 |
Papież Franciszek o homoseksualistach Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-07-2013 16:53 | paula17 (495 punktów) | Papież Franciszek o homoseksualistach
3 na 3 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 #76 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | > Czy jeśli robię zdjęcia mojej żony kiedy jest nagaPics or it didn't happen 
bembergiem w berg |
| szarley (54912 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | > >Czy jeśli robię zdjęcia mojej żony kiedy jest naga> Pics or it didn't happen  > bembergiem w bergJest różnica między "Czy, jeśli " a "Czy, kiedy" (Chyba) Dla mnie polska język też bywa trudna język, ale to miał być całkowicie tryb przypuszczający, a nie sugerujący czy coś miało miejsce czy nie w małżeńskiej alkowie  . |
| Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | . > Pytanie:> Czy jeśli robię zdjęcia mojej żony kiedy jest naga (nigdy się nie zgodzi na ich oglądanie przez osoby trzecie) to jest to pornografia?Jeżeli chciał Pan pokazać piękno, a nie pobudzić erotycznie, to nigdy to nie będzie pornografią. Nawet gdyby żona się zgodziła i obejrzały jej zdjęcia miliony panów. Zaś, gdy Pan robił zdjęcia tylko dla siebie aby się erotycznie pobudzić, gdy żona niedostępną Panu będzie, to jest to pornografią. Tyle tylko, że nie upublicznioną. Pozdrawiam. @@@ . |
| szarley (54912 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | > Jeżeli chciał Pan pokazać piękno, a nie pobudzić erotycznie, to nigdy to nie będzie pornografią. Nawet gdyby żona się zgodziła i obejrzały jej zdjęcia miliony panów.> Zaś, gdy Pan robił zdjęcia tylko dla siebie aby się erotycznie pobudzić, gdy żona niedostępną Panu będzie, to jest to pornografią.> Tyle tylko, że nie upublicznioną.Moja żona zawsze jest piękna i zawsze pobudza (no jak narazie  ) > Pozdrawiam.Wzajemnie |
#80 2 na 2 | Phanes (492 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | > Wyjaśnienie: Grzech to postawa, gdzie świadomie i dobrowolnie człowiek sprzeciwia się miłości Boga i lekceważy Go. Grzech zatruwa i godzi w moje relacje z otoczeniem. >Jeżeli grzechu nie ma - to wszystko wolno - czyli wszystko jest dozwoloneEtyka nie bazuje na pojęciu grzechu - "dobro" i "zło" etyki nie mają za podstawę boga(z bogiem w stylu monoteistycznym nie da się być - jak będę miał więcej czasu wytłumaczę dlaczego), tylko właśnie szczęście i cierpienie - stany jak najbardziej realne. Sięgnij może do Arystotelesa i innych starożytnych - zobaczysz jak powstawała etyka. Potem możesz sięgnąć po coś bardziej współczesnego. Warto też zobaczyć jak etyka rozwijała się w innych kulturach. Np. buddyzm też u podstawy ma cierpienie (co już z tym dalej robi, to inna sprawa). > Tymczasem w Twojej wypowiedzi pobrzmiewają nuty pewnego zniecierpliwienia lub wręcz zdenerwowania moją wypowiedzią, co nie powinno wystąpić, bo przecież tak rozumianego grzechu nie ma.Ależ to zupełnie nie z powodu żadnego grzechu - ten to tylko twoje urojenie. Ale na wszystkich bogów - ile razy można słuchać jednej idiotycznej (bez urazy - to nie twoja wina, tylko indoktrynacji, której zostałeś poddany)gadki?! > Na gruncie logiki klasycznej, mamy jednocześnie prawdziwe zdanie oraz jego zaprzeczenie (reductio ad absurdum). Stąd twierdzenie, że grzechu nie ma, jest z gruntu fałszywe.To jest po prostu stwierdzenie faktu. > Jest jeszcze kwestia nazewnictwa. Słońce nazywa się słońcem, bo tak je ludzkość nazwała. Ateiści również stosują zasady moralne, wiedzą, że coś jest złe, choć nie nazywają tego mianem "grzech" - sam znam wielu wspaniałych ludzi, deklarujących się jako ateiści - bynajmniej nie posiadający "religianckich umysłów"Patrz wyżej. > To "etyczne" dobro - szczęście - jak długo może trwać?Różnie, jak to w życiu bywa. > Do czasu znudzenia się, czy znalezienia innego "obiektu westchnień"?To samo pytanie należałoby skierować do heteroseksualisty. > Tutaj obie strony są traktowane jako sprzęt do zaspokojenia popędu seksualnego.W tradycyjnym związku heteroseksualnym zwanym małżeństwem osoby traktowane są jako dawca plemników (plus maszyna do zarabiania oraz Pan i Władca) i inkubator (w połączeniu z byciem sprzętem AGD i służącą) zaś dzieci jako idealny obiekt do zaspokajania swoich narcystycznych potrzeb. Wybacz, ale jeśli patrzysz w taki sposób, to heteroseksualizm staje się dużo obrzydliwszym odczłowieczeniem. A poza tym poza projekcją, jakiej dokonujesz, skąd ty możesz wiedzieć, co jest podstawą homoseksualnego związku. Próbujesz sprowadzić Erosa tylko do seksu? To mało wiesz o miłości i o relacjach międzyludzkich. Nawet twoja chrześcijańska Agape się w tym mieści. I zapewniam, że Eros potrafi zaprowadzić dalej niż Chrystus. Inna rzecz - czyżbyś nie miał nigdy bliskiej relacji z innym mężczyzną? Nie miałeś nigdy przyjaciela? Nie tworzyliście niczego razem, nie wspieraliście się, nie byliście dla siebie jak bracia, nie cieszyliście się nawzajem ze swoich sukcesów, nie chcieliście dla siebie jak najlepiej? Jeśli nie - współczuję, jeśli tak - korzystaliście z homoseksualnego (skierowanego na osobę tej samej płci: sex=płeć)Erosa, nie pozwalając się tylko rozwinąć jego aspektowi seksualnemu. > Jest to wypaczenie ludzkiej godności i płciowości,Weź ty się zajmij lepiej swoją godnością i płciowością, bo jako chrześcijanin powinieneś być mistrzem w wypaczaniu tych i innych pojęć. Z chrześcijańską nowomową do chrześcijan proszę. Poza tym co chrześcijanin może wiedzieć o godności, jeśli ciągle żyje w strachu, albo próbuje się podlizać swojemu panu. > jak również porządku naturalnego - związek mężczyzny i kobiety prowadzi do przekazania nowego życia.A związek dwóch mężczyzn i dwóch kobiet nie. I co? Jakoś w naturze zaistniał i trzyma się całkiem dobrze. To nie chrześcijanie będą mówić naturze, co jest z nią zgodne, a co nie. Poza tym uważaj - jeśli to nienaturalne, to widocznie nadnaturalne, a z takimi siłami nie radziłbym ci igrać. Co do "przekazania nowego życia" (czy wy się nauczycie kiedykolwiek wyrażać po ludzku?!) to właśnie pokazałeś jak bardzo przedmiotowy jest związek heteroseksualny. > Swoją drogą, obserwujemy ciekawy fenomen: homoseksualiści chcą ślubów (też rodzaj kontraktu, bo chodzi o majątek), a znowu pary heteroseksualne wolą żyć "na kocią łapę".Każdego indywidualny wybór. Zresztą homoseksualiści są w tej chwili jeszcze zbyt stłamszeni homofobiczno-heteroseksistowską kulturą, by w pełni wykształcić swoje własne instytucje. Ale spokojnie, wszystko w swoim czasie. Co do heteroseksualistów, prawdopodobnie widzą, że małżeństwo nie jest zbyt optymalną i też szukają bardziej zgodnych z nimi form. > Znam mnóstwo szczęśliwych małżeństw młodszych stażem oraz takich, które mają 65 lat po ślubie.. Wreszcie w tych małżeństwach zarówno mąż jak i żona jakoś realizują się zawodowo, mają wspaniałe dzieci, mile spędzają czas.Oczywiście, że tak często bywa, tylko zauważ, że nie realizują oni małżeństwa, tylko partnerstwo. Małżeństwo to zupełnie inna tradycja i nie jest to jakaś wiedza tajemna. > Ich życie oczywiście nie jest wolne od trosk, jednakże problemy rozwiązują wspólnie, pomimo trudności i kryzysów trwają ze sobą - małżeństwo i miłość to wzięcie ODPOWIEDZIALNOŚCI za drugą osobę.Związek może być (i często jest) bardziej odpowiedzialny, gdyż opiera się na zasadach, jakie dani ludzie chcą świadomie przyjąć - jest ich tworem i to od nich zależy, jak będzie on ewoluował. Zaś małżeństwo - infantylna formułka, która dla większości nic nie znaczy, albo co gorsza jest powtarzaniem wzorca wyniesionego z domu. > Małżeństwo jest obecnie wyśmiewane i deprecjonowaneBo się samo skompromitowało. > bo przecież liczą się tylko moje potrzebyNa przykład narcystyczna heteroseksualna potrzeba posiadania heteroseksualnego dziecka, żeby potem powtórzyło ten sam wzorzec, który się wyniosło z domu? Czy może potrzeba posiadania dziecka w ogóle, bo jest się w związku małżeńskim, |
#81 3 na 3 | Phanes (492 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | a taki jest przecież jego cel? A może potrzeba zawarcia związku małżeńskiego, bo "się powinno" i nieistotne przy tym, czy jest to najlepsze rozwiązanie dla danych osób i czy naprawdę tego chcą. > wystarczy otworzyć np. Wirtualną Polskę, by dowiedzieć się, że jakaś gwiazdka właśnie bierze rozwód.Nie wypowiadam się, bo za rzadko czytuję. Zresztą na kogo to próbujesz zrzucić winę i co próbujesz porównywać? > Taka ciekawostka: dawniej używano słowa: mężczyzna - od słów "mąż" i "męstwo", a więc cnota, bohaterstwo, odwaga, hart ducha. Dziś jest mowa o "facetach" - od łacińskich form "facetus" - powabny, delikatny, elegancki, a także "facetia" - żart, dowcip o frywolnej treści. Dla młodego mężczyzny ważniejsze od pracy nad własnym charakterem, wykształceniem odwagi, odporności na krytykę stają się: moda, drogie perfumy, samochody, prężenie muskułów i przeglądanie się w lustrze - kulturyści w gruncie rzeczy są przeraźliwie słabiNo w takiej na przykład starożytności bardzo sobie ceniono piękno mężczyzn i jakoś to zupełnie nie przeszkadzało (a wręcz przeciwnie) cechom, które wymieniłeś wcześniej. , dziewczyny łapią doła i się snują bo w tym przedziale wiekowym są niedożywione, nie mają energii, powyższe sprawia, że tracą na atrakcyjności. No i? Że czyja to niby wina i jaki to ma związek z tematem? > Rozumiem, że oceniając w ten sposób tradycję urzędu papieskiego, zapoznałeś się z całością nauczania papieża i jego poprzedników (ich było 263, licząc od św. Piotra) - czy tak?Wyobraź sobie, że poza katolickim światkiem papieże nie są żadnym autorytetem (nawet dla chrześcijan). Ale wyobraź sobie, że przeczytałem sporo wypocin rozmaitych "pontifeksów maksimusów" i ciężko byłoby tam znaleźć coś, co chociaż nie było by głupie. > Propagowanie samego ....seksualizmu to w dużej mierze pornografia.A gdzie to ktoś propaguje czysty seksualizm? Chyba grupa społeczna, która była prześladowana przez tyle czasu ma prawo świętować swoją wolność (a w każdym razem swoje do niej zmierzanie)? Poza tym to całkiem ładna tradycja. Wiem, że różnego rodzaju parady (poza religijnymi) nie są zbyt popularne w Polsce, ale w wielu krajach nie jest to coś obcego. Ale lepiej oczywiście chodzić z martwym Żydem na krzyżu i głosić chorą ideologia, która gdyby się nie podpierała bogiem, już dawno podzieliłaby los nazizmu, komunizmu, etc. > Prawdziwy związek mężczyzny i kobiety z definicji prawa natury nie potrzebuje propagowania.Związek osób tej samej płci, jak widać, też nie potrzebuje tego, bo mimo prześladowań wciąż istnieje. > Jedynie tym, co jest jego wykrzywieniem i wypaczeniem (wszelkie formy prostytucji, tzw. płatnej miłości i seksu) jesteśmy zalewani w mediach.Może po prostu oglądaj mniej mediów - ja spróbowałem i pomogło. > Seks dla samego seksu jest namiastką miłości - na chwilę dającą poczucie akceptacji i szczęścia. Tymczasem miłość to pragnienie dobra drugiego człowieka.No pewnie, ale odnosi się to tak samo do ciebie, heteroseksualisto! |
#82 1 na 1 | Phanes (492 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | > Widzę, że już zostałem zaklasyfikowany jako homofob.To było tylko stwierdzenie faktu. > Wyjaśniam, że więź emocjonalna, na którą patrzę przez pryzmat chrześcijańskiej miłości, przejawia się między innymi w tym, że pragnę dobra koleżanki/kolegi/znajomego/znajomej/przyjaciela/przyjaciółki/siostry/kuzyna/etc... (niepotrzebne skreślić) nie patrząc na nich jak na obiekt seksualny. Oni wiedzą, że w trudnych sytuacjach mogą się do mnie zwrócić o pomoc w rozwiązaniu problemu.No wyobraź sobie, że u mnie podobnie. Czyżby jakieś twoje projekcje się tu ujawniały? Nie zamierzam tego nawet komentować, może sam zobaczysz, jakie kretyństwo (i to podłe - przepraszam za patos) napisałeś. Zresztą widzę, że astrotaurus już na to odpowiedział. Przykro mi, ale tą wypowiedzią pokazałeś, że szkoda poświęcać czasu i energii na jakąkolwiek rozmowę z tobą > Skąd wiesz, że nasze "chrześcijańskie rytuały" są ponure? Byłeś kiedyś na Wieczorze Uwielbienia? Modlitwie tańcem? Pięknie sprawowanej liturgii z chórami, organami, gdy cała świątynia gromko śpiewa, że aż drży? Zaręczam Ci, że jest to niesamowite przeżycie - i każdy jest zaproszony, nie będąc zaklasyfikowanym jako ..........fob (wpisać właściwe) ani obrzuconym obelgami.Katolickich obrzędów nie lubię, zdarza mi się bywać na obrzędach prawosławnych, bo uwielbiam muzykę cerkiewną. Ale wracając do tematu, raczej nie da się urodzić w Polsce i nie znać katolickich rytuałów. Są one przepiękną manifestacją narcyzmu, infantylności, kiczu i nienawiści (wyrażanej wprost albo ukrytej - miałem niedawno okazję podziwiać podczas komunii ojej kuzynki - obrzydliwość), a przy tym nie zapominaj jaka chora ideologia leży u podstawy tego wszystkiego. > Ja Cię również proszę jeszcze raz o przeczytanie i rozważenie tego fragmentu Pisma. Rzucasz ciężkie słowa pod adresem apostoła bez głębszej refleksji. Pamiętaj, że system Platona przechodził wielorakie zmiany, nigdy nie osiągnął stanu spójności i konsekwencji.Przecież nie każę ci, człowieku, brać Platona za prawdę objawioną, bo zdarzyło mu się pełno idiotyzmów napisać, ale w niektórych kwestiach może być po prostu inspiracją. Co do Szawła-Pawła to czytałem go nie raz, ale jego pisma są tylko świadectwem zaburzeń psychicznych, z którymi się borykał (co było powodem, nie wiem - ale widać, że się z czymś męczył) i można to podsumować jako sterta majaków i bredzenia tego człowieka. I nie stawiaj go z łaski swojej na jednej półce z Platonem, bo jednak Platon był filozofem i zależało mu na poznaniu, a że akurat wpadł na idealizm - to już inna rzecz. |
| Paul Figura (1368 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach |
> Moja żona zawsze jest piękna i zawsze pobudza (no jak narazie )Pokaz jej zdjęcie to eksperci na forum (ze mną na czele) ocenią.  |
#84 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | . > Moja żona zawsze jest piękna i zawsze pobudza (no jak na razie )Nie mam najmniejszych wątpliwości i pocieszę tu Pana, iż jestem 45 lat po ślubie z tą samą panią i nie zamienił bym jej (na stałe) na żadną inną. No chyba, że zdarzyła by się chwila zapomnienia. Pomarzyć to zawsze nam wolno! Pozdrawiam. |
| Damian Zaremba (1 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | |
#86 1 na 1 | Paul Figura (1368 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach |
> Nie mam najmniejszych wątpliwości i pocieszę tu Pana, iż jestem 45 lat po ślubie z tą samą panią i nie zamienił bym jej (na stałe) na żadną inną.Gratuluje panie Andrzeju mi to raczej nigdy nie będzie dane, i pozdrowienia dla żony.  |
#87 -2 na 2 MarcinZ (-323 punktów) (zablokowany) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | To nie nauka - to po prostu fundamentalne pojęcie konieczne do sensownego rozmawiania o seksualności kulturowego zwierzęcia jakim jest człowiek. > Takie "fundamentalne" pojęcie nikomu zdrowemu nie jest do czegokolwiek potrzebne.www.naszdz(*)-grozniejsze-od-marksizmu.html> "Ideologia gender jest pochodną marksizmu i nie wolno zapominać, że jest to nowy sposób walki klas. Z tym że klasami stają się kobiety i mężczyźni. Proletariatem są kobiety, a mężczyźni są posiadaczami, kapitalistami, którzy proletariat uciskają. Największą krzywdę, jaką radykalny feminizm wyrządza kobiecie, jest jej maskulinizacja. W efekcie sprowadza się kobietę do tego, by mogła zastąpić mężczyznę. Jest to niezgodne z jej naturą. Maskulinizacja istniała w marksizmie. Była bardzo silną cechą ideologii stalinowskiej. Dzisiaj ogłasza się z triumfem, że kobiety mogą działać w jednostkach bojowych armii, uczy się je zabijać ludzi. A to przecież mija się z powołaniem kobiety, by dawać życie, a nie żeby je niszczyć. Ideologia gender wychowuje ludzi, którymi łatwo manipulować. Do takiego wykorzystywania ludzi dążył marksizm, który definiował człowieka jako produkt stosunków społeczno-ekonomicznych. Gender jest groźniejsze, bo idzie dalej niż marksizm. Marksizm nie wnikał aż tak głęboko w naturę człowieka. Próbował go tylko poddać kontroli państwowej, dlatego też były próby przejęcia wychowania dzieci przez państwo. Wówczas proklamowano rodziców jako pokolenie wsteczne, konserwatywne, reakcyjne. W ideologii gender z kolei dokonuje się dekonstrukcja poprzez obalanie tzw. stereotypów, dotycząca między innymi relacji między starszym a młodszym pokoleniem. Chodzi o to, by starsze pokolenie nie miało wpływu na wychowanie młodszego, a młodzi byli wychowywani przez swoich rówieśników. I ten proces właśnie obserwujemy. Autorytet rodziców dla młodych jest coraz mniejszy z wielu względów. Między innymi dlatego, że rodzice dzisiaj nie wiedzą, do czego wychowywać, są zdezorientowani, a ich dzieci pozostają głównie pod wpływem wychowawczym czy raczej antywychowawczym mediów i środowiska, nad którym rodzice nie panują. W rodzinie tym, co wychowuje, jest relacja męża do żony, żony do męża i relacja wzajemna rodziców, czyli małżeńska miłość. Dzieci, którym zapewniono poczucie bezpieczeństwa, uczą się wierności jako owocu zaufania drugiej osobie. Zaufanie, wzajemna miłość w rodzinie są dzisiaj najważniejsze. Jeśli uratujemy relacje małżeńskie i rodzicielskie, wówczas uratujemy również młodzież, która w rodzinnym, pełnym miłości domu, czuje się bezpieczna, akceptowana i nie ucieka z domu, lecz chętnie do niego wraca." |
#88 2 na 2 | Fafciu (953 punktów) | Odp: Papież Franciszek o homoseksualistach | Podoba mi się to, że argumentem jest rzekomo marksistowski rodowód i analogią z walką klas. Nie trzeba wyjaśniać, dlaczego to świadczy przeciwko ideologii gender- po prostu wiadomo, że to jest złe. > Maskulinizacja istniała w marksizmie. Była bardzo silną cechą ideologii stalinowskiej.Każdy kto czytał Marksa, wie, że marksizm nie ma nic wspólnego ze stalinizmem. Socjalne zasady chrześcijaństwa głoszą pokorę, wzgardę dla samego siebie, uniżoność, poufałość, ustępliwość - słowem, wszystkie porywy, cechujące kanalię.- Karol Marks |
1 2 3 4 5 6 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|