 |
Katolicy kontra protestanci oczami ateisty Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-03-2015 23:56 | Bragiel (220 punktów) | Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
2 na 2 | W moim środowisku w Polsce panuje swoista sympatia dla protestantyzmu. Zresztą -powiedzmy-w ateistycznym internecie, również
Co mnie szokuje to fakt, iż często ateiści atakują katolików powołując się na...Biblie. Że tego w Biblii nie ma, że nie ma tamtego... Że nie ma MAryi, obrazów, rzeźb-to powinno być zabronione.
Często zastanawiam się, czy ateizm u niektórych to nie tylko taka chęc dokopania katolikom. Bo przecież dla mnie, jako dla ateisty, Biblia jest bełkotem nic dla mnie nie znaczy i dlaczegóżbym miał atakowac katolików za to, ze odchodząjak moga od tej okrutnej księgi...
Myślę, że wpływ na to ma fakt, iż w Polsce jest garstka protestantów-100-150 tysiecy. Rzadko kto ma kontakt z protestantami.
Gdy juz ktoś pozna protestantów...czesto zatęskni za katolikami. Za tymi wrednymi katolami. Nie czytającymi Biblii...
Kolejny argument. Często się z nim spotykam-katolicy nie czytają Biblii.. Mnie to cieszy-jako ateisty.
Mało tego-w katolicyzmie jest teoretyczna szansa, że Biblia zostałaby całkowicie odrzucona. Jest to skrajnie mało prawdopodobne,ale nie można tego wykluczyć.
Katolicy moga dodać do Tradycji np. Przygody Kubusia Puchatka. Jest to możliwe.
Papież ec cathedra potępi Biblie i teraz będzie istnieć tylko radycja.
A ta katolicka Tradycja jest też głupia-ale nieco mądrzejsza od Biblii.
Gdyby ktoś poznał fundamentalistów protestankich, gdyby ktoś pomieszkał w Usa w tzw.pasie biblijnych i miał do czynienia z ortodoksyjnymo baptystami, myślę, że na piechote uciekałby do katolików.
Ale może ktoś ma inne zdanie?
Może ktoś twierdzi i jest w stanie bronić tezy, że protestantyzm jest z punktu widzenia ateisty, mniej szkodliwy?
Ja osobiście w ogóle nie lubię chrześcijaństwa. Jednak, odnoszę wrazenie, że w Polsce katolicyzm jest demonizowany a protestantyzm ma jakiś nimb,,czegoś lepszego".
Moim zdaniem tak nie jest. Ta furia, fanatyzm protestancki, ten kreacjonzim, to brania Biblii jako świetego cielca i wmawianie ludziom, że tu każdy przecinek jest ważny...
Dla mnie to jest chore...
Katolicy przynjamnije rzadko czytają Biblie.
I nawet mówią, że Biblia zawiera dużo błedów...
Protestanici udowadniają, że Judasz powiesił i spadał głową w dół...czy robią jakieś ekiwlibrystyczne sztuczki by uzasadniać oczywiste sprzeczności.
Jak uważacie?
Które wyznanie jest mniej szkodliwe.
Tylko bez argumentow w stylu-bogata Szwajcaria czy Szwecja -protestancka.
Bo np. Estonia jest biedniejsza od Polski a dominuje tam protestantyzm i to kwestia historyczna.
Jakie jest wasze zdanie? Które wyznanie bardziej szanujecie? Zapraszam. Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..#1 5 na 5 | szarley (54911 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | >Co mnie szokuje to fakt, iż często ateiści atakują katolików powołując się na...Biblie. >Że tego w Biblii nie ma, że nie ma tamtego... Bardzo często. Pod moim domem stale stoi pikieta ateistów i przez megafony czytają mi wprost w okna Stary Testament. Spać nie można, bo zmieniają się co trzy godziny i zawsze mają świeże siły
>Że nie ma MAryi, A Jezusa bocian przyniósł
>Bo przecież dla mnie, jako dla ateisty, Biblia jest bełkotem nic dla mnie nie znaczy i dlaczegóżbym >miał atakowac katolików za to, ze odchodząjak moga od tej okrutnej księgi... >Myślę, że wpływ na to ma fakt, iż w Polsce jest garstka protestantów-100-150 tysiecy. Skąd te liczby? Jest kilka miejsc w Polsce, w których protestanci stanowią większość, lub bardzo wpływową mniejszość (trzeba tylko znać swój kraj, żeby o tym wiedzieć)
>Rzadko kto ma kontakt z protestantami. z Yeti jeszcze rzadziej
>Kolejny argument. Często się z nim spotykam-katolicy nie czytają Biblii.. >Mnie to cieszy-jako ateisty. a napisałeś, że nic dla Ciebie nie znaczy
>Mało tego-w katolicyzmie jest teoretyczna szansa, że Biblia zostałaby całkowicie odrzucona. Nie ma. Niewielu katolików zna Biblię, ale katolicyzm jej nie odrzuca
>A ta katolicka Tradycja jest też głupia-ale nieco mądrzejsza od Biblii. Autorytet się znalazł!
>Ta furia, fanatyzm protestancki, ten kreacjonzim, to brania Biblii jako świetego cielca i wmawianie >ludziom, że tu każdy przecinek jest ważny... Dulcynea już czeka, aż wrócisz po pokonaniu ich wszytskich
>Tylko bez argumentow w stylu-bogata Szwajcaria czy Szwecja -protestancka. >Bo np. Estonia jest biedniejsza od Polski a dominuje tam protestantyzm i to kwestia historyczna. PKB per capita w 2013 wg MFW (za wiki) Estonia 26052 USD Polska 23273 USD
Opisujesz chochoła i pytasz, kto go szanuje? |
#2 8 na 8 | Jacholek (5699 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | W potocznym odczuciu protestanci maja pewna wyższość nad katolikami gdyż zerwali w swoim czasie z obłudą i hipokryzją katolików (odrzucenie handlu odpustami np) i stosując się bardziej rygorystycznie do niektórych nakazów biblii są ludźmi bardziej pracowitymi, uczciwymi w życiu codziennym. Ponieważ mało się stykamy z protestantami na co dzień, nie mamy okazji zweryfikować te popularne opinie. Dla ateisty bowiem to co się liczy to konkretne zalety czy cechy ludzkie a nie przesłanki z których one wynikają.
|
#3 5 na 5 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | >Zresztą -powiedzmy-w ateistycznym internecie, również Ateistycznym internecie? >Co mnie szokuje to fakt, iż często ateiści atakują katolików powołując się na...Biblie. >Że tego w Biblii nie ma, że nie ma tamtego... Abstrahując od częstości lub jej braku takich "ataków" to czemu się dziwisz skoro to jakoby fundament ich wiary będący słowem bożym? >Bo przecież dla mnie, jako dla ateisty, Biblia jest bełkotem nic dla mnie nie znaczy i dlaczegóżbym >miał atakowac katolików za to, ze odchodząjak moga od tej okrutnej księgi... Bo powinni znać to co zdarza się im powoływać? Żeby wiedzieli, że Biblia to nie tylko zakazy dotyczące innych ale i nakazy do nich skierowane? >Nie czytającymi Biblii... Nieczytanie Biblii to najmniejsza z przewin polskich katolików i wątpię aby ateiści tak bardzo się tym przejmowali. Niepomiernie gorsze jest narzucanie religijnych tabu ogółowi. >Kolejny argument. Często się z nim spotykam-katolicy nie czytają Biblii.. >Mnie to cieszy-jako ateisty. Mnie nie. Może po przeczytaniu odpuścili by sobie boga-tyrana? >Katolicy przynjamnije rzadko czytają Biblie. I to jest jakaś zaleta? >I nawet mówią, że Biblia zawiera dużo błedów... Zapewne szczególnie wtedy kiedy jest im to na rękę.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
#4 4 na 4 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | >Zresztą -powiedzmy-w ateistycznym internecie, również >Co mnie szokuje to fakt, iż często ateiści atakują katolików powołując się na...Biblie. -Normalna sprawa. Chrześcijanie, w tym katolicy często powołują się na biblię, stąd wyrasta ich wiara, tego słuchają podczas mszy, stąd wywodzą swoje "wartości". Chrześcijaństwo i katolicyzm nie wzięły się z niczego, źródłem była i jest biblia.
>Często zastanawiam się, czy ateizm u niektórych to nie tylko taka chęc dokopania katolikom. -A czemu by ich pomijać. Każdej formie głupoty trzeba czasami dokopać. I przede wszystkim chodzi o wymaganie od ludzi konsekwencji w myśleniu, jeżeli chcą za myślących uchodzić. Jeżeli uważasz się za humanistę nie możesz powiedzieć, że masz gdzieś prawa człowieka, wolność słowa i równość wszystkich wobec prawa. Jeżeli uważasz się za miłośnika nauki, nie możesz negować np. procesu ewolucji. A jeśli chcesz się uważać za katolika, nie możesz odrzucić biblii. To jakbyś odrzucił Jezusa, zbawienie i niebo. To już nie jest katolicyzm. Przecież nie ma przymusu nim być, a słowa, sformułowania mają swoje znaczenia. Oczywiście wyznania różnią się od siebie interpretacjami biblii, zarówno w wyborze poszczególnych mitów, jako bardziej lub mniej dla nich istotnych, tego co jest prawdą, a co przypowieścią, przenośnią, jak i zakresem i swobodą tych interpretacji.
>Kolejny argument. Często się z nim spotykam-katolicy nie czytają Biblii.. >Mnie to cieszy-jako ateisty. -A mnie nieszczególnie, bo łatwiej dają się manipulować wyrywkami czytanymi w świątyniach lub rzucanymi na daną okazję w mediach. Dokładne czytanie biblii powoduje zniechęcenie do jej treści i pseudowartości, tych którzy mają w miarę zdrowy mózg. A reszta i tak jakoś sobie wszystko wytłumaczy.
>Mało tego-w katolicyzmie jest teoretyczna szansa, że Biblia zostałaby całkowicie odrzucona. J.w. To już nie będzie katolicyzm.
>Gdyby ktoś poznał fundamentalistów protestankich, gdyby ktoś pomieszkał w Usa w tzw.pasie biblijnych >i miał do czynienia z ortodoksyjnymo baptystami, myślę, że na piechote uciekałby do katolików. -W tym kraju jest sporo miejsca by uciec niekoniecznie do katolików.
>Ale może ktoś ma inne zdanie? >Może ktoś twierdzi i jest w stanie bronić tezy, że protestantyzm jest z punktu widzenia ateisty, >mniej szkodliwy? -Wszystko zależy od tego w jakim kraju żyjemy, czy mamy zapewnioną wolność słowa, czy państwo jest świeckie, neutralne światopoglądowo, czy zapewnia wszystkim swobodę wyznania, jaki wpływ na polityków mają przedstawiciele poszczególnych wyznań. Protestantyzm jawi się jako bardziej uczciwy, ale przez to istotnie może być bardziej szkodliwy, bo wymaga od swych wyznawców większej konsekwencji trwania w głupocie, poważniej traktuje wszelkie absurdy i nie pozwala na ich swobodniejsze interpretowanie. Ale ma to i druga stronę. W ten sposób więcej ludzi rozumnych będzie tym wyznaniom niechętnych. Katolicyzm zaś dłużej i na wielu frontach może utrudniać życie i dostosowywać się do wszelkich warunków jak kameleon. Co jest bardziej szkodliwe na dłuższa metę? Zależy od tego czy będzie przybywać na tej planecie istot rozumnych, czy wręcz przeciwnie.
>Ja osobiście w ogóle nie lubię chrześcijaństwa. >Jednak, odnoszę wrazenie, że w Polsce katolicyzm jest demonizowany a protestantyzm ma jakiś >nimb,,czegoś lepszego". >Moim zdaniem tak nie jest. -Weź pod uwagę, że na co dzień mamy do czynienia z katolicyzmem. Katolicy są wszędzie w mediach, w polityce, w internecie, w szkołach, w zakładach pracy, w domach rodzinnych, za ścianą, za płotem. Stanowią tu większość i często jest to dla nich główny argument do narzucania swoich "wartości", symboli i świąt wszystkim innym. Stąd ta większa niechęć do tego wyznania ze strony niewierzących. |
#5 2 na 2 | Kowalski4 (762 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | >Bo przecież dla mnie, jako dla ateisty, Biblia jest bełkotem @1: Biblia to ważne dzieło literackie w naszej kulturze. Pisząc 'bełkot' jedziesz po bandzie. @2: Wskazuje się na rozbieżność między wskazaniami religii, a jej realiami, czyli na hipokryzję wyznawców. Fakt: dla katolików to tylko jedna ze składowych religii, a dla protestantów całość religijnego fundamentu.
>Gdy juz ktoś pozna protestantów...czesto zatęskni za katolikami. Protestanci to bardzo szeroka kategoria. Są tam i fundamentaliści (zresztą wśród amerykańskich protestantów fundamentalizm się narodził), jak i liberalni chrześcijanie. Ci drudzy tworzą obraz, jaki 'lubimy' i w wielu krajach 'protestanckich' dominują.
>Mało tego-w katolicyzmie jest teoretyczna szansa, że Biblia zostałaby całkowicie odrzucona. Nie. Tradycja jest drugim fundamentem, ale nie może być jedynym...
>Może ktoś twierdzi i jest w stanie bronić tezy, że protestantyzm jest z punktu widzenia ateisty, >mniej szkodliwy? Protestantyzm ma jedną, wielką zaletę -- brak hierarchicznej struktury, która mogłaby narzucać interpretację, stosować cenzurę, itp. Otwartość dyskusji otwiera miejsce dla fundamentalistów, ale też dla nurtu liberalnego i bardzo ułatwiała praktyczną liberalizację krajów protestanckich. |
#6 7 na 7 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | >W moim środowisku w Polsce panuje swoista sympatia dla protestantyzmu. Też jej nie ukrywam, aczkolwiek ... nie jestem ateistką. O co w tym chodzi? Po pierwsze kasa, po drugie wpływ na stanowienie prawa. Katolicy stanowią większość, również w parlamencie. A trzeba pamiętać, że jest to struktura feudalna, gdzie wierni muszą podporządkować się władzy teokratycznej. >Często zastanawiam się, czy ateizm u niektórych to nie tylko taka chęc dokopania katolikom. Nie, po prostu większość polskich ateistów to katolicy, którzy wreszcie zdobyli się na przeczytanie Biblii, a z domu wynieśli silny antyklerykalizm. >Myślę, że wpływ na to ma fakt, iż w Polsce jest garstka protestantów-100-150 tysiecy. Nie wiem, ile, ale szybko rośnie. Zielonoświątkowcy stanowią już drugą pod względem liczebności grupę po luteranach, a kilkanaście lat temu w ogóle się o nich nie słyszało. >Gdy juz ktoś pozna protestantów...czesto zatęskni za katolikami. Poznałam, nie zatęskniłam. Wręcz przeciwnie - protestanci mają inną postawę życiową, cechuje ich z reguły wysoki rygoryzm moralny, za to mniejsza skłonność do pouczania innych. >Mało tego-w katolicyzmie jest teoretyczna szansa, że Biblia zostałaby całkowicie odrzucona. Cała doktryna oparta jest na dwóch filarach - Biblia i "tradycja" (pisma tzw. ojców kościoła). Zapoznaj się z tą tradycją, to ci szczena opadnie. Ona nie jest głupia, jest pełna okrucieństwa i pogardy dla różnych grup, np. kobiet. >Katolicy moga dodać do Tradycji np. Przygody Kubusia Puchatka. Jest to możliwe. Gdyby było, toby już dodali. Zasada jest taka - tam gdzie pojawia się nacisk zewnętrzny, tam po trochu ustępują, jak w przypadku Kopernika. >Gdyby ktoś poznał fundamentalistów protestankich, gdyby ktoś pomieszkał w Usa w tzw.pasie biblijnych i miał do czynienia z ortodoksyjnymo baptystami, myślę, że na piechote uciekałby do katolików. Nie rozumiesz, że struktura protestantyzmu w Polsce jest inna. Największą grupę stanowią luteranie (kościół ewangelicko - augsburski), drugą ze starych grup są kalwini (kościół ewangelicko reformowany). Obie miały kilkaset lat na pewną ewolucję. W obu duchownymi mogą być kobiety, pierwszy dopuszcza małżeństwa homoseksualne (nie u nas), drugi określany jest niekiedy, jako skrajnie lewacki. Poznałam też tzw. fundamentalistów. Fakt, że w kwestii religii nie ma dyskusji, ale np. Adwentyści i ŚJ są zwolennikami rozdziału kościoła od państwa. Są nieliczni i naprawdę liczni się u nas nie staną, bo przyłączają się do nich jedynie ludzie silnej wiary (konwertyci z krk), a iluż ich w Polsce. Poza tym kościoły te szybko ewoluują. Przykład ŚJ - już część zaczyna dopuszczać transfuzję krwi, a istnieją ok. 100lat. Szybciej się laicyzują - to jest właśnie efekt czytania Biblii, a nie nawyków w klepaniu pacierzy i udziału w procesjach. Tego nie doceniasz - ludzie tkwią często w krk, bo jest fajnie i kolorowo, dla dzieci obrazki i prezenty na komunię, dla biednych Caritas, dla starszych wizyta księdza po kolędzie. Do tego wierzyć nie trzeba. Protestanci mają tylko gołe ściany, pusty krzyż (zakaz idolatrii), bardzo surowe zasady i książkę, której czytać się nie da. >... odnoszę wrazenie, że w Polsce katolicyzm jest demonizowany a protestantyzm ma jakiś nimb,czegoś lepszego". Porównanie z lewacką Skandynawią oraz Niemcami. >Protestanici udowadniają, ... Ci nowi, stare wyznania twierdzą, że Biblia to taka metafora i trzeba wiele rzeczy brać w cudzysłów. Poza tym zdziwiłbyś się, ale są też katolicy - kreacjoniści oraz odrzucający teorię Kopernika. Przy tym - ja nie szanuję wyznań, a jedynie ludzi. Po prostu spotkałam fajniejszych protestantów, niż katolików i tyle. |
#7 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | Nie można się odnosić do protestantów jak do jednej grupy. Są tacy, którzy religię traktują serio, i tacy co z przymrużeniem oka. Ci pierwsi biblię czytają dosłownie, w niedzielę dwie godziny msza, a potem trzy godziny modłów w grupach u kogoś w domu, gdzie wpadają w amok i gadają językami, a zborowi oddają 10 procent dochodów. Inni tyle mają wspólnego z kościołem, co przeciętny katolik, albo jeszcze mniej, a tylko lubią się nazywać wiernymi tego czy innego kościoła. Co do moralności i przestrzegania zasad jest jak u katolików - różnie. Podobnie jak wielka jest różnica między katolikiem, który w kościele jest dwa razy w roku, a członkiem Opus Dei. |
| Bragiel (220 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | > Nie można się odnosić do protestantów jak do jednej grupy. Są tacy, którzy religię traktują serio, i tacy co z przymrużeniem oka. Ci pierwsi biblię czytają dosłownie, w niedzielę dwie godziny msza, a potem trzy godziny modłów w grupach u kogoś w domu, gdzie wpadają w amok i gadają językami, a zborowi oddają 10 procent dochodów. Inni tyle mają wspólnego z kościołem, co przeciętny katolik, albo jeszcze mniej, a tylko lubią się nazywać wiernymi tego czy innego kościoła. Co do moralności i przestrzegania zasad jest jak u katolików - różnie. Podobnie jak wielka jest różnica między katolikiem, który w kościele jest dwa razy w roku, a członkiem Opus Dei.Wiem, że nie można generalizować... Oczywiście. Mówie o tych protestantach, którzy nie są protestantami typu szwedzkiego-gdzie 10 procent w ogóle praktykuje... Mówię o tych którzy są aktywni. I uwazam, że oni, z punktu widzenia ateisty, są gorsi, bardziej niebezpieczni. Nie rozumiem-jak ateista może atakowac katolików za różaniec, albo za kult świętych? I podawać argument-bo bo to panie nie ma tego w Biblii. Teoretycznie-to jest skrajnie mało prawdopodobne-ale Katolicy mogliby w ogóle pdrzucić Biblie. Bo tak-cały czas są tzw.objawienia. Dlaczego Bóg-według mnie oczywiście nie ma Boga-ale...Dlaczego Bóg miałby objawić się raz, pustynnym pasterzom,. 2000 lat temu. Zostawić jakieś wzajemnie sprzeczne doktryny. Zostawić Biblie, w której mogło zostać zmienione wszystko... Przecież-według Karolicyzmu-Bóg objawiał się potem setki razy. Czemu tego by nie traktować tak samo? Przeciez to też byłyby słowa Boże. Przykład hipotetyczny i o prawdopodobieństwie 0,0000001 procent ale nie można tego wykluczyć-objawia sie Bóg w 2015 roku. Mówi, ze Biblia to pomyłka. Już jej nie czytajcie i daje wskazówki do życia adekwatne do XXI wieku. Papież -ex cathedra-powie, tylko to objawienie się liczy... Ale protestanci będą się z tego śmiać, bo Bóg mówił do pasterzy z epoki brązu święte słowa w stylu,,Tak mówi Pan Zastępów: (...) idź, pobijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego własnością; nie lituj się nad nim, lecz zabijaj tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce, wielbłądy i osły" 1 Sm 15, 2-3" To takie ważne dla człowieka XXI wieku. Święte słowo Boże... Pozdrawiam. |
#9 3 na 3 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | > >Bo przecież dla mnie, jako dla ateisty, Biblia jest bełkotem> @1: Biblia to ważne dzieło literackie w naszej kulturze. Pisząc 'bełkot' jedziesz po bandzie.-Tu akurat słusznie "jedzie". To "dzieło" zostało nam narzucone jako źródło prawdy, mądrości i wartości, ale dziś nie musimy być już niewolnikami tej kultury. Więc może w twojej kulturze jest to nadal dzieło ważne, w mojej to nic nie warty bełkot i zgadzam się co do jego oceny z klasykiem: Cytat:Żadna inna książka nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła. - Friedrich Nietsche |
| Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | >Biblia jest bełkotem nic dla mnie nie znaczy Jest bełkotem bo jej prawdopodobnie nie przeczytałeś, a z tych fragmentów, które przeczytałeś wielu nie rozumiesz. >tej okrutnej księgi... Biblia jest bardzo niejednorodna w przekazie, jej autorami jest wielu ludzi. Jest w niej wiele okrucieństwa, takim językiem jest napisany szczególnie Stary Testament, ale część tych okrutnych scen to tylko wyobraźnia pisarzy, jeden przykład; Mojżesz każe zabić czcicieli Złotego Cielca, w bitwie ginie tysiące ludzi, ale tylko na kartkach papieru, w rzeczywistości ta bitwa nigdy się nie odbyła, to metafora, którą autor opisał przejście z Ery Byka (Złoty Cielec) do Ery Barana (Szofar). >Ja osobiście w ogóle nie lubię chrześcijaństwa. Żeby czegoś nie lubić najpierw trzeba to poznać, a Ty katolicyzm, protestantyzm itp. instytucjonalne kościoły mylnie uważasz za chrześcijaństwo. Kościoły chcą zawłaszczyć chrześcijaństwo, a chrześcijaninem może być buddysta, ateista, katolik, muzułmanin, hinduista..., chrześcijaństwo to postawa życiowa, nie przynależność do jakiegoś kościoła, wyznania... >Które wyznanie jest mniej szkodliwe. Każdy instytucjonalny kościół jest szkodliwy, bo dzieli ludzi na swoich wyznawców i resztę, a Kościół Boga nie jest i nigdy nie będzie żadną zarejestrowaną instytucją, jest na całej Ziemi, nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, każdy człowiek, gdy czyni dobro należy do niego, a gdy czyni zło nie należy.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
| Bragiel (220 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | Czytałem Biblię trzy miliardy razy... Wiem, że w większości te rzeczy nigdy nie miały miejsca. Izreal to-prawdopodobnie-było malutkie plemie, które nigdy nie było w Egipcie. W wyobraźni pisarzy wszystko zostało pomnozone prze tysiąc. W Biblii ginie prawie 2,5 miliona ludzi a tyle osób nawet nie mieszkało w całym ówczesnym Kaananie... Ale nie rozumiem czego Ty bronisz? Czemu akurat Biblia a nie np. objawienie siostry Faustyny. Tam nie ma przemocy. Miły, przystojny pan, daje rady jak żyć. Czemu by nie korzystac z Dzienniczka Faustyny, tylko z księgi koczowników z epoko brązu. Po co bronić Biblii jako źródła praw. Biblia dla mnie to dzieło literackie, które czesto czytam ale jest ostatnim miejscem w którym szukam jakis inspiracji czy wartości moralnych. A dla protestanta to złoty cielec...Bóg powiedział tam wszystko i zamilknął... Dla Katolików nie-mówi dalej. Dalej się objawia. Oczywiscie jestem ateistą ale wydaję mi się, że religia opierająca się na dziurawej, okrutnej, wzajemnie sprzecznje, księdze, jest kuriozalna... GDy przecież ten sam Bóg, nadal się objawia. Czemu deprecjonować współczesne objawienia a gloryfikowac to co pisał Paweł z Tarsu... Pozdrawiam. |
#12 7 na 7 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty |
>Jakie jest wasze zdanie? Które wyznanie bardziej szanujecie? Zapraszam. Pozdrawiam.
Ja tam wolę Koziołka Matołka od Kaczora Donalda.*
*może być na odwrót
|
| Bragiel (220 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | > >Jakie jest wasze zdanie? Które wyznanie bardziej szanujecie? Zapraszam. Pozdrawiam.> Ja tam wolę Koziołka Matołka od Kaczora Donalda.*> *może być na odwrótHehe... Ja też bym wolał Kubusia Puchatka, ale z dwojga złego już chyba lepszy katolicyzm niż protestantyzm. Zawsze to lepiej mieć ładną Boginie, bo Maryja idzie już, powoli, ale w kierunku ubóstwienia. Kto wie, może kiedyś... Jan Paweł II miał Totuus Tuus, -cały twój, motto skierowane do Maryi. Więc to już tylko krok. Lepiej mieć za Boga ładną panią niż dziadka z siwą brodą. Oczywiście mówię irnonicznie, ale ostatnio czytałem, ze mariologia rośnie w siłę w Kościele rzymskim. I nie wiem jak ateiści moga atakowac katolików za Maryję...Że nie ma jej w Biblii, jest tylko w kilku miejscach. Ale zrobili z niej już prawie Boga i fajnie. Z dziecinstwa miło wspominam Maryję, a Boga Ojca-Jehowe, jakoś go nie trawiłem od dziecka. Pozdrawiam. |
#14 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | > Mówie o tych protestantach, którzy nie są protestantami typu szwedzkiego-gdzie 10 procent w ogóle praktykuje...> Mówię o tych którzy są aktywni.Aktywni wierzący redagują Jednotę, koniunkturalni Radio Maryja. Kto jest większym zagrożeniem? > uwazam, że oni, z punktu widzenia ateisty, są gorsi, bardziej niebezpieczni.Nie są. J.w. > Teoretycznie-to jest skrajnie mało prawdopodobne-ale Katolicy mogliby w ogóle pdrzucić Biblie.Po raz kolejny powtarzasz urojone przez siebie bzdury > Przykład hipotetyczny i o prawdopodobieństwie 0,0000001 procent ale nie można tego wykluczyć-objawia sie Bóg w 2015 roku. Mówi, ze Biblia to pomyłka. Już jej nie czytajcie i daje wskazówki do życia adekwatne do XXI wieku. Papież -ex cathedra-powie, tylko to objawienie się liczy...Przesadziłeś z tym prawdopodobieństwem, ale każdą hipotezę można głosić. Tylko, że nieudowadnialna hipoteza jest brednią! > Ale protestanci będą się z tego śmiać, bo Bóg mówił do pasterzy z epoki brązu święte słowa w stylu,,Tak mówi Pan Zastępów: (...) idź, pobijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego własnością; nie lituj się nad nim, lecz zabijaj tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce, wielbłądy i osły" 1 Sm 15, 2-3" To takie ważne dla człowieka XXI wieku.Nooooo jeśli jesteś synem Amaleka, to zaiste omijaj Cieszyn wielkim łukiem, i nie paś swoich osłów przy źródłach Wisły. > Pozdrawiam. |
#15 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | > Czytałem Biblię trzy miliardy razy...O guru!!!!!! |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|