Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niższe podatki dla najlepiej zarabiających

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
14-03-2011 18:29waldeck77 (4307 punktów)Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
0 na 6
Ciągle słyszymy, że wysokie podatki dla najbogatszych są główną przyczyną tragicznej sytuacji gospodarczej w Polsce. Żeby ulżyć uciemiężonym bogaczom rzekomo prosocjalny PiS doprowadził do obniżenia progów podatkowych dla najlepiej zarabiających (od 2009 r.):
- z 40 do 32%,
- z 30 do 18%.
Zgodnie z neoliberalną ideologią, Polska powinna dzięki temu przeżywać obecnie niespotykany rozwój gospodarczy. Tylko, że ja jakoś nie dostrzegam tego rozwoju. Może ktoś mi wskaże, jakie to pozytywne efekty przyniosło to znaczne obniżenie podatków dla krezusów.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..
#46
24-03-2011 22:42
 Ocena 2 na 2
TriDzej2 (869 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi homopitek
>Mówiąc skrótowo, rosnąca złożoność życia społecznego wymaga rozbudowy i komplikacji praw.

Wprowadzenie pieniądza fiducjarnego wymusiło powstanie takich instytucji jak np. Bank centralny. W rzeczywistości nie był on zupełnie potrzebny a jego jedynym celem było kontrolowanie pieniądza dla korzyści władzy. Dzięki temu powstał cały stos niepotrzebnych przepisów.

Ile przeciętny obywatel płaci podatków? ZUS, VAT, PIT i inne. Po co aż tyle? To jest wymuszona komplikacja prawa, która nie jest niezbędna.

>Drugim czynnikiem wywołującym rozbudowę i komplikowanie się systemów prawnych jest kierunek ewolucji modeli życia społecznego. Zmiany te nieustannie zmierzają w kierunku rozpowszechniania się modeli opartych na władzy rozproszonej, podzielonej między wiele równolegle działających ośrodków, które ograniczają i kontrolują się nawzajem. Często również ze sobą konkurują. W interesie elekcyjnej władzy ustawodawczej leży jak najszczegółowsze regulowanie działalności pozostałych elementów triumwiratu władzy, ograniczające uznaniowość ich decyzji.

Taki sam efekt można uzyskać przy liberalizmie rynkowym i nikt nie będzie wmawiał, że potrzeba rozległego prawa.

>Trzecim czynnikiem rozbudowy systemów narodowych prawnych jest rozwój prawa międzynarodowego, zwłaszcza związanego z istnieniem konkretnych instytucji itegrujących wiele państw w organizmy ponadpaństwowe.

Skoro inni mają przerost biurokracji to my też mamy mieć? Świetny argument.

Integracja to ujednolicanie czegoś i współpraca, a nie narzucanie ponadnarodowego prawa czy instytucji.

>Można powiedzieć, podsumowując sprawę, że proste prawo to już było. I jedyne możemy oczekiwać drobnych zabiegów upraszczających, czyli kosmetyki systemu. Odwoływanie się do idei "prostego prawa" to tylko przejaw ludzkiej tęsknoty za "starymi dobrymi czasami".

Wmawianie, że prawo ma być długie i skomplikowane to odwołanie do etatyzmu, utrudnianie ludziom życia i uzależnianie ich od prawników.

>Takie idee testowano w przeszłości już wielokrotnie. Zwłaszcza w systemach autorytarnych, w których reprezentanci władzy wykonawczej nie potrzebowali żadnych "podkładek" dla podejmowanych decyzji - poza własną wolą i lojalnością w stosunku do stojących wyżej w hierarchii władzy. W "aktualnie modnych" systemach biurokracja kwitnie w najlepsze, ponieważ obowiązkowa sprawozdawczość jest skutecznym elementem samokontroli aparatu władzy oraz jego nadzoru przez społeczeństwo.

Gdzie pisałem, że policja ma działać jak jej się podoba? Wymagam prostego i jasnego prawa, aby każdy wiedział, za co może zostać ukarany i co policja może zrobić.

Z tym dalej się zgadzam. Łatwo kontrolować kogoś, kto cały czas siedzi za biurkiem.

>Oczywiście można ograniczać "papierologię" w policji, ale nic za darmo, bo będzie trzeba ponieść większe koszty związane z podwyższonymi wymaganiami w stosunku do funkcjonariuszy. Podniosą się koszty selekcji, szkolenia, płac i kontroli (wzrośnie ryzyko nadużyć).

Z tego wynika, że lepiej płacić na biurokrację, którą ciężko jest skorumpować, niż na policję, która może skuteczniej łapać bandytów i łatwiej ją skorumpować. A ja głupi całe życie myślałem, że lepsza jest ta druga opcja.

Nadużycia będą zawsze i wszędzie. To ustrój musi być taki, aby te nadużycia ograniczać, a biurokracja tego nie zapewnia, jak to widać w dzisiejszych czasach.

>A jeśli mówiąc o "państwie" nie mówimy o "władzy" (państwowej), to o czym mówimy? O kilometrach kwadratowych powierzchni i porastających je lasach? O krajobrazach, czy o stosunkach społecznych?

Państwa nie ma bez terenu, obywateli i przedstawiciela (władzy).

>>Ja nie mówię, że chcę wszystko za darmo, ja tylko chcę, żeby nie pobierano więcej pieniędzy, niż trzeba. Jeśli jednak nie da się ich pobierać mniej, to niech będą racjonalnie wydawane. Proszę czytać ze zrozumieniem.
>I słusznie - zaczynasz myśleć jak suweren: chcesz maksymalizować korzyści i minimalizować koszty ich uzyskania. Chcesz stworzyć system, który wyprodukuje potrzebne Ci usługi po jak najniższych kosztach własnych. Jednakże by to osiągnąć musisz zdawać sobie sprawę z ograniczeń wynikających z danego modelu życia społecznego (zwanego ustrojem) oraz istnienia różnych czynników często niezależnych od Twojej woli (np. demografia). Bez tego Twoje rozumne dążenia będą tylko pobożnymi życzeniami, które nic nie zmienią.

Ja nie myślę jak suweren, ja myślę logicznie. Jak się komu kojarzy, to mnie to tylko jego sprawa.

PODSUMOWANIE:
Życiowe prawdy są prostymi prawdami i nie trzeba ich nadmiernie komplikować.
Mark Twain

homopitek (1536 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi Satyr
>Bo nierówne traktowanie ludzi to niesprawiedliwość.

No właśnie. Państwo powinno pobierać od obywateli opłaty adekwatne do kosztów na nich ponoszonych. Dlatego bogaci powinni płacić więcej - są drożsi w "hodowli".

> Sprawiedliwe państwo to takie, w którym przestrzegana jest zasada równości wobec prawa.

Sama równość wobec prawa nie wystarcza, trzeba jeszcze, żeby prawo traktowało ludzi sprawiedliwie.


Nie stosuję emoticonów

#48
25-03-2011 03:29
 Ocena 2 na 2
homopitek (1536 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi TriDzej2
>Wprowadzenie pieniądza fiducjarnego wymusiło powstanie takich instytucji jak np. Bank centralny.

Władza kontroluje pieniądz - dla swoich korzyści - od zawsze. Bicie pieniądza zawsze było kontrolowane przez suwerenów. Co więcej, niektórzy z nich kontrolowali również ceny i to nawet osobiście.
Co zaś dotyczy pieniądza fiducjarnego, to spróbuj sobie odpowiedzieć na pytanie, co wymusiło jego pojawienie się. Czy aby napewno tylko knowania władzy?

>Ile przeciętny obywatel płaci podatków? ZUS, VAT, PIT i inne. Po co aż tyle? To jest wymuszona komplikacja prawa, która nie jest niezbędna.

Po to by nie wszyscy musieli je płacić. Nie pracujesz, nie prowadzisz interesu to nie płaciśż na ZUS. Nie kupujesz i nie sprzedajesz, to VAT Ci jest obojętny. Nie masz dochodów, to nie bulisz PIT-u. Zobacz ile wolności dzięki temu zyskujesz i ile możesz oszczędzić. Kiedyś władza była mniej łaskawa i buliłeś pogłówne lub podymne (lub inszą daninę) niezależnie od wszystkiego. Płaciłeś "podatek od życia" i tyle. A jak nie płaciłeś, to sprzedali Cię w niewolę lub zapewnili inne "atrakcje" zależne od lokalnych gustów.
Poza tym rozbicie podatków pozwala łatwiej zorientować się w przepływach pieniężnych, wielkości przychodów z różnych źródeł i wydatków na różne cele. Pozwala z większą dokładnością przewidywać (planować) działania państwu i gospodarce a społeczeństwu ułatwia sprawowanie kontroli. Sens ma jedynie szukanie sposobów uproszczonego poboru tych podatków, ale z tym trzeba ostrożnie, bo kasa wrzucana do "wielkiego wspólnego wora" ma tendencję do nieprzewidywalnych zachowań.

>>W interesie elekcyjnej władzy ustawodawczej leży jak najszczegółowsze regulowanie działalności pozostałych elementów triumwiratu władzy, ograniczające uznaniowość ich decyzji.
>Taki sam efekt można uzyskać przy liberalizmie rynkowym i nikt nie będzie wmawiał, że potrzeba rozległego prawa.

Chcesz urynkowić władzę, żeby uprościć prawo? Może jakieś szczegóły? Planujesz przetargi na stanowiska prezydenta i premiera?

>>Trzecim czynnikiem rozbudowy systemów narodowych prawnych jest rozwój prawa międzynarodowego, zwłaszcza związanego z istnieniem konkretnych instytucji itegrujących wiele państw w organizmy ponadpaństwowe.
>Skoro inni mają przerost biurokracji to my też mamy mieć? Świetny argument.

Tak, świetny. Chcesz nawiązać z jakimś państwem stosunki dyplomatyczne, to musisz sobie zafundować (kosztowną) służbę dyplomatyczną. Chcesz należeć do UE, to musisz mieć aparat do obsługi tego należenia.
W obu przypadkach wolontariusze-studenci raczej marnie się do tego nadają.

>Integracja to ujednolicanie czegoś i współpraca, a nie narzucanie ponadnarodowego prawa czy instytucji.

Przecież nikt nie karze jakiemuś państwu zapisywać się do UE, NATO, ONZ czy innego WTO. Chcesz - należysz, jeśli ładnie poprosisz. Przymusu nie ma. Zamiast wstępować do UE Polska mogła zawiązać unię gospodarczą z Białorusią, Mołdawią i San Marino.

>>Można powiedzieć, podsumowując sprawę, że proste prawo to już było. I jedyne możemy oczekiwać drobnych zabiegów upraszczających, czyli kosmetyki systemu. Odwoływanie się do idei "prostego prawa" to tylko przejaw ludzkiej tęsknoty za "starymi dobrymi czasami".
>Wmawianie, że prawo ma być długie i skomplikowane to odwołanie do etatyzmu, utrudnianie ludziom życia i uzależnianie ich od prawników.

Niewiele mnie obchodzi do czego moje "wmawianie" jest odwołaniem. Dla mnie kryterium jest rzeczywistość społeczna, a nie etykietki przylepiane realnym zjawiskom przez różne ideologie. Jeśli dane historyczne, socjologiczne czy demograficzne pokazują jakiś trend lub wyjaśniają istotę pewnego zjawiska, to guzik mnie obchodzą ideologiczne frazesy głoszone w danym temacie. Świat jest jaki jest i ideologicznie inspirowane marzenia niewiele w nim zmienią.

>Gdzie pisałem, że policja ma działać jak jej się podoba? Wymagam prostego i jasnego prawa, aby każdy wiedział, za co może zostać ukarany i co policja może zrobić.

A jak chcesz sprawdzać, czy policja postępuje wedle przepisów?

>Z tym dalej się zgadzam. Łatwo kontrolować kogoś, kto cały czas siedzi za biurkiem.

Policjanci nie siedzą za biurkami, by szefom było ich łatwiej upilnować, lecz zajmują się papierową sprawozdawczością ze swojej działalności.

>Z tego wynika, że lepiej płacić na biurokrację, którą ciężko jest skorumpować, niż na policję, która może skuteczniej łapać bandytów i łatwiej ją skorumpować. A ja głupi całe życie myślałem, że lepsza jest ta druga opcja.

Chyba sobie zapomniałeś, że mówimy tu o zbiurokratyzowaniu policji, a nie o policji i cywilnych biurokratach. A co do skutecznego łapania, to ma ono mały sens, jeśli nie da się później takiego złapanego efektywnie ukarać, czego dzisiaj bez "papierów" nie zrobisz. Chyba że wrócimy do peerelowskiego modelu karania kiboli za rozróby na stadionach piłkarskich, czyli wieczorkiem w "sukę" i do Lasku Bielańskiego (w Warszawie), parę "pał" na rozpęd i leć piechotą po nocy do domu. Z opowiadań "podsądnych" wiem, że to skuteczna metoda. Na "Legii" stosowano też "wojskową prewencję" - na mecz przychodziło parę kompanii wojska i jak zaczynała się zadyma, to z korony zbiegał "trep" i za chwilę pododziały LWP, z pasami w rękach, ruszały w szyku bojowym do ataku. Najczęściej nie zdążyli nawet dobiec na drugi koniec stadionu, a już było grzecznie i miło. Bardzo tanio i same korzyści: wojsko miało niedzielne wyjście na miasto i czasami ćwiczenia z taktyki walki wręcz, a na stadionie było całkiem znośnie. I w obu przypadkach nikt nie musiał wypełniać żadnych papierów (pewnie nawet takowe nie istniały).

>Państwa nie ma bez terenu, obywateli i przedstawiciela (władzy).

Więc jednak władza musi być.
Co do własności terytorium i mieszkańców, to jej negowanie jest stosunkowo nowomodnym wynalazkiem w historii ludzkości. Jeszcze do niedawna (w historycznej skali czasu) państwa w większości były własnością władców.


Nie stosuję emoticonów

#49
25-03-2011 07:21
 Ocena 1 na 1
TriDzej2 (869 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi homopitek
>Władza kontroluje pieniądz - dla swoich korzyści - od zawsze.
>Co zaś dotyczy pieniądza fiducjarnego, to spróbuj sobie odpowiedzieć na pytanie, co wymusiło jego pojawienie się. Czy aby napewno tylko knowania władzy?

Cytat "Władza kontroluje pieniądz - dla swoich korzyści" pokazuje, że to pytanie było po prostu głupie.

>>Ile przeciętny obywatel płaci podatków? ZUS, VAT, PIT i inne. Po co aż tyle? To jest wymuszona komplikacja prawa, która nie jest niezbędna.
>Po to by nie wszyscy musieli je płacić. Nie pracujesz, nie prowadzisz interesu to nie płaciśż na ZUS. Nie kupujesz i nie sprzedajesz, to VAT Ci jest obojętny. Nie masz dochodów, to nie bulisz PIT-u. Zobacz ile wolności dzięki temu zyskujesz i ile możesz oszczędzić.

Stwierdzenie, że przy większej ilości podatków mam więcej wolności to KŁAMSTWO. Wolności więcej jest tam, gdzie jest mniej prawa lub jest ono prostsze.

>Poza tym rozbicie podatków pozwala łatwiej zorientować się w przepływach pieniężnych, wielkości przychodów z różnych źródeł i wydatków na różne cele.

Nie mam pojęcia, jak rozbicie podatków, pozwala zorientować się w wielkości wydatków. Dla mnie to absurd.

>Sens ma jedynie szukanie sposobów uproszczonego poboru tych podatków, ale z tym trzeba ostrożnie, bo kasa wrzucana do "wielkiego wspólnego wora" ma tendencję do nieprzewidywalnych zachowań.

Obecnie wszystkie podatki idą do jednego wora zwanego "budżet". To, że pieniądze z ZUS nigdzie indziej nie idą to zasługa tego, że są wydawane na miejscu.

>Chcesz urynkowić władzę, żeby uprościć prawo? Może jakieś szczegóły? Planujesz przetargi na stanowiska prezydenta i premiera?

Domagam się prawa prostego, wtedy spora część obecnych instytucji nie ma racji bytu, a na ich miejsce powstają prywatne firmy, które utrzymują się na rynku tylko wtedy, gdy tak zadecyduje konsument.

>>Skoro inni mają przerost biurokracji to my też mamy mieć? Świetny argument.
>Tak, świetny. Chcesz nawiązać z jakimś państwem stosunki dyplomatyczne, to musisz sobie zafundować (kosztowną) służbę dyplomatyczną.

Dyplomacja generuje koszty, ale przynosi też zysk związany wynikający ze współpracy z jakimś krajem. Przerost tej biurokracji jest zły.

>Przecież nikt nie karze jakiemuś państwu zapisywać się do UE, NATO, ONZ czy innego WTO.

Gdy Polska miała wejść do UE, to wszyscy wychwalali jej zalety i nie miało być żadnych wad. Słyszałem, jak straszono Polskę tym, że jak nie wejdzie do UE, to sporo straci. Przy takiej propagandzie nie sposób było podjąć racjonalnego wyboru i nie można mówić, że nikt nie kazał się zapisać do UE.

>Świat jest jaki jest i ideologicznie inspirowane marzenia niewiele w nim zmienią.

Świat jest jaki jest i komplikowanie prawa wcale nie sprawia, że związki międzyludzkie też muszą być coraz bardziej skomplikowane.

>A jak chcesz sprawdzać, czy policja postępuje wedle przepisów?

Dająć im mniej przepisów, piszę o tym cały czas, ale ktoś tu nie rozumie tego, co napisałem.

>Policjanci nie siedzą za biurkami, by szefom było ich łatwiej upilnować, lecz zajmują się papierową sprawozdawczością ze swojej działalności.

I to jest w większości bez sensu, bo policja to służba bezpieczeństwa wewnętrznego, a za biurkiem ciężko jest dbać o bezpieczeństwo.

>Chyba sobie zapomniałeś, że mówimy tu o zbiurokratyzowaniu policji, a nie o policji i cywilnych biurokratach. A co do skutecznego łapania, to ma ono mały sens, jeśli nie da się później takiego złapanego efektywnie ukarać, czego dzisiaj bez "papierów" nie zrobisz.

Nie wykluczam istnienia biurokracji, tylko chcę jej ograniczenia i o tym piszę cały czas.

>>Państwa nie ma bez terenu, obywateli i przedstawiciela (władzy).
>Więc jednak władza musi być.

Nigdy nie mówiłem, że władzy być nie musi. Jednak to nie sprawia, że państwo jest jakimkolwiek towarem.

#50
25-03-2011 09:02
 Ocena 1 na 1
Arłukowicz (3162 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi homopitek

W pełni się z Tobą zgadzam. Użycie przeze mnie terminu : wiedza ekonomiczna to oczywiście taki skrót myślowy, w którym zawierają się też elementy innych dziedzin, bez których dana dziedzina nie istnieje.
I znów ( cytując klasyka )muszem zgodzić się z buddystami - nie ma nic samoistnego.

pozdrawiam

#51
25-03-2011 09:09
 Ocena 4 na 4
Arłukowicz (3162 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi farmer

>Z dwojga złego wolę mafie państwową. Ta prywatna bardziej mnie przeraża.

Mafia jest mafia ! A czyja ona ? jeden pies.
Nie cierpię żadnej. Choć,jeśli chcemy - na siłę - znależć jakiś pozytyw istnienia tej państwowej, to jest nim to, że co cztery lata możemy zmienić Bossa.

pozdrawiam

#52
25-03-2011 09:29
 Ocena 7 na 7
Rigoletto (3891 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi homopitek
>>Bo nierówne traktowanie ludzi to niesprawiedliwość.
>No właśnie. Państwo powinno pobierać od obywateli opłaty adekwatne do kosztów na nich ponoszonych. Dlatego bogaci powinni płacić więcej - są drożsi w "hodowli".

Są tańsi bo:

1. Nie korzystają z państwowej służby zdrowia.
2. Ich dzieci nie korzystają (przynajmniej na pewnych szczeblach) z państwowej oświaty.
3. Zwykle są dobrze ubezpieczeni, więc np. w przypadku klęsk żywiołowych nie wyciągają łapki do państwa o pomoc.
4. Posiadają oszczędności, więc w sytuacji kiedy emerytury państwowe będą bardzo niskie, nie będą wymagać pomocy społecznej.

>Sama równość wobec prawa nie wystarcza, trzeba jeszcze, żeby prawo traktowało ludzi sprawiedliwie.

Od każdego według jego zdolności, każdemu według potrzeb?

#53
25-03-2011 09:39
 Ocena 4 na 4
TriDzej2 (869 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi Rigoletto
>Od każdego według jego zdolności, każdemu według potrzeb?

Komunizm już raz się nie sprawdził.

#54
25-03-2011 13:27
 Ocena 4 na 4
Satyr (4285 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi homopitek

>No właśnie. Państwo powinno pobierać od obywateli opłaty adekwatne do kosztów na nich ponoszonych. Dlatego bogaci powinni płacić więcej - są drożsi w "hodowli".
Ciekawa logika. Idąc dalej tym tokiem dojdziemy do wniosku, że państwo wydaje więcej pieniędzy dlatego, że jest zbyt dużo bogatych ludzi

>Sama równość wobec prawa nie wystarcza, trzeba jeszcze, żeby prawo traktowało ludzi sprawiedliwie.
Skoro ma traktować ludzi sprawiedliwie, to musi być równość wobec prawa. Mniemam, że pomyliłeś sprawiedliwość z miłosierdziem. Państwo nie ma być miłosierne (czy tam litościwe) tylko sprawiedliwe.

"Równość wobec prawa" to ciekawe pojęcie: ma dla wszystkich przyjemne konotacje a mimo to jego ścisła treść jest akceptowana jedynie przez libertarian.

Pozdrawiam

#55
25-03-2011 18:22
 Ocena 2 na 2
homopitek (1536 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi TriDzej2
>>Władza kontroluje pieniądz - dla swoich korzyści - od zawsze.
>>Co zaś dotyczy pieniądza fiducjarnego, to spróbuj sobie odpowiedzieć na pytanie, co wymusiło jego pojawienie się. Czy aby napewno tylko knowania władzy?
>Cytat "Władza kontroluje pieniądz - dla swoich korzyści" pokazuje, że to pytanie było po prostu głupie.

A próbowałeś sprawdzić własnoocznie, do czego odnosi się termin "pieniądz fiducjarny"?
Chcesz mi dołożyć, to rób to z głową.

>>Po to by nie wszyscy musieli je płacić. Nie pracujesz, nie prowadzisz interesu to nie płaciśż na ZUS. Nie kupujesz i nie sprzedajesz, to VAT Ci jest obojętny. Nie masz dochodów, to nie bulisz PIT-u. Zobacz ile wolności dzięki temu zyskujesz i ile możesz oszczędzić.
>Stwierdzenie, że przy większej ilości podatków mam więcej wolności to KŁAMSTWO.

Zatem wolisz pogłówne, czyli podatek "od życia"? Uważasz, że płacąc przymusowo "wszystko w jednym" masz więcej wolności niż płacąc niektóre wedle wyboru?
Bardzo, że tak powiem, "ciekawy" punkt widzenia.

>Wolności więcej jest tam, gdzie jest mniej prawa lub jest ono prostsze.

To spróbuj zwiększyć nam (i sobie) zakres wolności wykreślając "z kodeksów" zapisy o gwarancjacjach wolności słowa, obrotu gospodarczego, wolności osobistej itp. itd. Jeśli chcesz się przekonać, jak taka "wolność" będzie działać, to kup bilet do Libii lub Zimbabwe. Tam są bardzo proste prawa - zwłaszcza ostatnio w Libii - więc będziesz miał maks wolności.

>>Poza tym rozbicie podatków pozwala łatwiej zorientować się w przepływach pieniężnych, wielkości przychodów z różnych źródeł i wydatków na różne cele.
>Nie mam pojęcia, jak rozbicie podatków, pozwala zorientować się w wielkości wydatków. Dla mnie to absurd.

>>Sens ma jedynie szukanie sposobów uproszczonego poboru tych podatków, ale z tym trzeba ostrożnie, bo kasa wrzucana do "wielkiego wspólnego wora" ma tendencję do nieprzewidywalnych zachowań.
>Obecnie wszystkie podatki idą do jednego wora zwanego "budżet". To, że pieniądze z ZUS nigdzie indziej nie idą to zasługa tego, że są wydawane na miejscu.

No tak, teraz rozumiem. Brak elementarnej wiedzy zawsze w końcu prowadzi do wypisywania dyrdymałków.

>>Chcesz urynkowić władzę, żeby uprościć prawo? Może jakieś szczegóły? Planujesz przetargi na stanowiska prezydenta i premiera?
>Domagam się prawa prostego, wtedy spora część obecnych instytucji nie ma racji bytu, a na ich miejsce powstają prywatne firmy, które utrzymują się na rynku tylko wtedy, gdy tak zadecyduje konsument.

Więc jednak chcesz prywatyzować Sejm. Posłowie pewnie Ci przyklasną bo taka spółka z nieograniczoną nieodpowiedzialnością, to złoty interes. Nawet lepszy od OFE.

>Dyplomacja generuje koszty, ale przynosi też zysk związany wynikający ze współpracy z jakimś krajem. Przerost tej biurokracji jest zły.

Wszystkie odchyłki od optymalnej liczby zatrudnionych są złe. Wszyscy to wiedzą, ale nikt nie potrafi powiedzieć ile to optimum ma wynosić. Może Tobie uda się wyliczyć ilu urzędników powinno obsługiwać naszą przynależność do Unii.

>>Przecież nikt nie karze jakiemuś państwu zapisywać się do UE, NATO, ONZ czy innego WTO.
>Gdy Polska miała wejść do UE, to wszyscy wychwalali jej zalety i nie miało być żadnych wad. Słyszałem, jak straszono Polskę tym, że jak nie wejdzie do UE, to sporo straci. Przy takiej propagandzie nie sposób było podjąć racjonalnego wyboru i nie można mówić, że nikt nie kazał się zapisać do UE.

Hiszpanię, Portugalię, Grecję, Maltę, Szwecję, Finlandię, Irlandię, Czechy, Słowację, Słowenię, Węgry, Rumunię, Bułgarię, Belgię, Holandię, Danię, Francję, Luksemburg, Niemcy. Litwę, Estonię, Łotwę, Austrię też ktoś zmusił? Albo to robota Ruskich w zmowie z Usańcami, albo jakś siła nieczysta.

>>Świat jest jaki jest i ideologicznie inspirowane marzenia niewiele w nim zmienią.
>Świat jest jaki jest i komplikowanie prawa wcale nie sprawia, że związki międzyludzkie też muszą być coraz bardziej skomplikowane.

>>A jak chcesz sprawdzać, czy policja postępuje wedle przepisów?
>Dająć im mniej przepisów, piszę o tym cały czas, ale ktoś tu nie rozumie tego, co napisałem.

No tak, to nawet ma sens. Jak zlikwidujemy karanie za kradzieże, to i złodzieje znikną. A jak zlikwidujemy wszystkie przepisy regulujace pracę policji, to nie trzeba będzie jej kontrolować, bo z definicji nie mogła ich łamać.

Sprawia, ponieważ władza była zawsze "kupowana", jej podstawowym przeznaczeniem było zapewnianie dóbr jej posiadaczom. Konkretne formy organizacyjne władzy się zmieniały, ale to jej przeznaczenie nie. Państwo jest jedną z takich historycznych form sprawowania władzy. Kupując władzę, możesz też kupić państwo. Kwestia Twojej siły i ceny jaką trzeba zapłacić za uzupełnienie jej niedoborów.
W przeszłości nierzadko handlowano państwami lub sporymi ich kawałami. Z ostanich przykładów wielkich transakcji: Luizjana (ale nie dzisiejszy stan w USA, tylko francuska kolonia) kupiona od Francji przez USA (1803 - ponad 23 mln $), Alaska kupiona od Rosji przez USA (1867 - 7,2 mln). Prowadzono też handel wymienny i transakcje mieszane, opłacano zwolnienia od pretensji, przekupowano cesarzy i papieży, którzy rozsądzali spory. Prawdziwy wolny rynek.


Nie stosuję emoticonów

#56
25-03-2011 19:03
 Ocena 6 na 6
salek (4701 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi homopitek
>>Ile przeciętny obywatel płaci podatków? ZUS, VAT, PIT i inne. Po co aż tyle? To jest wymuszona komplikacja prawa, która nie jest niezbędna.
>Po to by nie wszyscy musieli je płacić. Nie pracujesz, nie prowadzisz interesu to nie płaciśż na ZUS. Nie kupujesz i nie sprzedajesz, to VAT Ci jest obojętny. Nie masz dochodów, to nie bulisz PIT-u. Zobacz ile wolności dzięki temu zyskujesz i ile możesz oszczędzić.
Mogę też przestać oddychać - zobacz ile wolności i oszczędności przez to zyskuję..

#57
25-03-2011 19:15
 Ocena 1 na 3
TriDzej2 (869 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi homopitek
>Chcesz mi dołożyć, to rób to z głową.

Przepraszam, że to nie ja mam dwa różne zdania naraz.

>Zatem wolisz pogłówne, czyli podatek "od życia"? Uważasz, że płacąc przymusowo "wszystko w jednym" masz więcej wolności niż płacąc niektóre wedle wyboru?

Płacąc jeden podatek wiem, ile dokładnie pieniędzy oddaję na instytucje państwowe. Do zbierania takiego podatku nie potrzeba całej watahu urzędników (ZUS, US), więc już występują oszczędności.

Pisząc, że teraz mogę płacić podatki wedle wyboru to kolejne kłamstwo (a może głupota?). Takie podatki jak akcyza i vat są wliczone w niemal każdy towar, więc aby ich uniknąć musiałbym sam wszystko produkować.

>>Wolności więcej jest tam, gdzie jest mniej prawa lub jest ono prostsze.
>To spróbuj zwiększyć nam (i sobie) zakres wolności wykreślając "z kodeksów" zapisy o gwarancjacjach wolności słowa, obrotu gospodarczego, wolności osobistej itp. itd. Jeśli chcesz się przekonać, jak taka "wolność" będzie działać, to kup bilet do Libii lub Zimbabwe. Tam są bardzo proste prawa - zwłaszcza ostatnio w Libii - więc będziesz miał maks wolności.

Nie jestem anarchistą, jestem liberałem, a to jest zasadnicza różnica. Proszę się zapoznać z definicją liberalizmu pl.wikipedia.org/wiki/Liberalizm a dopiero potem kłamać na forum. Nie odrzucam wolności osobistych, chcę tylko, aby państwo jak najmniej w nie ingerowało.

>No tak, teraz rozumiem. Brak elementarnej wiedzy zawsze w końcu prowadzi do wypisywania dyrdymałków.

Potęga tej argumentacji powaliła mnie na kolana. Jestem pod olbrzymim wrażeniem.

>>Domagam się prawa prostego, wtedy spora część obecnych instytucji nie ma racji bytu, a na ich miejsce powstają prywatne firmy, które utrzymują się na rynku tylko wtedy, gdy tak zadecyduje konsument.
>Więc jednak chcesz prywatyzować Sejm. Posłowie pewnie Ci przyklasną bo taka spółka z nieograniczoną nieodpowiedzialnością, to złoty interes. Nawet lepszy od OFE.

Władzy ustawodawczej prywatyzować nie chcę, bo to już będzie anarchia. Reszta argumentacji jest wcześniej.

>Wszystkie odchyłki od optymalnej liczby zatrudnionych są złe. Wszyscy to wiedzą, ale nikt nie potrafi powiedzieć ile to optimum ma wynosić. Może Tobie uda się wyliczyć ilu urzędników powinno obsługiwać naszą przynależność do Unii.

A do czego są potrzebni jacyś nowi urzędnicy? Jestem przeciw bezsensownemu rozrostowi biurokracji.

>>Gdy Polska miała wejść do UE, to wszyscy wychwalali jej zalety i nie miało być żadnych wad. Słyszałem, jak straszono Polskę tym, że jak nie wejdzie do UE, to sporo straci. Przy takiej propagandzie nie sposób było podjąć racjonalnego wyboru i nie można mówić, że nikt nie kazał się zapisać do UE.
>Hiszpanię, Portugalię, Grecję, Maltę, Szwecję, Finlandię, Irlandię, Czechy, Słowację, Słowenię, Węgry, Rumunię, Bułgarię, Belgię, Holandię, Danię, Francję, Luksemburg, Niemcy. Litwę, Estonię, Łotwę, Austrię też ktoś zmusił? Albo to robota Ruskich w zmowie z Usańcami, albo jakś siła nieczysta.

Kolejne "rzeczowe" odniesienie się do mojego argumentu. Nie mówię, że ktoś kogoś zmuszał, mówię, że było za dużo szumów, aby podjąć racjonalną decyzję.

>No tak, to nawet ma sens. Jak zlikwidujemy karanie za kradzieże, to i złodzieje znikną. A jak zlikwidujemy wszystkie przepisy regulujace pracę policji, to nie trzeba będzie jej kontrolować, bo z definicji nie mogła ich łamać.

Kolejny raz zarzuca mi się anarchistyczne poglądy. Uzasadnienie wyżej. Przepisy mają być, ale ma ich być mniej.

>W przeszłości nierzadko handlowano państwami lub sporymi ich kawałami. Z ostanich przykładów wielkich transakcji: Luizjana (ale nie dzisiejszy stan w USA, tylko francuska kolonia) kupiona od Francji przez USA (1803 - ponad 23 mln $), Alaska kupiona od Rosji przez USA (1867 - 7,2 mln). Prowadzono też handel wymienny i transakcje mieszane, opłacano zwolnienia od pretensji, przekupowano cesarzy i papieży, którzy rozsądzali spory. Prawdziwy wolny rynek.

Ziemia to nie jest państwo. Ziemia może być towarem, ale państwo nie. Proszę nad tym przysiąść dzień lub dwa i głęboko się nad tym zastanowić, to może któregoś dnia łaska Latającego Potwora Spaghetti spłynie na niewiedzących.

#58
25-03-2011 20:12
 Ocena 2 na 4
wacus47 (666 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi astrotaurus
>>> Wprowadzić podatek liniowy
>>jestem ZA.
>A ja przeciw!
>Niskie poziomy powinny być ostrożnie opodatkowywane, ale wysoko już można poszaleć.
>
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.


To jak rozumiem będzie nagroda dla ludzi zdolniejszych zarabiających więcej? wyższe podatki tak?

#59
25-03-2011 20:30
 Ocena-1 na 3
homopitek (1536 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi Rigoletto
>>>Bo nierówne traktowanie ludzi to niesprawiedliwość.
>>No właśnie. Państwo powinno pobierać od obywateli opłaty adekwatne do kosztów na nich ponoszonych. Dlatego bogaci powinni płacić więcej - są drożsi w "hodowli".

>Są tańsi bo:
>1. Nie korzystają z państwowej służby zdrowia.
>2. Ich dzieci nie korzystają (przynajmniej na pewnych szczeblach) z państwowej oświaty.
>3. Zwykle są dobrze ubezpieczeni, więc np. w przypadku klęsk żywiołowych nie wyciągają łapki do państwa o pomoc.
>4. Posiadają oszczędności, więc w sytuacji kiedy emerytury państwowe będą bardzo niskie, nie będą wymagać pomocy społecznej.

Moja lista jest dłuższa.
Są drodzy bo:
1. Ich dzieci (przynajmniej na pewnych szczeblach) pchają się na darmowe studia państwowe, co powoduje konieczność dofinansowywania dzieci biednych na uczelniach prywatnych.
2. Zawsze wyciągają łapki po państwową pomoc, gdy jest taka okazja. Są bardzo roszczeniową grupą społeczną, ciągle im coś przeszkadza, ciągle marudzą, nieustannie domagają się ulgowego traktowania (daj ulgę podatkową, zbuduj drogę do fabryki, obniż normy bezpieczeństwa ekologicznego, nie kontroluj (a zwłaszcza jakości), ustal określone stawki celne, ustal nierównoprawność w relacjach pracodawca-pracownik, dopłać do szkoleń pracowników (bo jestem biednym bankiem ogólnopolskim), nie opodatkowuj giełdy, daj pomoc publiczną, wpuść do kraju tańszą siłę roboczą itd.)
3. Ochrona ich mienia jest bardziej kosztowna.
4. Popełniają przestępstwa droższe w wykrywaniu, ściganiu i o większej skali szkód.
5. Unikają płacenia podatków częściej i na większe kwoty.
6. Permanentnie nadużywają zaufania społecznego dopuszczając do stosowania przez ich firmy "brzydkich" technik propagandy i marketingu na taką skalę, że państwo jest zmuszone utrzymywać wyspecjalizowany aparat kontrolny.
7. W przedsiębiowstwach tworzą system organizacji pracy skutkujący problemami demograficznymi, których rozwiązywanie zwalają na państwo.

>>Sama równość wobec prawa nie wystarcza, trzeba jeszcze, żeby prawo traktowało ludzi sprawiedliwie.
>Od każdego według jego zdolności, każdemu według potrzeb?

Można też tak, jak jest obecnie:
"Od każdego według potrzeb, każdemu kredyt do spłacenia."


Nie stosuję emoticonów

#60
25-03-2011 20:38
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)Odp: Niższe podatki dla najlepiej zarabiających
W odpowiedzi wacus47
>To jak rozumiem będzie nagroda dla ludzi zdolniejszych zarabiających więcej? wyższe podatki tak?
Pewnie, że tak. Cóż może być lepszą nagrodą niż większy udział w finansach Państwa..

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365