Racjonalista - Strona głównaDo treści
Eutanazja dla każdego - czemu nie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
22-05-2015 01:06olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Eutanazja dla każdego - czemu nie?
Ocena 4 na 6
Skoro nie pchałem się na ten świat, to dlaczego muszę przymusowo na nim żyć? To jest przecież niewolnictwo. Oczywiście można popełnić samobójstwo, ale to nie jest takie proste i nie jest dobrze widziane np przez rodzinę, która będzie egoistycznie cierpieć zamiast stwierdzić z empatią, że ten kto się zabił podjął taką decyzję, bo dla niego tak jest lepiej. Dlaczego nie mogę pójść do firmy wykonującej eutanazję i zapłacić sobie za śmierć? Ciekaw jestem jakie argumenty za tym stoją bo im dłużej się zastanawiam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że ludzie, którzy są przeciwko eutanazji to debile.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
#46
23-05-2015 16:14
 Ocena 1 na 1
Willmaster (423 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi hamp
>Zadałem ci pytanie - znasz kogoś, kto jednocześnie jest szczęśliwy i chce umrzeć? Właśnie taki człowiek "widzi cierpienie w samym tylko istnieniu". Wskaż mi go a przyznam ci rację.
Ja widzę cierpienie w samym tylko istnieniu, i nie nie chcę się zabić. Uważam że ludzkość sama powinna dojść do tego że nie warto przedłużać egzystencji w świecie w którym doświadczamy cierpienia.

>Był nieszczęśliwy więc nie chciał żyć. Gdyby znalazł inne źródło szczęścia, pewnie chciałby żyć dalej. Nie chciałby?
Ciężko odpowiedzieć nie zapoznając się z jego filozofią.

Gdy odpisywałeś, ja edytowałem post.
Będę gotów ci uwierzyć że nie chcesz sprawiać cierpienia innym, dla potwierdzenia zapytam, masz, lub czy może chcesz mieć dzieci? Doskonale wiesz że odpowiedz powinna brzmieć, "nie nie mam i nie nie chcę mieć, poprzez istnienie doświadczą cierpienia, tak samo jak cierpienia doświadczają zwierzęta, a ja świadomie nikogo nie skarzę na cierpienie". Zgadzasz się z takim stanowiskiem?

Po śmierci jest to co ma być.

hamp (3461 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi Willmaster
>Uważam że ludzkość sama powinna dojść do tego że nie warto przedłużać egzystencji w świecie w którym doświadczamy cierpienia.
Obawiam się, że nie jestem w stanie cię zrozumieć. Widzę logikę w takiej postawie, jest... konsekwentna, aż za bardzo. Nie przyjmuję jej, w żadnym wypadku nie można jej nazwać dobrym rozwiązaniem problemu.
Przypomina mi to sytuację z filmu "Ja, robot", gdzie potężna sztuczna inteligencja, mając za zadanie chronić ludzi za wszelką cenę, doszła do wniosku, że jedynym sposobem zapewnienia im pełnego bezpieczeństwa jest uwięzienie ich. To faktycznie rozwiązywało problem, ale wcale nie było dobrym rozwiązaniem!

>Będę gotów ci uwierzyć że nie chcesz sprawiać cierpienia innym, dla potwierdzenia zapytam, masz, lub czy może chcesz mieć dzieci? Doskonale wiesz że odpowiedz powinna brzmieć,
Powinna, według ciebie.

>"nie nie mam i nie nie chcę mieć, poprzez istnienie doświadczą cierpienia, tak samo jak cierpienia doświadczają zwierzęta, a ja świadomie nikogo nie skarzę na cierpienie".
Jest różnica między hodowaniem zwierząt w złych warunkach i przedwczesnym odbieraniem ich życia a powoływaniem na świat nowych ludzi, którzy, niekoniecznie tak jak ty, będą się cieszyć życiem. Będą poznawać świat, kochać, rozwijać siebie i w jakimś stopniu całą ludzkość.

>Zgadzasz się z takim stanowiskiem?
Zgadzam się, że jeżeli posiada się taką filozofię życiową, to lepiej nie mieć dzieci.

intp

#48
23-05-2015 16:42
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi hamp
>Poza tym wypowiedź spellbindera nie jest według mnie pozbawiona sensu. Ludzie nie chcą żyć nie z powodu czystej niechęci do bycia żywym, lecz dlatego, że ich życie im się nie podoba. Każdy chce żyć, jeżeli żyje dobrze/godnie/szczęśliwie. Wyobrażasz sobie kogoś, kto jednocześnie jest szczęśliwy i chce umrzeć? Ja nie potrafię.

Ale szczęście to nie jest nieodłączny element życia, więc ta wypowiedź jest nielogiczna. Najpierw mamy życie. Ono nie jest dobre, ani złe. Po prostu jest. Następnie skoro żyjemy to możemy być szczęśliwi lub nieszczęśliwi. Od słowa "życie" idą w dół dwie strzałki: "szczęście" i "cierpienie". Przeciętnie człowiek w życiu wychodzi na 0. Sporo osób jest na minusie, a niektórzy są na plusie. A może więcej jest na minusie, a część wychodzi na 0 i część jest na plusie? Nie wiadomo.

#49
23-05-2015 16:45
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi hamp
>Przypomina mi to sytuację z filmu "Ja, robot", gdzie potężna sztuczna inteligencja, mając za zadanie chronić ludzi za wszelką cenę, doszła do wniosku, że jedynym sposobem zapewnienia im pełnego bezpieczeństwa jest uwięzienie ich. To faktycznie rozwiązywało problem, ale wcale nie było dobrym rozwiązaniem!

I Ty właśnie to proponujesz! A my myślimy o tym co zrobić żeby nie być w tym więzieniu i wychodzi wniosek, że istnienie powoduje cierpienie, więc lepiej nie istnieć.

hamp (3461 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi olson
>Ale szczęście to nie jest nieodłączny element życia, więc ta wypowiedź jest nielogiczna.
Za to życie jest nieodłącznym elementem szczęścia i cierpienia, dzięki czemu ta wypowiedź znowu nabiera sensu.

>Najpierw mamy życie. Ono nie jest dobre, ani złe. Po prostu jest. Następnie skoro żyjemy to możemy być szczęśliwi lub nieszczęśliwi. Od słowa "życie" idą w dół dwie strzałki: "szczęście" i "cierpienie". Przeciętnie człowiek w życiu wychodzi na 0. Sporo osób jest na minusie, a niektórzy są na plusie. A może więcej jest na minusie, a część wychodzi na 0 i część jest na plusie? Nie wiadomo.
I jaki stąd wniosek?
Według Willmastera wszyscy powinniśmy się wykastrować. Według mnie powinniśmy się starać "wyjść z życia na plusie" i budować taki świat, żeby nasze dzieci nie musiały się starać o to tak mocno jak my.

intp

hamp (3461 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi olson
>I Ty właśnie to proponujesz! A my myślimy o tym co zrobić żeby nie być w tym więzieniu i wychodzi wniosek, że istnienie powoduje cierpienie, więc lepiej nie istnieć.
Ok, ja wam nie będę przeszkadzać w tym nieistnieniu. Mam jednak nadzieję, że ludzi o podobnych poglądach jest jak najmniej, bo są bardo destruktywne.

No i starałem się wytłumaczyć, czemu państwo nigdy nie zalegalizuje takiej "bezpodstawnej" eutanazji.

Mały, pseudo-zagwozdkowy offtop:
Jeżeli wszyscy dojdą do takiego wniosku jak wy - kto dokona eutanazji na ostatnim żyjącym człowieku?

intp

#52
23-05-2015 16:59
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi hamp
>Pytałeś jakie mogą być argumenty przeciwko eutanazji - napisałem czemu państwo może jej nie chcieć. Państwa nie stać na to, żeby zabijać zdolnych do pracy obywateli z powodu ich widzimisię. To zdanie jest zupełnie oderwane od tego czy to jest etyczne czy nie - to suchy fakt.

No czyli to o czym pisałem - państwo to tyran, dla którego liczy się tylko niewolnictwo ludzi, którzy są potrzebni tej machinie. Ich uczucia się nie liczą. Ważne jest to ile wypracuja i ile zostanie im odebrane w podatkach (haracz).

>>Na pewno nie jest to moja wina.
>Powiedziało 35 milionów Polaków.

To wina tych, którzy stanowią większość i wybierają tak, a nie inaczej.

>>MEN to patologia i powinno zostać zlikwidowane.
>A na jego miejsce powinno zostać powołane NLMEN - Nowe, Lepsze Ministerstwo Edukacji Narodowej. Jak słusznie zauważyłeś - większość ludzi to idioci. Nie umieliby, nie mieliby czasu, albo nie chciałoby im się uczyć dzieci tych rzeczy, których one uczą się w szkole (a przecież nie wszystkie są niepotrzebne).

Nie mówię o likwidacji edukacji tylko o likwidacji MEN czyli programu nauczania narzuconego z góry dla wszystkich szkół. Szkoły powinny nauczać tego co jest potrzebne i powinny istnieć różnice programowe w różnych szkołach tak żeby rodzice wybrali sobie odpowiednią szkołę dla swoich dzieci.

>Za to nie będziesz głodny i nie będzie ci zimno.

To są marginalne sprawy kiedy ktoś jest nieszczęśliwy. Jeśli ktoś ma nastrój -90/-100 to brak ubrań i głód spowoduje, że będzie to -95/-100 więc wielkiej różnicy nie ma. Nie żyjemy po to żeby żryć i chodzić ładnie ubranym.

>Powód szczęścia albo sens życia sam musisz sobie wymyślić. Wszyscy musimy, jeżeli nie wierzymy w jakichś metafizycznych plannerów, dzięki którym nic nie dzieje się bez przyczyny. Jeżeli nie potrafisz... cóż, wtedy faktycznie może pojawić się chęć zakończenia życia.

I o tym właśnie mówię. Nie zawsze się tak da, a trzymanie takich ludzi w niewolniczym życiu jest niehumanitarne. Między innymi ten argument uważam za jeden z ważniejszych przeciwko istnieniu Boga, bo nie mógłby on być tak okrutny. Gdyby był żylibyśmy w wiecznym piekle.

>>Społeczeńśtwo chce mnie mieć tylko jako kogoś kto wyprodukuje im jakiś produkt, który oni skonsumują i dadzą mi za to kasę.
>Z gospodarczego punktu widzenia - tak. Ale nie samą gospodarką społeczeństwo stoi.

To do czego jeszcze mnie tak egoistycznie potrzebują, że chcieliby mnie trzymać przy niewolniczym życiu i ignorują moje pragnienia, emocje, potrzeby?

>Tu się zgodzę. Widziałem jak pracują ludzie w fabryce i byłem tym przerażony... Ale ich praca jest bardzo potrzebna. To nieprawda co napisałeś, że oni nic nie znaczą, bo ktoś musi tę pracę wykonywać.
>To co jest w całej sytuacji złe, to to, że ci ludzie otrzymują niegodziwe pieniądze za całą pracę jaką wykonują. Trzeba zmniejszać rozwarstwienie społeczne, ale przez wyrównywanie płac a nie zabijanie nieszczęśliwych biedaków, wtedy na świecie będzie szczęśliwiej.

Ale to jest utopia. Gospodarka rządzi się swoimi prawami.

>>Dokładnie to napisałeś.
>Odbijam piłeczkę - nie napisałem

Napisałeś. To było dokładnie to stwierdzenie:
>Mówisz, że rodzina egoistycznie nie chce przez ciebie cierpieć. Ja mówię, że ty egoistycznie chcesz opuścić ziemski padół, nie zważając na oczekiwania społeczeństwa wobec ciebie.

Z tej wypowiedzi wynika, że nie liczą się moje uczucia tylko muszę niewolniczo pracować dla społeczeństwa bo już się urodziłem i muszę cierpieć po to żeby inni mieli lepiej.

>>Szczęście jednostki się nie liczy, bo jeśli ktoś jest nieszczęśliwy to ma cierpieć i żyć dla innych bo jest im potrzebny jako przedmiot.
>Jeżeli ktoś jest nieszczęśliwy, to powinni znaleźć się ludzie, którzy pomogą mu być szczęśliwym, nie martwym. To najgorsze możliwe rozwiązanie tego problemu.

Nie zawsze się tak da. Powiedziałbym, że w większości tego typu przypadków nie da się nic zrobić, a cierpienie wynika ze szczęścia innych i odwrotnie.

Spring (1174 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi olson
> nie rozumiem dlaczego nie mogę legalnie sobie zapłacić za to żeby mieć pewność, że nie zrobię z siebie roślinki
Ponieważ pewne rzeczy w życiu należy zrobić samodzielnie.

>Ludzie często chcą się zabić, ale się boją albo karmią się niepotrzebną nadzieją i w efekcie cierpią przez całe życie, a reszta społeczeństwa nic sobie z tego nie robi bo im chodzi tylko o to żeby ta osoba miała pracę i mieszkanie, a pragnienia i potrzeby emocjonalne są ignorowane.
Interesujący rodzaj moralności - pomagać tchórzom w ucieczce przed życiem.

>Dlatego właśnie słowo "zabójstwo" nie powinno mieć negatywnego wydźwięku bo to tak samo neutralna czynność jak życie.
Ma o wiele mnie negatywne znaczenie niż morderstwo.

> Wartość zabójstwa oraz życia zależy od okoliczności. Kiedy Breivik strzelał, a ja bym go wtedy zabił to zrobiłbym dobrze - uratowałbym kilka ludzkich żyć przed psychopatą.
Owszem, gdyby nie było innej możliwości. Zabójstwo przy możliwości obezwładnienia jest morderstwem.

> Gdyby skazano go na śmierć po zdarzeniu to byłoby to neutralne.
Nie.

> Aborcja to zabójstwo, a w niektórych przypadkach jest dobra - np kiedy dziecko ma się urodzić chore albo matka ma umrzeć przy porodzie.
Zgoda.

>Eutanazja to zabójstwo, ale jest dobra jeśli jest wykonaniem woli tego kto chce się jej poddać.
Pomóc należy by przeżyć, nie by umrzeć.

>Złodziej zabija kogoś dla kasy i jest to bardzo złe.
To jest złodziej?

>Podobnie jest z życiem, które samo w sobie nie jest wartością.
Dla mnie jest najwyższą wartością.

> Może nieść za sobą wartości dodatnie albo ujemne, a nam wszystkim powinno zależeć żeby każdy członek społeczeństwa był jak najbardziej szczęśliwy jak to możliwe.
Zgoda.

>Utrzymywanie ludzi przy życiu jako niewolników swojego cierpienia to coś bardzo niehumanitarnego.
Więc niech się zmierzą z cierpieniem jako ludzie wolni.

>A ja się czuję winien pomocy gdyby ktoś tego chciał.
Ok.

> Przeszkadza w tym prawo.
Zawsze coś przeszkadza, takie jest życie, szczęście i cierpienie są jego częścią.

> Czy gdybyś widział jak Twoja ukochana osoba cierpi i płacze, prosi Cię o to żebyś ją zabił bo ona już nie może to wzruszyłbyś ramionami i powiedział jej żeby się czymś zajęła, poszła do pracy i dodałbyś, że nie jesteś jej winien pomocy?
Jeżeli ktoś jest zdolny do pracy, to jeszcze nie jest tak źle.
Nikogo nie namawiałbym do samobójstwa.

> A dla mnie w pewnym sensie wszyscy ludzie są bliscy i czasem dopadają mnie myśli "dlaczego oni tak cierpią? Dlaczego nikt im nie pomoże?". Najgorsze to jest faktycznie w przypadku ludzi ciężko chorych, ale ból fizyczny i psychiczny to coś porównywalnego.
Wszystko ma swoje powody. Ucieczka nie jest rozwiązaniem na dłuższą metę.

>Śmierć wcale nie jest zła, a na pewno nie w porównaniu do tych cierpień.
Oczywiście, jest częścią życia.

> Gdybym tak myślał to teraz zabiłbym się bez powodu tylko na wszelki wypadek żeby nigdy nie dopadła mnie tego typu sytuacja.
Nawet nie spróbowałbyś rozwiązać problemu?

> Cierpienie to nie przeciwnik, z którym się walczy tylko reakcja organizmu na coś złego.
Cokolwiek gnębi człowieka jest jego przeciwnikiem i zarazem nauczycielem.

> Znak, że coś jest nie tak i trzeba to zmienić, ale tu już się nie da.
Czyjeś cierpienie może być impulsem do zmiany dla innych osób, by szukały prawdziwego rozwiązania. Większość ludzi ruszy dupę dopiero, gdy los kopnie ich w nią. Cywilizacja, która rozwiązuje problemy przez ucieczkę od życia, nie jest zdolna żyć.

> Ja jakoś nigdy nie bałem się, że umrę, a śmierć źle mi się kojarzy ze względu na to, że przeważnie przy umieraniu się cierpi.
Również się jej nie boję i nawet nie kojarzy mi się źle, o ile jest naturalna.

> Można pójść dalej w tym rozważaniu i stwierdzić, że rodzic, który płodzi dziecko właśnie skazał je na ceirpienie, które jest nieuniknione.
To zależy od tego, jakie życie przygotowali swoim dzieciom.

> Nieraz ludzie podejmują decyzję żeby zabić to dziecko dla jego dobra. Gorsze jest to, że niektórzy chcą zabijać dzieci, które pochodzą z wpadki, ale urodziłyby się zdrowe. Dlatego zawsze należy uwzględnić kontekst, a takie myślenie zero-jedynkowe (aborcja czy kara śmierci jest oceniana przez kogoś zawsze jako dobra albo zła) to patologia.
Czasem należy wybrać mniejsze zło.

> Eutanazja to ta sama sytuacja tylko nie nazwana tak emocjonalnie i już więcej ludzi ją poprze bo nie popełni błędu - skazania z góry czegoś za złe bo słyszy się słowo "zabójstwo", które jest zabarwione negatywnymi emocjami.
Kolejna ucieczka...

#54
23-05-2015 17:07
 Ocena 2 na 2
Willmaster (423 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi hamp
>Powinna, według ciebie.
Nie, według mnie, tak powinna brzmieć. To racjonalne że nie chcesz aby zwierzęta ani ludzie cierpieli i doskonale wiesz że gdy coś nie istnieje to nie cierpi.

>Jest różnica między hodowaniem zwierząt w złych warunkach i przedwczesnym odbieraniem ich życia a powoływaniem na świat nowych ludzi, którzy, niekoniecznie tak jak ty, będą się cieszyć życiem. Będą poznawać świat, kochać, rozwijać siebie i w jakimś stopniu całą ludzkość.
Tak jakbyś sugerował że poza hodowlą nie ma cierpienia i dlatego istnienie jest dobre. Co z powoływaniem zwierząt do życia, czy one już nie cierpią bo nie są hodowane i przedwcześnie zabijane? Lew zabija młodą gazelę, ale to na pewno nie jest przedwczesna śmierć, bo my ludzie jej nie zabiliśmy.

>Zgadzam się, że jeżeli posiada się taką filozofię życiową, to lepiej nie mieć dzieci.
Ja również się z tobą po części zgadzam, ale nie wziąłeś pod uwagę że można adoptować już dzieci narodzone które cierpią bardziej w domach dziecka, a przez co możemy zmniejszyć ich cierpienie (choć nie zawsze). Często mnie dziwi że ludzie niby uważający siebie za moralnych, rozsądnych, racjonalnych, nie decydują się na adopcję aby zmniejszać ilość niechcianych i nie kochanych dzieci. Myślę że wiesz skąd się to bierze że tak mało osób decyduje się na adopcję? Ewolucja, tak, ewolucja, to ona sprawia że hodujemy i zabijamy zwierzęta, to ona sprawia że chcesz przedłużać gatunek swymi genami, to ona sprawia że pomimo że istnieje ból i pomimo że twe dziecko, bądź ty sam możesz zostać porwany i torturowany przez wiele miesięcy to i tak mimo tego zdecydujesz się na posiadanie dziecka. Powiesz sobie w duchu, memu dziecku nic się nie stanie, ale przecież komuś musi, ktoś musi paść ofiarą psychopaty bo oni istnieją, myślisz tak ponieważ wiesz że istnieje mała szansa że tak się zdarzy, ale czy jest to równoznaczne ze stwierdzeniem - TO SIĘ NIGDY NIE WYDARZY? Chcesz podejmować ryzyko, twoja wola.

Po śmierci jest to co ma być.

#55
23-05-2015 17:08
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi szarley
>Moja chata z kraja?
Nie do końca. Nie mam na to wpływu chociaż chciałbym mieć.

>Korzystałeś z edukacji przez to społeczeństwo zafundowanej?

Nie. Rodzice mi ją fundowali.

>Korzystasz ze zbudowanych przez to społeczeństwo dróg, linii kolejowych, lotnisk?

Tak, ale to nie ma nic do rzeczy.

>Ochrania Cię finansowana przez to społeczeństwo policja

Tak, ale to także ma niewiele do rzeczy. Poza tym policja za moje pieniądze ściga ludzi palących trawkę, której jestem fanem i chciałbym żeby to było legalne.

>Ubezpiecza cię finansowana przez to społeczeństwo straż?

Ochotnicza straż pożarna...

>Wspierają Cię w konflikcie z ubezpieczycielem czy niesolidnym dostawcą państwowe sądy?

Nie do końca. Uważam, że stan polskiego sądownictwa jest słaby.

>Masz obywatelskie prawa = masz też obywatelskie powinności.

Nie mam.

>Nawet jeśli w obcym kraju mieszkasz, masz też wobec jednej z tych społeczności obowiązki i jesteś częścią tego społeczeństwa

Niekoniecznie.

>Nie podobają Ci się w nim prawa? rządy? Wolno Ci głosować i wybrać kogo zechcesz, wolno Ci kandydować
Nie robisz tego? znaczy popierasz to co jest i tych którzy rządzą

To demagogia.

>Prywatne szkoły tylko dla bogatych, przebojowych?

Tego nie napisałem. Popieram bezpłatną edukację (swoją drogą dzisiaj takiej nie mamy), ale z prawem wyboru programu. Szkoły byłyby prywatne, ale ludzie dostawaliby bony na naukę od państwa i nimi by płaciły za szkołę, którą wybrali.

>Jakimi? Nie korzystam z państwowej służby zdrowia, a jeśli nawet to za nią płacę, ale wiem,że jest sporo ludzi, którzy bez tej publicznej służby zdrowia nie przeżyliby pierwszej zimy

Coś podobnego co napisałem o szkole. Ja mam z służbą zdrowia bardzo nieprzyjemne doświadczenia i mimo płacenia podatków musiałem zapłacić jeszcze raz prywatnie. Większości ludzi na to po prostu nie stać więc muszą się zadowolić, że kiedy chcą się zapisać do lekarza w lutym to dostają termin na październik.

#56
23-05-2015 17:09
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi hamp
>Ok, ja wam nie będę przeszkadzać w tym nieistnieniu. Mam jednak nadzieję, że ludzi o podobnych poglądach jest jak najmniej, bo są bardo destruktywne.

To Twoje zdanie, a ja mam inne.

>No i starałem się wytłumaczyć, czemu państwo nigdy nie zalegalizuje takiej "bezpodstawnej" eutanazji.

No to już wiem - bo państwo potrzebuje niewolników.

>Mały, pseudo-zagwozdkowy offtop:
>Jeżeli wszyscy dojdą do takiego wniosku jak wy - kto dokona eutanazji na ostatnim żyjącym człowieku?

Wszyscy nie dojdą do tego

#57
23-05-2015 17:14
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi hamp
>>Ale szczęście to nie jest nieodłączny element życia, więc ta wypowiedź jest nielogiczna.
>Za to życie jest nieodłącznym elementem szczęścia i cierpienia, dzięki czemu ta wypowiedź znowu nabiera sensu.

Nie nabiera. Jest tak jak napisałem w poprzednim poście

>>Najpierw mamy życie. Ono nie jest dobre, ani złe. Po prostu jest. Następnie skoro żyjemy to możemy być szczęśliwi lub nieszczęśliwi. Od słowa "życie" idą w dół dwie strzałki: "szczęście" i "cierpienie". Przeciętnie człowiek w życiu wychodzi na 0. Sporo osób jest na minusie, a niektórzy są na plusie. A może więcej jest na minusie, a część wychodzi na 0 i część jest na plusie? Nie wiadomo.
>I jaki stąd wniosek?

Taki, że życie nie ma żadnej wartości, a kiedy jest przepełnione cierpieniem ma wartość ujemną, a społeczeństwo powinno dbać o to żeby wszyscy, którzy żyją mieli jak największą możliwość żeby nie cierpieć i móc dążyć do szczęścia. Absolutna ucieczka od cierpienia to utopia komuny, a absolutne dążenie do szczęścia to utopia liberalizmu przedstawianego przez Korwina. Obie utopie się nie sprawdzają, a na dodatek żeby ktoś był lepszy, ktoś inny musi być gorszy.

>Według Willmastera wszyscy powinniśmy się wykastrować. Według mnie powinniśmy się starać "wyjść z życia na plusie" i budować taki świat, żeby nasze dzieci nie musiały się starać o to tak mocno jak my.

Utopijne myślenia. Gdyby wszyscy się wykastrowali nie miałby kto na nas pracować na starość. Trzebaby unicestwić całe życie, a to by spowodowało cierpienie. Chyba, że ktoś by zrobił pstryk i po prostu wszystko zniknęłoby w sekundę. A Twoja wizja niby na czym miałaby polegać? Jak chciałbyś budować taki lepszy świat? Co z ludźmi, którym nie spodoba się Twoja wizja?

szarley (54913 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi olson
>>Moja chata z kraja?
>Nie do końca. Nie mam na to wpływu chociaż chciałbym mieć.
>>Korzystałeś z edukacji przez to społeczeństwo zafundowanej?
>Nie. Rodzice mi ją fundowali.
Zbudowali szkołę> wykształcili nauczycieli?
Wybaczenia proszę, ale nie wiem z kim mam do czynienia, może z potomkiem rodu von und zu... którego rodziców stać było

>>Korzystasz ze zbudowanych przez to społeczeństwo dróg, linii kolejowych, lotnisk?
>Tak, ale to nie ma nic do rzeczy.
Dlaczego?!
To ma wiele do rzeczy. Pokolenia budowały to z czego korzystasz na codzień

>>Ochrania Cię finansowana przez to społeczeństwo policja
>Tak, ale to także ma niewiele do rzeczy.
Dlaczego? Dzięki temu możesz chodzić bezpiecznie po ulicach, a Twój dom nie musi być twierdzą

>Poza tym policja za moje pieniądze ściga ludzi palących trawkę, której jestem fanem i chciałbym żeby to było legalne.
Masz prawa wyborcze?

>>Ubezpiecza cię finansowana przez to społeczeństwo straż?
>Ochotnicza straż pożarna...
1 Przy dużym ogniu np lasu, przyjedzie też powiatowa
2 Tych ochotników szkolili strażacy wyszkoleni z pieniędzy społeczeństwa
3 OSP to... też element społeczeństwa

>>Wspierają Cię w konflikcie z ubezpieczycielem czy niesolidnym dostawcą państwowe sądy?
>Nie do końca. Uważam, że stan polskiego sądownictwa jest słaby.
Jest, ale to wymaga poprawy a nie zaorania

>>Masz obywatelskie prawa = masz też obywatelskie powinności.
>Nie mam.
Prawa masz, na obowiązki się wypinasz? Współczuję Twoje żonie

>>Nawet jeśli w obcym kraju mieszkasz, masz też wobec jednej z tych społeczności obowiązki i jesteś częścią tego społeczeństwa
>Niekoniecznie.
Nie przekonałeś mnie jednym słowem

>>Nie podobają Ci się w nim prawa? rządy? Wolno Ci głosować i wybrać kogo zechcesz, wolno Ci kandydować
>Nie robisz tego? znaczy popierasz to co jest i tych którzy rządzą
>To demagogia.
Nie. To korzystanie z obywatelskich praw
Naprawdę wolno Ci.

>>Prywatne szkoły tylko dla bogatych, przebojowych?
>Tego nie napisałem. Popieram bezpłatną edukację (swoją drogą dzisiaj takiej nie mamy), ale z prawem wyboru programu. Szkoły byłyby prywatne, ale ludzie dostawaliby bony na naukę od państwa i nimi by płaciły za szkołę, którą wybrali.
Dzięki za wyjaśnienie. Teraz to o wiele bliższe moim poglądom niż hasło likwidacji MENu

>>Jakimi? Nie korzystam z państwowej służby zdrowia, a jeśli nawet to za nią płacę, ale wiem,że jest sporo ludzi, którzy bez tej publicznej służby zdrowia nie przeżyliby pierwszej zimy
>Coś podobnego co napisałem o szkole. Ja mam z służbą zdrowia bardzo nieprzyjemne doświadczenia i mimo płacenia podatków musiałem zapłacić jeszcze raz prywatnie. Większości ludzi na to po prostu nie stać więc muszą się zadowolić, że kiedy chcą się zapisać do lekarza w lutym to dostają termin na październik.
To jest chore, ale czy całkowita prywatyzacja zdrowotnej służby to zmieni na lepsze?
Co z obowiązkiem ubezpieczeniowym? Co z państwowym nadzorem nad ubezpieczycielami?

#59
23-05-2015 17:24
 Ocena 1 na 1
Willmaster (423 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi hamp
>Jeżeli wszyscy dojdą do takiego wniosku jak wy - kto dokona eutanazji na ostatnim żyjącym człowieku?
Ewolucja nie idzie w tym kierunku, a gdyby nawet, to by sam się zabił. Inną sprawą jest że wyciągasz błędne wnioski z tego o czym pisze olson, on nie postuluje aby popełniać samobójstwa, on postuluje za wolnością jednostki do możliwości dokonania bezpiecznego samobójstwa i nie zrobienia z siebie warzywa przez co będzie się cierpieć jeszcze bardziej. Zauważ że tacy ludzie mimo wszystko byliby nadal użyteczni dla społeczeństwa, mogliby ratować życia tych którzy chcą istnieć w takiej rzeczywistości - poprzez oddanie im narządów.
Ja postuluję aby nie przedłużać cierpienia, "skoro istniejesz to istniej na świecie w którym jest cierpienie, miłość, ból, radość, smutek, ale nie skazuj innych aby tego doświadczali skoro nie wiesz czy tego chcą, adoptuj już istniejące dziecko skoro tak bardzo chcesz je posiadać".

Po śmierci jest to co ma być.

hamp (3461 punktów)Odp: Eutanazja dla każdego - czemu nie?
W odpowiedzi olson
>No czyli to o czym pisałem - państwo to tyran, dla którego liczy się tylko niewolnictwo ludzi, którzy są potrzebni tej machinie. Ich uczucia się nie liczą. Ważne jest to ile wypracuja i ile zostanie im odebrane w podatkach (haracz).
Oczywiście, że ich uczucia się liczą - szczęśliwy pracownik jest wydajniejszy

>Nie mówię o likwidacji edukacji tylko o likwidacji MEN czyli programu nauczania narzuconego z góry dla wszystkich szkół. Szkoły powinny nauczać tego co jest potrzebne i powinny istnieć różnice programowe w różnych szkołach tak żeby rodzice wybrali sobie odpowiednią szkołę dla swoich dzieci.
Ok, myślałem, że proponujesz wprowadzenie nauczania domowego dla wszystkich.

>To są marginalne sprawy kiedy ktoś jest nieszczęśliwy. Jeśli ktoś ma nastrój -90/-100 to brak ubrań i głód spowoduje, że będzie to -95/-100 więc wielkiej różnicy nie ma. Nie żyjemy po to żeby żryć i chodzić ładnie ubranym.
Ale ja mówię o czym innym - mówię o znalezieniu własnego sensu życia (bo uniwersalnego nie ma). Jeżeli nie potrafisz być szczęśliwy z własnym życiem, może warto postarać się, aby życie innych stało się lepsze, może to dałoby szczęście i tobie i im. Wielu ludzi spełnia się jako wolontariusze.

>To do czego jeszcze mnie tak egoistycznie potrzebują, że chcieliby mnie trzymać przy niewolniczym życiu i ignorują moje pragnienia, emocje, potrzeby?
A jakie twoje pragnienia i potrzeby pozostają niezaspokojone? Jakie emocje są ignorowane, albo raczej - czy szukasz pomocy w walce z tymi emocjami?

>Ale to jest utopia. Gospodarka rządzi się swoimi prawami.
Chciwość nie powinna być jednym z praw gospodarki. Po co prezesowi banku albo sportowcowi dochód rzędu milionów dolarów miesięcznie? Na co to zużywa? Dzięki tej kasie można by zwiększyć pensje, a tym samym standard życia i poziom szczęścia, wielu jego pracowników.

>Z tej wypowiedzi wynika, że nie liczą się moje uczucia tylko muszę niewolniczo pracować dla społeczeństwa bo już się urodziłem i muszę cierpieć po to żeby inni mieli lepiej.
Nie, to jest egoistyczne, bo zamiast zatroszczyć się, żeby wszystkim było jakoś lepiej, wolałbyś uciec. Nie obchodzą cię uczucia innych - ważne jest tylko to, żeby twoje cierpienie się skończyło.

intp

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365