Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nauka światopoglądowo neutralna?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
14-04-2013 15:06sapiens (395 punktów)Nauka światopoglądowo neutralna?
Ocena 3 na 3
www.fronda(*)pogladowo-neutralna,27506.html

Co myślicie na temat tego artykułu. Czy nauka faktycznie nie dysponuje kryterium, które wyznaczałoby granice stosowania naturalizmu metodologicznego?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..
#1
14-04-2013 16:46
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52268 punktów)Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
.
>Co myślicie na temat tego artykułu.
Bardzo ciekawa publikacja doktora Bylicy starającego się uporządkować kilka problemów światopoglądowych. Przy jego rozpatrywaniu warto wziąć pod uwagę jego wcześniejszy artykuł

>Czy nauka faktycznie nie dysponuje kryterium, które wyznaczałoby granice stosowania naturalizmu metodologicznego?
Nie, nauka takim kryterium nie dysponuje, zajmuje się obiektywnie istniejącą rzeczywistością dostępną człowiekowi bezpośrednio i pośrednio (narzędzia materialne i intelektualne) za pomocą swojego umysłu wyposażonego w zmysły.
Pan doktor w swoim artykule nie wyjaśnia nam jak (przy użyciu jakich metod) - poza wiarą - nauka miałaby uwzględnić nadnaturalizm. Nawet ten tylko deistyczny. Nie wyjaśnia też wielu terminów, których używa np, "ateizm metodologiczny".

Jeśli zdecydujemy się na realistyczne rozumienie nauki, to możemy zająć się sprawą związku jej treści z regułą ateizmu metodologicznego. Nauka mówi o świecie, opisuje go i wyjaśnia. Czyni to zgodnie z regułą nakazującą ograniczać treść wyjaśnień wszelkich badanych przez nią faktów do wyjaśnień odwołujących się jedynie do obiektów i zdarzeń mających miejsce w świecie przyrody. Reguła naturalizmu czy ateizmu metodologicznego wpływa więc na treść teorii w ten sposób, że wyjaśnienia w nich stosowane zawsze będą wyjaśnieniami naturalistycznymi. Inaczej rzecz ujmując, obraz świata prezentowany przez teorie naukowe będzie zgodny z obrazem świata, w którym żaden nadnaturalny czynnik nie ingeruje w to, co dzieje się w przyrodzie. Tak rozumiana nauka oczywiście nie rozstrzyga istnienia bądź nieistnienia sfery nadprzyrodzonej. Jednak, przyjmując ujęcie realistyczne, można powiedzieć, że zgodnie z prezentowanym przez naukę obrazem świata, żaden czynnik nadnaturalny nie ingeruje w badane przez nią zdarzenia i procesy.

Niemniej, nawet jeśli z nauki rzeczywiście wyłania się taki obraz rzeczywistości, nie wynika stąd, że jest ona niezgodna z religią. Tak rozumiana nauka nie jest jednoznacznie ateistyczna, bo, w przeciwieństwie do ateizmu, nie wyklucza istnienia sfery nadnaturalnej, nie wyklucza nawet możliwości istnienia Boga - Stwórcy świata, tj. twórcy warunków początkowych i praw rządzących Wszechświatem. Pod warunkiem oczywiście, że po tym akcie istota ta w świat już nie ingeruje. Taki model nauki daje się więc pogodzić całkiem dobrze z deizmem. Jak przyznają nawet niektórzy niewierzący uczeni, nauka bada lub odkrywa prawa rządzące przyrodą, natomiast poza jej kompetencje wykracza pytanie o źródło tych praw, przyczynę racjonalności i poznawalności badanej przez nich przyrody. Religijność Einsteina polegała na afirmacji racjonalności i poznawalności porządku przyrodniczego. Uczony ten odrzucał jednak koncepcję Boga ingerującego w losy świata.

Ateizm nie wynika w sposób konieczny z metodologicznego naturalizmu, gdyż prezentowany przez niego obraz świata może być zgodny także z koncepcjami deistycznymi. Nauka wydaje się więc neutralna, jeśli chodzi o te dwa stanowiska, obydwa bowiem odrzucają działanie w świecie czynników nadnaturalnych. Sprawy mają się jednak inaczej, jeśli porównamy naturalizm nauki z doktryną teistyczną przyjmowaną na przykład przez chrześcijaństwo. Tradycyjny teizm chrześcijański jest doktryną dualistyczną (przyjmuje istnienie bytów materialnych i nadnaturalnych, niezależnych od materii) i interwencjonistyczną (głosząc wpływanie czynników nadnaturalnych na przebieg konkretnych zdarzeń w świecie naturalnym). Naturalizm jest natomiast monistyczny i antyinterwencjonistyczny. Według niego istnieje tylko materialny świat przyrody, a nawet gdyby istniało coś więcej, to nie ingeruje w procesy naturalne. Jeśli zgodzimy się z twierdzeniem, że według chrześcijaństwa i innych religii teistycznych Bóg nie tylko stworzył i podtrzymuje świat w istnieniu, ale także w sposób rozpoznawalny dla człowieka ingerował, czy ingeruje w jego losy, wpływając na różne zachodzące w nim zdarzenia, to naukowy obraz świata, bazujący na regule naturalizmu metodologicznego, może okazać się niezgodny z takim typem religijności.


Tak rozumiana nauka nie jest jednoznacznie ateistyczna, bo, w przeciwieństwie do ateizmu, nie wyklucza istnienia sfery nadnaturalnej, nie wyklucza nawet możliwości istnienia Boga - Stwórcy świata, tj. twórcy warunków początkowych i praw rządzących Wszechświatem. Pod warunkiem oczywiście, że po tym akcie istota ta w świat już nie ingeruje. Taki model nauki daje się więc pogodzić całkiem dobrze z deizmem.
Nie, nie wyklucza wszelakich spekulacji i fantazji filozoficznych, tylko po co je upychać, tam gdzie nawet ich najmniejsze ślady nie występują. Na diabła tworzyć Boga luk? Co ma znaczyć ten poplątany ukłon do Frondy:
W pewnym sensie stanowisko prezentowane przez Rzym jest bardziej pluralistyczne niż to prezentowane w wypowiedziach takich ateistycznych uczonych i popularyzatorów nauki jak Richard Dawkins, Stephen Hawking czy niektórych z tzw. teistów naturalistycznych. Zakres wyjaśnień przyjmowany w procedurach beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych obejmuje bowiem zarówno wyjaśnienia naturalistyczne, jak i - jeśli zostaną spełnione odpowiednie warunki - te odwołujące się do specjalnego działania sfery nadnaturalnej. Nauka nie dysponuje kryterium, które wyznaczałoby granice stosowania naturalizmu metodologicznego. Jeśli jednak przyjmujemy, że wszystko, co istnieje, ugruntowane jest ostatecznie jedynie w materialnym świecie przyrody, tworzącym zamknięty łańcuch przyczynowo-skutkowy, to strategia naturalistyczna nauki i godzenie z naturalizmem wszystkiego, co się da, jest jak najbardziej uzasadnione.

.

#2
14-04-2013 16:24
 Ocena 3 na 3
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
>www.fronda(*)pogladowo-neutralna,27506.html
>Co myślicie na temat tego artykułu. Czy nauka faktycznie nie dysponuje kryterium, które wyznaczałoby
>granice stosowania naturalizmu metodologicznego?

Za długie i za mętne. Czy autor udowodnił tam istnienie boga ?
Wierzący zawsze w powodzi słów próbują ukryć fakt, że brak jest absolutnie jakiekolwiek dowodu na istnienie boga, ale fakt jest faktem, szkoda tylko, że tylu naiwnych daje się nabrać...


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com

#3
14-04-2013 16:26
 Ocena 16 na 16
myprecious (7170 punktów)Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
Chciałbym żeby autor wyjaśnił, jaką metodą dochodzi się do stwierdzenia, że Karol Wojtyła wyleczył pośmiertnie daną osobę. Nawet gdybyśmy wiedzieli bez cienia wątpliwości, że 'sfera nadnaturalna' jest istniejącą - to jaką metodą określić, że leczył Wojtyła, a nie różowy jednorożec?
Religianci mają problem z tym, że nawet nie potrafią dowieść istnienia tej nadnaturalnej sfery - co dopiero weryfikować czy jest w niej Jahwę lub Potwór Spaghetti.
Pluralizm 'metod' kościelnych jako wartość? To chyba jakiś żart Zaślepione 'łaską' wiary frondowskie umysły pomyliły naukę z wróżeniem z genitaliów kozy (jak mawiał klasyk.

Jesus shaves!

#4
14-04-2013 17:09
 Ocena 3 na 3
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
>> Co myślicie na temat tego artykułu. <<
A pan abp Życiński to nawet bredził o teologii kwantowej.

#5
14-04-2013 17:16
 Ocena 6 na 6
Grey (2102 punktów)Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
Artykuł bardzo ciekawy.
Autor wie, że nie da się pogodzić nauki z religią i próbuje udowodnić, że to z nauką jest coś nie tak.

Teolodzy gimnastykują się jak mogą, żeby pogodzić naukę z wiarą, a pan Bylica podważył wszystkie próby pogodzenia nauki i wiary. I słusznie.

Co do Twojego pytania - nie sądzę, żeby istniały jakieś poważne ograniczenia w stosowaniu naturalizmu metodologicznego. Gdyby na przykład istniała telepatia, jasnowidzenie albo inne cuda, metoda naukowa dałaby radę stwierdzić ich istnienie. Gdyby nie istniało naturalne wyjaśnienie tych zjawisk, dałaby radę też stwierdzić niewykrycie tego wyjaśnienia.
(Czyli, gdyby naukowcy nie wykryli naturalnej przyczyny, wiedzieliby o tym, że nie wykryli naturalnej przyczyny.)
Wnioski to już inna sprawa.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
Mógł sobie Bóg stworzyć świat i w niego nie ingerować, a mógł stworzyć i ingerować. W niczym to nie przeczy istnieniu Jego (nawet ingerującego w świat), ani "prawdziwości" nauki. Z religiami już gorzej, bo tam ludzie od siebie pododawali różności.

#7
14-04-2013 21:07
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
W odpowiedzi XYZPawel
>Za długie i za mętne.

Krótkie i wyraźne.

>Czy autor udowodnił tam istnienie boga ?

Tekst dotyczył metodologii nauk, a nie filozofii Boga.

bembergiem w berg

#8
14-04-2013 21:12
 Ocena-1 na 3
worek kości (2937 punktów)Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
>Nie, nie wyklucza wszelakich spekulacji i fantazji filozoficznych, tylko po co je upychać, tam gdzie nawet ich najmniejsze ślady nie występują.

Przykłady twierdzeń czysto metafizycznych uznawanych we współczesnej nauce:
1. Świat obiektywnie istnieje.
2. Świat jest inteligibilny - daje się racjonalnie poznawać.
3. Wszechświat jest jednorodny - w każdym miejscu ma taką samą naturę.


bembergiem w berg

worek kości (2937 punktów)Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
W odpowiedzi myprecious
>Pluralizm 'metod' kościelnych jako wartość? To chyba jakiś żart

Innymi słowy twierdzisz, że żadne przyszłe odkrycia ewentualnych anomalii nie wpłyną na zmianę metod obowiązujących obecnie w nauce? Bo jeśli jednak zakładasz możliwość takich zmian, a teraz śmiejesz się, że ktoś już dzisiaj szuka innej drogi, to w istocie przejawiasz właśnie myślenie anty-naukowe.


bembergiem w berg

worek kości (2937 punktów)Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
W odpowiedzi Rafał Poniecki
>A pan abp Życiński to nawet bredził o teologii kwantowej.

Jakiś przykład?


bembergiem w berg

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
W odpowiedzi XYZPawel
>Wierzący zawsze w powodzi słów próbują ukryć fakt, że brak jest absolutnie jakiekolwiek dowodu na istnienie boga, ale fakt jest faktem, szkoda tylko, że tylu naiwnych daje się nabrać...
Dowodu naukowego na istnienie Boga nie ma i prawdopodobnie nigdy nie będzie. Nie oznacza to jednak, że Bóg nie istnieje.

worek kości (2937 punktów)Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
W odpowiedzi Grey
>Autor wie, że nie da się pogodzić nauki z religią i próbuje udowodnić, że to z nauką jest coś nie tak.

Wydaje mi się, że autor niczego nie udowadnia, tylko zdaje sprawę z aktualnego stanu rzeczy i próbuje pokazać w jakich warunkach i na jakiej zasadzie mógłby przebiegać dialog między nauką a religią.

>Co do Twojego pytania - nie sądzę, żeby istniały jakieś poważne ograniczenia w stosowaniu naturalizmu metodologicznego.

No to czy np. twierdzenia matematyki - lub po prostu liczby - również można badać w duchu naturalizmu metodologicznego?


bembergiem w berg

#13
14-04-2013 21:27
 Ocena 5 na 5
myprecious (7170 punktów)Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
W odpowiedzi worek kości
>>Pluralizm 'metod' kościelnych jako wartość? To chyba jakiś żart
>Innymi słowy twierdzisz, że żadne przyszłe odkrycia ewentualnych anomalii nie wpłyną na zmianę metod obowiązujących obecnie w nauce? Bo jeśli jednak zakładasz możliwość takich zmian, a teraz śmiejesz się, że ktoś już dzisiaj szuka innej drogi, to w istocie przejawiasz właśnie myślenie anty-naukowe.
>
bembergiem w berg


Nie powinienem odpowiadać na straw mana, nic z tego co napisałeś nie napisałem ja. Ja stwierdzam jedynie, że macanie genitaliów kozy, modlitwa, objawienia, i myśli starców w sukienkach, to nie metody i nie świadczy o pluralizmie metod.
Naturalizm metodologiczny się sprawdza, i dlatego jest w użyciu.

Jesus shaves!

#14
14-04-2013 21:54
 Ocena 1 na 1
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
W odpowiedzi worek kości
>>Za długie i za mętne.
>Krótkie i wyraźne.

Najwyraźniej masz więcej czasu do zmarnowania

>>Czy autor udowodnił tam istnienie boga ?
>Tekst dotyczył metodologii nauk, a nie filozofii Boga.

Nic tam o bogu nie było ?!? To po co ten artykuł ?
I czego się z niego nauczyłeś ?


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com

worek kości (2937 punktów)Odp: Nauka światopoglądowo neutralna?
W odpowiedzi myprecious
>Naturalizm metodologiczny się sprawdza, i dlatego jest w użyciu.

A historia nauki pokazuje, że nie należy się zbytnio przywiązywać do jednej metodologii, bo ta ma tendencję do zmiany. Nie sądzisz, że powinno się właśnie zachęcać do pluralizmu metodologicznego - po owocach ich później poznamy.

bembergiem w berg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365