Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kościół niszczy postęp nauki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
28-12-2011 18:11LadyTilly (613 punktów)Kościół niszczy postęp nauki
Ocena 15 na 15
To co napiszę można zobrazować tak:


Kościół robi to od czasów Kopernika (albo i wcześniej) aż do współczesnych.
"1543 r. Mikołaj Kopernik publikuje teorie heliocentryczną, w której udowadnia że
Ziemia obiega Słońce. Praca Kopernika zostaje potępiona przez kościół, który naucza, że to Ziemia znajduje się w centrum wszechświata." - doniesienie z odległej przeszłości.
"1796 r. Opracowano bezpieczną dla człowieka szczepionkę przeciwko ospie. Kościół natychmiast uznaje szczepionkę za "próbe buntu przeciwko samemu Niebu, a nawet przeciwko woli Boga".
Współcześnie:
"W krajach azjatyckich dokonuje się dziś największy postęp w biotechnologii, podczas gdy w Europie i w USA trwa kościelny "kult embriona" (zgodnie z wymysłem papieża z 1869 roku)."
Sami "pradawni" tzw "święci" nie byli tacy święci oto dowód:

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 Dalej..
#1
28-12-2011 19:09
 Ocena-1 na 5
worek kości (2937 punktów)Odp: Kościół niszczy postęp nauki
Jak mawiał ponoć Sokrates - Nie należy wierzyć we wszystkie cytaty znalezione w internecie. Z tego względu pominę milczeniem te rewelacje bez źródeł.

Natomiast jeśli chodzi o postęp...

Nie wiem, na ile prawdą jest to, co piszesz o roli Kościoła w hamowaniu postępu na gruncie medycyny. Faktem natomiast jest, że KK rzucał kłody pod nogi uczonym, których rewelacje mogłyby mieć, zdaniem KK, szkodliwy skutek światopoglądowy. KK wspierał i propagował np innowacyjne techniki uprawy roli, zakładał uniwerki, uczył ciemny lud czytać i pisać. A to, czy Ziemia krąży czy nie krąży wokół Słońca jest sprawą, z praktycznego punktu widzenia, raczej mało istotną - w odróżnieniu od technik agrarnych. Wszak wiedza o obrotach ciał niebieskich korzyści nie przyniesie żadnych, a tylko niepotrzebny zamęt mogła wywołać wśród mas, przyzwyczajonych do życia w wyróżnionym, bezpiecznym centrum Wszechświata. I nie bronię tutaj wcale Kościoła. Próbuję jedynie spojrzeć na sprawę w kontekście "tamtych czasów" i "tamtego myślenia o świecie".

No, i nawet dzisiaj mówi się też przecież czasem o "iluzjach wartych podtrzymywania" - np że istnieje coś takiego jak wolna wola. Albo, że demokracja jest dobrym systemem sprawowania rządów. Albo, że ludzie są równi. Ktoś, kto badałby i, o zgrozo, ogłaszałby później, że pewne rasy ludzkie (Biali, Murzyni czy Azjaci) są genetycznie lepsze lub gorsze w jakimś aspekcie egzystencji od innych ras, nie zostałby wysłuchany, ba, zostałby pewnie wzdłuż i wszerz równiutko zbesztany, nawet pomimo twardych, empirycznych dowodów.


bembergiem w berg

#2
28-12-2011 22:03
 Ocena 5 na 5
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kościół niszczy postęp nauki
W odpowiedzi worek kości
> KK wspierał i propagował np innowacyjne techniki uprawy roli, zakładał uniwerki, uczył ciemny lud czytać i pisać.
-Jasne, czytać ich mądrości, komuniści podobnie, chcieli wszystkich nauczyć czytać, a nawet zmuszać do czytania tego co sami napiszą. A utrzymywanie ludu w ciemnocie to jeden z priorytetów KK, łatwiej takim władać.

> A to, czy Ziemia krąży czy nie krąży wokół Słońca jest sprawą, z praktycznego punktu widzenia, raczej mało istotną - w odróżnieniu od technik agrarnych. Wszak wiedza o obrotach ciał niebieskich korzyści nie przyniesie żadnych, a tylko niepotrzebny zamęt mogła wywołać wśród mas, przyzwyczajonych do życia w wyróżnionym, bezpiecznym centrum Wszechświata.
-Dla zwierząt niższych tylko żarcie się liczy, dla człowieka coś więcej, choćby wiedza o tym co widzi nad głową i skąd się tu wziął.
> I nie bronię tutaj wcale Kościoła. Próbuję jedynie spojrzeć na sprawę w kontekście "tamtych czasów" i "tamtego myślenia o świecie".
-W każdych czasach Kościół był obrońcą statu quo i wrogiem wszelkiego postępu, tu nic się nie zmieniło.
>No, i nawet dzisiaj mówi się też przecież czasem o "iluzjach wartych podtrzymywania" - np że istnieje coś takiego jak wolna wola. Albo, że demokracja jest dobrym systemem sprawowania rządów. Albo, że ludzie są równi.
-Jeśli wszystko uznamy za iluzję (hipotetycznie) to te akurat są warte podtrzymania.

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein

#3
28-12-2011 23:15
 0 na 2
perun (8610 punktów)Odp: Kościół niszczy postęp nauki
W odpowiedzi KORIUS

>-Dla zwierząt niższych tylko żarcie się liczy, dla człowieka coś więcej, choćby wiedza o tym co widzi nad głową i skąd się tu wziął.
>
Hmmm więc czy to ludzie?
youtu.be/ODsnq0Q6LOQ
Wg mnie rurkowce

Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington

Trollius (550 punktów)Odp: Kościół niszczy postęp nauki
>"W krajach azjatyckich dokonuje się dziś największy postęp w biotechnologii, podczas gdy w Europie i
>w USA trwa kościelny "kult embriona" (zgodnie z wymysłem papieża z 1869 roku)."
Czy zdaje sobie pani sprawę z tego, że gdyby Kościół bardziej przejął się myślą cytowanego powyżej Tomasza z Akwinu nie było by dziś "kultu embriona"? A więc w pewnym sensie był Tomasz myślicielem postępowym.
>Sami "pradawni" tzw "święci" nie byli tacy święci oto dowód:
To nie jest dowód. To jest ulotka.

#5
29-12-2011 00:17
 Ocena 4 na 4
Lizergus (691 punktów)Odp: Kościół niszczy postęp nauki
W odpowiedzi perun
Zastanawiam się, czy istnieje jakiś temat, do którego nie jesteś w stanie wrzucić swojego "korwinizmu". Ostatnio 90% Twoich postów traktuje o tym, jak to socjal, demokracja itd. jest zła i idiotyczna. Taka monotematyczność już trochę oszołomstwem zalatuje.

#6
29-12-2011 05:04
 Ocena 8 na 8
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kościół niszczy postęp nauki
W odpowiedzi worek kości
>Jak mawiał ponoć Sokrates - Nie należy wierzyć we wszystkie cytaty znalezione w internecie. Z tego względu pominę milczeniem te rewelacje bez źródeł.<
Który cytat ojców Kościoła budzi twoje wątpliwości? Podam ci źródło. Co do encyklik trzeba zawierzyć poważnemu autorowi lub udać się do Watykanu i sprawdzić w archiwum.
>Natomiast jeśli chodzi o postęp...
>Nie wiem, na ile prawdą jest to, co piszesz o roli Kościoła w hamowaniu postępu na gruncie medycyny.<
To jest fakt.Kościół zabraniał przeprowadzania sekcji zwłok. Miał na to argumentację - jeżeli cię interesuje jaką, to jej poszukam.

> Faktem natomiast jest, że KK rzucał kłody pod nogi uczonym, których rewelacje mogłyby mieć, zdaniem KK, szkodliwy skutek światopoglądowy.<
Nie tyle światopoglądowy co rozbieżny z obowiązującymi naukami Kościoła. To był zasadniczo jedyny powód.

> KK wspierał i propagował np innowacyjne techniki uprawy roli, zakładał uniwerki, uczył ciemny lud czytać i pisać.<
Bardzo śmiałe twierdzenie i będzie trudno je udowodnić. Ale spróbuj, chętnie wysłucham.

> A to, czy Ziemia krąży czy nie krąży wokół Słońca jest sprawą, z praktycznego punktu widzenia, raczej mało istotną - w odróżnieniu od technik agrarnych. Wszak wiedza o obrotach ciał niebieskich korzyści nie przyniesie żadnych, a tylko niepotrzebny zamęt mogła wywołać wśród mas, przyzwyczajonych do życia w wyróżnionym, bezpiecznym centrum Wszechświata.<
Dzięki temu odkryciu pewien Anglik wygrał zakład. Już w X wieku żeglarze z innych rejonów świata znali i przekazywali teorię Kopernika. Do upadku cesarstwa Chin lub Japonii z tego powodu nie doszło.
>No, i nawet dzisiaj mówi się też przecież czasem o "iluzjach wartych podtrzymywania" - np że istnieje coś takiego jak wolna wola. Albo, że demokracja jest dobrym systemem sprawowania rządów. Albo, że ludzie są równi.<
Nie mówi się że ludzie są równi, mówi się że mają równe prawa.

>Ktoś, kto badałby i, o zgrozo, ogłaszałby później, że pewne rasy ludzkie (Biali, Murzyni czy Azjaci) są genetycznie lepsze lub gorsze w jakimś aspekcie egzystencji od innych ras, nie zostałby wysłuchany, ba, zostałby pewnie wzdłuż i wszerz równiutko zbesztany, nawet pomimo twardych, empirycznych dowodów.
"Rasa genetycznie lepsza/gorsza w aspekcie egzystencji" - możesz wyjaśnić szczegółowo co masz na myśli?
Podaj twarde,empiryczne dowody, bo mam wrażenie że się zagalopowałeś.

#7
29-12-2011 10:48
 Ocena 2 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kościół niszczy postęp nauki
W odpowiedzi worek kości
>Nie wiem, na ile prawdą jest to, co piszesz o roli Kościoła w hamowaniu postępu na gruncie medycyny. Faktem natomiast jest, że KK rzucał kłody pod nogi uczonym, których rewelacje mogłyby mieć, zdaniem KK, szkodliwy skutek światopoglądowy. KK wspierał i propagował np innowacyjne techniki uprawy roli, zakładał uniwerki, uczył ciemny lud czytać i pisać. A to, czy Ziemia krąży czy nie krąży wokół Słońca jest sprawą, z praktycznego punktu widzenia, raczej mało istotną - w odróżnieniu od technik agrarnych.
-Jeszcze do tego...a czy to nie z ewangelii przypadkiem pochodzi zdanie, że "nie samym chlebem żyje człowiek" ? A duchowość, zbawienie, umartwianie, wyrzekanie się dóbr materialnych to przecież takie chrześcijańskie. Nawet jeden z grzechów głównych to nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu. Więc jednak pogubiłeś się w interpretacji bo nawet KK, na swój pokręcony sposób, nie uważa że żarcie jest najważniejsze.


"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein

#8
29-12-2011 11:41
 0 na 2
perun (8610 punktów)Odp: Kościół niszczy postęp nauki
W odpowiedzi Lizergus
> Zastanawiam się, czy istnieje jakiś temat, do którego nie jesteś w stanie wrzucić swojego "korwinizmu". Ostatnio 90% Twoich postów traktuje o tym, jak to socjal, demokracja itd. jest zła i idiotyczna. Taka monotematyczność już trochę oszołomstwem zalatuje.
Nie istnieje. W końcu trafiłem na kogoś kto od 20 lat mówi ciagle to samo i zawsze ma racje. A jak mówi to mówi; tak nie, a nie jak Pawlak czy inny polytyk odpowiada godzine na pytanie a jak skończy to nadal nie wiadomo o co mu chodzi
Rozumiem, że oszołom to ktoś kto potrafi jednym logicznym zdaniem powalić każdego swojego przeciwnika. I dlatego jestem oszołomem, a pewnie nawet faszystą jak mówi Nigel Farage

Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington

Frank Holman (5897 punktów)Odp: Kościół niszczy postęp nauki
W odpowiedzi Trollius

>To nie jest dowód. To jest ulotka.
>

ciekawe wogole jest to, ze cala jej tresc pochodzi zywcem z naszej witryny np. www.racjon(*)nek.kobiety.w.chrzescijanstwie
wiec po co sie tak obruszac na fakty

#10
29-12-2011 14:39
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)Odp: Kościół niszczy postęp nauki
W odpowiedzi Nietsche
>Który cytat ojców Kościoła budzi twoje wątpliwości? Podam ci źródło.

Jeśli byłbyś tak miły, to przyźródlij do któregokolwiek cytatu z Tomasza. Słowo daję, z mojej wybiórczej lektury Akwinaty pamiętam, że filozof ów miał dość specyficzny sposób przeprowadzania dowodu - najpierw referował, co na jakiś temat twierdził jakiś znany i ceniony w owych czasach "autorytet" oraz co sądzą "szerokie koła", następnie przedstawiał wątpliwości, a później dawał odpowiedź. Większość cytatów, rzekomo tomaszowych, to w istocie wyrwane z kontekstu cudze poglądy, które przywołuje Tomasz, aby zaprezentować szerokie spektrum opinii na jakiś temat.

Ale tak jak mówię - jeśli mógłbyś znaleźć właściwy ustęp z Sumy Teologicznej do któregoś z tych cytatów - miałoby to sporą wartość na przyszłość.

>To jest fakt.Kościół zabraniał przeprowadzania sekcji zwłok. Miał na to argumentację - jeżeli cię interesuje jaką, to jej poszukam.

To ja pozwolę sobie wkleić tutaj przypadkową opinię, jaką znalazłem w necie, a z której subtelnym podejściem do tematu się (a co tam!) zgadzam (chociaż tematyka jest mi obca):

Cytat:
Bonifacy VIII w 1299 r. rzeczywiście wydał bullę dotyczącą postępowania z ludzkimi zwłokami. Rzecz jednak w tym, że jedynie pośrednio dotyczyła ona kwestii anatomii i sekcji zwłok. Papieski zakaz dotyczył ówczesnej, dość makabrycznej praktyki, polegającej na gotowaniu zwłok, pobieraniu z nich organów i przechowywaniu ich w wybranych miejscach. Nie chodziło oczywiście o jakiekolwiek zwłoki, ale o ciała osób znaczących. Mógł to być ktoś, kto zmarł w opinii świętości, ale mógł to być także jakiś sławny rycerz czy szanowany władca. Posiadanie jego szczątków miało dla ich właściciela znaczenie polityczne - wzmacniało jego władzę i pozycję rodu.

Rycerz ugotowany
Papieski zakaz mógł dotyczyć także sytuacji, w której jakiś rycerz poniósł śmierć na dalekiej wyprawie, a jego towarzysze chcieli przynajmniej część jego ciała pochować w ojczystej ziemi. Bywało, że w tym celu dzielili oni i gotowali zwłoki. Tej praktyce sprzeciwił się Bonifacy VIII. To prawda, że w późniejszym czasie komentatorzy wyinterpretowywali z jego bulli zakaz przeprowadzania sekcji zwłok także w celach badawczych. Ale jeśli to robili, to na odpowiedzialność własną, a nie Kościoła. Ich działalność nie zahamowała jednak rozwoju medycyny. Przeciwnie: krótko po wydaniu bulli, bo już w 1302 r., w Bolonii dokonano pierwszej udokumentowanej sekcji zwłok. Kolejne miały tam miejsce w latach: 1306 i 1315. A 50 lat po wydaniu bulli Bonifacego VIII sekcję zwłok przeprowadził nie kto inny jak nadworny lekarz jego następcy, papieża Urbana V. Kościelna akceptacja praktyki sekcji zwłok nastąpiła w roku 1482.
jeśli chodzi o transfuzję, to rzecz w tym, że dopiero w 1901 r. austriacki uczony Karl Landsteiner odkrył grupy krwi, zaś antygeny krwi (Rh) odkryto dopiero w roku 1940. Od tego momentu można mówić o bezpiecznym dla pacjenta przetaczaniu krwi. Gdyby Kościół wcześniej zaaprobował transfuzję krwi jako metodę leczniczą, to podżyrowałby swoim autorytetem prowadzone na ślepo eksperymenty.
Profesor Uniwersytetu Opolskiego, ks. dr hab. Piotr Morciniec, który jest najprawdopodobniej jedynym polskim uczonym, który badał stanowisko Kościoła dotyczące sekcji zwłok od starożytności aż po czasy współczesne i przygotowuje na ten temat obszerną publikację.

www.polity(*)11793,kosciol-imedycyna.thread

>> Faktem natomiast jest, że KK rzucał kłody pod nogi uczonym, których rewelacje mogłyby mieć, zdaniem KK, szkodliwy skutek światopoglądowy.<
>Nie tyle światopoglądowy co rozbieżny z obowiązującymi naukami Kościoła. To był zasadniczo jedyny powód.

Dla mas ludzkich ochrzczonych i za katolików się uważających, pogląd sprzeczny z "nauką kościoła" wydałby się niechybnie zgubny - światopoglądowo. To dzisiaj możemy twierdzić, że Kopernik czy Galileusz mieli, w większym/mniejszym stopniu, rację. W tamtych czasach nie było to jednak pewne - żaden z nich nie przedstawił niezbitego dowodu dla swoich twierdzeń. Fakt, dzisiaj za błędną/niepewną naukową hipotezę zasadniczo się nikogo sądem nie straszy (ale spróbuj wysnuć "teorię", że nie było np holokaustu, więzienie murowane), to hipoteza, która mniejszy mogła wywołać społeczny niepokój, była przez władze (KK), co wydaje się naturalne, preferowana.

>> KK wspierał i propagował np innowacyjne techniki uprawy roli, zakładał uniwerki, uczył ciemny lud czytać i pisać.<
>Bardzo śmiałe twierdzenie i będzie trudno je udowodnić. Ale spróbuj, chętnie wysłucham.

pl.wikiped(*).C3.B3.C5.82_katolicki_a_nauka

W środku są przypisy do faktycznych publikacji.

>"Rasa genetycznie lepsza/gorsza w aspekcie egzystencji" - możesz wyjaśnić szczegółowo co masz na myśli?
>Podaj twarde,empiryczne dowody, bo mam wrażenie że się zagalopowałeś.

No, sam widzisz - zarzucasz mi zagalopowanie w sytuacji, gdy ja tylko piszę, że "gdyby ktoś coś badał...". XX wiek to czas walki z rasizmem. Ludzie są na tym punkcie przewrażliwieni, więc nikt, komu marzy się jakakolwiek kariera naukowa, nie będzie się brał, żeby to badać.


bembergiem w berg

#11
29-12-2011 15:45
 Ocena 3 na 3
Lizergus (691 punktów)Odp: Kościół niszczy postęp nauki
W odpowiedzi perun
>W końcu trafiłem na kogoś kto od 20 lat mówi ciagle to samo i zawsze ma racje.
Dla mnie takie dwie cechy to świetna antyrekomendacja takiej osoby. O ile pierwszą można podciągnąć pod długoterminową konsekwencję światopoglądową, o tyle drugą zwykle reprezentują papieże i rozmaici Wodzowie - wolę jednak słuchać całkiem omylnych, ale mądrych ludzi niż posiadaczy Ostatecznej Prawdy.
>Rozumiem, że oszołom to ktoś kto potrafi jednym logicznym zdaniem powalić każdego swojego przeciwnika.
SJP: ▸ oszołom
1. wariat, osoba niezrównoważona psychicznie
2. osoba ślepo wierząca w jakąś ideę; fanatyk
Do drugiej definicji wg. mnie całkiem nieźle pasujesz. Trochę w tym zacietrzewieniu przypominasz mi Terlikowskiego (no offence )
Co do powyższego filmiku, ja tam tylko widzę manipulację Korwina w dyskusji.

perun (8610 punktów)Odp: Kościół niszczy postęp nauki
W odpowiedzi Lizergus
>>W końcu trafiłem na kogoś kto od 20 lat mówi ciagle to samo i zawsze ma racje.
>Dla mnie takie dwie cechy to świetna antyrekomendacja takiej osoby. O ile pierwszą można podciągnąć pod długoterminową konsekwencję światopoglądową, o tyle drugą zwykle reprezentują papieże i rozmaici Wodzowie - wolę jednak słuchać całkiem omylnych, ale mądrych ludzi niż posiadaczy Ostatecznej Prawdy.
Nie no jasne można słuchać.
W PL języku słowo słuchać ma minimum dwa znaczenia
1. Słuchać czyli słyszeć co ktoś mówi
2. słuchać czyli robić co ktoś mówi.
Jak byłem mały to słuchałem mamusi. Teraz tylko słucham co ma do powiedzenia.

>>Rozumiem, że oszołom to ktoś kto potrafi jednym logicznym zdaniem powalić każdego swojego przeciwnika.
>SJP: ▸ oszołom
>1. wariat, osoba niezrównoważona psychicznie
Rozumiem, że postawiłeś diagnozę na podstawie badań.

Ja się zgadzam jednak z jego diagnozą
youtu.be/bOclQnQ0h1Y

>2. osoba ślepo wierząca w jakąś ideę; fanatyk
Ślepo wierze w wolność Jestem wprost jej fanatykiem.
>Do drugiej definicji wg. mnie całkiem nieźle pasujesz. Trochę w tym zacietrzewieniu przypominasz mi Terlikowskiego (no offence )
Jestem fanatykiem wolności.
>Co do powyższego filmiku, ja tam tylko widzę manipulację Korwina w dyskusji.
Fajnie, ze widzisz manipulacje JKM. Być może dojrzysz z czasem też manipulacje innych. Bo oczywiście demokraci dla Ciebie chcą ino Twojego dobra.
Dlatego, ja swoje dobro ukrywam jak mogę przed demokratami i dlatego nie narzekam na brak kasy heheh
JKM manipulant hehe , przecież ten młody socjalista sam twierdził, ze jedynym jego celem jest się nażreć.

Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington

#13
29-12-2011 17:38
 Ocena 2 na 2
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kościół niszczy postęp nauki
W odpowiedzi worek kości
>Jeśli byłbyś tak miły, to przyźródlij do któregokolwiek cytatu z Tomasza.<
"Femina es mas occasionatus" - Summa Theologica I/92/1

>To ja pozwolę sobie wkleić tutaj przypadkową opinię,... Przeciwnie: krótko po wydaniu bulli, bo już w 1302 r., w Bolonii dokonano pierwszej udokumentowanej sekcji zwłok. Kolejne miały tam miejsce w latach: 1306 i 1315. A 50 lat po wydaniu bulli Bonifacego VIII sekcję zwłok przeprowadził nie kto inny jak nadworny lekarz jego następcy, papieża Urbana V. Kościelna akceptacja praktyki sekcji zwłok nastąpiła w roku 1482.<

Następcą Bonifacego VIII był Benedykt XI. Sam uwikłany w spory z królem francuskim nie posiadał już władzy wcześniejszych papieży. Wkrótce przyszła niewola awiniońska i papiestwo nigdy już nie odzyskało wcześniejszej władzy. Sekcje o których mówisz mogły się odbyć bez pytania o zgodę papieża.
Tamta argumentacja opierała się na innej podstawie. Gdy będę miał więcej czasu to znajdę ją i ci podam.
>jeśli chodzi o transfuzję, to rzecz w tym, że dopiero w 1901 r. austriacki uczony Karl Landsteiner odkrył grupy krwi, zaś antygeny krwi (Rh) odkryto dopiero w roku 1940. Od tego momentu można mówić o bezpiecznym dla pacjenta przetaczaniu krwi. Gdyby Kościół wcześniej zaaprobował transfuzję krwi jako metodę leczniczą, to podżyrowałby swoim autorytetem prowadzone na ślepo eksperymenty.<
Nie chodzi o transfuzję, chodzi o ogólną wiedzę o budowie ciała.

>Profesor Uniwersytetu Opolskiego, ks. dr hab. Piotr Morciniec, który jest najprawdopodobniej jedynym polskim uczonym, który badał stanowisko Kościoła dotyczące sekcji zwłok od starożytności aż po czasy współczesne i przygotowuje na ten temat obszerną publikację.[/cytat]
>www.polity(*)3,kosciol-imedycyna.thread<
Gdy ksiądz bada historię Kościoła to najczęściej była ona postępowa.

>Dla mas ludzkich ochrzczonych i za katolików się uważających, pogląd sprzeczny z "nauką kościoła" wydałby się niechybnie zgubny - światopoglądowo.<
Zgubny cieleśnie.
>To dzisiaj możemy twierdzić, że Kopernik czy Galileusz mieli, w większym/mniejszym stopniu, rację. W tamtych czasach nie było to jednak pewne - żaden z nich nie przedstawił niezbitego dowodu dla swoich twierdzeń. Fakt, dzisiaj za błędną/niepewną naukową hipotezę zasadniczo się nikogo sądem nie straszy (ale spróbuj wysnuć "teorię", że nie było np holokaustu, więzienie murowane), to hipoteza, która mniejszy mogła wywołać społeczny niepokój, była przez władze (KK), co wydaje się naturalne, preferowana.<
Spotykam się z tym twierdzeniem że Galileo nie potrafił udowodnić swojej teorii, że była błędna itp. Nieudolne próby Kościoła usprawiedliwienia swojej niezbyt chlubnej historii.
Czemu Wojtyła nie powiedział że skazanie G.G, było słuszne ponieważ jego nauka była itd... Zamiast tego uznał skazanie za błąd. "Społeczny niepokój". Nie daj się wyśmiać. Powstania chłopskie w Niemczech nie wybuchły z powodu błędnej teorii o wszechświecie tylko ze względów ekonomicznych. Ludzi nie interesowało co mówi Bóg na temat budowy świata, ich interesowało czy pańszczyzna i dziesięcina jest prawem boskim. Negowanie holocaustu jest karalne ponieważ gloryfikuje pośrednio ideologię nazizmu, która jest uznana jako szkodliwa dla społeczeństw. Nikt nie zostanie ukarany twierdząc że Jowisz niema żadnych księżyców, na marsie żyją dinozaury lub cokolwiek podobnego. Dlatego twoje porównanie jest nietrafione. A karanie śmiercią nawet za błędne teorie jest zaprzeczeniem wartości chrześcijańskich.

>>Bardzo śmiałe twierdzenie i będzie trudno je udowodnić. Ale spróbuj, chętnie wysłucham.
>pl.wikiped(*).C3.B3.C5.82_katolicki_a_nauka
>W środku są przypisy do faktycznych publikacji.<
Jeżeli wierzysz w to co tam napisano to twoja sprawa. Nic o nauczaniu ciemnego ludu i walce z analfabetyzmem. Nic o wynalezieniu pługa na kołach, chomąta, trójpolówki. To były prawdziwe reformy które pozwoliły zlikwidować lub złagodzić klęski głodu a nie przyklasztorne ogródki.

>zarzucasz mi zagalopowanie w sytuacji, gdy ja tylko piszę, że "gdyby ktoś coś badał...". XX wiek to czas walki z rasizmem. Ludzie są na tym punkcie przewrażliwieni, więc nikt, komu marzy się jakakolwiek kariera naukowa, nie będzie się brał, żeby to badać.<
Rozsiewasz rasistowskie myśli i sugerujesz rasistowskie teorie nie mając do tego najmniejszych podstaw naukowych. Nawet punktów zaczepienia. Dlatego ten temat pozostaw sobie do dyskusji z osobami o podobnych poglądach. Ja mogę z tobą dyskutować o historii Kościoła, nie o wyższości jednej rasy nad drugą. Z tym tematem musisz pójść na forum do RM.

ps.Dziś wyjeżdżam na urlop i nie będę mógł ci odpowiedzieć na ewentualne argumenty. Po 2 tyg. możemy kontynuować.

#14
29-12-2011 20:35
 Ocena 2 na 2
Tosc@ (-21 punktów)Odp: Kościół niszczy postęp nauki
Owszem, bywało tak, np. w średniowieczu, kiedy Kościół (tutaj jako instytucja sprawująca władzę) obawiał się utraty autorytetu, a za tym idzie i władzy, dlatego też niszczył wszystko, co w jakiś sposób mogło by religii zaszkodzić.
Dzisiaj oczywiście wiemy, że teoria heliocentryczna religii nie szkodzi.
Co do szczepionek - Kościół dalej odnosi się sceptycznie do niektórych szczepionek (np. przeciwko różyczce, śwince, odrze), które zostały stworzone przez pobranie i rozmnożenie tkanek z jeszcze żywego! dziecka poddanego zabiegowi aborcji. (w sumie czym różnią się tkanki kilkomiesięcznego embriona od tkanek w pełni rozwiniętego człowieka - niczym)
Ps.
Jeszcze dosyć niedawno (w XX w.!) twierdzono, że kilkumiesięczne dziecko nie odczuwa bólu, z związku z tym operowano takie dzieci bez żadnego znieczulenia. Zaczęto znieczulać noworodki do operacji dopiero wtedy, gdy odkryto, że układ nerwowy noworodka jest tak samo rozwinięty jak u dorosłego człowieka. Wtedy też odkryto,że bycie człowiekiem zaczyna się znacznie wcześniej, niż przed zdobyciem umiejętności mowy.
Dzisiaj, w "rozwiniętych" krajach dopuszcza się usuwanie płodu do trzeciego miesiąca, tylko, że trzymiesięczny płód jest niemal zupełnie rozwinięty biologicznie, a jego układ nerwowy nie różni się niczym od układu noworodka. I gdzie tu jest postęp?

#15
29-12-2011 20:39
 Ocena 11 na 11
liliac (147340 punktów)Odp: Kościół niszczy postęp nauki
W odpowiedzi Tosc@
>trzymiesięczny płód jest niemal zupełnie rozwinięty biologicznie, a jego układ nerwowy nie różni się niczym od układu noworodka.

Kłamiesz, moja droga. Albo dałaś się zmanipulować jakimś szerzącym kłamstwa środowiskom. Proszę, podaj namiary na badania naukowe, z których czerpiesz powyższą "wiedzę".

1 2 3 4 5 6 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365