 |
Katolicy kontra protestanci oczami ateisty Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-03-2015 23:56 | Bragiel (220 punktów) | Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
2 na 2 | W moim środowisku w Polsce panuje swoista sympatia dla protestantyzmu. Zresztą -powiedzmy-w ateistycznym internecie, również
Co mnie szokuje to fakt, iż często ateiści atakują katolików powołując się na...Biblie. Że tego w Biblii nie ma, że nie ma tamtego... Że nie ma MAryi, obrazów, rzeźb-to powinno być zabronione.
Często zastanawiam się, czy ateizm u niektórych to nie tylko taka chęc dokopania katolikom. Bo przecież dla mnie, jako dla ateisty, Biblia jest bełkotem nic dla mnie nie znaczy i dlaczegóżbym miał atakowac katolików za to, ze odchodząjak moga od tej okrutnej księgi...
Myślę, że wpływ na to ma fakt, iż w Polsce jest garstka protestantów-100-150 tysiecy. Rzadko kto ma kontakt z protestantami.
Gdy juz ktoś pozna protestantów...czesto zatęskni za katolikami. Za tymi wrednymi katolami. Nie czytającymi Biblii...
Kolejny argument. Często się z nim spotykam-katolicy nie czytają Biblii.. Mnie to cieszy-jako ateisty.
Mało tego-w katolicyzmie jest teoretyczna szansa, że Biblia zostałaby całkowicie odrzucona. Jest to skrajnie mało prawdopodobne,ale nie można tego wykluczyć.
Katolicy moga dodać do Tradycji np. Przygody Kubusia Puchatka. Jest to możliwe.
Papież ec cathedra potępi Biblie i teraz będzie istnieć tylko radycja.
A ta katolicka Tradycja jest też głupia-ale nieco mądrzejsza od Biblii.
Gdyby ktoś poznał fundamentalistów protestankich, gdyby ktoś pomieszkał w Usa w tzw.pasie biblijnych i miał do czynienia z ortodoksyjnymo baptystami, myślę, że na piechote uciekałby do katolików.
Ale może ktoś ma inne zdanie?
Może ktoś twierdzi i jest w stanie bronić tezy, że protestantyzm jest z punktu widzenia ateisty, mniej szkodliwy?
Ja osobiście w ogóle nie lubię chrześcijaństwa. Jednak, odnoszę wrazenie, że w Polsce katolicyzm jest demonizowany a protestantyzm ma jakiś nimb,,czegoś lepszego".
Moim zdaniem tak nie jest. Ta furia, fanatyzm protestancki, ten kreacjonzim, to brania Biblii jako świetego cielca i wmawianie ludziom, że tu każdy przecinek jest ważny...
Dla mnie to jest chore...
Katolicy przynjamnije rzadko czytają Biblie.
I nawet mówią, że Biblia zawiera dużo błedów...
Protestanici udowadniają, że Judasz powiesił i spadał głową w dół...czy robią jakieś ekiwlibrystyczne sztuczki by uzasadniać oczywiste sprzeczności.
Jak uważacie?
Które wyznanie jest mniej szkodliwe.
Tylko bez argumentow w stylu-bogata Szwajcaria czy Szwecja -protestancka.
Bo np. Estonia jest biedniejsza od Polski a dominuje tam protestantyzm i to kwestia historyczna.
Jakie jest wasze zdanie? Które wyznanie bardziej szanujecie? Zapraszam. Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..#61 -2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | > didaskalos(*)wdy/ewangelia-prawdy-gematria/Jak miło, że to odszukałeś, odszedłem z tamtego forum, gdy naczelny cenzor usunął mój komentarz, gdyż zagrażał największej świętości katolickiej ślepej wiary. Teraz jest okazja, żeby to nie przepadło; jeden z uczestników tamtego forum napisał, że w wieczerniku zebrali się apostołowie i Jezus podzielił chleb mówiąc bierzcie i jedzcie to jest ciało moje, następnie wziął kielich i powiedział bierzcie i pijcie, to jest krew moja... Skomentowałem to w następujący sposób: jest to metafora zaczerpnięta z religii starożytnego Egiptu, gdzie Ozyrys, bóg zboża, karmił Egipcjan swoim ciałem (chlebem), a Izydzie dał do picia z kielicha swoją krew, by pamiętała o nim po jego śmierci. Jeżeli chodzi o wątek "Gematria" to warto wskazać na błąd w Biblii: "Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń." (Mat.1:17)... no i się nie zgadza, bo jest: 1.Abraham 2.Izaak 3.Jakub 4.Juda 5.Fares 6.Ezron 7.Aram 8.Aminadab 9.Naasson 10. Salmon 11.Booz 12.Obed 13.Jesse 14.Dawid 1.Salomon 2.Roboam 3.Abiasz 4.Asa 5.Jozafat 6.Joram 7.Ozjasz 8.Joatam 9.Achaz 10.Ezechiasz 11.Manasses 12.Amos 13.Jozjasz 14.Jechoniasz 1.Salatiel 2.Zorobabel 3.Abiud 4.Eliakim 5.Azor 6.Sadok 7.Achim 8.Eliud 9.Eleazar 10.Mattan 11.Jakub 12.Józef 13.Jezus 14.( ? ) Bóg "zadzwonił"? - 141 ostatnie cyfry telefonu mojej Żony, 414 ostatnie cyfry mojego telefonu... 14 14 14 ..., jeśli tak to na ostatniej pozycji powinien być zapowiadany w wielu religiach Duch Prawdy 14.( ? ) ... oczywiście to tylko Gematria... > (5) W związku z tą zapowiedzią Ty przyszedłeś i objawiłeś się ludzkości.Jestem zwykłym człowiekiem, objawiłem ludzkości Prawdę, nie siebie. > (6) Twierdzisz z wrodzoną Ci skromnością, że jako Duch Prawdy jesteś wszystkimi, którzy obudzili w sobie ducha i wszyscy są Tobą.Wszyscy, którzy obudzili w sobie Ducha są Chrystusem=Duchem Prawdy, nie tylko ja. > (9) Twierdzisz, że religie zapowiadały, że zapanuje królestwo boże - raj na ziemi, gdy zstąpi Duch Prawdy. Ty zatem zstąpiłeś (co wynika również z punktu poprzedniego) i królestwo boże zapanowało na ziemi.Duch Prawdy zstępuje = budzi się w Umysłach ludzi od zarania dziejów, a Królestwo Boże zapanuje, gdy obudzi się w większości ludzi, ale to nie za naszych czasów, jeszcze dużo wody upłynie. > (10) Wierzysz, że dostąpiłeś objawienia i że to bóg Ci się objawił. Wierzysz również, że głosisz jego przesłanie.Objawienie nie jest dobrym słowem, lepsze to oświecenie, przebudzenie, iluminacja. > Robisz tajemnicę z tego[/url], gdzie przedstawiłeś tak doniosłe i wiekopomne owoce Twoich przemyśleń, ale jak widzisz, ja coś jednak znalazłem w internecie.Nie robiłem nigdy tajemnicy z Przesłania, które głoszę, jest powszechnie dostępne w internecie i publikacjach. > Z tego, co przeczytałem wynika niezbicie - a przynajmniej ja tak to odbieram - że jesteś w jednej osobie prorokiem, mesjaszem i zbawicielem.Błędnie odbierasz, nikt nigdy nie był prorokiem, ani zbawicielem, każdy może się zbawić sam i innego zbawienia nie ma. > Musisz się zadowolić wyrazami mojego politowania.Ty również musisz się zadowolić wyrazami mojego politowania z racji małego rozumienia co piszę.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#62 2 na 2 | niestadny (2492 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty |
Rytel, Męcikał i Mylof, z którego trzydzieści kilka lat temu wypływaliśmy na spływ Brdą. Fajne tereny! 
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | > Cytat:JAM DUCH PRAWDY. MOJE DZIECI, PRZYNIOSŁEM WAM PRAWDĘ. >(...) >Wasz Brat Sławek, jest POCIESZYCIELEM, DUCHEM PRAWDY i cokolwiek mówi, nie z siebie mówi, ale to co słyszy ODE MNIE.www.oczko.xtreemhost.com/oczko/16/prawda/ No i wyszło szydło z worka, Duch Prawdy ma kota! |
| Bragiel (220 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | Widzę, że ktoś tu posprzątał. Czytałem wczoraj wypowiedzi na forum protestanckim dotyczące Smerfów. Nie policji-tylko bajki Smerfy. Smerfy mają przekazy podprogowe. Szatanskie. Podobnież bajki Disneya. Bo przeczytaniu tego zwątpiłem co jest bardziej sensowen -protestantyzm czy katolicyzm. www.bragiel.blox.pl Świat według Brągiela |
| farmer (22440 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | > Widzę, że ktoś tu posprzątał.No. Zabawki porozkładane, cukiermączka urobiona, ale ktoś się poskarżył mamie. Ale absolutnie masz racje, Twoja piaskownica jest. Życie. > Bo przeczytaniu tego zwątpiłem co jest bardziej sensowen -protestantyzm czy katolicyzm.Sensowne? Czy raczej stopień koegzystencji z otoczeniem. |
| Bragiel (220 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | > >> Sensowne? Czy raczej stopień koegzystencji z otoczeniem.> Co byłoby, gdyby w Polsce mielibyśmy 33 miliony fundamentalistycznych purytan... Ja sam nie lubię katolizymu. Jestem nawet bardziej antyteistą niż ateistą. Ale poza artykułem o obrazie uczuć religijnych, nie odczuwam żadnej formy prześladowania mnie jako ateistę. W wielu krajach protestanckich ateista nawet nie może sprawować przeróżnych urzędów. Także, według mnie, nie jest tak, że są ci wredni katole i ci dobrzy, wyimaginowani protestanci. Całe chrześcijaństwo dla mnie jest nieporozumieniem i atakowanie katolików za to, że mają swoje własne niebiblijne doktryny, to dla mnie nie kuriozum. Pozdrawiam. www.bragiel.blox.pl Świat według Brągiela |
| Bragiel (220 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | > >> Sensowne? Czy raczej stopień koegzystencji z otoczeniem.> Co byłoby, gdyby w Polsce mielibyśmy 33 miliony fundamentalistycznych purytan... Ja sam nie lubię katolizymu. Jestem nawet bardziej antyteistą niż ateistą. Ale poza artykułem o obrazie uczuć religijnych, nie odczuwam żadnej formy prześladowania mnie jako ateistę. W wielu krajach protestanckich ateista nawet nie może sprawować przeróżnych urzędów. Także, według mnie, nie jest tak, że są ci wredni katole i ci dobrzy, wyimaginowani protestanci. Całe chrześcijaństwo dla mnie jest nieporozumieniem i atakowanie katolików za to, że mają swoje własne niebiblijne doktryny, to dla mnie nie kuriozum. Pozdrawiam. www.bragiel.blox.pl Świat według Brągiela |
| szarley (54911 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | > W wielu krajach protestanckich ateista nawet nie może sprawować przeróżnych urzędów.Tiaaaaa. Nie może być królem Danii Coś jeszcze? |
#69 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty |
> Tylko głupcy wierzą w autorytety.Wiec teraz wiesz dlaczego nikt tutaj nie bierze Twojego belkotu na powaznie  |
#70 -1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | > >Tylko głupcy wierzą w autorytety.> Wiec teraz wiesz dlaczego nikt tutaj nie bierze Twojego belkotu na powaznie  Jak chcesz być poważny to mów za siebie.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#71 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | > >>Tylko głupcy wierzą w autorytety.> >Wiec teraz wiesz dlaczego nikt tutaj nie bierze Twojego belkotu na powaznie  > Jak chcesz być poważny to mów za siebie.No to pokaz jednego. |
#72 1 na 1 | Koraszewski (82900 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | >Co mnie szokuje to fakt, iż często ateiści atakują katolików powołując się na...Biblie. >Że tego w Biblii nie ma, że nie ma tamtego... >Że nie ma MAryi, obrazów, rzeźb-to powinno być zabronione. >Często zastanawiam się, czy ateizm u niektórych to nie tylko taka chęc dokopania katolikom. >Bo przecież dla mnie, jako dla ateisty, Biblia jest bełkotem nic dla mnie nie znaczy i dlaczegóżbym >miał atakowac katolików za to, ze odchodząjak moga od tej okrutnej księgi...
Ponieważ wytyka się im niekonsekwencję, która pokazuje czarno na białym, że ich religia jest wewnętrznie sprzeczna. No bo uważają Biblię za świętą księgę a wierzę w niebiblijne dogmaty czyli jeśli jest tak jak twierdzą katolicy, że Biblia jest świętą księgą to oni wierzą w coś niezgodnego z nią. Chodzi tu jedynie o wykazanie, że sami sobie przeczą a nie chęć dopieczenia im czy też pogląd, że Biblia ma jakąś inną wartość niż jako fenomen kulturowy i psychologiczny.
Znam pewną rodzinę świadków Jehowy i o ile nie zgadzam się z ich stwierdzeniami to szanuję ich za wewnętrzną spójność poglądów, czego o katolikach pragmatykach niestety nie można powiedzieć. Ale katolicy są bliżej nam jeśli chodzi o wyznawane życiowe zasady. Większość, których znam dopasowuje sobie prawdy religijne pod swoją osobę czyli religia w ich przypadku nie jest czymś co nimi rządzi. Czyli stajemy przed oceną ludzi postępujących logicznie ale mówiących nielogiczne głupoty i wierzących w to (większość katolików) z ludźmi, którzy robią to w co wierzą. Ehh w zasadzie to nie da się tego porównać- jedno i drugie zjawisko jest złe ale katolików się bardziej nie lubi bo mogą mieć bezpośredni wpływ na prawo w Polsce. |
#74 7 na 7 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | Odpisuję z opóźnieniem, ale czas nie był ostatnio moim sprzymierzeńcem. > >Ale skoro Ty panicznie boisz się dyskusji ze mną i to do tego stopnia, że swego czasu pod byle pretekstem tchórzliwie się z niej wycofałeś, to i ja do wymiany zdań z Tobą się nie garnąłem.> Witaj Andrzeju, ponownie mylisz się w swoich sądach, znam odpowiedzi na Twoje pytania, a z dyskusji wycofałem się, bo napisałeś, że moje intencje są brudne i to był jedyny powód.Podtrzymuję to, co napisałem. Wycofałeś się z dyskusji ze mną pod byle pretekstem, ponieważ nie posiadałeś żadnych argumentów na obronę tego, co pisałeś. Przedstawiłem Ci solidne argumenty przemawiające za tym, iż najprawdopodobniej nie masz racji twierdząc, że Jezus posiadał siedemdziesięciu dwóch uczniów. Wycofałeś się i nie podjąłeś dalszej na ten temat dyskusji. Argumentów Ci zabrakło. Udowodniłem Ci, że nie masz racji twierdząc, ze w czasie chrztu Jezus miał trzydzieści lat. Zbyłeś milczeniem to, co napisałem na ten temat. Pomimo moich nalegań nie przedstawiłeś ani jednego argumentu w obronie piramidalnej bzdury, którą wymyśliłeś lub też skądś ściągnąłeś, jakoby autorem Ewangelii Marka był najprawdopodobniej jakiś znudzony mnich. Nie potrafiłeś obronić kolejnego dziwactwa, jakoby według Papiasza autorem najstarszej ewangelii był apostoł Piotr, a Marek jedynie przetłumaczył ją na język grecki. Udowodniłem Ci, że nie masz racji, w związku z tym czym prędzej zmieniłeś temat dyskusji. Najpierw próbowałeś bronić się stwierdzeniem, że nie będziesz się wypowiadał na temat osób, które nigdy nie istniały, a za takie nie wiedzieć czemu uznałeś Jezusa i Piotra. Wymyślając ten śmieszny argument zapomniałeś, iż to Ty zapoczątkowałeś wątek o Jezusie i jego uczniach, a także Ty w czasie dyskusji przypisałeś Piotrowi autorstwo najstarszej ewangelii. Potem oznajmiłeś, iż opierasz się na naukowych tekstach z internetu i na dowód tego przytoczyłeś m.in. kilka anonimowych i upstrzonych błędami pseudo-artkulikow. Rozpaczliwie zacząłeś żądać ode mnie dowodu na historyczność Jezusa oraz jakichś notatek na jego temat, sporządzonych za jego życia, czym uwarunkowałeś swój dalszy udział w dyskusji. Jak widać nadal starałeś się nie pamiętać, iż to Ty rozpocząłeś wątek na jego temat. Jakoś wtedy domniemywana przez Ciebie ahistoryczność Jezusa nie przeszkadzała Ci. Gdy po tych Twoich unikach zarzuciłem Ci, że stosujesz szantaż jako sposób na dalsze prowadzenie dyskusji, uznałeś, że czas najwyższy się z niej wycofać. Próbowałeś wyjść z twarzą z dyskusji pisząc, że "nie masz najmniejszego problemu z odpowiedzią", ale żadnej nie udzieliłeś. Śmiało, spróbuj teraz. Przypomniałem Ci tematy dyskusji, więc do dzieła! > Szanuję innych i siebie i nie pozwolę sobie na oczernianie. Nie potrafisz przeprosić, trudno, Twoja ułomność,Chyba żartujesz. O jakim szacunku piszesz? O jakich przeprosinach? To Ty powinieneś przeprosić za to, co tu wypisujesz wszystkich tych, z którymi prowadzisz dyskusje. Ilość minusów, które do tej pory otrzymałeś, dobitnie to potwierdza. Ty piszesz o oczernianiu? A któż Cię tu oczernia? Rzeczowa ocena tego, co tu piszesz, to według Ciebie oczernianie. A jak mam inaczej nazwać te wykwity Twojej wiedzy, według której autorem jednej z ewangelii jest jakiś "znudzony mnich"? Czy chciałbyś, bym te mądrości określił mianem naukowych rewelacji autorstwa Ducha Prawdy - badacza światowego formatu. Czego Ty ode mnie wymagasz? Bym szanował a nawet podziwiał to, co piszesz? Domagasz się ode mnie rzeczy niewykonalnych! > ale skoro odezwałeś się po moim oświadczeniu, że zakończyłem ery fałszywych religii na Ziemi to dla mnie dowód, że poważnie traktujesz temat, więc odpowiadam mimo wszystko;Jaki temat traktuję poważnie? Twoje urojenia o "zakończeniu ery fałszywych religii"? Ja tego nie traktuję poważnie. Ja to traktuje wyjątkowo niepoważnie. A w jakiż to sposób ogłosiłeś zakończenie ery fałszywych religii? Fałszywych oczywiście poza Twoją - jedyną prawdziwą. Wszedłeś na ławkę i oznajmiłeś to tłumnie zgromadzonym trzem osobom? Zresztą, jeśli nawet zrobiłeś to na przykład tak, jak powyżej napisałem, to czy jesteś pewny, że ktoś - poza tymi trzema osobami - jakoś specjalnie się tym przejął. A tak z drugie j strony - zastanawiam się, czy Ty naprawdę wierzysz w te swoje chorobliwe fantasmagorie. Co teraz na forum jeszcze ogłosisz? Może oznajmisz, że dwa dni temu "zadzwonił" do Ciebie bóg? Że ucięliście sobie ciekawą telefoniczną pogawędkę? Nie zapomnij przy okazji napisać, z jakiego telefonu bóg do Ciebie dzwonił - ze stacjonarnego czy z komórkowego. A może jeszcze coś innego ze swego bogatego repertuaru bajek i wymysłów. I Ty masz jeszcze odwagę twierdzić, że odpowiadasz mimo wszystko. Cóż za wspaniałomyślność. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog |
#75 8 na 8 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Odp: Katolicy kontra protestanci oczami ateisty | > 1. Co do "Jezusa" to chyba sprawa jest już wyjaśniona, nie ma ani jednej notatki historycznej sporządzonej podczas rzekomego życia tej postaci Ewangelii, więc dla mnie to wystarczający dowód, że to bohater literacki, zważywszy na cuda jakich dokonuje na kartkach Ewangelii, a kronikarze nic nie odnotowują.Tymi niepoważnymi argumentami chcesz coś ugrać? Brak logiki w tym, co piszesz, jest porażający! Czy zastanawiałeś się może nad tym, że na przykład Jezus nie wyróżniał się na tyle, by współcześni mu kronikarze uznali za stosowne o nim pisać, gdyż ciekawsze mieli tematy. Ale to jeszcze nie jest dowód, że Jezus nie żył. Czy zastanawiałeś się nad tym, że nie było żadnych uzdrowień, wypędzania demonów z chorych ludzi, nie było przywracania do życia zmarłych, nie było rozmnażania chlebów, chodzenia po wodzie, itd., itp., a jednak żył ten, który tego nie dokonał, lecz jedynie na jego temat to wymyślono. Czy zastanawiałeś się nad tym, ze być może były na temat Jezusa jakieś nieliczne notatki współczesnych mu historiografów, lecz przedstawiały go w sposób niekorzystny i zostały przez późniejszych chrześcijan zniszczone. Wersja być może mało prawdopodobna, ale kto wie. Przykład Biblioteki Aleksandryjskiej pokazuje, że takie rzeczy były możliwe. I inny przykład: manipulacje z testimonium flavianum są być może dowodem na to, że passus ten istniał w brzmieniu niezbyt przychylnym Jezusowi, odmiennym od tego, który przetrwał. > 2. Co do autorstwa Ewangelii Marka, nie jest udowodnione, że Piotr w Rzymie, to Piotr apostoł z Ewangelii..., wiesz o co chodzi, więc resztę sam sobie dopowiedz.Zapewniam Cię, że wiem o co chodzi. Zapewniam Cię również, iż jestem przekonany, że to Ty nie wiesz o co chodzi. Dlatego teraz próbujesz skierować temat dyskusji na boczny tor i wymagasz ode mnie, bym sobie coś dopowiedział. Ja nie muszę sobie nic dopowiadać. Ja wiem. Wiem również to, co mam myśleć na temat tego, co tu wypisujesz. Zajrzyj do mojej poprzedniej wypowiedzi. Przypomniałem w niej Twoje fantazje na temat autorstwa najstarszej ewangelii. Sam sobie zatem dopowiedz, co tylko chcesz. Nie wiem natomiast, jakiego Piotra z Rzymu utożsamiasz z apostołem o tym samym imieniu. Nie ustosunkuję się do pozostałej części Twojej wypowiedzi. Nie interesują mnie Twoje fantazje i doszukiwanie się związku opowieści o złotym cielcu z precesją ziemi oraz zakończeniem ery byka i nastaniem ery barana. Nie interesuje mnie również kolejny anonimowy pseudo-artykulik z Internetu, na który tym razem się powołujesz. Szkoda mojego czasu. Te rewelacje oznajmiaj tym, przed którymi chcesz pretendować do miana twórcy nowej religii, równego bogu lub co najmniej mesjaszowi. Rozumiem jednak, że oprócz gematrii i numerologii, astrologia jest również Twoją ulubioną dyscypliną "naukową". Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|