Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dbanie o sposób rozmowy?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
26-10-2009 00:28Zulka (2198 punktów)Dbanie o sposób rozmowy?
Ocena 10 na 12
Szanowna Współforumowiczka Sacrool założyła wątek w sprawie stworzenia listy osób zachowujących się "niewłaściwie" i odgórnego (przez moderatorów) dodawania do ich nicków zaszczytnej nazwy "troll".

Jestem zdecydowanie przeciwna temu pomysłowi, jednak rozumiem Jej pobudki.

Irytuje mnie stosowanie argumentów "personalnych". Nie związanych z tematem rozmowy, ale z osobą "gadacza". Nawet nie tyle z osobą, co z wyobrażeniem (na ogół negatywnym) na jej temat. Użycie (ale nie "nadużywanie") słowa powszechnie uznanego za obraźliwe irytuje mnie mniej, jednak uważam, że budowanie z nich wypowiedzi jest pójściem na łatwiznę.

Nie przeszkadzają mi rozmowy "wiskające" (podtrzymujące przyjazną więź pomiędzy zaprzyjaźnionymi użytkownikami forum), nawet jeśli bałaganią w wątku głównym.

Zupełnie nie przeszkadzają mi "święte" zastępy "nawracaczy". Teraz mnie nudzą,ale pamiętam czasy, kiedy mnie bawiły. Sentyment...

Lubię wielu użytkowników tego forum i chciałabym, żeby wszyscy się tutaj dobrze czuli. Lubimy ze sobą gadać. Różnimy się tylko rozumieniem "właściwego sposobu prowadzenia rozmowy". Czy możemy ustalić takie zasady, o których wszyscy będziemy się starali pamiętać?

Może na początku wątku - zakładająca go osoba powinna ustalać zasady? Nie wiem. Może ustalmy większą czujność każdego z nas na odbieganie od tematu, czy nieuprzejme "wtręty"? W końcu moderatorzy nie mają szans być "wszędzie". O ile wiem, żaden z nich nie ma na imię Jahwe. A gdyby miał - pewnie by nie istniał

Proszę o Wasze zdanie. Co najbardziej nam przeszkadza i co możemy zrobić, żeby to zmienić...

dobranoc
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Adrian Sadura (0 punktów)
Dzień dobry

Uważam, że takie sztywne zasady tłumiłyby dialogi, które jakie są, każdy widzi, ale są. Jesteśmy różni, każdy myśli na swój sposób i również w naszych rozmowach to widać.
Kiedy jakaś osóbka Tobie przeszkadza, możesz włączyć opcję niepokazywania jej postów.
Choć nie jest to optymalne rozwiązanie, bo akurat ten ktoś powie coś ciekawego.

Pozdrawiam, Adi
26-10-2009 12:54 
 0 na 4
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>Uważam, że takie sztywne zasady tłumiłyby dialogi, które jakie są, każdy widzi, ale są.
Czy można to rozumieć tak:
- porządek na sali obrad sejmu nie jest wskazany, marszałek niepotrzebny
- anarchia jest najlepszym, bo przyjemnym, sposobem na życie
- demokracja to prawo wypowiedzi dla wszystkich, nawet dla Krzysztofa Kononowicza i ONR-u
- zasady nie sprzyjają prowadzeniu debaty bo nie można się pośmiać, poszeptać, popierdolić coś na boczku do uszka koleżanki co nie nosi majteczek
- redaktorzy gazet, którzy niegdyś decydowali o tym, co warto opublikować, a co nie, powinni odsiedzieć swoje w pudle za cenzurę, a forum wymiany myśli jakim jest Internet namaścić na jedyne obiektywne źródło informacji
???
26-10-2009 14:38Nie na temat 
 Ocena 10 na 12
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>- porządek na sali obrad sejmu nie jest wskazany, marszałek niepotrzebny
Marszałek pewnie, że niepotrzebny, ale Generalissimusa w Pańskiej postaci wielu forumowiczów powita z dziką rozkoszą .
26-10-2009 15:03 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Doceniam czujność i szybkość reakcji, Panie Leonie . Nuże do dzieła - jeszcze 9 minusów ma Pan dziś do wykorzystania. Proszę się nie krępować .
26-10-2009 15:19 
 Ocena 6 na 6
Kowalska (14008 punktów)
>Doceniam czujność i szybkość reakcji, Panie Leonie . Nuże do dzieła - jeszcze 9 minusów ma Pan dziś do wykorzystania. Proszę się nie krępować .

   Zasmucę Cię. Już tylko trzy zostały. A razem z tym moim postem to dwa

   Ale nie martwmy się. Jutro też jest przecież dzień. A i nicków ma Pan L. C. tu bez liku
26-10-2009 15:40 
 Ocena 10 na 10
Adamiak (36436 punktów)
>>Doceniam czujność i szybkość reakcji, Panie Leonie .
>    Zasmucę Cię. Już tylko trzy zostały. A razem z tym moim postem to dwa
   Poczekam, aż Wam wszystkie wrzuci - mnie zależy na opinii plusem szytej.

26-10-2009 15:42 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>   Poczekam, aż Wam wszystkie wrzuci - mnie zależy na opinii plusem szytej.

Wot - dekownik!
Ale niech Ci będzie!
26-10-2009 15:40 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>    Zasmucę Cię. Już tylko trzy zostały. A razem z tym moim postem to dwa

Ajajajajajaj!!!

>    Ale nie martwmy się. Jutro też jest przecież dzień.

Może należy zgłosić JW Moderacji, by z przyczyn humanitarnych w przypadku Leona Cabbage'a odstąpiła od limitu 10 minusów jakie można dziennie wystawić i dała mu poszaleć skolko ugodno?
Bo przecie jak sobie wyobrażę Leona nerwowo obgryzającego paznokcie u nóg (u rąk już dawno zdążył obgryźć do kości) i przekrwionym okiem popychającego sekundnik, by szybciej odblokował mu się limit amunicji, to serce się kraje w kostkę... .
Taż gotów się On pochorować jeszcze bardziej... . Nie można tak traktować człowieka...
26-10-2009 15:42 
 Ocena-2 na 2
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>>>>- porządek na sali obrad sejmu nie jest wskazany, marszałek niepotrzebny
>>>Marszałek pewnie, że niepotrzebny, ale Generalissimusa w Pańskiej postaci wielu forumowiczów powita z dziką rozkoszą .

>>Doceniam czujność i szybkość reakcji, Panie Leonie . Nuże do dzieła - jeszcze 9 minusów ma Pan dziś do wykorzystania. Proszę się nie krępować .
>    Zasmucę Cię. Już tylko trzy zostały. A razem z tym moim postem to dwa
>    Ale nie martwmy się. Jutro też jest przecież dzień. A i nicków ma Pan L. C. tu bez liku
itd.


>Irytuje mnie stosowanie argumentów "personalnych". Nie związanych z tematem rozmowy, ale z osobą "gadacza". Nawet nie tyle z osobą, co z wyobrażeniem (na ogół negatywnym) na jej temat.
VS

>Nie przeszkadzają mi rozmowy "wiskające" (podtrzymujące przyjazną więź pomiędzy zaprzyjaźnionymi użytkownikami forum), nawet jeśli bałaganią w wątku głównym.

No Zulko, to chyba nazywa się dylemat. Prawda?
26-10-2009 20:30 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)

>   Zasmucę Cię. Już tylko trzy zostały.

Jeden już tylko. A może zero? Nie wiem! Już do trzech zliczyć nie umiem przez tego minuśnika.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-10-2009 21:11 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>   Zasmucę Cię. Już tylko trzy zostały.
>Jeden już tylko. A może zero? Nie wiem! Już do trzech zliczyć nie umiem przez tego minuśnika.

Ja właśnie zliczyłem, że w dwa dni dostałem od Leona więcej minusów niż od reszty forumowiczów w trzy miesiące. A to nie jest Jego ostatnie słowo... .
>
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]


Jak to brzmi - w kontekście... .
26-10-2009 21:42 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)
>>>   Zasmucę Cię. Już tylko trzy zostały.
>>Jeden już tylko. A może zero? Nie wiem! Już do trzech zliczyć nie umiem przez tego minuśnika.
>Ja właśnie zliczyłem, że w dwa dni dostałem od Leona więcej minusów niż od reszty forumowiczów w trzy miesiące. A to nie jest Jego ostatnie słowo... .

I teraz mamy po 24 minusy. To jeszcze nie tak źle.

>>
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]

>Jak to brzmi - w kontekście... .

Raz na wozie, raz pod wozem?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-10-2009 23:05 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>I teraz mamy po 24 minusy. To jeszcze nie tak źle.

Ano. Jak zauważył niedawno Pan Leon:
>Ludzie byli całkiem dobrzy, ale Niemcy dostrzegli, że mogą być jeszcze lepsi. Niestety poszli drogą Hitlera a mogli inną. Dokonali złego wyboru kierunku drogi, ale spostrzeżenie było świetne, bardzo podobne do mojego.

Trudno o lepszą gwarancję świetności spostrzeżenia. Dalej nieco uspokaja Pan Leon:

>Jeszcze żadnej drogi w kierunku lepszego świata nie wybrałem

Tylko po to, by zaraz po mistrzowsku niepokój do paroksyzmu doprowadzić:

>i to jest jeden z powodów mojej obecności na tym forum.


26-10-2009 23:11 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)

>Trudno o lepszą gwarancję świetności spostrzeżenia. Dalej nieco uspokaja Pan Leon:
>>Jeszcze żadnej drogi w kierunku lepszego świata nie wybrałem
>Tylko po to, by zaraz po mistrzowsku niepokój do paroksyzmu doprowadzić:
>>i to jest jeden z powodów mojej obecności na tym forum.

Oby roztropnie wybierał trasę.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-10-2009 23:22 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>>Jeszcze żadnej drogi w kierunku lepszego świata nie wybrałem

> Oby roztropnie wybierał trasę.

Najlepiej taką poza forum wiodącą... .
26-10-2009 23:24 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>>>Jeszcze żadnej drogi w kierunku lepszego świata nie wybrałem
>> Oby roztropnie wybierał trasę.
>Najlepiej taką poza forum wiodącą... .

Ależ Ty okrutny jesteś! Najpierw coś o ewangeliczności napomykasz, a potem fora ze dwora. No, ładnie.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-10-2009 00:25 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Ależ Ty okrutny jesteś! Najpierw coś o ewangeliczności napomykasz, a potem fora ze dwora. No, ładnie.
Wszystko się zgadza. Na ewangelii opiera się najbardziej krwiożercza religia w dziejach... .
27-10-2009 01:00 
 Ocena 2 na 4
Autografka (10638 punktów)
>Na ewangelii opiera się najbardziej krwiożercza religia w dziejach... .

W tym przypadku na krwawe sceny nie ma co liczyć. Za to wegetarianie by się pożywili.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-10-2009 01:39 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>W tym przypadku na krwawe sceny nie ma co liczyć. Za to wegetarianie by się pożywili.

Bo ja wiem? A jakby tak - bigos???
27-10-2009 01:48 
 Ocena 3 na 5
Autografka (10638 punktów)
>>W tym przypadku na krwawe sceny nie ma co liczyć. Za to wegetarianie by się pożywili.
>Bo ja wiem? A jakby tak - bigos???

Nie wystarczy Ci surówka. Musi być polowanie! Wszak po łowach bigos najlepszy.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-10-2009 01:57 
 Ocena 2 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Nie wystarczy Ci surówka. Musi być polowanie!

Cabbage, bo Cabbage, ale w końcu Leon!

>Wszak po łowach bigos najlepszy.

Myśliwski .
27-10-2009 02:00Nie na temat 
 Ocena 2 na 4
Autografka (10638 punktów)
>>Nie wystarczy Ci surówka. Musi być polowanie!
>Cabbage, bo Cabbage, ale w końcu Leon!
>>Wszak po łowach bigos najlepszy.
>Myśliwski .

Zważ jednak, że dzikie koty, to istoty nieobliczalne. Nie wiadomo, kto kogo upoluje.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-10-2009 02:07 
 Ocena 2 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Zważ jednak, że dzikie koty, to istoty nieobliczalne.
Akurat ten jest obliczalny do bólu. Minusy zliczać wystarczy... .
27-10-2009 10:40 
 Ocena-1 na 1
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
A może zajelibyście się racjonalizmem?

Cytat:
Ja tylko już tak, na marginesie...

W tym wątku zanotowano ponad 200 wypowiedzi. Oceniam, że mniej, niżeli 30 to wypowiedzi "na temat". Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym. Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co oznacza, że każdemu wolno wszystko.

Odnoszę wrażenie, że mam do czynienia ze szczeniętami, którym podrzucono stary kapeć - powarkując, wydzierają go sobie. Szczenięta nie odróżniają podwórka od salonu, ale skoro zdecydował się ktoś na psią hodowlę...

Pisałem wcześniej: "Miejsce kultury zajęło wszechmocne słowo ZABAWA".

Ludzie, to nie to samo!

Pamiętacie ten post?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,233789#w237057
27-10-2009 11:20 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)Odp: Dbanie o sposób roxzmowy?

>Pamiętacie ten post?
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,233789#w237057
Cytat nie jest z tego postu.
PS. Niegrzecznie jest zmieniać tytuł wątku bez zgody jego autora...
27-10-2009 11:27 
 Ocena-1 na 1
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>>Pamiętacie ten post?
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,233789#w237057
>Cytat nie jest z tego postu.
>PS. Niegrzecznie jest zmieniać tytuł wątku bez zgody jego autora...

Niegrzecznie? To może ja odpowiem w stylu niegrzecznego szczeniaczka:

A co to są roxzmowy?
27-10-2009 12:02 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>>>Pamiętacie ten post?
>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,233789#w237057
>>Cytat nie jest z tego postu.
>>PS. Niegrzecznie jest zmieniać tytuł wątku bez zgody jego autora...
>Niegrzecznie? To może ja odpowiem w stylu niegrzecznego szczeniaczka:
>A co to są roxzmowy?
Literówka. Nie masz się czego czepić?
27-10-2009 12:53Nie na temat 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)Odp: A może zajelibyście się racjonalizmem?
> Cytat:
Ja tylko już tak, na marginesie...
> W tym wątku zanotowano ponad 200 wypowiedzi. Oceniam, że mniej, niżeli 30 to wypowiedzi "na temat". Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym. Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co oznacza, że każdemu wolno wszystko. Odnoszę wrażenie, że mam do czynienia ze szczeniętami, którym podrzucono stary kapeć - powarkując, wydzierają go sobie. Szczenięta nie odróżniają podwórka od salonu, ale skoro zdecydował się ktoś na psią hodowlę...
> Pisałem wcześniej: "Miejsce kultury zajęło wszechmocne słowo ZABAWA".
> Ludzie, to nie to samo!

>Pamiętacie ten post?
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,233789#w237057

Leonie, no coś Ty? Zawsze chcesz być tak śmiertelnie poważny?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)

>Leonie, no coś Ty? Zawsze chcesz być tak śmiertelnie poważny?
Nie jestem zawsze tak poważny jak myślisz. Oto Dowód:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,262500#w262514
Autografka (10638 punktów)
>>Leonie, no coś Ty? Zawsze chcesz być tak śmiertelnie poważny?
>Nie jestem zawsze tak poważny jak myślisz. Oto Dowód:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,262500#w262514

A widzisz! Wybacz, proszę te żarty (nie wynikają one z antypatii). Moje zdanie na temat narzekania na innych znasz. Możesz je przyjąć do wiadomości lub też dalej wyrażać swoją dezaprobatę (w takim przypadku, ja będę przyjmować ją do wiadomości).


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-10-2009 13:21Nie na temat 
 Ocena 4 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Ja tylko już tak, na marginesie...

The right man on the right place - jak to mówią... .

>Oceniam, że mniej, niżeli 30 to wypowiedzi "na temat".

A kogóż Pańskie oceny obchodzą?

>Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym.

Panu nawet "przebłysków" okrutna natura poskąpiła... .

>Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami.

Wartość Pańskich wielu już komentowało... .

>Odnoszę wrażenie, że mam do czynienia ze szczeniętami, którym podrzucono stary kapeć

Czyżby rzadki przebłysk samoświadomości???!!!

>Szczenięta nie odróżniają podwórka od salonu, ale skoro zdecydował się ktoś na psią hodowlę...

...to niegrzecznie jest namolnie domagać się przekształcenia jej w pole kapusty.

> Pisałem wcześniej: "Miejsce kultury zajęło wszechmocne słowo ZABAWA".
> Ludzie, to nie to samo!

Huizingę poczytać doradzam... . A swą monokulturę gdzie indziej kultywować.
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)

Pan niech sobie zachowa te teksty dla Śmigielskiego, autora tych słów, a sam starym kapciem bawi się dalej. Powodzenia, bawcie się słodko i uroczo.
Wojtek (3465 punktów)
Proszę nie żartować sobie z nicków innych osób, podnosi to niepotrzebnie temperaturę dyskusji, a i kulturalne nie jest. W razie zaś kontynuacji takiej zabawy może się ona skończyć niemiło.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
27-10-2009 12:55Nie na temat 
 Ocena 4 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dbanie o sposób rozmowy?
>Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Popatrz Autografko, dzisiaj Pan Leon mnie bardziej uhonorował minusami (3) niż Ciebie (2). Ale nie załamuj się - jutro też jest dzień. Na pewno nadrobi, gdy tylko uzbiera mu się amunicja .
27-10-2009 12:58 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)
>>Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
>Popatrz Autografko, dzisiaj Pan Leon mnie bardziej uhonorował minusami (3) niż Ciebie (2).

Widocznie Ciebie bardziej lubi.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-10-2009 13:27 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Widocznie Ciebie bardziej lubi.
Oh, f**k!

LEO!!! WHY???

26-10-2009 21:50Nie na temat 
 Ocena-1 na 3
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)

>Ja właśnie zliczyłem, że w dwa dni dostałem od Leona więcej minusów niż od reszty forumowiczów w trzy miesiące. A to nie jest Jego ostatnie słowo... .

Stan na dziś.
big_zyd +7
Adamiak -20
witwos -83

A teraz przyznaj się, ile ostano dałeś mi minusów?
26-10-2009 22:34 
 Ocena 3 na 5
spray (5875 punktów)
>>Ja właśnie zliczyłem, że w dwa dni dostałem od Leona więcej minusów niż od reszty forumowiczów w trzy miesiące. A to nie jest Jego ostatnie słowo... .
>Stan na dziś.
>big_zyd +7
>Adamiak -20
>witwos -83

big_zyd + 7 szt.grabek
Adamiak - 20 szt. wiaderek
witwos - 83 szt. lopatek
A piasek kto dowiezie, co?
Babki by wszyscy stawiali, a robic nie ma komu !
26-10-2009 23:14 
 Ocena 3 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>A teraz przyznaj się, ile ostano dałeś mi minusów?

Panie Leonie! Jeśli opanował Pan już trudną sztukę odczytywania poczty elektronicznej, łatwo może Pan sprawdzić, że żadnego. Ewangelicznie Pana traktuję.
Celtyk (3337 punktów)
Witam
   Do tematu Trolla już nie wracam. Był on swego czasu szeroko dyskutowany z pozytywnym wynikiem ankiety (53% za oznaczeniem), jednak nie zostało to wprowadzone w rzeczywistość.
   Opinia aktywnych forumowiczów ujawniona, jednak ostateczna decyzja została w gestii grona moderatorów.

>Jestem zdecydowanie przeciwna temu pomysłowi, jednak rozumiem Jej pobudki.
Ja również jestem przeciw - z perspektywy czasu widzę, że forum samo się skutecznie broni przez Trollami

>Irytuje mnie stosowanie argumentów "personalnych". ....
   Prawdopodobnie nie tylko Ciebie. Sporadycznie trafiają się tematy tyczące się konkretnego forumowicza. Gro tematów tyczy się tego co sie dzieje w kraju, Kościele, nauce itp... i przytyki ad person są nie na miejscu.
   Jeśli przytyki są niecenzuralne to zawsze można skorzystać z prawa oceny takiej wypowiedzi na "-" i zgłosić nadużycie (czasem bywa, że wrażliwość moderatora jest większa niż forumowicza, którego przytyk się tyczył . . . ).

>Może na początku wątku - zakładająca go osoba powinna ....
Na początek starczy, że forumowicz założy wątek o czymś (mniejsza o czym, ale o czy myś do dyskusji). A forumowicze temat rozwiną i nie powiedziane, że zgodnie z intencją zakładającego. Nierzadko poboczne wątki są ciekawsze niż post startowy.
   Dyskusja sie rozwija a my zdobywamy nowe doświadczenia - dla mnie jest to nadrzędny cel całej dyskusji

>Proszę o Wasze zdanie. Co najbardziej nam przeszkadza i co możemy zrobić, żeby to zmienić...
Wystarczy rozważnie przestrzegać już ustalonych reguł i będzie OK
Pozdrawiam

Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
26-10-2009 12:45
 Ocena 14 na 14
-jad- (18783 punktów)

Szczerze mówiąc, nie bardzo wiem, o co Ci, Zulko chodzi. Jakie ktoś zakładający wątek miałby ustalać zasady?
Co jakiś czas pojawiają się podobne wątki i apele. Zastanawiam się czy naprawdę jest tak źle, że trzeba naprawiać, poprawiać, wymyślać nowe reguły. Według mnie jest dobrze. Obecna forma przyciągnęła mnie i do dziś tu utrzymuje. Zdaje mi się, że skomplikowane zasady i zwyczaje o ile mogłyby być jeszcze strawne dla większości "starych" użytkowników, to jednak niezachęcające dla nowych- tych którzy dopiero chcą się zarejestrować i pisywać i czytywać. Nie wiem, jak Tobie ale mnie na ich umiarkowanym napływie zależy, bo jeśli zostaniemy tu w niezmienionym składzie przez dłuższy czas, to zrobi się nieco nudno.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
26-10-2009 12:57 
 0 na 4
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
Jeśli forum ma się rozwijać, trzeba coś zmieniać.
26-10-2009 15:53 
 Ocena 4 na 4
marcus (876 punktów)
>Jeśli forum ma się rozwijać, trzeba coś zmieniać.
   Tylko po co ruszać coś, co już jest dobre? Można zmienić coś, co dobre nie jest, ale takich rzeczy tu jeszcze nie dostrzegłem...

In a mad world only the mad are sane.
26-10-2009 18:23 
 0 na 4
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>>Jeśli forum ma się rozwijać, trzeba coś zmieniać.
>   Tylko po co ruszać coś, co już jest dobre? Można zmienić coś, co dobre nie jest, ale takich rzeczy tu jeszcze nie dostrzegłem...
Krzesiwo też było dobre, ale ktoś spostrzegł, że może być lepsze. Nauka Arystotelesa o duszy również była dobra, ale ktoś dostrzegł, że może być lepsza.


Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość.
Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności.
I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.
26-10-2009 19:14 
 Ocena 5 na 5
marcus (876 punktów)
>Krzesiwo też było dobre, ale ktoś spostrzegł, że może być lepsze. Nauka Arystotelesa o duszy również była dobra, ale ktoś dostrzegł, że może być lepsza.

   Ustawa o antykoncepcji też była dobra, ale politycy dostrzegli, że może być jeszcze lepsza; ludzie byli całkiem dobrzy, ale Niemcy dostrzegli, że mogą być jeszcze lepsi; w Afryce też żyło się niezgorzej dopóki Anglicy nie dostrzegli, że może im się żyć jeszcze lepiej...
Jak widać, nie każda zmiana pociąga za sobą pozytywne skutki, więc lepiej najpierw wszystko naprawić, a dopiero później wziąć się za poprawianie reszty.

>Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość.
>Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności.
>I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.

Und was ist das? Chciałeś jakoś do mnie przemówić tym fragmentem z Biblii?


In a mad world only the mad are sane.
26-10-2009 21:26 
 Ocena-2 na 2
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)

Cytat:

"...Rozwiązywanie zadań jest w dużym stopniu, a może nawet całkowicie sprawą właściwego wyboru...", np. "w ... teście pyta się dziecka, jak szukałoby ono piłki na łące- ze wszystkich możliwych sposobów powinno ono wybrać jeden z niewielu odpowiednich. Zatem nie można uważać za niemożliwe, że to, co zwykle jest nazywane zdolnościami umysłowymi, okaże się również zdolności właściwego wyboru".
W.A Ashby: Wstęp do cybernetyki


    Nie każda zmiana pociągła za sobą pozytywne skutki bo dokonywano złych wyborów. Bóg stworzył światłość, a widząc, że stworzył piękne dzieło postanowił stworzyć arcydzieło i oddzielił ją od ciemności.
Ludzie byli całkiem dobrzy, ale Niemcy dostrzegli, że mogą być jeszcze lepsi. Niestety poszli drogą Hitlera, a mogli inną. Dokonali więc złego wyboru drogi, ale spostrzeżenie było świetne, bardzo podobne do mojego.
Jeszcze żadnej drogi w kierunku lepszego świata nie wybrałem, i to jest jeden z powodów mojej obecności na tym forum.
26-10-2009 16:12 
 Ocena 14 na 14
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Jeśli forum ma się rozwijać, trzeba coś zmieniać.

   Najlepiej użytkowników...

fides ex necessitate esse non debet
27-10-2009 00:19 
 Ocena 6 na 8
Kowalska (14008 punktów)
>>Jeśli forum ma się rozwijać, trzeba coś zmieniać.
>    Najlepiej użytkowników...

   Tak jest. Wymieńmy wszystkich użytkowników. Potem jako starzy, ale nowi, nadejdźmy z rozwiązaniami, a tych nowych, czyli starych wymieńmy na siebie, czyli nowych.

   A to ci plan..... Ho ho ho ho ho! Zawołał Mikołaj i odleciał.
27-10-2009 11:36 
 Ocena 4 na 4
pavvel (8272 punktów)
>>Jeśli forum ma się rozwijać, trzeba coś zmieniać.
>    Najlepiej użytkowników...
>

Ale przecież cały czas się zmieniamy.
Ja na przykład niedawno radykalnie zmieniłem fryzurę
Choć nie dostrzegam wielkiego wpływu tej zmiany na rozwój forum

www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
26-10-2009 23:30 
 Ocena 9 na 9
-jad- (18783 punktów)
>Jeśli forum ma się rozwijać, trzeba coś zmieniać.

Mówca ma się rozwijać czy mównica?


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
27-10-2009 00:09 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>Jeśli forum ma się rozwijać, trzeba coś zmieniać.
>Mówca ma się rozwijać czy mównica?

    Miarą mówcy nie jest ten kto mówi, lecz ten co słucha.
   Ciekawe, czy Platon myślał o mównicy.
27-10-2009 00:16 
 Ocena-1 na 3
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>Mówca ma się rozwijać czy mównica?

Szczerze mówiąc nie wiem co rozumiesz pod pojęciem mównica.
Moim zdaniem najbardziej nawet rozwinięty mówca swoją mową nic nie osiągnie gdy przyjdzie mu przemawiać w hali gdzie jest kiepska akustyka i nie ma nagłośnienia. Nic też nie wskóra Platon przemawiając w cyrku. A wyobrażasz sobie Dawkinsa na forum katolik.pl?
27-10-2009 00:37 
 Ocena 8 na 8
-jad- (18783 punktów)
>>Mówca ma się rozwijać czy mównica?
>Szczerze mówiąc nie wiem co rozumiesz pod pojęciem mównica.

Mówcą jest każdy kto cokolwiek pisze, mównicą jest forum. Ma być wygodne dla mówcy i słuchaczy.

>Moim zdaniem najbardziej nawet rozwinięty mówca swoją mową nic nie osiągnie gdy przyjdzie mu przemawiać w hali gdzie jest kiepska akustyka i nie ma nagłośnienia.

Lecz tutaj takiego problemu raczej nie ma. U mnie wyświetlają się wyraźne literki i to, co chcę przeczytać, czytam.

>Nic też nie wskóra Platon przemawiając w cyrku.

Gdybyś Ty był w tym cyrku to chyba by wskórał.

>A wyobrażasz sobie Dawkinsa na forum katolik.pl?

Czyli jak mówił Michał? Wymieniamy forumowiczów?


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
27-10-2009 06:24 
 Ocena 7 na 7
Adamiak (36436 punktów)
>Moim zdaniem najbardziej nawet rozwinięty mówca swoją mową nic nie osiągnie gdy przyjdzie mu przemawiać w hali gdzie jest kiepska akustyka i nie ma nagłośnienia.
   Widocznie hala do czego innego służy, a kącik dla rozwiniętych mówców może jest gdzieś w kącie. Jak to kącik.
   Nadzieję rozwiniętego mówcy, że swoją rozwiniętą mową zamieni halę w wielki kącik z doskonałą akustyką, ja nazywam kretynizmem, lub niedorozwojem, choć Mistrz Wańkowicz potraktował to łaskawiej - chciejstwem.

>Nic też nie wskóra Platon przemawiając w cyrku.
   Bo ludzie do cyrku nie chodzą, by słuchać platonienia.

>A wyobrażasz sobie Dawkinsa na forum katolik.pl?

   ... I nadal Pan nie wiesz o co chodzi, Panie "Leon"?
.
28-10-2009 09:04 
 Ocena 4 na 4
pavvel (8272 punktów)
> A wyobrażasz sobie Dawkinsa na forum katolik.pl?
>

Mógłby spróbować. W sumie nie sztuką jest przekonywać przekonanych..

www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
Odp: Forum nienawistników
"Wiadomo, że rozmawiając twarzą w twarz, czy nawet przez telefon, ważymy słowa. A to dzięki neuronom lustrzanym, które pomagają rozpoznać emocje i intencje naszych rozmówców oraz śledzić ich reakcje na nasze słowa i gesty. U forumowiczów to nie działa ani kiedy piszą, ani kiedy czytają opinie innych" - powiada neurokognitywista Dawid Wiener w ostatniej "Gazecie Świątecznej". Dowiadujemy się zatem, że ludzie obrzucają się na forach wyzwiskami, bo nie działają u nich neurony lustrzane. Tak jak u ludzi cierpiących na autyzm. Dorzuciłbym do tego moją raczej intuicyjną niż naukową refleksję, że obrzucają się wyzwiskami, bo nie działa u nich mózg. W ogóle. Względnie działa jakoś od tyłu. Choć ja naprawdę wolę mieć do czynienia z chamem internetowym, bo mogę go ominąć z daleka, mogę go zlekceważyć, co będzie dla niego prawdziwą potwarzą. Wyminąć i zlekceważyć grupkę kolegów w strojach sportowych na rogu ulicy nie zawsze się da.

Forum dyskusyjne w necie jest jak miasto: są dzielnice, gdzie lepiej nie zapuszczać się po zmroku, bo można dostać w twarz i z buta. Jeżeli ktoś późnym wieczorem paraduje beztrosko po jakichś trójkątach bermudzkich i innych zaklętych rewirach, niech się nie dziwi, że wróci do domu pobity i bez portfela. Niech się nie dziwi ten, kto się na forach ogólnodostępnych spodziewa dyskusji merytorycznych i prawienia sobie komplementów. Jeśli wejdziesz na forum pod teks-tem politycznym, sportowym czy wywiadem z mądrym człowiekiem, poczujesz się jak Rzymianin w Lesie Teutoburskim. Raczej słabo.

Fragment felietonu Forum nienawistników Krzysztofa Vargi ze strony
wyborcza.p(*)7519,Forum_nienawistnikow.html
27-10-2009 06:41 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)Odp: Dbanie o sposób rozmowy?

"Forum nienawistników"


   Czy konsultowałeś z autorką wątku tę zmianę tytułu, Panie "Leon"?
.
27-10-2009 14:10 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>
"Forum nienawistników"

>   Czy konsultowałeś z autorką wątku tę zmianę tytułu, Panie "Leon"?

   No pewnie że konsultował. Tak jak zawsze www.racjonalista.pl/forum.php/s,259162#w259403
27-10-2009 01:25Nie na temat
 Ocena 1 na 1
sacrool (353 punktów)
Jest taki typ ludzi, co to, jeśli im dawać cukierki, głaskać i klepać po plecach, są przekonani, że świat jest piękny, kolorowy, ptaszki kwitną, kwiatki ćwierkają (sic!), etc. Co innego, jeśli dostaną kopa w tyłek.

Twierdzisz, że trolle to takie urocze stworzonka. Nikt zatem nie powinien poczuć się urażonym wskutek umieszczenia go na liście uroczych istot.
A może zmienisz zdanie, jeśliby porządnie podtrollować Twój wątek? Świat nie będzie już taki róziowy?

Wolność słowa, o jaką tak walczysz jest na forach bardzo często opacznie rozumiana. Pokutuje pogląd, jakoby owa wolność manifestowała się możliwością np. stanięcia vis a vis Lecha Kaczyńskiego i wyplucia mu w twarz szczerych słów w stylu "ty chuju, pedale, k***a twoja mać". Ba! Gdyby jeszcze w twarzą w twarz...miałyby szansę zadziałać neurony lustrzane...

Trolle, o czym może przekonać się uważny obserwator, często karmią się same. Nawzajem. Troll trollowi rękę myje (zakładam, że nie obejdzie się bez głupich komentarzy do tego fragmentu).

Tyle na ten temat. Kto nie jest zdolny do refleksji- i tak nie poświęci czasu na przemyślenia i wyciągnięcie wniosków.
Kropka.


Walczę z wiatrakami.
27-10-2009 14:03 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>Wolność słowa, o jaką tak walczysz jest na forach bardzo często opacznie rozumiana. Pokutuje pogląd, jakoby owa wolność manifestowała się możliwością np. stanięcia vis a vis Lecha Kaczyńskiego i wyplucia mu w twarz szczerych słów w stylu "ty chuju, pedale, k***a twoja mać". Ba! Gdyby jeszcze w twarzą w twarz...miałyby szansę zadziałać neurony lustrzane...

   Maluśka korekta. Chyba Jarka miała Pani na myśli.
27-10-2009 17:07 
 Ocena 5 na 5
Zulka (2198 punktów)
>Jest taki typ ludzi, co to, jeśli im dawać cukierki, głaskać i klepać po plecach, są przekonani, że świat jest piękny, kolorowy, ptaszki kwitną, kwiatki ćwierkają (sic!), etc. Co innego, jeśli dostaną kopa w tyłek.

Większość z nas nie lubi "dostawać kopa w tyłek". Nie sądzę jednak, że od tego zmienia się ogólne nastawienie. Najwyżej zdanie o "kopiącym"
Oczywiście Ciebie ta przykrość nigdy nie spotka...

>Twierdzisz, że trolle to takie urocze stworzonka. Nikt zatem nie powinien poczuć się urażonym wskutek umieszczenia go na liście uroczych istot.

"Ja twierdzę" - wniosek prawidłowy - "ja nie poczułabym się urażona". Wniosek nieprawidłowy - "nikt nie poczuł by się urażony".
Twoja wypowiedź jest nielogiczna. Zakłada podzielanie mojego zdania przez wszystkich innych. Może jesteś przyzwyczajona do takiego sposobu odbioru rzeczywistości? Przykro mi rozwiewać złudzenia - nie jest ogólnie obowiązujący

>A może zmienisz zdanie, jeśliby porządnie podtrollować Twój wątek? Świat nie będzie już taki róziowy?

Nie zmienię zdania, ale będę reagować na miarę swoich możliwości. Świat nie jest "róziowy". Nie jest też czarną otchłanią. To od nas zależy jaki będzie. Również od Ciebie. Jeśli postanowisz mi udowodnić, że jest do niczego - z pewnością wpleciesz w niego ciemne smugi. Każdy z nas ma siłę sprawczą - jesteśmy zwierzętami społecznymi. To jaki będzie, zależy od każdego z nas.

>Wolność słowa, o jaką tak walczysz jest na forach bardzo często opacznie rozumiana. Pokutuje pogląd, jakoby owa wolność manifestowała się możliwością np. stanięcia vis a vis Lecha Kaczyńskiego i wyplucia mu w twarz szczerych słów w stylu "ty chuju, pedale, k***a twoja mać". Ba! Gdyby jeszcze w twarzą w twarz...miałyby szansę zadziałać neurony lustrzane...

Nie jestem w stanie spowodować, żeby wszyscy ludzie dbali nawzajem o swoje uczucia. Jestem odpowiedzialna za siebie. Nie pluję na ludzi, z których poglądami się nie zgadzam.
I nie walczę o wolność słowa (w tej sprawie) - walczę ze stygmatyzowaniem ludzi. To dla mnie jedna z podstawowych spraw. Dlatego niezależnie czy jestem sama, czy mam sprzymierzeńców, niezależnie jakich argumentów użyjesz (o mojej głupocie, naiwności, czy czymkolwiek innym) - walczyć będę.

Bo taka jest moja natura...



"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
Michał Żelazny (1528 punktów)
To ja jeszcze niejako zapytam, czemu przy moim poście w tym temacie: www.racjonalista.pl/forum.php/s,262114 pisze, że "oczekuje na akceptację"? Zdaję sobie sprawę, że mojej wypowiedzi w tej chwili nie widać, bo musi zostać zaakceptowana, ale pytanie jest - kto ma to zrobić? Moderacja czy autor wątku?
I od kiedy stosuje się tutaj takie środki? Może ktoś mi wyjaśnić to zjawisko?
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>I od kiedy stosuje się tutaj takie środki? Może ktoś mi wyjaśnić to zjawisko?
Ma taką możliwość autor wątku . Uważam że włączenie takiej opcji powinno być widoczne.
27-10-2009 12:02 
 Ocena 6 na 6
Michał Żelazny (1528 punktów)
Powinno, bo ja się na takie działanie nie zgadzam. Jakbym chciał akceptacji moich postów, to bym poszedł na forum onetu. Gdybym wiedział, że taka praktyka jest stosowana w tamtym temacie to w życiu bym nic nie napisał. Moderacja jest ok, ale nie jest ok dopuszczanie do publikacji tylko prawomyślnych wypowiedzi, zgodnych z tokiem rozumowania autora. Więc albo powinno tej opcji nie być (za czym jestem) albo powinno to być napisane jak wół, wielką czcionką na początku wątku. Po co się produkować, skoro taki post i tak może nie ujrzeć światła dziennego?
27-10-2009 12:24Nie na temat 
 Ocena-2 na 2
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
Spoko maroko panie stalowy, już usuwam bo i tak nie wnosi nic do dyskusji.
27-10-2009 13:39 
 Ocena 8 na 10
Michał Żelazny (1528 punktów)
Jeszcze raz przypierdolisz się do nazwiska, to pogadamy z pomocą moderatorów. A wypowiedź była moim zdaniem jak najbardziej na temat. Ale cóż, to Ty się boisz jakiejkolwiek krytyki czy odmiennego zdania. A jeśli się nie boisz, to nie usuwaj moich postów. Bo pomyślę, że faktycznie nie potrafisz merytorycznie i logicznie odpowiadać na zarzuty, czy pytania. I publicznie nazwę Cię tchórzem.
27-10-2009 20:19 
 Ocena 2 na 2
Wojtek (3465 punktów)
Obydwum Panom sugeruję zakończenie dyskusji na tym etapie. W przeciwnym wypadku zakończy się to banem.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
Nie rzucę kamieniem

Ukorzyć się przed Bogiem za każdą myśl, za każdy czyn złorzeczyć na siebie? Lamentować nad rozlanym mlekiem? Czy do wybielenia sumienia użyć Ace?

Ograniczone poczucie moralności, nie rozróżnianie dobra od zła, skuteczniej od Ace znosi poczucie winy, wycisza głos sumienia w świadomości, dlatego wówczas łatwiej o zachowania niedozwolone, złamanie tabu. Taki efekt przynosi również stan po zażyciu alkoholu po dokonaniu przestępstwa. Upojenie ma na celu oddalenie poczucia winy. Upojeniem zabijam emocje i uzależniam się od złudnego poczucia mocy, od kontroli i próby regulowania ich.

Edyp został wygnany z Teb. Freud pisze, iż zgwałcenie tabu wywołuje "przeraźliwe poczucie winy". Zbrodnia przeciw prawu moralnemu (które jest we mnie a nie moje) utrudnia życie sprowadzając mnie do roli trolla i wymusza odpowiedzialność za czyny moich rodziców. Owo "przeraźliwe poczucie winy" jest moim zdaniem stertą obcych grzechów przemienionych w kamienie które zbieram po drodze, nieznośną ciężkością bagażu.

Kartoteka zadręcza więc możliwe, że drugiego aktu niesubordynacji nie podejmę nigdy.
Zulka (2198 punktów)Odp: Dbanie o sposób rozmowy?
Zajrzałam i stanowczo nie podoba mi się to, co widzę. Ja wiem, że sposób wypowiedzi Leona Cabbage'a jest niezbyt zabawny, zdaję sobie też sprawę, że mógł podpaść. Ale to, co czytam, zaczyna przypominać nagonkę. Bardzo nie lubię nagonek. Są bez sensu i nie dają szans na zmianę. Proszę o informację big_zydzie, Kowalska, Adamiaku, Autografko co musiałoby się wydarzyć, żebyście zapomnieli o tym, co było i zaczęli Leona traktować tak, jak innych użytkowników.

Czy zgodzilibyście się na takie ustalenia:
1. wstrzymujecie się z minusowaniem nawzajem przez najbliższe dwa tygodnie,
2. wstrzymujecie się z dokładaniem więcej niż jednego posta krytycznego pod Jego wypowiedzią (jeśli jeden post krytyczny - nie dopisujemy następnego),
3. po obu stronach - krytyka wyłącznie merytoryczna, dotycząca tematu,
4. założenie woli porozumienia drugiej strony (jeśli ją zadeklaruje).

Bardzo proszę, spróbujmy przez dwa tygodnie. Proszę o jasną odpowiedź wszystkich zainteresowanych.

Ja się często z Leonem nie zgadzam, jednak uważam, że dysponuje wiedzą, przydatnymi informacjami i ma zalety, które są nam tutaj potrzebne.


"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
27-10-2009 16:55 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
> Proszę o informację big_zydzie, Kowalska, Adamiaku, Autografko co musiałoby się wydarzyć, żebyście zapomnieli o tym, co było i zaczęli Leona traktować tak, jak innych użytkowników.

   Ja odpowiem. Ale wpierw muszę się tajemnie w tajemnicy oraz w ukryciu po kryjomu naradzić z Autografką, Adamiakiem i big_zydem.
27-10-2009 16:58 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Proszę o informację big_zydzie, Kowalska, Adamiaku, Autografko co musiałoby się wydarzyć, żebyście zapomnieli o tym, co było i zaczęli Leona traktować tak, jak innych użytkowników.

Nie wiem co dla nich, dla mnie - cud uzdrowienia Leona Cabbage.
27-10-2009 22:24Nie na temat 
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
Odp: cudownego uzdrowienia nie bedzie

>Nie wiem co dla nich, dla mnie - cud uzdrowienia Leona Cabbage.
>
drodzy niewiele witwos atografka zulka i ty michale z aluminium czy jak ci tam czytelnicy uwaga uwaga

uprzejmie informuje ze znajduje sie w szoku pourazowym gdyz ktoregos dnia zderzylem sie z wysoka z czyms twardym i nieprzyjemniejszym nawet od rzeczywistosci lamiac sobie przy tym oba swiatopoglady dlatego tez trudno jest mi pisac lewa noga i prawa tak samo trudno i nie latwo jak ktos probowal to wie ze z szoku pourazowego nie pozwalaja duzo sie wypowiadac nawet jak wszyscy zdrowi i ci pewnie zrozumieja najgorzej brak pisania przez czas jakis do odwolania stanu kryzysowego ale nie martwcie sie bo jak spadal autor czyli ja to potem duzo mu sie przysni i jak zapamietam to sie wszystkiego dowiecie jak z powiesci ktora powstac moze jesli emocje nie spala jej na stosie

pozndrawiam caly chory swiat
27-10-2009 22:56 
 Ocena 4 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>zapamietam to sie wszystkiego dowiecie jak z powiesci ktora powstac moze jesli emocje nie spala jej na stosie

Mnie schizofreniczne sny, pijanego pseudoartysty nie interesują.

>pozndrawiam caly chory swiat

Pozndrawiaj, pozndrawiaj.
>
28-10-2009 00:56 
 0 na 4
Wojtek (3465 punktów)
Polskie znaki, naigrywanie się z czyjegoś nazwiska. Do bana bardzo blisko.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
28-10-2009 08:05 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>naigrywanie się z czyjegoś nazwiska
A może tylko przekręcanie nazwiska?

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-10-2009 08:30 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>A może tylko przekręcanie nazwiska?
Cytat:
i ty michale z aluminium czy jak ci tam

To już nie jest proste przekręcenie.
28-10-2009 09:02 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> Cytat:
i ty michale z aluminium czy jak ci tam

>To już nie jest proste przekręcenie.
"Odmowa, czy jak Ci tam" to tylko manifestacja lekceważenia, takie "nie raczę pamiętać jak się dokładnie nazywasz". Przecież alumninium nie jest od żelaza gorsze, tylko inne.


* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
08-11-2009 20:46 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
> Przecież alumninium nie jest od żelaza gorsze, tylko inne.

Bywa nawet lepsze, ma w końcu lepszą konduktywność choć pod tym względem i tak ustępuje miedzi. Ale jest także plastyczne i niezbyt wytrzymałe mechaniczne, więc w tym kontekście od żelaza gorsze. Ale cóż, w dowodzie mam taki a nie inny pierwiastek i nic na to nie poradzę, mimo że aluminium byłoby bardziej adekwatne do tego czym się zajmuję
08-11-2009 21:48 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>w dowodzie mam taki a nie inny pierwiastek i nic na to nie poradzę
Żelazo jest wielce zasłużone: epoka żelaza, żelazna kurtyna, żelazny list, zdrowie, "żelazna dama", Żelazny Krzyż, "Człowiek z żelaza" i Żelazowa Wola. A aluminium na razie ma tylko alufelgi.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
08-11-2009 22:02 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Żelazo jest wielce zasłużone: epoka żelaza, żelazna kurtyna, żelazny list, zdrowie, "żelazna dama", Żelazny Krzyż, "Człowiek z żelaza" i

Bo to takie "zasadniczy" i twardy materiał.

>Żelazowa Wola.

A ja jestem ze Stalowej Woli

>A aluminium na razie ma tylko alufelgi.

Ale ja elektryk to i aluminium bardziej cenię. W pewnych zastosowaniach.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>A ja jestem ze Stalowej Woli
Toś Ty szlachcic z powołania.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
09-11-2009 00:18 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
Trochę za młode to miasto, ale fajna analogia jest
08-11-2009 22:27 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>A aluminium na razie ma tylko alufelgi.

   Można wspomnieć kilku alumnów oraz wielce zasłużoną Alunię, bez aluzji.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>A aluminium na razie ma tylko alufelgi.
>   Można wspomnieć kilku alumnów
Wolę alufelgi.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
09-11-2009 00:17 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
>   Można wspomnieć kilku alumnów oraz wielce zasłużoną Alunię, bez aluzji.
Ja tam ciągle myślę o mojej Aluni
09-11-2009 08:08 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   Można wspomnieć kilku alumnów oraz wielce zasłużoną Alunię, bez aluzji.
>Ja tam ciągle myślę o mojej Aluni
   Wszyscy tak mówią o naszej drogiej Aluni.
09-11-2009 08:55 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
Nie chcem podpadać, ale ja o innej, takiej mojej bardziej
09-11-2009 09:28 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Nie chcem podpadać, ale ja o innej...
   I słusznie, bo tej, naszej nikt nie chce podpaść.
09-11-2009 12:03 
 Ocena 2 na 2
Michał Żelazny (1528 punktów)
Wierz mi, tej mojej też nie...
28-10-2009 09:39 
 Ocena 1 na 1
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
> naigrywanie się z czyjegoś nazwiska. Do bana bardzo blisko.

A dlaczego nikt nie reagował, gdy naigrawano się ze mnie?
Wojtek (3465 punktów)
Proszę dać linka - jeśli będą podstawy, będzie reakcja.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
28-10-2009 14:10 
 Ocena 2 na 4
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>Proszę dać linka - jeśli będą podstawy, będzie reakcja.

Proszę sobie dokładnie przejrzeć ten wątek. Szacowne grono urządziło sobie tutaj piknik z kapustą (ang. Cabbage- kapusta) jako daniem głównym łamiąc przy okazji kilka zasad dyskusji i prawie nikogo to nie obchodziło bo grono jest powszechnie znane i lubiane. Kiedy ja łamię kilka zasad i żartuje sobie, do akcji wkracza człek z Żelazowej i woli zaatakować mnie niż swych kolegów praktyczne za to samo.
Proszę reagować wedle uznania, ja przekonałem się już o wartości rozmówców i postaram się konsekwentnie ignorować panów Adamiaka, lotreka, witwosa (regularnie minusującego moje wypowiedzi w ramach zemsty)i big_zyda. w kolejce stoi Kowalska i Żelazny.
Skargi nie zgłaszam bo i mnie nerwy puściły (dała o sobie znać schizofrenia), musiałbym więc rzucić w nich kamieniem nie będąc bez grzechu.
28-10-2009 14:22 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
>Proszę reagować wedle uznania, ja przekonałem się już o wartości rozmówców i postaram się konsekwentnie ignorować panów Adamiaka, lotreka, witwosa (regularnie minusującego moje wypowiedzi w ramach zemsty)i big_zyda. w kolejce stoi Kowalska i Żelazny.

   Powiem Ci Cabbage vel Leonie Cabbage et consortes i co tam tylko, że w takiej kolejce z Adamiakiem, lotrekiem, witwosem i Żelaznym to zaszczyt stać.

   A w ramach zemsty big_zyda Ci jeszcze dorzucę.
28-10-2009 14:32 
 Ocena 1 na 3
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)

>    Powiem Ci Cabbage vel Leonie Cabbage et consortes i co tam tylko, że w takiej kolejce z Adamiakiem, lotrekiem, witwosem i Żelaznym to zaszczyt stać.
>    A w ramach zemsty big_zyda Ci jeszcze dorzucę.

Jak tam sobie życzysz Kowalska. Dla mnie to są już Iksy. Na koniec polecę cytatem ilustrującym te sytuacje.
Leopold Intel, wybitny polski fizyk powiedział był

Cytat:
Wolę być zwalczany w towarzystwie Einsteina niż chwalony w towarzystwie pana X


Cytat pochodzi z takiej małej książeczki O godności człowieka.
28-10-2009 14:44 
 Ocena 6 na 6
Kowalska (14008 punktów)
>Jak tam sobie życzysz Kowalska. Dla mnie to są już Iksy. Na koniec polecę cytatem ilustrującym te sytuacje.
>Leopold Intel, wybitny polski fizyk powiedział był
> Cytat:
Wolę być zwalczany w towarzystwie Einsteina niż chwalony w towarzystwie pana X

>Cytat pochodzi z takiej małej książeczki O godności człowieka.

   No to jak cytaty, to i ja Ci cytatami odpowiem.

Cytat:
Największym skarbem człowieka jest powściągliwy język, a największa przyjemność to posługiwanie się nim z umiarem.


Ten sam autor, Hezjod, napisał także:

Cytat:
Bezmyślny dzień, to stracony dzień


Weź to sobie do serca i głowy, i nie bądź jak próżniak. "Próżniak zawsze z trudnościami walczy". *

*Też Hezjoda
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> Cytat:
Największym skarbem człowieka jest powściągliwy język, a największa przyjemność to posługiwanie się nim z umiarem.

Czy chodzi o dawkowanie powściągliwości, owo "od dzisiaj będę umiar stosował z umiarem"?


* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
30-10-2009 15:35 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>Czy chodzi o dawkowanie powściągliwości, owo "od dzisiaj będę umiar stosował z umiarem"?



Cytat:
"Jedzenie, picie, sen, miłość cielesna - wszystko z umiarem"

Hipokrates
30-10-2009 22:47 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> Cytat:
"Jedzenie, picie, sen, miłość cielesna - wszystko z umiarem"
> Hipokrates

Już tak nie szalej z tym umiarem, bo co za dużo to niezdrowo.


* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-10-2009 17:10 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>>    ... w takiej kolejce z Adamiakiem...
>Leopold Intel...
> Cytat:
Wolę być zwalczany w towarzystwie Einsteina niż chwalony w towarzystwie pana X

   Dzięki. [rumieniec]
   Ale nie przekupisz mnie.

>Cytat pochodzi z takiej małej książeczki O godności człowieka.
   Możesz już zacząć czytać większe.
28-10-2009 22:18 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Leopold Intel, wybitny polski fizyk
Ten Intel?


* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>>Leopold Intel, wybitny polski fizyk
Literówka. Oczywiście chodzi o tego --> Leopold Infeld pl.wikipedia.org/wiki/Leopold_Infeld
27-10-2009 18:52 
 Ocena 7 na 7
Autografka (10638 punktów)Odp: Dbanie o sposób rozmowy?
>Proszę o informację big_zydzie, Kowalska, Adamiaku, Autografko co musiałoby się wydarzyć, żebyście zapomnieli o tym, co było i zaczęli Leona traktować tak, jak innych użytkowników.

Ja nie żywię do Leona żadnej urazy. Nawet za minusy, bo jestem przekonana, że dotyczą wyłącznie moich wypowiedzi, a nie mnie samej. Jakkolwiek, Leon długo nie chciał przyjąć do wiadomości, odmienności mojej opinii na temat narzekania na innych użytkowników forum. I wydaje mi się, że dzisiaj to się zmieniło. Ja swoje zdanie podtrzymuję. Nie podoba mi się narzekanie niepoparte konstruktywną propozycją zmiany, bo zamiast postulowanej poprawy sytuacji, zasiewa tylko niepotrzebny ferment. Leonowi nie podoba się, że mi się to nie podoba i uważa, że należy narzekać i pouczać innych - ale o tym wiem już od dawna.

>Czy zgodzilibyście się na takie ustalenia:
>1. wstrzymujecie się z minusowaniem nawzajem przez najbliższe dwa tygodnie,

Bardzo rzadko stawiam minusy (i nie przypominam sobie, żebym taką ocenę przydzieliła Leonowi). Być może dlatego nie rozumiem, że ktoś może mieć potrzebę wyrażania opinii w taki sposób (i to wielokrotnie za ten sam, w gruncie rzeczy, pogląd).

>2. wstrzymujecie się z dokładaniem więcej niż jednego posta krytycznego pod Jego wypowiedzią (jeśli jeden post krytyczny - nie dopisujemy następnego),

A ta propozycja autocenzury mi się nie podoba.

>3. po obu stronach - krytyka wyłącznie merytoryczna, dotycząca tematu,

Wbrew pozorom, ta krytyka dotyczyła tematu. Ale z innego wątku.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-10-2009 22:32Nie na temat 
 Ocena 1 na 1
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)

Anuszka rozlała olej.
27-10-2009 22:33 
 Ocena 1 na 1
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)

>
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]

Anuszka rozlała olej.
27-10-2009 22:38 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)
>>
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]

>Anuszka rozlała olej.

edit 2. Ale kupiła go w Twoim sklepie.

Annuszka.

edit 1. A poza tym... Czy Ty mnie chcesz wpędzić w poczucie winy, Leon? A, i "nie zawsze" nie dotyczy tej sytuacji.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-10-2009 18:59Nie na temat 
 Ocena 2 na 6
lotrek (14275 punktów)

>Ja się często z Leonem nie zgadzam, jednak uważam, że dysponuje wiedzą, przydatnymi informacjami i ma zalety, które są nam tutaj potrzebne.
Duży plus za dobre serduszko Kasiu, jednak Leona Cabbage' jest zbyt "toksyczny" i niereformowalny. A co do wiedzy...to mamy przecież wujka Gugle, nigdy nam jej nie odmawia....i nie zamierza pisać na naszym forum. Ale Twój apel mi się podoba i jestem ciekawy jak się to skończy. Oczywiście kibicuję big_zydowi, Kowalskiej, Adamiakowi, Autografce i jeszcze Dudzie. Leona Cabbage'...i "reszta świata" hi,hi.



Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
27-10-2009 19:46 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)
A co do wiedzy...to mamy przecież wujka Gugle, nigdy nam jej nie odmawia....i nie zamierza pisać na naszym forum.

Sugerujesz likwidację forum?

Łukaszewicz.
27-10-2009 22:27Nie na temat 
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
C o t a m p a n i e w p o l i t y c e ?
27-10-2009 22:57 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>C o t a m p a n i e w p o l i t y c e ?

   Nawet wyjść po cichu nie potrafisz po puszczeniu bąka - żałosne.
28-10-2009 00:05 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)
>D z i e n n i k a z
>C o t a m p a n i e w p o l i t y c e ?

   Patrzcie tylko! Niby to Wyspiański, a też dyslektyk!

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
27-10-2009 23:10 
 Ocena 2 na 2
Zulka (2198 punktów)

>Duży plus za dobre serduszko Kasiu, jednak Leona Cabbage' jest zbyt "toksyczny" i niereformowalny.

Lotreku. Tylko dużą siłą woli powstrzymałam się od minusa za to "dobre serduszko". Postaram się Cię nie kopnąć za nie przy nadarzającej się sposobności. Leon czasem jest toksyczny, ale każdy czasem jest toksyczny.

A co do wiedzy...to mamy przecież wujka Gugle, nigdy nam jej nie odmawia....i nie zamierza pisać na naszym forum.

Wujek Gugle jest zdechły. I też czasem toksyczny



"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Lotreku. Tylko dużą siłą woli powstrzymałam się od minusa za to "dobre serduszko". Postaram się Cię nie kopnąć za nie przy nadarzającej się sposobności.

Zulko, nie zapomnij i mnie kopnąć i to za to samo. Masz tak dobre serduszko, że tego kopa, moje twarde cztery litery, nie odczują
28-10-2009 00:31 
 Ocena 3 na 3
Zulka (2198 punktów)
Witwosie.

Cieszę się, że zajrzałeś, jednak mógłbyś powiedzieć coś ciekawego zamiast ujawniać brak wiedzy na temat parametrów etycznych moich narządów wewnętrznych. Skoro proponujesz rozwiązania siłowe... Ewentualne kopnięcie będzie wykonywane stopą obutą w przywdziany specjalnie na tę okazję but zwany "glanem". Jestem zmuszona Cię zmartwić - czasem ćwiczę jogę (nie wspominając o krótkim incydencie z karate) i kopać umiem paskudnie wysoko.



"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
28-10-2009 07:37 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Witwosie.
>Cieszę się, że zajrzałeś, jednak mógłbyś powiedzieć coś ciekawego zamiast ujawniać brak wiedzy na temat parametrów etycznych moich narządów wewnętrznych.

Zulko, wybacz mi proszę, ale ja nic nie wiem na temat Twoich parametrów. Spodziewam się jednak, że są ho, ho...

>Skoro proponujesz rozwiązania siłowe... Ewentualne kopnięcie będzie wykonywane stopą obutą w przywdziany specjalnie na tę okazję but zwany "glanem". Jestem zmuszona Cię zmartwić - czasem ćwiczę jogę (nie wspominając o krótkim incydencie z karate) i kopać umiem paskudnie wysoko.

Kiedy noga obuta "glanem" spocznie na moich czterech literach, potraktuję to jako zaszczyt i objaw Twojej prawdziwej troski o moje morale. Natomiast jak chcesz kopać wysoko, to proponuję założyć bucik ochronny z metalowa wkładką i dać kopa l.C. Może mieć to zbawienny skutek dla tego osobnika, jak już wyjdzie z wstrząśnienia mózgu.

Pozdrawiam, licząc na łaskawość Twego dobrego serduszka.
28-10-2009 11:33 
 Ocena 1 na 1
Zulka (2198 punktów)
>ja nic nie wiem na temat Twoich parametrów.

To dlaczego obrzucasz je inwektywami???

>Kiedy noga obuta "glanem" spocznie na moich czterech literach, potraktuję to jako zaszczyt i objaw Twojej prawdziwej troski o moje morale.

Witwosie Aniołkowy. Nie spocznie. Już mi przeszło. Dziwi mnie tylko, że tak inteligentna osoba wydaje opinię na podstawie jednego wydarzenia, na dodatek mylnie je interpretując. Nie wkładaj mnie do tej szuflady. Nie podoba mi się.



"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>ja nic nie wiem na temat Twoich parametrów.
>To dlaczego obrzucasz je inwektywami???

Nigdy bym nie śmiał.

>>Kiedy noga obuta "glanem" spocznie na moich czterech literach, potraktuję to jako zaszczyt i objaw Twojej prawdziwej troski o moje morale.
>Witwosie Aniołkowy. Nie spocznie. Już mi przeszło. Dziwi mnie tylko, że tak inteligentna osoba wydaje opinię na podstawie jednego wydarzenia, na dodatek mylnie je interpretując. Nie wkładaj mnie do tej szuflady. Nie podoba mi się.

Rozumiem, że kobieta o czułym sercu, nie odpowiada. Mam też szufladki z napisem Desdemona i Femme fatale

Może któraś z nich?
28-10-2009 05:25 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)

>Lotreku. Tylko dużą siłą woli powstrzymałam się od minusa
I tak dostałem od "króla trolii" a właściwie królowej:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,257843#w257848

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
27-10-2009 20:22Nie na temat 
 Ocena 3 na 5
Adamiak (36436 punktów)
   Po pierwszym czytaniu uśmiałem się do płynów ustrojowych włącznie.
   Bo tak zręcznie skonstruowany przykład "dydaktycznego smrodku" rzadko się trafia, czasami Placownik jakimś zaiskrzy. No i Wańkowicz coś o nich pisał.

   Po drugim przestałem rozumieć, o co Ci chodzi, ale pomyślałem: wytrzeźwieje Zulka.

   Po trzecim zrozumiałem, że piszesz poważnie i chyba na trzeźwo.

   Przy czwartym podejściu rzucił mnie się na oczy ten tekst:
>Proszę o informację [...] Adamiaku [...] co musiałoby się wydarzyć, żebyście zapomnieli o tym, co było i zaczęli Leona traktować tak, jak innych użytkowników.
   ... i tak jasna, jak szczera odpowiedź: musiałby się na pewno cofnąć czas, a później się zobaczy.

>Ja się często z Leonem nie zgadzam, jednak uważam, że dysponuje wiedzą, przydatnymi informacjami i ma zalety, które są nam tutaj potrzebne.
   I bardzo się cieszę, że wolno Ci tak pisać, Zulko.

   Minus z szacunku dla usera podpisującego się "Zulka".

   Życzę miłego wieczoru.
27-10-2009 23:29 
 Ocena 3 na 3
Zulka (2198 punktów)
>   Po pierwszym czytaniu uśmiałem się do płynów ustrojowych włącznie.

Cieszę się Adamiaku, że sprawiłam Ci radość. W końcu Ty często zapewniasz ją mnie. Poza tym lubię plastyczne obrazy i Twoje podskakujące ze śmiechu płyny ustrojowe zachwyciły mnie nieco...

>   Bo tak zręcznie skonstruowany przykład "dydaktycznego smrodku" rzadko się trafia, czasami Placownik jakimś zaiskrzy. No i Wańkowicz coś o nich pisał.
>   Po drugim przestałem rozumieć, o co Ci chodzi, ale pomyślałem: wytrzeźwieje Zulka.
>   Po trzecim zrozumiałem, że piszesz poważnie i chyba na trzeźwo.

Lubię szokować, sprawia mi to przyjemność. Zszokować Adamiaka - chyba spuchnę z dumy

>>Proszę o informację [...] Adamiaku [...] co musiałoby się wydarzyć, żebyście zapomnieli o tym, co było i zaczęli Leona traktować tak, jak innych użytkowników.
>   ... i tak jasna, jak szczera odpowiedź: musiałby się na pewno cofnąć czas, a później się zobaczy.

Eeee tam. No może z tym zapomnieniem trochę przesadziłam ale te teksty big-zyda o bigosie były paskudne, działałam w stanie wzburzenia A poza tym - ja absolutnie nie wierzę w model, w którym całkowita wina leży po jednej tylko stronie. Obraz: "ten oślizgły gad Leon i niewinny aniołek Adamiak o różowych piętkach i jasnych oczętach" do mnie nie przemawia. Inna sprawa, że niektórzy ludzie lepiej jeśli się nie spotykają... Ale niespotykanie się to niekoniecznie nękanie się nawzajem docinkami. I co z tego, że Leon uważa to forum za wylęgarnię braku kultury gadaniowej. Niech sobie tak uważa na zdrowie. Przeczytaj proszę jeszcze raz teksty pod Jego postami i zastanów się czy miałbyś to samo zdanie, gdyby dotyczyły kogoś innego. Dla mnie to one były paskudne i już!

>   Minus z szacunku dla usera podpisującego się "Zulka".
>   Życzę miłego wieczoru.

Dziękuję Nawzajem



"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
28-10-2009 06:12 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Lubię szokować, sprawia mi to przyjemność.
   To tania przyjemność.

>Zszokować Adamiaka - chyba spuchnę z dumy
   Mnie też mało kosztuje nie sprostowywanie Twojego wrażenia.

>No może z tym zapomnieniem trochę przesadziłam...
   Bagatelizowanie clou sprawy też można by na wyższą półkę wrzucić.

>... ale te teksty big-zyda o bigosie były paskudne, działałam w stanie wzburzenia
   To ja, Adamiak.

>... absolutnie nie wierzę w model, w którym całkowita wina leży po jednej tylko stronie.
   Będzie nas już dwoje, jeśli winę zmienisz na przyczynę.
   Bo wina implikuje karę, a tu dostrzegam tylko przyczynę i skutek.
   No i w tym przypadku nikt niczemu nie zawinił - po prostu ktoś coś chciał osiągnąć na forum racjonalista i użył niewłaściwych środków, masz z tego jakieś wnioski?

>Przeczytaj proszę jeszcze raz teksty pod Jego postami i zastanów się czy miałbyś to samo zdanie, gdyby dotyczyły kogoś innego.
   Mam inną percepcję rzeczywistości. Polega ona na tym, że na ogół szanuję rozmówcę w egoistycznym oczekiwaniu rewanżu. Najczęściej ten szacunek polega na zwykłym (dla mnie) pisaniu tego, co myślę, ale też uważnym czytaniu co ktoś do mnie pisze i nie przekonują mnie koniunkturalne sprostowania, że miał co innego na myśli pisząc to, co napisał - zwykle odróżniam błędy, potknięcia, lapsusy czy inne gafy od intencji.

   Miłego dnia, Zulko.
28-10-2009 09:16Nie na temat 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>... ale te teksty big-zyda o bigosie były paskudne, działałam w stanie wzburzenia
>   To ja, Adamiak.>

Nie słuchaj go, Zulko - w maliny Cię wpuszcza. Z Adamiakiem wspólne mam tylko, hm, cztery litery - acz u mnie to imię, a u niego początek nazwiska.
Co do bigosu chyba jasne, że to żarcik abstrakcyjny był tylko. Wszak Leona do ust bym nie wziął . Pomijając już jego wątpliwą koszerność, to przecie każdy kanibal wie od dziecka, że wraz z konsumpcją przejmuje się cechy charakteru konsumowanego - a taka perspektywa przyprawia mnie o ZGROZĘ... .
28-10-2009 13:19 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Nie słuchaj go, Zulko - w maliny Cię wpuszcza.
   Nie słuchaj go, Zulko - z nim gorzej niźli w dżungli berberysowej zgubę znaleźć.

>Z Adamiakiem wspólne mam tylko, hm, cztery litery - acz u mnie to imię, a u niego początek nazwiska.
   No widzisz, Zulko? Jest zupełnie odwrotnie: u niego to już koniec, podczas gdy ja się dopiero, hm, rozwijam.

>... każdy kanibal wie od dziecka...
   Big jeden widzi, jak łże - przecie nawet kanibale dziecko wie, że każdy dobry kanibal wie od szamana.

>... że wraz z konsumpcją przejmuje się cechy charakteru konsumowanego...
   To też nieprawda - miałbym charakter Tyski w 5,7%.

>... a taka perspektywa przyprawia mnie o ZGROZĘ... .
   ... a mnie nie.
28-10-2009 13:42 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>>Nie słuchaj go, Zulko - w maliny Cię wpuszcza.

>   Nie słuchaj go, Zulko - z nim gorzej niźli w dżungli berberysowej zgubę znaleźć.

   Panowie Adamiak i big_zyd, ja bardzo proszę o pochowanie umiaru. W końcu nie jesteśmy tu sami, a i tacy tu są co nam kibicują. To, że komuś pomieszały się dwa systemy walutowe jeszcze końca nie oznacza. Nie bądźmy Peweksami.
28-10-2009 13:52 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>    Panowie Adamiak i big_zyd, ja bardzo proszę o pochowanie umiaru.

Niech spoczywa w pokoju. Ale z umiarem.

>W końcu nie jesteśmy tu sami, a i tacy tu są co nam kibicują.

Mnie to nawet kibucują niektórzy.

>To, że komuś pomieszały się dwa systemy walutowe jeszcze końca nie oznacza. Nie bądźmy Peweksami.

Im On jest droższy, ten Miś... . A Ty mi tu o umiarze. No - koniaczek?
28-10-2009 13:54 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>Im On jest droższy, ten Miś... . A Ty mi tu o umiarze. No - koniaczek?

   Stać mnie...
28-10-2009 18:59 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>    Panowie Adamiak i big_zyd, ja bardzo proszę o pochowanie umiaru.
   Umiaru ci u nas dostatek. Aż za dostatek.

>W końcu nie jesteśmy tu sami, a i tacy tu są co nam kibicują.
   Niektórzy kibolują.

>To, że komuś pomieszały się dwa systemy walutowe jeszcze końca nie oznacza.
   Racja, to jak pomylić wrzesień ze spodniami, choć tu i tam koniec lata.

>Nie bądźmy Peweksami.
   Ale i nie Dżiesami.
28-10-2009 13:44Nie na temat 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>   Nie słuchaj go, Zulko - z nim gorzej niźli w dżungli berberysowej zgubę znaleźć.

Ale lepiej niż znajdę zgubić, kurde-banek.

>   No widzisz, Zulko? Jest zupełnie odwrotnie: u niego to już koniec, podczas gdy ja się dopiero, hm, rozwijam.

Jest jeszcze zupełniej odwrotnie. U naszych się czyta od prawej do lewej... .

>   Big jeden widzi, jak łże - przecie nawet kanibale dziecko wie, że każdy dobry kanibal wie od szamana.

Wszystko się zgadza: "szaman", bo dużo "szamie" - zatem to wiedza z dobrego źródła.

>>... że wraz z konsumpcją przejmuje się cechy charakteru konsumowanego...
>   To też nieprawda - miałbym charakter Tyski w 5,7%.

Może nie może się przebić, 40 procentami przytłumion?

>>... a taka perspektywa przyprawia mnie o ZGROZĘ... .
>a mnie nie.

Każdy szaman wie, że przyprawianie zależy od tego, jakie kto ma podNIEBIEnie, nie?
28-10-2009 19:12 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Jest jeszcze zupełniej odwrotnie. U naszych się czyta od prawej do lewej... .
   Wręcz przeciwnie: u nas się czyta...

>>   To też nieprawda - miałbym charakter Tyski w 5,7%.
>Może nie może się przebić, 40 procentami przytłumion?
   Dorzuć i trafisz w 10.

>Każdy szaman wie, że przyprawianie zależy od tego, jakie kto ma podNIEBIEnie, nie?
   Czytałem ten dowcip na portalu "Wesołe Wdówki po Spadochroniarzach".pl
28-10-2009 15:47 
 Ocena 1 na 1
Zulka (2198 punktów)
>>Lubię szokować, sprawia mi to przyjemność.
>   To tania przyjemność.

Nawet zupełnie bez-kosztowa, chociaż czasem bywa niebezpieczna

>   To ja, Adamiak.>... absolutnie nie wierzę w model, w którym całkowita wina leży po jednej tylko stronie.
>   Będzie nas już dwoje, jeśli winę zmienisz na przyczynę.

Z przyjemnością zgadzam się na takie sformułowanie Cieszę się, że zgadzasz się z koncepcją o obustronnej przyczynie Twoich utarczek słownych z Leonem

>   Bo wina implikuje karę, a tu dostrzegam tylko przyczynę i skutek.

Dosyć długoterminowo traktujesz skutek proponowany Leonowi...

>   No i w tym przypadku nikt niczemu nie zawinił - po prostu ktoś coś chciał osiągnąć na forum racjonalista i użył niewłaściwych środków, masz z tego jakieś wnioski?

Tak. Prośbę o zmianę środków

>na ogół szanuję rozmówcę w egoistycznym oczekiwaniu rewanżu. Najczęściej ten szacunek polega na zwykłym (dla mnie) pisaniu tego, co myślę, ale też uważnym czytaniu co ktoś do mnie pisze i nie przekonują mnie koniunkturalne sprostowania, że miał co innego na myśli pisząc to, co napisał - zwykle odróżniam błędy, potknięcia, lapsusy czy inne gafy od intencji.

A ja wiem, że intencje nie zawsze są dobrze rozumiane. Dlatego przydają się sprostowania.





"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
28-10-2009 19:36Nie na temat 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Z przyjemnością zgadzam się na takie sformułowanie Cieszę się, że zgadzasz się z koncepcją o obustronnej przyczynie Twoich utarczek słownych z Leonem
   Bo nie chce mi się dywagować nad czyimiś intencjami od 23-03-2009 począwszy.
   Mógłbym się wysilić jedynie na czyjeś wyraźne zapotrzebowanie - na swój użytek już zerknąłem.

>>   Bo wina implikuje karę, a tu dostrzegam tylko przyczynę i skutek.
>Dosyć długoterminowo traktujesz skutek proponowany Leonowi...
   Pomyliłaś adresata, Zulko.

>>   ... masz z tego jakieś wnioski?
>Tak. Prośbę o zmianę środków
   To ja, Juruś , że się powtórzę.

>A ja wiem, że intencje nie zawsze są dobrze rozumiane. Dlatego przydają się sprostowania.
   Jeśli chcesz, to przewertuj, choć polecam z zażenowaniem.

   Miłego wieczoru, Zulko.
27-10-2009 21:28 
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Droga Zulko!
Nie zdziwisz się zapewne, że tak z duchem, jak i literą większości tego, co napisałaś, się nie zgodzę. Ale po kolei:

>Zajrzałam i stanowczo nie podoba mi się to, co widzę.

Mnie też niespecjalnie, acz z innych powodów.

>Ja wiem, że sposób wypowiedzi Leona Cabbage'a jest niezbyt zabawny,

Bardzo oględnie powiedziane. Oszczędzę sobie wyrażeń, jakie cisną się na usta na określenie charakterystycznego genre Pana Leona, przywołam tylko jeden kwiatuszek z Jego bogatego dorobku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,237122 .

>zdaję sobie też sprawę, że mógł podpaść.

Nie tylko mógł, ale zgoła musiał. Spuściwszy już kurtynę milczenia na specyfikę Jego stylu pisania, decyduje o tym rodzaj Jego aktywności na forum - pomijając już maniakalno-kompulsywne bombardowanie minusami userów, którzy z Jemu tylko znanych względów jakoś Mu podpadli - szczególnie oburzające jest wybitnie chamskie trollowanie w wątkach innych forumowiczów. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy widziałem przynajmniej trzy przykłady tegoż: dwukrotnie w muzycznych wątkach matragona i ostatnio w wątku Kowalskiej o Monty Pythonie. A pewnie niejedno mi umknęło.

>Ale to, co czytam, zaczyna przypominać nagonkę. Bardzo nie lubię nagonek. Są bez sensu i nie dają szans na zmianę.

A któż lubi? Mnie jednak wcale na nagonkę to nie wygląda (zauważ, że polemiści Pana Leona traktują rzecz z humorem powstrzymując się od otwartych obelg), a raczej na zdrową samoobronę forumowej społeczności przed pozbawionym elementarnej kindersztuby arogantem, u którego małpia złośliwość idzie o lepsze z niebotycznym zadufaniem. Wiele mówi fakt, że Panu Leonowi udało się wywołać solidarną doń niechęć u osób skądinąd tak rzadko się w czymkolwiek zgadzających, jak choćby ja i witwos.

>Proszę o informację big_zydzie, Kowalska, Adamiaku, Autografko co musiałoby się wydarzyć, żebyście zapomnieli o tym, co było i zaczęli Leona traktować tak, jak innych użytkowników.

Tak mało, a tak wiele zarazem... . Wystarczyłoby, aby Pan Leon przestał przejawiać wyżej pokrótce opisane cechy.
Pozostaję jednak w tej kwestii pesymistą.

>Czy zgodzilibyście się na takie ustalenia:
>1. wstrzymujecie się z minusowaniem nawzajem przez najbliższe dwa tygodnie,

Jako żywo nie przypominam sobie, bym w sporach z Panem Leonem sięgał do narzędzi z piaskownicy rodem, za jakie uważam minusy. Przeciwnie - sam Pan Leon nieco wyżej przyznaje, że ma na koncie 7 plusów ode mnie za wcześniejsze w miarę dorzeczne (bo i takie mu się - choć z rzadka - trafiają) wypowiedzi.

>2. wstrzymujecie się z dokładaniem więcej niż jednego posta krytycznego pod Jego wypowiedzią (jeśli jeden post krytyczny - nie dopisujemy następnego),

Zgadzam się z Autografką, że taka autocenzura byłaby niewskazana.

>3. po obu stronach - krytyka wyłącznie merytoryczna, dotycząca tematu,

[wzdycha ciężko]

>4. założenie woli porozumienia drugiej strony (jeśli ją zadeklaruje).

[wzdycha jeszcze ciężej]

>Bardzo proszę, spróbujmy przez dwa tygodnie. Proszę o jasną odpowiedź wszystkich zainteresowanych.

Mam nadzieję, że taką ode mnie niniejszym otrzymujesz.
EDIT: Pan Leon też odpowiedział jasno, jak umiał, o 22.27

>Ja się często z Leonem nie zgadzam, jednak uważam, że dysponuje wiedzą, przydatnymi informacjami i ma zalety, które są nam tutaj potrzebne.

Tu z kolei podpisuję się pod tym, co napisał lotrek.

Na zakończenie prośba, Zulko: pozdejmuj te oznaczenia z "napiętnowanych" wypowiedzi, a już na pewno tych wypowiedzi nie kasuj. Jak zauważyła Autografka, to wszystko, wbrew pozorom, było na temat. Może nie bezpośrednio, ale posłużyć może za świetną i pouczającą ilustrację problemów, o których piszesz w otwarciu wątku.
Niech więc pozostanie na Wieczną Rzeczy Pamiątkę "mądrym dla memoryału, idiotom dla nauki, politykom dla praktyki, melankolikom dla rozrywki erygowaną".

Pozdrawiam serdecznie.
28-10-2009 00:13 
 Ocena 3 na 3
Zulka (2198 punktów)

>Nie zdziwisz się zapewne, że tak z duchem, jak i literą większości tego, co napisałaś, się nie zgodzę.

Nie zdziwię...

>Mnie też niespecjalnie, acz z innych powodów.

A z jakich? Bo ja ciekawska jestem...

>przywołam tylko jeden kwiatuszek z Jego bogatego dorobku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,237122 .
>Nie tylko mógł, ale zgoła musiał. Spuściwszy już kurtynę milczenia na specyfikę Jego stylu pisania, decyduje o tym rodzaj Jego aktywności na forum - pomijając już maniakalno-kompulsywne bombardowanie minusami userów, którzy z Jemu tylko znanych względów jakoś Mu podpadli - szczególnie oburzające jest wybitnie chamskie trollowanie w wątkach innych forumowiczów. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy widziałem przynajmniej trzy przykłady tegoż: dwukrotnie w muzycznych wątkach matragona i ostatnio w wątku Kowalskiej o Monty Pythonie. A pewnie niejedno mi umknęło.

No cóż, chyba faktycznie przytoczony wątek jakiś taki "trolujący"... To dlaczego takich wypowiedzi Leona nie zgłaszacie natychmiast do moderacji?

>>Ale to, co czytam, zaczyna przypominać nagonkę. Bardzo nie lubię nagonek. Są bez sensu i nie dają szans na zmianę.
>A któż lubi? Mnie jednak wcale na nagonkę to nie wygląda (zauważ, że polemiści Pana Leona traktują rzecz z humorem powstrzymując się od otwartych obelg)

"Nieotwarte" obelgi to też obelgi. Niby to, co powyżej jest nieszkodliwe, niby zabawne, ale ilość powoduje, że kojarzy mi się z egzekucją. Brrr.

>Wiele mówi fakt, że Panu Leonowi udało się wywołać solidarną doń niechęć u osób skądinąd tak rzadko się w czymkolwiek zgadzających, jak choćby ja i witwos.

"Solidarna niechęć" nawet uzasadniona, budzi mój lęk. W takich sytuacjach zaczynam patrzeć na ludzi jak na TŁUM. Nie lubię tłumu. A Was cenię. Dlatego tak bardzo nie chcę, żebyście tłumem byli. Skoro to forum ma przeciwdziałać dyskryminacji, jak możemy być wiarygodni, skoro sami nie chcemy spojrzeć na konflikt od strony "przeciwnika"?

>Tak mało, a tak wiele zarazem... . Wystarczyłoby, aby Pan Leon przestał przejawiać wyżej pokrótce opisane cechy.
>Pozostaję jednak w tej kwestii pesymistą.

Nawet gdyby przestał - czy byś to zauważył?

W wątku dotyczącym listy trolli mówił z sensem. Nie zgadzałam się z Jego poglądem, ale nie zauważyłam objawów dziwności. Trudno zachowywać się przyjaźnie jeśli ktoś daje Ci odczuć jaki jesteś "nie w porządku". Wiem, wiem. Zaraz mi powiesz, że sam sobie "nagrabił". Tylko mnie, bardziej niż, co było, interesuje - co będzie.

>>Czy zgodzilibyście się na takie ustalenia:
>>1. wstrzymujecie się z minusowaniem nawzajem przez najbliższe dwa tygodnie,
>Jako żywo nie przypominam sobie, bym w sporach z Panem Leonem sięgał do narzędzi z piaskownicy rodem, za jakie uważam minusy. Przeciwnie - sam Pan Leon nieco wyżej przyznaje, że ma na koncie 7 plusów ode mnie za wcześniejsze w miarę dorzeczne (bo i takie mu się - choć z rzadka - trafiają) wypowiedzi.

To było do wszystkich zainteresowanych.

>>2. wstrzymujecie się z dokładaniem więcej niż jednego posta krytycznego pod Jego wypowiedzią (jeśli jeden post krytyczny - nie dopisujemy następnego),
>Zgadzam się z Autografką, że taka autocenzura byłaby niewskazana.

Chodzi o to, żeby na jeden post Leona nie przypadało pięć wciskających Go w ziemię.

>>3. po obu stronach - krytyka wyłącznie merytoryczna, dotycząca tematu,
>[wzdycha ciężko]
>>4. założenie woli porozumienia drugiej strony (jeśli ją zadeklaruje).
>[wzdycha jeszcze ciężej]

To tylko propozycje. Nie twierdzę, że dobre. Zaproponujcie inne. Zresztą to i tak ma szanse tylko wtedy, jeśli wszyscy zainteresowani się zgodzą. A nawet wtedy niczego nie gwarantuje.

>EDIT: Pan Leon też odpowiedział jasno, jak umiał, o 22.27



>Na zakończenie prośba, Zulko: pozdejmuj te oznaczenia z "napiętnowanych" wypowiedzi, a już na pewno tych wypowiedzi nie kasuj. Jak zauważyła Autografka, to wszystko, wbrew pozorom, było na temat.

Oznaczeń nie pozdejmuję, bo wypowiedzi paskudne i nie lubię ich bardzo. Na pewno nie skasuję, bo cenię zdanie każdego "Ludzia". Chociaż były nie na temat i PASKUDNE!

dobranoc


"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
28-10-2009 07:53 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Oznaczeń nie pozdejmuję, bo wypowiedzi paskudne i nie lubię ich bardzo.
Przepraszam, to naprawdę literówka, w pracy byłam i w pospiechu nie zauważyłam, że trzepnęłam w dwa klawisze na raz, w z i to nieszczęsne X
28-10-2009 10:22 
 Ocena 8 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Mnie też niespecjalnie, acz z innych powodów.
>A z jakich? Bo ja ciekawska jestem...

Po pierwsze sam temat nieco wtórny - rzecz była już przecież wałkowana wielekroć. Zgadzam się z tym, co napisał -jad-, że obecne zasady są całkiem niezłe i nie ma powodu ich zmieniać, a dodatkowe komplikacje mogą tylko zniechęcić napływających nowych forumowiczów. Po drugie zaś - znów przez wzgląd na komfort nowych userów - ubolewam nad tym, że muszą oglądać gorszące widowisko, jakie urządził Pan Leon seryjnie minusując mnie, Autografkę i innych. Z drugiej strony - może i warto, by byli świadomi, że i takie atrakcje na "racjonaliście" bywają.

>No cóż, chyba faktycznie przytoczony wątek jakiś taki "trolujący"... To dlaczego takich wypowiedzi Leona nie zgłaszacie natychmiast do moderacji?

Mówić mogę za siebie tylko: nie chcę JW Moderacji zawracać kontrafałdy duperelami. Z trollami wolę się rozprawiać na własną rękę.

>"Nieotwarte" obelgi to też obelgi. Niby to, co powyżej jest nieszkodliwe, niby zabawne,

Nie przesadzaj, Zulko. Właśnie sarkazmy i uszczypliwości w dużej mierze decydują o barwności i atrakcyjności forum i wcale nie przeszkadzają tworzeniu się forumowych więzi. Osobiście bardzo doceniam celne, błyskotliwe i merytoryczne złośliwości także i wtedy, gdy we mnie są wymierzone. Chroń nas Boże przed tym, byśmy jak jaka oaza zaczęli się wzajem adorować i jeść sobie z dzióbków.

>ale ilość powoduje, że kojarzy mi się z egzekucją. Brrr.

A ilość wystawianych przez Pana Leona minusów z czym Ci się kojarzy?

>"Solidarna niechęć" nawet uzasadniona, budzi mój lęk. W takich sytuacjach zaczynam patrzeć na ludzi jak na TŁUM. Nie lubię tłumu.

big_zydowi z Kielc nie musisz tłumaczyć, Zulko.

>Skoro to forum ma przeciwdziałać dyskryminacji, jak możemy być wiarygodni, skoro sami nie chcemy spojrzeć na konflikt od strony "przeciwnika"?

Do tego jeszcze nawiążę... .

>Nawet gdyby przestał - czy byś to zauważył?

Może sobie pochlebiam, ale sądzę, że tak. Nie jestem pamiętliwy - liczni moi adwersarze z forum mogą chyba zaświadczyć.

>W wątku dotyczącym listy trolli mówił z sensem.

Toteż - o ile pamiętam - jeden czy dwa plusy ode mnie za to dostał.

>Trudno zachowywać się przyjaźnie jeśli ktoś daje Ci odczuć jaki jesteś "nie w porządku". Wiem, wiem. Zaraz mi powiesz, że sam sobie "nagrabił".

Jak Ty mnie znasz, Zulko... .

>Tylko mnie, bardziej niż, co było, interesuje - co będzie.

Co będzie - to Pan Leon Tobie i wszystkim wczoraj wieczorem pokazał wyraźnie.

>Chodzi o to, żeby na jeden post Leona nie przypadało pięć wciskających Go w ziemię.

Trudno. Dorosły (metrykalnie przynajmniej) Pan Leon jest, dostęp do sieci posiada, cóż mu przeszkadza się bronić?
Chyba, że - trawestując klasyka:
"Zmieńcie go na psa! Zmieńcie go na psa - niech on się odszczekuje swoim prześladowcom!
Zróbcie mi przebitkę lwa w kapuście".

>To tylko propozycje. Nie twierdzę, że dobre. Zaproponujcie inne. Zresztą to i tak ma szanse tylko wtedy, jeśli wszyscy zainteresowani się zgodzą. A nawet wtedy niczego nie gwarantuje.

Powtórzę: uważam, że zasady forum sprawdzają się całkiem przyzwoicie. Nie ma co przy nich ciągle majstrować.

>Oznaczeń nie pozdejmuję, bo wypowiedzi paskudne i nie lubię ich bardzo.

Tu właśnie chciałem nawiązać do Twych rozważań o dyskryminacji i spoglądaniu na konflikt od strony przeciwnika . Ale OK - Twoje prawo.

>Na pewno nie skasuję, bo cenię zdanie każdego "Ludzia".

Chwała Ci za to, Zulko.

>Chociaż były nie na temat i PASKUDNE!

Już pisałem, że to żarty były z tym bigosem... .

>dobranoc

Miłego dnia.
Zulka (2198 punktów)
>Po pierwsze sam temat nieco wtórny - rzecz była już przecież wałkowana wielekroć. Zgadzam się z tym, co napisał -jad-, że obecne zasady są całkiem niezłe i nie ma powodu ich zmieniać, a dodatkowe komplikacje mogą tylko zniechęcić napływających nowych forumowiczów. Po drugie zaś - znów przez wzgląd na komfort nowych userów - ubolewam nad tym, że muszą oglądać gorszące widowisko, jakie urządził Pan Leon seryjnie minusując mnie, Autografkę i innych. Z drugiej strony - może i warto, by byli świadomi, że i takie atrakcje na "racjonaliście" bywają.

Ja też myślę, że obecne zasady w porządku. Chodzi mi tylko o to, żebyśmy umieli czasem odpuścić. I żeby była jasność - mówię o nas wszystkich, łącznie ze mną

"Gorszące widowisko" mówisz... I mówisz, że "urządził je Leon". Możliwe. Ale sam by tego nie dokonał. Pomogliśmy Mu.

>Mówić mogę za siebie tylko: nie chcę JW Moderacji zawracać kontrafałdy duperelami. Z trollami wolę się rozprawiać na własną rękę.

To skomplikowane. Z jednej strony się zgadzam. Faktycznie trudno latać z każdą pierdołą do kolegium. Jednak mam alergię na samosądy. Ludzie w grupie robią czasem rzeczy, których nie zrobiliby pojedynczo. I z tej przyczyny cenię takie osoby jak Leon. Katalizują mechanizmy od których żadna grupa nie jest wolna. Te mechanizmy nie są z gruntu złe. Ale są niebezpieczną bronią, która może zrobić więcej złego niż dobrego. Pragnę uważności wśród użytkowników. Proszę o nią. Bo ta granica jest nikła i niewidoczna. Łatwo ją przegapić.

>Właśnie sarkazmy i uszczypliwości w dużej mierze decydują o barwności i atrakcyjności forum i wcale nie przeszkadzają tworzeniu się forumowych więzi. Osobiście bardzo doceniam celne, błyskotliwe i merytoryczne złośliwości także i wtedy, gdy we mnie są wymierzone. Chroń nas Boże przed tym, byśmy jak jaka oaza zaczęli się wzajem adorować i jeść sobie z dzióbków.

Prawda to szczera Mnie chodzi tylko o skalę.

>>"Solidarna niechęć" nawet uzasadniona, budzi mój lęk. W takich sytuacjach zaczynam patrzeć na ludzi jak na TŁUM. Nie lubię tłumu.
>big_zydowi z Kielc nie musisz tłumaczyć, Zulko.

Też tak sądzę

>>Trudno zachowywać się przyjaźnie jeśli ktoś daje Ci odczuć jaki jesteś "nie w porządku". Wiem, wiem. Zaraz mi powiesz, że sam sobie "nagrabił".
>Jak Ty mnie znasz, Zulko... .

Jeszcze nie, ale mam ochotę.

>>Tylko mnie, bardziej niż, co było, interesuje - co będzie.
>Co będzie - to Pan Leon Tobie i wszystkim wczoraj wieczorem pokazał wyraźnie.

Nie. Pokazał to, co było wczoraj. Po takim wieczorze - dla mnie jest usprawiedliwiony - chociaż niektóre Jego wypowiedzi były nie na poziomie. Tylko on nie gadał z jedną osobą. Jemu się to co pisaliśmy dodawało.

>>Chodzi o to, żeby na jeden post Leona nie przypadało pięć wciskających Go w ziemię.
>Trudno. Dorosły (metrykalnie przynajmniej) Pan Leon jest, dostęp do sieci posiada, cóż mu przeszkadza się bronić?

big_zydowi z Kielc nie trzeba tego tłumaczyć

>Powtórzę: uważam, że zasady forum sprawdzają się całkiem przyzwoicie. Nie ma co przy nich ciągle majstrować.

Zgadzam się, że się dobrze sprawdzają i też sądzę, że niepotrzebne zmiany. Chodzi mi o zasady niepisane, które tworzą w grupie ludzie.

>Już pisałem, że to żarty były z tym bigosem...

Żarty. Paskudne.

miłego wieczora


"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
28-10-2009 11:09 
 Ocena 5 na 5
Kowalska (14008 punktów)
>W wątku dotyczącym listy trolli mówił z sensem. Nie zgadzałam się z Jego poglądem, ale nie zauważyłam objawów dziwności.

   No pewnie. "Nie tylko geologowi wszak czasem tak się uda, że się zbudzi nad ranem i odkryje: Jest ruda! "
diogenes (42753 punktów)
> Czy możemy ustalić takie zasady, o których wszyscy będziemy się starali pamiętać?

Po co idąc przed siebie, trzymać się zasad chodzenia?
sacrool (353 punktów)
Dostrzegam rozbieżność między ideą miłości, pokoju, jaką zdajesz się lansować, a postępowaniem.
Mianowicie: zwalczasz "przejawy stygmatyzacji" (od razu widać, że ni w ząb nie pojęłaś mojej idei- co jeszcze można by wybaczyć, ale "walczysz zażarcie"- co już, przy braku zrozumienia, wybaczyć trudno) jednocześnie "naznaczając" szarym kolorkiem wypowiedzi, które Ci nie odpowiadają.
Piszę, choć zakładam, że nie skłoni Cię to do przemyśleń, a raczej spowoduje dalszy samo-usprawiedliwiający się dziki upór.


Walczę z wiatrakami.
29-10-2009 23:33 
 Ocena 4 na 6
Zulka (2198 punktów)
>Dostrzegam rozbieżność między ideą miłości, pokoju, jaką zdajesz się lansować, a postępowaniem.
>Mianowicie: zwalczasz "przejawy stygmatyzacji" (od razu widać, że ni w ząb nie pojęłaś mojej idei- co jeszcze można by wybaczyć, ale "walczysz zażarcie"- co już, przy braku zrozumienia, wybaczyć trudno) jednocześnie "naznaczając" szarym kolorkiem wypowiedzi, które Ci nie odpowiadają.

Witaj Słoneczko Zaczynam Cię coraz bardziej doceniać. Od nikogo nie nauczymy się tyle, co od osób bezinteresownie nas nie lubiących Oczywiście masz rację. Takie rozbieżności istnieją. Z tej prostej przyczyny, że nie jestem aniołem (jeśli już to bliżej mi do rogatego). Uważam, że nieustanna miłość i pokój są niemożliwe (chociaż lepsze od wojny, więc fajnie byłoby się o nie starać). Niektóre osoby lubię, innych nie lubię. Bywam złośliwa, pamiętliwa i uparta jak osioł (co łaskawie zauważyłaś, ale mojego uporu trudno nie zauważyć). To, co zinterpretowałaś jako "miłość i pokój" jest czymś innym. To zwykłe pragnienie obrony słabszych. Wpada w to i obrona jednostki, czy mniejszości przed tłumem i rezygnacja z walki, jeśli "przeciwnik" zostanie przeze mnie zdefiniowany jako gorzej "uzbrojony". Takie skrzywienie charakterologiczne...

Dziękuję, że mi "wybaczasz" niezgadzanie się z Tobą Chociaż to wybaczenie jest chyba niepełne zważywszy szereg minusów, którymi mnie w ostatnim czasie zaszczyciłaś...

Co do "szarego kolorku". Nawet gdybym była zwolenniczką tego, co nazywasz "miłością i pokojem", to nie jest powód żebym nie protestowała wobec wypowiedzi lub sposobu wypowiedzi z którymi się nie zgadzam. Wypowiedzi. Nie ludzi. Nawet jeśli dzisiaj będę starała się jakąś wypowiedź z forum usunąć, nie znaczy to, że nie zamierzam jutro gadać z jej autorem na inny temat. I nie chcę, żeby ktokolwiek był od razu na wejściu "skreślany" przez kogokolwiek jako troll.

>Piszę, choć zakładam, że nie skłoni Cię to do przemyśleń, a raczej spowoduje dalszy samo-usprawiedliwiający się dziki upór.
>
Walczę z wiatrakami.


Och, Ty oczywiście uparta "nie jesteś" "Uparta" natomiast jestem ja - bo się nie zgadzam z Twoim zdaniem. Nie rozśmieszaj mnie Skarbie



"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
30-10-2009 09:03 
 0 na 2
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
>To, co zinterpretowałaś jako "miłość i pokój" jest czymś innym. To zwykłe pragnienie obrony słabszych. Wpada w to i obrona jednostki, czy mniejszości przed tłumem i rezygnacja z walki, jeśli "przeciwnik" zostanie przeze mnie zdefiniowany jako gorzej "uzbrojony". Takie skrzywienie charakterologiczne...

Przez to skrzywienie nie byłabyś dobrą antyterrorystką. No i Samoobrone wypadałoby wspierać!
Wybacz, ale moim zdaniem to co piszesz to czyste nonsensy. Młodzieńcze ideały nieskonfrontowane z rzeczywistością. Zapał to ty może i masz, ale serce mysie.
Ach, zapomniałbym napisać najważniejsze. W tym wątku opowiadasz się po stronie tłumu, a jeżeli to wg nie tłum, to na pewno większość i to zdecydowanie lepiej uzbrojona niż my.
30-10-2009 11:09 
 Ocena 3 na 3
Zulka (2198 punktów)
Leonie, cieszę się, że Cię widzę. I dzięki za uzasadnienie minusa. Doceniam. Sacrool nie rozpieszcza mnie informacjami zwrotnymi.

>Przez to skrzywienie nie była byś dobrą antyterrorystką.

Nie wiem, nie zamierzam próbować, ta "ścieżka rozwoju" mnie nie interesuje. A Ciebie?

>No i Samoobrone wypadało by wspierać!

Wspieranie w moim rozumieniu oznacza szacunek dla odmienności - nie oznacza konieczności zgadzania się z nią. Tu chodzi o sposób dyskusji, nie o jej treść. Jeśli chodzi o jednostkę - popieram szczególną ochronę jeśli chodzi o szanowanie jej uczuć. Jednak to co proponujesz - opowiadanie się - polegające na dostosowaniu do jej zdania na dany temat swojego - zatrąca o schizofrenię. Szanowanie cudzego zdania nie wymaga tego, żeby się z interlokutorem we wszystkim zgadzać. Spojrzenie z drugiej strony i wzięcie pod uwagę cudzych racji - również.

>Wybacz, ale moim zdaniem to co piszesz to czyste nonsensy. Młodzieńcze ideały nieskonfrontowane z rzeczywistością. Zapał to ty może i masz, ale serce mysie.
>Ach, zapomniał bym napisać najważniejsze. W tym wątku opowiadasz się po stronie tłumu, a jeżeli to wg nie tłum, to na pewno większość i to zdecydowanie lepiej uzbrojona niż my.

Co do mojego serca - nie zgadzam się z Twoją opinią. Możemy też porozmawiać o Twoim, jeśli chcesz. Twoje wypowiedzi w tym wątku nie olśniły mnie. Rozumiem, że trudno dyskutować jednocześnie z kilkoma osobami o przeciwnym zdaniu, jednak to nie jest powód żeby zniekształcać ich nicki i stosować argumenty personalne.

To, że bliższa jest mi sytuacja mniejszości, nie znaczy, że mam obowiązek zmieniać własne zdanie. Zdanie w kwestii tworzenia list, czy konieczności zmiany zasad obowiązujących na forum mam takie jak większość dyskutujących tu osób. To, co mylnie zinterpretowałeś jako poparcie Twojego stanowiska, dotyczyło wyłącznie sposobu rozmowy.

Do następnego minusa
Miłego dnia.


"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
30-10-2009 17:13 
 Ocena-1 na 3
Leon Cabbage (1821 punktów)
(zablokowany)
30-10-2009 17:25 
 Ocena 2 na 4
Kowalska (14008 punktów)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,263246#w263598
>BEZ KOMENTARZA.

   A więc stało się. Mamy Zeusa Gromowładnego.

Informacja: Sala nr 1. Odwiedziny od 12 do 14:45, w poniedziałki, środy i piątki.


30-10-2009 17:46 
 0 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>    A więc stało się. Mamy Zeusa Gromowładnego.
>Informacja: Sala nr 1. Odwiedziny od 12 do 14:45, w poniedziałki, środy i piątki.
>
   Głąbom wstęp wzbroniony w obawie o prawdopodobieństwo prowokacji.
Derekcja.
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Proszę o Wasze zdanie. Co najbardziej nam przeszkadza i co możemy zrobić, żeby to zmienić...

Mnie przeszkadza rozbijanie dyskusji niepotrzebnie na kilka wątków i prowadzenie jej dalej nie na temat.
Przeszkadzają mi osobiste nieuzasadnione ataki na osobę, które mają być argumentami w dyskusji. Atak na osobę jest tylko uzasadniony, jeżeli łamie ona regulamin forum.

Przeszkadzają mi próby ograniczania wolności słowa, w przypadku tematów trudnych.

Przeszkadza mi stronniczość w sensie skostnienia własnego nastawienia do konkretnych osób, mimo że ją rozumiem.

Przeszkadza mi niekonsekwencja moderatorów w udzielaniu ostrzeżeń. Bardzo rzadko ktoś z nich ostrzega przed udzieleniem ostrzeżenia, pozostawiając nietknięte i nieskomentowane wypowiedzi, które moim zdaniem już naruszają regulamin.

Przeszkadza mi wrzucanie kłócących się do jednego worka, mimo że któryś z nich musiał pierwszy złamać regulamin.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365