 |
Nie lubię ateoszowinizmu ! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-11-2011 19:31 | Sarmat (230 punktów) | Nie lubię ateoszowinizmu !
12 na 12 | Jeśli ktoś w coś tam wierzy , to od razu jest debil? Chyba nie! Nie oceniajmy ludzi pochopnie. My mamy swoje poglądy, inni postrzegają wszechświat inaczej. Ich sprawa! Podstawowa zasada współistnienia - żyjmy tak, by nie szkodzić innym! Czy jastem łysy, czy mam fioletowe włosy, czy wierzę w Jezuska, czy Zaratustrę, czy w Stephana Hawkinga-moja sprawa! Jeśli Ktoś chce o tym pogadać-zapraszam! Jeśli jestem nudny-niech moderator mnie wykasuje! Pozdrawiam! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..#31 9 na 9 | spellbinder (8577 punktów) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! | >Jeśli ktoś w coś tam wierzy , to od razu jest debil? Chyba nie! Nie oceniajmy ludzi pochopnie. My >mamy swoje poglądy, inni postrzegają wszechświat inaczej. Ich sprawa!
Widzisz Waść, a ja mam takie poglądy, że jak widzę kogoś, kto łyka takie brednie, jakie kościół katolicki pakuje ludziom do głowy, to automatycznie uważam go za idiotę.
>Podstawowa zasada >współistnienia - żyjmy tak, by nie szkodzić innym!
Uważanie kogoś obcego za idiotę jeszcze chyba nigdy nikomu nie zaszkodziło, więc nie wiem o co to całe zamieszanie.
>Czy jastem łysy, czy mam fioletowe włosy, czy >wierzę w Jezuska, czy Zaratustrę, czy w Stephana Hawkinga-moja sprawa!
Oczywiście. Ale kiedy człowiek zaczyna o tym paplać na lewo i na prawo, kiedy przykleja sobie rybki na samochodzie, przestaje to być już tylko jego sprawą. Dlaczego? Bo obficie dzieli się nią ze światem. |
#32 9 na 9 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! | Jeśli ów postulat dotyczy prywatnych poglądów nie narzucanych siłą dzieciom (w tym własnym), to każdy ma prawo do własnych widzi mi się... Nie uważam, że wszyscy ludzie wierzący są głupi, a niewierzący genialni. Tym niemniej przyjmowanie pewnego dogmatu za pewnik, a bez tego nie ma wiary, ogranicza i zamyka wiele dyskusji. Tym niemniej każdy może sobie pomilczeć, lub też wybrać sobie w swej świątyni odpowiednich rozmówców - byleby dał dzieciom dorosnąć bez wciskania im na siłę rzeczy dogmatycznych, a niekoniecznie prawdziwych... |
#33 1 na 1 | RadRado (1047 punktów) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! | >Jeśli ktoś w coś tam wierzy , to od razu jest debil? Chyba nie! Nie oceniajmy ludzi pochopnie. -Jeśli ktoś tam w coś tam to nie. Jeśli ktoś wierzy że Bóg stworzył świat w 6 dni, a zbawienie zapewni mu spożywanie ciała i krwi, kogoś kto od dawna nie żyje, to jest debil.
Został tu poruszony ciekawy temat : 'w coś tam'. Co to właściwie jest to 'coś tam' i czy można być racjonalistą wychodząc poza ramy ateizmy lub agnostycyzmu? Co w takim razie z panteistami, deistami czy innymi bezreligijnymi ludźmi, którzy jednak uznają w jakimś sensie bliżej niezdefiniowanego 'Pierwszego Poruszyciela' ? |
#34 1 na 1 | dorias (722 punktów) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! | > >Dogmatem jest w religiach które mówią że istnieje napewno> Nie ma religii bez sfery boskiej!Natomiast wiara bez sfery boskiej może istnieć. > >a wiara to najlepiej mówiąc nadzieja, że takowy istnieje.> Wiara to nie jest nadzieja.Nadzieja na to ,że coś się zdarzy lub istnieje to taka łagodniejsza forma wiary. > >Oj nie ja pisze o czystej wierze niezabrudzonej żadnymi zasadami religijnymi> Wiara jest przyczyną i bazą religii.Właśnie skoro jest przyczyną to może istnieć i bez religii. Lepsze jest to, że wiara uważana jest też za przyczynę nauki, czyli religia i nauka jedną przyczynę mają. Cytat:Wiara jest terminem wieloznacznym. W mowie potocznej oznacza przekonanie o czymś. Stanowisko, pogląd, w danym momencie (przy obecnym stanie wiedzy naukowej) nie znajdujące jednoznacznego potwierdzenia w rzeczywistości. W religioznawstwie polega przede wszystkim na przyjęciu istnienia czegoś bez żadnego dowodu wiarygodnie potwierdzającego ten fakt.W epistemologii wiara to "uznawanie za prawdziwe nieuzasadnionego twierdzenia". Zarówno uzasadnienie jak i jego brak nie implikują prawdziwości lub fałszywości treści wiary. Występowanie wiary uznaje się za konieczne w początkowej fazie rozwoju nauki (przyjmuje się, że dużej mierze zawdzięcza ona wierze swoje istnienie kiedy to pierwszy raz w dziejach świata ludzie podeszli rozumowo do mitycznej materii, narodziły się filozofia i nauka, które zresztą wówczas stanowiły jedno - tymi pionierami racjonalizmu byli Grecy), Jest też nierozerwalnie związana z religią i może opierać się na przyjęciu dogmatów.
pl.wikipedia.org/wiki/Wiara> >ani niezaszufladkowanej.>  > Słowniki i encyklopedie się kłaniają.A to jakie nieby? |
| dorias (722 punktów) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! | > Co to właściwie jest to 'coś tam' i czy można być racjonalistą wychodząc poza ramy ateizmy lub agnostycyzmu? Co w takim razie z panteistami, deistami czy innymi bezreligijnymi ludźmi, którzy jednak uznają w jakimś sensie bliżej niezdefiniowanego 'Pierwszego Poruszyciela' ?Też jestem tego właśnie ciekawy. |
Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! | > >Mylisz pewne rzeczy dogmatyzm występuje w religiach i ma mało wspólnego z wiarą.> Bóg nie jest dogmatem?> Przecież każda jedna religia uznaje jego istnienie za niepodważalny fakt, czyli dogmat.> Bóg nieosobowy nie jest dogmatem ani religią.Jest tylko pewną opcją. |
#37 4 na 4 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! | > >Ale wiara nie zawsze łączy się z kłamstwem> Czym w takim razie jest wiara?> Prawdą?> Wiara to nic innego jak niewiedza.Wiara (w Boga) może być realizacją potrzeby przeżyć metafizycznych lub próby wyjaśnienia "skąd przyszliśmy". Staje się groźna dopiero gdy nabiera cech konstytucyjnych i staje się systemem religijnym i Kościołem. |
#38 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! | > Heinrich Heine jeden z niemieckich poetów napisał kiedyś "tam gdzie palą książki, tam na końcu będą palić ludzi", te słowa okazały się prorocze. Jego książki były palone przez nazistów. Dlatego mówmy prawdę póki możemy.Mój ulubiony autor.Jego książki były chyba też na indeksie Watykanu? |
#39 4 na 4 | Sarmat (230 punktów) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! | Ja mam jedno dziecko i nie zamierzam go indoktrynować. Jak podrośnie , to samo się odnajdzie. Chodzi mi jedynie o to, że nie powinniśmy być chamscy, jak nasi adwersarze. Ot i tyle ! Pozdrawiam! |
#40 2 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! |
> Natomiast wiara bez sfery boskiej może istnieć.Cóż, głupota bywa niebosiężna. O ile w religii, gdzie wskutek indoktrynacji człowiek obcuje od początku z czymś rzekomo istniejącym, lecz z założenia niepoznawalnym wiara ma jakieś uzasadnienie, o tyle w przypadku rzeczy poznawalnych żadnego. > Nadzieja na to ,że coś się zdarzy lub istnieje to taka łagodniejsza forma wiary.Tworzenie dziwolągów pojęciowych nie przybliża wyjaśnienia czegokolwiek. Nadzieja to nie jest synonim wiary. > Właśnie skoro jest przyczyną to może istnieć i bez religii.Ale nie odwrotnie. > Lepsze jest to, że wiara uważana jest też za przyczynę nauki, czyli religia i nauka jedną przyczynę mają.To takie paplanie z zastosowaniem rozmytych , potocznych zastosowań słowa wiara. Zwłaszcza że tłumaczenie nijak do wiary nie pasuje: kiedy to pierwszy raz w dziejach świata ludzie podeszli rozumowo do mitycznej materii.... Co najwyżej wiara mogła być przed nauką. Tam gdzie działa rozum tam nie ma wiary. > A to jakie nieby?A takie choćby gdzie znalazłbyś uzasadnienie dla dziwolągów typu Nadzieja na to ,że coś się zdarzy lub istnieje to taka łagodniejsza forma wiary.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#41 3 na 5 | Menel de Lux (3111 punktów) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! |
> Jakże to typowe!Rzeczywiście typowe, zamiast chociaż cienia kontrargumentu bełkot (sorry ale naprawdę nie wiem jak to inaczej określić?) o ateistycznych bojówkach (cokolwiek to oznacza). Utożsamiając wiarę z religią i kościołem popełniam błąd? Intrygujące, możesz to rozwinąć? |
#42 1 na 3 | Menel de Lux (3111 punktów) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! |
> Bóg nieosobowy nie jest dogmatem ani religią.Jest tylko pewną opcją.Nieistneijący bóg nie jest z mojego punktu widzenia żadną opcją tylko niepotrzebną do niczego mrzonką. |
| Menel de Lux (3111 punktów) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! | Wiara zawsze jest grozna, "koalicja wierzących" Jacka T. bardzo dobrze to wyjaśnia. |
| zachaj (5239 punktów) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! | > Mój ulubiony autor.Jego książki były chyba też na indeksie Watykanu?Zobacz, przez Stalina, który był ateistą, zawsze mamy problemy. Dlaczego dziś tak często się zapomina, że Kościół też ma zbrukane krwią wielu niewinnych ludzi ręce? Czyż to nie jest kolejny przykład jak ta instytucja się myliła? Czy nie może mylić się również w kwestii zasadniczej? |
Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie lubię ateoszowinizmu ! | > >Bóg nieosobowy nie jest dogmatem ani religią.Jest tylko pewną opcją.> Nieistneijący bóg nie jest z mojego punktu widzenia żadną opcją tylko niepotrzebną do niczego mrzonką.> Mrzonka też może być opcją.Nie miałem na myśli opcji w sensie egzystencjalnym tylko filozoficznym. |
1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|