Racjonalista - Strona głównaDo treści
Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
28-04-2015 20:10Mariusz Agnosiewicz (moderator)Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
Ocena 11 na 11
W tym roku mija 25 lat od wprowadzenia w Polsce terapii szokowej Sachsa-Balcerowicza. Z tej okazji Forsal, najsensowniejszy serwis gospodarczo-ekonomiczny, pisze o "Hekatombie roku 1990". Gdybyśmy stopniowo przekształcali i urynkowiali gospodarkę PRL, moglibyśmy pójść ścieżką Chin a nie kapitalizmu kompradorskiego, degeneratywnego społecznie. Celem terapii szokowej nie było leczenie czy naprawianie gospodarki, lecz zniszczenie przemysłu PRL - w czym upatrywano szansy na jego masową prywatyzację* (która się okazała wyprzedażą za grosze pośród znajomych królika i wielkich ponadnarodowych graczy). Terapia szokowa to swoisty "stalinizm gospodarczy" realizowany pod wolnościowymi hasełkami przez ekonomistę wyjętego z Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR. Terapia się udała - pacjent zmarł, możliwości kolonizacji, zewnętrznego podboju przez zachodnie koncerny polskiej przestrzeni gospodarczej otworzyły się bez znaczących ograniczeń (stąd te dzisiejsze bredzenia makroekonomiczne o sukcesie gospodarczym, który nie jest sukcesem Polski, lecz sukcesem w Polsce, realizowanym w interesie zewnętrznych podmiotów gospodarczych a nie naszego społeczeństwa; nasza rzeczywistość to Wielka Emigracja jak za zaborów). Mimo tego dziś są środowiska w Polsce (małe, lecz forsowane przez mainstream medialny), które wygrzebują Balcerowicza do nowych projektów politycznych. Dziś w Dzierżoniowie na miejscu "Diory" zatrudniającej kilka tysięcy mieszkańców stoi "Kaufland" - oto dzieło Wielkiego Transformatora.
--
* Marcin Król: "Pamiętam świetnie wizytę u Tadka Syryjczyka, który był wtedy ministrem przemysłu. Pytam go: 'No a jak tam Nowa Huta?'. On na to z dumą: 'Zbankrutuje w pół roku, bo wolny rynek ją skasuje. I będzie prywatna'."
--

Forsal.pl:
Dziś obrońcy terapii szokowej rozkładają ręce i mówią, że tak chciał rynek. I widocznie polskie przedsiębiorstwa po czterdziestu latach spędzonych w komunistycznym skansenie do niczego się nie nadawały. Nic dziwnego, że padły. Taka argumentacja jest prymitywnym dorabianiem uzasadnienia do tego, co się w praktyce wydarzyło. Ówczesne położenie przedsiębiorstw państwowych dużo lepiej porównać do uczestnika spartakiady, którego opiekunowie wysłali na igrzyska olimpijskie. To nie jest przecież tak, że on nie umie biegać. Może ma nawet wielki talent. Tylko po prostu w tym momencie nie jest przygotowany do walki z najlepszymi profesjonalnymi atletami.
"Jestem przekonany, że w warunkach popiwku, bardzo wysokich stóp procentowych i braku przynajmniej elementarnej ochrony ze strony własnego państwa nie poradziłby sobie nikt. Nawet dzisiejsze perły niemieckiej albo anglosaskiej przedsiębiorczości" - uważa Andrzej Karpiński, emerytowany ekonomista z Polskiej Akademii Nauk i autor kilku książek opisujących strukturalne polskiej gospodarki. "Nowy przemysł oferuje pracę dużo gorszej jakości".
"W 1989 w dużych zakładach pracowało 3,2 mln Polaków, dziś tylko 640 tys. W większości krajów rozwiniętych udział dużych przedsiębiorstw przemysłowych sięga 1/3. A u nas... 20 proc. A to ma daleko idące konsekwencje. M.in. dla innowacyjności, która tworzy się właśnie w dużym przemyśle albo na jego potrzeby. A jeżeli takiego przemysłu w kraju nie ma, to ten kraj zawsze będzie skazany na import technologii i innowacyjne zacofanie

forsal.pl/(*)prowadzania-wolnego-rynku.html
forsal.pl/(*)apitalistyczna-demokracja.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5
#61
03-05-2015 23:39
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi DyktaFon
.
Większość poważnych opracowań socjologicznych pokazuje nam, że Polacy i w kraju i poza granicami pracują bardzo dobrze i bardzo ciężko, natomiast są wprost fatalnie w Polsce za swoją pracę wynagradzani.
>Ło bidulki, tak się zacharowują, a ci krwiopijcy nic nie chcą płacić.
Żadne bidulki, ot stado baranków, które się daje wykorzystywać. Żyjącej z własnej pracy jest znacznie więcej niż żyjących
z kapitału, wystarczy to zrozumieć.
wyborcza.p(*)zmem__Wyobrazcie_to_sobie.html
wyborcza.p(*)28,15414610,Bylismy_glupi.html
www.rp.pl/artykul/1088393.html
www.czerwoneiczarne.pl/ksiazka,125,1

> Przecież to stwierdzenie nie ma sensu.
To zrozumiałe, tylko Pańskie stwierdzenia mają sens.

>Gdyby tak było, to starczy samemu stworzyć firmę i kosić kasę....
A wartość człowieka i jego społeczna przydatność, to kasa jaką posiada i narzędzia do wykorzystywania pracy innych ludzi do powiększania kasy. Nie wszyscy mogą i nie wszyscy chcą tworzyć firmy. Poza kasą i firmami życie istnieje i jest całkiem ciekawe.

>zamiast narzekać.
Czy opis nawet najbardziej dramatycznej sytuacji jest narzekaniem. Ja na nic nie narzekam, ale ani nie jestem ślepy, głuchy i głupi, ani nawet nie chcę takiego udawać.

>Jednak to nie polega na świetnej pracy i marnej płacy, a na płacy takiej, jaka praca.
Gówno prawda. To zupełnie ma się nijak jedno do drugiego. Ludzie bardzo rzadko dorabiają się dzięki własnej pracy, choćby i najcięższa była i bardzo rzadko są za swoją prace należycie wynagradzani.

>Faktycznie piszę też o sobie Jeśli nie mam motywacji, to nie chce mi się wydajnie pracować. Mam tyle ciekawych zajęć, że wolę robić co innego.
Każdy sądzi według siebie. Swojego poziomu intelektualnego i własnych życiowych doświadczeń. Każdemu też inne rzeczy dają satysfakcję i inne stanowią motywację. Moje doświadczenia jako ciężko pracującego robotnika są bardzo krótkie, ale też sporo mi dały. Całe pozostałe życie byłem szefem różnych organizacji o różnych celach i różnych wielkościach, a także zarządzałem prywatnymi firmami - widocznie nieźle skoro mi sporo za to płacili - innych właścicieli oraz także własną.

>A badania socjologiczne służą do robienia stopni naukowych, nie do opisu rzeczywistości
No cóż, Szanowny Panie Profesorze, Pan najlepiej wie do czego służą badania. Ja nawet, gdy przy okazji starałem się o stopień, to chciałem się czegoś tam dowiedzieć.

Tak, to dobry przykład myślenia tych, którzy się załapali i poza kasą niewiele sobą reprezentują. Oni nie wyszli mentalnie z poziomem zarządzania pracą nad poziom ekonomów i to właśnie jest zasadniczy problem efektywności pracy w Polsce.
>Zarządzanie pracą to dla kogoś też praca... i może być wykonywana słabo lub wręcz źle.
Tak, to też praca, a na dokładkę praca, która wymaga talentu oraz sporej wiedzy i wprost fatalnym jest, gdy jedynym kryterium do jej sprawowania jest posiadanie kasy, czy koneksji.

> Nie rozgraniczałbym więc samej pracy od zarządzania nią.
No cóż, niektórym wolno wszystko lub bardzo wiele, a im więcej tych niektórych, to tym gorzej dla kraju. Praca to bardzo szerokie pojęcie i specjalności w niej, do których potrzeba konkretnej wiedzy, talentów i uprawnień jest co niemiara. Posiadanie jednych wcale nie gwarantuje innych.

>Wszystko, co się robi powinno wychodzić jak najlepiej i wydajnie.
O Święty Boże, a czego się nie powinno? Powinności swoją drogą, a wychodzi jak zawsze.

>Wtedy będziemy doganiać Zachód,
Tak, już go gonimy go przez ćwierćwiecze, a on coraz dalej. Zresztą jaki Zachód i po co? Mnie akurat najbardziej odpowiadają państwa skandynawskie, a Dania w szczególności.

>a nawet często go przeganiać.
Jak się rozpędzimy to cały świat przegonimy. "Jeśli panna nie jest piękna i posażna, to powinna być choć sympatyczna, a nie nabzdyczona".
Mnie na początek wystarczy mniej matołków wśród decydentów zarządzających naszym państwem. Przecież na przykład to co wszyscy kandydaci na prezydenta wygadują, to jedna wielka kompromitacja.

> Bo ja wierzę, że potrafimy, tylko nam się nie chce
Z wiarą nie ma dyskusji.

>(albo lepiej: państwo nie motywuje nas do wydajnej pracy, bo zasiłek zawsze się znajdzie, a za dobrą pracę to dostaniemy nagrodę w postaci domiaru fiskalnego )
Jesteśmy państwem europejskim i podatki powinny być podobne jak w innych krajach Unii. Najwyższe podatki w 2012 roku, 48,1 procent PKB, zapłacili Duńczycy. Kolejne miejsca zajęły Belgia - 45,4 procent PKB; Francja- 45 procent; Szwecja - 44,2 procent; Finlandia - 44,1 procent; Włochy - 44 procent i Austria z wartością 43,1 procent. Najmniej, 27,7 procent wartości PKB, zapłacili Litwini. Inne kraje, w których wysokości podatku nie przekroczyła 30 procent PKB, to Bułgaria i Łotwa (27,9%), Rumunia i Słowacja (28,3%) oraz Irlandia (28,7%).

W Polsce łączna wartość podatków stanowi 32,5 procent PKB. Oznacza to wzrost o dwie dziesiąte punktu w stosunku do danych zeszłorocznych i spadek o dwie dziesiąte w porównaniu z rokiem 2002.
i podobną też powinna być ich dystrybucja.

Tyle, że kapitaliści sami z siebie nikomu nic nie dadzą - wszystko ludzie pracy muszą sobie wywalczyć, a skoro w Polsce tak mało walczą to znaczy, że jest im dobrze i dobrze im tak. Niech dalej klaszczą i wybierają tych, którzy im tak wspaniale świat urządzają.

@@@
.

#62
04-05-2015 07:31
 Ocena 5 na 5
szarley (54911 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
>>Nie sądzisz, że do tego potrzebny jest kapitał?
>Ależ to niesłychanie łatwe. Wystarczy pierwszy milion ukraść.

W systemie liberalnym niewątpliwie tak, choć zapewne są jednostki , którym się to uczciwie udaje np wielcy wynalazcy.

Na szczęście nie wychowałem się w systemie liberalnym i podobnie jak gloryfikujący liberalizm DyktaFon, jak też Pan, który liberalizm ostro krytykuje, pierwszy milion po prostu dostalem od społeczeństwa, które we mnie zainwestowało (podobnie jak w Pana i DyktaFona) zapewniając dostęp do edukacji na uniwersyteckim poziomie. Nigdy tego nie liczyłem, ale nie sądzę, aby społeczeństwo wydało na mnie mniej niż milion.
To jest już kapitał!
ale tego jakoś ultraliberałowie nie zauważają. Jeśli Kali płacić podatki - źle, jeśli na Kalego płacić podatki - dobrze

Nieraz upominałem się o prawo do zdolnej młodzieży do edukacji jako klucz mojej lewicowości.
Czy społeczeństwo stać na zmarnowanie talentu Janka Muzykanta?
(Pańską odpowiedź znam)

Pozdrawiam

#63
04-05-2015 18:44
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
W odpowiedzi szarley
.
>Nie sądzisz, że do tego potrzebny jest kapitał?
Ależ to niesłychanie łatwe. Wystarczy pierwszy milion ukraść.
>W systemie liberalnym niewątpliwie tak, choć zapewne są jednostki , którym się to uczciwie udaje np wielcy wynalazcy.
Pojedynczych rożnych przypadków znamy sporo. Na przykład wygrana w gry liczbowe. Gorzej, że przypadki - choć też się zdarzają - dojścia "od zera do milionera" w ustabilizowanych ustrojach są sporo rzadsze od wygranych w totolotka.

>Na szczęście nie wychowałem się w systemie liberalnym i podobnie jak gloryfikujący liberalizm DyktaFon, jak też Pan, który liberalizm ostro krytykuje,
Sam się uważam za liberała (socjalliberała), a więc nie mogę krytykować samego siebie, gdyż wtedy po prostu należy zmienić poglądy. Ja krytykuję tylko neoliberalizm, który z liberalizmem ma tyle samo wspólnego co ma krzesło z krzesłem elektrycznym.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596780

>pierwszy milion po prostu dostałem od społeczeństwa, które we mnie zainwestowało (podobnie jak w Pana i DyktaFona) zapewniając dostęp do edukacji na uniwersyteckim poziomie. Nigdy tego nie liczyłem, ale nie sądzę, aby społeczeństwo wydało na mnie mniej niż milion. To jest już kapitał!
Nie liczyłem ile, ale na mnie wydało też sporo i dlatego starałem się jak umiałem społeczeństwu to zwrócić, zamiast uważania, że ja jestem pan kapitalista - najważniejsza część narodu - i społeczeństwo musi szkolić dla mnie personel, budować infrastrukturę, utrzymywać policję itd, a podatek to powinien być niski i liniowy, to im w swojej łaskawości zapłacę.

>ale tego jakoś ultraliberałowie nie zauważają.
Nie bardzo wiem co to są ultra, ale z neoliberałami tak jest dokładnie.

> Jeśli Kali płacić podatki - źle, jeśli na Kalego płacić podatki - dobrze
Wszelkie uczciwe wyliczenia pokazują, że w ramach dystrybucji większe kwoty wracają do bogatych, dla zaspokojenia ich potrzeb niż do biednych.

>Nieraz upominałem się o prawo do zdolnej młodzieży do edukacji jako klucz mojej lewicowości. Czy społeczeństwo stać na zmarnowanie talentu Janka Muzykanta?
>(Pańską odpowiedź znam)
Wiem, ale jeszcze raz ją przypomnę.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,521761/z,0
Ja nie zgadzam się aby w moim kraju dzieci były głodne, aby nie mogły się ciepło ubrać i aby nie starczało na ich leczenie i utrzymywanie w zdrowiu. Jako minimum równości uważam równość szans młodzieży. To znaczy pełną świadomość władz państwowych z nierówności panujących w społeczeństwie i staranie się wszystkimi dostępnymi im środkami te nierówności niwelować. Na to musi starczyć, choćbyśmy poziom obciążenia podatkami zrównali z państwami skandynawskimi, gdzie efektywność ekonomiczna jest nie gorszą niż w USA, a poziom szczęśliwości społeczeństwa o niebo wyższy.

@@@
.

#64
04-05-2015 19:59
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)Odp: Terapia szokowa się udała - pacjent zmarł
>Nie bardzo wiem co to są ultra, ale z neoliberałami tak jest dokładnie.
Praktycznie to samo

Cytat:
Ja nie zgadzam się aby w moim kraju dzieci były głodne, aby nie mogły się ciepło ubrać i aby nie starczało na ich leczenie i utrzymywanie w zdrowiu. Jako minimum równości uważam równość szans młodzieży. To znaczy pełną świadomość władz państwowych z nierówności panujących w społeczeństwie i staranie się wszystkimi dostępnymi im środkami te nierówności niwelować. Na to musi starczyć, choćbyśmy poziom obciążenia podatkami zrównali z państwami skandynawskimi, gdzie efektywność ekonomiczna jest nie gorszą niż w USA, a poziom szczęśliwości społeczeństwa o niebo wyższy.

Prawie nic dodać
Nic nie ująć

1 2 3 4 5

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365