Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wiara vs. wy i wasze poglądy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
06-02-2010 20:31thias (-7 punktów)Wiara vs. wy i wasze poglądy
Ocena -14 na 18
Wiecie co...
Co wam tak, do jasnej cholery, przeszkadza, że ludzie wierzą w co wierzą?! Przecież mają prawo. Walka z kościołem to jest największa głupota jaką widziałem. A może wiara po prostu pokrzepia ludzi...? Nie myślicie nad tym? Patrzycie przez pryzmat samych siebie, swojego ego, w strasznie egoistyczny sposób. Kościół (w sensie - wiara), w gruncie rzeczy jest dobry, stanowi pewien wyznacznik. Nie mówcie mi tutaj tylko o średniowieczu, wiem jak było, zgadzam się, że było to bestialstwo, ale jednak i tak w tych czasach kościół jest wyznacznikiem (jednym z najważniejszych wyznaczników) postępowania ludzi. Nie mówcie też proszę, że mohery to zło. To jest oczywiste, że ortodoksja jest zła, chora, ale normalna, ludzka, codzienna wiara? W czym wam przeszkadza? Nie wierzycie, nie wierzcie. Ja do was nic nie mam. Ale pozwólcie wierzyć innym, wierzyć w cuda, w Jezusa... To takie złe? Nie wydaje mi się... Większość z wierzących WAM waszych poglądów nie wypomina...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

06-02-2010 20:48
 Ocena 33 na 33
(Alicja)Duda (25557 punktów)Odp: wiara vs. wy i wasze poglądy
Ależ wcale nam wiara nie przeszkadza. Wisi nam! To że co rusz musimy o religii dyskutować jest winą różnych religijnych, którzy wpadają na to forum ze swoimi prawdami objawionymi i domagają się wyjaśnień.
Przeszkadza nam jedynie , że kościół okradając państwo okrada w ten sposób i nas a nikt nie lubi być okradany.
06-02-2010 20:54 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>Wisi nam!
Dokładnie tak...

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
07-02-2010 20:38 
 Ocena 3 na 3
belfer09 (290 punktów)
>>Wisi nam!

> Dokładnie tak...

-słuchaj no, apologeto "uciśnionych" wierzących- kolega (i inni),dobitnie to nazwali:WISI TO NAM!Dodam od siebie: nigdy nie spotkałem tu (może z wyjątkami, które wszędzie się zdarzają), że wyzywamy wszystkich wierzących od najgorszych, że nie mają prawa do życia, swojej wiary - w ogóle to ich rozstrzelać! Bronisz wiary i wierzących - Twoja sprawa, ocena, poglądy... , ale - mistrzu - ja też mam prawo powiedzieć coś zupełnie odwrotnego do Ciebie, ocenić wierzących i ich postępowanie. ALE - dokonując oceny jednych i drugich, wybieram niewierzących, wykładając swoje racje. I NA TYM POLEGA NORMALNA KLASYFIKACJA LUDZI.Wisi mi to, czy przysłowiowy Kowalski, który jest wierzący, chodzi codziennie do Kościoła (najwyżej buty szybciej zedrze), wisi mi Malinowski, który daje Rydzykowi i innych pazerniakom w sutannach forsę, itp. Ale NIE masz prawa odmówić mi (i nikomu z Racjonalistów)pisać i mówić, że to źle, że rozpusta sutannowych sięga zenitu, że żyjemy w państwie wyznaniowym, itp. Oddziel 2 sprawy: ocenę samego człowieka i jego wierzenia, w cokolwiek on wierzy.I wówczas zobaczysz (jeśli potrafisz), że dla mnie tenże człowiek jako "ludzik"ze swoim nosem, głową, rękoma i tym, co ma w spodniach jest ok, ale już jako wierzący - nie. Tobie zaś nie muszą odpowiadać Ci moje poglądy, do których chciałbym Ciebie przekonać, ale nie na siłę przecież. Jeśli Ty uznajesz mnie za heretyka i głupca- po buziulce z "liścia" Ci nie dam.I jeszcze jedno- skoro tak bardzo razi Ciebie to, co tu się pisze, to po cholerę "włazisz tu z butami"i wygłaszasz swoje mądrości?
07-02-2010 21:08 
 Ocena 2 na 2
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>-słuchaj no
W ferworze słusznej antyreligijnej emocji i gniewie odpowiedziałeś chyba niewłaściwej osobie. Takie mam wrazenie.
belfer09 (290 punktów)
>>-słuchaj no
>W ferworze słusznej antyreligijnej emocji i gniewie odpowiedziałeś chyba niewłaściwej osobie. Takie mam wrazenie.

-oczywiście, że masz dobre wrażenie. Widać, że uważnie czytasz. Dzięki za zwróconą mi uwagę, bo przecież nie Lotrek miał być odbiorcą mojej polemiki, tylko "nasz geniusz"... . Trochę mnie poniosło... . Pozdrawiam serdecznie.
08-02-2010 07:39 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>>>Wisi nam!
>> Dokładnie tak...
>-słuchaj no, apologeto "uciśnionych" wierzących
????????????????????????

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
08-02-2010 17:04 
 Ocena 1 na 1
belfer09 (290 punktów)
>>>>Wisi nam!
>>> Dokładnie tak...
>>-słuchaj no, apologeto "uciśnionych" wierzących
> ????????????????????????
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)


Cholera, nieco mnie poniosło, więc "kliknąłem" nie tu gdzie trzeba. Lotrek, bardzo Ciebie przepraszam.Oczywiście miała być to moja polemika z "naszym gigantem", który niby to chce, ale nie chce; niby wierzy, ale nie wierzy, niby chodzi do kościółka, ale tak naprawdę nie chodzi... . Wiesz, tego bełkotu- jak mówią "bracia Moskale"- "biez pałlitra nie razbieriosz". Jeszcze raz - sorki! Pozdrawiam serdecznie.
16-02-2010 15:18 
 Ocena 2 na 2
marek milczewski (2335 punktów)
>Ależ wcale nam wiara nie przeszkadza. Wisi nam! To że co rusz musimy o religii dyskutować jest winą różnych religijnych, którzy wpadają na to forum ze swoimi prawdami objawionymi i domagają się wyjaśnień.
>Przeszkadza nam jedynie , że kościół okradając państwo okrada w ten sposób i nas a nikt nie lubi być okradany.

A wszystkich, którzy na tym zdjęciu widzą coś innego niż Proroka, należy odesłać do psychiatry.




dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
16-02-2010 17:25 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>A wszystkich, którzy na tym zdjęciu widzą coś innego niż Proroka, należy odesłać do psychiatry.
   Już się zapisałem, bo zobaczyłem, że Prorok jest nagi.
Absit! (139 punktów)
>Walka z kościołem to jest największa głupota jaką widziałem.
>Ale pozwólcie wierzyć innym, wierzyć w cuda, w Jezusa...

Że przytoczę wypowiedź Waszego z natury dobrego kościoła (www.racjonalista.pl/forum.php/s,297071)
Cytat:
Tolerancji oczekują jedynie ci, którzy mają coś poważnego na sumieniu.

Więc precz do spowiedzi
Kamila Janowicz (598 punktów)
>Wiecie co...
>Co wam tak, do jasnej cholery, przeszkadza, że ludzie wierzą w co wierzą?! Przecież mają prawo.

Skąd pomysł, że nam czyjaś wiara przeszkadza? Każdy ma prawo wierzyć w co mu się podoba i nikt z nas tego nie kwestionuje.

>Walka z kościołem to jest największa głupota jaką widziałem.
Walka o podatek kościelny, żeby swoich kapłanów utrzymywali ludzie wierzący, a nie ogół społeczeństwa, wydaje się być rozwiązaniem sprawiedliwym.

>A może wiara po prostu pokrzepia
>ludzi...? Nie myślicie nad tym? Patrzycie przez pryzmat samych siebie, swojego ego, w strasznie
>egoistyczny sposób.
Zgadzamy się chyba wszyscy obecni na tym forum, że wiara faktycznie może pokrzepiać i pocieszać tych, którzy we własnym wnętrzu nie potrafią uzasadnić sobie swojej egzystencji i pogodzić się z nieuchronnością śmierci.

> Kościół (w sensie - wiara), w gruncie rzeczy jest dobry, stanowi pewien
>wyznacznik.

Kościół jako instytucja i wiara religijna to dwie zupełnie różne kategorie, zgadzają się z tym nawet katolicy. Nie myl pojęć.
> i tak w tych czasach kościół jest wyznacznikiem (jednym z najważniejszych
>wyznaczników) postępowania ludzi.

Doprawdy...kolego...miej litość. Gdyby chociaż 10% wyznawców przestrzegało wszystkich przykazań statystyki odnośnie przestępstw i rozwodów byłyby zupełnie inne.

> W czym wam przeszkadza? Nie
>wierzycie, nie wierzcie. Ja do was nic nie mam. Ale pozwólcie wierzyć innym, wierzyć w cuda, w
>Jezusa... To takie złe? Nie wydaje mi się... Większość z wierzących WAM waszych poglądów nie
>wypomina...
Podejmowanie dyskusji na tematy trudne nie polega na wypominaniu komuś jego poglądów. Jedni wolą wiarę, a inni nauki empiryczne. Dla jednych Jezus wskrzeszał zmarłych, a dla innych nie ma wystarczających dowodów nawet na historyczność Jezusa znanego z chrześcijańskiej mitologii.
libertyn (3006 punktów)
zolv (1640 punktów)
Tylko nie dajcie się sprowokować

"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję"
06-02-2010 22:05 
 Ocena 2 na 2
libertyn (3006 punktów)

>
"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję"


Czy nie powinno być "...matematykę albo nadzieję"?


Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
zolv (1640 punktów)
>>
"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję"

>Czy nie powinno być "...matematykę albo nadzieję"?

Można mieć nadzieję na dobry interesujący nas matematyczny wynik

"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję"
Marszalik (733 punktów)
Ew. Mateusza 5:38-42, Biblia Tysiąclecia

Jak przeczytasz to marsz to spowiedzi, boś zamiast drugiego policzka szabelkę chciał wyciągnąć.
Degre (752 punktów)
>Walka z kościołem to jest największa głupota jaką widziałem.
No walczyć z budynkiem to faktycznie głupota.

>A może wiara po prostu pokrzepi Ale pozwólcie wierzyć innym, wierzyć w cuda, w
>Jezusa... To takie złe?
Tak.Od wiary w nieistniejące byty nic mądrego nie wynikło.
ograniczenia umysłowe i zakazy w imię czegoś,czego nie ma też nic dobrego(ani mądrego) nie zdziałają

>Większość z wierzących WAM waszych poglądów nie
>wypomina...
Bzdura
thias (-7 punktów)
Dla waszej wiadomości: z Kościołem Katolickim mam niewiele wspólnego, bo co poniektórzy się zapędzili. Wierze w inne rzeczy, ale Kościół mi w żaden sposób nie przeszkadza.

Niektórych wypowiedzi nie skomentuję. Powiem tyle - niektórzy sami sobie zaprzeczają, albo nie potrafią czytać ze zrozumieniem.

Dobranoc i żegnam.
06-02-2010 23:07 
 Ocena 2 na 2
Absit! (139 punktów)
>Dla waszej wiadomości: z Kościołem Katolickim mam niewiele wspólnego, bo co po niektórzy się zapędzili. Wierze w inne rzeczy, ale Kościół mi w żaden sposób nie przeszkadza.
>Niektórych wypowiedzi nie skomentuję. Powiem tyle - niektórzy sami sobie zaprzeczają, albo nie potrafią czytać ze zrozumieniem.
>Dobranoc i żegnam.
>

Ja też się obrażam, bo na twoją wypowiedź również nie znajdę kontragumentu, ot co! Żegnam i żegnam!
07-02-2010 16:21 
 Ocena 3 na 3
obcy gatunek (907 punktów)

>Niektórych wypowiedzi nie skomentuję. Powiem tyle - niektórzy sami sobie zaprzeczają, albo nie potrafią czytać ze zrozumieniem.
>Dobranoc i żegnam.

Stanowczy fragment wypowiedzi.
Dzień dobry.
Fragment gwiezdnych wojen?
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Dobranoc i żegnam.
Nie zrażaj się.
Zachęcam do kontynuowania dyskusji(o ile masz coś do powiedzenia i nie jesteś trollem).

Pozdrawiam - Zbyszek


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 11:59 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Zachęcam do kontynuowania dyskusji(o ile masz coś do powiedzenia i nie jesteś trollem).
   A jeżeli jesteś trollem, to też sobie pisz, tylko postaraj się w miarę możliwości mało trollowato...
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
>   A jeżeli jesteś trollem, to też sobie pisz, tylko postaraj się w miarę możliwości mało trollowato...
Nadinterpretacja/manipulacja.

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 12:13 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>>   A jeżeli jesteś trollem, to też sobie pisz, tylko postaraj się w miarę możliwości mało trollowato... Nadinterpretacja/manipulacja.
Kwestia nad i pod zależna od pułapu interpretatora jest, a manipulacja od podatności manipulowanego.
.
>
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Kwestia nad i pod zależna od pułapu interpretatora jest, a manipulacja od podatności manipulowanego.
To było zbyt oczywiste, często stosowana sztuczka, choćby tu:
Cytat:
Mam tolerować głoszenie bzdur i może głaskać go jeszcze po głowie?

(www.racjonalista.pl/forum.php/s,297802#w298324}

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 13:05 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>>Kwestia nad i pod zależna od pułapu interpretatora jest, a manipulacja od podatności manipulowanego.
>To było zbyt oczywiste, często stosowana sztuczka, choćby tu:
>Cytat:
Mam tolerować głoszenie bzdur i może głaskać go jeszcze po głowie?

Ale to nie jest cytat z mojej wypowiedzi.
15-02-2010 07:43 
 Ocena 4 na 4
pavvel (8272 punktów)
Zbyszku, mógłbyś wskazać choć jednego trolla, który się do tego przyznał?
15-02-2010 07:54 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Zbyszku, mógłbyś wskazać choć jednego trolla, który się do tego przyznał?

   Się Zbyszka nie czepiaj, to bardzo łatwo poznać bez krzywdzenia bliźniego - trollem jest każdy, kto w pierwszym poście napisze: dzień dobry, jestem trollem.

   No, chyba, że w drugim napisze, że żartował, to po dłuuugim, trzy-sekundowym wyważeniu wszystkich "za i przeciw" można zmienić zdanie.
   Albo odwrotnie: można zdanie zmienić.
   Bo zdanie można zmieniać, ale co to zmienia?

   Ale i tak szansę trzeba dać.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Zbyszku, mógłbyś wskazać choć jednego trolla, który się do tego przyznał?
Niestety, nie spotkałem dotąd ani jednego, który oświadczyłby to wprost. Nie musi się jednak do tego przyznawać - wcale od niego tego nie oczekuję.
Sam, we własnym sumieniu powinien rozstrzygnąć: jest czy nie. Dlatego też napisałem:"i nie jesteś trollem". Przecież zna swoje intencje, wie, w jakim celu odwiedził to forum.
To mi wystarczy.

Pozdrawiam - Zbyszek


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
15-02-2010 12:00 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
> Przecież zna swoje intencje, wie, w jakim celu odwiedził to forum.

Intencją trolla jest trollowanie.

>I to mi wystarczy.

I mnie też.

> Pozdrawiam - Zbyszek

Również pozdrawiam.
Paweł
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Intencją trolla jest trollowanie.
Zgoda.
Chodzi mi wyłącznie o to, by nie wylać dziecka z kąpielą i za agresywnym, prowokującym do dyskusji tonem wypowiedzi nie widzieć od razu Trolla. To nieracjonalne.
Trollem nie jest również ktoś, kto ma odmienne poglądy i stara się ich bronić(przykładem Miłujący prawdę czy kreacjoniści).
Z mojego punktu widzenia najlepszym rozwiązaniem jest merytoryczna, kulturalna dyskusja a kiedy nie uda się dojść do konsensusu, argumenty się wyczerpią - koleżeńskie, pozbawione niechęci podziękowanie za rozmowę i pożegnanie się.
To proste.

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
15-02-2010 12:31 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Sam, we własnym sumieniu powinien rozstrzygnąć: jest czy nie.
   Jeśli wszedł trollować, to co ma rozstrzygać? Jest.

>Przecież zna swoje intencje, wie, w jakim celu odwiedził to forum.
   Jeśli w celu trollowania, to przecież nie powie, bo podetnie gałąź na której siedzi, a jeśli wydaje mu się, że nie trolluje, to co wtedy?

   Czy Ty naprawdę uważasz, Zbyszku, że ludzie są dobrzy z natury?
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>   Czy Ty naprawdę uważasz, Zbyszku, że ludzie są dobrzy z natury?
Tak.
Uważam, że niektórzy wstydzą się tego - obawiają się, nie wiedzieć czemu, do tego przyznać, jakby miało im to przynieść ujmę.
Szukam przyczyny.(pomożesz?)
Chcę dotrzeć do samej jaźni człowieka, spowodować, by otworzył się na innych, by zrzucił skorupę pozorów.

Pozdrawiam - Zbyszek


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
15-02-2010 13:27 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>>   Czy Ty naprawdę uważasz, Zbyszku, że ludzie są dobrzy z natury?
>Tak.

   Warto przeczytać.Stare, ale jare.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
15-02-2010 14:01 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   Czy Ty naprawdę uważasz, Zbyszku, że ludzie są dobrzy z natury?
>Tak.
>Uważam, że niektórzy wstydzą się tego - obawiają się, nie wiedzieć czemu, do tego przyznać, jakby miało im to przynieść ujmę.
   Uważam, że się mylisz, bo wg. mnie nie są ani dobrzy, ani źli - ludzie po prostu są.

   Nie są ani dobrzy, ani źli, tylko działają tak, jak im instynkty podpowiadają, czyli dla własnego dobra, zysku, ale nie dlatego, że są dobrzy - tak im się opłaca, albo myślą, że się opłaca.

>Szukam przyczyny.(pomożesz?)
   Nie wchodzę w interesy, w których widzę 0,00 zysku, czyli z góry skazanych na niepowodzenie.

>Chcę dotrzeć do samej jaźni człowieka, spowodować, by otworzył się na innych, by zrzucił skorupę pozorów.
   Zdecyduj się, bo hipokryzją śmierdzi na kilometr, Zbyszku.

   Pozdrawiam.
09-02-2010 18:26 
 Ocena 1 na 1
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>>Dobranoc i żegnam.

No masz, i koleś się obraził. A tak się miło gadało.
kogut59 (3090 punktów)Odp: Wiara vs. wy i wasze poglądy
> Ale pozwólcie wierzyć innym, wierzyć w cuda, w
>Jezusa... To takie złe? Nie wydaje mi się...
mnie sie nie wydaje takie zle, praktyczny jest ten jesus

07-02-2010 04:52
 Ocena 11 na 11
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Cosik sypnęło w ostatnich dniach (Dniach Ostatnich???) różnymi oszołomami na Forum. Osobliwie zaś takimi, co to przez "wy" maniakalnie gadają... . Komuna wraca, czy może już wszystkie przysiółki do netu właśnie podłączyli?
08-02-2010 15:39 
 0 na 4
thias (-7 punktów)
>Cosik sypnęło w ostatnich dniach (Dniach Ostatnich???) różnymi oszołomami na Forum. Osobliwie zaś takimi, co to przez "wy" maniakalnie gadają... . Komuna wraca, czy może już wszystkie przysiółki do netu właśnie podłączyli?

Wypraszam sobie tego typu uwagi. Widzę, że drastyczna część z was nie potrafi przyjąć krytyki. Oszołomem możesz co najwyżej nazwać sam siebie, maniakalnie wytykającego "idiotyzm" i choroby psychiczne ludziom wierzącym w istnienie wyższego bytu.
Mówiłem - ja do waszych poglądów nic nie mam. Kościół jako instytucje możecie sobie atakować. W pierwszym poście źle się wyraziłem, ponieważ w ogólnym sensie miałem na myśli wiarę, nie instytucję. Pedofilia w kościele - oczywiście, ze istnieje, proszę mi wskazać, w którym miejscu napisałem, że jej nie ma, lub że jest ona dobra? NIGDZIE. Religia z założenia miała opierać się na wzajemnej miłości i poszanowaniu, niestety tak nie jest. Ale znam ludzi, którzy kierowani tym, co jest napisane w Ewangelii kierują się tym pierwotnym ideałem wiary chrześcijańskiej. Prawdą jest, że wielu katolików nie zna nawet w podstawowej części Pisma Świętego. Wierzą na słowo, które de facto nie do końca zgodne jest z tym, co przekazane w tzw. "Pismach". Ale cóż - w jakiś sposób wierzą, a wiara jest sprawą INDYWIDUALNĄ! A ataki często na wiarę naruszają tę wolność. Wiem, ataki ze strony wierzących też nie są fair, rozumiem i zgadzam się, KTO MIECZEM WOJUJE TEN OD MIECZA GINIE - co bardziej inteligentne osoby na tym forum zrozumieją o co mi w tym miejscu chodzi. I dobrze ktoś powiedział - instytucja, a wiara to dwie skrajności. Może rzeczywiście pomieszałem pojęcia. OK, przyznaje się do ewentualnego błędu.

Nie wytykajcie wierzącym wiary, to ich sprawa. Jednocześnie na próby nawrócenia odpowiadajcie skamieniałością, ale nie nienawiścią> Wiara to nie schizofrenia, tak jak ktoś "wielce inteligentny" na tym forum powiedział. Wiara i niewiara to pogląd. Są na równi. Ale walka z 95% wierzących w istnienie Boga w jakiejkolwiek postaci, w czym *(% to katolicy, to tak jakby iść z motyką na księżyc. Może lepiej nie wchodzić sobie w drogę. Po prostu.

Podatek kościelny - dobra myśl, tak samo jak rozgraniczenie kościoła od państwa coby zaistniała rzeczywista wolność światopoglądowa. Także mówię: instytucja nie, wiara (jeśli komuś odpowiada) tak.

I wypraszam sobie DURNE komentarze zakładający, iż jestem trolem. Śmiem stwierdzić (bo odniosłem takie wrażenie), że co poniektórzy są o wiele większymi trolami, aniżeli ja i zowią się tutaj "moderatorami". O kogo mi chodzi proszę się domyśleć. Gnojenie ludzi o innych poglądach? GŁUPOTA JAKIEJ MAŁO.

I jeszcze jedno - uważacie, że wierzący w Boga racjonalistą być nie może, tak?
08-02-2010 17:02 
 Ocena 1 na 1
keymak (3379 punktów)
>I wypraszam sobie DURNE komentarze zakładający, iż jestem trolem.
A tak spytam z ciekawości, ile to już razy rejestrowałeś się na racjonaliście?
09-02-2010 18:31 
 Ocena 1 na 1
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>>I wypraszam sobie DURNE komentarze zakładający, iż jestem trolem.
>A tak spytam z ciekawości, ile to już razy rejestrowałeś się na racjonaliście?
>

Z ciekawości, jak się nazywa Twoje ugrupowanie religijne ? Bo już tyle jest tych ruchów opartych na ewangeliach, że trudno rozpoznać, wciąż powstają nowe. Widać, to bardzo kreatywna doktryna, i wciąż żywotna.
08-02-2010 17:36 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>I jeszcze jedno - uważacie, że wierzący w Boga racjonalistą być nie może, tak?
Tak, bowiem sama wiara w istnienie bytów nadprzyrodzonych jest irracjonalna. Święte księgi to trochę za słaba podstawa. Moi znajomi katolicy bez zastrzeżeń przyjmują to do wiadomości.
Nie znaczy to, broń Boże, że nie jesteś racjonalistą/nie postępujesz racjonalnie w życiu codziennym.

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 18:27 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Mówiłem - ja do waszych poglądów nic nie mam.
   Nie ma czegoś takiego, jak "wasze poglądy".

>Kościół jako instytucje możecie sobie atakować.
   Ja mogę atakować co chcę.

>Religia z założenia miała opierać się na wzajemnej miłości i poszanowaniu, niestety tak nie jest.
   Miała się opierać na zysku i nic się nie zmieniło.

>Ale znam ludzi, którzy kierowani tym, co jest napisane w Ewangelii kierują się tym pierwotnym ideałem wiary chrześcijańskiej.
   Taki przypadki są już dawno opisane w psychiatrii.

>Prawdą jest, że wielu katolików nie zna nawet w podstawowej części Pisma Świętego. Wierzą na słowo, które de facto nie do końca zgodne jest z tym, co przekazane w tzw. "Pismach".
   Aleś ty durny - a pismo choćby i najświętsze, to nie są słowa?

>Ale cóż - w jakiś sposób wierzą, a wiara jest sprawą INDYWIDUALNĄ!
   Jak każda inna choroba.

>Może rzeczywiście pomieszałem pojęcia.
   Jest coś, czego nie pomieszałeś, prócz gorzkich żali?

>Nie wytykajcie wierzącym wiary, to ich sprawa.
   Jeśli ktoś włazi ze swoimi bajkami na forum racjonalista.pl, niech się nie spodziewa współczucia.

>Wiara to nie schizofrenia, tak jak ktoś "wielce inteligentny" na tym forum powiedział.
   Znasz inną nazwę tego schorzenia?

>Może lepiej nie wchodzić sobie w drogę. Po prostu.
   A na jakim forum to piszesz, inteligencie katolicki?

>I jeszcze jedno - uważacie, że wierzący w Boga racjonalistą być nie może, tak?
   Może, jak każdy schizofrenik.
09-02-2010 18:40 
 Ocena 1 na 1
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Religia z założenia miała opierać się na wzajemnej miłości i poszanowaniu, niestety tak nie jest.
>   Miała się opierać na zysku i nic się nie zmieniło.

I na wykorzystywaniu lęków egzystencjalnych do rozwoju handlu nadzieją.

>Prawdą jest, że wielu katolików nie zna nawet w podstawowej części Pisma Świętego. Wierzą na słowo, które de facto nie do końca zgodne jest z tym, co przekazane w tzw. "Pismach".

Większość katolików nie wie, że Jezus był Żydem. W pewnym sondażu na pytanie, jakiej narodowości była Matka Boska , 90 % ankietowanych odpowiedziało, że Polką. Biblia stoi na regale w katolickim domu, ale nie po to , żeby ją czytać.

.
>Wiara to nie schizofrenia, tak jak ktoś "wielce inteligentny" na tym forum powiedział.
>p>Znasz inną nazwę tego schorzenia?

Opium dla ludu. Moim zdaniem nikt tego lepiej nie określił.
09-02-2010 18:44 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>W pewnym sondażu na pytanie, jakiej narodowości była Matka Boska , 90 % ankietowanych odpowiedziało, że Polką.

Nie, no nie wierzę. Co to był za sondaż?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
09-02-2010 22:34 
 Ocena 1 na 1
Gosia (9452 punktów)
>>W pewnym sondażu na pytanie, jakiej narodowości była Matka Boska , 90 % ankietowanych odpowiedziało, że Polką.
>Nie, no nie wierzę.

Nieporozumienie. Ankietę opublikowano drobnym druczkiem i respondenci myśleli, że odpowiadają na pytanie: jakiej narodowości była Matka Buzka.
15-02-2010 07:50 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
Nie, to naprawdę o matkę Boska chodziło. I naprawdę jest ona Polką.
Trener siatkarski Ryszard Bosek opowiadał kiedyś w telewizorni, że szczególnie przechlapane miał jako małolat, bo jak coś w szkole przeskrobał, to wszyscy się śmiali, że do dyrektora wezwana będzie matka Boska.
13-02-2010 23:52 
 Ocena 2 na 2
Jurek (430 punktów)
>Może lepiej nie wchodzić sobie w drogę. Po prostu.

Jestem za! Tak więc precz z religią w szkołach,krzyżami w instytucjach publicznych,precz z kapelanami :policjantów,złodziei,(ale!- tu podpowiedź: pomyślcie o powołaniu kapelanów pedofili,bo tych w kościele dostatek - mam na myśli oczywiście tzw. duchownych)i wszelkiej maści innych nawiedzonych jedynie słuszną wiarą!
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Zgadzam się z tym, co napisałeś. Szanuję ludzi wierzących choć szczerze mówiąc wolałbym by wiara była faktycznie sprawą indywidualną a nie zbiorowym podporządkowaniem się prawdom głoszonym z ambon. Uważam, że każdy człowiek ma prawo do indywidualnych przemyśleń i nie potrzebuje pasterzy, którzy wskażą mu właściwą drogę(to pasterze potrzebują owieczek).
Broń Boże nie zarzucałem Ci, że jesteś trollem, choć Twój otwierający wątek post utrzymany był w dość agresywnym tonie, typowym dla trolli. Napisałem jedynie, byś kontynuował dyskusję "o ile masz coś do powiedzenia i nie jesteś trollem".
Jak zauważyłeś(a może nie?) starałem się nakłonić innych do poważnego potraktowania tego, co piszesz, starałem się uchronić Ciebie przed niesłusznym, w moim mniemaniu, "wyminusowaniem"(poniżej -9 punktów nie mógłbyś już pisać).
I, chwała Bogu, udało mi się to...(skromny )

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Stawiam na dialog.

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
THG303 (370 punktów)
>Wiecie co...
>Co wam tak, do jasnej cholery, przeszkadza, że ludzie wierzą w co wierzą?! Przecież mają prawo.

Leczona schizofrenia może czasem złagodnieć.

>A może wiara po prostu pokrzepia ludzi...?

Morfina też.

>Kościół (w sensie - wiara), w gruncie rzeczy jest dobry, stanowi pewien wyznacznik.

No tak, molestowanie dzieci przez księży, przemoc w katolickich domach dziecka...

W gruncie rzeczy to można powiedzieć, że i faszyzm był dobry...

>ortodoksja jest zła, chora, ale normalna, ludzka, codzienna wiara?

Granica jest strasznie krucha...
Mariusz Pracki (436 punktów)
Eh, próżna Twoja praca, nas nie nawrócisz, a sam nagrody od boga nie dostaniesz - bo go nie ma ;P


www.moherowo.pl
07-02-2010 17:01
 Ocena 14 na 14
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
Wiara jest jak palenie.
Co z tego, że ja nie palę, skoro gdzie się nie ruszę to stoi sobie taki gostek i mu wisi, czy ja się dławię, czy mi oczy łzawią od dymu? Jak mu wypomnę, że istnieją ludzie niepalący, to wyskakuje taki na forum i twierdzi, ze każdy ma prawo "palić" i nic mi do tego, bo palenie "pokrzepia ludzi", "Nie mówcie też proszę, że palacze to zło. To jest oczywiste, że ortodoksja jest zła, chora, ale normalne, ludzkie, codzienne palenie?". Albo "W czym wam przeszkadza?"...
Ano przeszkadza, bo przestrzeń publiczna jest dla wszystkich a naturalnym jej stanem nie jest totalne "zadymienie" i wykładanie "popielniczek" wszędzie gdzie się da, tylko świeże, czyste powietrze, w którym zarówno palący jak i niepalący mogą się swobodnie poruszać. A "zakazy palenia"? "Palcie" sobie w domach albo specjalnie wyznaczonych do tego "palarniach", a nie w kiblu szkolnym albo na samym środku urzędu...

Poza tym ten wasz bóg powinien wystartować w konkursie na najgorszy czarny charakter wszechczasów
07-02-2010 17:56 
 Ocena 3 na 3
THG303 (370 punktów)
>Wiara jest jak palenie.
>Co z tego, że ja nie palę, skoro gdzie się nie ruszę to stoi sobie taki gostek i mu wisi, czy ja się dławię, czy mi oczy łzawią od dymu? Jak mu wypomnę, że istnieją ludzie niepalący, to wyskakuje taki na forum i twierdzi, ze każdy ma prawo "palić"
>

Ciekawy przykład, jednak ci co bardziej kulturalni na zwrócenie uwagi przeproszą i zgaszą papierosa. Z wierzącymi jest ten problem,(tu posłużę się Twoją alegorią), że kiedy zwróci się im uwagę to "zamiast zgasić tego jednego papierosa, złośliwie zapalą jeszcze 5 naraz, perfidnie dmuchając dymem w twarz"
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Wiara jest jak palenie.

>Ciekawy przykład, jednak ci co bardziej kulturalni na zwrócenie uwagi przeproszą i zgaszą papierosa. Z wierzącymi jest ten problem,(tu posłużę się Twoją alegorią), że kiedy zwróci się im uwagę to "zamiast zgasić tego jednego papierosa, złośliwie zapalą jeszcze 5 naraz, perfidnie dmuchając dymem w twarz"

Ewentualnie przyłożą zapalonego papierosa do stosu, na którym Cię wcześniej zainstalują.
08-02-2010 15:15 
 Ocena 5 na 5
TyDraniu (6569 punktów)
>Wiara jest jak palenie.

- Ja nie palę.
- To bardzo przykre, zapalę jednego za Ciebie...
szaszun (36 punktów)
Thias ! Osobiście , np. tak wspaniałe wypowiedzi jak ostatnia BXVI, dotycząca raportu w sprawie pedofilii w K.K. Wyobrażmy sobie że po wyroku sądu na zabójcy i gwałcicielu, ktoś pisze iż jest poruszony i zmartwiony TREŚCIĄ wyroku.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Szanuję ludzi wierzących, choć się z nimi nie zgadzam. Uważam, że sama wiara jest irracjonalna, ale skoro ktoś chce wierzyć - jego sprawa.
Przeszkadza mi wykorzystywanie ludzkiej skłonności do wiary do swoich, jakże przyziemnych celów. Nie widzisz, że to rynek na którym konkurują różne podmioty?
Najbardziej dziwi mnie naiwność ludzka - przecież ten sam schemat jest prezentowany od czasów Sumeru.
Po co Ci to?
Jeśli jesteś przyzwoitym człowiekiem, hipotetyczny Bóg z pewnością wie o tym i to doceni. Nie musisz w Niego wierzyć.

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Przepraszam za te minusy, taka tradycja. Zamiast widzieć w drugim człowieku bliźniego o innych poglądach widzi się wroga.

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
07-02-2010 19:11 
 Ocena 3 na 3
Kowaluk (207 punktów)
Całkowicie się z Tobą zgadzam.Oceniajmy ludzi wg ich wartości, a nie wiary.Gdyby w2szyscy wierzący postępowali tak jak im nakazuje religia to byłoby wspaniale.Duża część ludzi wierzących leży krzyżem w kościele a jak wstanie to czyni same zła.To samo dzieje się z hierarchami kościoła.Gdyby wierzyli w Boga to bali się złych uczynków. Ojciec dyrektor już dawno by piekł się w smole, a on dalej doi biednych emerytów.
08-02-2010 18:20 
 Ocena 9 na 9
liliac (147340 punktów)
>Gdyby w2szyscy wierzący postępowali tak jak im nakazuje religia to byłoby wspaniale.

Czy aby?

"Nie dozwolisz żyć czarownicy."
09-02-2010 15:35 
 Ocena 4 na 4
plodzien (7378 punktów)
>> Gdyby w2szyscy wierzący postępowali tak jak im nakazuje religia to byłoby wspaniale. >
> Czy aby? >
>"Nie dozwolisz żyć czarownicy." >

O! A Ta akurat tego się boi.
Czarownic nie ma! Jak baba straci mleko - to raczej przez stresującego ją męża niż z powodu zaklęć jakiejś wiejskiej baby.

Dla mnie gorsze jest pozornie piękne: "miłuj bliźniego swego jak siebie samego", którym podczas uczestnictwa w chórze byłem zamęczany przez księdza w formie piosenki:
"Przykazaaaanie daję Wam!
Byście się wzajemnie miłowaliiiii!"

Już wtedy miałem uraz do promocji wszechotaczającego porubstwa.
Jakby nie wystarczało, żeby starać się szanować każdego, kto na to zasługuje, i starać się nie zabić tych, którzy tego nie robią.
08-02-2010 19:37 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>Całkowicie się z Tobą zgadzam.Oceniajmy ludzi wg ich wartości,
Ale wg. czyjej miary?
>a nie wiary.Gdyby w2szyscy wierzący postępowali tak jak im nakazuje religia to byłoby wspaniale.
Zostałbym żebrakiem i żyłbym jak król z jałmużny.
>Duża część ludzi wierzących leży krzyżem w kościele a jak wstanie to czyni same zła.
Ryba psuje się od głowy.
>To samo dzieje się z hierarchami kościoła.Gdyby wierzyli w Boga to bali się złych uczynków. Ojciec dyrektor już dawno by piekł się w smole, a on dalej doi biednych emerytów.
Nie biednych tylko głupich bo naiwnych to za mało powiedziane.
Kowaluk (207 punktów)
,
>Ale wg. czyjej miary?
Miary uczciwego ,mądrego,pracowitego człowieka
>Zostałbym żebrakiem i żyłbym jak król z jałmużny.
Ja żebrakiem nie zostałem Zyję w miarę przyzwoicie.Może niektórzy uważają mnie za takie postępowanie za dziwaka.Ale to ich sprawa.
>Nie biednych tylko głupich bo naiwnych to za mało powiedziane.
Zgadza się,tylko że nie można powiedzieć że są głupi ci co oskubują biednych.Robią to z premydytacją.
08-02-2010 20:45 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Miary uczciwego ,mądrego,pracowitego człowieka
Co to jest mądry człowiek?
Co to jest pracowity?
>Ja żebrakiem nie zostałem Zyję w miarę przyzwoicie.Może niektórzy uważają mnie za takie postępowanie za dziwaka.Ale to ich sprawa.
Racja ich sprawa.
>Zgadza się,tylko że nie można powiedzieć że są głupi ci co oskubują biednych.Robią to z premydytacją.
Są cwani a to tylko taka inna odmiana głupoty.
Kowaluk (207 punktów)
Dyskutując w ten sposób nigdy nie dojdziemy do końca.Zadając pytania co to jest mądry,pracowity,uczciwy to można porównać do pytań czterolatka "a dlaczego, a po co ?Dorośli ludzie powinni sami sprecyzować wymieniane wyżej pojęcia w oparciu o własne doświadczenie oraz jakieś normy współżycia społecznego.Pozdrawiam
09-02-2010 11:14 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>Dyskutując w ten sposób nigdy nie dojdziemy do końca.Zadając pytania co to jest mądry,pracowity,uczciwy to można porównać do pytań czterolatka "a dlaczego, a po co ?
Jak nie stać Cię na udzielenie odpowiedzi na pytanie czterolatka, to rzeczywiście nie ma sensu dyskutować.
>Dorośli ludzie powinni sami sprecyzować wymieniane wyżej pojęcia w oparciu o własne doświadczenie oraz jakieś normy współżycia społecznego.Pozdrawiam
Ja jestem pełnoletni od lat i nie znam twoich samodzielnie sprecyzowanych norm i pojęć a twoje doświadczenia obchodzą mnie mniej niż średnio z przewagą na w ogóle.
Pozdrawiam.
Kowaluk (207 punktów)
Ja też jestem pełnoletni.Sprecyzowanie tych pojęć nie opiera się na na moich doświadczeniach i przemyśleniach, lecz doświadczeniach zarówno moich jak Twoich oraz innych ludzi.Ale skoro rozpoczeliśmy tę dyskusję ,to przytoczę co znaczy uczciwy wg słownika:prawy,rzetelny,szanujący cudzą własność,sumienny,rzetelny stosunek do życia i ludzi to było by na tyle.Pozdrawiam
10-02-2010 22:42 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
> Ja też jestem pełnoletni.Sprecyzowanie tych pojęć nie opiera się na na moich doświadczeniach i przemyśleniach, lecz doświadczeniach zarówno moich jak Twoich
No to co wiesz o moich doświadczeniach i przemyśleniach?
>oraz innych ludzi.
O innych pytać nie będę, bo szkoda miejsca na odpowiedź.
>Ale skoro rozpoczeliśmy tę dyskusję ,to przytoczę co znaczy uczciwy wg słownika:prawy,rzetelny,szanujący cudzą własność,sumienny,rzetelny stosunek do życia i ludzi to było by na tyle.Pozdrawiam
To ja zakończę tę "dyskusję" bo nie mam ochoty na rozmowę ze słownikiem. To było by na tyle.
Pozdrawiam
Kowaluk (207 punktów)
Lepiej czasem zajrzeć do słownika niż wysłuchiwać wywodów "pseudo" filozofów.Ale odbiegliśmy całkowicie od tematu.Pozdrawiam.
11-02-2010 14:14 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>Lepiej czasem zajrzeć do słownika niż wysłuchiwać wywodów "pseudo" filozofów.Ale odbiegliśmy całkowicie od tematu.Pozdrawiam.
No widzisz jak chcesz to i coś mądrego napiszesz.
Zajmij się słownikami i encyklopediami to nie będziesz tak daleko biegać.
Bo kto nie ma w głowie ten musi mieć w nogach.
Pozdrawiam.
07-02-2010 19:13 
 Ocena 8 na 8
-jad- (18783 punktów)
>P.S: Przepraszam za te minusy,

Masz coś ze zbawiciela


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
07-02-2010 20:07 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>>P.S: Przepraszam za te minusy,
>Masz coś ze zbawiciela
   Z-bawi-ciel...
07-02-2010 22:00 
 Ocena 8 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Masz coś ze zbawiciela
>   Z-bawi-ciel...
Hmmmm... że w zdrowym ciele, z-bawi-ciele?...
08-02-2010 11:17 
 Ocena 3 na 7
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Masz coś ze zbawiciela
A wiesz co? Być może intuicyjnie, być może na podstawie obserwacji, ale trafiłeś w sedno.
Zastanawiam się czy jestem zdrowy psychicznie - tak odmienna jest moja postawa od większości tu prezentowanych. To nie jest zresztą mój pierwszy tekst, który poświęcam "uciśnionym".

Przemyślałem sprawę i doszedłem do wniosku, że nie powinienem przepraszać za kogoś/w czyimś imieniu.
W związku z tym przepraszam obdzielających minusami autora wątku.

Napiszę więc w swoim imieniu.
Przykro mi, że ludzie z zewnątrz, o innym punkcie widzenia, nieraz może zbyt ostro stawiający sprawy, prowokujący, są traktowani w ten sposób(eliminowani). Wydawało mi się, że środowisko racjonalistów jest wyjątkowe - okazuje się, że to normalny przekrój społeczny a jedyne co ich łączy to ateizm/agnostycyzm i antyklerykalizm.
Nie będę wracał już do Leona czy Miłującego prawdę, Anety Dziwińskiej czy Krysi(wszelkie "racjonalizmy" w nicku - choćby prokaczystowska racjonalistka).
Uważam, że powinni nadal pisać.
Wystarczy zobaczyć co dzieje się z Markiem222, wo-wo czy Lukeo. Gdyby nie anielska wprost cierpliwość dwóch pierwszych, nie dających się sprowokować, już dawno pozostałyby po nich tylko wspomnienia.
I nie chodzi mi nawet o minusy, ale na litość boską niech Ci ludzie mają możliwość obrony swojego stanowiska, niech wywiąże się rzeczowa dyskusja!
Nawiasem mówiąc uważam, że żadna ilość minusów nie powinna skutkować "eksterminacją". Niech świadczy wyłącznie o niepopularności poglądów ocenianych osób.

Weźmy takiego Lukeo.
Czy ktokolwiek odniósł się merytorycznie do tego, co napisał? Wprost kliniczny przykład. Kiedy w tytule wątku zadał pytanie jak racjonaliści radzą sobie ze sobą, od razu otrzymał 11 minusów.
A pytanie było bardzo istotne i sposób argumentacji/używane słownictwo wskazywał na osobę, która wie, co pisze.
Cytat:
Podążając Waszymi metodami domagam się udowodnienia, że metafizyka nie zachodzi, nie istnieje, nie jest możliwa.

No właśnie - czy ktokolwiek podjął próbę udzielenia odpowiedzi?
Zamiast tego próba ośmieszenia, zdyskredytowania adwersarza - no i tradycyjna/sprawdzona/niezawodna metoda(zamknięcie ust). Racjonalne podejście.
Tym sposobem dwie - trzy osoby są w stanie kontrolować całe forum - to oni decydują, kto ma pisać a kto - nie. Nazywam ich "grupą trzymającą władzę". Czy o to chodzi?

Pozostaje mi tylko apelować do sumień, ale czy racjonalista wie, co to sumienie?
Wątpliwa sprawa. Racjonalista analizuje na zimno i na zimno podejmuje racjonalną decyzję(dokonuje kalkulacji). Racjonalne jest usuwanie ludzi, którzy zakłócają spokój, zadają trudne pytania, podejmują niewygodne tematy - nieważne, że "tolerancja" i inne "pierdoły".
To tylko zasłona dymna, poprawa samopoczucia i image'u.

Dlatego też doszedłem do wniosku, że jestem wolnomyślicielem. Według mnie wolnomyślicielstwo jest(bez obrazy!) wyższą formą racjonalizmu i trzeba do niego dorosnąć.

Pozdrawiam - Zbyszek



Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 11:51 
 Ocena 11 na 11
Adamiak (36436 punktów)
>W związku z tym przepraszam obdzielających minusami autora wątku.
   Ja przeprosin nie przyjmuję, bo takie przeprosiny są potencjalnym alibi dla powtarzania procederu - ja po prostu żądam, byś za mnie nigdy nikogo nie przepraszał.
   Nie życzę sobie nawet pośredniego mieszania mnie w Twoje harcerzykowate zapędy - pisz za siebie.

>Cytat:
Podążając Waszymi metodami domagam się udowodnienia, że metafizyka nie zachodzi, nie istnieje, nie jest możliwa.

>No właśnie - czy ktokolwiek podjął próbę udzielenia odpowiedzi?

   Może na początek przeczytaj jeszcze raz wklejony przez siebie cytat i postaraj się zrozumieć... Skup się - to nie jest żadne pytanie, tylko żądanie wyartykułowane w prowokacyjnie agresywnym tonie.

   Racjonalna odpowiedź na takie "coś" wg mnie powinna brzmieć: bujaj się frajerze.

>Racjonalne jest usuwanie ludzi, którzy zakłócają spokój, zadają trudne pytania, podejmują niewygodne tematy - nieważne, że "tolerancja" i inne "pierdoły".
   Nikt Ci nie zabrania mylić tolerancji z brakiem akceptacji - nie każdy ma charakter zbawiciela.

   Nie każdy też lubi nadstawiać drugi policzek - jeśli Ty lubisz nadstawiać, to nadstawiaj swój.

>Dlatego też doszedłem do wniosku, że jestem wolnomyślicielem. Według mnie wolnomyślicielstwo jest(bez obrazy!) wyższą formą racjonalizmu i trzeba do niego dorosnąć.
   Żebyś Ty jeszcze rozumiał co piszesz.

   Pozdrawiam.
08-02-2010 12:42 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>   Ja przeprosin nie przyjmuję, bo takie przeprosiny są potencjalnym alibi dla powtarzania procederu - ja po prostu żądam, byś za mnie nigdy nikogo nie przepraszał.
Chętnie wytłumaczę, wklejając powtórnie to, co napisałem - sądzę, że zrozumiesz.
Cytat:
Przemyślałem sprawę i doszedłem do wniosku, że nie powinienem przepraszać za kogoś/w czyimś imieniu.
W związku z tym przepraszam obdzielających minusami autora wątku.

W pierwszym zdaniu wycofałem się ze swoich wcześniejszych przeprosin, spełniając tym samym Twoje żądanie.
W drugim zdaniu przepraszam tych, w których imieniu niestosownie się wypowiedziałem.
Czy to jasne? Czegoś nie zrozumiałeś? Czego jeszcze oczekujesz?
(wcześniej nie zgłaszałeś pretensji).

>   Nie życzę sobie nawet pośredniego mieszania mnie w Twoje harcerzykowate zapędy - pisz za siebie.
A w którym miejscu pisałem za innych?
Cytat:
Napiszę więc w swoim imieniu.


>   Może na początek przeczytaj jeszcze raz wklejony przez siebie cytat i postaraj się zrozumieć... Skup się - to nie jest żadne pytanie, tylko żądanie wyartykułowane w prowokacyjnie agresywnym tonie.
Warto przeczytać cały post inicjujący wątek. Cytowany fragment Ty odebrałeś jako Cytat:
żądanie wyartykułowane w prowokacyjnie agresywnym tonie.

Ja nie widzę niczego nagannego w formie. Jak to mówią - "kiedy chce się uderzyć psa..."
A co? Miał zwracać się do czytających w uniżonym tonie? I piszesz to Ty, który raczej nie przebiera w słowach? Znamienne.
Może coś o "belce" się skojarzy?

>   Racjonalna odpowiedź na takie "coś" wg mnie powinna brzmieć: [n2]bujaj się frajerze.
Chamska odpowiedź.
Tam, gdzie brakuje argumentów dochodzą do głosu emocje i wychodzi brak kultury. Kiedy wychodzi brak kultury okazuje się, że wcześniejsze "kulturalne" dyskusje były tylko pozorem, mającym skrywać prawdziwą naturę człowieka.

>   Nikt Ci nie zabrania mylić tolerancji z brakiem akceptacji - nie każdy ma charakter zbawiciela.
Spójrz na moją stopkę. Również nie zgadzam się z wieloma piszącymi, ale nie knebluję im ust, usuwając ich z forum.

>   Nie każdy też lubi nadstawiać drugi policzek - jeśli Ty lubisz nadstawiać, to nadstawiaj swój.
W którym miejscu nadstawiam policzek? Wskaż je.(wiem - nie chce Ci się... )

>   Żebyś Ty jeszcze rozumiał co piszesz.
Wiem co piszę a prawda bywa niejednokrotnie trudna do zaakceptowania(kole w oczy).

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 15:01 
 Ocena 6 na 6
Smith (10069 punktów)
>>   Ja przeprosin nie przyjmuję, bo takie przeprosiny są potencjalnym alibi dla powtarzania procederu - ja po prostu żądam, byś za mnie nigdy nikogo nie przepraszał.(...)Czy to jasne? Czegoś nie zrozumiałeś? Czego jeszcze oczekujesz?
Pierwsza zasada: tłumaczą się tylko winni.
Druga zasada, którą wyznaję: nie przepraszaj tylko po protu nie rób tak więcej.
Obydwie moje bo uważam je za słuszne.
>(wcześniej nie zgłaszałeś pretensji).
>>   Nie życzę sobie nawet pośredniego mieszania mnie w Twoje harcerzykowate zapędy - pisz za siebie.
>A w którym miejscu pisałem za innych?
>Cytat:
Napiszę więc w swoim imieniu.


>>   Może na początek przeczytaj jeszcze raz wklejony przez siebie cytat i postaraj się zrozumieć... Skup się - to nie jest żadne pytanie, tylko żądanie wyartykułowane w prowokacyjnie agresywnym tonie.
>Warto przeczytać cały post inicjujący wątek. Cytowany fragment Ty odebrałeś jako Cytat:
żądanie wyartykułowane w prowokacyjnie agresywnym tonie.

>Ja nie widzę niczego nagannego w formie. Jak to mówią - "kiedy chce się uderzyć psa..."
A jak chcesz gdzieś pojechać to uderzysz wóz czy konia?
>A co? Miał zwracać się do czytających w uniżonym tonie? I piszesz to Ty, który raczej nie przebiera w słowach? Znamienne.
>Może coś o "belce" się skojarzy?
Ździebełko przesady widzę.
>>   Racjonalna odpowiedź na takie "coś" wg mnie powinna brzmieć: [n2]bujaj się frajerze.Chamska odpowiedź.
>Tam, gdzie brakuje argumentów dochodzą do głosu emocje i wychodzi brak kultury. Kiedy wychodzi brak kultury okazuje się, że wcześniejsze "kulturalne" dyskusje były tylko pozorem, mającym skrywać prawdziwą naturę człowieka.
Żeby wiedzieć co skrywa trzeba ją najpierw poznać a dopiero później można porównywać z efektami własnych dedukcji.
>>   Nikt Ci nie zabrania mylić tolerancji z brakiem akceptacji - nie każdy ma charakter zbawiciela.
>Spójrz na moją stopkę.
Idealna asekuracja?
>Również nie zgadzam się z wieloma piszącymi, ale nie knebluję im ust, usuwając ich z forum.
Raz mi się zdarzyło by ktoś z użytkowników usunął moją wypowiedź. Nie robią tego chociaż czasami mają takie uprawnienia.
>>   Nie każdy też lubi nadstawiać drugi policzek - jeśli Ty lubisz nadstawiać, to nadstawiaj swój.W którym miejscu nadstawiam policzek? Wskaż je.(wiem - nie chce Ci się... )
>>   Żebyś Ty jeszcze rozumiał co piszesz.
>Wiem co piszę a prawda bywa niejednokrotnie trudna do zaakceptowania(kole w oczy).
Mam różowe google w razie czego i biblioteki do ochrony jasności spojrzenia.
> Pozdrawiam - Zbyszek
Pozdrawiam - Smith
08-02-2010 18:27 
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)
>>   Racjonalna odpowiedź na takie "coś" wg mnie powinna brzmieć: [n2]bujaj się frajerze.
>Chamska
odpowiedź.

Na chamskie żądanie. Czy coś ci się, Zbyszku, nie pomyliło? Bronisz chamskiego, roszczeniowego, agresywnego młokosa, który chwilę później sugerował Autografce, która nie obdarzyła go żadnymi inwektywami, że nie ma mózgu?
08-02-2010 18:48 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Na chamskie żądanie.
Nie zgadzam się.

>Czy coś ci się, Zbyszku, nie pomyliło?
Jak tak dalej pójdzie to dojdę do wniosku, że jestem pomylony. Coraz więcej osób mi to sugeruje a większość podobno ma rację...

>Bronisz chamskiego, roszczeniowego, agresywnego młokosa, który chwilę później sugerował Autografce, która nie obdarzyła go żadnymi inwektywami, że nie ma mózgu?
Przeprosił?

Bronię jego prawa do głoszenia swoich poglądów i sprzeciwiam się brakowi merytorycznej dyskusji w tym wątku. To aż kłuje w oczy, niestety . Okazuje się, ze racjonalistów nie było stać na nic ponad żarty, prowokacje i próby zdyskredytowania rozmówcy. W konsekwencji wcale nie dziwię się jego negatywnej opinii o poziomie wiedzy interlokutorów.

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Co do chamskich odzywek, to nie trzeba ich szukać aż tak daleko. Są pod ręką, wśród "swoich".

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 19:08 
 Ocena 13 na 13
liliac (147340 punktów)
>>Na chamskie żądanie.
>Nie zgadzam się.

Sama forma żądania była bezczelna- nie mam w zwyczaju wpadać do obcych, trzaskając drzwiami i wrzeszczeć, że są niedouczeni i mają mi udowodnić, że nie mają karaluchów, a potem "strzelić sobie samobója".

>>Czy coś ci się, Zbyszku, nie pomyliło?
>Jak tak dalej pójdzie to dojdę do wniosku, że jestem pomylony. Coraz więcej osób mi to sugeruje a większość podobno ma rację...

Wiem, wiem, to ironia była

>>Bronisz chamskiego, roszczeniowego, agresywnego młokosa, który chwilę później sugerował Autografce, która nie obdarzyła go żadnymi inwektywami, że nie ma mózgu?
>Przeprosił?

Nie, za brak mózgu nie przeprosił. Przyznał łaskawie, że Autografka nie jest pusta.

>Bronię jego prawa do głoszenia swoich poglądów i sprzeciwiam się brakowi merytorycznej dyskusji w tym wątku.

W wątku, który rozpoczął się rewelacjami w stylu:

Cytat:
Jeśli tego nie możecie udowodnić to muszę z przykrością zawiadomić że jesteście sektą dosyć słabo wykształconych krzykaczy która wyznaję religię pt racjonalizm


Cytat:
Kiedy odczujecie bezsens swojej postawy proponuję w świecie pozbawionym sensu (ten przecież proponujecie) przyjąć jedyne możliwe rozwiązanie w postaci strzelenia samobója.

?
Naprawdę oczekujesz spokojnej i merytorycznej rozmowy z kimś takim?

>Okazuje się, ze racjonalistów nie było stać na nic ponad żarty, prowokacje i próby zdyskredytowania rozmówcy. W konsekwencji wcale nie dziwię się jego negatywnej opinii o poziomie wiedzy interlokutorów.

On zaczął wątek od pełnego satysfakcji obwieszczenia tych braków w poziomie wiedzy.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Naprawdę oczekujesz spokojnej i merytorycznej rozmowy z kimś takim?
Tak.

>On zaczął wątek od pełnego satysfakcji obwieszczenia tych braków w poziomie wiedzy.
Jak te dzieci(bo on zaczął... )
Czy to oznacza, że należy dostosowywać się do jego poziomu, wpisywać się w scenariusz, który on napisał?
Moim zdaniem - nie.
Uważam, że warto go zaskoczyć pozytywnie a nie utwierdzić w przeświadczeniu, że forum Racjonalisty jest takie jak inne.

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 19:43 
 Ocena 7 na 7
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Zbyszku! Wychowanie bezstresowe się nie sprawdziło w odniesieniu do dzieci w odniesieniu do dorosłych nie sprawdzi się też.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Zbyszku! Wychowanie bezstresowe się nie sprawdziło w odniesieniu do dzieci w odniesieniu do dorosłych nie sprawdzi się też.
Nie odmawiam dorosłym ludziom dobrej woli i rozsądku, nie widzę w nich przeciwników.
Uważam, że warto spróbować a później wyciągać wnioski, że warto najpierw zapytać: "dlaczego mnie uderzyłeś?" by zawstydzić a dopiero później, jeśli refleksja nie przyjdzie - uderzyć samemu.

Pozdrawiam - Zbyszek


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 20:29 
 Ocena 8 na 8
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Nie odmawiam dorosłym ludziom dobrej woli i rozsądku, nie widzę w nich przeciwników.
>Uważam, że warto spróbować a później wyciągać wnioski, że warto najpierw zapytać: "dlaczego mnie uderzyłeś?" by zawstydzić a dopiero później, jeśli refleksja nie przyjdzie - uderzyć samemu.
Zbyszku! Ręce opadają! Nie mam zamiaru pozwalać się uderzać. Natychmiast oddaję i to z nawiązką! Nikt nie ma prawa nikogo uderzać!! Jak ktoś chce dyskutować i wymieniać poglądy to musi robić to grzecznie. Jeżeli ktoś odnosi się do mnie grzecznie ja odpowiadam tym samych, gdy spotykam się z chamstwem wzywam policję.
Dość mam chamstwa wokół. W polityce, mediach... mam jeszcze chamstwo tolerować tu?
Twoja postawa powoduje , że chamstwo włazi nam na głowę. Jak chcą dyskutować to niech dostosują się do naszego poziomu a nie żądaj byśmy zniżali się do ich.
Tolerując chamstwo dajemy na chamstwo przyzwolenie.

popieram internet bez ch@mstwa

Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Twoja postawa powoduje , że chamstwo włazi nam na głowę.
Pozostaje mieć nadzieję, że nie zostanę za to zbanowany (no tak - wszystkiemu winien jest Zbyszek ... )

>Jak chcą dyskutować to niech dostosują się do naszego poziomu a nie żądaj byśmy zniżali się do ich.
Zgadzam się całkowicie, właśnie temu sprzeciwiam się w tym wątku(że zacytuję siebie samego)
Cytat:
Czy to oznacza, że należy dostosowywać się do jego poziomu, wpisywać się w scenariusz, który on napisał?
Moim zdaniem - nie.
(wytłuszczenie moje)
, tymczasem Ty mi to imputujesz... .

>Tolerując chamstwo dajemy na chamstwo przyzwolenie.
Nie toleruję chamstwa, każdy przypadek zgłaszam do moderacji.

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 22:03 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Nie toleruję chamstwa, każdy przypadek zgłaszam do moderacji.

   Tylko masz dość egzotyczne kryteria chamstwa, bo chamstwem często jest robienie rozpiździaju, a nie nazwanie tego po imieniu.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>>Nie toleruję chamstwa, każdy przypadek zgłaszam do moderacji.
>   Tylko masz dość egzotyczne kryteria chamstwa, bo chamstwem często jest robienie rozpiździaju, a nie nazwanie tego po imieniu.

Pisanie "rozpiździaj" nie uważam za chamstwo, kwestią do dyskusji pozostaje także, czy jest to wulgaryzm(zachęcam do głosowania).
Wówczas tak uważałem.
Pytałem placownika - nie odpowiedział. Jeśli nadarzy się okazja zadzwonię do prI Polskiego Radia. Często słucham audycji w których wypowiadają się językoznawcy(m.in. Andrzej Markowski

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
10-02-2010 16:57 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Pisanie "rozpiździaj" nie uważam za chamstwo...
   Robienie rozpiździaju w nieswoim domu chamstwem też nie jest?

>... kwestią do dyskusji pozostaje także, czy jest to wulgaryzm(zachęcam do głosowania).
   Aha, więc użycie "wyrazu" wobec innej osoby może być przegłosowane, jako wulgaryzm, ok.

>Wówczas tak uważałem.
   Dynamika zmian w języku polskim przestała mnie zdumiewać.

>Pytałem placownika - nie odpowiedział.
   Nawet się domyślam dlaczego.

   Pozdrawiam.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>   Robienie rozpiździaju w nieswoim domu chamstwem też nie jest?
Pytanie retoryczne.
Forum jest dla wszystkich, którzy mają coś do powiedzenia i przestrzegają regulaminu. Ja również jestem gościem w tym domu/wszyscy nimi jesteśmy.
Takie jest moje zdanie.

>>... kwestią do dyskusji pozostaje także, czy jest to wulgaryzm(zachęcam do głosowania).
>   Aha, więc użycie "wyrazu" wobec innej osoby może być przegłosowane, jako wulgaryzm, ok.
W przypadku wątpliwości - jak najbardziej. Mówimy o konkretnym wyrazie(nie manipuluj), napisałemCytat:
czy jest to wulgaryzm
(wytłuszczenie moje)

>>Wówczas tak uważałem.
>   Dynamika zmian w języku polskim przestała mnie zdumiewać.
A mnie nie dziwi wcale, język jest żywy i ewoluuje. Widać jesteś ortodoksem.

>>Pytałem placownika - nie odpowiedział.
>   Nawet się domyślam dlaczego.
Spróbuję zgaść. Bo nie wiedział?

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
10-02-2010 21:16 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>W przypadku wątpliwości - jak najbardziej. Mówimy o konkretnym wyrazie(nie manipuluj), napisałemCytat:
czy jest to wulgaryzm
(wytłuszczenie moje)

   Spox - urządzaj głosowanie nad "rozpiździajem".

   Później urządzimy humanistyczny ingres, albo niemniej humanitarny pogrzeb.

>>>Pytałem placownika - nie odpowiedział.
>>   Nawet się domyślam dlaczego.
>Spróbuję zgaść. Bo nie wiedział?
   Łamigłówkuj dalej, jak chcesz.

   Pozdrawiam.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>   Spox - urządzaj głosowanie nad "rozpiździajem".
Dzięki, skoro autor wyraża zgodę założę wątek właśnie tak zatytułowany.

>   Łamigłówkuj dalej, jak chcesz.
Za trudne dla mnie. Z moją percepcją...

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 19:50 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>>Naprawdę oczekujesz spokojnej i merytorycznej rozmowy z kimś takim?
>Tak.
>>On zaczął wątek od pełnego satysfakcji obwieszczenia tych braków w poziomie wiedzy.
>Jak te dzieci(bo on zaczął... )
Jak mawiał Leszek M. ....poznaje się po tym jak skończył.
>Czy to oznacza, że należy dostosowywać się do jego poziomu, wpisywać się w scenariusz, który on napisał?
>Moim zdaniem - nie.
No cóż ja z Niemcem po polsku raczej nie pogadam. Więc jak chcę mu coś zakomunikować kaleczę niemiecki zamiast wymagać od niego by stał się nagle poliglotą.
>Uważam, że warto go zaskoczyć pozytywnie a nie utwierdzić w przeświadczeniu, że forum Racjonalisty jest takie jak inne.
Np. kwestionując decyzje pozostałych moderatorów, którzy znają swoje miejsce i nie ganiają z ręczniczkami do wycierania łez, tylko rozdają żółte i czerwone kartki.
08-02-2010 20:03 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>>Naprawdę oczekujesz spokojnej i merytorycznej rozmowy z kimś takim?
>Tak.

A z takim pijanym i agresywnym obywatelem na przystanku autobusowym też spokojnie polemizujesz?

>>On zaczął wątek od pełnego satysfakcji obwieszczenia tych braków w poziomie wiedzy.
>Jak te dzieci(bo on zaczął... )

Być może tak tego nie widzisz, Zbyszku, ale sposób w jaki ktoś rozpoczyna dyskusję, determinuje sposób, w jaki będzie później traktowany. Chyba, że zmieni postępowanie, ale raczej szybko, bo IMHO takie rozpoczynanie rozmowy dyskutanta dyskwalifikuje. Życie jest zbyt krótkie, by polemizować z każdym chamem.

>Czy to oznacza, że należy dostosowywać się do jego poziomu, wpisywać się w scenariusz, który on napisał?
>Moim zdaniem - nie.

Oczywiście, że nie. Można- po krótkiej weryfikacji tego czy poziom dyskutanta jest rzeczywiście taki, jak sugeruje pierwsze zdanie- wyrzucić go z domu, jak każdego chamskiego natręta.

>Uważam, że warto go zaskoczyć pozytywnie a nie utwierdzić w przeświadczeniu, że forum Racjonalisty jest takie jak inne.

Wybacz- Autografka nie była chamska. Jego zachowanie w stosunku do niej zweryfikowało ostatecznie poziom gościa. Takich gości na herbatę nie zapraszam. Ani na piwo. Wcale ich nie zapraszam- zamykam im drzwi na twarzy.

>
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]


Myślisz, że Wolter nie brałby pod uwagę formy wypowiedzi?
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>A z takim pijanym i agresywnym obywatelem na przystanku autobusowym też spokojnie polemizujesz?
Próbuję.

>Być może tak tego nie widzisz, Zbyszku, ale sposób w jaki ktoś rozpoczyna dyskusję, determinuje sposób, w jaki będzie później traktowany. Chyba, że zmieni postępowanie, ale raczej szybko, bo IMHO takie rozpoczynanie rozmowy dyskutanta dyskwalifikuje. Życie jest zbyt krótkie, by polemizować z każdym chamem.
Masz dużo racji, ale...
Wydaje mi się jednak, że lepszą metodą byłoby:
1. zwrócić mu uwagę na niestosowność formy
2. spróbować go zawstydzić
3. zapytać, dlaczego pisze w takiej formie
4. zaproponować inną
Dopiero jeśli to nie poskutkuje(ergo nie zależy mu na rzeczowej i kulturalnej dyskusji), delikwenta zignorować(troll) bądź wyekspediować z forum.

Tymczasem odpowiadanie pięknym na nadobne(czego on zresztą oczekuje i co wcześniej przewidział) i uleganie prowokacji jest tańczeniem tak, jak on mi zagra, dostosowaniem się do jego reguł.
Uważam, że to nieracjonalne - a rola marionetki/mięśnia, drażnionego prądem/psa Pawłowa nie odpowiada mi.

>Można- po krótkiej weryfikacji tego czy poziom dyskutanta jest rzeczywiście taki, jak sugeruje pierwsze zdanie- wyrzucić go z domu, jak każdego chamskiego natręta.
Właśnie o to mi chodzi(pełna zgoda ).

>>Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
>Myślisz, że Wolter nie brałby pod uwagę formy wypowiedzi?
Nie wiem.
Wiem, że ludzie potrafią pójść po rozum do głowy jeśli chcą, wiem, że jestem za dialogiem. Oczywiście nie za wszelką cenę(co poniektórym zdaje się wydawać).

Pozdrawiam - Zbyszek


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
10-02-2010 16:43 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>>A z takim pijanym i agresywnym obywatelem na przystanku autobusowym też spokojnie polemizujesz?
>Próbuję.

A jeśli "ładuje" ci się taki do ogródka i sikać na kwiatki zaczyna?

>Masz dużo racji, ale...
>Wydaje mi się jednak, że lepszą metodą byłoby:
>1. zwrócić mu uwagę na niestosowność formy

Znaczy- sugerujesz, że nie jest świadom, że chamstwo jest chamstwem?

>2. spróbować go zawstydzić

Oj, niedobry chłopiec, jak tak można, tak niegrzecznie...

>3. zapytać, dlaczego pisze w takiej formie

Zbyszku- pytam poważnie- naprawdę uważasz, że jeśli ktoś cię celowo i z rozmysłem kopie, to należy z nim grzecznie konwersować i pytać dlaczego tak czyni? A czy jeśli ktoś z rozmysłem kopnie twoją małżonkę bądź dziecko i zadeklaruje radość spowodowaną tą czynnością, to nadal będziesz radził konwersację?

>4. zaproponować inną

Cześć nowy kolego- zamiast mówić "Nim obszczekacie mnie", możesz powiedzieć "Zanim mi odpowiecie", a zamiast "jesteście sektą dosyć słabo wykształconych krzykaczy", mógłbyś spróbować "wydaje mi się, że niektórzy z was mogą mieć pewne luki w wiedzy". Tak??

>>Można- po krótkiej weryfikacji tego czy poziom dyskutanta jest rzeczywiście taki, jak sugeruje pierwsze zdanie- wyrzucić go z domu, jak każdego chamskiego natręta.
>Właśnie o to mi chodzi(pełna zgoda ).

Wystarczającąkrótką weryfikacją były przecież przecież jego wypowiedzi względem Autografki- zatem czemuż, ach czemuż bronisz go z takim zaparciem?

>Wiem, że ludzie potrafią pójść po rozum do głowy jeśli chcą, wiem, że jestem za dialogiem.

Wydaje mi się, że warto poprzestać na tych, którzy sami chcą, a nie wyłapywać zbłąkane duszyczki i przekonywać, że tego właśnie pragną.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>A jeśli "ładuje" ci się taki do ogródka i sikać na kwiatki zaczyna?
Zawsze najpierw zwracam uwagę a później strzelam.
W pijanym widzie różne rzeczy są możliwe, wiem coś o tym.
Kiedy wróciliśmy z imienin mojej siostry zdarzyło mi się włazić na maskę samochodu a później, następnego ranka dziwiłem się, dlaczego tablica rejestracyjna z przodu jest oderwana...

(punkty1-4)
Nie będę rozwijał, wyraziłem się jasno.
Przy okazji po prostu zademonstruję sposób postępowania z "delikwentem" i wspólnie będziemy mieli okazję docenić skuteczność(bądź nie) metody, którą proponuję.

>Wystarczającą krótką weryfikacją były przecież przecież jego wypowiedzi względem Autografki- zatem czemuż, ach czemuż bronisz go z takim zaparciem?
Fakt - to było chamstwo, gdybym wcześniej zauważył ten wątek, z pewnością zareagowałbym. Kiedy zajrzałem, było już "po ptakach", został wyminusowany(przypominam powtórnie, że przeprosił...)
Nie bronię go wcale, odnosisz mylne wrażenie(nie tylko Ty zresztą).
Po prostu chcę wskazać, że pytania, które zadał, warte były odpowiedzi. Tymczasem odpowiadający skupili się na osobie i formie a nie na treści, brakowało mi merytorycznych wypowiedzi. I tyle.

>Wydaje mi się, że warto poprzestać na tych, którzy sami chcą, a nie wyłapywać zbłąkane duszyczki i przekonywać, że tego właśnie pragną.
Nic na siłę, daję im wybór(patrz mój poprzedni post do Ciebie).

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 20:08 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Jak te dzieci(bo on zaczął... )
   ... przymrużył pobłażliwie oczko zuch-ortodoks.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>>Jak te dzieci(bo on zaczął... )
>   ... przymrużył pobłażliwie oczko zuch-ortodoks.
To już nawet nie harcerz? Ale mnie zdegradowałeś.

Pozdrawiam - Zbyszek


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 20:38 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>   ... przymrużył pobłażliwie oczko zuch-ortodoks.
>To już nawet nie harcerz? Ale mnie zdegradowałeś.
   Nie zwalaj na mnie swoich sposobów awansu.

   Pozdrawiam.
08-02-2010 19:10 
 Ocena 8 na 8
Smith (10069 punktów)
>Bronię jego prawa do głoszenia swoich poglądów i sprzeciwiam się brakowi merytorycznej dyskusji w tym wątku. To aż kłuje w oczy, niestety . Okazuje się, ze racjonalistów nie było stać na nic ponad żarty, prowokacje i próby zdyskredytowania rozmówcy.
Po raz trzeci na tym forum użyję Sapkowskiego porównania.
Poglądy są jak dupa. Każdy je ma.
Ale to nie jest przedszkole ani przytułek dla sprawnych inaczej, gdzie można za przeproszeniem sobie nasrać i czekać aż ktoś dupcię podetrze.
Jak ktoś się prowokacyjnie wypina to na własne życzenie czuje ból w wyniku odbytego stosunku.
>W konsekwencji wcale nie dziwię się jego negatywnej opinii o poziomie wiedzy interlokutorów.
A co się dzieje z twoimi merytorycznymi odpowiedziami. Okazuje się, że racjonalizm się schował za pseudo humanizmem, czy o co tu chodzi bo naprawdę ni w ząb nie pojmuję?
>P.S: Co do chamskich odzywek, to nie trzeba ich szukać aż tak daleko. Są pod ręką, wśród "swoich".
Swoich oni'ych oczywiście, ale których to przez odwagę albo poprawność polityczną nie powiesz. Oczywiście.
08-02-2010 19:47 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>>W konsekwencji wcale nie dziwię się jego negatywnej opinii o poziomie wiedzy interlokutorów.
>A co się dzieje z twoimi merytorycznymi odpowiedziami.
Że odbiję piłeczkę - a z Twoimi? Może warto uderzyć się w swoje piersi?
W tematach, w których nie mam nic do powiedzenia nie zabieram z reguły głosu(filozofia, fizyka, matematyka). Oczekiwałem, że na tematy filozoficzne(a taki był tamten wątek) wypowiedzą się kompetentne osoby. I tyle.

>Swoich oni'ych oczywiście, ale których to przez odwagę albo poprawność polityczną nie powiesz.
Nie mam czasu na wyszukiwanie i cytowanie, z reguły zgłaszam to moderatorom. W każdym razie spotykałem się z nimi wielokrotnie podczas mojego ponaddwuletniego pisania.
Co Ty z tą odwagą! Przejrzyj, jeśli Ci się chce ostrzeżenia to przekonasz się, kto z racjonalistów bryluje w chamstwie.

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 20:10 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>>>W konsekwencji wcale nie dziwię się jego negatywnej opinii o poziomie wiedzy interlokutorów.
>>A co się dzieje z twoimi merytorycznymi odpowiedziami.
>Że odbiję piłeczkę - a z Twoimi? Może warto uderzyć się w swoje piersi?
Rozpisujesz się w tym wątku o rzeczowości argumentów, a teraz ping pong chcesz uprawiać. Nie leć sonie w kulki i zostaw moją pierś w spokoju, bo nie o niej próbuję od kilku godzin porozmawiać a jeżeli już coś masz do moich piersi to wskaż mi w którym miejscu zabrakło mojej odpowiedzi?
Ograniczając się do własnych pytań by nie przedłużać meandrycznie, wężowej farsy.
>W tematach, w których nie mam nic do powiedzenia nie zabieram z reguły głosu(filozofia, fizyka, matematyka). Oczekiwałem, że na tematy filozoficzne(a taki był tamten wątek) wypowiedzą się kompetentne osoby. I tyle.
Wybacz ale matematykiem ani fizykiem to nie jestem, zresztą wymagań co do kwitu potwierdzającego kompetencje to w żadnym paragrafie regulaminu nie widziałem. Jestem pełnoletni i to wszystko co do spełnienia wymagań.
>>Swoich oni'ych oczywiście, ale których to przez odwagę albo poprawność polityczną nie powiesz.
>Nie mam czasu na wyszukiwanie i cytowanie, z reguły zgłaszam to moderatorom. W każdym razie spotykałem się z nimi wielokrotnie podczas mojego ponaddwuletniego pisania.
>Co Ty z tą odwagą! Przejrzyj, jeśli Ci się chce ostrzeżenia to przekonasz się, kto z racjonalistów bryluje w chamstwie.
Nie spławiaj mnie w tak dziecinny sposób bo mogę poczuć się nadmiernie rozbawiony, takim uwłaczaniem inteligencji przeciętnie pojętnego człowieka.
08-02-2010 11:54 
 Ocena 5 na 5
Smith (10069 punktów)

>Napiszę więc w swoim imieniu.
Dobrze, że nie jako moderator
>Przykro mi, że ludzie z zewnątrz, o innym punkcie widzenia, nieraz może zbyt ostro stawiający sprawy, prowokujący, są traktowani w ten sposób(eliminowani). Wydawało mi się, że środowisko racjonalistów jest wyjątkowe - okazuje się, że to normalny przekrój społeczny a jedyne co ich łączy to ateizm/agnostycyzm i antyklerykalizm.
"RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę."
>Nie będę wracał już do Leona czy Miłującego prawdę, Anety Dziwińskiej czy Krysi(wszelkie "racjonalizmy" w nicku - choćby prokaczystowska racjonalistka).
>Uważam, że powinni nadal pisać.
Prywatnie? Czy jako moderator wypełniający powyższą misję portalu?
>Wystarczy zobaczyć co dzieje się z Markiem222, wo-wo czy Lukeo. Gdyby nie anielska wprost cierpliwość dwóch pierwszych, nie dających się sprowokować, już dawno pozostałyby po nich tylko wspomnienia.
Stawiam na zdolności kucharskie drugiego i lotność pierwszego na poziomie jaskółek przed deszczem.
>I nie chodzi mi nawet o minusy, ale na litość boską niech Ci ludzie mają możliwość obrony swojego stanowiska, niech wywiąże się rzeczowa dyskusja!
Przecież bronią a, że głębia własnych wywodów pogrąża autorów to nie powód do litości. Nie należę do bogów miłosiernych.
>Nawiasem mówiąc uważam, że żadna ilość minusów nie powinna skutkować "eksterminacją". Niech świadczy wyłącznie o niepopularności poglądów ocenianych osób.
A ja mam sentyment do mojej myszki i nie lubię kiedy mi się scroll przegrzewa od przewijania głupot.
>Weźmy takiego Lukeo.
>Czy ktokolwiek odniósł się merytorycznie do tego, co napisał? Wprost kliniczny przykład. Kiedy w tytule wątku zadał pytanie jak racjonaliści radzą sobie ze sobą, od razu otrzymał 11 minusów.
>A pytanie było bardzo istotne i sposób argumentacji/używane słownictwo wskazywał na osobę, która wie, co pisze.
"Kiedy odczujecie bezsens swojej postawy proponuję w świecie pozbawionym sensu (ten przecież proponujecie)",/i>
Istotnie istotne, szkoda że nie dla mnie.
>Cytat:
Podążając Waszymi metodami domagam się udowodnienia, że metafizyka nie zachodzi, nie istnieje, nie jest możliwa.

>No właśnie - czy ktokolwiek podjął próbę udzielenia odpowiedzi?
>Zamiast tego próba ośmieszenia, zdyskredytowania adwersarza - no i tradycyjna/sprawdzona/niezawodna metoda(zamknięcie ust). Racjonalne podejście.
>Tym sposobem dwie - trzy osoby są w stanie kontrolować całe forum - to oni decydują, kto ma pisać a kto - nie. Nazywam ich "grupą trzymającą władzę". Czy o to chodzi?
Ile razy można mutować to samo założenie. Kto stworzył kurę i jajko jednocześnie?
Moderator bawi się w litościwego a misja pozostaje użytkownikom.
>Pozostaje mi tylko apelować do sumień, ale czy racjonalista wie, co to sumienie?
Moderator ma czyste bo nie używane.
>Wątpliwa sprawa. Racjonalista analizuje na zimno i na zimno podejmuje racjonalną decyzję(dokonuje kalkulacji). Racjonalne jest usuwanie ludzi, którzy zakłócają spokój, zadają trudne pytania, podejmują niewygodne tematy - nieważne, że "tolerancja" i inne "pierdoły".
Toleruję głupotę tam gdzie jestem bezsilny wobec jej władzy.
>To tylko zasłona dymna, poprawa samopoczucia i image'u.
Podpisujesz się pod tym emailem?
>Dlatego też doszedłem do wniosku, że jestem wolnomyślicielem. Według mnie wolnomyślicielstwo jest(bez obrazy!) wyższą formą racjonalizmu i trzeba do niego dorosnąć.
Wolnomyślicielstwo nie wynika z analizy prędkości reakcji pomiędzy synapsami.
>Pozdrawiam - Zbyszek
Pozdrawiam Smith.
>
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]

08-02-2010 12:13 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>... czy racjonalista wie, co to sumienie?
>Moderator ma czyste bo nie używane.
   Mylisz się, gdyby miał sumienie, to by mu w nocy grdykę przegryzło.
08-02-2010 12:22 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>>>... czy racjonalista wie, co to sumienie?
>>Moderator ma czyste bo nie używane.
>   Mylisz się, gdyby miał sumienie, to by mu w nocy grdykę przegryzło.
>"Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]"
Najwyżej moje udławi się sierścią.
08-02-2010 12:25 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>   Mylisz się, gdyby miał sumienie, to by mu w nocy grdykę przegryzło.
>>"Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]"
>Najwyżej moje udławi się sierścią.
   Bo Wolter był szympansem...?
08-02-2010 12:30 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>>>   Mylisz się, gdyby miał sumienie, to by mu w nocy grdykę przegryzło.
>>>"Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]"
>>Najwyżej moje udławi się sierścią.
>   Bo Wolter był szympansem...?
Nie. Moja grdyka, mój zarost i sumienie też moje.
08-02-2010 12:38 
 Ocena 13 na 13
awitu (7627 punktów)

>Wystarczy zobaczyć co dzieje się z Markiem222, wo-wo czy Lukeo. Gdyby nie anielska wprost cierpliwość dwóch pierwszych, nie dających się sprowokować, już dawno pozostałyby po nich tylko wspomnienia.
>I nie chodzi mi nawet o minusy, ale na litość boską niech Ci ludzie mają możliwość obrony swojego stanowiska, niech wywiąże się rzeczowa dyskusja!

Chyba sobie żartujesz. Marek22 dostał okazję, kilka osób podjęło dyskusję i okazało się, że Markowi brak elementarnej wiedzy na temat na jaki się wypowiada. Zawiesił się na dwóch newsach prasowych. Miał możliwość obrony, tyle że pewnych tez obronić się nie da bo są fałszywe. Rzeczowa dyskusja nawiązać się może jedynie gdy dyskutujemy o faktach, a nie o fantasmagoriach.

Mam tolerować głoszenie bzdur i może głaskać go jeszcze po głowie? dzięki tolerowaniu głupoty mamy społeczeństwo wierzące w homeopatię, spiski Żydów, czy zabójcze szczepionki.

Z dwoma pozostałymi dyskusji nie podejmuję, bo o czym mam z nimi dyskutować - o naleśnikach czy o urojeniach? Ani kucharzem ani psychiatrą nie jestem.
08-02-2010 12:59 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>Mam tolerować głoszenie bzdur i może głaskać go jeszcze po głowie?
Po główce najlepiej.
08-02-2010 14:05 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Rzeczowa dyskusja nawiązać się może jedynie gdy dyskutujemy o faktach, a nie o fantasmagoriach.
Czy faktem jest, że kobiety i mężczyźni różnią się od siebie - nie tylko fizycznie?
Jedni wierzą, że tak chciał bóg - inni, że to efekt ewolucyjny. Dlaczego zatem ci, którzy są piewcami doskonałości ewolucyjnych rozwiązań kwestionują/zacierają różnice, dlaczego podcinają gałąź na której siedzą? Zastanawiający relatywizm.
Czyżby poprawność polityczna wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem?

>Mam tolerować głoszenie bzdur i może głaskać go jeszcze po głowie?
Tolerować odmienne poglądy i polemizować z nimi. Tylko tyle.
Dla niektórych to za wiele, łatwiej powiedzieć "spadaj dziadu".

>...dzięki tolerowaniu głupoty mamy społeczeństwo wierzące w homeopatię, spiski Żydów, czy zabójcze szczepionki.
Uważam, że nie można zbyt pochopnie, na zasadzie poprawności klasyfikować tematów. Nauka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa - to, co dziś wydaje się być fantasmagorią, jutro może okazać się faktem. Jestem za otwartym a nie za skostniałym umysłem.
Tematy tabu powinny być dyskutowane.

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 14:26 
 Ocena 11 na 11
awitu (7627 punktów)
>Czy faktem jest, że kobiety i mężczyźni różnią się od siebie - nie tylko fizycznie?
>Jedni wierzą, że tak chciał bóg - inni, że to efekt ewolucyjny. Dlaczego zatem ci, którzy są piewcami doskonałości ewolucyjnych rozwiązań kwestionują/zacierają różnice, dlaczego podcinają gałąź na której siedzą? Zastanawiający relatywizm.

A to a propos jakiej dyskusji? Tej o wpływie rasy na inteligencję?
I wierz sobie w co chcesz, ja tam polegam na wiedzy, wiarę zarówno w boga jak i w ewolucję pozostawiam leniwym, którym się uczyć nie chce.

>Czyżby poprawność polityczna wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem?

A możesz mi powiedzieć gdzie w moich wypowiedziach dostrzegasz poprawność polityczną. W tym, że nie toleruję głupoty i nieuctwa?

>>Mam tolerować głoszenie bzdur i może głaskać go jeszcze po głowie?
>Tolerować odmienne poglądy i polemizować z nimi. Tylko tyle.

Poglądy toleruje, nie toleruję szerzenia kłamstwa. Polemizowałam z Markiem, do momentu kiedy nie spostrzegłam, że nie mam o czym dyskutować, bo nie posiada on wiedzy niezbędnej do takowej dyskusji, a jego argumenty kończą się na dwóch newsach prasowych w których podstawowym słowem jest "prawdopodobnie".

>Dla niektórych to za wiele, łatwiej powiedzieć "spadaj dziadu".
Możesz mi powiedzieć gdzie tak się wyraziłam?

>Uważam, że nie można zbyt pochopnie, na zasadzie poprawności klasyfikować tematów. Nauka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa - to, co dziś wydaje się być fantasmagorią, jutro może okazać się faktem. Jestem za otwartym a nie za skostniałym umysłem.

Niestety zmartwię Cię, są pewne rzeczy udowodnione np. to że szczepionki działają i dzięki temu żyjesz Ty i Twoja rodzina, a nie mamy epidemii polio, błonicy odry i ospy. Udowodniono też nieskuteczność homeopatii, czy kłamliwość poglądu że kolor skóry ma wpływ na inteligencję. To się nie zmieni.

>Tematy tabu powinny być dyskutowane.
Tematy tabu tak, ale nie głupoty i kłamstwa. Na to po prostu szkoda czasu. Nie moja wina że mój rozmówca jest niedouczony. Gdyby posiadał przekonujące argumenty to by się w dyskusji obronił. Nie ma takowych i dalej twierdzi, że ma rację? Jego problem, jego wiara. Niech wierzy do woli , ale niech nie lamentuje, że nie akceptuję jego nieuctwa.
08-02-2010 15:18 
 Ocena 3 na 3
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>A to a propos jakiej dyskusji? Tej o wpływie rasy na inteligencję?
To a propos Twojego zdania:
Cytat:
Rzeczowa dyskusja nawiązać się może jedynie gdy dyskutujemy o faktach, a nie o fantasmagoriach.
i wątku Małgorzaty.

>I wierz sobie w co chcesz, ja tam polegam na wiedzy, wiarę zarówno w boga jak i w ewolucję pozostawiam leniwym, którym się uczyć nie chce.
Aktualnej wiedzy, dodam.

>>Czyżby poprawność polityczna wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem?
>A możesz mi powiedzieć gdzie w moich wypowiedziach dostrzegasz poprawność polityczną. W tym, że nie toleruję głupoty i nieuctwa?
Niezrozumienie wynikające z komunikowania się za pomocą klawiatury. Powyższy cytat nie odnosi się w najmniejszym stopniu do Twoich tekstów.
Mam zwyczaj pisania wprost do osoby, z którą rozmawiam. W tym przypadku w żaden sposób nie wynikało, że tekst dotyczy Ciebie.

>>Dla niektórych to za wiele, łatwiej powiedzieć "spadaj dziadu".
>Możesz mi powiedzieć gdzie tak się wyraziłam?
J.w.

>Niestety zmartwię Cię, są pewne rzeczy udowodnione np. to że szczepionki działają i dzięki temu żyjesz Ty i Twoja rodzina, a nie mamy epidemii polio, błonicy odry i ospy.
To prawda. Przypominam sobie jednak szczepionki, które narobiły wiele złego (bodajże Szwecja, Niemcy i Wielka Brytania). W tej chwili nie mam czasu na szukanie, chodziło bodajże o szczepienie kobiet w ciąży i jakąś chorobę czy wady, z którymi rodziły się dzieci.

>Udowodniono też nieskuteczność homeopatii, czy kłamliwość poglądu że kolor skóry ma wpływ na inteligencję.
To się nie zmieni.
(wytłuszczenie moje)
Dziwne zdanie jak na racjonalistkę. Ja jestem ostrożniejszy w formułowaniu prawd ostatecznych - wiele już takich było w historii nauki.
Wszystko jeszcze przed nami, "są na świecie rzeczy, o których nie śniło się filozofom".
Warto wziąć to pod uwagę.

>>Tematy tabu powinny być dyskutowane.
>Tematy tabu tak, ale nie głupoty i kłamstwa. Na to po prostu szkoda czasu.
Głupoty i kłamstwa powinny być obnażane i zwalczane za pomocą argumentów. Tak, by piszący je ludzie mieli możliwość zmiany swojego stanowiska/nauki. Wyrzucanie za pomocą minusów żadnym argumentem nie jest.

Pozdrawiam - Zbyszek


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 15:48 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>>A to a propos jakiej dyskusji? Tej o wpływie rasy na inteligencję?
>To a propos Twojego zdania:
>Cytat:
Rzeczowa dyskusja nawiązać się może jedynie gdy dyskutujemy o faktach, a nie o fantasmagoriach.
i wątku Małgorzaty.

Cytat:
"Niezrozumienie wynikające z komunikowania się za pomocą klawiatury"

???*
>>I wierz sobie w co chcesz, ja tam polegam na wiedzy, wiarę zarówno w boga jak i w ewolucję pozostawiam leniwym, którym się uczyć nie chce.
>Aktualnej wiedzy, dodam.
Czyli na wiarę w jej aktualność?
>>>Czyżby poprawność polityczna wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem?
>>A możesz mi powiedzieć gdzie w moich wypowiedziach dostrzegasz poprawność polityczną. W tym, że nie toleruję głupoty i nieuctwa?
>Niezrozumienie wynikające z komunikowania się za pomocą klawiatury. Powyższy cytat nie odnosi się w najmniejszym stopniu do Twoich tekstów.
Jak nie cytat do odniesienie.
>Mam zwyczaj pisania wprost do osoby, z którą rozmawiam. W tym przypadku w żaden sposób nie wynikało, że tekst dotyczy Ciebie.
>>>Dla niektórych to za wiele, łatwiej powiedzieć "spadaj dziadu".
>>Możesz mi powiedzieć gdzie tak się wyraziłam?
>J.w.
Cytat:
"Niezrozumienie wynikające z komunikowania się za pomocą klawiatury"

???*
>>Niestety zmartwię Cię, są pewne rzeczy udowodnione np. to że szczepionki działają i dzięki temu żyjesz Ty i Twoja rodzina, a nie mamy epidemii polio, błonicy odry i ospy.
>To prawda. Przypominam sobie jednak szczepionki, które narobiły wiele złego (bodajże Szwecja, Niemcy i Wielka Brytania). W tej chwili nie mam czasu na szukanie, chodziło bodajże o szczepienie kobiet w ciąży i jakąś chorobę czy wady, z którymi rodziły się dzieci.
O Kropowskim zapomniałeś, chociaż wg. aktualnej wiedzy to przestał w sądach wygrywać.
>>Udowodniono też nieskuteczność homeopatii, czy kłamliwość poglądu że kolor skóry ma wpływ na inteligencję.
>To się nie zmieni.(wytłuszczenie moje)
>Dziwne zdanie jak na racjonalistkę. Ja jestem ostrożniejszy w formułowaniu prawd ostatecznych - wiele już takich było w historii nauki.
Wielu też nie było, nie jest i nie będzie.
>Wszystko jeszcze przed nami, "są na świecie rzeczy, o których nie śniło się filozofom".
>Warto wziąć to pod uwagę.
No tak ale warto też odróżniać sen od koszmaru chyba, czy nie?
>>>Tematy tabu powinny być dyskutowane.
>>Tematy tabu tak, ale nie głupoty i kłamstwa. Na to po prostu szkoda czasu.
>Głupoty i kłamstwa powinny być obnażane i zwalczane za pomocą argumentów. Tak, by piszący je ludzie mieli możliwość zmiany swojego stanowiska/nauki. Wyrzucanie za pomocą minusów żadnym argumentem nie jest.
Nie żadnym tylko ostatecznym. Najlepiej działającym całą dziesiątką jednorazowo.
Sprawdziłem doświadczalnie.
> Pozdrawiam - Zbyszek
Pozdrawiam Smith.
>
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]

* Nie chcę twojej śmierci i proszę Cię: nie pozwól umrzeć mi z ciekawości.
08-02-2010 15:58 
 Ocena 8 na 8
awitu (7627 punktów)
>To a propos Twojego zdania:
>Cytat:
Rzeczowa dyskusja nawiązać się może jedynie gdy dyskutujemy o faktach, a nie o fantasmagoriach.
i wątku Małgorzaty.


To może porozmawiamy o plamach na słońcu, albo o Nakamurella multipartita? Mają taki sam związek z tematem tej dyskusji, co Twoja wypowiedź. Na post Małgorzaty odpowiadaj Małgorzacie a nie mi, świadomość zbiorowa nie istnieje, choćbyś nie wiem jak tego pragnął.

>Aktualnej wiedzy, dodam.
Wszak Ty postulujesz wiarę (np w ewolucję), a nie wiedzę.

>Niezrozumienie wynikające z komunikowania się za pomocą klawiatury. Powyższy cytat nie odnosi się w najmniejszym stopniu do Twoich tekstów.

Skoro się nie odnosi, to po co go umieszczasz? Bo brak argumentów odnoszących się do moich wypowiedzi?

>To prawda. Przypominam sobie jednak szczepionki, które narobiły wiele złego (bodajże Szwecja, Niemcy i Wielka Brytania). W tej chwili nie mam czasu na szukanie, chodziło bodajże o szczepienie kobiet w ciąży i jakąś chorobę czy wady, z którymi rodziły się dzieci.

Ja też sobie przypominam, że gdzieś czytałam że Yeti istnieje. Polecam, Ci jednak poszukać i doczytać ile zmarło osób po szczepieniach (i jakich), a ile miliardów dzięki nim żyje. Nie propaguj kłamstw, bo coś ci się wydaje lub coś gdzieś przeczytałeś i w to uwierzyłeś.

>Dziwne zdanie jak na racjonalistkę. Ja jestem ostrożniejszy w formułowaniu prawd ostatecznych - wiele już takich było w historii nauki.
>Wszystko jeszcze przed nami, "są na świecie rzeczy, o których nie śniło się filozofom".

Tja, wierz dalej, że kiedyś się okaże że homeopatia działa, (nagle zacznie działać?), że się okaże że szczepionki zabijają ludzi, a nie zwalczają choroby,(a polio, ospa itd to sobie tak same z siebie wyginęły, a może z powodu tych plam na słońcu?) i że o inteligencji decyduje przynależność do danej rasy. (nagle się okaże że rasy jednak istnieją?) Wszak cuda istnieją.

Z takim poglądami to faktycznie jedynie wiara pozostaje.

>Głupoty i kłamstwa powinny być obnażane i zwalczane za pomocą argumentów. Tak, by piszący je ludzie mieli możliwość zmiany swojego stanowiska/nauki. Wyrzucanie za pomocą minusów żadnym argumentem nie jest.

Toż Marek dostał ode mnie argumenty, na które nijak kontrargumentami odpowiedzieć nie potrafił, minusa nie dostał choć powinien. Stanowiska nie zmienił. Niektórym można tłumaczyć w nieskończoność.

Jak widzę Tobie też można tłumaczyć, a Ty dalej wierzysz w swoje i to tyle na temat sensowności dyskusji o głupotach, z tymi co wolą wierzyć niż wiedzieć.
08-02-2010 18:06 
 Ocena 5 na 5
placownik (17853 punktów)

>Głupoty i kłamstwa powinny być obnażane i zwalczane za pomocą argumentów.

   A co począć z takimi, co na argumenty reagują wskazaniem, że to, co dzisiaj jest wiedzą, jutro może nią już nie być i zagłębiają się w rozważania treści snów filozofów?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
08-02-2010 15:14 
 Ocena 12 na 12
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Wybacz, Zbyszku, ale wszystko mnie dziś boli i nie mam siły wdawać się w polemikę z Twoją kolejną już absurdalną obroną wszelkich trolli, psycholi, chamów i ignorantów, jacy ostatnio stadami wręcz Forum nawiedzają ...

> Jestem za otwartym a nie za skostniałym umysłem.

...więc tylko zadedykuję Ci stare porzekadło, że owszem - trzeba mieć otwartą głowę, ale przecież nie do tego stopnia, żeby mózg wypadł.

Pozdrawiam.
08-02-2010 15:23 
 Ocena 7 na 7
Smith (10069 punktów)
>Wybacz, Zbyszku, ale wszystko mnie dziś boli
>i nie mam siły wdawać się w polemikę z Twoją kolejną
>już absurdalną obroną wszelkich trolli, psycholi,
A z boleści nawet nie czuję
że składnie rymuję?
Brawa dla poety
zbolałego niestety.
08-02-2010 15:38 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Wybacz, Zbyszku, ale wszystko mnie dziś boli i nie mam siły wdawać się w polemikę z Twoją kolejną już absurdalną obroną wszelkich trolli, psycholi, chamów i ignorantów, jacy ostatnio stadami wręcz Forum nawiedzają ..
Byłeś na siłowni?
A ja mam katar i boli mnie gardło.
Trolli w żadnym razie bronić nie będę, trolle zazwyczaj pojawiają się na krótko, zakładają wątek i prowokują do dyskusji, w której sami nie zabierają już głosu.
Przestrzegam jedynie przed zbyt pochopną klasyfikacją/szufladkowaniem. Warto odróżnić ziarno od plew a na to potrzebny jest czas. I tak negatywna postawa, oczekiwana przez, nazwijmy go "prowokatora", daje mu tylko satysfakcję.
Moim zdaniem lepiej nie realizować scenariusza, który on napisał, nie tańczyć tak, jak on zagra. Dzięki temu z "trolla" stanie się wartościowym dyskutantem(doceniając klasę użytkowników). To proste, tak to widzę.

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 16:21 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>Byłeś na siłowni?
Może ciężary podnosił, tylko co z tego?
>A ja mam katar i boli mnie gardło.
A propos rzeczowa dyskusja i argumenty.
>Trolli w żadnym razie bronić nie będę, trolle zazwyczaj pojawiają się na krótko, zakładają wątek i prowokują do dyskusji, w której sami nie zabierają już głosu.
Z tego co pamiętam to do innych wniosków na temat troli doszliśmy na tym forum.
Ale zawsze można nauczyć się tutaj czegoś nowego.
>Przestrzegam jedynie przed zbyt pochopną klasyfikacją/szufladkowaniem. Warto odróżnić ziarno od plew a na to potrzebny jest czas. I tak negatywna postawa, oczekiwana przez, nazwijmy go "prowokatora", daje mu tylko satysfakcję.
Szufladkowanie nazywam etykietkowaniem. Bo lubię nazywać sprawy po imieniu.
>Moim zdaniem lepiej nie realizować scenariusza, który on napisał, nie tańczyć tak, jak on zagra. Dzięki temu z "trolla" stanie się wartościowym dyskutantem(doceniając klasę użytkowników). To proste, tak to widzę.
Plutarch napisał coś o budowaniu miast w powietrzu. Może i twoja wiara uczyni cuda.
> Pozdrawiam - Zbyszek
Pozdrawiam Smith.
08-02-2010 17:48 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Trolli w żadnym razie bronić nie będę...
   To jest tak szczere, jak nieprawdziwe, bo Ty nie odróżniasz trolla od uczciwego usera...

>... trolle zazwyczaj pojawiają się na krótko, zakładają wątek i prowokują do dyskusji, w której sami nie zabierają już głosu.
   ... co tym stwierdzeniem potwierdzasz po raz enty.

>Przestrzegam jedynie przed zbyt pochopną klasyfikacją/szufladkowaniem.
   Bo co?

>Warto odróżnić ziarno od plew a na to potrzebny jest czas.
   Tylko nie bardzo chcesz zrozumieć, że ktoś inny potrzebuje tego czasu znacznie mniej, niż Ty... Bardzo znacznie mniej.
   Bardzo mnóstwo więcej tyle dużo mniej.

>To proste, tak to widzę.
   Właśnie.

   Pozdrawiam.

P.S. Celowo nie podnoszę działania wychowawczego bana w stosunku do trolla (i chyba nie tylko), bo i tak leży to poza zasięgiem Twojej percepcji.
08-02-2010 13:11 
 Ocena 11 na 11
awitu (7627 punktów)
>A pytanie było bardzo istotne i sposób argumentacji/używane słownictwo wskazywał na osobę, która wie, co pisze.
>Cytat:
Podążając Waszymi metodami domagam się udowodnienia, że metafizyka nie zachodzi, nie istnieje, nie jest możliwa.

>No właśnie - czy ktokolwiek podjął próbę udzielenia odpowiedzi?

Zbyszku sposób zadania pytania wskazuje na wręcz, coś odwrotnego niż się dopatrujesz. Tylko osoba która nie ma pojęcia o otaczającym ją świecie, może domagać się udowadniania nieistnienia czegoś. Ciężar dowodu spoczywa na osobie twierdzącej że coś istnieje, inaczej moglibyśmy udowadniać w nieskończoność istnienie bytów i wytworów naszej wyobraźni, zaczynając od Świętego Mikołaja kończąc na czajniczku Russella.

Na tym forum jesteś już wystarczająco długo by wiedzieć takie oczywistości.
08-02-2010 13:18 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Dlatego też doszedłem do wniosku, że jestem wolnomyślicielem. Według mnie wolnomyślicielstwo jest(bez obrazy!) wyższą formą racjonalizmu i trzeba do niego dorosnąć.

Dobrze powiedziane, lepiej być wolnomyślicielem, niż takim racjonalistycznym moherem (wolno myślicielem).

Od tego który się mieni racjonalistą, racjonalnie należałoby się spodziewać wyższego poziomu i świadomości, że niektórzy mają taką konstrukcję psychiczną, że im ta wiara jest do czegoś potrzebna, stanowi istotną treść i pełni ważną funkcję w życiu. I chociaż taki racjonalista się racjonalnie zesra, to tego nie zmieni.

Co innego dyskusje o obecności religii we wspólnej przestrzeni publicznej, w czym się zgadzam z Alicją(Duda) i podobne sprawy. Jednak, właściciel wątku zapewne nie przyszedł nikogo nawracać, ani obrazić, ani nawet nie przyznał się to związku z KK (który jest niesympatyczną instytucją) i trochę żenada, że tak został na wstępie potraktowany.
Też mi szkoda pani Anety, która wnosiła tu dużo kolorytu, a raczej nikt by jej chyba nie posądził o jakąś agitację religijną.
08-02-2010 13:27 
 Ocena 12 na 12
i.czaplicka (5782 punktów)
Przyznaję, Lukeo dostał ode mnie parę minusów.Powody:
1.wyraźna chęć obrażania rozmówców, widoczna od pierwszego postu.Specjalnie prowokuje,żeby potem robić z siebie ofiarę.
2.gramatyka, ortografia, interpunkcja.
3.brak wyraźnej tezy lub/i brak umiejętności jej sformułowania.Dlatego nawet nie zabrałam w jego wątku głosu, bo niby na jaki temat?
Można się z rozmówcą nie zgadzać, ale kulturalnie i owocnie wymieniać myśli.Przykładem np, Vancalar, Mironowicz.
08-02-2010 13:39 
 Ocena 15 na 15
Meretseger (61860 punktów)

>Weźmy takiego Lukeo.
>Czy ktokolwiek odniósł się merytorycznie do tego, co napisał? Wprost kliniczny przykład. Kiedy w tytule wątku zadał pytanie jak racjonaliści radzą sobie ze sobą, od razu otrzymał 11 minusów.
Nie chodzi o to, co napisał, tylko jak napisał.
Cytat:
jesteście sektą dosyć słabo wykształconych krzykaczy

Cytat:
Kiedy odczujecie bezsens swojej postawy proponuję w świecie pozbawionym sensu (ten przecież proponujecie) przyjąć jedyne możliwe rozwiązanie w postaci strzelenia samobója.

Cytat:
Szulc. Uprawiacie filozofię albo chłopołopatologię indoktrynacyjną.

Cytat:
Wyrechotałem Was bezlitośnie i to dubeltowo ponieważ zarządałem działań zgodnych z postawą racjonalną.

Cytat:
Pusta jestes albo mózgu nie używasz

Itd., itp...
No, prawdę mówiąc, o to, co napisał też trochę chodzi...
Cytat:
Podążając Waszymi metodami domagam się udowodnienia, że metafizyka nie zachodzi, nie istnieje, nie jest możliwa.

Może jestem ograniczona, ale naukowymi metodami nie potrafię udowodnić, że metafizyka nie istnieje. Nie potrafię też udowodnić nieistnienia Królewny Śnieżki.
Pozdrawiam.
08-02-2010 13:44 
 Ocena 6 na 6
Smith (10069 punktów)
>>Weźmy takiego Lukeo.
> ...Nie potrafię też udowodnić nieistnienia Królewny Śnieżki.
No ale istnienia liczby siedem w kontekście krasnoludków to przecież dasz radę.
Pozdrawiam.
08-02-2010 16:37 
 Ocena 5 na 5
-jad- (18783 punktów)
>Przemyślałem sprawę i doszedłem do wniosku, że nie powinienem przepraszać za kogoś/w czyimś imieniu.
>W związku z tym przepraszam obdzielających minusami autora wątku.

Zawsze znajdziesz sposób, by się przed kimś ukorzyć
Nie przychodzi mi do głowy, za co mógłbyś przeprosić mnie ale na wszelki wypadek, z góry- nie ma za co.
Pozdrawiam.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
08-02-2010 17:55 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Zawsze znajdziesz sposób, by się przed kimś ukorzyć
Przyznania się do błędu nie uważam za ukorzenie się.
Ludzi słabych, zakłamanych i zakompleksionych na to nie stać - oni zawsze/za wszelką cenę chcą być górą.

Pozdrawiam - Zbyszek


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 18:48 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>>Zawsze znajdziesz sposób, by się przed kimś ukorzyć
>Przyznania się do błędu nie uważam za ukorzenie się.
>Ludzi słabych, zakłamanych i zakompleksionych na to nie stać - oni zawsze/za wszelką cenę chcą być górą.
Czyli milcząca odwaga to jest to, chyba, że ewentualnie konkretny atak na wręcz chirurgicznie sprecyzowanych oni'ych.
Powtórzę pytanie, a właściwie jedno z wielu tajemnicą, odwagi wymownego milczenia, owianą:
Podpisujesz się pod tym e-mailem?
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Powtórzę pytanie, a właściwie jedno z wielu tajemnicą, odwagi wymownego milczenia, owianą:
>Podpisujesz się pod tym e-mailem?
Wybacz, odpowiem pojutrze bo jutro idę na dwudziestoczterogodzinną służbę.
Dzisiaj od rana siedzę przy monitorze i jestem już trochę zmęczony.
I jeszcze jedno. Przeceniasz mnie, nie tylko Ty zresztą. Brak odpowiedzi na Twoje posty nie wynikał z unikania tychże, wynikał z ich niezrozumienia.
W związku z tym mam prośbę - formułuj je jaśniej, proszę a niezawodnie odpowiem.

Pozdrawiam - Zbyszek

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
08-02-2010 21:56 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>>Powtórzę pytanie, a właściwie jedno z wielu tajemnicą, odwagi wymownego milczenia, owianą:
>>Podpisujesz się pod tym e-mailem?Wybacz, odpowiem pojutrze bo jutro idę na dwudziestoczterogodzinną służbę.
>Dzisiaj od rana siedzę przy monitorze i jestem już trochę zmęczony.
>I jeszcze jedno. Przeceniasz mnie, nie tylko Ty zresztą. Brak odpowiedzi na Twoje posty nie wynikał z unikania tychże, wynikał z ich niezrozumienia.
>W związku z tym mam prośbę - formułuj je jaśniej, proszę a niezawodnie odpowiem.
Cytat:
Jak to mówią - "kiedy chce się uderzyć psa..."

A jak chcesz gdzieś pojechać to uderzysz wóz czy konia?
szerszy kontekst tutaj
Cytat:
>Nie będę wracał już do Leona czy Miłującego prawdę, Anety Dziwińskiej czy Krysi(wszelkie "racjonalizmy" w nicku - choćby prokaczystowska racjonalistka).
>Uważam, że powinni nadal pisać.

Prywatnie? Czy jako moderator wypełniający powyższą misję portalu?
Cytat:
>Zamiast tego próba ośmieszenia, zdyskredytowania adwersarza - no i tradycyjna/sprawdzona/niezawodna metoda(zamknięcie ust). Racjonalne podejście.
>Tym sposobem dwie - trzy osoby są w stanie kontrolować całe forum - to oni decydują, kto ma pisać a kto - nie. Nazywam ich "grupą trzymającą władzę". Czy o to chodzi?

Ile razy można mutować to samo założenie. Kto stworzył kurę i jajko jednocześnie?
Moderator bawi się w litościwego a misja pozostaje użytkownikom?
Cytat:
>To tylko zasłona dymna, poprawa samopoczucia i image'u.

Podpisujesz się pod tym e-mailem?
szerszy konteks
Cytat:
>Wszystko jeszcze przed nami, "są na świecie rzeczy, o których nie śniło się filozofom".
>Warto wziąć to pod uwagę.

No tak ale warto też odróżniać sen od koszmaru chyba, czy nie?
Cytat:
??? - >Po prostu nie dał się zrobić "w balona".

I jak to się ma do własnego zdania, za obronę prawa którego, chcesz dać się zabić?
Czyli ukrycie go przed konfrontacją jest odpowiednim wyjściem wg. Ciebie ?
Cytat:
>Byłeś na siłowni?

Może ciężary podnosił, tylko co z tego? A propos rzeczowa dyskusja i argumenty.
Cytat:
>Przyznania się do błędu nie uważam za ukorzenie się.
>Ludzi słabych, zakłamanych i zakompleksionych na to nie stać - oni zawsze/za wszelką cenę chcą być górą.

Podpisujesz się pod tym e-mailem?
Więcej już nie pamiętam za wszystkie serdecznie nie żałuję.
> Pozdrawiam - Zbyszek
Pozdrawiam Smith
08-02-2010 19:03 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Przyznania się do błędu nie uważam za ukorzenie się.
>Ludzi słabych, zakłamanych i zakompleksionych na to nie stać...

"Zdolność doznawania przyjemności jest dowodem siły". Arystoteles.

P.S. Nie słyszałem, by Arystoteles był masochistą.
08-02-2010 20:03 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>>Zawsze znajdziesz sposób, by się przed kimś ukorzyć
>Przyznania się do błędu nie uważam za ukorzenie się.

W sumie racja. Przepraszam

>Ludzi słabych, zakłamanych i zakompleksionych na to nie stać - oni zawsze/za wszelką cenę chcą być górą.

Ale gdzie im tam do nas...

Przyznać się do błędu, to dla niektórych trudna sztuka lecz z drugiej strony, jeśli zbyt łatwo przechodzą komuś przez gardło przeprosiny, to może stać się to dla niego pewnym nawykiem. Taki zwyczaj zwalnia w dużej mierze z rozsądku i namysłu przy formułowaniu własnej opinii. Człowiek często przepraszający będzie pewnie uchodził za bardzo kulturalnego ale również za skołowanego.

Pozdrawiam.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
08-02-2010 20:12 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Człowiek często przepraszający będzie pewnie uchodził za bardzo kulturalnego...
   Częste przeprosiny są dowodem na brak konsekwencji w postępowaniu.
   Na ogół też manipulacyjnym krypto-żądaniem tolerowania takiegoż braku.
08-02-2010 21:22 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>>Człowiek często przepraszający będzie pewnie uchodził za bardzo kulturalnego...
>   Częste przeprosiny są dowodem na brak konsekwencji w postępowaniu.

Takiego skołowacenia?

>   Na ogół też manipulacyjnym krypto-żądaniem tolerowania takiegoż braku.

Takie zwalnianie się w dużej mierze z rozsądku i namysłu przy formułowaniu własnej opinii?



Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
08-02-2010 21:51 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>   Częste przeprosiny są dowodem na brak konsekwencji w postępowaniu.
>Takiego skołowacenia?
   Może być - wiesz, że nie upieram się przy swoich nazwach.

>>   Na ogół też manipulacyjnym krypto-żądaniem tolerowania takiegoż braku.
>Takie zwalnianie się w dużej mierze z rozsądku i namysłu przy formułowaniu własnej opinii?
>
   Również, bo to relacje interpersonalne, więc z definicji działają co najmniej w dwie strony.
   Jest to dziecinnie sprytna zagrywka i manipulacja połączona z automanipulacją, choć nie zawsze tej drugiej (lub obu) "gracz" jest świadomy.

   Sęk w tym, że taki spryt często przynosi korzyści obu stronom, z tym, że są to korzyści krótkoterminowe przy relatywnie wysokich kosztach finalnych.

   Niezgoda na przepraszanie jest najkorzystniejszym wyjściem dla obu stron.
   Tak uważam.
08-02-2010 22:08 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>>>   Częste przeprosiny są dowodem na brak konsekwencji w postępowaniu.
>>Takiego skołowacenia?
>   Może być - wiesz, że nie upieram się przy swoich nazwach.

Ja też ale.... Pierwszy!

>   Niezgoda na przepraszanie jest najkorzystniejszym wyjściem dla obu stron.
>   Tak uważam.

Ciekawe. Przemyśliwam.

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
08-02-2010 22:30 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   Może być - wiesz, że nie upieram się przy swoich nazwach.
>Ja też ale.... Pierwszy!
   Ok, przecież piszę, że nie upieram się przy nazwach.
   Pierwszych za mną też dotyczy.
09-02-2010 18:56 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>   Pierwszych za mną....

Faktycznie. Normalnie chciałoby się przeprosić ale między nami, gentlemanami, zwyczajnie nie wypada


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
10-02-2010 00:30 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>... między nami, gentlemanami, zwyczajnie nie wypada


08-02-2010 20:18 
 Ocena 13 na 13
Wojtek (3465 punktów)
Zbyszku,

Czytam sobie wymianę zdań pomiędzy Tobą i resztą towarzystwa i dochodzę do wniosku, że ktoś ma tutaj problem z postrzeganiem rzeczywistości. Obawiam się, że to Ty masz ten problem. Zacznę jednak ab ovo by wyjaśnić na czym on polega.
Piszesz dużo, czasem mądrze, czasem mniej, jak każdy. Ostatnio jednak odkryłeś w sobie obrońcę uciśnionych (słowo, którego sam użyłeś) i bardzo Ci się ta rola spodobała. Może dlatego, że taka szlachetna, jak wycięta z Dumasa, może z innego powodu, nieważne...

Rzadko pisuję, większość wątków na forum jest zwyczajnie nudna i ciągle o tym samym. Żal czas tracić. Na Twój post jednak muszę odpowiedzieć, bo dotyka istoty zasad panujących na forum. Wypowiem się zatem jako moderator przy okazji pokazując jak moderacja wygląda od kuchni.
W kwestii Leona, Miłującego prawdę i innych trolli masz Zbyszku problem ze zrozumieniem prostego mechanizmu. Niniejsze forum jest ustrojstwem prywatnym i zamkniętym. Nie będę wnikał w to, czy wymienieni przez Ciebie użytkownicy napisali tutaj cokolwiek wartościowego. Moim zdaniem nie, ale to bez znaczenia. Faktem jest, że napsuli krwi wielu ludziom chcącym prowadzić tutaj rozsądny dyskurs. Z tego też względu zostali wyeliminowani z dyskusji. By było łatwiej zrozumieć powód tej eliminacji zważ Zbyszku przypadek, gdy dyskutujesz sobie w cichutkiej kawiarni na tematy wielce natchnione i naraz wchodzi sobie Cygan z synkiem, zaczyna grać na harmonii, a dzieciak zbiera kasę do brzęczącej drobniakami puszki. Być może jestem niewrażliwy na ułomność ekonomiczną Romów, ale zawsze w takiej sytuacji mam ochotę kopnąć tatusia w dupę, a dziecku zawinąć harmonię na główce. Szczęśliwie kelner zazwyczaj staje na wysokości zadania i ratuje biednego, upośledzonego ekonomicznie członka społeczności romskiej przed czubkiem mojego buta.
Zadanie moderatora jest podobne do zadania kelnera - wyprosić przeszkadzających, jeśli trzeba to i za fraki wyrzucić ich z lokalu. W przeciwnym razie w knajpie zasiądą sami harmoniści, dzieciaki będą się odlewać do doniczek z fikusami i będzie rwetes nieziemski.
Jeśli więc chcesz być szlachetny to dziękuję tym pięciu tysiącom (z hakiem) bogów za to, że czynić to będziesz nie będąc członkiem naszej małej policyjno-opresywnej drużyny. Zwykły użytkownik nie powinien nas się bowiem obawiać, a troll, czy jakkolwiek nazwiemy użytkownika mielącego ozorem co popadnie, musi się nas bać, a nie oczekiwać pochylenia się nad jego marnym losem, niedowartościowaniem, psychicznymi skrzywieniami. "Wujek dobra rada" do tego scenariusza nie pasuje, co najwyżej do "Opowieści wigilijnej".
Zastanawiasz się, czemu użytkownicy forum ignorują, czy wręcz wyrażają dezaprobatę, w stosunku do pytań tego autoramentu, co zadane przez Lukeo - odpowiedź jest prosta - GIGO. Mylisz się bowiem, twierdząc że jedynymi cechami wspólnymi racjonalistów są ateizm/agnostycyzm i antyklerykalizm. Częściej cechą wspólną jest obrzydzenie względem bełkotu. Na takie pytanie, jak zawarte w przywołanym przez Ciebie wątku można jedynie odpowiedzieć 42, choć nieco ekonomiczniej (jeden klik) jest po prostu dać minusa.
W kwestii "grupy trzymającej władzę" - owszem, istnieje taka grupa, potocznie nazywana kolegium moderatorów. Gdyby nie ta grupa, na forum pisaliby wyłącznie: belvedere, Barycki, Leon, Miłujący prawdę i racjonalna Krysia. Reszta sensownych użytkowników doszłaby wtenczas do wniosku, że forum Onet.pl nie jest takie najgorsze i z dwojga złego lepiej się tam produkować.

Z pełnym niechrześcijańskiego miłosierdzia i miłości pozdrowieniem,
Wojtek



ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
08-02-2010 21:42 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)

>Pozostaje mi tylko apelować do sumień, ale czy racjonalista wie, co to sumienie?
>Wątpliwa sprawa. Racjonalista analizuje na zimno i na zimno podejmuje racjonalną decyzję(dokonuje kalkulacji).
Masz rację....w skrajnych przypadkach może prowadzić nawet do zbrodni. Mnie również się to określenie nie bardzo podoba....bo co ma wspólnego mój ateizm z racjonalnym zachowaniem? W państwie sklerykalizowanym, jak nasze...jest to nawet irracjonalne.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
14-02-2010 06:02 
 Ocena 3 na 3
Fizyk (17637 punktów)
> Weźmy takiego Lukeo.
> Czy ktokolwiek odniósł się merytorycznie do tego, co napisał? Wprost kliniczny przykład. Kiedy w tytule wątku zadał pytanie jak racjonaliści radzą sobie ze sobą, od razu otrzymał 11 minusów.
> A pytanie było bardzo istotne i sposób argumentacji/używane słownictwo wskazywał na osobę, która wie, co pisze.
> Cytat:
Podążając Waszymi metodami domagam się udowodnienia, że metafizyka nie zachodzi, nie istnieje, nie jest możliwa.

> No właśnie - czy ktokolwiek podjął próbę udzielenia odpowiedzi?

Mimo, że wypowiedź Lukeo przeczytałem wkrótce po jej opublikowaniu, nie otrzymał on ode mnie odpowiedzi z powodu formy swojego pytania. Forma była tak fatalna, że nawet cytując to pytanie poczułeś się zmuszony aby ją poprawić. A co do części merytorycznej, to domaganie się udowodnienia, że metafizyka nie istnieje, nie zasługuje na poważne potraktowanie. Zaczęcie wątku w ten sposób to zaproszenie do pyskówki a nie do dyskusji filozoficznej.
07-02-2010 21:55 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Jeśli jesteś przyzwoitym człowiekiem, hipotetyczny Bóg z pewnością wie o tym i to doceni. Nie musisz w Niego wierzyć.
   Natomiast jeśli jesteś człekiem nieprzyzwoitym, to Bóg też o tym wie, więc wierzyć nadal nie musisz, ale spowiedź nie zaszkodzi.

   Pozdrawiam.
pavvel (8272 punktów)

>P.S: Przepraszam za te minusy, taka tradycja.

A ile tych minusów mu dałeś, że tak za nie przepraszasz?
I dlaczego tradycją się zasłaniasz?
thias (-7 punktów)
>Cosik sypnęło w ostatnich dniach (Dniach Ostatnich???) różnymi oszołomami na Forum. Osobliwie zaś takimi, co to przez "wy" maniakalnie gadają... . Komuna wraca, czy może już wszystkie przysiółki do netu właśnie podłączyli?

Wypraszam sobie tego typu uwagi. Widzę, że drastyczna część z was nie potrafi przyjąć krytyki. Oszołomem możesz co najwyżej nazwać sam siebie, maniakalnie wytykającego "idiotyzm" i choroby psychiczne ludziom wierzącym w istnienie wyższego bytu.
Mówiłem - ja do waszych poglądów nic nie mam. Kościół jako instytucje możecie sobie atakować. W pierwszym poście źle się wyraziłem, ponieważ w ogólnym sensie miałem na myśli wiarę, nie instytucję. Pedofilia w kościele - oczywiście, ze istnieje, proszę mi wskazać, w którym miejscu napisałem, że jej nie ma, lub że jest ona dobra? NIGDZIE. Religia z założenia miała opierać się na wzajemnej miłości i poszanowaniu, niestety tak nie jest. Ale znam ludzi, którzy kierowani tym, co jest napisane w Ewangelii kierują się tym pierwotnym ideałem wiary chrześcijańskiej. Prawdą jest, że wielu katolików nie zna nawet w podstawowej części Pisma Świętego. Wierzą na słowo, które de facto nie do końca zgodne jest z tym, co przekazane w tzw. "Pismach". Ale cóż - w jakiś sposób wierzą, a wiara jest sprawą INDYWIDUALNĄ! A ataki często na wiarę naruszają tę wolność. Wiem, ataki ze strony wierzących też nie są fair, rozumiem i zgadzam się, KTO MIECZEM WOJUJE TEN OD MIECZA GINIE - co bardziej inteligentne osoby na tym forum zrozumieją o co mi w tym miejscu chodzi. I dobrze ktoś powiedział - instytucja, a wiara to dwie skrajności. Może rzeczywiście pomieszałem pojęcia. OK, przyznaje się do ewentualnego błędu.

Nie wytykajcie wierzącym wiary, to ich sprawa. Jednocześnie na próby nawrócenia odpowiadajcie skamieniałością, ale nie nienawiścią> Wiara to nie schizofrenia, tak jak ktoś "wielce inteligentny" na tym forum powiedział. Wiara i niewiara to pogląd. Są na równi. Ale walka z 95% wierzących w istnienie Boga w jakiejkolwiek postaci, w czym *(% to katolicy, to tak jakby iść z motyką na księżyc. Może lepiej nie wchodzić sobie w drogę. Po prostu.

Podatek kościelny - dobra myśl, tak samo jak rozgraniczenie kościoła od państwa coby zaistniała rzeczywista wolność światopoglądowa. Także mówię: instytucja nie, wiara (jeśli komuś odpowiada) tak.

I wypraszam sobie DURNE komentarze zakładający, iż jestem trolem. Śmiem stwierdzić (bo odniosłem takie wrażenie), że co poniektórzy są o wiele większymi trolami, aniżeli ja i zowią się tutaj "moderatorami". O kogo mi chodzi proszę się domyśleć. Gnojenie ludzi o innych poglądach? GŁUPOTA JAKIEJ MAŁO.

I jeszcze jedno - uważacie, że wierzący w Boga racjonalistą być nie może, tak?
08-02-2010 16:54 
 Ocena 12 na 12
awitu (7627 punktów)
>Wypraszam sobie tego typu uwagi. Widzę, że drastyczna część z was nie potrafi przyjąć krytyki. Oszołomem możesz co najwyżej nazwać sam siebie, maniakalnie wytykającego "idiotyzm" i choroby psychiczne ludziom wierzącym w istnienie wyższego bytu.

Ależ wierz sobie do woli, wytłumacz mi tylko: po jaką cholerę nas o tym informujesz? Co was wierzących skłania do ciągłego nawiedzania tego forum i paplania o bogu. Macie potrzebę rozmów o swej wierze gadajcie w swoim gronie, a nam dajcie spokój, jest tyle ciekawszych tematów do dyskusji, niż to w co wierzycie. Chcesz pogadać o fizyce, biologi, chemii zapraszam. Przykro mi bardzo ale mnie interesuje rzeczywistość, a nie wytwory wyobraźni.

>Mówiłem - ja do waszych poglądów nic nie mam.

a post otwierający ten watek to dowód czego? Obojętności wobec naszych poglądów?

>I jeszcze jedno - uważacie, że wierzący w Boga racjonalistą być nie może, tak?

Przykro, mi nie można zjeść ciastka i mieć ciastka. Trzeba się na coś zdecydować.
08-02-2010 17:09 
 0 na 2
thias (-7 punktów)
>>Wypraszam sobie tego typu uwagi. Widzę, że drastyczna część z was nie potrafi przyjąć krytyki. Oszołomem możesz co najwyżej nazwać sam siebie, maniakalnie wytykającego "idiotyzm" i choroby psychiczne ludziom wierzącym w istnienie wyższego bytu.
>Ależ wierz sobie do woli, wytłumacz mi tylko: po jaką cholerę nas o tym informujesz? Co was wierzących skłania do ciągłego nawiedzania tego forum i paplania o bogu. Macie potrzebę rozmów o swej wierze gadajcie w swoim gronie, a nam dajcie spokój, jest tyle ciekawszych tematów do dyskusji, niż to w co wierzycie. Chcesz pogadać o fizyce, biologi, chemii zapraszam. Przykro mi bardzo ale mnie interesuje rzeczywistość, a nie wytwory wyobraźni.

Dla ciebie są to wytwory wyobraźni, dla innych rzeczywisty i oczywisty fakt. Zacząłem dyskusję po to, aby zwrócić uwagę na to, co poniektórzy na tym forum maja ludzi wierzących w cokolwiek nadprzyrodzonego (nie tylko w Boga) za ludzi niższej kategorii. Dla mnie to jest niedorzeczne. Uważam, że każdy jest każdemu równy, a mówienie o wierzących jak o schizofrenikach jest nie na miejscu.

>>Mówiłem - ja do waszych poglądów nic nie mam.
>a post otwierający ten watek to dowód czego? Obojętności wobec naszych poglądów?

W pierwszym poście zwróciłem uwagę na wasz stosunek do ludzi, którzy wierzą. Tak jak napisałem wyżej. Trzeba być skończonym idiotą, aby tego nie zauważyć.

>>I jeszcze jedno - uważacie, że wierzący w Boga racjonalistą być nie może, tak?
>Przykro, mi nie można zjeść ciastka i mieć ciastka. Trzeba się na coś zdecydować.

Nie każdy wierzący w Boga uważa, za człowiek został stworzony w 6 dniu stworzenia świata, a ogół wszystkiego stworzony łącznie w 7 dni. Również opieram się w swoim życiu na nauce. Udowodnienie pewnych, dzisiaj nie możliwych do udowodnienia faktów przez jest kwestią czasu. Dawniej ludzie myślano, że ziemia jest w środku wszechświata, a słońce krąży wokół niej. Też uważasz, że człowiek, który w tamtych czasach sądził inaczej nie był racjonalistą? Może nie jest to zbyt udane porównanie, ale wydaje mi się, że obrazowe.
08-02-2010 17:57 
 Ocena 8 na 8
awitu (7627 punktów)
>Dla ciebie są to wytwory wyobraźni, dla innych rzeczywisty i oczywisty fakt.

Niestety, wszystko co nie zostało udowodnione, "rzeczywistym faktem" nazwane być nie może. Fakty to wiedza, wiara nie opiera się na faktach, a jedynie na przyjęciu istnienia czegoś bez żadnego dowodu. Ten właśnie błąd w rozumowaniu jest przyczyną dlaczego mówimy o chorobie psychicznej.

Wierz do woli, jednakże nie przypisuj wierze, właściwości wiedzy, w ten sposób odsłaniasz słabość swej wiary.

>Zacząłem dyskusję po to, aby zwrócić uwagę na to, co poniektórzy na tym forum maja ludzi wierzących w cokolwiek nadprzyrodzonego (nie tylko w Boga) za ludzi niższej kategorii. Dla mnie to jest niedorzeczne. Uważam, że każdy jest każdemu równy, a mówienie o wierzących jak o schizofrenikach jest nie na miejscu.

Dla Ciebie może być niedorzeczna, Twój pogląd, tyle że niestety znalazłeś się w miejscu gdzie cenimy wiedzę, a ta wiedza mówi że, nie każdy jest równy, choćby pod względem posiadanej wiedzy.

>W pierwszym poście zwróciłem uwagę na wasz stosunek do ludzi, którzy wierzą. Tak jak napisałem wyżej. Trzeba być skończonym idiotą, aby tego nie zauważyć.

Ależ nasz stosunek do ludzi wierzących ( przeróżny na tym forum) jest częścią naszych poglądów. Mój stosunek jest prosty, ktoś kto odczuwa potrzebę wkładania boga do każdej dyskusji, ktoś kto odczuwa potrzebę dyskusji o swojej wierze, ma problemy z sobą, ze swoją wiarą, z własną tożsamością - potrzebuje dowieść swoich racji. Mnie nie obchodzi wiara, czy nie wiara rozmówcy, jeśli rozmawia ze mną o rzeczywistości. Jeśli zaczyna paplać o bogu, wierze itd to dla mnie ma problem z odbiorem rzeczywistości.

Teraz Ty mnie nazwałeś "skończonym idiotą" - filozofia Kalego?

>Nie każdy wierzący w Boga uważa, za człowiek został stworzony w 6 dniu stworzenia świata, a ogół wszystkiego stworzony łącznie w 7 dni.

Ale mnie nie obchodzi w co wierzysz. Mnie nie obchodzi w ogóle czy wierzysz. Ja mam to gdzieś. Mnie obchodzi to, że odczuwasz potrzebę rozmowy o swej wierze, z ludźmi których to nic nie obchodzi. W tym tkwi problem, gdybyś nie gadał o bogu, gdybyś nie deklarował swej wiary w dyskusji to Twoja wiara lub niewiara nie miałaby jakiegokolwiek znaczenia, liczyłaby się jedynie wiedza.

>Również opieram się w swoim życiu na nauce.
Niestety nie opierasz na nauce, bo opierasz na wierze. Nie da się tych dwóch rożnych sposobów pojmowania świata pogodzić.

>Udowodnienie pewnych, dzisiaj nie możliwych do udowodnienia faktów przez jest kwestią czasu.
Faktów, a nie wierzeń. Taka drobna, ale ważna różnica.

>Dawniej ludzie myślano, że ziemia jest w środku wszechświata, a słońce krąży wokół niej. Też uważasz, że człowiek, który w tamtych czasach sądził inaczej nie był racjonalistą? Może nie jest to zbyt udane porównanie, ale wydaje mi się, że obrazowe.

To co myślano ma małe znaczenie, dla ustalenia co jest racjonalnym myśleniem. Ważne jest to na jakiej podstawie to myślano. Jeśli na podstawie posiadanej wiedzy - to było to myślenie racjonalne, jeśli opierano swoje myślenie na jakichkolwiek wierzeniach - było to myślenie irracjonalne. Tak było i będzie. Nie miej pretensji że nie nazywam twego myślenia racjonalnym, skoro posługujesz się irracjonalnymi narzędziami. To tak jakbym ja się obrażała, że ktoś zarzuca mi mówienie w języku polskim.
08-02-2010 19:33 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>Dla ciebie są to wytwory wyobraźni, dla innych rzeczywisty i oczywisty fakt.
>Niestety...

   A nawet bardzo "stety", Awitu.

>... wszystko co nie zostało udowodnione, "rzeczywistym faktem" nazwane być nie może.
   Nazwane być może, ale sama nazwa faktu nie czyni.
08-02-2010 18:01 
 Ocena 7 na 7
igrazka (303 punktów)

>W pierwszym poście zwróciłem uwagę na wasz stosunek do ludzi, którzy wierzą. Tak jak napisałem wyżej. Trzeba być skończonym idiotą, aby tego nie zauważyć.

Słuchaj jesteś bardzo podobny do tych wszystkich natchnionych katolików i ŚJ , którzy za życiowy cel obrali sobie nawracanie wszystkich na "jedyną prawdziwą wiare". Jedyna różnica polega na tym, że Ty się do tego nie przyznajesz. nie podoba Ci się jak tu wyrażamy się o wierze, bogu i moherach? mam dla Ciebie proste rozwiązanie- nie wchodź na racjonalistę, albo nie czytaj wątków związanych z religią. Czujesz się w obowiązku stanać w obronie biednych, prześladowanych wierzących? załóż jakąś fundacje albo zajmij się ludźmi którzy rzeczywiście Twojej pomocy potrzebują bo nie wiem czy zauważyłeś ale większość wierzących, którzy odwiedzają to forum to fanatycy próbujący na siłe przekonać wszystkich do swoich racji. Ja nie mam problemu z wiarą innych, niech sobie wierzą, ale nie zniosę jak ktoś kto kompletnie nie ma pojęcia o moim życiu i moich przekonaniach na siłę wpycha mi swoje mówiąc,że są lepsze.
I osobiście czuje się urażona Twoim uogólnianiem , jakoby wszyscy na tym forum jeździli po wierzących jak po łysej kobyle. Większość moich znajomych, przyjaciół i rodziny wierzy w Boga i osobiście nie mam z tym problemu.

>
08-02-2010 19:04 
 Ocena 14 na 14
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Wypraszam sobie tego typu uwagi.

Cóż mnie może obchodzić, co sobie wypraszasz? Ciesz się, że na razie Cię z Forum nie wyproszę. A widzę, że raptem jednego minusa Ci brakuje.

>drastyczna część z was

ROTFL

>nie potrafi przyjąć krytyki.

Swoim wypocinom dumne miano "krytyki" przyznajesz? Facecjonista z Ciebie .

>Oszołomem możesz co najwyżej nazwać sam siebie, maniakalnie wytykającego "idiotyzm" i choroby psychiczne ludziom wierzącym w istnienie wyższego bytu.

Nie obchodzi mnie, kogo jak "pozwolisz" mi nazywać. Nawiasem - widzę, że nawet nie fatygowałeś się moich postów poczytać.

>Mówiłem - ja do waszych poglądów nic nie mam.

Delikatnie usiłowałem Ci zwrócić uwagę na niestosowność używania na "Racjonaliście" formy "wy". Tu każdy pisze za siebie.

>Kościół jako instytucje możecie sobie atakować.

Dzięki, Łaskawco!

>W pierwszym poście źle się wyraziłem,

Żeby tylko w pierwszym... .

>Religia z założenia miała opierać się na wzajemnej miłości i poszanowaniu, niestety tak nie jest.
>Ale znam ludzi, którzy kierowani tym, co jest napisane w Ewangelii kierują się tym pierwotnym ideałem wiary chrześcijańskiej.

Tu możesz sobie poczytać o pierwotnych ideałach wiary chrześcijańskiej. Polecam tak na szybko: Mt 10, 34; Łk 12, 51; Łk 14, 23; Łk 22, 36-38; J 2, 15; Dz 5, 1-11; Rz 1, 1-32. Miłej lektury .

>Prawdą jest, że wielu katolików nie zna nawet w podstawowej części Pisma Świętego.

Co Ty nie powiesz???

>Ale cóż - w jakiś sposób wierzą, a wiara jest sprawą INDYWIDUALNĄ!

Wiara domaga się wspólnoty (Józef kardynał Glemp, 1991)

>ataki na wiarę często naruszają tę wolność.
>Nie wytykajcie wierzącym wiary, to ich sprawa.

Skoro ich sprawa, to po co tu się pchają? Z własnej woli przecież?

>Jednocześnie na próby nawrócenia odpowiadajcie skamieniałością

Którą?

>Wiara i niewiara to pogląd. Są na równi.

Bzdura .

>Może lepiej nie wchodzić sobie w drogę. Po prostu.

Może...

>Podatek kościelny - dobra myśl,

Owszem - dobra.

> tak samo jak rozgraniczenie kościoła od państwa coby zaistniała rzeczywista wolność światopoglądowa.

Tak samo.

> Także mówię: instytucja nie, wiara (jeśli komuś odpowiada) tak.

Nikt tu nikogo na ateizm nie chce "nawracać". Wierzący mają prawo z własnym życiem robić, co uważają.
Co nie znaczy, że nie podlegają ocenie innych - jak każdy.

>I wypraszam sobie DURNE komentarze zakładający, iż jestem trolem

A to nie do mnie.

>I jeszcze jedno - uważacie, że wierzący w Boga racjonalistą być nie może, tak?

Uważam, że w momencie, gdy w jakiejś sprawie kieruje się swą wiarą, nie może - z definicji.
08-02-2010 19:56 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>Ciesz się, że na razie Cię z Forum nie wyproszę. A widzę, że raptem jednego minusa Ci brakuje.

   Już nie brakuje.
09-02-2010 17:17 
 Ocena 5 na 5
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>Oszołomem możesz co najwyżej nazwać sam siebie, maniakalnie wytykającego "idiotyzm" i choroby psychiczne ludziom wierzącym w istnienie wyższego bytu.
W takim razie udowodnij, że ten Twój BYT nie wygląda jak ODBYT

Taka mała zabawa - ostatnio przeprowadziłam taką z pewnym muzułmaninem, który (o ile nie przegapiłam żadnej jego odpowiedzi) nie był w stanie mi udowodnić, że Allah nie wygląda jak wielki latający hot-dog. Więc jeśli czyjeś twierdzenie A ma taką samą szansę istnienia jak moje twierdzenie B, to idąc tym torem mogę Ci wmówić, że wierzysz w wielką latającą gumową kaczuszkę/hot-doga/Potwora (chwała jego makaronowym mackom!) Spaghetti/czy też wymieniony na początku odbyt

A co do chorób psychicznych:
Jesli wartość A=B, przy czym B = czysty absud to... reszte sobie dopowiedz sam

>Religia z założenia miała opierać się na wzajemnej miłości i poszanowaniu, niestety tak nie jest.

Chyba Ci mózg sprali xD

Religia z założenia miała kontrolować lud. Czytałam ostatnio taką jedną książkę i moje założenia się sprawdziły: religie powstały po to, by kontrolować tłum który nie lubi myśleć i potrzebuje "gotowców" oraz "jednolitej konsystencji" by jednego tłumu nie dzielić na parę mniejszych, które przy byle okazji zwalczały by się wzajemnie. Porównaj sobie chrześcijaństwo lub inną religię monoteistyczną z wymagającą myślenia filozofią (kiedyś natknęłam się na taoizm i naprawdę ciężko mi było niektóre kwestie zrozumieć, a co dopiero takiemu statystycznemu kowalskiemu) a zobaczysz, że jest ono skierowane do... hmmm... nieuk i analfabeta to niezbyt zgrabne określenie, w każdym razie chodzi mi o przeciwieństwo poddającego wszystko w wątpliwość filozofa analizującemgo każdą informację, która do niego dotrze. Nie mówię oczywiście, że każdy wierzący jest idiotą, więc jak to się dzieje, że intelektualiści wierzą w niewidzialne i niewykrywalne różowe jednorożce? Otóż jako małe dzieci chłoną jak gąbka wszystko co im rodzice podsuną pod nos i oto efekt. Jeśli wierzyłeś w świętego Mikołaja to powinieneś wiedzieć o czym mówię.

A wracając do "miłości i poszanowania": Czytałeś kiedyś biblię? O tym ja wyrzynali obce narody i zalewali oceanem całą wspaniałą armię faraona? Nie chcę mi się szukać fragmentów, ale jeśli ktoś wierzy w chodzenie po wodzie, zamianie ryby w chleb, wody w wino i kupska w budyń to ciężko mi nazwać taką osobę normalną...

>KTO MIECZEM WOJUJE TEN OD MIECZA GINIE
Swoją drogą krzyż strasznie przypomina wbity ostrzem w ziemie miecz

>I jeszcze jedno - uważacie, że wierzący w Boga racjonalistą być nie może, tak?
a) Chodzenie po wodzie jest niemożliwe, gdyż człowiek waży za dużo a napięcie powierzchniowe H2O jest za małe. Ale Jezus chodził i na pewno to robił bo ja jestem wierzący i już.
b) Wzięcie całego ciała do nieba jest niemożliwe, gdyż nie ma siły zdolnej wynieść człowieka parę kilometrów ponad ziemię i utrzymywanie go tam przy życiu. Ale Maryję wzięto z całym ciałem do nieba bo tak i już i jestem wierzący i nic wam do tego.
c) Ziemia istnieje 5 miliardów lat, jest okrągła, krazy wokół ogromnego słońca i życie na niej podlega ciągłej ewolucji ale w biblii pisano co innego i nawet jeśli wezmiecie mnie na tortury bym przyjął prawdy naukowe to i tak będę wierzył, że ziemia ma 20 lat, jest płaska i podtrzymują ją słonie które stoją na wielkim krasnoludku grającym w bilarda a słońce to taki latający sobie ognisty balon bo ja tak wierzę i jestem racjonalistą.

Mwahahaha! xD
10-02-2010 23:11 
 Ocena-1 na 1
kapitan AS (298 punktów)
>Taka mała zabawa - ostatnio przeprowadziłam taką z pewnym muzułmaninem, który (o ile nie przegapiłam żadnej jego odpowiedzi) nie był w stanie mi udowodnić, że Allah nie wygląda jak wielki latający hot-dog. Więc jeśli czyjeś twierdzenie A ma taką samą szansę istnienia jak moje twierdzenie B, to idąc tym torem mogę Ci wmówić, że wierzysz w wielką latającą gumową kaczuszkę/hot-doga/Potwora (chwała jego makaronowym mackom!) Spaghetti/czy też wymieniony na początku odbyt

Nie wiem jak Allach ale Jezus jest prawdopodobnie postacią historyczną. W żaden sposób tego nie udowodnię ale ty też nie udowodnisz że przykładowo Tales czy Pitagoras nie są czyimiś wymysłami albo tak się jakiś pies czy kot nie nazywał.
Naprawdę dziwne są problemy niektórych ateistów ale skoro sądzą że dla wierzącego ważne jest to jak wygląda to w co wierzy no to cóż niech sobie sądzą.

>Chyba Ci mózg sprali xD
>Jeśli wierzyłeś w świętego Mikołaja to powinieneś wiedzieć o czym mówię.

Mózg Ci sprali?

W św. Mikołaja nie trzeba wierzyć, bo to biskup, który żył chyba w IV w.. Ten obecny to wymysł Coca coli. Katolik obchodzi Boże Narodzenie nie święto drzewka czy Mikołaja. Zresztą ja mam Gwiazdora a nie jakiegoś Mikołaja

>>I jeszcze jedno - uważacie, że wierzący w Boga racjonalistą być nie może, tak?
>a) Chodzenie po wodzie jest niemożliwe, gdyż człowiek waży za dużo a napięcie powierzchniowe H2O jest za małe. Ale Jezus chodził i na pewno to robił bo ja jestem wierzący i już.

Supermena nie oglądałeś? Może nie da się chodzić ale przy odpowiednim zasoleniu wody bez problemu możesz się unosić na wodzie.

>b) Wzięcie całego ciała do nieba jest niemożliwe, gdyż nie ma siły zdolnej wynieść człowieka parę kilometrów ponad ziemię i utrzymywanie go tam przy życiu. Ale Maryję wzięto z całym ciałem do nieba bo tak i już i jestem wierzący i nic wam do tego.

He ciekawe co na to by powiedział jakiś skoczek spadochronowy? Siły są i kilka kilometrów nad ziemią to nie problem dla człowieka. Pytanie czy wtedy takie piekielne machiny istniały?
Nie znam się na Biblii ale nie jestem pewien czy to jest w Biblii czy tylko legendy która krążyła i jakiś papież niedawno ją przyjął.

>c) Ziemia istnieje 5 miliardów lat, jest okrągła, krazy wokół ogromnego słońca i życie na niej podlega ciągłej ewolucji ale w biblii pisano co innego i nawet jeśli wezmiecie mnie na tortury bym przyjął prawdy naukowe to i tak będę wierzył, że ziemia ma 20 lat, jest płaska i podtrzymują ją słonie które stoją na wielkim krasnoludku grającym w bilarda a słońce to taki latający sobie ognisty balon bo ja tak wierzę i jestem racjonalistą.
>Mwahahaha! xD

Nie ma to jak ateista który twierdzi że katolik swoją wiedze na Biblii opiera. Czasami też się zdarzy jakiś katol który chodził na geografię i biologię i nie neguje tego. Dodam że jest coś takiego KKK
10-02-2010 23:38 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Dodam że jest coś takiego KKK
   KKK jest już nielegalny.
11-02-2010 00:22 
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)
>Nie wiem jak Allach ale Jezus jest prawdopodobnie postacią historyczną.
To się najpierw dowiedz a później zaśmiecaj cyberprzestrzeń, bo to nieekologicznie marnować prąd na przesyłanie tylu zbędnych bitów.
11-02-2010 16:21 
 Ocena-1 na 3
kapitan AS (298 punktów)
>KKK jest już nielegalny.

I z tego powodu Thomas Henry Huxley w grobie się przewraca. Bo jak to twierdził ten czołowy racjonalista XIX w.? Żaden racjonalnie myślący człowiek nie byłby w stanie uwierzyć w to że Nygr dorównuje białemu człowiekowi? Nie wiem wystarczy spojrzeć, na nygra i wygląda tak jak biały, ale może wtedy jeszcze ewolucja tak dobrze nie wykształciła wzroku i czegoś nie dostrzegali.

>To się najpierw dowiedz a później zaśmiecaj cyberprzestrzeń, bo to nieekologicznie marnować prąd na przesyłanie tylu zbędnych bitów.

Ach ta ekologia kiedyś mówiła że plastikowe choinki są oke a dzisiaj są be więc pozwolę sobie na troszkę nonszalancji i wytworze krótki ciąg 01 i przyczynie się do efektu cieplarnianego aby jakąś bzdurę napisać a to jak wygląda Allach he rzeczywiście warto na to zmarnować kilka sekund życia.
11-02-2010 16:34 
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)
>>KKK jest już nielegalny.
>I z tego powodu Thomas Henry Huxley w grobie się przewraca. Bo jak to twierdził ten czołowy racjonalista XIX w.? Żaden racjonalnie myślący człowiek nie byłby w stanie uwierzyć w to że Nygr dorównuje białemu człowiekowi?
Biały człowieku czy myślisz, że w takim układzie Murzyn odpowiadałby na cudzy post w innym wątku?
>Nie wiem wystarczy spojrzeć, na nygra i wygląda tak jak biały, ale może wtedy jeszcze ewolucja tak dobrze nie wykształciła wzroku i czegoś nie dostrzegali.
Orzeszku ty znaczy drogótki białasku, że się tak czule zwrócę bo ewolucja nie każdemu białemu daje rozumek. Chyba, że mi wzrok źle wykształciła i czegoś nie dostrzegam.
>Ach ta ekologia kiedyś mówiła że plastikowe choinki są oke a dzisiaj są be więc pozwolę sobie na troszkę nonszalancji i wytworze krótki ciąg 01 i przyczynie się do efektu cieplarnianego aby jakąś bzdurę napisać a to jak wygląda Allach he rzeczywiście warto na to zmarnować kilka sekund życia.
Oke idź i nie marnuj prądu na pisanie bzdur.
11-02-2010 18:43 
 Ocena-2 na 2
kapitan AS (298 punktów)

>Biały człowieku czy myślisz, że w takim układzie Murzyn odpowiadałby na cudzy post w innym wątku?

W końcu musiał odpowiedzieć, aby tacy racjonaliści jak Huxley zrozumieli że wszystko z nim oke.

>Orzeszku ty znaczy drogótki białasku, że się tak czule zwrócę bo ewolucja nie każdemu białemu daje rozumek.

Ewolucja tu nie ma nic do dawania. Samemu trzeba wziąć.

>Oke idź i nie marnuj prądu na pisanie bzdur.

ide prosić ewolucje żeby dała mi rozum może w końcu i dla mnie tego czegoś starczy.
11-02-2010 19:24 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>...i dla mnie tego czegoś starczy.
Starczy to jest uwiąd
11-02-2010 22:35 
 Ocena-2 na 2
kapitan AS (298 punktów)
>Starczy to jest uwiąd
>

UWIĄD

zanotuje sobie w moim notesiku pojęć niezbędnych do życia. UWIĄD pewnie się przyda do rozwiązywania krzyżówek.
12-02-2010 20:20 
 Ocena 2 na 2
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>Nie wiem jak Allach ale Jezus jest prawdopodobnie postacią historyczną.
Tak, i prawdopodobnie zamieniał wodę w wino i kupsko w budyń, co nie?

To, że ktoś był autentyczny wcale nie oznacza, że robił to, co mówiła o nim narastająca wokół niego legenda. Może istniał, a może Jezusów istniało tyle ile dzisiaj Marcinów? To działa jak głuchy telefon, im dalej coś jest przekazywane tym pierwotna treść jest bardziej zniekształcona.
Więc jest PRAWDOPODOBNIE postacią historyczną, tak? Ale NA PEWNO nie jest bogiem, nie zamieniał wody w zupkę instant i nie był urodzony przez dziewicę, gdyż technicznie nie jest to możliwe.

> W żaden sposób tego nie udowodnię ale ty też nie udowodnisz że przykładowo Tales czy Pitagoras nie są czyimiś wymysłami albo tak się jakiś pies czy kot nie nazywał.
Kupsko mnie obchodzi czy istnieli czy nie, bo w tym przypadku nie ludzie się liczą tylko ich dokonania. Nie obchodzi mnie, czy ten cały myk z trójkątem prostokątnym wymyślił Pitagoras, Arystoteles, Leonardo da Vinci czy Mietek spod monopolowego. Twierdzenie jest, działa i wszystko gra. I w przeciwieństwie do religii wszystkie jego założenia są prawdziwe

>Naprawdę dziwne są problemy niektórych ateistów ale skoro sądzą że dla wierzącego ważne jest to jak wygląda to w co wierzy no to cóż niech sobie sądzą.

No cóż, nie lubię przebywać wśród ludzi chowających schab pod poduszką, chodzących na rękach non stop i mających za niewidzialnego przyjaciela wielki latający i gadający kibel...

>Mózg Ci sprali?
Nie, nie udało im się, już nie chodzę do kościoła

>W św. Mikołaja nie trzeba wierzyć, bo to biskup, który żył chyba w IV w..
Na prawdę mając 4 lata miałeś tak rozległą wiedzę na temat tego kto roznosi prezenty?

>Ten obecny to wymysł Coca coli.
...Równie prawdziwy jak Jahwe

>Katolik obchodzi Boże Narodzenie nie święto drzewka czy Mikołaja.
Właśnie się wam dziwie jak to jest obchodzić urodziny boga Mitry, które to wyparły pradawne święta słowiańskie ku czci boga X, o którym nic mi nie wiadomo bo bez porządnego szperania po sieci się o tym nie dowiesz...

>Zresztą ja mam Gwiazdora a nie jakiegoś Mikołaja
Oba są równie wiarygodne co Wielki Latający Kibel xD

>Supermena nie oglądał?
Nie, może jak zmienię płeć to bedę oglądała

O, ale X-menów ogladałam, może Jezus był mutantem i uganiał sie za Spidermanem?

>Może nie da się chodzić ale przy odpowiednim zasoleniu wody bez problemu możesz się unosić na wodzie.
Ale chyba nie idealnie pionowo opierając ciężar całego ciała na parunastu centymetrach kwadratowych powierzchni stóp?

>He ciekawe co na to by powiedział jakiś skoczek spadochronowy?
Pierwszy raz słyszę o skoczku unoszącym się dzieki sile swojej woli, spędzającym 5 lat na orbicie zachowawszy wszystkie funkcje zyciowe po czym opadającym sobie z powrotem na ziemię...

>Siły są i kilka kilometrów nad ziemią to nie problem dla człowieka. Pytanie czy wtedy takie piekielne machiny istniały?

No oczywiście, stworzył je Szatan xD

>Nie znam się na Biblii
Nie, nie czytaj bo zostaniesz ateistą!

> ale nie jestem pewien czy to jest w Biblii czy tylko legendy która krążyła i jakiś papież niedawno ją przyjął.
A co za różnica?

>Nie ma to jak ateista który twierdzi że katolik swoją wiedze na Biblii opiera.
Mamy tu takiego demona (a przynajmniej był, bo może go już wyegzorcyzmowali), który nosi miano Miłującego Prawdę, może jak narysujemy pentagram i złożymy ofiarę z kota to uda się go przywołać
On ci ładnie opowie o tym... Tzn nie, weźmie Jehowicką biblię, skopiuje wszystko jak leci i wklei uprzednio pogrubiając cały tekst...

>Czasami też się zdarzy jakiś katol który chodził na geografię i biologię i nie neguje tego.
...Po czym pośpiesznie leciał do kościółka wyspowiadać się ze swoich grzechów i bluźnierstw

> Dodam że jest coś takiego KKK
Krakowski Klub Kajakowy?
kapitan AS (298 punktów)
>wodę w wino

a już podaje przepis szybki i prostu. W 3 tygodnie dobrze winko. Niestety Biblia nie podaje wszystkich składników dlatego niektórych może to dziwić jak zamienić wodę w wino.

woda - 8 litrów
ryż surowy - 1 kilogram
cukier - 2,5 kilograma
rodzynki - 1 paczka
drożdze winne lub piekarnicze - ok 7 dag

Wszystko wymieszać a po 2 tygodniach zlać do innego naczynia aby deformowało. Winko robione drugi raz na tym samym ryżu jest mocniejsze.

>To, że ktoś był autentyczny wcale nie oznacza, że robił to, co mówiła o nim narastająca wokół niego legenda. Może istniał, a może Jezusów istniało tyle ile dzisiaj Marcinów?

A może tyle ile Alpha Phoenicis? Bo w wierze jest najistotniejsze to jakie Jezus cuda wyprawiał. Jaki to z niego był cudak. Naprawdę nie wiem co by wierzący zrobili gdyby Jezus nie potrafił chodzić po wodzie albo gdyby chleba nie umiał rozmnożyć. Wszyscy by się załamali. Po co by wtedy mieli żyć? Przecież bez tych cudów to całe życie katolików by się zawaliło. Szkoda tylko, że nie ma nic napisane o lataniu. Bo na pewno to potrafił. W końcu był wszechmocny.

>No cóż, nie lubię przebywać wśród ludzi chowających schab pod poduszką, chodzących na rękach non stop i mających za niewidzialnego przyjaciela wielki latający i gadający kibel...

Owijanie różnych potraw w pościel( może dopowiem że w garnku a garnek najlepiej w ręcznik) powoduje zatrzymanie ciepła i nie trzeba później podgrzewać co jest ekologiczne bo nie marnuje się energii. Z tego samego powodu człowiek zakłada kurtkę na zimę. No ale skoro nie lubisz przebywać z takimi ludźmi

>Na prawdę mając 4 lata miałeś tak rozległą wiedzę na temat tego kto roznosi prezenty?

Kilka pytań i wiele ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. A w jakim wieku? A kto to pamięta...

>Właśnie się wam dziwie jak to jest obchodzić urodziny boga Mitry, które to wyparły pradawne święta słowiańskie ku czci boga X, o którym nic mi nie wiadomo bo bez porządnego szperania po sieci się o tym nie dowiesz...

Jak to jest? Szykujesz kilka potraw, baty i się biczujesz na jego chwałę.

>Zresztą ja mam Gwiazdora a nie jakiegoś Mikołaja
>Oba są równie wiarygodne co Wielki Latający Kibel xD

Nie wiem gdzie można spotkać latający kibel, ale gwiazdora (właściwie to grupę kolędników) można jeszcze spotkać w niektórych wsiach w Wielkopolsce ale coraz rzadziej. Najczęściej 25.12 więc jak masz wątpliwości to jeszcze możesz ich spotkać ale pewnie już niedługo ten zwyczaj zaniknie.

>Ale chyba nie idealnie pionowo opierając ciężar całego ciała na parunastu centymetrach kwadratowych powierzchni stóp?

Przy odpowiednich warunkach? Oczywiście. Wystarczy, że cząstki wody stworzą sześciokąty. Zwiększy wtedy trochę swoją objętość bo powstaje wiele pustych miejsc w środkach sześciokątów ale można na niej chodzić nawet na paluszkach.

>Pierwszy raz słyszę o skoczku unoszącym się dzieki sile swojej woli, spędzającym 5 lat na orbicie zachowawszy wszystkie funkcje zyciowe po czym opadającym sobie z powrotem na ziemię...

Skoro już był na orbicie, po co wracać na ziemie? Wszechświat jest piękniejszy. Choć miał by problem z wyrwaniem się z orbity.

>...Po czym pośpiesznie leciał do kościółka wyspowiadać się ze swoich grzechów i bluźnierstw

a następnie bierze widły oraz pochodnie i idzie ukarać tego bluźniercę który mu naopowiadał tych kłamstw

>Krakowski Klub Kajakowy

Kajaki!? polecam żaglówki
13-02-2010 01:01 
 Ocena 1 na 1
igrazka (303 punktów)
>>wodę w wino
>a już podaje przepis szybki i prostu. W 3 tygodnie dobrze winko. Niestety Biblia nie podaje wszystkich składników dlatego niektórych może to dziwić jak zamienić wodę w wino.

Mnie osobiście nie dziwi zamiana wody w wino w 3 tygodnie, mnie dziwi jak można wierzyć w takie dziwo jak zamiana wody w winko w kilka sekund (wszak właśnie tak stoi w Biblii)- niejeden by chciał żeby istniała taka możliwość (ja też ) ale od chcenia jeszcze nic się w prawdę nie zamienia
13-02-2010 02:08 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Mnie osobiście nie dziwi zamiana wody w wino w 3 tygodnie, mnie dziwi jak można wierzyć w takie dziwo jak zamiana wody w winko w kilka sekund (wszak właśnie tak stoi w Biblii)

A skąd wiesz, że wesele w Kanie trzy tygodnie nie trwało? U nas we wiosce nie takie wesela bywali... .
13-02-2010 13:28 
 Ocena 2 na 2
igrazka (303 punktów)

>A skąd wiesz, że wesele w Kanie trzy tygodnie nie trwało? U nas we wiosce nie takie wesela bywali... .
>
a cóż to za wesele kiedy na wino trzeba tyle czekać?
13-02-2010 13:39 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>A skąd wiesz, że wesele w Kanie trzy tygodnie nie trwało? U nas we wiosce nie takie wesela bywali... .
>>
> a cóż to za wesele kiedy na wino trzeba tyle czekać?
   Bywają wesela, których termin jest znany z tak ogromnym wyprzedzeniem.

P.S. Dobra, dobra, już uciekam.
Kowalska (14008 punktów)
>Wiecie co...

   Wiem jedno. Znacznie łatwiej byłoby Ci na tym Forum gdybyś zamiast " thias" przybrał nick Thais.

>Co wam tak, do jasnej cholery, przeszkadza, że ludzie wierzą w co wierzą?! Przecież mają prawo.
>Walka z kościołem to jest największa głupota jaką widziałem. A może wiara po prostu pokrzepia
>ludzi...?

   Oczywiście, że pokrzepia. Tylko mamy problem. Jesus rzucił Madonnę. I co teraz? W co wierzyć??!!!!dziennik.p(*)_Jesus_Luz_rzucil_Madonne.html
thias (-7 punktów)

>>Co wam tak, do jasnej cholery, przeszkadza, że ludzie wierzą w co wierzą?! Przecież mają prawo.
>>Walka z kościołem to jest największa głupota jaką widziałem. A może wiara po prostu pokrzepia
>>ludzi...?
>    Oczywiście, że pokrzepia. Tylko mamy problem. Jesus rzucił Madonnę. I co teraz? W co wierzyć??!!!!dziennik.p(*)_Jesus_Luz_rzucil_Madonne.html

Mój nick, to moja sprawa.

Poza tym widzę, że nie chciało Ci się przeczytać moich postów, a to jest przydatne zanim napisze się opinie odnoszące się do danej osoby.
11-02-2010 11:19 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Mój nick, to moja sprawa.
Nie. Twój nick to twój nick. A sprawa to do kolegium.
>Poza tym widzę, że nie chciało Ci się przeczytać moich postów, a to jest przydatne zanim napisze się opinie odnoszące się do danej osoby.
W tym konkretnym przypadku, nie przydatne tylko wręcz zbędne.
08-02-2010 18:22
 Ocena 12 na 12
Smith (10069 punktów)
>Wiecie co...
>Co wam tak, do jasnej cholery, przeszkadza, że ludzie wierzą w co wierzą?! Przecież mają prawo.
i sprawiedliwość.
laszka (296 punktów)
>Co wam tak, do jasnej cholery, przeszkadza, że ludzie wierzą w co wierzą?! Przecież mają prawo.

A my mamy prawo nie wierzyć i dążyć do tego, żeby wasza wiara tak bardzo nie wpływała na nasze życie.

>Walka z kościołem to jest największa głupota jaką widziałem. A może wiara po prostu pokrzepia ludzi...? Nie myślicie nad tym? Patrzycie przez pryzmat samych siebie, swojego ego, w strasznie egoistyczny sposób.

Nie obchodzi mnie co was pokrzepia. Podobnie jak wy. Wy uzurpujecie sobie prawo chociażby do wiecznego świętowania. Do zamykania sklepów i tarasowania ulic, bo macie jakieś obchody. My mamy prawo być przeciw temu.

>Kościół (w sensie - wiara), w gruncie rzeczy jest dobry, stanowi pewien wyznacznik postępowania ludzi.

No to współczuje. Jak ci ksiądz nie powie co jest dobre, to nie będziesz tego wiedział? Jak nie przeczytasz tego w jakiejś książeczce? Może trochę więcej racjonalnego podejścia, trochę refleksji.

>Ale pozwólcie wierzyć innym, wierzyć w cuda, w Jezusa... To takie złe? Nie wydaje mi się...

Raczej głupie i naiwne. Zresztą wiara w Jezusa, a funkcjonowanie takiej organizacji jak KK, to trochę inna broszka.

>Większość z wierzących WAM waszych poglądów nie wypomina...

No bez jaj. Ile razy słyszałam, że moje życie jest płytkie i nic niewarte, bo jestem niewierząca. Nie rób z wierzących takich super świętych i pokrzywdzonych przez podłych ateistów. Jak na razie to na nas jest nacisk społeczny, żeby się dostosować do życia w cieniu KK.
Kedan (113 punktów)
Witam.

Pozwolę sobie odpisać na post autora bez przeglądania wszystkich stu siedemdziesięciu odpowiedzi.

1. "Co wam tak, do jasnej cholery, przeszkadza, że ludzie wierzą w co wierzą?!" - mnie osobiście przeszkadza ludzka głupota, a nie wiara.

2. "Patrzycie przez pryzmat samych siebie, swojego ego, w strasznie egoistyczny sposób." - patrzę przez pryzmat rzeczywistości, rozumu i zdrowego rozsądku, co powinno być IMO wspólne dla każdego człowieka. M.Twain powiedział "Zdobądź fakty, a potem wypaczaj je jak chcesz".

3. "Kościół (w sensie - wiara)" - nie ma czegoś takiego. Jest wiara, religia, kościół. Są to trzy oddzielne pojęcia i utożsamianie ich, pomimo że wiążą się jakąś relacją, jest błędem.

4. "Nie mówcie mi tutaj tylko o średniowieczu" - a to niby czemu? Dobrze jest chyba znać swoją historię, prawda?

5. "ortodoksja jest zła, chora, ale normalna, ludzka, codzienna wiara?" - problem pojawia się gdy ortodoksja staje się zwykłą codzienną wiarą, co niestety ma miejsce obecnie.

6. "Ale pozwólcie wierzyć innym, wierzyć w cuda, w Jezusa... To takie złe?" - problem polega na tym, że jeśli ktoś już uwierzył w Niewidocznego Różowego Jednorożca, to uwierzy we wszystko. Kto raz bezkrytycznie oddał zdrowy rozsądek na rzecz surrealistycznych historyjek, ten zrobi to prawdopodobnie po raz kolejny. Dlatego niezwykle istotny jest tu dystans do siebie i swojej religii.

7. "Większość z wierzących WAM waszych poglądów nie wypomina..." - rzeczywiście. Co nie zmienia faktu, że WSZYSCY(* wierzący jakich spotkałem wymuszało na mnie swoje poglądy - bądź w sposób całkowicie otwarty, bądź dając mi do zrozumienia, że poniosę przykre konsekwencje jeśli nie spełnię ich "religijnych" wymogów.

(* mam tu na myśli osoby głęboko wierzące, spoza rodziny, z którymi wiązałem, lub miałem nadzieję wiązać bliższą znajomość, oraz których opinia nie była mi obojętna.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365