 |
Je suis Charlie! - gdzie jest nasze miejsce Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-01-2015 11:55 | szarley (54912 punktów) | Je suis Charlie! - gdzie jest nasze miejsce
5 na 7 | Je suis Charlie! Okrzyk milionów, setek milionów ludzi w ostatnich tygodniach zaczyna zagłuszać pewne pytania. Pierwsze dotyczyło przyczyn. Drugie granic wolności słowa. Pytanie trzecie o konieczną reakcję
Kiedy słyszę o zamachu na dziennikarzy, głośno protestuję przeciwko zamachowi na ludzkie życie i wolność słowa i nieważne co dziennikarz pisał, co mówił. Kiedy zamordowano dziennikarzy Charliego piszę „Je suis Charlie” W tej sytuacji każdy uczciwy człowiek musi powiedzieć to samo. Każdy uważający wolność słowa, wolność jednostki musi powiedzieć to samo. Słonimski też napisałby „Je suis Charlie” Co jednak napisałby Słonimski na wieść o profanacji meczetu w Kruszynianach
Wczoraj pisałem „Je suis Charlie” co powinienem pisać dziś, kiedy w radiu usłyszałem o zatrzymaniu przez Policję grupki młodych ludzi, którzy zamiarowali wrzucić granat do mahometańskiej sali modlitw w Pradze? Kim powinien być człowiek uczciwy, człowiek uznający prawo do wolności jednostki, kiedy w Chinach morduje się tybetańskich lamów, aresztuje katolickich biskupów?
Czy wolność słowa to jedynie wolność głoszenia swoich poglądów, czy też wolność do głoszenia poglądów w ojczystym języku? Sinti? Śląskim? Morawskim? Kaszubskim?
Sienkiewicz włożył w usta swojego bohatera (Kalego) prostą definicję dobra i zła. Słonimski wymaga więcej. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..#46 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Cześć się należy wszystkim ofiarom walki z każdą tyranią. | . Nie zasługuje na laur człowiek, który wbrew okolicznościom forsuje jakąś wartość, choćby najszczytniejszą, w efekcie czego dochodzi do tragedii. No cóż tu się właśnie różnimy. Ja uważam za bohatera każdego walczącego z jakkolwiek tyranią ołówkiem.Może dlatego, że mam już taki charakter i zostałem tak wychowany aby nawet gdy się boję strachu nie okazywać i tyranom się nie kłaniać. www.youtube.com/watch?v=Bii4ppdiumcZawsze, gdy głosiłem dla mnie ważne wartości czasy były nieodpowiednie. Teraz też są nieodpowiednie i idę pod prąd - choć na szczęście teraz moi ideowi wrogowie mordować nie mogą. Co wcale nie znaczy, iż by nie chcieli > A ja uważam, że należy dodatkowo ocenić czy robienie tego w określonym momencie jest rozsądne.To właśnie satyra jest potężną bronią słabych, a za zdecydowanie za słabszymi stoję. > Gdy się coś robi w nieodpowiednim momencie, to często giną właśnie ci słabi i niewinni.Dla tyranów i ich zbirów oraz tchórzy zawsze jest moment nieodpowiedni i dlatego giną najpierw bohaterowie, a przy okazji niewinni, ale gdy ci odważniejsi nie protestują i walki nie podejmują to tych niewinnych wcale nie ginie mniej. > A dopóki problem terroryzmu nie jest rozwiązany moment jest nieodpowiedni.Gdybyśmy wszyscy tak uważali, to po dzień dzisiejszy inkwizycja by nas prześladowała. Znamy dobrze z historii różne policje myśli. Może być też argument dla chrześcijan, że gdyby nie ci odważni, to dalej panował by stalinizm. Chwała ludziom odważnym, przeciwstawiającym się tyraniom. Śmiech jest wspaniałym orężem przeciwko wszelkiej głupocie. Ironia i sarkazm. Jeśli oczekujesz, że pisząc o tych tematach będziemy śmiertelnie poważni, zawiedziesz się. Owszem, często nasz styl jest niezwykle poważny, książkowy lub naukowy, bez cienia uśmieszku na ustach. Jednakże jest to zmieszane z mniej pompatycznymi ujęciami. "Propagowanie racjonalizmu oznacza nie tylko suchy język naukowych monografii (mało zazwyczaj perswazyjnych czy prelekcji, czy też wreszcie jedynie wyrabianie logicznego myślenia w świadomości społecznej. Oznacza ono także sięgnięcie po oręż lekkości i humoru, ironii i drwiny, jako nader groźnych narzędzi do walki z przesądem, nonsensem i bzdurą. Oznacza więc sięgnięcie do świetnych wzorów oświeceniowych pamfletów, tak skutecznie i nieubłaganie, a przy tym wszystkim w tak lekkiej formie, tropiących relikty mentalności pierwotno-irracjonalnej we współczesnych im społeczeństwach" (Zygmunt Poniatowski). Sam Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba.@@@ . |
| oportunista (1711 punktów) | Odp: Je suis Charlie! - gdzie jest nasze miejsce | Wolność słowa to tylko slogan reklamujący tak zwaną demokrację, do korzystania z niego predysponowani są tylko silni, to znaczy ci, którzy potrafią brutalną siłą obronić prezentowane treści i poglądy. O wiele trafniejszym sformułowaniem jest wolność wypowiedzi. Wypowiadać się możemy w różnoraki sposób, poprzez słowo, czyn, postawę wobec napotkanych okoliczności. Zamach terrorystyczny i przemoc jest również formą wypowiedzi, do której ucieka się słabszy. W istocie jest to akt desperacji dokonany w obronie własnych przekonań. Odwetem za taki zamach jest pacyfikacja i co tu dużo mówić eliminacja zamachowców i środowisk im sprzyjających, z udziałem wszelkich dostępnych środków, ale usankcjonowanych prawem silniejszego. Brutalność obu zjawisk jest nieporównywalna. Wszystkie te procesy mają biologiczne uzasadnienia, stagnacja prowadzi do zastoju, dlatego słabszy ciągle będzie szukał słabych punktów silniejszego, gotowy na objęcie prymatu. Zawsze będzie pewna grupa dążąca do konfrontacji, najłatwiej o nią gdy szydzi się z wartości przeciwnika. Nie ma szans na zaakceptowanie przez chrześcijan Mahometa, odwrotnie też nigdy to nie zadziała. Jedyną metodą jest pacyfikacja drugiej strony. Osiągnięcie pewnego stanu zmęczenia owocuje popularyzacją tolerancji, jest jednak ona krucha i nietrwała. Sprawa ostatniego zamachu wywoła jeszcze sporo napięć, potem przycichnie by z nową siłą eksplodować znowu. Nie sadze abyśmy nauczyli się szanować obce świątynie. Za sprawą szybkiego uprzemysłowienia, rozwoju technologi i dewastacji środowiska, pogłębiających się dysproporcji, będziemy mieli coraz więcej okazji do dobierania się sobie do skóry, zapewne nie omieszkamy z tego skorzystać. |
#48 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Je suis Charlie! - gdzie jest nasze miejsce | . Konstytucyjna wolność wypowiedzi
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej gwarantuje każdemu wolność wypowiedzi. Oznacza to, że każdy z nas ma prawo do wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania uzyskanych informacji. Wolność wypowiedzi gwarantuje zakaz cenzury środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy. Każde demokratyczne państwo gwarantuje swoim obywatelom wolność słowawww.uwm.edu.pl/mkks/pdf/MKKS_8/11-cz-4-mrozek.pdf> Wolność słowa to tylko slogan reklamujący tak zwaną demokrację, do korzystania z niego predysponowani są tylko silni, to znaczy ci, którzy potrafią brutalną siłą obronić prezentowane treści i poglądy. O wiele trafniejszym sformułowaniem jest wolność wypowiedzi.Mętniactwo w służbie manipulacji. Tak wszystkie demokracje są przymiotnikowe i w jednych jest większa wolność słowa, a w innych mniejsza i dalej Pan ma rację we współczesnej Polsce z pełnej wolności słowa korzystają tylko silni. Właściciele mediów oraz Kościół Rzymskokatolicki. Zaś inni korzystają w sposób bardziej ograniczony, pomimo braku formalnej cenzury. > Wypowiadać się możemy w różnoraki sposób, poprzez słowo, czyn, postawę wobec napotkanych okoliczności.Zdecydowanie tak. > Zamach terrorystyczny i przemoc jest również formą wypowiedzi, do której ucieka się słabszy.A to już zależy od przyjęcia systemu moralnego. Szahidzi, którzy giną w terrorystycznych zamachach idą prosto do raju i w dobrej pamięci (chwale) pozostałych wiernych pozostają. Czy terroryści islamscy są słabi, to ja szczerze wątpię? Natomiast jestem pewien, że są słabsi od "Zachodniej Demokracji", nawet nie tylko zbrojnie, a właśnie ideologicznie. Dla mnie każdy świadomy terrorysta atakujący cywilów, to zwyczajny bandzior-morderca. (Podkreślam świadomy, gdyż wykorzystywane do terrorystycznych zamachów są nawet dzieci.) Nie jest godzien żadnego szacunku ani gdy jeszcze żyje, ani już po śmierci. Jedyny szacunek jaki musimy tu zachować, to szacunek do samych siebie i własnego humanistycznego systemu wartości. > Zawsze będzie pewna grupa dążąca do konfrontacji, najłatwiej o nią gdy szydzi się z wartości przeciwnika.Dlatego nie możemy poddać się naszym ekstremistom i nie ograniczać europejskich wartości, w tym wolności słowa, ale też nie podejmować wojny z Bogu ducha winnym islamem. To fanatyczna wiara we własną rację jest tu winną, a nie religia. > Nie ma szans na zaakceptowanie przez chrześcijan Mahometa, odwrotnie też nigdy to nie zadziała. Jedyną metodą jest pacyfikacja drugiej strony.Cała historia ludzkości, że najwięcej wszelakiej podłości w imię różnych religii i różnych Bogów popełniono, zaś poziom oświaty i społecznej zamożności zwiększa tolerancję i zmniejsza agresywność. To nie dzieje się natychmiast, ale to jedyna droga, gdy chcemy zmniejszyć religijne wojny. > Nie sadze abyśmy nauczyli się szanować obce świątynie.Nie mam z tym żadnego problemu i sądzę, że podobnie ma zdecydowana większość racjonalistów. Tyle, że mnie jest wszystko jedno jaka to świątynia. Natomiast nie ma mojej zgody na przymuszanie mnie do zachowań i ocen wynikających z jakiejkolwiek religii. Odwrotnie proszę o szacunek dla moich wolności i moich przekonań, na zasadzie pełnej wzajemności. Nie może być tak aby przedstawiciele jakichkolwiek religii pisali świeckie prawa. > Za sprawą szybkiego uprzemysłowienia, rozwoju technologi i dewastacji środowiska, pogłębiających się dysproporcji, będziemy mieli coraz więcej okazji do dobierania się sobie do skóry, zapewne nie omieszkamy z tego skorzystać.W Polsce powinny być większe wyroki za sprofanowanie meczetu, czy synagogi, niż za sprofanowanie kościoła, gdyż bardziej należy dbać o słabszych, a tu te religie są w znacznej mniejszości. Nie widzę żadnej potrzeby docierania się z polskimi muzułmanami, judaistami oraz innymi Polakami wyznawcami kilkudziesięciu wyznań. Gorszą sprawą są zamknięte środowiska imigrantów. Sprowadziliśmy sobie sami islamistów i teraz dziwimy się, że niektórzy z nich wybrali swoich i pojechali mordować wrogów Allaha, a część czeka tu na rozkaz. Nie każdy wróg Rosji musi zaraz być naszym przyjacielem, a racjonalne myślenie nikomu nie szkodzi. @@@ . |
#49 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Je suis Charlie! - gdzie jest nasze miejsce | > Nie bez powodu uzupełniam to Słonimskim.Ten, co o własnym kraju zapomina. Na wieść, jak krwią opływa naród czeski, Bratem się czuje Jugosłowianina, Norwegiem, kiedy cierpi lud norweski,
Z matką żydowską nad pobite syny Schyla się, ręce załamując żalem, Gdy Moskal pada - czuje się Moskalem, Z Ukraińcami płacze Ukrainy,
Ten, który wszystkim serce swe otwiera, Francuzem jest, gdy Francja cierpi, Grekiem - Gdy naród grecki z głodu obumiera, ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiemPiękny wiersz. Przyznam że siostra by mnie za to skarciła, bo przeczytałem po raz pierwszy. Mimo wszystko jest w tym pewno "ale", co często podkreślają psychologowie: uświadamiać sobie czyjś ból, rozumieć, współczuć ale niekoniecznie współodczuwać (podzielać) tudzież stapiać się. Zachować oddzielność. Taka postawa daje siłę i odpowiednią perspektywę, by być aktywnym jak.. Elifaz, Bildad i Sofar? Cytat:Hi 2.11-13 Usłyszeli trzej przyjaciele Hioba o wszystkim, co na niego spadło, i przyszli, każdy z nich z miejscowości swojej: Elifaz z Temanu. Bildad z Szuach i Sofar z Naamy. Porozumieli się, by przyjść, boleć nad nim i pocieszać go. Skoro jednak spojrzeli z daleka, nie mogli go poznać. Podnieśli swój głos i zapłakali. Każdy z nich rozdarł swe szaty i rzucał proch w górę na głowę. Siedzieli z nim na ziemi siedem dni i siedem nocy, nikt nie wyrzekł słowa, bo widzieli ogrom jego bólu. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Jacek Przypadek (1069 punktów) | Odp: Je suis Charlie! - gdzie jest nasze miejsce | > >Jak słyszę o islamofobii to zabijam dyskutanta śmiechem. Jaka islamofobia? Może jeszcze istnieje faszystofobia, rasistofobia?> Język polski lubuje się w przypisywaniu zjawiskom nieadekwatnych nazw, ale tu chyba nie ma dużej pomyłki, w przeciwieństwie do takiej homofobii. Wielu się się realnie boi ekspansji islamu, mało kto, że go ktoś przerobi na geja.> Homofobia to też jakiś absurd. Zwłaszcza, że dzisiaj już każdy, kto nie odda życia za gejów, albo nie pada przed nimi na kolana i nie bije czołem o ziemię, jest homofobem. Może być nieuzasadniona niechęć do homoseksualistów, ale myślę że zdarza się dużo rzadziej niż niechęć uzasadniona. Nie może być natomiast nieuzasadnionej niechęci do muzułmanów. Tak samo jak nie może być nieuzasadnionej niechęci do hitlerowców. Ktoś powie, że wśród muzułmanów jest sporo światłych osób. Zgadza się. Ale wśród hitlerowców też tacy byli. Pozdrawiam |
#51 3 na 3 | mayolina (2278 punktów) | Odp: Je suis Charlie! - gdzie jest nasze miejsce | > Homofobia to też jakiś absurd. Zwłaszcza, że dzisiaj już każdy, kto nie odda życia za gejów, albo nie pada przed nimi na kolana i nie bije czołem o ziemię, jest homofobem.i tak oto zostałam homofobką. Choć Włochy kocham miłością szczerą, to nie tylko za nie umierać nie chcę, ale też nie zamierzam przed nimi padać na kolana, więc przy okazji pewnie też jestem italofobką. > Może być nieuzasadniona niechęć do homoseksualistów, ale myślę że zdarza się dużo rzadziej niż niechęć uzasadniona.a usadniona niechęć do homoseksualistów to jaka? Podaj chociaż przykłady, bo ja przykładów usadnionej niechęci do homoseksualistów nie znam. |
#52 1 na 1 | e-duch (1053 punktów) | Odp: Je suis Charlie! - gdzie jest nasze miejsce | Powiem tak : Obrażać , ośmieszać , wyszydzać ... o ile nie jest to państwowa czy społeczna nagonka i dyskryminacja ... można a nawet ( dla higieny intelektualnej ) trzeba ... Obrażanie - o ile odbywa się w ramach dialogu równoprawnych podmiotów jest często inspirujące Zabijanie , mordowanie ... w warunkach liberalnej demokracji w której istnieje ( jeszcze ) przestrzeń dla ( prawie ) wszystkich ... jest całkowicie niedopuszczalne ! I nie ma dla takich działań żadnych usprawiedliwień e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Cześć się należy wszystkim ofiarom walki z każdą tyranią. | Podejrzewam, że podobnie wypowiedzieliby się ludzie odpowiedzialni za wybuch Powstania Warszawskiego. Jednak pewne momenty są odpowiedniejsze od innych. A ten, w którym intelektualiści biorą się za dolewanie oliwy do ognia po tym jak wyszedł na jaw ogromny potencjał terroryzmu na pewno do nich nie należy. Trzeba sobie uczciwie odpowiedzieć na pytanie: Czy chciałbym, aby polscy satyrycy poszli w ich ślady? Jeśli pojawi się choć najmniejsze wahanie oznacza to, że publikowanie tych karykatur nie można zaakceptować bez zastrzeżeń. Po prostu dlatego, że za wcześnie na to. Ja sobie na to pytanie odpowiedziałem negatywnie. Zdecydowanie nie chciałbym, aby ktoś u nas publikował karykatury Mahometa. Oczywiście nie dlatego, że odrzucam satyrę jako taką. Z czysto pragmatycznych względów. Stąd też nie zgadzam się na taką bezkrytyczną, jednoznacznie pozytywną ocenę tych publikacji. Nie chodzi o kłanianie się tyranom, a o to, aby ich najpierw inteligentnie rozpracować, pozbawić tego niszczącego potencjału, co do skali którego nikt już dziś nie ma wątpliwości.
dajmonion |
#54 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Je suis Charlie! - gdzie jest nasze miejsce | > Homofobia to też jakiś absurd.Istotnie. > Zwłaszcza, że dzisiaj już każdy, kto nie odda życia za gejów, albo nie pada przed nimi na kolana i nie bije czołem o ziemię, jest homofobem.A to już tylko rojenia. > Może być nieuzasadniona niechęć do homoseksualistów, ale myślę że zdarza się dużo rzadziej niż niechęć uzasadniona.Jakaż to niechęć do homoseksualistów jako ogółu może być uzasadniona?
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
#55 1 na 1 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Odp: Je suis Charlie! - gdzie jest nasze miejsce | > a usadniona niechęć do homoseksualistów to jaka? Podaj chociaż przykłady, bo ja przykładów usadnionej niechęci do homoseksualistów nie znam.Dzisiaj już homoseksualizm nie wiąże się tylko z orientacją seksualną, tylko coraz częściej wiąże się z kulturą gejowską, postulatami politycznymi, które w większości ludzi budzą oburzenie. Do tego dochodzą te nieszczęsne parady, które są potępiane nawet przez samych homoseksualistów (z oczywistych powodów), pojawiła się też niesamowita wręcz polityczna poprawność, wg. której homoseksualiści są nadludźmi i nie można na nich złego słówka powiedzieć (w przeciwieństwie do np. księży katolickich, wobec których można budować uprzedzenia publicznie), lobby homoseksualne (np. w środowisku teatru, o czym pisała Szczepkowska). Niechęć spowodowane przez te zjawiska jest niechęcią uzasadnioną. Ludzie mają tego dość, i słusznie. |
#56 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Cześć się należy wszystkim ofiarom walki z każdą tyranią. | . Moim zdaniem dosyć jasno wyłożył Pan swoje poglądy i argumenty za nimi stojące. Tyle tylko, że ja się z nimi zupełnie nie zgadzam i wydawało mi się, że też jasno przedstawiłem swoje poglądy i stojące za nimi argumenty. Trudno w krótkich postach przedstawić całą argumentację, ale można odwołać się do publikacji i proponuję przeczytać ostatnią "Politykę" /nr 4 z 21 - 27 stycznia 2015 r./ www.polity(*)dalej-z-satyra-polityczna.readwww.polity(*)ie-echa-zamachow-w-paryzu.read> Trzeba sobie uczciwie odpowiedzieć na pytanie: Czy chciałbym, aby polscy satyrycy poszli w ich ślady?A dlaczego w ich ślady? Uważam, że w Polsce jest co krytykować - chociażby faktyczną cenzurę. > Jeśli pojawi się choć najmniejsze wahanie oznacza to, że publikowanie tych karykatur nie można zaakceptować bez zastrzeżeń.Inteligentny człowiek jest sceptycznym i do wszystkiego ma zastrzeżenia, ale jednak wybiera. > Po prostu dlatego, że za wcześnie na to.Dopóki nie będzie za późno, zawsze jest za wcześnie. > Ja sobie na to pytanie odpowiedziałem negatywnie.I wypowiedział Pan się tu bardzo jasno o tym. > Zdecydowanie nie chciałbym, aby ktoś u nas publikował karykatury Mahometa.W Polsce Mahomet budzi znacznie mniejsze emocje. Mamy własnych bałwanów: www.google(*)&ved=0CFUQsAQ&biw=1920&bih=929 (Karykatury Mahometa ukazały się w Polsce w wielu przedrukach.)> Oczywiście nie dlatego, że odrzucam satyrę jako taką. Z czysto pragmatycznych względów.Oczywiście pod kołderką to sobie coś nie coś obejrzeć można, ale prowokować głupich i groźnych to takie niepragmatyczne. > Stąd też nie zgadzam się na taką bezkrytyczną, jednoznacznie pozytywną ocenę tych publikacji.A gdzie Pan taką spotkał? Zawsze można inaczej. Ja tylko jednoznacznie potępiam wszelkich morderców nie znajdując dla nich żadnego usprawiedliwienia. Uważam też wszystkim ofiarom walki z każdą tyranią należy się cześć. > Nie chodzi o kłanianie się tyranom, a o to, aby ich najpierw inteligentnie rozpracować, pozbawić tego niszczącego potencjału, co do skali którego nikt już dziś nie ma wątpliwości.Pański wybór, ale musi Pan najpierw wziąć za mordę, a nawet pozamykać w więzieniach takich ludzi jak np. Charbonnier - zamordowany naczelny Charlie Hebdo - który napisał: "Wolę umrzeć stojąc niż żyć na kolanach" I tak właśnie umarł. Ja stoję po jego stronie. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,653064#w653393@@@ . |
#57 4 na 4 | mayolina (2278 punktów) | Odp: Je suis Charlie! - gdzie jest nasze miejsce | > Dzisiaj już homoseksualizm nie wiąże się tylko z orientacją seksualną, tylko coraz częściej wiąże się z kulturą gejowską, postulatami politycznymi, które w większości ludzi budzą oburzenie. Do tego dochodzą te nieszczęsne parady, które są potępiane nawet przez samych homoseksualistów (z oczywistych powodów), pojawiła się też niesamowita wręcz polityczna poprawność, wg. której homoseksualiści są nadludźmi i nie można na nich złego słówka powiedzieć (w przeciwieństwie do np. księży katolickich, wobec których można budować uprzedzenia publicznie), lobby homoseksualne (np. w środowisku teatru, o czym pisała Szczepkowska). Niechęć spowodowane przez te zjawiska jest niechęcią uzasadnioną. Ludzie mają tego dość, i słusznie.Naopowiadałeś sporo. I tak okazuje się, że mniejszość prześladuje większość, i to skutecznie, przez lobbowanie. Pokaż mi więc choć jeden przykład prawa, które faworyzuje homoseksualistów jednocześnie zabierąjąc prawa hetero?. Twierdzenie o byciu nadludźmi i zakazie krytyki, jeśli nie poparte cytatami, da się jedynie nazwać określić twoją prywatną opinią. Zakaz krytyki? Wytłumacz mi w takim razie jak to jest możliwe, że krytykuje się Paradę Równości? I samo środowisko gejowskie w jej ocenie jest podzielone? A co do samej Parady Równości, cóż, nie ma obowiązku w niej uczestniczenia, więc co ci przeszkadza że jest? Podobnie jak pochód pierwszomajowy, Manifa i procesja w Boże Ciało. |
#58 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Cześć się należy wszystkim ofiarom walki z każdą tyranią. | > aby ich najpierw inteligentnie rozpracować, pozbawić tego niszczącego potencjału,Masz jakiś pomysł, jak to zrobić? |
| Jacek Przypadek (1069 punktów) | Odp: Je suis Charlie! - gdzie jest nasze miejsce | > Naopowiadałeś sporo. I tak okazuje się, że mniejszość prześladuje większość, i to skutecznie, przez lobbowanie. Pokaż mi więc choć jeden przykład prawa, które faworyzuje homoseksualistów jednocześnie zabierąjąc prawa hetero?. Twierdzenie o byciu nadludźmi i zakazie krytyki, jeśli nie poparte cytatami, da się jedynie nazwać określić twoją prywatną opinią.Nie mówiłem, że zabiera się prawa heterykom. Co do zakazu krytyki: pl.wikipedia.org/wiki/Ă
ke_Green www.pch24.(*)ka-dziennikarska-,11755,i.htmlPoza tabu prawnym, istnieje jeszcze tabu medialne. Prowadzi to do okrzykiwania homofobem każdego, kto krytykuje homoseksualistów. Jest to kompletny obłęd lewaków, totalne zakręcenie na własnym punkcie. Jak to miało miejsce ze wspomnianą aktorką, ale też w wielu innych przypadkach: natemat.pl(*)apieza-ch-a-geja-pederasta-nie> Zakaz krytyki? Wytłumacz mi w takim razie jak to jest możliwe, że krytykuje się Paradę Równości? I samo środowisko gejowskie w jej ocenie jest podzielone? A co do samej Parady Równości, cóż, nie ma obowiązku w niej uczestniczenia, więc co ci przeszkadza że jest? Podobnie jak pochód pierwszomajowy, Manifa i procesja w Boże Ciało.Parady to jeszcze mały pikuś. Wielu lewaków ma tak przeżarty mózg, że krytyka homoseksualizmu, albo też działań politycznych LGBT od razu jawi im się jako homofobia (co ma miejsce wszędzie, nawet na tym forum). A właśnie tacy ludzie obecnie stanowią prawo na Zachodzie, więc trudno żeby w przestrzeni publicznej i prawnej było inaczej. A jeśli pytasz co mi wadzi parada, to zależy od formy parady. Polskie parady nie przeszkadzają mi, jeżeli nie osiągają takiego poziomu zezwierzęcenia jak w np. Berlinie: www.penera(*)42ea5a0cd384fbd47e3_przez_.jpg. Zresztą, lewacy mają podwójne standardy. Np. taki Hartman nawołuje do tego, żeby księża pracujący z dziećmi byli podwójnie kontrolowani za sam fakt bycia księdzem (co ciekawe, nie powołuje się na żadne statystyki; a nawet gdyby takie były, i tak nie usprawiedliwiałoby go to). Nie spotyka się taka postawa z oporem medialnym, nagonką, ani niczym podobnym - mimo, że to jest prawdziwy przykład mowy nienawiści, w przeciwieństwie do wypowiedzi Szczepkowskiej (które i tak były tylko stwierdzeniem suchych faktów). |
#60 1 na 1 | mayolina (2278 punktów) | Odp: Je suis Charlie! - gdzie jest nasze miejsce | > Co do zakazu krytyki:> pl.wikipedia.org/wiki/Ă
ke_Green> www.pch24.(*)ka-dziennikarska-,11755,i.htmljakie źródła, taka wiedza  Dyskutowaliśmy o tym kawałku 'informacji' swego czasu na forum. Nie mniej jednak przypomnę, że tzw. tuigdorpjes to program pilotażowy, izolujący nie tylko homofobów, ale też mizoginów, osoby nękające sąsiadów..czyli osoby asocjalne mające na karku kilka wyroków. Projekt stworzenia takich osiedli rzucił Geert Wilders i jego PVV, który powoływał się na sukces duńskiego rozwiązania - skaeve huse. Tuigdorpjes miały z założenia być alternatywą dla więzienia, od mieszkających w niej wymaga się m.in. uczestniczenia w terapiach, nie mniej jednak ich powstanie spotkało się głosami krytycznymi ze strony psychologów i socjologów kwestionujących wartości reedukacyjne tego rodzaju rozwiązań. Piszesz też: Cytat:Np. taki Hartman nawołuje do tego, żeby księża pracujący z dziećmi byli podwójnie kontrolowani za sam fakt bycia księdzem ( co ciekawe, nie powołuje się na żadne statystyki; a nawet gdyby takie były, i tak nie usprawiedliwiałoby go to). Twoim zdaniem Hartman nie miał prawa postulować czegokolwiek nawet gdyby istniały potwierdzające statystyki. Czy ty czasami zastanawiasz się nad tym co piszesz?  |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|