Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niższe podatki dla najlepiej zarabiających

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
14-03-2011 18:29waldeck77 (4307 punktów)Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
0 na 6
Ciągle słyszymy, że wysokie podatki dla najbogatszych są główną przyczyną tragicznej sytuacji gospodarczej w Polsce. Żeby ulżyć uciemiężonym bogaczom rzekomo prosocjalny PiS doprowadził do obniżenia progów podatkowych dla najlepiej zarabiających (od 2009 r.):
- z 40 do 32%,
- z 30 do 18%.
Zgodnie z neoliberalną ideologią, Polska powinna dzięki temu przeżywać obecnie niespotykany rozwój gospodarczy. Tylko, że ja jakoś nie dostrzegam tego rozwoju. Może ktoś mi wskaże, jakie to pozytywne efekty przyniosło to znaczne obniżenie podatków dla krezusów.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..
#136
15-05-2011 17:25
 Ocena 1 na 1
TriDzej2 (869 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi zardoz
>Jakoś nie kojarzę nacjonalizacji "owoców pracy". Możesz podać kto, gdzie, kiedy i komu znacjonalizował "owoce pracy"?

To była złośliwość.

>Być może nie zdajesz sobie sprawy, że większość ludzi nie dysponuje owocami swojej pracy? I że jset to naturalny układ w kapitalizmie?

Jeżeli podpiszę umowę o pracę, to znaczy, że jestem gotów zrzec się tego co zrobię za określoną sumę pieniędzy. W tym wypadku owocem mojej pracy będą pieniądze i to jest zupełnie naturalne, ponieważ pieniądze są bardziej praktyczne i poręczne niż większość towarów.

#137
15-05-2011 18:06
 0 na 2
zardoz (18 punktów)
(zablokowany)
Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi TriDzej2
>>Jakoś nie kojarzę nacjonalizacji "owoców pracy". Możesz podać kto, gdzie, kiedy i komu znacjonalizował "owoce pracy"?
>To była złośliwość.
To jaki sens ma dyskusja z tobą? Pan Bogusławski odpisuje ci sensownie, rzeczowo i na temat. A ty nie mając nic do powiedzenia sprowadzasz dyskusję na swój poziom. Wstyd!

>>Być może nie zdajesz sobie sprawy, że większość ludzi nie dysponuje owocami swojej pracy? I że jset to naturalny układ w kapitalizmie?
>Jeżeli podpiszę umowę o pracę, to znaczy, że jestem gotów zrzec się tego co zrobię za określoną sumę pieniędzy. W tym wypadku owocem mojej pracy będą pieniądze i to jest zupełnie naturalne, ponieważ pieniądze są bardziej praktyczne i poręczne niż większość towarów.
Pieniądze nie są owocem pracy. Ty nawet nie sprzedajesz owoców swojej pracy, bo one nigdynie należą do ciebie. Widzę jednak, że taki ukłąd jest dla ciebie w porządku. Choć masz pretensje, że to państwo ozabiera ci "owoce towojej pracy".
Nie dostrzegasz to sprzeczności i czepania się nie tego, kto cię tych owoców pozbawił?
Jeżeli wydaje ci się, że funkcjonuje to w ten sposób, bo tak tobie jest wygodniej, to nie masz pojęcia o czym piszesz.

#138
15-05-2011 19:39
 Ocena-1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi TriDzej2
>>>>Może jak Pan trochę pomyśli, to zrozumie to co piszę, a piszę naprawdę bardzo komunikatywnie i prostym językiem.
>I pełnym sprzeczności.
Prościej nie bardzo mogę, to jest na poziomie szkoły podstawowej, no może średniej.
Poza "robieniem" pieniędzy jednak warto trochę poczytać.

>Spora część pieniędzy jest wydawana głupio i nieefektywnie, dlatego mądrzej wydając państwowe pieniądze, można obniżyć podatki.
Tak, zawsze tak było i będzie, choćby na zwolnienia od podatków różnych cwaniaków. Dotacje dla prywatnych instytucji itp. Ale jak na razie nie wynaleziono bardziej efektywnego systemu, koniecznej dla istnienia państwa, redystrybucji.

>>>>Pan zaś z racji zdobytego, tak czy inaczej, kapitału żąda wolności do maksymalnego wykorzystywania /zniewalania/ innych ludzi.
>>>>Uważam się za socjalliberała i chcę w systemie demokracji równej wolności dla wszystkich, a Pan tylko dla bogatych.
>Poproszę cytaty, jeżeli nie ma, to Pan jest zwykłym oszustem.
Z epitetów, którymi łaskawie zechciał już mnie określić wolę zostać nazwany oszustem, niż głupcem.
Pisałem już w tym wątku i w innych też, że liberał to bardzo szerokie pojęcie. Proponowane przez Pana rozwiązania nazywa się neoliberalizmem i podszywanie się pod liberalizm jest właśnie oszustwem. Że takie ma Pan poglądy świadczą chociażby poniższe cytaty z tego wątku. Już w innych wątkach pańskich mądrości szukać mi się nie chce. Są na podobnym poziomie merytorycznym i niosą podobną ideologię.

Jeżeli podpiszę umowę o pracę, to znaczy, że jestem gotów zrzec się tego co zrobię za określoną sumę pieniędzy.
Już ten jeden cytat wystarcza dla udowodnienia, że żąda Pan wolności kapitału dla maksymalnego zniewalania innych ludzi. Uczciwe umowy mogą dotyczyć tylko równoprawnych i równomocnych podmiotów. Nigdy i nigdzie taka równość pomiędzy płacobiorcą a zyskobiorcą nie występowała i nigdy występować nie będzie.
Słowa i idee mają swoje konsekwencje.
Dlatego warto przeczytać dalej:
*
Chcę, aby państwo nie ingerowało za bardzo w moje życie, ale żeby za niskie podatki zapewniało skuteczną policję i sprawne sądy.
*
Taki sam efekt można uzyskać przy liberalizmie rynkowym i nikt nie będzie wmawiał, że potrzeba rozległego prawa.
*
[Bogaci] Są tańsi bo:
1. Nie korzystają z państwowej służby zdrowia.
2. Ich dzieci nie korzystają (przynajmniej na pewnych szczeblach) z państwowej oświaty.
3. Zwykle są dobrze ubezpieczeni, więc np. w przypadku klęsk żywiołowych nie wyciągają łapki do państwa o pomoc.
4. Posiadają oszczędności, więc w sytuacji kiedy emerytury państwowe będą bardzo niskie, nie będą wymagać pomocy społecznej.

*
Stwierdzenie, że przy większej ilości podatków mam więcej wolności to KŁAMSTWO. Wolności więcej jest tam, gdzie jest mniej prawa lub jest ono prostsze.
*
Proste podatki mają iść w parze z mniejszymi wydatkami z budżetu centralnego tak, aby mniej pieniędzy się marnowało. Im mniejsze wydatki i im łatwiej się je kontroluje, tym podatki będą mniejsze.
*
Wszelkie prawa, które zabierają jednym, a potem dają to innym, to próby przemycenia idei równości znanych gdzie indziej do obecnego systemu. Im większe sumy wchodziłyby w grę (jak w tym przypadku) tym większa strata byłaby dla osoby, która to wymyśliła i to robi. Poza tym jak przy każdym nowym "prawie do czegoś" pojawią się nadużycia.
*
Większość może w każdej chwili przegłosować ustawę, że mogą okraść mniejszość. Dajmy też tej mniejszości zestaw praw, który pozwoli się chronić przez zachłannością większości.
*
Ubezpieczenia zdrowotne powinny być dobrowolne, w wypadku gdy kogoś nie stać, ubezpieczenie takie może płacić za niego państwo. Moim zdaniem byłoby to wydajniejsze i tańsze dla obywateli, a o ubezpieczenie od państwa stara się ta osoba, która go naprawdę potrzebuje.
*

Umiem czytać ze zrozumieniem nawet takie teksty jak Pańskie.
I pokazuję tu konsekwencje takiego myślenia wcale nie zakładając ani Pańskiego ich rozumienia, ani tym bardziej akceptacji, tylko wiedząc, że czytają nas inni racjonaliści, którym takie uwagi mogą się przydać.

Epitetami nie bardzo mnie Pan wystraszy.
Miłego wieczoru życzę.

@@@
.

#139
15-05-2011 19:54
 Ocena 4 na 6
Satyr (4285 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi zardoz

>To jaki sens ma dyskusja z tobą? Pan Bogusławski odpisuje ci sensownie, rzeczowo
Sensownie? Dopiero co powiedział, że obniżanie podatku to też regulacja, to tak jakby uznać, że niezbieranie grzybów to też hobby. Zaraz później pisze, że pracodawca musi pokryć koszty "ogólnospołeczne", tak jakby po opłaceniu wszystkich pracowników było do opłacenia jeszcze coś trzeciego, ponad nimi, jakieś unoszące się w powietrzu "społeczeństwo".

To nie koniec jego "rzetelnych" wypowiedzi: rozbroił mnie twierdząc, że chęć osobistej kontroli nad własnymi pieniędzmi to "obrzydliwa", "roszczeniowa" postawa. Jak dyskutować z kimś, kto kompletnie poodwracał znaczenie słów? Na mocy tych jego wypocin menel spod monopolowego mógłby mnie pozwać do sądu za to, że okradłem go, gdyż nie oddałem mu mojego portfela.

Koleś jest jednym z większych trolli na tym forum, a Ty twierdzisz, że "pisze sensownie". Celowo owija w bawełnę i przemyca kompletne banialuki pod płaszczykiem tego swojego słodkiego pitolenia.

Pozdrawiam

#140
15-05-2011 20:28
 Ocena 2 na 2
TriDzej2 (869 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
>>Jeżeli podpiszę umowę o pracę, to znaczy, że jestem gotów zrzec się tego co zrobię za określoną sumę pieniędzy.
>Już ten jeden cytat wystarcza dla udowodnienia, że żąda Pan wolności kapitału dla maksymalnego zniewalania innych ludzi. Uczciwe umowy mogą dotyczyć tylko równoprawnych i równomocnych podmiotów. Nigdy i nigdzie taka równość pomiędzy płacobiorcą a zyskobiorcą nie występowała i nigdy występować nie będzie.

Po pierwsze nie domagam się wolności kapitału, ale wolności dla ludzi decydowania o swoim losie. Pan nie rozumie idei wolności gospodarczej i stąd całe zamieszanie.

Po drugie stosunek cywilno-prawny (między firmą a pracownikiem) jest stosunkiem dwóch równych stron. Każda ze stron podlega takiej samej ochronie prawnej. Gdzie tu jest faworyzowanie kogokolwiek? Proszę odnosić się do tego co piszę, a nie swoich domysłów, które są błędne.

>Chcę, aby państwo nie ingerowało za bardzo w moje życie, ale żeby za niskie podatki zapewniało skuteczną policję i sprawne sądy.

To się nazywa jakość. Policja i sądy mają służyć tak samo każdemu obywatelowi i powinny to robić dobrze.

>Taki sam efekt można uzyskać przy liberalizmie rynkowym i nikt nie będzie wmawiał, że potrzeba rozległego prawa.

Zamiast urzędów dublujących swoje funkcje postulowałem to, aby obywatele sami ich pilnowali. Nie ma znaczenia to, ile mają pieniędzy, ale to czy załatwiają swoje sprawy w tym urzędzie.

>[Bogaci] Są tańsi bo: (...)

To nie jest moja wypowiedź. Wyraźnie domagałem się swoich słów, czego Pan nie umiał pojąć.

>Stwierdzenie, że przy większej ilości podatków mam więcej wolności to KŁAMSTWO. Wolności więcej jest tam, gdzie jest mniej prawa lub jest ono prostsze.

Chcę wolności dla wszystkich, a nie tylko dla bogatych. Prawo dotyczy w końcu każdego obywatela.

>Proste podatki mają iść w parze z mniejszymi wydatkami z budżetu centralnego tak, aby mniej pieniędzy się marnowało. Im mniejsze wydatki i im łatwiej się je kontroluje, tym podatki będą mniejsze.

Gdzie tutaj kogoś zniewalam lub faworyzuję bogatych? Chcę, żeby nie marnowano pieniędzy WSZYSTKICH obywateli.

>Wszelkie prawa, które zabierają jednym, a potem dają to innym, to próby przemycenia idei równości znanych gdzie indziej do obecnego systemu. Im większe sumy wchodziłyby w grę (jak w tym przypadku) tym większa strata byłaby dla osoby, która to wymyśliła i to robi. Poza tym jak przy każdym nowym "prawie do czegoś" pojawią się nadużycia.

W tym wypadku domagam się tego, żeby nie tworzyć nowych praw do czegoś tylko dlatego, że hasło równość jest modne jak w odezwach komunistycznych.

>Większość może w każdej chwili przegłosować ustawę, że mogą okraść mniejszość. Dajmy też tej mniejszości zestaw praw, który pozwoli się chronić przez zachłannością większości.

Ta patologia wynika z demokracji i znając naszą polską zawiść, to chętnie będzie się podcinało skrzydła sąsiadowi, który ma więcej pieniędzy.

>Ubezpieczenia zdrowotne powinny być dobrowolne, w wypadku gdy kogoś nie stać, ubezpieczenie takie może płacić za niego państwo. Moim zdaniem byłoby to wydajniejsze i tańsze dla obywateli, a o ubezpieczenie od państwa stara się ta osoba, która go naprawdę potrzebuje.

Wyraźnie zaznaczam, że bogaci mogą się ubezpieczyć tylko sami, a ludzie z mniejszą ilością pieniędzy mogą być ubezpieczeni przez państwo. Jednak dyskryminuję bogatych!

Naprawdę jest Pan oszustem, ponieważ w żadnym z tych cytatów nie faworyzowałem bogatych, raz chciałem ich ochronić przed zachłannością innych, a raz ich dyskryminowałem! Proszę odnosić się do tego co piszę, a nie do tego, co się tworzy w Pana skrzywionej wyobraźni, bo mam dość oczerniania mnie. I po raz ostatni proszę o czytanie ze zrozumieniem.

#141
15-05-2011 20:55
 Ocena 1 na 3
zardoz (18 punktów)
(zablokowany)
Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi Satyr
>Sensownie? Dopiero co powiedział, że obniżanie podatku to też regulacja, to tak jakby uznać, że niezbieranie grzybów to też hobby. Zaraz później pisze, że pracodawca musi pokryć koszty "ogólnospołeczne", tak jakby po opłaceniu wszystkich pracowników było do opłacenia jeszcze coś trzeciego, ponad nimi, jakieś unoszące się w powietrzu "społeczeństwo".

Ależ obniżanie podatków to regulacja. Zmiany podaktów będą miały wpływ na gospodarę, prawda? Zarówno ich podwyższenie jak i obniżenie. Rząd w ten sposób, uwaga, uwaga: reguluje gospodarkę. Nawet decyzja o całkowitej rezygnacji z podatków jest regulowaniem gospodarki. Pan Bogusławski błędnie założył, że rozumiecie to bez konieczności tłumaczenia tego jak dzieciom. Przecenił was.

Mam kilka innych odkryć dla ciebie. Np takie:
Żądania pracokupców domagających się np. obniżenia podatków są zwykłymi roszczeniami a Lewiatan zrzesza jedną z bardziej roszczeniowych grup obywateli w kraju, żądających ograniczenia praw innych obywateli w imię wąskich interesow swoich członków.

>To nie koniec jego "rzetelnych" wypowiedzi: rozbroił mnie twierdząc, że chęć osobistej kontroli nad własnymi pieniędzmi to "obrzydliwa", "roszczeniowa" postawa. Jak dyskutować z kimś, kto kompletnie poodwracał znaczenie słów? Na mocy tych jego wypocin menel spod monopolowego mógłby mnie pozwać do sądu za to, że okradłem go, gdyż nie oddałem mu mojego portfela.
Twoje pieniądze to będą np. weksle wystawione przez ciebie. Spróbuj chłopie płacić takimi wekslami. Złote emitowane są przez NBP, co, uwaga! uwaga!, wymaga poniesienia przez pańśtwo kosztów emisji pieniądza, i chocby ten koszt wypadałoby pokryć, prawda?

>Koleś jest jednym z większych trolli na tym forum, a Ty twierdzisz, że "pisze sensownie". Celowo owija w bawełnę i przemyca kompletne banialuki pod płaszczykiem tego swojego słodkiego pitolenia.
"Koleś"? o argumenty się skończyły.

P.S.
Pisałeś w innym wątku o Hayeku (www.racjonalista.pl/forum.php/s,413164#w419429), że jego doktyna zakłada, że człowiek ma pełne prawo do owoców swojej pracy, niczym nieograniczoną wolność do działania i wypowiadania poglądów.
Zgadzasz się z tym poglądem?

#142
15-05-2011 21:19
 Ocena 3 na 5
Satyr (4285 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi zardoz

>Ależ obniżanie podatków to regulacja.
Tak samo jak puszczanie cugli jest regulacją zachowania konia. Litości... obniżając podatek usuwasz regulację kierującą przeznaczeniem pewnych ilości pieniędzy.

> Rząd w ten sposób, uwaga, uwaga: reguluje gospodarkę. Nawet decyzja o całkowitej rezygnacji z podatków jest regulowaniem gospodarki.
Tak samo jak ja teraz reguluję zachowanie Pana Zdziśka z Suwałk. Przestań bredzić kolego. Rząd obniżając podatek traci kontrolę nad efektami zjawisk gospodarczych, dlaczego nie można powiedzieć, że cokolwiek reguluje. Jak możesz twierdzić, że coś regulujesz skoro nie masz nad tym kontroli? To zabawa słowami na poziomie przedszkola.

>Żądania pracokupców domagających się np. obniżenia podatków są zwykłymi roszczeniami
Nie widzisz różnicy między roszczeniem pracodawcy, by go nie okradano a roszczeniem np. związkowca, by ktoś mu oddał swoje pieniądze? Bogusławski to drugie znaczenie przypisuje tym pierwszym ludziom, żeby ich oczernić. I to właśnie znaczenie jest używane w takich kontekstach jak "roszczeniowa grupa społeczna" - sugeruje, że ktoś sobie rości pretensje do czyichś dóbr.

>a Lewiatan zrzesza jedną z bardziej roszczeniowych grup obywateli w kraju, żądających ograniczenia praw innych obywateli w imię wąskich interesow swoich członków.
Tak, ja też żądam ograniczenia praw morderców i złodziei do mordowania i kradzieży. Rzeczywiście, ograniczam ich interesy... biję się w pierś.

Wybacz, ale poczułem, że jak na dzisiejszy wieczór mam dość komentowania bredni.

#143
15-05-2011 21:49
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi TriDzej2

>Po pierwsze nie domagam się wolności kapitału, ale wolności dla ludzi decydowania o swoim losie. Pan nie rozumie idei wolności gospodarczej i stąd całe zamieszanie.
Po pierwsze nie tylko nie potrafi Pan zrozumieć tego co piszą inni, ale nawet własnych słów. Po drugie, bez najmniejszych merytorycznych podstaw zarzuca Pan innym nieznajomość lub niezrozumienie. Sam nie mając nawet podstawowej wiedzy ekonomicznej.
Trudności w zrozumieniu to rzeczywiście czasem mam, ale dotyczy to Pańskich wywodów.

>Po drugie stosunek cywilno-prawny (między firmą a pracownikiem) jest stosunkiem dwóch równych stron. Każda ze stron podlega takiej samej ochronie prawnej. Gdzie tu jest faworyzowanie kogokolwiek? Proszę odnosić się do tego co piszę, a nie swoich domysłów, które są błędne.
Zwykłe propagandowe kłamstwo. To nie są moje domysły, to mocno udokumentowana praktyka całego kapitalistycznego systemu. Na nic przeczenie tu faktom.
Do czego kapitalistom bezrobocie?

>Ta patologia wynika z demokracji i znając naszą polską zawiść, to chętnie będzie się podcinało skrzydła sąsiadowi, który ma więcej pieniędzy.

>Naprawdę jest Pan oszustem, ponieważ w żadnym z tych cytatów nie faworyzowałem bogatych, raz chciałem ich ochronić przed zachłannością innych, a raz ich dyskryminowałem! Proszę odnosić się do tego co piszę, a nie do tego, co się tworzy w Pana skrzywionej wyobraźni, bo mam dość oczerniania mnie. I po raz ostatni proszę o czytanie ze zrozumieniem.
Ocenę tego, który z nas jest oszustem i głupcem pozostawiam naszym czytelnikom.
Pańską ocenę mojej osoby i moich wypowiedzi znałem zanim podjąłem polemikę z Pańskimi tekstami.
Odnoszę się - moim zdaniem - precyzyjnie do mądrości, które Pan próbuje tu propagować i mam zamiar to dalej czynić, gdyż to jest wolne forum dyskusyjne, a mnie te mądrości zdecydowanie się nie podobają.
Natomiast - znowu w moje ocenie - nie tylko nie ma Pan argumentów merytorycznych, ale nawet swoich poglądów nie potrafi w jasnej i kulturalnej formie przedstawić.
Nie, nie odnoszę się do wszystkich Pańskich wypowiedzi, gdyż czasem merytoryczne wyjaśnienie głupoty zawartej w jednym akapicie wymagałaby całego artykułu, a mnie się już nie chcę. Punktuję tylko te wypowiedzi, które mnie najbardziej rażą.
Ponadto czytam też bardzo celne polemiki z Panem innych czytelników i uważam, że nie warto się powtarzać.

Kto chce to zrozumie, do innych i tak nic nie dociera, ale nie tak łatwo mnie zniechęcić do wykazywania konsekwencji i jasności wypowiedzi różnych propagandzistów.

PS. Znowu serdecznie dziękuję za punkt negatywny, ale Pan mi dowalił!

Miłego wieczora Panu życzę

.@@@
.

#144
15-05-2011 22:05
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi Satyr
.
>Koleś [Bogusławski] jest jednym z większych trolli na tym forum, a Ty twierdzisz, że "pisze sensownie". Celowo owija w bawełnę i przemyca kompletne banialuki pod płaszczykiem tego swojego słodkiego pitolenia.
Chyba ten post najlepiej oddaje cały poziom merytoryczny i kulturę polemiki sporej grupy neoliberałów na naszym forum.
Pan Satyr jest tu nawet wypadkiem szczególnie chętnym do zamykania innym ust.
Czyni to, tak na razie, zanim dostanie większe możliwości, a którymi już polemistom grozi.

@@@
.

#145
15-05-2011 22:17
 Ocena 5 na 5
Satyr (4285 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających

>Chyba ten post najlepiej oddaje cały poziom merytoryczny i kulturę polemiki sporej grupy neoliberałów na naszym forum.
To Pańska wina. Regulował Pan moją wypowiedź (tzn. obniżył swoją kontrolę nade mną - wedle Pańskiej definicji to regulacja).
Dodatkowo, uważam, że przyjmuje Pan postawę roszczeniową, a nawet nie uiszcza Pan kosztów społecznych, jakie ja ponoszę pisząc te słowa - jak dotąd nie przekazał mi Pan swojego majątku. To bardzo nieładnie z Pańskiej strony, życzyłbym sobie większej wrażliwości społecznej ze strony rozmówców.

Na poważnie: jak można na serio rozmawiać z kimś, kto twierdzi, że jak nie chcę komuś oddać własnych pieniędzy, to przyjmuję postawę roszczeniową? Jak mnie zaczepi wariat na ulicy i będzie dowodził, że jest kurczakiem, to też mam z nim prowadzić "merytoryczną i kulturalną" polemikę? Wolne żarty - przy pewnym poziomie absurdu można odpowiedzieć tylko śmiechem.

>Pan Satyr jest tu nawet wypadkiem szczególnie chętnym do zamykania innym ust.
Oświadczam wszem i wobec, że Pan Bogusławski swoje banialuki może nie tylko tu, ale i na księżycu rozpowszechniać bez żadnych oporów. Nic mi do tego.

>Czyni to, tak na razie, zanim dostanie większe możliwości, a którymi już polemistom grozi.
Czołg już się w garażu grzeje, dwa kałachy i wiadro naboi za pazuchą - zobaczymy, co da się zrobić

#146
15-05-2011 23:02
 Ocena 4 na 4
TriDzej2 (869 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
>Po drugie, bez najmniejszych merytorycznych podstaw zarzuca Pan innym nieznajomość lub niezrozumienie.

Od początku naszej dyskusji to Pan pierwszy rzucał argumenty dotyczące mojego wykształcenia i mojej wiedzy, szkoda, że nie widzi Pan swoich braków i swoich chorych przekonań o własnej wyższości.

>Do czego kapitalistom bezrobocie?

To wynik przewagi podaży nad popytem na rynku pracy + bazowa wartość uwzględniająca ludzi, którzy zmieniają pracę/nie mają zamiaru pracować/tymczasowo nie pracują.

>Odnoszę się - moim zdaniem - precyzyjnie do mądrości, które Pan próbuje tu propagować i mam zamiar to dalej czynić, gdyż to jest wolne forum dyskusyjne, a mnie te mądrości zdecydowanie się nie podobają.

Byłoby super, gdybym miał możliwość przeczytania jakichś rzeczowych kontrargumentów, bo na razie to bardziej Pan stroszy pióra niż odpowiada, co mnie po prostu denerwuje.

>Natomiast - znowu w moje ocenie - nie tylko nie ma Pan argumentów merytorycznych, ale nawet swoich poglądów nie potrafi w jasnej i kulturalnej formie przedstawić.

Jeżeli mówię wyraźnie czego oczekuję, a w odpowiedzi widzę lanie wody, to naprawdę nie ma się czemu dziwić, że nie mam ochoty raz po raz domagać się od (mam nadzieję, że myślącego) człowieka konkretnej odpowiedzi, tylko dosadnie wyrażam swoją dezaprobatę.

>PS. Znowu serdecznie dziękuję za punkt negatywny, ale Pan mi dowalił!

To za brak KONKRETNEJ i RZECZOWEJ argumentacji oraz BEZPODSTAWNE oskarżenia.

#147
15-05-2011 23:20
 Ocena 1 na 3
zardoz (18 punktów)
(zablokowany)
Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi Satyr
Zadałem ci proste pytanie:
Czy zgadzasz się z doktryną Hayeka, że człowiek ma prawo do owoców swojej pracy?

Proste pytanie oparte na twojej wypowiedzi. Potrafisz odpowiedzieć?

P.S. Temperaturę zimą reguluję odkręcając lub zakręcając zawór na grzejniku.
Prościej nie potrafię.

#148
15-05-2011 23:23
 Ocena 2 na 2
TriDzej2 (869 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi zardoz
>Ależ obniżanie podatków to regulacja.

W takim razie czym będzie deregulacja? Pewną formą regulacji?

>Żądania pracokupców domagających się np. obniżenia podatków są zwykłymi roszczeniami a Lewiatan zrzesza jedną z bardziej roszczeniowych grup obywateli w kraju, żądających ograniczenia praw innych obywateli w imię wąskich interesow swoich członków.

Jest wiele takich grup i dlatego najlepszym wyjściem będzie zrównanie ich wobec prawa, tj. takie samo prawo podatkowe i ujednolicenie norm dla pracowników (np. minimalne wymagania dotyczące pracy w warunkach szkodliwych).

>Twoje pieniądze to będą np. weksle wystawione przez ciebie.

Weksel to nie pieniądz, weksel to papier wartościowy (jak np. obligacja).

>Spróbuj chłopie płacić takimi wekslami. Złote emitowane są przez NBP, co wymaga poniesienia przez pańśtwo kosztów emisji pieniądza, i chocby ten koszt wypadałoby pokryć, prawda?

NBP ma monopol na walutę obiegową w Polsce, jaką jest PLN. Nikt nie ma prawa naruszyć tego monopolu. Nawet przejście na weksle wiąże się z tym, że podatki będzie trzeba płacić w PLN, więc weksle niewiele dadzą.

#149
15-05-2011 23:26
 Ocena 2 na 2
zardoz (18 punktów)
(zablokowany)
Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi TriDzej2
>>Do czego kapitalistom bezrobocie?
>To wynik przewagi podaży nad popytem na rynku pracy + bazowa wartość uwzględniająca ludzi, którzy zmieniają pracę/nie mają zamiaru pracować/tymczasowo nie pracują.
No widzę, że po kursie Koriwnizmu-Friedmanizmu Marksa wciągasz nosem.

#150
16-05-2011 00:03
 Ocena 3 na 5
Satyr (4285 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi zardoz
>Zadałem ci proste pytanie:
>Czy zgadzasz się z doktryną Hayeka, że człowiek ma prawo do owoców swojej pracy?

Unikając sofistycznych wykrętów sformułuję swoje zdanie precyzyjniej: człowiek ma prawo do dysponowania zapłatą za wykonaną pracę.

>P.S. Temperaturę zimą reguluję odkręcając lub zakręcając zawór na grzejniku.
>Prościej nie potrafię.

Znowu lipa. O zakręcaniu zaworu w grzejniku mówimy, że reguluje temperaturę tylko w przenośnym sensie - to znaczy wiemy, jaki będzie efekt zakręcenia i się na to godzimy. Bo w ścisłym sensie temperaturę regulują zależności fizyczne opisywane przez fizykę jako ruch cząsteczek. Tak samo z gospodarką - jeśli rząd usuwa prawne regulacje, to już nie on reguluje gospodarkę. Tu nie da się stosować nawet przenośnego sensu "regulacji", bo rząd nie wie jakie będą efekty np. obniżenia podatku - to zależy od producentów i konsumentów.

Idąc za Twoją logiką mógłbym powiedzieć, że teraz ja Ciebie reguluję, bo przecież pozwalam Ci pisać, a mógłbym może nająć jakichś zbirów, żeby Cię trzymali na muszce. Tak samo "reguluję" mojego sąsiada, bo nie zastawiłem drzwi jego mieszkania stertą kamieni, dzięki czemu sobie poszedł gdzieś wieczorem. To nonsens.

Pozdrawiam

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365