 |
Dlaczego racjonalizm jest nielubiany Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-05-2011 14:59 | Hodża (11172 punktów) | Dlaczego racjonalizm jest nielubiany
7 na 9 | Oczywiście, zależy przez kogo. Ja chciałem się w tym wątku przyjrzeć innej stronie tego sposobu pojmowania świata - nie tej z wyżyn Olimpu i niebiańskich łąk mądrych dysput toczonych przez filozofów , naukowców czy ludzi kultury. Chodzi mi o edukację. Mam pewną hipotezę. Wydaje mi się, że niechęć dorosłego człowieka do racjonalnego myślenia można powiązać z zaniedbaniami systemów szkolnictwa w wielu krajach, zaniedbujących nauczanie matematyki. Nie ma bowiem możliwości prawdziwie racjonalnego rozumienia rzeczywistości, jeśli nie posiadło się przynajmniej w podstawowym zakresie umiejętności logicznego, precyzyjnego wyrażania myśli i operowania na dobrze określonych pojęciach. Tego nie nauczy ani gramatyka języka ojczystego, ani historia, ani biologia. Chyba zapomina się, po co w ogóle wprowadzono do programów matematykę na poziomie wyższym, niż tylko ten obejmujący swoim zakresem cztery podstawowe działania matematyczne: chodzi właśnie o uczenie precyzyjnego, jasnego myślenia. Racjonalizmu. Pierwsi filozofowie-racjonaliści byli matematykami, i to wielkiego formatu, którzy na zawsze wpisali się w historię "królowej nauk". Tymczasem - niechęć do matematyki, dość powszechna, aż przez niektórych traktowana nawet jako powód do pewnej dumy, bierze się chyba z niechęci do liczb. Zwłaszcza do dwóch liczb. Pierwszą jest liczba, którą mamy w portfelu, druga - ta, którą mamy wpisaną w akcie urodzenia. Pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej..#196 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany |
> Ponadto - alkoholizm to choroba.Tak, znałem kilkunastu wspaniałych ludzi walczących z tą chorobą, wygrało dwóch, może trzech. Nie wartościuję ludzi ze względu na choroby i nie widzę też powodu aby pokazywać tu wielkich alkoholików, ale ostatnio zmarł taki "odpad" Maciek Zembaty i dziennikarze opisali jego - w sumie przegraną - walkę z alkoholem. Współczuję jego bliskim, ale jestem wdzięczny losowi, że pozwolił mi poznać jego twórczość. Takich jak Zembaty było w historii tysiące! Wśród humanistów i ścisłowców o światowym dorobku także. Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > A artykuł odnosi się nie do komunizmu, a do totalitaryzmu.Art.13 odnosi się do totalitaryzmów, a wyszczególnia m.in. komunizm. > Co do przyczyn alkoholizmu, to również nie jest rzeczowa opinia. Przyczyny są głębsze [...] Osoby predysponowane do alkoholizmu wpadają w uzależnienie po znacznie mniejszej ilości alkoholu, niż inne osoby.Przecież wystarczy pozostać w alkoholowej abstynencji, żeby w żadne uzależnienie nie popaść. Ale się ludziom wmawia jakie to z nich chore biedaczki, no to hulaj-dusza na umór! > Zlokalizowano również pewne nieprawidłowości wydzielania neuroprzekaźników, co jest raczej wrodzone.Taak? Zatem niech piją na własne ryzyko i koszt. Albo niech sobie zawczasu te neuroprzekaziory zbadają, a jak mimo negatywnego wyniku się rozpiją, pardon: rozchorują się na alkoholizm, niech się procesują z ZOZ-em za błędną diagnozę.  > Myślę, że nadużyto słowa "racjonalistka".Ale czemu tak myślisz? > Jak wywnioskowałaś ze słów adwersarza swój wniosek?> Jest całkowicie bezpodstawny.Chętnie wyjaśnię, jeśli zdołam, tylko wskaż o którym moim wniosku piszesz, bo tradycyjnie niewiele wycinasz i nie widać omawianej kwestii. |
#198 7 na 7 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | Alkoholikiem był Zbigniew Religa. Z grona innych osób - Anna Dymna i Marek Grechuta. Jeśli te osoby to również byle kto, to nie wiem, co trzeba zrobić, aby zasłużyć na szacunek. Jedni wygrywają, inni przegrywają... jak to z chorobą. Wbrew pozorom i mitom AA to nie są wyłącznie odpady społeczeństwa, w tej grupie jest wiele osób niezmiernie ciekawych, co dziwne, sporo policjantów, lekarzy i księży... |
#199 4 na 4 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > Przecież wystarczy pozostać w alkoholowej abstynencji, żeby w żadne uzależnienie nie popaść. Ale się ludziom wmawia jakie to z nich chore biedaczki, no to hulaj-dusza na umór!Nie. Wiemy, że osoby podatne na uzależnienia rozwijają alternatywne formy uzależnień, jak pracoholizm (typowe uzależnienie trzeźwiejących alkoholików), hazard czy inne. Ba - niektóre osoby uprawiające intensywnie tzw. sporty ekstremalne wykazują podobne reakcje neurologiczne. > >Zlokalizowano również pewne nieprawidłowości wydzielania neuroprzekaźników, co jest raczej wrodzone.> Taak? Zatem niech piją na własne ryzyko i koszt. Albo niech sobie zawczasu te neuroprzekaziory zbadają, a jak mimo negatywnego wyniku się rozpiją, pardon: rozchorują się na alkoholizm, niech się procesują z ZOZ-em za błędną diagnozę.  Wybacz, ale chyba za mało wiesz w temacie, aby się z tego nabijać. Mówi ci to DDA - dorosłe dziecko alkoholika, który wygrał i nie pije od 14 lat. Ja wiem najlepiej, jakie koszty spadają na rodzinę. Ale nawet ja, która naprawdę oberwałam w życiu od pijącego ojca (nie fizycznie, bo bita nigdy nie byłam, ale emocjonalnie) nie odważyłabym się na podobny brak szacunku. Twoje zachowanie świadczy wyłącznie o Tobie. > >Myślę, że nadużyto słowa "racjonalistka".> Ale czemu tak myślisz?Z poniższego: > >Jak wywnioskowałaś ze słów adwersarza swój wniosek?> >Jest całkowicie bezpodstawny.> Chętnie wyjaśnię, jeśli zdołam, tylko wskaż o którym moim wniosku piszesz, bo tradycyjnie niewiele wycinasz i nie widać omawianej kwestii.Proszę: > >>>nie wydaje mi się celowe podejmowanie rozmowy z takimi intelektualnymi prymitywami, którzy nie potrafią w człowieku różniącym się poglądami dostrzec równego sobie partnera.> Jak rozumiem nie wydaje się Panu celowe rozmawianie z takimi, którym nie wydaje się celowe rozmawianie z innymi? Hm...> Wynika z Pana wypowiedzi, że ceni Pan pijaków i łamiących prawo, a gardzi sam sobą. Co jako racjonalistka Panu wytykam ku chwale stroskanego poziomem racjonalizmu autora wątku.Z uwagi o braku szacunku wobec osób o odmiennych poglądach, oraz zakwestionowania napiętnowania i braku szacunku wobec ogromnej grupy osób, w tym, jak wymieniłam gdzieś indziej: Zbigniew Religa, Anna Dymna, Marek Grechuta i wielu innych, wywnioskowałaś j.w., zapominając i nie biorąc pod uwagę, że alkoholizm wynika z czegoś. Wiemy, że nie jest wynikiem wyboru, co opisałam wyżej. |
#200 2 na 2 | i.czaplicka (5782 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | O Relidze dużo słyszałam. Córkę mojej znajomej zbadał bez skierowania i bez pieniędzy. Lekarz z powołania. Mieszkał w klinice, w pokoiku zawalonym papierami. Mógł mieszkać w luksusie, w Warszawie. |
#201 2 na 2 Oliwia Sandra Nowak (758 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > Och, dziękuję, ale nie trzeba... zwłaszcza, że nie bardzo zręcznie się czuję jako opozycja, którą bynajmniej nie jestem  Zatem zabieram odrzucony laur, cofając twierdzenie o Pana zatroskaniu poziomem racjonalizmu.  A na odzyskanym listku (który po użyciu przemienił się w bobkowy) spróbuję jaką inną racjonalność wysmażyć.  |
#202 5 na 5 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > O Relidze dużo słyszałam. Córkę mojej znajomej zbadał bez skierowania i bez pieniędzy. Lekarz z powołania.> Mieszkał w klinice, w pokoiku zawalonym papierami. Mógł mieszkać w luksusie, w Warszawie.Tym bardziej, ale nawet gdyby był nieprzyjemnym, gburowatym wyzyskiwaczem, to jego osiągnięcia w medycynie nadal byłyby większe, niż owoce pracy niejednego z nas, nie ubliżając oczywiście nikomu - sama chciałabym kiedyś osiągnąć coś porównywalnego, ale to takie górnolotne marzenie, szczególnie, że nie jestem lekarzem, a botanikiem, więc serca na pewno nie przeszczepię  A tu jakiś człowieczek określił go "byle kim"... |
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | A jeśli rozbudowa opisu funkcji falowej cząstki/fotonu nie stoi w sprzeczności z zebranymi do tej pory wynikami? Nie chcę podważać mechaniki kwantowej, bo to bez sensu. Być może wcześniej użyłem złego wyrażenia. W końcu piszę te słowa na komputerze, który działa w oparciu o zasady kwantów, a informacje biegną po cześci światłowodami, które też działają według fizyki kwantowej (co najmniej na końcach przy przemianie światła w impuls elektryczny). Natomiast co do formalizmu, jeśli opieramy się na przytoczonej deterministycznej interpretacji mechaniki kwantowej de Broglia-Bohma, to podejmuję próbę falsyfikacji dla określonego wariantu tej interpretacji. Eksperyment miałby roztrzygnąć, czy przyjęcie założenia, że pilot-wave może oddziaływać z dowolną nierozróżnialną cząstką o określonych parametrach. Nie mogę ręczyć, że pomysł wypali. Z drugiej strony nie znam ani jednego eksperymentu, który by wykluczał, że nie wypali. Zresztą nawet "niewypalenie eksperymentu" uznałbym za cenne, ponieważ mógłbym stwierdzić, że rzeczywiście pilot-wave, jeśli istnieje, rozróżnia stowarzyszoną z nią cząstkę spośród takich samych cząstek. Wszystko ostatecznie rozbija się o możliwości eksperymentowania. Ponieważ są one ograniczone, rozumiem, że muszę dość mocno przekonywać o sensowności swego pomysłu. Usiłuje to robić. W szczególności chciałbym skorzystać z części tekstu pod podanym wcześniej linkiem: "Hidden variables De Broglie-Bohm theory is often referred to as a "hidden variable" theory. The alleged applicability of the term "hidden variable" comes from the fact that the particles postulated by Bohmian mechanics do not influence the evolution of the wavefunction. The argument is that, because adding particles does not have an effect on the wavefunction's evolution, such particles must not have effects at all and are, thus, unobservable, since they cannot have an effect on observers. There is no analogue of Newton's third law in this theory. The idea is supposed to be that, since particles cannot influence the wavefunction, and it is the wavefunction that determines measurement predictions through the Born rule, the particles are superfluous and unobservable. Bohm and Hiley have stated that they found their own choice of terms of an "interpretation in terms of hidden variables" to be too restrictive. In particular, a particle is not actually hidden but rather "is what is most directly manifested in an observation", even if position and momentum of a particle cannot be observed with arbitrary precision.[20] Put in simpler words, the particles postulated by the de Broglie-Bohm theory are anything but "hidden" variables: they are what the objects we see in everyday experience are made of; it is the wavefunction itself which is "hidden" in the sense of being invisible and not-directly-observable. Even a whole particle trajectory can be measured by a weak measurement. Such a measured trajectory coincides with the de Broglie-Bohm trajectory. In this sense, de Broglie-Bohm trajectories are not hidden variables. Or at least they are not more hidden than the wave function, in the sense that both can only be experimentally determined through a large number of measurements on an ensemble of equally prepared systems." Chciałbym spytać, czy eksperyment, jaki zaproponowałem nie mieściłby się w ramach "weak measurement"? Pozdrawiam
Niech Ci aIIaH masaż zrobi! |
Oliwia Sandra Nowak (758 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > osoby podatne na uzależnienia rozwijają alternatywne formy uzależnień, jak pracoholizm (typowe uzależnienie trzeźwiejących alkoholików)Chcesz powiedzieć, że od roboty lepsza wóda? > Wybacz, ale chyba za mało wiesz w temacie, aby się z tego nabijać.Raczej Ty wiesz za mało, żeby sensownie na moje argumenty odpowiedzieć. > Mówi ci to DDA - dorosłe dziecko alkoholika, który wygrał i nie pije od 14 lat.Twoje doświadczenia są dla mnie nieweryfikowalne, więc po co je przytaczasz? > Ja wiem najlepiejTy? Jezu! Chryste! Że Kopernik była kobietą, to już wiemy, ale Chrystusem? > nie odważyłabym się na podobny brak szacunku.O jaki brak szacunku Ci chodzi, może przyłóż łapki do klawiatury, napisz całym zdaniem, z czym ten problem. > Twoje zachowanie świadczy wyłącznie o Tobie.I ja tak mam i on tak ma. I Ty. Każdy. A coś konkretnie? > Z uwagi o braku szacunku wobec osób o odmiennych poglądach, oraz zakwestionowania napiętnowania i braku szacunku wobec ogromnej grupy osób, w tym, jak wymieniłam gdzieś indziej: Zbigniew Religa, Anna Dymna, Marek Grechuta i wielu innych, wywnioskowałaś j.w., zapominając i nie biorąc pod uwagę, że alkoholizm wynika z czegoś.Pitolenie. Cały ten alkoholizm to taka dziwna "choroba", że nieleczona jakoś nie będzie się rozwijała, wystarczy nie karmić - odstawić wódkę. A jak wysłać delikwenta na bezludną wyspę i posiedzi trochę trzeźwiuteńki, to umrze? Nie, a do tego nic a nic się to jego uzależnienie nie rozwinie! Zapewne się nawet cofnie, bo jak się taki rozsmakuje się w trzeźwości, to może się i od trzeźwości uzależnić. > Wiemy, że nie jest wynikiem wyboru, co opisałam wyżej.A moje pisanie o tym, że nie mam szacunku do pijaństwa też nie jest wynikiem wyboru, tylko prawdą, która mnie dusi i uwiera. I którą muszę z siebie wyrzucić, bo inaczej dostanę racjonalistycznej delirki. Tylko że medycyna jeszcze w powijakach, więc nie sklasyfikowała mojego uzależnienia i neuroprzekaźników nie zbadano. I nie waż się mnie obrażać. |
#205 4 na 4 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > >osoby podatne na uzależnienia rozwijają alternatywne formy uzależnień, jak pracoholizm (typowe uzależnienie trzeźwiejących alkoholików)> Chcesz powiedzieć, że od roboty lepsza wóda?No comments. Widocznie nie wiesz również, jakie szkody emocjonalne dla osoby jak i dla rodziny powoduje pracoholizm. Słowne przepychanki sobie podaruję, nie zejdę poniżej pewnego poziomu rozmowy. > >nie odważyłabym się na podobny brak szacunku.> O jaki brak szacunku Ci chodzi, może przyłóż łapki do klawiatury, napisz całym zdaniem, z czym ten problem.O szacunek dla człowieka. Jest coś takiego. > >Z uwagi o braku szacunku wobec osób o odmiennych poglądach, oraz zakwestionowania napiętnowania i braku szacunku wobec ogromnej grupy osób, w tym, jak wymieniłam gdzieś indziej: Zbigniew Religa, Anna Dymna, Marek Grechuta i wielu innych, wywnioskowałaś j.w., zapominając i nie biorąc pod uwagę, że alkoholizm wynika z czegoś.> Pitolenie.Uroczo. > Cały ten alkoholizm to taka dziwna "choroba", że nieleczona jakoś nie będzie się rozwijała, wystarczy nie karmić - odstawić wódkę. A jak wysłać delikwenta na bezludną wyspę i posiedzi trochę trzeźwiuteńki, to umrze? Nie, a do tego nic a nic się to jego uzależnienie nie rozwinie! Zapewne się nawet cofnie, bo jak się taki rozsmakuje się w trzeźwości, to może się i od trzeźwości uzależnić.Ano, niekiedy umrze. Wiesz co to delirium albo odstawienie? Zdarza się, że po odstawieniu środka uzależniającego delikwent umiera. A poza tym Twoja osobista opinia przeciwna opiniom lekarzy, neurologów, biochemików specjalizujących się w badaniu fizjologii mózgu - to faktycznie argument. > >Wiemy, że nie jest wynikiem wyboru, co opisałam wyżej.> A moje pisanie o tym, że nie mam szacunku do pijaństwa też nie jest wynikiem wyboru, tylko prawdą, która mnie dusi i uwiera. I którą muszę z siebie wyrzucić, bo inaczej dostanę racjonalistycznej delirki. Tylko że medycyna jeszcze w powijakach, więc nie sklasyfikowała mojego uzależnienia i neuroprzekaźników nie zbadano.A więc nagle rozumiesz, o jakim braku szacunku mówisz? Problem polega na tym, że Twój brak szacunku dotyka nie zjawiska, a osób. I to osób, które na szacunek zasługują. > I nie waż się mnie obrażać.A jak znowuż Cię obraziłam? Tym razem? Czy imputując Ci niewiedzę? Nie muszę. Nieznajomość tematu uzależnień widać w każdym słowie tej dyskusji. Zresztą co ciekawe, niedojrzałość również. A jednak da się ją zauważyć... |
#206 9 na 9 | fiedorek.t (5805 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > A moje pisanie o tym, że nie mam szacunku do pijaństwa też nie jest wynikiem wyboru, tylko prawdą, która mnie dusi i uwiera. I którą muszę z siebie wyrzucić, bo inaczej dostanę racjonalistycznej delirki. Tylko że medycyna jeszcze w powijakach, więc nie sklasyfikowała mojego uzależnienia i neuroprzekaźników nie zbadano.> I nie waż się mnie obrażać.Nie czytałem pani wcześniejszych wpisów ale na temat alkoholizmu powiem tak,nic pani nie wie, prócz pani doświadczeń z ludzmi, których pani widzi na ulicy w stanie upodlenia. Po czym wnioskuję? Po pani pogardzie i nie chęci zrozumienia, że to taka sama choroba jak inne, którą leczy się trudniej niż inne. Pracując na odziale psychiatrycznym mam z takimi ludzmi stale do czynienia. Nie widzę powodów, do szydzenia i pogardy. Proces leczenia jest długi i bez pomocy pacjenta rokuje niewielkie szanse na powodzenie. Co nie świadczy o tym, żeby nie dać tym ludziom szansy. Postawy podobne pani, w zderzeniu z tymi ludzmi udowadniają im, że cały proces leczenia, któremu się poddają i tak nie pozwoli im wrócić do społeczeństwa jako jego pełnoprawny składnik. Cała nadzieja w tym, że pani podobnych jest coraz mniej. Pozdrawiam. |
| pwjot (7 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany |
> Poznajemy świat coraz bardziej, coraz lepiej, aż dojdziemy do jakiegoś kresu: poznamy co jest do poznania, albo znowu skończą się bieżące możliwości (w różnych tematach czy zakresach). Żeby stworzyć "wszystkowiedzący" model czegoś trzeba układu większego, niż obiekt modelowany - skąd mamy wziąć coś większego od wszechświata, którego jesteśmy częścią?Albo nie dojdziemy do żadnego kresu - i tu jest miejsce na wiarę. > Twoje malkontenctwo ma jakieś religijno -filozoficzne podłoże , ale sensu za grosz.A to jest Twoje zdanie. Ja się z nim nie zgadzam. > >Wierzący też są naukowcami  > W dziedzinie swej nauki.> W dziedzinie swej wiary są takimi samymi nieukami jak wszyscy inni wierzący.Cóż, oni zwykle oddzielają naukę od wiary, jakoś bezkonfliktowo. > >Dla mnie tak. Wszyscy ateiści, z jakimi miałem do czynienia w dość długim już życiu byli byle kim (alkoholicy, "komuniści", itp. odpady). Więc statystycznie (statystyka to też matematyka) znani mi ateiści byli złymi ludźmi. Najwybitniejsi (Marks i spółka) też są powszechnie znani z obserwacji i nauki historii. Więc nie widzę alternatywy dla wiary, nawet jeśli jej instytucjonalne wcielenie w Polsce nie jest idealne.> Ależ bełkot!Widzę, że opinie, z którymi się nie zgadzasz, nazywasz seryjnie "bełkotem" - to takie Twoje słowo - wytrych. > Nie wiem w jakiego konkretnie Boga wierzysz, ale on musi być nieźle stuknięty,Skoro nas stworzył, to chyba masz rację, na pewno ma poczucie humoru  > skoro cieszą go takie potoki bezrozumnej nienawiści.Gdzie Ty ją widzisz? Poza tym nie piszę w imieniu Boga, tylko swoim. Opinie dotyczące znanych mi "ateistów" dotyczyły właśnie ich, a że innych nie znałem (i nie znam osobiście), więc wyciągnąłem wnioski na własny użytek. Ateista - alkoholik to były nauczyciel, który deklaracją ateizmu i członkostwem w PZPR zapobiegł wyrzuceniu go z pracy. Sposób w jaki nas indoktrynował wielu odrzucił od ateizmu - może robił to celowo? (głupi to on nie był). Wielu młodych nie chce pamiętać, że w Polsce przez 45 lat obowiązywał urzędowy ateizm, który wielu przybliżył do Boga. Również to ateiści - komuniści byli największymi zbrodniarzami w historii najnowszej - to chyba słaba reklama ateizmu - oni w imię ateizmu mordowali nie byli zatem w niczym lepsi od Alkaidy. Chrześcijaństwo jednoznacznie za wartość najwyższą uważa ludzkie życie - to też wielu bardzo boli. Pozdrawiam wszystkich i przepraszam za słowo "odpad" - nie miałem racji - człowiek to człowiek i jako dzieło Boga zasługuje na szacunek. |
#208 1 na 1 Oliwia Sandra Nowak (758 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > nic pani nie wie, prócz pani doświadczeń z ludzmi, których pani widzi na ulicy w stanie upodlenia. Po czym wnioskuję? Po pani pogardzie i nie chęci zrozumienia, że to taka sama choroba jak inne, którą leczy się trudniej niż inne.Raczej mną się tu pogardza z powodu poglądów. Ja alkoholikami jakoś specjalnie nie nie pogardzam, choć na szacunek też miejsca nie widzę. Alkoholizm o tyle tylko jest chorobą, że lekarze postanowili tak zjawisko nazwać. > Postawy podobne pani, w zderzeniu z tymi ludzmi udowadniają im, że cały proces leczenia, któremu się poddają i tak nie pozwoli im wrócić do społeczeństwaPrzecież to nie ja im wmawiam, że problem z wódką czyni z nich osoby na zawsze już upośledzone (czuje Pan etymologię tego terminu?). Ja o pijakach głoszę, że są zdolni do decydowania o sobie jak każdy człowiek, więc nie widzę w moim podejściu utrudniania zaprzestania picia. Natomiast wmawianie ludziom, że alkoholikiem będzie się już zawsze, na pewno utrudnia pogodzenie się z - niechlubną przecież - przeszłością. Ludzie nabierają różnych złych nawyków, pijaństwo jest tylko jednym z nich. Ale każdy może się zebrać do kupy i przestać kraść, bić żonę czy upijać się. Zbędne są tu jakieś terapie, a status "chorego na wolę" tylko delikwenta rozleniwia. Gdy pijakowi grozi śmierć, np ma wszyty jakiś preparat (esperal?), to jakoś nagle nie pije, jego "nieprzeparty przymus" w obliczu ryzyka pryska jak bańka mydlana. |
#209 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany |
> Albo nie dojdziemy do żadnego kresu - i tu jest miejsce na wiarę.Właściwie to zawsze jesteśmy u jakiegoś kresu i ciągle przesuwamy jego granice, a wydumany "kres ostateczny" to twór filozoficzny czy religijny. A miejsce na wiarę rzeczywiście jest tylko w obszarze poza poznaniem, poza rozumem. > A to jest Twoje zdanie. Ja się z nim nie zgadzam.Jasne! Ale ciągle nie potrafisz wyjaśnić o czym niedobrym by miał świadczyć brak ostatecznej poznawalności i co ma do tego jakaś ta Twoja "Stwórca" czy inny "Bóg". > Cóż, oni zwykle oddzielają naukę od wiary, jakoś bezkonfliktowo.Umysł ludzki jest na tyle elastyczny, że zmieści się w nim naraz dr. Jeckyll i mr. Hyde. Wierzący naukowcy jednakże na obronę swojego rozszczepienia jaźni potrafią powiedzieć jedynie to co tu przytoczyłeś: "Nie widzę konfliktu". Jednakże nikt nigdy nie wyjaśnił w uczciwej dyskusji jak to jest, że nie wywołuje w nich konfliktu naukowość z bezkrytycznym głoszeniem idiotyzmów. Jak chcesz to pogugluj, ale nic nie znajdziesz - ani jednego rozumnego zdania w tym względzie. > Widzę, że opinie, z którymi się nie zgadzasz, nazywasz seryjnie "bełkotem" - to takie Twoje słowo - wytrych.Nie wytrych, tylko słowo, które coś znaczy. Twoja wypowiedź, do której to określenie odniosłem ma wszelkie cechy bełkotu z takim nagromadzeniem i pomieszaniem materii: z Twoimi niedorzecznymi uogólnieniami własnych wycinkowych obserwacji i "instytucjonalnym wcieleniem wiary" na czele. > Gdzie Ty ją widzisz?Ona się z Ciebie wylewa! To widać, słychać i czuć. I nie potrafisz racjonalnie uzasadnić parszywych uogólnień, którymi ciskasz. > Poza tym nie piszę w imieniu Boga, tylko swoim.Nawet gdybyś był przekonany, że masz upoważnienie od Boga to i tak byś mówił w swoim imieniu i ja tego inaczej nie odbieram. Chodzi o to, że jeśli wierzysz w jakiegoś Boga to on musi być niezłym bydlakiem skoro mając świadomość jego nadzoru możesz tak się zgodnie z jego oczekiwaniami zachowywać. > Opinie dotyczące znanych mi "ateistów" dotyczyły właśnie ich, a że innych nie znałem (i nie znam osobiście), więc wyciągnąłem wnioski na własny użytek.I to jest właśnie bardzo nierozumne. Twoje osobiste animozje to nie jest dobre narzędzie opisu całej rzeczywistości. > Również to ateiści - komuniści byli największymi zbrodniarzami w historii najnowszej - to chyba słaba reklama ateizmu - oni w imię ateizmu mordowali nie byli zatem w niczym lepsi od Alkaidy.> Chrześcijaństwo jednoznacznie za wartość najwyższą uważa ludzkie życie - to też wielu bardzo boli.Powtarzasz jak papuga schematyczne niedorzeczności, których ani Ty, ani nikt z cwańszych od Ciebie co Ci tych głupot do głowy nakładli nie potraficie uzasadnić. Jasne, że Ty nie lubisz racjonalizmu, bo musiałbyś umieć wytłumaczyć wypowiadane treści, a plucie nagromadzoną żółcią jest dla Ciebie o niebo łatwiejsze i przyjemniejsze. > Pozdrawiam wszystkich i przepraszam za słowo "odpad" - nie miałem racji - człowiek to człowiek i jako dzieło Boga zasługuje na szacunek.Ależ to puste, mściwe, obleśne... W jakiego Boga wierzysz jeśli to nie tajemnica?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#210 3 na 3 | maceox (6766 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest nielubiany | > Chcesz powiedzieć, że od roboty lepsza wóda?> Pitolenie. Cały ten alkoholizm to taka dziwna "choroba", że nieleczona jakoś nie będzie się rozwijała, wystarczy nie karmić - odstawić wódkę. A jak wysłać delikwenta na bezludną wyspę i posiedzi trochę trzeźwiuteńki, to umrze? Nie, a do tego nic a nic się to jego uzależnienie nie rozwinie! Zapewne się nawet cofnie, bo jak się taki rozsmakuje się w trzeźwości, to może się i od trzeźwości uzależnić.Padło już tu parę przykładów. Ze swej strony bardzo chciałbym polecić Pani niektóre książki Wiktora Osiatyńskiego: pl.wikipedia.org/wiki/Wiktor_Osiatyńskijednocześnie polecam autobiografię Erica Claptona, a w tym przede wszystkim historię powstania ośrodka Crossroads Centre w Antigua: crossroadsantigua.org/history_letter.aspx> A moje pisanie o tym, że nie mam szacunku do pijaństwa też nie jest wynikiem wyboru, tylko prawdą, która mnie dusi i uwiera.Czym innym jest szacunek dla pijaństwa, a czym innym szacunek dla ludzi (np. cierpiących na chorobę alkoholową). Proszę o tym pamiętać.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|