 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-05-2014 23:05 | Rafał At Fakir (15 punktów) (zablokowany) | Pytanie do Ateistów | Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..Rafał At Fakir (15 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytanie do Ateistów |
> Żeby od czegoś uwolnić trzeba najpierw to coś stworzyć. Jeśli to coś zostało przez kogoś stworzone to równie dobrze ten ktoś mógłby (jeśli by tylko chciał) zaniechać stworzenia tego czegoś.Oczywiście że mógłby od tego odstąpić sprowadzając na swój świat powszechną katastrofę. Ten bowiem kto nie poznał cierpienia ten znuży się i wzgardzi swym życiem choćby mieszkał w rajskich warunkach. Tu dochodzimy do sedna kolejnego pytania które właśnie zadałem w swym najnowszym wątku. Zapraszam Cię serdecznie do dyskusji w tamtym wątku i zapewniam o szacunku i miłości jakimi Cię darzę. > >Powszechne Zbawienie to Uwolnienie Od Powszechnej Niewiedzy.> Czyli tam gdzie jest miejsce tego zbawienia panuje Powszechna Wiedza?W stosunku do Elementarnych Praw Wszechświata - TAK  > >Powszechne Zbawienie to Zjednoczenie Wszystkiego w Niezniszczalnej Miłości.> Czyli w niebie nawet Żyd kocha Hitlera?Przede wszystkim w Rajskiej Rzeczywistości Hitler kocha Żydów i rekompensuje im wyrządzone krzywdy. Na podstawie tego szlachetnego czynu Hitler dostępuje zbawienia i zaczyna być kochany przez Żydów. |
#47 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytanie do Ateistów |
> Przede wszystkim w Rajskiej Rzeczywistości Hitler kocha Żydów i rekompensuje im wyrządzone krzywdy. Na podstawie tego szlachetnego czynu Hitler dostępuje zbawienia i zaczyna być kochany przez Żydów.W jaki sposób rekompensuje wyrządzone krzywdy? |
#48 -4 na 4 Rafał At Fakir (15 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytanie do Ateistów |
> W jaki sposób rekompensuje wyrządzone krzywdy?To nie jest ani Twoja ani moja sprawa |
#49 5 na 5 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytanie do Ateistów | > >W jaki sposób rekompensuje wyrządzone krzywdy?> To nie jest ani Twoja ani moja sprawa.Czyli jak zwykle standard - ścieżki boga są zawiłe. Nie wiesz jak ale wiesz że  |
Rafał At Fakir (15 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytanie do Ateistów |
> Nie wiesz jak ale wiesz że  Nie, mój drogi, pytałeś się "w jaki sposób Hitler (dla kompletu dorzućmy wszystkich nazistów) zrekompensuje Żydom wyrządzone im krzywdy" Aby odpowiedzieć na to pytanie musielibyśmy znać szczegóły z wojennego życia każdego skrzywdzonego przez nazistów Żyda, ba nawet więcej, musielibyśmy znać stan umysłu każdego Żyda w czasie II W.Ś. w każdej sprawie związanej z nazistami oraz stan umysłu każdego nazisty w każdej sprawie związanej z Żydami. Tylko i tylko wtedy moglibyśmy SPRÓBOWAĆ ODGADNĄĆ w jaki sposób nastąpi zrekompensowanie krzywd. Jednak tego nie wiemy. A ponieważ potępienie rozumiane jako nieskończona śmierć substancji Bożych potomków (lub ich nieskończona męka) stanowi ontologiczną sprzeczność, to alternatywą pozostaje powszechne zbawienie którego nieodłącznym elementem jest powszechne darowanie win, a ponieważ nie ma mowy o amnestii za popełnione zło, wybawienie od wiecznej zagłady można osiągnąć tylko własnym czynem podyktowanym miłością wobec bliźnich. Więc odpowiedzią na Twój zarzut może być wiedza o tym że ZREKOMPENSOWANIE WIN ZOSTANIE OSIĄGNIĘTE PRZEZ CZYNY STANOWIĄCE RÓWNOWARTOŚCI TEGO CO POKRZYWDZENI UTRACILI. Co to jednak będzie stanowiło tą równowartość to będzie ustalone między pokrzywdzonymi a krzywdzicielami i każdy przypadek będzie ustalany indywidualnie. A nam jako że nie jesteśmy tu rozjemcami nic do tego. Czy chciałbyś żeby ktoś z zewnątrz mieszał się nieproszony w problemy między Tobą a Innym Człowiekiem ośmielając się narzucać Wam warunki na jakich macie swój problem rozwiązywać? |
#51 1 na 1 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytanie do Ateistów | > Bezimienny Wieloimienny Jednoosobowy Wieloosobowy> Istniejący Nieistniejący> Najwyższy, itd...Nie zrobisz tu kariery, to wszystko już Było. |
Rafał At Fakir (15 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytanie do Ateistów |
> Nie zrobisz tu kariery, to wszystko już Było.Cieszy mnie jeśli ktoś głosił tu przede mną naukę o tym że nieprzemijająca śmierć całości substancji grzeszników stanowi ontologiczną sprzeczność. Im więcej takich głosicieli tym lepiej. Czy mógłbyś podać linki do tych dyskusji? Podać nicki ich autorów? Chciałbym im osobiście podziękować  |
#53 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytanie do Ateistów | > >Nie wiesz jak ale wiesz że  > Nie, mój drogi, pytałeś się "w jaki sposób Hitler (dla kompletu dorzućmy wszystkich nazistów) zrekompensuje Żydom wyrządzone im krzywdy" Aby odpowiedzieć na to pytanie musielibyśmy znać szczegóły z wojennego życia każdego skrzywdzonego przez nazistów Żyda, ba nawet więcej, musielibyśmy znać stan umysłu każdego Żyda w czasie II W.Ś. w każdej sprawie związanej z nazistami oraz stan umysłu każdego nazisty w każdej sprawie związanej z Żydami. Tylko i tylko wtedy moglibyśmy SPRÓBOWAĆ ODGADNĄĆ w jaki sposób nastąpi zrekompensowanie krzywd. Jednak tego nie wiemy. A ponieważ potępienie rozumiane jako nieskończona śmierć substancji Bożych potomków (lub ich nieskończona męka) stanowi ontologiczną sprzeczność, to alternatywą pozostaje powszechne zbawienie którego nieodłącznym elementem jest powszechne darowanie win, a ponieważ nie ma mowy o amnestii za popełnione zło, wybawienie od wiecznej zagłady można osiągnąć tylko własnym czynem podyktowanym miłością wobec bliźnich. Więc odpowiedzią na Twój zarzut może być wiedza o tym że ZREKOMPENSOWANIE WIN ZOSTANIE OSIĄGNIĘTE PRZEZ CZYNY STANOWIĄCE RÓWNOWARTOŚCI TEGO CO POKRZYWDZENI UTRACILI. Co to jednak będzie stanowiło tą równowartość to będzie ustalone między pokrzywdzonymi a krzywdzicielami i każdy przypadek będzie ustalany indywidualnie. A nam jako że nie jesteśmy tu rozjemcami nic do tego. Czy chciałbyś żeby ktoś z zewnątrz mieszał się nieproszony w problemy między Tobą a Innym Człowiekiem ośmielając się narzucać Wam warunki na jakich macie swój problem rozwiązywać?Dużo napisałeś ale z zerową zawartością treści  Fideistyczny standard. Gdybym nie wiedział, że jesteś trollem to bym dyskutował dalej. Ale słaby jesteś więc sobie odpuszczę. |
Rafał At Fakir (15 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytanie do Ateistów |
Fideizm (od łac. fides - wiara) to pogląd filozoficzny i teologiczny głoszący prymat wiary nad poznaniem rozumowym i teoriami naukowymi. Według fideisty poznanie religijne w postaci objawienia wyprzedza poznanie rozumowe, a jedynym źródłem wiedzy w kwestiach wiary i etyki może być jedynie stała tradycja ludzkości oparta ostatecznie na pierwotnym Bożym Objawieniu. Jakież są te więc stałe tradycje religijne, weźmy pierwszy przykład z brzegu: Według chrześcijaństwa głównego nurtu (katolicyzm, prawosławie i protestantyzm) piekło jest stanem potępionych aniołów i zmarłych ludzi, na zawsze pozbawionych daru oglądania Boga (poena damnationis), dręczonych cierpieniami fizycznymi (poena sensus) i wyrzutami sumienia (poena vermis). Nie ma chyba teorii której bardziej bym się sprzeciwił w tym wątku (który obawiam się że próbujesz rozbić z czystej pogardy jaką mnie darzysz) niż fideizm (który jest wewnętrznie sprzeczną teorią). Nieprawdaż?  |
#55 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | Odp: Pytanie do Ateistów | > Doprawdy? A kiedy on zamierza to zrobić? Bo jest coraz gorzej, a miotły ani widu, ani słychu i wcale się nie zanosi na jakiekolwiek wymiatanie.Może chodzi o Putina  |
#56 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | Odp: Pytanie do Ateistów | >Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał?
Ja bym nie chciał. Do czego miałby on mi być właściwie potrzebny? |
#57 1 na 1 | maceox (6766 punktów) | Odp: Pytanie do Ateistów | >Czy chciałbyś/chciałabyś aby Bóg istniał? Zależy, co by robił. A gdzie w ogóle może istnieć? |
#58 1 na 1 | Karton.R (392 punktów) | Odp: Pytanie do Ateistów | > >"lub", czyli żebym mógł coś o istnieniu boga sądzić.> Z jakiej by strony nie spojrzeć zawsze COŚ o istnieniu (lub nie istnieniu) Boga możesz sądzić>  Czy hrjsahrekjawh istnieje? |
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Pytanie do Ateistów | > >.Ja przyznaję! Nawet nie tylko chciałbym, aby Bóg istniał, ale chciałbym choćby tylko móc w niego uwierzyć. Z Bogiem jest znacznie łatwiej niż bez Boga. Głupiej, ale łatwiej.> Panie Andrzeju, jakie wobec tego cechy powinien posiadać Bóg, w którego istnienie skłonny byłby Pan uwierzyć?Wyobraźni mi nie staje i to pomimo iż mam ją bogatą. Nie jestem w stanie w żadnego Boga uwierzyć*. www.racjonalista.pl/forum.php/s,350334/z,0 * Do wszelakiej działalności społeczno-politycznej oraz wszystkich idei podchodzę dosyć krytycznie, uważając, że w praktyce życia nie jest możliwe pełne osiągnięcie jakiegokolwiek ideału. Czy mając tak krytyczne podejście do rzeczywistości mogę nazwać się sceptykiem? Chyba nie, gdyż - na przykład - mocno wierzę (lub jestem głęboko przekonanym), że poprawa bytu ludzi społecznie dyskryminowanych jest możliwa. Zgodnie z tym poglądem znajomi "pragmatycy" nazywają mnie wierzącym idealistą. Znowu, z tym określeniem nie zgadzają się ci, którzy wierzą w Boga i nazywają mnie niewierzącym, I już wydawałoby się, że zostałem sklasyfikowany, ale po chwili otrzymuję od nich pytanie: - "Nie wierzysz w Boga? No to trudno, niektórzy już tak mają, ale powiedz - w co wierzysz? Bo wierzyć w "coś" koniecznie trzeba".
Czy koniecznie trzeba wierzyć? Sam nie uważam wiary za rzecz człowiekowi konieczną, a całkowitą niewiarę za rzecz możliwą. Nie będę się tu odwoływać do klasyki, choć oczywiście warto tam sięgać, aż po starożytność, nie mówiąc już o współczesnych, powiem tylko, że właśnie jestem takiej postawy przykładem. Nie jestem teistą, ale też nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu i dlatego z filozoficznego punktu widzenia zdecydowanie, dosłownie i precyzyjnie "w nic nie wierzę".
Zgadzam się z twierdzeniem, iż obszary współczesnej wiedzy są tak wielkie, że większość naszych podstawowych przekonań musimy przyjmować "na wiarę". A idąc dalej, to język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji". Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze. Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji. Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach. Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym. @@@ . |
| dekatio (3 punktów) | Odp: Pytanie do Ateistów | Pan X i Y sa ateistami i maja Ciebie za niewonika , jak zrobisz to by sluzyc dwom naraz w tym samym czasie ? > >O Panie X i Y , którzy potrzebuje Ciebie jako niewolnika w tym samym czasie do pracy ...> Pan X i Y mają nad sobą troszkę większego od nich Pana, Pana który swym niewolnikom oddaje się sam w niewolę. Jednak w Miłości Wszystko Jest Wolnością.> |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|