 |
Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-07-2012 07:16 | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm
25 na 25 | Przy okazji pogawędki w rodzinnym gronie niektórzy byli zwolennikami stawiania baniek, a ja wątpiąc w ich skuteczność zapytałem o badania potwierdzające ich działanie. Przecież to nie jest rok 1960 i teraz mamy internet dający dostęp do wiedzy. Z pewnością ktoś potwierdził testami klinicznymi, z grupą kontrolną biorącą placebo jaka jest ich skuteczność. Reakcje na moją wypowiedź polegały w większości na oburzeniu, pseudoargumentach typu "mi pomogło a antybiotyki (podane pół roku wcześniej na wcześniejszą chorobę, która jakoś dziwnym trafem minęła...) nie pomogły", "może nie pomaga, ale nie zaszkodzi". Mniejszość dostrzegła sens mojego wątpienia, ale została zakrzyczana.
Na koniec podsumowano, że ze mną nie warto dyskutować. Reakcja obronna stawiająca mur zakazu dyskusji.
Podobną sytuację miałem dyskutując na tematy polityczne, gdzie jeden z dyskutantów uporczywie twierdził że mnie zna, chociaż się sam nie przedstawił i jego koronnym argumentem było to, że ze mna nie warto dyskutować, bo nie.
Osoby religijne lub wierzące zapytane o tak banalne rzeczy jak historia dogmatu wniebowzięcia Marii też mają etap oburzenia, frustracji i bezsilności własnego rozumowania i argumentacji. Następnie dochodzą do konkluzji, że skoro nie można mnie przekonać, to nie warto dyskutować. Udają, że one wiedzą lepiej a ich dyskutanci są nieszkodliwymi wariatami. Nawet na podstawowe pytania o metody dochodzenia do prawdy i jak odróżnić fałsz od prawdy, nie potrafią choćby zgadnąć odpowiedzi.
Osoby o małych rozumkach, które nie potrafią myśleć samodzielnie oprócz traktowania dyskutanta z wyższością i sugerowania jego niepoczytalności, głupoty czy niepoważnego zachowania stosują też często pseudoargumenty z dowodu społecznego (takich jak ja jest więcej, niż myślących jak ty, a więc to my mamy rację), z tradycji, nacisk "nie rób przykrości cioci", "co sobie ludzie pomyślą", argument z autorytetu "profesor teologii tak mówi, a ty nie jesteś teologiem", argument z internetu gdzie wybiórczo jest dobrane źródło popierające własne stanowisko, a pomijane krytyczne.
Szkoda mi ich. Człowiek ma prawo nie wiedzieć i się mylić. Kiedy jednak świadomie pozostaje w zabobonie i odrzuca możliwość zdobycia wiedzy, to jest głupcem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..#16 8 na 8 | Kuba K. (3909 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | > Otóż ten temat dyskusji jest - moim zdaniem - b. pouczający i oby więcej takich tematów. (...) Tu można czegoś się nauczyć i skorzystać z przydatnych życiowo zagadnień. Bo podobny tok rozumowania można stosować nie tylko do baniek.... I mogą wszyscy przysyłać pod tego linka całe rzesze lekarzy (czyli bądź co bądź - przynajmniej w założeniu - elity intelektualnej kraju i świata...) stosujących wszelkie "naturalne" metody leczenia (być może faktycznie skuteczne, jeśli ktoś badaniami to potwierdził).Poczułem się trochę wywołany do odpowiedzi po tzw. linii zawodowej - cóż... niestety masz rację wytykając niejako palcem lekarzy, którzy bezkrytycznie stosują przeróżne niezweryfikowane metody "lecznicze", takie jak choćby homeopatię. A faktem jest, co stwierdzam z wielkim ubolewaniem, że takich wcale nie brakuje. Irytuje mnie to niepomiernie, bo kto jak kto, ale już na pewno lekarz kierować się winien w swoim postępowaniu racjonalizmem i opierać się na wynikach badań przeprowadzanych zgodnie z przyjętymi standardami. Tymczasem nie brakuje w moim środowisku zawodowym przeróżnej maści, nie bójmy się tego słowa, szarlatanów, którzy z niewiadomych powodów takie pseudoleczenie stosują. I nie wiem, czy jest to czystej wody cynizm (na homeopatii można nieźle zarobić), czy niczym nie uzasadniona wiara. Mało tego - samorządy zawodowe pod postacią Izb Lekarskich w ogóle nie zauważają tego problemu, a jeśli już to raczej grożą palcem tym z lekarzy, którzy ośmielili się skrytykować swoich kolegów - homeopatów z dyplomem lekarskim. Brak jest niestety jednoznacznego stanowiska w tej sprawie, zarówno ze strony władz uczelni medycznych, jak i osób do tego powołanych (konsultantów krajowych i wojewódzkich). Słyszałem nawet plotkę, że na niektórych uczelniach medycznych omawia się homeopatię "na poważnie" - trudno mi w to było uwierzyć, ale obawiam się, że ta plotka nie była całkiem oderwana od rzeczywistości. Oczywiście, większość lekarzy śmieje się z tych bzdur, ale i liczba tych, którzy z całym przekonaniem bronią homeopatii jest, jak mi się wydaje, niemała, szczególnie u tych przedstawicieli mojej profesji, którzy zajmują się tzw. leczeniem zachowawczym (interniści, pediatrzy). Nie spotkałem natomiast w moim życiu zawodowym onkologa, czy neurochirurga - homeopaty i to jest chyba pocieszające  |
#17 1 na 1 | kika (1657 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm |
O badaniach naukowych na temat baniek nie wiem nic. Natomiast wiele razy widziałam stawianie baniek zwykłych, sama miałam stawiane bańki i raz je sama postawiłam. Lata temu. Zawsze reakcja była ta sama. Po trzech dniach od zabiegu chory czuł się zdecydowanie lepiej. Warunek: należało bezwzględnie leżeć w łóżku, dobrze było nacierać plecy np. spirytusem. I chyba to jest najważniejsze. Jestem gorącą zwolenniczką naukowego podejścia do świata. I czekam,aż nauka wyjaśni mi to, co wielokrotnie widziałam.
|
#18 8 na 8 | Kuba K. (3909 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | > (...) Po trzech dniach od zabiegu (stawiania baniek - przyp. mój) chory czuł się zdecydowanie lepiej. Warunek: należało bezwzględnie leżeć w łóżku, dobrze było nacierać plecy np. spirytusem.> I chyba to jest najważniejsze.> Jestem gorącą zwolenniczką naukowego podejścia do świata. I czekam,aż nauka wyjaśni mi to, co wielokrotnie widziałam.Tyle, że należałoby tu zadać pytanie - jak czułby się chory i jaki byłby stan jego zdrowia, gdyby ograniczył się do leżenia w łóżku, bez tych wszystkich baniek, spirytusu itd. Większość lekkich infekcji wirusowych ustępuje w ciągu kilku dni, wystarczy odpoczynek, oszczędzający tryb życia, nawadnianie i choroba przechodzi bez żadnych czarów. |
#19 9 na 9 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | > Spirytus (plus ew, inne substancje drażniące) powodował przekrwienie skory, i co za tym idzie- odpowiednich narządów wewnętrznych. Jeszcze jeden taki stary, tradycyjny sposób leczenia. Ja tego nie stosowałam, ale znam z opowiadań starszych kolegów.Po mszy dwóch sąsiadów rozmawia: - Kumie, jako żeście tego swojego konia leczyli? - Liter śpirytusu do wnątrz. - Do wnątrz powiadacie? - Ano. Następnej niedzieli znowu się spotykają: - Kumie, a dyć mój koń zdechł! - Przeca nie pytaliście się, czy mój nie zdechł! |
#20 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | > Jeszcze jeden taki stary, tradycyjny sposob leczenia. Ja tego nie stosowalam, ale znam z opowiadan starszych kolegow.> Wzdecie u bydla polega na nadmiernej fermentacji w zwaczu. Moze, poprzez ucisk na serce i pluca doprowadzic do smierci zwierzecia.> Jak sie nie ma nic lepszego pod reka- pol litra wodki. Tylko nie mozna wlewac z butelki od wodki- za cienkie szklo. Krowa go zmiazdzy. Wiec posylali zdumionego gospodaza do sklepu po wodke i wino (belta- bo najtanszy)Pojenie krów alkoholem, co prawda nie gorzałą, a piwem, ma zastosowanie nie tylko w weterynarii - w Japonii poi się bydlątka "dużym jasnym" aby polepszyć walory smakowe mięsiwa, w ten sposób uzyskuje się słynną wołowinę Kobe. Dodatkowo krówki są masowane, a masażysta miast wonnych olejków wciera im w skórę sake. Smak jak twierdzą znawcy - niebiański www.niam.p(*)/98-najdrozsza_wolowina_swiata |
#21 4 na 4 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | > Tyle, że należałoby tu zadać pytanie - jak czułby się chory i jaki byłby stan jego zdrowia, gdyby ograniczył się do leżenia w łóżku, bez tych wszystkich baniek, spirytusu itd. Większość lekkich infekcji wirusowych ustępuje w ciągu kilku dni, wystarczy odpoczynek, oszczędzający tryb życia, nawadnianie i choroba przechodzi bez żadnych czarów.Jestem przekonany, że bańki przyczyniły się pośrednio do wyleczenia. Człowiek z postawionymi bańkami jest z natury swej nieruchawy i chętniej leży w łóżku, niż chodzi na spacery. Zamiast baniek równie dobrze można zastosować kajdanki.  W żaden sposób nie udowadnia to rzekomej skuteczności baniek, a jedynie skuteczność pozostawania w łóżku. |
#22 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | . > Tyle, że należałoby tu zadać pytanie - jak czułby się chory i jaki byłby stan jego zdrowia, gdyby ograniczył się do leżenia w łóżku, bez tych wszystkich baniek, spirytusu itd. Większość lekkich infekcji wirusowych ustępuje w ciągu kilku dni, wystarczy odpoczynek, oszczędzający tryb życia, nawadnianie i choroba przechodzi bez żadnych czarów.A ja jednak polecę Panu, Panie Doktorze książkę: lubimyczyt(*)89576/czarownicy-i-psychiatrzy , gdyż mam dziwne wrażenie, że większość lekarzy lecząc ciało zapomina o "duszy". Pozdrawiam. @@@ . |
#23 5 na 5 | Kuba K. (3909 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | > Jestem przekonany, że bańki przyczyniły się pośrednio do wyleczenia. Człowiek z postawionymi bańkami jest z natury swej nieruchawy i chętniej leży w łóżku, niż chodzi na spacery. Zamiast baniek równie dobrze można zastosować kajdanki.  Niezły pomysł - są nawet takie specjalne "łóżkowe" modele z różowym futerkiem  |
#24 9 na 9 | Kuba K. (3909 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | > (...) mam dziwne wrażenie, że większość lekarzy lecząc ciało zapomina o "duszy".Nie sposób polemizować z tym stwierdzeniem, jednak chciałbym zauważyć, że trudno postawić znak równości pomiędzy "dbałością o duszę", a stosowaniem kompletnie nieuzasadnionych z medycznego punktu widzenia terapii. Włączając do swego repertuaru przeróżne "magiczne" metody nie tyle dba się o "duszę", ile pielęgnuje wiarę w zabobony. Oczywiście, można machnąć ręką i powiedzieć: "Panie Kowalski, to postaw Pan sobie te bańki, jeśli czuje Pan taką potrzebę", ale równie dobrze można wytłumaczyć Kowalskiemu, że nie ma to większego sensu. Tyle, że to drugie wymaga czasu, co w polskich warunkach rzecz całą czyni mocno dyskusyjną. Prawdą jest zaś, niestety stwierdzenie, że większość lekarzy ogranicza się do zauważania potrzeb ciała i niejako (czy to z obojętności, czy braku czasu) lekceważy wspomniane na początku postu "potrzeby duszy". Cóż... Medycyna się coraz bardziej dehumanizuje i nie jest to wyłącznie wina lekarzy - ten proces jest bardzo złożony i chyba wykracza poza ramy naszej dzisiejszej dyskusji. Pozdrawiam. |
#25 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | > >>> (...) mam dziwne wrażenie, że większość lekarzy lecząc ciało zapomina o "duszy".> Nie sposób polemizować z tym stwierdzeniem, jednak chciałbym zauważyć, że trudno postawić znak równości pomiędzy "dbałością o duszę", a stosowaniem kompletnie nieuzasadnionych z medycznego punktu widzenia terapii. Włączając do swego repertuaru przeróżne "magiczne" metody nie tyle dba się o "duszę", ile pielęgnuje wiarę w zabobony. Oczywiście, można machnąć ręką i powiedzieć: "Panie Kowalski, to postaw Pan sobie te bańki, jeśli czuje Pan taką potrzebę", ale równie dobrze można wytłumaczyć Kowalskiemu, że nie ma to większego sensu. Tyle, że to drugie wymaga czasu, co w polskich warunkach rzecz całą czyni mocno dyskusyjną.Panie Kubo, obaj jesteśmy racjonalistami, zwolennikami naukowego rozumienia rzeczywistości i przeciwnikami wszelkich zabobonów. W najmniejszym stopniu też nie podważam Pańskiej medycznej wiedzy, ale będąc już dosyć dojrzałym człowiekiem i mając wśród lekarzy wielu przyjaciół, wiem jak nasza wiedza o człowieku, możliwościach postawienia optymalnej diagnozy i uleczenia choroby jest dalece niepełną i dlatego uważam, że dobry lekarz powinien być także choć trochę czarodziejem i że "czarowanie" przynosi też dobre skutki w terapii. Praktyka życia jest złożona. Na przykład - jestem zdecydowanym przeciwnikiem narkotyków, ale byłem wściekły, gdy dla mojego umierającego na raka płuc, palącego papierosy, brata nie mogłem kupić marihuany. Z niczym nie należy przesadzać i lekarz powinien też móc przepisywać taki specyfik i w konkretnych przypadkach go ordynować. Nawet tylko po to aby łatwiej było umrzeć, gdy już nie ma ratunku. Pozdrawiam. |
#26 4 na 4 | Kuba K. (3909 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | > (...) dobry lekarz powinien być także choć trochę czarodziejem i że "czarowanie" przynosi też dobre skutki w terapii.Niewątpliwie - jest nawet takie powiedzonko - "nie jest dobrym lekarzem ten, który dobrze leczy, tylko ten co dobrze uroki odczynia"  Wszystko zależy od tego czym się ten hipotetyczny lekarz zajmuje. Ja akurat w swojej codziennej praktyce daleki jestem od "czarowania", z racji zajmowania się specyficzną działalnością medyczną, jaką jest intensywna terapia. Tu miejsca na "czary" i duszę jest raczej mało - wszystko jest mocno przesiąknięte techniką, większość pacjentów nieprzytomna, a wiele procedur w znacznym stopniu wtłoczonych w algorytmy postępowania. Te "czary" przydatne są raczej w kontaktach z rodzinami krytycznie chorych - tu przydaje się i empatia, i pewna znajomość psychologii, i dbałość o tę przysłowiową "duszę" będącą przedmiotem naszej rozmowy. > Praktyka życia jest złożona. Na przykład - jestem zdecydowanym przeciwnikiem narkotyków, ale byłem wściekły, gdy dla mojego umierającego na raka płuc, palącego papierosy, brata nie mogłem kupić marihuany. Z niczym nie należy przesadzać i lekarz powinien też móc przepisywać taki specyfik i w konkretnych przypadkach go ordynować. Nawet tylko po to aby łatwiej było umrzeć, gdy już nie ma ratunku.Oczywiście, tu nie powinno być jakichkolwiek ograniczeń, jeśli tylko podejmowane działanie może w jakikolwiek sposób ulżyć pacjentowi. |
#27 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | . > Niewątpliwie - jest nawet takie powiedzonko - "nie jest dobrym lekarzem ten, który dobrze leczy, tylko ten co dobrze uroki odczynia"  Trudno z Panem dyskutować, gdy.... prawie we wszystkim się zgadzamy. Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#28 1 na 1 | ania987 (24 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | A co to takiego ta "dusza"? |
#29 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | . > A co to takiego ta "dusza"?( Dusza (hebr. נֶפֶש /nefesz/, łac. anima, gr. ψυχή /psyche/) - w filozofii pierwiastek życia, decydujący o tym, że osoba ludzka, zwierzę i roślina są bytami żywymi. ) Oj, Pani Aniu, długo by o tym opowiadać. Między innymi - mam poważną monografię, prawie pięćset stron, duszy poświęconą. Pan Dariusz Czaja w Wydawnictwie Uniwersytetu Jagiellońskiego wydał w 2005 roku "Anatomię duszy". Proszę jej nie mylić z "Anatomią duszy"Caroline Myss. Osoby uduchowione i duchowne też o duszy mogą sporo powiedzieć, ale i tak najważniejszym jest to - co nam w duszy drga. Pozdrawiam. @@@ . |
#30 2 na 2 | ania987 (24 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | Mnie zainteresowałoby bardziej, co o duszy mogą powiedzieć racjonaliści. > .> |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|