 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-07-2011 23:17 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | DNA umie myśleć?
6 na 6 | Witam! Jeśli opisać mózg jako maszynę zdolną do przetwarzania informacji i uczenia się, to to samo można powiedzieć o jednokomórkowcach. Oczywiście w mniejszej skali. Oczywiście dużo wolniej. Powiedzieć można, ale udowodnić? Wydaje się, że przeprowadzono pośredni dowód, że chemiczne związki w kontrolowanym środowisku są w stanie pełnić te same funkcje "informatyczne", co neuron w mózgu. Nawet więcej, da się z nich stworzyć mini sieć neuronów poprawnie działającą. Link po angielsku: www.physor(*)ficial-neural-network-dna.htmlSzczególnie zachęcam do obejrzenia filmików na stronie. Można zacząć od nich, są lepsze niż suchy tekst. Na podstawie powyższego chciałbym zachęcić do dyskusji nad naturą inteligencji. Pojęcie te stosujemy do ludzi, od biedy rozciągając na kilka gatunków naczelnych oraz zwierzęta, które lepiej poznaliśmy (między innymi psy, koty, szczury, świnie, kruki, papugi, [na sggw odkryto, że rośliny mają coś, co spełnia role prostego, pierwotnego układu nerwowego]). Pisarze science-fiction zgadują, że stworzymy inteligentne komputery. W artykule poprzeczka objęcia stworzeń pojęciem inteligencji została rozciągnięta dużo dalej - na jednokomórkowce. Niech tylko nikt mnie źle nie zrozumie, nie znaczy to, że pojedynczy jednokomórkowiec jest równie inteligenty co pojedynczy człowiek (chyba że śpi  , to można próbować porównywać - ok, żartowałem). Raczej chodzi o to, że, pod względem matematycznym, ten sam sposób "przetwarzania świata" jest już w każdej komórce. Realizowany za pomocą innego nośnika - substancji chemicznych, a nie neuronów - i dużo mniej efektywny, ale co do samej swej istoty, taki sam. Zapraszam do dyskusji. Pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..#16 1 na 1 | maceox (6766 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? | > A co myśli?nie co, tylko kto - pytanie jak? > Czy nie jest raczej tak, że umiejętność ta wynika z pracy mózgu a jej rozwój był stopniowy? Jak zdolność do obróbki materii?tak się zakłada, ale na razie nie wiemy jeszcze W JAKI SPOSÓB dokładnie myślenie wyłania się z mózgu > I o czym piszesz w końcu, bo raz o inteligencji, a raz o myśleniu, a to nie jest tożsame.tak jak autor wątku > >To człowiek myśli, a nie poszczególne elementy materii, z której się składa.> Jasne, bo człowiek to taki obcy który siedzi "za oczami", ale z mózgiem nie ma nic wspólnego.ja tak nie powiedziałem > >Z tego samego względu DNA nie umie myśleć.> I tu się zgadzam, przynajmniej na razie, ale wyjaśniam to poniżej.> >Co wcale nie znaczy, że mózg przy myśleniu człowiekowi nie jest przydatny, i że nie należy badać jak w człowieku myślenie powstaje. Na razie tego jeszcze nie wiemy.> W zasadzie wiemy. Nie ma żadnych powodów na wiarę w obcego siedzącego za oczami. Myślenie, osobowość to mózg.nie wiemy. Jak pojawia się w Twojej świadomości konkretna myśl? W jaki sposób ona powstaje krok po kroku? Tego nie wiemy > >Nie wiemy jeszcze w jaki sposób świadomość wyłania się z aktywności neuronów, ani nawet czy faktycznie tylko z neuronów się ona wyłania. W ogóle nie wiemy skąd się wyłania.> A skąd tu świadomość?no właśnie - tego nie wiemy > Inteligencja nie wymaga świadomości, myślenie - sama nie wiem. Teoretycznie też nie.ja też tego nie wiem. A inteligencja obserwowana w naturze pachnie mi koncepcją nadprzyrodzonej harmonii. Mówi się o ludziach, że są inteligentni, niektórzy - i na podobnej zasadzie zwierzęta, o których piszesz, ale to jest poezja, a nie fakty. Natura pod względem naukowym nie jest ani inteligentna, ani nieinteligentna - jest taka jaka jest - zachodzą w niej związki przyczynowe. > >Skoro tego nie wiemy, a myślenie jest zarezerwowane dla człowieka jako takiego, to trudno ten atrybut przypisywać jakimkolwiek osobno rozpatrywanym częściom ciała.> >a nasze komórki do komórek jednokomórkowców zawsze można porównywać. Wcale mnie nie dziwi, że działają podobnie.> Nie jest zarezerwowane. Przeciwnie, inteligencja jest powszechna, myślenie również obserwowano przynajmniej u naczelnych.Ok, ja tylko mówię, że rzeczy (raczej) nie myślą - takie jak krawężnik, albo neuron. Człowiek jako zwierzę natomiast myśli - nawet wiemy o czym - o czym myślą zwierzęta - mało na temat wiemy > Troszkę za mało danych, za dużo fantazji jak dla mnie. Pewnie to myślenie to dusza, co?fantazji? wręcz przeciwnie - staram się odróżnić to co wiadomo, od tego, co stanowi tylko hipotezy.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego |
| Zeusxamp (196 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? | > kontekstu zdania). Opierają sie one o sieci neuronowe, czyli programistyczny odpowiednik neuronów.Jak rozwiązano symulację sieci neuronów, skoro przyjmują one w niej jedynie wartości 0,1. Układy komórek działają w zakresie wartości analogowych, czyli maja teoretycznie nieskończenie wiele stanów stabilnych? Inna rzecz to program nie odczyta każdego pisma, a już na bank nie lepiej od człowieka. Przykładem jest kod kaptcha na stronach[takie fikuśne literki do przepisania]. Choć zapewne odczyta szybciej. Zresztą nie o to mi tutaj się rozchodzi  |
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? | > >Czy jasność, ciemność, chłód, ciepło nie są pojęciami abstrakcyjnymi?> Raczej pojęciami fizycznymi.Zapraszam do Centrum Nauki Kopernik - masz tam eksponat: Z jednej strony zimna zwojnica z drutu, z drugiej ciepła, po środku zwojnice na przemian zwój ciepły i zimny. Kładziesz jedną rękę na ciepłej, drugą na zimnej. Po chwili przekładasz obie ręce na środek - obie leżą na mieszanych zwojach, odczuwają tę samą temperaturę, a jednak jedna daje wrażenie chłodu, druga ciepła. Pozdrawiam
Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję. |
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? | Nie wiem, do czego dążysz. W każdym razie neuron jest tworem skomplikowanym, można sobie o nim poczytać w książkach typu "Fizjologia zwierząt". Pzodrawiam
Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję. |
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? | > > kontekstu zdania). Opierają sie one o sieci neuronowe, czyli programistyczny odpowiednik neuronów.> Jak rozwiązano symulację sieci neuronów, skoro przyjmują one w niej jedynie wartości 0,1. Układy komórek działają w zakresie wartości analogowych, czyli maja teoretycznie nieskończenie wiele stanów stabilnych?Poczytaj o neuronach w książce od biologii. Zasadniczo rzecz w progu pobudzenia. > Inna rzecz to program nie odczyta każdego pisma, a już na bank nie lepiej od człowieka.No nie wiem. Dałbym ci tekst po chińsku i zestaw znaków (zakładam, że nie znasz mandaryńskiego i nie wydedukujesz z treści). Polegniesz. > Przykładem jest kod kaptcha na stronach[takie fikuśne literki do przepisania]. Choć zapewne odczyta szybciej. Zresztą nie o to mi tutaj się rozchodzi   Pozdrawiam
Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję. |
#21 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? | > Mamy inne definicje myślenia. Ja zakładam, że myśli się o czymś, że ma się konkretne "myśli" i że nie można myśleć bez żadnej myśli.Tak konkretne, że daje się jednoznacznie połączyć pobudzenie określonego neuronu z określoną myślą. Albo odczytuje z mózgu podjętą decyzję zanim trafia ona do świadomości. > >Neuron myśli, o ile tworzy pętle (akson łączy się z dendrytem).> neuron myśli? o czym neuron myśli? coś wiemy na temat treści jego myśli?Patrz wyżej. > >Jak kilka neuronów jest tak połączonych, że tworzą pętlę, to znaczy, że myślą w momencie, gdy płynie nimi impuls elektryczny.> Jak kilka neuronów jest tak połączonych, że tworzą pętlę i płynie nimi impuls elektryczny, to tylko to wiemy - że płynie nimi impuls elektryczny, i że tworzą pętlę, nie wiemy o czym one wtedy myślą. Jeśli neurony tworzą korelaty świadomości, to też tylko to wiemy - że tworzą korelaty - nie wiemy ani w jaki sposób, ani w którą stronę działa tu związek przyczynowy.Patrz wyżej. Wiemy w którą stronę, skoro znamy decyzję zanim obiekt badań ją sobie uświadomi. > >Jeśli nie jesteś w stanie zrozumieć, że myślenie można rozpisać jako sumę bramek logicznych ze zdolnością uczenia się, to nie moja sprawa.> Twoje myśli można rozpisać jako sumę bramek logicznych?Tak, patrz pl.wikipedia.org/wiki/Bramka_logiczna"Podstawowymi elementami logicznymi, stosowanymi powszechnie w budowie układów logicznych, są elementy realizujące funkcje logiczne: sumy (alternatywy), iloczynu (koniunkcji) i negacji. Są to odpowiednio bramki OR, AND i NOT. Za pomocą dwóch takich bramek (np. OR i NOT lub AND i NOT) można zbudować układ, realizujący dowolną funkcję logiczną." Potrzebowałeś podania Ci wiedzy. Podałem. > >Twoje dywagacje o przypisywaniu inteligencji człowiekowi są dość żenującym wyrazem szowinizmu - nie wiem, gatunkowego, religijnego czy jeszcze innego.> ja jestem szowinistą językowym - staram się logicznie stosować pojęcia - moje myśli mogę komunikować z innymi ludźmi i nie wiem o czym myślą rzeczy i przedmioty. Zwierząta może o czymś myślą, ale nie wiem o czym. Nie wiem też o czym myślą neurony.Zawężyłeś się do komunikowania się tylko z tymi, którzy "mówią po Twojemu". Jeśli ktoś Ci nie powie, to jak zdobędziesz informacje (bez komunikacji). > >Twój argument dotyczący świadomości jest równie nietrafiony, bo nie potrafisz odpowiedzieć dlaczego świadomość ma warunkować inteligencję (meduza reaguje na to, co widzi w ten sposób, by było to dla niej korzystne - jakościowo zupełnie, jak ludzie - czy to znaczy, że ma świadomość?).> A na jakiej podstawie wykluczasz całkowicie jakąkolwiek, choćby zupełnie drobną świadomość u meduzy? Na podstawie innego rodzaju szowinizmu?Nie wykluczam. Czekam na definicję takiej świadomości, dokładnie na fakt, co ma być jej podstawą - jakie procesy. Pozdrawiam
Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję. |
#22 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? | > Dlaczego miałabyś odmawiać tym programom inteligencji?Gdyby się jeszcze uniezależniły, reprodukowały. > Jeśli bakteria potrafi rozpoznać cztery przypadki warunków zewnątrznych np. jasność chłód, jasność ciepło, ciemność chłód, ciemność ciepło i odpowiednio na nie reagować, a do tego zachowania swe modyfikować w czasie w zależności od doświadczenia np. ze względu na korelowanie tych bodźców z pH, to jest to inteligencja, czy nie?Potraktujmy to jako model ludzkiego zachowania: Jeśli słońce zaszło i xowi zrobiło się zimno i x poczuł głód i x poszedł do domu, to jest to jak najbardziej inteligentne zachowanie. Miliardy ludzi zachowywało się i zachowuje w ten sposób. To bardzo podobne struktury. Ostatnio zaskoczył mnie program do analizy sekwencyjnej DNA (którym porównano geny homo sapiens z homo neanderthalensis), który można równie dobrze wykorzystać w programach do korekcji błędów ortograficznych). > Czy jasność, ciemność, chłód, ciepło nie są pojęciami abstrakcyjnymi?Chyba nie.Dziecko uczymy tych pojęć (pojęć?) najczęściej poprzez wskazanie (definicje ostensywne). Któż nie zaliczył związku płomienia świecy i słów: uważaj, gorące? Trudno byłoby małemu Jasiowi robić wykład z optyki czy teorii ciepła.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#23 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? | > >Dlaczego miałabyś odmawiać tym programom inteligencji?> Gdyby się jeszcze uniezależniły, reprodukowały.Reprodukują za pomocą ludzi, trochę jak wirusy w biologii. Co do niezależności, to potrzeba jeszcze sprecyzować od kogo lub czego miałaby to być niezależność. > >Jeśli bakteria potrafi rozpoznać cztery przypadki warunków zewnątrznych np. jasność chłód, jasność ciepło, ciemność chłód, ciemność ciepło i odpowiednio na nie reagować, a do tego zachowania swe modyfikować w czasie w zależności od doświadczenia np. ze względu na korelowanie tych bodźców z pH, to jest to inteligencja, czy nie?> Potraktujmy to jako model ludzkiego zachowania:> Jeśli słońce zaszło i> xowi zrobiło się zimno i> x poczuł głód i> x poszedł do domu, to> jest to jak najbardziej inteligentne zachowanie.> Miliardy ludzi zachowywało się i zachowuje w ten sposób. To bardzo podobne struktury.Jesteśmy prości wbrew pozorom. Stąd też zachowania tłumów można opisywać statystyką. > Ostatnio zaskoczył mnie program do analizy sekwencyjnej DNA (którym porównano geny homo sapiens z homo neanderthalensis), który można równie dobrze wykorzystać w programach do korekcji błędów ortograficznych).Słyszałem, że ludzie spoza Afryki mają w swoim DNA trochę genów neandertalczyków. Pozdrawiam
Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję. |
#24 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? | > a jednak jedna daje wrażenie chłodu, druga ciepła.Występowanie złudzeń optycznych czy termicznych nie może być powodem,że jakieś pojęcie uważamy za abstrakcyjne. Ciepło to energia kinetyczna cząsteczek, możemy ją zmierzyć w dżulach i nasze wrażenia jej nie zmieniają. Podobnie jasność możemy określić w lumenach czy kandelach. Myślę, ze skoro jakieś zjawisko możemy określić konkretnie, to nie możemy go uważać za abstrakcyjne tylko dlatego, ze mamy niedoskonałe zmysły.(Albo kaca). Wyrażenie "POJĘCIE ABSTRAKCYJNE" zarezerwował bym dla zjawisk nieistniejących takich np. jak bóg. Pozdrawiam. |
#25 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? | . > W szczególności chodzi mi o to, że jakościowo jest to ta sama zdolność, która pozwala naszym mózgom działać.Jestem przekonanym, że budowa jednokomórkowca - może być nie mniej skomplikowaną od budowy lotniskowca, ale proszę o zestawienie rzeczy - moim zdaniem - bardzo trudno porównywalnych. Najbardziej skomplikowanego jednokomórkowca z jednym neuronem w mózgu człowieka. Myślę, że stopień zestawienia jest podobnym, jak porównanie w elektronice tranzystora z komputerem. Proszę tu zwrócić szczególną uwagę na budowę i funkcje synapsy. Wydaje mi się ilość i różnorodność (przekazywanych tu informacji) zdecydowanie przechodzi w jakość. Czyli, że jest to zdolność jakościowo różna. Pozdrawiam. @@@ . |
#26 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? | Nie mam zdania na temat ich inteligencji (być może posiadają), ale urody odmówić im nie sposób. Piękne te Twoje zdjęcia.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? | Rzeczywiście jest jak piszesz, że pojęciom ciepła czy jasności można przypisać znaczenie czysto fizyczne ( pl.wikipedia.org/wiki/Chłód ). Ale z drugiej strony mamy to, jak człowiek odczuwa chłód - eksperyment, który opisałem - który pokazuje, że odczucie to nie wiąże się z konkretną temperaturą, nie wiąże się z wartościami znanymi fizyce w jednoznaczny sposób. Nazywasz efekt złudzeniem, ale przecież wrażenie chłodu/ciepła nie jest złudzeniem. Ono istnieje. Mówisz, że pojęcie abstrakcyjne zarezerwowałbyś dla zjawisk nieistniejących, typu bóg. W takim razie rezerwujesz je także dla wszelkich form przewidywania przyszłości (przyszłość nie istnieje) lub pamięci (przeszłość nie istnieje). Pozdrawiam
Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję. |
#28 3 na 3 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? |
> Czyli, że jest to zdolność jakościowo różna.Weszliśmy w ciekawy obszar. Z jednej strony muszę przyznać ewidentną rację. Z drugiej temat oceny jakościowej inteligencji/złożoności inteligencji wydaje się fascynujący. Wiemy dziś, że możliwości obliczeniowe najsilniejszych komputerów przypominają (są bliskie) możliwościom ludzkiego mózgu. Jeśli dodatkowo "odjąć" z puli mocy obliczeniowej ludzkiego mózgu to wszystko, co przeznacza on na sterowanie ciałem i procesami w nim występującymi, to być może komputery już dziś nas wyprzedziły pod względem potencjału. Mimo wszystko nie dorastają nam do pięt. Oczywiście w konkretnych zadaniach już dawno nas przerosły, ale są to zadania, gdzie mamy dość dobrze poznane algorytmy rozwiązania i komputer nie musi się uczyć, a tylko odtwarza ścieżkę, którą mu podaliśmy. Są sieci neuronowe, ale i one działają w dość wąskich zakresach. Próbuje się rozwijać uniwersalne testy inteligencji, ale są one silnie skorelowane z ego istoty testowanej www.physor(*)03-universal-intelligence.htmlJeśli pójść tą ścieżką, to inteligencja jest zdolnością uzyskania zysku w różnych możliwych warunkach. Wyniki z testu dla danych warunków należałoby jeszcze posumować z wagami w zależności od występowania/możliwości natknięcia się na nie. Gdyby się dobrze przyjrzeć pojeciu zysku i rozciągnąć je na zysk gatunku, dostaniemy określenie zdolności/dopasowania ewolucyjnego. Jeśli zyskiem nazwiemy zachowanie osobnika wraz z całą dynamiką procesów w nim zachodzących w możliwie niezmienionej formie, otrzymamy określenie życia. Percepcyjnie przypomina mi to fraktal, gdzie z każdym rekurencyjnym powtórzeniem prostej formuły dostajemy coraz bardziej skomplikowany rysunek. Pozdrawiam
Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję. |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? | . > Wiemy dziś, że możliwości obliczeniowe najsilniejszych komputerów przypominają (są bliskie) możliwościom ludzkiego mózgu. Jeśli dodatkowo "odjąć" z puli mocy obliczeniowej ludzkiego mózgu to wszystko, co przeznacza on na sterowanie ciałem i procesami w nim występującymi, to być może komputery już dziś nas wyprzedziły pod względem potencjału.Nie, gdyż są nieporównywalne. Algorytmy zadane komputerowi, które on oblicza w krótkim czasie, zdolnemu matematykowi zajęłyby całe życie. Ale mózg ludzki wcale nie jest urządzeniem algorytmicznym i kwanty informacji "biegną" w sieciach neuronowych różnymi, często wielokrotnie dublującymi się, drogami. Zepsuta jedna ścieżka informacji w komputerze najczęściej unieruchamia cały system. Mózgi zwierzęce stosują cały system obejść i pomimo uszkodzeń otrzymują optymalne rezultaty zadanych im działań. Oczywiście podejmowane są próby - nawet skuteczne - włączania chipów w system neuronowy i odwrotnie budowania komputerowych sieci neuronowych, ale jak na razie są to tylko próby. > Jeśli pójść tą ścieżką, to inteligencja jest zdolnością uzyskania zysku w różnych możliwych warunkach. Wyniki z testu dla danych warunków należałoby jeszcze posumować z wagami w zależności od występowania/możliwości natknięcia się na nie. Gdyby się dobrze przyjrzeć pojeciu zysku i rozciągnąć je na zysk gatunku, dostaniemy określenie zdolności/dopasowania ewolucyjnego.> Jeśli zyskiem nazwiemy zachowanie osobnika wraz z całą dynamiką procesów w nim zachodzących w możliwie niezmienionej formie, otrzymamy określenie życia.Nie bardzo sobie cenię testy na inteligencję. Nie umiem też zrozumieć inteligencji jako zdolności uzyskania zysku i dalej zysku gatunku. Przeniesienie pojęcia ekonomicznego do biologii nie bardzo wydaje mi się trafione, ale może dlatego, że nie rozumiem o co chodzi? Organizmy żywe w procesie ewolucyjnym dostosowywały się do środowiska, przez potencjał rozrodczy najlepiej przystosowanych. Inteligencji - rozumianej jako coś wiecej niż proste reakcje na bodźce - nie "otrzymaliśmy" w celu umiejętności zbudowania komputera, tylko np. aby trafić pawiana kamieniem i dogadać się z samicą, którą część ma najsmaczniejszą. > Percepcyjnie przypomina mi to fraktal, gdzie z każdym rekurencyjnym powtórzeniem prostej formuły dostajemy coraz bardziej skomplikowany rysunek.Na podstawie dotychczasowych lektur, sądzę że naturalne struktury budowy przyrody są fraktalami lub, że fraktal jest jego najbardziej naturalną strukturą. Pozdrawiam @@@ . |
| maceox (6766 punktów) | Odp: DNA umie myśleć? | > >Mamy inne definicje myślenia. Ja zakładam, że myśli się o czymś, że ma się konkretne "myśli" i że nie można myśleć bez żadnej myśli.> Tak konkretne, że daje się jednoznacznie połączyć pobudzenie określonego neuronu z określoną myślą. Albo odczytuje z mózgu podjętą decyzję zanim trafia ona do świadomości.To jest zdecydowanie za mało konkretne. Nawet gdyby się udało stworzyć tak dokładną "mapę" neuronów, że obserwując samą ich aktywność potrafilibyśmy odczytać myśli badanej osoby bez komunikowania się z nią - co na razie pozostaje w sferze science fiction - to nawet wtedy wcale jeszcze nie oznaczałoby to, że wiedzilibyśmy dokładnie, krok po kroku, na zasadzie jakich oddziaływań z fizyczno-chemicznych neuronów wyłaniają się myśli. Mapa korelatów to nie to samo co wyjaśnienie oddziaływania. > >nie wiemy ani w jaki sposób, ani w którą stronę działa tu związek przyczynowy.> Patrz wyżej. Wiemy w którą stronę, skoro znamy decyzję zanim obiekt badań ją sobie uświadomi.Słyszałem o tym, a ja Cię poproszę o jakieś linki, pod którymi byłyby wyjaśnione badania, które prowadzą do tego wniosku. Tego się rzeczywiście chętnie dowiem. > >Twoje myśli można rozpisać jako sumę bramek logicznych?> Tak, patrz pl.wikipedia.org/wiki/Bramka_logicznaPoptrzyłem tam i nie znalazłem śladu Twoich myśli. Kto wprowadza konkretne treści do bramek logicznych? Skąd te treści się biorą? Czy neurony mają te treści zapisane w sobie? Jak np. to, co pomyślałem o ekspedientce, gdy dziś kupowałem marchewkę. Czy potrafisz w neuronach odnaleźć tę moją myśl? > Potrzebowałeś podania Ci wiedzy. Podałem.Sceptymucho, wydawałeś mi się być jednym z sympatyczniejszych forumowiczów. Takimi zwrotami trochę mi to wyobrażenie burzysz. Pozwól, że sam będę decydował o zakresie mej wiedzy i niewiedzy. To że wiesz więcej ode mnie w pewnych tematach, nie oznacza, żebyś mi tą wiedzę wciskał do głowy łopatą. Ja Ci się zrewanżuję i powiem Ci, czego Ty potrzebujesz. Potrzebujesz refleksji na temat antropomorfizacji zjawisk przyrodniczych: pl.wikipedia.org/wiki/AntropomorfizacjaPotrzebujesz też refleksji nad porównywaniem zjawisk. Czy na pewno można powiedzieć, że sieci neuronowe "uczą sie" tak jak my się uczymy? Czy na pewno można powiedzieć, że bramka logiczna, czy układ scalony "myślą", tak jak my myślimy? Zapożyczamy pewne pojęcia odnoszące się do naszego intelektu, by opisywać funkcjonowanie pewnych zjawisk i maszyn, które w wykonują jakąś tam jedną, bardzo uproszczoną funkcję charakterystyczną dla intelektu, potem zapominamy, że to tylko zapożyczenie i już po jakimś czasie zupełnie na luzie mówimy, że bramka logiczna myśli, albo, że DNA myśli, i że oczywiście neurony myślą, co prowadzi do wyobrażenia, że ich funkcjonowania jest dokładnie takie samo jak nasze myślenie. W efekcie dwa różne zjawiska traktujemy jako tożsame, co właśnie jest skutkiem nieograniczonej antropomorfizacji. Racjonalność nakazywałaby więcej sceptycyzmu. > Zawężyłeś się do komunikowania się tylko z tymi, którzy "mówią po Twojemu". Jeśli ktoś Ci nie powie, to jak zdobędziesz informacje (bez komunikacji).znów dokładnie nie wiem o co pytasz. Czy pytasz o bodźce, czy o informacje (jak definiowane?), czy pytasz o myśli? To nie to samo. Rozsądnie moje myśli mogę komunikować tylko z drugim człowiekiem. Chyba, że maszyna przejdzie test turinga, ale to będzie w zasadzie tylko dowód na to, że pozory mylą i że wydawało mi się tylko, że to ktoś przekazuje mi swoje myśli. W rzeczywistości to była tylko maszyna. Choć a priori wcale nie wykluczam "sztucznej inteligencji". Ale na pewno nie jest nią sama bramka logiczna. Sieci neuronowej też jeszcze do tego daleko. > >A na jakiej podstawie wykluczasz całkowicie jakąkolwiek, choćby zupełnie drobną świadomość u meduzy? Na podstawie innego rodzaju szowinizmu?> Nie wykluczam. Czekam na definicję takiej świadomości, dokładnie na fakt, co ma być jej podstawą - jakie procesy.Ja czekam na to samo u ludzi. Na razie mamy parę śladów w postaci korelatów neuronalnych, ale jak to się dokładnie dzieje - tego nie wiemy. Pozdrawiam
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|