Jakoś ciężko przejść mi obojętnie obok monologu zaserwowanego dla jednej ze stacji radiowych przez Janusza Korwin-Mikkego. Materiał można zobaczyć
tutaj.
Fragment nawiązujący do tytułu wątku zaczyna się od 30:05 i w miarę upływu sekund robi się coraz śmieszniej (albo straszniej). Tytułowe słowa to oczywiście nie tyle oryginalne słowa JKM, co cytat z Voltaire'a (patrona Racjonalisty), na którego przewodniczący Nowej Prawicy się powołuje. Dodaje, że Voltaire będąc ateistą "doskonale rozumiał, że wiara w Boga jest potrzebna". To ja się pytam komu (tym którzy chcą władzy?) i co Państwo na to?
JKM proponuje zatem świadome budowanie cywilizacji na wielkiej mistyfikacji (no bo jak to inaczej nazwać?) - gdyż twierdzi, że takowe kłamstwo okazuje się jego zdaniem bardzo korzystne i jest wręcz koniecznym warunkiem utrzymania ładu i rozwoju. Czy w długofalowej perspektywie (kolejne setki i tysiące lat) cywilizacja faktycznie może dobrze wyjść na takim gigantycznym kłamstwie?
Do tego wszystkiego dochodzi wiele wynurzeń z którymi zgodzić nijak się nie da. Postaram się większość z nich wyliczyć, a padają tam następujące twierdzenia:
1) UE zakazuje wiary w Boga.
2) Jeżeli ludzie wierzą w Boga to myślą o przyszłości.
3) Jeżeli ludzie wierzą w Boga to nie martwią się że umrą.
4) Zanegowanie istnienia Boga sprawiło, że ludzie nagle zaczęli bać się ryzykować w obronie prawdy i honoru.
5) Ludzie nie wiedzą co to jest prawda (niestety swojej teorii prawdy JKM nie przedstawił).
6) Cała cywilizacja jest oparta na pojęciu Boga.
7) Jeżeli zlikwidujemy pojęcie Boga, to trzeba będzie łapać więcej bandytów i złodziei.
8) Zanegowanie Boga podnosi koszt działania społeczeństwa.
9) Istnienie Boga jest kwestią wiary a nie nauki.
10) Ludzie, którzy twierdzą, że Boga nie ma z jakichś tajemniczych powodów próbują swoim przekonaniem zarazić innych.
11) W interesie ateisty jest, żeby inni chodzili do kościoła i marnowali czas, a on w tym czasie więcej naprodukuje, zostanie milionerem itd.
12) Ateiści są uniesieni zapałem szerzenia zła i dążą do tego żeby zdemoralizować wszystkich.
13) (
crème de la crème 
) Jeżeli Bóg jest wszechmocny i umiał 4000 lat temu stworzyć świat, to na pewno umiał 4000 lat temu stworzyć pod ziemią kości dinozaurów, które będą wyglądać tak jakby miały miliony lat. Bo co to jest dla wszechmocnego Boga?
14) Bóg jest jednym z największych "wynalazków" naszej cywilizacji (szkoda, że nie dodał, że istnienie wynalazków jest kwestią wiary a nie nauki).
Na koniec mogę tylko uspokoić Pana JKM, że do dnia dzisiejszego ileś tam tysięcy owych Bogów wymyślono. W przeszłości z całą pewnością ów "wynalazek" pomagał utrzymywać pewien społeczny ład, a jego twórcom zbijać olbrzymie fortuny poprzez wysysanie całej energii z oszukiwanej tłuszczy. Jednak przy dzisiejszym, powszechnym dostępie do edukacji i wiedzy (przynajmniej w Europie) jak taka mistyfikacja miałaby zadziałać?
Nie rozumiem ludzi, którym wydaje się, że można współcześnie zabić ludzką pasję i ciekawość. Którym wydaje się, że można stłumić chęć poszukiwania prawdy i wymusić życie zgodne z napisanym przez kogoś scenariuszem - w dodatku tysiące lat temu. Owszem można - ale już tylko brutalną przemocą.