Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
>Bóg nie mógł powstać z niczego, On po prostu istniał od zawsze.
A z czegos mogl powstac? Skoro z niczego nie mogl to musial z czegos.
Czy po prostu jak zwykle arbitralnie (dla potrzeb wlasnego, juz wczesniej zalozonego wniosku) oznajmiasz, ze wszystko mialo poczatek ino Twoj bog go nie potrzebowal bo byl od poczatku, eehm od zawsze.
Apropos: co to jest "zawsze"? Czas tez byl od zawsze (pomimo, ze przed czasem nie moglo istniec cos takiego jak "zawsze")? Czy bog stworzyl czas? Jesli tak to jak sie nazywa byt boga przed "zawsze"?
> Świat z niczego jest niezgodny z wiedzą naukową, musiał zatem powstać z czegoś, musiał mieć przyczynę...
Widzę, Brzostowski, że Święta Ci się udały. Odnowiły nadwątloną wiarę, wymazały z pamięci herezje przeczytane na Racjonaliście i napełniły misjonarską energią do ponownego wysunięcia starego argumentu wielokrotnie tu sfalsyfikowanego.