Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ateistyczne dogmaty

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
14-07-2015 09:49Jacek Przypadek (1069 punktów)Ateistyczne dogmaty
Ocena -6 na 12
Często krytykuje się religię za jej dogmatyzm - a to błąd. Każdy wyznaje określone dogmaty, do których nie da się dojść za pomocą rozumu.
Pierwszym dogmatem jest to, że świat istnieje realnie. Dowód mam tylko i wyłącznie na istnienie swojej świadomości - reszta rzeczy, łącznie z innymi ludźmi, może być złudzeniem.

Druga sprawa - pojęcie dobra i zła. Jest to idealizm (irracjonalizm) z tego prostego powodu, że za pomocą rozumu uzbrojonego w logikę nie da się ustalić, że zabijanie jest złe.

Rzecz trzecia - wartość życia ludzkiego. Znowu nie ma najmniejszych dowodów na to, że życie człowieka jest więcej warte niż życie myszy. Więc i tutaj mamy do czynienia z dogmatem.

Więc jeśli chce się być racjonalistą, nie można uznawać istnienia dobra i zła jako jakości realnych (obiektywnych). Z perspektywy scjentyzmu i racjonalizmu jest to zabobon - można mówić o korzyściach i stratach, przyjemnościach lub przykrościach, i to wszystko. Co za tym idzie: w oparciu o rozum nie da rady zbudować żadnej etyki - co najwyżej anty-etykę.

Kolejnym dogmatem jest to, że świadomość jest tworem mózgu. Rzecz zupełnie bezzasadna.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#61
18-07-2015 12:55
 Ocena 1 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ateistyczne dogmaty
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Dogmat religijny czy paradygmat naukowy w zasadzie niczym się nie różnią w obszarach swoich zastosowań, działają podobnie, jeden i drugi jest przyjmowany jako prawda "objawiona", do czasu aż... nowe nadejdzie lub na zawsze gdy nowe nie nadejdzie.
Jak z tego widać, a co zauważyłem i stąd moja reakcja, że ma Pan wprost znakomite pojęcie o nauce i przyjętym w niej dosyć powszechnie paradygmacie.
>Pan nie odróżnia paradygmatu naukowego (o którym pisałem i których może być wiele) od paradygmatu ogólnego lub metody naukowej.

Tak pisał Pan:
To szersze zagadnienie, ale trafiłeś w sedno, mimo że termin dogmat nie do końca wszędzie pasuje, ale w zasadzie może być.

Ateizm wywodzi się z racjonalizmu. Podstawowym narzędziem racjonzlizmu jest metoda naukowa, a w tej paradygmatów ...

a przeróżne założenia, o których też wspominałeś, zupełnie "z czapy"...

dogmat, paradygmat, założenie a priori - jeden ..j, jedno i to samo.


Pan chyba nie zrozumiał kontekstu postu inicjującego, ale na to, to ja już nic poradzić nie mogę.

Dogmat religijny czy paradygmat naukowy w zasadzie niczym się nie różnią w obszarach swoich zastosowań, działają podobnie, jeden i drugi jest przyjmowany jako prawda "objawiona", do czasu aż... nowe nadejdzie lub na zawsze gdy nowe nie nadejdzie.


A ja Panu tu odpisałem Ma Pan wprost znakomite pojęcie o nauce i przyjętym w niej dosyć powszechnie paradygmacie.

>Taki z Pana rozprawiacz!
Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

@@@
.

lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ateistyczne dogmaty
W odpowiedzi Brzostowski
>Pan nie odróżnia paradygmatu naukowego (o którym pisałem i których może być wiele) od paradygmatu ogólnego lub metody naukowej.

Że się wtrącę, to ty mylisz paradygmat z aksjomatem. Sprawdź.

#63
21-07-2015 23:18
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ateistyczne dogmaty
W odpowiedzi KORUND
Paradygmaty zmieniają się wraz z odkryciami, a dogmaty wraz z rozwojem myśli: teologicznej, filozoficznej i także nauki.

Dogmat bez rozumowania? Ech... Ty nie rozumiesz o co chodzi.

Dogmat to nic innego jak pewna prawda-twierdzenie zawarte w Objawieniu Bożym. Teologia i filozofia to dziedziny żywe, wspirane przez odkrycia naukowe i ruchy społeczne sprawiaja iż prawdy zawarte w Objawieniu nabierają nowych znaczeń lub są po prostu zmieniane. Dogmaty lub szerzej pewne twierdzenia - prawdy zmieniają się, ewoluują lub są odrzucane. Historia chrześcijaństwa wskazuje na to wyraźnie.

Oczywiście, ktoś kto myśli sobie, że: dziadki się spotkały, popiły i coś tam wymyślili i przyjęli na soborze, jest właśnie ignorantem.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ateistyczne dogmaty
W odpowiedzi e-duch
>>Pewnie warto, mądry człek, choć i znam takich tysiące, kto by to Panie wszystko przeczytał... może Gucio?
>Witaj Brzostku !
>Znasz takich tysiące ... ?
Przecież nie osobiście, proszę Cię... Znam ich bo czytałem książki, bo słyszłem wypowiedzi, znam poglądy, sposób rozumwania, a niektórych faktycznie znam osobiście.

#65
22-07-2015 14:18
 Ocena 6 na 6
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Ateistyczne dogmaty
W odpowiedzi Brzostowski
> Dogmat religijny czy paradygmat naukowy w zasadzie
> niczym się nie różnią w obszarach swoich zastosowań,
> działają podobnie, jeden i drugi jest przyjmowany jako
> prawda "objawiona", do czasu aż... nowe nadejdzie lub na
> zawsze gdy nowe nie nadejdzie.

A skąd to kolego wziąłeś, że dogmat religijny może być aktualny do czasu, a nie tylko na zawsze? Ponownie odnoszę wrażenie, że nie znasz dobrze zasad własnej wiary:
Cytat:

(..) Zanieśliśmy przeto nieustanne modły i posty prywatnie i publicznie wraz z całym Kościołem do Ojca Niebieskiego przez Syna Jego, aby mocą Ducha Świętego, umysłem naszym raczył kierować i utwierdzać. A tak wezwawszy pomocy całego dworu niebieskiego i z westchnieniem przywoławszy Ducha Świętego za Jego natchnieniem ku chwale świętej i nierozdzielnej Trójcy, ku czci i sławie Bogurodzicy Dziewicy, dla podniesienia wiary katolickiej i dla wzrostu religii chrześcijańskiej powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą oświadczamy, stanowimy i wyrokujemy, że od Boga jest objawiona, a przeto przez wszystkich wiernych mocno i stale ma być wiarą wyznawana nauka, według której Najświętsza Dziewica Maryja w pierwszej chwili swego Poczęcia za szczególniejszą łaską i przywilejem Boga Wszechmogącego, przez wzgląd na przyszłe zasługi Jezusa Chrystusa Zbawiciela rodzaju ludzkiego zachowana była wolną od wszelkiej zmazy pierworodnej winy.
Z tego powodu jeśliby ktoś inaczej, Boże uchowaj, miał sądzić, niż My o tym zawyrokowaliśmy, niechże pozna i na przyszłość o tym wie, że sam na siebie wydał wyrok potępienia, że stał się rozbitkiem w sprawach wiary i odpadł od jedności z Kościołem, a nadto przez sam ten fakt ściągnął na siebie kary prawem przewidziane, jeżeli błędną swoją myśl przekazuje innym w słowie, piśmie albo jakimś innym sposobem to uzewnętrznia.

z bulli "Ineffabilis Deus" bł. Piusa IX


To rzecz objawiona przez Boga i zawyrokowana za Jego natchnieniem, poświadczona Jego autorytetem może być tymczasowa??
Niezbadane są meandry logiki, którą kieruje się głęboko wierzący katolik..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#66
22-07-2015 14:53
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Ateistyczne dogmaty
W odpowiedzi Brzostowski
> Dogmaty lub szerzej pewne twierdzenia - prawdy zmieniają się,
> ewoluują lub są odrzucane. Historia chrześcijaństwa wskazuje
> na to wyraźnie.

Hm. A z jakiego powodu mędrcy-papieże tego nie wiedzą w chwili ogłaszania dogmatu, a Ty już wiesz?
Ciekawe, bardzo ciekawe.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#67
22-07-2015 17:48
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ateistyczne dogmaty
W odpowiedzi Jacek Głodzik
.
I dlatego paradygmaty czy dogmaty jeden ch...
>Paradygmaty i dogmaty zmieniają się wraz z potrzebami.

>Twoje logiczne paradygmaty oparte są na logicznych założeniach, które są wziete "z czapy", tak jak założenie że świat jest tylko fizyczny. To kwestia teorii poznania. Cała nauka oparta jest na założeniu, że świat daje się opisać ludzkim umyslem. Skąd to wiesz? Z d...?

>I dlatego paradygmaty czy dogmaty jeden ch...

>A dogmaty jakoś tak trochę inne w zależnosci od wyznania? Czyli które słuszne?

>Jedno i drugie Korund, to przejaw tego samego - ograniczoności umysłu i próba zrozumienia świata. Próba ustalenia czegokolwiek "na pewno", aby na czyms oprzeć rozumowanie.


Dogmat to nic innego jak pewna prawda-twierdzenie zawarte w Objawieniu Bożym. Teologia i filozofia to dziedziny żywe, wspirane przez odkrycia naukowe i ruchy społeczne sprawiaja iż prawdy zawarte w Objawieniu nabierają nowych znaczeń lub są po prostu zmieniane.

>Paradygmaty zmieniają się wraz z odkryciami, a dogmaty wraz z rozwojem myśli: teologicznej, filozoficznej i także nauki.

>Dogmat bez rozumowania? Ech... Ty nie rozumiesz o co chodzi.

> Dogmat to nic innego jak pewna prawda-twierdzenie zawarte w Objawieniu Bożym.
Teologia i filozofia to dziedziny żywe, wspirane przez odkrycia naukowe i ruchy społeczne sprawiaja iż prawdy zawarte w Objawieniu nabierają nowych znaczeń lub są po prostu zmieniane. Dogmaty lub szerzej pewne twierdzenia - prawdy zmieniają się, ewoluują lub są odrzucane. Historia chrześcijaństwa wskazuje na to wyraźnie.

>Oczywiście, ktoś kto myśli sobie, że: dziadki się spotkały, popiły i coś tam wymyślili i przyjęli na soborze, jest właśnie ignorantem.
Carl Sagan: Religie, które nie dostosowują się do zmian naukowych i społecznych, są moim zdaniem skazane na zanik. Zbiór przekonań może się rozwijać i zachować znaczenie tylko wtedy, gdy reaguje na najpoważniejsze zarzuty, jakie można wytoczyć przeciw niemu. (...) Moim zdaniem religie dla własnego dobra powinny zachęcać do sceptycznej oceny dowodów, na których opierają się ich fundamentalne zasady. Nie ma wątpliwości, że religie zapewniają pociechę i wsparcie, są podporą emocjonalną i mogą być użyteczne społecznie. Z tego jednak nie wynika, że religie powinny być chronione przed krytyką i sceptyczną analizą. (...) Twierdzę, że jeżeli jakiś system wierzeń nie może przetrwać krytyki, to nie warto go głosić. Te, które są w stanie przetrwać krytyczną ocenę, zapewne zawierają przynajmniej jądro prawdy.

> Dogmaty lub szerzej pewne twierdzenia - prawdy zmieniają się, ewoluują lub są odrzucane. Historia chrześcijaństwa wskazuje na to wyraźnie.
Hm. A z jakiego powodu mędrcy-papieże tego nie wiedzą w chwili ogłaszania dogmatu, a Ty już wiesz?
Ciekawe, bardzo ciekawe.

Jeszcze ciekawszym jest jak tak nieprzemyślane irracjonalne poglądy mieszczą się na racjonalistycznym forum: www.racjonalista.pl/kk.php/d,67

Pan Brzostowski napisał: Pewnie warto, mądry człek, choć i znam takich tysiące, kto by to Panie wszystko przeczytał... może Gucio? Znasz takich tysiące ... ? Przecież nie osobiście, proszę Cię... Znam ich bo czytałem książki, bo słyszłem wypowiedzi, znam poglądy, sposób rozumwania, a niektórych faktycznie znam osobiście.
Cholera to może by od czasu do czasu chociaż do Wikipedii zajrzał aby takich przerażających głupot tu nie wypisywać.
Z jego wypowiedzi wynika, że nawet jakiejś poważnej katechezy na średnim poziomie nie przeszedł. Prawie żadne
z zacytowanych tu jego zdań kupy się nie trzyma. Nawet tej katolickiej.

@@@
.

#68
22-07-2015 23:57
 Ocena-3 na 3
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ateistyczne dogmaty
Wklejanie linków idzie Panu nieźle, rzetelna dyskusja na konkretach już gorzej...

Z przykrością muszę stwierdzić, iż Pan, podobnie jak niektórzy tutaj, macie dziecinne pojęcie o dogmatach, nie do końca także jak widać, rozumiejąc czym one są. Tym bardziej dziwię się Panu, który tak chwali się tutaj wiedzą z religioznawstwa. Ale skoro potrzebuje Pan edukacji, to w wielkim skrócie:

dogmat to pojęcie złożone i skomplikowane: w katolicyzmie zdefiniowane dość ściśle, gorzej z innymi wyznaniami, w których dogmaty to raczej po prostu zasady wiary,

dogmat to w skrócie kościelna interpretacja objawienia bożego

dogmaty dzielą się na tzw czyste i mieszane (czyli te do których można dojść rozumem),

dogmaty były ustanawiane nie "z czapy" tylko w drodze dyskusji filozoficznej i teologicznej i tak dzieje się do dziś, uwzględniały przy tym rozwój wiary i też wiedzę o świecie,

dogmaty ulegają zmianom lub wręcze odrzuceniu (są różne wyznania, które odrzucily część dogmatów, zmieniły lub inaczej je interpretują),

ewolucja dogmatów nosi nazwę "rozwoju dogmatów" i jest całkiem przyzwoicie opisana, są przykłady, książki... warto poczytać...

Podsumowując: dogmaty ewoluują, zmieniają się, powstają w drodze rozwoju teologii, filozofii, są przemyślane, do części z nich można dojść zupełnie rozumowo, te "z objawienia" są podobne do tych prawd "objawionych naukowo" czyli aksjomatów, a jeszcze cały "świat" a priori... i tak można gadać o teorii poznania...

A gdyby Panu paradygmaty naukowe podobały się dużo bardziej niż dogmaty... zalecam poczytać definicje paradygmatu:

"przyjęty sposób widzenia rzeczywistości w danej dziedzinie, doktrynie itp. (SJP PWN),

"ogólnie uznane osiągnięcie nauk. (teoria nauk.), które w pewnym okresie dostarcza modelowych rozwiązań (model) w danej dziedzinie nauki" (Encyklopedia PWN)

i wtedy pomyśleć o np takiej ekonomii i dwóch jej paradygmatach (troszku przeczących sobie): keynesowskim i neoklasycznym.

Dlategóż podtrzymuje iż: paradygmat czy dogmat - jeden ...uj (wiadomo, iż w kontekście procesu poznawania prawdy o świecie, i cech obydwu: zmian w czasie i rozumowego do nich dochodzenia, a nie jak połowa mądrych tu wypisuje - definicji - wiadomo bowiem że czym innym jest paradygmat generalnie, a czym innym dogmat i gdzie indziej mają zastosowanie.

#69
23-07-2015 00:14
 Ocena-2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ateistyczne dogmaty
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>To rzecz objawiona przez Boga i zawyrokowana za Jego natchnieniem, poświadczona Jego autorytetem może być tymczasowa??
>Niezbadane są meandry logiki, którą kieruje się głęboko wierzący katolik...

Wy niby tutaj "fachowcy" od religii, a większość Waszych wpisów pokazuje raczej onetowy poziom rozumienia nauk Kościoła i religii, bardzo powierzchowny, jakby z poradnika antyklerykała.

Otóż Jacku drogi...

To co napisano, obowiązuje dopóty, dopóki nie ulegnie zmianie. Zmiana jest możliwa wtedy gdy zajdą nowe okoliczności (nowe poglądy, interpretacje, rozwój dogmatu, itp...). Kurdę! Podobnie jak w nauce, co nie?

Dogmaty są interpretacjami Objawienia, a te mogą się zmieniać i się zmieniają.

To co jest zawyrokowane za natchnieniem Boga nie oznacza, że to Bóg zawyrokował! Co więcej, NIGDY nie ma pewności że to było natchnienie od Boga (w nauce KK są liczne materiały o "duchach podstępnych"), a jeśli nawet to NIGDY nie ma pewności czy owo natchnienie zostało odczytane właściwie (są to kwestie dość nieźle opracowane w KK).

A Ty możesz się dziwić...

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ateistyczne dogmaty
W odpowiedzi lumbago
>>Pan nie odróżnia paradygmatu naukowego (o którym pisałem i których może być wiele) od paradygmatu ogólnego lub metody naukowej.
>Że się wtrącę, to ty mylisz paradygmat z aksjomatem. Sprawdź.
No zobacz, to by mi się musiało zdarzyć pierwszy raz...

#71
23-07-2015 09:10
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Ateistyczne dogmaty
W odpowiedzi Brzostowski
> Wy niby tutaj "fachowcy" od religii, a większość Waszych wpisów
> pokazuje raczej onetowy poziom rozumienia nauk Kościoła
> i religii, bardzo powierzchowny, jakby z poradnika antyklerykała.

Daruj sobie dywagacje. Zadałem konkretne pytanie i oczekuję uczciwej odpowiedzi.

> To co napisano, obowiązuje dopóty, dopóki nie ulegnie zmianie
> Zmiana jest możliwa wtedy gdy zajdą nowe okoliczności (nowe poglądy,
> interpretacje, rozwój dogmatu, itp...). Kurdę! Podobnie jak w nauce, co nie?

Już to pisałeś wcześniej i ja za pierwszym razem zrozumiałem, co napsiałeś. Po co 2x powtarzać? Całkowicie nie w tym rzecz.

>Dogmaty są interpretacjami Objawienia, a te mogą się zmieniać i się zmieniają.

Jaką w takim razie fukcję spełnia określenie "powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą oświadczamy, stanowimy i wyrokujemy, że od Boga jest objawiona"
Z polskiego na nasze: dla wszystkich chyba oprócz Ciebie jest widoczne i jak wół napisane, że to nie tylko interpretacja objawienia, a samo przekazane przez Boga objawienie, podkreślone dodatkową powagą.
Nie czepiam się słówek - bulla Piusa IX jest typową oficjalną wykładnią papieży KK stoswaną od wieków nie raz, którą jak widzę z jakiegoś powodu omijasz lub się nie zgadzasz (domyślam sie z jakiego, ale mniejsza o to).
Dodatkowo dochodzi dogmat o nieomylności papieża, dziś rozumiany, jako nieomylność w kwestiach wiary. NIEOMYLNOŚĆ. I co Ty na to?

> To co jest zawyrokowane za natchnieniem Boga nie
> oznacza, że to Bóg zawyrokował!

Najchętniej to byś zmienił słowa papieża, ale niestety wyraźnie dodano "od Boga jest objawiona" i tyle w temacie.

> Co więcej, NIGDY nie ma pewności że to było natchnienie
> od Boga

Jednakowoż słowa bulli - przykładowo tej konkretnej - temu przeczą.
Przecież to oczywiste jak słońce o poranku w bezchmurny dzień.
Nie widzisz tego, czy tylko udajesz?

> a jeśli nawet to NIGDY nie ma pewności czy owo natchnienie
> zostało odczytane właściwie
>A Ty możesz się dziwić...

Owszem dziwię się. Bardzo. Szczególnie Tobie, że potrafisz nie rozumieć prostych słów zacytowanych wyżej.
Na koniec przytaczam dla naszych czytelników wycinek, który ma również kluczowe znaczenie "(..)przez wszystkich wiernych mocno i stale ma być wiarą wyznawana nauka (..)"
z bulli "Ineffabilis Deus" bł. Piusa IX
STALE MA BYĆ WYZNAWANA, a nie do czasu.
Mnie to sie wydaje panie Brzostowski, że katolicy muszą się czasem nieźle gimnastykować żeby wytłumaczyć dziś proste słowa papieży i doktorów Kościoła.
Gimnastyka jest czasem korzystna, ale.. czy w dużych ilościach nie drenuje niepotrzebnie energii? Z tym pytaniem Cię zostawiam.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#72
23-07-2015 09:22
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Ateistyczne dogmaty
W odpowiedzi Brzostowski
Może najprościej jak się da, dwa zdania:
1. "stanowimy i wyrokujemy, że od Boga jest objawiona"
2. "przypuszczamy z całą naszą dobrą intencją, że od Boga jest objawiona"

Widać różnicę miedzy 1 i 2, czy nie widać?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#73
23-07-2015 15:42
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Ateistyczne dogmaty
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Wklejanie linków idzie Panu nieźle, rzetelna dyskusja na konkretach już gorzej...
Dogmat
1. teza podana do wierzenia przez Kościół jako prawda;
2. nienaruszalna, podstawowa teza, pewnik

____________

Jak z tego widać, a co zauważyłem i stąd moja reakcja, że ma Pan wprost znakomite pojęcie o nauce i przyjętym w niej dosyć powszechnie paradygmacie.
Każdy ma jakieś wady i mniejsze lub większe ograniczenia intelektualne, a wraz poziomem głupoty wzrasta dostrzeganie ich u innych i brak umiejętności dostrzegania ich u siebie. To takie ogólne stwierdzenie do wszystkich.

>Z przykrością muszę stwierdzić, iż Pan, podobnie jak niektórzy tutaj, macie dziecinne pojęcie o dogmatach, nie do końca także jak widać, rozumiejąc czym one są.
Tak, chyba nie ma osób, które ja sobie tutaj cenię, którym Pan nie zarzuciłby głupoty, a minimum niezrozumienia. Gorzej, iż nigdy nie podaje Pan racjonalnych argumentów dla tych swoich autorytatywnych stwierdzeń.

>Tym bardziej dziwię się Panu, który tak chwali się tutaj wiedzą z religioznawstwa.
Tak, Pan uważa? A gdzie Panu udało się ją podważyć?

> Ale skoro potrzebuje Pan edukacji, to w wielkim skrócie:
Tak, jak każdy religiant do pouczania innych to Pan pierwszy. Tyle tylko, iż te Pańskie pouczanie, to prymitywne nawracanie na Pańską osobistą religię. Prawie bez żadnych merytorycznych argumentów.

>dogmat to pojęcie złożone i skomplikowane:

Ło kurcze pieczone, a jak złożone i skomplikowane? Bardzo, czy średnio na jeża.

> w katolicyzmie zdefiniowane dość ściśle,
No to lu! Dawaj Pan tą ścisłą definicję ponad tą z Wikipedii, którą wyżej zalinkowałem. pl.wikipedia.org/wiki/Dogmat Poniżej odwołuję się też do prof. Herberta Vorgrimlera. Może warto też zajrzeć tutaj: perspectiv(*)p5/Ks.Wlodzimierz_Wolyniec.pdf

>dogmat to w skrócie kościelna interpretacja objawienia bożego
Tak, to kościelna spekulacja dotycząca wszystkiego "co jest zawarte w słowie Bożym spisanym lub przekazanym Tradycją i przez Kościół jest podane do wierzenia jako przez Boga objawione, czy to w uroczystym orzeczeniu, czy to w zwyczajnym i powszechnym nauczaniu".

>dogmaty dzielą się na tzw czyste i mieszane (czyli te do których można dojść rozumem),
Ze względu na stosunek do rozumu rozróżnia się dogmaty czyste i mieszane (dogmata pura et mixta). Dogmaty czyste, to te prawdy, które jedynie z objawienia znamy i dlatego nazywane jeszcze tajemnicami wiary (misteria fidei). Dogmaty mieszane to te, które i rozumem poznane być mogą. Do rzędu dogmatów czystych zalicza się: dogmat o Trójcy Świętej, o Odkupieniu, o Wcieleniu Słowa, o Eucharystii itd.; do dogmatów mieszanych: dogmat o Bogu, jedności Boga, o nieśmiertelności duszy itd. A co to znaczy "dojść rozumem"? Nie znam tak wielkiej głupoty, do której jacyś tam ludzie nie mogą "dojść rozumem"? Moim zdaniem do "dogmatów czystych" też starożytni mądrale "doszli rozumem".

>dogmaty były ustanawiane nie "z czapy"
Oczywiście, iż nie z "czapy" tylko przez:
a) przez orzeczenie soboru
b) przez orzeczenie papieża ex cathedra
c) przez orzeczenie powszechne i zwykłe nauczanie Kościoła.


>tylko w drodze dyskusji filozoficznej i teologicznej i tak dzieje się do dziś,
W której brał Pan udział?

> uwzględniały przy tym rozwój wiary i też wiedzę o świecie,
Jak uwzględnił Kościół dorobek nauki np. w dogmatach: o Trójcy Świętej, o Odkupieniu, o Wcieleniu Słowa, o Eucharystii?

>dogmaty ulegają zmianom lub wręcze odrzuceniu (są różne wyznania, które odrzucily część dogmatów, zmieniły lub inaczej je interpretują),
Bardzo proszę o przykłady, to zastanowimy się dlaczego zostały odrzucone.

>ewolucja dogmatów nosi nazwę "rozwoju dogmatów" i jest całkiem przyzwoicie opisana,
Rozwój dogmatu w religii chrześcijańskiej. Czy może się dokonywać jakiś rozwój religii w Kościele Chrystusowym? Oczywiście, że może, i to bardzo wielki.

> są przykłady, książki... warto poczytać...
Rozumiem, iż Pan te książki przeczytał i nam te przykłady poda?
antoni.agmk.net/pliki/historia-dogmatow.pdf

>Podsumowując: dogmaty ewoluują, zmieniają się, powstają w drodze rozwoju teologii, filozofii, są przemyślane, do części z nich można dojść zupełnie rozumowo, te "z objawienia" są podobne do tych prawd "objawionych naukowo" czyli aksjomatów, a jeszcze cały "świat" a priori... i tak można gadać o teorii poznania...
Tak, nie ma tematu o którym Pan sobie popieprzyć nie może.

>A gdyby Panu paradygmaty naukowe podobały się dużo bardziej niż dogmaty... zalecam poczytać definicje paradygmatu:
Zalinkowałem już wyżej z Wikipedii, a tam, miedzy innymi, jest napisane:
Paradygmat od tzw. dogmatu odróżnia kilka zasadniczych cech:

nie jest on dany raz na zawsze - lecz jest przyjęty na zasadzie konsensusu większości badaczy,

co nie oznacza, że naukowcy głosują nad przyjęciem lub odrzuceniem paradygmatu, liczy się zgodność paradygmatu z dotychczasową wiedzą i spełnienie wielu warunków (w zakresie np. istniejących dowodów)

może okresowo ulec zasadniczym przemianom prowadzącym do głębokich zmian w nauce zwanych rewolucją naukową, podważa sens absolutnej słuszności.

samo pojęcie "absolutnej słuszności" nie ma charakteru naukowego.


I co tu jeszcze dodawać?
Dlategóż podtrzymuje iż: paradygmat czy dogmat - jeden ...uj.
Powtórzyć znowu, iż nikt nas nie skompromituje bardziej?

@@@
.

#74
23-07-2015 12:48
 Ocena-2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ateistyczne dogmaty
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Może najprościej jak się da, dwa zdania:
>1. "stanowimy i wyrokujemy, że od Boga jest objawiona"
>2. "przypuszczamy z całą naszą dobrą intencją, że od Boga jest objawiona"
>Widać różnicę miedzy 1 i 2, czy nie widać?

Tak różnicę widać, w słowach, ale to znaczy to samo. Zbyt dosłownie odczytujesz te pierwsze słowa. Tłumacząc to na język naukowy - racjonalny, analogicznie:

1. Pierwsza treść jest jak przyjmowanie przez świat naukowy za fakt, że np istnieje materia, prędkość światła jest bezwzględna, itd... Nie można sobie na dzień dzisiejszy wyobrazić, że mogłoby być inaczej prawda?

2. Wiemy jednak, że nauka nas może zaskoczyć. Nie piszemy jednak: "przypuszczamy z całą naszą dobrą intencją, że materia istnieje...".

To są tylko słowa, a wiadomo o co chodzi. KK w swojej nauce nie prowadzi ze zwykłymi wierzacymi dyskusji teologicznej zbyt szczególowo, tak jak nie uwzględnia się wszystkich szczegółów fizyki w nayczauniu na poziomie gimnajzum lub liceum. Dlatego KK nie dodaje przed każdym dogmatem: może tak nie jestm cholera wie, tak jak nie dodaje się tego w książkach z fizyki.

Natomiast gdy jesteś dociekliwy możesz doczytać wszystko i jest to w kościele, w pismach, dokumentach kościelnych, książkach napisane wprost: dogmaty są tylko pomocnicze wobec objawienia, są interpretacją objawienia. KK oczywiśćie nie chce wprost twierdzić, że się może mylić, ale wie że tak może być i wieloktornie tak było. Dlatego m.in. ukuł pojęcie "rozwoju dogmatów", a czym to faktycznie jest? No właśnie potwiedzeniem tego, co napiałeś jako punkt 2.

#75
23-07-2015 12:57
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ateistyczne dogmaty
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Mnie to sie wydaje panie Brzostowski, że katolicy muszą się czasem nieźle gimnastykować żeby wytłumaczyć dziś proste słowa papieży i doktorów Kościoła.
>Gimnastyka jest czasem korzystna, ale.. czy w dużych ilościach nie drenuje niepotrzebnie energii? Z tym pytaniem Cię zostawiam.

Ja na to wszystko patrzę zasadniczo szerzej. Podstawą wszystkiego jest wiara w Boga, nawet zapisy Biblii, dogmaty, nauczanie KK itd... są tylko narzędziem w poznaniu Boga. Wiara, Bóg nie boją się żadnych pytań i żadnych odpowiedzi, żadnych odkryć naukowych, żadnej dyskusji.

Niektóre proste słowa papieży czy doktorów Kościóła, dziś są po prostu głupie, bo już nie wierzymy iż jakoś tam jest, tylko wiemy że jest inaczej. KK trudno się do tego przyznawać, ale to się zdarza, a faktycznie wiadomo jak było. Dyskusje te odbywają się w czasie zjazdów biskupów, w pisamch teologicznych, kościelnych. Natomiast w przekazie do ludu KK sytara się wypracować jednolite stanowisko.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365