 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-09-2013 23:41 | Selanos (12869 punktów) | Dziwne powody do dumy
15 na 15 | Kiedy kilka lat temu, usłyszałem od pewnej osoby której zbyt długo nie znałem dumnie wypowiedziane zdanie "ja nie przeczytałem żadnej książki", byłem lekko zdziwiony, ale nie zainteresowałem się tematem, ot ludzie mają różne pomysły. Nieco później, usłyszałem tak samo dumnie wypowiedziane zdanie "jedyną lekturą jaką przeczytałem, był Janko Muzykant". Krótszej lektury chyba nie ma. Na to też nie zwróciłem uwagi, nie wszyscy muszą lubić szkolne lektury, chociaż fakt, że pi razy drzwi 90% uczniów czyta streszczenia albo ogląda ekranizacje, jest nieco niepokojący.
Jednak nie mogłem nie zwrócić uwagi na to, że coraz częściej słyszę jak ktoś się chwali tym, że nie czyta. Z faktem, że 60% Polaków nie czyta książek, można się pogodzić, ale bycie dumnym z tego, że się nie czyta..? Czy ktoś może mi wyjaśnić o co chodzi?
Długo byłem święcie przekonany, że jeśli chodzi o książki, to każdy znajdzie coś dla siebie, nawet jeśli nie miałoby to być zbyt ambitne, a najlepszym przykładem zdają się być serie książek skierowanych dla młodzieży "Harry Potter" i "Zmierzch". Przecież o jednym i drugim mówiło się, że to fenomen, a sprzedano pewnie kilkaset milionów (jeśli nie więcej) egzemplarzy. No i autorki mają po sześć, jeśli nie siedem zer na koncie. Skąd więc takie nastawienie do czytania? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..#31 -1 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odp: Dziwne powody do dumy | > Następnym razem skasuję posta, naprawdę mam dość.A kasuj sobie, takie tu obowiązuje zbójeckie prawo. Możesz też ustawić sobie, że moje posty będą dla ciebie niewidoczne. Mod: Proszę zaprzestać dyskusji i przytyków pozbawionych związku z tematem wątku. |
#32 2 na 2 | szarley (54906 punktów) | Odp: Dziwne powody do dumy | > Uczący się muszą ogarnąć coraz więcej materiału i po zaliczeniach na książkę patrzą z obrzydzeniem, a pracujący poświęcać coraz więcej energii na wyścig szczurów.Po zaliczeniach może i trzeba odpocząć od literek...przez kilka dni, ale po studiach nie czytać, to znaczy cofać się w rozwoju. Jeśli ktoś poświęca na wyścig szczurów 18 godzin na dobę i dlatego nie ma czasu czytać, to po prostu mu współczuję. 1. Jak szczur żyje, jak szczur zdechnie 2 Wyścig szczurów po prostu przegra. Po kilku latach bez książki jego słownictwo zacznie ubożeć, a świat idzie do przodu z wymaganiami. Spotkałem się z pracodawcą, który kazał kandydatom pisać życiorys w jego biurze i to odręcznie. Jeden błąd ortograficzny onaczał dyskwalifikację "Analfabetów nie potrzebuję" > To nie internet czy telewizja zabijają czytelnictwo, w czasach kiedy nie było mediów elektronicznych czytających było jeszcze mniej niż dzisiajJakieś wyniki badań? > Nigdy w historii się tyle nie pisało i nie czytało, a te narzekania, że tak mało czyta książki są grubo przesadzone.Jakieś wyniki badań? > Empiki są pełne,...a biblioteki? Osobiście kupuję 10% książek, które czytam > Wysoka literatura była zawsze tylko dla nielicznych.Pracujmy nad powiększaniem marginesu nielicznych. |
#33 2 na 2 | szarley (54906 punktów) | Odp: Dziwne powody do dumy | > Polska szkoła doborem lektur zniechęca młodzież.To prawda. Nie tylko polska. Zwłaszcza czytanie dramatów jest bez sensu, Pisano je po to, aby je wystawiać. Jan Drda napisał kiedyś "Hrátky s čertem", musiałem to czytać i było żałosne, kiedy zobaczyłem w tej sztuce w polskim tłumaczeniu Kocianiaków, Kowalewskiego, Zawadzką... www.youtube.com/watch?v=38IRbv30z2cA zapewniam że oryginał jest jeszcze smakowitszy! > Jak się da nastolatkowi Lalkę albo Chłopów, to się do tzw. klasyki i w ogóle trochę bardziej wymagającej literatury zniechęci na całe życie."Chłopów" uwielbiam (pewnie skuli tego, iżem sam z chłopów  ) (Przy okazji zrobiono świetny serial) > Nota bene poczytuje sobie ostatnio baśnie Andersena (wydanie z lat 70., bez wygładzania). Jako dziecko większości nie rozumiałam, duża cześć powodowała u mnie koszmary senne (te nóżki tańczące w czerwonych trzewiczkach, ta głowa w donicy).> A dziś odnajduję w tych opowieściach nowe znaczenia, drugie dna - tylko dlatego że czytam z perspektywy ponad 40 lat życiowego doświadczenia.> Do pewnych lektur trzeba dorosnąć. Polska szkoła jakoś o tym nie pamięta.> Mały Książę w podstawówce (teraz to chyba gimnazjum?) - koszmarny pomysł.... bo do bajek najtrudniej dorosnąć. Ja znów nie rozumiem Małego Księcia  |
#34 3 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Dziwne powody do dumy | >Nieco później, usłyszałem tak samo dumnie wypowiedziane >zdanie "jedyną lekturą jaką przeczytałem, był Janko Muzykant". Krótszej lektury chyba nie ma. Może stąd właśnie to zniechęcenie do książek? "Janko Muzykant" arcydziełem nie był, jaką więc męką mogłyby być grubsze lektury. >Na to >też nie zwróciłem uwagi, nie wszyscy muszą lubić szkolne lektury, chociaż fakt, że pi razy drzwi 90% >uczniów czyta streszczenia albo ogląda ekranizacje, jest nieco niepokojący. Patrząc na listę lektur nie widzę w tym nic dziwnego. Tak szczerze powiedziawszy to nieraz nawet do streszczeń wolałbym nie sięgać. Co do niepokojenia to wielkich zmian w kanonie nie zauważyłem, więc widać politykom to snu z powiek nie spędza. >Jednak nie mogłem nie zwrócić uwagi na to, że coraz częściej słyszę jak ktoś się chwali tym, że nie >czyta. Z faktem, że 60% Polaków nie czyta książek, można się pogodzić, ale bycie dumnym z tego, że >się nie czyta..? Czy ktoś może mi wyjaśnić o co chodzi? Może chodzi o brak nawyku czytania? O rodziców niepokazujących dziecku radości płynącej z książek? Zniechęcające szkolne lektury? Ewentualnie o ich wysokie ceny - zamiast powiedzieć, że nie ma się pieniędzy na słowo pisane można się zaprezentować jako nieczytający z wyboru. Wtedy nie wyjdzie się na biedaka, a w oczach całkiem sporego grona osób jeszcze się zyska. >Skąd więc takie nastawienie do czytania? Powiedziałbym, iż z domu i szkoły. Jeśli nikt dzieciaka nie zainteresuje książkami to sam również może nie wpaść na to, że czytanie jest przyjemne. Drętwe szkolne lektury również nie pomagają. Może chodzi też o brak czasu i pieniędzy? Zmęczenie prozą życia sprawia to, że na zwykłą prozę czasu i chęci brak.
|
Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Dziwne powody do dumy | > Polska szkoła doborem lektur zniechęca młodzież. Jak się da nastolatkowi Lalkę albo Chłopów, to się do tzw. klasyki i w ogóle trochę bardziej wymagającej literatury zniechęci na całe życie.W pełni się zgadzam. Mam jednak wrażenie, że dużą w tym rolę odgrywa sam fakt przymusu. Czytanie czegoś z konieczności to jednak żadna radość, niezależnie od autora. > Do pewnych lektur trzeba dorosnąć. Polska szkoła jakoś o tym nie pamięta.W tym rzecz. Choć do takich "Cierpień młodego Wertera" to chyba dorosnąć nie sposób  . > Mały Książę w podstawówce (teraz to chyba gimnazjum?) - koszmarny pomysł.Za moich lat gimnazjum. Również uważam to za chybiony pomysł, choć być może z innego powodu. Nie znalazłem w tej książce niczego co by mnie zaciekawiło a zrażony nie zamierzam do niej wracać. |
#36 3 na 3 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | Odp: Dziwne powody do dumy | > Zniechęcające szkolne lektury? Ewentualnie o ich wysokie ceny - zamiast powiedzieć, że nie ma się pieniędzy na słowo pisane można się zaprezentować jako nieczytający z wyboru. Wtedy nie wyjdzie się na biedaka, a w oczach całkiem sporego grona osób jeszcze się zyska.Biblioteki są darmowe. Nie chodzi więc o ceny - to co najwyżej wymówka. Prawdziwym powodem są chyba jednak wielopokoleniowe prostackie obyczaje. Religia dodaje tu swoje trzy grosze podłości głosząc brednie o "prostaczkach, którzy dostąpią Królestwa Niebieskiego" i "uczonych w piśmie, którzy pójdą na zatracenie".
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. |
#37 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Dziwne powody do dumy | > Biblioteki są darmowe. Nie chodzi więc o ceny - to co najwyżej wymówka.Owszem, są darmowe, lecz nie wszystko tam można dostać. Wobec tego ceny nie są tylko wymówką. > Prawdziwym powodem są chyba jednak wielopokoleniowe prostackie obyczaje.Zgadzam się. > Religia dodaje tu swoje trzy grosze podłości głosząc brednie o "prostaczkach, którzy dostąpią Królestwa Niebieskiego" i "uczonych w piśmie, którzy pójdą na zatracenie".Pasterzom akurat nie zależy na tym żeby owieczki były oczytane, nie ma się więc co dziwić, że religia promuje antyintelektualizm. Przy takim spojrzeniu na tę kwestię widać dlaczego w Polsce tak mało się czyta. |
#38 2 na 2 | szarley (54906 punktów) | Odp: Dziwne powody do dumy | > Biblioteki są darmowe. Nie chodzi więc o ceny - to co najwyżej wymówka.Każda wymówka jest dobra, żeby włączyć Polsat > Prawdziwym powodem są chyba jednak wielopokoleniowe prostackie obyczaje.Chyba. Może tak. Mój nałóg czytania odziedziczyłem po Ojcu, (cygara to już mój prywatny) ale z drugiej strony, jednak ufam statystykom, które mówią, że czyta się coraz mniej, więc nieczytanie raczej dziedziczne nie jest > Religia dodaje tu swoje trzy grosze podłości głosząc brednie o "prostaczkach, którzy dostąpią Królestwa Niebieskiego" i "uczonych w piśmie, którzy pójdą na zatracenie".Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto przyznałby się, że nie czyta książek, tłumacząc to motywacją religijną. (Ty znasz?)Wśród kilku bibliotek, których karty posiadam, jest też parafialna. |
#39 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Dziwne powody do dumy | > Spotkałem się z pracodawcą, który kazał kandydatom pisać życiorys w jego biurze i to odręcznie. Jeden błąd ortograficzny onaczał dyskwalifikację "Analfabetów nie potrzebuję"I jeszcze dodaj, że szukał kandydata na stanowisko operatora koparki ręcznej. Do określonych prac potrzebne są określone predyspozycje. Jeżeli błąd ortograficzny w jego oczach dyskwalifikował uzdolnionego nieprzeciętnie kodera, to ten pracodawca był idiotą. > Jakieś wyniki badań?Wystarczy spojrzeć na liczbę osób wykształconych. Chyba nie sądzisz, że budowlańcy pod PRL-owską budką z piwem stanowili grono zapalonych czytelników? A przed wojną spójrz sobie na liczbę analfabetów, ich również trudno podejrzewać o umiłowanie literatury. > >Empiki są pełne,> ...a biblioteki?Są zaniedbywane, społeczeństwo mimo wszystko zamożniejsze i nikt nie będzie szukał nowości w bibliotekach. > Pracujmy nad powiększaniem marginesu nielicznych.To już nie będą nieliczni  |
#40 -1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | Odp: Dziwne powody do dumy | > Bardzo ciekawa informacja - czy masz coś na jej potwierdzenie, skąd to wiesz? Nie, nie pamiętam skąd to wiem, bo nigdy nie starałem się i nie staram zapamiętywać, skąd pochodzą moje wiadomości. Głowa to nie śmietnik. |
#41 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Odp: Dziwne powody do dumy | > A tak przy okazji, co pan sądzi o książkach w wersji audio? Tutaj ktoś za mnie czyta. Ktoś porównywał to do oglądania jedzenia przez szybkę, ale dzięki tej formie konsumowania literatury poznałem "Zbrodnię i karę" wAudiobooki się świetnie czyta podczas przejażdżek rowerem, czy biegania. Podczas długiej trasy samochodem są lepsze od muzyki i sprawiają że czas płynie szybciej. Samolubny Gen Dawkinsa słuchałem podczas kilkugodzinnego lotu szybowcem i ciągle mi się kojarzy z pięknymi widokami.  |
#42 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Dziwne powody do dumy | Kłamał. Facet, który najpierw pobierał nauki u benedyktynów na Monte Cassino, a potem na kilku uniwersytetach (w Neapolu, w Paryżu i zdaje się w Kolonii) musiał bardzo dużo czytać. Z pewnością przeczytał "Corpus Dionysiacum" i dzieła Arystotelesa oraz Platona. Czyli łgał, aż ziemia jęczała, ciekawe, dlaczego. |
#43 1 na 1 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | Odp: Dziwne powody do dumy | > Czytanie czegoś z konieczności to jednak żadna radość, niezależnie od autora.Wszystko w szkole jest w zasadzie przymusem, zmuszaniem do wysiłku intelektualnego - którego cel część uczniów zrozumie gdy osiągnie pewien poziom wykształcenia. Pozostała część być może nie zrozumie nigdy. Bez tego "przymusu" chłopcy pewnie graliby cały czas w piłkę, a dziewczynki robiły makijaż i przymierzały ciuchy... Opieranie się takiemu "przymusowi" uważam za wyjątkowo prostackie, ale znam sporo ludzi, którym to pozostało do dojrzałego wieku. Trudno z nimi rozmawiać o czymkolwiek poza aktualną pogodą, bo nie lubią zmuszania do myślenia.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. |
#44 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Dziwne powody do dumy | > >Bardzo ciekawa informacja - czy masz coś na jej potwierdzenie, skąd to wiesz?> Nie, nie pamiętam skąd to wiem, bo nigdy nie starałem się i nie staram zapamiętywać, skąd pochodzą moje wiadomości. Głowa to nie śmietnik.Zdumiewające podejście  .
Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył Nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. (...) My, policjanci, oczywiście boimy się składać prawdziwe zeznania... (z listu policjantów radomskich) |
#45 1 na 1 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | Odp: Dziwne powody do dumy | > >Biblioteki są darmowe.> Owszem, są darmowe, lecz nie wszystko tam można dostać. Wobec tego ceny nie są tylko wymówką.Super wymówka dla nieczytających niczego: "w bibliotekach nie wszystko można dostać"! Brawo. Pewnie miałeś na myśli lektury, ale te zawsze można dostać w bibliotece miejskiej lub szkolnej, lub pożyczyć od kogoś. Jeśli jest mało egzemplarzy, to po prostu trzeba wypożyczyć je wcześniej niż inni...
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|