Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
05-07-2010 02:31Jacek Tabisz (30006 punktów)Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób
Ocena 13 na 15
Nie czuję się lepszy od miliarda trzystu milionów osób, co niektórym kolegom z forum Racjonalista przychodzi z ogromną łatwością. Gdy przechadzam się po uliczkach Stambułu, nie czuję się lepszy od każdego mijanego przechodnia. Gdy oglądam ostatnio koncerty Malijczyków, Egipcjan, Zanzibarczyków, nie czuję się od nich lepszy. Nie tylko od muzyków, ale też od tłumaczy, impresariów, osób towarzyszących. Moi znajomi często jeżdżą do Izraela, oglądałem nieraz zdjęcia z tamtego kraju i też, oczywiście, nie czułem się lepszy od osób, które widziałem na tych zdjęciach. Nie czuję się również lepszy, gdy rozmawiam z obywatelami Izraela. Rozumiem ich trudną sytuację i marzenie, które starają się zrealizować - wreszcie własny kraj, do tego w tak ważnym dla ich kultury i religii miejscu. Tym niemniej zwracam im niekiedy uwagę, iż osoby, które wcześniej ów kraj zamieszkiwały, mają prawo czuć się pokrzywdzone. Podobnie, gdy zdarza mi się słyszeć z ust znajomego Turka, czy Araba słowa o antyżydowskim zabarwieniu mówię, że to bzdura, że Żydzi to tacy sami ludzie jak Turcy, czy Arabowie. Nie można nienawidzieć osób, których nawet się nie zna, a zdecydowana większość z owych osób absolutnie nie zasługuje na nienawiść. Gadam też z islamofobami, najczęściej z Francji. Dziwię się ich chęci czucia się większymi dzięki tak niskiej ocenie osób, których nigdy nie spotkali, których poezji, muzyki, kuchni, przyjazni nigdy nie wypróbowali. Im dziwię się dużo bardziej, niż niektórym Izraelczykom nie mogącym nie myśleć źle o Arabach i vice versa. Faktem jest, że wiele państw muzułmańskich jest zacofanych przy Unii Europejskiej. Ale jako Polak myślę sobie tak - to nie mój naród zapoczątkował Rewolucję Przemysłową, to nie mój naród dokonał wcześniej innej rewolucji, w której do pewnego stopnia zaprzeczono roli religii w życiu, oraz naturalnej wyższości arystokracji wobec innych klas społecznych. To nie mój naród zapoczątkował renesans, barok, klasycyzm, romantyzm, modernizm, czy postmodernizm. To nie mój naród zapoczątkował naukę jako system oparty na weryfikacji danych i spostrzeżeń. Syria czy Pakistan są do pewnego stopnia zacofane. Ale jak wyglądałaby Polska, gdyby nie była w kręgu cywilizacji europejskiej, niezależnie od rozbiorów, tłumionych powstań etc.? Egipt w XIX wieku brał czynny udział w Rewolucji Przemysłowej. Niestety, stał się kolonią w zupełnie nieuczciwy sposób. Czy gdyby był bardziej europejski "z urodzenia" skończyłby jako państwo zacofane w stosunku do Polski? Więc któż miałby mnie czynić lepszym od 1 300 000 000 muzułmanów? Rzeka Wisła? Alfabet łaciński? Przyznam, że czasem zazdroszczę niektórym moim kolegom z Racjonalisty. To w sumie super móc w każdej chwili powiedzieć: "Cześć, jestem Jasiu i jestem lepszy od miliarda osób". To musi robić wrażenie! Nie było w dziejach ludzkości cesarza, który mógłby być takim lepszym na tle aż miliarda swoich poddanych. A tu tymczasem Jasiu jest lepszy...! Niesamowite! A co ja mam powiedzieć? Ciężko mi wskazać palcem choć jedną osobę, którą z czystym sumieniem mógłbym uznać za gorszą od siebie. Jedną! A Jasiu jest liderem na tle miliarda mieszkańców tej planety. A jednak moja zazdrość szybko mija. Może miliard to zbyt abstrakcyjna liczba dla mojego umysłu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
#76
08-07-2010 20:25
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób
W odpowiedzi Koraszewski

   Za Izraelczykami przemawia rozum. Za Palestyńczykami serce. I jakoś tak się dziwnie składa, że przeciwna Izraelowi większość lewicy nie grzeszy rozumem, a wspierająca go większość prawicy nie może narzekać na nadmiar empatii. Tak więc, chciało by się zawołać - więcej serca i więcej rozumu! Jak można by to wezwanie zaimplementować w forumowych dyskusjach, które ostatnio przekraczają granice wyznaczane regulaminem?

   Dla wszystkich aktywnych uczestników dyskusji a zwłaszcza Panów Smitha i Koraszewskiego mam propozycję. Spróbujcie napisać coś pozytywnego. O Palestyńczykach i Izraelu - odpowiednio. A potem odwrotnie. Co wam się nie podoba - również odpowiednio - w polityce obydwu stron. Może taka zamiana miejsc pozwoli na ochłodzenie gorących głów, a jednocześnie przekona przedstawicieli drugiej strony, że nie jest się kompletnie ślepym i głuchym na jej argumenty.

   Możecie przejść nad tą propozycją do porządku dziennego. Obawiam się jednak, ba, mam prawie pewność, że kontynuowanie dyskusji w dotychczasowym duchu zakończy się najpierw ostrzeżeniem (już dawno Panom Smithowi i Koraszewskiemu należnym), a później - banem.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli

prof. Grabowska (8447 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób.
W odpowiedzi apud
Klerycy powinni się poskarżyć prokuratorowi. A tak to abp. Paetz może czuć się ofiarą plotek i pomówień. Na Wielgusa były przynajmniej jakieś kwity, więc poleciał z metropolitowania Warszawie. Widzę, że jesteś miłośniczką historii Romae antiquae. Z jakich opracowań korzystasz ? Gibbon? Albo Max Cary i Howard Hayes Scullard?


Jeżeli, daj Boże, Pan Bóg jest, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pana Boga nie ma, to niech was ręka boska broni.

#78
09-07-2010 03:40
 Ocena 1 na 7
Koraszewski (82900 punktów)Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób
W odpowiedzi placownik
Drogi Placowniku,
Nie zamierzałem już wypowiadać się ani w tym, ani w żadnym innym wątku Pana Tabisza, a w zakładanych przeze mnie wątkach w przyszłości wypowiedzi kilku osób będą usuwane bez czytania (prywatny ban). Twoja wypowiedź jednak wymaga ustosunkowania się. Jesteśmy na forum Racjonalisty. To dość istotne. Muszę przyznać, że stwierdzenie, otwierające Twoją wypowiedź zdumiało mnie w najwyższym stopniu: "Za Izraelczykami przemawia rozum. Za Palestyńczykami serce." Otóż Racjonalista nie promuje etnicznych kryteriów słuszności lub moralności. Zwalczamy zarówno głupotę jak i łajdactwo. Jeśli mamy dział "antysemityzm", to na tej samej zasadzie jak, "pseudonauka, "medycyna alternatywna" czy inne dziedziny, w których rozum jest skazany na posłuszeństwo obłędowi. Religie są dobrowolnym przyzwoleniem na niewiarę we własne zmysły, antysemityzm całkowicie paraliżuje zdolność logicznego rozumowania.
Osobnik, którego wymieniasz obok mojego nazwiska, to ciekawy okaz wart studiów. Na forum Racjonalisty możemy znaleźć kilkaset jego wpisów. Z paroma wyjątkami wszystkie dotyczą konfliktu na Bliskim Wschodzie. Nie czytałem wszystkich, nie robiłem systematycznej analizy jego wypowiedzi. Mogę się mylić, więc proszę o wskazanie mi błędu w moich wnioskach opartych na niepełnych danych. W wypowiedziach tego osobnika ważne jest co pisze, jakim operuje językiem, jakie chwyty stosuje, a wreszcie, co niesłychanie istotne, czego w jego wypowiedziach nie ma. Zacznijmy od tego ostatniego, bo być może to właśnie jest najistotniejsze.
Zwróć uwagę Placowniku, że w wypowiedziach tego osobnika znajdujemy konsekwentną obronę narodu arabskiego przed narodem żydowskim. Czytając jego wypowiedzi można dojść do wniosku, że potężny naród żydowski zajmuje się masowym mordowaniem ludności pokój miłującego narodu arabskiego. Aby rzecz nie wydawała się nazbyt groteskowa dla potrzeb propagandowych uznaje się w takich tańcach Palestyńczyków za serce narodu arabskiego i jego symboliczną reprezentację.
Wymaga to dyskretnego przemilczenia, że od 1948 roku wszystkie wojny z jakimi musiał radzić sobie Izrael były wojnami, w których występowały zawsze armie przynajmniej kilku państw arabskich, że tzw. ruch oporu Palestyńczyków był zawsze inspirowany i finansowany przez liczne państwa arabskie, że nieskrywanym celem tych wojen i owego ruchu nie był nigdy pokój a likwidacja ludności żydowskiej na terenach Izraela.
No więc, czego nie ma w wypowiedziach człowieka, o którym rozmawiamy? Nie ma jego reakcji na otwarte deklaracje wymordowania ludności żydowskiej przez przywódców Hamasu (wcześniej Fatahu), nie ma reakcji na otwarte deklaracje polityków Hamasu (i niektórych innych polityków arabskich), że pokój ich nie interesuje, nie ma reakcji, na to, że Palestyńczycy są podzieleni i że są tam różne koncepcje dążenia do własnego państwa, nie ma reakcji na terror w stosunku do ludności izraelskiej, nie ma reakcji na to, że więcej Palestyńczyków zginęło z rąk innych Arabów (w tym samych Palestyńczyków) niż zostało zabitych przez armię izraelską, nie ma reakcji na pozbawienie elementarnych praw uchodźców palestyńskich w innych krajach arabskich, a wreszcie nie dostrzegłem ani jednej reakcji na jawnie antysemickie wystąpienia osób wspierających wypowiedzi owego osobnika.
Niezwykle charakterystycznym momentem było wskazanie przez owego osobnika szowinistycznej wypowiedzi izraelskiego rabina. Ten osobnik nie jest w stanie sobie wyobrazić, że na forum Racjonalisty nie ma miejsca na przyzwolenie (przynajmniej ze strony członków redakcji) na żaden szowinistyczny irracjonalizm.
Drogi Placowniku, zapewniam Cię, że w prasie izraelskiej znajdziesz znacznie więcej współczucia dla Palestyńczyków niż w wypowiedziach przywódców Gazy (jak również niż w wypowiedziach owego osobnika).
Pisałem ci kiedyś, że współpracujemy z żoną z MEMRI, budując polska stronę tego instytutu. MEMRI utrzymuje się z subskrypcji, ma raptem 80 płatnych pracowników i całkiem sporo wolontariuszy, w tym ogromną ilość wolontariuszy z krajów muzułmańskich. Są to wspaniali ludzie, którzy chcieliby żyć w demokratycznych społeczeństwach, którzy potrafią sobie wyobrazić pokój z Izraelem, którzy z jakiegoś powodu nie uważają, że muzułmańscy fanatycy są najlepszymi przywódcami arabskiego narodu.
Nie muszę Ci chyba wyjaśniać dlaczego arabski demokrata i (najczęściej, ale nie zawsze) ateista jest mi nieco bliższy od arabskiego fanatyka, terrorysty, namawiającego palestyńskie dzieci do samobójstwa dla Allaha. Jest mi również nieco bliższy od polskiego arabisty otoczonego sforą jawnych antysemitów, będącego stroną w konflikcie postrzeganym przez niego jako konflikt etniczny.
Wbrew pozorom nie jest to wcale konflikt etniczny. Jest to konflikt między wartościami, między tymi, którzy chcą pokoju, a tymi, którzy chcą tylko śmierci wroga.
Izrael broni swojego prawa do istnienia, równocześnie w społeczeństwie izraelskim zdecydowana większość społeczeństwa potępia i brzydzi się tymi, którzy chcą ten konflikt widzieć właśnie w kategoriach etnicznej nienawiści. Osobnik, o którym rozmawiamy nie umie w to uwierzyć, nie umie tego zrozumieć.
Drogi Placowniku, nie ma pytania kto jest za Izraelczykami, a kto za Palestyńczykami. Rozum i serce mówi, że można i trzeba być za jednymi i drugimi. Moi arabscy przyjaciele nie mieliby najmniejszej ochoty na znajomość z tym polskim arabistą. Ja też nie. Dlatego jeśli nie będę miał zakazu pisania na forum Racjonalisty, to ten arabista i jego świta nie będzie miała dostępu do prowadzonych przeze mnie wątków.

#79
09-07-2010 05:48
 Ocena 6 na 8
apud (4399 punktów)Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób
W odpowiedzi Koraszewski
>Drogi Placowniku,
>Nie zamierzałem już wypowiadać się ani w tym, ani w żadnym innym wątku Pana Tabisza, a w zakładanych przeze mnie wątkach w przyszłości wypowiedzi kilku osób będą usuwane bez czytania (prywatny ban).

Ej, Koraszewski, tego instrukcja nie dopuszcza. Monologować chcesz? To niby jak "przekaz" podprogowy ma zaistnieć? No i nie wyobrażaj sobie, ze na twoja propagandę normalni ludzie poleca. Będziesz tylko przekonywał juz przekonanych.

>Zwalczamy zarówno głupotę jak i łajdactwo.
Ty co? Sekrety redakcji tak ot, wszystkim ogłaszasz? Czy tylko gadasz używając royal we czyli sam jeden ale w liczbie mnogiej?

>Jeśli mamy dział "antysemityzm", to na tej samej zasadzie jak, "pseudonauka, "medycyna alternatywna" czy inne dziedziny, w których rozum jest skazany na posłuszeństwo obłędowi. Religie są dobrowolnym przyzwoleniem na niewiarę we własne zmysły, antysemityzm całkowicie paraliżuje zdolność logicznego rozumowania.

Na upartego to ty tez we własne zmysły nie wierzysz. Logika tez u ciebie jakaś pokrętna, oparta na dobranych faktach. A to akurat jest w instrukcji!

>Osobnik, którego wymieniasz obok mojego nazwiska, to ciekawy okaz wart studiów. Na forum Racjonalisty możemy znaleźć kilkaset jego wpisów.

Zupelnie jak ty, Koraszewski, tylko żadnych studiów wart nie jesteś. Nawet prostej instrukcji zrozumieć nie potrafisz.

>Mogę się mylić, więc proszę o wskazanie mi błędu w moich wnioskach opartych na niepełnych danych.

Jak juz musisz pisać, to sie chwile zastanów co piszesz!!!

>W wypowiedziach tego osobnika ważne jest co pisze, jakim operuje językiem, jakie chwyty stosuje, a wreszcie, co niesłychanie istotne, czego w jego wypowiedziach nie ma.

Tobie sie instrukcje pomyliły. To co napisałeś powyżej pochodzi z ul. Mysiej. TA instrukcja powstała na podstawie doświadczeń tow. radzieckich.

>Zacznijmy od tego ostatniego, bo być może to właśnie jest najistotniejsze.
>Zwróć uwagę Placowniku, że w wypowiedziach tego osobnika znajdujemy konsekwentną obronę narodu arabskiego przed narodem żydowskim. Czytając jego wypowiedzi można dojść do wniosku, że potężny naród żydowski zajmuje się masowym mordowaniem ludności pokój miłującego narodu arabskiego. Aby rzecz nie wydawała się nazbyt groteskowa dla potrzeb propagandowych uznaje się w takich tańcach Palestyńczyków za serce narodu arabskiego i jego symboliczną reprezentację.

Koraszewski, pokazywanie w twoich wypowiedziach błędów logicznych i interpretacyjnych nie jest propaganda! Obsesje masz czy jak?
CDN

#80
09-07-2010 05:55
 Ocena 7 na 7
apud (4399 punktów)Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób
W odpowiedzi apud
Reszta

>Wymaga to dyskretnego przemilczenia, że od 1948 roku wszystkie wojny z jakimi musiał radzić sobie Izrael były wojnami, w których występowały zawsze armie przynajmniej kilku państw arabskich, że tzw. ruch oporu Palestyńczyków był zawsze inspirowany i finansowany przez liczne państwa arabskie, że nieskrywanym celem tych wojen i owego ruchu nie był nigdy pokój a likwidacja ludności żydowskiej na terenach Izraela.

Faktycznie, a co było przed rokiem 48? Przemilczasz?

>No więc, czego nie ma w wypowiedziach człowieka, o którym rozmawiamy? Nie ma jego reakcji na otwarte deklaracje wymordowania ludności żydowskiej przez przywódców Hamasu (wcześniej Fatahu), nie ma reakcji na otwarte deklaracje polityków Hamasu (i niektórych innych polityków arabskich), że pokój ich nie interesuje, nie ma reakcji, na to, że Palestyńczycy są podzieleni i że są tam różne koncepcje dążenia do własnego państwa, nie ma reakcji na terror w stosunku do ludności izraelskiej, nie ma reakcji na to, że więcej Palestyńczyków zginęło z rąk innych Arabów (w tym samych Palestyńczyków) niż zostało zabitych przez armię izraelską, nie ma reakcji na pozbawienie elementarnych praw uchodźców palestyńskich w innych krajach arabskich, a wreszcie nie dostrzegłem ani jednej reakcji na jawnie antysemickie wystąpienia osób wspierających wypowiedzi owego osobnika.
>Niezwykle charakterystycznym momentem było wskazanie przez owego osobnika szowinistycznej wypowiedzi izraelskiego rabina. Ten osobnik nie jest w stanie sobie wyobrazić, że na forum Racjonalisty nie ma miejsca na przyzwolenie (przynajmniej ze strony członków redakcji) na żaden szowinistyczny irracjonalizm.

Pozamieniac podmioty zdań i mamy język jak z Prawdy z roku 1952.

>Drogi Placowniku, zapewniam Cię, że w prasie izraelskiej znajdziesz znacznie więcej współczucia dla Palestyńczyków niż w wypowiedziach przywódców Gazy (jak również niż w wypowiedziach owego osobnika).

Zapewniac możesz, trochę trudniej udowodnić to.
Przeciez tam co drugie dziecko ma nerwice spowodowana alarmami antyrakietowymi, a każdy ma giwerę w domu. Albo i dwie.

>Pisałem ci kiedyś, że współpracujemy z żoną z MEMRI, budując polska stronę tego instytutu. MEMRI utrzymuje się z subskrypcji, ma raptem 80 płatnych pracowników i całkiem sporo wolontariuszy, w tym ogromną ilość wolontariuszy z krajów muzułmańskich.

No, to jest cos. Bogaci Arabi budują polska stronę!!!
A jakie place sa w tym instytucie? Ty jesteś wśród tych etatowych 80 czy masz nadzieje sie załapać?

>Są to wspaniali ludzie, którzy chcieliby żyć w demokratycznych społeczeństwach, którzy potrafią sobie wyobrazić pokój z Izraelem, którzy z jakiegoś powodu nie uważają, że muzułmańscy fanatycy są najlepszymi przywódcami arabskiego narodu.

A pewnie, pewnie, o robotę ciężko wiec cuius ratio eius religio jak w Augsburgu ustalono. W 1555 roku, nieprawdaż?

>Nie muszę Ci chyba wyjaśniać dlaczego arabski demokrata i (najczęściej, ale nie zawsze) ateista jest mi nieco bliższy od arabskiego fanatyka, terrorysty, namawiającego palestyńskie dzieci do samobójstwa dla Allaha. Jest mi również nieco bliższy od polskiego arabisty otoczonego sforą jawnych antysemitów, będącego stroną w konflikcie postrzeganym przez niego jako konflikt etniczny.
Widać, ze polskie arabisty nie maja dla ciebie zatrudnienia. Bida palestyńska co?
A z tymi dziećmi, co to sie wysadzają bo sa Allahem otumanione to ty tak sam wymyśliłeś czy sadzisz ze w instrukcji tak kazą?
Preczytaj instrukcje jeszcze raz, od czasu kompromitacji z niedorozwiniętym gówniarzem obwieszonym dynamitem, co to nadgorliwy operator Izraelskiej TV pokazał, jak sie zbliża do przejścia granicznego, wywalono kierownika produkcji. Nie wiedziałeś?

>Wbrew pozorom nie jest to wcale konflikt etniczny. Jest to konflikt między wartościami, między tymi, którzy chcą pokoju, a tymi, którzy chcą tylko śmierci wroga.

A kto twierdzi ze to konflikt etniczny? Etnicznie, Koraszewski, to i Żydzi i Arabowie sa Semitami.
Fakt, ze głupot dużo na tym for umie sie wypisuje ale tak nachalnie wmawiac czytelnikom nonsensy to przekracza itd.

>Izrael broni swojego prawa do istnienia, równocześnie w społeczeństwie izraelskim zdecydowana większość społeczeństwa potępia i brzydzi się tymi, którzy chcą ten konflikt widzieć właśnie w kategoriach etnicznej nienawiści. Osobnik, o którym rozmawiamy nie umie w to uwierzyć, nie umie tego zrozumieć.

Izrael nie brzydzi sie i nie potępia. Swojego woja za 1000 Palestyńczyków chce wymienić. Takie patrioty!!!

>Drogi Placowniku, nie ma pytania kto jest za Izraelczykami, a kto za Palestyńczykami. Rozum i serce mówi, że można i trzeba być za jednymi i drugimi. Moi arabscy przyjaciele nie mieliby najmniejszej ochoty na znajomość z tym polskim arabistą. Ja też nie.

Ach, to wszystko jet OK tylko polscy arabiści mieszają?

>Dlatego jeśli nie będę miał zakazu pisania na forum Racjonalisty, to ten arabista i jego świta nie będzie miała dostępu do prowadzonych przeze mnie wątków.

Ale kokietek z ciebie, Koraszewski nie będę mial zakazu hehehe. I ten dostep, dla wybranych tylko, ludzkie panisko jesteś.

Scorp (5381 punktów)Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób.
W odpowiedzi Wolnomyśliciel
>Otóż, jak sam piszesz, terytoria są sporne.

Zgadzamy się tylko w tym oczywistym punkcie, że są sporne. Resztę Twojej odpowiedzi, czyli to:

> ... należałoby najpierw zmienić ich status(dogadać się) ...

i to:

>To proste, wystarczy odrobina dobrych chęci, pozbycie się wzajemnych uprzedzeń, słuchanie głosu serca/rozumu a nie "dobrych rad" z zewnątrz.

i to:

>Sądzę(może naiwne), że ludzie wolą żyć w pokoju niż w stanie wojny.

należy uznać za dziecinadę, albo, jak sam podejrzewasz, naiwność.

Na rzecz mojej tezy ( nie proste, nie wystarczą dobre chęci, nie wolą żyć w pokoju) świadczy to, że lata lecą, zmieniają się rządy i pokolenia, a oni wciąż się nienawidzą i napi...alają.
-

#82
09-07-2010 08:36
 Ocena 7 na 7
Adamiak (36436 punktów)Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób
W odpowiedzi Koraszewski
>... czego w jego wypowiedziach nie ma.

   Dobre.
   Minus za to, co w twoich wypowiedziach jest.

>Dlatego jeśli nie będę miał zakazu pisania na forum Racjonalisty...

   A "Murzyn, to ten w czerwonych spodenkach."

Koraszewski (82900 punktów)Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób
W odpowiedzi placownik
Dziś w nocy przyszedł mail z linkiem i dwoma słowami: obejrzyj to. Link jest do filmiku z fragmentem wywiadu byłego libańskiego ministra. Obejrzałem. Minister opowiada kogo i dlaczego popiera. Mam wrażenie, że ten filmik trochę wyjaśnia tak silne poparcie nad Wisłą dla jednych Arabów i tak dużą niechęć do innych Arabów.
Film jest tu: www.memri.org/clip/en/0/0/0/0/259/0/2536.htm

apud (4399 punktów)Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób.
W odpowiedzi prof. Grabowska
Widzę, że jesteś miłośniczką historii Romae antiquae. Z jakich opracowań korzystasz ? Gibbon? Albo Max Cary i Howard Hayes Scullard?

Eeeeeee, jakie opracowania,
ja tylko uczona byłam w PRLowskich szkołach.

prof. Grabowska (8447 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób.
W odpowiedzi apud
Ale to było dawno i nieprawda, a Ty wszystko pamiętasz z detalami.

Jeżeli, daj Boże, Pan Bóg jest, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pana Boga nie ma, to niech was ręka boska broni.

#86
09-07-2010 11:37
 Ocena 2 na 2
apud (4399 punktów)Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>Ale to było dawno i nieprawda, a Ty wszystko pamiętasz z detalami.

Jakimi detalami!
Muz nie pamiętam, poza Polihymią i Terpsychorą.
Ja tak chytrze umie pisać, zeby nie było widać czego nie wiem.

Tyz sie tego nauczyłam, w PRLu, jak egzamin jaki pisemny byl.
Na ustny to zawsze sie odpicowałam, a ze ponętna byłam i (wciąż jestem tak nawiasem) to zawsze działało.

Hej, gdzie te czasy!
Bo teraz u was to raczej ponuro i bogujebiscie, jak sie moj syn wyraził po wakacjach w Polsce. Chociaż polski jezyk u niego to nabyty można powiedzieć.

A z pamięcią to rozpacz.
Czytam teraz jak w tym PRLu było i nic mnie sie nie zgadza!
Skleroza albo dementia, cholera mnie dopadła.

Wolnomyśliciel (7257 punktów)Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób.
W odpowiedzi Scorp

>...należy uznać za dziecinadę, albo, jak sam podejrzewasz, naiwność.
Oczywiście - właśnie takie podejście(brak otwartości na drugiego człowieka, wzajemna nieufność/zakładanie złych intencji, niewiara w możliwość porozumienia ponad podziałami, kwitowanie, że to dziecinada) skutkuje nierozwiązanym konfliktem.
Wyrwanie się z okowów tradycyjnego/schematycznego sposobu myślenia jest niełatwe.
A Ty - wolisz spokojne, zgodne współżycie z sąsiadem czy nieustanne kłótnie/napięcie?

>Na rzecz mojej tezy ( nie proste, nie wystarczą dobre chęci, nie wolą żyć w pokoju) świadczy to, że lata lecą, zmieniają się rządy i pokolenia, a oni wciąż się nienawidzą i napi...alają.
Cóż z tego, że cicha większość ma dobre chęci, jeżeli decydują hałaśliwe grupki i politycy, którym tych chęci(odwagi?) brakuje.
Cytat:
Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam.


Dla mnie nie ma problemu w porozumieniu(jeśli jest dobra wola z obu stron). Potrafię dogadać się i z katolikiem i ze Świadkiem Jehowy pozostając sobą.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]

#88
09-07-2010 13:03
 Ocena 7 na 7
Smith (10069 punktów)Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób
W odpowiedzi placownik
>   Za Izraelczykami przemawia rozum. Za Palestyńczykami serce. I jakoś tak się dziwnie składa, że przeciwna Izraelowi większość lewicy nie grzeszy rozumem, a wspierająca go większość prawicy nie może narzekać na nadmiar empatii.
Od kiedy to przemoc nazywa się rozumem? Nowe hasło do słowniczka?
>Tak więc, chciało by się zawołać - więcej serca i więcej rozumu! Jak można by to wezwanie zaimplementować w forumowych dyskusjach, które ostatnio przekraczają granice wyznaczane regulaminem?
Dziwnym trafem, jestem autorem prawie trzech tysięcy wypowiedzi na tym forum i żadna z nich nie zasłużyła na ostrzeżenie. Czyżbym przeoczył jakieś udoskonalenia regulaminu?
>   Dla wszystkich aktywnych uczestników dyskusji a zwłaszcza Panów Smitha i Koraszewskiego mam propozycję. Spróbujcie napisać coś pozytywnego. O Palestyńczykach i Izraelu - odpowiednio. A potem odwrotnie.
Napisałem, mniej więcej to co jest treścią zaproponowanego przez Ciebie artykułu po obdarciu go z bzdurnej martyrologicznej otoczki i udawania Matki Teresy, bo USA i ZSRR a za nimi reszta państw, uznały Izrael nie po to by zrobić dobrze Żydom, tylko po to by dać zajęcie Arabom. Sekretarz Stanu Georg Marshall, powiedział Trumanowi, że nie będzie na niego głosował, jeżeli popełni to głupstwo, którego skutkiem jest ponad 50 lat wojny na Bliskim Wschodzie.
>Co wam się nie podoba - również odpowiednio - w polityce obydwu stron. Może taka zamiana miejsc pozwoli na ochłodzenie gorących głów, a jednocześnie przekona przedstawicieli drugiej strony, że nie jest się kompletnie ślepym i głuchym na jej argumenty.
No wybacz ale gdzie Ty znalazłeś jakieś argumenty pomiędzy tą mniemanologią na mój temat i historyjkami nie trzymającymi się kupy, pomówieniami i kłamstewkami, uzupełnionymi kilkoma wybiórczymi cytatami mniej więcej o "zepchnięciu do morza" i "świętej wojnie przeciw niewiernym". To wszystko spod palców człowieka, który notorycznie pokazuje, że nie ma zielonego pojęcia o Islamie i nie rozumie podstawowych pojęć jak naród i państwo, którymi to upstrzone są jego wypowiedzi. W Anglii za nazwanie kogoś rasistą zwyczajnie wali się w ryj i policja uznaje użycie siły w takim wypadku za uzasadnione bo jest to traktowane za obelgę gorszą niż wszelkie wulgaryzmy. Natomiast Koraszewski bezkarnie wyzywa mnie od antysemitów a w tym wątku pokazał już taką słomę w butach, że aż w oczy kole, wszystkich poza moderacją.
Podoba mi się bardzo oddanie Suezu i pseudo oddanie Gazy. Nie podoba mi się ściema o rozmowach pokojowych, skutecznie torpedowanych przez zagrywki w stylu "nie pomyślałem, że wizyta na wzgórzu, może wywołać aż takie konsekwencje" uskuteczniane przez pana terrorystę Sharona, który też wcześniej nie pomyślał o tym, że Falanga dokona rzezi w obozach, pilnowanych przez Siły Obronne tak skutecznie, że gdyby nie przypadkowy Amerykanin to prawdopodobnie nie pozostałby przy życiu żaden palestyński świadek. Od 2002 r. Izrael ignoruje tzw. Inicjatywę Saudyjską popieraną przez Ligę Państw Arabskich, która jest gotowa uznać Izrael i podpisać z nim porozumienie pokojowe, jeżeli wycofa się z terenów zajętych podczas wojny 6-cio dniowej. Stawia warunek powrotu uchodźców najprawdopodobniej po to by "krakowskim targiem" dojść do porozumienia ale terroryści z Likudu wolą wojnę by kontynuować swoją politykę Lebensraum i prowokować kolejne akty terroru żeby móc nieustannie śpiewać swoją piosenkę o osaczeniu, zagrożeniu, fanatyzmie i ich misji obrońców narodu wybranego do tego by służyć w siłach obronnych pod ich dowództwem. Nie silę się na obiektywizm, ale jakoś dziwnym trafem potrafię logicznie uzasadnić mój punkt widzenia w odróżnieniu od pustej demagogi i inwektyw Koraszewskiego.
>   Możecie przejść nad tą propozycją do porządku dziennego. Obawiam się jednak, ba, mam prawie pewność, że kontynuowanie dyskusji w dotychczasowym duchu zakończy się najpierw ostrzeżeniem (już dawno Panom Smithowi i Koraszewskiemu należnym), a później - banem.

Zbanuj od razu, a później dopiszesz hasła do słowniczka, przecież człowiek już jest, więc jakiś paragraf się znajdzie.
Tylko nie rozśmieszaj mnie porównaniami moich wypowiedzi z notorycznymi ad personami ze strony Koraszewskiego w miejsce choćby cienia konkretu, którego nie potrafi przekleić ze swojej strony. Rozumiem lojalność ale to już robi się tragikomiczne.
   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


#89
09-07-2010 14:46
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób
W odpowiedzi Smith
>Rozumiem lojalność ale to już robi się tragikomiczne.



    "Murzyn, to ten w czerwonych spodenkach."

Scorp (5381 punktów)Odp: Nie czuję się lepszy od 1 300 000 000 osób.
W odpowiedzi Wolnomyśliciel
>... (brak otwartości na drugiego człowieka, wzajemna nieufność/zakładanie złych intencji, niewiara w możliwość porozumienia ponad podziałami, kwitowanie, że to dziecinada) skutkuje nierozwiązanym konfliktem.

Przypuszczam, że się zgodzimy, iż, że po obu stronach konfliktu są też ludzie myślący w taki sposób. Jest ich mniejszość, dlaczego? Dlaczego na terenie Palestyny taki Twój poczciwy, milusiński sposób przegrywa z mentalnością wojenną?

>Cóż z tego, że cicha większość ma dobre chęci, jeżeli decydują hałaśliwe grupki i politycy, którym tych chęci(odwagi?) brakuje.

'Cicha większość' wybrała demokratycznie i popiera owe 'hałaśliwe grupki' i polityków, nie popiera natomiast polityków myślących tak jak Ty. Dlaczego?

>Dla mnie nie ma problemu w porozumieniu(jeśli jest dobra wola z obu stron). Potrafię dogadać się i z katolikiem i ze Świadkiem Jehowy pozostając sobą.

Potrafisz się dogadać tak długo, jak długo sąsiedzi nie zechcą zepchnąć Cię wraz z rodziną z balkonu, dlatego że nie lubią Ciebie, nie chcą żebyście tam mieszkali i nikt nie zapytał ich o zgodę na wprowadzenie się do bloku. Obie strony mówią o porozumieniu na swój sposób. Zawrzyjmy porozumienie, mówisz Ty. Dobrze, odpowiadają, ale najpierw się stąd wszyscy wynieście.

Po takiej wymianie zdań szybko byś zrozumiał, że apele o dobrą wolę to jednak naiwność.
-

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365