 |
Chcę, żeby mi się chciało żyć Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-06-2010 22:28 | Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Chcę, żeby mi się chciało żyć
2 na 2 | Czy Racjonalista może chcieć czegoś bardziej ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 Dalej..#16 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | > Miedzy jedną a druga łyżką zupy mówi mi, że nie chce już żyć.Żyć chce, nie chce cierpieć. I nawet znaczący procent utajonych samobójców nie zagraża istnieniu ludzkości. > To nie ty żyjesz.> To się żyjeTo nie ja spadam, to działa grawitacja... A co za różnica, grunt to podziwiać widoki!  |
#17 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | > Żyć chce, nie chce cierpieć.Oddziel życie od cierpienia bez pomocy morfiny.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | > Czy Racjonalista może chcieć czegoś bardziej ?Zrozumienie Wszystkiego za utratę chęci do życia ? Kto wejdzie w taki układ ? 
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic" |
| jkl; (5859 punktów) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | > Oddziel życie od cierpienia bez pomocy morfiny.Jedni będą się modlić o zdrowie, inni o skrócenie męki. To nie od poziomu cierpienia zależy, ale od nadziei. Diogenesie, na mętne wody mnie wciągasz, a ja tylko chciałam Ci powiedzieć, że podświadoma chęć życia zwykle pokrywa się ze świadomą, i Twój pesymizm był mocno przesadzony. |
#20 3 na 3 | Piotrek_84 (631 punktów) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | Ludzie arbitralnie bez dowodu przyjęli, że dobro=życie, a zło=śmierć. Cała ich "moralność" oraz ocena ludzkich wyborów jest oparta właśnie na takim założeniu, że życie jest lepsze od śmierci.... czego jednak w żaden sposób nie udowadniają. Nikt jeszcze nie podał przecież poprawnego logicznie dowodu na to, że lepiej jest żyć niż nie żyć (czyli innymi słowy, że lepiej jest istnieć niż nie istnieć). Moim zdaniem taki dowód jest niemożliwy do przeprowadzenia. Zaś bardzo łatwo jest podać dowód na odwrotną tezę, mówiącą, że śmierć nie jest w żaden sposób gorsza od życia. To jest moim zdaniem łatwo wykazać. Wystarczy zauważyć, że osoba, która nie żyje, nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie żyje. A więc nie odczuwa żadnej różnicy względem sytuacji, w której by żyła. Posługując się znanym (z reklamy proszku do prania ^^) powiedzonkiem, można tutaj dodać: Nie widzę żadnej różnicy, więc po co przepłacać? Ludzie mówią, że "życie jest lepsze od śmierci", bo za życia możemy się cieszyć tym, i tym i tamtym, i tak dalej... Ale przecież, gdy umrzemy, nie mamy możliwości żałować tego, że się tymi rzeczami już nie cieszymy. Uciechy mają sens tylko wtedy, gdy ich pragniemy. Uciecha jest cokolwiek warta tylko wówczas, gdy mamy potrzebę korzystania z tej uciechy. Gdy nie istniejemy, nie mamy żadnych potrzeb. A więc uciechy nie mają wtedy dla nas żadnego znaczenia. Będąc nieżywymi, nie możemy żałować tego, że nie mamy obecnie uciech. Dodatkowo, nasze przeszłe uciechy, których zaznawaliśmy za życia, w momencie naszej śmierci przestają mieć jakiekolwiek znaczenie, bo o nich nie pamiętamy, a więc cieszyliśmy się na darmo. Nie da się więc żałować własnej śmierci. To jest fizycznie niemożliwe. Nie da się odczuć skutku braku uciech z powodu śmierci. A jeżeli nie odczuwamy skutków braku czegoś, to jest to równoznaczne z sytuacją, gdyby nam wcale tego nie brakowało. Potrzeba przecież istnieje tylko wtedy, gdy ją odczuwamy. Także więc potrzeba życia istnieje tylko wtedy, gdy żyjemy. A rozpatrując plusy i minusy śmierci musimy za punkt odniesienia objąć stan śmierci. Nie możemy rozpatrując o plusach i minusach śmierci obierać za punkt odniesienia stanu życia, ponieważ w przypadku bycia nieżywym, stan życia nie ma po prostu już zastosowania. Nie można więc mówić, że "śmierć jest zła, ponieważ uniemożliwia zaspokojenie potrzeby X", gdyż potrzeba X już nie istnieje gdy jesteśmy nieżywi, a więc jej zaspokajanie nie ma sensu, więc brak tego zaspokojenia nie może być minusem. Nie może minusem być brak zaspokojenia potrzeby, której nie ma. Dodatkowo, brak potrzeby X jest w skutkach równoznaczny z zaspokojeniem tej potrzeby w przypadku jej istnienia. Umierając tracimy wszelkie potrzeby, a więc skutek śmierci jest równoznaczny z zaspokojeniem wszystkich naszych potrzeb - z potrzebą życia włącznie, ponieważ z poprzedniego zdania wynika natychmiast, że brak potrzeby życia jest równoznaczny z zaspokojeniem takiej potrzeby. A więc człowiek, który nie żyje, zaspokaja potrzebę życia w równym stopniu, co żyjący człowiek.
Ogólnie chciałbym podsumować w tym miejscu, że moim zdaniem (i jestem od lat przekonany, że mam rację), chęć życia jest oparta wyłącznie na nieracjonalnych emocjach i nie ma nic wspólnego z rozumem. Ja chcę żyć, ale przynajmniej wiem, że to jest tylko moja nieracjonalna, pozbawiona sensu emocja. Żal mi tylko jest, że ogromnej większości ludzi wydaje się, że ta chęć ma uzasadnienie oparte na racjonalnym rozumowaniu. A przecież takowego nie posiada.
Pozdrawiam. |
#21 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | > Możesz sobie chcieć.> Nic nie stoi na przeszkodzie.> Ktoś leży w agonii, cierpi.> Miedzy jedną a druga łyżką zupy mówi mi, że nie chce już żyć.> Może sobie nie chcieć.> To nie ty żyjesz.> To się żyje. Ładne. Dałbym tytuł: "Karmienie anonimowych, dzikich bakterii". Albo: "Reminiscencje łyżki o zachodzie". |
#22 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | > Czy Racjonalista może chcieć czegoś bardziej ?Ta pani to zakładka czy errata?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#23 2 na 2 | stanik121 (102 punktów) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | > Ludzie arbitralnie bez dowodu przyjęli, że dobro=życie, a zło=śmierć.> Cała ich "moralność" oraz ocena ludzkich wyborów jest oparta właśnie na takim założeniu, że życie jest lepsze od śmierci.... czego jednak w żaden sposób nie udowadniają.> Nikt jeszcze nie podał przecież poprawnego logicznie dowodu na to, że lepiej jest żyć niż nie żyć (czyli innymi słowy, że lepiej jest istnieć niż nie istnieć)."Biorac pod uwage wszystkie za i przeciw, lepiej zebym sie nie narodzil" -Szpoenhauer Artur. To wniosek z jego na ten temat dowodu. |
| nomilk (1013 punktów) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | " Szpoenhauer" Szponenhauer?, Schuppenhauer?, Schadenhauer?, Rutgerhauer?
three of a perfect pair |
#25 1 na 1 | stanik121 (102 punktów) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | > " Szpoenhauer"> Szponenhauer?, Schuppenhauer?, Schadenhauer?, Rutgerhauer?> three of a perfect pairCo sie czepiasz.Przejezyczenie. Nicdy Ci sie nie przytrafilo w stosunkach? |
| marcus (876 punktów) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | > Hmm? Ja tu widzę głównie kilka stosów książek  Jeśli tak... to mam kolego dla Ciebie złą wiadomość ;>
Better to reign in hell than serve in heaven... |
| nomilk (1013 punktów) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | Nicdy Ci sie nie przytrafilo w stosunkach?NiCKdy w polsko-niemieckich...
three of a perfect pair |
#28 1 na 1 | anomal (54 punktów) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | >Czy Racjonalista może chcieć czegoś bardziej ? Racjonalista to człowiek z całym swoim rozumem, popędami i instynktami. Ja mam wrażenie że "chcieć bardziej" opiera się głównie na dwóch dopalaczach: strach albo zachwyt.
Zatem aby chcieć bardziej znajdź coś co Cię wystarczająco zachwyci albo przestraszy... A najlepiej oba naraz. |
#29 1 na 1 | Piotrek_84 (631 punktów) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | > "Biorac pod uwage wszystkie za i przeciw, lepiej zebym sie nie narodzil" -Szpoenhauer Artur.Dzięki za ten komentarz. Nie wiedziałem, że był taki ktoś jak Schopenhauer. Po przeczytaniu Twojego komentarza "zaguglowałem" trochę na jego temat... |
#30 1 na 1 | Piotrek_84 (631 punktów) | Odp: Chcę, żeby mi się chciało żyć | > Racjonalista to człowiek z całym swoim rozumem, popędami i instynktami.Tak. Nie można być w 100% racjonalnym, bo racjonalny tok myślenia nieuchronnie prowadzi do decyzji o zakończeniu swojego życia (nawet jeśli jest ono szczęśliwe, to i tak nie zmienia faktu, że jest nieracjonalne). Ale człowiek, tak jak już pisałem w innym wątku, nie jest istotą racjonalną, lecz zwyczajnym zwierzakiem ze swoimi, tak jak już sam wspomniałeś, popędami i instynktami, które grają pierwszorzędną rolę w podejmowanych przez niego "decyzjach". |
1 2 3 4 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|