 |
Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-07-2015 11:28 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków
2 na 4 | Słyszałem kiedyś takie uzasadnienie dla podatku VAT, iż ten powstał na bazie daniny części świadczeń czy też części produkcji na rzecz tzw. „państwa” czyli w rzeczywistości na rzecz brutalnego, bezwzględnego urzędasa w eskorcie uzbrojonych w pały, posłusznych żołnierzy-egekutorów. W przeszłości wyglądało to tak, że na żądanie magnata, właściciela nieba i ziemi, pana życia i śmierci, do wsi wpadał chciwy urzędas wraz z żołnierzami i odbierał zwykłym ludziom wszystko to co ci tam akurat mieli. Współcześnie przyjęło to nieco inną formę dzięki zmowie urzędasów z banksterami i w pierwszej kolejności banksterzy dokonują zmiany zapisów stanów kont na wniosek urzędasów zapisując wszystko urzędnikom a dopiero w drugiej kolejności odbywa się przymusowe odbieranie fantów.
Podatek VAT istnieje oczywiście wyłącznie dla dobra biedaków, z których jest przymusowo egzekwowany. Dla dobra drobnych sklepikarzy nakazuje się im, pod groźbą kary, montowanie kas fiskalnych, których stanów dysków twardych sami sklepikarze nie będą w stanie zmienić a urzędas da radę odczytać. Dla dobra taksówkarzy zmusza się ich do montowania kosztowych elektronicznych urządzeń ewidencjonujących to nawet, kiedy ten przerwę na siku zrobić musi, bo gdyby nie to elektroniczne urządzenia taksówkarz mógłby na swoją szkodę fakt ten przed urzędasem zataić. Dla dobra samych prostytutek, te mają ponoć zacząć używać urządzeń do zliczania przebiegów.
Dziwnym zbiegiem okoliczności z podobnego opodatkowania wyłączeni są Kulczykowie i im podobni. Dla ich obrotów aktami własności, obrotów należnościami czy obrotu pieniędzmi dziwnym trafem występuje brak opodatkowania podatkiem VAT. Prostytutka wykonując świadczenie na kolanach za 40 polskich złotych musi uruchamiać elektroniczne urządzenia do zliczania przebiegu, które uniemożliwi jej wprowadzenie w błąd brutalnego urzędasa działającego dla jej dobra przecież, kiedy Kulczyk dokonując obrotów wartości rzędu najmniej 6 zer po innych cyfrach nie tylko nie musi uruchamiać żadnej elektroniki co jeszcze ujawnienie takiej transakcji przez kogokolwiek jest zagrożone karą umieszczenia w metalowej klatce, z której nie można wydostać się.
Skąd ta różnica w podejściu brutalnego urzędasa, działającego przecież dla dobra nas wszystkich, do Kulczyka i do prostytutki?
Otóż prostytutka jest łatwą ofiarą, kimś kto pozwoli łatwo wydoić się i po spędzeniu 8 godzin w robocie na kolanach 2 dodatkowe godziny będzie świadczyć jeszcze urzędasowi i jego rodzinie.
Natomiast Kulczyk jest realnym właścicielem państwa polskiego. Właściciela nie można opodatkować, bo to właściciel opodatkowuje swoich poddanych. Gdyby tego spróbować, ten natychmiast wezwie swoich ministrów a potem wywali urzędasów na pysk i zatrudni nowych, którzy będą mu całkowicie posłuszni.
To jest zderzenie kapitalizmu z demokracją.
Nie opodatkowuje się żadnych świadczeń, lecz opodatkowuje się słabość, opodatkowuje się skłonność do podporządkowania się, opodatkowuje się nieumiejętność sprzeciwienia się.
Urzędas działa wyłącznie dla dobra swoich zleceniodawców magnatów, dla swojego dobra i dobra swojej rodziny oraz dla dobra żołnierzy-egzekutorów oraz na szkodę pozostałych.
Podatek VAT to zwykła kradzież podparta groźbami i przemocą, do której dorabia się fałszywą ideologię. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..#76 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków | Wierzę, że nawet jeśli zarobię 10.000 EUR netto miesięcznie to moje pojęcie dobra i zła nie zmieni się. Nigdy nie mów nigdy ale człowiek musi przecież w coś wierzyć. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków | > Na szczęście jest niegroźnym frustratem, jedynym, który ma takie poglądy a w szczegółach (np uchwalanie progresji podatkowe w demokracji bezpośredniej) tak nierealne, że nikogo nie przekonaWymyśliłeś sobie zasadę, że demokracja bezpośrednia musi polegać na stawianiu pytań, na które można odpowiedzieć wyłącznie tak lub nie. Ja niniejszym znoszę tę zasadę. Dopuszczam do demokracji bezpośredniej możliwość wyrażenia przedziałów wartości i związanych z nimi stóp procentowych. Pozwalam na taką formę wyrażenia woli. I co mi zrobisz? |
#78 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków | > Wierzę, że nawet jeśli zarobię 10.000 EUR netto miesięcznie to moje pojęcie dobra i zła nie zmieni się. Nigdy nie mów nigdy ale człowiek musi przecież w coś wierzyć.> Jesli zarobisz 10.000 to gowno z tego bedziesz mial. Bo przyjde ja i wycenie Twoj dom na 1.000.000 i bedziesz musial zaplacic 10.000 podatku. Zaplacisz i nie bedziesz mial na jedzenie. Bedziesz musial wziac kredyt ale z racji tego, ze: 1. Stan majatku w Twoim systemie bedzie jawny, ewentualny kredytodawca bedzie widzial, ze z 10.000 pensji musisz zaplacic 10.000 podatku i nie bedziesz mogl splacic kredytu - ergo kredytu nie dostaniesz 2. W Twoim systemie nie bedzie egzekucji dlugow i ewentualny kredytodawca nie da Ci kredytu bo bedzie sie obawial, ze mu nie splacisz dlugu. 3. W twoim systemie za leczenie placi sie z wlasnych pieniedzy. Ewentualny kredytodawca bedzie sie obawial, ze w razie choroby wydasz pieniadze na leki a nie na splate kredytu - ergo kredytu nie dostaniesz 4. W twoim systemie wlasnosc (tutaj Twoj dom) jest wlasnoscia tylko jesli placisz podatek (tutaj 10.000). Ewentualny kredytodawca nie da Ci kredytu hipotycznego bo bedzie sie bal, ze przyjdzie taki jak ja, wyceni twoj dom na 2.000.000, Ty nie bedziesz w stanie zaplacic podatku, stracisz dom a kredytodawca pieniadze, ktore Ci pozyczyl. |
#79 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków | > Jeśli oglądasz czasami telewizję lub czytasz polskie gazety, to musisz przecież wiedzieć jak cwaniacy pozbawiają starszych ludzi mieszkań. Realnie nie hipotetycznie.Tak jest nie tylko w Polsce. To jest złe, czy należy tym cwaniakom jeszcze dawać większe możliwości? Nie. To tym starszym ludziom państwo/społeczeństwo powinno zapewnić stabilność dachu nad głową Krystkon: Cytat:Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam. |
#80 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków | Czego Ty ode mnie właściwie chcesz? I od Szarleya? O ile wiem, oboje prowadzimy podobny tryb życia, czyli nie budujemy piramid, za to pracujemy w swoich zawodach, żeby zarobić na utrzymanie swoje i swojej rodziny, płacimy podatki, żeby jakieś potrzeby "społeczeństwa" zostały zaspokojone, a niewielkie nadwyżki odkładamy na starość. Co Ci się w tym nie podoba? Zresztą wszystko jedno, co, mi to i tak zwisa. Nie zamierzam zmieniać tego, co robię ani wyzbywać się tego co mam, bo ktoś tam jest niezadowolony. Ja też nie jestem zadowolona ze wszystkiego, ale nie zamierzam z tego powodu na przykład kraść samochodu sąsiadowi, który ma wypasioną, nową insignię, a ja pięcioletnią fiestę ani drugiemu sąsiadowi odbierać domu, bo on ma 6 sypialni, a ja 2. I tak, jakaś "wspólnota" zobowiązana jest moją prywatną własność uznać, tak samo jak ja uznaję prywatną własność moich sąsiadów. Czy to jest dla Ciebie całkowicie jasne, dlaczego w mojej (i nie tylko mojej) opinii Twoje pomysły na funkcjonowanie społeczeństwa są kompletnie z innej galaktyki? |
#81 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków | > Szarley koszmarnie manipuluje opinią innych osób o moich postulatach, że aż czasami w głowie mi się to zmieścić nie może. Nie pojmuję motywacji Szarleya.Są bardzo proste. Zbudowałem dom i zbliżam się do emerytury. Będę za stary i za słaby, żeby walczyć o zmianę świata, będę chciał w spokoju dożyć swoich dni, bez Krystkona dobijającego się do drzwi z okrzykiem "oddaj" Chciałbym, żeby w społeczeństwie nie było biedy i bezrobocie, nie chcę władzy wielkiego kapitału, dlatego przekonuję Cię, że zakaz państwowej egzekucji płac spowoduje tylko ze pracownicy będą dostawać jeszcze mniej, a faktyczny zakaz budowy domów spowoduje wzrost bezrobocia |
#82 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków | > >Na szczęście jest niegroźnym frustratem, jedynym, który ma takie poglądy a w szczegółach (np uchwalanie progresji podatkowe w demokracji bezpośredniej) tak nierealne, że nikogo nie przekona> Wymyśliłeś sobie zasadę, że demokracja bezpośrednia musi polegać na stawianiu pytań, na które można odpowiedzieć wyłącznie tak lub nie. Ja niniejszym znoszę tę zasadę.Znieś też grawitację (lub zadaj takie ZROZUMIAŁE pytanie, żeby mogło być pytaniem w referendum*) Duch Prawdy zniósł wszystkie religie i co? > Dopuszczam do demokracji bezpośredniej możliwość wyrażenia przedziałów wartości i związanych z nimi stóp procentowych. Pozwalam na taką formę wyrażenia woli. I co mi zrobisz?Nic, ale jak zniesiesz grawitację, to nie skacz z 10 piętra bo odlecisz od Ziemi za daleki i Cie nie złapią Tym razem trochę przesadziłeś z autokompromitacją * to warunek naszej dalszej rozmowy |
| Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków | > Szarley koszmarnie manipuluje opinią innych osób o moich postulatachJeśli wolno się wtrącić: myślę, że Szarley nie manipuluje, tylko rozumie po swojemu. Podobnie zresztą jak ja. Jak każdy... |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków |
> Zbudowałem dom i zbliżam się do emerytury. Będę za stary i za słaby, żeby walczyć o zmianę świata, będę chciał w spokoju dożyć swoich dni, bez Krystkona dobijającego się do drzwi z okrzykiem "oddaj"Nie masz siły walczyć (o zmianę świata) i dlatego walczysz (o jego zachowanie w obecnym kształcie)? 
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków | Niestety nie jest tak. Szarley świadomie manipuluje i zdaje mi się, że w tym działaniu świetnie odróżnia dobro indywidualne od dobra wspólnego. Stawia własne dobro ponad dobro wspólnoty jak większość ludzi na tym świecie zresztą. Podam przykład manipulacji Szarleya. Napisał do ciebie: > Nie.> 1 W krystkonizmie podatek wynosi 1% wartości nieruchomości miesięcznie. Jeśli więc emeryt ma dom wart pół miliona , musi zapłacić miesięcznie 5000 złotych. Nawet przy likwidacji pozostałych podatków, nie będzie go stać.> 2 Jest jeszcze gorzej! Wartość nieruchomości określa nabywca. Jeśli więc ktoś do emeryta przyjdzie z propozycją że odkupi jego dom za 5 mln, to podatek wynosi 50 000 miesięcznie, na to nikogo nie stać i dom idzie w ręce tego kto go chce kupić i kogo na taki podatek stać> Własność przepływa więc od biednych do bogatych powodując wzrost koncentracji kapitału w imię jej dekoncentracji.> Jeśli do tego dołożymy fakt, że nie wolno mieć na koncie więcej niż czteromiesięczny dochód, bo nadmierne oszczędności są likwidowane przez "system" to dotychczasowy właściciel domu jako krwiopijca i burżuj słusznie ląduje pod mostem- wielokrotnie rozmawiałem o tym z Szarleyem, wg moich postulatów wysokość podatku od własności powinna zostać określona w demokracji bezpośredniej, 1% wartości mienia miesięcznie (z wyłączniem należności, których nie ma i oszczędności w pieniądzu, co do których obowiązuje limit) w miejsce wszystkich innych podatków i opłat państwowych to jest moja indywidualna propozycja, o czym Szarley doskonale wie, wie także że wartość obowiązującego podatku chcę zliczać medianą decyzji wszystkich podatników. To może oznaczać praktycznie nawet i zerowe podatki od własności o ile taka będzie wola większości i mój indywidualny 1% nie będzie miał tu żadnego znaczenia - rozmawialiśmy z Szarleyem wielokrotnie także i o tym, że opodatkowana własność istotnie potanieje względem wartości wynagrodzeń a zatem posługiwanie się współczesnymi wartościami domów i wielkością współczesnych wynagrodzeń dla ustalenia wartości podatków nie ma sensu. Wg moich postulatów pojawia się nie tylko opodatkowanie własności prywatnej ale także i obowiązek wyzbycia się wszelkiej własności przez państwo oraz zakaz czerpania przez państwo jakichkolwiek pożytków z własności państwowej. To łącznie stanowi ogromną presję na wyzbywanie się własności a zatem istotnie wpłynie na jej wartość. - wielokrotnie z Szarleyem rozmawialiśmy już o mojej propozycji zmiany sposobu kreacji pieniądza i o tym, że wg moich postulatów każde zwiększenie wyceny cudzej własności prywatnej przez potencjalnego nabywcę powoduje automatyczną kreację nowych jednostek pieniężnych dla właściciela i przyznanie ich właścicielowi. Zwiększenie wyceny wartości domu konkretnego emeryta przez innego człowieka z załóżmy 100.000 jednostek do 200.000 jednostek powoduje automatycznie kreację nowych 100.000 jednostek pieniężnych wpływających na konto emeryta, z których emeryt może opłacać zwiększone podatki, może także alternatywnie zaakceptować cudzą wysoką ofertę nabycia domu i sprzedać go w tej cenie. Ma wybór i nie jest przymusowo wywłaszczany jak Szarley sugeruje. Choć muszę przyznać Szarleyowi, że w dłuższej perspektywie pieniędzy z kreacji nowych jednostek pieniężnych w związku ze wzrostem wyceny własności może zabraknąć na wysokie podatki a zatem niezarabiający emeryt i z niską emeryturą mógłby utracić własność domu w moim modelu. Ale taka jest kolej rzeczy. Rodzą się nowi ludzie i mają ogromne potrzeby, których niezaspokojenie deprymuje ich i antagonizuje całe społeczeństwo. Starzy ludzie nie mogą od tak po prostu zachować wszystkich swoich przywilejów. Musimy podzielić się matką ziemią tak między sobą, żeby ludzie nie mieli ochoty wzajemnie pozabijać się a zarazem, żeby nikt nie stracił zapału do bogacenia się. - rozmawialiśmy także z Szarleyem i o tym, że wycena cudzej własności prywatnej w moim modelu nie jest z sufitu ale możliwa jest tylko do wartości środków pieniężnych posiadanych na koncie przez potencjalnego nabywcę. Czyli ten, który wycenia wysoko dom emeryta musi mieć kasę na koncie a kiedy kasę z konta wyda wycena przestaje obowiązywać. Jak Szarley słusznie zauważa w moim modelu obowiązuje limit oszczędności w pieniądzu, który jest podnoszony jedynie wraz ze wzrostem wartości posiadanej własności. Czyli wycenić wysoko dom emeryta może jedynie ten, który ma odłożone na własnym koncie kupę kasy. Każdy kto posiada tę kupę kasy na koncie musi zatem już posiadać dużo własności i już płacić wysokie progresywne podatki a potencjalne nabycie domu emeryta jeszcze zwiększy te już wysokie podatki. Szarley jest matematykiem. On to wszystko doskonale rozumie. Szarley świadomie manipuluje. |
#86 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków | > Podam przykład manipulacji Szarleya. Napisał do ciebie:> >Nie.> >1 W krystkonizmie podatek wynosi 1% wartości nieruchomości miesięcznie. Jeśli więc emeryt ma dom wart pół miliona , musi zapłacić miesięcznie 5000 złotych.> wielokrotnie rozmawiałem o tym z Szarleyem, wg moich postulatów wysokość podatku od własności powinna zostać określona w demokracji bezpośredniej, 1% wartości mienia miesięcznieGdzie tu różnica między tym co piszesz, a tym co ja twierdzę że piszesz? Gdzie manipulacja? 1% = 1% Przecież to TY proponujesz 1% podatku a ja z Elżbietą rozmawiam o TWOJEJ społecznej koncepcji > - wielokrotnie rozmawiałem o tym z Szarleyem, wg moich postulatów wysokość podatku od własności powinna zostać określona w demokracji bezpośredniej,A ja za każdym razem proszę, abyś sformułował pytanie do referendum Demokracja bezpośrednia polega na udziale społeczeństwa w referendach i odpowiadaniu na pytania ZADAJ TO PYTANIE > wie także że wartość obowiązującego podatku chcę zliczać medianą decyzji wszystkich podatników. To może oznaczać praktycznie nawet i zerowe podatki od własności o ile taka będzie wola większościMedianą nie można wyrazić jednocześnie kwoty podatku, progresji i progów podatkowych. Jestes z zawodu ekonomistą, na tyle matematykę powinieneś znać > i mój indywidualny 1% nie będzie miał tu żadnego znaczeniaAle, powtórzę, rozmawiamy o TWOJEJ koncepcji > - rozmawialiśmy z Szarleyem wielokrotnie także i o tym, że opodatkowana własność istotnie potanieje względem wartości wynagrodzeń ...Wg moich postulatów pojawia się ... obowiązek wyzbycia się wszelkiej własności przez państwo ...To łącznie stanowi ogromną presję na wyzbywanie się własności a zatem istotnie wpłynie na jej wartość.Czyli: buduj piekarnię za milion, a będzie warta tysiąc. Krystkonowi budować się nie chce, bo od tego rączki bolą, więc proponuje system, w którym tanie będą domy wybudowane przez innych > - wielokrotnie z Szarleyem rozmawialiśmy już o mojej propozycji zmiany sposobu kreacji pieniądzaNie rozmawialiśmy, to był Twój monolog > Choć muszę przyznać Szarleyowi, że w dłuższej perspektywie pieniędzy z kreacji nowych jednostek pieniężnych w związku ze wzrostem wyceny własności może zabraknąć na wysokie podatki a zatem niezarabiający emeryt i z niską emeryturą mógłby utracić własność domu w moim modelu.Q.E.D. > Ale taka jest kolej rzeczy. Rodzą się nowi ludzie i mają ogromne potrzeby, których niezaspokojenie deprymuje ich i antagonizuje całe społeczeństwo. Starzy ludzie nie mogą od tak po prostu zachować wszystkich swoich przywilejów.Q.E.D. Czekam na pytania do referendum |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków | Szarleyu robię w fabryce od świtu do wieczora od półtora roku bez jednego wolnego dnia pracy bez jednego dnia chorobowego. Przepracowałem okolo 30% weekendów w tym czasie. Praca, po której padasz na twarz zryty tak, ze nie masz bladego pojęcia jak jeszcze zrobić coś dla dzieci w domu, których nie spotykasz bo kiedy wychodzisz śpią i kiedy wracasz śpią. Praca bez żadnych zabezpieczeń zdrowotnych czy emerytalnych. Prawie całe wynagrodzenie pochłania czynsz za mieszkanie należące do grupy kapitalistów, którzy posiadają w Niemczech jeszcze 1.000.000 takich mieszkan. Jesli nic nie zmieni się nigdy nie będę właścicielem domu, w ktorym mieszkam a zatem będę niewolnikiem innych ludzi. Zgadza się - rączki bolą od zapieprzu na cwaniaków, którzy ułożyli świat pod siebie i zamierzają w spokoju nad nim panować aż do śmierci. |
#88 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków | > Szarleyu robię w fabryce od świtu do wieczora od półtora roku bez jednego wolnego dnia pracy bez jednego dnia chorobowego. Przepracowałem okolo 30% weekendów w tym czasie.12 godzin na dobę, (+weekendy) mając minimum 8,5 Euro za godzinę i Kindergeld przekraczający płacę niemal każdego polskiego robotnika. Z tego wynika że... zarabiasz więcej ode mnie, a ja się mam za zamożnego człowieka > Praca bez żadnych zabezpieczeń zdrowotnych czy emerytalnych.Kłamiesz, już Ci to Rafał udowodnił > Prawie całe wynagrodzenie pochłania czynsz za mieszkanie należące do grupy kapitalistów,1 Kłamiesz. Dostajesz dodatek socjalny do czynszu, już Ci to Rafał wyliczył 2 Kłamiesz. W Berlinie nie ma mieszkań tak luksusowych, żeby trzeba było na nie wydać ponad 15 tysięcy złotych miesięcznie, a jeśli takie wynajmujesz to je zmień na tańsze > Jesli nic nie zmieni się nigdy nie będę właścicielem domu, w ktorym mieszkam a zatem będę niewolnikiem innych ludzi.Polskie społeczeństwo dało Ci kapitał w postaci wykształcenia, niemieckie zapewnia wysoki socjal i godnie płatną pracę - jeśli nie wystarcza na dom, wybacz, Twój wybór, to nie jest powód żeby zabierać dom polskiemu listonoszowi, który miesięcznie zarabia tyle ile Ty w 4 dni (bez Kindergeldu) Nie musisz mieć domu żeby nie być niewolnikiem. 1 Ja nie byłem niewolnikiem kiedy mieszkałem w wynajętym mieszkaniu. 2 Mając dochód na poziomie 10-krotnego dochodu polskiej salowej wstydziłbyś się epatować swoją biedą Ot paniczyk nie ma na kawior to narzeka że biedny Rączki raz zabolały to zawiści innym pracy na Syberii Nadal czekam na projekt pytania do referendum |
#89 -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków | Przestań zmyślać. Usprawiedliwiający dochody kapitałowe znalazł się, bo mu wygodnie posiadać wielki dom bez żadnych podatków od posiadania wybudowany cudzymi rękami. Choć nie wróć, w twoim głębokim przekonaniu to ty wybudowałeś ten dom, takim zresztą pojęciem posługujecie się w komunikacji z innymi "postawiłem dom" co w rzeczywistości oznacza doglądałem robotników czy nie opieprzaja się. W kwestii określenia podatków, o którą pytasz nie powinno być żadnego referendum a jedynie funkcja elektronicznego portfela. Przypomnę, ze wg moich postulatów indywidualna decyzja o wysokości podatków ma być publicznie jawna. Przelewając gotówkę do cudzego portfela poznasz nie tylko stan cudzego portfela co także wysokość podatków jakie określił właściciel portfela. |
#90 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Podatek VAT - sposób na dojenie biedaków | > Przestań zmyślać.To raczej do Ciebie. W Berlinie nie ma niewolnictwa, a dochody jakie policzyłem to MINIMUM > Usprawiedliwiający dochody kapitałowe znalazł się,Kłamstwo i konfabulacja > bo mu wygodnie posiadać wielki domWielki? Skąd wiesz? Tylko Twoja projekcja tak jak z lotami biznesklasą na Syberię > bez żadnych podatków od posiadaniaKłamstwo, płacę podatki od posiadania domu. Zarzut niepłacenia podatków jest zarzutem przestępstwa Udowodnij lub PRZEPROŚ > wybudowany cudzymi rękami.Ty jak rozumiem sam sobie buty szyjesz? Chleb pieczesz i prąd wytwarzasz? > Choć nie wróć, w twoim głębokim przekonaniu to ty wybudowałeś ten dom, takim zresztą pojęciem posługujecie się w komunikacji z innymi "postawiłem dom" co w rzeczywistości oznacza doglądałem robotników czy nie opieprzaja się.Znów wiesz o mnie coś czego sam nie wiem? Sporo sam zrobiłem, to czego nie umiem powierzyłem fachowcom, godnie wynagrodzonym > W kwestii określenia podatków, o którą pytasz nie powinno być żadnego referendum a jedynie funkcja elektronicznego portfela.Chcesz bezpośredniej demokracji bez referendum? z jakąś "funkcją elektronicznego portfela." Co to za nierealistyczny bełkot? > Przypomnę, ze wg moich postulatów indywidualna decyzja o wysokości podatków ma być publicznie jawna. Przelewając gotówkę do cudzego portfela poznasz nie tylko stan cudzego portfela co także wysokość podatków jakie określił właściciel portfela.Czyli każdy sam sobie określa podatki. Bez kometarza |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|