Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chrześcijaństwo do góry nogami ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
18-04-2014 00:02Marios8 (114 punktów)Chrześcijaństwo do góry nogami ?
Ocena 3 na 3
Jak wyglądał porządek w starożytności - w Grecji, Rzymie?

Ludzie mieli wyobrażenia bogów: mądrej Ateny, niepokonanego Marsa, opiekuńczej Hestii, pięknej Afrodyty. Rzecz jasna były to mity - tylko wyobrażenia bogów ale ci bogowie reprezentowali sobą jakieś ideały, cechy charakterystyczne.

Ludzie, wierni chcieli być podobni do tych wyobrażeń, każdy znajdował jakiegoś boga dla siebie.
Np. wierni chcieli być jak mądra Atena, dzielni i niepokonani jak Mars, jak dobra i opiekuńcza Hestia, piękne jak Afrodyta...

Wierni mieli swoje wyobrażenia ideałów (w postaci bogów w tym przypadku) i do tych wyobrażeń dążyli, identyfikowali się z tymi wyobrażeniami bogów...

Czy ludzie - wierni w kościele chrześcijańskim, a zwłaszcza w katolickim chcą być jak Jezus?
(a powinni iść za swoim "nauczycielem i mistrzem")

-Nie.

( na końcu przykłady postaw chrześcijańskich wg biblii )

Pisałem na ten temat na innych forach pytając:
"Czy jesteś w stanie w ogóle sobie wyobrazić, że wierni, działacze kościelni, katoliccy mężowie stanu wg tych słów - wielkiego i dobrego Jezusa - postępują ?"

Dostałem odpowiedzi:
~ "jesteśmy niedoskonałymi ludźmi, jest w nas dobro i zło".
~ "Widzisz, w imię Chrystusa umarli śmiercią męczeńską wszyscy Apostołowie"
~ "Nie żyjemy w świecie idealnym, nawet Platon idee umieścił poza rzeczywistością
widzialną"


-Odpowiedziałem, że historia chrześcijaństwa liczy 2000 lat ten świat składał się z miliardów ludzi, a nie tylko 12 (mitologicznych, bajkowych?) apostołów...
-W świecie starożytnym ludzie też nie byli doskonali ale ludzie dążyli do tych doskonałych idei.

Wg mnie ideał, wzór jest od tego, żeby się na nim (jak sama nazwa wskazuje) wzorować i do ideału dążyć.
Czy mali niedoskonali ludzie wzorowali się na Jezusie (miliardy ludzi, a nie 12)
i dążyli do tego ideału ?

Wg mnie ten wzór wielu katolików - odrzuca i Jezus (w którego osobiście nie wierzę) nie jest dla nich żadnym ideałem.
Nie wymagam i nie mam na myśli czynów ostatecznych (np. oddawanie życia albo rozdawanie całego majątku - nikt nie musi być doskonały)

Pytałem się: -Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie takie fantastyczne historie?
Przedstawiciele ludu, katolików (ludzie świeccy ale reprezentanci katolików - zamożni, może politycy, może urzędnicy, może działacze społeczni )
Czyli ludzie, którzy pod względem cnót i wartości powinni znajdować się bliżej tego ideału - Jezusa, bo katolicy to przecież chrześcijanie.

Robią coś co dla chrześcijanina powinno być rzeczą normalną np:
-jakiś świecki ale zamożny szanowany katolik ściągnął z siebie płaszcz i dał biednemu
-albo któryś zeznał na kolegę, kolegów partyjnych, bo znalazł szwindel albo przekręt i sumienie i dobra wola pokierowała go do zeznawania przeciw byłym kolegom.
( wspomnij na AWS i okres przemian gospodarczych - szanowani katolicy )
-albo któryś będąc niesłusznie szkalowany - nadstawił drugi policzek, zamiast prowadzić batalie sądowe i żądając sprawiedliwości.
-albo któryś z wielkich katolików poszedł do więźnia, skazańca i chciał go może poprawić.
-albo któryś zrezygnował z luksusowego samochodu może i szofera, na rzecz tańszego, a środki uzyskane, zaoszczędzone w ten sposób, by przeznaczył na jakiś pożyteczny cel...
Przykładów byłoby więcej.
Pytałem się: "Czy jesteś w stanie w ogóle wyobrazić sobie taką fantastykę?"

Jest ideał - w tym przypadku Jezus - reprezentanci, przedstawiciele znajdują się bliżej ideału, przeciętni zjadacze chleba, są ... niedoskonali - ale mają swoich przywódców.

Wg mnie jest to zdroworozsądkowy - normalny - porządek.
I osobiście bardziej mi się taki układ organizacji podoba i taki uważam za właściwy.

Kilka przykładów bzdur:

Ideał - bóg wojny, niepokonany Mars i żołnierze, którzy chcą być jak ich bóg wojny.
Ci żołnierze mają za swojego dowódce człowieka tchórzliwego. - Głupie prawda?

Ideał - bogini mądrości Atena i studenci, którzy chcę pogłębiać wiedzę. Tych studentów nauczają profesorowie i doktorzy, którzy są ludźmi mało rozgarniętymi, ludźmi z przypadku. - Głupie.

Ideał Temida - bogini sprawiedliwości i słudzy prawa, policjanci, prokuratorzy, urzędnicy. Ci ludzie mają za swoich przełożonych np. "ludzi na bakier z prawem". - Głupie.

Ideał bogini piękna Afrodyta - kobiety kiedyś chciały być jak ona. Chyba wszystkie chcą być piękne, ale Miss Polonią zastaje wybrana podstarzała, niezbyt, urodziwa dama. I jest reprezentantką piękna. - Głupie.

No więc. Jest ideał - w przypadku katolików Jezus - przeciętni zjadacze chleba nie muszą być za blisko doskonałości, mają swoich przywódców, by się na nich wzorować.

Ale reprezentanci wierzących katolików, także świeccy przywódcy - powinni być tego ideału - Jezusa - bliżej od przeciętnych.

I to nazywam zdrowo rozsądkowym, naturalnym porządkiem rzeczy.

Czy ludzie - wierni w kościele katolickim / chrześcijańskim chcą być jak Jezus?
(przykłady postaw chrześcijańskich na podstawie biblii)

Mt 6,19 Nie gromadzcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszcza i gdzie złodzieje włamuja sie, i kradna.

Mt 7,17 Tak kazde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce.
-Zagadka z niespodziankom:
Co to za drzewo co żre owoce i g... daje?
I dlaczego w ogóle przyrównuje się to bydle do drzewa?

Mt 22,39 Drugie podobne jest do niego: Bedziesz miłował swego blizniego jak siebie
samego.


Lepiej było palić ludzi na stosach, przeklinać się wzajemnie z innymi chrześcijanami

Mt 12,36 A powiadam wam: Z kazdego bezuzytecznego słowa, które wypowiedza ludzie,
zdadza sprawe w dzien sadu.


-Bla bla bla

Mt 23,09 Nikogo tez na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.

Habemus papam... No comment

Myślę, że chrześcijaństwo, a zwłaszcza katolicyzm jest do góry nogami...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..
#31
22-04-2014 14:03
 Ocena 1 na 1
szarley (54906 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
W odpowiedzi Marios8
>>>Zgodziłbym się z tym zdaniem, ale właśnie tu u Pana zauważyłem tendencję rozszerzania jednostkowych znanych Panu przypadków do jakiś tam prawidłowości i dokonywania na tej podstawie uogólniających ocen, a więc nie czyń drugiemu co tobie nie miłe.
>>Także i Panu życzę radosnych Świąt
>PS: w czasach średniowiecza na ziemiach polskich istniało przekonanie, że ludzie świeccy są uczciwsi od duchowieństwa...

Przekonanie jako argument!
Super
Nawet jeśli to przekonanie było uzasadnione (a nie wątpię!), samo przekonanie wymaga uzasadnienia.
(sam fakt istnienia tego przekonania też! W przypadku Czeskiego Królestwa uzasadnienie znam, jest bardzo dobrze opisane w literaturze ale Ty piszesz o Polsce )

>Podałem - normalną, zwykłą regułę właściwego porządku:
>Ideał - reprezentanci - reszta ludzi
Definicja? - Definicja? - Definicja?

>Wzajemnie Wesołych świąt i szczęśliwego Nowego Roku.
Nowego Roku? Wg jakiego kalendarza?

#32
22-04-2014 16:06
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
W odpowiedzi szarley
.
>Przekonanie jako argument!
"Przekonanie" może być argumentem. Większość Polaków jest przekonana, że Jezus był Bogiem i z tego przekonania sporo praktycznie wynika. Większość Czechów nawet nie zastanawia się nad takim przekonaniem, przekonana, że sprawy doczesne są bardziej istotne i to przekonanie akurat do Czechów mnie przekonuje.

הַלְלוּיָהּ - radosnego, wesołego i wszystkiego najlepszego!

@@@
.

#33
22-04-2014 16:21
 Ocena 2 na 2
szarley (54906 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
>.
>>Przekonanie jako argument!
>"Przekonanie" może być argumentem. Większość Polaków jest przekonana, że Jezus był Bogiem i z tego przekonania sporo praktycznie wynika.
Zna Pan moje w tej materii zdanie. Większość uważa że Jezus był Bogiem to ma prawo tak uważać i bardzo wiele z tego faktu powinno dla samych wierzących wynikać.

> הַלְלוּיָהּ - radosnego, wesołego i wszystkiego najlepszego!

Żałuję (!!!), ale to nie mój Nowy Rok. Ja zresztą żadnego Nowego Roku nie świętuję, ale życzenia jako szczere przyjmuję, a wszystkiego dobrego życzę z każdym dniem

#34
22-04-2014 16:26
 Ocena 2 na 2
szarley (54906 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
W odpowiedzi Marios8
>>Pismo jest pełne sprzeczności, dlatego zarówno Hoser jak i Lemański znajdują w nim uzasadnienie swoich działań.
>Podstawową sprzecznością na którą nie sposób nie zwrócić uwagi jest:
>podział i konflikty między samymi chrześcijanami - różne kościoły.

Gdzie ten podział jest sprzecznością w Biblii?

>Jasne Świadkowie Jehowy mają rację, a wszyscy inni są w błędzie...
>Wysokiem mniemanie ale nietrafne.

Ciekawa opinia
Jakoś uzasadnisz że to właśnie świadkowie Jehowy nie mają racji?

#35
22-04-2014 17:44
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
W odpowiedzi szarley
.
>Przekonanie jako argument!
>>>> "Przekonanie" może być argumentem. Większość Polaków jest przekonana, że Jezus był Bogiem i z tego przekonania sporo praktycznie wynika.
>Zna Pan moje w tej materii zdanie.
Trochę znam.

>Większość uważa że Jezus był Bogiem to ma prawo tak uważać
Nawet by mi do głowy nie przyszło, aby komukolwiek prawo do własnych przekonań odbierać.

>i bardzo wiele z tego faktu powinno dla samych wierzących wynikać.
Znowu zgadzam się z Panem, choć praktyka pokazuje, iż wynika niewiele, ot krzyż w sejmie i w niedzielę parę osób w kościele. Ale ja chciałem powiedzieć tu coś innego, dla mnie oczywistego. Wybory światopoglądowe wpływają na inne wybory wśród większości danego społeczeństwa. Gdyby nie było akceptacji społecznej Polska by nie była państwem praktycznie wyznaniowym, a więc "przekonania" mogą być uznawane jako argument i tylko to chciałem tu powiedzieć.

>>>> הַלְלוּיָהּ - radosnego, wesołego i wszystkiego najlepszego!
>Żałuję (!!!), ale to nie mój Nowy Rok.
A mnie jednak wydawało się, że to także Pański rok liturgiczny i Pańskie święto, gdyż Alleluja, to także zwrot chrześcijański. Choć zapożyczony z judaizmu, ale wszystkie znane nam wierzenia jakieś starsze korzenie mają, które giną gdzieś tam w afrykańskich sawannach.

Alleluja (hebr. הַלְלוּיָהּ hallelujah czy też halelu-Jáh) - wychwalajcie Jahwe. Biblijna aklamacja liturgiczna wychwalająca Jahwe i jednocześnie zwrot nawołujący do jego wychwalania.

Zwrot ten stał się częścią chrześcijańskiej liturgii kościelnej czy szerzej kultury (np. wejście do języka potocznego jako okrzyk radości, tekstów piosenek w muzyce rozrywkowej czy też życzenia na kartkach potocznych lub na wystawach sklepów w okresie związanym ze Świętami Wielkanocnymi: "Wesołego Alleluja!" co przez większość ludzi rozumiane jest jako "Wesołych Świąt") chociaż znajomość znaczenia tego zwrotu jako "Wychwalajcie Jahwe!" jest rzadko spotykana.

A więc jeszcze raz powtórzę, tym razem już w tłumaczeniu:
Alleluja - radosnego, wesołego i wszystkiego najlepszego!

@@@
.

#36
22-04-2014 18:00
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
W odpowiedzi szarley
.
>Jakoś uzasadnisz że to właśnie świadkowie Jehowy nie mają racji?
pl.wikiped(*)ania_chrześcijańskie
pl.wikiped(*)‚y_chrześcijańskie
Jestem religioznawcą i wszystkie wiary (religie) oceniam równo. Natomiast wiem, że wszystkie wiary przyznają racje tylko sobie. Łaskawie uznając czasem i w stosunku do najbliższych doktrynalnie, że w innych wyznaniach też może być trochę racji. Pan uważa, że Świadkowie mają rację? A w czym? Gdy oddaje Pan rację jednemu z wyznań, w znakomitej większości przypadków, odbiera Pan ją drugiemu. To wyznawcy Chrystusa walczą bezpardonowo ze sobą, a ekumenizm, to jak komunizm - idea może i piękna, tyle że nie do realizacji.

Pozdrawiam.

@@@
.

#37
22-04-2014 18:39
 Ocena 2 na 2
szarley (54906 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
>>Większość uważa że Jezus był Bogiem to ma prawo tak uważać
>Nawet by mi do głowy nie przyszło, aby komukolwiek prawo do własnych przekonań odbierać.
Wiem, ja też Pańskie przekonania już trochę poznałem

>Znowu zgadzam się z Panem, choć praktyka pokazuje, iż wynika niewiele, ot krzyż w sejmie
nad czym ubolewam
>i w niedzielę parę osób w kościele.
co mnie już mniej martwi

>Ale ja chciałem powiedzieć tu coś innego, dla mnie oczywistego. Wybory światopoglądowe wpływają na inne wybory wśród większości danego społeczeństwa. Gdyby nie było akceptacji społecznej Polska by nie była państwem praktycznie wyznaniowym, a więc "przekonania" mogą być uznawane jako argument i tylko to chciałem tu powiedzieć.
Tak, wielu nie potrafi rozdzielić sacrum od profanum, wielu nie potrafi wyjść poza biskupie nauczanie i zaakceptować świeckości i tolerancyjności państwa, wielu boi się, że jeśli państwowe prawo ich od grzechu nie uchowa to sumienie nie wystarczy, ale wielu też świeckiego państwa się boi i tej obawy lekceważyć nie należy.
Sam znam wielu katolików, którym się biskupie państwo nie podoba, ale innego się boją.

Niemniej, jeśli Pan z tą wyznaniowością państwa walczy to we mnie, katoliku, ma Pan sprzymierzeńca, choć siłą rzeczy moje znaczenie w Polsce jest o wiele mniejsze.
Ks Wiśniewski (muszę go kiedyś zaprosić do Pragi) powiedział (cyt z pamięci) "czasy takie że uczciwy katolik musi być antyklerykałem" Chciałbym być uczciwym katolikiem, bo antyklerykałem już jestem za tyle

>>>>> הַלְלוּיָהּ - radosnego, wesołego i wszystkiego najlepszego!
>>Żałuję (!!!), ale to nie mój Nowy Rok.
>A mnie jednak wydawało się, że to także Pański rok liturgiczny i Pańskie święto, gdyż Alleluja, to także zwrot chrześcijański.
OJJJJJ słoma mi z butów wylazla po czubek głowy
Myślałem że to życzenia na żydowski Nowy rok
Cóż nie znam hebrajskiego

Tak, oczywiście to mój kalendarz i moje święto i słowa, które z radością wołam, choć kalendarz traktuję instrumentalnie i często Wielkanoc świętowałem dwa razy w roku, ten rok niestety ubogi, ubogi....

>Choć zapożyczony z judaizmu, ale wszystkie znane nam wierzenia jakieś starsze korzenie mają, które giną gdzieś tam w afrykańskich sawannach.
>[color=blue]Alleluja (hebr. הַלְלוּיָהּ hallelujah czy też halelu-Jáh) - wychwalajcie Jahwe. Biblijna aklamacja liturgiczna wychwalająca Jahwe i jednocześnie zwrot nawołujący do jego wychwalania.

>A więc jeszcze raz powtórzę, tym razem już w tłumaczeniu:
>Alleluja - radosnego, wesołego i wszystkiego najlepszego!
Dziękuję, Wielkanoc przecież trwa jeszcze

#38
22-04-2014 19:05
 Ocena 2 na 2
szarley (54906 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
>Jestem religioznawcą i wszystkie wiary (religie) oceniam równo. Natomiast wiem, że wszystkie wiary przyznają racje tylko sobie. Łaskawie uznając czasem i w stosunku do najbliższych doktrynalnie, że w innych wyznaniach też może być trochę racji. Pan uważa, że Świadkowie mają rację?

Nie, prowokuję jeno.

>Gdy oddaje Pan rację jednemu z wyznań, w znakomitej większości przypadków, odbiera Pan ją drugiemu. To wyznawcy Chrystusa walczą bezpardonowo ze sobą, a ekumenizm, to jak komunizm - idea może i piękna, tyle że nie do realizacji.

Dawno temu w pewnym prywatnym praskim domu zaczęli się spotykać ludzie kilku legalnych i nielegalnych w Czechosłowacji wyznań i dyskutowali, dyskutowali, dyskutowali... jedyny wniosek do jakiego doszli, to taki, że wzajem swoich poglądów nie znają. W Polsce też zauważyłem, że świadomość różnic doktrynalnych między katolicyzmem i luteranizmem rośnie wraz z odległością od Cieszyna i byłem tym niepomiernie zdziwiony.
W tymże praskim domu ktoś namalował kolaż "Ostaniej wieczerzy" da Vinciego, ale zamiast apostołów przy stole byli m.in. : Hus, Zwingli, Luther, Paweł VI, Atenagoras (zdjęcie tych dwóch sugeruje datę wykonania kolażu) To tam właśnie pierwszy raz usłyszałem hasło "Nie psuj mi mojego święta, zaproś mnie na swoje" i zasadą była msza, co jakiś czas w innym kościele. Ten dom (a czasem wynajętą salę) odwiedzali duchowni różnych wyznań. Z Polaków kazali tam ks Boniecki i bp Izdebski, ale ja o wszystkim co tam się działo nie wiem.

Świadkowie Jehowy nie pojawili się tam nigdy.
Boję się ludzi o zatkanych uszach

Ekumenizm, podobnie jak komunizm, podobnie jak wiele pięknych idei jest możliwy do realizacji, ale jak każda piękna idea, staje się z czasem swoim zaprzeczeniem, traci swoje piękno, ba, poradzi nawet stać się niebezpieczna.
Kiedy tak się dzieje?
Kiedy staje się jakąś oficjalną doktryną?
A może wtedy, kiedy zaczyna stawać się ideą masową?
Kiedy przystępują do niej ludzie interesu? koniunktury? kariery?
A może ludzie jej nie rozumiejący? (piękne idee trudno definiować)
A może kiedy płonie pierwszy stos?

Odpowiem uczciwie: Nie wiem.

>Pozdrawiam.
Wzajemnie

#39
22-04-2014 19:36
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
W odpowiedzi szarley
> Ks Wiśniewski (muszę go kiedyś zaprosić do Pragi) powiedział
> (cyt z pamięci) "czasy takie że uczciwy katolik musi być
> antyklerykałem" Chciałbym być uczciwym katolikiem, bo
> antyklerykałem już jestem

Oj, korci mnie, coby sobie stopkę na ten cytat zamienić.
Wyrazy sympatii dla tegoż ks. Wiśniewskiego, może mogłoby się nawet udać być w tym samym czasie w Pradze, gdzie wybieram się we wrześniu.
Pozdrowienia
PS ja w Tobie żadnej nieuczciwości nie widzę. Może poza tym, że niezgodnie z przykazaniem Pism nie ewangelizujesz

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#40
22-04-2014 19:58
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
W odpowiedzi szarley
.
>OJJJJJ słoma mi z butów wylazla po czubek głowy
Zupełnie nie, to był tylko mój żart, na który, jak wcześniej podejrzewałem, dał się Pan złapać. Nikt z nas wszystkiego nie wie, ale znakomita większość chrześcijan (szczególnie katolików) ani nie wie co to Alleluja znaczy, ani skąd się wywodzi. Zresztą niewiele wie na temat tego w co wierzy, a tym bardziej skąd to się wzięło i jakie ma uzasadnienie.

>Myślałem że to życzenia na żydowski Nowy rok
Żydowski Nowy Rok to Rosz Haszana. Zgodnie z kalendarzem żydowskim w roku 2013 rozpoczął się 5774 rok od stworzenia świata. Zgodnie z kalendarzem gregoriańskim żydowski Nowy Rok rozpoczął się 4 września o zachodzie słońca
i trwał dwa dni (do zachodu słońca 6 września). www.jewish(*)68/3485-rosz-haszana-5773.html Rosz Haszana 5775
~ środa, 24 września 2014 - piątek, 26 września 2014


>Cóż nie znam hebrajskiego
Ja też nie, ale trochę znam kulturę, religię i mentalność żydowską, które moim zdaniem są fascynujące, warte poznania i zrozumienia. Zresztą poznawanie innych kultur tylko nas wzbogaca. Cenię w Panu jego otwartość i chęci zrozumienia, dlatego uznałem, że mój żart może przynieść dobre skutki.

Pozdrawiam.

@@@
.

#41
22-04-2014 19:59
 Ocena 3 na 3
szarley (54906 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> Ks Wiśniewski (muszę go kiedyś zaprosić do Pragi) powiedział
>> (cyt z pamięci) "czasy takie że uczciwy katolik musi być
>> antyklerykałem" Chciałbym być uczciwym katolikiem, bo
>> antyklerykałem już jestem
>Oj, korci mnie, coby sobie stopkę na ten cytat zamienić.
>Wyrazy sympatii dla tegoż ks. Wiśniewskiego, może mogłoby się nawet udać być w tym samym czasie w Pradze, gdzie wybieram się we wrześniu.

Jeszcze go nawet nie szukałem, jeszcze z gospodarzem nie rozmawiałem, a co dopiero o termin zaproszenia... Znajdziesz go w Twoim Krakowie u Dominikanów.

>Pozdrowienia
>PS ja w Tobie żadnej nieuczciwości nie widzę.
Dziękuję

>Może poza tym, że niezgodnie z przykazaniem Pism nie ewangelizujesz
Chrześcijanin powinen tak żyć, żeby bez słów ewangelizować. Za taką ewangelizację mnie Bóg rozliczy, nie za otwartość na słowa racjonalistów i szacunek dla innych poglądów.

Opowiadaj w Rosji cuda cudeńka o Polsce, a po Rosjanach to spłynie bez skutku
Pracuj tak, aby Rosjanie zazdrościli Ci profesjonalizmu, a kiedy zobaczą "Made in Poland", kupią.

#42
22-04-2014 20:39
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
W odpowiedzi szarley
.
Niezapomnianym dla mnie przeżyciem były Wigilie Bożego Narodzenia spędzane w domu moich głęboko wierzących i praktykujących katolickich teściów. Jednym z moich większych pozytywnych przeżyć emocjonalnych była kolacja szabasowa w ortodoksyjnym domu żydowskim. Bywałem prywatnie w domach muzułmańskich, a ze Świadkami Jehowy wynajmowałem przez rok sąsiednie pokoje. Miałem i mam przyjaciół wśród chrześcijańskich duchownych. Trochę znam i ludzkie przeżywanie religijności i ludzkie religijne niepokoje.

Najważniejszym w rozmowach, to jest nie pozwalać na polaryzację poglądów i staranie się o zrozumienie postawy intelektualnej partnera, a agresja i zacietrzewienie nigdy do tego nas nie zaprowadzi. Jesteśmy tu ma racjonalistycznym forum i deklaracja własnej wiary - nawet i najgłębszej - jest słabym argumentem i dlatego religijnie wierzącym chcącym tu poważnie rozmawiać jest trudniej. Muszą szukać innej argumentacji niż ta, która jest wystarczająca w ich środowisku, ale ludziom mądrym zawsze jest lepiej rozmawiać.

Pozdrawiam.

@@@
.

#43
22-04-2014 20:40
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
W odpowiedzi szarley
> Znajdziesz go w Twoim Krakowie u Dominikanów.

O no widzisz, zaskoczyłeś mnie. Pójdę z ciekawości, jeśli coś u mnie będzie. Dominikanie krakowscy lubią organizować różne spotkania. Raz, bodajże w 2003 był u ich nawet kard. Ratzinger. Wybierałem się, ale coś mi wypadło i nie mogłem pójść.

Zresztą to ta sama formacja i miejsce, co ks. prof. Kłoczowski, który również ma w głowie poustawianie.

> Chrześcijanin powinen tak żyć, żeby bez słów ewangelizować.

Myślę, że ta zasada (z którą się zgadzam) jest dużo szersza: tak powinien żyć nie tylko chrześcijanin, ale i deista, ateista, naukowiec oraz wyznawca innych wartości.
Życie wg tej zasady przynosi korzyści tu i teraz m.in. przyjemność, jak ktoś od Ciebie coś samodzielnie bierze i dalej używa.

> Pracuj tak, aby Rosjanie zazdrościli Ci profesjonalizmu,
> a kiedy zobaczą "Made in Poland", kupią.

W Rosji zaskoczył mnie w ogóle życzliwy stosunek Rosjan do Polaków.
Ale na początku ten stosunek był ze sporą rezerwą. Oni dobrze pamiętają szarże naszych przodków i okupację Moskwy.
Co do profesjonalizmu, mam wrażenie że zaskakiwała ich zwykła dla mnie rzecz: jest problem, to się go na bieżąco rozwiązuje. Wyczerpująco i w miarę szybko, aby nie wrócił i nie wisiał nad głową.

U nich mały problem z niewiadomych przyczyn potrafi urosnąć do rangi tragedii i potem gada się o pierdołach na "planiorkach" godzinami.
To typowe w Rosji.
Bardzo często bywało tak, że Rosjanie przychodzili do mnie na początku agresywni i aroganccy, aby później, gdy okazało się, że z gościem można się dogadać - zmienili się w sympatycznych koleżeńskich pracowników.
Szczególnie miło wspominam niejakiego Andrjeja, który kończył później budowy w Soczi przed olimpiadą. Ale ten był inny - sympatyczny i konkretny od początku .

Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#44
22-04-2014 20:55
 Ocena 1 na 1
szarley (54906 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
Moje wrażenia z Rosji są podobne, choć mnie nigdy za Polaka oczywiście nie brali
Z jednym się chyba zgodzisz... fascynujący kraj...

#45
22-04-2014 21:04
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Chrześcijaństwo do góry nogami ?
W odpowiedzi szarley
> Z jednym się chyba zgodzisz... fascynujący kraj...

Fascynujący, ale zarazem przeraża, z jaką łatwością Rosjanom przychodzi trwonienie potencjału własnego kraju i nich samych. Czasem Rosjanin Rosjaninowi wilkiem. Bez świadomości, że można lepiej, mniej podejrzliwie i tak zwyczajnie tzn. bez zadęcia.
Pozdrowienia


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365