 |
Papież Franciszek o homoseksualistach Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-07-2013 16:53 | paula17 (495 punktów) | Papież Franciszek o homoseksualistach
3 na 3 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..#61 1 na 1 | Paul Figura (1368 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | > >już święty Paweł (1 Kor 6,9) napisał: "Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie otrzymają Królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani zachłanni, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie otrzymają Królestwa Bożego."Czyli mam przez to rozumieć, że większość ludzi wyznających wiarę w boga.  |
| p_konrad (6 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | > No jasne, że nie. Oto Jeszcze Lepsza Nowina: grzechu nie ma - to tylko wytwór religianckiego umysłu!<Wyjaśnienie: Grzech to postawa, gdzie świadomie i dobrowolnie człowiek sprzeciwia się miłości Boga i lekceważy Go. Grzech zatruwa i godzi w moje relacje z otoczeniem. Jeżeli grzechu nie ma - to wszystko wolno - czyli wszystko jest dozwolone - a więc wzmiankowana w Twojej wypowiedzi "krzywda czyniona przez takie homofobiczne osoby jak ja" też nie jest grzechem, a więc nie powinna godzić w moje relacje z Tobą. Tymczasem w Twojej wypowiedzi pobrzmiewają nuty pewnego zniecierpliwienia lub wręcz zdenerwowania moją wypowiedzią, co nie powinno wystąpić, bo przecież tak rozumianego grzechu nie ma. Na gruncie logiki klasycznej, mamy jednocześnie prawdziwe zdanie oraz jego zaprzeczenie (reductio ad absurdum). Stąd twierdzenie, że grzechu nie ma, jest z gruntu fałszywe. Jest jeszcze kwestia nazewnictwa. Słońce nazywa się słońcem, bo tak je ludzkość nazwała. Ateiści również stosują zasady moralne, wiedzą, że coś jest złe, choć nie nazywają tego mianem "grzech" - sam znam wielu wspaniałych ludzi, deklarujących się jako ateiści - bynajmniej nie posiadający "religianckich umysłów"  Zachęcam do sięgnięcia sedna problemu, a nie ślizgania się po powierzchni. > > Grzech się zaczyna w momencie ulegania tej skłonności seksualnej - i to nie tylko "homo" ale i "hetero", jeżeli dzieje się to poza małżeństwem.> Patrz wyżej. A etycznie jest to dobro - prowadzi do szczęścia osób ulegających tej "obrzydliwej" skłonności (o ile taka jest ich wola). A małżeństwo, informuję, to jedna z najbardziej skompromitowanych instytucji, jakie świat zna, a i tradycję ma obrzydliwą - rodzaj kontraktu, w którym jedna strona jest traktowana jako sprzęt.To "etyczne" dobro - szczęście - jak długo może trwać? Do czasu znudzenia się, czy znalezienia innego "obiektu westchnień"? Tutaj obie strony są traktowane jako sprzęt do zaspokojenia popędu seksualnego. Jest to wypaczenie ludzkiej godności i płciowości, jak również porządku naturalnego - związek mężczyzny i kobiety prowadzi do przekazania nowego życia. Swoją drogą, obserwujemy ciekawy fenomen: homoseksualiści chcą ślubów (też rodzaj kontraktu, bo chodzi o majątek), a znowu pary heteroseksualne wolą żyć "na kocią łapę". > >A małżeństwo, informuję, to jedna z najbardziej skompromitowanych instytucji, jakie świat zna, a i tradycję ma obrzydliwą - rodzaj kontraktu, w którym jedna strona jest traktowana jako sprzęt.<<To bardzo ciekawe - nie wiedziałem, empirycznie na podstawie próby losowej nie dane było mi sprawdzić. Kto jest autorem tej mądrości i na jakiej podstawie wysnuł taki wniosek? Znam mnóstwo szczęśliwych małżeństw młodszych stażem oraz takich, które mają 65 lat po ślubie.. Wreszcie w tych małżeństwach zarówno mąż jak i żona jakoś realizują się zawodowo, mają wspaniałe dzieci, mile spędzają czas. Ich życie oczywiście nie jest wolne od trosk, jednakże problemy rozwiązują wspólnie, pomimo trudności i kryzysów trwają ze sobą - małżeństwo i miłość to wzięcie ODPOWIEDZIALNOŚCI za drugą osobę. Małżeństwo jest obecnie wyśmiewane i deprecjonowane, bo przecież liczą się tylko moje potrzeby, w razie czegoś zmiana na "lepszy model" - to są postawy lansowane przez celebrytów, osoby z mediów - wystarczy otworzyć np. Wirtualną Polskę, by dowiedzieć się, że jakaś gwiazdka właśnie bierze rozwód. Problem nie leży w instytucji małżeństwa, tylko w braku wychowania w poczuciu ODPOWIEDZIALNOŚCI - duży chłopiec znudzi się zabawką, duża dziewczynka rzuci w kąt lalkę. Taka ciekawostka: dawniej używano słowa: mężczyzna - od słów "mąż" i "męstwo", a więc cnota, bohaterstwo, odwaga, hart ducha. Dziś jest mowa o "facetach" - od łacińskich form "facetus" - powabny, delikatny, elegancki, a także "facetia" - żart, dowcip o frywolnej treści. Dla młodego mężczyzny ważniejsze od pracy nad własnym charakterem, wykształceniem odwagi, odporności na krytykę stają się: moda, drogie perfumy, samochody, prężenie muskułów i przeglądanie się w lustrze - kulturyści w gruncie rzeczy są przeraźliwie słabi, dziewczyny łapią doła i się snują bo w tym przedziale wiekowym są niedożywione, nie mają energii, powyższe sprawia, że tracą na atrakcyjności. > >Sama chora skłonność nie jest grzechem, grzechem jest uleganie jej. >Z radością ogłaszam, że homoseksualna czy heteroseksualna skłonność nie jest grzechem!> >Papież dodał również, że "lobbowanie na rzecz homoseksualizmu jest złem".>No cóż, powiedział bzdurę, jak to jest tradycją jego urzędu.Rozumiem, że oceniając w ten sposób tradycję urzędu papieskiego, zapoznałeś się z całością nauczania papieża i jego poprzedników (ich było 263, licząc od św. Piotra) - czy tak? > >To właśnie lobbyści, czyli ci wszyscy, którzy propagują homoseksualny styl życia, przedstawiając go jako normalność i domagając się z tego tytułu przywilejów> Popatrz ty lepiej na propagowanie heteroseksualizmu i tym się z łaski swojej zajmij!Propagowanie samego ....seksualizmu to w dużej mierze pornografia. Złodziej krzyczy: łap złodzieja. Prawdziwy związek mężczyzny i kobiety z definicji prawa natury nie potrzebuje propagowania. Jedynie tym, co jest jego wykrzywieniem i wypaczeniem (wszelkie formy prostytucji, tzw. płatnej miłości i seksu) jesteśmy zalewani w mediach. Seks dla samego seksu jest namiastką miłości - na chwilę dającą poczucie akceptacji i szczęścia. Tymczasem miłość to pragnienie dobra drugiego człowieka. |
#63 -1 na 3 | p_konrad (6 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | > Krzywdę to czynią takie homofobiczne osoby, jak np. ty, nie pozwalając w pełni rozwinąć pięknej homoseksualnej psychiki (duszy po waszemu). A przykładem problemu z własną seksualnością jest m. in. homofobia, poniekąd analogiczna do mizoginii (mizogin w rzeczywistości boi się bliskiej emocjonalnej relacji z kobietą, a homofob-mężczyzna tego samego z innym mężczyzną: potrafi z nim tylko konkurować.Widzę, że już zostałem zaklasyfikowany jako homofob. Wyjaśniam, że więź emocjonalna, na którą patrzę przez pryzmat chrześcijańskiej miłości, przejawia się między innymi w tym, że pragnę dobra koleżanki/kolegi/znajomego/znajomej/przyjaciela/przyjaciółki/siostry/kuzyna/etc... (niepotrzebne skreślić) nie patrząc na nich jak na obiekt seksualny. Oni wiedzą, że w trudnych sytuacjach mogą się do mnie zwrócić o pomoc w rozwiązaniu problemu. > Coś masz przeciwko Paradom? Tradycja dużo piękniejsza niż wasze ponure chrześcijańskie rytuały.Skąd wiesz, że nasze "chrześcijańskie rytuały" są ponure? Byłeś kiedyś na Wieczorze Uwielbienia? Modlitwie tańcem? Pięknie sprawowanej liturgii z chórami, organami, gdy cała świątynia gromko śpiewa, że aż drży? Zaręczam Ci, że jest to niesamowite przeżycie - i każdy jest zaproszony, nie będąc zaklasyfikowanym jako ..........fob (wpisać właściwe) ani obrzuconym obelgami. > >Polecam przeczytać i rozważyć całość 1 i 2 Listu do Koryntian.> Proszę cię! Paweł z Tarsu miał dość poważne problemy psychiczne, więc nie polecaj go jako autorytetu. Może w zamian Fajdros, albo Uczta Platona - i język dużo lepszy i treść mądrzejsza...Ja Cię również proszę jeszcze raz o przeczytanie i rozważenie tego fragmentu Pisma. Rzucasz ciężkie słowa pod adresem apostoła bez głębszej refleksji. Pamiętaj, że system Platona przechodził wielorakie zmiany, nigdy nie osiągnął stanu spójności i konsekwencji. Filozof sam zdawał sobie sprawę z faktu, że rozum nie rozwiąże wszystkich zagadek bytu, w jednym z listów napisał bowiem: "O tym, na czym naprawdę mi zależy (...) nie ma i nie będzie żadnego mego pisma, bo nie jest to racjonalne, jak matematyka, i nie daje się ująć w słowa. Ale gdy długo zmagałeś się z rzeczą, nagle zapala się w duszy jakby światło. Kto nie jest wewnętrznie zrośnięty i spokrewniony z tym, co moralne i piękne, ten (...) nigdy nie pozna prawdy o dobru i złu." |
#64 3 na 3 | p_konrad (6 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | > >już święty Paweł (1 Kor 6,9) napisał: "Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie otrzymają Królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani zachłanni, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie otrzymają Królestwa Bożego."> Taki mądry był, a nie wiedział, że niedługo ludzie spowiedź wymyślą?> Spowiedź już wtedy była (na ten temat innym razem) ale proponuję J 20,23 oraz zastanowienie się nad tym, że grzech to dobrowolne odrzucenie Boga. Warunkiem dobrej spowiedzi (nie świętokradczej) jest żal za grzechy, postanowienie poprawy, a nie uporczywe trwanie w grzechach. Tkwię na powierzchni, jeżeli grzech to tylko złamanie jakiegoś prawa i dostanę pewnie za to karę (tak rozumowali faryzeusze). Istota tkwi głębiej: jestem smutny, gdy zdarzy mi się grzech, ponieważ w ten sposób powiedziałem "nie" Komuś, Kogo kocham i Kto mojemu życiu nadaje sens. |
#65 1 na 1 | Grey (2102 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | > Warunkiem dobrej spowiedzi (nie świętokradczej) jest żal za grzechy, postanowienie poprawy, a nie uporczywe trwanie w grzechach. Tkwię na powierzchni, jeżeli grzech to tylko złamanie jakiegoś prawa i dostanę pewnie za to karę (tak rozumowali faryzeusze). Istota tkwi głębiej: jestem smutny, gdy zdarzy mi się grzech, ponieważ w ten sposób powiedziałem "nie" Komuś, Kogo kocham i Kto mojemu życiu nadaje sens.No ale prawie wszyscy spowiadają się a potem od nowa grzeszą tak samo. To co, nie otrzymają Królestwa Bożego? Czy wystarczy żałować przez chwilę? I postanowić poprawę, ale nie poprawiać się? I tak w kółko? Odnośnie "Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane" to już całkowity absurd Ci wyszedł: Skąd ksiądz ma wiedzieć, czy ktoś naprawdę żałuje za grzechy, czy udaje? |
#66 9 na 9 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach |
> Widzę, że już zostałem zaklasyfikowany jako homofob.Sam się tak przedstawiasz przypisując homoseksualistom cechy zrodzone w Twojej chorej wyobraźni i odmawiając im prawa do szczęścia zgodnego z ich naturą. > Wyjaśniam, że więź emocjonalna, na którą patrzę przez pryzmat chrześcijańskiej miłości, przejawia się między innymi w tym, że pragnę dobra koleżanki/kolegi/znajomego/znajomej/przyjaciela/przyjaciółki/siostry/kuzyna/etc... (niepotrzebne skreślić) nie patrząc na nich jak na obiekt seksualny.A dla każdego homoseksualisty płci dowolnej koleżanka/kolega, znajomy/znajoma, przyjaciel/przyjaciółka, brat/siostra, kuzyn/kuzynka płci tej samej to tylko obiekt seksualny? Ty możesz pragnąć dobra dla ludzi płci obojga, a homoseksualiści dla ludzi jednej z płci pragną wyłącznie seksu? Mocne. > Oni wiedzą, że w trudnych sytuacjach mogą się do mnie zwrócić o pomoc w rozwiązaniu problemu.Gdybyś jednak miał skłonność do przedstawicieli płci własnej lepiej by było dla nich, aby trzymali się z daleka od Ciebie? > Filozof sam zdawał sobie sprawę z faktu, że rozum nie rozwiąże wszystkich zagadek bytu,O tak, zapewne brak rozumu rozwiąże... Trzeba umieć patrzeć krytycznie na wypowiedzi wszystkich ludzi. A że Platon plótł czasem dyrdymały, a Szaweł wyłącznie - to inna rzecz. > Wyjaśnienie: Grzech to postawa, gdzie świadomie i dobrowolnie człowiek sprzeciwia się miłości Boga i lekceważy Go.Wyjaśnienie: miłość to nie jest coś czemu można się sprzeciwić. A człowiek wierzący grzesząc przeciw zaleceniom swego Boga zarazem lekceważy i nie lekceważy go - po prostu wierzy w Boga wybaczającego, a te drobne nieporozumienia to pryszcz wobec wieczności. Wobec pokracznej wizji Boga wykreowanej w religiach odbiblijnych nie ma normalnego wyjścia. Poza świętością, oczywiście. > związek mężczyzny i kobiety prowadzi do przekazania nowego życia.Hmmm, a jeśli nie prowadzi? > Swoją drogą, obserwujemy ciekawy fenomen: homoseksualiści chcą ślubów (też rodzaj kontraktu, bo chodzi o majątek), a znowu pary heteroseksualne wolą żyć "na kocią łapę".A co tu ciekawego? Zabroń heteroseksualistom małżeństwa to go zaraz zechcą. Pozwól homoseksualistom na małżeństwo to przestaną tak go łaknąć. Naturalny mechanizm. > Znam mnóstwo szczęśliwych małżeństw młodszych stażem oraz takich, które mają 65 lat po ślubie..Z takich bardziej znanych: Waldorff i Jankowski tworzyli związek przez 60 lat. > małżeństwo i miłość to wzięcie ODPOWIEDZIALNOŚCI za drugą osobę.Podczas kiedy homoseksualizm to tylko dymiące narządy płciowe. Jasne że nie jesteś homofobem! Ale gdzie ta, ale gdzie ta! > Rozumiem, że oceniając w ten sposób tradycję urzędu papieskiego, zapoznałeś się z całością nauczania papieża i jego poprzedników (ich było 263, licząc od św. Piotra) - czy tak?A może byś podrzucił coś z nauczań papieskich? Coś powyżej poziomu średnio rozgarniętego gimnazjalisty, coś co wniosło wkład do rozwoju myśli ludzkiej, a nie tylko zasiliło masę beztreściowego bełkotu?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#67 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach |
> Odnośnie "Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane"> to już całkowity absurd Ci wyszedł: Skąd ksiądz ma wiedzieć, czy ktoś naprawdę żałuje za grzechy, czy udaje?Ejże, to nie kwestia księżowskiej wiedzy tylko plenipotencji: odpuszczone to odpuszczone, zatrzymane to zatrzymane. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
| szarley (54912 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | > A małżeństwo, informuję, to jedna z najbardziej skompromitowanych instytucji, jakie świat znaRozwiniesz to jakoś? |
#69 2 na 2 | szarley (54912 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | > Dla młodego mężczyzny ważniejsze od pracy nad własnym charakterem, wykształceniem odwagi, odporności na krytykę stają się: moda, drogie perfumy, samochody, prężenie muskułów i przeglądanie się w lustrzeTo wniosek z jakiejś pracy badawczej czy obserwacji pudelka? > Propagowanie samego ....seksualizmu to w dużej mierze pornografia.Pytanie : Czy jeśli robię zdjęcia mojej żony kiedy jest naga (nigdy się nie zgodzi na ich oglądanie przez osoby trzecie) to jest to pornografia? |
#70 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | > >moda, drogie perfumy, samochody, prężenie muskułów i przeglądanie się w lustrze> To wniosek z jakiejś pracy badawczej czy obserwacji pudelka?Możliwe, że z autopsji... |
#71 1 na 1 | Paul Figura (1368 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | > >>moda, drogie perfumy, samochody, prężenie muskułów i przeglądanie się w lustrze> >To wniosek z jakiejś pracy badawczej czy obserwacji pudelka?> Możliwe, że z autopsji...Gorzej to tak zwany mężczyzna "metroseksualny".  Metroseksualnego faceta wg badań Ipsos Trend Observer cechuje zarówno siła i stanowczość, jak i delikatność. Mało tego. Jest on niezwykle uczuciowy i pełen empatii. Nie zgrywa macho i nie boi się pokazywać kobiecej strony swojej osobowości. Stanowi dla kobiety idealnego partnera do rozmów i zakupowych szaleństw. Bo metroseksualista nie boi się, w przeciwieństwie do reszty facetów, biegać po centrach handlowych. Lubi eksperymentować ze swoim wyglądem i często stawia na ekstrawagancję. Depilacja? Obowiązkowo. W opinii psychologów depilacja w męskim wydaniu ma znaczenie symboliczne. A dokładnie oznacza pozbawianie się atrybutów męskości. Bo facet musi mieć "coś" z faceta. Co na ten temat sądzą sami metroseksualni? "Mam to gdzieś, co o mnie mówią. Uwielbiam dbać o siebie. I wcale nie jestem ani playboyem, ani umięśnionym pustakiem. Kocham być czysty i pachnący. Regularnie się depiluję. Używam maseczek do twarzy, bo świetnie regenerują skórę. Czy jestem gejem? Nie! Uwielbiam kobiety. A to, że tak dbam o siebie? Po prostu lepiej się czuję, wiedząc, że dobrze wyglądam." Wielu kobietom metroseksualizm wcale nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. "To całkiem pociągające, bo takie inne, nowe. Podobają mi się tacy faceci. Chociaż może wyglądają czasem nieco cudacznie, to mają w sobie coś. No i zdecydowanie wyróżniają się na tle innych."  |
#72 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach |
> Gorzej to tak zwany mężczyzna "metroseksualny".A dlaczego "gorzej"? Ja pochwalam dbanie o siebie. Wolę mężczyzn "metro" niż - excusez le mot - śmierdzących potem sierściuchów w niedobranych ciuchach. > Bo facet musi mieć "coś" z faceta.Wystarczy, że ma jedno "coś", nie musi mieć dodatkowo kłaków wszędzie  Psychologowie się nie znają  Ale może to dlatego, że mam już tyle lat, że imponuje mi inteligencja i zadbanie, a nie wątpliwej jakości "męskość". |
#73 2 na 2 | Paul Figura (1368 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach |
> Ale może to dlatego, że mam już tyle lat, że imponuje mi inteligencja i zadbanie.Trafiłaś na właściwą osobę.  |
| Paul Figura (1368 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach |
> Czy jeśli robię zdjęcia mojej żony kiedy jest naga.A robisz.? Ty szczęściarzu.(przyznaj się)  |
#75 1 na 1 | szarley (54912 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach |
Jestem szczęściarzem, bo jestem żonaty  |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|