 |
Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-01-2011 16:23 | Witold Losek (800 punktów) | Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
-3 na 5 | Jak można przeczytać TU naukowcy amerykańscy odkryli, że w związkach osób czekających z seksem do ślubu, można zauważyć większą o około 22% stabilność ich związków, osiągają oni o około 20% większą satysfakcję z ich związku. Co więcej jak piszą autorzy Cytat:"seksualna jakość" tych związków zyskiwała ocenę o 15 proc. lepszą i o 12 proc. wyżej oceniano komunikację pomiędzy partnerami.
Ponieważ na decyzje o rozpoczęciu współżycia często wpływa religia, badacze uwzględnili jej wpływ na wybory badanych ludzi. Cytat:Niezależnie od religijności, czekanie pomaga wytworzyć w związku lepsze procedury komunikacji. Te zaś pomagają poprawić stabilność oraz zadowolenie ze związku na długą metę Czyli po raz kolejny współcześni naukowcy potwierdzili coś, o czym chrześcijaństwo wiedziało od wieków.
Vitam perdidit qui nemini prodidit" | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Dalej..#16 7 na 7 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | Nie ma czego więcej obalać - w temacie nie zamieściłeś dalszych informacji, ani teraz ich nie zamieszczasz. Skoro nie bronisz, ja świętuje zgaszenie następnego trolla. Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach. |
#17 2 na 2 | DEmonizer (4893 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | Przyjmijmy, że jakaś para czeka z seksem do ślubu. Tak się w ich życiu ułożyło, że jednak muszą ten ślub odłożyć na niekonkretną przyszłość. Niech to będzie dziesięć lat. I teraz tych doje ludzi jest bardzo szczęśliwymi, w ogóle nie czują "oddechu rozkoszy" w genitaliach, nie ma mowy o żadnym popędzie, są bardzo, ale to bardzo zafascynowani ćwierkaniem ptaszków, wschodem i zachodem Słońca, pełni radości z życia, a ich organizmy nie podpowiadają niczego, co by z seksem było związane. Oto dwa niezwykłe stany duchowe w tych cielesnych osobowościach, żyją tylko buddyjskimi uniesieniami, czystą medytacją. Myśleć o seksie - wykluczone, a po pierwsze - co to tak właściwie jest? Od zawsze wszystkie badania naukowe pokazują, że dzieci powstają w kapuście , albo bociany pociechy przynoszą.  W braku seksu nie ma żadnej nerwicy, wszyscy są "wyluzowani", prawie jak w stanie narkotycznym.  Tylko jak to się stało, że ja nie byłem takim ascetą, moje szerokie grono znajomych także, a wszyscy mają jakoś w miarę szczęśliwe związki? Wszystkiemu winny brak łaski bożej.  Bo jaki to niezwykły związek musi być, skoro przeżył seksualne katusze, i trawa dalej, pewnie się nadrabia stracony czas zacnymi wynikami w liczbie potomstwa.  Pozdrawiam. |
#18 -1 na 1 | Witold Losek (800 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | > Nie ma czego więcej obalać - w temacie nie zamieściłeś dalszych informacji, ani teraz ich nie zamieszczasz.A to: Losek:Powiem tylko, że badano coś ok. 2050 zamężnych (żonatych) osób, i próbka była reprezentatywna dla społeczeństwa amerykańskiego to przypadkiem nie są "dalsze informacje"? Albo TO> Skoro nie bronisz, ja świętuje zgaszenie następnego trolla.Ludzie świętują różne rzeczy... Pozdrawiam
"Vitam perdidit qui nemini prodidit" |
#19 16 na 16 | liliac (147340 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | > Udowodnij, że starannie zignorowałem wszystkie rzeczowe zastrzeżenia, to Cię przeproszę kilka razy!Zignorowałeś te odnoszące się konkretnie do niedociągnięć merytorycznych pracy- np. te dotyczące doboru grupy badanej, jej podziału, definiowania podstawowych pojęć używanych w artykule i sposobu interpretacji wyników. Próba wykpienia się z tego jest tyleż nieporadna i przez to nieco pocieszna, ile jednocześnie nierozważna, bo wątek jest na portalu wciąż dostępny. PS Rozumiem, że tylko zignorowanie wszystkich rzeczowych zastrzeżeń jest niewłaściwe- wybiórcze ignorowanie części merytorycznych zastrzeżeń jest właściwą i godną pochwały praktyką  |
#20 -3 na 5 | Witold Losek (800 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | Ten wątek miał coś 150 odpowiedzi. Nie mam obowiązku, ani nawet chęci odpowiadania literalnie na wszystkie wypowiedzi. Niektóre pozostawiam otwarte, tak jak i czasem moje wypowiedzi pozostają bez odpowiedzi, i nie robię afery. To jest dyskusja, która polega na przedstawianiu swoich opinii,ja mówię swoje, ktoś inny swoje. Czytający oceniają. To co, że wątek jest dostępny? Te wątki, które są przedawnione,. też można poczytać, więc co to niby jest za różnica. Najłatwiej - oprócz stosowania argumentów "ad personam", ( będę sie upierał, że to jest typowy przykład takiego argumentu) - dać jeszcze minusa, zamiast, tak jak inni wyrazić swoją opinię w danym termacie...
"Vitam perdidit qui nemini prodidit" |
| Witold Losek (800 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | Statystyka, Demonizerze Szanowny! Statystyka! Statystyka sprawdza się na większych liczbach. Twój przypadek, może być właśnie wyjątkiem od reguły. Pozdrowienia.
"Vitam perdidit qui nemini prodidit" |
#22 14 na 14 | liliac (147340 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | I właśnie o tym mówię, merytoryczny kolego. > Nie mam obowiązku, ani nawet chęci odpowiadania literalnie na wszystkie wypowiedzi.Otóż to, otóż to. Pogadałeś sobie, pocieszyłeś się niczym przysłowiowy obywatel do sera z wyników niby potwierdzających twoje koncepty, a to, co pokazywało jak bardzo rzekome było to "udowodnienie", olałeś, bo nie bardzo miałeś argumenty  Wiem, rozumiem, wytykam. > To co, że wątek jest dostępny?To, że każdy może sobie poczytać, jakie jest twoje rzeczywiste podejście do aspektów naukowych badań, którymi się podpierasz. |
#23 16 na 16 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | Myślę, że powinieneś poinformować nas nieco bliżej o źródle informacji. Jeśli dobrze zidentyfikowałem owo źródło, to: Badania prowadzone były na Brigham Young University: www.byu.edu/webapp/home/index.jspW ramach tej placówki działa m.in. Family Study Center: familycenter.byu.edu/którego wiodącym dokumentem jest: The Family: A Proclamation to the World The First Presidency and Council of the Twelve Apostles of The Church of Jesus Christ of Latter-day Saints We, the First Presidency and the Council of the Twelve Apostles of The Church of Jesus Christ of Latter-day Saints, solemnly proclaim that marriage between a man and a woman is ordained of God and that the family is central to the Creator's plan for the eternal destiny of His children. (...) lds.org/library/display/0,4945,161-1-11-1,00.htmlTak więc kontekst prowadzonych badań mówi sam za siebie. (Swoją drogą inne media powinny były o tym również wspomnieć). (Mam nadzieję, że dobrze zidentyfikowałem źródło)
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#24 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | > A jak odróżnisz to, co w religiach racjonalne, od tego co nieracjonalne?Myśląc i eksperymentując .
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
| LadyTilly (613 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | >Czyli po raz kolejny współcześni naukowcy potwierdzili coś, o czym chrześcijaństwo wiedziało od >wieków. To jest tak jak z udowodnieniem czegoś np. w matematyce 2+2=4 niby wszyscy intuicyjnie wiedzą ale naukowcowi to nie wystarczy- trzeba tego dowieść. |
| Witold Losek (800 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | Oczywiście, że dobrze zidentyfikowałeś źródło.  Czyli uważasz, że mniej ważny od uzyskanych wyników, jest światopogląd badacza? To znaczy, ściślej mówiąc, światopogląd badacza z góry unieważnia niektóre ( czy może wszystkie ) wyniki jego badań? To mi przypomina ( trochę nie na temat będzie ale na czasie) metodologię Jana Tomasza Grossa, w uzyskiwaniu danych do jego pseudohistorycznych książek. Źródła "polskie", czyli świadkowie Polacy, mówiący o stosunkach polsko-żydowskich, są z definicji, z samego faktu bycia polakami niewiarygodni, a źródła żydowskie, z definicji są słuszne? P.S. Poza tym, przytoczony w tym artykule jest również komentarz socjologa Marka Regnerusa z University of Texas w Austin, niezaangażowanego w to badanie. |
#27 -4 na 4 | Witold Losek (800 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | Dobrze, żebyś nie myślał - Kolego - że Cię ignoruję, to odpowiadam, przeczytałem, odpisałem i proponuję podyskutować na temat wątku, a nie mnie, bo na dyskusje o mnie, to chyba nie jest najlepsze miejsce. Zadowolony Kolega jest?
"Vitam perdidit qui nemini prodidit" |
#28 11 na 11 | liliac (147340 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | > Dobrze, żebyś nie myślał - Kolego - że Cię ignoruję, to odpowiadam, przeczytałem, odpisałem i proponuję podyskutować na temat wątku, a nie mnie, bo na dyskusje o mnie, to chyba nie jest najlepsze miejsce. Zadowolony Kolega jest?Nie bądź żenujący- na tym portalu panuje piękny zwyczaj stosowania w stosunku do rozmówców poprawnych form gramatycznych. A porozmawiać można będzie po dostarczeniu dokładnych danych- może cytaty z artykułu? |
| Witold Losek (800 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | OK. Ludzkość zrobiła taki eksperyment. Za dopuszczalną metodę kontroli urodzeń uznano wyskrobywanie dzieci, tj. chciałem rzec płodów, do 12 tyg ciąży (swoją drogą, ciekawe skąd akurat ten dwunatotygodniowy termin?). Ileś tam takich zabiegów wykonano, zanim doszli mądrzy ludzie do wniosku, że jest to najgorszy z możliwych sposobów kontroli urodzeń, szkodzi, jest ryzykowny, drogi itp. Ilość skrobanek w takich krajach jak Holandia nie jest w związku z tym zbyt duża, ciążom zapobiega się inaczej. Zamiast propagować wstrzemięźliwość seksualną i wierność partnerom, propaguje się prezerwatywy i "uświadamianie" od przedszkola. Następny "eksperyment". O "in vitro" całej prawdy też dowiemy się za jakiś czas... Może za niedługo zbadają , że ci którzy się kochają tylko "po ciemku" są szczęśliwsi. Co mnie zresztą wcale by nie zdziwiło. A kościół mówi to już dawno. Są takie eksperymenty, w których niepowodzenia, nie pozostają bezkarne. Pozdrowenia.
"Vitam perdidit qui nemini prodidit" |
| Witold Losek (800 punktów) | Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu. | Acha. I badanie na 2050 ludziach, reprezentatywne dla amerykańskiego społeczeństwa ludzi zamężnych/żonatych, takim dowodem nie jest? To co byłoby dowodem?
"Vitam perdidit qui nemini prodidit" |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|