Racjonalista - Strona głównaDo treści
czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
06-12-2014 19:43Jacek Głodzik (35558 punktów)czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
Ocena 6 na 6
Nasz ewangelizator Janek77 napisał niedawno:
Cytat:
Udowodnione jest naukowo na bazie kodu DNA, że pochodzimy od jednych Rodziców.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,641451#w643610
Wielokrotnie dopytywany o źródła swojej wiedzy milczy jak zaklęty. Napisał tylko np. dziś:
Cytat:
O DNA założę osobny wątek. Wątek o DNA musi się zazębiać z Kreacjonizmem Ewolucyjnym, by był rozumiany kierunkowo i musi być zaczątkiem wielu nowych wątków więc nie może być rozmytym.

Nie chcę czekać dalej, wiec zakładam.
Co myślicie o ludzkości w liczbach przez ostanie setki tysięcy lat i miliony?
Mnie udało się odnaleźć takie dane:
archeowies(*)przodkow-zylo-12-mln-lat-temu/
www.pnas.org/content/107/5/2147.abstract
www.nytimes.com/2010/01/19/science/19human.html
W skrócie: źródła te mówią, iż naukowcy z Akademii Nauk USA oraz Uniwersytetu Utah w Salt Lake City (USA) na podstawie przeprowadzonych badań DNA oszacowali mniej-więcej stałą liczbę ludzi w okresie 1.2 miliona do kilku tysięcy lat temu, zawierającą się pomiędzy 20 i 60 tys osobników.

Kolega Fizyk gdzie indziej zaznacza, że populacja ludzkości nigdy nie spadła poniżej 10 tysięcy osobników:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,641451#w643720
a chwilowe zaniżenie do owych 10 tysięcy paleontolodzy łączą z wybuchem ponad 70 tys. lat temu superwulkanu Toba (ósmy, najwyższy stopień na skali VEI (Volcanic Explosivity Index - Indeks Eksplozywności Wulkanicznej).

Jak było naprawdę?
Zapraszam do dyskusji, również kol. Janka77 który niechybnie posiada jakąś wiedzę naukową, której my nie mamy.

PS Spójrzcie niżej - jak bardzo Adam i Ewa znani z obrazów są niepodobni do rzeczywistych pierwszych ludzi


Australopithecus afarensis
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#61
10-12-2014 12:05
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Ciekawe miałeś życie w tym Wojsku i z Wojskiem.
>Podejrzewam, że to niezły poligon do przekrętów, szkoła życia i jednocześnie szerokie miejsce do wszelkich usprawnień, ignorancji i nauki.
>

Nie będę okłamywał. Znam zasadę, którą szanuję. Nie kłam temu, który tobie ufa i nie ufaj nigdy temu, który ciebie okłamał. Kłamstwo jest jak maślaki (grzyby wielokrotnego użycia). Szybko można je skonsumować ale i jeszcze szybciej wydalić. Wracając do naszej "owcy". Nie mogę narzekać na brak wrażeń i doświadczenia. Wojsko to specyficzna, hermetyczna instytucja. Oglądanie wojska na defiladzie, to nie to samo co praca w tej instytucji. Oględnie mówiąc nieszczęściem tej instytucji jest, że szefami są zawodowi wojskowi nie mający przeważnie (mówię delikatnie) absolutnie pojęcia czym dowodzą i czego cały zespół podległych pracowników cywilnych oczekuje od takiego. Tam decydują różne, oparte na nieznanych kryteriach doboru kadry zasady. Pracowałem w sekcji gospodarki komunalnej, której szefował podpułkownik nie mający w swym życiu do czynienia z gospodarką komunalną. A problemów nie słuchał. Nie miał pojęcia co to znaczy prezentować taką sekcję i na czym gra polega. Wiele spraw wymagało jego interwencji. Bał się występować, bo nie miał pojęcia o czym mówić. Nam, cywilom, nie można było samodzielnie reagować (mimo samodzielnego stanowiska), bez jego wiedzy i przyzwolenia. Sam nie potrafił i drugiemu nie pozwolił. Zwłaszcza w kontaktach z zewnętrznymi, cywilnymi dostawcami usług i kontrahentami (np. Zakłady energetyczne). Wszystko oparte na niepotrzebnej pisaninie, nawet w najprostszych sprawach. A pisanie pism, to następna egzotyka w tej firmie. Pismo napisałeś tak by zrozumiał to adresat (z tym nie było problemów) ale żeby zrozumiał kierownik i potem szef sekcji. Wielokrotnie pismo wracało po recenzji, do poprawki. Pamiętam jak kiedyś poprawił moje pismo tak, że został zagubiony sens tego pisma, opieprzył, że nie umiem pisać i kazał przepisać wg jego pomysłu. Tak zrobiłem no i przyszła odpowiedź negatywna. I co? Wezwał mnie do siebie i znów opieprzył, że źle umotywowałem nasze żądania. Ja przygotowałem się na takie coś i wziąłem moją wersję, którą pokreślił i kazał zmienić. Pokazałem mu jak wyglądała moja wersja. Głupio mu tak było, ale nie przeprosił. Oni tego nie znają. Wojsko to nie Wersal. Ciężko z takim szefem. Więcej szkód narobił, niż korzyści. Wojsko, to instytucja ściśle zhierarchizowana, gdzie szef ma zawsze rację (jak w strukturach kościoła). Nie wiadomo jak głupie decyzje podejmował, winien był zawsze cywil. To była gra do jednej bramki. Kompetencje niby miałeś, ale decyzja należała tylko do szefa. Odpowiedzialność zawsze ty brałeś, nawet za głupotę i niekompetencje szefa. Tak ogólnie wygląda zarządzanie w wojsku. Lata praktyki nauczyły jak takie pułapki wynikające z niekompetencji omijać. Metod jest kilka. Wojskowi są ciągle przeświadczeni, że zewnętrzny świat cywilny musi ich słuchać. A nie prawda. Wobec konieczności oddawania dużego obiektu, należało przeprojektować i zmienić układ zasilania w energię el. Zadanie polegające na zapewnieniu finasowania tego zamierzenia umieszczono w planie wydatków budżetowych. Jakiś palant w mundurze uznał, ze to nie ważne i przeznaczył, bez konsultacji, pieniądze na co innego. Po ustalonym terminie wykonania robót, Zakład Energetyczny odciął resztę obiektów wojskowych od zasilania (nie bali się wojska). Ale awantura! Szukali winnego tego co się stało począwszy od cywilnej sprzątaczki. Doszli w końcu kto miał prawo to zrobić i nic. Cisza. Sprawę zwalono do wyprostowania cywilom. Tak się kolego pracowało w wojsku. Zakresy obowiązków to fikcja w wojsku. Oklepanym żartem było na ten temat. Zakres obowiązków dla wszystkich ma tylko dwa punkty. 1. Przełożony ma zawsze rację. 2. Jeśli przełożony nie ma racji to patrz odpowiednio pkt.1.
Chciałem tylko dojechać do emerytury i jak przyszedł mój czas, to daję słowo, nie siedziałem tam ani minuty dłużej. Atmosfera pracy tam graniczy nieomal z feudalizmem. No i ten nepotyzm. W instytucji, gdzie zakończyłem czynną karierę zawodową, pracują całe klany rodzinne. Żeby choć taki miał kwalifikacje. Nie potrzeba! Jego/jej kwalifikacje określone były koneksjami z ważnym panem pułkownikiem. Siedziała taka ciućma cały dzień patrząc w okno i brała pensję, na którą ja musiałem zasuwać (naprawdę) 15 lat. Fajnie? Dlatego uważam, że rozkład w wojsku jest wynikiem niezaradnych i nieprzygotowanych ludzi dowodzących armią (zaczęło się od min. obrony Pilcha-psychologa z zawodu, teraz Siemoniaka- bez żadnego doświadczenia młodzieniaszka). Nawet mundurowi ze szczebla najwyższego nie chcą objąć stanowiska naczelnego dowódcy Wojska Polskiego widząc taki syf. A tak przeklina się Jaruzelskiego ś.p. a on miał autentyczny autorytet. Ryba zaczyna śmierdzieć od głowy jak mówią starzy górale. I tyle na temat.

Ich bin besser als mein Ruf

#62
11-12-2014 10:30
 Ocena 2 na 2
Hejtibeats (210 punktów)Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> Czy Biblia przeczy ewolucji ? Nie wydaje mi się, pozostaje tylko pytanie o przyczynę.
>Przyczynę czego?

Przyczynę wszystkiego co jest. To tylko dygresja, jak wiadomo, nauka nie zajmuje się tym, czym nie da się zająć, przynajmniej przy obecnym stanie wiedzy, zatem nie ma co tego kontynuować.

>Jak myślisz - miał rację Papież, czy nie miał?

Odpowiedzi widzę takie:

1. Papież mógł mieć rację przy założeniu, że Bóg jest dosłownie doskonały i od samego początku wiedział co robi i po co, i że to dla niego było banalne.

2. Papież nie miał racji, przy założeniu, że Bóg uczył się najzwyczajniej w świecie i jego pomysł się rozwijał. (niżej rozwinięcie)

3. Nie wiadomo czy miał rację, bo nikt tego nie zbadał. Papież przekazał lub rozwinął "tradycję" i można przyjąć to na wiarę lub olać.

Rozwinięcie odpowiedzi drugiej:

Aby odpowiedzieć na to pytanie muszę odnieść się do mojego wyobrażenia Boga. Wyobrażam sobie, że jeżeli Bóg istnieje, to jest mylnie przedstawiany jako istota nieskończenie doskonale rozwinięta i już nie będąca w stanie niczego się nauczyć, znająca przyszłość i wszystko, ogólnie taki bezsens. Uważam, że owszem nasze ludzkie określenia "niepojęty" czy też "nieskończony" są sensowne aby podkreślić przepaść jaka może nas dzielić pod względem intelektualnym i poznawczym. Co za tym idzie, w moim wyobrażeniu nic nie stoi na przeszkodzie, aby Bóg tworząc świat, uczył się go tworzyć i popełniał jak inżynier błędy. Co więcej być może sam Bóg był zaskoczony tym co udało mu się osiągnąć na drodze ewolucji jego pomysłu i być może na pewnym etapie ingerował osobiście zanim jego pomysł już nie zaczął działać sam z siebie. Przy takim założeniu można stwierdzić też, że pozostawione błędy w "programie" pozostały celowo, ale to tylko moje wyobrażenie światopoglądowe.

Zgadzam się z nim w jednym:

"Są jednak tacy, co niestety tej swobody dyskusji nierozważnie i zbyt śmiało nadużywają, przemawiając takim tonem, jakby dotychczasowe odkrycia i oparte na nich rozumowania dawały już zupełną pewność, że ciało ludzkie w swym pierwszym początku wyszło z istniejącej uprzednio i żywej materii, i jakby źródła Bożego objawienia niczego nie zawierały (..)"


Niestety wciąż wiemy za mało, zatem nie mogę odpowiedzieć "tak, miał rację", ponieważ to by oznaczało, że mam wiedzę, której nie posiada żaden żyjący człowiek.

Ponad to Papież pisze o duszy - jak to rozumieć, jeżeli Biblia mówi o prochu i tchnieniu życia, a nie o duszy jako czymś osobnym. Oznaczałoby to, że materia została wprawiona w ruch przy pomocy jakiejś energii, a duszę można uszkodzić, uszkadzając ciało, ale można ją również wskrzesić przywracając ciało (jego układ cząsteczek). Przy takim założeniu zmartwychwstanie nie wydaje się już być takie niemożliwe., Taka dygresja, ja tylko rozważam, nie wiem jak jest.

>Czy wolno Ci w ogóle w tym kontekście, jako wierzącemu katolikowi myśleć?

Myślę, że mam obowiązek myśleć nie tylko w tym kontekście, a czy jestem katolikiem ? Hmm.. w sumie sam nie wiem co to znaczy być katolikiem, wiem tylko, że szukam prawdy, i być może Jezus ma z nią coś wspólnego. Dlatego uważnie badam za i przeciw i staram się do czegoś dojść.


#63
11-12-2014 11:05
 Ocena 4 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi Jacek Głodzik
Pragnę się odnieść do szerokiej, na tym forum, dyskusji na tematy nie warte uwagi. Jestem ateistą i pojęcie Boga odrzuciłem jako że nie lubię i nie umiem wymieniać myśli na "poważne" tematy abstrakcyjne, choć uwielbiam humor określany abstrakcyjnym. Dlaczego Tobie odpowiadam? Prawdopodobnie dlatego, że jesteś niezwykle aktywny, przynajmniej w dziale Religia. Wielu forumowiczów mieniących się ateistami, z mojej obserwacji, daje się zapędzić w dzikie dyskusje, prowadzące do prób udowadniania sobie właśnie czego? Ostatnio zauważyłem wręcz masowy nalot na tym forum wielu nawiedzonych religijnie jak różnej maści kaznodziei i ewangelizatorów. Otwarcie portalu w części tytułowej zapowiada co to jest za portal i dla kogo. Religianci nie baczą na to i agresywnie umieszczają swoje posty, licząc, że załapią jakiegoś forumowicza i wciągną do dyskusji. Portal staje się jednym wielkim jazgotem o niczym. Sugestie, mniej lub bardziej dosadne, że nie ma tu dla nich miejsca, nie odnoszą skutku. Proponuje się im inne portale jak Fronda, Student.pl, czy nawet Paranormalni.pl. Niektórzy pchają się jak nieproszeni goście do domu i jeszcze próbują krytykować Twoje ustawienie mebli w domu oraz kolor dywanu. Patrząc na to, kluje mi się pewna myśl. Otóż czy nie warto by takich po prostu lekceważyć. Myślę, że próba ignorowania ich wypowiedzi, brak reakcji na agresywne ataki, może w końcu odniesie jakiś skutek. Może w końcu zrozumieją, że ich misje ewangelizacyjne mają tu szlaban? Tym bardziej, że będą widzieć aktywny "ruch" na tym portalu, tyle że nie z nimi. Ciekawe czy zrozumieją, że nikt nie chce z takimi rozmawiać. Komu się to prędzej znudzi? Próba nakłonienia do dysput wynika chyba stąd, że słabsi, nerwowo, ulegają prowokacji i wpadają w wir rozmowy co przypomina czasem pieska goniącego własny ogon. I co? Piesek żyje i ogon też cały. Czy z własnych obserwacji, przekonałeś religianta do własnych racji? Czy religiant przekonał Ciebie do swoich racji? Nie? Więc po co tracić czas na głupoty? Wniosek tylko jeden. Nie pogodzisz nigdy wody z ogniem, jak i pod wpływem perswazji mama nie zamieni się w tatę lub odwrotnie. Dlatego raczej unikam takich starć i nie chcę brać udziału w nic nie znaczących wymianach myśli. Jeśli ja nie wierzę i czuję się przez to wolniejszy, a swoje życie układam bez odwoływań się do sił nadprzyrodzonych i nie czuję się przez to gorszy, to więcej do szczęścia mi nie potrzeba. Tym bardziej nie namawiam do ateizmu, jak nie obnoszę się tym, bo to indywidualna sprawa każdego. Trafionego religią nie przekonasz do tego, że istnieje tylko świat realny, odczuwany naszymi zmysłami. Pomyśl nad tym (zresztą nie musisz). Swoją drogą widzę też małą pomoc w tej sprawie ze strony jej wysokości szanownej moderacji.
Pozdrawiam i miłego dnia.


Ich bin besser als mein Ruf

#64
11-12-2014 11:55
 Ocena 8 na 8
Fizyk (17637 punktów)Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi Hejtibeats
Encyklika Humani generis:
30. Poligenizm
Co się zaś tyczy natomiast hipotezy, tzw. poligenizmu, synom Kościoła wspomniana wyżej swoboda bynajmniej już nie przysługuje. Nie wolno bowiem wiernym Chrystusowym trzymać się takiej teorii, w myśl której przyjąć by trzeba albo to, że po Adamie żyli na ziemi prawdziwi ludzie nie pochodzący od niego, drogą naturalnego rodzenia, jako od wspólnego wszystkim przodka, albo to, że nazwa "Adam" nie oznacza jednostkowego człowieka ale jakąś nieokreśloną wielość praojców. Już zaś zupełnie nie widać jakby można było podobne zdanie pogodzić z tym, co źródła objawionej prawdy i orzeczenia kościelnego Nauczycielstwa stwierdzają o grzechu pierworodnym, jako pochodzącym z rzeczywistego upadku jednego Adama i udzielającym się przez rodzenie wszystkim ludziom, tak iż staje się on grzechem własnym każdego z nich.
Pius XII, 12 sierpnia 1950

>> Jak myślisz - miał rację Papież, czy nie miał?
> Odpowiedzi widzę takie:
> 1. Papież mógł mieć rację przy założeniu, że Bóg...
> 2. Papież nie miał racji, przy założeniu, że Bóg...
> 3. Nie wiadomo czy miał rację...

A ja widzę taką odpowiedź:
4. Encyklika ta została opublikowana w czasie, gdy poligenizm populacji ludzkiej był tylko hipotezą i nie było możliwości jej zweryfikowania. Papież liczył na to, że ten stan wiedzy jeszcze długo się utrzyma i autorytatywnie ogłosił poligenizm fałszem. Niestety, przeliczył się. Niecałe trzy lata później James Watson i Francis Crick rozpracowali strukturę DNA i wynikający z niej molekularny mechanizm dziedziczności. Dzisiaj wiemy, że poligenizm jest faktem i populacja ludzkości nigdy nie spadła poniżej dziesięciu tysięcy osobników. Rzekomo nieomylny papież zwyczajnie pomylił się.

#65
12-12-2014 13:59
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi Wenancjusz
> Dlaczego Tobie odpowiadam? Prawdopodobnie dlatego, że jesteś
> niezwykle aktywny, przynajmniej w dziale Religia.

Po prostu falami występuje u mnie trochę więcej wolnego czasu w pracy. A falami mniej

> Wielu forumowiczów mieniących się ateistami, z mojej obserwacji, daje
> się zapędzić w dzikie dyskusje, prowadzące do prób udowadniania sobie właśnie czego?

Nie wiem, czy ja chcę cokolwiek komukolwiek udowadniać. Po prostu kwestionuję niektóre tezy teistów, a im to nie w smak. Z reguły z drugiej strony odpowiada mi ostatecznie milczenie - vide chyba już kilkadziesiąt pytań bez odpowiedzi, ulokowanych u kol. Elaspa, które ten albo lekceważy, albo uważa za głupie, czy nudne (tu ciekaw jestem, jaki pretekst jeszcze wymyśli - ostatnie było chwycenie się tematu zasilacza elektrycznego, a później przerzucenie się z aktywnością na muzykę )

> Ostatnio zauważyłem wręcz masowy nalot na tym forum wielu nawiedzonych
> religijnie jak różnej maści kaznodziei i ewangelizatorów.

Tak, to jest konsekwencja nowej linii portalu, którą określił red. Agnosiewicz bodajże od marca b.r.

> Religianci nie baczą na to i agresywnie umieszczają swoje posty, licząc,
> że załapią jakiegoś forumowicza i wciągną do dyskusji.

Tak właśnie jest. A czasem po prostu mówią swoje pomimo tego, co im się odpisuje (Janek77) i chyba uważają to za dobrze spełniony obowiązek względem kościoła, czy własnej doktryny.

> Sugestie, mniej lub bardziej dosadne, że nie ma tu dla nich miejsca, nie odnoszą skutku.

Czyżby?

> Proponuje się im inne portale jak Fronda, Student.pl, czy nawet
> Paranormalni.pl. Niektórzy pchają się jak nieproszeni goście do domu i jeszcze
> próbują krytykować Twoje ustawienie mebli w domu oraz kolor dywanu.

Zgadzam się. Zupełnie jak Duch Prawdy

> czy nie warto by takich po prostu lekceważyć. Myślę, że próba
> ignorowania ich wypowiedzi, brak reakcji na agresywne ataki, może
> w końcu odniesie jakiś skutek. Może w końcu zrozumieją, że ich misje
> ewangelizacyjne mają tu szlaban?

Wątpię, czy zrozumieją. Ale z pewnością dadzą za wygraną widząc, że ich sposób widzenia świata i 'wartości' po pierwsze jedyny nie jest, po drugie posłuchu tu nie wzbudza, a od rozmowy z nimi niektórzy nie stronią.

> Ciekawe czy zrozumieją, że nikt nie chce z takimi rozmawiać.

Zrozumieć raczej nie zrozumieją. Ale odczują - a to będzie ich gnębić przez lata, może aż do jakiejś konkluzji. A może nie.

> Czy z własnych obserwacji, przekonałeś religianta do własnych racji?

Nie. Ale czy warto też ustępować pola? Po drugie, czy warto odpuścić sobie satysfakcję z upuszczenia choćby 1 cm 3 powietrza z czyjegoś balonu? Mnie to sprawia jeszcze satysfakcję, choć oczywiście nie tylko to. I raczej wiem, skąd ta satysfakcja się bierze. Z poczucia wrodzonej równowagi.

> Czy religiant przekonał Ciebie do swoich racji? Nie?

A czym niby miał mnie przekonać? Za każdym razem odnajduję w ich retoryce to, co już przerobiłem.
Nawet kol. Elasp - zdecydowanie najbardziej z nich oczytany - nic nowego tu nie napisał, jeno ubrał w słówka wysublimowanej logiki i pseudo-psychologicznych, czy socjologicznych teorii autorytarnie wygłoszonych typu "jeśli wiara jest stara tj., ponad kilka tysięcy lat, to coś w tym jest".

> Więc po co tracić czas na głupoty?

To nie jest strata czasu. Rozrywka człowiekowi do życia jest potrzebna. Poza tym gimnastyka umysłu. Szukasz argumentów - uczysz się. Czytasz również odpowiedzi innych, podobnie do Ciebie myślących albo zupełnie inaczej. To rozwija - przede wszystkim mnie samego.

> Wniosek tylko jeden.

Ależ broń mnie Panie Boże od tylko jednego wniosku!

> Nie pogodzisz nigdy wody z ogniem,

Powiem Ci, że w ogóle nie mam takich ambicji. Ale gdyby w swoim sposobie bycia, czy rozumowania osiągnęli klasę choć odrobinę podobną do kol. szarley'a..

> Dlatego raczej unikam takich starć i nie chcę brać udziału w nic nie znaczących wymianach myśli.

A mnie one często (te wymiany) pociągają. Jeśli oczywiście mam chwilę wolnego czasu. Powiem więcej: taki Zakonnik czy Janek77 wzbudzają we mnie ojcowskie odczucia. Można się o sobie dużo nauczyć w takich rozmowach. Ale czy Ty na to patrzysz w ten sposób?

> Jeśli ja nie wierzę i czuję się przez to wolniejszy, a swoje życie
> układam bez odwoływań się do sił nadprzyrodzonych i nie czuję się przez to gorszy,
> to więcej do szczęścia mi nie potrzeba.

Zgadzam się z tym.

> Tym bardziej nie namawiam do ateizmu,

I ja tego też nie robię. Inaczej byłbym tylko lustrzaną kopią moich adwersarzy, których zresztą staram się szanować. A czy tak jest vice versa, to sam oceń.

> Trafionego religią nie przekonasz do tego, że istnieje tylko świat realny,
> odczuwany naszymi zmysłami.

Oczywiście.

> Pomyśl nad tym (zresztą nie musisz).

W życiu musi się tylko umrzeć Ale jak widzisz pomyślałem.

> Swoją drogą widzę też małą pomoc w tej sprawie ze strony jej wysokości szanownej moderacji.

"W tym szaleństwie jest metoda" - tylko być może jeszcze jej nie odkryliśmy. A może nie ma - lecz z pewnością warto się o tym przekonać samemu, na własnej skórze.
Serdecznie pozdrawiam kol. Wenancjusza i życzę miłego popołudnia!


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#66
13-12-2014 17:13Nie na temat
 Ocena-3 na 5
janek77 (172 punktów)Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi Jacek Głodzik
Zamierzam założyć. I to wiele wątków z Wami chętnie powałkuję

Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.

#67
13-12-2014 18:49Nie na temat
 Ocena-3 na 3
janek77 (172 punktów)Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi Jacek Głodzik
Nie wszystko tłumaczy nauka, gdyż ciągle się rozwija, nadto my ludzie nie jesteśmy istotami zbyt rozgarniętymi. Ale świat realny jest dziełem Boga więc wszystko teoretycznie powinno się zazębiać, jednak nauka ludzka nie wszystko wytłumaczy nawet w przyszłości z racji ograniczeń umysłu ludzkiego.

Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.

#68
13-12-2014 19:15
 Ocena-2 na 4
janek77 (172 punktów)Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi Jacek Głodzik
Przyglądam się i o tym DNA to tu posucha. Jak tak mają wyglądać i inne wątki racjonalistów to pokazuje ogólny poziom tubylczej wiedzy. Daj mi proszę jakiś link do wątku co jest choć odrobina treści o DNA na forum racjonalista.pl.


Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.

#69
14-12-2014 19:31
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi janek77
> Daj mi proszę jakiś link do wątku co jest choć
> odrobina treści o DNA

Proszę bardzo
www.nature(*)75/n7357/full/nature10231.html

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Hejtibeats (210 punktów)Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi Fizyk

>A ja widzę taką odpowiedź:
>4. (...) pomylił się.

Może być i tak, nie przeczę.

>nigdy nie spadła (...)

NIGDY albo ZAWSZE - warto zachować dystans, szczególnie gdy ktoś jest bardzo przekonany o swojej racji.

>Rzekomo nieomylny Papież

Polityka kościoła nie zawsze idzie w zgodzie z naukami Jezusa a co dopiero ogólnie
z nauką, więc nie dziwi mnie, że człowiek może się mylić, choć zwany jest Papieżem.


Poza tym, jak dla mnie ważniejszy jest powód, czyli ewentualny stwórca, powód wszystkiego, jego cel, jego usposobienie, niż to jak to się wszystko rozwijało, choć wiedzy nigdy nie za dużo, tak więc chętnie poczytam, kto ma jaką tym temacie.



Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi Hejtibeats
> Polityka kościoła nie zawsze idzie w zgodzie z naukami Jezusa a co dopiero ogólnie
> z nauką, więc nie dziwi mnie, że człowiek może się mylić, choć zwany jest Papieżem.

Hm.. ale popatrz, to co teraz piszesz ma pewne konsekwencje: nawet w sprawach religijnego światopoglądu papieżowi ufać nie bardzo można, a w sprawach fizykalnego świata i praw nim rządzących, to już w ogóle.

Chyba własnego rozumu i rozeznania trzeba będzie użyć..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi janek77
>> Załóż zatem wątek o Kreacjonizmie Ewolucyjnym (..)
>Zamierzam założyć. I to wiele wątków z Wami chętnie powałkuję

Zanim założysz, może warto poczytać to
www.racjonalista.pl/forum.php/s,592872#w593558
.. i jeszcze to:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,592872#w592980

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#73
20-12-2014 10:12Nie na temat
janek77 (172 punktów)Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> Daj mi proszę jakiś link do wątku co jest choć
>> odrobina treści o DNA
>Proszę bardzo
>www.nature(*)75/n7357/full/nature10231.html

Śmiech na sali. Wybacz za to określenie z przekopiowania linku Fizyka.
Kiedyś założę na temat DNA własny wątek i pokieruję go poznawczo dla Was.


Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.

#74
20-12-2014 18:16
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi janek77

>Kiedyś założę na temat DNA własny wątek i pokieruję go poznawczo dla Was.

Gowno zrobisz a nie jakikolwiek watek

Cip, cip, cip ........ masz trollu troche ziarna

Pogadaj z Duchem. On podobno zna Prawde. Porownaj czy Twoja Prawda jest falszywa czy nie
Obgadajcie czy wasz bog to ten sam czy nie.

Zanim zaczniesz lasowac mozg niewierzacym uzgodnij ze swoimi bracmi w wierze wspolna wersje boga. Bo jak na razie wyhcodzicie na idiotow (to znaczy wychodzilibyscie jak byscie nie byli idiotami-trollami)

#75
10-01-2015 21:30
 Ocena 1 na 1
janek77 (172 punktów)Odp: czy Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi - dyskusja wokół badań DNA
W odpowiedzi Wenancjusz
Jakie ograniczenia widzisz w twierdzeniu, że na początku ludzkości była jedna para Rodziców?

Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Cierpliwie staram się odpowiadać, ale poświęcam tutaj ograniczoną ilość czasu więc przepraszam za spowolnienia.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365