 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-07-2015 09:49 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Ateistyczne dogmaty
-6 na 12 | Często krytykuje się religię za jej dogmatyzm - a to błąd. Każdy wyznaje określone dogmaty, do których nie da się dojść za pomocą rozumu. Pierwszym dogmatem jest to, że świat istnieje realnie. Dowód mam tylko i wyłącznie na istnienie swojej świadomości - reszta rzeczy, łącznie z innymi ludźmi, może być złudzeniem.
Druga sprawa - pojęcie dobra i zła. Jest to idealizm (irracjonalizm) z tego prostego powodu, że za pomocą rozumu uzbrojonego w logikę nie da się ustalić, że zabijanie jest złe.
Rzecz trzecia - wartość życia ludzkiego. Znowu nie ma najmniejszych dowodów na to, że życie człowieka jest więcej warte niż życie myszy. Więc i tutaj mamy do czynienia z dogmatem.
Więc jeśli chce się być racjonalistą, nie można uznawać istnienia dobra i zła jako jakości realnych (obiektywnych). Z perspektywy scjentyzmu i racjonalizmu jest to zabobon - można mówić o korzyściach i stratach, przyjemnościach lub przykrościach, i to wszystko. Co za tym idzie: w oparciu o rozum nie da rady zbudować żadnej etyki - co najwyżej anty-etykę.
Kolejnym dogmatem jest to, że świadomość jest tworem mózgu. Rzecz zupełnie bezzasadna. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..#46 2 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ateistyczne dogmaty | . Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.> dogmat, paradygmat, założenie a priori - jeden ..j, jedno i to samo.Gucio prawda, nie każdy wierzący, ba nawet nie każdy katolik, to jedno i to samo. Mało wśród wierzących jest samodzielnie myślących, ale zdarzają się: www.cis.pl/web_documents/polak_katolik_o.pdfstudioopin(*)ach-pontyfikatu-jana-pawla-ii/www.radioz(*)irek-u-Moniki-Olejnik-00003358Profesora Obirka warto czytać i warto z nim dyskutować, gdyż ma i sam dużo ciekawego do powiedzenia i potrafi zrozumieć innych. PS. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,615932#w616557@@@ . |
| Jacek Przypadek (1069 punktów) | Odp: Ateistyczne dogmaty | > Naprawdę uważasz, że trzeba dowodu, by twierdzić, że desygnat tego słowa nie istnieje?> Taki właśnie charakter (wysoce hipotetyczny i fantastyczny) ma rzeczownik, o którym mówimy (nawet go nie wymieniając).> Drobner, do-słownyNie można stwierdzić, że on nie istnieje, bo na razie nie wiadomo co właściwie ma nie istnieć. Ale np. Bóg jest zdefiniowany. |
| Jacek Przypadek (1069 punktów) | Odp: Ateistyczne dogmaty | Nic nie zrozumialeś, a szkoda. Nigdzie nie mówiłem, że jest tak a tak. Napisałem tylko, że może być to grawitacja, a może Zeus, a może jeszcze coś innego. Dowód niezbity na grawitację to taki, który obala hipotezę z Zeusem i ze wszystkim innym. |
#49 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Ateistyczne dogmaty | > >Naprawdę uważasz, że trzeba dowodu, by twierdzić, że desygnat tego słowa nie istnieje?> > Taki właśnie charakter (wysoce hipotetyczny i fantastyczny) ma rzeczownik, o którym mówimy (nawet go nie wymieniając).> >Drobner, do-słowny> Nie można stwierdzić, że on nie istnieje, bo na razie nie wiadomo co właściwie ma nie istnieć. Ale np. Bóg jest zdefiniowany.Co wynika z faktu, że zbudowano poprawne gramatycznie zdanie z pewnym rzeczownikiem? Cała literatura naukowo-fantastyczna, baśniowa, fantasy, komiksy jest zbudowana z takich zdań. Także religie... Drobner, fantastyczny... |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Ateistyczne dogmaty | > >dogmat, paradygmat, założenie a priori - jeden ..j, jedno i to samo.> Gucio prawda, nie każdy wierzący, ba nawet nie każdy katolik, to jedno i to samo.Pan chyba nie zrozumiał kontekstu postu inicjującego, ale na to, to ja już nic poradzić nie mogę. Dogmat religijny czy paradygmat naukowy w zasadzie niczym się nie różnią w obszarach swoich zastosowań, działają podobnie, jeden i drugi jest przyjmowany jako prawda "objawiona", do czasu aż... nowe nadejdzie lub na zawsze gdy nowe nie nadejdzie. > Mało wśród wierzących jest samodzielnie myślących...Ma Pan pecha niewielu spotykać lub, co jest bardziej prawdopodobne, myli się Pan w ich ocenie, ale na to, to ja już nic poradzić nie mogę. > Profesora Obirka warto czytać i warto z nim dyskutować, gdyż ma i sam dużo ciekawego do powiedzenia i potrafi zrozumieć innych.Pewnie warto, mądry człek, choć i znam takich tysiące, kto by to Panie wszystko przeczytał... może Gucio? |
#51 2 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ateistyczne dogmaty | . > dogmat, paradygmat, założenie a priori - jeden ..j, jedno i to samo. Gucio prawda, nie każdy wierzący, ba nawet nie każdy katolik, to jedno i to samo.> Pan chyba nie zrozumiał kontekstu postu inicjującego, ale na to, to ja już nic poradzić nie mogę.Zapewne nie zrozumiałem go tak jak Pan zrozumiał, gdyż to wprost niemożliwe: www.racjon(*)m.php/s,670887/z,0/d,2#w671003> Dogmat religijny czy paradygmat naukowy w zasadzie niczym się nie różnią w obszarach swoich zastosowań, działają podobnie, jeden i drugi jest przyjmowany jako prawda "objawiona", do czasu aż... nowe nadejdzie lub na zawsze gdy nowe nie nadejdzie.Jak z tego widać, a co zauważyłem i stąd moja reakcja, że ma Pan wprost znakomite pojęcie o nauce i przyjętym w niej dosyć powszechnie paradygmacie. pl.wikipedia.org/wiki/Paradygmatpl.wikipedia.org/wiki/Metoda_naukowawww.racjonalista.pl/forum.php/s,655079#w655111www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,641034#w641996www.racjon(*).php/z,0/d,18/s,562660#w565198Mało wśród wierzących jest samodzielnie myślących, ale zdarzają się. Profesora Obirka warto czytać i warto z nim dyskutować, gdyż ma i sam dużo ciekawego do powiedzenia i potrafi zrozumieć innych. > Ma Pan pecha niewielu spotykaćWszystko możliwe, choć przez kilkadziesiąt lat bardzo się o to starałem i jako tako znam znam dorobek tych uważanych za najwybitniejszych. > lub, co jest bardziej prawdopodobne, myli się Pan w ich ocenie,Wszystko jest możliwe, ale jakoś tak wybitnym wierzącym na naszym forum, jak miedzy innymi Pan, nie udało się tego tu wykazać. > ale na to, to ja już nic poradzić nie mogę.Na pewno, trzeba by małą bibliotekę ze zrozumieniem przeczytać. Profesora Obirka warto czytać i warto z nim dyskutować, gdyż ma i sam dużo ciekawego do powiedzenia i potrafi zrozumieć innych.> Pewnie warto, mądry człek, choć i znam takich tysiące, kto by to Panie wszystko przeczytał... Tu chwalenie się ani tytułami naukowymi, ani oczytaniem nie ma zbytniego sensu, gdyż nasz poziom po kilku - kilkunastu postach na wierzch wyłazi. Nie rozumiem też jak to możliwe "znam takich tysiące" z "kto by to Panie wszystko przeczytał..." Ja mogę powiedzieć o znajomości tylko tych uczonych, których dorobek sobie jakoś tam przyswoiłem. Przeczytałem ze zrozumieniem ich dzieła. > może Gucio?Może i Gucio, ale raczej na pewno nie Pan i mogę tu powtórzyć: Szanowny Panie Brzostowski z argumentami "ad personam" radzi Pan sobie doskonale, ale zdecydowanie gorzej idzie Panu z argumentacją "ad rem". Po co się chwalić wystarczy choć kilka dorzecznych tekstów swoich wskazać. Poniżej kilka moich wątków w poruszanych tu sprawach. Myślę, iż trochę dorzecznych argumentów w "antyklerykalnych brechtach jakiegoś Bogusławskiego" można tam bez trudu znaleźć.www.racjonalista.pl/forum.php/s,373243/z,0www.racjonalista.pl/forum.php/s,454359/z,0www.racjonalista.pl/forum.php/s,518799/z,0www.racjonalista.pl/forum.php/s,531808/z,0www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469/z,0www.racjonalista.pl/forum.php/s,562465/z,0www.racjonalista.pl/forum.php/s,562660/z,0Choć Wielce Szanowny Pan Brzostowski "po wielu już próbach dyskusji [ze mną ma] wyrobione zdanie na [mój] temat i na ludzi podobnych [do mnie]". Za każdym razem wykazał się Pan ogromną erudycja połączoną z mądrością oraz kulturą. Każdy chętny może sobie to łatwo sprawdzić. PS. Ma Pan teraz na naszym forum tak silne wsparcie intelektualne jakiego Pan się przez wiele lat zupełnie nie spodziewał: www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,660262#w671060 Ja też się nie spodziewałem, że Pan po tylu latach tak drastycznie obniży Pan swój poziom i że aż takie bzdury będzie Pan tu wypisywał. @@@ . |
#52 6 na 6 | de Vill (1165 punktów) | Odp: Ateistyczne dogmaty |
> Co mam udowadniać? Mówienie, że coś nie istnieje, to teza mocna - i to ona wymaga dowodu.By coś takiego napisać to trzeba być kompletnym, stuprocentowym kretynem. Jesteś koleś takim przypadkiem. Niestety zaglądanie na forum coraz częściej powoduje, lekko mówiąc dyskomfort. Coraz więcej takich przypadków oraz ludzi co nie sroce spod ogona, a samemu korwinowi z dupy wypadli, czyli przeróżne socjopatyczne, egotyczne, burkhamy i ludzie, którzy w życiu grosza jeszcze nie zarobili, ale drą mordy, że płacą na bezrobotnych (sprawdzić jakie są warunki wypłacania zasiłku to dla nich za trudne, ile taki zasiłek wynosi i jak długo jest przyznawany też. ). Większość tych, którzy mieli coś do powiedzenia i wiedzę albo zablokowana albo po prostu uciekła i zamilkła. Ludzie, których miejscem jest coś rodzaju frondy, przeróżne dewoty Brzostowskie, harcują, a taki np. big_zyd, który bywał dosadny i nazywał idiotów po imieniu zablokowany od dawna. |
#53 7 na 7 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Ateistyczne dogmaty | > Dogmat religijny czy paradygmat naukowy w zasadzie niczym się nie różnią-Różnią się tym, czym nauka od religii, mądrość od głupoty, krytyczne myślenie od ciemnoty. Paradygmaty wynikają z logicznych przesłanek i obserwacji, a dogmaty z d... (religijnej), chciejstwa i myślenia magicznego. Cytat:Paradygmat - to zbiór pojęć i teorii tworzących podstawy danej nauki. Teorii i pojęć tworzących paradygmat raczej się nie kwestionuje, przynajmniej do czasu kiedy paradygmat jest twórczy poznawczo - tzn. za jego pomocą można tworzyć teorie szczegółowe zgodne z danymi doświadczalnymi (historycznymi), którymi zajmuje się dana nauka. Cytat: Paradygmat od tzw. dogmatu odróżnia kilka zasadniczych cech:
- nie jest on dany raz na zawsze - lecz jest przyjęty na zasadzie konsensusu większości badaczy, co nie oznacza, że naukowcy głosują nad przyjęciem lub odrzuceniem paradygmatu, liczy się zgodność paradygmatu z dotychczasową wiedzą i spełnienie wielu warunków (w zakresie np. istniejących dowodów) -może okresowo ulec zasadniczym przemianom prowadzącym do głębokich zmian w nauce zwanych rewolucją naukową (zobacz: experimentum crucis), - podważa sens absolutnej słuszności. Samo pojęcie "absolutnej słuszności" nie ma charakteru naukowego. > w obszarach swoich zastosowań, działają podobnie, jeden i drugi jest przyjmowany jako prawda "objawiona",-Nonsens i manipulacja. pl.wikipedia.org/wiki/Paradygmat |
#54 2 na 2 | e-duch (1053 punktów) | Odp: Ateistyczne dogmaty |
> Pewnie warto, mądry człek, choć i znam takich tysiące, kto by to Panie wszystko przeczytał... może Gucio?Witaj Brzostku ! Znasz takich tysiące ... ? Wydaje mi się , że tego typu stwierdzenia są bardzo charakterystyczne dla ludzi , którzy ulegają swoim emocjom ... Tacy ludzie stawiają ponad wymiar faktualny , racjonalny , realny , rzeczywisty swoją baśniową narracje ... takich ludzi jak Obirek nie znasz ... tysiące ... Nie dlatego , że ty nie jesteś zdolny do znania takich ludzi ale , że takich ludzi jak Obirek w rzeczywistości nie ma tak wielu ... A Gucio jest tutaj również bardzo charakterystyczny ... Gucio istnieje wyłącznie jako wartość wirtualna ... I ty to wiesz przecież ... I tylko w takim wymiarze istnieje twój wymyślony bóg ... To wyłącznie wartość intelektualnej spekulacji Ważnej przecież ... ale nie jako stan faktyczny lecz jako stan ewentualnie pożądany ... pozdrawiam makuś
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku |
| Spring (1174 punktów) | Odp: Ateistyczne dogmaty | > Nic nie zrozumialeśCzęste u Drobnera, stosuje swoją własną logikę, według której aby obalić nonsens wystarczy wymyślić kolejny. |
| Spring (1174 punktów) | Odp: Ateistyczne dogmaty | > kształt rzeczownika.Co to jest kształt rzeczownika?  |
lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | Odp: Ateistyczne dogmaty | > Nie można stwierdzić, że on nie istnieje, bo na razie nie wiadomo co właściwie ma nie istnieć. Ale np. Bóg jest zdefiniowany.Zatem prosimy o definicję. |
#58 -1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Ateistyczne dogmaty |
> >Dogmat religijny czy paradygmat naukowy w zasadzie niczym się nie różnią w obszarach swoich zastosowań, działają podobnie, jeden i drugi jest przyjmowany jako prawda "objawiona", do czasu aż... nowe nadejdzie lub na zawsze gdy nowe nie nadejdzie.> Jak z tego widać, a co zauważyłem i stąd moja reakcja, że ma Pan wprost znakomite pojęcie o nauce i przyjętym w niej dosyć powszechnie paradygmacie.Pan nie odróżnia paradygmatu naukowego (o którym pisałem i których może być wiele) od paradygmatu ogólnego lub metody naukowej. Taki z Pana rozprawiacz! |
#59 1 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Ateistyczne dogmaty | > >Dogmat religijny czy paradygmat naukowy w zasadzie niczym się nie różnią> -Różnią się tym, czym nauka od religii, mądrość od głupoty, krytyczne myślenie od ciemnoty. Paradygmaty wynikają z logicznych przesłanek i obserwacji, a dogmaty z d... (religijnej), chciejstwa i myślenia magicznego...Paradygmaty i dogmaty zmieniają się wraz z potrzebami. Twoje logiczne paradygmaty oparte są na logicznych założeniach, które są wziete "z czapy", tak jak założenie że świat jest tylko fizyczny. To kwestia teorii poznania. Cała nauka oparta jest na założeniu, że świat daje się opisać ludzkim umyslem. Skąd to wiesz? Z d...? I dlatego paradygmaty czy dogmaty jeden ch... A dogmaty jakoś tak trochę inne w zależnosci od wyznania? Czyli które słuszne? Jedno i drugie Korund, to przejaw tego samego - ograniczoności umysłu i próba zrozumienia świata. Próba ustalenia czegokolwiek "na pewno", aby na czyms oprzeć rozumowanie. |
#60 4 na 4 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Ateistyczne dogmaty | > Paradygmaty i dogmaty zmieniają się wraz z potrzebami.-Paradygmaty naukowe zmieniają się wraz z odkryciami, z poznawaniem nowych faktów. Dogmaty to tylko kwestia wiary i ustaleń np. jakiegoś soboru. I które tak się zasadniczo zmieniły? > Twoje logiczne paradygmaty oparte są na logicznych założeniach, które są wziete "z czapy", tak jak założenie że świat jest tylko fizyczny.-Każda dziedzina nauki ma swoje paradygmaty, założenia, na podstawie których DZIAŁA. Wszytko co masz, co naprawdę wiesz o świecie, czym się posługujesz, powstało na podstawie przyjętych założeń. > To kwestia teorii poznania. Cała nauka oparta jest na założeniu, że świat daje się opisać ludzkim umyslem.-A kto tak założył? Kto broni ci poznać coś czymś innym? Nikt nie powiedział, że WSZYSTKO możemy poznać umysłem, ale to co możemy, to tylko umysłem i jego wynalazkami. > Skąd to wiesz? Z d...?-W przeciwieństwie do ciebie z głowy. Żyję w realnym świecie, w cywilizacji stworzonej przez naukę, wytwór i narzędzie ludzkiego umysłu. > I dlatego paradygmaty czy dogmaty jeden ch...-Dla ignorantów. Choć nawet ci korzystają z tego co odkryła nauka na podstawie paradygmatów, mimo iż nadal wierzą w dogmaty. > A dogmaty jakoś tak trochę inne w zależnosci od wyznania?-A tak. Co wyznanie to różne durne dogmaty. > Czyli które słuszne?-Żadne! Wszystkie z religijnej dupy, żadne nie wynikają z logicznych przesłanek i nie są weryfikowalne. Dlatego nazywają się dogmatami. > Jedno i drugie Korund, to przejaw tego samego - ograniczoności umysłu i próba zrozumienia świata. Próba ustalenia czegokolwiek "na pewno", aby na czyms oprzeć rozumowanie.-Cóż za głębota... Nie wiem jak można rozumowanie oprzeć na dogmacie, on ma być przyjęty bez rozumowania, a nawet mimo rozumowania. "Co dla zmysłów niepojęte...", natomiast nauka próbuje ustalać cokolwiek, nawet jeśli nie będzie to "na pewno". |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|