Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jawność działań Moderacji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
29-07-2014 13:20astrotaurus (12445 punktów)Jawność działań Moderacji
Ocena 10 na 10
Chcę zaapelować o większą przejrzystość działań Moderacji. Widywałem niejednokrotnie uwagi umieszczone w postach użytkowników, np. wielki, pomarańczowy napis "OSTRZEŻENIE" i czerwona uwaga "o to i o to chodzi" i to, uważam, jest w porządku. Nie całkiem w porządku jest kiedy przy nicku użytkownika pojawia się napis "zablokowany" i zero informacji co i jak.
Uważam, że powinien być, powiedzmy osobny wątek czy poddział pt: "kary" czy też "uwagi/działania moderacji" gdzie byłyby umieszczane wszelkie, albo przynajmniej te "grubsze" ingerencje. I ja byłbym za wszelkimi: w poscie użytkownika pojawia się napis "Ostrzeżenie" i uwaga za co, a w wątku moderacyjnym post z informacją, że użytkownik taki i taki dostał taką i taką karę za to i to. I tu link do posta jeśli to tylko możliwe.
Uważam, że takie wyjaśnianie działań Moderacji jest bardzo potrzebne jak choćby w przypadku Władysławy_Rybnik. Łazi sobie po forum troll, ględzi co mu ślina na język przyniesie budząc szerokie zainteresowanie wielu użytkowników z pasją przekomarzających się z trollem w jego stylu na wszystkie tematy naraz i nagle bach! "Zablokowany". Nie wiadomo za co, na jak długo i po raptem jednym wcześniejszym ostrzeżeniu.

W dodatku taki troll ma wszelkie dane by pokazać swemu proboszczowi i współbraciom w nieszczęściu jak to durni "racjonaliści" (chłe, chłe!) musieli użyć siły, bo nie byli w stanie rozumnie odeprzeć jego argumentacji.

------------
Zamykanie wątków także powinno być opatrzone wyjaśniającym komentarzem i możliwością dyskusji (może być w tym samym co kary, lub w osobnym wątku), aby nie dochodziło do takich sytuacji, że dość świeży wątek zostaje zamknięty bez dania racji (ciągle ten sam przypadek Władysławy_Rybnik) i ktoś otwiera nowy by kontynuować dyskusję z zamkniętego. Dla jasności, jawności i lepszej organizacji powinno być tak, że w zamykanym wątku pojawia się uwaga o zamknięciu, a po krótkiej dyskusji w wątku o działaniach Moderacji zostaje ponownie otwarty.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Władysławy_Rybnik. Łazi sobie po forum troll, ględzi co mu ślina na język przyniesie budząc szerokie zainteresowanie wielu użytkowników z pasją przekomarzających się z trollem w jego stylu na wszystkie tematy naraz i nagle bach! "Zablokowany". Nie wiadomo za co, na jak długo i po raptem jednym wcześniejszym ostrzeżeniu.

Złożony na forum wniosek o zablokowanie tego użytkownika był za słabo uzasadniony, lecz kiedy uważniej prześledziłem jej ostatnie wypowiedzi, stwierdziłem, że jest to troll, czyli ktoś kto przychodzi tutaj dla prowokowania pseudodyskusji światopoglądowych.
29-07-2014 15:26 
 Ocena 5 na 5
astrotaurus (12445 punktów)

>Złożony na forum wniosek o zablokowanie tego użytkownika był za słabo uzasadniony,
Och, tak, chodzi jednak o to, że tak naprawdę nie są wypracowane mechanizmy blokady trolli w przypadkach nieoczywistych i to także w dyskusji w wątku z wnioskiem Meretseger oraz w perturbacjach z jego zamykaniem i kontynuowaniem się uwidoczniło.
Czyli ściśle w temacie tego wątku: nie od rzeczy byłoby zamieszczenie tam jakiejś uwagi, że wątek będzie w kwestii blokady lub nie zamknięty (za dzień czy dwa, bo przecież jasne, że tak konkretnej kwestii nie można rozważać w nieskończoność), a ewentualną kwestię sposobu dyskusji z religijnymi należy/można kontynuować gdzie indziej.

>lecz kiedy uważniej prześledziłem jej ostatnie wypowiedzi, stwierdziłem, że jest to troll, czyli ktoś kto przychodzi tutaj dla prowokowania pseudodyskusji światopoglądowych.
Polemizowałbym. Narracja jaką posługiwała się Władysława_Rybnik to narracja bardzo schematyczna, powszechna, wypracowana w środowiskach religijnych na ich własny użytek, niezdatna do obrony rzeczowymi argumentami w rozumnej dyskusji (przypominam, że wiara to upośledzenie zdolności poznawczych, ludzie nią dotknięci tak po prostu "myślą" i dlatego nie ma żadnych dyskusji na kształt naukowych między religiami, ani religii ze światem niereligijnych). Gdyby przeczytać choćby najgłośniejsze polemiki z "Bogiem urojonym" Dawkinsa napisane przez Berlinskiego czy McGrath'a (na jedną z pozycji Władysława_Rybnik powoływała się wprost) znajdziemy tę samą narrację, bo jej użytkownicy nie są w stanie wziąć do siebie słów Gogola "Z kogo się śmiejecie? Z siebie samych się śmiejecie!"
I znów w temacie tego wątku: Uważam, że Moderacja zmierzająca do wniosków o jakich piszesz powinna zamknąć kilka późniejszych wątków trolla, nakazać mu wyczerpujące odpowiedzi we wcześniejszych i dopiero po kilkukrotnych tego typu merytorycznych ostrzeżeniach zablokować na jakiś czas. Arbitralne rozstrzygnięcia bez publicznego uzasadnienia nie służą niczemu dobremu. A Moderacja to niekoniecznie tylko policyjne w stylu egzekwowanie reguł wyznaczonych przez właściciela, które choć najpowszechniejsze w internecie powoduje zapomnienie innego, ciekawszego znaczenia: kierowanie dyskusją.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
29-07-2014 15:49 
 Ocena 6 na 6
TyDraniu (6569 punktów)
Mariusz, odpowiednie zarządzanie tego forum wymaga co najmniej trzech aktywnych moderatorów. Przed rokiem mogłeś oddawać się pisaniu książek, artykułów i prowadzeniu portalu. To jasne, że nie masz czasu pełnić funkcji moderatora i sprawnie obsługiwać zgłoszeń użytkowników; dodatkowo miałbyś jeszcze pisać "kto i za co został ukarany".

Wniosek: należy wybrać nowych moderatorów.


29-07-2014 16:04 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>należy wybrać nowych moderatorów.
Fora bez moderatorów istnieją.
29-07-2014 16:15 
 Ocena 5 na 5
Sygnał (4252 punktów)
>Fora bez moderatorów istnieją.

Ale są to fora małe, zamknięte, albo o poziomie rynsztoku.
Ja tu pisuje głównie dlatego, że mogę się tu spodziewać dyskusji merytorycznej i na poziomie. Jeśli chcemy to utrzymać i mieć nowych użytkowników forum musi mieć moderację.
29-07-2014 16:18 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Ale są to fora małe, zamknięte, albo o poziomie rynsztoku.

Czasem lepiej mówić wprost o gównie, niż ubierać je w kwiatki, bo i tak, nawet z kwiatkami, gówno będzie gównem.

"Lecz tylko trollizm śpiących budzi" - Osnowa
29-07-2014 17:20 
 Ocena 2 na 2
Sygnał (4252 punktów)
>Czasem lepiej mówić wprost o gównie, niż ubierać je w kwiatki, bo i tak, nawet z kwiatkami, gówno będzie gównem.

Najprostszym rozwiązaniem jest nie mówić o gównie. A jak już mówić, to inteligentnie.
29-07-2014 17:41 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Najprostszym rozwiązaniem jest nie mówić o gównie.

Może. Ale to jakaś forma autocenzury.

>A jak już mówić, to inteligentnie.

Przecież każdy tylko tak mówi. Nader często zdarza się jednak, że czyjaś prywatna inteligencja bywa niedoceniana przez ogół
Sygnał (4252 punktów)
>Może. Ale to jakaś forma autocenzury.

Warto też zadać pytanie, na ile uzasadnione jest o gównie mówić.

>Przecież każdy tylko tak mówi. Nader często zdarza się jednak, że czyjaś prywatna inteligencja bywa niedoceniana przez ogół

No ale tę inteligencję prywatną trzeba przelać w odpowiednią formę. Dlatego mówić o gównie to nic złego byle poprawnie, logicznie i najlepiej z bibliografią.
>
29-07-2014 18:35 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Warto też zadać pytanie, na ile uzasadnione jest o gównie mówić.

Gówno to tym razem tylko symbol ale o czym właściwie nie warto mówić?

>No ale tę inteligencję prywatną trzeba przelać w odpowiednią formę. Dlatego mówić o gównie to nic złego byle poprawnie, logicznie i najlepiej z bibliografią.

A jeśli ktoś akurat lepiej lub gorzej uzasadnia swój sprzeciw wobec poprawnej mowy? Czy tam wyraził go kiedyś i wiadomo, że ma jakieś podstawy swojego poglądu? Trudno przecież oczekiwać od niego, żeby sprzeniewierzył się temu w co wierzy.

"Logicznie" jak najbardziej ale bibliografii jestem często wręcz przeciwny. Problemy naukowe, techniczne, historyczne, owszem. Można powołać się na kogoś z tytułem, kto wie lepiej choćby dlatego, że przeprowadził eksperymenty, które pozwalają mu twierdzić tak a nie inaczej, jego wiedza jest bardziej rozległa niż wiedza przeciętnego forumowego szaraka. Jednak w dyskusjach dotyczących światopoglądu, spraw abstrakcyjnych doceniam samodzielne rozumowanie i zdolność do przeciwstawiania się wszelkim autorytetom oraz dowolnej większości.
29-07-2014 18:40 
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)
>Gówno to tym razem tylko symbol ale o czym właściwie nie warto mówić?

Na pewno o decyzjach moderacji.

>A jeśli ktoś akurat lepiej lub gorzej uzasadnia swój sprzeciw wobec poprawnej mowy? Czy tam wyraził go kiedyś i wiadomo, że ma jakieś podstawy swojego poglądu? Trudno przecież oczekiwać od niego, żeby sprzeniewierzył się temu w co wierzy.

To zdaje się wymóg regulaminowy, no ale tu o zrozumiałość wypowiedzi się rozchodzi.

>"Logicznie" jak najbardziej ale bibliografii jestem często wręcz przeciwny. Problemy naukowe, techniczne, historyczne, owszem. Można powołać się na kogoś z tytułem, kto wie lepiej choćby dlatego, że przeprowadził eksperymenty, które pozwalają mu twierdzić tak a nie inaczej, jego wiedza jest bardziej rozległa niż wiedza przeciętnego forumowego szaraka. Jednak w dyskusjach dotyczących światopoglądu, spraw abstrakcyjnych doceniam samodzielne rozumowanie i zdolność do przeciwstawiania się wszelkim autorytetom oraz dowolnej większości.

Zgadzam się tu w całości.
>
29-07-2014 20:03 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>>Gówno to tym razem tylko symbol ale o czym właściwie nie warto mówić?
>Na pewno o decyzjach moderacji.

Dlaczego? Przecież moderator też człowiek i jak każdy może popełnić błąd. Ba, może nawet być zwyczajnie stronniczy, niedoinformowany albo złośliwy.
Kłótnie z moderacją przeważnie nic nie dają i tylko pogarszają naszą czy ogólną sytuację ale z drugiej strony, nie warto chyba utwierdzać takiego moderatora w przekonaniu o jego wspaniałości.

>Zgadzam się tu w całości.

Ja też. Bardzo chwytliwe to było
Sygnał (4252 punktów)
>Dlaczego? Przecież moderator też człowiek i jak każdy może popełnić błąd. Ba, może nawet być zwyczajnie stronniczy, niedoinformowany albo złośliwy.
>Kłótnie z moderacją przeważnie nic nie dają i tylko pogarszają naszą czy ogólną sytuację ale z drugiej strony, nie warto chyba utwierdzać takiego moderatora w przekonaniu o jego wspaniałości.

Ale kwestionowanie decyzji moderacji (czyli de facto negatywna dyskusja) łapie się pod złamanie regulaminu. Albo potencjalnie się łapie.
29-07-2014 20:19 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Ale kwestionowanie decyzji moderacji (czyli de facto negatywna dyskusja) łapie się pod złamanie regulaminu. Albo potencjalnie się łapie.

Ale regulamin też nie jest nieomylny niczym święta księga. Został wymyślony przez ułomnych ludzi i wszystkich sytuacji nie przewiduje.
Rejestrując się na dowolnym forum prawie zawsze godzisz się na przestrzeganie jego regulaminu i tu masz rację. Ale co zrobić gdy moderator go nie przestrzega i siły na niego żadnej nie ma? Czy wciąż czujesz się zobowiązany do przestrzegania jakichś wewnętrznych zasad?
Sygnał (4252 punktów)
>Rejestrując się na dowolnym forum prawie zawsze godzisz się na przestrzeganie jego regulaminu i tu masz rację. Ale co zrobić gdy moderator go nie przestrzega i siły na niego żadnej nie ma? Czy wciąż czujesz się zobowiązany do przestrzegania jakichś wewnętrznych zasad?

Tutaj szary użytkownik raczej nie może nic zrobić tylko cierpieć.
30-07-2014 18:43 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Tutaj szary użytkownik raczej nie może nic zrobić tylko cierpieć.

Cierpieć? Chyba nie jesteśmy tu za karę. Można jeszcze odejść sobie w nieznane albo wyraźnie wyrazić swój sprzeciw i zostać w nieznane wygnanym
Sygnał (4252 punktów)
>Cierpieć? Chyba nie jesteśmy tu za karę. Można jeszcze odejść sobie w nieznane albo wyraźnie wyrazić swój sprzeciw i zostać w nieznane wygnanym

Rozważanie słabe bo i efekt ten sam.

A to ciekawy temat podnosi, czy racjonalizm to skuteczność, czy ideom wierność ...
30-07-2014 20:30 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
Chyba ani jedno ani drugie...
29-07-2014 20:45 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Ale kwestionowanie decyzji moderacji (czyli de facto negatywna dyskusja) łapie się pod złamanie regulaminu. Albo potencjalnie się łapie.

Od decyzji komisji majatkowej tez nie mozna sie bylo odwolac

Stara moderacja karala nawet zwykle tylko wspomnienie o niej. Zwykle napomkniecie.
To juz byl prawie Watykan a nie forum racjonalistyczne - a juz na pewno nie mialo nic wspolnego z demokracja i wolnoscia slowa.
29-07-2014 20:56 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Ja tu pisuje głównie dlatego, że mogę się tu spodziewać dyskusji merytorycznej i na poziomie.
Oczekiwanie dyskusji to oczywisty błąd, wybrane forum należy sobie oswajać jako miejsce na przedstawianie własnych poglądów. Jeśli będą coś warte, dyskusja wokół nich będzie złem nieuniknionym, więc zasady forum powinny sprzyjać temu, by argumentowano jak najrzeczowiej. Co oczywiście o tyle jest niewykonalne, że z definicji jedna ze stron racji mieć nie może...
baszarteg (2319 punktów)
>Ale są to fora małe, zamknięte, albo o poziomie rynsztoku.

Dokładnie.Forum bez moderatora lub tam gdzie moderator robi za element dekoracyjny (onet ,kafeteria,wprost itp ) zamienia się w szambo z prędkością bliską prędkości światła w próżni . Można nad tym ubolewać ,trudno zaprzeczyć że tak właśnie jest . Na ludzi którzy czerpią przyjemność z trollowania lub też po prostu lubią "pluć"na innych ludzi,dokuczać im ,wyzywać itp.nie ma siły.(co do tego w sumie nie mam złudzeń) Można co najwyżej wymusić na takich indywiduach "pewien poziom opluwania" (to w sumie dość pesymistyczna konstatacja ) Dla trolla który do tej pory specjalizował się w wulgaryzmach, zamieszczaniu linków do pornograficznych fotek ,tudzież lichych prowokacji w których gros pomysłów ograniczało się z reguły do różnych form kopulacji ,wymuszenie (jako minimum) czegoś w rodzaju "inteligentnego trollowania" i tak będzie zaporą nie do pokonania.
29-07-2014 16:20 
 Ocena 11 na 11
TyDraniu (6569 punktów)
>Fora bez moderatorów istnieją.

Czy już na każdym z nich napisałaś 1200 bezwartościowych i nudnych postów?


chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>Fora bez moderatorów istnieją.
>Czy już na każdym z nich napisałaś 1200 [...] postów?
Na znanych mi nawet więcej. A czemu pytasz?
29-07-2014 15:57 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>troll, czyli ktoś kto przychodzi tutaj dla prowokowania pseudodyskusji światopoglądowych.
Pseudodyskusji sprowokować się nie da, wymiana postów jest albo dyskusją autentyczną, albo pozorowaną, w tym drugim przypadku pozorantami są wszyscy uczestnicy, ale to sytuacja, w której nie ma poszkodowanych.

Nie rozumiem pojęcia "troll".
29-07-2014 16:12 
 Ocena 3 na 3
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Nie rozumiem pojęcia "troll".

To już Twój problem.

"Lecz tylko trollizm śpiących budzi" - Osnowa
29-07-2014 18:50 
 Ocena-1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>Nie rozumiem pojęcia "troll".
>To już Twój problem.
Po moim uzasadnieniu jest to również problem każdego, kto próbując się do mojej wypowiedzi ustosunkować zdobywa się jedynie na personalne uszczypliwości.
29-07-2014 18:17 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Pseudodyskusji sprowokować się nie da, wymiana postów jest albo dyskusją autentyczną, albo pozorowaną, w tym drugim przypadku pozorantami są wszyscy uczestnicy

Otóż nie. Pozorantami są tylko ci, którzy ową dyskusję wywołują przedstawiając np. jakiś szokujący pogląd, którego sami nie wyznają i lawirując w jego uzasadnianiu oczekują na jakiś błąd ofiary (tu literówka, błąd ortograficzny, niby nieuzasadnione chamstwo, drobny błąd logiczny), który będą mu mogli później co i raz wytykać. Wyprowadzony z równowagi człowiek popełnia takie błędy dość łatwo.
To jest istota trollowania.
Istnieje też trollowanie mniej wyrafinowane. A, naubliżam komuś i niech się w nim gotuje ale wciągać w pułapki nikogo nie będę, bo albo mi się nie chce albo nie potrafię.
Pamiętam też trolli wklejających na czatach tony spamu albo emotek, które znacznie spowalniały ich działanie utrudniając innym korzystanie z tego dobrodziejstwa. Nie wiem czy jeszcze się to praktykuje.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Pozorantami są tylko ci, którzy ową dyskusję wywołują przedstawiając np. jakiś szokujący pogląd, którego sami nie wyznają...
Wywołanie dyskusji jest najwartościowszym uczestnictwem na forum, wyznawanie prezentowanego poglądu nie jest w dyskusji do niczego potrzebne.

>oczekują na jakiś błąd ofiary (tu literówka, błąd ortograficzny, niby nieuzasadnione chamstwo, drobny błąd logiczny...
Bagatelizowanie błędu logicznego to poważny błąd logiczny.

Korekta literówek bywa konieczna, ortów warto unikać w ogóle, dobrze, że ktoś o to dba.

A chamstwo jest niedopuszczalne, jeśli uważasz, że można się na nie godzić, to zgódź się bym wymyśliła na Ciebie chamski epitet. Zgodzisz się w ciemno na chamstwo w moim wykonaniu?
29-07-2014 19:47 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Wywołanie dyskusji jest najwartościowszym uczestnictwem na forum, wyznawanie prezentowanego poglądu nie jest w dyskusji do niczego potrzebne.

Może. Ale odniosłem się do tego Twojego poglądu:

"Pseudodyskusji sprowokować się nie da, wymiana postów jest albo dyskusją autentyczną, albo pozorowaną, w tym drugim przypadku pozorantami są wszyscy uczestnicy (...)"

Ja twierdzę, że da się i nie wszyscy. Zgoda czy kontrargument?

>Bagatelizowanie błędu logicznego to poważny błąd logiczny.

To prawda. Rzecz w tym, że można dojść do porozumienia w dwóch zdaniach albo zrobić z igły widły. Troll specjalizuje się w tym drugim.

>Korekta literówek bywa konieczna, ortów warto unikać w ogóle, dobrze, że ktoś o to dba.

Zgoda ale dbać można kulturalnie albo po chamsku.

>A chamstwo jest niedopuszczalne, jeśli uważasz, że można się na nie godzić, to zgódź się bym wymyśliła na Ciebie chamski epitet. Zgodzisz się w ciemno na chamstwo w moim wykonaniu?

Zgadzam się w ciemno. To znaczy- możesz wymyślić i opublikować.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>odniosłem się do tego Twojego poglądu:
>"Pseudodyskusji sprowokować się nie da, wymiana postów jest albo dyskusją autentyczną, albo pozorowaną, w tym drugim przypadku pozorantami są wszyscy uczestnicy (...)"
>Ja twierdzę, że da się i nie wszyscy.
To może najpierw określ czym jest "pseudodyskusja" terminu "troll" nie używając.

Wg mnie albo forum nawiedzi zorganizowana grupa która będzie pozorowała dyskusję - i tu zgoda, że jest to pseudodyskusja, bo każdy pozorant udaje spór, ale cóż taka pozorna dyskusja komu szkodzi, albo włączą się ochotnicy, a wówczas pozoranci będą musieli zmóc ich argumenty, a wtedy będziemy mieli prawdziwą, a nie pozorowaną dyskusję, rzecz na forum pożądaną.

>można dojść do porozumienia w dwóch zdaniach albo zrobić z igły widły. Troll specjalizuje się w tym drugim.
Nie wiem w czym się specjalizuje troll, ale do robienia na forum z igły wideł trzeba dwojga, zaś co do dochodzenia do porozumienia w dwóch zdaniach, to forum dyskusyjne wskutek zgody zdycha z nudów.

>dbać można kulturalnie albo po chamsku.
Jak o to zadbać napisałam w wątku "O kulturę dialogu".

>>A chamstwo jest niedopuszczalne, jeśli uważasz, że można się na nie godzić, to zgódź się bym wymyśliła na Ciebie chamski epitet. Zgodzisz się w ciemno na chamstwo w moim wykonaniu?
>Zgadzam się w ciemno. To znaczy- możesz wymyślić i opublikować.
Zatem wyraziłeś zgodę bym publicznie nazwała Cię "śmieciem". Bez szans na wzajemność, gdyż ja na chamstwo się nie godzę. i jeszcze - fragment swojego posta wstawię sobie w stopkę, to mi wolno.
30-07-2014 19:59 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>To może najpierw określ czym jest "pseudodyskusja" terminu "troll" nie używając.

Przecież już to zrobiłaś:

>Wg mnie albo forum nawiedzi zorganizowana grupa która będzie pozorowała dyskusję - i tu zgoda, że jest to pseudodyskusja, bo każdy pozorant udaje spór,

>ale cóż taka pozorna dyskusja komu szkodzi

Czy szkodzi, to już osobna sprawa. Chodziło mi o to, że "da się i nie wszyscy". Zdaje się, że zgadzasz się czyli zmieniasz zdanie.
Tak?

>Nie wiem w czym się specjalizuje troll, ale do robienia na forum z igły wideł trzeba dwojga

Co najmniej. Mamy już. Troll i jego ofiara.

>zaś co do dochodzenia do porozumienia w dwóch zdaniach, to forum dyskusyjne wskutek zgody zdycha z nudów.

Trudno się nie zgodzić ale mam wątpliwości co do tego czy celowo wywoływane spory, to akurat najlepsze na nudę lekarstwo. Może zamiast tego lepiej zająć się czymś innym i wrócić za jakiś czas z czymś autentycznym

>Zatem wyraziłeś zgodę bym publicznie nazwała Cię "śmieciem". Bez szans na wzajemność, gdyż ja na chamstwo się nie godzę.

Bez mojej zgody też mogłaś to zrobić, bo zawsze od Ciebie zależy czy zrobić czy nie.
Podobnie ja mogę bez Twojej zgody Tobie. Warto się tylko zastanowić, kto i co może na tym zyskać albo stracić
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Przecież już to zrobiłaś:
Jakie "przecież" skoro prosiłam Ciebie nie siebie oraz mojej definicji nie było gdy prosiłam?

>Czy szkodzi, to już osobna sprawa.
To kluczowa sprawa, bo jeśli trolling jest czymś, co z uwagi na szkodliwość należy zwalczać, to działanie nieszkodliwe trollingiem być nie może.

>>Nie wiem w czym się specjalizuje troll, ale do robienia na forum z igły wideł trzeba dwojga
>Co najmniej. Mamy już. Troll i jego ofiara.
Tylko skąd pewność, że nie np. parę trolli, lub parę nietrolli?

>Bez mojej zgody też mogłaś to zrobić
Bez Twojej zgody za nazwanie "śmieciem" mógłbyś mnie podać do sądu.

>Podobnie ja mogę bez Twojej zgody Tobie.
Nawet zabić mnie możesz bez zgody prawa. Tylko że nie o fizycznej możliwości mówiliśmy, na zastosowanie praw fizyki Twoja zgoda nie jest nikomu potrzebna. Zgadzając się na nazwanie siebie "śmieciem" rezygnujesz z prawa do obrony dobrego imienia.

>Warto się tylko zastanowić, kto i co może na tym zyskać albo stracić
Mam to za sobą dlatego chamstwo odrzuciłam, sam analizuj swoje straty.
30-07-2014 22:32 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>Jakie "przecież" skoro prosiłam Ciebie nie siebie oraz mojej definicji nie było gdy prosiłam?

Odpowiedziałaś zaraz za pytaniem. W tej samej odpowiedzi. Kiedy więc miałem odpowiedzieć :/

>Tylko skąd pewność, że nie np. parę trolli, lub parę nietrolli?

A po co ta pewność? Starczy przyjąć, że konfiguracje mogą być różne.

>Zgadzając się na nazwanie siebie "śmieciem" rezygnujesz z prawa do obrony dobrego imienia.

Ależ za każdym razem rezygnuję. Jeszcze mnie, za przeproszeniem, nie porąbało do tego stopnia, żeby do sądu z takimi bzdurami chodzić. Zresztą, niczego mi od tego "śmiecia" nie ubyło ani nie przybyło a inwektywy zawsze świadczą o rzucającym a nie o obrzucanym.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Odpowiedziałaś zaraz za pytaniem.
Pytałam o TWOJĄ definicję. A swoją owszem, zamieściłam, ale kurtuazyjnie, żebyś mógł zamiast się trudzić, z moją się ew. zgodzić. Ale nie po to przecież, byś robił ze mnie nierozgarniętą, która pyta o definicję którą sama podała.

>>Tylko skąd pewność, że nie np. parę trolli, lub parę nietrolli?
>A po co ta pewność?
Żeby zdemaskować Twój ew. bluff, jakoby trolla dało się po robieniu z igły wideł poznać. No który z rozmówców jest trollem, skoro we dwóch tę igłę w widły powiększają?

>Jeszcze mnie, za przeproszeniem, nie porąbało do tego stopnia, żeby do sądu z takimi bzdurami chodzić.
To albo za łagodny epitet Ci obstalowałam, albo brak Ci wyobraźni by ogarnąć, że nie na każde zwymyślanie się zgodzisz. Lub pamięć nie ta, bo przypomnę, że w pewnym ustronnym zakątku netu nawet bardziej cywilizowane moje określenie Ci okropnie wadziło. Więc ta Twoja nagła ugodowość wobec lżenia zakrawa na pozę obliczoną na forsowanie idei pobłażania chamstwu. Nie zabiegam na forum o przyjaciół, ale gdybym takich sobie tu hodowała, zelżyliby Cię teraz dla przykładnego wykazania, że chamstwa akceptować nie sposób.
31-07-2014 18:17 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>Pytałam o TWOJĄ definicję. A swoją owszem, zamieściłam, ale kurtuazyjnie, żebyś mógł zamiast się trudzić, z moją się ew. zgodzić. Ale nie po to przecież, byś robił ze mnie nierozgarniętą, która pyta o definicję którą sama podała.

Aha. Wobec tego, według mnie, pseudodyskusją można nazwać rozmowę, w której zgrywają się wszyscy albo zgrywa się przynajmniej jeden. Wtedy taki ktoś pseudodyskutuje

Naiwny, który dał się w to wciągnąć dyskutuje naprawdę.

Pokuszę się jeszcze o nazwanie tym terminem rozmowę z kimś, ułomnym do tego stopnia, że nie jest w stanie wysłuchać lub zrozumieć cudzych argumentów nawet jeśli te są sensowne.

>Żeby zdemaskować Twój ew. bluff, jakoby trolla dało się po robieniu z igły wideł poznać. No który z rozmówców jest trollem, skoro we dwóch tę igłę w widły powiększają?

Do skutecznego robienia z igły wideł potrzebnych jest co najmniej dwoje ale jedno z nich robi to mimowolnie, bo odpiera ataki trolla więc siłą rzeczy o igle musi co i raz mówić.

>To albo za łagodny epitet Ci obstalowałam, albo brak Ci wyobraźni by ogarnąć, że nie na każde zwymyślanie się zgodzisz.

Łagodny na pewno. Wymyślenie takiego drętwego epitetu dobrze o Tobie świadczy tym razem.

>Lub pamięć nie ta, bo przypomnę, że w pewnym ustronnym zakątku netu nawet bardziej cywilizowane moje określenie Ci okropnie wadziło.

Nie pamiętam, niestety. Widocznie nie ubodło mnie to tak mocno jak Ci się wydaje. W ogóle nie przypominam sobie, żeby kiedyś udało się komuś wytrącić mnie z równowagi. Czy to w realu czy w necie. Ale możesz próbować. Bardzo jestem ciekaw jakie to uczucie, stracić panowanie nad sobą

>Więc ta Twoja nagła ugodowość wobec lżenia zakrawa na pozę obliczoną na forsowanie idei pobłażania chamstwu.

Ależ skąd. Gdzie tam pobłażania... Po prostu mnie cudze chamstwo nie tyle nie przeszkadza, co żadnej krzywdy wyrządzić jakoś nie potrafi.
Popatrz, gdybym Cię teraz nazwał na przykład trollem, to automatycznie byś się nim stała albo wszyscy uwierzyliby, że nim jesteś czy byłaby to tylko moja prywatna o Tobie opinia?
Ale nie nazywam Cię, bo wyzwiska rzucam odpowiedzialnie Nazwę jeśli uznam, że rzeczywiście nim jesteś i możesz wtedy -jada- podać do sądu.

>Nie zabiegam na forum o przyjaciół, ale gdybym takich sobie tu hodowała, zelżyliby Cię teraz dla przykładnego wykazania, że chamstwa akceptować nie sposób.

Jak wyżej- mogliby mi naskoczyć Świadectwo wystawiliby tylko sobie a ja mam tu przyjaciół choć nie musiałem ich hodować.
31-07-2014 22:43 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>pseudodyskusją można nazwać rozmowę, w której zgrywają się wszyscy albo zgrywa się przynajmniej jeden. Wtedy taki ktoś pseudodyskutuje
OK, zatem pytanie co komu może szkodzić, że któryś z dyskutantów, lub nawet wszyscy będą markowali dyskusję? Co za różnica czy ja teraz piszę do Ciebie "od serca" czy "z głowy"? Albo zgoła "z kartki"?

>Do skutecznego robienia z igły wideł potrzebnych jest co najmniej dwoje ale jedno z nich robi to mimowolnie
Ale może to tylko dwojgu nietrollom zdarzyło się drobne nieporozumienie i obaj są mimowolnymi producentami wideł zgodnie tworzącymi je na bazie sporu? Po czym miałoby się odróżnić celowość?

>Wymyślenie takiego drętwego epitetu dobrze o Tobie świadczy tym razem.
Tak to jest, że wyzwiska kulturalnych ludzi nadają się tylko do śmieci.

>Po prostu mnie cudze chamstwo nie tyle nie przeszkadza, co żadnej krzywdy wyrządzić jakoś nie potrafi.
Nie ma chamstwa nie robiącego krzywdy, bo chamstwo to celowe obrażanie. A Ciebie pewnie dlatego obrażać nie chcą, że masz za mało jadu.

>Popatrz, gdybym Cię teraz nazwał na przykład trollem, to automatycznie byś się nim stała, albo wszyscy uwierzyliby, że nim jesteś czy byłaby to tylko moja prywatna o Tobie opinia?
Nie stałoby się Twoją opinią coś, o czym nie byłbyś przekonany. Ale wielu by uwierzyło, a reszta by się ośmieliła - zmasowany atak prawie pewny. Przenieś emocje z netu do reala, a od ręki dyndam na latarni.

>Nazwę jeśli uznam...
Chyba jednak trochę się tym drętwym epitetem zdenerwowałeś.

>ja mam tu przyjaciół choć nie musiałem ich hodować
Niehodowlani, czyli dzikusy, to mnie nastraszyłeś...
01-08-2014 18:06 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>OK, zatem pytanie co komu może szkodzić, że któryś z dyskutantów, lub nawet wszyscy będą markowali dyskusję? Co za różnica czy ja teraz piszę do Ciebie "od serca" czy "z głowy"? Albo zgoła "z kartki"?

W sumie, to chyba nic.

>Ale może to tylko dwojgu nietrollom zdarzyło się drobne nieporozumienie i obaj są mimowolnymi producentami wideł zgodnie tworzącymi je na bazie sporu? Po czym miałoby się odróżnić celowość?

Może. Lepiej dla nich gdyby byli trollami niż małostkowymi błaznami

>Nie ma chamstwa nie robiącego krzywdy, bo chamstwo to celowe obrażanie.

Ale cóż z tego, że celowe? Mógłbym wykonać laleczkę voodoo i wbijać w nią igły w domowym zaciszu. Sądzisz, że zaszkodzę tym komuś tylko dlatego, że moje działanie będzie celowe?

>Nie stałoby się Twoją opinią coś, o czym nie byłbyś przekonany.

Przecież nie musi nią być. Można ubliżyć komuś w złości albo ze złośliwości. Ale zaznaczam, że sam ze złości nie ubliżam

>Ale wielu by uwierzyło, a reszta by się ośmieliła - zmasowany atak prawie pewny. Przenieś emocje z netu do reala, a od ręki dyndam na latarni.

Skąd pewność, że większość opowiedziała by się po mojej a nie po Twojej stronie. Przecież równie dobrze ja mógłbym wisieć za obrażenie Ciebie....

>Chyba jednak trochę się tym drętwym epitetem zdenerwowałeś.

Powiem szczerze, że tak. Pół nocy przez to nie spałem. Jak to ja śmieciem? Tak po prostu...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>W sumie, to chyba nic.
Czyli "pseudodyskusja" jest OK, a trolling jako działanie szkodliwe się nią przejawiać nie może.

>Może.
Czyli wideł z igły robienie również nie pokazuje by ktoś mógł być trollem... Zatem śladu po trollu najmniejszego nawet nie ma.

>Sądzisz, że zaszkodzę tym komuś tylko dlatego, że moje działanie będzie celowe?
Definicja chamstwa to nie "działanie w celu zaszkodzenia", lecz "celowe obrażanie".

>Można ubliżyć komuś w złości albo ze złośliwości.
No i pytałeś tu czy do mnie niezasłużony epitet "przylgnie", otóż do każdego przylgnie o tyle, o ile ma ów ktoś niezaspokojoną potrzebę uznania.

>Skąd pewność, że większość opowiedziała by się po mojej a nie po Twojej stronie.
Sam się pochwaliłeś liczebnością przyjaciół, kupiłam to.

>Pół nocy przez to nie spałem. Jak to ja śmieciem? Tak po prostu...
A toś mnie dowartościował, no... Chyba zaczynam Cię lubić...
02-08-2014 17:28 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Czyli "pseudodyskusja" jest OK, a trolling jako działanie szkodliwe się nią przejawiać nie może.

Może. Po co ktoś miałby to robić jeśli nie po to, by zrobić komuś na złość? Po jaką cholerę miałoby się zmówić dwóch czy więcej grafomanów i wypisywać sobie wzajemnie bzdury? Mogą robić to z nudów, dla zgrywy ale a nuż ktoś się na to złapie...

>Czyli wideł z igły robienie również nie pokazuje by ktoś mógł być trollem... Zatem śladu po trollu najmniejszego nawet nie ma.

Takaś uparta, że fakty chcesz do swojej wizji przekonać. Co z trollami, o których wspomniałem? Z tymi, co tony emotek na chatach wklejali. Albo z Workiem, który otwarcie mówi, że trolluje? Czy wreszcie z nami wszystkimi jaskiniowcami? Robi Ci tam moderator wespół ze swymi przydupasami na złość czy Ci się tylko wydaje? Pora się zdecydować

>Definicja chamstwa to nie "działanie w celu zaszkodzenia", lecz "celowe obrażanie".

W celu?

>Sam się pochwaliłeś liczebnością przyjaciół, kupiłam to.

Powiedziałem, że mam przyjaciół ale nie powiedziałem ilu. Nie kupuj kota w worku.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>Czyli "pseudodyskusja" jest OK, a trolling jako działanie szkodliwe się nią przejawiać nie może.
>Może. Po co ktoś miałby to robić jeśli nie po to, by zrobić komuś na złość?
Po tym, jak wspólnie dowiedliśmy, że "pseudodyskusje" są OK, pisanie, że nakręcane są na złość jest nielogiczne.

>Co z trollami [...] tymi, co tony emotek na chatach wklejali...
To mili ludzie, którzy chcieli pokazać, że regulamin ma formalne luki.

>...z Workiem, który otwarcie mówi, że trolluje?
A że trzyma słonia w karafce czasem nie mówi?

>Robi Ci tam moderator wespół ze swymi przydupasami na złość...
Admińskie nadużycie władzy to zwykła podłość, tu dyskutujemy o "trollingu", czyli czymś, co zdefiniowano - z grubsza biorąc - jako szkodliwe dla forum, czyli głównie dla władzy, w tym admina właśnie, działanie użytkownika.

>Powiedziałem, że mam przyjaciół ale nie powiedziałem ilu.
Ja też nie powiedziałam ilu.
02-08-2014 20:02 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Po tym, jak wspólnie dowiedliśmy, że "pseudodyskusje" są OK, pisanie, że nakręcane są na złość jest nielogiczne.

To by było na tyle...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>To by było na tyle...
Dziękuję Ci -jadzie- za ułatwienie mi wyartykułowania czym różni się odgórne dowalanie userom na forum od przekornej pisaniny, która przez to tylko, że bywa owej górze nie na rękę, piętnowana jest jako groźne "trollowanie".
03-08-2014 15:00 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
W jakimkolwiek przekonaniu udało mi się pomóc Ci się utwierdzić, cała przyjemność po mojej stronie.
02-08-2014 19:32 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Nie ma chamstwa nie robiącego krzywdy, bo chamstwo to celowe obrażanie.
> Ale cóż z tego, że celowe? Mógłbym wykonać laleczkę voodoo i
> wbijać w nią igły w domowym zaciszu. Sądzisz, że zaszkodzę tym
> komuś tylko dlatego, że moje działanie będzie celowe?

Jadzie, masz raczej małe mniemanie o zasięgu swoich potencjalnych możliwości.
Subtelne chamstwo jak najbardziej może zrobić człowiekowi krzywdę. Pomyśl np. o obrabianiu zadka nowej, inteligentnej i do tego ładnej pracownicy przez stare, brzydkie i zazdrosne o względy szefa baby. Klasyka.

Być może nie każdy jest w tak komfortowym położeniu w życiu jak Ty, czy ja.

Ponoć chamstwo ma krótkie nogi. Ale u nas w kraju jakoś zadziwiająco ma sie dobrze. Niestety nie kończy się zawsze na wbijaniu szpilek w szmaciane laleczki.

Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
02-08-2014 19:58 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Być może nie każdy jest w tak komfortowym położeniu w życiu jak Ty, czy ja.

Czemu akurat my jesteśmy w tym komfortowym położeniu? Mamy niebywałe szczęście czy chodzi o coś innego?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Być może nie każdy jest w tak komfortowym położeniu w życiu jak Ty, czy ja.
>Czemu akurat my jesteśmy w tym komfortowym położeniu? Mamy niebywałe szczęście czy chodzi o coś innego?

Tak, nazwałbym to szczęściem (choć nie niebywałym) ale też uczciwym wykorzystaniem wrodzonych talentów.
Jest sporo ludzi na swiecie, którzy muszą borykać się z nieuczciwą konkurencją, również ze zwykłym chamstwem nieżyczliwych im ludzi.

Jak pisałeś o tej laleczce uderzyło mnie, że Ty nie myślisz w tych kategoriach, że sam mógłbyś zadawać autentyczny ból swoim chamstwem. To jest poza Twoim doświadczeniem, co oczywiscie bardzo dobrze o Tobie świadczy.
Stąd wnioskuję, że bardzo dawno się z nim nie spotkałeś. Podobnie ja.
Ale nie znaczy to, że tego chamstwa - i to nieraz bardzo dojmującego - nie ma.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
03-08-2014 15:11 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Jest sporo ludzi na swiecie, którzy muszą borykać się z nieuczciwą konkurencją, również ze zwykłym chamstwem nieżyczliwych im ludzi.

Czy Ty sądzisz, że ja w jakimś innym świecie żyję?

>Tak, nazwałbym to szczęściem (choć nie niebywałym) ale też uczciwym wykorzystaniem wrodzonych talentów.

Nie wiem czy uczciwym. Zgodzę się natomiast, że tak zwane jaja to pewien wrodzony talent

>Jak pisałeś o tej laleczce uderzyło mnie, że Ty nie myślisz w tych kategoriach, że sam mógłbyś zadawać autentyczny ból swoim chamstwem.

Myślę. Chodziło mi o to, że celowość jakiegoś działania nie powoduje automatycznie osiągnięcia danego celu. Nic ponadto.

>Ale nie znaczy to, że tego chamstwa - i to nieraz bardzo dojmującego - nie ma.

Przecież nie mówiłem, że nie ma. Ale co za krzywdę może ci wyrządzić jakiś matoł, który wyzwie cię w internecie? Naprawdę trzeba nie mieć w życiu żadnych problemów, żeby takim czymś się przejmować
03-08-2014 15:38 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Chodziło mi o to, że celowość jakiegoś działania nie powoduje automatycznie
> osiągnięcia danego celu. Nic ponadto.

Automatycznie nie. Ale kto w praktyce podejmuje się celowo działania bez dołożenia wszelkich starań osiągniecia celu?
Mówimy o działaniach racjonalnych osób, które nie są niedorozwiniętymi matołami, ale coś mogą.

>Przecież nie mówiłem, że nie ma. Ale co za krzywdę może ci wyrządzić jakiś matoł, który wyzwie cię w internecie?

Tutaj faktycznie niewielką. Masz rację.

> Naprawdę trzeba nie mieć w życiu żadnych problemów, żeby takim czymś się przejmować

Zgadzam się. Mnie z kolei chodziło o chamstwo w ogóle, dlatego wcześniej podałem przykład z babeczką przychodzącą do pracy obsadzonej przez stare.. gru ghm. Panie

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
31-07-2014 10:52 
 Ocena 4 na 4
J_Sakowski (133 punktów)
Witam,
>>Pseudodyskusji sprowokować się nie da, wymiana postów jest albo dyskusją autentyczną, albo pozorowaną, w tym drugim przypadku pozorantami są wszyscy uczestnicy
>Otóż nie. Pozorantami są tylko ci, którzy ową dyskusję wywołują przedstawiając np. jakiś szokujący pogląd, którego sami nie wyznają i lawirując w jego uzasadnianiu oczekują na jakiś błąd ofiary (tu literówka, błąd ortograficzny, niby nieuzasadnione chamstwo, drobny błąd logiczny), który będą mu mogli później co i raz wytykać. Wyprowadzony z równowagi człowiek popełnia takie błędy dość łatwo.
>To jest istota trollowania.

1. Kiepski dyskutant co się denerwuje i wyprowadza z równowagi tekstem na forum

2 Trollujesz wtedy jak korespondent jest odporny na wiedze i się nie odnosi
do wypowiedzi tylko kluczy i przeciągasz dyskusje. Nasza katachetka przeginała np. z tekstem o przypadkowości liter w tekście i braku istnienia Dawkinsa powtarzanym jako mantra [1].

3. Trollowanie to na co szkodzi że tak się wszyscy oburzają?
Jakaś linia partyjna ma być czy co?
Jak dla mnie porażka wywalać za coś takiego.

4.Anonimowym na przeciętnych forach tak naprawdę przestaje się być jak są jakieś działania finansowe np. pomoc dla psów na forach o psach a zwłaszcza wysyłanie kasy z typowego konta internetowego. I tyle.

[1] Tu sa ciekawe tematy np.
Czy czytała "Głos Pana" St. Lema ?
Czy nadistota tworząca system zamknięty (nasz Wszechświat) będąc poza nim i zadajac wszystkie prawa fizyczne może stworzyć przypadkowość w tym systemie czy będzie to zawsze pseudoprzypadkowość.
Czy zna historie Dicka z donosami na St. Lema
02-08-2014 16:30 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Czy zna historie Dicka z donosami na St. Lema

Myślę że nie zna, dla niej wiele rzeczy o których tu pisaliśmy było nowych (czytaj: nie do zaakceptowania) ale nasz kol. Elasp zna, co jak mniemam nie nastawiło go zbyt pozytywnie do siostry z tego samego Kościoła.
Władysława_Rybnik jak nic mogła przypuszczać, że Racjonalisci jako "funkcjonariusze ideologi gender / cywilizacji śmierci / partii przeciw kościołowi w jednym" stoją na czele spisku ludzi, którzy chcą przejąć kontrolę nad katolicką Polską. Śmiem nawet myśleć po lekturze jej wpisów, że tak uważa.

Wracając do Dicka - jego poczynaniami powodowała chora zazdrość i urażona duma wobec kolegi z własnego środowiska i tu analogia do Dawkinsa nieco się załamuje. Gdzież naszej Katechetce wiedzą, wykształceniem, twórczością i rozumem do Dawkinsa.
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
29-07-2014 19:12 
 Ocena 13 na 13
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Złożony na forum wniosek o zablokowanie tego użytkownika był za słabo uzasadniony,
Był bardzo dobrze uzasadniony, a trzeba też mieć szacunek dla ludzi, którzy w to forum ogrom pracy i serca (zaangażowania) włożyli i baczniej przyjrzeć się wnoszonym przez nich uwagom. Szczególnie gdy dotyczy to osoby o dużej wiedzy i kulturze, jaką zawsze była i jest pani Meretseger.

Lekceważenie jej wniosków, tak jak przenoszenie moich postów do "Oślej ławki" (przy mocnym nagięciu do niby złamania regulaminu) wcale nie deprecjonuje wartości wypowiedzi pani Meretseger, jak i mnie nie ośmiesza. Oczywiście można powyrzucać życzliwych oponentów z własnej piaskownicy - tylko warto przed tym o refleksję, czy na pewno mam rację
i czy sobie samemu bardziej nie zaszkodzę.

> lecz kiedy uważniej prześledziłem jej ostatnie wypowiedzi,
Tak, zdecydowanie daje się zauważyć, iż Pan nie śledzi na forum wypowiedzi, ale jest Pan już dużym inteligentnym chłopcem i ma Pan możliwość podejmowania racjonalnych decyzji na podstawie kilku, kilkunastu wypowiedzi. To nie jest tak, iż ludzie są w czymkolwiek równi, a piszę to odpowiedzialnie jako lewicowy demokrata, który już w życiu trochę zespołów (w tym redakcyjnych) zbudował.

>stwierdziłem, że jest to troll, czyli ktoś kto przychodzi tutaj dla prowokowania pseudodyskusji światopoglądowych.
Pani Władysława_Rybnik najprawdopodobniej trollem nie jest, gdyż do tego konieczną jest świadomość takiej postawy, tyle tylko, iż jej wypowiedzi są przeraźliwie głupie, a wszelka argumentacja spływa po niej jak woda po kaczce. Ona - jak i kilka innych osób cały czas klepie - jak młynek modlitewny - to samo. To moderacja musi podejmować decyzję, czy takie osoby coś wartościowego do dyskursu i popularności forum wnoszą? Moim zdaniem nie, ale to nie ja podejmuję tu decyzję.

Pozdrawiam.

@@@
.
29-07-2014 19:57 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>To moderacja musi podejmować decyzję, czy takie osoby coś wartościowego do dyskursu i popularności forum wnoszą?
Żaden moderator nic nie musi, nieciekawych rozmówców można ignorować, podobnie chybione wątki.
29-07-2014 20:30 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Żaden moderator nic nie musi, nieciekawych rozmówców
> można ignorować, podobnie chybione wątki.

Tak, choć niektórzy nie potrafią, inni nie chcą, jeszcze inni czują się w potrzebie wpływania na innych itp. Ludzi i ich sposobów bycia jest cała masa.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
29-07-2014 20:37 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
> niektórzy nie potrafią, inni nie chcą, jeszcze inni czują się w potrzebie...
Czyli każdemu odpowiada, po co więc miałoby się tym zgodnym chęciom łby ukręcać?
29-07-2014 21:25 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Jakiś klain ordnung muss sein (mały porządek musi być).
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Jakiś klain ordnung muss sein (mały porządek musi być).
Trwały porządek to efekt dobrego systemu, nigdy władzy.
01-08-2014 07:15 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Trwały porządek to efekt dobrego systemu, nigdy władzy.

Piszesz tak, jakby system był czymś zesłanym z góry a ludzie obdarowani nim na stałe.
System bez władzy zawsze na dłuższa metę prowadzi do anarchii. System tworzą ludzie. Ktoś musi być twórcą porządku, ktoś pilnować itp.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Ktoś musi być twórcą porządku, ktoś pilnować itp.
I te elementy tworzą tym trwalsze systemy, im większa jest między nimi równowaga.
01-08-2014 12:16 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Ktoś musi być twórcą porządku, ktoś pilnować itp.
>I te elementy tworzą tym trwalsze systemy, im większa jest między nimi równowaga.

Z zasadą się zgadzm się. O jakm rodzaju nierównowagi tutaj myślisz?

AB:
> dlaczego irracjonalistów o niewielkiej wiedzy i ogromnym zacietrzewieniu
> swoją wiarą na racjonalistycznym forum miałoby się promować
CR:
> Czyżby nie dało się sprawić, by sami się skompromitowali?

W pewnych ciężkich przypadkach nie trzeba dokładać do tego absolutnie żadnych działań
Ale ale chętna_racjonalistko, raczej nie do końca zrozumiałaś intencję p. Andrzeja. Mowa wszak była o promocji.
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>O jakm rodzaju nierównowagi tutaj myślisz?
Absolutyzm moderacji.

>Mowa wszak była o promocji.
Nie da się "uzasadniać wyższości światopoglądu racjonalistycznego nad innymi" (cytat z Wprowadzenia" portalu) bez owych innych światopoglądów przedstawiania. A komu przedstawianie takie błyśnie urokiem promocji, ten pewnikiem poglądy zmienił...
02-08-2014 12:37 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>O jakm rodzaju nierównowagi tutaj myślisz?
> Absolutyzm moderacji.

Masz jakieś propozycje zmian?

> Nie da się "uzasadniać wyższości światopoglądu racjonalistycznego nad innymi" (cytat z
> Wprowadzenia" portalu) bez owych innych światopoglądów przedstawiania.

Ano.

> A komu przedstawianie takie błyśnie urokiem promocji, ten pewnikiem poglądy zmienił...

Nie wiem, czy o subiektywne 'byłskanie' do końca chodzi. Jedni przedstawiają swoje argumenty z kulturą, inni agresywnie z zamiarem zawłaszczenia pola, żywiąc święte oburzenie, że ktoś śmie na te argumenty odpowiadać, a już nie daj Boże kwestionować. Granica między nimi jest subtelna, choć oddalenie od tej granicy już całkiem dobrze widoczne.
Osobiście ubolewam nad faktem, że nieraz obydwóm stronom sporu trudno zachować kulturę i przestaje mieć wtedy znaczenie kto zaczął czy sprowokował.
Choć w niektóych przypadkach zdaje się to być aż nazbyt dobrze widoczne
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Masz jakieś propozycje zmian?
A wolno mi mieć?

Może lepiej będzie jeśli napiszę, że gdybym założyła własne forum, to zadbałabym, by ew. moderacja kwestie kultury dialogu rozstrzygała wyłącznie w oparciu o precyzyjny w tym względzie regulamin, który również definiowałby czym jest chamstwo, represje regulaminowe jawne i nieostateczne, a tajność w uzasadnionych przypadkach.

>Granica między nimi jest subtelna
Jak to granica, ale prawo i tak istnieje.
02-08-2014 19:11 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Masz jakieś propozycje zmian?
>A wolno mi mieć?

Czy to z jakiegoś konkretnego powodu tylko pytanie retoryczne?

>Może lepiej będzie jeśli napiszę, że gdybym założyła własne forum,
> to zadbałabym, by ew. moderacja kwestie kultury dialogu rozstrzygała wyłącznie w oparciu o
> precyzyjny w tym względzie regulamin

Cytat:
2. Nie oceniać przedstawianych przez rozmówców twierdzeń, a tylko je obalać.
3. Nie wypowiadać się na temat osób, które nie uczyniły się przedmiotem danej dyskusji same.


Czyli nuda -> niska frekwencja Twojego forum.

> definiowałby czym jest chamstwo, represje regulaminowe jawne i nieostateczne, a tajność w uzasadnionych przypadkach.

Generalnie jestem za. Choć intencjonalne obrażanie też bardzo trudno udowodnić. Chyba, że liczysz iż sam delikwent się przyzna.

>> Granica między nimi jest subtelna
> Jak to granica, ale prawo i tak istnieje.

Tak, a nawet Prawo i Sprawiedliwość
Prawo ma to do siebie, że jest lepsze i gorsze, do tego interpretują i stosują go prawnicy, lub tacy którzy mają do tego dryg. Słyszałem kiedyś jeden szczególnie dobry dowcip o prawnikach..
W prawo i jego stosowanie na forach nie wierzę. Uważam, że tu potrzebna jest przede wszystkim empatia i umiejętność obiektywnej oceny poczynań delikwenta, który te granice przekracza.
Prawo, jako "lek na całe zło" użytkownika forum jest dla ludzi, którzy mają kłopoty z umiarkowanie obiektywnym widzeniem spraw. Czlowiek pod gołym pragrafem bez ludzkiego oblicza (jak mawiał Gowin: literą prawa) nie czuje się dobrze.

Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
02-08-2014 21:49 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>A wolno mi mieć?
>Czy to z jakiegoś konkretnego powodu tylko pytanie retoryczne?
Z konkretnej przyczyny, nie jestem pewna aktualnej tu praktyki.

>Czyli nuda -> niska frekwencja Twojego forum.
Dla kogo nuda, dla tego nuda, nie każdego chyba interesują awantury.

>intencjonalne obrażanie też bardzo trudno udowodnić.
Dziecinnie łatwo, napisałam tam chyba. Obrażany reklamuje obrazę, na co obrażający przeprasza, cham nie przeprosi, bo nie po to obrażał.

>W prawo i jego stosowanie na forach nie wierzę.
Dobre prawo się sprawdza, a ja proponuję dobre. Z prawem jest jak z kluczami, nie dają pełnej gwarancji, ale pożytków z klucza nikt nie podważa.

>Uważam, że tu potrzebna jest przede wszystkim empatia i umiejętność obiektywnej oceny poczynań delikwenta, który te granice przekracza.
"Te" granice to właśnie prawo. Zaś co do określenia "delikwent" to jako pejoratywne dowodzi tendencji do stygmatyzowania, co ani empatii ani obiektywizmu nie dowodzi.

>Prawo, jako "lek na całe zło"...
Nikt nie mówi, że na całe, ale czy w takim razie proponujesz likwidację regulaminu, a kogo na supermoderatora? Zapewne jakiegoś prawego człowieka, czyż nie?
.
02-08-2014 22:34 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Czyli nuda -> niska frekwencja Twojego forum.
> Dla kogo nuda, dla tego nuda, nie każdego chyba interesują awantury.

Dla większosci to nieodzowna część ludzkiej egzystencji.

>>intencjonalne obrażanie też bardzo trudno udowodnić.
>Dziecinnie łatwo, napisałam tam chyba. Obrażany reklamuje że
> obrazę, na co obrażający przeprasza, cham nie przeprosi, bo nie po to obrażał.

W praktyce wszystko jest zawsze bardzo subiektywne.
Obrażony wcale nie musi być naprawdę obrażony, może chcieć przeprosin z setki różnych innych powodów. Jego interlokutor może nawet czasem przeprosić, choć nie ma za co.
Interlokutor może nie chcieć przeprosić i jednoczesnie nie być chamem.

>>W prawo i jego stosowanie na forach nie wierzę.
>Dobre prawo się sprawdza, a ja proponuję dobre.

Do tego oprócz dobrego prawa musi być jeszcze dobry i wrazliwy człowiek stosujący je.

> Z prawem jest jak z kluczami, nie dają pełnej gwarancji, ale pożytków z klucza nikt nie podważa.

Tu zgoda.

>> W prawo i jego stosowanie na forach nie wierzę. Uważam, że tu potrzebna
>> jest przede wszystkim empatia i umiejętność obiektywnej oceny poczynań delikwenta, który te granice przekracza.
> "Te" granice to właśnie prawo.

O przekraczaniu granic piszę w sensie fenomenu.
Ty ubierasz to w zasady przeciwdziałania, w prawo. Piszemy zupełnie o czymś innym.

> Zaś co do określenia "delikwent" to jako pejoratywne dowodzi tendencji
> do stygmatyzowania, co ani empatii ani obiektywizmu nie dowodzi.

Czysty obiektywizm i perfekcyjne abstrachowanie to fikcja.

>>Prawo, jako "lek na całe zło"...
>Nikt nie mówi, że na całe, ale czy w takim razie proponujesz likwidację
> regulaminu, a kogo na supermoderatora? Zapewne jakiegoś prawego człowieka, czyż nie?

Zupełnie nie rozumiem tej ironii a propos prawego człowieka. Dla mnie to konkret.
Oczywiście regulamin też być musi. Ale bez nadmiernej szczegółowości, inaczej plączemy się np. w ponad 800 zakazów i nakazów jak u Żydów.
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
03-08-2014 03:06 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>> nie każdego chyba interesują awantury.
>Dla większosci to nieodzowna część ludzkiej egzystencji.
No ale oficjalnie nie chcemy na forum awantur, czyli chcesz by forum awanturnictwu sprzyjało po cichu. Jeśli władza też tak to widzi, będzie sobie tak postępowała, wolnoć Tomku, trudno.

>Obrażony wcale nie musi być naprawdę obrażony, może chcieć przeprosin z setki różnych innych powodów. Jego interlokutor może nawet czasem przeprosić, choć nie ma za co.
W takim przypadku ośmieszy się ów udający obrażonego, ale jakiż to problem?

>oprócz dobrego prawa musi być jeszcze dobry i wrazliwy człowiek stosujący je.
Tzw. prawy, prawda?

>O przekraczaniu granic piszę w sensie fenomenu.
>Ty ubierasz to w zasady
Bo ja pragmatyk jestem, nie filozof.

>Czysty obiektywizm i perfekcyjne abstrahowanie to fikcja.
Ale fikcja do której należy dążyć, czyli ideał.

>regulamin też być musi. Ale bez nadmiernej szczegółowości
Regulamin to nie preambuła, mają w nim być same konkrety.
03-08-2014 06:09 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>No ale oficjalnie nie chcemy na forum awantur, czyli chcesz by forum awanturnictwu
> sprzyjało po cichu. Jeśli władza też tak to widzi, będzie sobie tak postępowała, wolnoć Tomku, trudno.

Nie powiedziałem tego. Nie chcę, by sprzyjała. Ale nie chcę też, by jakoś specjalnie psy szczuła.
Pragnąłbym pisać przy wyważonych decyzjach moderacji.

>>Obrażony wcale nie musi być naprawdę obrażony, może chcieć przeprosin z setki różnych innych powodów. Jego interlokutor może nawet czasem przeprosić, choć nie ma za co.
>W takim przypadku ośmieszy się ów udający obrażonego, ale jakiż to problem?

Ma przepraszać, czy nie przepraszać - oto jest pytanie. Również dla moderatora Twojego forum. Niełatwe zadania mu dajesz. Chyba będziesz go musiala nieźle opłacać

>>oprócz dobrego prawa musi być jeszcze dobry i wrazliwy człowiek stosujący je.
>Tzw. prawy, prawda?

Prawda. Niech będzie i niech się stanie słowo Twoje

>>O przekraczaniu granic piszę w sensie fenomenu.
>>Ty ubierasz to w zasady
>Bo ja pragmatyk jestem, nie filozof.

A ja praktyk, też nie filozof. Przez ładnych parę lat pilnowałem granic w kilkunastoosobowym zespole, który prowadziłem. Myślę, że wyszło mi to nie najgorzej.

>>Czysty obiektywizm i perfekcyjne abstrahowanie to fikcja.
>Ale fikcja do której należy dążyć, czyli ideał.

Najgorzej, gdy czasem zamiast umożliwienia ludziom swobodnego wymieniania myśli ale i trzymania ich sensownie w ryzach ich obowiazków, dąży się do jakichś ideałów, pomału z nimi samymi nie mających nic wspólnego. Jednak filozof z Ciebie

>>regulamin też być musi. Ale bez nadmiernej szczegółowości
>Regulamin to nie preambuła, mają w nim być same konkrety.

Same konkretne i idealne regulaminy i sami konkretni i dążący do ideału moderatorzy
Zakładaj, popatrzym jak to zadziała w praktyce
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
03-08-2014 10:15 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Pragnąłbym pisać przy wyważonych decyzjach moderacji.
Ja zaś przy regulaminie, który by moderatorom tę ich wagę tarował.

W regulaminie zasady są czarno na białym, a co drugiemu człowiekowi siedzi w głowie nie wie nikt, banowanie w trakcie dyskusji właśnie z moderatorem mimo przestrzegania zasad jest praktyką znaną niejednemu z tutaj piszących.

>Ma przepraszać, czy nie przepraszać - oto jest pytanie. Również dla moderatora
Każdy epitetujący, któremu epitetowany epitet zareklamował, przeprasza, jeśli się uchyli, stosuje się sankcję regulaminową. Każdy może się oczywiście czepić przesadnie, na co radą nie posuwać się - nie wobec nadwrażliwców zwłaszcza - do ŻADNEGO ad personam.

>Przez ładnych parę lat pilnowałem granic
Z empatią i obiektywizmem czy jednak z karabinem i licznymi regulaminami?

>Najgorzej, gdy czasem zamiast umożliwienia ludziom swobodnego wymieniania myśli ale i trzymania ich sensownie w ryzach ich obowiązków, dąży się do jakichś ideałów
Najlepiej gdy w celu umożliwienia ludziom swobodnego wymieniania myśli, ale i trzymania ich sensownie w ryzach ich obowiązków, dąży się do ideału.

>Same konkretne i idealne regulaminy i sami konkretni i dążący do ideału moderatorzy
Gdyż nikt nie pragnie regulaminów mętnych i wadliwych, ani moderatorów dążących do zepsucia.

>Zakładaj, popatrzym jak to zadziała w praktyce
No, to by dopiero było forum, aż się sama rozmarzyłam.
03-08-2014 11:45 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Pragnąłbym pisać przy wyważonych decyzjach moderacji.
> Ja zaś przy regulaminie, który by moderatorom tę ich wagę tarował.

To może od razu zesłanym z nieba?

>Każdy epitetujący, któremu epitetowany epitet zareklamował,
> przeprasza, jeśli się uchyli, stosuje się sankcję regulaminową.

A co, jeśli epitet trafny?

> Każdy może się oczywiście czepić przesadnie,

Może, może.

> na co radą nie posuwać się - nie wobec nadwrażliwców zwłaszcza - do ŻADNEGO ad personam.

No mówię przecież. Nuda.

>>Przez ładnych parę lat pilnowałem granic
>Z empatią i obiektywizmem czy jednak z karabinem i licznymi regulaminami?

A uwierzysz w to, co odpowiem? Nie narzekano. Ale władzę oczywiscie, oraz aparat przymusu miałem.
Lecz stosować nie musiałem.

> Najlepiej gdy w celu umożliwienia ludziom swobodnego wymieniania myśli,
> ale i trzymania ich sensownie w ryzach ich obowiązków, dąży się do ideału.

Wreszcie doszłaś do senna. Bo przecież umożliwienie ludziom kulturalnej debaty u Ciebie to tylko pretekst do dążności ku ideałom.

>>Same konkretne i idealne regulaminy i sami konkretni i dążący do ideału moderatorzy
>Gdyż nikt nie pragnie regulaminów mętnych i wadliwych, ani moderatorów dążących do zepsucia.

Tak tak, Ty masz zawsze rację

>> Zakładaj, popatrzym jak to zadziała w praktyce
> No, to by dopiero było forum, aż się sama rozmarzyłam.

Wiesz szkoda, gdyby zostało to tylko w sferze marzeń...

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
03-08-2014 13:02 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>To może od razu zesłanym z nieba?
"Piszesz tak, jakby system był czymś zesłanym z góry..." Przecież podałam jaki powinien być regulamin, nikt w moich propozycjach wad skutecznie nie wskazał.

>A co, jeśli epitet trafny?
No i właśnie po to, żeby żadem moderator od siedmiu boleści i jak z koziej dupy trąba nie musiał tej trafności "obiektywnie" ustalać, każdy winien mieć prawo obrazić się wg własnego widzimisię.

>...ŻADNEGO ad personam.
>No mówię przecież. Nuda.
Naprawdę sądzisz, że światli racjonaliści nie mają nic ciekawego do powiedzenia i jeno obrzucać się błotem zdołają? A i my kule błotne na siebie lepimy?

>to, co odpowiem
Odniosłam się do istoty Twojego zajęcia (cytat!), nie do Twojej funkcji.

>>Najlepiej gdy w celu umożliwienia ludziom swobodnego wymieniania myśli,
>> ale i trzymania ich sensownie w ryzach ich obowiązków, dąży się do ideału.
>Wreszcie doszłaś do senna. Bo przecież umożliwienie ludziom kulturalnej debaty u >Ciebie to tylko pretekst do dążności ku ideałom.
Nie przekręcaj, stoi u mnie jak byk "w celu umożliwienia ludziom...".

>Tak tak, Ty masz zawsze rację
Tak, tak, gdyż jej nie obaliłeś

>Wiesz szkoda, gdyby zostało to tylko w sferze marzeń...
Komu szkoda?
03-08-2014 13:29 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Przecież podałam jaki powinien być regulamin, nikt w moich
> propozycjach wad skutecznie nie wskazał.

A po co teraz wskazywać? Załóż forum - się zobaczy.

>> A co, jeśli epitet trafny?
> No i właśnie po to, żeby żadem moderator od siedmiu boleści i jak z
> koziej dupy trąba nie musiał tej trafności "obiektywnie" ustalać, każdy
> winien mieć prawo obrazić się wg własnego widzimisię.

U Ciebie na forum obrazić za epitet się może każdy, ale nikt nie może ich wygłaszać (celnych, czy niecelnych).
Jasna sprawa

>>...ŻADNEGO ad personam.
>>No mówię przecież. Nuda.
> Naprawdę sądzisz, że światli racjonaliści nie mają nic ciekawego do powiedzenia
> i jeno obrzucać się błotem zdołają? A i my kule błotne na siebie lepimy?

Nie tylko to potrafią i nie wszyscy tak muszą.
Ale pachnie mi tu ze względu na tą kruszynkę gliny, błotko i błoto dużym cenzorstwem. Nawet bardzo dużym

>>to, co odpowiem
>Odniosłam się do istoty Twojego zajęcia (cytat!), nie do Twojej funkcji.

Przeca odpowiedziałem. Niejasno? Czyżbym miał moją odpowiedź czymś uzupełnić?

>Nie przekręcaj, stoi u mnie jak byk "w celu umożliwienia ludziom...".>

Tak istotnie napisałaś. Ale, jak ktoś plecie o ideałach, to zawsze na nich się zaczyna i kończy.

>>Tak tak, Ty masz zawsze rację
>Tak, tak, gdyż jej nie obaliłeś

Tu również masz rację. Jak zwykle

>>Wiesz szkoda, gdyby zostało to tylko w sferze marzeń...
>Komu szkoda?

Mnie szkoda. Ale marzyć każdy może
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
03-08-2014 18:15 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>A po co teraz wskazywać? Załóż forum - się zobaczy.
Żeby forum na którym TERAZ piszemy racji bytu nie straciło.

>U Ciebie na forum obrazić za epitet się może każdy, ale nikt nie może ich wygłaszać
Wygłaszać może, ale ryzykuje przepraszanie.

>pachnie mi tu [...] dużym cenzorstwem
Wywęsz więc do końca i wskaż cenzora.

>Przeca odpowiedziałem. Niejasno?
Pisałeś o swojej funkcji, a nie do niej się odniosłam, zobacz co zacytowałam, przeczytaj co odpowiedziałam.

>jak ktoś plecie
A kto "plecie"?

>Tu również masz rację. Jak zwykle
Dziękuję.

>Mnie szkoda. Ale marzyć każdy może
Miło mi było te marzenia inspirować.
.
04-08-2014 09:24 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>A po co teraz wskazywać? Załóż forum - się zobaczy.
>Żeby forum na którym TERAZ piszemy racji bytu nie straciło.

Czyli troska. A jednak

>>U Ciebie na forum obrazić za epitet się może każdy, ale nikt nie może ich wygłaszać
>Wygłaszać może, ale ryzykuje przepraszanie.

A przepraszanie pod przymusem, czy bez?

>>pachnie mi tu [...] dużym cenzorstwem
>Wywęsz więc do końca i wskaż cenzora.

Ty jako Super-moderator ustalajacy reguły.

>>Przeca odpowiedziałem. Niejasno?
>Pisałeś o swojej funkcji, a nie do niej się odniosłam
> obacz co zacytowałam, przeczytaj co odpowiedziałam.[/url]

Pierwotnie chodziło o moje "W prawo i jego stosowanie na forach nie wierzę. Uważam, że tu potrzebna jest przede wszystkim empatia i umiejętność obiektywnej oceny poczynań delikwenta, który te granice przekracza."
Twoja odpowiedź:
""Te" granice to właśnie prawo."Na Twoje pytanie, czy robiłem to "Z empatią i obiektywizmem czy jednak z karabinem i licznymi regulaminami?" odpowiedziałem pośrednio. Z odpowiedzi możesz sama wywnioskować czy tak było, czy nie. Konkretna funcja jest trzeciorzędna.

>>Tu również masz rację. Jak zwykle
>Dziękuję.

Proszę

>>Mnie szkoda. Ale marzyć każdy może
>Miło mi było te marzenia inspirować.

Mnie w Tobie również. A teraz do dzieła (pamiętasz jeszcze jakiego? )

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
04-08-2014 17:57 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
> Czyli troska. A jednak
Skąd ten tryumf, negowałam coś?

>A przepraszanie pod przymusem, czy bez?
Pod rygorem kary regulaminowej za lżenie.

>Ty jako Super-moderator ustalajacy reguły.
Reguły ustalają właściciele portali.

>odpowiedziałem pośrednio
Zacytowałam precyzyjnie.

>A teraz do dzieła (pamiętasz jeszcze jakiego? )
"Dopij wódkę i idź spać?" Nieustająco mi o tym przypominasz, tylko postawić flaszki jakoś "nie ma komu".

(W każdym razie mojego gdybania nie należało poczytywać za zapowiedź działania.)
19-08-2014 17:00 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Czyli troska. A jednak
>Skąd ten tryumf, negowałam coś?

Tryumf? Może.. dotychczas z tego co pisałaś wynikała tylko sucha litera prawa.
Nareszcie jakiś ludzki rys na tej chętnej masce

>> A przepraszanie pod przymusem, czy bez?
> Pod rygorem kary regulaminowej za lżenie.

Czyli pod przymusem

>>Ty jako Super-moderator ustalajacy reguły.
>Reguły ustalają właściciele portali.

Którego byłabyś właścicielem. Oczwiście w marzeniach

>> odpowiedziałem pośrednio
> Zacytowałam precyzyjnie.

Twój i mój sposób w kulturalnej rozmowie jest dopuszczalny.

>"Dopij wódkę i idź spać?" Nieustająco mi o tym przypominasz, tylko postawić flaszki jakoś "nie ma komu".

Uuu.. źle bardzo, że nie ma komu.
Niestety trochę daleko mam - jakieś 2.3 tys. km.
Ale daj chwilę pomyśleć


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-08-2014 20:40 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nareszcie jakiś ludzki rys na tej chętnej masce
Rozumiem, że przeszłam pomyślnie test Turinga.

> byłabyś właścicielem. Oczwiście w marzeniach
Oj, nie marzy mi się udostępnianie innym pola.

>Niestety trochę daleko mam - jakieś 2.3 tys. km.
Zlitujże się nad sobą i nie siedź TAM teraz.
.
20-08-2014 01:36 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Oj, nie marzy mi się udostępnianie innym pola.

Oj nie marzy, to fakt

>>Niestety trochę daleko mam - jakieś 2.3 tys. km.
>Zlitujże się nad sobą i nie siedź TAM teraz.

Tam, czyli nie jechać mam gdzie? Ja piszę te słowa z mateczki Rasiji..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-08-2014 08:53 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ja piszę te słowa z mateczki Rasiji..
To może chociaż dopij wódkę...
.
20-08-2014 09:36 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Teraz widzę, że żle przeczytałem. Uwidziało mi się "nie jedź".
Oczywiście nie siedzę, wracam niedługo.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
29-07-2014 23:05 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
To moderacja musi podejmować decyzję, czy takie osoby coś wartościowego do dyskursu i popularności forum wnoszą?
>Żaden moderator nic nie musi,
Chyba po raz pierwszy z Panią się zgadzam, ale bez kwantyfikatora "żaden". Chyba, iż ograniczy tu Pani moderatorów tylko
do "Racjonalisty.pl". Ponadto moderator to prawie "Bóg", a jak "prawie", to też ma nad sobą jakąś władzę.

>nieciekawych rozmówców można ignorować, podobnie chybione wątki.
To Pani zdanie, z którym ja się nie zgadzam. Jest to forum jednak skierowane do racjonalistycznie myślącej inteligencji.
Tak m.in. jest napisane we "Wprowadzeniu" wyznaczającym linię portalu: Istnieje praktyczna konieczność uzasadniania wyższości światopoglądu racjonalistycznego nad innymi, poprzez apologię racjonalności myślenia i wskazywanie błędów
i szkodliwości postaw konkurencyjnych. Tym bardziej, że kampania antyracjonalistyczna jest obecnie szczególnie żywa.
Bywa modą, jak w kulturze i ideologii postmodernizmu; albo tradycją, jak w kościołach chrześcijańskich. Rozum bywa
w zapomnieniu, jak u mistyków; w pogardzie, jak u proroków New Age; czy też w zaprzęgu, jak choćby w encyklice Jana Pawła II "Fides et Ratio" o potępieniu racjonalizmu. (...)

Do naszych przeciwników: liczymy na waszą krytykę. Jeśli jesteśmy niekonsekwentni, nielogiczni, jeśli się mylimy, słowem: jeśli teksty zamieszczane w Racjonaliście zawierają słabości lub błędy - napiętnuj je i krytykuj bezlitośnie wszystko co w Racjonaliście nieracjonalne. Sposób krytyki musi być racjonalny, czyli powinien zawierać uzasadnienie kontrargumentów lub błędności naszych argumentów. Krytyka to wielka wartość; tylko w ogniu krytyki, konfrontacji, polemicznych dyskusji - wykuwa się najlepiej światopogląd.


pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy
www.racjon(*).php/z,0/d,14/s,609206#w610486
www.racjon(*).php/z,0/d,14/s,609206#w610490
Moim zdaniem - dla dobra (poziomu i kultury) całego tu dyskursu powinno się usuwać na "Oślą ławkę" wszystkie ewidentnie głupie wypowiedzi, a trolli - upierdliwie swoje głupoty tu wciskających - banować. Bozia nie jest sprawiedliwa w podziale dóbr wszelakich i rozumem też nierówno dzieli. Dobrze by było to dostrzegać, że nie wszystkie racje tą samą wagę mają. Ale ja nie jestem tu ani redaktorem, ani moderatorem, ot tylko starszym uczestnikiem forum, o jakimś tam tu dorobku.

Forum nic nie straciło np. po zbanowaniu pana Bieleckiego, gdyż zastąpili go inni grafomańscy misjonarze. Natomiast,
choć nie ma ludzi nie zastąpionych, to znaleźć ludzi - którzy potrafią zastąpić tych przeze mnie tu wymienionych, czyli inteligencji podtrzymującej poziom forum - jest już znacznie trudniej. Choć zrozumienie tego wymaga właśnie umiejętności intelektualnej refleksji, na którą nie wszystkich tu stać, gdy niektórym właśnie o obniżenie poziomu dyskursu naszego forum zdecydowanie chodzi.
To też sposób walki z racjonalizmem.

@@@
.
30-07-2014 02:24 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Forum nic nie straciło np. po zbanowaniu pana Bieleckiego, gdyż zastąpili go inni
Skoro na zbanowaniu Bieleckiego forum nie straciło tylko dzięki zastąpieniu go przez innych, to znaczy że zbanowanie to było stratą, pytanie po co banowano?

>Bozia nie jest sprawiedliwa w podziale dóbr wszelakich i rozumem też nierówno dzieli.
No niestety...

A tak ogólnie, to odstąpienie od potyczek na argumenty na rzecz rozwiązań siłowych jest wstąpieniem na drogę polityki, czego potrzebę rozumiem, ale nie popieram.
30-07-2014 17:26 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Forum nic nie straciło np. po zbanowaniu pana Bieleckiego, gdyż zastąpili go inni grafomańscy misjonarze. Natomiast,
choć nie ma ludzi nie zastąpionych, to znaleźć ludzi - którzy potrafią zastąpić tych przeze mnie
tu wymienionych, czyli inteligencji podtrzymującej poziom forum - jest już znacznie trudniej. Choć zrozumienie tego wymaga właśnie umiejętności intelektualnej refleksji, na którą nie wszystkich tu stać, gdy niektórym właśnie o obniżenie poziomu dyskursu naszego forum zdecydowanie chodzi.
To też sposób walki z racjonalizmem.

>Skoro na zbanowaniu Bieleckiego forum nie straciło tylko dzięki zastąpieniu go przez innych, to znaczy że zbanowanie to było stratą, pytanie po co banowano?
Wiem, iż trudno jest nam zaakceptować, że choć jesteśmy bardzo, bardzo mądrzy, to od niektórych ludzi mniej wiemy
i mniej rozumiemy. Ale gdy do tego dołącza się głupota (nie mylić z naturalną wszystkim niewiedzą, czy błędami), to kończy się wszelki dialog. Z wszelakimi głupcami rozmawiać się po prostu nie da, gdyż zadufanie we własną rację nie pozwala im wątpić. Oni swojej głupoty wprost nie przyjmują do wiadomości i każde zdanie przeciwne ich poglądom uważają za im wrogie.

Zacietrzewiają się dyskusji i dążą wszelkimi sposobami do udowodnienia swojej racji i posiadania ostatniego zdania. Obniżają poziom dyskusji do samego dna i dlatego forum o pewnych inspiracjach intelektualnych powinno mieć moderację, która takie pseudodyskusje zamyka, a upierdliwych pseudodyskutantów się pozbywa. www.racjon(*).php/z,0/d,43/s,600722#w603757

Moim zdaniem pana Bieleckiego słusznie zbanowano, gdyż już zupełnie nic ciekawego do dyskursu forum wnieść nie potrafił, a poprzez zacietrzewioną głupotę umysłu mocno ograniczonego wiarą we własną jedynosłuszność drastycznie obniżał poziom rozmowy, ale to tylko moje zdanie, a ja nie jestem tu moderatorem.

>>Bozia nie jest sprawiedliwa w podziale dóbr wszelakich i rozumem też nierówno dzieli.
>No niestety...
>A tak ogólnie, to odstąpienie od potyczek na argumenty
A któż tu chce odstąpić od potyczek na argumenty? Mnie tylko o potyczki na argumenty chodzi. Każdy tekst, do którego się odnoszę staram się maksymalnie zrozumieć, a gdy jest taka potrzeba sięgam do literatury tematu, czy też do starszych wypowiedzi interlokutora, aby dobrze zrozumieć i rozważyć jego argumentację. Nawet gdy kpię, czy ironizuję, to staram się merytorycznie odnieść do wykpiwanej wypowiedzi. Dlatego moje posty mniej wyrobionym intelektualnie czytelnikom często nudnymi się wydają.

Każdy uważny czytelnik naszego forum łatwo zauważy, iż nie można prowadzić żadnych rozmów na argumenty np. z panem Elaspem (a nie jest on tu jedynym), gdyż czytając czyjąś wypowiedź on wcale nie zastanawia się nad przedstawionymi w niej argumentami, tylko jak tu odbić piłeczkę, tak aby rozmówca jej nie obronił. Jako argumenty używa różne formy ataków personalnych snując swoje chore projekcje na temat swojego interlokutora. Przecież prezentowany tu przez niego tu poziom rozmowy już dawno zszedł poniżej dna wszelakiego. On naprawdę - choćby i bardzo się starał - niczego merytorycznego do żadnej rozmowy już wnieść tu nie może.

> na rzecz rozwiązań siłowych
Prowadzenie niby rozmów przez panią Władysławę, czy pana Elaspa, to właśnie rozmowy siłowe. Próby narzucenia - wszelkimi dostępnymi im środkami - swoich jedynie słusznych racji. Lubię sobie podyskutować i dyskusję uważam za wartość, ale w dyskusji niezbędna jest względna równość obu dyskutantów tak pod względem erudycji jak i inteligencji.
Gdy jeden z dyskutantów pozbawiony jest erudycji, to wszystkiego nie pojmie, przeto nie będzie na poziomie. Gdy zaś zabraknie mu inteligencji rozgoryczy się tylko i sięgnie po nieuczciwość, szalbiertwo i w końcu po grubiaństwo.
Warto też pamiętać, iż z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda, gdyż nikt wierzącego nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej.

> jest wstąpieniem na drogę polityki, czego potrzebę rozumiem, ale nie popieram.
Zupełnie nie rozumiem o czym Pani ty pisze. Ja chciałbym aby dyskusje na racjonalistycznym forum były na najwyższym
z możliwych poziomów intelektualnych, aby głupcy wszelacy tu się źle czuli, a głupcy upierdliwi byli wprost usuwani.
Ustrój sprawiedliwości społecznej już się skończył i teraz nie jest wszystko dla wszystkich. Po podstawówce na uniwersytet nie przyjmują, to dlaczego irracjonalistów o niewielkiej wiedzy i ogromnym zacietrzewieniu swoją wiarą na racjonalistycznym forum miałoby się promować, czy nie wystarczy, gdy na otwartym forum mogą przedstawiać własne poglądy.

Dla mnie np. pan "Worek kości" i paru innych obrońców Kościoła i fideistycznej postawy światopoglądowej, to wartość tu dodana, gdyż facet ma sporo w głowie i gdy chce to potrafi to przedstawić. Potrafi też sprowokować do ciekawych refleksji
i wydobyć z nas ważkie argumenty. To jest samodzielnie myślący inteligent, a moim zdaniem właśnie do takich to forum było kierowane.

Pozdrawiam.

@@@
.
30-07-2014 20:02 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>pana Bieleckiego słusznie zbanowano, gdyż już zupełnie nic ciekawego do dyskursu forum wnieść nie potrafił
Zbanowano uczestnika tylko dlatego, że komuś się nudnym wydał?

>moje posty [...] czytelnikom często nudnymi się wydają.
Cóż zatem - wobec wyżej podnoszonej słuszności - powinno spotkać Andrzeja Bogusławskiego?

>A któż tu chce odstąpić od potyczek na argumenty?
Od potyczek na argumenty chcą odstąpić ci, którzy domagają się banów dla regulaminowo wypowiadających się uczestników.

>Każdy [...] łatwo zauważy, iż nie można prowadzić żadnych rozmów na argumenty np. z panem Elaspem
Każdy też może zauważyć, że takich rozmów prowadzić nikt nie ma obowiązku.

>Prowadzenie niby rozmów przez panią Władysławę, czy pana Elaspa, to właśnie rozmowy siłowe. Próby narzucenia - wszelkimi dostępnymi im środkami - swoich jedynie słusznych racji.
"Wprowadzenie" portalu takie siłowe rozmowy wręcz zaleca: Istnieje praktyczna konieczność uzasadniania wyższości światopoglądu racjonalistycznego nad innymi poprzez apologię racjonalności myślenia i wskazywanie błędów i szkodliwości postaw konkurencyjnych.

>dlaczego irracjonalistów o niewielkiej wiedzy i ogromnym zacietrzewieniu swoją wiarą na racjonalistycznym forum miałoby się promować
Czyżby nie dało się sprawić, by sami się skompromitowali?

>"Worek kości" To jest samodzielnie myślący inteligent
To "worka kości" jego wiara nie ogranicza?
30-07-2014 20:56 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Każdy też może zauważyć, że takich rozmów prowadzić nikt nie ma obowiązku.
Zgoda!
Zupełnie bezsensownym jest prowadzenie rozmów, którzy wszystko wiedzą lepiej, a na dokładkę zawsze muszą mieć ostatnie zdanie.

@@@
.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Zupełnie bezsensownym jest prowadzenie rozmów, którzy wszystko wiedzą lepiej, a na dokładkę zawsze muszą mieć ostatnie zdanie.
Zupełnie bezsensownym jest prowadzenie rozmów z tymi, którzy wszystko wiedzą lepiej, a na dokładkę zawsze muszą mieć ostatnie zdanie.
30-07-2014 09:04 
 Ocena 2 na 2
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>Forum nic nie straciło np. po zbanowaniu pana Bieleckiego, gdyż zastąpili go inni
>Skoro na zbanowaniu Bieleckiego forum nie straciło tylko dzięki zastąpieniu go przez innych, to znaczy że zbanowanie to było stratą, pytanie po co banowano?

Po co jesz? Przecież i tak się wypróżnisz...
30-07-2014 09:33 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Po co jesz? Przecież i tak się wypróżnisz...
Sparafrazuję z lekka: po co się wysilasz, przecież nie ma ANALogii.
30-07-2014 13:08 
 Ocena 1 na 3
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)

>Sparafrazuję z lekka: po co się wysilasz, przecież nie ma ANALogii.
Po czym wnosisz jakikolwiek wysiłek?
Ja ją dostrzegam i to nie tylko w anusie, jeno w całym procesie i wszystkich organach zaangażowanych weń.
30-07-2014 14:01 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Po czym wnosisz jakikolwiek wysiłek?
Z zaistnienia jakiegoś - było nie było - rezultatu.

>Ja ją dostrzegam
A zdołasz wskazać?
30-07-2014 16:37 
 Ocena 2 na 2
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>Po czym wnosisz jakikolwiek wysiłek?
>Z zaistnienia jakiegoś - było nie było - rezultatu.
>>Ja ją dostrzegam
>A zdołasz wskazać?
>
(1.1) wytężenie sił lub dołożenie starań w celu zdobycia, osiągnięcia czegoś
pl.m.wiktionary.org/wiki/wysiłek

Ani sił nie wytężałem ani starań nie dokładałem, ot tak przyszło lekko
Forum- organizm.
Userzy- organy.
Myśli, idee, wypowiedzi - pokarm.
Ban - stan nasycenia, wypróżnienie.
Moderator - mózg.
Organizm niby nic nie stracił.
30-07-2014 20:01 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>sił nie wytężałem
A post sam się napisał.

>Forum- organizm.
>Userzy- organy.
>Myśli, idee, wypowiedzi - pokarm.
>Ban - stan nasycenia, wypróżnienie.
>Moderator - mózg.
Pojęć "userzy" ani "moderator" w moim zdaniu nie było.
30-07-2014 20:24 
 Ocena 3 na 3
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>sił nie wytężałem
>A post sam się napisał.
sjp.pwn.pl/slownik/2541071/wytężyć
>>Forum- organizm.
>>Userzy- organy.
>>Myśli, idee, wypowiedzi - pokarm.
>>Ban - stan nasycenia, wypróżnienie.
>>Moderator - mózg.
>Pojęć "userzy" ani "moderator" w moim zdaniu nie było.

Ale w mojej analogii są. Forum nie istnieje bez userów, to oni je tworzą swoimi wypowiedziami. Czytając o forum biorę ten fakt pod uwagę, jak i istnienie moderatora, jego reakcje także.
pl.m.wikipedia.org/wiki/Analogia
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>Pojęć "userzy" ani "moderator" w moim zdaniu nie było.
>Ale w mojej analogii są.
Więc nie jest to analogia do mojego zdania.
31-07-2014 06:14 
 Ocena 4 na 4
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>>Pojęć "userzy" ani "moderator" w moim zdaniu nie było.
>>Ale w mojej analogii są.
>Więc nie jest to analogia do mojego zdania.
>
Aha. Bo tak. Rozumiem.
31-07-2014 08:16 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Aha. Bo tak. Rozumiem.
Nie "bo tak", ale z powodu braku odpowiedników do mojego zdania.

A skoro jesteśmy przy odpowiednikach, to może przy okazji wytłumacz mi dlaczego w Twojej analogii, w której banowanie jest wypróżnianiem, moderator jest mózgiem?
31-07-2014 09:05 
 Ocena 2 na 2
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>Aha. Bo tak. Rozumiem.
>Nie "bo tak", ale z powodu braku odpowiedników do mojego zdania.
>A skoro jesteśmy przy odpowiednikach, to może przy okazji wytłumacz mi dlaczego w Twojej analogii, w której banowanie jest wypróżnianiem, moderator jest mózgiem?
>
"Skoro na zbanowaniu Bieleckiego FORUM nie straciło tylko dzięki zastąpieniu go przez innych, to znaczy że zbanowanie to było stratą, pytanie po co banowano?"Skoro na zbanowaniu Bieleckiego FORUM nie straciło tylko dzięki zastąpieniu go przez innych, to znaczy że zbanowanie to było stratą, pytanie po co banowano?

Czym owo forum jest? Bytem samoistnym czy aby posiada składowe bez których byłoby jedynie pustym słowem, bez znaczenia? Czym jest zbiór owych składowych? Czy istnieje forum bez jego użytkowników? Czy to forum posiada moderatora?
Resztę pozostawiam bez tłumaczenia bo powinna być jasna.
31-07-2014 09:37 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Resztę pozostawiam bez tłumaczenia bo powinna być jasna.
Wszystko pozostawiasz bez tłumaczenia, gdyż pytania - przynajmniej te Twoje tutaj - niczego nie tłumaczą.

Oraz komentarzem powtórzyłeś cytat - tej retoryki również nie łapię.
31-07-2014 09:55 
 Ocena 3 na 3
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>Resztę pozostawiam bez tłumaczenia bo powinna być jasna.
>Wszystko pozostawiasz bez tłumaczenia, gdyż pytania - przynajmniej te Twoje tutaj - niczego nie tłumaczą.
>Oraz komentarzem powtórzyłeś cytat - tej retoryki również nie łapię.
>
No cóż... Jaśniej nie potrafię, jeśli sprawiam tym kłopot to przepraszam, ignoruj lub wytęż siły
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Wszystko pozostawiasz bez tłumaczenia, gdyż pytania - przynajmniej te Twoje tutaj - niczego nie tłumaczą.

Podpowiedź: bo to pytania retoryczne były

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
02-08-2014 18:31 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>Wszystko pozostawiasz bez tłumaczenia, gdyż pytania - przynajmniej te Twoje tutaj - niczego nie tłumaczą.
>Podpowiedź: bo to pytania retoryczne były
Retoryczne poniekąd wyjaśniają.
31-07-2014 11:16 
 Ocena 1 na 1
J_Sakowski (133 punktów)
>>To moderacja musi podejmować decyzję, czy takie osoby coś wartościowego do dyskursu i popularności forum wnoszą?
>Żaden moderator nic nie musi, nieciekawych rozmówców można ignorować, podobnie chybione wątki.

Powiedzmy że niedobrze wyglądają moderatorzy i fora ignorujące działania ewidentnie
pod paragraf np. rozpowszechnianie nielegalnych materiałów o których nielegalności
i szkodliwości jest powszechne przekonanie.

Wywalanie za trtolling to przesada.
31-07-2014 11:40 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>>To moderacja musi podejmować decyzję, czy takie osoby coś wartościowego do dyskursu i popularności forum wnoszą?
>>Żaden moderator nic nie musi, nieciekawych rozmówców można ignorować, podobnie chybione wątki.
>Powiedzmy że niedobrze wyglądają moderatorzy i fora ignorujące działania ewidentnie pod paragraf np. rozpowszechnianie nielegalnych materiałów
Moje "nic nie musi" odnosiło się skrótowo do wcześniej wzmiankowanego decydowania, "moderator niechby nie decydował", bo w kwestii łamania prawa regulamin winien mieć "decydujący paragraf".
29-07-2014 21:46 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> jej wypowiedzi są przeraźliwie głupie, a wszelka argumentacja spływa
> po niej jak woda po kaczce. (..) moderacja musi podejmować decyzję, czy
> takie osoby coś wartościowego do dyskursu i popularności forum wnoszą?

Panie Andrzeju, zdaje się sam Pan kiedyś napisał, że daje to okazję do pokazania siły i wyższości racjonalnych argumentów (w ogóle do wyrażania argumentów). Tak też wiele osób robiło w przypadku p. Władysławy do czasu zablokowania jej.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
30-07-2014 16:56 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Pani Władysława_Rybnik najprawdopodobniej trollem nie jest, gdyż do tego konieczną jest świadomość takiej postawy, tyle tylko, iż jej wypowiedzi są przeraźliwie głupie, a wszelka argumentacja spływa po niej jak woda po kaczce. Ona - jak i kilka innych osób cały czas klepie - jak młynek modlitewny - to samo. To moderacja musi podejmować decyzję, czy takie osoby coś wartościowego do dyskursu i popularności forum wnoszą? Moim zdaniem nie, ale to nie ja podejmuję tu decyzję.
>Panie Andrzeju, zdaje się sam Pan kiedyś napisał, że daje to okazję do pokazania siły i wyższości racjonalnych argumentów (w ogóle do wyrażania argumentów).
Pamięć jeszcze ciągle mam dobrą i bardzo rzadko nowe argumenty zmuszają mnie mnie do znacznych zmian mojego stanowiska. Tu nadal je podtrzymuję. Tylko mam stałą prośbę - do ludzi poważnie się traktujących - aby stosowali taką samą zasadę wobec mnie, jaką ja zachowuję wobec nich, to znaczy starali się ze zrozumieniem czytać to co napisałem.
Czy Pan tak tu uczynił. Przecież wyraźnie napisałem, iż są przypadki w których się tak nie da, a tak jest gdy czyjeś wypowiedzi są przeraźliwie głupie, a wszelka argumentacja spływa po nim jak woda po kaczce. Głęboko wierzą w jedynosłuszność własnej racji i cały czas klepią - jak młynek modlitewny - to samo. Gdy wykazują prawie całkowitą bezmyślność - nie mówiąc już o refleksji intelektualnej.

Wiem, iż walcząc z głupotą walczę z wiatrakami. Tyle, iż każdy Don Kichot ma swoje wiatraki, z którymi walczy. Pan ma swoje, a ja swoje. Traktowałem nasze forum zawsze poważnie i moja walka na argumenty z fideistami posiadającymi sporą wiedzę i możliwości jakiejś tam intelektualnej refleksji (choćby i tylko minimalnej, ale własnej) - moim zdaniem - przynosiła nam wszystkim korzyści, ale gdy czyjaś niewiedza jest ogromną, możliwości samodzielnego myślenia są niewielkie, a kompleksy niższości są pokrywane upierdliwą agresją, to jaki sens jest utrzymywanie na naszym forum takich trolli, czy innych głupoli? Co jeszcze mogłaby wnieść do dyskusji pani Władysława? Co może jeszcze wnieść tu do dyskusji pan Elasp?

>Tak też wiele osób robiło w przypadku p. Władysławy do czasu zablokowania jej.
Śledziłem tą rozmowę. Czy naprawdę pani Władysława wniosła tu jakieś inspiracje do merytorycznej rozmowy. Bardzo proszę o podanie przykładów. Przecież jej poziom wiedzy biologicznej nie wykraczał poza poziom tępego ucznia podstawówki i czy to na tym tle miał Pan satysfakcję "do pokazania siły i wyższości racjonalnych argumentów"?
Pan chyba sobie tu żartuje?
Tu znajdzie Pan odpowiedź na swój racjonalizm oraz miejsca, gdzie niektórzy z dyskutantów umieszczają nasze argumenty.

Pozdrowienia.

@@@
.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>
> Tu znajdzie Pan odpowiedź na swój racjonalizm oraz miejsca,
> gdzie niektórzy z dyskutantów umieszczają nasze argumenty
.


Czytałem, nawet zdaje się p. Elaspowi na to odpowiedziałem.
Szczerze mnie smuci, iż nasz kolega nie mogąc od prawie 2 lat ruszyć z miejsca powtarza tą samą argumentację jak mantrę, powoli obrastając w cynizm.
Ale cóż poradzić, jego wybór.

Z Panią Rybnik obecni tu racjonaliści raczej daliby radę. Ochoczo się zresztą do tego zabrali. Wątpię, aby była z tego jakaś obopólna satysfakcja, ale tymczasowe ucieszenie trola, choćby dla rozrywki to też jest coś. No i posty do p. Rybnik nie czytała tylko p. Rybnik.
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
30-07-2014 18:08 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Z Panią Rybnik obecni tu racjonaliści raczej daliby radę.
Naprawdę? I Pan wierzy w to co mówi? Moim zdaniem - jest to zupełnie niemożliwym, tak samo jak danie sobie radę
z panem Elaspem. Przecież ten człowiek posiada tylko minimalną wiedzę w każdym z tematów, na który zabrał tu głos. Natomiast jego zadufanie we własną rację jest wprost odwrotnie proporcjonalne do prezentowanej tu wiedzy.
On tu przyszedł wszystkich nauczać i pouczać.

To jak Pan sobie wyobraża dać sobie radę z panem Elaspem, gdy dla niego ludzie o ogromnym dorobku intelektualnym, którzy mają inne od niego poglądy to sami durnie? Jak Pan chciałby dać sobie z nim radę, gdy czyjekolwiek argumenty do tego człowieka przez dwa lata nie dotarły? To jak chciałby Pan sobie dać merytorycznie z nim radę? Opluć go bardziej jadowicie, czy dobrać mu się do bliższej rodziny niż on to wobec nas czyni?

Co to zresztą dać sobie z nim radę? Zejść na jego poziom intelektualny i kulturalny? Przecież kościelnym irracjonalistom właśnie o to chodzi aby pokazać, że racjonaliści żadnego poziomu nie posiadają, gdyż z durniami w różne pyskówki się wdają. Trzy lata temu byłem na seminarium na KUL-u i tam z szacunkiem profesorowie się o naszym forum wypowiadali, teraz wątpię aby to kontynuowali. Nie wolno doprowadzać do prymitywnych pyskówek i choć to przykro, to upierdliwych głupoli trzeba jednak banować. Wierzący mają misję i oni tak już muszą, więc gdy wyrzucimy jednych, to możemy być pewni, iż następni zaraz się zjawią, a czasem przecież i wśród wierzących zdarzają się też ludzie bardzo mądrzy o ogromnej wiedzy oraz inteligencji. Wiem, że wysoki poziom dyskursu tu takich przyciągnie i będzie z kim pogadać, a teraz nie pozwólmy się spychać na samo intelektualne dno, do czego wielu tu dąży.

Pozdrawiam.

@@@
.
30-07-2014 20:11 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>.
>>Z Panią Rybnik obecni tu racjonaliści raczej daliby radę.
>Naprawdę? I Pan wierzy w to co mówi? Moim zdaniem - jest to zupełnie niemożliwym,

Właśnie......ktoś zna choć jedną osobę wierzącą która powiedziała....faktycznie....macie rację?

Bo ja przez prawie 4 lata stykam się wyłącznie z "betonem" i okopami głębszymi niż Rów Marjański.
Jednak na tym forum jest sporo tekstów, sporo wybitnych przemyśleń własnych, sporo argumentów.....generalnie do wyboru do koloru.


Ja jednak nie zaobserwowałem ani jednego "wierzącego" dla którego jakiekolwiek argumenty miały by znaczenie.

Opór.

Jeśli te argumenty nie trafiają do tych ludzi to coś jest z nimi nie tak?
31-07-2014 08:24 
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)

>Właśnie......ktoś zna choć jedną osobę wierzącą która powiedziała....faktycznie....macie rację?
Na tym forum nie ma mowy raczej....
W życiu realnym znam sporo takich osób, które choćby częściowo rację mi przyznawały (ba, nawet kilka z wiary wyleczyłem), jednakże następowało to po długim procesie dyskusji na konkretny temat, częstokroć wałkowany i nicowany wielokrotnie na wszystkie strony. Tylko trzeba taki temat wałkować i nicować do spodu! Aż nie zostanie w nim nawet szczelina gdzie wierzący może się ukryć ze swoim Bogiem.
Tutaj można brylować w setkach wątków ględząc cokolwiek na tysiące tematów naraz bez odpowiedzialności za słowo, bez niebezpieczeństwa że zostanie się przypartym do muru, a wiara tylko wtedy może ustąpić z dowolnego zagadnienia gdy nie pozostawi się dla niej miejsca.

>Bo ja przez prawie 4 lata stykam się wyłącznie z "betonem" i okopami głębszymi niż Rów Marjański.
No bo tak właśnie działa wiara! Kiedy zagnieździ się w umyśle podporządkowuje go sobie dla ochrony siebie. Człowiek nią upośledzony użyje całego swego intelektu by kręcić, chachmęcić, migać się do upadu nie widząc jak się ośmiesza.

> Jednak na tym forum jest sporo tekstów, sporo wybitnych przemyśleń własnych, sporo argumentów.....generalnie do wyboru do koloru.
>Ja jednak nie zaobserwowałem ani jednego "wierzącego" dla którego jakiekolwiek argumenty miały by znaczenie.
>Opór.
Materiałów przeróżnych jest mnogość wszędzie! Poczynając od faktu istnienia innych religii i równie tępego zadowolenia z siebie ich przedstawicieli.
Wiara tak upośledza zdolności poznawcze by człowiek nią otumaniony nie dostrzegał argumentów przeciw. A jak coś gdzieś tam zamigocze włącza się mechanizm eliminacji zakłócenia.

>Jeśli te argumenty nie trafiają do tych ludzi to coś jest z nimi nie tak?
Wiara.
To upośledzenie zdolności poznawczych i zdolności społecznych ludzkiego umysłu.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
02-08-2014 13:02 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>To jak Pan sobie wyobraża dać sobie radę z panem Elaspem, gdy dla niego
> ludzie o ogromnym dorobku intelektualnym, którzy mają inne od niego poglądy
> to sami durnie?

Zaprzestanie karmienia trola. Ignorowanie, albo rzadka rozmowa czysto dla rozrywki.
Człowieka z ograniczeń wiary wychodzącej tu i ówdzie nie sposób wyleczyć, jeśli on sam nie chce. Podobnie z zaślepienia, ignorancji czy głupoty.
Najbardziej widoczne dla mnie w rozmowie z Elaspo-podobnymi jest brak odpowiedzi wprost na proste pytania, zmierzające do sedna. Panie Andrzeju, to jest chyba znak, że takiego kogoś nie sposób traktować poważnie.
I zaprzestanie tego, to jest właśnie "poradzenie sobie" w moim rozumieniu tego terminu.

> Jak Pan chciałby dać sobie z nim radę, gdy czyjekolwiek argumenty do tego człowieka przez dwa lata nie dotarły?

Tolerować i ignorować.

> To jak chciałby Pan sobie dać merytorycznie z nim radę?

Merytorycznie nie ma szans. Od pewnego momentu to stracony czas w czystej postaci.

> Opluć go bardziej jadowicie, czy dobrać mu się do bliższej rodziny niż on to wobec nas czyni?

Nic z tych rzeczy. Agresja rodzi tylko agresję.
Głupkowate i chamskie zagrywki zbywać milczeniem i obchodzić z godnością.
A jak się nie da to cóż - precyzyjny strzał w sedno.

>Co to zresztą dać sobie z nim radę? Zejść na jego poziom intelektualny i kulturalny?

Broń Boże!

> Przecież kościelnym irracjonalistom właśnie o to chodzi aby pokazać, że
> racjonaliści żadnego poziomu nie posiadają, gdyż z durniami w różne pyskówki się wdają.

Zgadzam się w pełni. To jest zagrożenie, które na nas w tym czeka.

> Trzy lata temu byłem na seminarium na KUL-u i tam z szacunkiem
> profesorowie się o naszym forum wypowiadali, teraz wątpię aby to kontynuowali.
> Nie wolno doprowadzać do prymitywnych pyskówek i choć to przykro, to upierdliwych
> głupoli trzeba jednak banować.

Mam podobne zdanie. Człowiek jest tylko człowiekiem i czasem czyjś poziom głupoty, czy zacietrzewienia naszą tolerancję przerasta. Wszystko ma swoje granice. Ban jest jednym ze sposobów.

> Wierzący mają misję i oni tak już muszą, więc gdy wyrzucimy jednych, to
> możemy być pewni, iż następni zaraz się zjawią, a czasem przecież i
> wśród wierzących zdarzają się też ludzie bardzo mądrzy o ogromnej wiedzy oraz inteligencji.

Wiem, że liczy Pan właśnie na takich ludzi. Nie wiem, jakie mogą być jeszcze mechanizmy prowokujące do przyjścia ich tutaj, na nasze forum. Tu u nas mamy do czynienia z naczyniem połączonym: nasz poziom dyskursu również w jakiejś mierze zależy od interlokutora, cokolwiek byśmy w swych duszach na co dzień nie żywili.

Serdecznie pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
02-08-2014 15:33 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
To jak Pan sobie wyobraża dać sobie radę z panem Elaspem, gdy dla niego ludzie o ogromnym dorobku intelektualnym, którzy mają inne od niego poglądy to sami durnie?
>Zaprzestanie karmienia trolla. Ignorowanie, albo rzadka rozmowa czysto dla rozrywki.
Znacznie łatwiej powiedzieć niż wykonać. Jesteśmy otwartym forum, większość to ludzie inteligentni, chcą porozmawiać, zmierzyć się na argumenty, czegoś dowiedzieć.
Trolle to skutecznie wykorzystują. Ich upierdliwość jest potężna, gdyż najczęściej jednak z głupoty wynika. Kryjąc się pod nickiem uważają, że wszystkim są równi, a już na pewno można każdemu przywalić.

>Człowieka z ograniczeń wiary wychodzącej tu i ówdzie nie sposób wyleczyć, jeśli on sam nie chce. Podobnie z zaślepienia, ignorancji czy głupoty.
>Najbardziej widoczne dla mnie w rozmowie z Elaspo-podobnymi jest brak odpowiedzi wprost na proste pytania, zmierzające do sedna. Panie Andrzeju, to jest chyba znak, że takiego kogoś nie sposób traktować poważnie.
Tak, prowokują, a przygwożdżeni argumentami kryją się po kątach, ale po chwili znowu na wierzch wyłażą. Najgorzej,
że ciągle z tym samym. Żadne dyskusje nie wprowadzają nawet najmniejszych modyfikacji w ich rozumieniu świata.

>>>> Jak Pan chciałby dać sobie z nim radę, gdy czyjekolwiek argumenty do tego człowieka przez dwa lata nie dotarły?
>Tolerować i ignorować.
Właśnie spróbowałem: www.racjon(*)m.php/s,629374/z,0/d,8#w630114
Ale moim zdaniem, dla dobra dyskursu na forum musiałem pójść dalej. Czy Pan tak nie uważa?

Przecież kościelnym irracjonalistom właśnie o to chodzi aby pokazać, że racjonaliści żadnego poziomu nie posiadają, gdyż
z durniami w różne pyskówki się wdają.

>Zgadzam się w pełni. To jest zagrożenie, które na nas w tym czeka.

Trzy lata temu byłem na seminarium na KUL-u i tam z szacunkiem profesorowie się o naszym forum wypowiadali, teraz wątpię aby to kontynuowali.
Nie wolno doprowadzać do prymitywnych pyskówek i choć to przykro, to upierdliwych głupoli trzeba jednak banować.

>Mam podobne zdanie. Człowiek jest tylko człowiekiem i czasem czyjś poziom głupoty, czy zacietrzewienia naszą tolerancję przerasta. Wszystko ma swoje granice. Ban jest jednym ze sposobów.

Wierzący mają misję i oni tak już muszą, więc gdy wyrzucimy jednych, to możemy być pewni, iż następni zaraz się zjawią, a czasem przecież i wśród wierzących zdarzają się też ludzie bardzo mądrzy o ogromnej wiedzy oraz inteligencji.
>Wiem, że liczy Pan właśnie na takich ludzi. Nie wiem, jakie mogą być jeszcze mechanizmy prowokujące do przyjścia ich tutaj, na nasze forum. Tu u nas mamy do czynienia z naczyniem połączonym: nasz poziom dyskursu również w jakiejś mierze zależy od interlokutora, cokolwiek byśmy w swych duszach na co dzień nie żywili.
Dokładnie się z Panem zgadzam i dlatego uważam, że dla dobra całego forum upierdliwą ewidentną - nic lub niewiele wnoszącą - głupotę, moderacja powinna dyscyplinować, a gdy zajdzie taka konieczność, to banować.

Serdecznie pozdrawiam!

@@@
.
02-08-2014 16:01 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Właśnie spróbowałem: www.racjon(*)m.php/s,629374/z,0/d,8#w630114

Widziałem. Co tu dużo mówić - zachował Pan zimną krew

> Ale moim zdaniem, dla dobra dyskursu na forum musiałem pójść dalej. Czy Pan tak nie uważa?

Też myślę, że nie należy dłużej się przy takich prowokacjach zatrzymywać.
Do tego dzieci czytające wątki swojej Katechetki na wakacjach... gru ghm. Pani Rybnik przerosła samą siebie

> uważam, że dla dobra całego forum upierdliwą ewidentną - nic lub niewiele
> wnoszącą - głupotę, moderacja powinna dyscyplinować, a gdy zajdzie taka konieczność, to banować.

Niestety z tych rzadkich i mglistych wpisów Głównego Moderatora (GM) jeśli coś się da wyczytać, to nie to, co Pan sugeruje.
Właściwie moderowania i dyscyplinowania brak. Z początku nawet powodowało to pewną uciechę dotąd dyscyplinowanych (jak również odgrywanie się na byłych moderatorach) ale później to im spowszedniało.

Taka postawa GM ma powodować - jak mniemam - rośnięcie krzywej wpisów i uczestników, która dotąd opadała. Czasem zastanawiam się, po co Panu Mariuszowi te liczby i czy to czasem nie powinna być rzecz wtórna.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
30-07-2014 08:07 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Panie Andrzeju, zdaje się sam Pan kiedyś napisał, że daje to okazję do pokazania siły i wyższości racjonalnych argumentów (w ogóle do wyrażania argumentów). Tak też wiele osób robiło w przypadku p. Władysławy do czasu zablokowania jej.
Chyba zaszło "zmęczenie materiału".

Andrzej Bogusławski opublikował na forum ponad 9 tys postów i w Rankingu jest pod tym względem na drugim miejscu (po Meretseger), z tym, że Jego posty tylko sporadycznie miewały zdawkową treść, w większości to małe opracowania omawianych tematów. Ja takiego sposobu dyskutowania wprawdzie nie preferuję i nie popieram (bo oczywiście nawet czytać mi się aż tyle nie chce ) ale przecież nawet jeśli weźmie się poprawkę, iż wypowiedzi te w niemałym stopniu oparte były o linkowanie innych, często własnych treści, to i tak jest to ogrom pracy na rzecz forum.
30-07-2014 11:18 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Zgadzam się z ostatnim.
Pan Andrzej tak już ma, że często (choc nie zawsze) jego wpisy to swoiste wykłady, a mniej dialog.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
30-07-2014 14:05 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Zgadzam się z ostatnim. [...] jego wpisy to swoiste wykłady, a mniej dialog.
Czyli z przedostatnim po trosze również się zgadzasz.
30-07-2014 14:15 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Zgadzam się absolutnie.
Ty takiego sposobu dyskutowania nie preferujesz, nie popierasz i czytać Ci się aż tyle za nic nie chce.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
30-07-2014 16:14 
 Ocena-1 na 3
Elasp (6859 punktów)

>Zgadzam się z ostatnim.
>Pan Andrzej tak już ma, że często (choc nie zawsze) jego wpisy to swoiste wykłady, a mniej dialog.

"Pan Andrzej" niech najpierw nabędzie umiejętność syntezowania (a nie jedynie kompilowania) informacji, opanuje elementarne prawa logiki, rodzimą ortografię oraz choćby jeden język obcy w stopniu pozwalającym na przeczytanie prostego tekstu, a dopiero potem niech się zabiera za redagowanie "Woprosów racjonalizma".
30-07-2014 16:45 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Z tego co pamiętam Panu rosyjski również nie szedł najlepiej.. (pomimo niewątpliwych starań)
С уважением

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
30-07-2014 17:27 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> "Pan Andrzej" niech najpierw nabędzie (..)

Hrabia ma jechać na wojnę.
- Janie, oto klucz do pasa cnoty hrabiny. Niech pilnuje klucza i hrabiny!
- Dobrze Hrabio.
Hrabia pojechał. Po dziesieciu minutach dogania go Jan.
- Hrabio, nie pasuje!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Elasp (6859 punktów)
>> "Pan Andrzej" niech najpierw nabędzie (..)
>Hrabia ma jechać na wojnę.

Proponuję zapoznać się z gramatyką języka polskiego. Widzę, ze nie tylko "pan Andrzej" ma kłopoty z polszczyzną. Poniżej niewielka ściąga dla kol. Głodzika - podkreślenie moje.

www.sciaga(*)tematyczne/9129/niech-niechaj/

1. Partykuła będąca częścią trybu rozkazującego w trzeciej osobie liczby pojedynczej i mnogiej;

2. partykuła życząca 'oby'.

Pochodzenie: Od XV w.; pierwotnie była to forma drugiej osoby liczby pojedynczej stpol. czasownika niechać 'nie ruszać, zostawić; nie zajmować się czymś, nie troskać się o coś; pozwolić, dopuścić' - dziś ten czasownik używany jest tylko w formie przedrostkowej jako poniechać 'zrezygnować z czegoś, zaniechać'; ogsłow. < psłow. *nechajati (wtórnie *nechati) 'nie dbać, nie starać się'; punktem wyjścia do utworzenia tego słowa była partykuła o znaczeniu 'zostaw, pozwól' (np. stpol. niechaj mie, ać powiem 'pozwól, abym powiedział'
>'pozwól, niech powiem').

Pierwotna postać W stpol. występowały również formy niecha, niechać, niechci, niechaci oraz niechajć.

Obecna postać Dzisiejsza forma niech powstała po skróceniu postaci niechaj.

Źródło Niechać się lud spowieda.
Kazania gnieźnieńskie, koniec XIV w.

Gniew Twój niechać mię nie omywa.
Książeczka Nawojki, koniec XV w.

Błogosławione niechać będą twoje usta.
Modlitewnik siostry Konstancji, 1527 r.

Niechajże mnie! Niechajcie, że dziatki przychodzą do mnie.
Biblia Leopolity, 1561 r.

Mamli jechać bojować, czyli niechać?
Biblia królowej Zofii, 1455 r.
30-07-2014 18:25 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
A gdzie widzi Pan tutaj mój błąd? I czy sądzi Pan, że tego wszystkiego nie znam?

Zakładam, że raczej spotkał się Pan z sytuacją, gdy u lekarza, fryzjera, krawcowej czy w pracy u Pana rozmówcy zwracali się do Pana bezosobowo. Nieokreślone zdania rozkazujące typu: niech siada. Jak się nazywa? Niech przyjdzie jutro. Niech najpierw posprząta itp.
Kiedyś poprzez formy np. niech zrobi ludzie wyższego stanu zwracali się do plebsu, służby (jak w tym dowcipie) Nie sądzę jednak, by obecnie ekspedientka w sklepie mówiąc np. - niech się przesunie - chciała podkreślić swoją wyższość. Wynika to często z zakłopotania. Gdy rozmówca nie jest pewien, czy ma używać formy Pan czy zwracać się po imieniu, najczęściej wybiera formę pośrednią i wyraża się bezosobowo. Jednak to bardzo utrudnia wzajemną komunikację, a co najważniejsze, jest po prostu niegrzeczne.
W przypadku serii tych dowcipów to jest swoisty miks jednego i drugiego. Śmiejemy się z nich widząc staromodnego Hrabię w erze nowoczesnej cywilizacji.. i cierpliwego, acz sprytnego Jana.

Przechodząc do meritum:
Zwracając się do starszego forumowicza słowami "Pan Andrzej niech najpierw" stawia się Pan może nieco wyżej w osobistej kulturze od rzeczonej ekspedientki. Pytanie tylko, czy dużo wyżej.
Tu nie chodzi mi o treść naszych polemik i utarczek, a właśnie Panie Elaspie o formę.
Serdecznie pozdrawiam!

PS Tu u mnie w Rosji np. kierowca często zwraca się do mnie per "Pan Jacek".. później robi długą pauzę i wypowiada swoje życzenie, prośbę, aluzję itp. To jest trochę podobnie, jak Jan mówi do Hrabiego. Okazuje sie, że jest to pewien ogólny kompleks Rosjan. Każde zdanie niesie za sobą pewien wydźwięk. Jedni z czasem to łapią, inni żyją w błogiej nieświadomości siebie, historii i ludzi wokół.
Dziś np. gdy wysiadałem z samochodu, powiedział "Pan Jacek". Smakował to chwilę, a potem wbił we mnie swoje spojrzenie, ciekawie wyczekując co zrobię. Widać było, że sprawiało mu to subtelną przyjemność. Ja w odpowiedzi rzuciłem "Gospodin Siergiej".. po prau sekundach bacznej wzajemnej obserwacji obaj wybuchnęliśy śmiechem
30-07-2014 18:50 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Proponuję zapoznać się z gramatyką języka polskiego (ciach)

Mimo wszystko doceniam, że nie rzucił Pan sucho "niech zapozna się z gramatyką j. polskiego"

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
30-07-2014 19:15 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>> Proponuję zapoznać się z gramatyką języka polskiego (ciach)
>Mimo wszystko doceniam, że nie rzucił Pan sucho "niech zapozna się z gramatyką j. polskiego"

> A co z tymi ludźmi (ludźmi?)?
Jak dla mnie ludźmi - bez żadnego znaku zapytania.

> Dlaczego i w jakim celu utrzymywać ich przy życiu? Przecież jeden bezbolesny zastrzyk przerwałby tę straszną i beznadziejną egzystencję.
Swoje zdanie na ten temat przedstawiłem już tu precyzyjnie: Odwiedzałem zakłady psychiatryczne wielokrotnie
i osobiście oglądałem przeróżne poczucie humoru Pana Boga. Nigdy nie zgodziłbym się nie tylko na eutanazję tych chorych, ale nawet na jakiekolwiek eksperymenty medyczne wykonywane na tych ludziach, ale tam na końcu [filmu] pada pytanie - czy chciałbyś tak żyć?

Niech każdy sam sobie na nie odpowie. Ja nie chciałbym żyć nawet z umysłem mocno ograniczonym religijnie, choć zapewne miałbym większe poczucie zadowolenia. Szczęśliwych idiotów jest sporo.

(Różni głupcy, to najpierw powtarzanie wymuszają, a później przeciwko powtarzaniu protestują.)

> Może odpowiedzieć na to pytanie jakiś zwolennik przerywania ciąży?
Może i może? Ja do zwolenników przerywania ciąży nie należę. Natomiast zdecydowanie jestem zwolennikiem jej dopuszczalności ze względów społecznych i medycznych w zakresie dopuszczalnym przez prawo, które powinno być liberalizowane do poziomu przyjętego w cywilizowanych krajach europejskich.

www.racjon(*)rum.php/z,100/s,625242#w627396

Jesteście tak jak młynki modlitewną z udoskonaleniem pryskania słownym gównem po Waszych interlokutorach,
a więc zapytajmy trochę za wieszczem. Kto ma ochotę na poważną dyskusję z głupotą niech się odważy.

www.racjon(*)rum.php/z,100/s,625242#w627493

Po co zatem Pan rozmawia? Niech Pan idzie na forum katolickie, tam nie będzie Pan tracił czasu.

www.racjon(*)rum.php/z,100/s,625242#w627608

Kto mówi? Ludzie mocno ograniczeni intelektualnie, a także i moralnie przez wiarę? Ludzie, którym się wydaje, że mówią
w imieniu Boga? Jak dla mnie bzdura. Próba narzucenia "dyktatury ciemniaków". Niech najpierw określą naukowo co termin "Bóg" znaczy, a później udowodnią jego istnienie, gdyż inaczej to zwykłe pieprzenie, gdzie każdy baje jak mu się wydaje.

www.racjon(*)rum.php/z,100/s,625242#w627627
30-07-2014 19:29 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
"Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?"Panie Elaspie - prawie równolatku. Wdał się Pan w ambicjonalną i wykrwawiającą walkę z bliźnim.
Czy to aby na pewno po chrześcijańsku jest? Poza tym, dobrze byłoby otoczyć cytaty z Pana Andrzeja.. cytatem, nikt tego oprócz nas i jeszcze kilku osób nie zrozumie.
A po paru miesiącach już prawie nikt..
Pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Elasp (6859 punktów)

>>Panie Elaspie - prawie równolatku.

Ostatnio mówił kol. Głodzik coś na temat protekcjonalnego tonu.

>>Wdał się Pan w ambicjonalną i wykrwawiającą walkę z bliźnim.

Nie ambicjonalną, tylko nie mogę pojąć, dlaczego racjonaliści nawet w drobnej sprawie nie są w stanie rozumować konsekwentnie i uciułać choćby niewielkiego argumentu. Im dłużej jestem na "Racjonaliscie", tym bardziej racjonalizm kojarzy mi się ze stanem intelektualnego otępienia. Może emocje - tzn. nienawiść do Kościoła - robią swoje.

>>Czy to aby na pewno po chrześcijańsku jest? Poza tym, dobrze było otoczyć cytaty z Pana Andrzeja.. cytatem, nikt tego oprócz nas i jeszcze kilku osób nie zrozumie.
>A po paru miesiącach już prawie nikt..

Racjonaliści tak mają, że dużo postów czytają, więc moje cytaty na pewno zrozumiają.

Mam nadzieję, że opowiastki o hrabim będzie kol. Głodzik dołączać do wypowiedzi innych użytkowników, używających słowa "niech". Zg(ł)oda?
30-07-2014 19:49 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ostatnio mówił kol. Głodzik coś na temat protekcjonalnego tonu.

To prawda, choć trochę bym sprecyzował: protekcjonalnego pieszczotliwie.

> nie mogę pojąć, dlaczego racjonaliści nawet w drobnej sprawie nie są w
> stanie rozumować konsekwentnie i uciułać choćby niewielkiego argumentu.

Nie widział tu Pan u nas ŻADNEGO argumentu? Hm..
Rzeczywiście smutne.

> Im dłużej jestem na "Racjonaliscie", tym bardziej racjonalizm kojarzy mi się
> ze stanem intelektualnego otępienia. Może emocje - tzn. nienawiść do Kościoła - robią swoje.

Nasuwa mi się pytanie: po co Pan wciąż na tym Racjonaliście jest? Jaki jest powód? Bo przecież zawsze jakiś jest.

> Racjonaliści tak mają, że dużo postów czytają, więc moje cytaty na pewno zrozumiają.

Widzi Pan, konsekwentnie uciułał Pan choć jeden mały argument na rzecz racjonalistów.

> Mam nadzieję, że opowiastki o hrabim będzie kol. Głodzik dołączać do
> wypowiedzi innych użytkowników, używających słowa "niech". Zg(ł)oda?

A dlaczegóż to ma Pan taką nadzieję? Przyznam, że tego nie rozumiem..
To znacznie bardziej skomplikowane jest
Serdecznie pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Elasp (6859 punktów)

>A dlaczegóż to ma Pan taką nadzieję? Przyznam, że tego nie rozumiem..
>To znacznie bardziej skomplikowane jest

Trudno. Myślę, że racjonaliści, zamiast się zajmować "pieprzeniem głupot" na forum, mogliby zobaczyć sobie np. dobry film.

Moją propozycją na lipcowy wieczór byłby jeden z moich ulubionych filmów, a mianowicie "American Psycho" (2000). Pewnie większość już widziała to (bynajmniej nieproste) arcydzieło, ale może nie wszyscy.

Oto przedsmak atrakcji:

youtu.be/qwicLgOGJOI
31-07-2014 03:34 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Myślę, że racjonaliści, zamiast się zajmować "pieprzeniem
> głupot" na forum, mogliby zobaczyć sobie np. dobry film.

Ma Pan sporo pomysłów dla racjonalistów. Czymże oni sobie na to wszystko zasłużyli, żeby frasować tak mało znaczącymi osobami Pański umysł i czas?
Ponawiam pytanie: jaki jest powód, że wciąż Pan tutaj pisze, z mojej strony pytanie zadaję bez intencji przeganiania. Kieruje mną tylko ciekawość.

> youtu.be/qwicLgOGJOI

Niestety nie mogę oglądnąć Pana z pewnością strasznej propozycji.
"Это видео может оказаться неприемлемым для некоторых пользователей / Ten film może być nieodpowiedni dla niektórych użytkowników"
Serdecznie pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
02-08-2014 12:26 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Im dłużej jestem na "Racjonaliscie", tym bardziej racjonalizm
> kojarzy mi się ze stanem intelektualnego otępienia

Wciąż czekam na powody Pana obcowania z nami.
Z pozdrowieniami

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Elasp (6859 punktów)

>Wciąż czekam na powody Pana obcowania z nami.
>Z pozdrowieniami

Lubię dyskutować na tematy, które mnie interesują.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Lubię dyskutować na tematy, które mnie interesują.

Robi Panu różnicę, z kim? Czy może my na razie jesteśmy jedynymi osobami, których również to jakoś interesuje?
Stawiam taką diagnozę, ponieważ człowiek - jak mniemam - o szerszych możliwościach dawno by sie zniechęcił.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Elasp (6859 punktów)

>Robi Panu różnicę, z kim? Czy może my na razie jesteśmy jedynymi osobami, których również to jakoś interesuje?

Nie, nie robi różnicy z kim. Byleby miał tylko poglądy przeciwne do moich, gdyż dyskusja z osobą o takich samych poglądach jest trochę bez sensu.
02-08-2014 14:02 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Czyli można powiedzieć, że lubi Pan dyskutować, choć nie lubi dyskutantów?
Hm, byłoby to zbieżne z Pana sympatią do czysto teoretycznych rozważań, mało majacych wspólnego z doświadczeniem ludzkim i ludzi.
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Elasp (6859 punktów)
>Czyli można powiedzieć, że lubi Pan dyskutować, choć nie lubi dyskutantów?
>Hm, byłoby to zbieżne z Pana sympatią do czysto teoretycznych rozważań, mało majacych wspólnego z doświadczeniem ludzkim i ludzi.
>Pozdrawiam

Nie, nie można., Po pierwsze dlatego, że w dyskusji nie kieruję się sympatiami lub antypatiami, a po drugie, de facto lubię swoich dyskutantów. Jedyną osobą, za którą nie przepadałem tutaj, był chamski i ordynarny Big_Zyd, ale i jego starałem się traktować po partnersku (choć na to nie zasługiwał).
02-08-2014 17:48 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie, nie można., Po pierwsze dlatego, że w dyskusji nie
> kieruję się sympatiami lub antypatiami

Kierować sie tym rzeczywiscie nie warto, choć myślę, że warto to sobie uswiadamiać, a czasem to również wyrażać.

> a po drugie, de facto lubię swoich dyskutantów.

A czy oni to wiedzą? Czy to może Pana znów nie obchodzi?

> Jedyną osobą, za którą nie przepadałem tutaj, był chamski i ordynarny Big_Zyd,
> ale i jego starałem się traktować po partnersku (choć na to nie zasługiwał).

Rozumiem. Choć przyznam, że jestem nieco zaskoczony. De facto wyrażał Pan często między wierszami i bardzo często emocjonalnie wprost dokładnie coś przeciwnego, niż teraz spokojnie pisze. A wie Pan, czym się kierują ludzie w przypadku niespójności w percepcji całokształtu bliźnich.
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Elasp (6859 punktów)

>> a po drugie, de facto lubię swoich dyskutantów.
>A czy oni to wiedzą? Czy to może Pana znów nie obchodzi?

Jakie ma to znaczenie, czy ktoś wie o tym czy nie?

>> Jedyną osobą, za którą nie przepadałem tutaj, był chamski i ordynarny Big_Zyd,
>> ale i jego starałem się traktować po partnersku (choć na to nie zasługiwał).
>Rozumiem. Choć przyznam, że jestem nieco zaskoczony. De facto wyrażał Pan często między wierszami i bardzo często emocjonalnie wprost dokładnie coś przeciwnego, niż teraz spokojnie pisze. A wie Pan, czym się kierują ludzie w przypadku niespójności w percepcji całokształtu bliźnich.

Niczego nie wyrażałem między wierszami. Nie akceptuję pewnych poglądów (uważam je za fałszywe albo bezzasadne), a nie ludzi, którzy je głoszą.
04-08-2014 09:11 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> a po drugie, de facto lubię swoich dyskutantów.
>>A czy oni to wiedzą? Czy to może Pana znów nie obchodzi?
> Jakie ma to znaczenie, czy ktoś wie o tym czy nie?

Odpowiedział Pan pytaniem na pytanie.
Nie obchodzi, rozumiem.

> Niczego nie wyrażałem między wierszami. Nie akceptuję pewnych poglądów
> (uważam je za fałszywe albo bezzasadne), a nie ludzi, którzy je głoszą.

Kilkakrotnie jak pamiętam wyrażał Pan swoją dezprobatę skierowaną ku piszącym tu racjonalistów.
Tam chodziło nie o poglądy, a właśnie o ludzi (wyciągnięta konkluzja z tego, co pisali)
Było tam również znudzenie treściami, które czyta. Jak rozumiem, w konsekwencji ponoć wypisuje się Pan z tego forum już od paru miesięcy.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Elasp (6859 punktów)

Itd.

>Było tam również znudzenie treściami, które czyta. Jak rozumiem, w konsekwencji ponoć wypisuje się Pan z tego forum już od paru miesięcy.

Czy kol. Głodzik nie ma innych problemów?
04-08-2014 14:59 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Jawny fałsz w Pana postawie i wypowiedziach to nie mój problem. Dobrze jest, aby troszczył się o niego jego właściciel
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Elasp (6859 punktów)
>Jawny fałsz w Pana postawie i wypowiedziach to nie mój problem.

No widzisz, jacy wredni i niedobrzy są ci katole. Fałsz i obłuda wyciekają z każdego postu. Na szczęście dla "Racjonalisty", uważnemu oku kol. Głodzika nic nie umknie.
04-08-2014 17:18 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Nie zwykłem piętnować nikogo za to, czy jest katolikiem, czy nie. Ale fakty mówią za siebie.
Pan rzekł, co kończy ten wracający jak bumerang wątek.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
02-08-2014 18:09 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Big_Zyd, ale i jego starałem się traktować po partnersku (choć na to nie zasługiwał).

Z tego, co pamiętam, on również tak uważał o Panu, choć miał w sobie zdecydowanie mniej wyuczonego miłosierdzia i więcej prostolinijności oraz szczerości.
Co w sercu, to na języku - dlatego, pomimo jego chamowatości był bardziej przekonujący, choć to też tylko jeden z jego atutów, nawet mniej ważny od innych.
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
02-08-2014 18:56 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
> Lubię dyskutować na tematy, które mnie interesują.
Nie tylko Pan: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,59602

@@@
.
Selanos (12869 punktów)
Podpisuje się pod tym. Połowa ludzi których lubiłem oraz takich których mniej lubiłem ale dobrze się dyskutowało ma blokadę. Miło by było, gdyby do publicznej wiadomości było podane dlaczego.

Zgadzam się też z tym co astrotaurus napisał o trollach. Od pewnego czasu jest tego więcej niż zwykle, a wątki które kiedyś wylądowałyby w oślej ławce albo bazgrołach z jakiegoś powodu tam nie lądują.

Czy na racjonaliście wydarzyło się coś co przegapiłem? Bo w pewnym momencie na tym portalu coś się zmieniło, nie do końca wiem co, nie do końca wiem kiedy, wiem tylko, że na gorsze.
03-08-2014 01:02 
 Ocena 2 na 2
Klapaucjusz (3379 punktów)
>na tym portalu coś się zmieniło, nie do końca wiem co, nie do końca wiem kiedy, wiem tylko, że na gorsze.
Hmm..
Jestem pewien że trolle się z Tobą nie zgodzą, jeżeli chodzi o to czy zmiany są "na gorsze".
03-08-2014 01:06 
 Ocena 2 na 2
Selanos (12869 punktów)
>Jestem pewien że trolle się z Tobą nie zgodzą, jeżeli chodzi o to czy zmiany są "na gorsze".

Ja również jestem pewien, że się ze mną nie zgodzą
03-08-2014 12:08 
 Ocena 3 na 3
Klapaucjusz (3379 punktów)
Można stąd wykoncypować wnioski co do sensu zmian.
Otóż według mnie zmiany miały na celu:
- ułatwić życie trollom,
- utrudnić życie tym którzy wszelkich trolli kompromitowali.

Nie ma więc co się dziwić że jakość dyskusji na forum ucierpiała.
Co ciekawe to też może być zamierzone.
belvedere (82 punktów)
(zablokowany)
   
Kiedyś to forum było miejscem wymiany myśli.
Pisał tu ś.p. Zbysław Śmigielski.
Moderowali Małgorzata i placownik.
Bany i blokady były uzasadniane. Zawsze.
Potem moderacja z kastingu wzięta banowała wedle swego widzimisię, po drodze z orgazmem na czerwono w pogrubionej czcionce ostrzegając, a i to nie zawsze.
Dobito część tych, którzy koloryt temu miejscu nadawali, reszta poszła w pizdu.
Teraz redaktor Agnosiewicz usiłuje reanimować to miejsce.
Ale co to?!
W oślej posadzono spray, umysł gigantyczny!
Czy Państwo to rozumią?

Ale skoro gospodarz sobie tak życzy.
W końcu z cudzego woza to złaź i w pół morza.
I w takich okolicznościach i uzasadnienia niepotrzebne.
I niech i wyborcza bis tutaj!
   
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>W oślej posadzono spray, umysł gigantyczny!
Do Oślej ławki kierowani są wg zasad tutejszych nie autorzy, lecz naruszające regulamin posty, więc należy na poprawność posta się powołać, a nie na nimb nad skronią autora.
.
belvedere (82 punktów)
(zablokowany)
   
Będzie kasting na moda - się weź zgłoś.
Godnie zastąpisz moderatorkę Dudę.
   
12-08-2014 21:07 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>   Kiedyś to forum było miejscem wymiany myśli.
>Pisał tu ś.p. Zbysław Śmigielski.
>Moderowali Małgorzata i placownik.
>Bany i blokady były uzasadniane. Zawsze.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,237122/z,0

@@@
.

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365