 |
Ideologie w walce z historią Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-02-2015 20:14 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Ideologie w walce z historią
8 na 8 | Cytat:Nawet 10 tys. książek i dziesiątki starożytnych rzeźb prawdopodobnie zostało zniszczonych przez bojowników Państwa Islamskiego. Na filmach na YouTube widać, jak rozłupywane są bezcenne posągi i rzeźby. (źródło) Cytat:Stołeczni radni zdecydowali na sesji, że pomnik Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni, potocznie zwany pomnikiem czterech śpiących, nie wróci na pl. Wileński, gdzie stał przed rozpoczęciem prac związanych w budową II linii metra. [...] pomnik nie będzie miał lokalizacji w przestrzeni publicznej, czyli będzie mógł być w jednym z magazynów Zarządu Dróg Miejskich - powiedział przewodniczący klubu radnych PiS Jarosław Krajewski. (źródło) W historii Warszawy/Polski jest luka. Otóż po upadku Powstania Warszawskiego nie wiadomo co się działo. Kiedyś 17 stycznia obchodzono rocznicę wyzwolenia Warszawy przez wojska radzieckie i polskie. Od X lat ta data zniknęła z oficjalnych/mainstreamowych mediów. Za to nie brakuje uroczystości, obchodów, pomników "Żołnierzy Wyklętych" - może to oni pogonili hitlerowskie wojska z Warszawy/Polski? Powszechnie wiadomo, że za PRL-u fałszowano historię. A co z powszechnie fałszowaną historią obecnie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 #106 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ideologie w walce z historią | . > Nie ma dobrych nacjonalizmów. Dla mnie to oczywistość,Tak też myślałem. > ale oczywistością też jest prawo każdego narodu, każdej grupy do zbiorowej pamięci, nawet jeśli ta pamięć komuś przeszkadza.Tak, każdej grupy, ale pod warunkiem nie budzenia nacjonalistycznej nienawiści do innych grup. Ja nie godzę się na zdecydowaną większość różnych "anty-". > Nie jest w moim przekonaniu nacjonalizmem świadomość własnej odrębności językowej, kulturowej, historycznej.Nie jest. > Historia to wszystkie kolory tęczy a bardzo rzadko biel i czerń.Dokładnie tak. Jak już wielokrotnie pisałem jestem przeciwnikiem wszelkich uproszczeń, a tym bardziej, gdy sprawa dotyczy rzeczy wielce skomplikowanych. Skłonił mnie Pan do poszukania w internecie i poszukałem. Wybór jest przypadkowy, ale nie stronniczy.> Tak, rzecz jest bardzo skomplikowana i niestety bardzo słabo opisana.Mamy dużo białych (i czarnych) plam w historii. Odsłanianych jest część starych, ale wraz z tworzeniem nowych. > Fakt, że przez wiele lat pisać o niej nie było wolno, spowodował, że zachowała się głównie w przekazach ustnych, lub w propagandowych dziełkach wszelakich.Dlatego - "od zawsze" - jestem przeciwnikiem wszelakich cenzur. (Poza szlabanem na nienawiść oraz głupotę, szczególnie gdy połączone.) Trzeba walczyć przy używaniu argumentów, a nie przez zamykanie ludziom ust i/lub narzucanie swojej jedynie słusznej opcji. > Opis tego co działo się na Śląsku od stycznia do czerwca 1945 można znaleźć jedynie zafałszowany przez proradziecką, lub ziomkowską propagandę.Właśnie tak jest z "polityką historyczną" zastępującą uprawianie historii. A to niemiecka mapa z terenów, o których tu mówimy.> Wybaczenia proszę, ale gdzie Pan znalazł tę mapę? Chciałbym poszukać kilku innych.www.google(*)&ved=0CDUQsAQ&biw=1920&bih=979Poniżej w miarę obiektywny opis dramatu:> Tak, w miarę obiektywny> Dlaczego dopiero w 2005 postawiono nagrobek?Przecież sam Pan sobie na to odpowiedział. Dlatego, że dopiero od 1990 roku zaczęto niszczyć pomniki pamięci Armii Czerwonej - wcześniej je stawiano i były pod ochroną. A tu bardziej emocjonalny i mniej obiektywny komentarz redaktora Andrzeja Krzystyniaka, który w artykule "Tragedia górnośląska czy Oberschlesische Tragödie?" napisał: Zbrodnie, jakie popełnili Sowieci (...) > Krzystyniak ma trochę racji pisząc to co podkreśliłem, ale przypomina mi o dyskusjach, których byłem świadkiem jako młody człowiek , dyskusjach między uczestnikami wydarzeń z 1945. Jeden z nich, był wtedy (chyba) w Lublinie , drugi w powiecie katowickim. Jeden wychwalał wyzwolenie, drugi akcentował zbrodnie i co najgorsze, jeden drugiemu zaprzeczał! Głupota tej "dyskusji" polegała właśnie na wzajemnym zaprzeczaniu, a przecież obydwa obrazy były prawdziwe.To znaczy jak prawdziwe - subiektywnie prawdziwe? Pamiętam, gdy jako student słuchałem żarliwych dyskusji jak było przed II wojną światową i wiedziałem, że ja urodzony już po znam lepiej stan faktyczny od spierających się, gdyż oni opierają się na znanych im faktach i subiektywnej interpretacji, a moja znajomość oparta jest na wielu historycznych opracowaniach. Jestem oczywiście subiektywnym i swoich poglądów nie ukrywam, ale na ile to możliwe staram się zawsze o obiektywizm i zrozumienie wszelkich racji dopóty jeszcze do zrozumienia się nadają. Np. nie potrafię zrozumieć żadnych morderców - czy to podczas wojny, czy pokoju, choć potrafię nawet zaakceptować - w szczególnych okolicznościach (właśnie wojna, obrona, samoobrona itp.) - zabicie człowieka. > Krzystyniak próbuje nagiąć (nie tylko ten) obraz do jednej z tych wizji. Krzystyniak chce, żebyśmy patrzyli szerzej, a trzeba właśnie znaleźć miejsce w którym patrzy się na szczegóły.Właśnie ja nie akceptuję ludzi "naginających". Uprawiających "politykę historyczną" zamiast historii. > Wywózka kilkudziesięciu tysięcy ludzi w kilka miesięcy nie była skutkiem omyłki kilku podoficerów. To wymagało podstawienia całych pociągów, organizacji punktów przerzutowych (Przemyśl, Stanisławów) dostarczania żywności, kwater, wody... To było zorganizowane, planowe działanie.Ależ ja nie mam zamiaru bronić podłości i zbrodni. Nigdy i nigdzie tego nie czyniłem. Choć tu też nie wolno zapominać jakie to były czasy. Większość ludzi radzieckich święcie wierzyła w swoją religię, a różne kanalie tą wiarę wykorzystywały. Uczennice o Przyszowicach: zso3.edu.p(*)ze i ostatnie dni....pdf> Cieszę się, że wolno o tym pisać otwarcie...Zawsze coś było wolno, a czegoś nie wolno. Znacznie większe poszerzenie zakresu wolności (choć przy znacznym zmniejszeniu odpowiedzialności za słowo) przyniósł nam internet niż zmiana ustroju. W praktyce cenzura właścicielska bardziej ogranicza swobodę wypowiedzi niż np. cenzura polityczna w PRL-u po 1956 roku. (Dziewczyny - moim zdaniem - słusznie zostały nagrodzone w XVI edycji konkursu "Historia Bliska", organizowanego przez Ośrodek KARTA, choć dla mnie Ośrodek KARTA właśnie bardziej uprawia "politykę historyczną" niż historię.) > (choć w tym opracowaniu jest sporo błędów)A któż z nas jest bezbłędnym i w pełni obiektywnym? Ja na pewno nie! CDN. . |
#107 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ideologie w walce z historią | . Ciąg dalszy: > Martwi mnie to, że Ślązacy do dziś nie poradzą utworzyć poważnej instytucji zajmującej się historią, a takie opracowania tworzą uczennice.Patrzę na to trochę inaczej. W "Wolnej Polsce" nasz kraj został nie tylko podzielony, ale wręcz ideologicznie rozczłonkowany, a ogłupiałe i zacietrzewione kawałki zupełnie nie potrafią ze sobą już na żaden temat rozmawiać. Każdy w telewizorni (i nie tylko) pieprzy swoje, zupełnie nie zwracając uwagi na racje innych. Dlatego też - w miarę obiektywna - praca uczennic bardzo mnie cieszy. Może młode pokolenie nareszcie zacznie rozmawiać, choć szczerze wątpię. > Muzeum Śląskie też tego zadania nie wypełni, bo kręcą się koło niego propagandziści i ideolodzy, RAŚ nie dorósł do takiej roli wikłając się w spory zamiast szukać sojuszników, Wielu tutejszych Polaków boi się jakiejkolwiek, choćby językowej odrębności, a tutejszych Niemców nic nie przeraża bardziej niż wizja legalizacji śląskiej narodowości. Instytuty Śląskie i katedry historii na uniwersytetach nadal "udowadniają" polskość lub niemieckość, a wśród młodych Ślązaków popularniejsza jest politechnika niż studiowanie historii...Cóż miałbym do tego dodawać? Podobny jest i mój ogląd, choć ja Ślązakiem nie jestem. W poście wyżej napisałem, że choć z trudem przychodzi mi oskarżanie, to także nie chcę nikogo usprawiedliwiać, a o zło oskarżam najbardziej jednak wojnę (tu tych, którzy ją wywołali, a teraz winnych szukają wśród innych)> Tak.Każda wojna niesie bezmiar zbrodni i podłości dokonywanych przez normalnych ludzi i pozwala na realizację marzeń różnych bestii. > Nic dodać.Już dawno zauważyłem, że pomimo dzielących nas różnic, mamy dosyć podobny osąd rzeczywistości, a bardzo sobie cenię u każdego cechę, którą zauważam u Pana - tj. samodzielnych poszukiwań optymalnych dla swojego rozumienia świata odpowiedzi. Zdecydowanie lepiej błądzić i się mylić niż klepać bzdury za większością. Pozdrawiam. @@@ . |
| Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Ideologie w walce z historią | |
#109 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Ideologie w walce z historią | Teraz to już wcale nie dostrzegam pola wartego sporu, choć przy różnicy zdań pewnie pozostaniemy Co do zachowania ludzi w czasach, których oceny ani Pan ani ja nie jesteśmy kompetentni (wg Szymborskiej - tyle wiemy o sobie...), polecam film "Je třeba zabít Sekala" 10 nagród Czeskiego Lwa!!!!! (a to więcej warte niż 100 komercyjnych oskarów) a pewnie z racji gry w nim pierwszoligowych polskich aktorów, w Polsce też dostępny Pozdrawiam  PS Dziękuję za mapy |
1 2 3 4 5 6 7 8 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|