Oceniam, że mniej, niżeli 30 to wypowiedzi "na temat". Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym. Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co oznacza, że każdemu wolno wszystko.   
A czy mógłbyś przedstawić jakimi kryteriami się kierujesz w swoich ocenach?
Demokracja to antonim tak zwanej autokracji gdzie każdemu nie wolno nic poza tym na co dostanie łaskawe przyzwolenie.
Racjonalista jest miejscem w polskiej przestrzeni społecznej, gdzie można myśleć, mówić i kształtować się na zasadzie autonomii i odwagi intelektualnej, bez ograniczenia ideologiczną poprawnością.
>Odnoszę wrażenie, że mam do czynienia ze szczeniętami, którym podrzucono stary kapeć - powarkując, wydzierają go sobie. Szczenięta nie odróżniają podwórka od salonu, ale skoro zdecydował się ktoś na psią hodowlę...
Odnoszę wrażenie, że wolisz te odhodowane, ułożone tak by, błyskawicznie z piskiem, chowały się w kąt, gdy sięgniesz po kapeć.
>   Pisałem wcześniej: "Miejsce kultury zajęło wszechmocne słowo ZABAWA".
Kultura (z łac. colere = "uprawa, dbać, pielęgnować, KSZTAŁCENIE")
Ach te nieśmiertelne, jezuickie metody dydaktyczne.
Autorytet (łac. auctoritas - POWAGA, znaczenie) za wiki
Cóż, widocznie dla Ciebie autorytet jest prawdą a nie prawda autorytetem.

>   Ludzie, to nie to samo!
Prawdziwa cnota krytyki się nie boi. I. Krasicki.
A co innego?

Ps. Wybacz te edycje ale nie mogłem się doczekać na kolejny przebłysk. Błysnęło to dopisałem.
31-07-2009 18:26 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Cóż począć. Brawo!
.
31-07-2009 23:07 
 Ocena 5 na 5
Smith (10069 punktów)
>   Cóż począć. Brawo!
Pozytywizm bezpośredni. Często wymaga bardzo dużo pozytywnego nastawienia i cierpliwości, ale ma większe szanse na to by coś poprawić niż zamknięcie się w getcie choćby nawet nazywało się oazą spokoju.
Mnogość podstawowych tematów jak "Ach ta piękna naiwna wiara w boga" i inne "ateista VS teista" w przeróżnych mutacjach tytularnych, nie mniej jednak zawierających prawie identyczne treści wskazuje na konieczność podjęcia pracy u podstaw. Podobnie niestety jest z częścią innych wątków.
Zamiana dogmatu to najłatwiejsza rzecz jaką człowiek może zrobić i mniej męczące jest uświadomienie go, na wesoło, że łatwizna to nie przepustka na wyżyny intelektualne. Takie jest moje zdanie.
Dziękuję i pozdrawiam.

"The more you know, the more you realize how much you don't know,
The less you know, the more you think you know." D. T. Freeman
Kowalska (14008 punktów)
>Mnogość podstawowych tematów jak "Ach ta piękna naiwna wiara w boga" i inne "ateista VS teista" w przeróżnych mutacjach tytularnych, nie mniej jednak zawierających prawie identyczne treści wskazuje na konieczność podjęcia pracy u podstaw. Podobnie niestety jest z częścią innych wątków.

   Od wątku "Ach ta piękna naiwna wiara w boga" się odczep.
Schodzi w dobrym kierunku. Na Monty Pythona
Smith (10069 punktów)
>Schodzi w dobrym kierunku. Na Monty Pythona
Killing joke to to był od początku. Z wyraźną przewagą na killing bo śmieszny to nie bardzo .
01-08-2009 14:08 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Prawdziwa cnota krytyki się nie boi. I. Krasicki.

   Krasicki napisał był: "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi." Zatem - "krytyk" (l.mn.), a nie "krytyki" (l.poj.).
   Cytować też trzeba umieć.

fides ex necessitate esse non debet
01-08-2009 15:23 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>>Prawdziwa cnota krytyki się nie boi. I. Krasicki.
>    Krasicki napisał był: "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi." Zatem - "krytyk" (l.mn.), a nie "krytyki" (l.poj.).
>    Cytować też trzeba umieć.
Przepisywanie cudzych wypowiedzi bez rozumienia ich treści, podobnie jak zmianę dogmatów, uważam akurat za najłatwiejsze umiejętności.
Niemniej jednak gratuluję poczucia dumy z przepisania dosłownej formy, tak drastycznie różniącej się, od przytoczonej wcześniej. Szczególnie wymową zawartej w nich treści.

"The more you know, the more you realize how much you don't know,
The less you know, the more you think you know." D.T. Freeman
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   A tak w ogóle, to resztę tego wątku oddaję walkowerem. Powodzenia!
.
31-07-2009 20:30 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>   A tak w ogóle, to resztę tego wątku oddaję walkowerem.
   Gdyby tak łatwo ze wszystkim było... eh!

>Powodzenia!
   Powodzenia.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
   A szkoda, Zbysławie. Wielka szkoda...


fides ex necessitate esse non debet
diogenes (42753 punktów)
>Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co oznacza, że każdemu wolno wszystko.

Kontekst odkrycia naukowego wcale nie musi spełniać rygorów późniejszych rozważań. Przykładów można podać wiele. To samo jest z racjonalnością przekonań: rodzą się w bólach (to aluzja do maieutyki Sokratesa), w czasie burzy mózgów. Świat wedle Greków powstał z chaosu. Wino powstaje z cuchnącego zacieru.

Głupotę już pochwalono.
Bełkot zasługuje na taki sam szacunek
jak kryształ prawdy.
03-08-2009 01:52 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Cytat: "Ciasny umysł nie uwiera". Gorzej z ciasną beczką.
.
05-08-2009 08:07 
 Ocena 6 na 6
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Gorzej z ciasną beczką.

Uwiera? A cóżeś uczynił Zbysławie, kiedy głos Dajmoniona, ją rozpierający, kneblowano? A ty Diogenesie?

Aneta Dziwińska

PS. Cytat: "Ratując jedno życie, cały świat ratujesz." Mordując jedno, zamordowałeś świat cały.

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365