Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak obalić ten argument teistyczny?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
11-01-2015 02:09Jacek Przypadek (1069 punktów)Jak obalić ten argument teistyczny?
Ocena 5 na 5
Gdy rozmawiam z wierzącymi, mówię: "istnienie Boga nie jest warte brania serio, bo nie ma na to dowodów, to dogmat".
Wtedy słyszę: "ale uznanie metody naukowej za właściwą to też dogmat. Dogmatem jest, że warunek powtarzalności doświadczenia jest dobry w weryfikacji".

Właściwie płaczę kiedy widzę ten argument. Ale nie potrafię go jakoś racjonalnie obalić, jest tak idiotyczny jak "a udowodnij mi, że istniejesz, a nie jesteś moim snem?".
No, ale jednak przydałoby się go podważyć.
Jakieś pomysły?

PS. Kiedyś jeden ksiądz powiedział: "a udowodnij, że 2 plus 2 jest 4". Myślę, że takie myslenie ma dużo wspólnego z tematem wątku. To jest jakaś taka dziwna wiara w to, że skoro nie ma na coś 100 procentowego dowodu (np. na to, że moj sąsiad jest hydraulikiem) to równie dobrze można uznać na wiarę cokolwiek innego (np. że mój sąsiad jest wszechwiedzący ale się z tym kryje). Innymi słowy: brak absolutnego dowodu miałby oznaczać, że wszystko jest dogmatem o takiej samej wartości.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6
#76
04-02-2015 00:48
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Jak obalić ten argument teistyczny?
W odpowiedzi Sygnał

>Masz chyba wyraźny problem z przejściem na warstwę stricte abstrakcyjną i filozoficzną.

Nie zaczynam od określania przedmiotu ładny brzydki. Bo to jedynie wartość dodana i nie zmienia nic w kwestii badania procesu jakiego on by nie był.

Równie dobrze mogę spędzić życie nad analizą księżyca czy "On" chudnie czy nie.
I szukać jakieś specjalnego słowa na kontr nazwę do analizy tegoż chudnięcia.
W umyśle księżyc tkwi jednak jako księżyc bez całej tej wiekowej otoczki z dość dobrze poznaną strukturą w układzie planetarnym choćby. A jeśli nie będzie czegoś wiadomo zostaną podjęte jakieś działania w celu zrozumienia.
To samo będzie z każdym innym przedmiotem łącznie z samą wiarą, bogiem.
Badanie tego jest tym samym co badaniem każdej innej rzeczy.
Nie widzę powodu do gloryfikowania tego zagadnienia.

Jest to ten sam szereg badanych lub nie procesów. Rak, grawitacja, rubieże kosmosu, skamieliny, Biblia, bóg duchy, zjawy wychodzące z telewizora wróżki itp.

Przynajmniej odkąd zaczęto tak podchodzić do tematu ludzkość trochę drgnęła.

Bóg jako jedno chyba ze starszych zagadnień ludzkości dorobił się swojego oznaczenia ale na tle innych zagadnień nie wyróżnia się wcale.

Stąd reszta jest traktowana tak jak jest bez całego filozoficznego zadęcia a mogła by się spokojnie doczekać równie zaciętego traktowania.



>Ale kiedy odniesienia religijne pojawiają się tylko i wyłącznie gdy ktoś je podniesie >(jak w tej dyskusji zainicjowane przez kolegę od boskiego rolnictwa). Nawet religijni >ludzie nie myślą o wszystkim z punktu widzenia bóstw, wiary i religii.

Wiesz, to jak z poświęceniem drogi. Coś z tym robisz? Będziesz wychodził z założeń agnostycznych i kierował się w stronę ateizmu że to jednak kawał asfaltu?
A jak gość gada o Sumerach i bogach to kierunek jest ten sam.





#77
04-02-2015 06:25
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)Odp: Jak obalić ten argument teistyczny?
W odpowiedzi statjacek
>NIE IDENTYFIKUJE SIĘ Z ŻADNYM KONKRETNYM WYZNANIEM
To bardzo wygodne, pozwala unikać krytyki i odpowiedzialności
>I RACJONALNIE PODCHODZĘ DO WIARY.
Zazdroszczę, ja nie umiem

>Tak się składa, że nigdy nie miałem okazji rozmawiać z fanatycznym ateistą i jest to dla mnie nowe doświadczenie
Ja miałem takie okazje, podobnie jak z fanatycznymi katolikami czy jehowitami
>. Ateistów wśród ludzi inteligentnych jest niewiele.
Na tym forum znajdziesz sporo inteligentnych, oczytanych ateistów, ale poczytaj też wpisy Worka kości, bardzo inteligentnego, oczytanego doktoranta (może już doktora) KULu

Cytat:
Oj Jaśku, Jaśku, ileż mam ci tłumaczyć, że ludzie nie dzielo sie na naszych i waszych a prosto na mądrych i głupich

(A. Mularczyk usty Pawlaka w filmie "Sami swoi", cyt z pamięci)

6520061Aa (27 punktów)Odp: Jak obalić ten argument teistyczny?
racja

#79
04-02-2015 10:02
 Ocena-1 na 5
statjacek (-13 punktów)Odp: Jak obalić ten argument teistyczny?
W odpowiedzi szarley
>>NIE IDENTYFIKUJE SIĘ Z ŻADNYM KONKRETNYM WYZNANIEM
>To bardzo wygodne, pozwala unikać krytyki i odpowiedzialności
>>I RACJONALNIE PODCHODZĘ DO WIARY.
>Zazdroszczę, ja nie umiem

Takich ludzi jak Pan jest wielu. Religijność ludzie mają zapisaną chyba w genach. I to niestety było wykorzystywane od samego początku do różnych celów. O tym może sobie Pan poczytać, literatury jest całkiem sporo np. Deschner Karlheinz (wiele ciekawych pozycji) (wyznał w niemieckiej telewizji, że jest osobą wierzącą), Paul L. Williams - Watykan Zdemaskowany, Z. Kosidowski Opowieści Ewangelistów i wiele innych
W ZSRR zabraniano religii. Wielu wiernych ideom Lenina po jego śmierci autentycznie modliła się do niego.

>>Tak się składa, że nigdy nie miałem okazji rozmawiać z fanatycznym ateistą i jest to dla mnie nowe doświadczenie
>Ja miałem takie okazje, podobnie jak z fanatycznymi katolikami czy jehowitami
>>. Ateistów wśród ludzi inteligentnych jest niewiele.
>Na tym forum znajdziesz sporo inteligentnych, oczytanych ateistów, ale poczytaj też wpisy Worka kości, bardzo inteligentnego, oczytanego doktoranta (może już doktora) KULu

Nie napisałem, że nie ma, ale, że jest niewielu. Jeśli ma Pan wejścia w swoim mieście na politechnikę, czy uniwersytet a mam nadzieję, że Pan ma - to proszę porozmawiać o tym z wykładowcami od doktora w wzwyż. Będzie miał Pan pełen obraz ile procent jest ateistów w tej grupie społecznej.

Są też ludzie o zdrowych poglądach i udają fanatycznych katolików dla określonych korzyści.
Jest także bardzo niebezpieczna grupa ludzi o niezdrowych poglądach, która także udaje katolików mniej lub bardziej fanatycznych. Do tej należał Mussolini.

Zauważyłem także że są tu oczytani i inteligentni ateiści (niestety niektórzy są fanatyczni) posługują się znanymi technikami psychomanipulacji. Jest to dobry materiał dla studentów psychologii.

Przeciętny ateista jest osobą o różnym stopniu inteligencji, który albo był wychowany w tym duchu, albo przeżył jakieś traumatyczne doświadczenie w życiu i stwierdził, że nie ma Boga bo jakby był to by na to nie pozwolił.
U większości jest to stan przejściowy.
Na wojnie nie ma ateistów.

> Cytat:
Oj Jaśku, Jaśku, ileż mam ci tłumaczyć, że ludzie nie dzielo sie na naszych i waszych a prosto na mądrych i głupich

>(A. Mularczyk usty Pawlaka w filmie "Sami swoi", cyt z pamięci)

#80
04-02-2015 14:48
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Jak obalić ten argument teistyczny?
W odpowiedzi statjacek
.
Sapere aude!
Oświeceniowe zawołanie Emanuela Kanta nawołujące do odwagi i umiejętności posługiwania się samodzielnie własnym rozumem jest podstawowym przesłaniem
racjonalistów i dotychczas było linią programową naszego forum.
Poza tym należy się zapoznać z Regulaminem i instrukcją obsługi Forum, a zdecydowanie warto z naszym archiwum.

>Oj dobrze, że pan przeczytał parę książek i zauważyłem, że interesuje się pan także manipulowaniem umysłem.
>Zapewne też czytał pan o doświadczeniu przeprowadzonym w latach 50-siątych o wpływie autorytetu na zachowanie badanych. Nie będę przytaczał szczegółów bo wychodzę z założenia, że je pan zna.
Może Pan też powinien bardziej się tym zainteresować: pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Milgrama gdyż od tego
czasu przeprowadzono jeszcze parę innych ciekawych doświadczeń. Polecam np. www.biblionetka.pl/art.aspx?id=606175 czy też www.polity(*)415,1,paranoja-polityczna.read

>Myślę, że powinien pan także znać literaturę:
Ja też myślę, że powinien Pan jeszcze sporo poczytać, a oczytanie to znać w wypowiedziach, a nie w chwaleniu się oczytaniem.

>Deschner Karlheinz który całkowicie obala mity kościelne, ale jest osobą wierzącą.
I co z tego wynika? Nawet na naszym forum występują racjonaliści, którzy wierzą w Boga. www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,635645#w636621 Każda wiara ogranicza nas intelektualnie, ale jest przeróżna głębokość tej wiary.

>Tak się składa, że na manipulowaniu umysłem się trochę znam.
Deklaracja przyjęta, ale nic niej nie wynika poza Pańską wiarą, iż się Pan zna.

>Jeśli pan nie zauważył to napiszę jeszcze raz.
>NIE IDENTYFIKUJE SIĘ Z ŻADNYM KONKRETNYM WYZNANIEM I RACJONALNIE PODCHODZĘ DO WIARY.
>WIĘC PROSZĘ NIE PISAĆ MI WIĘCEJ O MITOLOGIZOWANIU WIARY BO TO JEST DLA MNIE OCZYWISTE.
Nie wiem po Pan krzyczy? Tu trudno wziąć kogoś na krzyki czy huki, tu trzeba racjonalne argumenty przedstawiać! Ponadto zawsze zastanawiam się nad tym co piszę i jestem odpowiedzialny za słowo, a więc gdy Pan chce rozmawiać, to proszę przedstawiać moje konkretne wypowiedzi i do nich się odnosić. Pańskie projekcje co Pan sobie myśli, że ja myślę są mało interesujące.

>NIE WYKLUCZA TO JEDNAK ISTNIENIA BOGA.
Czego nie wyklucza, a co to jest "Bóg"? Najpierw proszę o definicję, a później o dowody tego czegoś istnienia?
www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,642667#w647353
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,643658#w643904

>KSIĘGI TORA, TANACH, QUMRAN, SUMERYJSKIE I WIELE INNYCH ZAWIERAJĄ RZECZY KTÓRYCH BY NIGDY LUDZIE ŻYJĄCY W TAMTYCH CZASACH NIE WYMYŚLILI.
Znowu Pan krzyczy. Zupełnie niepotrzebnie, gdyż ja Pańską wiarę przyjmuję. Ludzie są zdolni wierzyć prawie we wszystko.

>Czytając pana wypowiedzi wyraźnie widać, że zachowanie pana niczym się nie różni od zachowania przywódców sekt.
Miota się Szanowny Pan tu, wrzeszczy, epitetuje i obraża - co jest tylko wynikiem Pańskiej intelektualnej bezsilności.

>Stosuje pan znane techniki manipulacyjne.
Wobec kogo? Wobec Pana, to nie ma po co - sam się Pan kompromituje, a wobec innych racjonalistów, to po pierwsze bardzo trudne, a po drugie niepotrzebne, gdyż mają podobny sposób myślenia.

>Nie wiem tylko czy robi to pan świadomie czy nie.
Wszystko co robię staram się robić w pełni świadomie.

>Myślę, że sam tego pan nie wymyślił.
Zgadzam się z Panem znakomitą większość wyniosłem z bibliotek, ale autorytetów żadnych nie uznaję i wszystko
co tu piszę, to moje własne przemyślenia.

>I dlatego tu jest jak widzę sporo pana wyznawców.
Było ich znacznie więcej i fideistyczne trolle były tu rzadkością, ale nadal to racjonalistyczne forum i racjonaliści stanowią
tu większość.

>Ameryka boryka się z problemem fanatycznych chrześcijan, którzy domagają się aby w szkołach nauczano kreacjonizmu. Dlatego też myślę pojawiło się sporo literatury o charakterze ateistycznym.
Tak Pan sobie myśli, to myśl Pan sobie tak dalej. Ja wolałbym to sprawdzić, ot taka sceptyczna natura.

>I pan stał się jej ofiarą.
Problem tylko jest taki, że ja ateistą już byłem, gdy nikt o nich jeszcze nie słyszał: www.racjon(*)m.php/s,608495/z,0/d,2#w608674 a w sprawach ateizmu, to oni nie powiedzieli dla mnie nic nowego, choć uważam sposób ich argumentacji za ogromie wartościowy.

>A swoją drogą Kanta warto poczytać dokładniej
A Szanowny Pan, go dokładniej przeczytał i zrozumiał?

> I SAMEMU ZACZĄĆ MYŚLEĆ I NIE POLEGAĆ NA AUTORYTETACH.
Znowu to samo popieprzyć, a nawet wykrzyczeć stek głupot, to sobie każdy może.
Wielce Szanowny Pan też, tyle tylko, że tu wypada przedstawiać racjonalne argumenty na poparcie własnych tez.
Wiara - choćby i najświętsza - jest argumentem dalece niewystarczającym.

>Tak się składa, że nigdy nie miałem okazji rozmawiać z fanatycznym ateistą i jest to dla mnie nowe doświadczenie.
A gdzie Pan go spotkał? Gdyż jeżeli Pan myśli o mnie to ja ateistą nie jestem - o czym pisałem tu już wielokrotnie -
choć ten epitet zupełnie mi nie przeszkadza, gdyż wiem, że większość wierzących więcej nie jest w stanie wprost zrozumieć.

>Ateistów wśród ludzi inteligentnych jest niewiele.
Tak, wystarczy zajrzeć do badań socjologicznych i zobaczyć korelacje pomiędzy wiarą, a inteligencją i wykształceniem.
Już sama ta wypowiedź świadczy albo o Pańskiej wielkiej inteligencji, albo o wielkim mniemaniu o sobie, co u wierzących typowe.

Powtórzę więc raz jeszcze. Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

@@@
.

#81
04-02-2015 10:58
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Jak obalić ten argument teistyczny?
W odpowiedzi statjacek
>>>. Ateistów wśród ludzi inteligentnych jest niewiele.
>>Na tym forum znajdziesz sporo inteligentnych, oczytanych ateistów, ale poczytaj też wpisy Worka kości, bardzo inteligentnego, oczytanego doktoranta (może już doktora) KULu
>Nie napisałem, że nie ma, ale, że jest niewielu. Jeśli ma Pan wejścia w swoim mieście na politechnikę, czy uniwersytet a mam nadzieję, że Pan ma - to proszę porozmawiać o tym z wykładowcami od doktora w wzwyż. Będzie miał Pan pełen obraz ile procent jest ateistów w tej grupie społecznej.

1. Skąd "nadzieja", że w moim mieście jest uczelnia? Jakieś zarozumiale przekonanie, że net dociera tylko do wielkich miast? Ech wy miastowi zarozumialcy....
2. Mieszkam na wsi...
3. Na Uniwersytecie, który kończyłem, znakomitą większość nauczycieli stanowili ateiści. Nie sądzę, aby to się zmieniło przez ostatnie kilkadziesiąt lat, choć przywrócono na nim chyba trzy wydziały teologiczne.

>Są też ludzie o zdrowych poglądach i udają fanatycznych katolików dla określonych korzyści.
Udawanie fanatyka dla korzyści czyni łajdakiem. Skutek jeszcze gorszy! Fanatyk - konformista...

>Jest także bardzo niebezpieczna grupa ludzi o niezdrowych poglądach, która także udaje katolików mniej lub bardziej fanatycznych. Do tej należał Mussolini.
A i owszem, w Polsce dość powszechan praktyka, także dla korzyści

>Przeciętny ateista jest osobą o różnym stopniu inteligencji, który albo był wychowany w tym duchu, albo przeżył jakieś traumatyczne doświadczenie w życiu i stwierdził, że nie ma Boga bo jakby był to by na to nie pozwolił.
>U większości jest to stan przejściowy.
To pierwsze zgadza się z moimi obserwacjami ale pozostałe? Rozumiem, że poradzisz jakoś tę hipotezę udowodnić.

Kasuj zbędne cytowania

#82
04-02-2015 11:48
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak obalić ten argument teistyczny?
W odpowiedzi szarley
>Rozumiem, że poradzisz jakoś tę hipotezę udowodnić.
Chyba zbyt wiele wymagasz od kogoś uznającego ateizm za religię i najwyraźniej wierzącego m.in. w prawdziwość "cudu fatimskiego". Przecież widać na pierwszy rzut oka, że to takie gadanie dla gadania, zestaw bzdur jest typowy - wierzący ateiści obrażeni na boga, oskarżanie interlokutorów o brak racjonalizmu/podążanie za guru i jednoczesne bełkotanie o swoim racjonalnym podejściu do x.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

GrzeTor (1279 punktów)Odp: Jak obalić ten argument teistyczny?
Bo tak prawdę mówiąc całe to poznanie opiera się na 3 podstawowych założeniach:

1. Założenie, że Wszechświat istnieje.
2. Założenie, że jest poznawalny.
3. Założenie, że można użyć zebranych informacji do przewidywania zdarzeń.

Jak rozumiem twoi wierzący dyskutanci podważają to 3 założenie. Ale ono jest akurat najbardziej powiązane z rzeczywistością, przecież przewidywanie wykonujemy codziennie, nawet bezmyślnie, bez niego nie sposób przeżyć.

#84
05-02-2015 09:47
 Ocena-2 na 2
statjacek (-13 punktów)Odp: Jak obalić ten argument teistyczny?
W odpowiedzi szarley

>1. Skąd "nadzieja", że w moim mieście jest uczelnia? Jakieś zarozumiale przekonanie, że net dociera tylko do wielkich miast? Ech wy miastowi zarozumialcy....
>2. Mieszkam na wsi...
>3. Na Uniwersytecie, który kończyłem, znakomitą większość nauczycieli stanowili ateiści. Nie sądzę, aby to się

Ad 1, 2 ups
Ad No to ma pan obraz statystykę ze swego otoczenia. U mnie jest statystyka nieco inna. Jak globalnie na uczelniach w Polsce to wygląda to nie wiem.

>>Przeciętny ateista jest osobą o różnym stopniu inteligencji, który albo był wychowany w tym duchu, albo przeżył jakieś traumatyczne doświadczenie w życiu i stwierdził, że nie ma Boga bo jakby był to by na to nie pozwolił.
>>U większości jest to stan przejściowy.
>To pierwsze zgadza się z moimi obserwacjami ale pozostałe? Rozumiem, że poradzisz jakoś tę hipotezę udowodnić.
>Kasuj zbędne cytowania

Czytałem kiedyś takie dane ze źródeł izraelskich. Tam jest ateistów aż 50%. Najwięcej na świecie. To, że ateiści wracają do wiary słyszałem od pracowników hospicjum i księży.

#85
05-02-2015 10:03
 Ocena-1 na 3
statjacek (-13 punktów)Odp: Jak obalić ten argument teistyczny?
.
> Sapere aude!Oświeceniowe zawołanie Emanuela Kanta nawołujące do odwagi i umiejętności posługiwania się samodzielnie własnym rozumem jest podstawowym przesłaniem racjonalistów i dotychczas było linią programową naszego forum.
>Poza tym należy się zapoznać z Regulaminem i instrukcją obsługi Forum, a zdecydowanie warto z naszym archiwum.
>>Oj dobrze, że pan przeczytał parę książek i zauważyłem, że interesuje się pan także manipulowaniem umysłem.
>>Zapewne też czytał pan o doświadczeniu przeprowadzonym w latach 50-siątych o wpływie autorytetu na zachowanie badanych. Nie będę przytaczał szczegółów bo wychodzę z założenia, że je pan zna.
>Może Pan też powinien bardziej się tym zainteresować: pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Milgrama gdyż od tego
>czasu przeprowadzono jeszcze parę innych ciekawych doświadczeń. Polecam np. www.biblionetka.pl/art.aspx?id=606175 czy też www.polity(*)415,1,paranoja-polityczna.read
>>Myślę, że powinien pan także znać literaturę:
>Ja też myślę, że powinien Pan jeszcze sporo poczytać, a oczytanie to znać w wypowiedziach, a nie w chwaleniu się oczytaniem.
>>Deschner Karlheinz który całkowicie obala mity kościelne, ale jest osobą wierzącą.
>I co z tego wynika? Nawet na naszym forum występują racjonaliści, którzy wierzą w Boga. www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,635645#w636621 Każda wiara ogranicza nas intelektualnie, ale jest przeróżna głębokość tej wiary.
>>Tak się składa, że na manipulowaniu umysłem się troch

>Deklaracja przyjęta, ale nic niej nie wynika poza Pańską wiarą, iż się Pan zna.
>>Jeśli pan nie zauważył to napiszę jeszcze raz.
>>NIE IDENTYFIKUJE SIĘ Z ŻADNYM KONKRETNYM WYZNANIEM I RACJONALNIE PODCHODZĘ DO WIARY.
>>WIĘC PROSZĘ NIE PISAĆ MI WIĘCEJ O MITOLOGIZOWANIU WIARY BO TO JEST DLA MNIE OCZYWISTE.
>Nie wiem po Pan krzyczy? Tu trudno wziąć kogoś na krzyki czy huki, tu trzeba racjonalne argumenty przedstawiać! Ponadto zawsze zastanawiam się nad tym co piszę i jestem odpowiedzialny za słowo, a więc gdy Pan chce rozmawiać, to proszę przedstawiać moje konkretne wypowiedzi i do nich się odnosić. Pańskie projekcje co Pan sobie myśli, że ja myślę są mało interesujące.
>>NIE WYKLUCZA TO JEDNAK ISTNIENIA BOGA.
>Czego nie wyklucza, a co to jest "Bóg"? Najpierw proszę o definicję, a później o dowody tego czegoś istnienia?
>www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,642667#w647353
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,643658#w643904
>>KSIĘGI TORA, TANACH, QUMRAN, SUMERYJSKIE I WIELE INNYCH ZAWIERAJĄ RZECZY KTÓRYCH BY NIGDY LUDZIE ŻYJĄCY W TAMTYCH CZASACH NIE WYMYŚLILI.
>Znowu Pan krzyczy. Zupełnie niepotrzebnie, gdyż ja Pańską wiarę przyjmuję. Ludzie są zdolni wierzyć prawie we wszystko.
>>Czytając pana wypowiedzi wyraźnie widać, że zachowanie pana niczym się nie różni od zachowania przywódców sekt.
>Miota się Szanowny Pan tu, wrzeszczy, epitetuje i obraża - co jest tylko wynikiem Pańskiej intelektualnej bezsilności.
>>Stosuje pan znane techniki manipulacyjne.
>Wobec kogo? Wobec Pana, to nie ma po co - sam się Pan kompromituje, a wobec innych racjonalistów, to po pierwsze bardzo trudne, a po drugie niepotrzebne, gdyż mają podobny sposób myślenia.
>>Nie wiem tylko czy robi to pan świadomie czy nie.
>Wszystko co robię staram się robić w pełni świadomie.
>>Myślę, że sam tego pan nie wymyślił.
>Zgadzam się z Panem znakomitą większość wyniosłem z bibliotek, ale autorytetów żadnych nie uznaję i wszystko
>co tu piszę, to moje własne przemyślenia.
>>I dlatego tu jest jak widzę sporo pana wyznawców.
>Było ich znacznie więcej i fideistyczne trolle były tu rzadkością, ale nadal to racjonalistyczne forum i racjonaliści stanowią
>tu większość.
>>Ameryka boryka się z problemem fanatycznych chrześcijan, którzy domagają się aby w szkołach nauczano kreacjonizmu. Dlatego też myślę pojawiło się sporo literatury o charakterze ateistycznym.
>Tak Pan sobie myśli, to myśl Pan sobie tak dalej. Ja wolałbym to sprawdzić, ot taka sceptyczna natura.
>>I pan stał się jej ofiarą.
>Problem tylko jest taki, że ja ateistą już byłem, gdy nikt o nich jeszcze nie słyszał: www.racjon(*)m.php/s,608495/z,0/d,2#w608674 a w sprawach ateizmu, to oni nie powiedzieli dla mnie nic nowego, choć uważam sposób ich argumentacji za ogromie wartościowy.
>>A swoją drogą Kanta warto poczytać dokładniej
>A Szanowny Pan, go dokładniej przeczytał i zrozumiał?
>> I SAMEMU ZACZĄĆ MYŚLEĆ I NIE POLEGAĆ NA AUTORYTETACH.
>Znowu to samo popieprzyć, a nawet wykrzyczeć stek głupot, to sobie każdy może.
>Wielce Szanowny Pan też, tyle tylko, że tu wypada przedstawiać racjonalne argumenty na poparcie własnych tez.
>Wiara - choćby i najświętsza - jest argumentem dalece niewystarczającym.
>>Tak się składa, że nigdy nie miałem okazji rozmawiać z fanatycznym ateistą i jest to dla mnie nowe doświadczenie.
>A gdzie Pan go spotkał? Gdyż jeżeli Pan myśli o mnie to ja ateistą nie jestem - o czym pisałem tu już wielokrotnie -
>choć ten epitet zupełnie mi nie przeszkadza, gdyż wiem, że większość wierzących więcej nie jest w stanie wprost zrozumieć.
>>Ateistów wśród ludzi inteligentnych jest niewiele.
>Tak, wystarczy zajrzeć do badań socjologicznych i zobaczyć korelacje pomiędzy wiarą, a inteligencją i wykształceniem.
>Już sama ta wypowiedź świadczy albo o Pańskiej wielkiej inteligencji, albo o wielkim

Trolle - jesli ktos mysli inaczej jest trollem. Nie mamy o czym rozmawiać

#86
05-02-2015 10:43
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Jak obalić ten argument teistyczny?
W odpowiedzi statjacek

>Trolle - jesli ktos mysli inaczej jest trollem.
Nie i to zdecydowanie nie! Tu różnice w poglądach są wysoko cenione, zaś oby być uznanym z trolla trzeba spełnić szereg warunków, wśród których bardzo ważnym jest nieumiejętność czytania ze zrozumiem. Na przykład pan Szarley napisał:
"Kasuj zbędne cytowania"
Ja też przypominam o Regulaminie:

Sapere aude!
Oświeceniowe zawołanie Emanuela Kanta nawołujące do odwagi i umiejętności posługiwania się samodzielnie własnym rozumem jest podstawowym przesłaniem
racjonalistów i dotychczas było linią programową naszego forum.
Poza tym należy się zapoznać z Regulaminem i instrukcją obsługi Forum, a zdecydowanie warto z naszym archiwum.
Ale po trollu to spływa jak woda po kaczce. Podobnie jest z innymi argumentami. Niezależnie co inni piszą,
to on permanentnie w zacietrzewieniu klepie swoje.

>Nie mamy o czym rozmawiać
Zdecydowanie nie mamy. Co Pan tu udowodnił.

@@@
.

#87
05-02-2015 20:05
 Ocena 6 na 6
Fizyk (17637 punktów)Odp: Jak obalić ten argument teistyczny?
W odpowiedzi GrzeTor
> Bo tak prawdę mówiąc całe to poznanie opiera się na 3 podstawowych założeniach:
> 1. Założenie, że Wszechświat istnieje.
> 2. Założenie, że jest poznawalny.
> 3. Założenie, że można użyć zebranych informacji do przewidywania zdarzeń.

Moim zdaniem żadne z tych założeń nie jest potrzebne, bo:

1. To, że coś istnieje, nie ulega wątpliwości, więc zakładanie jego istnienia nic nowego nie wnosi. Jedynie w drugim kroku całość tego "cosia" nazywamy Wszechświatem.

2. Założenie poznawalności jest nie tylko zbędne ale też zbyt optymistyczne. Na przykład, zasada nieoznaczoności Heisenberga mówi, że pewne wielkości fizyczne są niepoznawalne, a mimo to udało się ją sformułować bez robienia założeń epistemologicznych.

3. Podobnie jak w punkcie 2, przewidywanie nie zawsze jest możliwe (teoria chaosu, fluktucje kwantowe) i robienie założeń na ten temat nic tu nie pomoże.

W sumie, uważam metodę naukową za tak ogólną, że nie wymagającą żadnych założeń. Te ostatnie pojawiają się dopiero przy stawianiu konkretnych hipotez.

1 2 3 4 5 6

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365