 |
Zasługi Władysława Bartoszewskiego Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-07-2015 09:03 | VonM (709 punktów) | Zasługi Władysława Bartoszewskiego
2 na 4 | Chciałbym w tym wątku poruszyć kwestię zasług Władysława Bartoszewskiego dla stosunków polsko - niemieckich i polsko - izraelskich. Myślę, że temat wymaga dyskusji i przydałby się nawet osobny artykuł na wikipedii, zwłaszcza w obliczu tego, co się dzieje w Internecie, na chociażby tak popularnym portalu jak demotywatory, gdzie szkalowanie autorytetów takich jak On stało się chlebem powszednim.
W obliczu ostatniej sytuacji politycznej na świecie, istnieją podstawy do obaw. Zaczyna się na podważaniu autorytetu, jak chociażby Władysława Bartoszewskiego, a kończyna niszczeniu ich dorobku, co może mieć katastrofalne skutki. Niebezpieczny jest fakt już - z pełną świadomością znaczenia tego słowa - oszołomienia polskich nacjonalistów, którzy potrafią krzyczeć "Żydzi do gazu" jednocześnie bezceremonialnie i ze spokojnym przekonaniem kwestionując swój antysemityzm. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..#16 2 na 2 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego | > To czy ktoś jest durniem czy nie, to kwestia oceny subiektywnej.I tak i nie. To prawda że ludzie subiektywnie oceniają zdolności intelektualne innych, ale też faktem jest, że ludzie różnią się pod tym względem, nieraz dość znacznie. Świat stawia nam na drodze wiele testów na inteligencję. Wiara w zjawiska nadprzyrodzone, wszelakie cuda Turyńskie czy Sokólskie, wyroby komisji Macierewicza, czy też doprowadzenie do gwałtownej śmierci siebie (i nieraz przypadkowych współpasażerów), to są oznaki oblania testu, ewidentne dla wszystkich, oprócz samych durni. Małpy z brzytwami u władzy to potencjalnie bardzo groźna okoliczność, czasem konwenanse muszą zejść na dalszy plan. > Czy wg Ciebie będzie to fair, iż zacznę nazywać durniami każdego, kogo uważam za durnia?Raczej nie byłoby to w twoim interesie, efekt mógłby być komiczny. Podobnie jak z Kaczyńskim, on nazywając kogokolwiek dowolnym epitetem automatycznie obniża sobie słupki (pomijając że obniża je każdym wystąpieniem publicznym). |
#17 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego | Chcesz powiedzieć, że Bartoszewskiemu wolno więcej? Ja tak nie uważam, ja czyny bohaterskie nazywam bohaterskimi, a chamowate wypowiedzi chamowatymi, niezależnie od tego kto je wypowiada. Tutaj na tym forum, jak widać, trudniej przychodzi ludziom pisać to co myślą, tylko dlatego, że czasem mogą wówczas zgadzać się ze swomi przeciwnikami ideologicznymi. Masz rację czyjąć głupotę można jakoś tam zobiektywizować poprzez testowanie inteligencji. Zapewne Macierewicz wielu tych testów nie przejdzie. Ja myślę, iż nie przejdą ich także Ci, którzy uznają że wypowiedzi typu: "Nie chcę, aby jakiś idiota przemawiał nad moim grobem!" nie jest chamska. Wg mnie nie można być jednocześnie uczciwym i inteligentnym i twierdzić że taka wypowiedź nie jest chamska. To oczywiście subiektywna opinia... |
lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego | > Chcesz powiedzieć, że Bartoszewskiemu wolno więcej?Każdemu wolno więcej, pod warunkiem że ma tyle oleju w głowie, by wiedzieć kiedy wolno, kiedy warto i kiedy trzeba. |
#19 3 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego | > Tylko idiota albo wyznawca PiS-u, wielbiciel E-PiS-kopatu nie chciałby podpisać się pod tymi słowami.Patrzę, że Bogusławski ma kolejnego kumpla, który posiadł umiejętnosć manipulacji nie gorzej niż on sam. Brzydzę się czymś takim. Bo Ty dobrze wiesz, że pod pojęciem "idiota" kryje się konkretna osoba lub środowisko w wypowiedzi Bartoszewskiego. > >A jak tam PeŁo? tutaj Pan Profesor milczał i popierał> Albo milczał, albo popierał. A jeśli popierał (niespełnianie obietnic wyborczych i "afery PeŁo"), to zacytuj takie wypowiedzi prof. Bartoszewskiego.Pięknie. A czym jest milczenie w sytuacji gdy ma się świadomość (a o taką trudno nie posadzać Bartoszewskiego) że popierana partia nie spełnia obietnic, jak nie hipokryzją? Cóż to jest: jak "moi" robią źle siedzę cicho, jak to samo robią inni - nazywam ich matołkami? Wiesz, co? Powieś sobie foto ś.p. Bartoszewskiego i zrób ołtarzyk. Ja osobiście cenię Bartoszewskiego za wiele rzeczy, ale też potrafię krytykować, a Ty? |
#20 2 na 2 | niestadny (2492 punktów) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego |
> Wiesz, co? Powieś sobie foto ś.p. Bartoszewskiego i zrób ołtarzyk.> Ja osobiście cenię Bartoszewskiego za wiele rzeczy, ale też potrafię krytykować, a Ty?Trudno być bezstronnym sędzią jeśli stoi się po którejś ze stron.Przypadłość głęboko wierzących.
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
#21 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52268 punktów) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego | . > Patrzę, że Bogusławski ma kolejnego kumpla,Bogusławski nie ma tu żadnego kumpla, choć wiele nieznanych mu osób traktuje na naszym forum jak przyjaciół, czy to zgadzając się z nimi w racjonalnych poglądach, czy wprost podziwiając je za ich erudycję i kulturę. > który posiadł umiejętnosć manipulacji nie gorzej niż on sam.Tak, ewidentne wykazywanie bzdur w zamieszczanych tu tekstach, to według Pana i Pańskich "kumpli", to chamskie manipulacje. > Brzydzę się czymś takim.Ja brzydzę się tylko głupotą. Szanuję zaś wszystkie poglądy, które są racjonalnie uargumentowane lub chociaż poddane pod otwartą na takie argumenty dyskusję. Pan tak dyskutować - według mnie mnie - nie potrafi. (Choć wiele razy Pan się do takich swoich merytorycznych dyskusji odwoływał, to nigdy nie mogłem doprosić się o ich przykłady).> Bo Ty dobrze wiesz, że pod pojęciem "idiota" kryje się konkretna osoba lub środowisko w wypowiedzi Bartoszewskiego.Człowieka zdrowego psychicznie średnio dotyka nazwanie go "idiotą", ale chorego natychmiast rozwściecza. Przecież tu dobrze widać jakim ślepym zacietrzewieniem i nienawiścią wykazują się osoby głęboko wierzące w swoje idee fixe, gdy im się głupotę wypisywanych tu treści wykaże. Czytam Pana tu od lat i bardzo dobrze wiem jakie środowisko ideowe jest Panu najbliższe. Dla mnie pod każdym względem jest to środowisko wprost przerażające. Dobrze to środowisko opisuje prof. Obirek w wywiadzie przeprowadzonym przez red. Wodecką w "Wyborczej" z 18-19 lipca 2015 roku. wyborcza.p(*)ienie-o-iranizacji-polski.html> Ja osobiście cenię Bartoszewskiego za wiele rzeczy, ale też potrafię krytykować, a Ty?Tak potrafi Pan pięknie krytykować poprzez epitetowanie i wyzywanie np. tu od chamów wszystkich mają odmienne od Pana poglądy. Prymitywne, choć napisane nie tylko przez doktorów, ale nawet przez profesorów - krytyki profesora też dobrze tu znamy: marucha.wo(*)esor-bartoszewski-nie-odpowie/Nie wykazał Pan tu się zbytnimi umiejętnościami krytycznymi, gdyż epitetowanie i personalne ataki na oponentów trudno nazwać krytyką. Krytyką zaś jest właśnie to za co Pan i Pańscy ideowi przyjaciele tak mnie nienawidzicie. Chyba tylko dlatego, że już jako jeden z niewielu wykładam "kawę na ławę" i ewidentnie, bez pardonu, z podkreśleniami i w kolorkach, obnażam pustkę treściową wielu napuszonych wypowiedzi, za którymi stoi tylko głęboka wiara we własną rację. Przecież ani Liliac, ani Big_zyd, ani wielu, wielu innych słodszymi niż ja nie byli. Może tylko Meretseger udawało się utrzymywać pewien poziom łaskawości dla prezentowanej tu głupoty, ale przecież ona też była i nadal jest przedmiotem nienawiści. Mój styl, to nazywanie rzeczy po imieniu bez "obłudy intelektualnej", o którą domaga się tu np. pan Brzostowski.@@@ . |
#22 8 na 8 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego | > A u kogo nadszarpnął sobie swój autorytet? ...Pewnie Pana nie zaskoczę, ale u mnie. I może nie dorastam mu intelektualnie i moralnie do pięt, ale kilka lat temu zdałam sobie sprawę (po latach ślepego uwielbienia), że ów autorytet jest wynikiem głównie świetnego PR. Przy tym akurat nawet we własnej rodzinie miałam osoby, które postawiłabym znacznie wyżej, w tym także z powodu przeszłości: AK i późniejsze szykany z tego tytułu, walka na froncie, awans społeczny uzyskany własną, ciężką pracą. Tyle, że te osoby pozostały zawsze skromne, swoich zasług nie podnosiły, o swoich krzywdach wciąż nie powtarzały, miały dystans do siebie i choć nie obnosiły się ze swoim patriotyzmem, to nigdy nie twierdziły, że "Polska to stara panna bez posagu", tak jak nigdy nie słyszałam żadnych pogardliwych wypowiedzi na temat innych ludzi. Kiedy zaczęłam mieć wątpliwości, co do owego "autorytetu"? Gdy porównałam dwie wersje ratowania dzieci z getta warszawskiego - Władysława Bartoszewskiego i Ireny Sendler. Naprawdę, daje do myślenia. A pod koniec życia p. Bartoszewski był po prostu celebrytą, jak większość polityków. |
#23 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52268 punktów) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego |
. Pan Brzostowski: Pan udaje głupiego Panie Bogusławski? Pan nie rozumie słów Bartoszewskiego? Słowa te, jak sam potwierdzał wypowiedział zanim znany był kandydat PiS na prezydenta, a potem powtórzył je w wywiadzie gdy już było wiadomo kto będzie kandydował. Oznacza to, że Pan Bartoszewski, z założenia uważał, że środowisko prawicowe zaproponuje "idiotę" i tak właściwei za pomoca mediów określił pośrednio Dudę. W ten sposób pośrednio obraził pół narodu, bo wygrał Duda. I u tych właśnie ludzi traci autorytet.
Taka wypowiedź była po prostu chamowata, niegodna człowieka o takim życiorysie.
Ha, ha, ha! Co to ideologia może zrobić z człowieka Panie Bogusławski! Liczba głupowatych wpadek Komorowskiego przewyższa liczbę sztucznie nagłaśnianych lapsusów Lecha Kaczyńskiego (szogunie! włażenie na krzesło w parlamencie japońskim! siadanie gdy Merkel stoi! itd...). KLASA sama w sobie! Ale i ja mu to wybaczyłem, bo wpadki to były "niechciane", no taki Prezydent, trochę "rubaszny", trochę "spontaniczny", taki typ. Ale to co już zroobił w kampanii prezydenckiej: te JOWy, to referendum, itd... to faktycznie klasa!
Przypominam Panu, iż Komorowski chwalił się, że prace magisterską napisał w 11 dni, a Duda jest dr nauk prawmnych z doktoratem UJ.
Ma Pan rację "różnica klas rzuca się w oczy"!__________________ A u kogo nadszarpnął sobie swój autorytet? U tych, którzy intelektualnie i moralnie do pięt mu nie dorastają? To niewielkie ma to znaczenie. Całe jego życie było dosyć spójne i zawsze był sobą i miałby na starość aby usatysfakcjonować "matołków", z którymi przez całe życie walczył zachować ostrożność i głupców nie drażnić?> Pewnie Pana nie zaskoczę, ale u mnie.Jakoś wcale. Różnimy się i to bardzo dobrze, ale chodzi o to aby różnić się pięknie. > I może nie dorastam mu intelektualnie i moralnie do pięt, "Tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono"> ale kilka lat temu zdałam sobie sprawę (po latach ślepego uwielbienia),Zawsze byłem krnąbrny. Mam od dziecka bardzo krytyczną postawę i jeżeli zdarzało mi się kogoś wielbić, to były to tylko dziewczyny. > że ów autorytet jest wynikiem głównie świetnego PR.Do pewnego stopnia zgoda, ale nie warto przesadzać. Trzeba też zauważyć, iż profesor był obiektem czarnego PR na rzadko spotykanym poziomie. 3obieg.pl/(*)i-polacy-to-ochrzczony-motloch> Przy tym akurat nawet we własnej rodzinie miałam osoby, które postawiłabym znacznie wyżej, w tym także z powodu przeszłości: AK i późniejsze szykany z tego tytułu, walka na froncie, awans społeczny uzyskany własną, ciężką pracą. Tyle, że te osoby pozostały zawsze skromne, swoich zasług nie podnosiły, o swoich krzywdach wciąż nie powtarzały, miały dystans do siebie i choć nie obnosiły się ze swoim patriotyzmem,Mnie wystarczy mój ojciec, a znam ludzi bardziej bohaterskich. > to nigdy nie twierdziły, że "Polska to stara panna bez posagu",Kiedy ja też z wieloma jego krytycznymi ocenami się zgadzam i może zamiast celnych wyimków warto przeczytać jego wypowiedzi w szerszym kontekście. wladyslawb(*)/1310721,262146,21.html?310704> tak jak nigdy nie słyszałam żadnych pogardliwych wypowiedzi na temat innych ludzi.Znowu nie bardzo zgadzam się z Panią. Ja naprawdę bardzo lubię ludzi i przez całe życie byłem też lubianym, ale wprost nienawidzę głupoty, próżności i małostkowości. Jeżeli gardzę np. tu nader głupimi wypowiedziami przeróżnych zadufków, którzy uważają, iż tylko oni patent na rację mają, to według Pani znaczy, że pogardzam ludźmi. Nie, proszę Pani, to znaczy tylko, iż pogardzam głupotą, a przecież nie jest ona nieosobowa i zawsze do kogoś należy i gdy mu się ją wykaże to czuje się wielce urażony. > Kiedy zaczęłam mieć wątpliwości, co do owego "autorytetu"? Gdy porównałam dwie wersje ratowania dzieci z getta warszawskiego - Władysława Bartoszewskiego i Ireny Sendler.Nigdy, ani przez moment, Bartoszewski nie był moim autorytetem. Jestem lewicowym liberałem, a to prawicowy katolik. Zawsze miałem krytyczną ocenę do jego bardzo nadmuchanego autorytetu, ale uważałem i uważam go za wartościowego człowieka (choćby tylko za jego krytykę postaw Polaków w Wolnej Polsce) i nie zgadzam się na takie pomiatanie tym człowiekiem jakie wyprawia PiS-owska kato-prawica. Pani może mieć inne zdanie, ale znając Pani tu wypowiedzi nadal pozostaję z wielkim szacunkiem dla Pani wiedzy i mądrości. > Naprawdę, daje do myślenia.Zawsze warto myśleć. > A pod koniec życia p. Bartoszewski był po prostu celebrytą, jak większość polityków.Nie pod koniec życia, ta cecha przeważała u niego prawie od zawsze. Pod koniec życia, gdy już mogła, to rozwinęła się niepomiernie. Profesor Bartoszewski nigdy nie był dla mnie autorytetem, to i nic jego autorytet nadszarpnąć nie mogło. Uważam, go za mądrego przyzwoitego człowieka o ciekawym życiorysie i cenię go właśnie najbardziej za te elementy w krytycznej publicystyce, za które katolicka prawica go nienawidzi i bez pardonu atakuje. Pozdrawiam. @@@ . |
#24 5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego | > ... Trzeba też zauważyć, iż profesor był obiektem czarnego PR na rzadko spotykanym poziomie. ...Zdarza mi się zaglądać do prasy konserwatywnej, ale jeśli widzę coś nad wyraz głupiego, przestaję czytać. Z jednym jednak trzeba się zgodzić - Władysław Bartoszewski nie oponował nigdy, gdy tytułowano go profesorem, a nie był. To mogło drażnić, a w pewnym momencie nawet go ośmieszyło w Niemczech. > ... Jeżeli gardzę np. tu nader głupimi wypowiedziami przeróżnych zadufków, którzy uważają, iż tylko oni patent na rację mają, to według Pani znaczy, że pogardzam ludźmi. Nie, proszę Pani, to znaczy tylko, iż pogardzam głupotą, ...Tyle, że p. Bartoszewski był postacią publiczną, więc powinien był liczyć się ze słowami. Poza tym jego pogardliwe wypowiedzi kierowane były w jedną stronę. > ... Zawsze miałem krytyczną ocenę do jego bardzo nadmuchanego autorytetu, ale uważałem i uważam go za wartościowego człowieka (choćby tylko za jego krytykę postaw Polaków w Wolnej Polsce)Tyle, że krytykował społeczeństwo, czyli nadmiernie uogólniał, albo opozycję polityczną, swojego środowiska nie ruszał. Nie słyszałam z jego ust ostrej krytyki na temat partyjnych kolegów po którejkolwiek aferze, choć byłoby za co. Był również nędznym doradcą Prezydenta RP, co było widać po wpadkach tegoż. > i nie zgadzam się na takie pomiatanie tym człowiekiem jakie wyprawia PiS-owska kato-prawica. ...Do tego mam stosunek pragmatyczny. To wewnętrzne sprawy tego kościoła. Nie będę broniła katolika przed katolikiem, bo każdy ma swój rozum i może się wypisać. Jeśli nie - mają swoje media do "intelektualnego" (że tak zażartuję) sparringu. |
| Andrzej Bogusławski (52268 punktów) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego | . > Zdarza mi się zaglądać do prasy konserwatywnej, ale jeśli widzę coś nad wyraz głupiego, przestaję czytać.Fajnie! Zamykam oczki i brzydkie rzeczy nie istnieją. Głupota też ma różne poziomy i różną siłę oddziaływania. Głupcy nie tylko bywają właścicielami mediów i wydawnictw, ale nawet rządzą państwami. Zamknę oczki i przestanę widzieć jakie zagrożenie Polsce niosą koncepcje PiS-owskie. Przykro mi ale ja tak nie potrafię i nawet nie chcę. > Z jednym jednak trzeba się zgodzić - Władysław Bartoszewski nie oponował nigdy, gdy tytułowano go profesorem, a nie był.Tak, był próżnym, ale ja trochę jego prac czytałem i jestem przekonanym, iż tytuł profesora przysługiwał mu o wiele bardziej niż wielu innym faktycznym profesorom. Zresztą przez dłuższy czas był śmieszny zwyczaj w mediach, iż byle doktora profesorem zwano, a wtedy to i np. pan Wałęsa profesor. > To mogło drażnić,Kogo? Mnie nigdy nie drażniło, może dlatego, iż zawsze wiedziałem, że nie ma nawet wyższego wykształcenia. Nie miał go także Mazowiecki i wielu innych intelektualistów. > a w pewnym momencie nawet go ośmieszyło w Niemczech.Możliwe, nie przypominam sobie takiego zdarzenia. Niezbyt śledziłem drogę pana profesora, tak jak wspomniałem dla mnie nigdy nie był on ani bohaterem, ani autorytetem. > tak jak nigdy nie słyszałam żadnych pogardliwych wypowiedzi na temat innych ludzi.Znowu nie bardzo zgadzam się z Panią. Ja naprawdę bardzo lubię ludzi i przez całe życie byłem też lubianym, ale wprost nienawidzę głupoty, próżności i małostkowości. Jeżeli gardzę np. tu nader głupimi wypowiedziami przeróżnych zadufków, którzy uważają, iż tylko oni patent na rację mają, to według Pani znaczy, że pogardzam ludźmi. Nie, proszę Pani, to znaczy tylko, iż pogardzam głupotą, a przecież nie jest ona nieosobowa i zawsze do kogoś należy i gdy mu się ją wykaże to czuje się wielce urażony.> Tyle, że p. Bartoszewski był postacią publiczną, więc powinien był liczyć się ze słowami.Myślę, iż się liczył, a biorąc pod uwagę "aferę podsłuchową", to nawet bardzo się liczył. Tak naprawdę to mało mnie interesuje jego "liczenie się" i znacznie ważniejszą była trafność jego powiedzonek. Moim zdaniem, w większości trafiał bardzo celnie i stąd ten ból. (Ponadto Bartoszewski był historykiem i wiedział, że "Naród mamy wspaniały tylko ludzie k..wy" i tak wielbią ludzi nazywających rzeczy po imieniu, iż w każdej dziurze mamy teraz ulicę Piłsudskiego)> Poza tym jego pogardliwe wypowiedzi kierowane były w jedną stronę.Strasznie mi przykro, ale moje w większości też są kierowane w jedną stronę. Zawsze się do tego przyznawałem i wcale się tego nie wstydzę, gdyż głupoty wprost nienawidzę. Zawsze miałem krytyczną ocenę do jego bardzo nadmuchanego autorytetu, ale uważałem i uważam go za wartościowego człowieka (choćby tylko za jego krytykę postaw Polaków w Wolnej Polsce)> Tyle, że krytykował społeczeństwo, czyli nadmiernie uogólniał,Przykro mi, iż uważa Pani, że ja do Polskiego społeczeństwa nie należę, gdyż żadnej z jego krytyk nie odebrałem pod swoim adresem (a z PO żadnych związków nie mam). Mogę powiedzieć odwrotnie, iż ich większość została powiedziana także w moim imieniu. > albo opozycję polityczną,Ja też opozycji, która teraz może przejąć władzę, bardzo się boję i uważam jego krytyki pod jej adresem uważam za wprost niebywale trafne. Zresztą właśnie dlatego są tak bolesne. > swojego środowiska nie ruszał. Nie słyszałam z jego ust ostrej krytyki na temat partyjnych kolegów po którejkolwiek aferze, choć byłoby za co.A musiał? Jakoś cholera nie dostrzegam tego w żadnej politycznej opcji aby krytykowała swoje środowisko dopóki tkwi w nim. Krytyki to się zdarzają nawet ostre, ale po wejściu w nowe. > Był również nędznym doradcą Prezydenta RP, co było widać po wpadkach tegoż.Strasznie go Pani nie lubi. Całe życie byłem szefem i to ja odpowiadałem za dobór kadr i doradców. Nawet wtedy, gdy jedynie słuszna opcja takie kadry nam narzucała. Wiem, jakie osoby, gdybym został prezydentem, bym poprosił o doradzanie i wiem, iż wielu osobom one bardzo by się nie podobały, ale wiem też, że to ja odpowiadałbym za swoje zachowanie i decyzje, a nie one. Nigdy, ani przez moment, Bartoszewski nie był moim autorytetem. Jestem lewicowym liberałem, a to prawicowy katolik. Zawsze miałem krytyczną ocenę do jego bardzo nadmuchanego autorytetu, ale uważałem i uważam go za wartościowego człowieka (choćby tylko za jego krytykę postaw Polaków w Wolnej Polsce) i nie zgadzam się na takie pomiatanie tym człowiekiem jakie wyprawia PiS-owska kato-prawica.> Do tego mam stosunek pragmatyczny.A co to tu takie stwierdzenie w ogóle znaczy? > To wewnętrzne sprawy tego kościoła.Zdecydowanie nie! Zarówno PiS, jak i Kościół mają ogromny wpływ prawie na wszystko co się dzieje w moim kraju, a nawet wpływ na to co dzieje się w moim prywatnym życiu. > Nie będę broniła katolika przed katolikiem, bo każdy ma swój rozum i może się wypisać.Ale ja tu nie bronię katolika przed katolikiem, choć i do tego, gdybym uznał za konieczne, to bym się włączył, tylko człowieka przed prymitywnym i chamskim atakiem, a cham prawie nigdy nie potrafi zrozumieć różnicy pomiędzy złośliwością a chamstwem. W moim odbiorze profesorowi zdarzało się bywać na granicy, której jednak nie przekraczał. Pani Aniu, nawet nie mam najmniejszego zamiaru zabierać Pani prawo do samodzielnych ocen sprzecznych z moimi. Swoją argumentację obrony profesora Bartoszewskiego przedstawiłem, gdy Pani nie przekonałem, to jest mi przykro, ale pogodzę się tym. Pozdrawiam. @@@ . |
#26 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego | Fakt - nie przekonał mnie Pan i drugi fakt - nie lubiłam go, więc z reguły ostatnio się na jego temat nie wypowiadam. Niech mu ziemia lekką będzie. Ale tak już mam, że jeśli ktoś usilnie, przez lata pracuje, żeby mnie do siebie zniechęcić, to zazwyczaj skutek osiąga, tyle że jest to proces nieodwracalny. Pewnie dlatego, że zawsze udzielam ludziom olbrzymiego kredytu zaufania, szacunku i sympatii. W tym się jednak różnię od instytucji finansowych UE, że po przekroczeniu limitu - nie ma już szansy na ponowny kredyt w celu spłaty poprzedniego.  W tym się m.in. przejawia mój pragmatyzm. Również w tym, że jako "wychowana bezwyznaniowo" nie czuję się w obowiązku śledzić i ustosunkowywać się do wewnętrznych spraw krk. Żrą się ze sobą, bo tak mają, szkoda mojego czasu i nerwów na ich indywidualne przepychanki. Istotne jest tylko to, co na styku krk - państwo, a pyskówy katolickich celebrytów mają tylko napędzić widownię, nic poza tym. Mam nadzieję, że tym razem jasno się wyraziłam. Pozdrawiam |
#27 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52268 punktów) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego | . > Fakt - nie przekonał mnie PanNie szkodzi. Nie jest Pani ani pierwszą, ani też ostatnią osobą, której nie przekonałem. > i drugi fakt - nie lubiłam go,Ja też ani profesora Bartoszewskiego nigdy nie lubiłem, ani nigdy go zbytnio nie ceniłem. > więc z reguły ostatnio się na jego temat nie wypowiadam.To była moja pierwsza w życiu publiczna wypowiedź na jego temat spowodowana wylewaniem szamba nienawiści na człowieka, który niezbyt temu zawinił (choć oczywiście głupoli dosyć ostro oceniał i tym samym prowokował) i już bronić się nie może. > Niech mu ziemia lekką będzie.Uważam, iż trupowi to wszystko jedno, ale my jeszcze żyjemy. > Ale tak już mam, że jeśli ktoś usilnie, przez lata pracuje, żeby mnie do siebie zniechęcić, to zazwyczaj skutek osiąga, tyle że jest to proces nieodwracalny.Z tego wynika, iż Pani zdaniem racjonaliści nie powinni walczyć z głupotą, podłością i małostkowością. Bardzo proszę o przykłady wypowiedzi profesora, którymi poczuła się Pani osobiście urażoną. Może podzielę z Panią zdanie, tak jak nie podzielam go z np. panem Brzostowskim. > Pewnie dlatego, że zawsze udzielam ludziom olbrzymiego kredytu zaufania, szacunku i sympatii.A ja zawsze staram się być racjonalnym, a więc nie "zawsze" i nigdy "ogromnego". Lubię ludzi i jestem na nich otwartym, ale sceptycznym. > W tym się jednak różnię od instytucji finansowych UE, że po przekroczeniu limitu - nie ma już szansy na ponowny kredyt w celu spłaty poprzedniego.  O widzę, iż zna się Pani na ekonomii i ma dostęp do wiedzy, która jest mi zupełnie niedostępną. Jakoś trudno mi bez tej wiedzy podejrzewać decydentów instytucji finansowych UE o głupotę. > W tym się m.in. przejawia mój pragmatyzm.Dalej niezbyt go rozumiem. Pragmatyzm - postawa polegająca na realistycznej ocenie rzeczywistości i podejmowaniu jedynie takich działań, które gwarantują skuteczność.> Również w tym, że jako "wychowana bezwyznaniowo"Moi rodzice i większość rodziny, choć raczej wierzący, to bardzo indyferentni religijnie byli i wychowywali mnie w szacunku i tolerancji dla wszystkich ludzi. > nie czuję się w obowiązku śledzić i ustosunkowywać się do wewnętrznych spraw krk.Obowiązku żadnego nie ma, ale ja od dzieciństwa czułem dyskryminację przez wierzących, a Wolnej Polsce Kościół ma ogromny wpływ i wprost się wtrąca do spraw bezpośrednio mnie dotyczących. Dlatego ja czuję się w obowiązku tym tendencjom się przeciwstawiać. www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,614473#w615390> Żrą się ze sobą, bo tak mają, szkoda mojego czasu i nerwów na ich indywidualne przepychanki.Nie rozumiem w takim razie dlaczego włączyła się Pani do sporu pomiędzy prawicowym katolicyzmem liberalnym, a prawicowym katolicyzmem narodowym. Mnie jednak tu zainteresował obrzydliwy atak na człowieka, który faktycznie był katolikiem, przez ludzi, o których prof. Obirek, też katolik, napisał: "Polski katolicyzm nie jest ani religią, ani chrześcijaństwem, lecz ideologią pozwalającą na odróżnianie się od innych, zwalczanie tych, którzy nie podzielają jego poglądów". > Istotne jest tylko to, co na styku krk - państwo, a pyskówy katolickich celebrytów mają tylko napędzić widownię, nic poza tym.To Pani zdanie. Moim jest tu ostra walka o kasę i o władzę, a jedno z drugim jest silnie powiązane. > Mam nadzieję, że tym razem jasno się wyraziłam.Ja miałem nadzieję, iż jasno się wyrażam od początku, ale jak Pani napisała Pani nie przekonałem, a Pana Brzostowskiego tym bardziej nie. Pozdrawiam @@@ . |
#28 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego | > Z tego wynika, iż Pani zdaniem racjonaliści nie powinni walczyć z głupotą, podłością i małostkowością. ...Chyba błędne i zbyt daleko idące wnioski wyciągnął Pan z mojej wypowiedzi. Jeżeli ktoś pracuje na swoją negatywną opinię, to ją wreszcie ma w moich oczach i tyle. Stąd moja niechęć. A wypowiedzi p. Bartoszewskiego? M.in. wcześniej cytowana o Polsce, jako starej, brzydkiej pannie bez posagu (co było kłamstwem), a nawet owe dyplomatołki, które wcześniej mnie śmieszyły. Drażniła mnie jego bufonada i celebrytyzm nie przystające do wieku, drażniły kłamstwa nt. współpracy z Ireną Sendler, gdzie praktycznie całą zasługę przypisał sobie, drażniły kłamstwa nt. wyjścia z Auschwitz. > A ja zawsze staram się być racjonalnym, a więc nie "zawsze" i nigdy "ogromnego". Lubię ludzi i jestem na nich otwartym, ale sceptycznym.Wychowywaliśmy się w różnych środowiskach, w moim sympatia i zaufanie do ludzi były tak naturalne jak oddychanie. > O widzę, iż zna się Pani na ekonomii i ma dostęp do wiedzy, która jest mi zupełnie niedostępną. Jakoś trudno mi bez tej wiedzy podejrzewać decydentów instytucji finansowych UE o głupotę.Całkiem zbędny sarkazm. Instytucje UE mają narzędzia do egzekucji zobowiązań, prywatna osoba zwłaszcza w kontekście relacji społecznych może jedynie zmienić stosunek z życzliwego na nieżyczliwy. > Dalej niezbyt go rozumiem. Pragmatyzm - postawa polegająca na realistycznej ocenie rzeczywistości i podejmowaniu jedynie takich działań, które gwarantują skuteczność.No właśnie - jeżeli ktoś np. nadużył zaufania, nie należy nadal go nim obdarzać. > ... Dlatego ja czuję się w obowiązku tym tendencjom się przeciwstawiać. www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,614473#w615390No dobrze, ale czy przeciwstawianie się musi polegać na emocjonalnym stosunku do ich wewnętrznych przepychanek, czy śledzeniu prasy kato-prawicowej, serwującej zresztą fatalnej jakości artykuły? To raczej masochizm. > Nie rozumiem w takim razie dlaczego włączyła się Pani do sporu pomiędzy prawicowym katolicyzmem liberalnym, a prawicowym katolicyzmem narodowym.Nie rozumiem nawet tych pojęć "katolicyzm liberalny" i "katolicyzm narodowy". Oba określenia to oksymorony. A co do słów Obirka - katolicyzm jest w ogóle ideologią, polski, czy inny. I ogólnie obrzydliwą. Współczesna retoryka, nie dość, ze zapożyczona z kościołów nowej tradycji protestanckiej, to pojawiła się, gdy tej organizacji kręgosłup przetrącono. > ... Moim jest tu ostra walka o kasę i o władzę, a jedno z drugim jest silnie powiązane.Nie jest - te zadymiarskie hucpy to tematy zastępcze, jak gender. Rozmawiać trzeba z nimi właśnie o pieniądzach. |
#29 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego | > > Bo Ty dobrze wiesz, że pod pojęciem "idiota" kryje się konkretna osoba lub środowisko w wypowiedzi Bartoszewskiego.> Człowieka zdrowego psychicznie średnio dotyka nazwanie go "idiotą", ale chorego natychmiast rozwściecza....Panie Bogusławski, czy to oznacza, iż pozwala Pan forumowiczom, aby czasem nazwali Pana idiotą? Proszę się zastanowić, bo ja bym chętnie kilka razy skorzystał z tego pozwolenia. Hę? |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Zasługi Władysława Bartoszewskiego | > >Chcesz powiedzieć, że Bartoszewskiemu wolno więcej?> Każdemu wolno więcej, pod warunkiem że ma tyle oleju w głowie, by wiedzieć kiedy wolno, kiedy warto i kiedy trzeba.Ale żeś napisał! |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|