Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prawackie zabawy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
22-06-2013 23:36kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Prawackie zabawy
Ocena 2 na 2
Cytat:
Jak czytamy na stronie internetowej tygodnika [Newsweek], dom prezesa PiS na warszawskim Żoliborzu jest otoczony z każdej strony. Od przodu i od tyłu pilnują go ochroniarze z agencji Grom Group. Na nich partia wydała 3,4 mln złotych.
Z kolei po obu stronach posesji Jarosława Kaczyńskiego ulokowała się zaprzyjaźniona spółka Srebrna. Przez długi czas mieściła się mieściła się siedziba firmy Rejtan, która prowadzi internetową księgarnię "Gazety Polskiej". (źródło)

Cytat:
- Polska się budzi. Budzi się czynnik obywatelski. Musimy połączyć siły. Każdy z nas ma zupełnie innych ludzi. Do innych ludzi docieram ja, do innych Przemek (Wipler), Jarosław Gowin i inne podmioty. Przyjdzie taki moment, że połączymy siły i rozpirzymy ich w dym - mówił w Warszawie jeden z liderów Platformy Oburzonych muzyk Paweł Kukiz. (źródło)
PiS pokonujący w sondażach PO, SLD śpiewający "Międzynarodówkę" pod przewodem klerykała Millera, Palikot nieobecny w mediach - czego możemy się spodziewać się w najbliższych wyborach do parlamentu? Najgorsze już było czy jest raczej przed nami?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 Dalej..
i. o. (1269 punktów)Odp: Prawackie zabawy
Jako, że historia kołem się toczy, to podejrzewam, że będzie powtórka z rozrywki czyli wygra PiS, będzie rządzić w koalicji z PSL a PO wypadnie z obiegu i zostanie trzecioligową siłą w parlamencie. Wygrana w wyborach i większość w parlamencie, zwłaszcza dwa razy pod rząd, zawsze oznaczała koniec danej partii. Tak samo stało się przecież z SLD. Polityka państwa, bez względu na to kto jest przy władzy, zawsze idzie w tym samym kierunku, często niekorzystnym dla szarego obywatela. W związku z tym całkowite przejęcie rządów przez jedno ugrupowanie, tak że nie może ono zwalić niczego na opozycję, musi skończyć się odsunięciem od niego rozczarowanego elektoratu.

Ruch Palikota to tak samo kuglarska partia jak kiedyś Samoobrona. Też pojawiła się nagle i niespodziewanie, opiera się na ludzkich frustracjach, jest hałaśliwa, kontrowersyjna, populistyczna i składa się z różnych dziwnych osób, które chcą coś dla siebie ugrać. I skończy jak Samoobrona, najpierw na fali popularności będzie miała kilkunastoprocentowe poparcie a potem nawet do parlamentu nie wejdzie.

Dla PiS wygrane wybory też będą początkiem końca. W związku z tym podejrzewam również, że na rynku partyjnym pojawią się jakieś dwa nowe ugrupowania, które przejmą schedę po PO i PiS.

#17
23-06-2013 21:46
 Ocena 2 na 2
Olek Mularski (3178 punktów)Odp: Prawackie zabawy
W odpowiedzi Selanos
>Właściwie to nie jest leczenie, to obejście problemu, chociaż efekt oczywiście jest ten sam - jest dziecko. Ja nie jestem przeciwko metodzie in vitro, ja jestem przeciwko finansowaniu jej z budżetu.

Metoda jest stanowczo za droga, żeby przeciętna para mogla z niej skorzystać. Szanse chorych na leczenie nie powinny zależeć od głębokości portfela!

>Ja w zasadzie jestem za tym, żeby ograniczyć wpływ państwa na różne dziedziny życia, więc mógłbym odpowiedzieć, że tak,

O tym już się zdążyłem przekonać w kilkunastu poprzednich wątkach. Jeszcze raz Ci napiszę, że wyznawane przez Ciebie skrajna wersja liberalizmu jest chora!

>należy zrezygnować z opłacania z państwowych pieniędzy stacji krwiodawstwa. Mogłyby istnieć w oparciu o prywatne instytucje albo fundacje.

Czyli niby z czego miałyby się one utrzymywać? Pobieranie krwi za kasę, sprzedaż krwi szpitalom czy może kupowanie preparatów krwi przez pacjentów? Czyli co? krew tylko dla bogatych? Fundacje czyli bieda i wolontariat, a może kościółek i zbiórka na tacę ???

>Dlaczego w imię czyjejś wolności mielibyśmy rezygnować z finansowania lekcji religii w kraju w którym osiemdziesiąt ileś procent to katolicy?

A dlaczego w imię nie łamania praw mniejszości muzułmańskiej nie wprowadzić prawa szariatu (zachowując oczywiście prywatną własność wszystkiego )???
Religia, a w szczególności indoktrynacja religijna dzieci są szkodliwe społecznie! Dlaczego państwo ma dotować działania szkodliwe społecznie!?

>Proszę mnie źle nie zrozumieć, ja jestem za rozwojem krwiodawstwa i metody in vitro oraz przeciwko finansowaniu Krk z budżetu państwa, ale jestem też za tym, żeby każdy miał jak najwięcej wolności.

To już wiem, spierałem się z Tobą w kilkunastu poprzednich wątkach na temat interwencjonizmu państwa w niektórych sprawach.

>Dlatego uważam, że państwo powinno finansować jak najmniej, wtedy każdy obywatel mógłby zadecydować o tym, na co chce przeznaczyć pieniądze i czy one aby nie trafiają na coś, co jest sprzeczne z ich światopoglądem.

Pamiętaj nadmiar wolności jest równie szkodliwy jak jej niedobór!

>Dlatego będę robił w tej sprawie za advocatus diaboli tak długo, aż się Pan ze mną zgodzi

Czyli ad infinitum.

Selanos (12869 punktów)Odp: Prawackie zabawy
W odpowiedzi Olek Mularski
>Metoda jest stanowczo za droga, żeby przeciętna para mogla z niej skorzystać. Szanse chorych na leczenie nie powinny zależeć od głębokości portfela!

Dlaczego więc ja mam komuś finansować tę metodę? Jeżeli kogoś nie stać, to zawsze są inne możliwości. Niestety, wszystko kosztuje, medycyna szczególnie dużo.

>O tym już się zdążyłem przekonać w kilkunastu poprzednich wątkach. Jeszcze raz Ci napiszę, że wyznawane przez Ciebie skrajna wersja liberalizmu jest chora!

Ależ to nie jest skrajna wersja liberalizmu, to zwyczajny liberalizm gospodarczy + państwo minimum.

>Czyli niby z czego miałyby się one utrzymywać? Pobieranie krwi za kasę, sprzedaż krwi szpitalom czy może kupowanie preparatów krwi przez pacjentów? Czyli co? krew tylko dla bogatych? Fundacje czyli bieda i wolontariat, a może kościółek i zbiórka na tacę ???

Kościółek bez względu na system zbiera na tacę.

Krwiodawstwo teraz opiera się na nieodpłatnym oddawaniu krwi, mogłoby być tak dalej, z tą różnicą, że samą procedurą pobierania, przechowywania itd. krwi, opłacałby nie państwowy monopolista NFZ, ale prywatni ubezpieczyciele, ludzie bezpośrednio czy fundację. Jest wiele możliwości niż państwo które jest niewydolne i tworzy biurokrację wszędzie tam, gdzie tylko może.

>A dlaczego w imię nie łamania praw mniejszości muzułmańskiej nie wprowadzić prawa szariatu (zachowując oczywiście prywatną własność wszystkiego )???

Ależ oni mogą przestrzegać prawa szariatu, byleby nie wpływali w ten sposób na innych. Tak samo jak katolicy mogą nie korzystać z aborcji która mogłaby być legalna. To jest moja własna, prywatna wersja wolności: rób co chcesz, tylko odczep się od innych. :> No, nie taka moja i nie prywatna, ktoś już to wcześniej wymyślił.

>Religia, a w szczególności indoktrynacja religijna dzieci są szkodliwe społecznie! Dlaczego państwo ma dotować działania szkodliwe społecznie!?

Ja się z tym zgadzam, państwo nie powinno dotować religii, bo to prywatna sprawa obywatela. Tak samo jak stan zdrowia obywatela i jego chcenie bądź niechcenie dzieci jest jego prywatną sprawą.

>Pamiętaj nadmiar wolności jest równie szkodliwy jak jej niedobór!

Kiedy wolność jednej osoby włazi z butami w wolność drugiej osoby, to rzeczywiście, wtedy mówimy o szkodliwej wolności. Wszystko musi mieć jakieś limity.

>Czyli ad infinitum.



#19
23-06-2013 23:22
 Ocena 3 na 3
Olek Mularski (3178 punktów)Odp: Prawackie zabawy
W odpowiedzi Selanos
>Dlaczego więc ja mam komuś finansować tę metodę? Jeżeli kogoś nie stać, to zawsze są inne możliwości. Niestety, wszystko kosztuje, medycyna szczególnie dużo.

Finansujesz operacje, zabiegi kardiologii inwazyjnej, transplantacje, chemioterapię niestandardową itd. Dlaczego nie chciałbyś się zrzucać na in vitro? Bo to jest wbrew poglądom jakiejś śmiesznej sekty zwanej kościół katolicki i wg niego łamie to prawo do wyboru?

>Ależ to nie jest skrajna wersja liberalizmu, to zwyczajny liberalizm gospodarczy + państwo minimum.

Według mnie Twoje poglądy są skrajne.

>Kościółek bez względu na system zbiera na tacę.
>Krwiodawstwo teraz opiera się na nieodpłatnym oddawaniu krwi, mogłoby być tak dalej, z tą różnicą, że samą procedurą pobierania, przechowywania itd. krwi, opłacałby nie państwowy monopolista NFZ, ale prywatni ubezpieczyciele, ludzie bezpośrednio czy fundację.

Czyli jednak tylko dla bogatych, których stać na prywatne ubezpieczenie. Bezdomni, bezrobotni, więźniowie, dzieci z sierocińców wg Ciebie w razie czego będą jak jehowi- autotransfuzja z pobrania przed zabiegiem i w czasie zabiegu, a jak nie starczy to najwyżej zgon i niech się operujący chirurg głowi co zrobić, żeby jak najmniej krwi pacjent stracił. Czasami się nie da, bo już na starcie są dwa litry krwawej zupy w brzuchu czy klatce piersiowej, a podczas operacji idzie jeszcze 5-7, albo i więcej litrów. I co wtedy? Najlepiej, żeby od razu trumnę kupić?

>Jest wiele możliwości niż państwo które jest niewydolne i tworzy biurokrację wszędzie tam, gdzie tylko może.

Nie zawsze i nie wszędzie. Krwiodawstwo i transplantologia są akurat stosunkowo nisko zbiurokratyzowane. Poza tym prywata nie musi oznaczać zmniejszenia biurokracji.

>Ależ oni mogą przestrzegać prawa szariatu, byleby nie wpływali w ten sposób na innych.

Czyli popierasz samosądy wewnątrz tej grupy w postaci kamieniowania zgwałconych kobiet i ścinania głów apostatom. I niech sobie tak żyją poza nawiasem prawa i robią co chcą. Stworzyłbyś wylęgarnię terrorystów. Musisz się liczyć także z tym, że szariat jest bardzo ekspansywny i pewnie kilka miesięcy po takim zezwoleniu miałbyś w kraju kalifat.

>Tak samo jak katolicy mogą nie korzystać z aborcji, która mogłaby być legalna.

Z tym się zgadzam, byle tylko ich poglądy nie były narzucane innym, tak jak jest w przypadku in vitro.

>Tak samo jak stan zdrowia obywatela i jego chcenie bądź niechcenie dzieci jest jego prywatną sprawą.

Tak, ale dostęp do służby zdrowia i wszystkich procedur leczniczych powinien być równy dla wszystkich obywateli!

>Kiedy wolność jednej osoby włazi z butami w wolność drugiej osoby, to rzeczywiście, wtedy mówimy o szkodliwej wolności. Wszystko musi mieć jakieś limity.

No właśnie, tyle że Ty widzisz te granice dużo później niż ja. Poza tym wg Ciebie wolność polega tylko i wyłącznie na redukcji biurokracji i interwencjonizmu państwowego nie patrząc na równość! Dopiero połączenie wolności i równości (oczywiście w pewnych granicach) jest dobre dla społeczeństwa.

>

Nie ma co się dziwić, nigdy mnie nie przekonasz do swoich racji!

#20
24-06-2013 04:45
 Ocena-2 na 2
Selanos (12869 punktów)Odp: Prawackie zabawy
W odpowiedzi Olek Mularski
>>Dlaczego więc ja mam komuś finansować tę metodę? Jeżeli kogoś nie stać, to zawsze są inne możliwości. Niestety, wszystko kosztuje, medycyna szczególnie dużo.
>Finansujesz operacje, zabiegi kardiologii inwazyjnej, transplantacje, chemioterapię niestandardową itd. Dlaczego nie chciałbyś się zrzucać na in vitro? Bo to jest wbrew poglądom jakiejś śmiesznej sekty zwanej kościół katolicki i wg niego łamie to prawo do wyboru?

W zasadzie tego wszystkiego nie chcę finansować, ale nie o tym.

Dlaczego mielibyśmy nie finansować lekcji religii katolickiej w szkole? Przez śmieszne kilkanaście procent ateistów i innowierców którzy mają inne poglądy?

>Czyli jednak tylko dla bogatych, których stać na prywatne ubezpieczenie. Bezdomni, bezrobotni, więźniowie, dzieci z sierocińców wg Ciebie w razie czego będą jak jehowi- autotransfuzja z pobrania przed zabiegiem i w czasie zabiegu, a jak nie starczy to najwyżej zgon i niech się operujący chirurg głowi co zrobić, żeby jak najmniej krwi pacjent stracił. Czasami się nie da, bo już na starcie są dwa litry krwawej zupy w brzuchu czy klatce piersiowej, a podczas operacji idzie jeszcze 5-7, albo i więcej litrów. I co wtedy? Najlepiej, żeby od razu trumnę kupić?

Szanowny Panie. Takie sprawy można rozwiązać w sposób inny, niż państwowy. Zawsze można zrobić coś w stylu USA, to jest jakieś rozwiązanie.

>Nie zawsze i nie wszędzie. Krwiodawstwo i transplantologia są akurat stosunkowo nisko zbiurokratyzowane. Poza tym prywata nie musi oznaczać zmniejszenia biurokracji.

Za to państwowa służba zdrowia z państwowym, obowiązkowym monopolistą NFZ na czele to śliczny przykład nadmiernej biurokracji, idiotyzmu i marnowania pieniędzy.

>Czyli popierasz samosądy wewnątrz tej grupy w postaci kamieniowania zgwałconych kobiet i ścinania głów apostatom. I niech sobie tak żyją poza nawiasem prawa i robią co chcą.

Nie, proszę Pana. Popieram stosowanie poglądów danej osoby, wobec tej konkretnej osoby, przez tą konkretną osobę. To właśnie napisałem post wyżej " To jest moja własna, prywatna wersja wolności: rób co chcesz, tylko odczep się od innych. :> " Chociaż jeżeli ktoś bardzo chce być ukamienowany za swoje grzechy, to ja nie mam zamiaru się sprzeciwiać. Tak samo jak nie będę się sprzeciwiał kiedy jakaś katoliczka postanowi nie dokonywać aborcji i umrze.

>>Tak samo jak katolicy mogą nie korzystać z aborcji, która mogłaby być legalna.
>Z tym się zgadzam, byle tylko ich poglądy nie były narzucane innym, tak jak jest w przypadku in vitro.

A Pan chce swoje poglądy narzucać im.

>Tak, ale dostęp do służby zdrowia i wszystkich procedur leczniczych powinien być równy dla wszystkich obywateli!

Ja się zgadzam, dostęp niech będzie równy, tylko niech sami sobie za to płacą

>No właśnie, tyle że Ty widzisz te granice dużo później niż ja. Poza tym wg Ciebie wolność polega tylko i wyłącznie na redukcji biurokracji i interwencjonizmu państwowego nie patrząc na równość!

Równość, równość. To mit. Jedni się rodzą mądrzy, piękni i zdrowi, a inni już niekoniecznie. Jedni się rodzą w rodzinie Gatesa, inni się rodzą w rodzinie bezrobotnych alkoholików. A jeszcze inni mają przerąbane zanim się urodzą, bo mamusia postanowiła sięgnąć po alkohol i załatwiła dziecku fasa. Nie jesteśmy równi od samego początku. Jeżeli jestem za jakąś równością, to jest to równość szans i równością wobec prawa.

A państwowa służba zdrowia to ma być równość? Bezrobotny nie płaci nic, pracujący płaci za siebie i za bezrobotnego. To jest kompletny brak równości.

#21
24-06-2013 06:27
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Prawackie zabawy
W odpowiedzi Olek Mularski
>Finansujesz operacje, zabiegi kardiologii inwazyjnej, transplantacje, chemioterapię niestandardową itd. Dlaczego nie chciałbyś się zrzucać na in vitro? Bo to jest wbrew poglądom jakiejś śmiesznej sekty zwanej kościół katolicki i wg niego łamie to prawo do wyboru?

Najczęściej popełniany na tym forum błąd. Jeśli ktoś ma inny pogląd, to nie znaczy od razu, że kieruje się poglądami kościoła. Jestem za tym, aby państwo finansowało badania naukowe (w tym nad metodami leczenia bezpłodności, w tym in vitro) , ale jestem przeciw finansowaniu przez państwo leczenia bezpłodności (w tym in vitro). Koszta leczenia powinien pokrywać ubezpieczyciel, a państwo (moim zdaniem) powinno dbać jedynie o uczciwość systemu ubezpieczeń. Uprzedzam zarzut, że nie każdego stać na ubezpeczenie: Składka może być procentem dochodu a nie kwotą.

Jeśli przyjmiemy założenie, że państwo finansuje w całości leczenie wszytskigo, to trzeba się zastanowić czy pieniądze (a zawsze będzie ich za mało) wydać na in vitro, czy na szpitale onkologiczne. Punkt widzenia kościoła nie ma tu nic do rzeczy.

Pan Mason (28 punktów)Odp: Prawackie zabawy
Chciałoby się napisać że jaka Lewica takie czasy. Nie wydaje mi się jednak aby obecna sondaże wyborcze były realnym odzwierciedleniem tego jak głosować będą ludzie kiedy już pójdą do urn wyborczych. O ile pójdą.
Ludzie - wyborcy nie są zą tak niemądrzy jak myślą o nich politycy i specjaliści od P.R. ( ogłupiania ludzi ).
Doskonale widzą ten cały ,,cyrk" który dzieje się w Sejmie. Patrzą więc bardziej przychylnym okiem na
Prezesa Kaczyńskiego i paru polityków PiS którzy na czas obalenia Tuska zaczęli do nich mówić bardziej ,,ludzkim językiem" co nie może się nie podobać i nie zostać niezauważone. Dla przykładu PiS ciągle mówi o bezrobociu o którym politycy SLD i RP obudzeni z letargu zaczynają tylko niewyraźnie przebąkiwać.

#23
24-06-2013 16:18
 Ocena 1 na 1
Olek Mularski (3178 punktów)Odp: Prawackie zabawy
W odpowiedzi szarley
>Najczęściej popełniany na tym forum błąd. Jeśli ktoś ma inny pogląd, to nie znaczy od razu, że kieruje się poglądami kościoła. Jestem za tym, aby państwo finansowało badania naukowe (w tym nad metodami leczenia bezpłodności, w tym in vitro) , ale jestem przeciw finansowaniu przez państwo leczenia bezpłodności (w tym in vitro). Koszta leczenia powinien pokrywać ubezpieczyciel, a państwo (moim zdaniem) powinno dbać jedynie o uczciwość systemu ubezpieczeń.

Nie każdego stać na najlepszy pakiet ubezpieczeniowy, pokrywający wszystkie, nawet najbardziej skomplikowane procedury medyczne.

>Uprzedzam zarzut, że nie każdego stać na ubezpeczenie: Składka może być procentem dochodu a nie kwotą.

Co za różnica? I tak niektórych nie byłoby na to stać, gdyż chcąc mieć lepszy pakiet, gwarantujący np. finansowanie wewnątrznaczyniowej implantacji amplacera, wszczepienie elektrody do głębokiej stymulacji mózgu czy transplantację trzustki musieliby wydać 20-30% miesięcznie, a znaleźliby się i tacy, którzy wydawaliby na ubezpieczenie więcej niż na żywność.

Ponawiam pytanie dotyczące osób takich jak bezrobotni, emeryci, dzieci z sierocińców, więźniowie? Im też należy się taka sama opieka medyczna jak krezusom!

>Jeśli przyjmiemy założenie, że państwo finansuje w całości leczenie wszytskigo, to trzeba się zastanowić czy pieniądze (a zawsze będzie ich za mało) wydać na in vitro, czy na szpitale onkologiczne. Punkt widzenia kościoła nie ma tu nic do rzeczy.

Nie, można finansować i jedno i drugie. Co do onkologii, to akurat ona wraz z kardiologią mają u nas w kraju pozycję uprzywilejowaną względem jakichkolwiek innych dziedzin i nikt na tym nie oszczędza. Także nie masz co się bać! Jakby przestać finansować kościół to byłoby 2 mld złotych wolne, za które można by znacznie podnieść budżet służby zdrowia.

#24
24-06-2013 16:44
 Ocena 1 na 1
Olek Mularski (3178 punktów)Odp: Prawackie zabawy
W odpowiedzi Selanos
>Dlaczego mielibyśmy nie finansować lekcji religii katolickiej w szkole? Przez śmieszne kilkanaście procent ateistów i innowierców którzy mają inne poglądy?

Dlatego, iż to jest szkodliwe społecznie, wpływa negatywnie na rozwój dzieci zaszczepiając im złe wzorce, ucząc nietolerancji i zawężając ich horyzonty umysłowe!
Poza tym religia to po prostu wierutne kłamstwo. Dlaczego mamy pozwalać na nauczanie dzieci nieprawdy?

>Szanowny Panie. Takie sprawy można rozwiązać w sposób inny, niż państwowy. Zawsze można zrobić coś w stylu USA, to jest jakieś rozwiązanie.

Tam właśnie wysyłają ludziom rachunki za procedury medyczne. Amerykanie wydają na ubezpieczenia bardzo dużo.

>Za to państwowa służba zdrowia z państwowym, obowiązkowym monopolistą NFZ na czele to śliczny przykład nadmiernej biurokracji, idiotyzmu i marnowania pieniędzy.

Sam jestem za likwidacją NFZ-u i uważam, że jest za dużo biurokracji.

>Nie, proszę Pana. Popieram stosowanie poglądów danej osoby, wobec tej konkretnej osoby, przez tą konkretną osobę. To właśnie napisałem post wyżej " To jest moja własna, prywatna wersja wolności: rób co chcesz, tylko odczep się od innych. :> " Chociaż jeżeli ktoś bardzo chce być ukamienowany za swoje grzechy, to ja nie mam zamiaru się sprzeciwiać.

Wątpię, żeby ktoś chciał być ukamienowany za swoje "grzechy", a właściwie za darmo. Raczej robią to pod przymusem. Nie popieram i nie będę popierał samosądów i wyróżniania jakichkolwiek grup względem prawa ze względu na jakieś durne urojenia nazywane przez nich religią

>Tak samo jak nie będę się sprzeciwiał kiedy jakaś katoliczka postanowi nie dokonywać aborcji i umrze.

Tak jest też obecnie. Na zabieg medyczny wymagana jest świadoma zgoda pacjenta.

>Ja się zgadzam, dostęp niech będzie równy, tylko niech sami sobie za to płacą

Czyli będzie równy pozornie, bo niektórych nie będzie stać.

>Równość, równość. To mit. Jedni się rodzą mądrzy, piękni i zdrowi, a inni już niekoniecznie. Jedni się rodzą w rodzinie Gatesa, inni się rodzą w rodzinie bezrobotnych alkoholików. A jeszcze inni mają przerąbane zanim się urodzą, bo mamusia postanowiła sięgnąć po alkohol i załatwiła dziecku fasa.

Co nie znaczy, żeby nie dać tym wszystkim ludziom równych szans!

Nie fasa, tylko FAS (od fetal alcohol syndrom), angielskie skróty są nieodmienne. Poza tym po polsku choroba ta nosi nazwę alkoholowy zespół płodowy (skrót AZP) lub zespół poalkoholowego uszkodzenia płodu (ZPUP).

>Nie jesteśmy równi od samego początku. Jeżeli jestem za jakąś równością, to jest to równość szans i równością wobec prawa.

No właśnie równość szans, to także równość względem dostępu do procedur medycznych.

>A państwowa służba zdrowia to ma być równość? Bezrobotny nie płaci nic, pracujący płaci za siebie i za bezrobotnego. To jest kompletny brak równości.

Równy dostęp do procedur jest ważniejszy niż równość finansowa! Przecież nie można pozwolić na to, żeby ktoś umarł dlatego, że nie mógł zapłacić!

szarley (54913 punktów)Odp: Prawackie zabawy
W odpowiedzi Olek Mularski
>>Uprzedzam zarzut, że nie każdego stać na ubezpeczenie: Składka może być procentem dochodu a nie kwotą.
>Co za różnica? I tak niektórych nie byłoby na to stać, gdyż chcąc mieć lepszy pakiet, gwarantujący np. finansowanie wewnątrznaczyniowej implantacji amplacera, wszczepienie elektrody do głębokiej stymulacji mózgu czy transplantację trzustki musieliby wydać 20-30% miesięcznie, a znaleźliby się i tacy, którzy wydawaliby na ubezpieczenie więcej niż na żywność.

Grypsujesz
Czy dzisiejsze "państwowe ubezpieczenie" pokrywa koszta leczenia tymi technikami ?
Skąd matematyk ma znać odpowiedź?
Idea ubezpieczenia procentowego polega właśnie na tym, że wszyscy płacą tę samą część dochodu, a nie tę samą kwotę.

>Ponawiam pytanie dotyczące osób takich jak bezrobotni, emeryci, dzieci z sierocińców, więźniowie? Im też należy się taka sama opieka medyczna jak krezusom!
Ponawiam odpowiedź, Trzeba się ubezpieczyć. Jeśli kogoś nie stać, jest pole działania dla opieki państwa, ale układ konkurujących prywatnych/spółdzielczych ubezpieczalni, zawsze będzie tańszy i efektywniejszy od państwowego molocha.
Dzieciom należy się opieka taka sama bez względu na sytuację materialną, ale to jest mrzonka, bo musiałyś nie tylko wspomóc finansowo sierocińce (jestem za) ale też zakazać krezusom np wyjazdów na prywatne leczenie do luksusowych szwajcarskich klinik (jestem przeciw). Marzy mi się też jednakowy dostęp dzieci do edukacji i... tylko się marzy.
Bezrobotnym czy więźniom należy raczej zapewnić pracę , ale jeśli jej nie ma, to zapłacić za nich ubezpieczenie.

>>Jeśli przyjmiemy założenie, że państwo finansuje w całości leczenie wszytskigo, to trzeba się zastanowić czy pieniądze (a zawsze będzie ich za mało) wydać na in vitro, czy na szpitale onkologiczne. Punkt widzenia kościoła nie ma tu nic do rzeczy.
>Nie, można finansować i jedno i drugie.
Oby, jesteś lekarzem, więc zapewne wiesz co mówisz, ale tyle słyszę o kolejkach do specjalistów....

>Co do onkologii, to akurat ona wraz z kardiologią mają u nas w kraju pozycję uprzywilejowaną względem jakichkolwiek innych dziedzin i nikt na tym nie oszczędza. Także nie masz co się bać!

Ja się nie boję, ja jestem najbardziej uprzywilejowany, bo nie muszę płacić na żaden państwowy NFZ. Płacę tylko prywatnej ubezpieczalni. Kiedy jestem chory, idę do dowolnego lekarza, płacę (lub biorę zaliczkę i płacę) , biorę rachunek i dostaję zwrot. Co prawda dostaję zwrot ryczałtowy i kilkadziesiąt złotych w zeszłym roku dopłaciłem, ale i tak płacę mniej niż Ty

>Jakby przestać finansować kościół to byłoby 2 mld złotych wolne, za które można by znacznie podnieść budżet służby zdrowia.

Na te dwa miliardy już jest tylu chętnych.....
(jestem przeciwnikiem finansowania kościołów przez podatników, ale ta kwota nie rozwiąże problemów państwa)

#26
24-06-2013 18:48
 Ocena-1 na 1
Selanos (12869 punktów)Odp: Prawackie zabawy
W odpowiedzi Olek Mularski
>Dlatego, iż to jest szkodliwe społecznie, wpływa negatywnie na rozwój dzieci zaszczepiając im złe wzorce, ucząc nietolerancji i zawężając ich horyzonty umysłowe!

To Pana opinia, większość chce co innego, więc dlaczego Pana zdanie miałoby być brane pod uwagę?

>Poza tym religia to po prostu wierutne kłamstwo. Dlaczego mamy pozwalać na nauczanie dzieci nieprawdy?

Bo większość tego chce. Dlatego jestem za wolnością. Nie finansujemy niczego poza wojskiem, sądami i policją, wtedy każdy obywatel robi z pieniędzmi co chce. Chce lekcje religii, płaci za lekcje religii. Chce in vitro, płaci za in vitro. A jak Kowalski chce in vitro albo lekcje religii, to nie musi za to płacić Nowak.

>Tam właśnie wysyłają ludziom rachunki za procedury medyczne. Amerykanie wydają na ubezpieczenia bardzo dużo.

Owszem, wydają. Bogaty kraj, spore koszta, ale i jakość całkiem niezła. Warto też pamiętać o tym, że to hamerykańscy naukowcy najczęściej odkrywają coś przełomowego i tam się przeprowadza nowe zabiegi etc.

Plotka niesie, że ostatnio po wielu latach badań odkryli, że ryba najlepiej czuje się w wodzie

>Sam jestem za likwidacją NFZ-u i uważam, że jest za dużo biurokracji.

No to w jednym punkcie się zgadzamy

>Wątpię, żeby ktoś chciał być ukamienowany za swoje "grzechy", a właściwie za darmo. Raczej robią to pod przymusem. Nie popieram i nie będę popierał samosądów i wyróżniania jakichkolwiek grup względem prawa ze względu na jakieś durne urojenia nazywane przez nich religią

Ja też. Jeżeli ktoś ma jakieś swoje chore zasady, to niech je stosuje, ale wobec siebie, nie innych.

>Tak jest też obecnie. Na zabieg medyczny wymagana jest świadoma zgoda pacjenta.

Chociaż tyle.

>Czyli będzie równy pozornie, bo niektórych nie będzie stać.

Wszystko kosztuje. Możemy to traktować jako motywację.

>Co nie znaczy, żeby nie dać tym wszystkim ludziom równych szans!
>Nie fasa, tylko FAS (od fetal alcohol syndrom), angielskie skróty są nieodmienne.

Fasa

>Poza tym po polsku choroba ta nosi nazwę alkoholowy zespół płodowy (skrót AZP) lub zespół poalkoholowego uszkodzenia płodu (ZPUP).

Nigdy nie widziałem polskiej nazwy, angielska zdaje się być bardziej popularna.

>No właśnie równość szans, to także równość względem dostępu do procedur medycznych.

No jasne, że tak, tylko niech sami za siebie płacą. Dlaczego ja mam płacić za innych, a w szczególności alkoholików, palaczy, narkomanów, niedoszłych samobójców, ludzi otyłych, ludzi którzy nie uprawiają sportu, osób nagminnie korzystających z solarium...

>Równy dostęp do procedur jest ważniejszy niż równość finansowa! Przecież nie można pozwolić na to, żeby ktoś umarł dlatego, że nie mógł zapłacić!

Czy byłby Pan szczęśliwy, gdyby ktoś co miesiąc wyjmował z Pana portfela część wypłaty? Ja z tego powodu nie jestem szczęśliwy. Jestem bardzo nieszczęśliwy, bo mam mało i bez durnych podatków które się przeznacza na to, żeby komuś tam robić dobrze.

#27
24-06-2013 21:46
 Ocena 1 na 1
Olek Mularski (3178 punktów)Odp: Prawackie zabawy
W odpowiedzi Selanos
>To Pana opinia, większość chce co innego, więc dlaczego Pana zdanie miałoby być brane pod uwagę?


>Bo większość tego chce.

Gdyby większość była za wprowadzeniem w Polsce zasad salafickiego islamu też byś to popierał?

>Dlatego jestem za wolnością. Nie finansujemy niczego poza wojskiem, sądami i policją, wtedy każdy obywatel robi z pieniędzmi co chce. Chce lekcje religii, płaci za lekcje religii. Chce in vitro, płaci za in vitro. A jak Kowalski chce in vitro albo lekcje religii, to nie musi za to płacić Nowak.

Religia z przyczyn jej szkodliwości w ogóle nie powinna być nauczana. Co do in vitro powtórzę się- dostępność procedur medycznych powinna być taka sama dla wszystkich, co oznacza współpłacenie.

>Owszem, wydają. Bogaty kraj, spore koszta, ale i jakość całkiem niezła. Warto też pamiętać o tym, że to hamerykańscy naukowcy najczęściej odkrywają coś przełomowego i tam się przeprowadza nowe zabiegi etc.
>Plotka niesie, że ostatnio po wielu latach badań odkryli, że ryba najlepiej czuje się w wodzie

Nie mniej ich system opieki zdrowotnej jest niekorzystny dla obywateli.

>Wszystko kosztuje. Możemy to traktować jako motywację.

Wątpię w to, żeby powodowanie zagrożenia zdrowotnego niemożnością opłacenia składki ubezpieczenia było dla kogoś motywacją do pracy.

>Nigdy nie widziałem polskiej nazwy, angielska zdaje się być bardziej popularna.

Co nie znaczy, że należy jej używać w krajowym piśmiennictwie. Mamy swój język, więc go używajmy.

>No jasne, że tak, tylko niech sami za siebie płacą. Dlaczego ja mam płacić za innych, a w szczególności alkoholików, palaczy, narkomanów, niedoszłych samobójców, ludzi otyłych, ludzi którzy nie uprawiają sportu, osób nagminnie korzystających z solarium...

Alkoholizm, narkomania, nikotynizm, otyłość, depresja to też choroby! Płacąc podatki płacisz również na ich profilaktykę. Poza tym większość chorób ma podłoże środowiskowe, czyli takie, którego dałoby się uniknąć. Wystarczy wymienić różnego rodzaju urazy, chorobę wieńcową, cukrzycę typu II, dużą część nowotworów, chorobę wrzodową żołądka itd. Nie mniej zgadzam się z tym, że palacze, dopóki palą powinni płacić większe składki zdrowotne. Z pewnością zmusiłoby to ich do rzucenia nałogu. Otyłość to często kwestia chorób przemiany materii i gospodarki hormonalnej, także tylko po części chorzy świadomie są za nią odpowiedzialni. Samobójstwa są z kolei w większości spowodowane depresją, czyli chorobą zupełnie od nas niezależną. Co do alkoholików to niestety znaczna ich część nie pracuje i jest zbyt biedna, żeby partycypować w zrzucaniu się na składkę zdrowotną, nie mniej ci bogatsi alkoholicy również powinni płacić więcej.

>Czy byłby Pan szczęśliwy, gdyby ktoś co miesiąc wyjmował z Pana portfela część wypłaty? Ja z tego powodu nie jestem szczęśliwy. Jestem bardzo nieszczęśliwy, bo mam mało i bez durnych podatków które się przeznacza na to, żeby komuś tam robić dobrze.

Nie chcę, ale muszę i już dawno się z tym pogodziłem. Poza tym nasze podatki nie są procentowo aż takie duże. W krajach skandynawskich mają większe i wcale nie są z tego powodu niezadowoleni. Nie znaczy oczywiście, że jestem za takimi progami podatkowymi. Moim zdaniem są one za wysokie.

Selanos (12869 punktów)Odp: Prawackie zabawy
W odpowiedzi Olek Mularski
>Gdyby większość była za wprowadzeniem w Polsce zasad salafickiego islamu też byś to popierał?

Ja nie popieram tego, co popiera większość, ja tylko stwierdzam pewien fakt. Pan jest za państwem, które coś funduje, a w takim państwie o tym co się funduje, decyduje większość.

>Religia z przyczyn jej szkodliwości w ogóle nie powinna być nauczana. Co do in vitro powtórzę się- dostępność procedur medycznych powinna być taka sama dla wszystkich, co oznacza współpłacenie.

Tak jak wyżej. W państwie w którym liczba katolików to prawie dziewięćdziesiąt procent i w którym wierzymy w fundowanie czegokolwiek z budżetu państwa, zawsze będzie o fundowaniu decydować większość, czyli ci katolicy. Dlatego jestem za państwem minimum, nie fundujmy niczego.

>Nie mniej ich system opieki zdrowotnej jest niekorzystny dla obywateli.

Po czym Pan wnosi? Obamie coś nie idzie zmiana systemu opieki zdrowotnej, więc wygląda na to, że amerykańskie społeczeństwo wybiera takich polityków do kongresu, którzy zagłosują przeciw zmienianiu systemu.

>Wątpię w to, żeby powodowanie zagrożenia zdrowotnego niemożnością opłacenia składki ubezpieczenia było dla kogoś motywacją do pracy.

No to już jest problem tej konkretnej osoby.

>Alkoholizm, narkomania, nikotynizm, otyłość, depresja to też choroby!

A zaczynają się od tego, że ktoś zaczyna sięgać po alkohol albo narkotyki. Czyjaś decyzja, czyiś problem.

>Płacąc podatki płacisz również na ich profilaktykę.

Niestety...

>Poza tym większość chorób ma podłoże środowiskowe, czyli takie, którego dałoby się uniknąć.

Strasznie mi to wszystko jedno. Jak ktoś chce uniknąć choroby, to niech sam, w swoim własnym zakresie się za to weźmie. Zdrowie obywatela to jego prywatna sprawa.

>Nie mniej zgadzam się z tym, że palacze, dopóki palą powinni płacić większe składki zdrowotne.

A to dlaczego? A skąd Pan wie, że im to szkodzi? Są przykłady stulatków którzy przez całe życie palili, pili, jedli niezdrowe rzeczy i mają się świetnie. Kwestia genów, podobno.

>Z pewnością zmusiłoby to ich do rzucenia nałogu.

Tak, najlepiej dalej brnijmy w państwo nakazowo-zakazowe. W każdej sferze życia.

>Otyłość to często kwestia chorób przemiany materii i gospodarki hormonalnej

albo obżarstwa i lenistwa.

>także tylko po części chorzy świadomie są za nią odpowiedzialni.

Idąc tym tokiem myślenia, dojdziemy do punktu w którym nikt nie jest odpowiedzialny za nic. Poza państwem które jest niańką odpowiedzialną za wszystko.

>Nie chcę, ale muszę i już dawno się z tym pogodziłem.

A ja się nie godzę z okradaniem mnie.

>Poza tym nasze podatki nie są procentowo aż takie duże.

Dochodowy, ZUS, NFZ, VAT, Akcyza, OC... ile to będzie razem, 60, 70% pensji? A pomyśleć, że w średniowieczu narzekali na dziesięcinę!

>W krajach skandynawskich mają większe i wcale nie są z tego powodu niezadowoleni.

Przychody mają większe, dług publiczny też.

#29
24-06-2013 23:22
 Ocena 1 na 1
Olek Mularski (3178 punktów)Odp: Prawackie zabawy
W odpowiedzi Selanos
>Ja nie popieram tego, co popiera większość, ja tylko stwierdzam pewien fakt. Pan jest za państwem, które coś funduje, a w takim państwie o tym co się funduje, decyduje większość.

Rację mają nie ci, których jest więcej, tylko ci, co słusznie myślą. Znaczy to tyle, że jeśli większość popiera głupotę, to nie trzeba się do tego stada dołączyć.

>Tak jak wyżej. W państwie w którym liczba katolików to prawie dziewięćdziesiąt procent i w którym wierzymy w fundowanie czegokolwiek z budżetu państwa, zawsze będzie o fundowaniu decydować większość, czyli ci katolicy. Dlatego jestem za państwem minimum, nie fundujmy niczego.

Poza tym skąd się nagle wzięło te 90% katolików, skoro do kościoła nie chodzi 2/3 obywateli, większość popiera aborcję i in vitro.

>Po czym Pan wnosi? Obamie coś nie idzie zmiana systemu opieki zdrowotnej, więc wygląda na to, że amerykańskie społeczeństwo wybiera takich polityków do kongresu, którzy zagłosują przeciw zmienianiu systemu.

To nie znaczy, że ten system jest dobry!

>No to już jest problem tej konkretnej osoby.

Czyli pana zdaniem niech se umiera, a krezusi niech żyją długo i szczęśliwie z dostępem do najnowszych technologii medycznych?

>A zaczynają się od tego, że ktoś zaczyna sięgać po alkohol albo narkotyki. Czyjaś decyzja, czyiś problem.

Tak, ale nie znaczy, żeby przez ten jeden błąd dyskwalifikować człowieka!

>Niestety...

Raczej stety, bo profilaktyka jest o wiele tańsza od leczenia!

>Strasznie mi to wszystko jedno. Jak ktoś chce uniknąć choroby, to niech sam, w swoim własnym zakresie się za to weźmie. Zdrowie obywatela to jego prywatna sprawa.

Tak, ale leczenie ze względu na jego cenę musi być współfinansowane. Obecne technologie medyczne są tak drogie, że przeciętnego Kowalskiego na nie nie stać.

>A to dlaczego? A skąd Pan wie, że im to szkodzi? Są przykłady stulatków którzy przez całe życie palili, pili, jedli niezdrowe rzeczy i mają się świetnie. Kwestia genów, podobno.

Takich palących dziadków 100-letnich to jest jeden na milion, reszta palaczy umiera kilkanaście lat wcześniej niż niepalący. Poza tym zachorowalność w grupie palących jest o wiele większa niż wśród niepalących. Jako chirurg codziennie to obserwuję. Wyjątek potwierdza regułę.

>albo obżarstwa i lenistwa.

U części z tych chorych pewnie tak, ale w większości przypadków problem jest dużo bardziej złożony.

>Idąc tym tokiem myślenia, dojdziemy do punktu w którym nikt nie jest odpowiedzialny za nic. Poza państwem które jest niańką odpowiedzialną za wszystko.

Nie, bez przesady. Permanentnym socjalistą to ja nie jestem.

Selanos (12869 punktów)Odp: Prawackie zabawy
W odpowiedzi Olek Mularski
>Rację mają nie ci, których jest więcej, tylko ci, co słusznie myślą.

Zróbmy sobie dyktaturę!

>Poza tym skąd się nagle wzięło te 90% katolików,

A skąd w Sejmie biorą się partię które nie tak dawno temu prawie że przepchnęły całkowity zakaz aborcji? Tak zagłosowali obywatele.

>To nie znaczy, że ten system jest dobry!

Kto wie lepiej, Pan siedząc tutaj, czy obywatele USA którzy doświadczają tego na własnej skórze? Pan, czy może raczej pani Clinton (nie wiem które z nich jest mózgiem w tym małżeństwie) bardzo chciał/a zmieniać służbę zdrowia. Zbyt wiele nie zdziałali.

>Czyli pana zdaniem niech se umiera, a krezusi niech żyją długo i szczęśliwie z dostępem do najnowszych technologii medycznych?

Od razu krezusi. Pracujesz
>zarabiasz
>płacisz. Są jeszcze inne opcje. Twój tata pracował
>zostawił ci duży spadek
>płacisz. Życie nie jest sprawiedliwe :> Albo inaczej zarabiasz
>płacisz ubezpieczycielowi
>on płaci za twoje leczenie

>Tak, ale nie znaczy, żeby przez ten jeden błąd dyskwalifikować człowieka!

Oczywiście że nie, nikt tutaj człowieka nie dyskwalifikuje. Człowiek sam się zdyskwalifikował.

>Raczej stety, bo profilaktyka jest o wiele tańsza od leczenia!

Dla jednostki tak, dla mnie cudza profilaktyka nigdy nie jest tania.

>Tak, ale leczenie ze względu na jego cenę musi być współfinansowane.

Niby dlaczego musi? Można sobie kupić ubezpieczenie, wtedy poniekąd będzie współfinansowane, ale człowiek będzie miał wybór, a ubezpieczyciel konkurencję.

>Takich palących dziadków 100-letnich to jest jeden na milion, reszta palaczy umiera kilkanaście lat wcześniej niż niepalący.

Ich wina. Dlatego jestem za prywatną służbą zdrowia, każdy by płacił za siebie.

>Poza tym zachorowalność w grupie palących jest o wiele większa niż wśród niepalących.

Ich nie powiem jaki problem. Teoretycznie. W praktyce przy obecnej służbie zdrowia to problem całego społeczeństwa. Potem rodzą się z tego takie chore, godzące w wolność zakazy jak ten od papierosów mentolowych rodem z UE.

>U części z tych chorych pewnie tak, ale w większości przypadków problem jest dużo bardziej złożony.

Dlaczego zatem ostatnimi czasy w Polsce ludzi otyłych przybywa? Pragnę zauważyć, że jednocześnie zwiększa się spożycie słodkich napojów, słodyczy w ogóle, przetworzonego jedzenia, fast foodów i zwiększa się też liczba zwolnień z w-f.

1 2 3 4 5 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365