 |
czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-12-2014 19:43 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
6 na 6 | Nasz ewangelizator Janek77 napisał niedawno: Cytat: Udowodnione jest naukowo na bazie kodu DNA, że pochodzimy od jednych Rodziców. www.racjonalista.pl/forum.php/s,641451#w643610Wielokrotnie dopytywany o źródła swojej wiedzy milczy jak zaklęty. Napisał tylko np. dziś: Cytat: O DNA założę osobny wątek. Wątek o DNA musi się zazębiać z Kreacjonizmem Ewolucyjnym, by był rozumiany kierunkowo i musi być zaczątkiem wielu nowych wątków więc nie może być rozmytym. Nie chcę czekać dalej, wiec zakładam. Co myślicie o ludzkości w liczbach przez ostanie setki tysięcy lat i miliony? Mnie udało się odnaleźć takie dane: archeowies(*)przodkow-zylo-12-mln-lat-temu/www.pnas.org/content/107/5/2147.abstractwww.nytimes.com/2010/01/19/science/19human.htmlW skrócie: źródła te mówią, iż naukowcy z Akademii Nauk USA oraz Uniwersytetu Utah w Salt Lake City (USA) na podstawie przeprowadzonych badań DNA oszacowali mniej-więcej stałą liczbę ludzi w okresie 1.2 miliona do kilku tysięcy lat temu, zawierającą się pomiędzy 20 i 60 tys osobników. Kolega Fizyk gdzie indziej zaznacza, że populacja ludzkości nigdy nie spadła poniżej 10 tysięcy osobników: www.racjonalista.pl/forum.php/s,641451#w643720a chwilowe zaniżenie do owych 10 tysięcy paleontolodzy łączą z wybuchem ponad 70 tys. lat temu superwulkanu Toba (ósmy, najwyższy stopień na skali VEI (Volcanic Explosivity Index - Indeks Eksplozywności Wulkanicznej). Jak było naprawdę? Zapraszam do dyskusji, również kol. Janka77 który niechybnie posiada jakąś wiedzę naukową, której my nie mamy. PS Spójrzcie niżej - jak bardzo Adam i Ewa znani z obrazów są niepodobni do rzeczywistych pierwszych ludzi   Australopithecus afarensis | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..#46 -4 na 4 | janek77 (172 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA | Załóż zatem wątek o Kreacjonizmie Ewolucyjnym i powałkujmy go trochę. Sypnij w nim też garść linków (możliwie wszystkie) z tegoż portalu o Kreacjonizmie Ewolucyjnym. Czas mam ograniczony, ale zamierzam być z Wami wiele lat więc z biegiem czasu wtopię się w tutejszy horyzont na stałe i temat będziemy stale pielęgnować z kolejnymi wątkami. Chętnie też pomyślę z Wami nad tymi hipotezami dotyczącymi usytuowania w historii Adama i Ewy. Temat jest bardzo ciekawy bo wszystkie te trzy hipotezy są prawdopodobne.
Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia. |
#47 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA | > Załóż zatem wątek o Kreacjonizmie Ewolucyjnym i powałkujmy"Powałkujemy" - zaczynam się bać..  > go trochę. Sypnij w nim też garść linków (możliwie wszystkie) z> tegoż portalu o Kreacjonizmie Ewolucyjnym.Niestety nie zrobię tego m.in. dlatego, że nie mam pewności, czy Ty chcesz z nami rozmawiać. Dotąd nic konkretnego nie powiedziałeś, tylko zbywasz pytania (nie tylko moje) odkładając odpowiedzi w przyszłość, uzależniając je od czegoś, odsyłając do ogólników, własnej ciekawości "szukajcie" itp. Najpierw zacytuj badania, które Twoim zdaniem "dowodzą naukowo na bazie kodu DNA, że pochodzimy od jednych Rodziców". Na ten temat jest wątek. Inaczej będę musiał ustawić na Twoich odpowiedziach "off topic". > Chętnie też pomyślę z Wami nad tymi hipotezami dotyczącymi usytuowania w historii Adama i Ewy.Twoje myślenie potrzebne jest Tobie, nie nam. Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#48 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA | > Załóż zatem wątek o Kreacjonizmie Ewolucyjnym i powałkujmy go trochę. Sypnij w nim też garść linków (możliwie wszystkie) z tegoż portalu o Kreacjonizmie Ewolucyjnym.> Czas mam ograniczony, ale zamierzam być z Wami wiele lat więc z biegiem czasu wtopię się w tutejszy horyzont na stałe i temat będziemy stale pielęgnować z kolejnymi wątkami.Czy rozróżniasz pojęcia podstawowe co to kreacjonizm a co rozumiemy przez ewolucję naturalną? Jak wpadłeś na to, że można te pojęcia łączyć? Co to za "nowatorska" myśl i dlaczego mamy dalej taplać się w tym bełkocie? Dlaczego Ty nie założysz takiego wątku? Mnie to nie interesuje absolutnie. Twoja obecność na tym portalu mi nie przeszkadza. A pisz sobie do woli, tylko bierz pod uwagę, że możesz się w końcu znudzić, jak flaki z olejem i nikt nie zwróci na Ciebie uwagi. Nie wiem czy będzie Tobie przykro (raczej chyba nie bo tacy misjonarze mają skórę nosorożca) czuć brak reakcji na Twoje genialne spostrzeżenia. Na marginesie. Imię, jakim się przedstawiam na forum, jest prawdziwe, współczesne, rzadkie i takie mam w moim dowodzie osobistym. Imię łacińskiego pochodzenia, istniejące współcześnie w językach włoskim i hiszpańskim, jak najbardziej współistniejące z Winicjuszem bardziej znane przez powieść H. Sienkiewicza "Quo vadis". Etymologia nazwy myśliwego, łowcy. W spisie męczenników-świętych kościoła Wenancjusz jest męczennikiem za wiarę. Tak był przejęty misją nawracania pogan, że w Dalmacji wnerwił miejscowych, bo się wpieprzał wszędzie i uporczywie, że go w końcu zrzucili ze skały i ukamieniowali, bo nie chciał się sam wynieść z ich terenu, mimo sugestii z ich strony. To w wielkim skrócie. Podobnie ponoć św. Wojciech tak molestował Prusów informacjami o cudowności nieba, że pomogli mu szybciej do tego przecudnego nieba się przenieść w ramach pomocy dla bliźniego. Także był nachalny i upierdliwy, wpierzał się nawet do garów co ładniejszej mężatki (zwłaszcza w patelnie), jak nadużył płynów rozweselających (o tym kościół wstydliwie nie wspomina). A opojem był raczej niewąskim, mający przynajmniej trzylitrową pojemność żołądka. Nie piszę tego by Ciebie straszyć, lecz zwrócić uwagę na sprawy nudzącego mędlenia, czując przy tym masochistyczne zadowolenie z poczucia misji ewangelizowania. Fajnie? > Chętnie też pomyślę z Wami nad tymi hipotezami dotyczącymi usytuowania w historii Adama i Ewy.Zaraz, zaraz. O czym tu myśleć, skoro pojęcie Adama i Ewy jest ordynarnym sofizmatem? Metodą stosowaną przez Ciebie, odsyłam do Wikipedii - poszukaj co to sofizmat. Z pozoru logiczne tłumaczenie zawiera błąd w założeniu, że Adam i Ewa istnieli. > Temat jest bardzo ciekawy bo wszystkie te trzy hipotezy są prawdopodobne.> Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnieniaRzeczywiście trzeba mieć cierpliwość Takiego ścierpieć. Trzeba rzeczywiście umieć zachować kulturę (o co upraszasz), w kontaktach z taką sztuką. Z uporem maniaka omijasz wywołany przez Ciebie temat dotyczący retrospektywnych badań DNA, prowadzących do jednoznacznego stwierdzenia, że jednak ludzkość pochodzi od jednych rodziców (pary). Do cholery! Przy takim wyjaśnianiu umrę i nie dowiem się jak następowało rozmnażanie ludzi z jednej pary. Wyjaśniam, że molestowałem o to księdza, który w końcu przyparty do muru o konkrety nazwał mnie zwyrodnialcem i głupkiem. Jego wysoce oświecone, być może duchem, być może świętym, scholastyczne podejście do sprawy nie skomentowałem, bo wyczułem, że uderzyłem go dokładnie "w miękkie" a leżących dla przyzwoitości się nie kopie. Ten początek Biblii deklasuje ją w całej rozciągłości. Reszty nie trzeba czytać, bo to "dzieło" wiekopomne i tak niczego nie wyjaśnia a tylko opisuje świat masowych zbrodni, a nawet całych narodów. Swoją drogą nie kto inny ale kaznodzieje i ewangeliści zamęczają swego Boga zwalając na niego niezrozumiałą "tajemnicę wiary". Czego nie można wytłumaczyć opierając się na związkach przyczynowo-skutkowych, zasłania się prze dowcipnym wykrętem tajemnicy wiary. Pozdrawiam i życzę powodzenia na polu ewangelizacji.
Ich bin besser als mein Ruf |
#49 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA | > Załóż zatem wątek o Kreacjonizmie Ewolucyjnym (..) zamierzam być> z Wami wiele lat więc z biegiem czasu wtopię się w tutejszy> horyzont na stałe i temat będziemy stale pielęgnować z kolejnymi wątkami.Dość już naobiecywałeś Janku ale wiesz co, mam pomysł. Wenancjusz mnie swoim wpisem natchnął. Nie wiem czy pamiętasz lata 80te, ale był wtedy taki program Adama Słodowego. Jeśli z jakichś nieznanych mi powodów nie możesz od razu odpowiedzieć na moje pytanie o naukowca, to przecież sam możesz założyć wątek o kreacjonizmie, a my go z Tobą popielęgnujemy  Udanego wieczoru! 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#50 2 na 2 | Christos (2696 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA |
> Niestety nie zrobię tego m.in. dlatego, że nie mam pewności, czy Ty chcesz z nami rozmawiaćNie zamierza rozmawiać w rozumieniu słowa 'dyskusja'. Trwa w przeświadczeniu, iż zwraca się do ludzi gorszej, w oczach jego boga, kategorii. Cyt: Cytat: Będę ją też często powtarzał i utrwalał Wam dodając nowe materiały (by zapobiec zasadzie przepełnienia kielicha). Moim celem jest Wasze Nawrócenie, a nie polemika dla podziwu innych www.racjonalista.pl/forum.php/s,642741#w645972Odchodząc o tematu, sam Kk, pomijając garstkę nawiedzonych, nie upiera się przy biblijnej wizji genezy ludzkości traktując ją jako nieodczytaną metaforę, bądź jako żydowską mitologię. Jeszcze w czasach licealnych słyszałem z ust księdza opinię, iż biblijne imiona Adam, Ewa, Kain, Abel nie muszą oznaczać konkretnych ludzi. Oznaczać mogą plemiona/rody, nazywane tak od imion swoich przywódców. We współczesnej polszczyźnie jest to dość powszechne. Ogólnie rzecz biorąc, ksiądz zwracał uwagę na translatorskie problemy z interpretacją oryginalnych tekstów ST. Pisane były w martwych obecnie językach, albo w od tysiącleci nie używanych formach języków współcześnie występujących. Upraszczając, znamy większość znaczeń słów ale nie znamy aury czasów w których tekst był napisany i czy tłumaczenie oddaje manierę językową pierwotnego tekstu. Sam to zauważyłem czytając w pewnym odstępie czasu tę samą książkę w różnych tłumaczeniach.
No gods, no masters...I am who I am. |
#51 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA | > Nie zamierza rozmawiać w rozumieniu słowa 'dyskusja'.> Trwa w przeświadczeniu, iż zwraca się do ludzi gorszej,> w oczach jego boga, kategorii.Czy gorszej, to nie wiem. W każdym razie coś jak dobry starszy i mądry wuj do rozbrykanego bratanka z ADHD. Z taką intencją, pisaną dodatkowo jawnie długo tu nie pociągnie. Janek77: > > Będę ją też często powtarzał i utrwalał Wam dodając> > nowe materiały (by zapobiec zasadzie przepełnienia kielicha).Do tego nieborak nie rozumie, że zasada przepełnionego kielicha (a raczej szklanki) nie polega na utrwalaniu, ani dodawaniu, tylko osobistej zgody na oduczenie się robiąc miejsce na nowe (nowe?  ). Naprawdę szkoda mi gościa, przypuszczam jak to się skończy. Janek77: > > Moim celem jest Wasze Nawrócenie, a nie polemika dla podziwu innych[/cytat]Jakby odpisywał komuś innemu, niż Andrzej.51. Masz rację, nie chce porozmawiać. Oceniałem go jako młodego księdza, a przesiąkł już manierami plebana do cna. > Jeszcze w czasach licealnych słyszałem z ust księdza> opinię, iż biblijne imiona Adam, Ewa, Kain, Abel nie> muszą oznaczać konkretnych ludzi. Oznaczać mogą plemiona/rody,> nazywane tak od imion swoich przywódców.Nie wątpię, że tak mogło być. Niestety ten ksiądz chyba nie znał encykliki Piusa XII który mówi w niej coś innego. To właśnie w katolicyzmie jest ciekawe: zero rozliczeń na etapie księdza proboszcza lub wikarego, ale jak już ksiądz stanie się głośny i kilka tysięcy ludzi za nim pójdzie - wówczas za swoje teorie ma przechlapane, jak o. De Mello. > ksiądz zwracał uwagę na translatorskie problemy z> interpretacją oryginalnych tekstów ST. Pisane były w> martwych obecnie językach, albo w od tysiącleci nie> używanych formach języków współcześnie występujących.Zgadza się. Profesjonaliści zajmujący się odczytywaniem Biblii ważą każde słowo i oglądają go na cztery strony, starając się poznać również tło historyczne. Co ciekawe, nawet nie tak odległe czasy jak Nowy Testament generują już mnóstwo różnic w interpretacji. Co innego się widzi i czuje, czytając komentarze do tematów okło-biblijnych Gezy Vermesa, co innego Barta D. Ehrmana i co innego księży katolickich, czy papieży. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#52 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA | > > Załóż zatem wątek o Kreacjonizmie Ewolucyjnym (..) zamierzam być> > z Wami wiele lat więc z biegiem czasu wtopię się w tutejszy> > horyzont na stałe i temat będziemy stale pielęgnować z kolejnymi wątkami.> Dość już naobiecywałeś Janku ale wiesz co, mam pomysł. Wenencjusz mnie swoim wpisem natchnął.> Nie wiem czy pamiętasz lata 80te, ale był wtedy taki program Adama Słodowego. Jeśli z jakichś nieznanych mi powodów nie możesz od razu odpowiedzieć na moje pytanie o naukowca, to przecież sam możesz założyć wątek o kreacjonizmie, a my go z Tobą popielęgnujemy  > Udanego wieczoru!>  Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćJakkolwiek jestem wdzięczny za uznanie, to niestety muszę zwrócić uwagę szanownemu koledze, że Imię me brzmi WENANCJUSZ. Fakt, że gdy dorastałem, byłem nawet, nie powiem, wyśmiewany i przedrzeźniano mnie jak to dzieciaki potrafią. Ale z czasem....? Dam przykład. Pracowałem w bardzo dużej firmie, obsługującej prawie 1/3 Polski. Miejscowi pracownicy, trochę z oporami , zakceptowali w końcu to imię i nikt inny do mnie się nie zwracał jak po imieniu. Moje imię poszło "w świat". Teren to akceptował i w wypadku telefonów do mnie od osób funkcyjnych w terenie, zawsze posługiwano się moim imieniem. Praktycznie imię jest tak oryginalne, że nikt nie wyszukiwał jakiegoś innego określania mnie (żadnej innej ksywki nie miałem). Okresowo odbywały się odprawy z osobami naszej firmy pracującymi w tzw. terenie. Odpowiadałem za rozliczanie zużycia prądu elektrycznego i także sprawozdawczości w tej materii oraz sugerowałem , biorąc udział w spotkaniach, kroki jakie należy podjąć, by pójść w kierunku oszczędzania zużycia. Mój szef w rozmowach na temat energii elektrycznej (a nie miał o tej dziedzinie bladego pojęcia i umiejętności pozwalające tylko na jako takie włączenie wtyczki do gniazdka) zawsze odsyłał takich do mnie. Były to oficjalne spotkania, więc wymieniał moje nazwisko, co niejednokrotnie wywoływało konsternację. "A to jakiś nowy pracownik?" Szef zniecierpliwiony odpowiadał zawsze: "Przestańcie się tu wygłupiać! Wenancjusza nie znacie?". "Aaaa..." Do czego zmierzam? Imię moje było jak wizytówka. Nie potrzebowałem w firmie nazwiska. To był mój identyfikator. Z czasem polubiłem to imię tak, że bardzo mnie drażni kiedy ktoś je przekręca (np. na ostatnich wyborach notorycznie to robiła komisja wyborcza). A robili to różnie, bardziej udolnie lub przeważnie mniej). Trudno było przekonać kogoś np. że nie mam nic wspólnego z Wenecją. No ale poziom dowcipu jest świadectwem tylko trudności z akceptacją inności. Dlatego przeprosiny już przyjąłem i zaręczam, że się nie obraziłem. 
Ich bin besser als mein Ruf |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA | > Jakkolwiek jestem wdzięczny za uznanie, to niestety muszę zwrócić uwagę> szanownemu koledze, że Imię me brzmi WENANCJUSZ.Wiem, dziś zobaczyłem i już zmieniłem przed tym jak napisałeś. Musisz uwierzyć na słowo  Przepraszam za przekręcenie. 'Moja wielka wina'  > Teren to akceptował i w wypadku telefonów do mnie od osób funkcyjnych w> terenie, zawsze posługiwano się moim imieniem.Byłeś rozpoznawany po imieniu. Chyba wygodne. > Okresowo odbywały się odprawy z osobami naszej firmy pracującymi> w tzw. terenie. Odpowiadałem za rozliczanie zużycia prądu elektrycznego> i także sprawozdawczości w tej materii oraz sugerowałem , biorąc udział> w spotkaniach, kroki jakie należy podjąć, by pójść w kierunku oszczędzania> zużycia. Mój szef w rozmowach na temat energii elektrycznej (a nie miał o> tej dziedzinie bladego pojęcia i umiejętności pozwalające tylko na jako takie> włączenie wtyczki do gniazdka) zawsze odsyłał takich do mnie.To było oszczędzanie energii przez zakłady i firmy, czy zwyłych 'fizycznych' ludzi? > " Do czego zmierzam? Imię moje było jak wizytówka. Nie potrzebowałem w firmie nazwiska.Rozumiem. Cholera. Jedno przekręcenie "a" na "e", a jakie konsekwencje. > To był mój identyfikator. Z czasem polubiłem to imię tak, że bardzo mnie> drażni kiedy ktoś je przekręca (np. na ostatnich wyborach notorycznie to robiła komisja wyborcza).Jeszcze raz wobec tego przepraszam. Ale trzeci nie będę  > No ale poziom dowcipu jest świadectwem tylko trudności z akceptacją> inności. Dlatego przeprosiny już przyjąłem i zaręczam, że się nie obraziłem.Hm przyjmujesz przeprosiny, zanim padły. Ej Wenancjusz Wenancjusz!  Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#54 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA | > Po pierwsze księdzem nie jestem, lecz protestanckim ewangelizatorem Ładne określenie dla po prostu zwykłej fuchy kaznodziei. > Po drugie nie zamierzam Pana do niczego przekonywać z prostego powodu, ma Pan już na ten temat wyrobione zdanie, a kłócić się nie zamierzam.To teraz wiem, dlaczego tak KrK ładuje się zapalczywie w oświatę w Polsce już na poziomie przedszkoli i nie przyjmuje do wiadomości, że nie tam jego miejsce w świeckiej szkole.... Po prostu ewangelizuje się dzieci z jeszcze nie wyrobionym poglądem. Garnek gliniany z twardej już gliny nie zmodyfikujesz. Należy robić gdy glina jeszcze mięciutka. Dzięki za wyjaśnienie i podpowiedź. Niechcący być może, ujawniłeś istotę istnienia tejże instytucji oraz technikę jaką się posługuje by mieć pewność istnienia...
Ich bin besser als mein Ruf |
#55 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA | |
#56 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA |
> Przepraszam za przekręcenie. 'Moja wielka wina'  No przecież już dałem do zrozumienia, że jestem przyzwyczajony i nie ma po co toporów ostrzyć. > Byłeś rozpoznawany po imieniu. Chyba wygodne.Bardzo i to sobie doceniam. Z nazwiskiem razem zbyt długo się mówi. Wenancjusz ma brzmienie, ale wspólnie z moim "szeleszczącym" nazwiskiem, tworzy problemy, zwłaszcza przy braku przednich zębów i taki delikwent świstał jak świstak. W środowisku wojskowych wszyscy mieli jakieś ksywki. Cóż, taka natura tego środowiska. Mówiło się szyfrem, krótko i celnie. Chociaż się dziwę. J.S.Lec stwierdzał, że kto nie ma zębów ten ma większą swobodę języka. > To było oszczędzanie energii przez zakłady i firmy, czy zwyłych 'fizycznych' ludzi?Niezupełnie tak. Pracowałem w instytucji budżetowej, konkretnie przy wojsku jako pracownik cywilny. Z wojskiem tyle miałem tyle do czynienia, co było potrzebne dla odsłużenia w służbie czynnej (trzy lata). W tejże instytucji, wobec malejących dotacji budżetowych państwa, szukano na potęgę wszędzie oszczędności. To było idee fix wszelkich służb technicznych wojska. Stąd też wiem , nie chwaląc się, o wiele więcej o tej instytucji niż pierwszy lepszy forumowicz. Byłem tam przez 25 lat i znam wszystko prawie od strony "kuchni", czyli po drugiej stronie murów koszar i nie tylko koszar. > >"> Rozumiem. Cholera. Jedno przekręcenie "a" na "e", a jakie konsekwencje.> > To był mój identyfikator. Z czasem polubiłem to imię tak, że bardzo mnie> > drażni kiedy ktoś je przekręca (np. na ostatnich wyborach notorycznie to robiła komisja wyborcza).Wyciąłem resztę wypowiedzi przepraszających, bo niepotrzebne były. Bylebyś nie popadł z tego powodu w psychiczną zapaść. Nic się nie stało! Polacy! Nic się nie stało. > Miłego dnia!Z wzajemnością. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Ich bin besser als mein Ruf |
#57 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA | > >Niestety nie zrobię tego m.in. dlatego, że nie mam pewności, czy Ty chcesz z nami rozmawiać> Nie zamierza rozmawiać w rozumieniu słowa 'dyskusja'. Trwa w przeświadczeniu, iż zwraca się do ludzi gorszej, w oczach jego boga, kategorii.Błąd! Nie ma "dyskusji" nad niepodważalnymi dogmatami religijnymi. > Cyt:> Cytat: Będę ją też często powtarzał i utrwalał Wam dodając nowe materiały (by zapobiec zasadzie przepełnienia kielicha). Moim celem jest Wasze Nawrócenie, a nie polemika dla podziwu innych > www.racjonalista.pl/forum.php/s,642741#w645972> Odchodząc o tematu, sam Kk, pomijając garstkę nawiedzonych, nie upiera się przy biblijnej wizji genezy ludzkości traktując ją jako nieodczytaną metaforę, bądź jako żydowską mitologię.Wobec istnienia przesyconej dogmatami religii, kościół nie ma innego wyjścia jak komplikowanie prostych pisemnych przekazów, które można dowolnie interpretować i doszukiwać się metafor. Biblia była pisana dla kogo? Dla wybranych ludzi, czy dla mas dla podtrzymania wiary? Ksiądz, wykształcony człowiek, zawsze ma przewagę nad przypadkowym, nie wykształconym czytelnikiem bajęd. Zawsze takiego okręci wokół małego palca. I nie ma to, czy tamto. Jego interpretacja ma być na wierzchu. > Jeszcze w czasach licealnych słyszałem z ust księdza opinię, iż biblijne imiona Adam, Ewa, Kain, Abel nie muszą oznaczać konkretnych ludzi. Oznaczać mogą plemiona/rody, nazywane tak od imion swoich przywódców. We współczesnej polszczyźnie jest to dość powszechne. Ogólnie rzecz biorąc, ksiądz zwracał uwagę na translatorskie problemy z interpretacją oryginalnych tekstów ST. Pisane były w martwych obecnie językach, albo w od tysiącleci nie używanych formach języków współcześnie występujących. Upraszczając, znamy większość znaczeń słów ale nie znamy aury czasów w których tekst był napisany i czy tłumaczenie oddaje manierę językową pierwotnego tekstu. Sam to zauważyłem czytając w pewnym odstępie czasu tę samą książkę w różnych tłumaczeniach.Przekłady i interpretacje zawsze są robione pod potrzeby czasów. Co to za prawdy, które w zależności od potrzeb można różnie interpretować? A potrzeba jest i to potężna. Jeśli będę szukał prawdy (która jest zawsze prosta) jak np. ile jest 2+2, to wezmę dwie zapałki do których dostawię następne dwie zapałki i policzę ile jest ich w sumie, a nie będę sięgał do rachunku całkowego, który w swej istocie jest granicą sum cząstkowych, czyli też sumą. Jeżeli więc jest tak, przyjmiemy jak wskazany wyżej ksiądz, to w takim razie interpretację tworzy kościół i wszelakie pisma tzw. święte są nieważne, bo interpretację tworzą ludzie. Kościół to ludzie wynoszący się ponad resztą świata i obdarzających się zaszczytami od "łaski" nieomylności począwszy nawet w sprawach wiary. Jak więc kościół odszyfrował język już dawno martwy? Ogólnie biorąc z tłumaczeniami jest jak z kobietami. Piękne tłumaczenia nie są wierne, wierne nie są piękne. A wiadomości biblijne są tym bardziej nie wiarygodne. Kto to widział, że opisał? Było przecież na świecie tylko trzech ludzi, z których żaden nie zostawił ani pamiętników, ani innych zapisków, bo nie umieli pisać. Biblia o tym nie wspomina, że zostali stworzeni razem z przymiotami człowieka rozumnego. Skąd taka wiedza kościoła? Wobec naporu naukowych faktów, co do których kościół nie ma żadnego narzędzia odporu, technika (zaiste perfidna) gmatwania prostej pisaniny tworzy zamęt. A wiadomo, że w mętnej wodzie połowy udają się najlepiej. I to by było na tyle. > No gods, no masters...I am who I am.
Ich bin besser als mein Ruf |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA | Ciekawe miałeś życie w tym Wojsku i z Wojskiem. Podejrzewam, że to niezły poligon do przekrętów, szkoła życia i jednocześnie szerokie miejsce do wszelkich usprawnień, ignorancji i nauki. > Wyciąłem resztę wypowiedzi przepraszających, bo niepotrzebne były.> Bylebyś nie popadł z tego powodu w psychiczną zapaść.Trzeba przyzanć, że sprawnie Ci poszło wyciągnie mnie z niej  > Nic się nie stało! Polacy! Nic się nie stało.E tam. To już od paru miesięcy nieaktualne  
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Hejtibeats (210 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA | > > i owocem ich pożycia było dwóch osobników płci męskiej (tak mi tłumaczono), z czego jeden zatłukł drugiego, to pozostało trzech ludzi na tym świecie. Dwóch osobników męskich i jeden płci żeńskiej.Wystarczy przeczytać krótki przypis w Biblii aby uniknąć zbędnego rozpisywania się i nieracjonalnego pieprzenia. "Rdz 4, 1 - Epizod o Kainie i Ablu, dotyczący prawdopodobnie w swym pierwotnym brzmieniu czasów dużo późniejszych (rozwinięta kultura, znaczna liczba ludzi), został tu umieszczony jako wymowne potwierdzenie skutków grzechu pierworodnego"Czy Biblia przeczy ewolucji ? Nie wydaje mi się, pozostaje tylko pytanie o przyczynę. Pozdrawiam Wierzący, choć wątpiący czasem. |
#60 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA | > Czy Biblia przeczy ewolucji ? Nie wydaje mi się, pozostaje tylko pytanie o przyczynę.Przyczynę czego? Z drugiej jednak strony w naszym wątku rozmawiamy o czymś nieco innym. W jego treść doskonale wpisują się słowa papieża Piusa XII "Nie wolno bowiem wiernym Chrystusowym trzymać się takiej teorii, w myśl której przyjąć by trzeba [...], że nazwa "Adam" nie oznacza jednostkowego człowieka, ale jakąś nieokreśloną wielość praojców".Jak myślisz - miał rację Papież, czy nie miał? Czy wolno Ci w ogóle w tym kontekście, jako wierzącemu katolikowi myśleć?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|