Racjonalista - Strona głównaDo treści
Katolicy kontra protestanci oczami ateisty

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
19-03-2015 23:56Bragiel (220 punktów)Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
Ocena 2 na 2
W moim środowisku w Polsce panuje swoista sympatia dla protestantyzmu.
Zresztą -powiedzmy-w ateistycznym internecie, również

Co mnie szokuje to fakt, iż często ateiści atakują katolików powołując się na...Biblie.
Że tego w Biblii nie ma, że nie ma tamtego...
Że nie ma MAryi, obrazów, rzeźb-to powinno być zabronione.

Często zastanawiam się, czy ateizm u niektórych to nie tylko taka chęc dokopania katolikom.
Bo przecież dla mnie, jako dla ateisty, Biblia jest bełkotem nic dla mnie nie znaczy i dlaczegóżbym miał atakowac katolików za to, ze odchodząjak moga od tej okrutnej księgi...

Myślę, że wpływ na to ma fakt, iż w Polsce jest garstka protestantów-100-150 tysiecy.
Rzadko kto ma kontakt z protestantami.

Gdy juz ktoś pozna protestantów...czesto zatęskni za katolikami.
Za tymi wrednymi katolami.
Nie czytającymi Biblii...

Kolejny argument. Często się z nim spotykam-katolicy nie czytają Biblii..
Mnie to cieszy-jako ateisty.

Mało tego-w katolicyzmie jest teoretyczna szansa, że Biblia zostałaby całkowicie odrzucona.
Jest to skrajnie mało prawdopodobne,ale nie można tego wykluczyć.

Katolicy moga dodać do Tradycji np. Przygody Kubusia Puchatka. Jest to możliwe.

Papież ec cathedra potępi Biblie i teraz będzie istnieć tylko radycja.

A ta katolicka Tradycja jest też głupia-ale nieco mądrzejsza od Biblii.

Gdyby ktoś poznał fundamentalistów protestankich, gdyby ktoś pomieszkał w Usa w tzw.pasie biblijnych i miał do czynienia z ortodoksyjnymo baptystami, myślę, że na piechote uciekałby do katolików.

Ale może ktoś ma inne zdanie?

Może ktoś twierdzi i jest w stanie bronić tezy, że protestantyzm jest z punktu widzenia ateisty, mniej szkodliwy?

Ja osobiście w ogóle nie lubię chrześcijaństwa.
Jednak, odnoszę wrazenie, że w Polsce katolicyzm jest demonizowany a protestantyzm ma jakiś nimb,,czegoś lepszego".

Moim zdaniem tak nie jest.
Ta furia, fanatyzm protestancki, ten kreacjonzim, to brania Biblii jako świetego cielca i wmawianie ludziom, że tu każdy przecinek jest ważny...

Dla mnie to jest chore...

Katolicy przynjamnije rzadko czytają Biblie.

I nawet mówią, że Biblia zawiera dużo błedów...

Protestanici udowadniają, że Judasz powiesił i spadał głową w dół...czy robią jakieś ekiwlibrystyczne sztuczki by uzasadniać oczywiste sprzeczności.

Jak uważacie?

Które wyznanie jest mniej szkodliwe.

Tylko bez argumentow w stylu-bogata Szwajcaria czy Szwecja -protestancka.

Bo np. Estonia jest biedniejsza od Polski a dominuje tam protestantyzm i to kwestia historyczna.

Jakie jest wasze zdanie? Które wyznanie bardziej szanujecie? Zapraszam. Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6
#76
07-04-2015 18:56
 Ocena 1 na 1
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
W odpowiedzi Andrzej.51
> Czy zastanawiałeś się może nad tym, że na przykład Jezus nie wyróżniał się na tyle, by współcześni mu kronikarze uznali za stosowne o nim pisać, gdyż ciekawsze mieli tematy. Ale to jeszcze nie jest dowód, że Jezus nie żył.

Tylko ta postać cieszy się takim przywilejem. W przypadku pozostałych potrzebne są dowody na to, że żyli.

> Czy zastanawiałeś się nad tym, że nie było żadnych uzdrowień, wypędzania demonów z chorych ludzi, nie było przywracania do życia zmarłych, nie było rozmnażania chlebów, chodzenia po wodzie, itd., itp., a jednak żył ten, który tego nie dokonał, lecz jedynie na jego temat to wymyślono.

Czyli nie wiadomo kim był i co robił, a biorąc pod uwagę, że imię Iesous nie występuje w NT, i pojawia się w źródłach dopiero dobrze w średniowiecze, nie wiadomo nawet jak się nazywał!

Ciekawe, że tylu ludzi upiera się przy tezie o istnieniu osoby, o której nie wiadomo zupełnie nic.

#77
08-04-2015 11:07
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
W odpowiedzi Andrzej.51
>Odpisuję z opóźnieniem,
Nic nie szkodzi i tak nic nowego nie piszesz:
>>Ale skoro Ty panicznie boisz się dyskusji ze mną i to do tego stopnia, że swego czasu pod byle pretekstem tchórzliwie się z niej wycofałeś, to i ja do wymiany zdań z Tobą się nie garnąłem.
Ponownie stawiasz fałszywą tezę i uważasz ją za prawdziwą. Już wyjaśniałem jaki był powód nie podejmowania rozmowy z Tobą i to jest powód prawdziwy, ale Ty wiesz swoje i to jest Twoja "prawda". Poniżej moje wyjaśnienie dlaczego nie podejmuję z Tobą dyskusji:
>>Witaj Andrzeju, ponownie mylisz się w swoich sądach, znam odpowiedzi na Twoje pytania, a z dyskusji wycofałem się, bo napisałeś, że moje intencje są brudne i to był jedyny powód.
>Podtrzymuję to, co napisałem. Wycofałeś się z dyskusji ze mną pod byle pretekstem, ponieważ nie posiadałeś żadnych argumentów na obronę tego, co pisałeś.
Ja również podtrzymuję co napisałem, nie będę z Tobą rozmawiał dopóki nie zaczniesz Szanować Rozmówcy. Dla Ciebie powiedzenie, że moje intencje są brudne jest byle pretekstem, a dla mnie to kluczowa sprawa, nie pozwolę, żebyś kłamał jakie są moje intencje, Moje Intencje Są Zawsze Czyste, a jeśli komuś mówię, że ma urojenia, tak jak Tobie teraz, to tylko dlatego, że taka jest prawda, wymyślasz i przedstawiasz co wymyśliłeś jako fakt..., są ludzie, którzy robią takie rzeczy z premedytacją, a są tacy i myślę, że Ty się do nich zaliczasz, którzy robią to dlatego, że nie odróżniają swoich wymysłów od faktycznego stanu rzeczy. Masz jakieś urojenia, że wiesz lepiej ode mnie, jakie są moje intencje i prezentujesz je na forum jako prawdziwe, a ja Szanuję siebie i nie pozwolę na taką "prawdę". Tutaj masz moją kolejną odpowiedź na kolejne swoje fantazje po co ja tu jestem na forum:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,660940#w661524
Jak widzisz rozmowa z Tobą nie ma sensu, bo jesteś internetowym diagnostą od urojeń, naprawdę marnujesz się tutaj, załóż jakiś gabinet mniemanologii stosowanej i poszukaj sobie klientów, którym będziesz wmawiał swoje fantazje. Ponownie życzę racjonalnego myślenia i zaczniemy ROZMOWĘ ( jeśli zaczniemy, bo na razie prowadzisz monolog z własnym umysłem), gdy nauczysz się Kultury Dialogu, Szacunku dla Adwersarza i odróżniania swoich fantazji od faktycznego stanu rzeczy.
Dalszej części Twojej wypowiedzi ponownie nie czytam z wyżej wymienionych powodów i dopóki nie nauczysz się Szanować Adwersarza nie Poznasz.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#78
11-04-2015 21:38
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
W odpowiedzi Andrzej.51
>>1. Co do "Jezusa" to chyba sprawa jest już wyjaśniona, nie ma ani jednej notatki historycznej sporządzonej podczas rzekomego życia tej postaci Ewangelii, więc dla mnie to wystarczający dowód, że to bohater literacki, zważywszy na cuda jakich dokonuje na kartkach Ewangelii, a kronikarze nic nie odnotowują.
>Tymi niepoważnymi argumentami chcesz coś ugrać?
Argumenty są jak najbardziej poważne, jeśli w danych czasach żyje człowiek, który robi nieprzeciętne rzeczy, gromadzi wokół siebie tysiące ludzi, który wzbudza tak różne emocje zarówno u swoich przeciwników, jak i zwolenników to w historii pozostaje jakiś ślad po tym człowieku, a tutaj NIC!, żadnego potwierdzenia w historii ewangelicznego mitu.
>Brak logiki w tym, co piszesz, jest porażający!
Twój brak logiki jest porażający.
>Czy zastanawiałeś się może nad tym, że na przykład Jezus nie wyróżniał się na tyle, by współcześni mu kronikarze uznali za stosowne o nim pisać, gdyż ciekawsze mieli tematy. Ale to jeszcze nie jest dowód, że Jezus nie żył.
Co w takim razie jakiś Jezus, który był zwykłym człowiekiem ma wspólnego z "Jezusem" ewangelicznym chodzącym po wodzie, wskrzeszającym zmarłych, rozmnażającym cudownie dwie ryby dla tysięcy głodnych itd......?
>Czy zastanawiałeś się nad tym, że nie było żadnych uzdrowień, wypędzania demonów z chorych ludzi, nie było przywracania do życia zmarłych, nie było rozmnażania chlebów, chodzenia po wodzie, itd., itp., a jednak żył ten, który tego nie dokonał, lecz jedynie na jego temat to wymyślono.
No to co do cholery ten zwykły człowiek ma wspólnego z tym cudownym bohaterem? Jeśli ktoś na mój temat napisze, że jestem Mesjaszem Synem Boga co to będzie miało wspólnego ze mną, zwykłym człowiekiem, który tylko przeżył duchową Iluminację i nawet nie wie, czy Bóg istnieje?
>Czy zastanawiałeś się nad tym, ze być może były na temat Jezusa jakieś nieliczne notatki współczesnych mu historiografów, lecz przedstawiały go w sposób niekorzystny i zostały przez późniejszych chrześcijan zniszczone. Wersja być może mało prawdopodobna, ale kto wie.
Gdyby babcia miała wąsy byłaby dziadkiem..., ale nie ma i jest babcią.
>Przykład Biblioteki Aleksandryjskiej pokazuje, że takie rzeczy były możliwe.
Bibliotekę Aleksandryjską spalili "chrześcijanie" bo były tam liczne teksty o religiach solarnych zagrażające zdemaskowaniu "Jezusa" jako kolejnego mitycznego solarnego bohatera zbudowanego na wzór Horusa, Mitry itd...., Krk palił nie tylko księgi religijne basenu morza Śródziemnego, ale nawet niszczył kamienne kalendarze i księgi Indian, których religie też były zbudowane na obserwacji ruchu Gwiazd na Niebie..., na szczęście kalendarz Majów przetrwał, który na tysiące lat wcześniej wskazał, że 12. 12. 2012 roku będzie przesilenie zimowe, co pokazuje z jaką precyzją potrafili obliczyć ruch Planet i Gwiazd..., nie wiedzieli nawet, że taki kraj jak Polska istnieje, w którym to przesilenie będzie dokładnie o godzinie 12:12, ale urodził się pewien człowiek, któremu od 1 lutego 2009 Bóg każe czytać w Gwiazdach, liczbach, datach, godzinach...:
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/20/blog/

>>2. Co do autorstwa Ewangelii Marka, nie jest udowodnione, że Piotr w Rzymie, to Piotr apostoł z Ewangelii..., wiesz o co chodzi, więc resztę sam sobie dopowiedz.
>Zapewniam Cię, że wiem o co chodzi. Zapewniam Cię również, iż jestem przekonany, że to Ty nie wiesz o co chodzi.
A ja Cię zapewniam, że to Ty nie wiesz o co chodzi, Ewangelii nie traktujesz jak literatury religijnej, tylko jako świadectwo istnienia "Jezusa" i jego 12 apostołów. Zapewniam Cię, że ani mistrza, ani jego 12 uczniów nigdy nie było, więc nie trudź się już lawirowaniem, czy Piotr z Rzymu to Piotr z Ewangelii..., co więcej sprawdź sobie, że nie ma daty urodzenia ani śmierci żadnego z apostołów, są tylko enigmatyczne stwierdzenia, że urodzili się około takiego, lub trochę innego roku i umarli około takiego lub innego roku nie wiadomo gdzie, przypuszczalnie tam, albo tam......, no tak to niestety obecnie wygląda, bo do odkłamania historii jeszcze trochę wody upłynie, wszak ALIANS POLITYCZNO RELIGIJNY, GDY "CHRZEŚCIJAŃSTWO" USTANAWIANO RELIGIĄ PAŃSTWOWĄ, ZAWARTY MIĘDZY RZYMSKIMI KAPŁANAMI I POLITYKAMI W PRZYBLIŻENIU 1700 LAT TEMU MUSI TRWAĆ, DLA DOBRA JEDNYCH I DRUGICH.

Nie ustosunkuję się do pozostałej części Twojej wypowiedzi, "siedzisz w Biblii" i ona przesłania Ci wszystko..., nawet kulturę dialogu, szanowanie rozmówcy..., możesz mieć inne zdanie i uważać, że masz rację, ale nie upoważnia Cię to do obrzucania adwersarza epitetami itd...
>Nie interesują mnie Twoje fantazje i doszukiwanie się związku opowieści o złotym cielcu z precesją ziemi oraz zakończeniem ery byka i nastaniem ery barana.
Tak, to jest potwierdzenie mojego poprzedniego zdania, nie masz zielonego pojęcia o religiach solarnych, oraz, że Ewangelia też jest solarną alegorią, "Jezus" to metafora umierającego i zmartwychwstającego Słońca, a 12 apostołów to 12 znaków zodiaku na NIEBIE..., bo BOGOWIE RELIGII SOLARNYCH MIESZKAJĄ W NIEBIE.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#79
11-04-2015 22:17
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
W odpowiedzi Duch Prawdy
>>>1. Co do "Jezusa" to chyba sprawa jest już wyjaśniona, nie ma ani jednej notatki historycznej sporządzonej podczas rzekomego życia tej postaci Ewangelii,
>Argumenty są jak najbardziej poważne, jeśli w danych czasach żyje człowiek, który robi nieprzeciętne rzeczy, gromadzi wokół siebie tysiące ludzi, który wzbudza tak różne emocje zarówno u swoich przeciwników, jak i zwolenników to w historii pozostaje jakiś ślad po tym człowieku, a tutaj NIC!, żadnego potwierdzenia w historii ewangelicznego mitu.
Ty czynisz jeszcze większe rzeczy, likwidujesz wszystkie religie świata 2 maja 2010 i po 5 latach nikt o tym nie wie?

>>Czy zastanawiałeś się może nad tym, że na przykład Jezus nie wyróżniał się na tyle, by współcześni mu kronikarze uznali za stosowne o nim pisać, gdyż ciekawsze mieli tematy. Ale to jeszcze nie jest dowód, że Jezus nie żył.
co pisały nowiny 2 maja 2010? o Tobie nic! Nie żywiesz!

>Co w takim razie jakiś Jezus, który był zwykłym człowiekiem ma wspólnego z "Jezusem" ewangelicznym chodzącym po wodzie, wskrzeszającym zmarłych, rozmnażającym cudownie dwie ryby dla tysięcy głodnych itd......?
Nooo Ty poradzisz chodzić po wodzie. Nad Olzą ustawilem 12 stągwi z wodą i czekam aże zamienisz je w wino . Ale nie schodź poniżej Nestareca!

>>Czy zastanawiałeś się nad tym, że nie było żadnych uzdrowień, wypędzania demonów z chorych ludzi, nie było przywracania do życia zmarłych, nie było rozmnażania chlebów, chodzenia po wodzie, itd., itp., a jednak żył ten, który tego nie dokonał, lecz jedynie na jego temat to wymyślono.
Jak to nie bylo? Przecież Duch Prawdy to wszytsko czyni od 2010

>Krk palił nie tylko księgi religijne basenu morza Śródziemnego, ale nawet niszczył kamienne kalendarze i księgi Indian, których religie też były zbudowane na obserwacji ruchu Gwiazd na Niebie..., na szczęście kalendarz Majów przetrwał, który na tysiące lat wcześniej wskazał, że 12. 12. 2012 roku będzie przesilenie zimowe,
Zaś jakaś numerologia Dupy Prawdy

#80
11-04-2015 23:18
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
W odpowiedzi Duch Prawdy

>ALIANS POLITYCZNO RELIGIJNY, GDY "CHRZEŚCIJAŃSTWO" USTANAWIANO RELIGIĄ PAŃSTWOWĄ, ZAWARTY MIĘDZY RZYMSKIMI KAPŁANAMI I POLITYKAMI W PRZYBLIŻENIU 1700 LAT TEMU MUSI TRWAĆ, DLA DOBRA JEDNYCH I DRUGICH.
Niezłe. Sojusz Tronu i Ołtarza. Kontrola społeczeństwa. Przypuszczam, że wielu(jeśli nie wszyscy?)ateistów podpisałoby się pod tym.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

#81
12-04-2015 16:21
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
W odpowiedzi Duch Prawdy
>>>1. Co do "Jezusa" to chyba sprawa jest już wyjaśniona, nie ma ani jednej notatki historycznej sporządzonej podczas rzekomego życia tej postaci Ewangelii, więc dla mnie to wystarczający dowód, że to bohater literacki, zważywszy na cuda jakich dokonuje na kartkach Ewangelii, a kronikarze nic nie odnotowują.
>>Tymi niepoważnymi argumentami chcesz coś ugrać?
>Argumenty są jak najbardziej poważne, jeśli w danych czasach żyje człowiek, który robi nieprzeciętne rzeczy, gromadzi wokół siebie tysiące ludzi, który wzbudza tak różne emocje zarówno u swoich przeciwników, jak i zwolenników to w historii pozostaje jakiś ślad po tym człowieku, a tutaj NIC!, żadnego potwierdzenia w historii ewangelicznego mitu.

Odpowiadasz sam sobie.
Przecież napisałem Ci, jakie są najbardziej prawdopodobne przyczyny przemilczenia osoby Jezusa przez współczesnych mu kronikarzy. Więc o cóż Ci jeszcze chodzi?

>>Brak logiki w tym, co piszesz, jest porażający!
>Twój brak logiki jest porażający.

Jeśli wreszcie przeczytasz moją poprzednią wypowiedź, to może wreszcie dostrzeżesz, że z logiką Ci nie po drodze.
Twierdzisz, że skoro nie zachowała się żadna notatka na temat Jezusa sporządzona za jego życia, to Jezus jest tylko postacią literacką, a nie historyczną. Czyżbyś nie zdawał sobie sprawy z tego, że o większości współczesnych mu Izraelitów nie zachowały się żadne notatki, ale to bynajmniej nie świadczy, że te setki tysięcy bezimiennych ludzi nigdy nie żyło.
A poza tym fakt, że takiej notatki o Jezusie nie ma, bynajmniej nie oznacza, że nigdy takowej nie było. Mogła istnieć, lecz z jakichś nieznanych nam powodów nie przetrwała zbyt długo.

>>Czy zastanawiałeś się może nad tym, że na przykład Jezus nie wyróżniał się na tyle, by współcześni mu kronikarze uznali za stosowne o nim pisać, gdyż ciekawsze mieli tematy. Ale to jeszcze nie jest dowód, że Jezus nie żył.
>Co w takim razie jakiś Jezus, który był zwykłym człowiekiem ma wspólnego z "Jezusem" ewangelicznym chodzącym po wodzie, wskrzeszającym zmarłych, rozmnażającym cudownie dwie ryby dla tysięcy głodnych itd......?

Przecież ja nie twierdzę, że Jezus nakarmił tysiące ludzi jednym czy też dwoma bochenkami chleba i jakąś jeszcze rybą. Przecież ja nie twierdzę, że chodził po wodzie, że wskrzeszał zmarłych, leczył chorych, itd., itp. Wręcz przeciwnie - twierdzę, że po wodzie nie chodził, Łazarza i młodzieńca z Nain z martwych do życia nie przywrócił, ani nawet kilku beczek wody w wino nie zamienił.

Pytasz, co ma wspólnego Jezus historyczny z Jezusem ewangelijnym. Odpowiem Ci więc. Jezus ewangelijny tylko w niewielkim stopniu jest tożsamy z Jezusem historycznym. Ale - po pierwsze - to nie jest moja wina, gdyż nie ja nie jestem autorem którejkolwiek ewangelii, czy też innego pisma NT, a także - po drugie - to wcale nie oznacza, że Jezus z Nazaretu nie chodził po ziemiach Galilei i Judei około dwa tysiące lat temu.
Ja natomiast wiem, jak na podstawie m.in. NT dotrzeć do historycznego, czyli prawdziwego Jezusa. Ty natomiast tego nie wiesz, bo przecież wiedzieć nie musisz. Ale to także nie jest moja wina.

>>Czy zastanawiałeś się nad tym, że nie było żadnych uzdrowień, wypędzania demonów z chorych ludzi, nie było przywracania do życia zmarłych, nie było rozmnażania chlebów, chodzenia po wodzie, itd., itp., a jednak żył ten, który tego nie dokonał, lecz jedynie na jego temat to wymyślono.
>No to co do cholery ten zwykły człowiek ma wspólnego z tym cudownym bohaterem?

Napisałem Ci to powyżej.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog

#82
12-04-2015 16:23
 Ocena 8 na 8
Andrzej.51 (15814 punktów)Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
W odpowiedzi Duch Prawdy
>>Czy zastanawiałeś się nad tym, ze być może były na temat Jezusa jakieś nieliczne notatki współczesnych mu historiografów, lecz przedstawiały go w sposób niekorzystny i zostały przez późniejszych chrześcijan zniszczone. Wersja być może mało prawdopodobna, ale kto wie.
>Gdyby babcia miała wąsy byłaby dziadkiem..., ale nie ma i jest babcią.

Nie wiem, co by było, gdyby babcia miała wąsy, wiem natomiast, że nic to nie wnosi do dyskusji o Jezusie.
Przedstawiłem Ci trzy możliwe wytłumaczenie faktu, iż brak jest notatek o Jezusie sporządzonych za jego życia. Powyższa jest jedną z nich. O co Ci jeszcze chodzi?
Oczywiście można - tak jak Ty to robisz - twierdzić, że brak takowych notatek jest spowodowany tym, że Jezus nie jest postacią historyczną.

>>>2. Co do autorstwa Ewangelii Marka, nie jest udowodnione, że Piotr w Rzymie, to Piotr apostoł z Ewangelii..., wiesz o co chodzi, więc resztę sam sobie dopowiedz.
>>Zapewniam Cię, że wiem o co chodzi. Zapewniam Cię również, iż jestem przekonany, że to Ty nie wiesz o co chodzi.
>A ja Cię zapewniam, że to Ty nie wiesz o co chodzi, Ewangelii nie traktujesz jak literatury religijnej, tylko jako świadectwo istnienia "Jezusa" i jego 12 apostołów.

Ewangelie traktuję na wiele różnych sposobów - również jako literaturę religijną - o których Ty nie masz najmniejszego pojęcia.

>Zapewniam Cię, że ani mistrza, ani jego 12 uczniów nigdy nie było,

Przedstaw wreszcie jakieś solidne argumenty na poparcie tego, co głosisz. Jak dotąd tego nie uczyniłeś.

>więc nie trudź się już lawirowaniem, czy Piotr z Rzymu to Piotr z Ewangelii...,

Wszystko Ci się miesza. To nie ja lawiruję, lecz Ty.
Gdy w jednej z wypowiedzi przypomniałem Ci, iż nadal nie przedstawiłeś źródła, z którego zaczerpnąłeś informację, jakoby autorem Ewangelii Marka był jakiś znudzony mnich, wtedy Ty odpowiedziałeś: "2. Co do autorstwa Ewangelii Marka, nie jest udowodnione, że Piotr w Rzymie, to Piotr apostoł z Ewangelii..., wiesz o co chodzi, więc resztę sam sobie dopowiedz". Napisałeś tak pomimo, że do tego czasu o żadnym Piotrze z Rzymu nic nie pisałem.
Wówczas ja napisałem, że "nie wiem (...) jakiego Piotra z Rzymu utożsamiasz z apostołem o tym samym imieniu".
W związku z tym nie rozumiem, dlaczego nagle teraz uznałeś, że to ja lawiruję coś z tymi Piotrami, skoro to Ty lawirujesz.

Powtórzę więc jeszcze raz.
Napisz, kim jest ten "Piotr w Rzymie", o którym wspomniałeś, a także na czym miałby polegać ewentualny związek między nim a apostołem Piotrem. Jeśli to zrobisz, wtedy ja jakoś się do tego odniosę. Teraz nie mogę tego uczynić, ponieważ nie wyjaśniłeś, kim jest "Piotr w Rzymie".

>co więcej sprawdź sobie, że nie ma daty urodzenia ani śmierci żadnego z apostołów, są tylko enigmatyczne stwierdzenia, że urodzili się około takiego, lub trochę innego roku i umarli około takiego lub innego roku nie wiadomo gdzie, przypuszczalnie tam, albo tam......,

Nie ma również dat urodzenia i śmierci dziadków Mieszka I po kądzieli i po mieczu, choć jest oczywiste, że oni istnieli. Co więcej - nie wiadomo nawet na których polanach Puszczy Białowieskiej mieściły się ich domostwa: czy tych od strony zachodniej, co bardziej prawdopodobne, czy też tych od strony wschodniej.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog

#83
12-04-2015 16:28
 Ocena 9 na 9
Andrzej.51 (15814 punktów)Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
W odpowiedzi Duch Prawdy
>Nie ustosunkuję się do pozostałej części Twojej wypowiedzi, "siedzisz w Biblii" i ona przesłania Ci wszystko..., nawet kulturę dialogu, szanowanie rozmówcy..., możesz mieć inne zdanie i uważać, że masz rację, ale nie upoważnia Cię to do obrzucania adwersarza epitetami itd...

Wygląda na to, że częściowo się na mnie gniewasz, a częściowo nie gniewasz.
Ponieważ częściowo się na mnie nie gniewasz, więc na część moich wypowiedzi odpisałeś.
Ponieważ równocześnie częściowo się na mnie gniewasz, więc na pozostałe moje pytania odpowiedzieć nie chcesz.
Zapewne uważasz to za nowy atrakcyjny sposób prowadzenia dyskusji.

Twierdzisz, że obrzucam Cię epitetami.
Faktem jest, że kilka razy napisałem, że bzdury na forum wypisujesz, a także raz lub dwa napisałem, że masz chore urojenia. Faktem jest również, iż kiedyś napisałem, ze brak wiedzy zastępujesz zarozumialstwem oraz masz chorobliwe fantasmagorie.
Być może coś jeszcze w tym rodzaju napisałem, ale to drobiazg w porównaniu z tym, co piszą na Twój temat inni.

Wystarczy chwilę pogrzebać na forum, by dowiedzieć się, że nie tylko ja pisałem, że wypisujesz bzdury. Przykładowo jeden z twoich oponentów określił to, co piszesz, jako "chamstwo i bezczelność". Zdarzało się nawet, że zadawano Ci pytania, "czy Ty głupi jesteś czy tylko rżniesz głupa?" oraz "czy u Ciebie w domu wszyscy zdrowi?", a nawet nazywany byłeś "ciuliczkiem", "trollem", "głupolem", "idiotą", "debilem" i "rżnącym głupa głupcem".
Jeśli życzysz sobie linki do tych wypowiedzi, to mogę Ci je podać.

Zapewne dostrzegasz dyskretna różnicę miedzy tym, co ja piszę, a tym, co piszą inni. A jednak z nimi ciągle dyskutujesz i nie gniewasz się na nich nawet częściowo.

Jest zatem oczywiste, dlaczego nie chcesz ustosunkować się do części moich wypowiedzi.
Otóż moim zdaniem, nie chcesz tego uczynić dlatego, że
-- nadal nie wiesz, co napisać na temat "znudzonego mnicha", który według Ciebie jest autorem najstarszej ewangelii;
-- obaliłem Twoją tezę, jakoby była ona dziełem ap. Piotra a Marek tylko ją przetłumaczył;
-- nie wiesz jak obronić kolejną niejasną wersję odnośnie autorstwa tej ewangelii, w której pojawił się jakiś "Piotr w Rzymie" związany czy też nie z apostołem o tym samym imieniu;
-- nadal nie potrafisz obronić swojej tezy, że Jezus w czasie chrztu miał trzydzieści lat;
-- umieściłeś się w mateuszowym rodowodzie Jezusa nie zdając sobie sprawy z tego, iż jest to rodowód wadliwy, z błędami, a na dodatek bez związku z pożądaną przez Ciebie magią liczby "14" i nie wiesz, jak z tego wybrnąć.

>(...) 12 apostołów to 12 znaków zodiaku na NIEBIE...,

Na koniec pozostał kolejny wykwit Twojej niebywałej wiedzy.
Piszesz o znaczeniu liczby "12" w Biblii oraz o dwunastu apostołach. Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, że tych apostołów było nieco więcej, niż dwunastu, gdyż w NT mowa jest o trzynastu lub nawet czternastu apostołach.
Oczywiście Ty nic nie wiesz na ten temat i z tej Twojej niewiedzy czar liczby "12" - jakże przez Ciebie pożądany - gdzieś Ci się zapodział.

I jeszcze taka uwaga.
Nie zależy mi szczególnie na dyskusji z Tobą i na tym, byś odpowiadał. Nie jesteś w stanie napisać czegokolwiek, co posiadałoby dla mnie jakąś szczególną wartość. Nie interesują mnie Twoje dywagacje w zakresie numerologii, gematrii i astrologii, bo jest to dla mnie bezwartościowe. Nie interesuje mnie również Twoja wiedza na temat religii solarnych, gdyż to, co ja wiem na ich temat, w zupełności mi wystarcza.
Oczywiście zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że nie udzielisz mi żadnej odpowiedzi w sprawach, które już kilkakrotnie Ci przypomniałem. Tajemnica "znudzonego mnicha" pozostanie dla mnie symbolem Twojej niewiedzy i dziwadeł, które tu wypisujesz.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog

#84
12-04-2015 22:50
 Ocena 1 na 1
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
W odpowiedzi Andrzej.51
> Twierdzisz, że skoro nie zachowała się żadna notatka na temat Jezusa sporządzona za jego życia, to Jezus jest tylko postacią literacką, a nie historyczną. Czyżbyś nie zdawał sobie sprawy z tego, że o większości współczesnych mu Izraelitów nie zachowały się żadne notatki, ale to bynajmniej nie świadczy, że te setki tysięcy bezimiennych ludzi nigdy nie żyło.

Tym bardziej brak śladów po nim w okolicach jego rzekomego istnienia nie świadczy o tym, że jest postacią historyczną.

Popełniasz założenie a priori o jego historyczności i każesz udowadniać tezę przeciwną.
Podobnie jak teiści z ich bogami.

> Ja natomiast wiem, jak na podstawie m.in. NT dotrzeć do historycznego, czyli prawdziwego Jezusa.

NT to literatura fikcji, nieprzydatna do celów ustalania jakichkolwiek prawd na temat jej przedmiotu.
Można na jej podstawie wnioskować wyłącznie na temat literatury i autorów tamtego okresu.

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
W odpowiedzi Andrzej.51
>Przecież napisałem Ci, jakie są najbardziej prawdopodobne przyczyny przemilczenia osoby Jezusa przez współczesnych mu kronikarzy.
Dla mnie to są Twoje wymysły, żeby udowodnić prawdziwość fałszywej tezy. Wg mnie najbardziej prawdopodobną przyczyną milczenia historii o "Jezusie" jest jego literacki rodowód.
>Więc o cóż Ci jeszcze chodzi?
Mi już od dawna o nic nie chodzi, to Ty ciągle wracasz do rozmowy o swoich fantazjach..., żal mi Ciebie, bo ugrzęzłeś w swojej tezie i nie potrafisz spojrzeć prawdzie w oczy, że ewangeliczny "Jezus" to religijny bohater, kolejny mityczny solarny zbawca..., zostawiam Cię z nim, nie mam ochoty ani czasu na puste dysputy, nie potrafisz przedstawić żadnego dowodu z czasu, kiedy domniemany bohater miał żyć, sam napisałeś, że takiego dowodu nie ma, a Twoje najbardziej prawdopodobne przyczyny mnie nie interesują, ja myślę Racjonalnie, nie życzeniowo.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
W odpowiedzi Andrzej.51
>Wygląda na to, że częściowo się na mnie gniewasz, a częściowo nie gniewasz.
Zdecyduj się.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#87
05-05-2015 07:42
 Ocena 2 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
W odpowiedzi Duch Prawdy
> (..) 7.Achim 8.Eliud 9.Eleazar 10.Mattan 11.Jakub 12.Józef 13.Jezus 14. ( ? )
> Bóg "zadzwonił"? - 141 ostatnie cyfry telefonu mojej Żony, 414
> ostatnie cyfry mojego telefonu... 14 14 14 ..., jeśli tak to
> na ostatniej pozycji powinien być zapowiadany w wielu religiach
> Duch Prawdy 14.( ? )
> Wszyscy, którzy obudzili w sobie Ducha są Chrystusem=Duchem Prawdy, nie tylko ja.
> Duch Prawdy zstępuje = budzi się w Umysłach ludzi od zarania dziejów

Warto tutaj zapoznać się z faktem, że Adolf Hitler w gazetach niemieckich od 1933 do 1945 uważany i sławiony był jako Mesjasz i Nowy Chrystus = Wybawiciel Ludzkości.
Joseph Goebbels (osoba wierząca wychowana w duchu religijnym) o Hitlerze mówił: "albo Chrystus, albo święty Jan".
Myślę Sławek, że nie przypadkiem stawiasz siebie w dalszej pozycji rodowodu Jezusa.
Warto w tym kontekście zapoznać się z terminem "kompleks mesjasza" w Wikipedii.
Poza tym:
historia.f(*)tia-z-kompleksem-mesjasza-1212

Znaki Sławku nie kłamią, szczególnie te w postaci celnych spostrzeżeń niegłupich ludzi (tu historyków i psychiatrów).
Miłego dnia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

1 2 3 4 5 6

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365