Racjonalista - Strona głównaDo treści
Eutanazja dla każdego - czemu nie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
22-05-2015 01:06olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Eutanazja dla każdego - czemu nie?
Ocena 4 na 6
Skoro nie pchałem się na ten świat, to dlaczego muszę przymusowo na nim żyć? To jest przecież niewolnictwo. Oczywiście można popełnić samobójstwo, ale to nie jest takie proste i nie jest dobrze widziane np przez rodzinę, która będzie egoistycznie cierpieć zamiast stwierdzić z empatią, że ten kto się zabił podjął taką decyzję, bo dla niego tak jest lepiej. Dlaczego nie mogę pójść do firmy wykonującej eutanazję i zapłacić sobie za śmierć? Ciekaw jestem jakie argumenty za tym stoją bo im dłużej się zastanawiam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że ludzie, którzy są przeciwko eutanazji to debile.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
hamp (3461 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi olson
>>Na przykład takie, że państwo w ciebie zainwestowało (...)
>Zainwestowało odebrane moim rodzicom pieniądze i czeka na kolejnego jelenia, który będzie dostarczał kasę tej machinie. Niech idą precz!
Nie traktuj państwa jako czegoś wrogiego. To społeczeństwo je tworzy. Jeżeli źle funkcjonuje - to nasza wina, że pozwalamy tak nim operować. Mimo wszystko uważam, że lepiej mieć instytucje zajmujące się edukacją, niźliby sami rodzice mieli uczyć swoje dzieci; instytucje zajmujące sięopieką medyczną zamiast rodziców operujących swoje dzieci; i tak dalej.

>A po co mam pracować na innych, którzy nie dadzą mi nic w zamian?
Nie dają ci nic w zamian? Nie kupujesz chleba w piekarni? Ubrania sam sobie szyjesz?

>Jeśli oni traktują mnie jak jelenia, który na nich pracuje, to niby dlaczego mam spełniać ich zachciankę?
Mówisz o swoich dzieciach? Bo to dzieci zazwyczaj nie pracują i chcą, żeby rodzice spełniali ich zachcianki.

>Poza tym mało kto jest tak ważny dla społeczeństwa i nie chce żyć
Nikt nie jest nieważny dla społeczeństwa. Każdy może nas czegoś nauczyć, każdy może coś dla nas zrobić. Osoba, która nie chce żyć jest osobą wartościową, ale w potrzebie, i należy starać się jej pomóc.

>Żartujesz? Czyli niewolnik ma szanować pana i jego oczekiwania bo jeśli nie to znaczy, że jest egoistą?
Nic takiego nie powiedziałem.
Po raz kolejny apeluję - nie traktuj państwa ani społeczeństwa jako swojego pana.
Tak, to jest hierarchiczna struktura, ale ludzie są zbyt głupi na inną, opartą na bezpośrednich relacjach. Są za głupi na tę ideę zaczynającą się na 'komu' a kończącą się na 'nizm', której nie można nawet przywołać, żeby nie zostać zmieszanym z błotem.

>A co ma do tego wiek? I kto ustala jaki wiek jest podeszły?
Nie wiem kto ustala, a po co nam to wiedzieć w tej chwili?
Ja bym przyjął, że człowiek może z własnej woli poddać się eutanazji, kiedy nie może sam o siebie zadbać (umyć się, przyjąć pokarm, itp. Kiedy jego życie jest dla niego uciążliwe i nie ma już szans na poprawę. Zatem nie sam wiek, a stan zdrowia mógłby być głównym wyznacznikiem, jednak niedołężność przychodzi z czasem - stąd wzmianka o podeszłym wieku).

>Czym choroba fizyczna różni się od cierpienia psychicznego i kto ustala czy jest ciężka?
Psycholog nie sprawi, że odrośnie ci ręka, może natomiast pomóc ci się z tym pogodzić.


intp

finerbijk (17282 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
>O nic Cię nie pytałam.

Tak, faktycznie. Nie przyjrzałem się dokładnie, przepraszam. Skompromitowałem się sam tym razem.

finerbijk (17282 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi olson
>Co wtedy?

Nasza kultura uznaje walkę do końca i nie poddawanie się. I to jest moim zdaniem dobre. Pozwala poznać i poszerzać granice naszych możliwości.
Czasami znajduje się wyjście nawet z najbardziej wydawałoby się beznadziejnej sytuacji. Jeśli komuś nie chce się żyć, to wszystko dzieje się w jego głowie. Osoby postronne nie powinny na tej podstawie decydować o życiu i śmierci, w tym przypadku przyczyniać się do tej ostatniej. Aby skończyć z sobą prywatnie są tysiące sposobów.

#34
23-05-2015 12:17
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi finerbijk

>Nie przyjrzałem się dokładnie, przepraszam. Skompromitowałem się sam tym razem.
Wyłączyłeś "inne razy", nie wiem czy zasadnie, bo się nie przyjrzałam. Przepraszam.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi finerbijk
>Nasza kultura uznaje walkę do końca i nie poddawanie się. I to jest moim zdaniem dobre. Pozwala poznać i poszerzać granice naszych możliwości.

To jest właśnie okropne. Nie żyjemy po to żeby walczyć, nie żyjemy po to żeby cierpieć. To średniowieczne podejście. Żyjemy bo nie z własnej woli się urodziliśmy i oczekujemy, że życie przyniesie nam przyjemność. Możemy sobie ocenić co daje nam ile przyjemności, co ile cierpienia i podstawić sobie do wzoru i stwierdzić czy nasze życie jest szczęśliwe i dobre czy przynosi tylko smutek i cierpienie. Jeśli smutek i cierpienie to należy sobie postawić pytanie jak można to zmienić. Jeśli nie wiemy to szukamy, ale jest pewna granica, która jest indywidualna. Taka osoba powinna mieć możliwość legalnej i bezbolesnej likwidacji życia, które jest przyczynącierpienia. Dlaczego raka można wyciąć bo jest przyczyną cierpienia, a życia już nie można usunąć w ten sposób?

>Czasami znajduje się wyjście nawet z najbardziej wydawałoby się beznadziejnej sytuacji.

Czasami... ale przeważnie się nie udaje. Człowiek to żywy organizm, a nie statystyka i nie powinno się pozwalać na takie cierpienie.

>Jeśli komuś nie chce się żyć, to wszystko dzieje się w jego głowie.

Nie wszystko. Są dwie możliwości - faktycznie problem jest w czyjejś głowie, albo problem jest skutkiem obiektywnie złej sytuacji i głowa prawidłowo to interpretuje, a za tym idzie cierpienie. W pierwszym przypadku część ludzi można wyleczyć, a część jest nieuleczalnie chora na głowę. Co z nimi? W drugim przypadku część sytuacji uda się rozwiązać, ale większości raczej się nie uda. Co z nimi?

>Osoby postronne nie powinny na tej podstawie decydować o życiu i śmierci, w tym przypadku przyczyniać się do tej ostatniej. Aby skończyć z sobą prywatnie są tysiące sposobów.

Ale mówimy i przypadku kiedy to osoba chcąca odebrać sobie życie podejmuje decyzję, a inni mają za zadanie zbadać czy ta osoba ma taki pogląd z powodu choroby czy obiektywnej sytuacji. Tylko tu potrzeba by było jeszcze od nowa zdefiniować termin chorób i zaburzeń psychicznych bo niestety psychologia pcha wszystko do jednego wora. Wg psychologii człowiek, który wstał rano i nagle poczuł, że jest nieszczęśliwy i nie może czerpać przyjemności to człowiek chory na depresję. Człowiek, który nie może pogodzić się z odejściem bliskiej osoby także jest chory na depresję. Gorzej, że człowiek, któremu spalił się cały majątek i rodzina, a przeżył tylko on i nie ma gdzie i za co żyć oraz nie ma z kim i dla kogo żyć taże ma depresję, ale jego sytuacja jest obiektywnie zła, więc jego depresja świadczy o prawidłowym myśleniu i reakcjach.

#36
23-05-2015 13:55
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi Spring
>Z natury rzeczy nie jesteś przymuszony do życia, możesz odejść. Jednak jeżeli uważasz, że mózg w sposób automatyczny podejmie decyzję, to nie ma czym się przejmować, będzie jak będzie.

No właśnie. Mogę odejść, więc nie rozumiem dlaczego nie mogę legalnie sobie zapłacić za to żeby mieć pewność, że nie zrobię z siebie roślinki Ludzie często chcą się zabić, ale się boją albo karmią się niepotrzebną nadzieją i w efekcie cierpią przez całe życie, a reszta społeczeństwa nic sobie z tego nie robi bo im chodzi tylko o to żeby ta osoba miała pracę i mieszkanie, a pragnienia i potrzeby emocjonalne są ignorowane.

>Podanie komuś trucizny, by mógł uciec przed cierpieniem, jest zabójstwem, nawet jeżeli dokonanym z miłosierdzia.

Dlatego właśnie słowo "zabójstwo" nie powinno mieć negatywnego wydźwięku bo to tak samo neutralna czynność jak życie. Wartość zabójstwa oraz życia zależy od okoliczności. Kiedy Breivik strzelał, a ja bym go wtedy zabił to zrobiłbym dobrze - uratowałbym kilka ludzkich żyć przed psychopatą. Gdyby skazano go na śmierć po zdarzeniu to byłoby to neutralne. Aborcja to zabójstwo, a w niektórych przypadkach jest dobra - np kiedy dziecko ma się urodzić chore albo matka ma umrzeć przy porodzie. Eutanazja to zabójstwo, ale jest dobra jeśli jest wykonaniem woli tego kto chce się jej poddać. Złodziej zabija kogoś dla kasy i jest to bardzo złe. Ktoś zabija dla przyjemnosci i jest to bardzo ale to bardzo złe. Podobnie jest z życiem, które samo w sobie nie jest wartością. Może nieść za sobą wartości dodatnie albo ujemne, a nam wszystkim powinno zależeć żeby każdy członek społeczeństwa był jak najbardziej szczęśliwy jak to możliwe. Utrzymywanie ludzi przy życiu jako niewolników swojego cierpienia to coś bardzo niehumanitarnego.

>Nikt nie jest Ci winien pomocy w samobójstwie.

A ja się czuję winien pomocy gdyby ktoś tego chciał. Przeszkadza w tym prawo. Czy gdybyś widział jak Twoja ukochana osoba cierpi i płacze, prosi Cię o to żebyś ją zabił bo ona już nie może to wzruszyłbyś ramionami i powiedział jej żeby się czymś zajęła, poszła do pracy i dodałbyś, że nie jesteś jej winien pomocy? A dla mnie w pewnym sensie wszyscy ludzie są bliscy i czasem dopadają mnie myśli "dlaczego oni tak cierpią? Dlaczego nikt im nie pomoże?". Najgorsze to jest faktycznie w przypadku ludzi ciężko chorych, ale ból fizyczny i psychiczny to coś porównywalnego. Śmierć wcale nie jest zła, a na pewno nie w porównaniu do tych cierpień.

>>Bo na każdy problem można zareagować na dwa sposoby: walka lub ucieczka. Czasem można coś po prostu zignorować albo dojść do wniosku, że to wcale nie taki duży problem. No ale jeśli problem jest poważny, możliwości walki zostały wyczerpane, a ucieczka nie jest możliwa to co wtedy?
>Wtedy trzeba się zmierzyć z cierpieniem.

Gdybym tak myślał to teraz zabiłbym się bez powodu tylko na wszelki wypadek żeby nigdy nie dopadła mnie tego typu sytuacja. Cierpienie to nie przeciwnik, z którym się walczy tylko reakcja organizmu na coś złego. Znak, że coś jest nie tak i trzeba to zmienić, ale tu już się nie da. Uciec się także nie da. Tu tylko śmierć jest rozsądnym wyjściem. Nie rozumiem tego demonizowania śmierci. Nazwałbym to śmierciofobią Ja jakoś nigdy nie bałem się, że umrę, a śmierć źle mi się kojarzy ze względu na to, że przeważnie przy umieraniu się cierpi. Można pójść dalej w tym rozważaniu i stwierdzić, że rodzic, który płodzi dziecko właśnie skazał je na ceirpienie, które jest nieuniknione.

>>>Może dlatego, że jest to legalizacja zabijania.
>>Kara śmierci także, a jest popierana przez większość społeczeństwa. Aborcja w przypadku kiedy dziecko ma urodzić się chore także.
>Społeczeństwo nie powinno decydować w sprawach stricte indywidualnych. Każdy ma prawo do indywidualnych poglądów czy np. orientacji seksualnej itp. Życiem dysponuje jednostka, nie społeczeństwo.

Dlatego właśnie nie powinno być ograniczeń typu zakaz eutanazji, zakaz aborcji, brak kary śmierci.

>W przypadku aborcji należy brać pod uwagę fakt, że dziecko jeszcze się nie urodziło.

To nie ma najmniejszego znaczenia. To dziecko to człowiek - przedstawiciel gatunku homo sapiens. Płód też cierpi, a matka mając dziecko w brzuchu już je kocha, mówi do niego. Nieraz ludzie podejmują decyzję żeby zabić to dziecko dla jego dobra. Gorsze jest to, że niektórzy chcą zabijać dzieci, które pochodzą z wpadki, ale urodziłyby się zdrowe. Dlatego zawsze należy uwzględnić kontekst, a takie myślenie zero-jedynkowe (aborcja czy kara śmierci jest oceniana przez kogoś zawsze jako dobra albo zła) to patologia.

>>Dla mnie to nie jest argument, tylko ubranie sytuacji w inne słowa żeby tak przedstawiona wzbudzała w kimś emocje i odstraszała od pomysłu eutanazji.
>Dla mnie wręcz przeciwnie, "eutanazja" maskuje prawdziwe znaczenie dokonywanego czynu.

Nie maskuje. Słowo zabójstwo odstrasza bo jest kojarzone z czymś złym. Ma to oddziaływać na emocje. Eutanazja to ta sama sytuacja tylko nie nazwana tak emocjonalnie i już więcej ludzi ją poprze bo nie popełni błędu - skazania z góry czegoś za złe bo słyszy się słowo "zabójstwo", które jest zabarwione negatywnymi emocjami.

#37
23-05-2015 14:36
 Ocena 1 na 1
Willmaster (423 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi olson
>To jeśli ktoś jest bogu ducha winny to niech bóg ściągnie sobie ten dług i nie zawraca więcej głowy samobójcy Ale w sumie dobry pomysł - dać komuś coś czego on nie chce (życie) i za karę stworzyć mu przymus żeby miał to na wieki
Czyż to nie sadyzm? Nie sądziłem że ludzie myślący mogą mieć takie poglądy (mowa o osobach wyżej), teraz nie dziwi mnie że inni sadyści wymyślili wieczne potępienie.

Po śmierci jest to co ma być.

#38
23-05-2015 14:39
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi hamp
>Nie traktuj państwa jako czegoś wrogiego. To społeczeństwo je tworzy. Jeżeli źle funkcjonuje - to nasza wina, że pozwalamy tak nim operować.

Na pewno nie jest to moja wina. Nie ma czegoś takiego jak "nasza" bo nie czuję się częścią tego społeczeństwa, które składa się głównie z idiotów. Z pkt widzenia jednostki to całe społeczeństwo jest machiną działającą na swoich zasadach i ta machina pochłania ludzi, a powinno być odwrotnie bo to ludzie powinni tworzyć społeczeństwo, które maksymalnie ułatwia ludziom życie. Ja np nie pozwalam zabraniać eutanazji, ale to nie ode mnie zależy.

>Mimo wszystko uważam, że lepiej mieć instytucje zajmujące się edukacją, niźliby sami rodzice mieli uczyć swoje dzieci; instytucje zajmujące sięopieką medyczną zamiast rodziców operujących swoje dzieci; i tak dalej.

To oczywiste i tego nie neguję. Ale to rodzic powinien decydować mniej więcej o czym jego dziecko będzie się uczyło. MEN to patologia i powinno zostać zlikwidowane. Państwowa służba zdrowia to także patologia i też powinna zostać zastąpiona innymi rozwiązaniami.

>>A po co mam pracować na innych, którzy nie dadzą mi nic w zamian?
>Nie dają ci nic w zamian? Nie kupujesz chleba w piekarni? Ubrania sam sobie szyjesz?

Nie będę szczęśliwy tylko dlatego, że mogę kupić chleb w piekarni i ubranie w galerii handlowej. Społeczeńśtwo chce mnie mieć tylko jako kogoś kto wyprodukuje im jakiś produkt, który oni skonsumują i dadzą mi za to kasę. Nie przychodzi im do głowy, że może mi jest w zasadzie wszystko jedno czy mam tę kasę czy nie bo może liczy się dla mnie coś więcej?

>Mówisz o swoich dzieciach? Bo to dzieci zazwyczaj nie pracują i chcą, żeby rodzice spełniali ich zachcianki.

Mówię o społeczeństwie. Nikt nie kazał rodzicom płodzić dzieci, więc to normalne, że jeśli już to zrobili to powinni z początku realizować potrzeby swoich dzieci i uczyć je jak je realizować stopniowo oddając im coraz większą odpowiedzialność.

>>Poza tym mało kto jest tak ważny dla społeczeństwa i nie chce żyć
>Nikt nie jest nieważny dla społeczeństwa. Każdy może nas czegoś nauczyć, każdy może coś dla nas zrobić. Osoba, która nie chce żyć jest osobą wartościową, ale w potrzebie, i należy starać się jej pomóc.

Większość pojedynczych osób nic nie znaczy dla społeczeństwa. Są wybitne jednostki, ale i tak nie ma ludzi nie do zastąpienia. Osoba, która nie chce żyć może być osobą wartościową, a może także tej wartości nie mieć. Większość osób jej nie ma, ale zaczynają mieć wartość jako grupa np policjanci - brak jednego policjanta nic nie zmieni, niezależnie od tego kto to jest. Ale już brak całej policji byłby opłakany w skutkach. Podobnie ze sklepikarzami, elektrykami, sprzątaczkami itd. To są mrówki odwalające czarną robotę, które nie mają możliwości rozwoju i bycia szczęśliwym, a do tego co chwilę są od kogoś gorsi bo spotykają ludzi lepiej ustawionych, mądrzejszych, bardziej zadbanych itd. Lepiej przecież się nie urodzić niż żyć jako plebejusz, którego mało kto szanuje, ale problem polega na tym, że ci plebejusze są bardzo potrzebni. A ja także nie chcę być szczęśliwy kosztem kogoś bo to nie jest wina tej osoby, że jest głupia i musi odwalać czarną robotę, która jest potrzebna.

>>Żartujesz? Czyli niewolnik ma szanować pana i jego oczekiwania bo jeśli nie to znaczy, że jest egoistą?
>Nic takiego nie powiedziałem.
>Po raz kolejny apeluję - nie traktuj państwa ani społeczeństwa jako swojego pana.

Dokładnie to napisałeś. Szczęście jednostki się nie liczy, bo jeśli ktoś jest nieszczęśliwy to ma cierpieć i żyć dla innych bo jest im potrzebny jako przedmiot.

>Tak, to jest hierarchiczna struktura, ale ludzie są zbyt głupi na inną, opartą na bezpośrednich relacjach. Są za głupi na tę ideę zaczynającą się na 'komu' a kończącą się na 'nizm', której nie można nawet przywołać, żeby nie zostać zmieszanym z błotem.

Komunizm jest jeszcze głupszy. Problem polega na tym, że nie ma dobrego ustroju nawet gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy. Moja utopijna wizja zakłada, że idealny świat będzie możliwy dopiero kiedy roboty będą mogły odwalać czarną robotę zarezerwowaną dla dzisiejszych niższych sfer, populacja będzie dużo mniejsza niż dziś i będzie się składała właściwie z samych wyższych sfer.


>Ja bym przyjął, że człowiek może z własnej woli poddać się eutanazji, kiedy nie może sam o siebie zadbać (umyć się, przyjąć pokarm, itp. Kiedy jego życie jest dla niego uciążliwe i nie ma już szans na poprawę.

Dokładnie o tym piszę. Życie jest zbyt uciążliwe i nie ma szans na poprawę = eutanazja.

>Psycholog nie sprawi, że odrośnie ci ręka, może natomiast pomóc ci się z tym pogodzić.

Nie każdy chce się z tym godzić. Lepiej nie żyć niż musieć się godzić na niektóre rzeczy. A nie ze wszystkim da się pogodzić (chyba, że degraduje się komuś świadomość i logiczne myślenie).

#39
23-05-2015 14:40
 Ocena 1 na 1
Willmaster (423 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi spellbinder
>Nie będą, bo oni tak naprawdę żyć chcą, na co najlepszym dowodem jest to, że żyć nie chcą, bo przecież każdy chce żyć.
Wegetarianie chcą jeść mięso, na a co najlepszym dowodem jest to, że nie chcą, bo przecież każdy chce... Logika z kościoła, co ja "pacze", nie wierzę że to racjonalista.

Po śmierci jest to co ma być.

hamp (3461 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi olson
Pytałeś jakie mogą być argumenty przeciwko eutanazji - napisałem czemu państwo może jej nie chcieć. Państwa nie stać na to, żeby zabijać zdolnych do pracy obywateli z powodu ich widzimisię. To zdanie jest zupełnie oderwane od tego czy to jest etyczne czy nie - to suchy fakt.

>Na pewno nie jest to moja wina.
Powiedziało 35 milionów Polaków.

>MEN to patologia i powinno zostać zlikwidowane.
A na jego miejsce powinno zostać powołane NLMEN - Nowe, Lepsze Ministerstwo Edukacji Narodowej. Jak słusznie zauważyłeś - większość ludzi to idioci. Nie umieliby, nie mieliby czasu, albo nie chciałoby im się uczyć dzieci tych rzeczy, których one uczą się w szkole (a przecież nie wszystkie są niepotrzebne).

>Nie będę szczęśliwy tylko dlatego, że mogę kupić chleb w piekarni i ubranie w galerii handlowej.
Za to nie będziesz głodny i nie będzie ci zimno. Powód szczęścia albo sens życia sam musisz sobie wymyślić. Wszyscy musimy, jeżeli nie wierzymy w jakichś metafizycznych plannerów, dzięki którym nic nie dzieje się bez przyczyny. Jeżeli nie potrafisz... cóż, wtedy faktycznie może pojawić się chęć zakończenia życia.

>Społeczeńśtwo chce mnie mieć tylko jako kogoś kto wyprodukuje im jakiś produkt, który oni skonsumują i dadzą mi za to kasę.
Z gospodarczego punktu widzenia - tak. Ale nie samą gospodarką społeczeństwo stoi.

>To są mrówki odwalające czarną robotę, które nie mają możliwości rozwoju i bycia szczęśliwym, a do tego co chwilę są od kogoś gorsi bo spotykają ludzi lepiej ustawionych, mądrzejszych, bardziej zadbanych itd. Lepiej przecież się nie urodzić niż żyć jako plebejusz, którego mało kto szanuje, ale problem polega na tym, że ci plebejusze są bardzo potrzebni. A ja także nie chcę być szczęśliwy kosztem kogoś bo to nie jest wina tej osoby, że jest głupia i musi odwalać czarną robotę, która jest potrzebna.
Tu się zgodzę. Widziałem jak pracują ludzie w fabryce i byłem tym przerażony... Ale ich praca jest bardzo potrzebna. To nieprawda co napisałeś, że oni nic nie znaczą, bo ktoś musi tę pracę wykonywać.
To co jest w całej sytuacji złe, to to, że ci ludzie otrzymują niegodziwe pieniądze za całą pracę jaką wykonują. Trzeba zmniejszać rozwarstwienie społeczne, ale przez wyrównywanie płac a nie zabijanie nieszczęśliwych biedaków, wtedy na świecie będzie szczęśliwiej.

>Dokładnie to napisałeś.
Odbijam piłeczkę - nie napisałem

>Szczęście jednostki się nie liczy, bo jeśli ktoś jest nieszczęśliwy to ma cierpieć i żyć dla innych bo jest im potrzebny jako przedmiot.
Jeżeli ktoś jest nieszczęśliwy, to powinni znaleźć się ludzie, którzy pomogą mu być szczęśliwym, nie martwym. To najgorsze możliwe rozwiązanie tego problemu.

>Moja utopijna wizja zakłada, że idealny świat będzie możliwy dopiero kiedy roboty będą mogły odwalać czarną robotę zarezerwowaną dla dzisiejszych niższych sfer, populacja będzie dużo mniejsza niż dziś i będzie się składała właściwie z samych wyższych sfer.
Popieram.


intp

hamp (3461 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi Willmaster
>Wegetarianie chcą jeść mięso, na a co najlepszym dowodem jest to, że nie chcą, bo przecież każdy chce...
Ekhm, jako wegetarianin zabawię się w adwokata diabła - z chęcią zjadłbym schabowego albo kiełbasę śląską z grilla, gdyby za ich powstaniem nie stała śmierć zwierząt. Czyli chcę zjeść, ale chęć niezabijania jest silniejsza.
Poza tym wypowiedź spellbindera nie jest według mnie pozbawiona sensu. Ludzie nie chcą żyć nie z powodu czystej niechęci do bycia żywym, lecz dlatego, że ich życie im się nie podoba. Każdy chce żyć, jeżeli żyje dobrze/godnie/szczęśliwie. Wyobrażasz sobie kogoś, kto jednocześnie jest szczęśliwy i chce umrzeć? Ja nie potrafię.

intp

#42
23-05-2015 15:44
 Ocena 1 na 1
Willmaster (423 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi hamp
Nie zjesz mięsa bo nie chcesz aby cierpiały zwierzęta, ale odmawiasz eutanazji ludziom którzy widzą cierpienie w samym tylko istnieniu przez co skazujesz ich na cierpienie, a zwierząt już nie. Pokrętna logika. Będę gotów ci uwierzyć że nie chcesz sprawiać cierpienia innym, dla potwierdzenia zapytam - masz, lub czy może chcesz mieć dzieci? Doskonale wiesz że odpowiedz powinna brzmieć, "nie nie mam i nie nie chcę mieć, poprzez istnienie mogą doświadczyć cierpienia, tak samo jak cierpienia doświadczają zwierzęta, a ja świadomie nikogo nie skarzę na cierpienie". Był taki filozof który postulował zakończenie swego życia gdy przestanie sprawiać nam ono przyjemność, sam na sobie dokonał eutanazji gdy nie mógł już zajmować się swoją pracą i ogólnie tym co sprawiało mu przyjemność w życiu, ale zaraz ktoś napisze, że on chciał żyć, tylko był nieszczęśliwy (jak ktoś wie jak się nazywał to poproszę).

Po śmierci jest to co ma być.

#43
23-05-2015 15:57
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi olson
>To jest właśnie okropne. Nie żyjemy po to żeby walczyć, nie żyjemy po to żeby cierpieć.
Ale czasem trzeba walczyć żeby żyć. Również ze samym sobą.

>>Czasami znajduje się wyjście nawet z najbardziej wydawałoby się beznadziejnej sytuacji.
>Czasami... ale przeważnie się nie udaje. Człowiek to żywy organizm, a nie statystyka i nie powinno się pozwalać na takie cierpienie.
Cierpienia nie można zmierzyć. Szgólnie psychicznego, które z czasem może minąć, a jeśli nie mija, to nie można wyznaczyć racjonalnie granicy, poza którą jest to niemożliwe.

>Gorzej, że człowiek, któremu spalił się cały majątek i rodzina, a przeżył tylko on i nie ma gdzie i za co żyć oraz nie ma z kim i dla kogo żyć taże ma depresję, ale jego sytuacja jest obiektywnie zła, więc jego depresja świadczy o prawidłowym myśleniu i reakcjach.
Reakcja naturalna, ale strata majątku a nawet rodziny to nie koniec świata. Wielu było w takiej sytuacji w czasie wojny, a po jej zakończeniu z czasem zbudowali nowe domy i założyli nowe rodziny. Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej. Wielu śmiertelnie chorych mówiło, że dopiero po zachorowaniu zrozumieli czym jest życie i o co w nim chodzi, niestety często za późno. Chyba im kto bliżej śmierci, tym łatwiej mu to pojąć.

hamp (3461 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi Willmaster
>Nie zjesz mięsa bo nie chcesz aby cierpiały zwierzęta, ale odmawiasz eutanazji ludziom którzy widzą cierpienie w samym tylko istnieniu przez co skazujesz ich na cierpienie, a zwierząt już nie.
Zadałem ci pytanie - znasz kogoś, kto jednocześnie jest szczęśliwy i chce umrzeć? Właśnie taki człowiek "widzi cierpienie w samym tylko istnieniu". Wskaż mi go a przyznam ci rację.

>Był taki filozof który postulował zakończenie swego życia gdy przestanie sprawiać nam ono przyjemność, sam na sobie dokonał eutanazji gdy nie mógł już zajmować się swoją pracą i ogólnie tym co sprawiało mu przyjemność w życiu, ale zaraz ktoś napisze, że on chciał żyć, tylko był nieszczęśliwy
Był nieszczęśliwy więc nie chciał żyć. Gdyby znalazł inne źródło szczęścia, pewnie chciałby żyć dalej. Nie chciałby?

intp

#45
23-05-2015 16:09
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi olson
>>Nie traktuj państwa jako czegoś wrogiego. To społeczeństwo je tworzy. Jeżeli źle funkcjonuje - to nasza wina, że pozwalamy tak nim operować.
>Na pewno nie jest to moja wina.
Moja chata z kraja?

>Nie ma czegoś takiego jak "nasza" bo nie czuję się częścią tego społeczeństwa,
Korzystałeś z edukacji przez to społeczeństwo zafundowanej?
Korzystasz ze zbudowanych przez to społeczeństwo dróg, linii kolejowych, lotnisk?
Ochrania Cię finansowana przez to społeczeństwo policja
Ubezpiecza cię finansowana przez to społeczeństwo straż?
Wspierają Cię w konflikcie z ubezpieczycielem czy niesolidnym dostawcą państwowe sądy?

Masz obywatelskie prawa = masz też obywatelskie powinności.
Nawet jeśli w obcym kraju mieszkasz, masz też wobec jednej z tych społeczności obowiązki i jesteś częścią tego społeczeństwa

Nie podobają Ci się w nim prawa? rządy? Wolno Ci głosować i wybrać kogo zechcesz, wolno Ci kandydować
Nie robisz tego? znaczy popierasz to co jest i tych którzy rządzą

>>Mimo wszystko uważam, że lepiej mieć instytucje zajmujące się edukacją, niźliby sami rodzice mieli uczyć swoje dzieci; instytucje zajmujące sięopieką medyczną zamiast rodziców operujących swoje dzieci; i tak dalej.
>To oczywiste i tego nie neguję. Ale to rodzic powinien decydować mniej więcej o czym jego dziecko będzie się uczyło. MEN to patologia i powinno zostać zlikwidowane.
Prywatne szkoły tylko dla bogatych, przebojowych?
"Janka Muzikanta" po raz kolejny polecam

>Państwowa służba zdrowia to także patologia i też powinna zostać zastąpiona innymi rozwiązaniami.
Jakimi? Nie korzystam z państwowej służby zdrowia, a jeśli nawet to za nią płacę, ale wiem,że jest sporo ludzi, którzy bez tej publicznej służby zdrowia nie przeżyliby pierwszej zimy

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365