Racjonalista - Strona głównaDo treści
Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
26-07-2015 11:28krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
Ocena 2 na 4
Słyszałem kiedyś takie uzasadnienie dla podatku VAT, iż ten powstał na bazie daniny części świadczeń czy też części produkcji na rzecz tzw. „państwa” czyli w rzeczywistości na rzecz brutalnego, bezwzględnego urzędasa w eskorcie uzbrojonych w pały, posłusznych żołnierzy-egekutorów. W przeszłości wyglądało to tak, że na żądanie magnata, właściciela nieba i ziemi, pana życia i śmierci, do wsi wpadał chciwy urzędas wraz z żołnierzami i odbierał zwykłym ludziom wszystko to co ci tam akurat mieli. Współcześnie przyjęło to nieco inną formę dzięki zmowie urzędasów z banksterami i w pierwszej kolejności banksterzy dokonują zmiany zapisów stanów kont na wniosek urzędasów zapisując wszystko urzędnikom a dopiero w drugiej kolejności odbywa się przymusowe odbieranie fantów.

Podatek VAT istnieje oczywiście wyłącznie dla dobra biedaków, z których jest przymusowo egzekwowany. Dla dobra drobnych sklepikarzy nakazuje się im, pod groźbą kary, montowanie kas fiskalnych, których stanów dysków twardych sami sklepikarze nie będą w stanie zmienić a urzędas da radę odczytać. Dla dobra taksówkarzy zmusza się ich do montowania kosztowych elektronicznych urządzeń ewidencjonujących to nawet, kiedy ten przerwę na siku zrobić musi, bo gdyby nie to elektroniczne urządzenia taksówkarz mógłby na swoją szkodę fakt ten przed urzędasem zataić. Dla dobra samych prostytutek, te mają ponoć zacząć używać urządzeń do zliczania przebiegów.

Dziwnym zbiegiem okoliczności z podobnego opodatkowania wyłączeni są Kulczykowie i im podobni. Dla ich obrotów aktami własności, obrotów należnościami czy obrotu pieniędzmi dziwnym trafem występuje brak opodatkowania podatkiem VAT. Prostytutka wykonując świadczenie na kolanach za 40 polskich złotych musi uruchamiać elektroniczne urządzenia do zliczania przebiegu, które uniemożliwi jej wprowadzenie w błąd brutalnego urzędasa działającego dla jej dobra przecież, kiedy Kulczyk dokonując obrotów wartości rzędu najmniej 6 zer po innych cyfrach nie tylko nie musi uruchamiać żadnej elektroniki co jeszcze ujawnienie takiej transakcji przez kogokolwiek jest zagrożone karą umieszczenia w metalowej klatce, z której nie można wydostać się.

Skąd ta różnica w podejściu brutalnego urzędasa, działającego przecież dla dobra nas wszystkich, do Kulczyka i do prostytutki?

Otóż prostytutka jest łatwą ofiarą, kimś kto pozwoli łatwo wydoić się i po spędzeniu 8 godzin w robocie na kolanach 2 dodatkowe godziny będzie świadczyć jeszcze urzędasowi i jego rodzinie.

Natomiast Kulczyk jest realnym właścicielem państwa polskiego. Właściciela nie można opodatkować, bo to właściciel opodatkowuje swoich poddanych. Gdyby tego spróbować, ten natychmiast wezwie swoich ministrów a potem wywali urzędasów na pysk i zatrudni nowych, którzy będą mu całkowicie posłuszni.

To jest zderzenie kapitalizmu z demokracją.

Nie opodatkowuje się żadnych świadczeń, lecz opodatkowuje się słabość, opodatkowuje się skłonność do podporządkowania się, opodatkowuje się nieumiejętność sprzeciwienia się.

Urzędas działa wyłącznie dla dobra swoich zleceniodawców magnatów, dla swojego dobra i dobra swojej rodziny oraz dla dobra żołnierzy-egzekutorów oraz na szkodę pozostałych.

Podatek VAT to zwykła kradzież podparta groźbami i przemocą, do której dorabia się fałszywą ideologię.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
W odpowiedzi rafal73
>Czyli nie chodzi Ci o Twoje dobro (i Twojej rodziny) a jedynie o zasade psaogrodnika:

Mylisz się. W moim modelu WYZYSK pod postacią podatku od kapitału wraca do wyzyskanych. Kapitalista może ludzi dusić jak cytrynę o ile oni na to dobrowolnie przystają, z tą konsekwencją, że wyciśnięte soki wrócą do tych, z których zostały wyciśnięte.

Kapitalista zachowuje pełnię władzy nad własnymi ludźmi, samodzielnie rządzi w przestrzeni swojej własności prywatnej ale musi podzielić się tym co zyska z pozostałymi. Pozostali nie posiadający kapitału nie płacą podatków.

Konsekwencją działania mojego modelu jest to, że choć rządzi kapitalista i rozstawia wszystkich to celem działania wszystkich podległych kapitaliście pozostaje zaspokojenie wspólnych potrzeb a nie potrzeb samego kapitalisty.

>Typowe dla ludzi, ktorzy zazdroszcza innym ale sa zbyt glupi, zeby robic tak jak >Nie bedziesz szczesliwy. Bo od tego automatycznie nie przybedzie Ci nic. Dzis jestes glupi i nie umiesz zarobic to i po reformach rowniez bedziesz glupi. I jak System nie da Ci za darmo to Ty nie bedziesz w stanie dorobic sie wlasnymi rekami lub glowa

Typowa jest raczej pogarda wyznawców współczesnego modelu społecznego wobec wszystkich małozarabiających. Stąd twoje obelżywe określenia odmawiające mi inteligencji.

A ty masz choć złotą kartę kredytową? Powiedz to będę widział czy jesteś głupi czy mądry.

#107
02-08-2015 22:07
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
W odpowiedzi krystkon_1976

>A ty masz choć złotą kartę kredytową? Powiedz to będę widział czy jesteś głupi czy mądry.

Nie jestem na tyle glupi aby moja nieruchomosc wystawic na licytacje podatkowa
Ty nie masz domu wiec pierloisz jak potluczony. Gdybys za wlasne pieniadze zbudowal dom (i przezyl z tym zwiazany stres) to bys nie p*****lil, ze najwiekszym szczesciem swiata jest podatek od majatku, ktory to (majatek) taksuje jakis tam ewentualny nabywca. Nabywca, ktory ot tak sobie wyglasza, ze Twoj deom jest wart 1.000.000 i musisz placic co miesiac 10.000. A jak nie zaplacisz to wspolnota Ci ten dom zabierze. A zeby bylo jeszcze smieszniej to ta wspolnota bedzie odbierala pomimo tego, ze nie bedzie przymusu egzekucji
Paranoja, schizofrenia i belkot

Dopoki nie odpowiesz na zadane Ci pytania (pytania jasne, jednoznaczne i wziete z zycia codziennego) dopoty bedziesz dla mnie albo oszustem albo internetowym idiota-trollem

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
W odpowiedzi rafal73
>Nabywca, ktory ot tak sobie wyglasza, ze Twoj deom jest wart 1.000.000 i musisz placic co miesiac 10.000. A jak nie zaplacisz to wspolnota Ci ten dom zabierze. A zeby bylo jeszcze smieszniej to ta wspolnota bedzie odbierala pomimo tego, ze nie bedzie przymusu egzekucji

Oj Rafał już 100x tłumaczyłem, że wg moich postulatów wycena twojego domu na 1.000.000 jednostek to nie żadna tam żadna wycena ot tak lecz realna oferta zakupu twojego domu mająca pokrycie w stanie konta wyceniającego, którą ty możesz w każdej chwili przyjąć jako alternatywę dla zapłacenia związanego z nią podatku.

Przez cały czas obowiązywania wyceny twojego domu na 1.000.000j pochodzącej od osoby, która te 1.000.000j ma na koncie możesz tę ofertę zaakceptować i nastąpi przepływ własności w zamian za przepływ kasy do ciebie lub jeśli nie akceptujesz zapłacić podatek np. te 10.000j miesięcznie.

Naprawdę martwisz się tym, że twój dom wart 500.000j ktoś wyceni nagle na 1.000.000j i nie będziesz wiedział co zrobić?

W moich postulatach stoi zakaz egzekucji długów jako, że te powinny w pełni być wyrażone w przepływach gotówkowych.
W moich postulatach nie ma zakazu egzekucji własności prywatnej. Co nie znaczy, że popieram przymus egzekucyjny. Egzekucję własności prywatnej wyobrażam sobie jako podporządkowanie się woli tego w przestrzeni własności, kto posiada świadectwo własności. Więc jeśli utracisz to świadectwo własności skutkiem nieopłacenia podatków i przepłynie ono do innej osoby a do twojego portfela przepłynie zamiennie kasa, to po prostu nikt nie będzie uznawał cię więcej za właściciela, choć tobie może zdawać się, że wciąż nim jesteś.

#109
02-08-2015 22:56
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
W odpowiedzi krystkon_1976
>>Nabywca, ktory ot tak sobie wyglasza, ze Twoj deom jest wart 1.000.000 i musisz placic co miesiac 10.000. A jak nie zaplacisz to wspolnota Ci ten dom zabierze. A zeby bylo jeszcze smieszniej to ta wspolnota bedzie odbierala pomimo tego, ze nie bedzie przymusu egzekucji
>Oj Rafał już 100x tłumaczyłem, że wg moich postulatów wycena twojego domu na 1.000.000 jednostek to nie żadna tam żadna wycena ot tak lecz realna oferta zakupu twojego domu mająca pokrycie w stanie konta wyceniającego, którą ty możesz w każdej chwili przyjąć jako alternatywę dla zapłacenia związanego z nią podatku.

I co dalej? Mam milion za moj dom i Ty odbierzesz mi 960.000 bo moge miec tylko 4x10.000 oszczednosci (cztery miesieczne pensje). Wiec albo przezre ten milion albo kupie nowy dom. Miliona nie bede mogl wydac, bo podatek od milionowego domu bedzie przekraczal moje zarobki. Zbuduje wiec tanszy dom. Rok budowania, stresu po czym przychodzi nastepny "nabywca" i mowi "ten dom chce kupic za 1.000.000. Ja nie majac na podatek musze "sprzedac" dom. I tak w kolko

I zeby bylo smieszniej: KTO MNIE ZMUSI DO ZAPLACENIA PODATKU CZY OPUSZCZENIA DOMU????
Przeciez nie ma egzekucji dlugow (a podatek to dlug). Spoleczenstwo przyjdzie zajac moj niepolacony dom a ja im pokaze wala i powolam sie na brak przymusu egzekucji

>Przez cały czas obowiązywania wyceny twojego domu na 1.000.000j pochodzącej od osoby, która te 1.000.000j ma na koncie możesz tę ofertę zaakceptować i nastąpi przepływ własności w zamian za przepływ kasy do ciebie lub jeśli nie akceptujesz zapłacić podatek np. te 10.000j miesięcznie.

Jak wyzej: co zrobie z 960.000? Zaiwestuje? W co? W drugi dom i drugi raz wyprowadzke bo znajdzie sie nabywca w duzym portfelem, ktory przez zawyzenie ceny zmusi mnie do sprzedazy.

>Naprawdę martwisz się tym, że twój dom wart 500.000j ktoś wyceni nagle na 1.000.000j i nie będziesz wiedział co zrobić?

Oczywiscie. Wystarczy, ze bedzie to teren, ktory chce kupic n.p. Tesco pod budowe hipermarketu
I juz przychodzi "nabywca", ktory dokladnie wie ile zarabiam i gdzie jest moja granica bolu jesli chodzi o podatek od posiadlosci. Wola cene x, ja nie moge zaplacic podatku i po ptokach

>W moich postulatach stoi zakaz egzekucji długów jako, że te powinny w pełni być wyrażone w przepływach gotówkowych.

Tak. Bo dom buduje sie za gotowke w 10 minut

>W moich postulatach nie ma zakazu egzekucji własności prywatnej. Co nie znaczy, że popieram przymus egzekucyjny. Egzekucję własności prywatnej wyobrażam sobie jako podporządkowanie się woli tego w przestrzeni własności, kto posiada świadectwo własności. Więc jeśli utracisz to świadectwo własności skutkiem nieopłacenia podatków i przepłynie ono do innej osoby a do twojego portfela przepłynie zamiennie kasa, to po prostu nikt nie będzie uznawał cię więcej za właściciela, choć tobie może zdawać się, że wciąż nim jesteś.

A jak nie sprzedam domu ani nie zaplace podatku od wyceny 1.000.000?

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
W odpowiedzi rafal73
Rafał masz dom wyceniony na 500.000j, masz związany z tym limit portfela 500.000j i stan konta 50.000j. Płacisz podatek 5000j miesięcznie. Pojawia się ktoś kto wycenia twój dom na 1.000.000. Za tym zwiększa się w tempie zależnym od twoich obrotów pieniężnych limit twojego portfela do 1.000.000j i system kreuje dla ciebie w tym tempie 500.000 świeżych jednostek, które wpływają do twojego portfela. Długo jeszcze będzie stać cię na podatek od tak drogiego domu, biorąc pod uwagę, że masz 550.000j na koncie, limit konta 1.000.000j i wciąż zarabiasz.

Chcesz pozbyć się domu bo podatki zżerają ci za dużo kasy? Pozbądź się go. Kupisz dom za połowę ceny. Kup nowy dom wydaj 500.000j, sprzedaj stary dom za 1.000.000. Spadek limitu i unicestwienie jednostek pożre ci 500.000j z ceny sprzedaży i na koniec zostajesz z nowym domem za 500.000j i z 500.000j na koncie. Wiec deal się chyba opłacał?

To się może wydawać nieco skomplikowane ale takie nie jest.
Wszystko można wyjaśnić podczas publicznej debaty na temat alternatywnych sposobów kreacji i emisji pieniądza.

#111
03-08-2015 00:06
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
W odpowiedzi krystkon_1976
>Rafał masz dom wyceniony na 500.000j, masz związany z tym limit portfela 500.000j i stan konta 50.000j. Płacisz podatek 5000j miesięcznie. Pojawia się ktoś kto wycenia twój dom na 1.000.000. Za tym zwiększa się w tempie zależnym od twoich obrotów pieniężnych limit twojego portfela do 1.000.000j i system kreuje dla ciebie w tym tempie 500.000 świeżych jednostek, które wpływają do twojego portfela. Długo jeszcze będzie stać cię na podatek od tak drogiego domu, biorąc pod uwagę, że masz 550.000j na koncie, limit konta 1.000.000j i wciąż zarabiasz.

Ty chyba wlasnego systemu nie rozumiesz

Dom zbudowalem za ostatnie pieniadze przed wprowadzeniem krytkonizmu. Wart jest 500.000.
Na koncie nie mam nic. Wydalem wszystko na dom. Zarabiam 5.000. Przychodzi ktos i mowi, ze chce kupic moj dom za 1.000.000. Ja nie mam na podatek od tej sumy (bo zarabiam 5.000). Sprzedaje wiec dom za ten 1.000.000. Ale nie moge go sobie zostawic na koncie bo w Twoim systemie oszczednosci na koncie moga wynosic tylko 4 x miesieczna pensja (czyli w moim przypadku 20.000). Dzieki Ci za limit ale nic z tego limitu nie mam bo nie moge na koncie miec wiecej niz 20.000.

I co teraz z tym 1.000.000? Kupuje nowy dom? Zarabiam 5.000 wiec dom musi byc tani. Musze przeciez zaplacic podatek za dom, podatek za auto, podatek za zegarek, za telefon itd, itp.DO tego musze zostawic troche pieniedzy na lekarza (nie ma w Twoim systemie opieki zdrowotnej oplacanej z podatkow). Wiec moj nowy dom nie moze kosztowac wiecej niz 100.000. Co z 900.000, ktore zostana mi ze sprzedazy mojego starego domu? Zatrzymac nie moge bo osczednosci < 4 x pensja=20.000.
Znika mi wiec te 900.000 bo nie mam pokrycia tych 900.000 w majatku (dom + auto + zegarek + telefon = 120.000)

>Chcesz pozbyć się domu bo podatki zżerają ci za dużo kasy? Pozbądź się go. Kupisz dom za połowę ceny. Kup nowy dom wydaj 500.000j, sprzedaj stary dom za 1.000.000. Spadek limitu i unicestwienie jednostek pożre ci 500.000j z ceny sprzedaży i na koniec zostajesz z nowym domem za 500.000j i z 500.000j na koncie. Wiec deal się chyba opłacał?

Jaki deal? Oszczednosci w Twoim systemie moga wynosic jedynie 4 x pensja. Wiec te 500.000 na nic mi sie nie przyda.
A co jak przyjdzie nabywca i wyceni moj dom na 100.000? Znika mi 400.000 z tych 500.000, ktore zostaly mi ze sprzedazy????

A jak przyjdzie nastepny "nabywca", ktory wyceni moj dom na 1.000.000. I mam znowu sprzedawac, zeby kupic nowy? I tak co ile? Co kwartal? Co rok?
Chyba Cie pojebalo

J

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
W odpowiedzi rafal73
>Ty chyba wlasnego systemu nie rozumiesz

Rozumiem. Jeśli dom nie ma żadnej wyceny to jego wartość jest 0 i podatku też 0. Jeśli pojawia się wycena to automatycznie powoduje to kreację nowego pieniądza wpływającego na twoje konto. Jeśli ty na koncie masz 0 to znaczy, że wydałeś wykreowany dla ciebie pieniądz w związku z wyceną. Jeśli nie wydajesz kasy wykreowanej z wyceny twojej własności bo płacisz podatek z dochodów a nie z dodruku jednostek - to masz tę kasę wciąż na koncie a jeśli ją wydałeś to znak, że już przejadłeś swój dom i on i tak już właściwie nie jest twój.

Rozumiesz?

>sprzedawac, zeby kupic nowy? I tak co ile? Co kwartal? Co rok?
>Chyba Cie pojebalo

Rafał tu chodzi o zaspokajanie potrzeb większości. Uwierz mi na słowo, że jeśli ktoś wycenia twój dom 4x więcej niż w niego zainwestowałeś i ma na tą pokrycie w realnej kasie na koncie to za tą kasą stoją potrzeby większości. Społeczeństwo działać będzie dobrze wtedy tylko, kiedy potrzeby większości staną się ważniejsze od indywidualnych potrzeb jednostek. Przykro mi bardzo ale tak się stać musi, żeby wszyscy na tym skorzystali.

Co to dziwne założenie, że oto ludzie będą nagle wyceniać domy na jakieś bajońskie sumy? Skąd wezmą kasę na te wyceny? Nie wolno ci wyceniać jeśli nie masz kasy odłożonej na koncie. A ponadto wszyscy bulą podatek od nabytej własności, wg mojej propozycji progresywny a więc im więcej masz tym większy udział podatku w wartości własności. Skąd oni niby wezmą kasę na te podatki miesiąc w miesiąc.

Myślisz, że wszyscy zaraz tak rzucą się kupować twój dom kiedy będą mogli wycenić podobnie 1.000.000 innych domów? Niepotrzebne zmartwienie.

#113
03-08-2015 02:55
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
W odpowiedzi krystkon_1976

>Myślisz, że wszyscy zaraz tak rzucą się kupować twój dom kiedy będą mogli wycenić podobnie 1.000.000 innych domów? Niepotrzebne zmartwienie.

Mie, nie wszyscy. Wystarczy, ze rzuci sie jakis spekulant, ktory na moim gruncie (udalo mi sie kupic duzy grunt za rozsadne pieniadze) bedzie chcial zbudowac 1000 mieszkan, z ktorych zarobi wiecej niz 1.000.000 wydany przez niego na kupno mojego domu.

Lub Tesco, Real czy jakas inna fabryka bo beda chcieli na moim gruncie zbudowac sklep, sklad czy cos innego.

A ze beda oficjalnie wiedzieli ile zarabiam nie beda zmuszeni wydac wiecej niz musza (zobacza, ze zarabiam 5.000 i wycenia moj dom tak, ze bede zmuszony sprzedac bo nie bedzie mnie stac na podatek).

Twoj system jest idiotyczny. Zaden zdrowo myslacy czlowiek nie zgodzi sie na taki idiotyzm. Tylko pojedyncze jednostki, ktore nie czytaja Twojego belkotu od poczatku i komentuja wyrwane z kontekstu kawalki, podzielaja Twoje zdanie.

Nie widzisz, ze Twoj system nie dekoncentruje kapitalu tak jak to przewidujesz. Kapital bedzie tam gdzie jest teraz. Ty chcesz poprzez limitacje pieniedzy sprawic, aby inni nie zarabiali/mieli wiecej niz Ty. Komunisci mysleli podobnie. Tez limitowali od pieniadza zaczynajac a na masle konczac
W komunizmie byl tez limit zarabiania. Moi rodzice mieli maly interes. I musieli co miesiac pokazywac za ile kupili materialu do produkcji i ile i za ile sprzedali gotowy produkt.
Twoj poroniony pomysl na szczescie nie ma nawet najmniejszej szansy powodzenia.
To sa po prostu marzenia scietej glowy

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
W odpowiedzi rafal73
O matko Rafał. Ktoś kto kupuje grunt bo chce na nim coś zbudować nie jest żadnym spekulantem, w moim modelu nie ma żadnego limitu zarobków a jedynie limit oszczędności w pieniądzu. Możesz zarabiać ile dasz radę bylebyś zarobionej kasy nie oszczedzal a kupował za nią co tam chcesz.

I nie dość, że nieustannie gardzisz mną publicznie to jeszcze zacząłeś gardzić ludźmi, którzy zgodzą się ze mną.

Opamiętaj się trochę chłopie. Ludzie nie powinni wzajemnie tak się traktować. Rozumiem, że obawiasz się jawności i uczciwości ale bez przesady.

#115
03-08-2015 07:28
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
W odpowiedzi krystkon_1976
>O matko Rafał. Ktoś kto kupuje grunt bo chce na nim coś zbudować nie jest żadnym spekulantem, w moim modelu nie ma żadnego limitu zarobków a jedynie limit oszczędności w pieniądzu. Możesz zarabiać ile dasz radę bylebyś zarobionej kasy nie oszczedzal a kupował za nią co tam chcesz.

No przeciezja k***a wlasnie o tym caly czas pisze!!!!!!
Zarabiajac 5.000 nie bede mogl zostawic sobie 500.000 na koncie bo bedzie to w Twoim systenie nielegelane. Sprzedam dom i nie bede mogl sobie kasy na starosc zostawic bo w Twoim systemie jest limit oszczednosci 4 x pensja = 20.000

>I nie dość, że nieustannie gardzisz mną publicznie to jeszcze zacząłeś gardzić ludźmi, którzy zgodzą się ze mną.
>Opamiętaj się trochę chłopie. Ludzie nie powinni wzajemnie tak się traktować. Rozumiem, że obawiasz się jawności i uczciwości ale bez przesady.

Piszac, ze jestes idiota nie mam na mysli idioty z medycznego punktu widzenia. Za chorobe czlowiek nic nie moze. Ale za wöasne zdanie i wyglaszanie idiotyzmow czlowiek jak najbardziej jest odpowiedzialny. Jestes komplentnym idiota. Domoroslym pozal sie boze ekspertem finansowo-politycznym, ktoremu zachcialo sie wiecej miec niz mozg na to pozwala. I zamiast wziac sie do roboty lub pogodzic ze swoja dola to wolisz wymyslac, ze emeryt ma wladze nad Toba bo ma dom a Ty nie.

To Ty sie k***a opanuj i przestan p*****lic od rzeczy. Wez sie do roboty i przestan ludziom zagladac na konta. Jesli na Twoim jest za malo to ch.j mnie to obchodzi. Wlasnie przed takimi cwaniakami jak Ty wymagam od panstwa ochrony. Wlasnie z powodu takich mrzonek jak Twoich wymagam od panstwa, zeby gwarantowalo mi ewentualny przymus egzekucyjny. I nie wazne czy bedzie to gwarancja na pralke, ktora mi sprzedasz lub alimenty, kotre bedziesz mi winien.

Brak egzekucji to Ty sobie mozesz w swoim domu wprowadzac. Od mojego prawa do tego wara!!!

#116
03-08-2015 08:31
 Ocena 2 na 2
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
W odpowiedzi krystkon_1976
>Rodzą się nowi ludzie i mają ogromne potrzeby, których niezaspokojenie deprymuje ich i antagonizuje całe społeczeństwo. Starzy ludzie nie mogą od tak po prostu zachować wszystkich swoich przywilejów. Musimy podzielić się matką ziemią tak między sobą, żeby ludzie nie mieli ochoty wzajemnie pozabijać się a zarazem, żeby nikt nie stracił zapału do bogacenia się.

To rozumiem. Ale poza tym pogubiłam się w dyskusji - lub zbyt łapczywie przytaknęłam czemuś, co zrozumiałam "po swojemu" czyli nie zrozumiałam.

Muszę to sobie złożyć do kupy z wyłączeniem tych wszystkich wycieczek i rozliczeń osobistych i inwektyw i spróbować zrozumieć od nowa.

W "Polityce" (cyfrowej) z 14.7.2015 Jacek Żakowski wypytuje ekonomistę Ha-Joon Changa, ("jednego z najbardziej wpływowych myślicieli świata"), o mity wolnego handlu, niespełnione obietnice i związki kultury z gospodarką (jak podaje podtytuł).

"Bezrobocie na ogół maleje dzięki temu, że ludzie godzą się na desperacko niskie płace albo na tzw. samozatrudnienie, czyli faktycznie na bezrobocie przerywane okresami jakichś dorywczych zajęć. Wyborcy nie wiedzą, co się dzieje, bo parametry, które podają politycy i media, są zupełnie inne niż ich życie. Przeciętny człowiek słyszy, że jest coraz lepiej, a jemu jest coraz gorzej, więc myśli, że to z nim coś jest nie tak. Łatwo jest ulec propagandzie i się w tym wszystkim pogubić."

Ale i w jego wypowiedziach się pogubiłam. Muszę wypić ze trzy kawy i podejść do czytania od nowa:

www.polity(*)-nie-niszczac-kapitalizmu.read

#117
03-08-2015 08:46
 Ocena 1 na 1
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
W odpowiedzi krystkon_1976

>Z pogardą bo ośmielam się kwestionować twój pogląd jakoby przymus państwowy był dobry? Bo ośmielam się twierdzić, że urzędnicze groźby i kary są złe nie dobre?
>Jestem w zupełnej sprzeczności z twoimi komunistycznymi poglądami. To co wg ciebie ma ludziom ułatwić życie, czyli "dziel i rządź" nie spowoduje niczego dobrego, wprost przeciwnie, będzie przyczyną złego.

Jeszcze kawałek z rozmowy Jacka Żakowskiego z Ha-Joon Changiem:

Jacek Żakowski: - Czy ekonomiści rozwalili świat?

Prof. Ha-Joon Chang: - Od końca XIX w. już nie raz. Najpierw ekonomia klasyczna legitymizowała walkę klas i zachodni imperializm. Potem ekonomia marksistowska legitymizowała nacjonalizację i kolektywizację w komunistycznej Rosji. Ostatnio ekonomia wolnorynkowa stworzyła świat nierównowagi i kryzysów finansowych. Za każdym razem ekonomiści twierdzili, że taka jest obiektywna konieczność, którą naukowo odkryli, więc jeżeli zrobimy, jak radzą, gospodarka zakwitnie i wszyscy będą szczęśliwi. Ale obietnice ekonomistów nigdy się nie sprawdziły.

- Ostatnio gospodarka rosła.

- Pod wpływem rad neoliberałów zwolniła. Od lat 80., kiedy ekonomia wolnorynkowa zaczęła dominować, gospodarka rozwija się wolniej niż w poprzednich 30 latach.

- Wiedza ekonomiczna szkodzi?

- Doktryny ekonomiczne szkodzą.

*

Dlatego wyglądam pomysłów na zupełnie nowe "urządzenie" świata, bo tamte sprawdzały się jakiś czas i tylko dla jakiejś cząstki świata (najczęściej kosztem reszty świata, lub przynajmniej zostawieniem odłogiem reszty i części własnego społeczeństwa). Tymczasem w erze globalnej informacji jest całość świata i wszyscy chcą "być szczęśliwi" (co by to nie znaczyło, pewnie przeżyć życie godnie i wygodnie).

Jeżeli pie*rzę, to przepraszam. Nie będę się już wtrącać.

#118
03-08-2015 15:20
 Ocena-1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
Elżbieta zmiana stosunków społecznych nie oznacza bynajmniej tego, że biedacy jakimś cudem zdobędą mieszkania i pracę lecz współczesny świat pozostanie bez zmian. Zmiana stosunków społecznych oznacza zmianę świata. Zmiana stosunków społecznych wpłynie na to o czym sama będziesz mogła decydować, jak będziesz spędzać własny czas, jakie własne potrzeby zaspokoisz i w jaki sposób. Wszystko zmieni się, zajmiesz inną pozycję społeczną i chcąc nie chcąc będziesz musiała budować inne związki z ludźmi niż te dzisiejsze. Jesteś na to przygotowana?

Nie można świata zmienić nie kwestionując współczesnego, powszechnego pojęcia DOBRA i ZŁA. Wielu ludzi twierdzi, że świat jest zgniły bo jacyś tam źli ludzie świadomie łamią zasady społeczne, a gdyby ich nie łamali to świat byłby cud, miód malina. Wszystko wina złych,wrednych, bezwzględnych, których należy ukarać najlepiej izolując w klatkach, no i jeszcze tych głupich, leniwych, brzydkich, chorych, roszczeniowych, zazwyczaj z chorobą psychiczną jak to Rafał pieszczotliwie określa. Otóż to jest Elżbieta pieprzenie. Świat jest zgniły nie dlatego, że ktoś łamie zasady, świat jest zgniły bo większość stosuje się do zasad. To współczesne zasady społeczne są źródłem zgnilizny, to powszechne pojęcie DOBRA i ZŁA tworzy dzisiejszy świat.

Ludzie nie są źli, ludzie są w swym pojęciu zawsze dobrzy i działają w zgodzie ze swoim pojęciem DOBRA a na koniec masz to co widzisz.

W dwóch słowach opiszę ci mój spór z Szarleyem. Opodatkowanie kapitału zgodnie z moimi postulatami: 1polska.pl(*)/krystian_hamerlik_konopka_156
dotyczy w rzeczywistości opodatkowania środków produkcji będących w rękach kapitalistów i to jest istota tego podatku. Niemniej Szarley zreflektował się, że przecież własność jego domu to także kapitał i także będzie podlegać opodatkowaniu. I to się zgadza. Po czym Szarley całą rozmowę o podatku od kapitału sprowadził do kwestii posiadania domów przez biedaków bez żadnych dochodów, których nie będzie stac na zapłacenie podatków. Szarley nie chce rozmawiać o fabrykach, koncernach, korporacjach skupił całą uwagę na kwestii biednego emeryta żyjącego na wsi. Skoro podjął tę kwestię to niestety muszę się z tą kwestią także mierzyć w obronie własnych postulatów. Nie ma innej drogi.

I np. tłumaczę Szarleyu, w mojej pracy, mój kolega ma babcię mieszkającą już od dawna w Niemczech. Posiada ci ona wielki dom z wielkim ogrodem pod Opolem. Bywa w tym domu raz na ruski rok. Ktoś jej tam strzyże trawniki, sadzi warzywa bo ją stać na ogrodnika. I nie wynajmuje tego domu i nie sprzedaje tego domu bo taką ma cholerną zachciankę. Dom 11 miesięcy i 20 dni w roku stoi pusty a ludzie mieszkają na ulicy, w kanałach albo w ciasnych mieszkaniach tak jak komora życiowa świni w chlewie. Tłumaczę, tej babci nie powinno być stać na takie zachcianki a dom nie powinien stać pusty. A ten swoje, że on to ma gdzieś bo utrzymanie nieopodatkowanego domu kosztuje mniej niż utrzymanie mieszkania w bloku a on sobie już zaplanował dobrą emeryturę z warzywami we własnym ogródku.

Podstawową właściwością kapitału istniejącego wg współczesnych zasad jest jego potężna koncentracja. Potężna koncentracja kapitału to nieodzownie kosmiczne podziały społeczne - niewolnicy i królowie. W zgodzie z dzisiejszymi zasadami moralnymi, w zgodzie z dzisiejszym podziałem na dobro i zło, w zgodzie z dzisiejszym prawem nie ma opcji wydostania się z kręgu PANÓW i niewolników. Nie ma takiej możliwości.

Jedyny sposób to zakwestionować współczesną moralność.

Prawdopodobieństwo zmiany współczesnego świata jest znikome. Popatrz jaki wzbudzam opór przed zmianą występując jak na razie w roli błazna i chłopca do bicia. Gdyby moje postulaty nabrały znaczenia obudziłby się niewyobrażalnie potężny opór. Ten tu opór, pogarda i poniżenia to nic jeszcze, bo wszyscy taktują to tylko jak zabawę, odrobinę rozrywki w czasie nudy.

#119
03-08-2015 16:03
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
W odpowiedzi krystkon_1976
>Niemniej Szarley zreflektował się, że przecież własność jego domu to także kapitał i także będzie podlegać opodatkowaniu. I to się zgadza.

p*****lisz frmazony. wymysliles sobie wlasna wersje pojecia kapitalu i belkoczesz.

Jesli dom w ktorym mieszkam i ktory kosztuje mnie sume x w roku (naprawa dachu, ogrzewania, oplacenie roznych podatkow, koszenie trawy utd, itp) to rowniez wsysztko inne jest kapitalem. Kwiaty na parapecie (bo moge sprzedac lub wanajac), zegarek na moim nadgartsku, telefon, komputer, samochod, kran w lazience i kuchnu, pralka. Wszystko. I za to wszystko bedzie trzeba bedzie u Ciebie zaplacic podatek. Bo inaczej spoleczentwo nie uzna mojej wlasnosci i odbierze mi pralke, lodowke i telefon.

Qrwa, dano nie widzialem i czytalem takiego idioty

#120
03-08-2015 16:20
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
W odpowiedzi rafal73
>Qrwa, dano nie widzialem i czytalem takiego idioty

Pooglądałbyś sobie lepiej jakieś dokumenty o tym jak ludzie żyją i mieszkają. Choć wg ciebie oni wybierają takie życie bo tak lubią. Zresztą kto by się tym przejmował przecież to jest wg ciebie odpadowy sort - leniwe głupki, które podobnie do mnie potrafią jedynie wyciągnąć ręce po TWOJE.

Więc ja zapraszam wszystkie leniwe, roszczeniowe, zawistne głąby aby wraz ze mną zakwestionowały TWOJE bez podatku i uznały TWOJE z podatkiem. Ot tak.

Leniwy, głupi, brudny, niehigieniczny, brzydki, nikomu niepotrzebny, zakompleksiony i winny wszystkiego zła odpad społeczny nie potrafiący związać końca z końcem nie ma nic do stracenia bo nic nie ma. Może pójść na taki deal. Muszę tylko przekonać odpad społeczny, że nie jesteś ich dobrodziejem i żeby zastanowili się 5x zanim uwierzą w zbawienność twoich wartości.

Słuchaj Rafał jeśli będziesz tak bezkompromisowy i roszczeniowy o co zresztą oskarżasz innych, to być może spotkamy się w piekle.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365