Racjonalista - Strona głównaDo treści
Piraci cumują przy bibliotekach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
28-01-2012 21:42Menel de Lux (3111 punktów)Piraci cumują przy bibliotekach
Ocena 12 na 12
Biblioteki kojarzą się nam z oazami szeroko pojętej kultury.
Niestety okazują się być nielegalnymi.
Wyczerpują w 100% definicję pirata- złodzieja wartości intelektualnych, (cokolwiek to znaczy według korporacji).
To nie żart- nie chcąc uchodzić za barbarzyńców traktujących wybiórczo literę prawa, musimy zamknąć te siedliska zła i występku.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#1
28-01-2012 22:59
 Ocena 8 na 8
Pa1ryk (1539 punktów)Odp: Piraci cumują w bibliotekach
Wiem do czego pijesz i już o tym pisałem na tym forum.
Ciekawy jestem czy na gruncie ACTA można by zakazać wypożyczania książek, co do których ktoś ma prawa autorskie.
Chociaż powiem Ci, że biblioteki chyba też mają problem z piratami, np. maja mama przez ostatni rok przeczytała ze 20 książek z czego większość ściągnąłem jej z chomika i tak się zastanawiam w czym pójście do biblioteki jest od tego lepsze?


#2
28-01-2012 23:28
 Ocena 9 na 9
diogenes (42753 punktów)Odp: Piraci cumują w bibliotekach
W odpowiedzi Pa1ryk
>w czym pójście do biblioteki jest od tego lepsze?

Nieliczne książki są lepsze od spaceru. Dlatego lepiej jest przejść się do biblioteki. Nawet jeśli książka okaże się do niczego, to trochę ruchu nikomu nie zaszkodzi.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#3
29-01-2012 00:07
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
Działalność bibliotek jest uregulowana prawnie, a działalność piratów uregulowana prawnie nie jest.

#4
29-01-2012 00:09
 Ocena 2 na 2
marcin1902 (3438 punktów)Odp: Piraci cumują w bibliotekach
W odpowiedzi diogenes
>Nieliczne książki są lepsze od spaceru. Dlatego lepiej jest przejść się do biblioteki. Nawet jeśli książka okaże się do niczego, to trochę ruchu nikomu nie zaszkodzi.

Niby tak, ja w swojej nie byłem już ze dwa lata... nie mają nic ciekawego (jest popyt na romanse i kryminały), więc wolę jak kolega ściągnąć z chomika...

"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."

#5
29-01-2012 01:07
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi spellbinder
>Działalność bibliotek jest uregulowana prawnie

Autorzy książek z bibliotecznej półki mówią- brawo! w to nam graj!
Tantiemy...Itd...

#6
29-01-2012 01:24
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
Obecnie zgodnie z prawem książek nie można kserować. To tak jak wypożyczalnie filmów, tylko opłata jest inna. Musisz wertować strony, mimo że szybciej przejrzeć .pdf. Podobnie w wypożyczalni filmowej dowalą Ci 3 minutowy filmik na początku, którego nie da się przewinąć, w którym nawijają o tym jakie to super że ktoś nie piraci...

Korzystałem wiele z bibliotek i wypożyczalni. Z tego drugiego zrezygnowałem jak po raz wtóry wypożyczyłem film, który nie chciał działać na moim odtwarzaczu DVD.

W każdym razie ani wypożyczonych płyt, ani książek w bibliotece nie można kopiować. Prawo autorskie i prawo majątkowe autorskie są bezwzględne, a w wielu sytuacjach trudne do zinterpretowania. Kopie możemy współdzielić jedynie z bliskimi i z osobami, z którymi pozostajemy w kontaktach towarzyskich. Czy np. ze wszystkimi kolegami ze studiów pozostaję w kontaktach towarzyskich?

W dodatku prawem autorskim jest "obciążony" każdy utwór niezależnie od tego czy to wysoko budżetowy film, czyjś wykład, czy chusteczka w którą się wysmarkałem.

Czyli oczywiście jest to chyba najczęściej łamane prawo i to w dodatku z szerokim przyzwoleniem społecznym, przy czym ludzie często nie zdają sobie z tego sprawy. Ludzie często nie rozróżniają też prawa autorskiego od majątkowego prawa autorskiego. Temat na dłuższą rozmowę.

Jakby nie było biblioteki funkcjonują w pełni legalnie.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

#7
29-01-2012 01:26
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Odp: Piraci cumują w bibliotekach
W odpowiedzi Pa1ryk
>tak się zastanawiam w czym pójście do biblioteki jest od tego lepsze?

Książki mogłoby nie być i nie być... I w końcu z frustracji kupiłaby w sklepie

Gorzej z książkami jak np. Ulisses Joyca, który albo jest w bibliotece, albo... albo nie wznawiane wydanie od lat :/ Podobnie jest wiele białych kruków, których bym nie przeczytał gdyby nie internet.

Ale w przypadku tak niepopularnej literatury wydawanie tego to chyba działalność charytatywna.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

#8
29-01-2012 01:37
 Ocena 4 na 4
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi Menel de Lux
>Autorzy książek z bibliotecznej półki mówią- brawo! w to nam graj!
>Tantiemy...Itd...

I mało kto wypożycza z biblioteki Harry'ego Pottera. Zresztą ja zanotowałem u obecnego "hipsterskiego" pokolenia jakąś manię chęci posiadania książek. Im więcej tym lepiej. Ciężkie to jak nie wiem, miejsca zajmuje stanowczo za dużo...

Jest wiele książek, które bym kupił w elektronicznej wersji, a jest to chyba w ogóle w Polsce niespotykane. Szkoda bo na papierowych wydaniach mi nie zależy. Nie mam też czasu na skanowanie książki i przerabianie samemu. Gdyby np. Helion wprowadził elektroniczną sprzedaż od razu kilka tytułów kupiłbym w ciemno, a tak skazany jestem na biblioteki.

Netbooka mam przy sobie cały czas i waży < 1 kg przy czym zastępuje zeszyty i książki na studia. Czemu nikt nie sprzedaje tak podręczników? Naprawdę bym kupił, tylko nikt takiej oferty nie wprowadza i tego zupełnie nie rozumiem. W ten sposób można prowadzić nawet sprzedaż najmniej popularnych tytułów.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

szemrany robert (425 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
Ciekawe spostrzeżenie, ale jako rzecze ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Cytat:
Biblioteki, archiwa i szkoły mogą :
1) udostępniać nieodpłatnie, w zakresie swoich zadań statutowych, egzemplarze utworów rozpowszechnionych;
2) sporządzać lub zlecać sporządzanie egzemplarzy rozpowszechnionych
utworów w celu uzupełnienia, zachowania lub ochrony własnych zbiorów;
3) udostępniać zbiory dla celów badawczych lub poznawczych za pośrednictwem końcówek systemu informatycznego (terminali) znajdujących się na
terenie tych jednostek.
isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20060900631&type=3

Ustawodawca wymyślił sobie zatem, że niektóre instytucje (głównie państwowe) prawo autorskie obowiązuje w ograniczonym stopniu. Ciekaw jestem jak wygląda sytuacja prywatnych wypożyczalni video itp. Pewnie płacą za możliwość udostępniania. Biblioteki też?

#10
29-01-2012 01:44
 Ocena 2 na 2
Ratatoskr (4439 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi Arystyp z Cyreny
>W każdym razie ani wypożyczonych płyt, ani książek w bibliotece nie można kopiować. Prawo autorskie i prawo majątkowe autorskie są bezwzględne,

A kto ci to powiedział?

------------------------------------------------
USTAWA o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Rozdział 3
Treść prawa autorskiego
Oddział 3
Dozwolony użytek chronionych utworów

Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego.

------------------------------------------------

Przypomnijmy też interpretację Urządu Ochrony Konkurencji, kiedy wymuszał na Warner Bros zmianę treści ostrzeżeń na płytach:
------------------------------------------------
zgodnie z polską ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych konsumenci mogą bez zezwolenia twórcy, dystrybutora filmu lub innego uprawnionego podmiotu nieodpłatnie korzystać z rozpowszechnionych utworów na własny użytek osobisty - możliwe jest zatem przykładowo skopiowanie płyty dla znajomego, czy zrobienie zapasowej kopii do domowego archiwum.
------------------------------------------------
www.kinodo(*)a.zmiane.ostrzezen.na.DVD.html

Przypomnijmy też:
------------------------------------------------
Pod koniec zeszłego tygodnia Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumenta zawyrokował iż sformułowanie zakazu kserowania książek w bibliotekach jest klauzulą abuzywną. Konkretnie jednak dotyczy to ograniczenia możliwości kserowania do 22 stron - obecnie już ograniczenia takie są zakazane.

Znaczy to tyle iż w niedługim czasie książki będzie wolno kserować w bibliotekach (odpłatność to sprawa inna) i że żaden bibliotekarz nie będzie mógł się na taki zakaz powołać - nie będzie on miał mocy obowiązującej (po wpisie UOKiKu do stosownego rejestru).
------------------------------------------------
blog.reste(*)bibliotece-wreszcie-dozwolone/


seksualnosc-kobiet.pl

#11
29-01-2012 03:08
 Ocena 9 na 9
Tomek Fiedorek (5805 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi Arystyp z Cyreny
>I mało kto wypożycza z biblioteki Harry'ego Pottera. Zresztą ja zanotowałem u obecnego "hipsterskiego" pokolenia jakąś manię chęci posiadania książek. Im więcej tym lepiej. Ciężkie to jak nie wiem, miejsca zajmuje stanowczo za dużo...
>Jest wiele książek, które bym kupił w elektronicznej wersji, a jest to chyba w ogóle w Polsce niespotykane. Szkoda bo na papierowych wydaniach mi nie zależy.
Matko z córuchno, nie wierzę co ja paczę. Powiedziałem mojemu ojcu, że jak sprzeda moje knigi co żem ze Rzymu sobie przywiózł, to będę pierwszym co go do lochu na długie lata wpędzi. Słowo pisane jest u mnie w wielkim poważaniu i żaden komputronik go nie zastąpi. Nic nie zastąpi szelestu przewracanych stronic i siorbu herbaty, bądź kawy. Świadomy jestem, iż czasy się zmieniają i wkrótce biblioteki przejdą do zasobów pamięci, ale póki co nazywajcie mnie tradycjonalistą.

#12
29-01-2012 09:48
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi spellbinder
.
>Działalność bibliotek jest uregulowana prawnie, a działalność piratów uregulowana prawnie nie jest.
Wikipedia: Prawo, a ściślej prawo w ujęciu przedmiotowym - system norm prawnych, czyli ogólnych, abstrakcyjnych i jednoznacznych dyrektyw postępowania, które powstały w związku z istnieniem i funkcjonowaniem państwa lub innego uporządkowanego organizmu społecznego, ustanowione lub uznane przez właściwe organy władzy odpowiednio publicznej lub społecznej i przez te organy stosowane, w tym z użyciem przymusu.
Ale, co zostało ustanowione przez właściwe organy, to zawsze można podregulować. Znamy różne prawa i prawka i praktyka ich wymyślania i nakładania wcale taka budująca nie jest.

Pozdrawiam.

@@@
.

#13
29-01-2012 09:50
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi Tomek Fiedorek
>Słowo pisane jest u mnie w wielkim poważaniu i żaden komputronik go nie zastąpi. Nic nie zastąpi szelestu przewracanych stronic i siorbu herbaty, bądź kawy.

To jest właśnie to czego ja nie rozumiem. Jeśli mówimy o literaturze to jestem z miejsca w stanie wymienić książki, które uwielbiam. Co za różnica czy są one w wersji elektronicznej, na papierze toaletowym, czy kredowym?

To jest jakiś kult formy czytania książek, który zaraził chyba większość amatorów czytania. Słowa wcale nie stają się bardziej/mniej poważane w zależności od tego na czym się je wyświetli/wydrukuje. Dla mnie w czytaniu literatury liczy się treść, a nie forma. Nie potrzebuję też oddawać kultowi czytania czci w postaci wielgaśnego kubka z kawą, czy herbatą.

Poza tym zwykłe książki są najbardziej podatne na zniszczenia i upływ czasu. Wersje elektroniczne wręcz przeciwnie. Chyba po to ktoś pisał książki, żeby trafić do jak największej liczby czytelników. Lekkie pliki tekstowe lepiej temu służą niż nieporęczne cegły, którymi prędzej można zabić, niż szybko przesłać kuzynowi na innym kontynencie.

Jak ktoś lubi szelest przewracanych kartek i tam kontynuowanie innych swoich zwyczajów to ja mu nie wróg. Każdy ma jakieś swoje predylekcje. Nic mnie jednak nie przekona, że racjonalne jest publikowanie na papierze wykluczając epapier. To ograniczanie sobie odbiorców jest sprzeczne z samą ideą pisania. Ja rozumiem że niektóre perełki chcemy mieć w wersji papierowej, ale bez przesady...

Czasami wydaje mi się, że jest po prostu jakoś zapisane w naszej kulturze, że to co na papierze ma większą wartość niż na ekranie. Ludzie mają problem z tym, żeby samemu ocenić wartość tego co czytają, więc muszą mieć fizyczną barierę ekran-cegła.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

#14
29-01-2012 10:06
 Ocena 5 na 5
Artaso (380 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi Arystyp z Cyreny
Ebookiem nie zapełnisz półek żeby wyglądać na oczytanego i w ogóle.

#15
29-01-2012 11:17
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi Artaso
.
>Ebookiem nie zapełnisz półek żeby wyglądać na oczytanego i w ogóle.
Cholera, to aby wyglądać na oczytanego nie wolno opuszczać chałupy?

Teraz już rozumiem dlaczego ludziska się dziwują, że nieraz ktoś zaledwie parę postów opublikuje, a ja już jego głupotę dostrzegam. Niektórzy przez to, to prawie za jasnowidza mnie uważają.

Lubię książki drukowane, ale spokojnie "ebookiem" zapełniać głowę też można i później to wystarczy "gębusię" otworzyć i wszystko jest wiadomo.

Przy okazji. Jeden z polskich psychologów napisał: "Za wygląd naszej twarzy, to do trzydziestki odpowiadają nasi rodzice, ale po trzydziestce, to już głównie my". Moim zdaniem jest wiele racji w tym powiedzeniu.

Pozdrawiam.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365